Masz konto?

Zapomniałeś hasła?

Nie masz konta? Zarejestruj się!

5 wrzesień 2010

Galeria aktu

latarnia_morska » profil użytkownika




Nazwa użytkownika latarnia_morska
Data rejestracji 8 luty 2010
Statystyki
Liczba opowiadań 8
Liczba komentarzy 0
Postów na forum 0
Grupa użytkownika
Autorzy tekstów



Edukacja AleksandraBudzik zadzwonił natrętnie, przerywając sen. Budził się z niechęcią, czując piasek pod powiekami. Za oknem szarzało, pierwsze błyski wschodzącego słońca rozjaśniały ustępującą noc. Zapowiadał się ciepły, kwietniowy dzień, choć Aleksandra wcale to nie cieszyło. Jego złość powróciła. Złość, która siedziała w nim od dłuższego czasu. Złość, która miała przynajmniej kilka przyczyn. Złość, którą chciał z siebie wyrzucić.

Żigolak - to była pierwsza przyczyna. To słowo towarzyszyło mu od dłuższego czasu. Wbiło się w jego głowę i nie chciało stamtąd wyjść. Żigolak - męska prostytutka, zaspokajająca starsze kobiety. Tak powiedziała o nim Marzena, w sobotę, w klubie studenckim. Siedziała z trzema obcymi żulami, jakich wielu kręciło się po osiedlu akademickim w trakcie juwenaliów, lekko ... czytaj całość >>
1213 odsłon
0

"Mandat Anny"


· Autor: latarnia_morska · 12 sierpień 2010 ·  
Mandat AnnyI - ZATRZYMANIE.
SOBOTA, GODZ. 2.30-3.30

Było już dobrze po drugiej w nocy, jednak Anna nie czuła się senna. Pędziła drogą pomiędzy podmiejskimi domkami miasteczka G. z prędkością prawie 120 kilometrów na godzinę. Kompletnie lekceważyła mijane znaki ograniczenia prędkości, nakazujące zwolnienie do 70, a potem do 50 kilometrów w terenie zabudowanym. Nogą wciskała do oporu pedał gazu, całkowicie ignorując obowiązujące przepisy, własne bezpieczeństwo i zagrożenie, jakie tworzyła na krętej drodze. Spieszyła się. Wiedziała doskonale, że nie powinna tyle pić i jechać samochodem, ale obiecała mężowi, Pawłowi, że będzie w domu przed północą. Miała już ponad dwie godziny spóźnienia, a do domu miała jeszcze przynajmniej pół godziny jazdy. Wiedziała, że będzie wściekły.

czytaj całość >>
3035 odsłon
2

"Agnieszka"


· Autor: latarnia_morska · 27 lipiec 2010 ·  
AgnieszkaWszystkie osoby i zdarzenia w tym opowiadaniu są wyłącznie wytworem chorej cokolwiek wyobraźni autora, zaś ich ewentualna zbieżność z rzeczywistymi osobami, wydarzeniami i miejscami jest wyłącznie wynikiem przypadku.

CZERWIEC 2010

Niebo zaciągnęły ciężkie ołowiane chmury. Porywisty wiatr zginał gałęzie drzew. Zza chmur dobiegały groźne, z każdą chwilą coraz silniejsze, pomruki burzy. Włączony cicho telewizor pokazywał przejmujące obrazy zalewanych domów, śmigłowców ewakuujących mieszkańców zalanych wiosek... Woda przerwała wały pod Sandomierzem...
Otworzyłem barek i sięgnąłem butelkę koniaku. Z kieliszkiem w ręku podszedłem do okna, obserwując świat zalewany strumieniami wody. Lubię deszcz... Lubię burzę... Dla większości ludzi deszczowy, ponury dzień jest smutny i przygnębiający. A mnie deszcz i burza przypominają niezwykłe chwile, utrwalone w mej pamięci ... czytaj całość >>
4708 odsłon
Edukacja AleksandraCzęść II - Intryga (luty)

- Wiesz co, Edytko, jestem coraz bardziej sfrustrowana. Chyba zaczynam mieć początki depresji.
Edyta spojrzała na siostrę. Rzeczywiście, wyglądała nieciekawie. Blada cera, podkrążone oczy. Siedziały właśnie w śródmiejskiej kawiarni. Za oknami drzewa uginały się pod ciężarem białego puchu, w zapadającym zmroku na nieodległej parkowej górce tabuny dzieciaków z sankami cieszyły się zimą. Był początek lutego, czas ferii w szkołach i końcówka przerwy dla studentów.
Po południu Danka, młodsza od siostry dwa lata, zadzwoniła do Edyty i zapytała, czy mogłaby wpaść. Nauczycielka była akurat w mieście, więc naturalną koleją rzeczy umówiły się na spotkanie w tym właśnie miejscu. Musiała to być naprawdę wyjątkowa sprawa, skoro siostra, tak bardzo opanowana, ... czytaj całość >>
5550 odsłon
Edukacja AleksandraCzęść I - Inicjacja (listopad)

Aleksander obudził się przed świtem. Przez chwilę jeszcze leżał nieruchomo, uświadamiając sobie, gdzie jest. W głowie szumiał mu jeszcze wczorajszy alkohol, smak w ustach przypominał popielniczkę zmieszaną ze starą gumą.
- Eech... cholera - mruknął - chyba przesadziłem.
Zwlókł się z łóżka i sięgnął po butelkę z wodą mineralną. Chłodny płyn przyjemnie nawilżał wysuszony przełyk. Spojrzał w lustro i skrzywił się z niesmakiem. Czerwone oczy, spierzchnięte wargi, włosy sterczące we wszystkich możliwych kierunkach. I ta wygnieciona koszula w kratkę, jasno dająca do zrozumienia, że tak trochę zapomniał chyba zdjąć ubranie...
"Uff... co za gówno..." - pomyślał - "jeśli Marta mnie tak widziała..."
Zebrał się w sobie i ... czytaj całość >>
9129 odsłon
6

"Pani Prezes"


· Autor: latarnia_morska · 18 luty 2010 ·  
Pani PrezesDZIEŃ X, GODZINA 15.30

- Reasumując, należy stwierdzić, iż bilans roczny Firmy powinien zamknąć się rekordowym dochodem. Przełoży to się oczywiście na dywidendy dla akcjonariuszy i notowania giełdowe spółki. Pozwala też prognozować wysoki wskaźnik zysku w pierwszym kwartale przyszłego roku. Tak wysokie obroty są oczywiście zasługą nowego, niezwykle korzystnego kontraktu z nowym niemieckim partnerem, który po kilkumiesięcznych negocjacjach doszedł do skutku w ostatnim czasie. Kontrakt ten pozwala z optymizmem spojrzeć w przyszłość, dając naszej spółce idealną pozycję na rynku naszego zachodniego sąsiada.
Ekran zgasł, światło się zapaliło. Paweł złożył papiery i zszedł z mównicy. Czuł, wilgoć pod pachami, napięcie, które towarzyszyło mu od rana, powoli z niego opadało.
"Uff, udało się" - pomyślał, ... czytaj całość >>
14873 odsłon
0

"Nowa rodzina Moniki"


· Autor: latarnia_morska · 13 luty 2010 ·  
PROLOG

Porywiste podmuchy wiatru poruszały nagimi, obdartymi z liści konarami, drobny listopadowy deszcz nieprzyjemnie, z ukosa, zacinał w twarze. Wyglądało tak, jakby sama przyroda dostosowała się do nastroju żałobników zgromadzonych na małym podmiejskim cmentarzu. Stojąca przy grobie Monika czuła, że jej serce za chwilę wyrwie się z piersi, że rozedrze się na miliony kawałków. Przez łzy widziała urnę, niewielkie pudełeczko, w którym ukryto wszystko to, co było dla niej najcenniejsze - jej Marka, jej ukochanego. Rozpacz rozrywała jej piersi. Niespełna sześć lat temu pochowała rodziców, a teraz jeszcze to. Ten straszliwy wypadek samochodowy, w którym odszedł jedyny mężczyzna jej życia. Tak, teraz została kompletnie sama... Bez żadnej rodziny... Zgromadzeni na cmentarzu byli jedynie znajomymi, kolegami ... czytaj całość >>
10099 odsłon
PROLOG

Niebo zaciągnęło się gwałtownie. Po upalnym, majowym dniu, nadchodziła gwałtowna, wieczorna burza. Ciemne chmury gnane porywistym wiatrem nadciągały od północnego zachodu, od strony puszczy, sąsiadującej z miastem. Przechodnie odruchowo przyspieszali kroku, chcąc znaleźć bezpieczne schronienie przed nadchodzącą nawałnicą. Wiatr wiał coraz silniej. Podmuchy podrywały z ziemi śmieci, kręcąc nimi w powietrzu akrobatyczne figury.
W stojącym na przedmieściu domu młoda, dziewiętnastoletnia dziewczyna zapaliła lampkę przy biurku. Odchyliła się na krześle, odrywając od rozłożonych przed nią podręczników i przeciągnęła dłońmi po długich, kasztanowych włosach.
"Wystarczy tej nauki" - pomyślała - "jutro też jest dzień".
Zza ściany dochodził łomot muzyki. Oczywiście, jej brat jak zwykle zanurzony był w swoim metalowym świecie. Skrzywiła się z niechęcią. Ciekawe, ... czytaj całość >>
15263 odsłon
Wygenerowano w: 0.12 sek.
pokatne.pl logo

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Tak, wchodzę