Forum

Czy pornograficzny opis to już opowiadanie?
Cześć, podzielcie się proszę swoimi przemyśleniami, dotyczącymi kilku intrygujących mnie kwestii.
Na początek, kilka słów wstępu… Z zapałem szukałem, również tutaj, tekstów pornograficznych (wiem, mam swój fetysz), ciekawych opowiadań, opisów, reportaży, wspomnień. Ogólnie fikcji i prawdy. Nie miało to znaczenia, bo przecież każdy tekst ma swój kontekst. Wystarczyło go poważnie zrozumieć lub tylko pobieżnie zgadnąć, żeby się nim ekscytować i podniecić…
Niektóre były niesamowite, literacko wciągające i odkrywcze – sienkiewiczowskie „Ogniem i Mieczem” do kwadratu, ale na ogół nie wystarczająco mocne w sferze seksualności. Wyuzdanej, wystarczająco ostrej dla mnie seksualności. Często urzeczony kunsztem, fabułą, pomysłem miałem zawsze jeden szkaradny wniosek - brakowało mi pornografii! Były też teksty czysto pornograficzne. Na ogół jednak ich walory literackie były niskie – w każdym razie czytało się je źle i co gorsza, rzadko potrafiły fizycznie podniecić. Wybaczcie proszę, nie przytoczę przykładów.
W końcu, buńczucznie, sztubacko i głupio postanowiłem napisać tekst PORNOGRAFICZNY. Oczywiście nie chodziło TYLKO o opis scen seksu (BDSM w moim przypadku). Chciałem, żeby postacie miały uczucia i emocje, pragnęły, bały się, pożądały. Były plastyczne, widoczne, a cieknący po nich pot rozbryzgiwał się podczas stosunku i chlapał gęsto w oczy czytelnika... Starałem się jednak opisać pornograficzny obraz, a nie rozterki bohaterów, rozmyślania wykraczające poza tu i teraz...
I wtedy dopadła mnie porażające myśli:
1) MYŚL 1: A może wszystko to działa też odwrotnie, tj. nikogo nie podnieca MOJA pornografia.
Po co komuś moje wynurzenia, skoro teksty innych są dla mnie kłopotliwe? Dlaczego, ktoś miałby to czytać? Chyba, tylko po to, żeby potwierdzić, że na pewno się rozczaruje...
Wygląda na to, że ja dużo lepiej BAWIĘ SIĘ PISZĄC, niż ktoś to czytając. Ja widzę tę pornograficzną scenę, tworzą ją według najbardziej podniecających mnie szczegółów, słyszę, czuję wszystkimi zmysłami, łapię napięcie i niuanse między postaciami, biegam wzrokiem po deskach tego teatru, widzę ich miny, słyszę niewidzialnym zmysłem niewypowiedziane słowa – ale NIE UMIEM tego pokazać, zmusić czytelnika, żeby sobie to wszystko wyobraził… Bo nie jestem cholernym Słowackim... A skoro tak, to czytelnik zawsze widzi TYLKO część. W konsekwencji, musi ekscytować się tym wszystkim (moją wyłożoną na stół pornografią) sporo, sporo mniej niż ja… Co mi i czytelnikowi pozostaje?
2) MYŚL 2: Skoro miała być TYLKO pornografia, a NIE DZIAŁA pornografia, to nic...
Ta druga myśl obezwładniła mnie. Spowodowała niemoc. Zakwestionowałem moje „modus operandi”. Moje postacie nie mają super głębokiego rysu, ważnych historii i doświadczeń, przemyśleń życiowych, nad którymi chciałbym się pochylać, rozwijać i analizować. Zamysł był dosadny - mnie interesowała pornografia, soute, z cieknącymi sokami po nogach… OK, jest fabuła, intryga, ale nadal jest to tylko szkielet do wyuzdanego, bezczelnie bezpośredniego seksu i dominacji...
Czy taki tekst ma szanse być opowiadaniem? Czy MUSI mieć coś więcej, żeby się nim stać? Czy ktoś przeczyta coś podobnego przyjemnością, jakby oglądał film porno, gdzie drugorzędne jest kto i dlaczego dostarczał pizze? Czy ZAWSZE potrzebne jest „głębsze ja”, bo inaczej, zawsze jest nudno? Czy każdy czytelnik, zawsze szuka czegoś inteligentniejszego, z emocjami wykraczającymi poza opisywaną scenę? Jestem ciekawy, co sądzicie. Dzięki
Cześć.

Znajdziesz tu amatorów wszystkiego.

1. Prostackich pornosów bez głębszej fabuły. Od treści opierających się na schemacie "Cześć, jestem Ala. Cześć. A ja Krzysiek, poruchamy się? Spoko",

2. Przez mocne historie czy serie z drugim dnem (czyli dużo seksu, podanego w mniej lub bardziej wyuzdanej formie) jest jednym z ważnych elementów, patrz choćby seria "Iza i Tomek" @koko czy treści, których autorem jest @Diabełwgłowie. Czasem trafią się treści skrajne, jak turpistyczne opowiadania @MiBu, które zawierają sporą dawkę seksu, wątpię jednak, czy znajdą dużą liczbę chętnych, żeby sobie przy nich trzepać.

3. Są też treści, gdzie seks jsst pobocznym elementem, czasem zepchnięty na skraj, obecny, ale nie dominujący. To możesz przeczytać choćby u @Tejota, @jamera106, @Agnessy, @deal czy (kryptoreklama) u mnie.

Po co o tym piszę? Żeby pokazać Ci, że na Pokątnych możesz trafić na w zasadzie każdy wariant.
I nie ma co patrzeć na gusta Czytelników czy zastanawiać się, czy coś się spodoba czy nie. Ważne jest, żeby napisana historia podobała się Tobie, a jeśli tak będzie, to po prostu ją opublikuj i zobacz, co się stanie.

Na tym to polega i to daje największe emocje później. Nie pisanie (choć pisanie niekiedy również, zwłaszcza gdy wpadniesz na zajebisty pomysł i czujesz ogień w palcach 😉), ale emocje Czytelników po publikacji. I nie chodzi mi tu o oceny (choć wiem, że niektórym piszącym bardzo na nich zależy), a o komentarze i dzielenie się wrażeniami przeżywanymi w trakcie i po zakończeniu czytania.

Konkluzja? Pisz to, co uważasz za dobre, kręcące Ciebie. Jeśli to faktycznie będzie wartościowe, chętni do lektury na pewno się znajdą.

P.S.

Nie zawsze jest potrzebne "głębsze ja". Pisałem kilku, kilkunastominutowe historyjki z samym rżnięciem i kilkugodzinne prawie powieści z treściami, w których równie dobrze opisanego szczegółowo seksu mogłoby nie być, a ulokowałem go jako suplement i uzupełnienie, gdzieś na trzecim planie.
Hmm, ciekawe w który worek wpadnie mój tekst. Już niebawem premiera.

@Nika26 napisał/a:
Hmm, ciekawe w który worek wpadnie mój tekst. Już niebawem premiera.


Jeżeli przejdzie sito moderacji to pojawi się w Poczekalni. Normalna kolej rzeczy, o ile przejdzie u moderatorki, a to takie łatwe nie jest.
Co najwyżej grzecznie poprosimy @Nikę26 o poprawienie tego czy owego, a nawet z tym pomożemy. Zobaczy się na bieżąco.

@TomekS - to, co podoba się Tobie, nie musi podobać się innym. Powiem więcej: nawet jakiś motyw trafi trafi w gust Twój i na przykład mój, to niekoniecznie sposób jego przedstawienia uznamy za tak samo atrakcyjny. Jedni wolą prostsze słownictwo, inni bogate opisy, jedni szybkość akcji, inni skupienie się na szczegółach, długo by wymieniać. Wspominasz o BDSM, czyli teoretycznie bardzo jednoznacznie odbieranej tematyce, a przecież i ona ma bardzo wiele odcieni: od delikatnych po brutalne, od skupionych na fizyczności bo takie oparte o aspekt psychologiczny, od zabaw z użyciem wagonu gadżetów po co najwyżej jedne kajdanki. I tak dalej, i tak dalej.

Poza tym nie zawsze mamy ochotę na to samo. Ja szukam zazwyczaj fabuły, która w logiczny sposób uzasadnia seks między bohaterami, a nie tartaku, do którego tło jest doklejone na siłę tylko po to, żeby było. Co nie znaczy, że wzgardzę dobrze napisanym one-shotem, który zaczyna się i kończy negliżem 😉

@jamer106 napisał/a:
@Nika26 napisał/a:
Hmm, ciekawe w który worek wpadnie mój tekst. Już niebawem premiera.
Jeżeli przejdzie sito moderacji to pojawi się w Poczekalni. Normalna kolej rzeczy, o ile przejdzie u moderatorki, a to takie łatwe nie jest.


Nie o to pytałam. Zresztą nie ważne. To było pytanie retoryczne. Wiem jak tutaj działa proces publikacji
@Agnessa_Novvak miło z Twojej strony. Tekst szlifuję już trzeci miesiąc 🤪. Stresuję się jak cholera że nie sprosta on wymaganiom. Parafrazując słowa wieszcza, mój giętki język napisał wszystko co było w głowie. Teraz trzeba podać to w strawnej formie. Odliczam dni ✍️
@Nika26 - co najwyżej przysiądziemy razem nad redakcją i korektą, jeśli będzie to konieczne. Z poprawkami do poprawek do poprzednich poprawek polecam uważać, bo w pewnym momencie zamiast usuwać stare błędy, produkujemy nowe. Po prostu zostaw tekst na takim poziomie, jaki uważasz za swój najlepszy w danym momencie, i wyślij go do publikacji. Się zobaczy.
Chcesz wziąć udział w dyskusji? Zaloguj się
pokątne opowiadania erotyczne
Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.