Masz konto?

Zapomniałeś hasła?

Nie masz konta? Zarejestruj się!

5 wrzesień 2010

Galeria aktu

Tag » kochankowie




Edukacja AleksandraBudzik zadzwonił natrętnie, przerywając sen. Budził się z niechęcią, czując piasek pod powiekami. Za oknem szarzało, pierwsze błyski wschodzącego słońca rozjaśniały ustępującą noc. Zapowiadał się ciepły, kwietniowy dzień, choć Aleksandra wcale to nie cieszyło. Jego złość powróciła. Złość, która siedziała w nim od dłuższego czasu. Złość, która miała przynajmniej kilka przyczyn. Złość, którą chciał z siebie wyrzucić.

Żigolak - to była pierwsza przyczyna. To słowo towarzyszyło mu od dłuższego czasu. Wbiło się w jego głowę i nie chciało stamtąd wyjść. Żigolak - męska prostytutka, zaspokajająca starsze kobiety. Tak powiedziała o nim Marzena, w sobotę, w klubie studenckim. Siedziała z trzema obcymi żulami, jakich wielu kręciło się po osiedlu akademickim w trakcie juwenaliów, lekko ... czytaj dalej >>
1214 odsłon
2

"Agnieszka"


· Autor: latarnia_morska · 27 lipiec 2010 ·  
AgnieszkaWszystkie osoby i zdarzenia w tym opowiadaniu są wyłącznie wytworem chorej cokolwiek wyobraźni autora, zaś ich ewentualna zbieżność z rzeczywistymi osobami, wydarzeniami i miejscami jest wyłącznie wynikiem przypadku.

CZERWIEC 2010

Niebo zaciągnęły ciężkie ołowiane chmury. Porywisty wiatr zginał gałęzie drzew. Zza chmur dobiegały groźne, z każdą chwilą coraz silniejsze, pomruki burzy. Włączony cicho telewizor pokazywał przejmujące obrazy zalewanych domów, śmigłowców ewakuujących mieszkańców zalanych wiosek... Woda przerwała wały pod Sandomierzem...
Otworzyłem barek i sięgnąłem butelkę koniaku. Z kieliszkiem w ręku podszedłem do okna, obserwując świat zalewany strumieniami wody. Lubię deszcz... Lubię burzę... Dla większości ludzi deszczowy, ponury dzień jest smutny i przygnębiający. A mnie deszcz i burza przypominają niezwykłe chwile, utrwalone w mej pamięci ... czytaj dalej >>
4709 odsłon
1

"Mistycznie..."


· Autor: darjim · 18 czerwiec 2010 ·  
opowiadania erotyczneMam wrażenie, że od chwili, gdy poznałem Sarę, mistyka dosłownie wyłazi z każdej dziury. Jest wszechobecna...

Sara, Sara, Sara... Sara jest dla mnie mistyczna. Już jej imię, samo w sobie, promieniuje magią starożytnej, biblijnej mądrości i wiedzy. Sara - znaczy Księżniczka, a więc... Moja mała, miedzianowłosa Hebrajska Księżniczka nagle została przeniesiona ze starych transkryptów i znalazła się obok mnie, w moim świecie. Otoczyła mnie swą magią i zarzuciła misterną sieć...

Z Sarą spotykamy się od czterech miesięcy. Znajomi już dawno zrobili z nas parę, ale my nie spieszymy się wcale z konsumpcją związku. Po prostu jesteśmy i na razie tylko badamy się na odległość... Sara nie jest i nigdy nie była łatwą ... czytaj dalej >>
1943 odsłon
0

"Kierowca Leszek"


· Autor: Baśka · 19 marzec 2010 ·  
Kierowca LeszekKiedyś usłyszałam zdanie, że życie składa się z mało uporządkowanych przypadków. Myślę, że w mojej sytuacji ma to całkowite zastosowanie, ponieważ znowu przypadek zrządził, że poznałam kierowcę Leszka.

Jesienią 2008 roku była narada, gdzieś tam w tamtą stronę zostałam "zabrana" jednym samochodem, w drogę powrotną jechałam z innym oficerem. Po przyjeździe pod dom zapraszałam go na kawę. Nie bardzo chciał, mówiąc, że coś ma jeszcze do załatwienia. Wówczas kierowca zaproponował, że on to załatwi, a pan oficer może pójść na kawę. Tak też było, zasiedliśmy do kawy, a ponieważ był to dość młody oficer nie było trudno go sprowokować i zanim żołnierz wrócił, my już byliśmy po zbliżeniu, szybkim, ale bardzo udanym. ... czytaj dalej >>
3052 odsłon
0

"Mieszkanie w spadku"


· Autor: Baśka · 13 marzec 2010 ·  
Mieszkanie w spadkuW połowie ubiegłego roku podjęłam się dodatkowej pracy w spółce lekarskiej i w klinice weterynaryjnej. Ta praca zaczęła mnie dość mocno obciążać czasowo i pod koniec ubiegłego roku rozważałam możliwość podjęcia pracy na własny rachunek, zakładając firmę rachunkową. W tym momencie nie miałam jeszcze zbyt mocnej motywacji. Sytuacja diametralnie zmieniła się w lutym tego roku. Zadzwonił do mnie mój kuzyn. Mój dziadek miał brata Dymitra i po nim jest jakby druga linia rodziny. Utrzymywałam z nimi luźne kontakty rodzinno-towarzyskie. Szczególnie upodobała sobie mnie ciocia Helenka. Była to kobieta w wieku moich rodziców, od dłuższego czasu samotna, bo wujek Jakub zmarł dość wcześnie. Kilka razy pomagałam cioci Helence w jej sprawach zdrowotnych, załatwiając takiego ... czytaj dalej >>
4162 odsłon
Edukacja AleksandraCzęść II - Intryga (luty)

- Wiesz co, Edytko, jestem coraz bardziej sfrustrowana. Chyba zaczynam mieć początki depresji.
Edyta spojrzała na siostrę. Rzeczywiście, wyglądała nieciekawie. Blada cera, podkrążone oczy. Siedziały właśnie w śródmiejskiej kawiarni. Za oknami drzewa uginały się pod ciężarem białego puchu, w zapadającym zmroku na nieodległej parkowej górce tabuny dzieciaków z sankami cieszyły się zimą. Był początek lutego, czas ferii w szkołach i końcówka przerwy dla studentów.
Po południu Danka, młodsza od siostry dwa lata, zadzwoniła do Edyty i zapytała, czy mogłaby wpaść. Nauczycielka była akurat w mieście, więc naturalną koleją rzeczy umówiły się na spotkanie w tym właśnie miejscu. Musiała to być naprawdę wyjątkowa sprawa, skoro siostra, tak bardzo opanowana, ... czytaj dalej >>
5550 odsłon
0

"Nie zapomnę"


· Autor: draco79 · 3 październik 2009 ·  
To był słoneczny poranek. Obudziło mnie słońce, ale długo jeszcze leżałem w łóżku. Zastanawiałem się jak bardzo się zmieniła. Czy wciąż ma ten śmieszny czerwony kolor włosów? Czy jeszcze goli sobie cipkę? Byłem już żonaty, kiedy się spotkaliśmy. Nigdy nie zapomnę jak pierwszy raz ją rozbierałem.

Wcześniej los umówił nas na spotkanie w najbardziej ekskluzywnym w miasteczku barze. Bawiła się tam z innymi gówniarzami. Zastanawiałem się skąd oni mają na to pieniądze. Czekałem na dawno niewidzianego kumpla i po chwili wcale nie chciałem go już widzieć. Wpadłem na nią w kiblu i razem wyszliśmy prosto do mieszkania mojego brata. Uczyłem ją tańczyć walca. Pochwaliła się, że nigdy nie nosi stanika.

Zacząłem ściągać jej ubranie - rzeczywiście ... czytaj dalej >>
3736 odsłon
0

"Agnieszka"


· Autor: Pawel · 29 kwiecień 2009 ·  
Agnieszkę poznałem jeszcze na studiach, była piękną niebieskooką blondynką z długimi nogami i ładnymi piersiami. Zawsze fascynowała mnie jako kobieta, marzyłem żeby się z nią kochać, lecz nigdy nie miałem tak naprawdę nawet przyjemności z nią porozmawiać. Gdy pojawiła się kilka lat później na tej samej imprezie oniemiałem z wrażenia i byłem przekonany, że muszę coś zrobić w tym kierunku, porozmawiać z nią, zagadać. Dom, w którym przebywaliśmy był duży i piękny, pełno w nim było ustronnych zakamarków, gdzie można było spokojnie porozmawiać, albo nawet coś jeszcze. Gdy Aga mnie zobaczyła podeszła, przywitała się ze mną, zapytała jak mi się powodzi po zakończeniu studiów, bo już troszkę od tamtego czasu minęło. Staliśmy w dużej grupie przyjaciół więc wiedziałem, że to ... czytaj dalej >>
1037 odsłon
0

"Agnieszka"


· Autor: Pawel · 29 kwiecień 2009 ·  
Agnieszkę poznałem jeszcze na studiach, była piękną niebieskooką blondynką z długimi nogami i ładnymi piersiami. Zawsze fascynowała mnie jako kobieta, marzyłem żeby się z nią kochać, lecz nigdy nie miałem tak naprawdę nawet przyjemności z nią porozmawiać. Gdy pojawiła się kilka lat później na tej samej imprezie oniemiałem z wrażenia i byłem przekonany, że muszę coś zrobić w tym kierunku, porozmawiać z nią, zagadać. Dom, w którym przebywaliśmy był duży i piękny, pełno w nim było ustronnych zakamarków, gdzie można było spokojnie porozmawiać, albo nawet coś jeszcze. Gdy Aga mnie zobaczyła podeszła, przywitała się ze mną, zapytała jak mi się powodzi po zakończeniu studiów, bo już troszkę od tamtego czasu minęło. Staliśmy w dużej grupie przyjaciół więc wiedziałem, że to ... czytaj dalej >>
1037 odsłon
0

"Rzeczywistość"


· Autor: Izolda · 26 kwiecień 2009 ·  
Kiedy poznałam Sergiusza, wcale mi się nie spodobał, wręcz odwrotnie; określiłam go mianem zapiździały elegancik. Moja opinia na jego temat była bardzo subiektywna, ponieważ w tym samym czasie staraliśmy się o pracę w tej samej firmie. Oczywiście pracowaliśmy później razem i dopiero wtedy nasze relacje się unormowały.

"W sumie ten chłopak jest niczego sobie" - myślałam po miesiącu wspólnej pracy. I tak z dnia na dzień lubiliśmy się coraz bardziej. W pewnym momencie nawiązała się między nami taka jakaś dziwna więź - kiedy byliśmy razem w pomieszczeniu, można było wręcz dotknąć panujące między nami napięcie... erotyczne.

Podświadomie pragnęłam każdego jego dotyku, przypadkowego muśnięcia czy otarcia. Sergiusz "opatentował" system wkurzania mnie: wtedy, kiedy mój mąż pracował na noc, Sergiusz ... czytaj dalej >>
1568 odsłon
Wygenerowano w: 0.03 sek.
pokatne.pl logo

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Tak, wchodzę