Anonimowe wyznania naszych czytelników czyli krótka forma (do 3000 znaków) na temat szeroko pojętych relacji międzyludzkich. Mile widziane wątki erotyczne!
Dodaj swoje wyznanie
20 lutego 2017

Wyznanie #10

OlemaVolt

Idzie przez miasto. Niepozorny wzrost aż prosi się o nazwanie jej ekonomicznym modelem kobiety i intrygującym, ze wzgląd na nietypowy pigment włosów i dużych oczu. Ubrana w czarny, biurowy kombinezon, potęguje reprezentowany efekt niezwykłości. Białe włosy haczące o śnieżny ton, w swej falistej naturze upodobały sobie ukrywanie twarzy, to też ich właścicielka w odpowiedzi zaczęła wiązać je luźny kok. Posyła błogi uśmiech za każdym razem, kiedy dłonią zaczesuje przydługą grzywkę za małe, okrągłe uszko. Ma to swój urok, który ściąga męskie spojrzenia. Znajomy zgaduje ją tuż pod szklanym wieżowcem firmy informatycznej. Mężczyzna dostrzega szmaragdowe oczy pod jaśniejącymi brwiami i pełne policzki składają się na nieograniczony wachlarz emocji, którymi ona włada. Patrzy w jego twarz, słucha i potakuje, odpowiada, podsuwając inne rozwiązanie, które ma polegać na trzymaniu się razem. On wzdycha, rozgląda się i mówi, że to nie wypali. Ona swobodnym gestem dłoni odpowiada “Wierzę w ciebie, na spokojnie dasz sobie z tym radę”. On dziękuje, a ona odchodzi, bo ma własne sprawy do załatwienia.
Dzień mija. Spotykają się wieczorem w jego domu. Nocą bawią się w doktora, który opisuje interesujący przypadek:
- "Kobiece walory są nieuchwytne, zachwycająco wyważone, jakby sam Bóg zadbał o proporcje, by zawrzeć delikatną kobiecość i siłę ducha w jednej istocie. Delikatna szyja z twardym karkiem przechodzi w wyrzeźbione od ćwiczeń ramiona, a te w kobiece dłonie o zgrabnych palcach i zadbanych, przyciętych paznokciach. Piersi świetnie wyglądają w każdym ubraniu i bez ubrania, pozwalają wygodnie spać na gładkim brzuchu, biegać, strzelać z łuku, gdyby zechciała. Są miłe dla męskiego oka i pieszczącej je dłoni. Biodra i pośladki nie raz były przyczyną gryzienia się w pięść, przez kolegów z pracy, którzy zazdrościli kochanki. Dumny i spokojny, bo obcowanie z kuszącymi walorami jest na moją wyłączność."
- Widzę błąd w twojej diagnozie, doktorze.
- Doprawdy?
- Nie wspomniałeś nic o grubych łydkach.
- Nie wspomniałem też o tym, że jesteś moją żoną, a ty się łydkami przejmujesz.
- Musisz przyznać, że są niekobiece.
- Twoje łydki są piękne i zajebiście wyglądają w czarnych obcasach, dlatego ich nie zdejmiesz w czasie zabawy.
- Kocham twoje podejście do kobiecego piękna.
- Ja ciebie też kocham.

+2

19 lutego 2017

Wyznanie #9

Złamana Omerta

Faceci szybko się spuszczają, więc dobrze jest wam obciągać na początek, byście podczas penetracji nie skończyli zbyt wcześnie. Po lodzie on zaproponował anal. Moje poślady były dziewicze, ale miałam większe pojęcie o seksie niż mój kochanek, czego nie mogłam powiedzieć wprost, by nie urwać mu jąder. Zgodziłam się z udawanym oporem, ale gumka “muss sein” i wazeliny tyle, jak w najgorszą ślizgawicę.
Miał być powolny i delikatny, ale “zawsze się troszkę gwałci”, więc wykręcił mi ręce i przeszedł do brutalnej penetracji. Byłoby pełne zaspokojenie, gdyby nie wyciąganie gumki z dupy. Jakie są szanse, że przy pierwszej pozycji na psa gumka zejdzie z fiuta i zniknie w analnej otchłani? Niby niemożliwe, ale mit potwierdzony.
Chociaż incydent stale zniechęcił nas do siebie, to wspominanie tego, kończy się falą śmiechu.

+18

15 lutego 2017

Wyznanie #8

Złamana Omerta

Zawsze czułam się i czuję jak kosmitka, to też mój wiek młodzieńczy był specyficzny... Tak myślę.

Miałam bardzo bogobojnych rodziców, z którymi nie można było rozmawiać, by w tle nie pojawił się wątek religijny. Było też wiele tematów, których nie można było poruszać, tabu, bo szatan usłyszy. Byłam spokojną i nietowarzyską dziewczynką, ale zawsze było o co się do mnie przyczepić. W ramach zemsty stanęłam po przeciwnej stronie barykady. Przyznając się do satanizmu, słuchając czarnej muzyki i ubierać się częściej w czernie i czerwienie.

Rodzice pracowali od poniedziałku do soboty, często też jeździli na modły i nawiedzali zaprzyjaźnionych księży. Ten czas poświęcałam na czochranie muszelki i oglądanie pornosów. Ciąża w tym czasie mnie przerażała, więc nie chciałam ryzykować z męskim towarzystwem. Po pewnym czasie czułam się pewniej. Zasłaniałam wszystkie żaluzje, chodziłam nago po domu i przede wszystkim, puszczać pornole na głos, by cały blok słyszał.

Plotki o kochanku doszły do rodziców z dużym opóźnieniem. Spowodowało to kłótnie i ograniczenia swobód, z których nigdy nie korzystałam. Rodzice wcale mnie nie znali.

Strasznie mnie korciło, by się skurwić, zajść w ciąże i tym zrobić rodzicom na złość. Zrobiłam coś głupiego. Podczas lekcji, w szkolnej toalecie obciągnęłam fujarę klasowego lowelasa. Oglądanie pornosów się przydało, bo docenił moje usta i przez kilka kolejnych tygodni prosił o powtórkę. Miał pieniądze, a moi rodzice nie byli zamożni, więc łatwo można się domyślić. Nigdy mnie nie szantażował, ale w końcu się mną znudził, co jest mało literackie, ale prawdziwe.

Plotki były. Na forum klasy, przy wychowawczyni, przyznałam się, że lubię wszelkie formy seksu. Nagle stałam się atrakcyjna dla całej szkoły. W czasie, kiedy spływały po mnie bluzgi, istniał też mój fanklub. Oprócz sponsora od lodów i pary koleżanek nie miałam innych partnerów seksualnych. Przez okres szkolny nigdy nie poczułam mięty, nie miałam chłopaka ani dziewczyny. Tylko pożądanie.

+26

6 lutego 2017

Wyznanie #6

Anonimowe

Autobus linii 172 zdecydowanie skręcił w lewo, zarzucając wszystkimi chwiejnymi pasażerami. Dochodziło południe. Nieliczni pasażerowie miarowo chybotali się w drodze do szkoły, na zakupy czy do pracy. Nikt nie zwracał na siebie specjalnie uwagi. Prawie nikt. Na siedzeniu skierowanym tyłem do kierunku ruchu siedziała młoda dziewczyna. Miała być może siedemnaście-dziewiętnaście lat, przetłuszczone, długie włosy i spuszczoną głowę. Wszystkie te manewry nadpobudliwego kierowcy bezwładnie zarzucały jej szczupłym ciałem. Sprawiała wrażenie osoby odurzonej jakimiś środkami chemicznymi. Miała na sobie sprane, czarne bojówki oraz cienką skórzaną kurteczkę. Miotana wstrząsami od czasu do czasu odsłaniała swe nieobecne oczy. Zrobiło mi się jej trochę żal. Taka młoda i taka ładna dziewczyna znajdowała się w takim stanie.
Mój przystanek był następny. Odwróciłem się w stronę drzwi. Autobus płynnie zajechał do zatoczki.

Ktoś gwałtownie szarpnął mnie za rękaw. Odwróciłem się i poczułem na sobie nieobecny wzrok dziewczyny, której tak przyglądałem się podczas jazdy.
- Czy mógłbyś mi pomóc wysiąść? Nie czuje się zbyt dobrze – powiedziała cicho lecz wyraźnie.
Kiwnąłem głową. Chwyciłem ją w pół i wyprowadziłem z rozedrganego pojazdu. Zapach jaki się wokół niej unosił przypominał mi zapach jaki roznosi się w gabinetach stomatologicznych. Była blada i lekka niczym piórko. Mogłem ją delikatnie pchnąć i przewróciłaby się na ziemię w mgnieniu oka. Z bliska nie wyglądała zachęcająco. Sprawiała wrażenie jakby ktoś mnie uprzedził. Ktoś już ją przewrócił, a potem jakiś czas ciągnął za sobą. Miała ubłocone kolana i rozwiązane buty. Czarna, włóczkowa torba, którą miała przerzuconą przez ramię sprawiała wrażenie jakby po drodze zgubiła połowę swojej zawartości.

+49

6 lutego 2017

Wyznanie #5

Anonimowe

Już sama nie wiem dlaczego się na to zdecydowałam. Na pewno nie dla pieniędzy. Z tym nigdy nie miałam problemu. Mój były mąż zapewnił mi godny byt po naszym rozwodzie. Chyba byłam ciekawa, ciekawa jak to jest zagrać w filmie pornograficznym. Jak to jest mieć wielu partnerów? Jak to jest wystąpić w filmie? Nawet takim. Seks zawsze budził we mnie niesamowicie pozytywne uczucia. Uwielbiałam kochać się z moim mężem. Sprawiało mi to olbrzymią przyjemność. Dlatego po odejściu mojego męża postanowiłam zaspokoić moją ciekawość i zgłosić się na casting do filmu dla dorosłych. Obawy o to, co powiedzą na to inni ludzie, gdy mnie zobaczą na ekranie, odsuwałam zawsze na później. Często miałam fantazje dotyczące właśnie takiej sytuacji, a że jak to ktoś mądrze powiedział fantazja jest motorem działania, postanowiłam zrealizować to skryte marzenie.

[...]

Rzekomy, główny bohater filmu podszedł do mnie i zajrzał mi głęboko w oczy. Na jego twarzy pojawił się szeroki uśmiech. Wyciągnął rękę z kieszeni i sięgnął do moich skąpych majteczek. Przedarł się przez gąszcz moich włosków łonowych i zanurzył swój serdecznych palec w mojej cipce. Wił się i drążył. Kolana aż ugięły się pode mną.

+19

6 lutego 2017

Wyznanie #4

Anonimowe

Jej ciało miało ten fantastyczny, wymarzony przeze mnie kształt. Kształt podłużnie wyciągniętej litery S. Dumnie wypięta, kształtna, lecz niezbyt duża pierś. Ładnie cofnięte biodra - powiedziałbym, że nawet lekka lordoza - tworzące z wysuniętych do tyłu pośladków swoistą półeczkę. Szczupłe, opalone ramiona. A wszystko to obleczone w pierwszej jakości długą, jedwabną sukienkę. Taką, że gdy stanęła pod światło śmiało można było dostrzec kształt jej szczupłych i zgrabnych ud. Żar letniej kanikuły sprawiał, że takie właśnie zwiewne sukienki przynosiły ochłodę tylko kobietom. Mężczyznom przynosiły wręcz odwrotny efekt – pocili się jeszcze bardziej, a szatański ogień jaki ogarniał ich ciała na widok tak ponętnego stworzenia znacznie wzmagał się.

+2

6 lutego 2017

Wyznanie #3

Anonimowe

Czasami wyobrażam sobie twarze moich koleżanek powykręcane spazmatycznymi orgazmami. Karminowe napięte policzki, purpurowe pulsujące żyłki na pobladłej skroni, mocno zaciśnięte powieki i wreszcie usta wydęte w niemym krzyku. Wyobrażam sobie? Ja nie muszę tego sobie wyobrażać! Ja już to wszystko widziałem. Miałem to wszystko na wyciągnięcie ręki. Nieraz błądziłem palcami po tych rozgrzanych ciałach, nieraz badałem najskrytsze zakątki dziewiczych ciał. Nieraz zanurzałem mój oręż we wszystkich możliwych kluzach moich niezaspokojonych admiratorek.

+0

6 lutego 2017

Wyznanie #1

Anonimowe

Było jeszcze wcześnie. Klub był w połowie pusty. W poczuciu nagłej potrzeby fizjologicznej ruszyłem do koedukacyjnej toalety. Pchnąłem drzwi i znalazłem się w środku. Ku mojemu początkowemu zdziwieniu nie byłem tam sam. W rogu dobrze oświetlonego pomieszczenia znajdował się ustęp, na którym siedziała urocza blondynka. Była szczupła i całkiem ładna. Czarne zalotne oczka najwyraźniej uśmiechały się do mnie.
- Podobasz mi się – powiedziała nadspodziewanie szybko.

+33