Nowy dom (III)

Pustelnik Pustelnik

31 grudnia 2015

hourglass 53 min

Na wstępie przepraszam za duży poślizg w publikowaniu tej części. Czwarta część na pewno pojawi się dużo szybciej. Jak zwykle czekam na opinię i to nie tylko te językowe (za które również dziękuję). Przede wszystkim jestem ciekaw któremu bohaterowi kibicujecie :)

Jarek położył się na łóżku i podłożył ręce pod głowę. Spojrzał na zegarek i nie mógł uwierzyć, że wrócił do domu dopiero grubo po północy. Matka na pewno zrobi mu jutro awanturę, ale to będzie dopiero jutro, a właściwie dzisiaj, ale dopiero rano. W tej chwili jedynie uśmiechał się na myśl o tym jak wypieprzył słodkie usta Justyny. Chyba niezbyt często zgadzała się na robienie loda, skoro znosiła to gardełkowanie z takim trudem. Teraz żałował, że nie został dłużej i nie zajął się nią drugi raz, albo nie obudził jej śpiącej siostry, aby mieć natychmiastowe porównanie. Cóż, na wszystko przyjdzie czas, był pewien że wkrótce ciało tak jednej jak i drugiej nie będzie miało przed nim żadnej tajemnicy. Jeżeli przestaną być miłe i przestaną go zapraszać to ma w zanadrzu stosowne środki perswazji. Żałował, że nie wpadł na to, aby sfilmować dziś Justynę, zwłaszcza moment gdy zakrztusiła się jego spermą. Następnym razem będzie już o tym pamiętał. Zasnął mając przed oczami Justynę z głową wiszącą nad stołem i spermą cieknącą po jej dolnej wardze.

***

Justyna obudziła się w wannie gdy woda była już zupełnie zimna. Na policzkach wciąż miała mnóstwo zaschniętych łez. Wraz z lekkim bólem głowy natychmiast przypomniał jej się Jarek przez co ponownie rozpłakała się. Nie obwiniała już teraz siostry tylko siebie, że miała w ogóle tak śmiałe plany, aby nieletniego szantażystę pokonać jego własną bronią. Po wyjściu z wanny przebrała się w dwuczęściową piżamę. Napuściła gorącej wody do wiadra z mopem i wciąż pochlipując najpierw ze starannością i obrzydzeniem wytarła z podłogi resztki spermy chłopaka. Myła podłogę z taką zawziętością jak gdyby chciała dzięki temu wymazać ten incydent ze świadomości. Wróciła do pokoju, aby zabrać naczynia i wstawić je do zmywarki. Olka wciąż spała na kanapie w pozycji siedzącej tak jak ją zostawiła. Spojrzała na siostrę i przykryła ją kocem zastanawiając się co ma jej jutro powiedzieć. Była przekonana, że nie powie jej prawdy, nie miała jednak pewności jaką historię wymyśli.

***

- Synu, czy kiedyś zaczniesz być w końcu ze mną szczery?! - powiedziała Pani Irena ostrym tonem.
- Mamo! Nie przesadzaj, nie wróciłem przecież nad ranem, nie spóźniłem się jakoś strasznie, poza tym cały czas byłem z kolegą u niego w domu, więc nic mi się nie mogło stać – Jarek zaczął zasypywać matkę standardowymi wymówkami.
- A u którego kolegi byłeś?
- U Roberta - odpowiedział natychmiast żeby wypaść wiarygodnie – oglądaliśmy filmy, wypiłem może ze dwa, góra trzy piwa.
- A czemu nie odbierałeś telefonu? - dopytywała matka uważnie przyglądając się Jarkowi.
- No bo miałem wyciszony, oglądaliśmy film i nie chciałem żeby przeszkadzało to Robertowi, przepraszam – dodał skruszony.
- A to Robert był tak zainteresowany filmem? - nie ustępowała matka.
- No tak, oglądaliśmy jeden z jego ulubionych, i tak nie znasz, więc... - zawiesił głos.
- Synu, tak się składa, że Robert nie miał wyciszonego telefonu, bo gdy zadzwoniłam do niego o północy to odebrał i przyznał, że go obudziłam. Nie wiem Jarku kto nauczył Cię tak bezczelnie kłamać, ale to na pewno nie byłam ja – powiedziała do niego matka, a zarówno jej spojrzenie jak i ton głosu wyrażały wielkie rozczarowanie.

Jarek momentalnie się spocił. Cała jego historyjka zamiast zażegnać złość matki tylko ją zwielokrotni. O ile jego rodzicielka mogła wybaczyć mu spóźnienie czy nieodebranie telefonu o tyle na kłamstwo reagowała wręcz alergicznie. Chłopak zawsze podejrzewał, że było to z powodu ojca, z którym matka rozeszła się cztery lata po urodzeniu się Jarka. Z podsłuchanych rozmów jakie matka prowadziła ze swoją siostrą chłopak dowiedział się, że ojcu wielokrotnie zdrady uchodziły na sucho, bo umiał przekonująco kłamać. Syn zaczerwienił się uświadamiając sobie właśnie, że jego mamusia może w nim teraz widzieć swojego byłego małżonka, a to nie wróżyło nic dobrego.
- Przepraszam – powiedział zwieszając głowę.
- Zamiast przeprosić powiedz lepiej gdzie byłeś – powiedziała matka z chłodem w głosie.
- W klubie, na dyskotece i tak nie znasz tego miejsca – bąknął.
- Nie muszę znać żeby wiedzieć, że 17-latków nie powinni tam w ogóle wpuszczać – westchnęła matka zniesmaczona z powodu obyczajów jakie panują w dzisiejszych czasach.

Wstała z krzesła i rozejrzała się po pokoju syna.
- Jarku, nie potrafisz mówić prawdy, nie potrafisz dotrzymać słowa i nawet nie potrafisz utrzymać porządku w pokoju, masz już 17 lat i parę rzeczy musi się szybko zmienić... - zaczęła swój monolog.
- Mamo, przepraszam poprawię się – nie przestawał grać skruszonego, nie śmiejąc nawet podnieść wzroku na matkę.
- Wierzę, że się poprawisz, ale jestem przekonana, że będę musiała Ci w tym pomóc – kontynuowała matka – dlatego też... skoro nie potrafisz odbierać telefonów to znaczy, że w ogóle go nie potrzebujesz – powiedziała zabierając z jego biurka stary model Samsunga, którego używał do komunikacji z siostrami.

Jarek słysząc dźwięk telefonu przesuwanego po biurku w końcu podniósł wzrok. Przeraził się widząc co skonfiskowała jego matka.
- Mamo, ale to jest mój stary Samsung, ja już przecież od kilku miesięcy mam Lumię i dzwonię do Ciebie z Lumii! Z tego Samsunga w ogóle nie korzystam! - zaczął energicznie protestować.
- Skoro rzeczywiście nie korzystasz z tego telefonu to nie powinieneś się martwić jego zabraniem – zauważyła trzeźwo matka chowając telefon do kieszeni.
- Mamo, ale nie mam już dziesięciu lat, żeby dawać mi takie kary! - zaczął się dla odmiany obruszać – jestem już dorosły! - dodał buńczucznie.
- Naprawdę? To powiedz ile dokładasz się do opłat? Ile pieniędzy odłożyłeś się na studia? Czy przestaniesz brać ode mnie kieszonkowe? - matka zaczęła zadawać mu serię bolesnych retorycznych pytań.
- Kiedy oddasz mi telefon? - zapytał widząc, że poprzednia taktyka nie przyniesie skutku.
- Kiedy zobaczę, że rzeczywiście chcesz poprawić swoje zachowanie – odparła enigmatycznie matka.
- Mamo, ale ja naprawdę potrzebuję tego telefonu... - powiedział błagalnie.
- Przed chwilą mówiłeś, że z niego nie korzystasz, a obiecałeś zacząć mówić prawdę – powiedziała matkę kręcąc głową z dezaprobatą i wychodząc z pokoju dając do zrozumienia, że sprawę uważa za zakończoną.

Chłopak rzucił się wściekły na łóżko. W drugim telefonie, który zostawiła mu matka, a który był w dodatku na abonament, nie miał wpisanych numerów do Justyny i Olki. Co gorsza, z Samsunga zabranego przez matkę nie wykasował SMS-ów, które wymieniał ostatnio z dziewczynami. Pot wystąpił mu na czoło na samą myśl, że matka zdecydowałaby się na przejrzenie telefonu. Nie chciał nawet myśleć jaką awanturę zafundowałaby mu gdyby odkryła jego mroczną naturę. Na domiar złego, gdy już wytrzeźwiał to dopadły go wyrzuty sumienia z powodu tego co zrobił Justynie. Choć wyrzuty sumienia nie były do końca właściwym określeniem. Jarek zaczął myśleć, że może rzeczywiście lepiej było poczekać. Justyna, pomijając małe cycki, prezentowała się naprawdę świetnie, każdy kumpel zazdrościłby mu umawiania się ze studentką. Ona też chyba była nim zainteresowana, bo prosiła go jedynie żeby się tak nie spieszył. Spojrzał na zegarek, był pewien, że w sobotę o godzinie 10:00 zastanie Justynę piętro niżej, ale zwyczajnie nie miał odwagi tam się pojawić. Chłopak poszedł do łazienki i włożył głowę pod strumień zimnej wody. Musiał szybko wziąć się w garść, odzyskać telefon, a przynajmniej numery sióstr i ustalić czy Justyna wciąż jest na niego wkurzona. Otworzył portfel i ze smutkiem stwierdził, że ma w nim więcej prezerwatyw niż banknotów. Z matką też musi jak najszybciej się dogadać, zwłaszcza że termin wypłaty kieszonkowego wypadał już za 5 dni...

***

- Sorry, naprawdę, nie wiem czemu tak szybko się wstawiłam – powiedziała skruszona Ola, która dobudziła się dopiero około 12:00.
- Równie szybko jak zawsze – mruknęła Justyna.
- No wiem... przepraszam – bąknęła Ola na wymówkę siostry – chociaż wyszedł szybko z mieszkania czy się narzucał Tobie? - zapytała starsza siostra.
- Wyszedł bez problemów, ale zdjęć oczywiście nie zrobiłam – powiedziała Justyna starając się przybrać obojętny ton.
- No to co, trzeba będzie go jeszcze raz zaprosić, nie? - zapytała Ola i ze zdziwieniem zauważyła, że jej młodsza siostra wzdrygnęła się gwałtownie – co jest? Zimno Ci? - zapytała zaskoczona.
- Nie... wszystko w porządku... pewnie trzeba go zaprosić ponownie – powiedziała niewyraźnie.
- Zrobimy tak jak będziesz chciała – pojednawczo zadeklarowała Ola – może zresztą Twój plan się powiódł, bo wciąż nic do nas nie pisze – zauważyła z satysfakcją.

Tym razem obie wzdrygnęły się słysząc dzwonek do drzwi. Wymieniły wylęknione spojrzenia czując, że czekają je kolejne odwiedziny Jarka.

***

Jarek odczekał jakąś godzinę zanim postanowił porozmawiać z matką. Wiedział, że na zwrot telefonu nie ma szans, ale gdyby tylko odzyskał numery do sióstr to nowa karta SIM rozwiązałaby jego problemy.

- Mamo... odrabiam właśnie zadanie z podstaw przedsiębiorczości i mamy sporządzić projekt umowy najmu mieszkania, mogłabyś mi pożyczyć na chwilę tę umowę co podpisałaś z lokatorkami żebym miał na wzór.
- Synku... - odpowiedziała matka podnosząc wzrok znad gazety – cieszę się, że postanowiłeś odrabiać lekcje, ale skoro to praca domowa to nie powinieneś korzystać z gotowców.
- Oj, Mamo, ale przecież to tylko na wzór, napiszę swoją, ale muszę mieć jakiś schemat, możesz mi powiedzieć gdzie jest ta umowa? - zapytał.
- W mojej szufladzie na dokumenty – odparła krótko matka.
Jarek doskonale wiedział, że tam właśnie jest umowa, wiedział jednak, że matka zamyka tę szufladę na klucz, który chowa w miejscu, którego nigdy nie udało mu się namierzyć.
- A możesz dać mi klucz do szuflady? To tylko na wzór, napiszę po swojemu, teraz chodzi mi tylko o układ graficzny i różne formalne kwestie – przekonywał matkę.
- No dobrze, Jarku akurat wybrałeś odpowiedni moment, wykorzystaj to jak wzór – powiedziała matka i ku zdziwieniu chłopaka podała mu kartkę leżącą przed nim na stoliku.

Jarek niemal rzucił się w kierunku matki i ku jej zdumieniu wyrwał kartę z rąk.

- Co to jest? - zapytał zaskoczony przelatując wzrokiem po tekście.
- Wzór umowy – odparła matka – identyczny jak tamta, tylko, że trzeba tu wpisać dane kontaktowe. Wydrukowałam kolejne egzemplarze, bo wkrótce mają przyjść osoby, którym wynajmę pozostałe pokoje – dodała i zsunęła okulary chcąc lepiej przypatrzeć się synowi. Zdawało jej się, że syn właśnie dostał gorączki.

***

- Bardzo przepraszam, że tak bez uprzedzenia, ale jakoś nie miałam kiedy poinformować – powiedziała z uśmiechem Pani Irena - mogę wejść? O Panie jeszcze w szlafrokach, szalało się w piątek? - zapytała, ale z przyjaznym uśmiechem wyraźnie pokazując, że w jej oczach studentkom utrzymującym się samodzielnie wolno więcej niż jej niepełnoletniemu synkowi.
- No wie Pani, tak jakoś wyszło... – bąknęła zmieszana Ola i wraz z siostrą szczelniej zawiązały swoje jasnoniebieskie szlafroki.
- Nie będę Wam dziewczyny przeszkadzała, chcę tylko wejść do tych niewynajętych pokoi, bo za kilka minut przyjdą Wasi przyszli współlokatorzy, aby podpisać umowę – oznajmiła ku zaskoczeniu dziewczyn – a jeżeli chcecie ich od razu poznać, to może lepiej się jednak przebieżcie – powiedziała uśmiechając się do nich.

Perspektywa wpłynięcia dodatkowych pieniędzy wyraźnie poprawiła jej humor. Ola i Justyna wróciły do swojego pokoju i zgodnie z radą Pani Ireny zamieniły poranne szlafroki na codzienne ubrania. Pozostawiły uchylone drzwi nie chcąc stanowić części komitetu powitalnego jednak uważnie przysłuchiwały się czy właścicielka nie wita w swoich progach jakichś nowych osób. Korytarz na ich parterze miał kształt litery L, zaś pokój sióstr znajdował się na końcu zakrętu tworzonego przez tę literę. Drugi wolny pokój znajdował się naprzeciwko pokoju dziewczyn, a trzeci pomiędzy nimi, granicząc przez ścianę tak z jednym jak i drugim. Każda osoba wchodząca do innych pokoi musiała znaleźć się w zasięgu ich wzroku. Po kwadransie oczekiwania Pani Irena w końcu pobiegła do drzwi, aby zaprosić do środka przyszłych lokatorów.
- Witam serdecznie! Proszę do środka! - usłyszały jej głos – Państwo się znają?
- Ja kolegę poznałem jeszcze w podstawówce, a z koleżanką poznaliśmy się pod drzwiami Pani Domu – wyjaśnił niski męski głos.

Słysząc, że wśród nowych lokatorów ma być dwóch facetów siostry jeszcze bardziej przysunęły się do drzwi. Ich oczy zerkały poprzez szparę w przymkniętych drzwiach starając się jednocześnie, aby same nie były zbyt dobrze widoczne dla nowych przybyszów. Na szczęście dla nich ani właścicielka, ani osoby, które oprowadzała po mieszkaniu nie był szczególnie skupione na obserwowaniu prawie zamkniętych drzwi. Pani Irena zawsze zbierała szczegółowy wywiad o swoich – jak to określała – „gościach” na czym w tym przypadku skorzystała także Ola i Justyna.
Okazało się, że ich nowymi współlokatorami będą Tomek, Paweł i Magda. Panowi mieli po 23 lata. Tomek był studentem AWF podczas gdy jego kolega „od podstawówki” studiował prawo. Obaj wysocy, przystojni, dobrze zbudowani bruneci, którzy z łatwością okręcili sobie Panią Irenę wokół palca, deklarując otrzymywanie stypendiów naukowych, dorabianie do studiów i skupianie się na nauce. Dużo gorzej w oczach właścicielki wypadała Magda, filigranowa blondynka o słodkim, naiwnym głosie.
- Więc uczysz się jeszcze w Liceum? - zapytała Pani Irena, nawet nie kryjąc rozczarowania w głosie.
- Tak, jestem w klasie maturalnej – odpowiedziała uprzejmie Magda.
- A w którym Liceum, może w „szóstce”? - kontynuowała wywiad właścicielka.
- Nie, w „czternastce”, a czemu Pani pyta?
- Bo mój syn, uczy się w „szóstce”, no ale on jeszcze nie jest w klasie maturalnej, jest klasę niżej – wyjaśniła Pani Irena – na pewno możesz sobie pozwolić finansowo na ten pokój?
- Tak, moi rodzice mi pomagają, w Nasielsku nie ma dobrych Liceów, a sama pewnie Pani wie, że dojazdy do Warszawy na taką odległość nie wchodziłby w grę – odpowiedziała jej Magda.
- No cóż, zgoda - powiedziała wciąż nieprzekonana Pani Irena podając długopis oraz umowę oznajmiając tym samym, iż jej uprzedzenia skapitulowały przed gotówką.

Siostry spoglądając na Tomka i Pawła odruchowo zaczęły poprawiać swoje włosy. Obaj nawet obserwowani ukradkiem robili świetne wrażenie, przez co nie mogły odgonić natrętnych myśli na temat tego czy są wolni. Nawet Justynę zaczęła to rozważać dzięki czemu niemal zapomniała o wczorajszym zajściu z Jarkiem. Siostry wyszły ze swojego pokoju dopiero wtedy gdy usłyszały odgłos drzwi zamykających się za Panią Ireną.

- Cześć... - powiedziały lekko zmieszane – na przywitanie obcych im osób.
- Hej, właśnie zastanawialiśmy się kto może mieszkać w tym trzecim pokoju. Pani Irena mówiła, że jakieś fajne dziewczyny, ale widzę, że zdecydowanie powinna się postarać o lepsze określenie – powiedział z uśmiechem Tomek witając się z siostrami.

Cała piątka wymieniła się imionami i opiniami na temat domu, który w zgodnej ocenie wydawał się w miarę przestronny i dobrze wyposażony. Magda jako najmłodsza z całego towarzystwa trzymała się blisko jednak odzywała się najmniej uśmiechając się jedynie na każdy z żartów, które padały co chwilę, aby rozładować sztywną atmosferę.

- Słuchajcie, skoro zapełniliśmy już ten dom, to może od razu to oblejemy? - zapytał bezpośrednio Paweł.
Dokładnie, sobota, pierwszy dzień, idealna pora – poparł go Tomek – co Wy na to dziewczyny? - zapytał z uśmiechem.
- Ja bardzo chętnie – odpowiedziała Magda mimo że chłopak patrzył w kierunku sióstr.
- Jasne, czemu nie – odpowiedziała Ola.
- Chętnie – dodała ciszej Justyna.
- No to świetnie, szczegóły dogramy później, póki co musi się rozpakować i wyjąć rzeczy z samochodu – powiedział Paweł.

***

- Co o nich sądzisz? - zapytał Tomek gdy znaleźli się już za zamkniętymi drzwiami pokoju.
- Powiem Ci, że wszystkie do liźnięcia – odpowiedział Paweł ściszając głos.
- Do liźnięcia i do zerżnięcia – dodał Tomek.
- Ta młoda blondyneczka na pewno będzie najłatwiejsza – zauważył Paweł.
- Najtrudniejsza będzie pewnie ta chuda – odparł Tomek.
- No, ale chyba damy radę, co? - zaśmiał się Paweł.
- Jak nie my to kto? - odpowiedział w tym samym tonie Tomek.

Znali się od lat, mieli za sobą już podwójne randki, zdarzało im się zaliczać te same dziewczyny i w kwestiach łóżkowych nie mieli przed sobą żadnych tajemnic. Mimo, że Paweł studiował dużo bardziej wymagający kierunek odbiegał on swoim wyglądem i charakterem od typowych studentów prawa. W jego przypadku wybór kierunku był podyktowany jednie perspektywą zarabiania w przyszłości większej kasy. Jeszcze w Liceum w żadnym sporcie nie ustępował Tomkowi, wliczając w to podboje łóżkowe, które traktowali jako kolejną konkurencję. Obaj mieli duże potrzeby jednak różnili się temperamentem. O ile Tomek zmieniał się w łóżku w prawdziwego drapieżnika, któremu zależy wyłącznie na sobie o tyle Pawłowi sprawiało satysfakcję gdy potrafił zaspokoić dziewczynę i zyskać przeświadczenie, że jest najlepszym kochankiem jakiego miała. Na studiach nawiązywali wiele przelotnych związków stanowczo nie mając ochoty angażować się uczuciowo. W tej chwili wspólnie wybierali się do sklepu na duże zakupy. Obaj głośno tego nie mówili, ale było dla nich oczywiste, że chcą zacząć dawać radę już tego wieczoru.

***

- Fajny, nie? - zagaiła Ola
- Który? - zapytała Justyna
- No obaj... ale chyba lepszy jest... - zawiesiła głos – Tomek?
- Zawsze lubiłaś zielonookich – odpowiedziała Justyna nie chcąc potwierdzić, iż jej także Tomek podobał się bardziej niż piwnooki Paweł. Obaj byli postawni i dobrze zbudowani, ale muskulatura Tomka i jego pewność siebie dawały mu w oczach dziewczyn przewagę nad Pawłem.
- A co sądzisz o nowej koleżance? - kontynuowała Ola.
- Ładna laseczka, jak będzie się nas słuchać to jakoś się będzie z nią mieszkać – odpowiedziała Justyna.
- Zamierzasz się jakoś stroić na wieczór? - zmieniła temat Olka.
- Sama nie wiem – powiedziała ciszej Justyna przypominając sobie jak to skończyło się podczas wczorajszego wieczoru.
- Jak chcesz – odpowiedziała Ola, która była zdeterminowana, aby zrobić dobre wrażenie na nowych lokatorach.

***

- Mówię Ci, Monia, ale trafiły mi się ciacha! Będziemy mieszkać przez ścianę - mówiła szeptem do telefonu Magda.
- Wolni, ile mają lat? - przepytywała ją koleżanka.
- Chyba po 23, jeden z AWF a drugi z prawa, ale żaden laluś czy kujonek – od razu dodała Magda.
- No to super – usłyszała wesoły pisk Moniki.
- No i jeszcze mieszkają tutaj też dwie studentki, nawet ładne, wydają się miłe – dodała Magda mniej podekscytowanym tonem.
- Studiują razem z tymi facetami? - zapytała Monika.
- Nie, chyba nie, zresztą nie wiem, ale na pewno się poznali dopiero dziś, ale mówię Ci Monia... ten Tomek ma taką klatę jak nie wiem i super się uśmiecha. Ten Paweł mógłby mieć dłuższe włosy, w ogóle obaj mogliby mieć dłuższe, no ale wiesz... są już na studiach... - zaczęła dalej szczebiotać do telefonu.

Magda potrafiła gadać z Moniką godzinami, pomimo iż w szkole siedziały w jednej ławce na każdym przedmiocie. Nowa współlokatorka bała się opinii łatwej i puszczalskiej zwłaszcza w oczach starszych kolegów. Swój pierwszy raz przeżyła jeszcze w Gimnazjum, podobnie jak większość jej rocznika, w Liceum jej szacunek do siebie znacznie wzrósł przez co liczba prywatek zakończonych przygodnym seksem wyraźnie zmalała. Magda szukała chłopaka jednak miała postanowienie, aby wstrzymać się z tym do czasu zdania matury i pójścia na studia. Nie spodziewała się jednak, że będzie miała okazję zamieszkać ze studentami już teraz.

***

Parapetówka została zorganizowana u sióstr, które miały największy pokój. Obie nie pochwaliły się, że prapremiera odbyła się już wczoraj, z udziałem Jarka. Żeby zrobić więcej miejsca przysunęły fotel do kanapy, zaś do niewielkiego stolika dostawiły obie szafki nocne, aby znaleźć miejsce na alkohol. Ola zdecydowała się ponownie na swoją małą czarną, w której według własnej oceny wyglądała najlepiej. Justyna, mając jeszcze w pamięci macanie jakie zafundował jej Jarek zdecydowała się na obcisłe ciemnoniebieskie dżinsy i czarną obcisłą bluzkę. Magda, jakby nie świadoma, stereotypów związanych z jej tlenionymi blond włosami i młodym wiekiem założyła jasnoniebieskie dżinsy i różową bluzkę na ramiączkach, spod której widać było białe ramiączka stanika. Tomek postanowił pokazać, że nawet w minimalistycznym zestawie jakim stanowił czarny T-shirt i dżinsy będzie wyglądał dobrze i cel ten udał mu się w pełni. Paweł nie chcąc rywalizować z kumplem na prezentowanie muskulatury założył granatową koszulę na długi rękaw i dżinsy w podobnym kolorze.
Od początku imprezy Tomek i Paweł wiedli prym. Poza wyglądem na dziewczynach robiło wrażenie także ich poczucie humoru i otwartość z jaką podchodzili do każdej z nich. Tomek już na wstępie zastrzegł, że będzie pełnił obowiązki barmana i zdążył póki co zaserwować kilka drinków przyrządzonych według własnego uznania. Tomek przygotowywał je samemu w kuchni i nie żałował wódki dodając sok porzeczkowy albo napój energetyzujący, które dość skutecznie zabijały jej smak przez co żadna z dziewczyn nie protestowała, ani nawet nie miała podejrzeń co do proporcji substancji znajdujących się w drinku. Cała trójka była tym bardziej ufna, że Tomek z uwodzicielskim białym uśmiechem zapewniał, że alkoholu nalał „symboliczną” ilość. Ola pomimo swoich porannych zapewnień ponownie piła równo ze wszystkim wychodząc z założenia, że wtedy zaszkodziła jej „czysta wódka”. Z kolei jej młodsza siostra tym razem nie miała żadnych oporów, zwłaszcza że z każdą kolejną szklaneczką zapominała o tym co się stało wczoraj między nią a Jarkiem. Magda nawet na trzeźwo uwielbiała szczebiotać z wesołym uśmiechem na twarzy i dlatego jednym objawem spożycia alkoholu były u niej lekkie rumieńce na policzkach. Paweł z uznaniem patrzył na te zabiegi swojego kumpla i wspierał go zabawiając dziewczyny rozmową pod nieobecność Tomka. Miał jednak przykre wrażenie, że gdy jego kolega wracał do pokoju, uwaga całej trójki szybko przenosiła się na domorosłego barmana.

- Fajny ten Wasz pokój – powiedział Tomek rozglądając się odprężony po pokoju sióstr.
- No i większy od naszego – dodał Paweł
- I tym bardziej od mojego – zachichotała Magda.
- A która śpi na którym łóżku? - zapytał Tomek spoglądając na oba łóżka ułożone w przeciwległych rogach pokoju.
- Może sam zgadnij – odparła Ola.
- Zgoda – odpowiedział pewny siebie chłopak wstając z fotela.

Oba łóżka były zasłane, więc przypadkowo zdecydował się zacząć oględziny od tego położonego bliżej drzwi. Podniósł koc, sprawdził prześcieradło, następnie ponowił te czynności przy drugim łóżku. Wrócił do stołu i lekko uchylił szuflady obu szafek nocnych. Podczas krótkiej wymiany zdań upewnił się, która z szafek stała pierwotnie obok, którego łóżka.

- Łóżko bliżej drzwi jest Olki – stwierdził w końcu.
- Skąd wiedziałeś?! - zapytała zaskoczona Ola.
- Tajemnica – odpowiedział zadowolony z siebie Tomek.
- No, nie bądź taki... powiedz – zaczęła namawiać go przymilnym tonem.
- Cóż, w Twojej szafce znajduje się książka fantasy, a z tego co mówiłyście Twoja młodsza siostra nie trawi takiej literatury, poza tym koc na łóżku siostry jest bardziej kolorowy co chyba też jest bardziej zgodne z jej gustem – odpowiedział zadowolony z siebie nie dodając przy tym, że rozpoznał łóżka już w momencie gdy zobaczył, że prześcieradło na jednym z łożek nie jest wygniecione, zapewne dlatego, że nogi Olki zwyczajnie nie były w stanie tam sięgnąć.
- Jestem pod wrażeniem – odezwała się tym razem Justyna, a spojrzenie jej siostry mówiło to samo.
- No dobra, ja zdradziłem Wam swoją tajemnicę, to może teraz Wy zdradzicie jakąś mi? - odpowiedział na komplement Tomek.

Dziewczyny zareagowały nerwowym śmiechem jednak ich miny pokazywały, że nie odrzucają z miejsca tego pomysłu.

- Może ustalmy jakieś zasady? - zaproponował Paweł tym samym zdradzając przy okazji nawyki jakie szybko stają się udziałem wielu studentów prawa – może po kolei losujmy osoby, które będą zobowiązane odpowiedzieć prawdę na pytanie zadane przez losującego? – kontynuował,
- A jeżeli ktoś nie będzie chciał odpowiedzieć? - przerwała mu Magda.
- No to zamiast pytania ta osoba będzie musiała wykonać jakieś... zadanie? - zaproponował nieśmiało Paweł uśmiechając się przy tym.
- Jakie? - spytała z kolei Olka.
- Coś wymyślimy – uspokoił ją Tomek dając w ten sposób do zrozumienia, że popiera pomysł kumpla.
- A jak będzie losować tę osobę? - zapytała z kolei Justyna czując w jakim kierunku zmierza Paweł.
- No cóż, mamy trochę narzędzi, które się do tego świetnie nadają – odpowiedział z uśmiechem Tomek – bawiąc się pustą butelką po piwie, które wypił jeszcze przed pierwszym drinkiem.
- Gra w butelkę? Nie jesteśmy na nią trochę za starzy? - zapytała Justyna z powątpiewaniem w głosie.
- Jestem starsza od Ciebie i skoro ja uważam, że nie jestem za stara to Ty również – rozbroiła ją wesoło Ola zyskując głośną aprobatę chłopaków.
- Skoro ja odgadłem kwestię z łóżkami to teraz ja mam prawo zakręcić jako pierwszy – powiedział Tomek biorąc butelkę z rąk kumpla.

Odsunął nieco fotel na którym siedział i wprawił w ruch butelkę, której szyjka po kilkunastu obrotach zatrzymała się wskazując Magdę. Blondynka drgnęła widząc, że to jej przypadnie debiut w tej konkurencji. Z trudem skrywała swoje podekscytowanie, tym bardziej że Tomek w końcu przez dłuższą chwilę spoglądał na nią badawczym wzrokiem.
- Patrząc na Ciebie muszę zacząć od zadania następującego pytania: czy masz chłopaka? - zapytał z uśmiechem jednocześnie spuszczając nieco wzrok i udając zakłopotanego.
- Nie mam – odpowiedziała Magda z szerokim uśmiechem i tonem jakby nigdy wcześniej nic nie napawało ją taką dumą jak ten fakt. Następnie sama zakręciła butelką, która wskazała na Tomka.
- No, a co z Tobą, masz dziewczynę? - zapytała Tomka nerwowo się śmiejąc.
- Nie mam – odpowiedział krótko Tomek i upił trochę drinka. Przez ten czas kątem oka obserwował siostry i z wyraźnym zadowoleniem zauważył, że są średnio zadowolone z tego, że wypadły z centrum zainteresowania. Tym razem butelka wprawiona przez niego w ruchu wskazała na Olę.
- Ja zamiast pytania wolałabym zadanie – odpowiedziała ku zaskoczeniu wszystkich Ola.
- Nie ma sprawy – odpowiedział Tomek chwilę się zastanawiając – wiem, że dziewczyny często ćwiczyły się w całowaniu z koleżankami, ale skoro Ty zawsze miałaś pod ręką siostrę... - zawiesił głos i uśmiechnął się szerzej – chciałbym zobaczyć naprawdę czuły... i gorący pocałunek między Wami – zakończył.

Justyna te te słowa momentalnie zrobiła się czerwona jednak Ola nie zamierzała tracić żadnej okazji do tego, aby zaimponować Tomkowi. Szepnęła do młodszej siostry kilka słów zachęty, następnie próśb ocierających się o groźby. Zyskała tyle, że Justyna skinęła głową na znak zgody. Ola wychyliła się ze swojego fotela w kierunku kanapy, na której siedziała Justyna. Jej dekolt był w tej chwili dobrze wyeksponowany dla Tomka, który siedział obok Justyny. Paweł z kolei żałował, że siedzi po drugiej stronie razem z Magdą. Ola zbliżyła swoje wargi do ust młodszej siostry i pocałowała ją namiętnie, ku zaskoczeniu wszystkich nie zawahała się przed wsunięciem języka w buzię młodszej siostry. Chcąc dać chłopakom większy materiał do przemyśleń przesunęła dłoń po ramieniu Justyny i na chwilę jej dłoń spoczęła na wysokości biustu młodszej siostry. Zelektryzowało to obu chłopaków, ale Justyna instynktownie się cofnęła przez co pokaz szybko się skończył.

- Wow, po takiej demonstracji muszę nieco ochłonąć – powiedział Tomek idąc przygotować kolejne drinki.
- Pomogę Ci – odezwała się po chwili Magda i pobiegła za nim do kuchni,

Paweł spojrzał z rozczarowaniem, że Tomek zdecydował się zrobić przerwę właśnie w takim momencie. Jego kumpel wiedział jednak doskonale co robi i celowo potęgował napięcie i niepewność u dziewczyn. Podczas robienia drinków z rzadka jedynie spoglądał na Magdę pomimo że jeszcze niedawna zadawał jej pytanie o to czy jest wolna. Najmłodsza z dziewczyn z kolei nie potrafiła oderwać oczu od Tomka oferując mu co chwilę swoją pomoc, za którą chłopak uprzejmie i z uśmiechem dziękował. Gdy drinki były już gotowe, a cierpliwość Magdy zaczęła się wyczerpywać Tomek ujął ją w biodrach i z łatwością podniósł sadzając na stole.

- Spróbuj każdego drinka i powiedz czy dobrze wymierzyłem proporcje – powiedział do Magdy stojąc pomiędzy jej nogami.
- Dobre? - zapytał gdy upiła nieco z pierwszej podanej jej szklanki.
- Świetne – odpowiedziała z uśmiechem.
- Daj spróbować – powiedział i pocałował ją z zaskoczenia w usta. Dziewczynę przeszły ciarki, jednak zanim zdążyła się zorientować chłopak oderwał od niej usta – rzeczywiście dobry – powiedział uśmiechając się.

Drugiego drinka spróbował sam.
- Ten też wyszedł całkiem nieźle... chcesz spróbować? - zapytał dziewczyny.
- Tak – skinęła głową Magda lekko uchylając usta i przysuwając się bardziej w kierunku Tomka.
- No to spróbuj – odpowiedział chłopak i tym razem podsunął jej pod usta szklankę z której rozczarowana dziewczyna zaczerpnęła parę łyków.
- I jak, dobre? - zapytał Tomek, który uwielbiał się droczyć w ten sposób.
- Tak – odpowiedziała nieco zbita z tropu.
- No to spróbuj kolejnego – powiedział podsuwając jej szklankę.
- Ty pierwszy – odpowiedziała Magda spoglądając mu w oczy.
- No dobra... - uśmiechnął się i spróbował drinka – jest całkiem... - zaczął, ale pocałunek Magdy sprawił, iż musiał urwać w pół zdania.

Czując, że dziewczyna chcę przejąć kontrolę odwzajemnił pocałunek namiętnie i podniósł Magdę ze stołu. Natychmiast przyparł ją do ściany, a dłońmi zaczął wodzić po jej ubraniu. Poczuł jej szybki, nerwowy oddech, który dodatkowo go podniecił jednak po chwili zdążył powrócić do rzeczywistości.

- Musimy wracać – powiedział cicho gdy już odsunął od siebie dziewczynę,
- Ale ja chcę zostać – odparła Magda uśmiechając się do niego zalotnie.
- Później, dokończymy – odpowiedział uśmiechając się do niej i niosąc drinki do pokoju sióstr.
- Widzę, że poczekaliście na nas z grą – odezwał się gdy wrócił do pokoju – w nagrodę dostaniecie kolejne drinki – dodał.
- Mogę już zakręcić butelką? - odezwała się Ola.
- Oczywiście, nie krępuj się – od razu poparł ją Paweł, któremu również znudziło się już czekanie na Tomka, tym bardziej że świetnie zdawał sobie sprawę, że Magda nie pomagała mu jedynie przy drinkach. Tym razem los wskazał, właśnie na Pawła.
- Skoro, Ty zażyczyłaś sobie zadanie to ja też chcę – powiedział od razu do Olki chcąc podkręcić temperaturę zabawy.
- No dobra – odpowiedziała starsza z sióstr – w takim razie... pokrój tego banana i nakarm, którąś z nas nie używając rąk.

Paweł był bardzo zadowolony z tego zadania. Pokroił banana na siedem kawałków zastanawiając się przez ten czas, którą dziewczynę wybrać. Widział, że Magda jest zbyt podekscytowana tym jak odnosi się do niej Tomek. Wybrał więc Justynę chcą zobaczyć czy dzięki temu stanie się bardziej śmiała. Chłopak wsunął w swoje usta pierwszy kawałek i przekazał go Justynie. Trudno było nazwać to pocałunkiem, bowiem Justyna zwinnie przejęła część owocu niemalże nie dotykając ust Pawła. Niezrażony tym faktem nakarmił ją dwoma kolejnymi kawałkami, z którymi Justyna poradziła sobie w równie sprytny sposób. W końcu, kolejną część banana Paweł włożył do swoich ust nieco głębiej zmuszając nieco speszoną dziewczyna do wysunięcia języka. Dopiero wtedy przekazał jej banana zamykając przy okazji usta pocałunkiem. Przytrzymał ramię Justyny, która zbyt szybko chciała się cofnąć i przerwać pocałunek. Przy piątym kawałku Justyna opierała się już znacznie mniej, przez co przy szóstym Paweł zrezygnował nawet z przytrzymywania jej ramienia. Chłopak westchnął biorąc ostatni kawałek owocu i dając w ten sposób do zrozumienia jak bardzo żałuje, że to zadanie dobiega już końca. Tuż przed zbliżeniem ust sam przełknął banana i pocałował Justynę mimo to. Dziewczyna odwzajemniła pocałunek lekko się rumieniąc.

- Dziękuję – powiedział patrząc jej uwodzicielsko w oczy gdy już oderwał od niej usta.

Justyna nie odpowiedziała w żaden inny sposób poza delikatnym uśmiechem. Zadowolony z siebie chłopak wprawił w ruch butelkę, której szyjka wskazała na Olę.

- Olu, czy Twoja siostra ma chłopaka? - zapytał Paweł ostentacyjnie dając do zrozumienia kim jest najbardziej zainteresowany.
- Nie ma – odpowiedziała Ola z uśmiechem, ale i lekkim zaskoczeniem.

Spojrzała przez chwilę na siostrę, która z trudem ukrywała swoje zadowolenie. Olka zakręciła butelką i po chwili Tomek został wywołany do tablicy.
- Która z nas najbardziej Ci się podoba? - wypaliła Olka będąc ciekawą jak wyglądają jej szanse u chłopaka.
- Wszystkie mi się podobacie, nie odpowiem na to pytanie, poproszę zadanie – odpowiedział dyplomatycznie Tomek.
- No dobra, w takim razie... pocałuj dziewczynę która najbardziej Ci się podoba – powiedziała Ola.
- Tego też nie wykonam, Cwaniaro – odpowiedział z uśmiechem Tomek.
- No to co teraz? - wtrąciła się Magda – chyba powinieneś zdjąć jakieś ubranie – dodała chichocząc.
- Zgoda, niech Wam będzie – odpowiedział Tomek zdejmując koszulkę i dając dziewczynom demonstracje świetnie wyrzeźbionej klatki piersiowej i torsu – zadowolone?
- Dobrze, że zastosowałeś się do reguł gry – odpowiedziała dyplomatycznie Ola z trudem omijając teraz wzrokiem Tomka, który zakręcił od razu butelką losując młodszą z sióstr.
- Justynko znudziło mi się już robienie drinków, może teraz Twoja kolej? - zaproponował
- Pomogę Ci – zaoferował od razu Paweł patrząc na Justynę.
- W takim razie zgoda – odpowiedziała z lekkim uśmiechem młodsza z sióstr i poszła do kuchni wraz z Pawłem.

Justyna zajęła się przygotowywaniem drinków licząc, że Paweł zacznie rozmowę jednak zamiast tego chłopak jedynie wpatrywał się w nią z uroczym uśmiechem. W pewnym momencie poczuła jak ustawia się za jej plecami. Na chwilę zamarła czując jego oddech na swoim karku. Następnie Paweł zatopił usta w jej szyi obejmując jednocześnie w talii.

- Jesteś taka seksowna... - szepnął jej do ust jednocześnie ciągnąc ustami płatek ucha.
- Paweł... - powiedziała cicho Justyna opierając się jedynie dla zasady.
- Co tylko zechcesz Justynko... - odpowiedział szeptem obsypując jej szyję pocałunkami.
- Musimy zanieść te drinki... - Justyna wskazała dłonią na pełne szklanki chcąc znaleźć jakąś wymówkę.
- Ja sam je zaniosę, a Ty zaczekaj tutaj na mnie – zadecydował chłopak.
- No dobrze – odpowiedziała zaskoczona Justyna zastanawiając się jakie plany ma wobec niej chłopak.
- Macie swoje drinki, a my z Justyną mamy jeszcze coś do przygotowania w kuchni – mruknął szybko wychodząc z pokoju, aby uniknąć niewygodnych pytań, które mogłyby paść zwłaszcza ze strony starszej siostry.


Wracając do kuchni zastał Justynę stojącą przy stole, uśmiechnął się widząc jej spłoszone spojrzenie. Objął ją za ramiona i czule pocałował w szyję.

- Na czym to skończyliśmy? - szepnął jej prosto do ucha.
- Paweł... - zaczęła znowu Justyna z trudem powstrzymując drżenie.

Chłopak zamknął jej usta pocałunkiem, nie pozwalając na wypowiadanie kolejnych wymówek. Nie całował jej zachłannie czekając aż dziewczyna sama zdecyduje się aktywnie włączyć. Ku jego zadowoleniu Justyna pod wpływem spokojnych ale metodycznych zabiegów Pawła odwzajemniła nieśmiało jego pocałunek. Dopiero wtedy zdecydował się dołożyć do ust język, a ręce z ramion przesunął na jej biodra. Sam zdziwił się jak bardzo jej teraz pragnął. Przeniósł dłonie na pośladki Justyny, uniósł ją do góry i posadził na kuchennym stole. W tym jednak momencie dziewczyna zareagowała panicznie przypominając sobie, że na tym stole została wykorzystana przez Jarka. Wyrwała się Pawłowi i zeskoczyła ze stołu.

- Paweł, sorry, nie chcę... nie tutaj... – odpowiedziała mając niemal łzy w oczach i zwróciła się w kierunku drzwi chcąc wyjść z kuchni.
- Poczekaj – chłopak złapał ją za rękę i przyciągnął do siebie. Zobaczył w jej oczach strach i niepewność, dlatego zamiast kolejnych pocałunków zwyczajnie przytulił Justynę – jesteś ze mną bezpieczna – szepnął jej cicho do ucha obejmując czule.
- Paweł... - odpowiedziała cicho, nie dając jednoznacznie do zrozumienia co chciała powiedzieć wypowiadając jego imię.
- Chodź ze mną – odpowiedział spokojnie biorąc ją za rękę i prowadząc do swojego pokoju.

Gdy znaleźli się już w środku Paweł ponownie mocno przytulił Justynę. Zdziwił się jak bardzo był teraz na nią napalony jednak wiedział, że jeżeli znów zacznie być zbyt natarczywy to młodsza z sióstr może zupełnie zamknąć się w sobie. Korzystając z tego, że nie patrzyła na drzwi, delikatnie przekręcił zamek w drzwiach chcąc zapewnić im maksimum prywatności.

- Nie musimy się spieszyć, obiecuję że nie zrobię nic wbrew Tobie – powiedział całując ją delikatnie w ramię.
- Nie wiem czy jestem w nastroju... - bąknęła Justyna.
- Póki nie będziesz, nie zamierzam robić niczego na co nie dasz swojej zgody – ponowił swoje zapewnienie.

Położył Justynę na boku i przytulił do siebie nie przestając patrzeć jej w oczy. Czuł bijące od niej ciepło, a jej zakłopotanie i nieśmiałość dodatkowo go podniecała. Przez moment przeleciała mu myśl, czy rzeczywiście była już wcześniej z facetem. Żałował, że nie zadał takiego pytania w czasie gry...

***

Gdy Paweł pojawił się tylko po to, aby przynieść drinki Tomek zdecydował, że nie ma sensu dłużej czekać, aż para graczy wróci do nich. Skoro Paweł postanowił spróbować czegoś z Justyną to nie zamierzał mu przeszkadzać, zwłaszcza że mógł skupić się na pozostałych dziewczynach.

- Dobra, skoro oni wciąż są zajęci to ich strata – powiedział do Magdy i Oli
- Dokładnie, to kto teraz kręci butelką? - podłapała temat Magda.
- Może Ty zakręć – powiedział Tomek podając jej butelkę.

Butelka wprawiona w ruch przez dziewczynę wskazała na Olę.

- Ojej, i co teraz? - zachichotała Magda zaskoczona, że los wskazał na dziewczynę.
- Wymyśl coś – odpowiedziała jej Olka upijając duży łyk drinka, aby dodać sobie odwagi.
- Tomek, mogę liczyć na jakąś podpowiedź? - zwróciła swoje przymilne spojrzenie w kierunku chłopaka.
- To zależy od tego czy Ola jest gotowa na wyzwanie? - odpowiedział chłopak spoglądając na starszą z sióstr.
- Jestem – odpowiedziała Ola nie chcąc wyjść na pruderyjną na tle kilka lat młodszej dziewczyny.
- No więc, pocałujcie się z pasją, starając się w tym czasie zdominować jedna drugą – podpowiedział Tomek wywołując lekkie zakłopotanie u obu dziewczyn.

Po chwili niepewnego milczenia pierwsza podporządkowała się Magda, która usiadła okrakiem na udach zaskoczonej Olki. Ujęła jej twarz w dłonie i pocałowała nachalnie wpychając język do buzi Oli. Po chwilowym zaskoczeniu starsza dziewczyna postanowiła, że nie pozwoli na to, aby młodsza i drobniejsza Magda popisywała się przed Tomkiem jej kosztem. Objęła Magdę za ramiona i popchnęła na kanapę natychmiast kładąc się na niej. Dzięki temu manewrowi odzyskała również kontrolę nad ciągle trwającym pocałunkiem. Kątem oka dostrzegła, że siedzący na fotelu obok Tomek jest kompletnie zahipnotyzowany tym widokiem. Wiedziała, że praktycznie każdego faceta kręci myśl na temat trójkąta, więc tym razem miała to zamiar wykorzystać na swoją korzyść. Wsunęła ręce pod bluzkę Magdy i położyła dłonie na materiale jej stanika. Nie sprawiało jej żadnej przyjemności pieszczenie obcej, młodej laseczki jednak wiedziała, że w ten sposób może łatwo doprowadzić Tomka do szaleństwa. Magda również była zaskoczona na ruch jaki wykonała Ola. Nie miała nic przeciwko różnym eksperymentom jednak tego wieczora miała ochotę jedynie na Tomka i chciała go jedynie dla siebie. Próbowała zrzucić dziewczynę z siebie jednak było to ponad jej siły. Ola tymczasem włożyła dłoń w miseczki stanika wyczuwając palcami niezbyt stwardniałe sutki i aksamitną skórę piersi młodszej dziewczyny. Przez głowę przeleciało jej zawahanie czy Tomka bardziej kręci rozmiar biustu czy też jego delikatność lub jędrność. Została wyrwana z tych myśli czując na swoim ciele dłonie Tomka, który pochylał się nad nią, a jego palce wędrowała od jej talii ku piersiom.

- Chętnie się do Was przyłączę – powiedział z uśmiechem i pocałował Olę w kark.

Po chwili dziewczyna poczuła na plecach ciężar ciała chłopaka przez co opadła na Magdę, która przez chwilę musiała dźwigać ich oboje. Tomek szybko strącił Olę z młodszej koleżanki sam kładąc się bokiem na ciasnej kanapie pomiędzy dwiema dziewczynami. Obie dziewczyny czuły nagi tors i znakomicie wyrzeźbioną klatkę piersiową chłopaka. Jego śmiałe zachowanie bardzo pociągały obie z nich, ale myśl o dzieleniu się takim chłopakiem i udział w trójkącie nie był spełnieniem marzeń dla żadnej z nich. Tomek wyczuwał, że nie są zadowolone z jego pomysłu jednak wciąż zamierzał go zrealizować. Uśmiechnął się do obu z nich i zrobił sobie więcej miejsca kładąc się na plecach. Przyciągnął na swoje ciało obie dziewczyny i pocałował każdą z nich zaczynając od Magdy. Następnie zbliżył twarze dziewczyn do siebie zachęcając je do kolejnego pocałunku między nimi. Ola wymieniła spojrzenia z młodszą współlokatorką, a następnie obie zerknęły na Tomka, który ponaglał je spojrzeniem. Magda chcąc się wykazać pierwsza zainicjowała pocałunek. Podczas tego pocałunku chłopak leniwie gładził obie z nich po włosach. Następnie, już bardziej stanowczo przyciągnął do siebie Magdę i zachłannie ją pocałował. Olka poczuła się tym rozczarowana jednak zamiast strojenia fochów zaczęła całować chłopaka po klatce piersiowej i torsie. Sama nie była pewna co do tego jak daleko chce się posunąć jednak wiedziała, że nie ma ochoty, aby ten wieczór dobiegł już końca. Poczuła dłoń Tomka na głowie, który znów zaczął pieścić jej włosy, jednak po chwili jego ręka wyraźnie zaczęła sugerować Oli, aby zjechała swoimi ustami znacznie niżej. Starsza z sióstr nie miała wątpliwości co do jego intencji, ale mimo to zrobiła unik odrywając usta od jego ciała i lekko odtrąciła twarz Magdy dając wyraźnie do zrozumienia, że ma ochotę na pocałunek z Tomkiem. Tomek uśmiechnął się widząc tę rywalizację między dziewczynami i chcąc sprawdzić reakcję młodszej dziewczyny namiętnie pocałował Olę. Magda miała w tym momencie ochotę udusić starszą koleżankę jednak zamiast tego zamieniła się rolami z konkurentką i zaczęła całować ciało Tomka. Filigranowa blondynka nie potrzebowała dodatkowych zachęt, aby skierować swoje wargi w stronę spodni chłopaka. Podczas gdy Ola wciąż odwzajemniała pocałunki Tomka Magda uporała się z zamkiem jego dżinsów, a następnie zupełnie go z nich wyswobodziła. Chciała za wszelką cenę osiągnąć przewagę nad starszą rywalką, dlatego już po chwili los spodni podzieliły także bokserki chłopaka. Jego penis nawet w pół-wzwodzie robił imponujące wrażenie na Magdzie. Tomek drgnął czując wąskie, ale delikatne usta Magdy na swoim kutasie. Jego pożądanie wzmogło się jeszcze bardziej przez co zaczął dobierać się do biustu Oli wkładając jedną dłoń prosto do miseczki stanika. Ola zadrżała jednak nie chciała przerywać Tomkowi. Pochłonięta całowaniem się z chłopakiem nie zdawała sobie sprawy z tego jak daleko posunęła się Magda. Tomek zdążył już zsunąć ramiączka sukienki Oli, oraz rozpiąć jej czarny stanik, który wylądował na podłodze. Dziewczyna odruchowo zasłoniła ręką swój biust nie mając jednak ochoty, na temperowanie zapędów Tomka. Tymczasem Madzia sprawnie zajmowała się członkiem swojego kochanka za każdym razem wsuwając go sobie w usta coraz głębiej. Jej drobna dłoń energicznie ściskała męskość chłopaka, która błyskawicznie zyskiwała na rozmiarze i twardości. Tomek miał w końcu ochotę na bardziej aktywną rolę. Oderwał usta od Olki i ułożył ją na plecach. Dziewczyna dopiero teraz z zaskoczeniem odkryła czym w tym czasie zajmowała się Magda. Chłopak umieścił swojego penisa między piersiami Oli i nie czekając na jej pozwolenie zaczął posuwać ją w hiszpańskim stylu. Starszą z sióstr zawsze żenowało, gdy faceci chcieli w ten sposób korzystać z jej sporego biustu. Nie miała jednak odwagi powiedzieć tego Tomkowi. Madzia po raz kolejny poczuła ukłucie zazdrości widząc, że starszy chłopak wciąż poświęca więcej uwagi jej współlokatorce. W dalszym ciągu nie miała jednak zamiaru stroić fochów i bez słowa skargi sama zaczęła się rozbierać spoglądając od czasu do czasu na Olkę. Aktualna kochanka Tomka nie odczuwała szczególnej przyjemności z tego rodzaju seksu, zwłaszcza, że chłopak ściskał jej piersi zbyt mocno chcąc uzyskać dodatkowy opór podczas tej specyficznej penetracji. Z kolei Magda znów zdecydowała się podgrzać atmosferę i wsunęła ręce pod sukienkę Olki. Palce młodszej dziewczyny dotarły pod materiał majtek, niecierpliwie przemierzając drogę od wzgórka do łechtaczki. Tomek kątem oka dostrzegł pomysł Magdy.

- Zdejmij jej majtki – polecił nie przestając poruszać biodrami.

Magda skwapliwie wykonała polecenie odrzucając czarne stringi na podłogę. Tymczasem Tomek zastanawiał się nad tym czy przerzucić się na usta Olki czy też wejść w którąś z dziewczyn. Wymarzone usta do takiej miłości miała Justyna, która jednak na dłuższy czas zniknęła w pokoju z Pawłem. Postanowił zatem nagrodzić Magdę za jej udział w trójkącie. Uklęknął na kanapie za filigranową blondynką popychając ją jednocześnie tak, aby jej twarz znalazła się między nogami Oli, która wciąż miała podwiniętą sukienkę. Ola westchnęła czując na łechtaczce język młodszej dziewczyny, która nie miała oporów przed spełnianiem każdej zachcianki Tomka. Chłopak przejechał palcem po szparce Magdy, a następnie wsadził w nią środkowy palec. Była już wilgotna, ale wciąż bardzo ciasna. Z uśmiechem zastanawiał się czy będzie miała problemy, aby go w sobie pomieścić. Uznał, że najlepiej będzie przekonać się o tym od razu i bez ostrzeżenia wbił się w nią z impetem. Magda jęknęła głośno, z boleścią w głosie, dopiero teraz uświadamiając sobie w pełni rozmiary jego penisa. Chłopak nie miał jednak zamiaru stosować żadnej taryfy ulgowej i energicznie kontynuował głęboką penetrację. Magda szybko przestała stymulować językiem Oli z powodu tempa jakie narzucił jej kochanek. Starsza z sióstr z mieszaniną strachu i podniecenia wsłuchiwała się w regularnie ponawiające się bolesne jęknięcia Magdy. Drobna budowa ciała, wąska talia i słabo rozwinięte biodra sprawił, że Tomek ze swoim 20-centymetrowym penisem wręcz dewastował dziewczynę. To co dla Magdy stanowiło granicę wytrzymałości dla chłopaka było niewyobrażalną rozkoszą. Każdym bezpardonowym pchnięciem starał się udowodnić, że może się w nią wbić jeszcze głębiej i jeszcze mocniej, a jęki jakie z siebie wydawała tylko dodatkowo go nakręcały. W pewnym momencie zauważył, że jego kochanka przestała zajmować się Olką za co ukarał ją dwoma klapsami w małe pośladki. Następnie położył Magdę na Oli tak, aby piersi dziewczyn napierały wzajemnie na siebie. Ola lekko skrzywiła się czując wciąż twarde sutki wbijające się w jej okazały biust. Po chwili obok ciężaru ciała Magdy doszła jej także konieczność połowicznego znoszenia ciężaru Tomka. Chłopak obrał technikę, zgodnie z którą opierając się na rękach wykonywał kilka ostrych głębokich pchnięć, następnie kładł się na Magdzie, aby w trakcie krótkich i szybkich serii móc zachłannie całować Olę, która z niemałym trudem walczyła o złapanie oddechu. Ku uldze obu dziewczyn Tomek nie był w stanie dłużej utrzymać takiej zabawy i eksplodował w ciele Magdy. Ciężko dysząc zastygł na dziewczynach, a po chwili położył się obok nich dając w końcu okazję na wzięcie porządnego oddechu.
- Jesteście takie seksowne, że potrzebuję kilka minut przerwy – powiedział spoglądając na obie z uśmiechem.

***

- Przestanę natychmiast gdy tylko poczujesz się niekomfortowo – po raz kolejny zapewnił Justynę.
- Nie chcę się spieszyć – odparła Justyna, która z jednej strony chciała to zrobić z Pawłem, choćby po to, aby wymazać wspomnienie o Jarku. Paradoksalnie jednak z powodu wspomnienia tego małolata nie potrafiła otworzyć się przed Pawłem.
- Dobrze, w takim razie nie będę Cię popędzać – odpowiedział Paweł.

Chłopak zdjął koszulę i położył się obok kompletnie ubranej Justyny. Pocałował ją delikatnie w szyję, następnie przesunął się na płatek ucha delikatnie skubiąc go ustami. Opierał się na przedramionach nie chcąc zgnieść lub spłoszyć Justyny. Dłonie trzymał na w miarę neutralnym sektorze za jaki uznał jej seksowną talię. Szybko wyczuł, że Justyna jest typem delikatnej dziewczyny i jakikolwiek pośpiech może go tylko zgubić. Lubił wyzwania i potrafił powściągnąć swoje pożądanie, gdy zachodziła taka potrzeba. Przez długie minuty ograniczał się jedynie do wymienienia czułych pocałunków nie śmiejąc nawet przesunąć dłoni w kierunku jej biustu. Justyna z upływem czasu decydowała się śmielej dokładać język do niektórych pocałunków. Paweł ostrożnie podwijał jej koszulkę powyżej pępka, jednocześnie ustami całując skórę nad dekoltem.
- Paweł... - upomniała go cicho Justyna.
- Dobrze, rozumiem... - powiedział skutecznie ukrywając swoje rozczarowanie – nie chcesz żebym zbliżał się do Twojego biustu od północy, a co powiesz na powolny marsz od strony południowej? - zapytał i momentalnie przeniósł usta na pępek Justyny.

Dziewczyna nic nie odpowiedziała na tę militarną przenośnię jednak drżenie jej ciała zdradziło stan, w którym się znajdowała. Paweł czule całował każdy centymetr jej ciała. W miarę posuwania się ku górze, podwijał jej koszulkę do góry tak, że po jakim czasie cała koszulka Justyny była zrolowana tuż pod poziomem biustu. Paweł ostrożnie przeniósł ją nad biust odsłaniając przy tym czarny stanik. Na chwilę wrócił do delikatnych pocałunków z Justyną dbając o to, aby dziewczyna ponownie się nie wycofała. W końcu położył dłonie na materiale stanika wywołując dreszcz i zawstydzenie Justyny.
- Jestem pewien, że są śliczne – powiedział ze spokojnym uśmiechem – nawet nie wiesz jak bardzo chciałbym już je zobaczyć – dodał łapiąc palcami za krawędzie miseczek – będę bardzo delikatny, obiecuję... - kontynuował szeptem.

***

Jarek od przybycia nowych lokatorów chodził jak lew w klatce. Zdążył się przyjrzeć całej trójce gdy jeszcze rozmawiali z jego matką. Ze złością przyznał przed samym sobą, że Tomek i Paweł z pewnością byli w stanie zrobić wrażenie na każdej lasce. Pocieszał się myślami o tym, że pewnie mają już dziewczyny, albo że ich uwaga skupi się na Magdzie. W krytycznych chwilach łapał się nawet desperacko myśli, że obaj są gejami. Jego obawy spotęgowały się jeszcze bardziej gdy zobaczył chłopaków wracających do mieszkania z dużymi zapasami alkoholu. Z powodu konfiskaty telefonu nie miał możliwości skontaktowania się z Justyną lub Olą. Próby zastosowania perswazji wobec matki zaowocowały jedynie kolejną kłótnią i kategoryczną odmowną odpowiedzią Pani Ireny. Nie mając innego pomysłu co kilkadziesiąt minut robił obchód wokół domu. Zasłony w łazience i pokoju sióstr nie pozwoliły na podejrzenie czegokolwiek, zaś w pokoju Magdy i pokoju chłopaków nie było żywej duszy. Słysząc śmiechy i wesołą atmosferę doskonale domyślał się gdzie znajduje się całe towarzystwo. Jego wyobraźnia podsuwała mu zaś wizje, z których realizacją problemy mógłby mieć nawet Tomek. Kolejny, właśnie wykonywany obchód, wprawił go w osłupienie. Paweł i Tomek nie zadali sobie jeszcze trudu umieszczenia w pokoju firanek przez co Jarek miał teraz idealny widok na Pawła obcałowującego brzuch Justyny. We chłopaku zawrzało, a czego nie był w stanie przyznać nawet przed samym sobą, najbardziej rozwścieczył go fakt, iż po Justynie wyraźnie było widać odczuwaną przyjemność. Widząc, że Paweł przeniósł dłonie na stanik Justyny nastolatek nie wytrzymał i w amoku rzucił kamieniem w szybę. Brzęk tłuczonego szkła otrzeźwił go na tyle, że zdążył uciec zanim ktokolwiek go zauważył.

***

Justyna głośno krzyknęła na dźwięk wybijanej szyby. Kamień przelatując przez pokój zdążył także uszkodzić stojak z płytami DVD należącymi do Tomka. Hałas dochodzący z pokoju chłopaków poderwał odpoczywającego Tomka i leżące obok niego dziewczyny, które pospiesznie zaczęły się ubierać. Pierwszy do pokoju wpadł Tomek, który zdążył narzucić na siebie jedynie dżinsy. Zastał ubraną Justynę stojącą obok łóżka, podczas gdy Paweł, który wciąż był bez koszulki wyglądał przez okno. Po kilku chwilach w pokoju znalazły się także pozostałe dziewczyny, wciąż nie do końca ubrane. Justyna szybko zauważyła, że Magda nie ma na sobie stanika, a sukienka Olki jest strasznie wymiętoszona. Przez moment zaczęła się zastanawiać jak daleko posunęli się w swojej grze.
- Nie wiem kto wybił tę szybę, uciekł zanim w ogóle zorientowaliśmy się co się dzieje – poinformował Paweł.
- To co teraz zrobimy? - zapytała wystraszona Magda.
- Jak to co? - westchnął Tomek – trzeba powiadomić właścicielkę.
- Żeby nie miała okazji obwinić o to nas – uzupełnił Paweł, który bardziej niż perspektywy pokrycia kosztów nowej szyby bał się wyrzucenia z tego mieszkania.
- Dobra, ja pójdę do Pani Ireny – powiedział Tomek zakładając świeżą koszulkę – wy tutaj ogarnijcie pobojowisko po imprezie i przebieżcie się. Opowiemy, że każdy uczył się grzecznie w swoim pokoju, a tu nagle wleciał kamień – poinstruował wszystkich.

***

Pani Irena była zszokowana informacją o wybiciu szyby. Tomek z trudem wyperswadował jej zamiar natychmiastowego udania się na miejsce zbrodni. Chcąc dać dziewczynom kilka dodatkowych minut przekonał właścicielkę lepiej będzie najpierw udać się przed dom i sprawdzić czy chuligan nie zostawił jakichś śladów oraz upewnić się, że żaden sąsiad nie pospieszy z ważnymi informacjami na temat sprawcy tego przestępstwa. Jako, że logika tej argumentacji była trudna do obalenia właścicielka przystała na pomysł chłopaka. Na jej nieszczęście na miejscu nie pojawił się żaden życzliwy sąsiad, zaś bez ekipy rodem z CSI nie było mowy o odnalezieniu jakichkolwiek śladów. Z kolei już w mieszkaniu Panią Irenę przywitały skromnie ubrane dziewczyny, które zdążyły pochować butelki po alkoholu i zneutralizować jego zapach odświeżaczami powietrza. Matka Jarka z ciężkim sercem przyznała, że wymiana szyby z takiego powodu będzie obciążała jej konto. Przed wyjściem uzyskała także około kilkadziesiąt zapewnień od wszystkich lokatorów, że nie mają pojęcia kto mógł wybić tę szybę. Wszyscy musieli także dodać, że nie mają wrogów lub zazdrosnych drugich połówek gotowych wybić szybę w akcie zemsty.

- To co, chyba na dzisiejszą noc zakleimy to okno taśmą – odezwał się Paweł gdy Pani Irena wyszła już z mieszkania.
- Na to wygląda, no chyba że dziewczyny będą tak miłe i przenocują nas u siebie – powiedział Tomek z nadzieją w głosie i puścił oko w kierunku Oli.
- Zapomnij. Wystarczy tych wrażeń na jeden wieczór – odpowiedziała mu Ola dając jasno do zrozumienia, że tej szalonej atmosfery nie da się już dzisiaj odtworzyć.
Dodaj do ulubionych
31,494
Podziel się ze znajomymi
9.53/10

Jak Ci się podobało?

Średnia: 9.53/10 (45 głosy oddane)

Pobierz powyższy tekst w formie ebooka

Z tej serii

Komentarze (11)

Roxin

Roxin · 31 grudnia 2015+0

Jest parę literówek, ale nie mam z nimi problemu. Uważaj na zbyt dużą liczbę bohaterów. Na razie jeszcze jest okej, ale pamiętaj, że każdy powinien służyć opowiadanej historii. Zaskoczyłeś mnie, nie spodziewałem się takiej kontynuacji. Liczyłem nieco na odegranie się Justyny na Oli. Widzę, że planujesz jakiś romans sióstr ze studentami i komplikowanie go szantażem. Tylko czy nie powinno być na odwrót? Chyba że to planowana zmiana konwencji.

No rozpisałam się. Ogółem jak dla mnie 7/10. Nadal dobra historia, ale ten rozdział to zapychacz. Mimo to masz u mnie spory kredyt zaufania za poprzednie części i czekam na kolejne.

Aha, pomyśl nad drugą serią. Może nie warto upychać tylu wątków do jednej.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
Roxin

Roxin · 31 grudnia 2015+0

Kurde sam się muszę poprawić. Z tymi wątkami to moja opinia. Nie sugeruj się tym za bardzo. Musisz rozwijać się jako autor, a to świetny pomysł by pisać bardziej skomplikowane historie. Ja po prostu oczekiwałem nieco innej kontynuacji.

PS rozbuduj i opisz lepiej charaktery Tomka i Pawła. Muszą się bardziej różnić. Zwłaszcza style ich wypowiedzi.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
MarySue

MarySue · 31 grudnia 2015+0

Nie znoszę Jarka, a teraz niemal równie nie lubię Tomka grin Masz dar tworzenia postaci które mnie autentycznie wkurwiają wink To może i dobrze, znaczy że wywołujesz te, no, jak im tam, emocje wink

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
marunia

marunia · 2 stycznia 2016+0

przebierzcie a nie przebieżcie chyba że chodzi nie o przebieranie lecz o przebieganie

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
Paty_128

Paty_128 · 2 stycznia 2016+0

Co najwyżej "przebiegnijcie"

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
marunia

marunia · 3 stycznia 2016+0

Paty- to staropolszczyzna ,swobodnie mozna tego uzyc

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
Golupda

Golupda · 4 stycznia 2016+0

Więcej Justyny i Tomka grin

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
krzyś

krzyś · 15 lutego 2016+0

zaplątaleś sie i dalszy ciąg Cię przerósł?

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
ja

ja · 1 marca 2016+0

chyba już nie doczekamy się zakończenia tego opowiadania.szkoda. zapowiadało się całkiem ciekawie

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
MrHyde

MrHyde · 20 lipca 2016+1

nie lubię słów "dziś", "jutro", "wczoraj" w tekście w czasie przeszłym. Dla mnie, jutro to jutro, a nie dzień, który się skończył kilka lat temu. Poza tym, gratuluję fantazji, a może wspomnień... wink

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
Indragor

Indragor · 20 lutego 2017+0

"Czwarta część na pewno pojawi się dużo szybciej"
Ha, ha, ha...

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?

lub