blackjack

Autorka

od 5 marca 2012

21

Liczba tekstów

120

Liczba komentarzy

3

Ilość wpisów na forum

9

Liczba obserwatorów

Uwikłani (I)

Uwikłani (I)

blackjack blackjack 6 marca 2016

Pierwszym co poczuła odzyskując przytomność, był ból. Ból wykręconych ramion, skrepowanych nadgarstków i nienaturalnej pozycji, w jakiej znajdowało się ciało. Ten ból przez bardzo długą chwilę nie pozwalał na zebranie myśli, zniechęcał do otwarcia oczu. Lecz w końcu musiała to zrobić. Ostatnią zapamiętaną rzeczą był strach, przerażenie i pośpieszna ucieczka pośród ruin opuszczonego miasta. Dała z…

8,381
20 min
9.04/10
Anioł stróż (I)

Anioł stróż (I)

blackjack blackjack 23 marca 2014

– Witaj – odezwał się głęboki, męski głos, tuż w pobliżu moich pleców. Rozejrzałam się podejrzliwie dookoła. W ogromnej, śmierdzącej kurzem i starymi książkami bibliotece, przy jednym ze stolików siedziałam tylko ja. Samotnie, w ciszy, drzemałam na rozłożonej książce, starając się sprawiać wrażenie, iż pilnie przyswajam wiedzę. – Witaj – znów to samo, a w pobliżu ani żywego ducha. – Ki diabeł? – mruknęłam,…

9,809
18 min
9.28/10
Walentynkowa opowieść

Walentynkowa opowieść

blackjack blackjack 2 marca 2014

Michał z irytacją spojrzał na zegarek. Po jaką cholerę w ogóle się zgodził? A tak, miał przecież prywatny dług do spłacenia. Więc kiedy Bartek, jego dobry znajomy ze studiów zadzwonił z prośbą, nie mógł odmówić. Zwłaszcza, że w obliczu tego, co tamten zrobił dla niego, dzisiejsza przysługa wydawała się drobnostką. Jednak gdy pomyślał, że wieczór zapowiadał się tak pięknie... Zgrzytnął zębami ze złości…

26,738
72 min
9.64/10
Sylwestrowa opowieść (II)

Sylwestrowa opowieść (II)

blackjack blackjack 9 stycznia 2014

Tym razem pobudce, towarzyszyło rozpierające ją od środka uczucie szczęścia. A jednak była w łóżku sama. Obok na fotelu leżała jej bielizna, spodnie i sweter. Uśmiechnęła się szeroko. Widać Wiktor pomyślał o wszystkim. Szybko wstała i pobiegła do łazienki. Kilka minut później była już ubrana, uczesana i umyta. Wciąż miała wrażenie, że śni, ale który sen zostawiał po sobie sinofioletowe siniaki po…

39,386
36 min
9.62/10
Sylwestrowa opowieść (I)

Sylwestrowa opowieść (I)

blackjack blackjack 5 stycznia 2014

Nawet sama Kitty nie pamiętała skąd wzięła się jej ksywka. Tak naprawdę miała na imię Katarzyna, dziewiętnaście lat i pierwszy raz w życiu złamane serce. A to wszystko za sprawą pewnego chłopaka, w którym tak beznadziejnie się zakochała. To miał być cudowny sylwester, organizowany przez grupę znajomych z jej klasy. Oczywiście ona nie należała do tej bananowej młodzieży i zaproszenie na wyjazd zdobyła…

38,084
35 min
9.64/10
Historia pewnego nieporozumienia (VI)

Historia pewnego nieporozumienia (VI)

blackjack blackjack 14 listopada 2013

Daniel wrócił z Barcelony i od razu przybiegł do mnie. – To musiał być jednak ten alkohol – powiedział zamiast powitania, posyłając mi promienny uśmiech. Ziewnęłam przeraźliwie, bo była to siódma rano w niedzielę i gestem zaprosiłam go do środka. – Najpierw kawa, potem będziemy rozmawiać. – A propos kawy. Przywiozłem paczuszkę twojej ulubionej. – Dałabym ci za to całusa, ale jeszcze nie myłam zębów.…

16,633
28 min
9.47/10
Historia pewnego nieporozumienia (V)

Historia pewnego nieporozumienia (V)

blackjack blackjack 25 września 2013

Jak żyć, kiedy życie nagle straciło sens? Byłam wolna, mogłam wrócić na studia, znów zacząć spotykać się z przyjaciółmi, umawiać na randki... No właśnie. Tylko, że ja nie miałam ochoty. Każdy był nie taki; za niski, za młody, za szczupły, za wesoły, za poważny. Uczciwie musiałam przyznać, że żaden po prostu nie był Gabrielem. Nie miał jego szarych oczu, mocnych dłoni i wyrazistej twarzy, cholernej…

18,837
25 min
9.61/10
Historia pewnego nieporozumienia (IV)

Historia pewnego nieporozumienia (IV)

blackjack blackjack 15 września 2013

Sama nie wiem jak przeżyłam te trzy miesiące jego nieobecności. Dobrze, że obecny menadżer Fidello traktował mnie niczym prawdziwą niewolnicę; dzięki pracy nie miałam zbyt dużo czasu na rozmyślania. Po powrocie do domu starczało sił zaledwie na krótki prysznic i dość niemrawe dowleczenie się do łóżka. Karol, mój obecny zwierzchnik, okazał się wyjątkowo złośliwym i skwaszonym typem. Był zdeklarowanym…

27,612
18 min
9.69/10
Po zmierzchu, do świtu (VI)

Po zmierzchu, do świtu (VI)

blackjack blackjack 11 września 2013

Już od dobrej godziny stał w kompletnym bezruchu, wpatrując się w rozświetlone delikatną poświatą, okna. Na szczęście czerwcowy wieczór był ciepły i pogodny. Gęste krzaki rosnące dookoła zasłaniały go przed ludzkim wzrokiem, choć właściwie ulica i tak wyglądała na wyludnioną. W dłoni ściskał koronkowe majtki, znalezione, kiedy sprzątał bałagan pod kanapą. Podniósł je teraz w górę i zatopił w nich…

15,082
25 min
9.65/10
Historia pewnego nieporozumienia (III)

Historia pewnego nieporozumienia (III)

blackjack blackjack 1 września 2013

– Ciężko było? – Piotr spojrzał na mnie współczująco. Nic dziwnego, byłam blada, z ciemnymi cieniami pod oczyma, a ręce mi drżały niczym u rasowego alkoholika. Gabriel pozbawił mnie funkcji gosposi i teraz przed południem miał przychodzić kucharz, by przygotować obiad, a czasem i kolację. Ja siedziałam bezczynnie, wpatrując się tępym wzrokiem w pochmurny krajobraz za oknem. – Nie chcę o tym mówić…

43,551
21 min
9.64/10
Historia pewnego nieporozumienia (II)

Historia pewnego nieporozumienia (II)

blackjack blackjack 28 sierpnia 2013

Przez najbliższy tydzień panował względny spokój. Wszystko szło starym trybem, choć nie ukrywam, że troszkę brakowało mi wsparcia rodziców i wolnego czasu. Gabriel bardzo szybko załatwił wszelkie prawne formalności i można powiedzieć, że stałam się kiepsko opłacaną niewolnicą, typka, który od samego początku budził we mnie dosyć skrajne uczucia. Z ciekawości wyszukałam w necie trochę informacji o…

33,529
30 min
9.62/10
Po zmierzchu, do świtu (V)

Po zmierzchu, do świtu (V)

blackjack blackjack 5 sierpnia 2013

Znużonym ruchem odgarnęła opadający jej na czoło, nieposłuszny kosmyk włosów. Już od prawie pół roku nie spotkała Darena, ale nie wątpiła, że kręci się gdzieś w pobliżu. Upewniały ją o tym tajemnicze morderstwa, gdzie najpierw brutalnie gwałcono, a później z pełnym premedytacji okrucieństwem przegryzano ofierze gardło. Któż inny, jak nie rozwścieczony demon, byłby zdolny do takiego bestialstwa? A…

12,219
32 min
9.11/10
Po zmierzchu, do świtu (IV)

Po zmierzchu, do świtu (IV)

blackjack blackjack 27 czerwca 2013

- Witaj cudny młodzieńcze! – Z ponurej zadumy wyrwał go okrzyk jakiejś podstarzałej lafiryndy. Uniósł głowę i spojrzał na nią z niechęcią, pomieszaną z obrzydzeniem, bo właśnie przypomniał sobie skąd zna tą wyfiokowaną pseudo kurtyzanę. - Czyżbyś przyszedł z wizytą do mojej bratanicy? – Figlarnie mrugnęła do niego okiem i jakby od niechcenia odpięła dwa guziki już i tak nieprzyzwoicie przejrzystej…

15,709
18 min
9.41/10
Po zmierzchu, do świtu (III)

Po zmierzchu, do świtu (III)

blackjack blackjack 26 czerwca 2013

- Jak samopoczucie? – Sylwia usiadła tuż obok, zerkając na niego kpiąco. Biedaczysko! W tej rozgrywce demon miał przedziwnego pecha. Co by nie zrobił, kończyło się dla niego wręcz tragicznie. - Odczep się – burknął nieuprzejmie. - Jeszcze boli? Zgrzytnął zębami w niemej wściekłości, ale nie odpowiedział na zaczepkę. Zresztą nie miał ochoty wspominać tamtych wydarzeń. - Przecież lubisz brutalny seks?…

24,424
18 min
9.61/10
Po zmierzchu, do świtu (II)

Po zmierzchu, do świtu (II)

blackjack blackjack 6 czerwca 2013

Kiedy już odrzuciło się wszelkie reguły, całe zadanie wydawało się tak proste, wręcz banalne. Zamiast namawiać dziewczynę by zgrzeszyła, kochając się z kim popadnie, sam siebie uczynił przynętą. Jako jedyny z łowców, zmienił swoją postać, czyniąc ją na ludzki sposób atrakcyjną. Nie obchodziło go przy tym, że inni podniosą słuszny protest, iż oszukiwał. Miał za zadanie wygrać za wszelką cenę. Pragnął…

13,960
13 min
9.52/10
Po zmierzchu, do świtu (I)

Po zmierzchu, do świtu (I)

blackjack blackjack 4 czerwca 2013

Miasteczko miało dziwną nazwę, która jak głosiła miejscowa legenda wzięła się od jego niezwykłego położenia - w połowie drogi do piekła, ćwierć kilometra do nieba. Było na tyle duże, żeby zadomowiło się w nim kilka kościołów, dwa nocne kluby i jeden supermarket, a na tyle małe, by mieszkańcy z jego przeciwległych krańców wiedzieli o sobie niemal wszystko. Latem tętniło życiem, zapełnione przez tłumy…

16,579
22 min
8.93/10
Dżin (V)

Dżin (V)

blackjack blackjack 1 czerwca 2013

Amir zniknął na prawie dwa dni. Na samym początku czułam jeszcze wyrzuty sumienia i wstyd. Potem mi przeszło. A kiedy bynajmniej nie skruszony dżin wszedł do mieszkania, w dodatku z zadowoloną, pewną siebie miną, o mało nie wydrapałam mu oczu na powitanie. - Gdzie byłeś szubrawcu jeden? – wystartowałam tuż od progu. - Zaliczyłem kilka orgii... - wzruszył obojętnie ramionami. - Świnia! Nie odpowiedział…

23,824
30 min
9.6/10
Dżin (IV)

Dżin (IV)

blackjack blackjack 29 maja 2013

Zimny prysznic był tym, czego potrzebowała moja zmaltretowana dusza i spocone ciało. Z prawdziwą ulgą puściłam z góry chłodny strumień wody i przez chwilę trwałam nieruchomo, odczuwając coraz to wyraźniejszą przyjemność. Potem rozejrzałam się dookoła w poszukiwaniu pianki i żyletki. Wiedziałam, że mam tu gdzieś ostatnią sztukę i przy okazji odnotowałam w pamięci, iż najwyższy czas udać się na kosmetyczne…

20,586
43 min
9.61/10
Dżin (II)

Dżin (II)

blackjack blackjack 30 kwietnia 2013

Moja przyjaciółka dość szybko się pocieszyła i właśnie przed chwilą dowiedziałam się, że zamierza spędzić ten wieczór, a może nawet i nockę, u boku pewnego przystojnego Portugalczyka. Dżina także nie było widać, widocznie również był zajęty. Z prawdziwą ulgą przebrałam się w piżamę i wyszłam na balkon, by poprzyglądać się nocnemu życiu głównej ulicy Sousse. Kiedy już czułam, że oczy same mi się zamykają,…

40,181
46 min
9.81/10
Dżin (I)

Dżin (I)

blackjack blackjack 23 kwietnia 2013

Wszystko inne występowało na straganie w wielu egzemplarzach. Za to lampa była tylko jedna. Z bogato złoconej podstawy, wyrastała smukła noga, na której mieścił się zbiorniczek na oliwę, również połyskujący złotem i dodatkowo zdobiony arabeskami. Nad nim umieszczony był ażurowy daszek, z boku zaś tkwiła odblaskowa tarcza. Wrosłam w ziemię. Nie miałam najmniejszych wątpliwości, że to była TA LAMPA!…

48,506
51 min
9.58/10
Wygrana (III)

Wygrana (III)

blackjack blackjack 19 września 2012

8. Tą nockę zamierzałam spędzić na kanapie. Nie miałam najmniejszej ochoty na rozmowę z Robertem, więc najpierw odsiedziałam swoje w łazience, a potem wyszłam i ostentacyjnie nie patrząc w jego stronę, udałam się na taras. Trzeba przyznać, że szum morza potrafił ukołysać do snu nawet kogoś tak bardzo roztrzęsionego jak ja. Myśli stawały się coraz bardziej pogmatwane, coraz mniej wyraźne. Potem poczułam…

106,391
21 min
9.71/10

Serie