Spencer Tunick czyli akt grupowy

Marc Marc

23 listopada 2009

hourglass 3 min

Dziś słów kilka o amerykańskim fotografie Spencerze Tunicku. Artyście, który światową sławę zdobył dzięki monumentalnym instalacjom fotograficznym przedstawiającym jednorazowo kilka tysięcy nagich osób, upozowanych w ikonograficzne symbole.
Na co dzień mieszkający w Nowym Jorku, Tunick podróżuje po świecie fotografując tysiące zwykłych ludzi. Planem zdjęciowym jest zazwyczaj ulica, most, park czy plac, gdzieś w centrum wielkiego miasta. Jego modele rozbierają się przed kamerą artysty i pozwalają się fotografować razem z grupą innych golasów całkowicie za darmo. Jedyną, i jak sądzimy najsympatyczniejszą "zapłatą", jest podarunek od "Mistrza", w postaci sygnowanego własnoręcznie przez fotografa zdjęcie ze swoją grupą (które później często osiągają spore sumy na aukcjach). Ale to chyba nie jedyne wynagrodzenie. Dodatkowo, każdy bez względu na płeć, kolor skóry, wiarę, wiek czy wygląd uczestniczy w niepowtarzalnym przedsięwzięciu, jedynym w swoim rodzaju, propagującym nie tylko piękną sztukę, co jest głównym celem fotografii, ale również nagość, tolerancje, piękno człowieka, jego ciała takim, jakie jest naprawdę bez żadnych upiększeń.

Urodzony w 1967 roku w Nowym Jorku Tunick ukończył uczelnię Emerson College w Bostonie. W 1992 rozpoczął fotografowanie grup nagich ludzi na ulicach Nowego Jorku. Zdobył tym błyskawicznie rozgłos w całych Stanach Zjednoczonych, z racji powszechnej w tym kraju purytańskiej obyczajowości.

Największe przedsięwzięcie Spencera Tunicka miało miejsce 6 maja 2007 w Meksyku na placu Zócalo, gdzie w fotograficznej instalacji wzięło udział 18 tys. nagich osób. Znaczący sukces artystyczny i logistyczny osiągnął również w czerwcu 2003 w hiszpańskiej Barcelonie (zdjęcie po prawej), gdzie zaaranżował scenę z 7 tys. nagich Hiszpanów przed ich Narodowym Instytutem Kultury. We Francji, w porcie Lyonu, w dniu 11 września 2005 rozebrało się 1,500 osób.

Inne instalacje, które zdobyły światowy rozgłos, to zbiorowe akty sfotografowane: podczas sesji w stanie Nevada w 1997 (po koncercie rockowym z udziałem 1,200 jego słuchaczy), w australijskim Royal Botanic Gardens w Melbourne z 2001, w brazylijskim Sao Paulo (2002) (w kilku punktach miasta pozowało do 1,000 osób), przed londyńską Saatchi Gallery (2003) oraz w belgijskim mieście Brugia 8 maja 2005 (w trakcie Festiwalu Kultur Corpus 05 na historycznym rynku miejskim podczas burzy ustawił w jednym rzędzie 1 249 mężczyzn i 701 kobiet).

Spencer Tunick sfotografował w ten sposób już dziesiątki tysięcy zwykłych ludzi: od przeciętnej szarej gospodyni domowej do właścicieli wielkich firm. W serii "Nagie stany" Tunick podróżował po Ameryce Północnej i w każdym mieście stanowym USA wykonywał zdjęcia, czasem nawet z 5 tysiącami nagich ludzi. Spencer ze swoją ekipą był w Szwajcarii, Niemczech, Rosji, Kanadzie, Australii, Afryce Południowej, Irlandii, Chile, Brazylii, Argentynie, Holandii, Austrii, Czechach, Włoszech. Rozebrał na mrozie ludzi na Antarktyce! Niestety artysta nie był jeszcze ze swoim programem artystycznym w Polsce, ale niezmiennie od wielu lat prowadzone są starania, żeby sprowadzić go do Polski.





Strony związane z Tunickiem warte obejrzenia:

www.spencertunick.com - strona oficlalna artysty, na której można zgłosić swoją gotowość go uczestnictwa w sesjach Spencera Tunick.

thespencertunickexperience.org - nieoficjalne źrodło dotyczące wszystkich projektów artysty wraz z wrażeniami uczestników tych plenerów.

Polecam również relację pani Marianny Dąbkowskiej, która w 1998 roku uczestniczyła w jednej z nagich sesji Tunicka w Nowym Jorku.
Dodaj do ulubionych
22,871
Podziel się ze znajomymi
7.5/10

Jak Ci się podobało?

Średnia: 7.5/10 (2 głosy oddane)

Pobierz powyższy tekst w formie ebooka

Komentarze (0)

brak komentarzy

lub

Inne popularne opowiadania Marc: