Subskrypcj@
Ostatnie komentarze
- Łysy: "Angelique d'Audiffret-Pasquier (VII)"
Kiedy kolejne części? ;p - sisi: "Wakacje Ali"
super rzeczywiście brakuje ciągu dalszego i w ogóle to powinna być taka paruczęściówka. - misiekph: "Edukacja Aleksandra (III)"
ciekawe... ale troszke jakby wymuszone chęcią szybkiego zakończenia sprawy... może się mylę. pozdrowienia dla autora. p.s. niezłe perełki masz na swoim koncie - MIKA: "Wizyta Kaśki (II)"
W pierwszej części jest Kaśka i Julka a w drugiej, Kaśka i Jolka... Fantazje facetów... dobrze wiem, że to wszystko ściema... Chciałbyś tylko żeby tak było!! - misiekph: "Edukacja Aleksandra (III)"
no... pojechane...
Tag » incest
Marta owinięta szczelnie białym, kosmatym ręcznikiem szybko przemknęła z łazienki do swojego pokoju. Zamknęła dokładnie drzwi. Stanęła przy lustrze i przypatrywała się swojej postaci w przyciemnionym świetle biurowej lampki. Powoli rozchylała ręcznik, który po chwili opadł na podłogę. Oglądała siebie z ciekawością, a widok jej samej fascynował ją coraz bardziej i podniecał...Była już dobrze rozwinięta. Jej piersi były duże, kształtne i pełne. Sutki stały prawie na baczność. Marta masowała je delikatnie. Z każdą chwilą robiły się twardsze. Zamknęła oczy. To, co robiła było takie przyjemne i rozkoszne. Robiła to często. Dotyk jej dłoni czynił prawdziwe cuda. Odkryła to jakiś czas temu i bardzo jej się to spodobało. Czuła coraz silniejsze mrowienie między ... czytaj dalej >>
2406 odsłon
Oktawia była odrobinę zdenerwowana. Na szczęście niewolnik, który jej towarzyszył dostrzegł jej niepokój, bo uśmiechnął się pocieszająco. Quintus był taki kochany... Towarzyszył jej od czasu, gdy była małą dziewczynką, zawsze taki dobry i opiekuńczy. Jeszcze gdy była mała, wystarczyło, aby go poprosiła, aby brał ją na swoje potężne, ciemne ramiona i unosił wysoko, do góry.Podszedł do wrót i zastukał w nie zdecydowanie.
- Oktawia Kornelia przybywa z Kapui do domu Tytusa Gracjusza. Wielkie wrota, pchane przez dwóch odźwiernych, otworzyły się. Wysoka, elegancko ubrana niewolnica zbliżyła się do nich i uśmiechnęła się, kłaniając jednocześnie, jak przystało osobie zależnej w obecności obywatelki.
- Pani... - oznajmiła miłym, głębokim głosem - dostojnego Tytusa, mego ... czytaj dalej >>
2571 odsłon
W połowie maja przez tydzień, od niedzieli do niedzieli, był u mnie Marek, mój syn na stałe zamieszkujący w Lyonie. Wyjechał jako chłopiec po maturze, a teraz jest już "dojrzałym" mężczyzną, który ma 26 lat. We wtorek zobaczył mnie, kiedy szykowałam się do kąpieli pod natryskiem, zbliżył i głaszcząc po pośladkach powiedział - Basiu (nigdy nie mówił do mnie Mamo, od samego początku mówił do mnie Basia) jak dawniej jesteś piękna, znowu mam na Ciebie chęć. Toteż po kąpieli wzięłam go za rękę, zeszliśmy do mojej sypialni, tam pozwoliłam mu wejść w siebie. Czułam go wspaniale, kiedy kończył dostałam bardzo mocnego orgazmu. Po tym zbliżeniu poszedł do swojego pokoju, ale rano, kiedy tylko ... czytaj dalej >>
5449 odsłon
Wypożyczony Ford Fairlane z wysiłkiem przemierzał nocną trasę. Sfatygowany, wiekowy silnik auta pracował nierówno, dławiąc się i krztusząc benzyną. Jack był pełen obaw, czy uda mu się bez problemów dojechać do końca trasy. W dodatku zapadł już zmierzch, a droga prowadziła przez kompletne bezludzia, z dala od jakiegokolwiek warsztatu, który mógłby poratować w potrzebie. Przeklinał w myśli chwilę, w której postanowił zrezygnować z zatłoczonej drogi stanowej i przy okazji rozejrzeć się chwilę po prowincji. Próbował odpędzić przygnębienie radiem, ale nawet jego ulubiony Miles Davis nie był w stanie wyrwać do z coraz głębszego pesymizmu.Jakby kłopotów z samochodem było mało, tuż przed jedenastą rozpadał się deszcz. Wieczorny mrok zgęstniał nagle, a z nieba ... czytaj dalej >>
2691 odsłon
PROLOGPorywiste podmuchy wiatru poruszały nagimi, obdartymi z liści konarami, drobny listopadowy deszcz nieprzyjemnie, z ukosa, zacinał w twarze. Wyglądało tak, jakby sama przyroda dostosowała się do nastroju żałobników zgromadzonych na małym podmiejskim cmentarzu. Stojąca przy grobie Monika czuła, że jej serce za chwilę wyrwie się z piersi, że rozedrze się na miliony kawałków. Przez łzy widziała urnę, niewielkie pudełeczko, w którym ukryto wszystko to, co było dla niej najcenniejsze - jej Marka, jej ukochanego. Rozpacz rozrywała jej piersi. Niespełna sześć lat temu pochowała rodziców, a teraz jeszcze to. Ten straszliwy wypadek samochodowy, w którym odszedł jedyny mężczyzna jej życia. Tak, teraz została kompletnie sama... Bez żadnej rodziny... Zgromadzeni na cmentarzu byli jedynie znajomymi, kolegami ... czytaj dalej >>
10101 odsłon
PROLOGNiebo zaciągnęło się gwałtownie. Po upalnym, majowym dniu, nadchodziła gwałtowna, wieczorna burza. Ciemne chmury gnane porywistym wiatrem nadciągały od północnego zachodu, od strony puszczy, sąsiadującej z miastem. Przechodnie odruchowo przyspieszali kroku, chcąc znaleźć bezpieczne schronienie przed nadchodzącą nawałnicą. Wiatr wiał coraz silniej. Podmuchy podrywały z ziemi śmieci, kręcąc nimi w powietrzu akrobatyczne figury.
W stojącym na przedmieściu domu młoda, dziewiętnastoletnia dziewczyna zapaliła lampkę przy biurku. Odchyliła się na krześle, odrywając od rozłożonych przed nią podręczników i przeciągnęła dłońmi po długich, kasztanowych włosach.
"Wystarczy tej nauki" - pomyślała - "jutro też jest dzień".
Zza ściany dochodził łomot muzyki. Oczywiście, jej brat jak zwykle zanurzony był w swoim metalowym świecie. Skrzywiła się z niechęcią. Ciekawe, ... czytaj dalej >>
15263 odsłon
Świt. Właściwie letni poranek, bo zbliżała się już siódma. Otwierając oczy Jacek kolejny raz w ciągu ostatnich dni rozejrzał się po swoim pokoju, przypominając sobie jego wygląd. Ostatecznie nie codziennie zmienia się klitkę w betonowym slumsie osiedla miejskiego na duży, jasny pokój z widokiem na ogród i basen.
- Co on w niej widzi? - zastanawiał się w myślach. Oczywiście dla niego Matka zawsze była tą najpiękniejszą i najbliższą istotą. Zwłaszcza po śmierci ojca stanowiła dla niego cały świat. Ale w swojej szesnastoletniej, dość cynicznej i wyrachowanej duszy zastanawiał się co mogło zainteresować tego bogatego, starszego faceta w prawie czterdziestoletniej kobiecie. Ostateczne to jego sprawa - pomyślał.
Jeszcze raz rozejrzał się po pokoju ... czytaj dalej >>
9538 odsłon
To był ostatni dzień przed moim wyjazdem. Mieszkałem sam, w moim niewielkim mieszkaniu w dużym mieście, którego nigdy nie poznałem na tyle, aby poczuć się w nim swojsko. Dobrymi studiami i ciężką pracą udało mi się zdobyć całkiem przyzwoitą pozycję zawodową - a choć moje dotychczasowe życie obfitowało w trudne wybory i wyrzeczenia, nie narzekałem. Pochodzę z niewielkiego miasta, ale może właśnie dlatego w moim wnętrzu zawsze palił się wiecznie żywy ogień ambicji. To dzięki niej udało mi się "napompować CV" - i dzięki niej, miesiąc temu, dostałem bardzo obiecującą ofertę pracy w londyńskim City. Żadnemu z moich kolegów, ani znajomych z lat dziecinnych nie udało się dorównać mi kroku ... czytaj dalej >>
5624 odsłon
Wydarzenia w toalecie dyskotekowej popchnęły związek Marcina z Natalią na wyższy poziom. Drażnienie Marcina w szkole, niby przypadkowe dotyki okolic jego krocza czy nawet symulowany seks na przerwie nie bawiły jej tak mocno jak poprzednio. Od wspólnej zabawy z jego siostrą i jej chłopakiem minął już równy tydzień, podczas którego Natalia codziennie starała się zadowolić swojego mężczyznę. Schemat każdego dnia przedstawiał się podobnie. Najpierw robiła mu dobrze podczas jednej z przerw między lekcjami, przy czym sukcesem był fakt, iż nikt ich jeszcze nie przyłapał na tych francuskich pieszczotach. Później, oboje wracali do domku Marcina, gdzie ten starał się wyrównać rachunki. Okazało się niestety, że potrzeby Natki mogą go przewyższać. Ta urocza blondynka okazała się wciąż nienasyconym demonem seksu.
Oczywiście, ... czytaj dalej >>
Oczywiście, ... czytaj dalej >>
23313 odsłon
Ostatnie minuty wprawiały już Marcina w zdenerwowanie. Wyglądał niecierpliwie za okno wypatrując Natalii. Tymczasem zamiast swojej dziewczyny zauważył jak pod dom podjeżdża Paweł, chłopak siostry. Za chwilę był już w holu i czule witał się z Agnieszką. Rodzice byli w pokoju gościnnym w drugiej części domu, o czym musiała dobrze wiedzieć. Włożyła chłopakowi rękę w spodnie i najwyraźniej zaczęła go masturbować, jednocześnie szepcząc coś do ucha. Przerwała, gdy rozległ się ponownie dzwonek do drzwi. Marcin wyskoczył niczym z procy, otworzył drzwi Natalii i zaniemówił... Kto zamawiał na dziś wieczór prostytutkę? To była Natalia, ale nie wyglądała, jak co dzień. Owszem, idą do dyskoteki, ale żeby się tak ubierać? Przecież każdy tam będzie się na nią gapić! Nie dość, że założyła ... czytaj dalej >>
16361 odsłon
Strona 1 z 2: 12





