Uważaj, czego sobie życzysz

Karolina Kazer Karolina Kazer

22 grudnia 2016

hourglass 14 min

Z okazji Sol Invictus jakoś naszła mnie ochota na krótką formę. Tekst inny w charakterze od poprzednich, ale jest z nimi luźno powiązany fabularnie.

Słownik:
- stream - nadawana na specjalistycznych portalach relacja, w tym wypadku z gry komputerowej. Często zawierają okienko z drugim streamem, z pokoju grającego. Niektórzy streamerzy zbierają podczas swoich emisji datki od fanów.
- stulejarz - młody, nieporadny życiowo mężczyzna. Często spędza za dużo czasu w Internecie, na przykład portalu Wykop.pl. Nierzadko prawiczek.
- cebuliony - pieniądze i/lub złotówki, zależy od kontekstu.

Czereda pokracznych, psokształtnych potworów rzuciła się na metalowego olbrzyma; Tytan odpalił działo, pocisk eksplodował pośród chmary zwinnych bestii, a resztki ich ciał zostały rozrzucone w promieniu wielu metrów. Próżny to wysiłek, gdyż na miejsce zabitych wstąpiły zaraz kolejne potwory, a ich stado zdawało się być nieprzebrane. Olbrzym jeszcze bronił się przez chwilę, tonął w błocie i przelanej krwi, tracił siły. Zęby potworów przegryzały pancerz dobijając się do skulonej we wnętrzu Tytana istoty ludzkiej...
- I tak, moi widzowie, dojeżdżam tego nastoletniego cyborga. – opowiadała o swojej widowni streamerka Jinx666, blada buzia wyglądająca z okienka umieszczonego w lewym dolnym rogu transmitowanego obrazu.
- Agtata! Późno już, nie rób hałasu... – mówi znudzony głos zza kadru.
- Zamknij się, bo spadają mi apeememy! – warczy streamerka przygryzając z emocji mikrofon headsetu. – Kuźwa, giń ty koreański popaprańcu! No! No dalej...Co za skośnooki debil.
- Obrażasz inne rasy, spadną ci subskrypcje – mówi ten sam znudzony głos.
- Gówno! – Agata krzyknęła za ramię. – Rasizm dźwigną handlu! Aj, nudzi strasznie – zwróciła się ponownie do ekranu. – Koreaniec, ma battletaga Yoshimitsu789, wie, że wygram, nudzi strasznie z tym Thorem, ale lingi zaraz go zjedzą, potem wysyłam dronki, robimy ekspansję i tak będziemy go jechać...
- Nawet nie wiem co to battletaga...
- Ale dronki wiedzą – Jinx666 waliła w klawisze jak oszalała. Uniosła nogi i przycisnęła je do pośladków. Jej głowa znajdowała się teraz pomiędzy kościstymi kolanami - Apeemy, bulwo!
Agata była drobną, dość chudą kobietą o podkrążonych oczach i nawiedzonej twarzy; nietypowa uroda, która z pewnością spodobałaby się dziewiętnastowiecznym dekadentom. Mogłaby ich jednak odrzucić garderoba niebieskowłosej Jinx666, ponieważ nosiła zwykłą, białą koszulkę na ramiączkach, dresowe spodnie, trampki i czapkę z napisem NUKE.
- Co?! Nie, nie, nie! Kuhwa srać! – Agata rąbnęła z całej siły w klawiaturę. Kontroler poleciał w powietrze, kobieta złapała go w locie i przycisnęła z całej siły do porysowanego blatu. - No nie wierzę, jak Rommel w trzydziestym dziewiątym!
- Nie mylisz aby wydarzeń historycznych? – zapytała leżąca na kanapie Monika, znana przez fanów Jinx666 jako „głos zza kadru”, elegancka blondynka studiująca na akademii sztuk pięknych. Czytała książkę o historii mody.
- Rommel w trzydziestym dziewiątym zajął Warszawę, dopiero potem Hitler wysłał go do Afryki.
Monika zatrzasnęła książkę. Spojrzała z uznaniem na Agatę:
- Nie wiedziałam tego. Wiesz, czasem wydaje mi się, że mogłabyś do czegoś dojść w życiu, gdybyś nie marnowała swojego czasu na te głupie gry.
- Nie denerwuj mnie, bo cię wrzucę w kadr – odburknęła Jinx666 kontemplując w grze swoje miejsce w rankingu międzynarodowym.
- A kto opłaci nasze rachunki? – Monika usiadła. Miała już dość czytania.
- Twój tatuś.
Agata i Monika były studentkami mieszkającymi w jednym mieszkaniu, zajmowały je tylko we dwie. Początkowo ojciec blondynki kupił je myśląc wyłącznie o swojej córce, Monika bez jego wiedzy dokooptowała jeszcze przyjaciółkę z liceum; czasem tego bardzo żałowała, chociaż, mimo swojego pozowanego narzekania bardzo lubiła Agatę.
- Staram się mu oddawać kiedy mogę. Dlatego pracuję.
- Ja też przecież pracuję... czasem – odparła Jinx666. Zmieniła temat na nieco mniej drażliwy – Poza tym już mam pięćset subków.
- I co ci z nich przyjdzie?
- Partner! – zakrzyknęła Agata. – Czyli taka firma, co będzie mi płacić za reklamy.
- A czemu ktoś miałby w ogóle oglądać twoje streamy? Przecież twoja najlepsza transmisja, to ta z płonącej pizzy. Nawiasem mówiąc, wciąż nie zrobiłaś porządku w kuchni.
- Ale przynajmniej nauczyłam się jak robić pizzę z Biedry.
- Tak? Jak?
Agata rozłożyła ręce i powiedziała nieśmiało:
- … w podgrzewaczu?
Monika westchnęła:
- A tak z ciekawości, ilu z subskrybentów wpłaca ci dotacje?
- Jeden... – powiedziała nieśmiało Agata . – Ale jest bardzo wierny.
Artystka spojrzała spode łba na współlokatorkę:
- Czy to zboczeniec?
- Tak... – przyznała Jinx666 myśląc o gościu z ksywką PussyEaterScarfaceDickpacino44. – Jego dolar za stream to dla mnie ważne wsparcie moralne – w tym samym momencie donator napisał pod wciąż trwającą transmisją „Kiss blondie please and I give U 5 cash; Agata zamknęła okno wiadomości zanim przyjaciółka zdążyła ją odczytać.
Monika podeszła do współlokatorki, położyła dłonie na jej ramionach. Ścisnęła je delikatnie, pochyliła się, otarła policzek twarz streamerki:
- Złotko, granie w gry jest zabawne, ale trzeba wreszcie dorosnąć. Zrozumieć, że są inne sprawy w życiu oraz – blondynka potarła ramiona przyjaciółki – osoby, którym na tobie zależy...
- Czekaj, dygnął! – Agata była zbyt podniecona, żeby zwrócić uwagę na słowa Moniki; wskazywała palcem licznik subskrypcji. - Zmalał, urósł? Zmalał, urósł!? ZMALAŁ, URÓSŁ!? Jupii! Urósł! A ty mówiłaś, że jestem szalona!
- Bo jesteś – powiedziała przyszła projektantka. Sprawiała wrażenie rozczarowanej. – Idę, wrócę rano. Odgrzej sobie jakieś gotowe danie, tylko błagam, przeczytaj uważnie co jest zapisane na pudełku.
- Tak, tak, przecież wiem, nie jestem głupia – Agata machnęła ręką. Starała sobie przypomnieć, czy kopytka rzuca się na olej, czy wrzątek. – Pozdrów wszystkich.
- Wiesz, mogłabyś się czasem wybrać z nami – Monika złożyła ręce na piersi.
- E tam, używacie z przyjaciółkami trudnych słów. Jak „maskara”, „podkład do powiek” albo „zalotka” – Agata przewróciła oczami
- W takim wyjdźmy gdzieś razem. Tylko ja i ty – dodała projektantka nieco niższym głosem.
- Możemy iść na strzelnicę. Dawno nie strzelałam do czegoś realnego.
Monika wybuchła śmiechem, podeszła do przyjaciółki i pocałowała ją w policzek.
- Trzymaj się, Jinx.
- Ty też – odparła Agata zamykając pośpiesznie kolejne okienko z niewybredną propozycją. – Żeby nie zjedli cię w tym prawdziwym świecie dorosłych ludzi.
Monika zachichotała jeszcze raz, a potem wyszła z mieszkania.
Agata odczekała piętnaście minut, gdyby przyjaciółka zamierzała wrócić się po coś, o czym zapomniała, jednak nic takiego nie nastąpiło. Poszła do drzwi wejściowych, sprawdziła zamek, a potem wróciła do swojego pokoju, by zająć się swoją drugą po grach pasją.
Wewnątrz tapczanu, pod zmiętą kołdrą, trzymała swój mały, trzyczęściowy zestaw do zabawy; składał się z lustra, olejku oraz pudełka wibratorem. Streamerka wróciła z tym wszystkim na fotel, postawiła lustro obok monitora, pozostałe rzeczy zaś rzuciła bezładnie na klawiaturę.
Agata nigdy nie uprawiała seksu z drugą osobą, nie uważała, aby chłopcy potrafili dostarczyć jej więcej przyjemności niż sama mogła sobie sprawić, zresztą, była zbyt zajęta grami i Internetem, by poszukać sobie drugiej połówki. „Po co mi mężczyzna, jeżeli za trzy stówy mogę mieć co chłopak ma w sobie najlepszego, ale bez popierdywania pod kołdrą?” pytała retorycznie, a Monika potakiwała; ona również nie była widywana w towarzystwie mężczyzn.
Wibrator streamerki odzwierciedlał jej zakręcone poczucie estetyki – długi, różowy, gruby, o figlarnie zagiętej główce, regulowanych wypustkach, w tym głównej, do pieszczot łechtaczki i oferował tak wiele funkcji, że Agata nie znała połowy z nich; idealny wybór dla samotnej gadżeciary.
Rozebrała się do naga, dziś nie miała ochoty na subtelności i delikatne pieszczoty pod koszulką. Opuszkami pogłaskała sutki, natychmiast stwardniały; nikt poza nią nie wiedział, że przebiła je dla wzmocnienia wrażeń. Przed zabawą sprawdziła jeszcze olejek, pachniał coca-colą, tak jak lubiła; ostatnio zaopatrzyła się w całą buteleczkę.
Jinx666 nigdy nie masturbowała się do pornografii, uważała, że za dużo w niej ludzi; metodę z lustrem podpatrzyła kiedyś w jakimś starym, francuskim erotyku znalezionym podczas grzebania na dysku Moniki i od tego czasu zawsze miała pod ręką małe zwierciadło. W tym pokoju opracowała już najbardziej optymalną pozycję – lustro znajdowało się zaraz przed monitorem, Agata kładła pięty przeciwległych rogach biurka, tak, że mogła obejrzeć się w całej okazałości. Lubiła ten widok i czasem zastanawiała się czy spodobałby się komuś innemu. Ale tylko czasami.
Namoczyła palce olejkiem i zaczęła gładzić sutki, natychmiast zadrżała na całym ciele. To była jej ulubiona forma pieszczot, przed snem potrafiła przez godzinę zajmować się piersiami ani razu nie dotykając łechtaczki. To ją uspokajało. Czasem podczas streamu lub w miejscu publicznym bywała zapominała się; tak jak inni kręcą loki na włosach, ona sięgała odruchowo do biustu. Na szczęście jeszcze nikt, włącznie z internetowym wielbicielem, tego nie zauważył. A przynajmniej nie na głos.
Jej drobne piersi rozgorzały rozkoszą, Agata zeszła niżej, do brzucha, a potem wspięła się z powrotem do piersi i wyżej, do szyi. Natarłszy się tam porządnie, zeszła na sam dół, kolistymi ruchami nacierała swój kwiat i jego wilgotne wnętrze. Olejek przyjemnie rozgrzewał jej skórę, a jego zapach wypełnił cały pokój. Jinx666 miała zamknięte oczy, nie myślała o niczym konkretnym; umysł dziewczyny wypełniały kolory i synestetyczne wizje ruchu wzbudzane pulsującą przyjemnością. To było jej małe niebo.
Wkrótce podniecenie stało się nie do zniesienia. Agata otworzyła oczy, wymacała drżącą dłonią wibrator; gdy zabawka weszła do jej wnętrza, dziewczyna odszukała wzrokiem lustro i puściła całusa do swojego odbicia. Obserwowanie własnego podniecenia było dodatkowo stymulujące, jakby odczuwała rozkosz za siebie w lustrze.
Wypracowanym ruchem ustawiła wibrator na maksimum, zabawka rozkołysała się w jej wnętrzu, drżącą końcówką drażniąc łechtaczkę. Agata jęknęła, zmachała językiem, jakby chciała zachęcić swoje odbicie do wspólnej zabawy. Chociaż jeszcze długo mogłaby utrzymywać stan pobudzenia, pragnęła intensywnych wrażeń już teraz; szybkimi, prawie agresywnymi ruchami wciskała i wyciągała ze swojego wnętrza, tych parę zdecydowanych pchnięć wystarczyło, żeby wywołać orgazm. Streamerka pisnęła, nie przerwała jednak zabawy, w nadziei na następny szczyt, lecz jej ciało odmówiło posłuszeństwa; Agata była jedną z tych kobiet, nad którymi należało długo popracować, by mogły osiągnąć pełną satysfakcję. Nieco rozczarowana wyjęła wibrator i przyjrzała mu się.
- Cnota onanizmu – ucałowała wilgotną główkę zabawki, a potem roześmiała się. Mimo wszystko było dość fajnie, chociaż teraz żałowała, że nie przeciągnęła zabawy nieco dłużej.
Ziewnęła.
- O, męskie geny się odezwały – powiedziała i ziewnęła jeszcze raz. Zawsze czuła się senna po zabawie, bez znaczenie jak byłaby intensywna.
Postanowiła iść za instynktem; bezceremonialnie wcisnęła wszystkie ingrediencje do szuflady, a potem, przeciągając się po drodze, naga padła na tapczan i tak zasnęła.

- Wstawaj! Agata! – znajomy głos wyrwał streamerkę z przyjemnego snu o pluszowych misiach wcinających chmury z waty cukrowej. To oczywiście była Monika; sprawiała wrażenie zatroskanej.
Był już ranek, słońce przebijało się przez grube zasłony. Agata nie wstawała na ogól tak wcześnie, ale z tego co wiedziała o porankach, ten wyglądał jak wszystkie winne. A potem zauważyła odwróconą kamerkę.
- O, biedactwo, tak mi przykro – wzruszona Monika uścisnęła przyjaciółkę, która zwiotczała w jej ramionach.
- Co się stało?
- Och! – Artystka westchnęła. Namyślała się, chcąc możliwie delikatnie przekazać swoją wiadomość. – Wczoraj nocowałam u pewnej osoby. Rankiem sprawdzały...sprawdzaliśmy Internet – umilkła. Ta chwila zwłoki pozwoliła Agacie zorientować się, że nie ma majtek i jest obściskiwana przez przyjaciółkę. Jeszcze bardziej niezwykłe odkrycie polegało na tym, że sprawiało jej to przyjemność.
- Zapomniałaś wyłączyć wczoraj kamerkę – Monika, nie mogąc znaleźć odpowiednich słów, zdecydowała się na bezpośredniość. – Trwało to aż przyszłam. Nie umiem tego wyłączyć, więc tylko przekręciłam kamerkę do tyłu...Och! – uścisnęła Agatę jeszcze mocniej.
Streamerka wreszcie zrozumiała, że wzbogaciła swój program o sekwencję porno.
– Na innych portalach są już wycinki z tego co, ech, robiłaś – podkreśliła Monika. – Mówili o tym nawet w programie śniadaniowym.
- I jak wypadłam?
Blondynka zamrugała oczami. Agacie znowu udało się ją wybić z tropu. Ta dziewczyna nigdy nie przestanie jej zaskakiwać, pomyślała, mimo całego swojego przejęcia.
- Całkiem niezłe... – wypaliła i, nieco tym zażenowana, szybko zmieniła temat. Poza tym czuła się odpowiedzialna za nieodpowiedzialną przyjaciółkę. - O Boże, o czym my rozmawiamy! Czy nie rozumiesz, że zostałaś gwiazdą porno?
Niebieskowłosa wyśliznęła się z ramion Moniki, podbiegła do komputera. Sprawdziła licznik subskrypcji. Tysiące nowych zapisów, wszystkie po właściwiej grze, zdecydowana większość, co nie dziwiło jej, po tym jak poszła spać; dobrze wiedziała, że w Internecie było wielu dziwaków, którzy lubili patrzeć na śpiące kobiety.
- O cholera!
- Wiem kochanie – artystka wstała, chciała jeszcze raz uścisnąć współlokatorkę, dodać jej otuchy.
- Nic nie kumasz! Jestem bogata!
Monika przystanęła. Nie wierzyła swoim uszom.
- Stulejarze rzucają we mnie ciężkimi cebulionami. Patrz! – streamerka wskazała na wskaźnik określający ilość pieniędzy wpłaconych przez darczyńców. Liczba była czterocyfrowa i ciągle rosła.
- Sprawdzę pocztę! – podniecona Agata weszła na skrzynkę. – Ha! Chcą podpisać ze mną umowy o partnerstwie. Będę puszczać reklamy za kasę!
Podskoczyła z radości. Otworzyła szufladę, wyjęła z niej wibrator, wycałowała go od góry do dołu.
- Kocham cię, Panie Falliczny!
- Nie rozumiem – Monika stanowczym ruchem wyrwała zabawkę z rąk Agaty. – Nie masz wstydu?
- Po co mi wstyd jak mam pieniądze? – dziewczyna stanęła przed przyjaciółką demonstracyjnie rozkładając ręce. - Są tysiące lasek na kamerkach, no i miliony na streamach. A ja mogę robić to i to w tym samym momencie! Juchuu! Wreszcie odkryłam swoje powołanie!
- Czy ta historia nie miała cię czegoś nauczyć? – załamana Monika przyłożyła ręce do głowy. Niechcący włączyła wciąż trzymany wibrator, który ożył zaraz przy jej twarzy; przestraszona wypuściła zabawkę z ręki, ta spadła na podłogę z głośnym bzykiem.
Agata wybuchła śmiechem. Cała sytuacja, włącznie z widokiem Pana Fallicznego wijącego się na ziemi jak odrzucony ogon jaszczurki, bawiła ją niemiłosiernie – Bo ja wiem? Chyba tego, że pieniądze nie śmierdzą, a ciężka praca jest dobra dla pechowców i przgrywów.
Monika, rozczarowana takim morałem, tupiąc demonstracyjnie wyszła z pokoju, zaznaczając swoje oburzenie trzaśnięciem drzwi.
Dodaj do ulubionych
17,531
Podziel się ze znajomymi
9.04/10

Jak Ci się podobało?

Średnia: 9.04/10 (23 głosy oddane)

Pobierz powyższy tekst w formie ebooka

Komentarze (22)

Jerry

Jerry · 22 grudnia 2016+0

Świetne! Czy masz jakiegoś maila gdzie można się z Tobą skontaktować?

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
Karolina Kazer

Karolina Kazer · 22 grudnia 2016+0

To zależy kto pyta i czego chce smile Ale możesz skorzystać na portalu z opcji wiadomość prywatnej.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
MrHyde

MrHyde · 22 grudnia 2016-1

Dyszka! A dasz koma i snapa? gringringrin

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
Karolina Kazer

Karolina Kazer · 22 grudnia 2016+1

Anonse towarzyskie przyjmuję tylko od długonogich rudzielców o talii osy i kształtnym biuście.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
MrHyde

MrHyde · 22 grudnia 2016+0

wink popieram

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
Nowy

Nowy · 24 grudnia 2016+0

Bardzo dobre

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
User

User · 2 stycznia 2017-1

wykop pe el

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
Karolina Kazer

Karolina Kazer · 2 stycznia 2017+0

kwiat_lotosu : Dziękuję smile

User: Masz coś konkretnego na myśli?

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
User

User · 4 stycznia 2017-1

Usuń konto, Mirabelko? wink

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
Karolina Kazer

Karolina Kazer · 4 stycznia 2017+1

Czasem przeglądam Wykop. Szczególnie intryguje mnie dział mikrobloga, w którym młodzi mężczyźni żalą się, że nie potrafią rozmawiać z dziewczynami. Czyżbym właśnie spotkała jednego z nich?

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
User

User · 7 stycznia 2017-2

Mam nadzieję, że młode kobiety, które mają problemy podobne do mężczyzn, których tam spotkałaś, nie są skazane na autoerotyzm...

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
Karolina Kazer

Karolina Kazer · 7 stycznia 2017+1

kwiat_lotosu: po to jest dział komentarzy smile

User: Nawet brak szczęścia w miłości nie przekreśla normalnych relacji z innymi ludźmi, w tym płci która nas interesuje.

Wracając jednak do samego wykopu, na podstawie analizy jego tagów mogę wydzielić cztery, pięć faz wykopczan kontaktów z kobietami (trzy już przeszliśmy podczas naszej dyskusji):
1. Niezręczne nawiązanie rozmowy.
2. Rozładowanie napięcia jeszcze bardziej niezręcznym żartem.
3. Próba bycia złośliwym jako forma samoobrony (nieudana, ten kto nie umie żartować, ten również nie potrafi pojechać).
4. Odejście w niesławie.

I czasem dodatkowa faza:
5. "Drodzy mircy, ale imba się stała(...)Kobiety są niemiłe i głupie(...)A tak poza tym lepsza Roksa niż zwiazek(...)Na dowód wrzucam zdjęcie". I komcie w podobnym tonie.

Czy doczekam się sławy na mikroblogu? grin

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
starski

starski · 7 stycznia 2017+0

Ciekawa seria komentarzy, z których rozumiem bardzo niewiele (dlatego ciekawa).
Bardzo mnie intrygują te fragmenty:

pięć faz wykopczan kontaktów z kobietami (trzy już przeszliśmy podczas naszej dyskusji)

Drodzy mircy, ale imba się stała

A tak poza tym lepsza Roksa niż zwiazek

I komcie w podobnym tonie
( tu zgaduję, że "komcie" może stać za komentarze w jakimś gimbażargonie.

Gdyby chciało ci się wytłumaczyć Karolino Kazer, byłbym wdzięczny, ale gdyby ci się nie chciało, też zrozumiem.
Po prostu z ciekawości dostaję kociej mordy.


pozdrawiam

AS

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
Karolina Kazer

Karolina Kazer · 7 stycznia 2017+1

Starski: To proste i jednocześnie trudne. Podkolorowałam nieco sposób myślenia wielu użytkowników tego portalu. Gdyby ten fikcyjny wpis pisał ktoś normalny, to brzmiałoby to tak " "Drodzy użytkownicy Wykopu, ale przydarzyła mi się żenująca historia(...)Kobiety są dla mnie niemiłe i nie podzielają moich wyrafinowanych zainteresowań(...)Związek z kobietą kosztuje, lepsza jest prostytucja(...)Na dowód mojej przygody przyklejam screen z rozmowy"

Sugeruję, byś przejrzał na wykopowym mikroblogu tagi "logikarozowychpaskow", "feels", "podrywajzwykopem", "tinder", "przegryw", "stulejacontent", "rozowepaski" i pokrewne, aż zrozumiesz. Ma to taki efekt uboczny, że popsują ci się kompetencje językowe oraz samopoczucie. Im więcej czytasz, tym lepiej ich rozumiesz i tym bardziej jesteś zasmucony.

Jeżeli nie chce ci się w to bawić, to sięgnij po te wpisy http://www.wykop.pl/wpis/21549345/znacie-te-rozowe-nie-byly-sapioseksualne-zanim-to-/ oraz http://www.wykop.pl/wpis/21563095/anonimowemirkowyznania-w-sylwestra-zalozylem-sobie/ a także http://www.wykop.pl/wpis/15027617/zombiag-czy-tez-uwazasz-ze-ta-pani-po-prostu-odwaz/ i http://www.wykop.pl/wpis/21562045/anonimowemirkowyznania-badz-mna-stuleja-w-chuj-wes/. Zabawa na sto dwa.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
starski

starski · 8 stycznia 2017+0

Przeczytałem również samo opowiadanie i sądzę, że jest bardzo dobre, do pewnego momentu.
Dokładnie do tej chwili, gdy przychodzi koleżanka i informuje naszą streamerkę o całym zajściu, które przecież było tak przewidywalne, że aż boleśnie banalne. Boleśnie w dwójnasób, bo do tej chwili bohaterka zyskuje sympatię i zrozumienie, by nagle okazać się komiksową karykaturą samej siebie. Zredukowałaś ją do zera tym zabiegiem, a mogło być tak pięknie. Posiadasz środki na realizację bardziej ambitnych konstrukcji i nie mówię tu o zmianie tematu, absolutnie.

pozdrawiam

AS

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
MrHyde

MrHyde · 8 stycznia 2017+0

intrygująca (i niezrozumiała) dyskusja zachęciła mnie do zerknięcia wgłąb opowiadania raz jeszcze. Myślę, że potrzebny jest słowniczek wyrazów trudnych.
Na przykład w tym zdaniu są co najmniej trzy słowa-kandydaci do takiego słowniczka:
"Stulejarze rzucają we mnie ciężkimi cebulionami. Patrz! – streamerka wskazała..."

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
Karolina Kazer

Karolina Kazer · 8 stycznia 2017+0

Starski: to nie do końca jest tak szalone. Agata ma odpowiednik w rzeczywistości https://www.youtube.com/watch?v=Lww2hZdDSX8, streamerka Karina wrzeszczy, przeklina i zachowuje się dziecinnie. Wielka tuza rosyjskiego Internetu. Co do erotyki, jest całkiem sporo osób łączących granie gry z pornografią. Jedną nieprawdziwość w opowiadaniu to przekonanie Agaty o bogactwie, w rzeczywistości ten rynek jest dość zapchany i trudno się przebić.

MrHyde: Dodałam słownik.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
Nwm

Nwm · 22 stycznia 2017+0

Karolina smile bedzie kontynuacja poprzedniej serii wink

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
dark

dark · 2 lutego 2017+0

Fanka ojca Makuły?!)

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
Karolina Kazer

Karolina Kazer · 3 lutego 2017+0

Wolę określenie "córka", gdyż jest on naszym Ojcem

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?

lub

Inne popularne opowiadania Karolina Kazer: