Subskrypcj@
Ostatnie komentarze
- Łysy: "Angelique d'Audiffret-Pasquier (VII)"
Kiedy kolejne części? ;p - sisi: "Wakacje Ali"
super rzeczywiście brakuje ciągu dalszego i w ogóle to powinna być taka paruczęściówka. - misiekph: "Edukacja Aleksandra (III)"
ciekawe... ale troszke jakby wymuszone chęcią szybkiego zakończenia sprawy... może się mylę. pozdrowienia dla autora. p.s. niezłe perełki masz na swoim koncie - MIKA: "Wizyta Kaśki (II)"
W pierwszej części jest Kaśka i Julka a w drugiej, Kaśka i Jolka... Fantazje facetów... dobrze wiem, że to wszystko ściema... Chciałbyś tylko żeby tak było!! - misiekph: "Edukacja Aleksandra (III)"
no... pojechane...
Anna nie wiedziała co się z nią dzieje. Nie wiadomo skąd w jej głowie zaczął rozbrzmiewać jednostajny szum. Był cichy, ale niezwykle denerwujący. Świat przed jej oczami falował, a kształty mebli rozmazywały się. Oczy przesłaniała coraz gęściejsza mgiełka. Anna zachwiała się jak pijana. Upadłaby, gdyby nie przytrzymała się kurczowo oparcia. Nogi jej robiły się jednak coraz słabsze. Uginały pod nią kolana. Osunęła się na podłogę.Gdy otworzyła oczy leżała całkiem naga na rozłożonym pod nią prześcieradle. Z jej prawej strony stały trzy nagie postacie. Jedna kobieca, a po obu jej stronach mężczyźni. Ten wyższy był wyraźnie starszy. Anna oceniła go na dobiegającego pięćdziesiątki. Miał krótko przystrzyżone blond włosy, był barczysty, pod skórą prężyły się zwoje mięśni. Jego członek był bardzo duży. Nie widziała jeszcze takiego. Nie osiągnął jeszcze pełni erekcji, ale budził podziw. Ogólnie bardzo się Annie podobał. Młodszy był jego kopią. Miał nie więcej niż osiemnaście lat. Może nawet mniej. Hormony musiały buzować w nim dość ostro, bo jego penis stał na baczność, twardy jak pal.
Kobieta miała kruczoczarne włosy, duże, nieco obwisłe piersi, potężnie owłosioną cipkę. Zaczynała nieco nabierać ciała. Brzuszek kobiety był już wyraźnie zaznaczony, ale nie stanowił problemu. Mogła się niejednemu młodemu spodobać i mogłaby na pewno niejednego młodego spocić. Anna podniosła się.
Otoczyli ją. Kobieta zrobiła pierwszy krok i pocałowała Annę w usta. Anna nie odwzajemniła pocałunku. Kobieta pocałowała więc ją namiętniej. Objęła w pasie i mocno przyciągnęła do siebie. Na ten znak mężczyźni też się zbliżyli. Ten starszy stanął z tyłu kładąc dłonie na biodrach Anny i mocno przywarł do nich. Młodszy stał nieco z boku zawzięcie maltretując swojego ptaka. Oparł tylko wolną dłoń o jej ramię. Anna dość gwałtownie wyciągnęła ręce przed siebie chcąc zarzucić je na szyję kobiety. Zrozumieli to jednak opatrznie i każde z nich cofnęło się krok do tyłu. Anna obracała się powoli wokół własnej osi. Dostrzegała seksualny głód w ich oczach. Sama też coraz bardziej podniecała się. Jej wzgórek łonowy płonął. Robiła się wilgotna.
Wszelkie opory puściły. Nagle Anna poczuła się po prostu wolna. Nic i nikt nie był w stanie jej zatrzymać. Jakby oszalała w jednej chwili. Rzuciła się w wir namiętności. Podniecała się coraz bardziej i bardziej. Wilgoć spomiędzy jej ud wypływała obfitym strumieniem. Rozpaliła się cała ich czwórka. Wygłodniali rzucili się na siebie. Kotłowali się na podłodze. Ogień i żar posuwał ich do coraz to nowych pomysłów i wymyślniejszych pozycji. Jęki rozkoszy utworzyły mistyczną symfonię, która wypełniła przestrzeń. To wszystko było zadziwiające i cudowne. Anna robiła to, o czym wcześniej nawet by nie pomyślała. Bo czy ktoś potrafiłby ją namówić do pieszczot z kobietą? Czy odważyłaby się ssać jednocześnie dwa potężne fiuty i to tak bardzo zachłannie? Czy pozwoliłaby sobie na jednoczesną penetrację pochwy i odbytu? Czy w ogóle byłaby zdolna do takiego zapomnienia się i zatopienia w ekstazie? Sama siebie nie poznawała, ale z każdą chwilą chciała mocniej, ostrzej, szybciej, aż do bólu, bez tabu, bez zahamowań, bez litości... Tak... tak... tak... tak... Nic innego nie było w tej chwili ważne i nic się nie liczyło....





