Autor: adulta
· 27 styczeń 2012 ·
460 odsłon Rozdział I
Był początek września. Zaczynałam właśnie szkołę i miałam być pierwszy dzień w trzeciej klasie gimnazjum. Wstałam wcześnie rano i najpierw zajrzałam do poczty. Wśród innych listów znalazłam list od Zbyszka! Napisał, że udało się przekonać właściciela i dzisiaj wieczorem będzie mój debiut w klubie! Powiedział mi żebym się właściwie przygotowała, bo będzie kilka bardzo ważnych osób, które przychodzą specjalnie dla mnie!
Najpierw się spięłam i przestraszyłam - rozmawiałam na czatach ze Zbyszkiem o mojej fantazji streapteasu, ale było to takie dalekie i nierzeczywiste. Pozwalało mi potem, w nocy głaskać się po piersiach, biodrach, udach wspominając słowa Zbyszka, jak to jestem podniecająca, jak faceci będą napaleni na widok moich piersi wyłaniających się spod bluzki.
Natomiast teraz to miało stać się rzeczywistością! Miałam wejść na scenę w jakimś tajnym klubie erotycznym i tańcząc przed mężczyznami pozbywać się kolejno bluzki, spódniczki staniczka i majteczek...
Myśl o tym zaczęła mnie ponownie podniecać. ...
czytaj całość >> Autor: Amelia
· 26 styczeń 2012 ·
1591 odsłon Kinga z założonymi rękoma czekała, stojąc pod tą samą brzozą, co zwykle. Od czasu do czasu odganiała od siebie latające dookoła owady. Spojrzała na zegarek. Było już pięć minut po czasie. To jeszcze nic takiego, każdy ma swoje regularności. Ponownie wyjrzała na leśną dróżkę i nikogo nie zauważyła. Ścieżka nie była dobrze widoczna wśród drzew. Tworzyły ją dwa ugniecione ślady miejscami pozbawione trawy, powstałe najprawdopodobniej przez przejeżdżające niegdyś samochody. Trawa pośrodku sięgała kolan, już dawno nikt tędy nie jeździł.
Doskonale znała te trasy. Odkąd wyrosła na tyle, by rodzice puszczali ją samą poza dom, często chodziła leśnymi ścieżkami. Zwłaszcza w okresie liceum, gdy chciała zebrać myśli i odpocząć w samotności. Najprzyjemniej czuła się późnym latem, na skraju jesieni. Z reguły nie zabierała ze sobą nikogo. Próbowała raz czy dwa, lecz jej przyjaciółki nudziły się po 20 minutach i chciały wracać. Dla wielu osób las nie jest wybitnie rozrywkowy. ...
czytaj całość >>Autor: Vamqir
· 26 styczeń 2012 ·
1485 odsłon Damian Version
Gdy wracałem do domu, serce waliło mi jak młot "Musimy porozmawiać..." Te słowa wzbudziły we mnie taki strach, że ledwo się kontrolowałem, by nie wybuchnąć płaczem przy tych wszystkich ludziach, którzy mnie mijali. *Czyżby chciała ze mną zerwać...? W sumie nie zdziwiłbym się tak bardzo, w końcu nie jestem przepiękny, krocze zawierało dużo mniej mięsa, niż w statystycznym filmie porno. Nigdy nie narzekała, zawsze leżała zadowolona po stosunku, ale skarżenie się przy kochanku to czysty absurd, nie powiedziałaby mi tego prosto w twarz. No ale tak po prawie roku? Może znalazła sobie kogoś innego, zakochała się na prawdę.* W paskudnym nastroju wszedłem do domu.
Od progu uderzył mnie ostry zapach pieczonego kurczaka - mojej ulubionej potrawy szykowanej przez nią oraz jednej z niewielu, którą potrafiła dobrze przyrządzić. *To na przeprosiny...* Przeszło mi przez głowę, a do oczu napłynęły łzy. Mimowolnie otarłem je, kciukami zagłębiając się pod okulary, ...
czytaj całość >> Autor: Radeck
· 24 styczeń 2012 ·
6414 odsłon Podobno jak byliśmy mali, to z siostrą byliśmy grzecznymi dziećmi, zawsze bawiliśmy się razem, ale to, co ja pamiętam, wtedy, gdy byłem już trochę starszy, to były zawsze konflikty i kłótnie, bo nie pozwalałem na to, by o dwa lata starsza siostra mną rządziła.
Chodziłem wtedy do technikum, moja siostra Grażyna i jej koleżanki ukończyły już 18 lat i uważały się za dorosłe, a mnie traktowały jak smarkacza.
Nasi rodzice pojechali na pogrzeb wujka i mieli tam, u wujostwa, jeszcze zostać przez weekend. Grażyna zaprosiła swoje koleżanki, i urządzały sobie u nas imprezkę.
Ucieszyłem się nawet, że spędzę wieczór w towarzystwie pięknych dziewczyn. Szczególnie Dorota mi się podobała. Jej śliczna buźka z piegami na nosie, śliczne rude włosy, i te jej krągłości, nie to, co te inne chudzielce. Nie, gruba nie była, miała tylko, czym oddychać i na czym siedzieć. Mnie się bardzo podobała.
czytaj całość >>
Autor: Zoso
· 20 styczeń 2012 ·
2485 odsłon Miękkie kutasy pozostaną miękkimi - wyszeptałem do swojego odbicia w oknie dopalając kolejną zapałkę, którymi maniakalnie bawiłem się po dwudziestej pierwszej. W tle leciał mi jakiś psychodeliczny rock na przemian z dźwiękami w wiedźmińskim stylu - kochałem świat Sapkowskiego.
Było jakoś tak przed bezpośrednim rozbłyskiem księżyca (chyba dochodziła dwudziesta druga), bramy mojej nocy zaczęły się powoli otwierać w rytm podniecających bębnów wróżących orgię za pięć dwunasta. Orgię moich myśli i przypadkowych spotkań, orgię zastanowień i przemyśleń - codziennych walk, orgię moich potajemnych żądz.
Nakarmiłem kota, zgasiłem światło i wyszedłem w mrok miasta Iks. Delikatnie mżyło, jednak uwielbiałem taką pogodę, włócząc się w długim płaszczu od baru do baru, nie odpowiadając na uśmiechy, deptając swój telefon i wszystkie przychodzące wiadomości, wypijając jeden kieliszek najtańszej wódki w każdym z pubów - mając gdzieś olśnienia, zauroczenia, emocje i życie. Kochałem deszczową pogodę, deszczową pogodę w styczniowym Iks, to był już trzeci ...
czytaj całość >>