Agnessa Novak

44

Liczba komentarzy

Ostatnie komentarze

avatar

Agnessa Novak · 24 czerwca 2019 · "Dom w lesie (II) - Zapach lasu, truskawek i cioci Leny"   +0

Skomentuję tutaj od razu obie części historii. I od razu przyznam, że mam z nimi trochę problem, bo:

Po pierwsze - jest super. Naprawdę. Oba opowiadania są napisane przystępnym, lekkim, dynamicznym językiem i po prostu dobrze je się czyta. Bohaterowie też nie są z papieru i nawet jeśli sama historia była już oklepywana setki razy, to tutaj czuć, że to mogło się wydarzyć. I nawet jeśli chwilami nie do końca rozumiem motywację np. Leny (niby seks z mężem jej nie zadowala, ale mam wrażenie że trochę z też z jej winy, jakby zakładała z góry że nic z tego nie będzie i oddaje mu się tak bez przekonania) to nie jest to kolejna opowieść "hej ciotka masz duże cycki a ja wielką pałę. Chodź się ruchać". wink

Po drugie minusik za błędy. Ja wiem, że zawsze trafią się żyjące własnym życiem przecinki, literówki czy gdzies się jakas forma nie zgodzi. U mnie też, mimo nieraz parokrotnej korekty. Ale tu jest tego niestety sporo, jakby opowiadanie nie zostało finalnie porządnie zredagowane. Szkoda trochę.

A po trzecie wracam do pozytywów - pierwszy raz od kiedy jestem na pokątnych chcę przeczytać wszystko jeszcze raz. Tym razem wolno, skupiając się na detalach a nie tylko opisach przyrody wink
A przede wszystkim mam ochotę... Dopisać swój kawałek historii do tego. Serio. Jak nigdy wcześniej i przy żadnym innym opowiadaniu. Taką kilkinastominutową miniaturkę z moją wizją tego, co mogło jeszcze wydarzyć się (lub nie mogło) między bohaterami. Ni to w wyrazie uznania dla autora, ni to podzielenia się własnymi przemyśleniami. Tylko nie wiem co na to tak włodarze pokątnych (bo chyba się nieczęsto takie rzeczy zdarzają), a przede wszystkim sam Cichy Pisarz smile

avatar

Agnessa Novak · 24 czerwca 2019 · "Głodne noce"   +0

Nie wiem jaki był tekst przed poprawkami (przyznaję że mi umknął wtedy w poczekalni), ale teraz na spokojnie nadaje się do jej opuszczenia smile
Taka tylko uwaga od kogoś kto pisze w podobnym, opisowym stylu - brakowało mi troszkę takiej chwili zatrzymania, skupienia się na bohaterach. Np. kiedy są już po pierwszym razie, leżą i przyglądają sobie. Aż się prosi o trochę soczystych epitetów na temat ich wyglądu. Zwłaszcza głównej bohaterki. Chociaż to też noże dlatego, że ja mam slabość do opisywania puszystych pań? grin

avatar

Agnessa Novak · 15 czerwca 2019 · "Cóżeś ty uczynił, Adamie? Nic ponad to, czego sama nie chciałaś, czyli nic się nie dzieje przypadkiem, o Ewo! (V)"   +0

Ale ja to całkowicie rozumiem. Każdy ma swoje preferencje czytelnicze - to raz, a dwa że ja cały czas eksperymentuję z różnym stylem narracji, rozwiązaniami fabularnymi, rozbudowaniem (lub nie) opisów itp. Z bardzo różnym skutkiem zresztą.
Nie będę wnikać w zbędne szczegóły, ale wiem, że formy takiej jak w tej części już prawdopodobnie (z różnych względów) nie powtórzę. Natomiast czy skończę na porodzie? I tak i nie smile Sami się dowiecie smile Ale spodziewajcie się naprawdę grubych zmian smile

avatar

Agnessa Novak · 14 czerwca 2019 · "Cóżeś ty uczynił, Adamie? Nic ponad to, czego sama nie chciałaś, czyli nic się nie dzieje przypadkiem, o Ewo! (V)"   +0

Po kolei:
1. dzięki za wszystkie sugestie i poprawki. Niestety, ale był to (właściwie nie wiem z jakich powodów) tekst, który chyba najciężej było mi napisać i potem poprawić. I to niestety widać po ilości baboli, jakie przedostały się przez korektę. Być może po prostu nastąpiło już zmęczenie materiału? Nie wiem, ale na pewno to przemyślę.
2. kursywą zapisuję dialogi w całej tej serii i wiem, że nie jest to najlepsze rozwiązanie, ale już skończę w ten sposób
3. fragment o mężu, nie-mężu i gwałcie - celowo jest tam dołożony opis o kontekście, którego nie każdy musi znać. A ten kontekst to piosenki Atrakcyjnego Kazimierza - "Jako mąż i nie mąż" i "Gwałcą".
4 . z dziwnych słów:
- madka i bombelek - pisowania celowa, młodsi (albo po prostu mający do czynienia z tymi sprawami) zrozumieją o co chodzi, a pozostałym wyjaśniam, że to żartobliwo-pogardliwe określenia przygłupich matek i ich wcale nie mądrzejszych dzieci. Innym, używanym także z błędem słowem jest na przykład "mundry" z innego miejsca tekstu, oraz oczywiście wiele innych, których w nim nie ma.
- ginekoloszka - kolejne internetowe słowo, będące kpiną z żeńskich form zawodów (popularna i nawet bardziej dwuznaczna jest też psycholoszka, pisana razem lub jako psycho-loszka)
- drewnojad to taki robaczek, którym się karmi jeże
- moja radosna twórczość to np. współczekaczki czy owarczony (na wzór "ojojanego" czyli neologizmu z - a jakże - internetów) - wiem że różnie mi to się udaje, ale czasami wrzucam coś takiego w tekst. Mam nadzieję, że nie wszystkich to boli. A jak bboli, to ojojajcie. Bo ojojane mniej boli smile

Ja w ogóle dość często korzystam z cytatów różnego pochodzenia (choćby "co to się stanęło" czy "jajco, pomyśl przez chwilę") albo z pojęć typowo "internetowych", chociaż wiem, że jest to różnie odbierane. Ale ostatecznie moja twórczość jest niczym innym jak tylko internetowym pornografomaństwem, więc moge sobie pozwolić na więcej. Przynajmniej tak mi się wydaje smile

Chociaż... jak czasami czytam książki pisane przez zawodowych pisarzy, wydawane i sprzedawane w naprawdę konkretnych nakładach i znajduję w nich takie błędy że aż mnie oczy bolą, to się zastanawiam kto, kogo i na jakiej podstawie powinien poprawiać. Ale to jest generalnie śliski temat, więc go nie ciągnę.

Tak czy inaczej dziękuję za wytknięcie niedoróbek, tekst został jeszcze raz na spokojnie przejrzany i mam nadzieję, że więcej ich już nie będzie.

avatar

Agnessa Novak · 12 czerwca 2019 · "Siostry Diablewskie"   +0

A ja jestem za. Trochę nie mój klimat, ale przyznaję, było się z czego posmiać. I nawet, jeśli nie jest to może humor rodem z teatru narodowego, to nie przesadzajmy. Wiadomo doskonale na kim są oparte główne postaci tego dramatu psychologicznego ( smile ) i akurat co jak co, ale taki przesadny język i trcohę przaśne podejście do tematu bardzo tu pasuje.
Od siebie polecam pomyśleć nad bardziej rozbudowaną kontynuacją, bo może wyjść z tego hicior sezonu wakacyjnego grin

avatar

Agnessa Novak · 5 czerwca 2019 · "Ewa, do czego to? Do dupy, Adam, do dupy! – czyli suplement do części poprzedniej (IV)"   +0

Nie wiem, czy ktokolwiek czeka za zakończenie opowieści, ale zawiadamiam, że pojawi się ono - a przynajmniej powinno - do końca miesiąca. A przy okazji poinformuję wtedy jeszcze o kilku zmianach, jakie wprowadzę względem publikacji (lub nie) moich "dzieł" na pokątnych, ale na razie nie uprzedzam niepotrzebnie faktów.

Tak że tego, pozdrawiam i bądźcie czujni smile

avatar

Agnessa Novak · 25 maja 2019 · "Rozkoszna sadzonka"   +1

Pozwolenie na wykorzstanie fragmentu udzielona, w sprawie tantiem skontaktuje się mój prawnik tongue
A po prawdzie tamten kawałek był przerobiony przeze mnie doslownie na kolanie, i równie dobrze mógłby wyglądać zupełnie inaczej. Ale nie poprawianie "błędów" było celem, tylko raczej pokazanie że warto nad tym tekstem popracować, bo naprawdę ma perspektywy. Jest przede wszystkim solidna podbudowa z bogatego słownictwa, co mnie się akurat podoba i co zawsze doceniam - jeśli nawet jakas historia mi nie leży fabularnie, ale jest ladnie napisana, to daje kciuk w góre wink
Od siebie polecam, bo też mam skłonności to kwiecistości, przeczytanie całego tekstu powoli, dokładnie, jesli będzie potrzeba to nawet rozbić całe zdania i poskładać je od nowa. Ale to tylko sugestia, każdy pisze jak lubi smile

avatar

Agnessa Novak · 24 maja 2019 · "Rozkoszna sadzonka"   +2

Nic nikomu nie narzucam, tylko w dobrej wierze sugeruję. Bo język opowiadania ma potencjał i to naprawdę solidny, trzeba go tylko ogarnąć - dosłownie godzinka, moze dwie poświęcone na korektę, usuniecie błędów składniowych czy przearanżowanie niektórych fragmentów (przy tak bogatym slownictwie aż się prosi o dłuższe, złożone zdania) i w efekcie będzie z tego perełka. Serio. Czekam na więcej smile

avatar

Agnessa Novak · 24 maja 2019 · "Rozkoszna sadzonka"   +1

Z tak bogatym językiem radzę uważać, bo można bardzo łatwo popaść w grafomańską przesadę. Polecam na spokojnie raz, drugi, a jak trzeba to i trzeci raz przeczytać tekst, czy nie zrodziły się w nim jakieś językowe koszmarki. Przykład:

Siedziała wprost naprzeciw mnie. Z lekko rozchylonymi udami, sączyła orzeźwiające, wilgotne espresso. Leniwie podnosiła do ust wytworną, małą filiżankę dotykając jędrną wargą. Piła powoli, zmysłowo mrużąc oczy.


Po przeredagowaniu - oczywiście przeze mnie, w moim stylu i z paroma dodatkami - mogłoby wyjśc coś takiego:

Siedziała na wprost mnie, z niby niepozornie, ale równocześnie wyjątkowo zachęcająco rozchylonymi, kształtnymi udami, mrużąc zmysłowo oczy. Co jakiś czas leniwnie podnosiła ku swoim swoim jędrnym wargom niewielką, wytworną filiżankę pełną esencjonalnego espresso. Piła z niej powoli, niewielkimi łykami, wyraźnie delektując się bogatym aromatem świeżo zaparzonej kawy.

Nie lepiej? wink

avatar

Agnessa Novak · 30 kwietnia 2019 · "Ewa, do czego to? Do dupy, Adam, do dupy! – czyli suplement do części poprzedniej (IV)"   +1

Dobra krytyka jest dobra, bo jest dobra smile Krytykować moją "twórczość" możecie wszyscy i zawsze. Oczywiscie lubię jak mnie komplelentujecie, ale uzasadniona i konstruktywna krytyka jest nawet cenniejsza, bo pokazuje co może / powinno byc lepsze. I mam nadzieje, że będzie to widać w kolejnych opowiadaniach.

avatar

Agnessa Novak · 29 kwietnia 2019 · "Ewa, do czego to? Do dupy, Adam, do dupy! – czyli suplement do części poprzedniej (IV)"   +0

Wiem wiem, już mi na to zwracali uwagę. Ale dokończę te serię w ten sposób, żeby nie robić zamieszania. Chociaż akurat mi to specjalnie nie przeszkadza, ale co kto uważa smile

avatar

Agnessa Novak · 28 kwietnia 2019 · "Ewa, do czego to? Do dupy, Adam, do dupy! – czyli suplement do części poprzedniej (IV)"   +0

Od razu zaznaczam - nie mam zamiaru obgadywać ani twierdzić, że @Kitu "jez gupi i ni mo racji". Wręcz przeciwnie - od początku zachęcam do dyskusji / polemiki / krytyki, bo pomaga mi to w dopracowywaniu i stylu i treści.
A teraz po kolei:
- lubienie (lub nie) takiego czy innego rodzaju seksu to sprawa indywidualna. Do tego zmienia się to wraz z wiekiem, stylem życia, a nawet tym, co się dzieje z partnerem / partnerką (i fizycznie, i psychicznie). Wiem to tak z doświadczenia smile jak i z wielu zasłyszanych rozmów i zwierzeń. Bo ile mogę, tyle opieram właśnie na historiach z życia wziętych. Chociaż nie ukrywam, że nadal mam obawy (teraz, jak juz wszystko przecież zostało napisane i opublikowane, haha smile ) czy Ewa nie poszła za daleko w tym kierunku i nie zrobiła się z niej postać z pornosa, a nie ktoś kogo moglibyśmy naprawdę spotkać na ulicy. Albo w łóżku smile
- zresztą sama postać Ewy jest z założenia na tyle "prawdziwa" na tyle na ile jest to mozliwe bez popadania w banał. Staram sie, żeby miała konkretne powody dla swoich działań, a także ponosiła ich konsekwencje. Oczywiście o ile kogokolwiek to obchodzi smile
- także dlatego nie jest idealna, od nałogów jakie ma, po ciało. I to też jest "z życia wzięte", bo np. znam przypadek, w którym facet po -nastu latach związku otwarcie stwierdził, że nigdy jego żona go bardziej nie pociagała. Własnie wtedy, kiedy przybrała trochę kilogramów (z powodów zdrowotnych, ale to inna kwestia) i - to autentyczny cytat smile - nie goli bobra smile I ma na nią ochotę bardziej, niż jak była młodsza, szczuplejsza i wygolona smile Tego też nie ogarniesz smile
Aha, szczęśliwa foka w awatarze jest wybrana z pełną premedytacją smile

avatar

Agnessa Novak · 26 kwietnia 2019 · "Włoski film (I)"   +2

Nie wiem czy to opowiadanie (trzymajac się włoskiego klimatu) dopiero aperitivo, czy już antipasto, ale mam takiego smaka na danie główne, że... smile
PS Polecam w takich przypadkach jak ten dawać tag "mało seksu" albo coś podobnego, przynajmniej częściowo ograniczy to wysyp "nie było golizny 2/10" smile

avatar

Agnessa Novak · 19 kwietnia 2019 · "Ewa, Adam i nie tylko, czyli rocznica walentynkowa (III)"   +0

Kobiety lubią różne rzeczy. I, jak to ujęła Ewa powyżej, są zmienne smile Tego nie ogarniesz, nawet nie próbuj smile
Nie wiem jak inni, ale ja staram się opierać wydarzenia które zamieszczam w opowiadaniach o prawdziwe historie, a przynajmniej się nimi inspirować. Oczywiście zawsze istnieje ryzyko, że to co dotarło do moich uszu / oczu było mocno podkoloryzowane, ale mimo wszystko wolę taką półprawdę, niż historię wziętą całkowicie z głowy. Czyli znikąd smile
I tak jest też z seksem analnym - znam przynajmniej jedną dziewczynę (czy w sumie to kobietę, ale ja na chyba wszystkie młodsze od siebie zawsze będę mówić "dziewczyny" ) która jest ostro sfiksowana na tym punkcie. Bo po prostu to lubi. Albo twierdzi, że lubi, bo to też jest możliwe - ja jej do łóżka nie wchodzę, ani do swojego nie zapraszam smile
Zresztą w kolejnej części planuję lekką polemikę z tym, co jest zawate powyżej (taką wręcz autopolemikę) i zastanowię się na łamach opowiadania, czy Ewa naprawdę mogła tak postąpić - nawet, jeśli działała pod wpływem bardzo silnych emocji. Czy mając złe doświadczenia z analem byłaby w stanie tak szybko oddać się w ten sposób Adamowi, i czerpać z tego aż taką przyjemność. Czy było to szczere, czy nie, i tak dalej. Oczywiście nie mam zamiaru pójść w stronę jakiejś głebokiej analizy psychologicznej (w końcu te moje opowiadania to nic innego jak podrzędne wypociny erotyczne) ale z drugiej strony jest to temat do zastanowienia.
Jasne, że komuś może to nie odpowiadać, bo każdy ma swoje preferencje. I ja to rozumiem. I tym bardziej doceniam, że weszliśmy w dyskusję na ten temat, bo może wyniknie z niej coś konstruktywnego smile
.
PS. Co ciekawe - cały motyw tego, że Adamowi spodobała się kobieta, która teoretycznie wcale nie była w jego guście, jest w ogóle oparty o wydarzenia w 100% prawdziwe smile Ale to inny temat smile

avatar

Agnessa Novak · 16 kwietnia 2019 · "MiniaTurka, czyli tam, gdzie kwitną jaśminy"   +0

Dziękuję tak za komentarze, jak i przeniesienie opowiadania do zbioru głównego smile
Uprzedzając pytania - nie wiem, czy będzie dalszy ciąg. Zakończenie jest otwarte nie bez powodu, ale jeżeli część druga w ogóle powstanie, to zapewne na tej samej zasadzie, co pierwsza. Czyli zupełnie "przy okazji" smile

avatar

Agnessa Novak · 16 kwietnia 2019 · "Ewa, Adam i nie tylko, czyli rocznica walentynkowa (III)"   -1

Informuję uprzejmię smile że w związku z nawarstwiającymi mi się sprawami osobistymi w najbliższym czasie (czytaj: będę mieć urwanie d**y gdzieś do połowy maja), publikacja części IV może się opóźnić i to mocno - do tej pory kolejne historie były wrzucane przeze mnie praktycznie równo co miesiąc, ale teraz na to nie liczcie. O ile w ogóle jeszcze liczycie smile
Natomiast możliwe, że w okolicy Świąt (ciężko mi powiedzieć, czy zdążę jeszcze przed, ale wypatrujcie) umilę wam oczekiwanie takim drobiazgiem, domykającym kilka wątków części III, i być może nawet zawierającym spoilery do IV.
A nie, przepraszam, najważniejsze to wincyj seksów smile To bydzie wincyj smile
Pozdrawiam!
Agnessa

avatar

Agnessa Novak · 15 kwietnia 2019 · "Lekcja erotyki "   +2

Przyzwyczajenie drugą naturą smile Ile ja mam nawyków nabytych w czasie wieloletniego tworzenia suchych, technicznych tekstów, to głowa mała smile I teraz muszę się mocno pilnować, żeby opowiadanie erotycznie brzmiało jak opowiadanie erotyczne, a nie instrukcja laboratoryjna, czy inne pismo do spółdzielni smile

avatar

Agnessa Novak · 14 kwietnia 2019 · "Ewa, Adam i nie tylko, czyli rocznica walentynkowa (III)"   +0

Akurat to był świadomy wybór - motyw kolorystyczny pokątnych jest super, ale jak dla mnie trochę męczy oczy. Dlatego dialogi zostały zaznaczone pochyłą czcionką, żeby od razu odróżniały się od reszty tekstu - po to stosuję też dodatkowe przerwy miedzy niektórymi akapitami i oddzielam poszczególne motywy gwiazdkami lub liniami. I na pewno w ten sam sposób skończę tę serię.
Niemniej dzięki za uwagę, przemyślę czy będę to kontynuować, zwłaszcza że wymaga to jednak sporego nakładu pracy i uwagi przy formatowaniu.

avatar

Agnessa Novak · 13 kwietnia 2019 · "Ewa, Adam i nie tylko, czyli rocznica walentynkowa (III)"   +0

Komentarz na szybko:
1. Dziękuję za szybkie wrzucenie opowiadania na stronę główną
2. Nie wiem jakim cudem licznik pokazuje 82 minuty lektury, nie moja wina smile krócej miało być smile
3. Jeśli gdzieś są jakieś techniczne babole, czy inne chochliki, to dajcie znać. Bo w pewnej chwili przy wrzucaniu tekstu całe formatowanie mi się wysypało i nie wiem czy wszystko udało się poprawić. Także wybaczcie, gdyby coś było nadal nie tak.
4. Na prywatne wiadomości odpowiem po weekendzie smile
Agnessa

avatar

Agnessa Novak · 11 kwietnia 2019 · "Ewa i Adam, czyli spotkania walentynkowego ciąg dalszy (II)"   +0

Autopomocja smile
Na dniach pojawi się trzecia część zmagań Adama z Ewą smile Uprzedzam, że będzie jeszcze więcej opisów, jeszcze mniej seksów i ogólnie wszystko nie tak, jakbyście chcieli. Także wypatrujcie smile

opowiadania erotyczne

Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Wchodzę

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.