Adrian

Adrian · 7 godziny temu · "Barbara (II)"  +0

Hejka super opowiadanie jedno z nielicznych długie ale zajebiste szkoda ze nie będzie więcej moze jednak sie przełamiesz i napiszesz kolejna wersje smile było by super pozdrawiam i trzymam kciuki

koko

koko · 12 godziny temu · "Weekend z Alą (II)"  +2

Myślę, że będzie trzecia część. Fajnie, że wam się podoba.

zboczek20

zboczek20 · 13 godziny temu · "Weekend z Alą (II)"  +0

Czekam na kolejną część.

Julcia552

Julcia552 · 1 dni temu · "Żniwna dziewczyna"  +0

Opowiadanie całkiem nieźle napisane, jednak niestety nie przypadło mi do gustu... Momentami gubiłam się w akcji i zastanawiałam się o co chodzi. Pomysł na opowiadanie jesr ciekawy, długość tekstu też jest dużym plusem.
Cóż, pozostaje tylko życzyć weny wink

Julcia552

Julcia552 · 1 dni temu · "Weekend z Alą (II)"  +0

Część o wiele lepsza od poprzedniej. Bardziej zmysłowa. Ala uległa pragnieniom i stała się niewyżytą kocicą ;p

Mirek

Mirek · 15 stycznia 2018 · "Żniwna dziewczyna"  +0

Długie, ale przeczytałem jednym tchem. Narracja, akcja, seks - wszystko się klei. Masz brachu potencjał.

XXX_Lord

XXX_Lord · 15 stycznia 2018 · "Niespodziewany gość"  +0

@gazik
No przeca przyznałem się, że to babol, miej litość wink

gazik

gazik · 15 stycznia 2018 · "Niespodziewany gość"  +0

modrzewie
na zimę gubią igły wink

MrHyde

MrHyde · 14 stycznia 2018 · "Zaniedbany mąż"  +0

Jej piersi falowałY kusząco

Indragor

Indragor · 14 stycznia 2018 · "Żniwna dziewczyna"  +0

Ależ jesteś Autorze roztargniony wink . Jeśli powtarzam wcześniejsze uwagi, to przepraszam, ale przedmówcy zamieścili ich tyle, że nie sposób wszystkie prześledzić smile

zwał taką sytuacje
dalszą historie
oczekiwała na moją reakcje
rozpaczliwą propozycje
sobie całą sytuacje

Niepokojąco gubisz ogonki od „ę”.

Facet, wyjął komórkę.

Po co przecinek?

Dziewczę okazało się być studentką

Nieprawidłowe wyrażenie. Usuń „być”.

niż pierwotnie założony

Co stało się z kropką na końcu?

pozostawiło dobre wspomnienia [w] dziewczynie

Może się mylę, alw wydaje mi się, że powinno tam być „w”.

który chyba jest – pardon – był jedyną suchą rzeczą

Nadużywasz myślników. Tu z powodzeniem mógłby być przecinek. Ponadto mieszasz w dialogach łącznik z myślnikiem (zaczynasz łącznikiem, nieprawidłowo, a potem jest myślnik). Jest to niedopuszczalne. Zwróć uwagę w przyszłości, aby dialogi zaczynać również od myślnika.

nie odpuszczę.”
na strzępy.”

Najpierw zamknięcie cudzysłowu, a potem kropka.

grand finalle

To się pisze przez jedno „l”.

zagotować wody

A nie „zagotować wodę”?

Wypożyczalnia S.W. Karolina

Wypożyczalnia S. W. Karolina

Mimo wszystko wydaje mi się, że opowiadanie może już wypłynąć na szerokie wody smile . Zwróć jednak baczniejszą uwagę w następnych opowiadaniach na różne niedostatki.

lol

lol · 12 stycznia 2018 · "Teściowa"  +0

świetne smile

MrHyde

MrHyde · 12 stycznia 2018 · "Żniwna dziewczyna"  +0

Radzę zostawić w jednej linii. Zastanów się, czy potrzebujesz ostatniego wyjaśnienia "uczciwie uprzedziłem o ewentualnych konsekwencjach decyzji". W moim odczuciu ono niczego nie wnosi.

Dreshganor

Dreshganor · 12 stycznia 2018 · "Żniwna dziewczyna"  +0

Wrzuciłem już całość. Oczywiście nie wiem ile jeszcze baboli zostało. Mam nie rozstrzygniętą sprawę dialogo-monologu.
Czy rozbijać na wiersze, czy wręcz przeciwnie. Na razie jest tak:

- To jest bezpieczne – odpowiedziałem z uśmiechem i pobłażliwością. - To jest bezpieczne – powtórzyłem wielkim oczom. - Co najwyżej przytyjesz – uczciwie uprzedziłem o ewentualnych konsekwencjach decyzji,

MrHyde

MrHyde · 11 stycznia 2018 · "Żniwna dziewczyna"  +0

- Mam świeżego Amber.
Tak się mówi? Ja bym oczekiwał "świeżego Ambera", albo "świeże (piwo) Amber", albo "świeży Amber (= bursztyn)"

Wokół parasoli krzątał się gościu i rozkładał grille. Biegłem ile sił w nogach.
Twój narrator chyba nie mówi gwarą. A "gościu" (w wołaczu) nie jest formą literacką. Lepiej zmienić. Pobiebłem zamiast biegłem.

- A więc dobrze. To ja będę nago – postanowiłem atakować i nie brać jeńców.
- Gumki masz? – wyprowadziłem ostateczne natarcie.
Jest dobrze, ale myślnik i "gumki" przeskakują do następnej linii i wygląda tak, jakby to dziewczyna pytała o balonówki, a nie narrator. Co powiesz na krótszą wersję: A więc dobrze, to ja będę nago. Gumki masz? – postanowiłem zaatakować i nie brać jeńców.?

- Jeszcze się Droczy? – pomyślałem.
Bez myślnika, droczy małą literą.

Celuje w miękkie.
ę

- No, chodź Zosieńko.
chodź,

- Ooo, tak dobrze – pomyślałem.
Bez myślnika

espeerowską narracje podrywu.
Ę

że, tej twierdzy to już chyba nie zdobędę.
Bez przecinka

- No więc... - zbity z tropu zacząłem bez sensu.
- Taka ta noc piękna...
- Masa gwiazd, świerszcze i my.
To dialog czy monolog?

następną porcje
Ę
Chłopie, weź coś zrób z tymi literkami, bo jak się co dwie linie będę zatrzymywał na Ą i Ę, to nigdy nie dojdę do tego fragmentu, który zainteresował Krystynę!

po chwili poczułem delikatne uszczypywanie na wargach. Moje usta się machinalnie rozchyliły. Zosieńka zarzuciła ręce mi na szyję
Może zmienić trochę kolejność słów?
po chwili poczułem na wargach delikatne uszczypywanie. Moje usta machinalnie się rozchyliły. Zosieńka zarzuciła mi ręce na szyję

a chwile potem,
ę
Obudził się zwierzak - To on jeszcze spał?!

- Droczy się. To pierwsza myśl, jaka mi się nasunęła, której postanowiłem się trzymać i olałem złożoną przed chwilą deklarację.
Pogubiłem się. Jaką deklarację?

Całość sprawiała wrażenie figurki z duńskiej porcelany i dzieło niezłego artysty.
...figurki z duńskiej porcelany. Dzieło niezłego artysty. (za słabe określenie.) Dzieło mistrza/Dzieło Dahl-Jensena tudzież Henninga.

odbierały rytm bicia dziewczęcego serca.
bez "dziewczęcego"?

pokontemplować kontakt mojego tułowia z jej piersiami
bez "mojego"?

Zosieńka sięgnęła do suwaka moich spodenek, z którym po chwili sobie poradziła, ku zadowoleniu siedzącemu w nich zwierzaka.
Przypadki się nie zgadzają. Może tak: Zosieńka sięgnęła do suwaka spodni ku uciesze zniecierpliwionego zwierza.?

- Oj nie tak, kochanie. Zgięty,
- Oj, nie tak, kochanie. - Zgięty...

- A teraz... – szepnąłem jej do ucha.
- A teraz, Zosieńką zajmie się inżynier. Tu trzeba inżyniera – oznajmiłem władczym tonem.
Nie rozbijaj kwestii jednej osoby na dwie linie.

usadziłam studentkę na drewnianym stole, tak by plecami mogła się oprzeć o słup przechodzący przez stół,
stole, stół... wymyśl coś, żeby nie było powtórzenia.

Jak kazała, tak zrobiłem. Kontakt z jej ustami wywołał ponowny gwałtowny odpływ krwi z mózgu.
Który raz? Po tylu odpływach został chyba tylko skrzep wysuszony na wiór.

Oderwałem się od dziewczyny. Oczom ukazał się zwierzak, o rozmiarach, które mnie totalnie zaskoczyły. Zdziwiony wziąłem go sobie w dłoń i wodziłem nim po brzuchu dziewczyny
Za dużo tych dziewczyn.

Jej piersi unosiły i się i opadały


Kolejna próba użycia ręki do dokładniejszego przebadania ogródka spotkała się jednak z powstrzymaniem jej.
... z protestem/zakazem? ... próba została powstrzymana?

- Inżynier nie zrobi Zosieńce krzywdy – Prawda? Odezwała się,
Myślnik w złym miejscu.

Najwyraźniej trafiłem, bo na chwile zachłysnęła się powietrzem.
na chwilę

Dobra, koniec na dzisiaj. Straszny jesteś niechluj! Ale i tak cię wygonię do zbioru głównego. Za przeoczone błędy będziesz się wstydził ty, a nie korektorzy. smile
Poza tym liczę na rewanż.
Spadaj na "główną"! grin

MrHyde

MrHyde · 11 stycznia 2018 · "Żniwna dziewczyna"  +0

Otworzyłem na chybił trafił:

Odpływ krwi z mózgu.
Mrowienie w jajach
Zwierzak napięty do granic.
To powinno być w jednej linii.

Bezgłośnie zawyłem z bólu w myślach.
W tej cipie są chyba zęby!
To też. W następnym słowie masz literówkę.

- Dobra. A więc łatwa nie jesteś – pomyślałem lekko zły, na konieczność
To nie dialog, więc nie zaczynaj od myślnika. Pomyśleć na konieczność brzmi dość dziwnie.

- A więc droga Zosieńko.
A więc, droga Zosieńko. Ogólna zasada przecinkologii j. polskiego mówi, że tzw. frazy wołaczowe wydziela się z kontekstu.
To nie ja wymyśliłem. wink https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/wolacz-a-przecinek;15730.html

w pełni świadomy, że dobrze słyszała, co powiedziałem przed chwilą.
że usłyszała (czynność dokonana)

Dreshganor

Dreshganor · 11 stycznia 2018 · "Żniwna dziewczyna"  +0

Za koleją. Od początku do 11-ej strony.

XXX_Lord

XXX_Lord · 11 stycznia 2018 · "Żniwna dziewczyna"  +0

A który fragment poprawiłeś?

Dreshganor

Dreshganor · 10 stycznia 2018 · "Żniwna dziewczyna"  +0

No to spróbuję częściowo, czyli po trochu. Ti jak to teraz wygląda?

MrHyde

MrHyde · 10 stycznia 2018 · "Żniwna dziewczyna"  +0

Krystyno, nie zawsze trzeba doczytywać do scen szczytowych, żeby mieć pozytywne wrażenie. Przyznam, że jeszcze nie dotarłem do tego miejsca, o które pytasz. Z 21 dni pobytu w Warsztacie zostało jeszcze trochę. Mamy czas. wink

Krystyna

Krystyna · 10 stycznia 2018 · "Żniwna dziewczyna"  +0

XXX_Lord cha cha cha, uśmiałam się, jak już dawno nie. Nie rób ze mnie tyrana. A tak poważnie. Fabuła jest ciekawa, ale... kompletnie nie zrozumiałam sceny seksu. Nie rozumiem, co się właściwie wydarzyło. Może opowiadanie jest skierowane bardziej do mężczyzn i oni zrozumieli, co się działo na przystani. Trochę utwierdza mnie w tym podejrzeniu mnogość ,,męskich" komentarzy i pozytywny odbiór z ich strony. Ponieważ nie zrozumiałam tekstu, nie dotarł do mnie, dlatego nie ,,siadłam" do niego, tylko go przeczytałam.

MrHyde

MrHyde · 10 stycznia 2018 · "Żniwna dziewczyna"  +0

Czytaj. wink Werande, werandzie, werandą... Jeśli mogę coś jeszcze poradzić, to spróbuj eliminować niepotrzebne słowa. Przy okazji się trochę skróci.

Karola! Będziesz jadła śniadanie? - dobiegł głos z werandy.
- Na dzięki – odrzuciła w kierunku werandy.
- Dziewczęta na werandzie prowadziły jakąś wymianę zdań i byłem przekonany, że

Dreshganor

Dreshganor · 10 stycznia 2018 · "Żniwna dziewczyna"  +0

No niech jeszcze gniot poczeka, bo nie mam siły czytać jeszcze raz. Ale macie racje, trzeba go poprawić. To jeszcze postaram się to przeczytać i zobaczymy co wyjdzie smile

XXX_Lord

XXX_Lord · 9 stycznia 2018 · "Żniwna dziewczyna"  +1

Opowiadanie ciekawe, dobra fabuła i momentami zabawne teksty. Tak jak napisał MrHyde - jest potencjał. Co bym poprawił:
- Przemyślenia bohatera (czy jego myśli, nie wypowiadane na głos) - usunąłbym myślniki przed nimi. Wygląda to, jakby mówił do siebie. Dziwne i mylące.
- Konstrukcja dialogów nieco się rozjeżdża. Przykład:

- Uaaaaau. Wykrzyknąłem z zachwytu.

Prawidłowo:
- Uaaaaau - wykrzyknąłem z zachwytu.
Polecam artykuł:
http://www.jezykowedylematy.pl/2011/09/jak-pisac-dialogi-praktyczne-porady/

Zbliżenie jest nieco chaotyczne i momentami gubiłem się w akcji (kto, co z kim i jak). Przykład:

- Torpedo los! Zakrzyknąłem. Zamknąłem oczy i wbiłem wściekłego zwierzaka w studencką cipkę, przełamując wszystko, co mogła przeciw niemu postawić na drodze i...
- Uuuuuuuć! Ouuuuuuć! Kuuuurwaa! Bezgłośnie zawyłem z bólu w myślach. W tej cipie są chyba zęby! Utknięty w połowie drogi zwierzak, zatrzaśnięty w żelaznym uścisku waginy, krzyczał do mózgu – Spierdalajmy!
Zatrzymany przeszywającym bólem, dysząc, z walącym sercem, musiałem podjąć natychmiastową decyzję. Fiut krzyczał. Spierdalamy! Ego w mózgu się darło. Walczymy!
W efekcie do zwierzaka poszedł rozkaz trwania na posterunku i ani kroku w tył.
Spojrzałem w twarz kochance. Miała usta zaciśnięte. Zimne oczy mówiły – Nie pozwalam, nie dasz rady. Najwyraźniej czerpała satysfakcje z zadawanego bólu.
Również zacisnąłem usta, a twardym wzrokiem odpowiadałem – Przegrasz, nie odpuszczę.


- Torpedo los! - zakrzyknąłem. Zamknąłem oczy i wbiłem wściekłego zwierzaka w studencką cipkę, przełamując wszystko, co mogła przeciw niemu postawić na drodze i...
Uuuuuuuć! Ouuuuuuć! Kuuuurwaa! - Bezgłośnie zawyłem z bólu w myślach. W tej cipie są chyba zęby!
Spierdalajmy! - Utknięty w połowie drogi zwierzak, zatrzaśnięty w żelaznym uścisku waginy, krzyczał do mózgu.
Zatrzymany przeszywającym bólem, dysząc, z walącym sercem, musiałem podjąć natychmiastową decyzję.
Fiut krzyczał. "Spierdalamy!" Ego w mózgu darło się. "Walczymy!" W efekcie do zwierzaka poszedł rozkaz trwania na posterunku i ani kroku w tył.
Spojrzałem w twarz kochance. Miała usta zaciśnięte. Zimne oczy mówiły "Nie pozwalam, nie dasz rady." Najwyraźniej czerpała satysfakcję z zadawanego bólu.
Również zacisnąłem usta, a twardym wzrokiem odpowiadałem "Przegrasz, nie odpuszczę."

- Dywiz (myślnik krótki) i pauza (myślnik długi) - używasz ich na zmianę. Zdecyduj się na jeden wariant.

Zdecydowanie nie jestem Grammar Nazi (ciesz się, że nie dopadła Cię Krystyna, bo miałbyś przesrane jak w ruskim czołgu wink), ale liczba błędów jest bardzo duża. Poprawisz i z chęcią zagłosuję za wrzuceniem do zbioru głównego, bo opowiadanie jest ciekawe i w mojej opinii na to zasługuje.

MrHyde

MrHyde · 9 stycznia 2018 · "Żniwna dziewczyna"  +0

miłe dla mężczyzny, czyli wykorzystanie młodej dziewczyny (,) (bo trzeba zakończyć wtrącenie) nagle się odwróciło, (proponuję kropkę.)

Wyraz jej twarzy, tak jakby mówił (bez przecinka i bez tak)

MrHyde

MrHyde · 9 stycznia 2018 · "Żniwna dziewczyna"  +0

Pobiegła na chwilĘ

Pocałowała mnie w policzek, zabrała swój plecak i z niknęła (chyba wiadomo, że swój. Słowo swój niepotrzebne)

MrHyde

MrHyde · 9 stycznia 2018 · "Żniwna dziewczyna"  +0

Ok. To weźmy się za ostatni akapit. (Jest ważny, bo niektórzy zaczynają czytać od końca.)

Przecież każda inne zachowanie Karoliny, sprowadziłoby na mnie dużo poważniejsze kłopoty. (rodzaj i bez przecinka.)

obszukania bojówek – Wszystkich (. zamiast -)

Na szczęście po krótkiej walce, złoty krążek okazał się (bez ,)

odzyskałem stan równowagi i mogłem już kontynuować swoją podróż (skasuj już)

Dreshganor

Dreshganor · 9 stycznia 2018 · "Żniwna dziewczyna"  +0

Ten grammar to jakiś nie zdecydowany jest. To chciał przecinek, potem gadał, że zbędny, ale jak ze trzy razy przelazłem, to się jakoś ustabilizował. Może teraz już strawne.

Dreshganor

Dreshganor · 8 stycznia 2018 · "Żniwna dziewczyna"  +0

Przelatuje jeszcze raz grammarem, bo widze, że są miźnięcia

Dreshganor

Dreshganor · 8 stycznia 2018 · "Żniwna dziewczyna"  +0

Dzięki.
Grammar dziewczynie nie skłamie, chociaż nie wszystko jej powie wink
Jak coś jeszcze wypatrzysz, to dawaj.

MrHyde

MrHyde · 8 stycznia 2018 · "Żniwna dziewczyna"  +0

@Dreshganor Masz coś przeciwko PWN-owi? Pornuj treścią, doborem słów, ale nie błędami. wink
To teraz w nagrodę parę poprawek z gatunku dyskusyjnych:

Szczęście trwało godzinę (,) może dwie

Historia nie dla żon i matek (,) bom mąż żonie i ojciec dzieciom (, albo .) i nie dla młodych dziewcząt,

Tryb życia japiszona w wieku 30 i kilkugodzinna jazda samochodem od czwartej rano, wywołało (wywołało? rodzaje ci się pomyliły) u mnie

wywołało oddanie się. - dziwne połączenie. Może wywołały chęć/potrzebę oddania się?