Masz konto?

Zapomniałeś hasła?

Nie masz konta? Zarejestruj się!

5 wrzesień 2010

Galeria aktu

Opowiadania




0

"Lisica"


· Autor: rzygacz · 24 sierpień 2010 ·  
LisicaPrzez zarośla przedziera się samotny myśliwy. Nie należy on do żadnego z tutejszych plemion. Fomoriańscy pasterze, pozbawieni swojego stada, cierpią klęskę głodu i zapuszczają się w poszukiwaniu mięsa dalej w las, niż kiedykolwiek przedtem.
Szerokie kopyta wybijają rytm na omszałych kamieniach. Na głowie podwójnie zakrzywiony róg, okrywany coraz gęstszą siateczką pajęczyn zrywanych spomiędzy gałęzi mijanych drzew. Jedyne oko lustruje okolicę, wypatrując ściganego zwierzęcia. Jedynym elementem ubioru jest kurtka z owczej wełny, która nie zakrywa porośniętych gęstym futrem nóg i genitaliów, a jeszcze bardziej uwidacznia poprzez kontrast jasnej wełny i ciemnej sierści.
Nagle pomiędzy drzewami majaczy rudy zarys lisiego ogona. Szybki rzut włócznią. Szlag! Chybiony. Idę w tamtym kierunku, by odzyskać włócznię. Potykam się o korzeń, ... czytaj całość >>
941 odsłon
Edukacja AleksandraBudzik zadzwonił natrętnie, przerywając sen. Budził się z niechęcią, czując piasek pod powiekami. Za oknem szarzało, pierwsze błyski wschodzącego słońca rozjaśniały ustępującą noc. Zapowiadał się ciepły, kwietniowy dzień, choć Aleksandra wcale to nie cieszyło. Jego złość powróciła. Złość, która siedziała w nim od dłuższego czasu. Złość, która miała przynajmniej kilka przyczyn. Złość, którą chciał z siebie wyrzucić.

Żigolak - to była pierwsza przyczyna. To słowo towarzyszyło mu od dłuższego czasu. Wbiło się w jego głowę i nie chciało stamtąd wyjść. Żigolak - męska prostytutka, zaspokajająca starsze kobiety. Tak powiedziała o nim Marzena, w sobotę, w klubie studenckim. Siedziała z trzema obcymi żulami, jakich wielu kręciło się po osiedlu akademickim w trakcie juwenaliów, lekko ... czytaj całość >>
1216 odsłon
0

"Wakacyjna dniówka"


· Autor: jammer106 · 15 sierpień 2010 ·  
Wakacyjna dniówkaRok 1989. Okres przemian w Polsce. Lecz co to mnie wtedy obchodziło. Miałem osiemnaście lat. W tym wieku nie myśli się o przemianach ustrojowych. Jak każdy nastolatek potrzebowałem pieniędzy. Myślałem o wyjeździe nad morze lub w góry. To jednak kosztowało a rodzice jak to rodzice, nie za bardzo skłonni byli sypnąć groszem. Nastał początek wakacji i razem z kolegami rozpoczęliśmy poszukiwania w miarę dobrej pracy dorywczej. Najszybciej można było znaleźć robotę w gospodarstwach rolnych. I tam też uderzyliśmy. Chodząc od domu do domu w końcu trafiliśmy na ofertę pracy w szklarni przy pomidorach. Zadowoleni przyszliśmy kolejnego dnia i rozpoczęliśmy harówkę. Tak, harówkę gdyż w szklarni po paru godzinach temperatura dochodziła do poziomu afrykańskiego i ... czytaj całość >>
2273 odsłon
0

"Wizja (IV)"


· Autor: darjim · 14 sierpień 2010 ·  
Wizja (IV) - pokatne.plWokół panowała niczym nie zmącona cisza i spokój. Jacek uwielbiał takie chwile, gdy za oknem ucichał uliczny gwar, on zostawał sam w domu i nikt nie zakłócał jego erotycznych wizji, którym oddawał się bez opamiętania. Nie czuł wówczas obawy, że ktoś brutalnie w nie wtargnie i sprowadzi go całkiem nagiego na ziemię. Czuł się w tych chwilach naprawdę wolny. Był sobą. Był w swoim cudownym świecie... Mimo, że nie było takiej potrzeby, zamknął drzwi do swego pokoju. Rozebrał się do naga. Z samego dna szuflady swego segmentu wyciągnął damskie, koronkowe stringi w kolorze kawy z mlekiem, które "zakosił" kiedyś z bieliźniarki. Należały one z pewnością do Agaty, jego siostry, bo Mama takich ... czytaj całość >>
978 odsłon
0

"Mandat Anny"


· Autor: latarnia_morska · 12 sierpień 2010 ·  
Mandat AnnyI - ZATRZYMANIE.
SOBOTA, GODZ. 2.30-3.30

Było już dobrze po drugiej w nocy, jednak Anna nie czuła się senna. Pędziła drogą pomiędzy podmiejskimi domkami miasteczka G. z prędkością prawie 120 kilometrów na godzinę. Kompletnie lekceważyła mijane znaki ograniczenia prędkości, nakazujące zwolnienie do 70, a potem do 50 kilometrów w terenie zabudowanym. Nogą wciskała do oporu pedał gazu, całkowicie ignorując obowiązujące przepisy, własne bezpieczeństwo i zagrożenie, jakie tworzyła na krętej drodze. Spieszyła się. Wiedziała doskonale, że nie powinna tyle pić i jechać samochodem, ale obiecała mężowi, Pawłowi, że będzie w domu przed północą. Miała już ponad dwie godziny spóźnienia, a do domu miała jeszcze przynajmniej pół godziny jazdy. Wiedziała, że będzie wściekły.

czytaj całość >>
3036 odsłon
0

"Wizja (III)"


· Autor: darjim · 2 sierpień 2010 ·  
Wizja (III)Marta owinięta szczelnie białym, kosmatym ręcznikiem szybko przemknęła z łazienki do swojego pokoju. Zamknęła dokładnie drzwi. Stanęła przy lustrze i przypatrywała się swojej postaci w przyciemnionym świetle biurowej lampki. Powoli rozchylała ręcznik, który po chwili opadł na podłogę. Oglądała siebie z ciekawością, a widok jej samej fascynował ją coraz bardziej i podniecał...

Była już dobrze rozwinięta. Jej piersi były duże, kształtne i pełne. Sutki stały prawie na baczność. Marta masowała je delikatnie. Z każdą chwilą robiły się twardsze. Zamknęła oczy. To, co robiła było takie przyjemne i rozkoszne. Robiła to często. Dotyk jej dłoni czynił prawdziwe cuda. Odkryła to jakiś czas temu i bardzo jej się to spodobało. Czuła coraz silniejsze mrowienie między ... czytaj całość >>
2406 odsłon
2

"Agnieszka"


· Autor: latarnia_morska · 27 lipiec 2010 ·  
AgnieszkaWszystkie osoby i zdarzenia w tym opowiadaniu są wyłącznie wytworem chorej cokolwiek wyobraźni autora, zaś ich ewentualna zbieżność z rzeczywistymi osobami, wydarzeniami i miejscami jest wyłącznie wynikiem przypadku.

CZERWIEC 2010

Niebo zaciągnęły ciężkie ołowiane chmury. Porywisty wiatr zginał gałęzie drzew. Zza chmur dobiegały groźne, z każdą chwilą coraz silniejsze, pomruki burzy. Włączony cicho telewizor pokazywał przejmujące obrazy zalewanych domów, śmigłowców ewakuujących mieszkańców zalanych wiosek... Woda przerwała wały pod Sandomierzem...
Otworzyłem barek i sięgnąłem butelkę koniaku. Z kieliszkiem w ręku podszedłem do okna, obserwując świat zalewany strumieniami wody. Lubię deszcz... Lubię burzę... Dla większości ludzi deszczowy, ponury dzień jest smutny i przygnębiający. A mnie deszcz i burza przypominają niezwykłe chwile, utrwalone w mej pamięci ... czytaj całość >>
4714 odsłon
pokatne.pl opowiadaniaNastępnego poranka, kiedy jeszcze spałam, Eveline wsiadła w powóz i bez pożegnania pojechała na stację kolejową. Powiedziała mamie, że otrzymała list od cioci Donatienne, w którym pilnie wzywa ją do powrotu do Paryża. Mamie ciężko było w to uwierzyć, zważywszy, że w ciągu ostatnich kilku dni nie otrzymałyśmy w domu żadnej poczty, ale nie czuła się na siłach powstrzymać siostrzenicę. Oczywiście wiedziałam skąd wzięła się nagła decyzja kuzynki. Moja napastliwość musiała być dla niej nie do wytrzymania. Mimo decyzji o wyjeździe ciągle jednak wierzyłam, że Eveline nie wyjechała z powodu wstrętu i niechęci, ale wręcz przeciwnie - musiała bać się obudzonych żądz i świństw, które wypełniły jej śliczną główkę. Uśmiechałam się na myśl o ... czytaj całość >>
2855 odsłon
opowiadania erotyczneOktawia była odrobinę zdenerwowana. Na szczęście niewolnik, który jej towarzyszył dostrzegł jej niepokój, bo uśmiechnął się pocieszająco. Quintus był taki kochany... Towarzyszył jej od czasu, gdy była małą dziewczynką, zawsze taki dobry i opiekuńczy. Jeszcze gdy była mała, wystarczyło, aby go poprosiła, aby brał ją na swoje potężne, ciemne ramiona i unosił wysoko, do góry.

Podszedł do wrót i zastukał w nie zdecydowanie.
- Oktawia Kornelia przybywa z Kapui do domu Tytusa Gracjusza. Wielkie wrota, pchane przez dwóch odźwiernych, otworzyły się. Wysoka, elegancko ubrana niewolnica zbliżyła się do nich i uśmiechnęła się, kłaniając jednocześnie, jak przystało osobie zależnej w obecności obywatelki.

- Pani... - oznajmiła miłym, głębokim głosem - dostojnego Tytusa, mego ... czytaj całość >>
2571 odsłon
0

"Masażysta Bronek (II)"


· Autor: Baśka · 6 lipiec 2010 ·  
Masażysta Bronek 2W tym roku moje imieniny wypadły w piątek. Była impreza w pracy, w sobotę była rodzinna impreza, toteż w niedzielę miałam zamiar odpocząć. Od połowy września chodzę w niedzielę na basen połączony z masażem. Kiedyś chodziłam na 15-tą, ale dwa tygodnie temu Bronek poprosił mnie, abym zaczęła przychodzić na 13-tą. Nie bardzo wiedziałam dlaczego, w poprzednią niedzielę nic się nie działo, po basenie wygrzałam się w saunie, a następnie Bronek zrobił mi, jak zwykle masaż, który o dziwo, nie skończył się zbliżeniem. Niestety, w tą niedzielę już tak dobrze nie było. Przyszłam na 13-tą, spokojnie weszłam do basenu i zaczęłam pływać.

Po ok. 45 min uznałam, że starczy i przeszłam do ... czytaj całość >>
3299 odsłon
Wygenerowano w: 0.03 sek.
pokatne.pl logo

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Tak, wchodzę