Krystyna

Krystyna · 22 godziny temu · "Kwiat Lotosu (II)"  +0

Mam ochotę zawołać za hans: Szacunek Panie Autorze!... ale nie zrobię tego unhappy i to właśnie dlatego, że jesteś AUTOREM, który reprezentuje wysoki poziom, a co za tym idzie, wymaga się od Ciebie ,,ciut więcej". Przed rozpoczęciem czytania, sprawdziłam, czy mam wolne trzy godziny i przeczytałam jednym cięgiem. Mimo to, nadal widzę (dwukrotną) szklankę, przyniesioną Ewie na komisariacie, ogrom literówek np. man zamiast pan, ż zamiast z, brak ogonka przy a, e, lub ich nadmiar, interpunkcja, czasem mała litera zamiast dużej i odwrotnie.
Zobacz pierwsze zdanie... jedno, a dwa byki: Psychika ludzka identyfikuje strach, jako uczucie zazwyczaj negatywne, na wskroś kojarzące się odczuciami, które nie są miłe dla osoby je przeżywającej.
Psychika ludzka identyfikuje strach, jako uczucie zazwyczaj (bez zazwyczaj-nie ma pozytywnego strachu) negatywne, na wskroś kojarzące się (brakuje ,,z") odczuciami, które nie są miłe dla osoby je przeżywającej.
Wiem, że opowiadanie jest długie, wiem, że przy czytaniu, poprawianiu go po raz enty ma się dość... powtórzę jedno zdanie, które jest tu pisane wiele razy, wielu autorom (nie tylko przeze mnie!): Daj opowiadaniu kilka dni, odpocznij od niego, potem przeczytaj ponownie uważnie każde zdanie i wyłap, co możliwe (tym bardziej, że od publikacji pierwszej części minęło ponad dwa lata i te kilka dni zwłoki niczego by nie zmieniły). Proszę zrób to. Nie może! być tego tyle w Twoim opowiadaniu... prędzej przymknęłabym oko na tekst kogoś początkującego.
Co do samego opowiadania... tak trzymaj smile
Pozdrawiam Krystyna smile
p.s. Ta jedynka nie jest ode mnie (chociaż kiedyś, w przypływie złości na taki ,,bałagan" w tekście obiecałam sobie, że będę dawać... oczywiście obietnicy nie spełniłam).

Nooky

Nooky · 1 dni temu · "Kwiat Lotosu (II)"  +1

"- Po co? – Konarski śmieje się szyderczo – Bo ma zzzzajebistą dupę! – Wymawiając słowo "dupę" zakreśla kształt pośladków przed twarzą Białka, czym wywołuje lekki śmiech Iwanowicza – i obciąga, jak najlepsze kurewki z agentur! Po same kule! – Poruszając dłonią tuż obok ust symuluje seks oralny przed twarzą zniesmaczonego dyrektora."

Ktoś tu oglądał "Gorączkę" Manna;]
Spoko opowiadanie.

XXX_Lord

XXX_Lord · 1 dni temu · "Kwiat Lotosu (II)"  +0

Dzięki, Panie Hans! wink

hans

hans · 1 dni temu · "Kwiat Lotosu (II)"  +0

Szacunek Panie Autorze!

CzArnyKot

CzArnyKot · 15 listopada 2018 · "Człowiek"  +0

Nawiązanie do wierności,oddania,przywiązania narysowano tu cieniutką ale aż nadto wyraźną kreseczką co sprawia,że opowiadanie porusza do głębi .I nieważne czy interpretujemy treśc jako relacje z naszymi braćmi mniejszymi,czy jako międzyludzkie.

Ola

Ola · 13 listopada 2018 · "Doktor Harniewski (II)"  +0

"Zdjęła z Harniewskiego ubrania, patrząc mu w oczy i pokazując swoje wdzięki. "
(...)
"Gdy Sania zdjęła majtki Harniewskiego, jego męskość była już na tyle twarda, że"

Użycie czasu przeszłego sugeruje, że czynność już została wykonana, więc gdy w kolejnym akapicie znów czyta się o zdejmowaniu, to tworzy się dysonans. Polecam użyć zwrotu:
"Zdejmując z Harniewskiego ubrania, patrzyła mu w oczy" (czynność trwa i nie jest skończona) a potem "Gdy Sania zdjęła majtki". albo, by nie powtarzać słów "Gdy Sania zsunęła majtki" (rozbieranie jest skończone)

Drobna literówka w akapicie:
"– Co da w zamian? – wychrypiał mężczyzna. BYŁA tak stary, (...) "

I to, na co zwrócono już wcześniej uwagę: za dużo "jej":

"Choć wiedziała, że tylko ona miała prawo uprawiać z nim miłość, nie potrafiła nie nienawidzić jej za to, że prawie ją zabiła"
Zdanie jest niezbyt zgrabne, bo równie dobrze można zinterpretować, że podmiot liryczny (Edyta) ma prawo do uprawiania miłości.

XeeleeFirst

XeeleeFirst · 12 listopada 2018 · "Preludium"  +0

Od dawna czytam opowiadania P.T. Krystyny. Komentowałem kiedyś jej ostatnie, wspaniałe opowiadanie pod tytułem "W co grasz ze mną?". Ponieważ P.T. Krystyna skomentowała niedawno moje opowiadanie "Lustro", zaznajamiam się z innymi jeszcze jej utworami. Przeczytałem jedno z pierwszych jej opowiadań pod tytułem "Preludium". Znalazłem tam pod koniec tego tekstu sugestywny opis doznań w trakcie "nie całkiem samotnej" masturbacji (bohaterka opowiadania ma swojego mężczyznę). To, że opis ten sporządziła kobieta jest cenne. Nie napotkałem w pokatne.pl innego podobnego zapisu.

Polecam Państwu to rewelacyjne sprawozdanie z takiego seansu. Jest zmysłowe, odzwierciedla emocje i zawiera interpretację mistyczną, gdyż autorka pisze: "I nagle odlatuję. Porzucam ciało wraz z całą rzeczywistością. Odlatuję gdzieś... w przestworza (?)".

TM

TM · 12 listopada 2018 · "Moje początki (III)"  +0

Będzie kolejna część??

agatk

agatk · 11 listopada 2018 · "Weekend z Alą (III)"  +0

Wszyscy czekamy smile

XeeleeFirst

XeeleeFirst · 11 listopada 2018 · "Lustro"  +0

MrHyde
Uwzględniłem Twoje uwagi techniczne i wniosłem postulowane przez Ciebie poprawki. Rozważałem także opinię P.T. Krystyny, która napisała w swoim komentarzu: "Bohater mówi o tym, co chciałby ujrzeć na twarzy onanizującej się kobiety. Mnie ciekawi, co ujrzał, a o tym, ani słowa. Szkoda!". Uwzględnienie tej sugestii nie jest jednak łatwe i wymaga dłuższego myślenia.

Ignatius

Ignatius · 11 listopada 2018 · "Córka Architekta (I)"  +0

Dziękuję za pomoc. Muszę jeszcze popracować nad zachowaniem czasu przeszłego (dzięki, MrHyde, za zwrócenie na to uwagi) i nadużywaniem zwrotu "ale".
Kolejne poprawki wdrożone. W kwestii zarobków: odkładać na dom można nawet złotówkę miesięcznie. Żadnych kwot przecież nie podano. Chodziło mi raczej o taką wypłatę, która wystarcza na codzienne sprawy, ale nie pozwala łatwo zakupić nieruchomości (które przecież tanie nie są). Mam nadzieję, że dodane zdanie "Oboje pracowaliśmy, ustaliliśmy więc, że mniej więcej dwa lata po ślubie weźmiemy kredyt na zakup własnej nieruchomości, w której urządzimy swoje gniazdo rodzinne." wyjaśni tę kwestię dostatecznie.
Drugi pilot będzie odgrywał pewną rolę w przyszłości. Moja wina, bo nie zostało to jasno wyrażone w tekście, ale Baltazar przekazuje Dawidowi pilot, bo istotny jest także czas rekacji (zostało to już dopisane). A poza tym, Dawidowi pilot przyda się także do innych rzeczy.
I tak, to był gwałt. Główny bohater zresztą zdaje sobie z tego sprawę, ale ponieważ posiada pilot i jest narzeczonym (a już wkrótce mężem) czuje się usprawiedliwiony. Co nie oznacza, że nie ponosi winy.

MrHyde

MrHyde · 10 listopada 2018 · "Córka Architekta (I)"  +0

dodam jeszcze grosik do pilota. Lepiej napisać "zniszcz pilot" zamiast "zniszcz pilota". Chodzi ci przecież o przedmiot a nie o człowieka - woźnicę pojazdu powietrznego. wink

Indragor

Indragor · 10 listopada 2018 · "Córka Architekta (I)"  +1

To ja też dorzucę swoje trzy grosze, a może nawet trzydzieści groszy wink

Przepraszam, siedemnastka już jechała? – zapytałem uprzednio rzuciwszy okiem na rozkład jazdy.

Przepraszam, [„]siedemnastka[”] już jechała? – zapytałem[,] uprzednio rzuciwszy okiem na rozkład jazdy.
Nie jestem pewny cudzysłowu, ale że chodzi o linię nr 17, to wydaje mi się, że powinien być.

sensu stricte

sensu stricto
https://www.ekorekta24.pl/sensu-stricto-sensu-stricte-czy-samo-stricte-jak-pisac-i-co-to-znaczy/

Bałem się, że nie będzie zadowolona z tak małego lokalu, a na większe nie było mnie stać. Już odkładałem pieniądze na zakup domu albo po prostu większego lokum, ale z moimi zarobkami potrwa to parę lat.

I trochę dalej:
Zarabiałem niedużo, ale wystarczająco.

Pomijając zastrzeżenie MrHyde, w pierwszym zdaniu sugerujesz (choć nie wprost), że bohater nie zarabia najlepiej. Z drugiego zdania wynika, że jednak zarabia świetnie, skoro odkłada na własny dom i może liczyć na zakup w niedalekiej perspektywie. A z trzeciego, że nie nie ma szansy na własny dom… Mnie tu coś zgrzyta.

system obrotu wody

A nie „wodą”?

Nadążasz za mną? – zapytał dziwnie mi się przyglądając

Zapytał, dziwnie mi się przyglądając, czy zapytał dziwnie, mi się przyglądając?

pytaniem „na jakim świecie my żyjemy?”

Wydaje mi się, że po zamknięciu cudzysłowu powinna być kropka, bo cudzysłów sam w sobie nie kończy zdania.

Dlaczego wydajesz się być taki zaskoczony?

Błędne sformułowanie. Dlaczego wydajesz się taki zaskoczony?

Ale Baltazar miał rację.
Ale to poczucie władzy
Ale teraz…
Ale ona wyglądała
Ale mogłem to robić bezkarnie
Ale władza kusiła

Od „ale” nie zaczyna się zdania (wyjątkiem mogą być dialogi).

Skoro mnie polubiła, i skoro ja ją kocham,

Pierwszy przecinek niepotrzebny.

która tak uważał

który

Tarmosiłem je niedbale liżąc jej pępek.

Tarmosił niedbale czy niedbale lizał?

Alicja bardzo rzadko po mnie krzyczała

Czy „na mnie”?

Ale kiedy ma się taką dziewczynę
Ale szczerze

Szczerze mówiąc, to gdy ma się taką dziewczynę, to nie używa się „ale” na początku zdania i to zdanie po zdaniu wink

Jeśli się boisz, zniszcz pilota. Musisz go zgnieść lub dokładnie spalić, a dla pewności jedno i drugie. Pamiętaj tylko, że wtedy nie będę mógł już jej w żaden sposób pomóc

Hm. Podobno drugi pilot został w pudełku: Drugie, identyczne, zostało w pudełku. Poza tym wystarczyłoby zwrócić Baltazarowi pilot, aby w razie czego mógł pomóc Alicji. Wygląda mi to na błąd logiczny w opowiadaniu.

Ogólnie opowiadanie niezwykle intrygujące, jeśli udźwigniesz jego ciężar w dalszych częściach, to będzie dobrze. Rozczarowała mnie tylko końcówka, a mianowicie gwałt, mówiąc po imieniu. Miałem nadzieję, że jako autor powstrzymasz bohatera w ostatniej chwili, chyba że… hm… chyba że też nie masz pełnej władzy nad nim podobnie jak on nad Alicją. Kto wie… Podobno wszyscy żyjemy w jakimś Matrixie wink

XeeleeFirst

XeeleeFirst · 10 listopada 2018 · "Lustro"  +0

bartoszpo

Dziękuję za komentarz oraz ocenę. Piszesz, że wstawiłeś mi ocenę "3". To bardzo wysoka ocena bo zauważ, że 16 czytelników przedzieliło mi "1". Nie wiem natomiast, czy się cieszyć czy smucić, gdy piszesz "... w moim świecie tak nie jest". Piszesz także o moim opowiadaniu: "bez... krzty realizmu". To w Twoich ustach jest ważna uwaga, gdyż jesteś przecież autorem trzech opowiadań pt: "Demon seksu (I), Demon seksu (II), Demon seksu (III) [ vide: poczekalnia ]. Twoje opowiadania są bardzo ciekawe, lecz chyba przyznasz, że stanowią "rodzaj laboratorium" realizmu.

bartoszpo

bartoszpo · 10 listopada 2018 · "Lustro"  +0

Masakra. Tego nie da się czytać. Pomijając błędy, którzy ci koledzy i koleżanki pokazali, styl dialogów jest niespójny, bez logiki i krztyny realizmu. Współczuję innym czytelnikom (najbadrziej tym, którym się podobało). Czyżby ten styl był zamierzony? Prowokacja? Nie wiem. Cieszę się, że w moim śiwiecie tak nie jest. Ode mnie 3. Ale to subiektywna ocena.

bartoszpo

bartoszpo · 10 listopada 2018 · "Karina i Grzegorz (X)"  +0

Μój post pelen błędów bo pisany na komórce. Przepraszam.

bartoszpo

bartoszpo · 10 listopada 2018 · "Karina i Grzegorz (X)"  +1

Kłuje w oczy okrojoma do minimum fabuła. Non stop rżmięcie. są naposane fajnie, ale brak mi rozbudowania fabuły. Autor mógłby wejść np. W skórę Kariny i rozbudować jej wątplkwoś i co do Magdy i Grzegorza. Może jakś wycieczka w góry, Nie tylko dojechali i łubu-dubu, ale droga, widoki, chatka goralska oscypki... to tylko jako przyk;ad.

bartoszpo

bartoszpo · 9 listopada 2018 · "Karina i Grzegorz (I)"  +0

...pieścił go swym językiem. ..
Stanik?

XeeleeFirst

XeeleeFirst · 9 listopada 2018 · "Lustro"  +0

MrHyde Dziękuję za uwagi techniczne. Poprawki wprowadze pojutrze bo teraz mam tylko telefon

Ignatius

Ignatius · 9 listopada 2018 · "Córka Architekta (I)"  +0

Dziękuję za wskazanie błędów. Całość jest już w zasadzie napisana (ok. 60 stron), ale lubię krótkie rozdziały, dlatego fragmenty nie są zbyt obszerne (są wyodrębnione na podstawie akcji). Lecz jeśli dłuższe sprawdzają się lepiej, mogę je połączyć. Historia powinna się przecież spodobać przede wszystkim czytelnikom.
Wbrew pozorom, możliwość skorzystania z pilota nie będzie tu głównym watkiem. Arcydziełem raczej to nie będzie.

MrHyde

MrHyde · 9 listopada 2018 · "Córka Architekta (I)"  +2

Pierwszy akapit:
Przecinki:

W południe potknąłem się [,] niosąc obiad. Musiałem dosłownie obejść się smakiem. A później dostałem reprymendę od szefa, [bez] za obrażenie klientów.

ale już widziałem [,] jak autobus odjeżdża.

Gramatyka:
A teraz jeszcze padał deszcz.
Jeśli "teraz" to "pada" a nie "padał".

Dalej:
Wyglądała [,] jakby wracała z pracy lub ze szkoły.

– Mówi się trudno i czeka się na następy
bez drugiego się
przypomnieć sobie [,] co przeczytałem w swoim życiu.

Alicja była moją narzeczoną i już za miesiąc bierzemy ślub.
bałagan czasowy.
Już odkładałem pieniądze ... ale z moimi zarobkami potrwa to parę lat.
też bałagan
...

Ciekawy pomysł! Szkoda, że to tylko wstęp. Wolałbym skończone opowiadanie.
Trzymam kciuki za poprawki techniczne i kontynuację!

MrHyde

MrHyde · 9 listopada 2018 · "Lustro"  +0

Pozwól, że zaproponuję kilka poprawek technicznych:

Ciekawość wzbudzają, jej wypowiedzi
bez przecinka
No wreszcie dzwonek do drzwi
przecinek po no
korzystne wrażenie
dobre wrażenie?
Jest w czarnej, obcisłej krótkiej sukience. Gdy podciągnę spódnicę,
Ponieważ sukienka i spódnica to nie to samo i pani R ma na sobie sukienkę, wnoszę, że narrator zamierza podciągnąć własną spódnicę. Czy jednak narrator się nieco pomylił?
Podobasz mi się, ale nie wiem, czy to dla ciebie korzystne, bo mogę być zbyt łapczywy. Napijesz się drinka czy białego wina? Radzę, wypij tę szklankę szkockiej, bo wtedy spotkanie będzie spontaniczne...
Ta kwestia powinna być napisana razem a nie w dwóch akapitach.
– Renata wstań i pokaż mi twoją figurę. Podciągnij spódnicę wysoko,
przecinek po imieniu. W dialogu można wybaczyć pomylenie sukienki ze spódnicą.
– Kręci mi się w głowie, czy ty tu czegoś nie dosypałeś?
kropka zamiast przecinka?
Linki do stron internetowych nie podobają mi się zupełnie. Równie dobrze mogłeś napisać www. spotkania-w-pościeli-z-nieznajomymi.com zamiast pisać, że to był specjalisty portal randkowy

Krystyna

Krystyna · 8 listopada 2018 · "Lustro"  +0

MrHyde fakt, nie przeprowadzałam i pewnie stąd taki, a nie inny przykład. Sądziłam, że jedynie ,,sypialniane eksperymenty" są w stanie dostarczyć moc emocji. Pomyliłam się i w związku z tym biję się w pierś...
A jednak wybuchło! ))))

MrHyde

MrHyde · 8 listopada 2018 · "Lustro"  +0

Krystyno, chyba dawno albo nigdy nie przeprowadzałaś eksperymentu we dwoje. Zapewniam, że dialogi przy dygestorium są pełne oczekiwania, niepewności, napięcia, podejrzliwości, wątpliwości co do przebiegu reakcji, niewiary w wynik i nadziei, że się uda, wzajemnej złości za krytyczne komentarze i jednocześnie niewerbalnych syganałów sympatii do współeksperymentatora/współeksperymentatorki. Tam jest bujne życie nad tą chemiczną kolbką z tym żółtym, co wybuchnie albo niekoniecznie. wink

CichyPisarz

CichyPisarz · 8 listopada 2018 · "Córka Architekta (I)"  +1

Zapowiada się ciekawie. Myślę, że jeden z tagów mógłby nosić nazwę ALTERNATYWNA RZECZYWISTOŚĆ. Chyba każdy facet chciałby mieć takiego pilota. Wtedy ten do telewizora leżałby zakurzony smile Rozumiem, że kontynuacja już wkrótce?

Diabełwgłowie

Diabełwgłowie · 8 listopada 2018 · "Weekend z Alą (III)"  +0

@XeeleeFirst, cieszę się że moje opowiadania znajdujesz jako pogodne smile "Mazurska Gorączka" taka miała być, lekka i przyjemna. "Barbara" może mniej lekka i poruszająca "mroczniejszą"stronę małżeństwa.
@Koko, cały czas czekam na kolejne przygody Ali. Może jak przeczytam coś wciągającego w temacie, to da mi w końcu solidnego kopa w dupę żeby dociągnąć "Barbarę" do pogodnego, miejmy nadzieję, finału smile

XeeleeFirst

XeeleeFirst · 8 listopada 2018 · "Lustro"  +0

Krystyna!
Dziękuję za komentarz. Jest on dla mnie bardzo pomocny, bo byłem kompletnie zdezorientowany odnośnie tego tekstu.
A więc, ustosunkowując się do wszystkich Twoich uwag sądzę, że: rzeczywiście jest tak jak piszesz "... ten dialog powinien, wręcz ma! podniecać!!! Autorze, twój dialog, chociaż opisuje , podniecające sceny, nie spełnia swojego zadania."
Zapewne tak jest. Wiedziałem, że czegoś brakuje. Dlatego proponowałem dwóm kobietom, autorkom obecnym na pokatne (udzielającym się także w CR), aby zechciały być współautorkami... Odmówiły! Jedna z nich, o której piszę we wprowadzeniu stwierdziła, że to opowiadanie nie podnieca ją. Teraz przynajmniej wiem co trzeba by dodać, bo piszesz "Bohater mówi o tym, co chciałby ujrzeć na twarzy onanizującej się kobiety. Mnie ciekawi, co ujrzał, a o tym, ani słowa. Szkoda!". Oczywiście trzeba by dodać znacznie więcej... zwłaszcza emocji, dlatego nadal poszukuję kobiety-autorki chętnej do doskonalenia tego pomysłu.

Piszesz też: "Spodobał mi się natomiast dialog z wyliczaniem (jakbym już coś podobnego czytała... bez uszczypliwości)" Otóż takie "wyliczanie, jak mi się wydaje wymyśliłem "samodzielnie". Zastosowałem podobną narrację, co najmniej w dwóch innych moich opowiadaniach. Nie ściągnąłem więc tego pomysłu od nikogo. Owszem już po napisaniu takich dialogów znalazłem w Literotica "utwór" zawierające takie dialogi. Widzę dzisiaj nowy podobny, dostępny pod:
https://www.literotica.com/s/punished-22 Natomiast zgadzam się, że nie należy zamieszczać linków w opowiadanich, chyba że czasami trzeba coś uzasadnić. Będę się więc pilnował. Za oddanie głosu w sprawie przeniesienia do zbioru głównego bardzo dziękuję. Pozdrawiam.

Krystyna

Krystyna · 7 listopada 2018 · "Lustro"  +0

Mam mieszane uczucia odnośnie tego tekstu. Sam pomysł historii, a raczej sceny, jest ciekawy. Rzeczywiście, wprowadzenie lustra jest czymś nowym, ale... właśnie, nie do końca wykorzystanym. Bohater mówi o tym, co chciałby ujrzeć na twarzy onanizującej się kobiety. Mnie ciekawi, co ujrzał, a o tym, ani słowa. Szkoda! Drugie zastrzeżenie jest do formy całości. Można napisać opowiadanie, jako dialog, ale ten dialog powinien, wręcz ma! podniecać!!! Autorze, twój dialog, chociaż opisuje ,,podniecające" sceny, nie spełnia swojego zadania. Jest wymianą zdań pomiędzy dwoma osobami, kobietą i mężczyzną, którzy... przeprowadzają eksperyment/doświadczenie(?), bo jak inaczej nazwać ich zachowanie? Wróć... nie zachowanie, a to w jaki sposób o tym rozmawiają. Brzmi to tak, jakbyśmy słuchali dwoje przeprowadzających doświadczenie w pracowni chemicznej: Dolej tego żółtego płynu do probówki, ciekawe, co się stanie. Podejrzewam, że wybuchnie, ale nie jestem pewny... itp. Spodobał mi się natomiast dialog z wyliczaniem (jakbym już coś podobnego czytała... bez uszczypliwości). Za to nie spodobało mi się wstawienie linków w tekst(!). Na końcu, proszę bardzo. Nie wstawiam oceny punktowej, bo nie mam tego w zwyczaju. Uważam, że opisowa jest więcej warta.
Pozdrawiam Krystyna smile
P.S. Mimo ,,zastrzeżeń" i niskiej średniej oceny, jestem ZA wypuszczeniem z Poczekalni.

historyczka

historyczka · 6 listopada 2018 · "Nauczycielka z gimnazjum"  -1

Czepiactwo szczegółów! Jednym ruchem pióra można zamienić wszak gimnazjum na LO. Chłopak ma potencjał: akcja rozwija się stopniowo, autor żongluje emocjami, dbałość o szczegóły też jest jego dobrą stroną.
Zastanawiałam się jaką wystawić ocenę, ale w sytuacji, gdy autor został bezapelacyjnie niesprawiedliwie potraktowany - stawiam mu bez wahania 10.

CichyPisarz

CichyPisarz · 6 listopada 2018 · "Obraz życia kobiety w kilku godzinach wspomnień zaklęty"  +0

Przy tak znacznym obniżeniu punktów, zazwyczaj wolę konkretniejsze uzasadnienia, ale i tym razem muszę się zadowolić taką formą oceny.
Nie pasuje mi ona, ale to odczucie jak zwykle subiektywne.

opowiadania erotyczne

Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Wchodzę

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.