MrHyde

MrHyde · 1 dni temu · "Niema sauna"  +0

@mario homo sapiens płci męskiej w wieku już dawno nie młodzieńczym. Faktycznie przesadziłem z tymi facetami. Może coś zmienię. Jeszcze jakieś uwagi?

mario

mario · 1 dni temu · "Niema sauna"  +0

Autor chyba nigdy nie był w saunie - błędy są kompromitujące - a co to za określenie stary facet ?

darjim

darjim · 1 dni temu · "Wakacje z Gosią (2016)"  +0

@ maria
Dziękuję za zwrócenie uwagi. Milena, to jest całkiem inna historia i chyba za dużo o niej w tym momencie myślałem...
Dziękuję raz jeszcze i pozdrawiam...

maria

maria · 1 dni temu · "Wakacje z Gosią (2016)"  +0

Przeniosłem rękę najpierw na brzuszek Mileny, ???

XXX_Lord

XXX_Lord · 23 czerwca 2017 · "Sigil (V). Póki śmierć nas nie rozłączy"  +0

@Onaa
Mógłbym rozwinąć jeszcze kilka wątków (wspomniana przez Ciebie reakcja Berta na dziecko, wcześniejsze wprowadzenie Berta do akcji), ale po pierwsze chciałem uniknąć dwuczęściowego tasiemca (dodanie ich zmusiłoby mnie do podzielenia historii na pół), a poza tym jeszcze bardziej spowolniłoby akcję.
Powstałaby książka, a tego chciałem uniknąć.

Dziękuję za przeczytanie i pozytywny komentarz.

darjim

darjim · 23 czerwca 2017 · "Wakacje z Gosią (2016)"  +0

Twoimi racjami...
Sorki...
Wkradła się literówka...

darjim

darjim · 23 czerwca 2017 · "Wakacje z Gosią (2016)"  +0

@baba
Nie uważam tych słów, które wymieniłaś za wulgarne. Oboje znamy wulgarniejsze.
Pozwól, że nie zgodzę się z Twoimi facjami i pozostanę przy swoich.
Pozdrawiam i dziękuję Ci bardzo serdecznie za opinię....

Onaa

Onaa · 22 czerwca 2017 · "Sigil (V). Póki śmierć nas nie rozłączy"  +0

Ja czuję straszny niedosyt po tej części. Zabrakło mi rozwinięcia wątku dziecka Królowej i reakcji Zerika na nie.
Poza tym bardzo płynne i lekkie opowiadanie, przeczytałam wszystkie części przy porannej kawie (która swoją drogą zrobiła się przedpołudniowa). Widać ogrom pracy aktora, który się nie zagubił we wszystkich światach i wymiarach. Podziwiam.
Dawno nie było tu tak dobrej serii opowiadań.


Ps. Nie umiem pisać komentarzy, za co przepraszam, ale nie umiałam go nie napisać i obejść się obojętnie.

baba

baba · 22 czerwca 2017 · "Wakacje z Gosią (2016)"  +0

To wg Ciebie synonimem tych nowych czasòw jest "zajebiście, piczka' itp wulgaryzmy? Język więcej niż pospolity?? Litości, przeczytaj pierwsze wakacje, to nastolatki potrafiły cyzelować swoje wypowiedzi bo im zależało?? A kilkanaście lat później już zapomnieli ..... I o to mi chodzi, tylko i aż ! Dzięki temu nie ma w tym opowiadaniu tego szacunku i uczucia które aż porażało w pierwszej częsci.

darjim

darjim · 22 czerwca 2017 · "Wakacje z Gosią (2016)"  +0

@ baba
Nie widzę tu żadnego schamienia, czy też zwulgarnienia. Po prostu życie i doświadczenie kilkunastu lat, które minęły. To już nie są nastolatki, a poza tym mamy XXI wiek. Całkiem inne czasy.
Dziękuję Ci jednak za opinię i pozdrawiam serdecznie

baba

baba · 22 czerwca 2017 · "Wakacje z Gosią (2016)"  +0

Nie poznaję!!!!!!! Czy po kilkunastu latach bohaterowie aż tak schamieli i "zwulgarnieli"????????? Niesmak i rozczarowanie..... Jest to absolutne przeciwieństwo Twoich opowiadań. Szkoda..........

Maria

Maria · 21 czerwca 2017 · "Ćwiek i jedwab (III)"  +1

Świetne. Proszę o ciąg dalszy.

XXX_Lord

XXX_Lord · 20 czerwca 2017 · "Sigil (V). Póki śmierć nas nie rozłączy"  +0

@Saaarna
Dopiero za jakiś czas będę w stanie w miarę obiektywnie odnieść się do Twojego komentarza, upłynęło go zbyt mało, od kiedy ukończyłem opowiadanie, abym mógł spojrzeć na nie chłodnym okiem.
Historia jest długa (zbyt długa?), akcja często zwalnia (zbyt często?). Może faktycznie zbyt dużo umieściłem introspektywnych dodatków i ozdobników, przez co flow historii jest nieco przyhamowany? Seks z wylaczeniem pierwszej części nie był w tej historii kluczowym elementem, a jedynie uzupełnieniem i dodatkiem.
Nie wiem, czytając nie odnosiłem wrażenia, żeby akcja "ciągnęła się", ale temat jest zbyt świeży - muszą upłynąć przynajmniej dwa miesiące.
Cieszy mnie, że konstrukcja jest w Twojej opinii dobra i nie zawiera luk. Dziury w logice i scenariuszu to coś, co odrzuca mnie w trakcie czytania.

P.S. Zakończenie miało być inne, również bez seksu, ale i bez happy endu. Słodko-gorzkie. Zmieniłem jednak zdanie i pozwoliłem nacieszyć się sobą głównym bohaterom wink

Dzięki za przeczytanie oraz za długi, wnikliwy i celny komentarz. O to prosiłem we wstępie i to otrzymałem.

Pozdrawiam
Lord

Saaarna

Saaarna · 19 czerwca 2017 · "Sigil (V). Póki śmierć nas nie rozłączy"  +0

Długo, no może nie aż tak, ale jednak długo, zbierałam się, żeby dokończyć ostatnią część Sigil. Moja ocena jest w sumie dwutorowa.

Z jednej strony zachowałeś perfekcyjne rozplanowanie akcji, cała otoczka, bohaterowie, ich kreacje współgrają z wcześniejszymi częściami. Nie ma żadnych luk w całej historii, może brakowało mi trochę akcji oczami Berta już we wcześniejszych fragmentach. Językowo i gramatycznie też w sumie nie mam nic do zarzucenia, oprócz kilku, pewnie przypadkowych, literówek lub zjedzonych końcówek wyrazów, no i braku interpunkcji w pewnych momentach. Jednym słowem, czysta 10. Ale... no właśnie, mam tu duże ALE.

Druga część oceny wiążę się raczej z moim nastawieniem i odczuciami, a także trochę z tym, że tekst mnie po prostu nie wciągnął. Najbardziej wczytałam się w środkową część opowiadania, tę gdzie Ania opowiada swoją przygodę. Ja, w przeciwieństwie do deal, miałam i na początku, i na końcu w głowie "boże, idźmy dalej". Szczerze, nie wiem czym to było spowodowane. Czy to moje nastawienie i akurat "zły dzień", czy może tak zaplanowana akcja mnie nie wciągnęła. To chyba zostanie zagadką dla mnie, ale, ku mojemu zdziwieniu, nie odczułam takiego pochłonięcia czytaniem, jak w innych Twoich opowiadaniach.

Jeżeli chodzi o koniec, dobrze, że nie było jakiegoś bardzo słodkiego zakończenia i cudownego seksu na koniec. Było dokładnie tak, jak powinno być w tak prowadzonym opowiadaniu. Skupiłeś się na zupełnie innych rzeczach niż 99% autorów tutaj i to Ci dobrze wychodzi.

Podsumowując. Przemyślane, dobrze poprowadzone i stworzone opowiadanie, w którym każda postać jest bardzo precyzyjnie przedstawiona, zarówno pod względem zachowania, jak i języka oraz historii (nie ma niedociągnięć). Czysty Lord smile Jednak opowiadanie nie jest tak porywające jak inne, które zamieszczasz, łącznie z poprzednimi częściami Sigil. Dlatego ocena trochę mniejsza, czegoś mi zabrakło do efektu "wow, wróciłeś".

Czekam na następne opowiadania.

Pozdrawiam,

P.S. Masz ode mnie plusa, za przemyślenia dotyczące depresji. Dziękuję.

rmhnw

rmhnw · 16 czerwca 2017 · "Zakompleksiony prawiczek"  -2

Jesteś kolesiem, nie umiesz pisać, masz słabą wyobraźnię. Nie produkuj się więcej, to daremne.

XXX_Lord

XXX_Lord · 16 czerwca 2017 · "Człowiek witruwiański (II)"  +0

@Julcia552
To ja dziękuję za przeczytanie oraz komentarz smile

Julcia552

Julcia552 · 16 czerwca 2017 · "Biurowe igraszki"  +0

Nie ja to napisałam

XXX_Lord

XXX_Lord · 16 czerwca 2017 · "Biurowe igraszki"  +0

@Julcia552
Pomidor wink

XXX_Lord

XXX_Lord · 16 czerwca 2017 · "Sigil (V). Póki śmierć nas nie rozłączy"  +0

Pani Dyrektor Naczelna
Karny przecinek jest gwoździem w moim dupsku, do końca życia nie nauczę się tej pieprzonej interpunkcji, a jak już będę zarabiał mnóstwo piniendzy na swoich wypocinach to zatrudnię sobie korektora - podejmujesz czelendż? wink
Dymania w Sigilu, poza pierwszą częścią jest jak na lekarstwo, bo to nie jest opowiadanie erotyczne. Taki był mój cel od samego początku. Raduje mnie niezmiernie, że zakończenie spowodowało u Ciebie stan zadowolenia, u mnie również wink

P.S. A właśnie, że zamordowałem, nawet kilka osób, nie mogłem się powstrzymać, sorry tongue

Dzięki za celny i wyczerpujący komentarz smile

Julcia552

Julcia552 · 16 czerwca 2017 · "Człowiek witruwiański (II)"  +0

Historia, którą przedstawiłeś czaruje i jednocześnie przeraża. Dziękuję za mnóstwo emocji, które mi dostarczyłeś.

Julcia552

Julcia552 · 15 czerwca 2017 · "Biurowe igraszki"  +0

Zastanawiam się co w głowie musi mieć Lord, że pisze i obrazuje w taki sposób doznania związane z seksem. Podziwiam wink

deal

deal · 15 czerwca 2017 · "Sigil (V). Póki śmierć nas nie rozłączy"  +1

Nnno dobra, wszyscy jacyś tacy nieśmiali, boją się komentować, to ja, jako Dyrektor Naczelny fanklubu XXX_Lorda się odważę. Będzie długo, bo ponoć tak lubisz (nieznających tematu odsyłam do poczytania komentarzy autora).
Otóż... eee... także tego... od czego by tu zacząć?
No, że fajnie to wiadomo zanim zacznie się czytać, w końcu "Sigil" swoją markę już ma i każdy to wie. Trochę zaniepokoiły mnie sceny tortur jednego z Zakapturzonych Kutafonów, strasznie to brutalne, drogi Lordzie. Brr. Nie polecam przy jedzeniu. I przed snem. I w ogóle tego nie polecam ; )
Czytało się zacnie, płynnie, z niecierpliwością przeskakując do kolejnego zdania, bez poczucia "oessu, ile to się jeszcze będzie ciągnąć?". To było trochę jak jedzenie ciastka, kiedy przełknąwszy jeden kęs, koniecznie chce się następny.
Naturalnie, niezmiennie, constans, dostajesz ode mnie karny przecinek, pryszsz " , ".
Scen seksu było jak na lekarstwo, czego nie uważam za ujmę, a wręcz przeciwnie. "Dymanie na sianie, dymanie przy ścianie", jak wspomniała już jedna z bywalczyń pokątnych, jest fajne, ale odważę się stwierdzić, że w tym tekście nie chodziło o rzeczone "dymanie", a o zaspokojenie ciekawości czytelników, którzy mieli niedosyt (i słusznie) po czwartej części "Sigil".
Zakończenie wprawiło mnie w miły nastrój, taki, kiedy to mówi się "jestem kontent" i ze spokojem ducha mogłam udać się na kanapę. A przy okazji, serdeczne gratulacje, udało Ci się nikogo nie zabić. Brawo Ty ; )

Dorota

Dorota · 12 czerwca 2017 · "Pilny projekt (I)"  +0

Gratuluję debiutu. Od samego początku kibicuje się Izie. Kobieta z krwi i kości, ukazałaś ją bardzo naturalnie.
Na Bizony można jeszcze natrafić, ale nie są to stada. Raczej pojedyncze sztuki.

RozaVert

RozaVert · 12 czerwca 2017 · "Niema sauna"  +0

10

RozaVert

RozaVert · 12 czerwca 2017 · "Nieprzyzwoita panna Róża. Lekcja erotyki (II)"  +0

Małe kosmetyczne zmiany.smile

RozaVert

RozaVert · 12 czerwca 2017 · "Nieprzyzwoita panna Róża. Lekcja erotyki (I). "  +0

jeszcze trochę poprawek :]

Indragor

Indragor · 11 czerwca 2017 · "Eksperyment"  +0

Dzięki za komentarz, Ciri smile

Podziękowania również dla dwóch hejterów (hejterek?) za dwie jedynki wink

Ciri

Ciri · 10 czerwca 2017 · "Eksperyment"  +0

Fajne. Byly jakieś błędy? Nawet jeśli, to nie zwróciłam uwagi, więc skoro nie zraziło to jest ok smile

MrHyde

MrHyde · 8 czerwca 2017 · "Eksperyment"  +0

Bohaterka wie najlepiej, co chciała powiedzieć i jak. wink

Indragor

Indragor · 8 czerwca 2017 · "Eksperyment"  +1

Dziękuję za pierwsze komentarze. Mam nadzieję, że będzie ich jeszcze przynajmniej kilka.

@MrHyde:
(1)
Przecinek już jest.

(2)
Podejść zdecydowanym krokiem, to nie to samo, co podejść zdecydowanie. Po prostu bohaterka była zdeterminowana wykonać eksperyment, pomimo nieprzewidzianej przeszkody, w postaci wystraszenia chłopaka. Skonsultowałem się też z bohaterką wink i ona obstaje za określeniem „nieszkodliwa”. „Nie wyglądam groźnie” mimo wszystko brzmi trochę groźnie i w moim odczuciu psuje rys psychologiczny bohaterki. A „nieszkodliwa”, to znaczy, że w jej mniemaniu nie było powodu, aby jej się bać, dlatego bohaterkę zdziwiło zachowanie „przedmiotu eksperymentu”.

(3)
Hm… toczy się spór, jak odmieniać. Z tego, co wyczytałem, zdania są podzielone, więc chyba trzeba przynajmniej na razie uznać obie formy za dopuszczalne.

(4)
Bezstronna w sensie oceny, wyciągnięcia wniosków z eksperymentu. Przynajmniej takie przekonanie ma bohaterka wink

(5)
Można byłoby skrócić, ale (znowu do tego wracam) to, co motywowało bohaterkę do działania, była nieprzeparta chęć przeprowadzenia kolejnego eksperymentu. Stąd podkreślenie tego.

(6)
Rzeczywiście coś mi tu nie pasowało. Zdanie skrócone.

(7)
Słusznie. „Moje” wywalone.

(8)
Potocznie mówi się „co”, ale rzeczywiście lepiej, tak, jak zaproponowałeś.

(9)
No ten jej chłopak, którego ujeżdżała. Wydawało mi się, że to oczywiste. Nie jest?

@Krystyna:
W założeniu miała to być taka nietypowa, a zarazem trochę roztrzepana nastolatka.

skoro i Tobie sie nie chciało przejrzeć tekstu i ich poprawić przed wstawieniem

No wiesz?! Dzielnie i ciężko walczyłem, szczególnie z tymi złośliwymi przecinkami, nieco też (kosmetycznie) poprawiłam to i tamto, a ty mi mówisz, że tego nie widać? Czuję się załamany wink . Nie wprowadzałem większych zmian z obawy, by nie zmienił się pierwotny charakter opowiadania. Poza tym raczej niewiele by to dało. Trzeba by po prostu napisać całość od nowa.

ale nie zamierzam obniżać

Ależ obniżaj, obniżaj smile