pokatne.pl na facebookupokatne.pl na twitterzepokatne.pl na google+
Masz konto?

Zapomniałeś hasła?

Nie masz konta? Zarejestruj się!

29 lipca 2014
witamy
Witamy wszystkich wielbicieli oraz wielbicielki pokątnych, ale przede wszystkim ciekawych i podniecających opowiadań erotycznych, artykułów dotyczących szeroko pojętej ars amandi, a także naturalnego, kobiecego wdzięku w naszej galerii aktu.
galeria aktu
Starannie wyselekcjonowany zbiór aktów z archiwów najpopularniejszych serwisów prezentujących kobiece akty.
opowiadania erotyczne
Pseudoliteracki, a może coraz częściej erotyczny zbiór tekstów tworzonych pokątnie przez naszych czytelników już od 10 lat!

Witajcie!


Pomimo dużego zainteresowania i faktu, że od momentu powstania tego serwisu minęło już naprawdę sporo czasu, to wciąż mamy nadzieję, że odważycie się i prześlecie nam swoje opowiadania, które rozgrzeją wszystkich czytelników. Jeśli więc wasze głowy zaprzątają jakieś interesujące historie lub posiadacie jakieś własne opowiadania erotyczne, to koniecznie napiszcie do nas.

Uwaga! Nadesłane teksty podlegają moderacji. Dodanie opowiadania nie oznacza automatycznie jego publikacji!
Opowiadania słabe, pełne błędów, bez polskich znaków lub teksty zbyt krótkie (poniżej 5000 znaków) nie będą przez nas publikowane.

Opowiadania można zgłaszać na dwa sposoby: po zalogowaniu należy skorzystać z opcji 'dodaj tekst' w menu profil użytkownika (zalecane) lub po prostu przez nadesłanie tekstu niesformatowanego w postaci maila. Format: tekst, word lub open office.

Redakcja Pokatne.pl
redakcja@pokatne.pl
Czat

Opowiadania erotyczne

2
!!!
9.0
nowość

"Wiktoriańska dyscyplina"


Autor: Xenka · 29 lipca 2014 · 660 odsłon
Wiktoriańska dyscyplinaDługie, ciężkie kotary sprawiały, że do pomieszczenia dostawało się niewiele światła, chociaż dzień zdawał się być pogodny i słoneczny. Samotne promienie popołudniowego słońca nieśmiało prześwitywały pomiędzy zasłonami, oświetlając słabo dużą izbę o wysokim suficie.
Pokój urządzony był bardzo wykwintnie. Masywne, zdobne meble wykonane z dębowego drewna zajmowały większość przestrzeni. Znajdowało się tutaj łoże z baldachimem dla dwóch osób; rzeźbiony, elegancki sekretarzyk; stolik nakryty jasnym płótnem i stojące lustro oraz kanapka obita czerwonym materiałem.
Sypialnia panny Dashwood zaaranżowana była ze smakiem i, należy to podkreślić, przepychem, znamiennym dla arystokracji drugiej połowy XIX wieku.
Uważny obserwator odnotowałby jednak, że kimkolwiek była właścicielka tej sypialni, a także całego dużego domu urządzonego w podobnym stylu, nie mogła uchodzić za bogobojną i moralną kobietę. Cóż powiedziałby ktoś, kto ujrzałby w salonie fortepian i stolik do kart, których nogi nie zostały przykryte, obrażając uczucia i moralność większości eleganckich panien? Cóż oznaczało łoże dla dwóch osób w domu niezamężnej kobiety? I cóż, na dobrego Boga, rzekłby gość, widząc, że gorset panny Dashwood leży beztrosko rzucony na stołek przy stoliku w sypialni, czyniąc pomieszczenie niemożebnym do oglądania przez osoby o wysokiej moralności?
A jednak - panna Dashwood cieszyła się szacunkiem i poważaniem w towarzystwie. Znana w Londynie jako kobieta wyzwolona, nierzadko podejrzewana o przynależność do ohydnego ze wszech miar ruchu sufrażystek, potępianych przez każdego dżentelmena, starszą osobę oraz pannę. Mimo tego, posiadając duży majątek, doskonałą ogładę i miłą aparycję, panna Dashwood była uważana w towarzystwie i często zapraszana do najlepszych domów w Londynie.
Panna Elizabeth Dashwood, ciemnowłosa kobieta ... czytaj całość »
Pobierz e-booka z tym opowiadaniem:   ePub   mobi
1
!!!
7.3

"Miłości (IV). Impreza z niespodzianką"


Autor: Amanda Ero · 26 lipca 2014 · 2795 odsłon
Miłości (IV). Impreza z niespodziankąAula powoli wypełniała się studentami. Kuba jak zawsze wcisnął się w kąt na samej górze. Niezbyt interesowały go zawiłości analizy matematycznej, i zapewne by się urwał z niezrozumiałego wykładu, gdyby nie nadzieja na spotkanie Luizy. Czy też raczej... ujrzenie. Nie spotykali się. Nie wymieniali nawet grzecznościowych powitań. Aula była duża, słuchaczy mrowie. Jak mogłaby go choćby zauważyć...? Nie miał ani urody, ani pewności siebie, ani pieniędzy. Czym mógłby jej zaimponować?
Stała na schodach z grupką przyjaciółek. Paplały coś, ćwierkały jak wróbelki, Kuba ze swojego miejsca nie słyszał słów. Oczywiście Luiza grała pierwsze skrzypce, otoczona mniej głośnymi koleżankami wypełniała swoją osobą najbliższą przestrzeń. Ubrana i umalowana adekwatnie do swojej pozycji, musiała zwracać uwagę. Z obserwacji i podsłuchanych rozmów Kuba wiedział, że ma wielu rywali. Nawet nie śmiał myśleć, że wybrałaby akurat jego, co mógłby jej ofiarować?
Chyba tylko szczere uwielbienie i bezgraniczne oddanie. Zrobiłby dla niej wszystko, wystarczy że księżniczka kiwnie palcem, a on jako jej sługa stawi się na wezwanie niczym wierny pies i z ukłonem przysięgnie, że spełni każde żądanie. W zamian za odrobinę przychylności, jedno uprzejme spojrzenie, cień uśmiechu...
Nagle, jakby za sprawą niewidzialnej dobrej wróżki, Luiza spojrzała w stronę Kuby. Mógłby przysiąc, że na moment zatrzymała na nim wzrok. Pochyliła się lekko i szepnęła coś koleżankom. Zamilkły na chwilę i chociaż żadna nie odwróciła się, poczęły kręcić się niespokojnie, jakby ledwie się powstrzymywały.
Wykładowca zajął już miejsce za pulpitem i przez mikrofon poprosił o ciszę, więc Luiza usiadła i zniknęła Kubie z oczu. Zdążył jeszcze pochwycić krótkie ... czytaj całość »
Pobierz e-booka z tym opowiadaniem:   ePub   mobi
!!!
7.6

"Taxi"


Autor: KALIOPE · 18 lipca 2014 · 8080 odsłon
TaxiJak zawsze nic nie mówiąc, otworzył Jej drzwi taksówki. Posłała mu zagadkowy uśmiech i usiadła na tylnym siedzeniu czekając, aż zajmie miejsce obok niej. Jednak On miał inne plany. Zatrzasnął drzwi taksówki i usiadł za kierownicą. Ukryła małe zdziwienie i z dziarskim uśmiechem patrzyła prosto przed siebie nie racząc go ani jednym spojrzeniem.
Wyglądał jak zazwyczaj. Nieziemsko męski, silny i poruszający się niczym kot. Uwielbiała te anonimowe spotkania, gdy brał ją mocno w najróżniejszych miejsca i jeszcze bardziej dziwnych porach. Byli nastawieni na dobrą zabawę, bez dodatkowych słów, pytań i zobowiązań.
Czuła w środku znane już sobie niespokojne wyczekiwanie. Drżała a jej ręce jak zawsze lekko wilgotniały na myśl o przyszłym nieznanym. Nie tylko dłonie miała wilgotne. Nie potrafiła spokojnie wysiedzieć, gdyż czuła niesamowite podniecenie. Musiała mocniej ścisnąć uda i lekko się poruszyć. Natychmiast wyłapała jego spokojne, odbijające się w lusterku, spojrzenie.
Jak On mógł być tak opanowany? Lecz ta pewność siebie jakże była podniecająca. Zawsze czuła, że to On trzyma wszystko w swoich rękach. On ma kontrolę a Ona jest bezpieczna. Ufała mu i zawsze wychodziła na tym zwycięsko. Obserwowała grę muskularnych barków i poczuła jak jej sutki twardnieją.
Sięgnęła ręką do nagiej szyi. Palcem przeciągnęła od nasady brody, aż po górą krawędź sukienki. Nie potrafiła oderwać wzroku od opalonej, wielkiej ręki, która tak pewnie zmieniała biegi. Zatrzymała się na chwilę a później wiedząc, że Ją bacznie obserwuje, przejeżdżała zmysłowo po krawędzi atłasu. Zatrzymał się na światłach i z lekko uniesioną brwią spoglądał na tylną kanapę ... czytaj całość »
Pobierz e-booka z tym opowiadaniem:   ePub   mobi
4
!!!
8.7

"Mój porucznik (II)"


Autor: KALIOPE · 15 lipca 2014 · 3478 odsłon
Mój porucznik (II)W ekspresowym tempie zawiązałem muchę i wyskoczyłem z auta. Nie potrafiłem oderwać oczu od jej pięknej twarzy. Miała ogromne niezwykle turkusowo-szare oczy, których głębia prawdopodobnie potrafiła pochłonąć zwykłego śmiertelnika. Miały wyrazistą oprawę dwóch ciemnych łuków brwi. A jej usta, były niczym wilgotne płatki róż o idealnej proporcji. Czarne niczym atrament włosy związane zostały na karku i jaśniały swoim własnym zdrowym blaskiem. Stanąłem obok niej i z niemym zachwytem patrzyłem i patrzyłem i patrzyłem. Z rozbawieniem obserwowałem jej widoczne zmieszanie, to jak szybko poprawiła swój indyjski szal. Patrzyła to na mnie to na swojego dziadka, który nie przestawał mówić.
- Dziadku, czy Twój znajomy mógłby zanieść moje walizki do bagażnika? – Powiedziała prostując się i całkowicie odwracając ode mnie.
- Chaaya, ależ to...
- Oczywiście panno Chaayo, z przyjemnością. – Odpowiedziałem szybko, przerywając Benowi.
- Ale...
- Ben, czy nie po to tutaj przyjechałem? – Zapytałem szybko, modląc się w duchu, aby stary spryciarz mnie nie zdradził.
Widziałem jak się zastanawia, upuszcza podniesioną rękę i poddaje mojej woli. Kiwnąłem lekko głową i posłałem mu niezauważalny uśmiech.
- Dobrze, idź jeśli taka twoja wola, cokolwiek miało by się stać.
Lekko się ukłoniłem i z godnością poszedłem po bagaż. Gdy tylko dotknąłem pierwszej walizki, znów poczułem ten orientalny i charakterystyczny zapach Chaay i Indii, który ze sobą przywiozła. Był on delikatny, lecz z własną charyzmą i niepowtarzalnością. Coś podobnego, ja porucznik jednej z największych londyńskich jednostek przestaję myśleć jak zdrowy na umyśle człowiek. Cóż za kobieta! Ile ona ... czytaj całość »
Pobierz e-booka z tym opowiadaniem:   ePub   mobi
5
!!!
8.9

"Mój porucznik (I)"


Autor: KALIOPE · 14 lipca 2014 · 4082 odsłon
Mój porucznik (I)- Poproszę jeszcze raz szkocką z lodem. – Uniosłem palec i zwróciłem się do barmana.
Odwróciłem głowę i spojrzałem na jedyny obiekt wart uwagi. Przymrużyłem oczy i tylko patrzyłem... tak pięknie tańczyła a ja zalewałem się przy barze. Znów spojrzałem na wspaniały ruch falistej sukienki, która muskała jej smukłe nogi. Kremowy kolor materiału podkreślał miodową opaleniznę. Stopy w delikatnych sandałkach lekko tupały o marmurową posadzkę ogromnego tarasu w rytm The Righteous Brothers - Unchained Melody. Gęste blond loki kołysały się lekko na boki. Szeroki biały uśmiech, który posłała w odpowiedzi swojemu partnerowi odbił się lekkim ukłuciem zazdrości w moim sercu. Prezentowała wszystko czego pragnąłem i jednocześnie była całkiem niedostępna. Skrzywiłem się gorzko.
Krótkie proszę wypowiedziane przez barmana odwróciło moją uwagę. Nie miałem ochoty pić. Normalnie nie piłem, ale to nie była dla mnie normalna sytuacja. Boże Święty pragnąłem narzeczonej mojego brata! To nie powinno się zdarzyć. Zdarzyło się jednak, a ja nie zamierzałem nic z tym robić. Nie jednokrotnie wyrzekałem się przyjemności by rodzinne nazwisko jaśniało białym światłem w biznesie i całym londyńskim towarzystwie. Byłem starszy i powinienem umieć trzymać pragnienia na wodzy.
- Do jasnej cholery Regan uspokój się. – Bąknąłem pod nosem i głęboko odetchnąłem. Sięgnąłem po szklaneczkę i jednym haustem opróżniłem zawartość. W tym samym czasie muzyka ucichła.
Obróciłem się zaciekawiony i spojrzałem na moją mamę, która uniosła w górę kieliszek z szampanem, otoczona zebranymi gośćmi. Czyżby toast dla narzeczeństwa? Prawdopodobnie byłem jedyną osobą w towarzystwie, która zachowywała się jak na stypie a nie ... czytaj całość »
Pobierz e-booka z tym opowiadaniem:   ePub   mobi
Najlepsze opowiadania erotyczne na ebookach

Najnowsze galerie

Elle
23/07/2014

elle_th.jpg
Gyana
16/07/2014

gyana_th.jpg
Divina
9/07/2014

divina_th.jpg
Erika
3/07/2014

erika_th.jpg

Ostatnio poruszane tematy na forum

  Temat Odpowiedzi Ostatni post
Forum folder Poczytałbym ja to...
Pomysły i inspiracje
20 Skinny
24/07/2014 18:17
Forum folder polskie znaki
Warsztat
0 Evora
10/04/2014 13:33
Forum folder Konkurs!
Warte polecenia
0 laid_back
4/04/2014 14:33
Forum folder Opowiadania przeczytane
Sprawy techniczne
4 laid_back
21/03/2014 21:02
Forum folder Jak oczarowac ukochana dziewczyne
Miłość, uczucia, problemy...
5 samanthaJONES
31/01/2014 23:52

Przegląd prasy:

"Elementarz kobiecego orgazmu"


10 lipca 2014 · 145 odsłon
Dużo mówi się o kobiecym orgazmie. O tym, że to wszystko siedzi w głowie, że nasze uszy i oczy też są strefami erogennymi, że potrzebujemy zarówno gry wstępnej jak i afterplay.

Cały artykuł dostępny na stronach serwisu natemat.pl
Kto tak naprawdę potrafi bez wstydu i zażenowania rozmawiać o seksie? Z jakiegoś powodu boimy się, że zostaniemy ocenieni, że „te sprawy" lepiej zostawić w sypialni. Trochę mnie ta pruderia przeraża, bo okazuje się, że wiele osób nawet nie wie, jak nazwać swoje własne narządy. Dzisiaj więc o słodkich szparkach, pierożkach i czcigodnym Wacławie.

Cały artykuł dostępny na stronach serwisu natemat.pl
Czy to wszystko tylko instynkty? Czy doświadczony kochanek, to kochanek lepszy? Jaka praktyka czyni mistrza? Nie odpowiadam na te pytania jeszcze dziś. W następnej części mojego seksualnego cyklu odpowiedzą na nie specjaliści. Dziś tylko rozprawiam „jak jest” i jak może być.

Cały artykuł dostępny na stronach serwisu natemat.pl
pokatne.pl logo

Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pokatne.pl korzysta z plików cookies

Używamy cookies w celu gromadzenia danych statystycznych, emisji reklam oraz prawidłowego funkcjonowania niektórych elementów serwisu. Pliki te mogą być także umieszczane na Państwa urządzeniach przez współpracujące z nami firmy zewnętrzne. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji w Polityce prywatności.