Chanel 5 – Personal

XeeleeFirst XeeleeFirst

10 lipca 2018

hourglass 7 min

Poniższe opowiadanie znajduje się w poczekalni!

Beatrice, moja żona, jest szczupłą, filigranową kobietą. Przygniatałem teraz całe jej ciało na naszym małżeńskim, szerokim łożu. Miałem jej podniecającą figurkę pod sobą. Więcej, Beatrice była dzisiaj w jakimś szczególnym nastroju. Rozluźniła wszystkie mięśnie i leżała pode mną jakaś taka wiotka, w takiej pozycji, jaką uwielbiam, to znaczy odgięła uda w stawach biodrowych maksymalnie i tak rozchyliła je, iż dotykały pościeli. Jednocześnie Beatrice była dzisiaj czymś bardzo poruszona. Powiedziała:
– Mam dzisiaj wielką ochotę na ciebie, na co czekasz… rżnij mnie.

Zdziwiłem się trochę, gdyż dopiero co przygasiliśmy światła i włączyliśmy odtwarzacz z naszą ulubioną, romantyczną muzyką. Żona odezwała się jednak znowu podekscytowana:
– Bez żadnej gry wstępnej… wejdź we mnie, bo nie wytrzymam!

Wpadłem w narzucany przez nią trans. Po chwili zdałem sobie jednak sprawę, że coś dzisiaj jest inaczej. Owszem, jak zwykle Beatrice użyła perfum. Ona to uwielbia. W szczególności lubi perfumy Chanel 5. Mnie to zresztą też odpowiada, gdyż za każdym razem, gdy się kochamy, jestem w oparach pobudzających zmysły. Dzisiaj jednak zapach był szczególny. To, że byłem już teraz w euforycznym nastroju i bliski szczytowania musiało mieć związek z tym aromatem. Zapytałem więc wprost!
– Byłaś dzisiaj znowu u Patrycji?
– Tak, opowiem ci za chwilę, ale najpierw… jeszcze kilka ruchów… i spuść się we mnie, bo nie mogę wytrzymać tego napięcia!
– A właśnie, że nie ulżę ci teraz… nie będziesz miała teraz pierwszego naszego dzisiejszego uniesienia, póki nie opowiesz mi o wizycie u Patrycji.
– No dobrze już! – przecież wiesz, że chcę ci umożliwić, abyś kochał się z Patrycją, albo sam na sam, albo na moich oczach… tak jak wybierzesz!
– Mówisz poważnie? Chcesz, abym się kochał z nią na twoich oczach?
– Umh... tak…Ona nawet tego bardzo potrzebuje…

Wyjaśnię, kim jest Patrycja. Poznaliśmy ją w salonie Sephory. Ponieważ moja żona lubuje się w zakupach kosmetyków, często tam chodzimy. Panuje tu specyficzna, podniosła atmosfera, wynikająca z zamiaru uświęcenia i honorowanie dbałości o urodę i wizerunek kobiet. Wszystko tu lśni i jest kolorowo. Buteleczki zapełnione płynami o tajemniczych nazwach, kredki do ust i słoiczki z różnorodnymi kremami stoją na jaskrawo podświetlonych, szklanych półkach, widocznych także w podwajających wszystko lustrach.

Ekspedientki, bądź raczej wizażystki lub ujmując to trafniej: „załoga salonu”, to ładne kobiety fantazyjnie umundurowanie. Dziewczęta te dbają o piękne fryzury, wyzywający makijaż i jaskrawo umalowane usta. Wszystkie są w czarnych spodniach i bluzkach z napisem ”Beautiful team". Każda z dziewcząt ma na biodrach zawieszony szeroki pas z licznymi kieszonkami, w które wetknięte są pędzelki i inne przyrządy użyteczne dla kosmetyczek upiększających klientki.

Patrycja jest jedną z tych zgrabnych dziewcząt. Jest piękną, szczupłą blondynką. Włosy ma zazwyczaj spięte w kok. Makijaż podkreśla jej nieco skośne oczy. Prócz brwi i rzęs ubarwionych na czarno, powieki zabarwia na niebieskawy, niemal granatowy kolor. Używa zazwyczaj ciemnoczerwonej, jaskrawej szminki, podobnie zresztą jak jej koleżanki.

Towarzyszyłem żonie w odwiedzinach tego salonu ostatnio dość często. Zauważyłem, że między Beatrice a Patrycją nawiązała się przyjaźń. Była między nimi jakaś chemia. Coś szeptały między sobą, wymieniały przeciągłe spojrzenia i dotykały nawzajem swoje przedramiona i ręce. Patrycja zazwyczaj uśmiechała się także i do mnie.

Wróciliśmy do rozmowy. Beatrice uwolniła się chwilowo od moich namiętnych uścisków, usiadła i powiedziała:
– Opowiem ci, jak to było dzisiaj z Patrycją. Nie miałeś czasu, więc poszłam dzisiaj do Sephory sama, było już późno, tuż przed zamknięciem salonu. Patrycja, gdy jej koleżanki już wyszły, zaproponowała, abyśmy poszły na zaplecze do ich pokoju wypoczynkowego. Tam natychmiast zmieniła się nie do poznania i wyznała mi, że się we mnie zakochała. Powiedziała, że chce, abym pozwoliła jej zająć się nie tylko twarzą, jak zwykle, ale i także całym moim ciałem. Była poruszona i podniecona, miała magnetyzujący wpływ na mnie i działała zdecydowanie. Za jej zachętą zdjęłam posłusznie rajstopy i majtki, usiadłam na fotelu i rozchyliłam uda. Patrycja stanęła przed szafą i zaczęła uzupełniać zawartość jej ”profesjonalnego pasa wizażystki". Większość pędzelków wymieniła na dość grube pałeczki, to znaczy takie pozaginane plastykowe sztyfty i wibratory, po czym powiedziała – powtórzę w miarę dokładnie:
”Wiesz, czerpię ogromną satysfakcję nie tylko z upiększania kobiety i sprawiania jej przyjemności, ale przede wszystkim z obserwowanie tych momentów, kiedy kobiecie jest rozkosznie. Zrobimy sobie ucztę, najpierw wyliżę cię, a potem będę cię tak drażnić, że przeżyjesz ogrom przyjemności”

Byłam zauroczona i chyba otumaniona tamtejszymi zapachami. Poddałam się w pełni jej woli. Muszę przyznać, że dawno nie odczuwałam takiej przyjemności, rozlewającej się po całym moim mózgu, wtedy gdy mnie lizała. Ona potrafi skutecznie ssać, każdą część kobiecego przyrodzenia. Później, gdy wkładała mi te sztyfty do pochwy, komentowała to, mówiąc o trudnościach ze znalezieniem punktów we wnętrzu kobiecym, tych, które są najbardziej wrażliwe. Powiedziała coś dziwnego, a mianowicie, że czasami miejsce to jest jednak w tym drugim wejściu. W końcu włożyła mi taką zagiętą pałeczkę plastykową i chyba znalazła to moje najbardziej wyczulone miejsce. Jeździła tą końcówką po tych fałdach kilkanaście minut. Było mi coraz bardziej przyjemnie. Wtem nagle powiedziała: „Wiesz, teraz wymienię to dildo i włożę ci podobne, ale takie, które ma otworki i zasysanie. Chcę mieć dużo twojego płynu". Przyjemność narastała. Po następnej długiej chwili Patrycja powiedziała: „Teraz ci to zrobię! Wytryśniesz jak z fontanny i będziesz miała absolutnie przejmujący orgazm. Nigdy go nie zapomnisz”. Po czym nacisnęła coś w tym swoim przyrządzie, mówiąc:”nastąpią owe chwile niezwykłej rozkoszy". Poczułam wtedy najpierw swędzenie, potem mrowienie, potem nasilające się naprężenia i napięcie w całym podbrzuszu i na koniec niezwykłą przyjemność, czując jednocześnie, że tryskam.

Patrycja, ku mojemu zdumieniu odsunęła się wtedy ode mnie, ale wkrótce to zrozumiałam, bo ona wlała mój płyn do słoiczka i zaczęła od razu preparować profesjonalnie lotion, czy też rodzaj kremu. Gdy skończyła, to powiedziała: „No to mamy dwa słoiczki ”Chanel 5 Personal”, jeden dla mnie jeden dla ciebie – to mój nowy pomysł, nie wypróbowałam jeszcze działania, to będzie eksperyment".

Zapytałam, na czym ma polegać eksperyment. Odparła, wyjaśniając szczegółowo, że sugeruje, abym posmarowała tym kremem twarz, szyję, ramiona, piersi przed zaproszeniem cię dzisiaj do łóżka i powiedziała, że zrobi coś analogicznego wobec swojego partnera. Zaznaczyła przy tym, że jej część eksperymentu będzie inna, gdyż jej kochanek będzie pod wpływem zapachu i feromonów obcej mu, innej kobiety. Powiedziała, że jutro do mnie zadzwoni i opowie mi jak było.

Wiesz, ona jest chyba szalona, gdyż twierdzi, że chce jeszcze wypróbować krem z domieszką spermy. Powiedziała, że chce mieć twoją spermę oraz że mam z tobą omówić, w jaki sposób jej to dasz. Dodała, że może być to także jakiś wyuzdany, bardzo intymny sposób, określony w pełni przez ciebie. Zgadza się z góry na każdy pomysł – no i co ty na to?

– Powiedziałaś już na wstępie, że umożliwisz mi kochanie się z Patrycją sam na sam albo na twoich oczach… więc wybieram to drugie, chcę się pieprzyć z nią na twoich oczach.
– To jej będzie odpowiadać, gdyż ona sądzi, że właściwości i działanie takich kremów typu ”personal” zależą od rodzaju podniecających treści myślowych, poprzedzających orgazm.
– Cieszę się na to spotkanie w trójkę!
– Ja też, ale nie gadaj już więcej, wejdź we mnie znowu!
Dodaj do ulubionych
6,645
Podziel się ze znajomymi
6.86/10

Jak Ci się podobało?

Średnia: 6.86/10 (14 głosy oddane)

Komentarze (6)

Czytelnik

Czytelnik · 10 lipca 2018+1

XeeleeFirst masz swoją wizję seksu, relacji między partnerami i usilnie starasz się to ,,sprzedać" swojemu czytelnikowi. Zaczynasz opowiadanie od budowania napięcia i całkiem dobrze Ci to idzie. Partnerzy są mocno pobudzeni, ,,wpadają w trans", jak to ująłeś, on jest bliski szczytowania i nagle... nie bardzo wiem, co powiedzieć, aby nie zdradzić treści innym czytelnikom. Od tego momentu, dla mnie opowiadanie staje się ,,przegadane" i mało realne, jeżeli mówimy o samej opisanej sytuacji. Może nie ta kolejność... Przykro mi, ale nie kupuję tego unhappy

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
XeeleeFirst

XeeleeFirst · Autor · 10 lipca 2018+0

Czytelnik

Dziękuję za komentarz. Każdy sygnał zwrotny jest cenny. Piszesz:
> masz swoją wizję seksu, relacji między partnerami i usilnie starasz się to, sprzedać" swojemu czytelnikowi.

No cóż. Zgadza się, ale ogromna większość autorów ma swoją wizję seksu. Uwzględnij na przykład takie niedawne komentarze jak:

[ Maestro · 24 czerwca 2018 · "Władca Run (V)" muszę się pogodzić tylko z pięcioma częściami tego wyśmienitego opowiadania ]

[ Lovecraft · 13 maja 2018 · "Switch" Wow! Chyba jedno z najlepszych na tej stronie. Rzadko trafiam na tak podniecające teksty, bez wahania 10/10! ]

Zwróć uwagę, czy autorzy Kaga i Ravenheart prezentują czy nie swoją wizję seksu? Pisanie nowych tekstów ma także na celu aby przedstawiać nową, swoją wizję. Osobiście dla mnie jest natomiast ważne, czy owa "swoja, nowa wizja seksu" jest empatyczna i przyjazna dla ludzi. Jeśli uwzględnić opowiadanie "Switch", nie mówiąc już o wielu innych tekstach, umieszczanych w "najczęściej w ulubionych" - to takie kryterium często nie jest cenione.

Piszesz:

> dla mnie opowiadanie staje się, "przegadane" i mało realne

Chciałem, tym razem spróbować napisać opowiadanie bardzo krótkie. Jeśli ma być to jednak rzeczywiście opowiadanie, to musi ono przedstawiać pewne wydarzenia układające się w "rodzaj filmu", jak niedawno ktoś z komentatorów to zauważył. Musiało być trochę owego "przegadania"... Pragnę jednak podkreślić, że liczyłem na wyobraźnię czytelników, aby mimo rekordowej "zwartości (7 minut) rozwinęli w swoim umyśle zapoczątkowana opowieść i spróbowali ją kontynuować.

Piszesz "mało realne". Jestem bardzo ciekawy jak oceniasz? Ile opowiadań publikowanych na tym portalu to teksty traktujące o sytuacjach bardzo realnych i mało realnych. Pozdrawiam

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
Pokątnie uściski

Pokątnie uściski · 22 lipca 2018+0

No cóż, w takim razie nieuchronnie nastąpią owe chwile niezwykłej rozkoszy czytelniczej zapewne... smile
Być może chodzi o to, że opowiadanie ma inną dynamikę i inaczej nawiązuje do przedstawianej rzeczywistości na początku a zupełnie inaczej traktuje fabułę w miarę postępu wydarzeń, ja także mam wrażenie pewnej sztuczności. To się chyba kwalifikuje do takiego deus ex machina.
Każdy z nas ocenia subiektywnie, nie ma reguł, zasad ani wytycznych. Techniczne podejście nie wystarczy. smile

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
Indragor

Indragor · 22 lipca 2018+0

Pomysł ciekawy, ale całość średnio mi się podobała. Może zbyt krótkie; jest właściwie albo może być tylko wstępem do czegoś większego.
Co do realności, mogę uwierzyć, że coś takiego miało miejsce, a to wystarczy smile

czerpię ogromna

Ogon się zgubił.

Poza tym bym przeniósł przecinek z drugiego zdania (ten po słowie „ciało”) do pierwszego zdania po słowie „żona”.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
XeeleeFirst

XeeleeFirst · Autor · 23 lipca 2018+0

@ Pokątnie uściski
W moim artykule pt: „Fantazje erotyczne w świetle nowych, rozległych badań”, opublikowanym tu niedawno przekonywałem, że ogromna większość opowiadań, zamieszczanych w tym portalu to relacje z fantazjowania erotycznego, a nie sprawozdania z zaistniałych wydarzeń. Nawet opisywane sytuacje, zachodzące w rzeczywistości, są przez czytelników odbierane jako fantazjowanie. Przytoczę na przykład wypowiedziedź niejakiego P.T. „kuba” z dnia 23 grudnia 2016, który pod rewelacyjnym opowiadaniem pt: „Mazurska gorączka (II)” napisał: „ szkoda tylko, że to fikcja.. że to podnieca mężczyzn, a kobiety jeśli już, to są skłonne coś zrobić dla meżczyzn, nie zaś rozkoszować się jak Marta.. Autor opowiadanie Diabełwgłowie w dniu 2 stycznia 2017 odpisał temu czytelnikowi „Kuba, kto wie, może się uda. Jeśli to Cię kręci, to niech się spełni w Nowym Roku”.

Niektóre z opowiadań są całkowicie nierealistyczne. Jest ich wiele. Jako przykład niech będzie „Ach te anioły” (autorka: theradialengine). Co do Chanel 5 Personal, no cóż, polecam jako ekscytujące przeżycie odwiedziny w którymś z salonów Sephory, które znajdują się w wielu hipermarketach. Przypatrz się pracującym tam dziewczynom. Zapewne, któraś w owych czarnych leginsach z pasem wizażystki na biodrach zacznie się do Ciebie uśmiechać.

Zamierzam skomentować wkrótce Twoje opowiadanie „Czerwone jesienne liście (I)”.
Pozdrawiam.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
XeeleeFirst

XeeleeFirst · Autor · 23 lipca 2018+0

@ Indragor
Dziękuję za komentarz, który nie jest całkowicie druzgocący. Cieszę się, że chociaż pomysł Ci się spodobał!
Pomysł ów wpadł mi do głowy po kolejnej wizycie w salonie Sephora, po czym celowo wykorzystałem go dla próby napisania właśnie tekstu bardzo krótkiego. Nie jest to proste! Sądzę jednak, że czytelnicy lubią krótkie opowiadania.

Za wskazanie na błędy dziękuję. Już je poprawiłem według Twoich zaleceń. Pozdrawiam.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?

lub

opowiadania erotyczne

Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Wchodzę

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.