Poezja erotyczna nadesłana przez naszych autorów.
Dodaj swój wiersz

M jak miłowanie, czyli opowieść o krągłości

Agnessa Novvak

Znajdźcie chwilkę mili moi, by przeczytać tę przypowieść. Krótką, lekką, sprośną nieco, lecz z morałem, co się zowie! * Na hamaku pod jabłonią buja się panienka Misia – chętna wczoraj, chętna jutro oraz przede wszystkim dzisiaj. W prawo, w lewo, w dół i w górę zalotnie majta nóżkami, Świecąc bezwstydnie dokoła z koroneczki majteczkami. Tymczasem na ścianie zegar tykając leniwie wisi, Licząc ostatnie godziny do zaspokojenia Misi. Jej młodzieńczo rozszalałej, nieopanowanej chuci, Czekającej na wybranka,…

2 kwietnia 2020

Pieprzna wanilia, czyli jest mi dobrze!

Agnessa Novvak

Jestem sobie taką bułą waniliową. Dobrze wypieczoną, rumianą i zdrową, Bardzo apetyczną, by nie rzec: krąglutką, Zapachem kuszącą a w smaku słodziutką. Nie dla mnie klimaty i bedeesemy, Odgrywanie scenek oraz inne ściemy. Żadne suby, domy, kneblem kneblowania, Żadnych pejczy w piczę, żadnego wiązania! Wolę ja spokojnie, delikatnie, czule... Lecz się przez to gorzej nie czuję w ogóle! Wcale nie uważam, że mi w łóżku nudno, Choć wielu tak myśli! To ich problem! Trudno! Także swingowanie nie kręci…

23 lutego 2020

Iwęt na stopińdziesiont lajkuf na fejsiu, czyli nie ma się czym chwalić!

Agnessa Novvak

Sto pięćdziesiąt mam polubień! W satysfakcji aż się chlubię, we wdzięczności, szczęściu, dumie... Choć przecież tak mało umiem! Żaden ze mnie jest Mickiewicz, nie Sławomir, nie Sienkiewicz. Bazgrzę tylko o ciupcianiu, lizaniu i obciąganiu, cyckach, wackach, penetracjach, w parach, solo, w konstelacjach... Prozą zwykle, z rzadka wierszem, czasem głową, czasem sercem. Wszyscy zaś, co mnie wspierają, podziękowania dostają: Lisy, Kruki i Rudzielce, Marki też pomocne wielce. Fanki szczupłe i krąglutkie,…

13 stycznia 2020

Historia pewnej (nie)znajomości, czyli happy endy są przereklamowane

Agnessa Novvak

Poznanie Nieoczekiwanie Przenikające się: lód oraz ogień Radości Jakże szczere Deklarowane pospołu przed Bogiem Nadzieje Zbyt wielkie W proch obrócone i wiatrem rozwiane Przyjaźni Ułudy chwilowe Jak z piasku zamki zła falą zmywane Załamanie Zbyt szybko nadeszło Szczęścia wspomnienia ze sobą zabrało Wybaczenia Próby bezowocne Widocznie stało się, co stać musiało Cierpienie Tak zasłużenie Blizny wyryło w zawiedzionych sercach Wina Obopólna Nie licytujmy, czyja była większa Szansy Nie będzie kolejnej…

7 stycznia 2020

Inspirowane Y., czyli nie lubię wiersza wolnego. Bo nie.

Agnessa Novvak

Nieubłaganie poddaję się wzbierającej namiętności, brnąc ku ostatecznej granicy. Nie ma dla mnie odwrotu. Ani litości. Dłonią rozchylam ud krągłości, wnikam odważnie pomiędzy nie. Pląsam palcami po parkiecie intymności. Tak chcę! Pulsująca pożądaniem, rozpalona i śliska, cała drżę. Doprowadzona pod krawędź szaleństwa, balansuję niebezpiecznie. Nie poddam się. Już nie! Najlżejszy dotyk odbieram niczym ostre smagnięcie biczem. Z pasji i namiętności splecionym, w ekstatycznej rękojeści złączonym. Rozchlapując…

1 stycznia 2020

Dla A. od J., czyli kiedy marynistyka wejdzie za mocno

Agnessa Novvak

Na ocean mych uczuć wpłynęłaś gnana szkwałem, Miłości, namiętności i żądzy prując fale. Choć w horyzont czas długi z nadzieją spoglądałem, Takiej się wspaniałości nie spodziewałem wcale. Kształty Twe galeonom pękatym są podobne Bardziej, niż smukłym kliprom, lecz może właśnie przez to Wspaniałą, idealną, nadobną nad nadobne, Doskonale przepiękną żeś w oczach mych perfekcją. Włosów pasma jak wanty wśród sztormu łopocące I zębów równy reling w uśmiechu kształt wpisany. Oczy niczym bulaje, kręgami…

27 grudnia 2019

Żon nagrzanych srodze mężom, ku przestrodze. Czyli idą Święta!

Agnessa Novvak

Męczy się Agnessa... Trudzi z limerykiem, co bóldupem grozi, względnie kociokwikiem. Trzeba szybko jej spokoju, chłopa wzywa więc z pokoju: "Masz mnie, mój wybranku, dopieścić językiem!" Mąż skonsternowany rzecze ku Agnessie: "Pierożki tu lepię, ręce trzymam w cieście, a tobie zaś cycki w głowie! Jak ci teraz dobrze zrobię, Wigilię będziemy jeść chyba na mieście!" "A niech cię karp kopnie!" - Agnessa jak wrzaśnie. "Przedświąteczna żądza dopadła mnie właśnie! Wolisz pieroga, czy piczę? Zaraz wałkiem…

20 grudnia 2019

Słodycz i śmierć, czyli miód melancholii

Agnessa Novvak

Pośród łąk kwiat wzrasta, symbol niewinności. Lgną pszczoły zapachem zwabione ku niemu, by nektar pospijać ze źródła miłości - po czym wrócić wierne ulowi swojemu. W nim miód namiętności, ciepła i wierności stworzony, celowi posłuży jednemu. Pszczelarz pracowity na targ zwiezie dzbany, Gdzie dziewoja szwarna, wraz z chłopcem przystojnym, czas spędzić chcą razem, pośmiać się, pójść w tany! I wspólnie osłodzić gorycz w życiu znojnym. On rzeknie: "kochana", ona mu: "kochany" i nadzy oboje legną w łożu…

14 grudnia 2019

Dla E., czyli agnessowy debiut poetycki

Agnessa Novvak

Śniłaś mi się, ma Damo z ognistymi włosami, Co magii muśnięciami zaczarowujesz noce. I mimo że miłości nie znajdziesz między nami, Tęsknię za Twoich spojrzeń wirtualnym przeźroczem. Elektronicznym gestem, binarnych liczb oddechem, Tembrem tajemnych myśli w słuchawce szeleszczącym. Rysikiem malowanym cyfrowych warg uśmiechem I żarem serca skrzącym, w literach gorejącym. Choć nie ujrzę Cię nigdy i w dłoń dłoni nie chwycę, A serce me należy do innej już osoby, Jesteś Ty słońcem moim a ja Twoim księżycem,…

12 grudnia 2019

Profesorka

historyczka

Profesorka damula z Paradnej Uczniu – mówi - wiedz jak to ładnie: Że na dojrzałej piczy Młody kutas się ćwiczy Więc wybolcuj mnie proszę dokładnie Profesorka ze wsi Psiocha Mała Kusząc mini, cnotkę udawała Napaleni uczniowie Dorwali ją w Krakowie I im całą noc piczy dawała. Profesorka raz z Tumidaja Tu dawała: u lasu kraja Napaleniec okrutny Krzyczał jej taki butny Razem z chujem wpakuję ci jaja!

14 grudnia 2018

Limeryki o historyczce ostrzejsze (II)

historyczka

Elegantka, belferka z Dębicy O płochej naturze gołębicy Napotkała żołnierzy Choć nikt mi nie uwierzy Już niczego nie ma z dziewicy Profesorka z miejscowości Łyski Jej styl bycia był iście paryski Lecz trafiła na drani Choć ich podryw był tani Teraz musi pilnować kołyski Profesorka, damulka z Werony Skąd jej strój tako jest splugawiony?Nie minęła pułapki Wpadła w łotrów dwóch łapki Teraz stan jej błogosławiony Profesorka, wytworna paniusia Wpadła w oko pewnego czarusia W głowie tak jej zawrócił do…

14 grudnia 2018

Limeryki o historyczce ostrzejsze (I)

historyczka

Historyczka, damula z Korczyna Tak kuszenie mężczyzny zaczyna Pokazuje pończochy Dostęp do swojej psiochy - Jam twa suczka, łatwa dziewczyna. Historyczka, elegantka z Łuka To cycatka, dziwka i suka Chłopcy patrzą, tu kiedy Zmarszczyć można by Fredy, Myślą tylko – kto w łóżku ją puka? Historyczka, damulka z Ostrowa Dawać dupy jest ciągle gotowa Raz obciągnie staremu Rozłoży się modemy Potem daje się rypać od nowa Historyczka raz z Tumidaja Napotkała srogiego hultaja Rzekł ostro ją ruchając W piczę…

14 grudnia 2018

Limeryki o historyczce delikatne (I)

historyczka

Historyczka z wioseczki Kuciapy Wpadła w wielce brutalne łapy - Ach zostawcie mą kieckę Wasze chęci zdradzieckie Zaciągnęli ją wnet do kanciapy Historyczka spod Ukrainy Typ tak bardzo cnotliwej dziewczyny Lecz po wsiowej zabawie Gdzie tak było ciekawie Musi teraz doglądać dzieciny Historyczka remontu zachciała Budowlańców za-ordynowała Ze sprzętami ze stali Ci jej komin przetkali Na pamiątkę się dzidzia ostała Historyczka, wytworna dama Na Sylwestra wybrała się sama Wzięli tam ją w obroty Pozbawili…

13 grudnia 2018

Historyczka na Mikołajki

historyczka

Historyczka cna, z Mikołajek W Mikołajki dostała zbiór bajek Gdy to dał bałamutnik Wnet ją posiadł okrutnik Lżąc bezwstydnie od dupodajek

6 grudnia 2018

Sauna, czyli sprośna historyjka hotelowa wierszem

pawcior

Słońce gasło na zachodzie, Gdy Krzyś w swoim samochodzie Po podróży trudach wielu, Dotarł wreszcie do hotelu. Hotel mały, ale schludny I w tym czasie wręcz bezludny, Bo jesienią w tej mieścinie Turystyka całkiem ginie. A Krzyś sprawy miał służbowe, Umówiony na rozmowę Był w południe w dniu następnym, Nieopodal w sklepie wielkim. Teraz, po długiej podróży Na spoczynek Krzyś zasłużył. Marzył, aby zdjąć ubranie, Prysznic wziąć, a potem spanie. Lecz meldując się w recepcji U przemiłej młodej pani, Doznał…

1 stycznia 2012

Grabie, czyli sprośna historyjka wiejska wierszem

pawcior

W letnie, ciepłe popołudnie, Jakże piękne, jakże cudne, Jasiek szedł koło stodoły, A w ten dzień był prawie goły. Żeby było mu wygodnie, Nosił same tylko spodnie, Bez koszuli, nagie plecy, Pot na całym ciele świeci. A że Jaś był umięśniony, Kroczył pewnie, nie speszony I nie wstydził się tak chodzić, By się w upał ciut ochłodzić. Idąc nagle się zatrzymał I na chwilę oddech wstrzymał. Otarł ręką pot na czole, Słychać dziwny głos w stodole. Słychać jakieś dziwne jęki, Jakby ktoś przechodził męki.…

1 maja 2010
Pokątne opowiadania erotyczne
Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.