@Staruch_ no mam nadzieję że się nie wybierasz kto mi tu towarzystwa dotrzyma … pokażę ukryte smaczki … bez Ciebie to już nie to samo by było. Ja też mołody nie jestem ale dobrze mi z moim wiekiem . Nic złego nie miałem na myśli bez urazy 😄dla mnie sztruks pod nartami i whole Lotta Love w słuchawkach to kwintesencja szczęścia .
Żebym to ja wiedział, gdzie się ten wymiar z Beratem znajduje, sam bym się tam udał 😉 Choćby po to, żeby trafić na Alainę bądź innego, napalonego oficera płci żeńskiej 😜 ale i naprawić błędy, które popełniłem i sytuacje, w których dałem ciała. Chyba większość z nas chciałaby otrzymać identyczną szansę.
Wiesz, staram się nie moralizować, a podrzucać Czytelnikom tematy do przemyśleń i oprócz oczywistych, wplecionych w historię scen seksu, a jest ich jak na mnie naprawdę sporo, nie wiem, czy nie najwięcej spośród wszystkich opowiadań, jakie tu opublikowałem, historia to scenariusz, mogący spotkać każdego z nas i to, mimo wątku paranormalnego, uważam za najmocniejszą stronę "Światła pochodni".
Bo kto wie, co dzieje się "za zasłoną", po śmierci, niech pierwszy podniesie rękę i naciśnie przycisk.
Znajdą tu więc coś dla siebie zarówno zwolennicy pornosów, gdzie dominuje seks, jak i ci preferujący opowiadania z rozbudowanym scenariuszem, gdzie mowa jest o czymś więcej, niż tylko o rżnięciu.
A Tobie, drogi Harcie, dziękuję za lekturę i kolejny komentarz - cieszę się, że czytanie moich pomysłów sprawia Tobie przyjemność, traktuję Cię jako stałego Czytelnika, a Twoje komentarze to największa nagroda dla Autora (żeby było jasne, negatywne również, bo nie oczekuję tylko głaskania po głowie). Pisać na pewno będę, bo po prostu to lubię.
Również pozdrawiam.
EDIT: tradycyjnie, jak to w moim opowiadaniu, wpleciony w treść jest Easter Egg (tym razem tylko jeden). W przeszłości umieszczałem nawiązania do klasyków kinematografii (m.in. "Gorączka" Manna w "Kwiecie Lotosu"), tutaj mamy bezpośredni cytat z mistrza powieści grozy, będącego dla mnie jednym z kultowych autorów. To jedno zdanie, wypowiedziane przez kobietę (podpowiem, że to nie Jakub, żeby było łatwiej). Kto zgadnie, które to zdanie i kto jest autorem, temu przybiję wirtualną piątkę i pogratuluję wiedzy literackiej 😉
@ Hakdak do piachu się jeszcze nie wybieram 😎. Nick miał być autoironiczny, chociaż przyznaję, że widać już moment, gdy stanie się niepokojąco dosłowny.
@Agnessa_Novvak dzięki, ale myślałem, że wszyscy tego słuchają 😉. Nie da się nie znać.
Można by powiedzieć stare przysłowie. Mądry Polak po szkodzie. To chyba najbardziej tu pasuje. Ale w twoim wydaniu przynajmniej jest jeszcze jedna szansa na naprawę. Proponuję żebyś mi dał adres do tej rzeczywistości może i mi się uda coś naprawić, co przez te lata zdążyło się spieprzyć. Ale przecież faktycznie jest jeszcze trochę czasu na poprawę. Super się to czytało ok przesłanie mocne . Dziękuję za tą lekturę i będę czekał na twoje kolejne odsłony bo lubię to co piszesz. Pozdrawiam
@koko tak myślałem że ciężko było by znaleść taki niegrzeczny ideał …. Prędzej poskładany z kilku …. Powiem tak … podoba mi się twój tok myślenia przy wymyślaniu tej postaci 😜😈😜
- autorko, to że ona jest rasy białej wiemy, to że on i czarnej również.
A ja to akurat doceniam. O ile podśmiechujkuję się z podkreślania, że bohater/ka ma na sobie Lobudynie, Agent Penetrateur, Roleksia i inne wymienione z nazwy rzeczy, o tyle takie przypomnienie czytelnikowi o czymś bywa przydatne. Zwłascza jeśli jakieś cechy postaci są oparte na kontraście, budującym klimat historii. Tylko zamiast ciągle pisać "mały / duży / niska / chuda / z długimi włosami / cokolwiek" używamy właśnie takich opisów jak ten powyżej. Podoba się to dla mnie 😛
Czy będzie zagadkowo, Tobie pozostawiam do oceny 🙂 nie chcę spojlerować, stąd nic więcej nie napiszę.
A co do obojętności, stagnacji i braku uczuć w długoletnich związkach - chyba każdy z nas przynajmniej słyszał o sytuacjach, gdy po kilkunastu/kilkudziesięciu latach rozchodziły się długoletnie małżeństwa, z dorosłymi dziećmi, właśnie z przyczyny małego zainteresowania i dbania o wszystko dookoła, z wyjątkiem partnera/męża/żony. Tutaj jest trochę inny przypadek, bo wina jest większa po stronie Julii, koniec jest jednak niewesoły dla obojga.
@Hakdak Witam, raczej nie inspirowałem się nikim. Ciężko byłoby takiego niewinnego "łotra" spotkać w życiu. Ale zanim zabrałem się do tej serii, wyobrażałem sobie długo, jaka to musi być postać i wymyśliłem ją taką świadomie.
Trochę mnie zaskoczyłeś tym finałem, ale warto było doczytać do końca. Mam nadzieję że finał będzie również z zagadkowym rozwiązaniem. A tak poza tym poruszasz bardzo ciekawy wątek codzienności dużej liczby rodzin. Coś w tym jest że po latach małżeństwa duża ilość ludzi żyje ze sobą z przyzwyczajenia , a nie z miłości. Sam to czuję, muszę przyznać z ubolewaniem. Pozdrawiam i czekam na finał
Słuchałem sobie dzisiaj Uriah Heep i uderzyło mnie jak bardzo tekst „Bird of prey” pasuje, jako komentarz dla tej serii:
„I can see that look that says, "Beware"
Try to move in closer if you dare
So I will sit and play my waiting game
And for a while, I know she'll do the same
Watches like an eagle from its eyrie
Then like a bird of prey, she captures me
But I am older, and more wise than you
Bird of prey straight into me, you flew
Now every time I try to set her free
I'm glad to say she comes right back to me
But if I knew she didn't want to stay
I wouldn't try to keep that lovely bird of prey”
Być może nie chciała pamiętać. Ale ja wiedziałem, że pamięta.
- mamy powtórzenie ( że to tkwiło w jej mózgu/myślach itp)
w końcu go zablokowałem.
- w końcu zablokowałem, bo wiemy kogo, lub zablokowałem delikenta/typa.
Na rocznicę wyjechaliśmy sami.
- czego ( zaręczyn, ślubu, czy czego innego), warto doprecyzować.
sam jej wybrałem — koronkową, ledwie zasłaniającą ciało, jakby każda jego część zapraszała mnie z osobna. Tej nocy znów smakowałem jej skóry, jej
- 3 x jej , o 2 x za dużo.
Leżała na brzuchu,
- no ciężko włożyć dildo jak się leży na plecach i nie uniesie się bioder, do góry zbędny tekst.
Podniecenie we mnie narastało
- wyciąłbym to "we mnie".
Wiedziałem, że ją rozczarowałem.
- jak dobrze rozumiem opowiadanie jest pisane w I osobie, stwierdzenia typu wiedziałem należy używać z rozwagą . Słowo klucz to byłem/pewny itp. Nie siedzisz w głowie innej osoby, piszesz ze swojej perspektywy, możesz domniemywać . To zaszczyt III osoby i opowiadacza wszechwiedzącego.
uśmiechnęła się powolnym, głodnym uśmiechem.
- trudno mi sobie wyobrazić powolny, głodny uśmiech, ale niech Ci będzie. ( zamiast głodny może spragniony).
oplatały jej talię i biodra, podkreślając każdy centymetr jej gładkiej skóry.
mamy jej x 2.
usta wilgotne od krwistej szminki.
- usta, jak mi się wydaje, nie stają się wilgotne od szminki, ale facetem jestem, Dla mnie zbędne zdanie.
złapałem ją soczyście za pośladki,
- kurczę, mocno, namiętnie, ale soczyście?! Zbędny przymiotnik. Jak się łapie soczyście?
Podniosłem ją gwałtownie do góry.
- podnosi się z założenia do góry, nie słyszałem by ktoś podnosił w dół.
Zaniosłem ją na łóżko, rzucając na pościel. Nie było czasu na grę wstępną, na czułość. Byłem zbyt blisko krawędzi.
- to ostanie zdanie jest niefortunne, gdyż ostatnim domyślnym podmiotem jest łózko. Czy bohater był przy krawędzi łóżka? Zmienić, albo wyrzucić.
Cisza, która zapadła, była upokarzająca.
- Co Autor chciał mi przekazać? Nie wiem. Dla mnie upokarzająca to zrozumiem.
Wycofałem się z niej, czując się mniejszy niż kiedykolwiek.
- to jest cholernie niefortunne zdania, że bym się go pozbył. Ewentualnie rozbudować o kwestie psychiki.
kamery i Ty na żywo.
- Ty z małej litery.
i ciałach, które wyglądały na stworzone do dominacji.
- troszkę zbyt śmiałe stwierdzenie, bo czy skośnoocy nie są stworzeni do dominacji. Polecam zapoznać się japońskimi "stronami". Walisz stereotyp, nie mający umocowania w realu.
zobaczę, jak te „monumenty” z ekranu telefonu stają się rzeczywistością w jej dłoniach.
- tego zdania nie rozum iem. Miała zamiar im dać tylko handjob?
która tłumiła każdy dźwięk naszych kroków, poza miarowym stukotem jej czerwonych szpilek.
- jeżeli tłumiła każdy, to również ten. Każdy = wszystki, nawet opinaczy
Jedwab jej sukienki
- ona jest w sukience, nie on, to jej jest zbędne.
A widziałem dwóch mężczyzn, których erekcje były tak imponujące i twarde,
- te przymiotniki tu pasują , jak świni kamizela. Przynajmniej ten drugi. Zmieniłbym. Erekcja = sztywność, twardość członka.
— powiedział niskim, głębokim basem, który wprawił powietrze w pokoju w wibracje.
- a który to powiedział, bo chyba jestem gapą.
Na ich potężnych, czarnych i już w pełni gotowych członkach, które pulsowały rytmicznie, założone były specjalne nasadki z małymi, płonącymi świeczkami. Wyglądało to surrealistycznie — ogień tańczył na ich napiętej skórze, a hebanowe ciała lśniły w blasku płomieni.
Zaczęli śpiewać „Happy Birthday”. Ich głosy, głębokie i męskie, wypełniły apartament, tworząc dziwną, niemal sakralną atmosferę,
- Fantazja ludzka nie zna granic. Dla mnie do SF w pełnej krasie. Dodaj jeszcze że race sygnałowe mieli w dupie, a mąż podpalił lont. Szczerze -Bita śmietana na kutasie, ale świeczki. Tak to realne jak petarda w cipie, z założeniem że wybuch pójdzie w kierunku macicy. WYWAL TO NATYCHMIAST.!!!!
na jej twarz. Była czerwona, jej usta
- jej x 2
Ona wciąż trwała na kolanach.
- niefortunny wyraz, można trwać na wyznaczonych pozycjach, tkwiła lepiej zabrzmi.
Pochyliła się. Najpierw dotknęła językiem tylko samego czubka pierwszego z nich. Zadrżała, a jej oczy zamknęły się gwałtownie. Smakowała ich, centymetr po centymetrze, jakby faktycznie próbowali najdroższego deseru świata
- nie ich tylko jego, bo smakowała pierwszego i nie próbowali , tylko próbowała.
Agent Provocateur.
- płaci Ci ta firma, czy jak, bo po raz czwarty chyba wrzucasz tę nazwę.
Jeden z nich chwycił za ramiączka jej sukienki i zsunął je brutalnie, pozwalając, by jedwab spłynął całkowicie na dywan.
- po raz enty, ona jest w sukience nie faceci, że jest jedwabna te z to wiemy, bo chyba dwukrotnie to było wspomniane.
w swoich Louboutinach,
- znów po raz enty. Nie dostrzegłem w tekście by zmieliła je na walonki. Znów lokowanie produktu.
jak jej soki spływają po jej skórze
- jej x 2
nagle stracił cierpliwość do subtelności. Jednym szarpnięciem zerwał z niej koronkową bieliznę, rozszarpując materiał Agent Provocateur na strzępy. Nie tracił czasu —
- Nie tracił cierpliwości, nie traciła czasu. Toz to to samo.
Przyciągnął jej usta do swoich i zaczął całować ją tak gwałtownie, jakby chciał ją pochłonąć. Jego język rzeźbił w jej wnętrzu, narzucając jej swój rytm, podczas gdy on sam zaczął przygotowywać ją do czegoś więcej.
- tu chyba jej, ją jego, osiągnęły apogeum.
Przez chwilę dwie pary jej warg
- WTF , chyba że łączymy sromowe z tymi od ust , to sorry.
doprowadzał jej tyły
- Boże, ja wiem o co chodzi. ale tyły? N ie można inaczej.
ją swoją masą.
- proszę, swoim ciałem.
jego hebanowego ciała o jej jasną skórę
- autorko, to że ona jest rasy białej wiemy, to że on i czarnej również.
Ona leżała rozrzucona na pościeli
WTF , rozrzucone na pościeli ciało to dla mnie zwłoki po wybuchu . Sama definicja rozrzrucone.
pulsujący od krwi, niewyobrażalnej wielkości, ciemny i gruby jak ramię dorosłego mężczyzny.
- zmierzyłem swoje ramię i powiem szczerze . OMG. Weź przestań.
To jest part 1. Bo analizuje tekst, a nie tylko czytam. Jest tam parę jeszcze uwag, ale to kosmetyka.
Nie przerażał się błędami. To tylko sugestie. Pisz po swojemu.
A tak na koniec, chciałaś to masz. Niedużo Ci brakuje by wejść do AA. Kupiłaś mnie, pomogę jak trzeba z trzecim tekstem.
Pozdrawiam.
Panowie, dzięki za przeczytanie i komentarze. Pozostałe 3 części pojawią się w czwartek (dzisiaj), piątek i sobotę (druga już jest dostępna). Jakie będą, to już Wam i innym czytającym pozostawiam do oceny 😉
Każdy z was za tę gadaninę nie na temat powinien w ramach zadośćuczynienia napisać jakiś komentarz wobec Lepszego od wycieraczki. Bo inaczej będziecie gorsi od niego 🤣
No to pojechałeś na całego . Jestem pod wrażeniem. Bardzo wciągająca lektura. Jeżeli druga odsłona będzie tak samo inspirująca to szykujesz bestseller i to z mocnym przesłaniem. Dzięki za tą część i czekam w napięciu na kolejną odsłonę. Pozdrawiam
@AlexFenriss, @jamer106, @XXXLord i cała reszta - amen.
Serio zakończmy, bo co miało zostać powiedziane, zostało. Ja jestem w kontakcie z autorką i ogarniemy sytuację z jej tekstem. Tutaj, o ile zajdzie taka potrzeba, porozmawiajmy o opowiadaniu @WyrobnikaNormy, natomiast sprawy związane z poczekalnią jako taką, podejściem CLA i podobnymi kwestiami i tak poruszajmy na forum. Dziękuję.
@jamer106 Dziękuję za Twoje cenne wskazówki, obawiam się jednak, że są już trochę "po czasie", ponieważ poprosiłam dziś o usunięcie większości opublikowanego przeze mnie kontentu.
Odnosząc się jednak na szybko do tego co napisałeś (bo komantarz był jak zawsze ostry :
- Tak, zagrałam w grę, której reguł nie do końca rozumiałam. Dlaczego "nawaliłam" tego tyle? Bo usłyszałam obawę, że większość serii nie zostało dokończonych i urywa się gdzieś w polu. Pomyślałam sobie, spoko, co mi szkodzi, mogę pokazać, że jak biorę się za coś, to doprowadzam to do końca. Więc tak, poza tym, że wrzucałam po 2 rozdziały tygodniowo to rzeczywiście nic nie dałam od siebie. Tylko ja to rozumiałam jako dawanie czegoś czytelnikom a Ty sugerujesz mi, że dawanie czegoś od siebie to coś zupełnie innego.
- Tak, nie udzielam się na forum, nie komentuję pod opowiadaniami. Dlaczego nie komentuję? Bo nie uważam siebie za kogoś, kto może komentować czyjąś twórczość samej mając wszystko a potem prawie wszystko w poczekalni.
- Nie wiem na ile moje wyobrażenie o "głównej" jest błędne a na ile nie, ale wolę aby to co piszę było tam a nie w poczekalni. Natomiast, jeśli ktoś woli inaczej - szanuję to. Ocen też nie boję się, bo jakoś średnia tych moich dwóch części nie poleciała na łeb od dwóch tygodni, choć jak znam życie zaraz może coś ruszyć się.
- Zasugerowałeś mi abym pisała na priv do członków CLA. Jeśli Agnessa - mimo tego, że namawiała Was wielokrotnie i w wielu miejscach nie osiągnęła zamierzonego efektu to na pewno taki "no name" jak ja pisząc na priv to osiągnie. A wiesz co mi się wydaje? Wydaje mi się, że gdybym zaczęła pisać, to szybko usłyszałabym, że jestem jakaś nawiedzona i zawracam ludziom głowę. Bo jeśli autorytet Agnessy i jej liczne apele to było za mało aby zachęcić choćby najmniejsze grono do oddania głosu, to na pewno wiadomości na priv byłyby skuteczne. Na pewno.
I tu dochodzę do sedna, że mam wrażenie, że ciężko Wam dogodzić. Dla jednej osoby to co piszę jest za długie, komuś innemu przeszkadza przemoc, ktoś inny nie lubi klamerek. I ja to wszystko rozumiem, stąd moja decyzja.
Zmartwię Cię, nie jestem w opałach. Nie piszę spanikowana prosząc o pomoc, raczej mam przed oczami duży znak zapytania i trzy litery: WTF?
Tak, wiem, zagrałam w grę i przegrałam, umiem przyznać się do porażki. Mam nadzieję, że w ferworze walki nie obraziłam ani nie uraziłam nikogo. Starałam się.
Moim czytelnikom nie robię na złość, oni mnie znajdą. Nie jest ich zresztą tak dużo. To cudowne uczucie mieć świadomość, że ktoś czeka na każde kolejne słowo, które napiszesz i dzięki temu portalowi dane było mi to przeżyć 🙂
Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując
się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.
Pliki cookies i polityka prywatności
Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich
danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych
parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.
Hakdak · 8 godzin temu · "Iza i Tomek (XVII). Historia zatacza koło" ·
@Staruch_ no mam nadzieję że się nie wybierasz kto mi tu towarzystwa dotrzyma … pokażę ukryte smaczki … bez Ciebie to już nie to samo by było. Ja też mołody nie jestem ale dobrze mi z moim wiekiem . Nic złego nie miałem na myśli bez urazy 😄dla mnie sztruks pod nartami i whole Lotta Love w słuchawkach to kwintesencja szczęścia .
XXX_Lord · 9 godzin temu · "Światło pochodni (IV). Alaina" ·
Żebym to ja wiedział, gdzie się ten wymiar z Beratem znajduje, sam bym się tam udał 😉 Choćby po to, żeby trafić na Alainę bądź innego, napalonego oficera płci żeńskiej 😜 ale i naprawić błędy, które popełniłem i sytuacje, w których dałem ciała. Chyba większość z nas chciałaby otrzymać identyczną szansę.
Wiesz, staram się nie moralizować, a podrzucać Czytelnikom tematy do przemyśleń i oprócz oczywistych, wplecionych w historię scen seksu, a jest ich jak na mnie naprawdę sporo, nie wiem, czy nie najwięcej spośród wszystkich opowiadań, jakie tu opublikowałem, historia to scenariusz, mogący spotkać każdego z nas i to, mimo wątku paranormalnego, uważam za najmocniejszą stronę "Światła pochodni".
Bo kto wie, co dzieje się "za zasłoną", po śmierci, niech pierwszy podniesie rękę i naciśnie przycisk.
Znajdą tu więc coś dla siebie zarówno zwolennicy pornosów, gdzie dominuje seks, jak i ci preferujący opowiadania z rozbudowanym scenariuszem, gdzie mowa jest o czymś więcej, niż tylko o rżnięciu.
A Tobie, drogi Harcie, dziękuję za lekturę i kolejny komentarz - cieszę się, że czytanie moich pomysłów sprawia Tobie przyjemność, traktuję Cię jako stałego Czytelnika, a Twoje komentarze to największa nagroda dla Autora (żeby było jasne, negatywne również, bo nie oczekuję tylko głaskania po głowie). Pisać na pewno będę, bo po prostu to lubię.
Również pozdrawiam.
EDIT: tradycyjnie, jak to w moim opowiadaniu, wpleciony w treść jest Easter Egg (tym razem tylko jeden). W przeszłości umieszczałem nawiązania do klasyków kinematografii (m.in. "Gorączka" Manna w "Kwiecie Lotosu"), tutaj mamy bezpośredni cytat z mistrza powieści grozy, będącego dla mnie jednym z kultowych autorów. To jedno zdanie, wypowiedziane przez kobietę (podpowiem, że to nie Jakub, żeby było łatwiej). Kto zgadnie, które to zdanie i kto jest autorem, temu przybiję wirtualną piątkę i pogratuluję wiedzy literackiej 😉
Staruch_ · 9 godzin temu · "Iza i Tomek (XVII). Historia zatacza koło"
@ Hakdak do piachu się jeszcze nie wybieram 😎. Nick miał być autoironiczny, chociaż przyznaję, że widać już moment, gdy stanie się niepokojąco dosłowny.
@Agnessa_Novvak dzięki, ale myślałem, że wszyscy tego słuchają 😉. Nie da się nie znać.
Hart61 · 14 godzin temu · "Światło pochodni (IV). Alaina"
Można by powiedzieć stare przysłowie. Mądry Polak po szkodzie. To chyba najbardziej tu pasuje. Ale w twoim wydaniu przynajmniej jest jeszcze jedna szansa na naprawę. Proponuję żebyś mi dał adres do tej rzeczywistości może i mi się uda coś naprawić, co przez te lata zdążyło się spieprzyć. Ale przecież faktycznie jest jeszcze trochę czasu na poprawę. Super się to czytało ok przesłanie mocne . Dziękuję za tą lekturę i będę czekał na twoje kolejne odsłony bo lubię to co piszesz. Pozdrawiam
Hakdak · 16 godzin temu · "Iza i Tomek (XVII). Historia zatacza koło"
@Agnessa_Novvak nie bez powodu chyba ma taki nick …. Nie wszystko co stare jest złe i do wymiany na szczęście
Hakdak · 16 godzin temu · "Iza i Tomek (XVII). Historia zatacza koło"
@koko ja pamiętam jestem tak stary że za moich czasów nie było histori w szkole bo nie było o czym uczyć 😜😜😜
Hakdak · 16 godzin temu · "Iza i Tomek (XVII). Historia zatacza koło"
@koko tak myślałem że ciężko było by znaleść taki niegrzeczny ideał …. Prędzej poskładany z kilku …. Powiem tak … podoba mi się twój tok myślenia przy wymyślaniu tej postaci 😜😈😜
Agnessa Novvak · 19 godzin temu · "Iza i Tomek (XVII). Historia zatacza koło"
@Staruch - no tym konkretnym zespołem to mnie zaskoczyłeś. Bardzo pozytywnie 🙂
Agnessa Novvak · 19 godzin temu · "Zakazane pragnienia (II)" ·
jego hebanowego ciała o jej jasną skórę
- autorko, to że ona jest rasy białej wiemy, to że on i czarnej również.
A ja to akurat doceniam. O ile podśmiechujkuję się z podkreślania, że bohater/ka ma na sobie Lobudynie, Agent Penetrateur, Roleksia i inne wymienione z nazwy rzeczy, o tyle takie przypomnienie czytelnikowi o czymś bywa przydatne. Zwłascza jeśli jakieś cechy postaci są oparte na kontraście, budującym klimat historii. Tylko zamiast ciągle pisać "mały / duży / niska / chuda / z długimi włosami / cokolwiek" używamy właśnie takich opisów jak ten powyżej. Podoba się to dla mnie 😛
PS @KlaraN - podsyłaj 🙂
XXX_Lord · 21 godzin temu · "Światło pochodni (III). Julia"
@Hart61
Czy będzie zagadkowo, Tobie pozostawiam do oceny 🙂 nie chcę spojlerować, stąd nic więcej nie napiszę.
A co do obojętności, stagnacji i braku uczuć w długoletnich związkach - chyba każdy z nas przynajmniej słyszał o sytuacjach, gdy po kilkunastu/kilkudziesięciu latach rozchodziły się długoletnie małżeństwa, z dorosłymi dziećmi, właśnie z przyczyny małego zainteresowania i dbania o wszystko dookoła, z wyjątkiem partnera/męża/żony. Tutaj jest trochę inny przypadek, bo wina jest większa po stronie Julii, koniec jest jednak niewesoły dla obojga.
XXX_Lord · 21 godzin temu · "Światło pochodni (II). Grażyna"
@Tejot - tak, klimat inny niż u Ciebie, ale komplement od kolegi "po fachu" cenny. Dziękuję 🙂
XXX_Lord · 21 godzin temu · "Światło pochodni (I). Lilianna"
@obserwator
Dziękuję za komentarz i przeczytanie 🙂
koko · 23 godziny temu · "Iza i Tomek (XVII). Historia zatacza koło"
@Hakdak Witam, raczej nie inspirowałem się nikim. Ciężko byłoby takiego niewinnego "łotra" spotkać w życiu. Ale zanim zabrałem się do tej serii, wyobrażałem sobie długo, jaka to musi być postać i wymyśliłem ją taką świadomie.
koko · 23 godziny temu · "Iza i Tomek (XVII). Historia zatacza koło"
@Staruch_ Widzę, że Kolega dobrej muzyki słucha. Uriah Heep ... kto to jeszcze pamięta. Klasyka.
obserwator · 1 dzień temu · "Światło pochodni (I). Lilianna"
Świetne opowiadanie! 🙂
Hakdak · 1 dzień temu · "Iza i Tomek (XVII). Historia zatacza koło"
Szukamy podtekstów, ukrytych znaczeń… Koko mam pytanie. Czy inspirowałeś się jakąś osobą tworząc Izę?
Hakdak · 1 dzień temu · "Iza i Tomek (XVII). Historia zatacza koło"
@Staruch_ tak coś w tym jest … i tu jest magia Koko . Zmyślona historia ale tak napisana że traktujemy ją jak … To już sztuka .
Hart61 · 1 dzień temu · "Światło pochodni (III). Julia"
Trochę mnie zaskoczyłeś tym finałem, ale warto było doczytać do końca. Mam nadzieję że finał będzie również z zagadkowym rozwiązaniem. A tak poza tym poruszasz bardzo ciekawy wątek codzienności dużej liczby rodzin. Coś w tym jest że po latach małżeństwa duża ilość ludzi żyje ze sobą z przyzwyczajenia , a nie z miłości. Sam to czuję, muszę przyznać z ubolewaniem. Pozdrawiam i czekam na finał
Tejot · 1 dzień temu · "Gdy opadnie kurz"
@Agnessa na mnie w tej materii nie licz, Tejot tylko bałaganić potrafi 😉
@W serdecznie dziękuję za komentarz. Mam nadzieję, że choć trochę udało mi się zadość uczynić niedosytowi po Kostce lodu.
Tejot · 1 dzień temu · "Światło pochodni (II). Grażyna"
No cóż, klimat mało tejotowy, ale styl i sposób prowadzenia opowieści warto docenić.
Hart61 · 1 dzień temu · "Światło pochodni (II). Grażyna"
Muszę przyznać że potrafisz podgrzewać temat. Zresztą nie pierwszy raz. Klimaty i atmosfera to wszystko sprawia że chcesz czytać dalej i na to czekam.
Staruch_ · 1 dzień temu · "Iza i Tomek (XVII). Historia zatacza koło"
Słuchałem sobie dzisiaj Uriah Heep i uderzyło mnie jak bardzo tekst „Bird of prey” pasuje, jako komentarz dla tej serii:
„I can see that look that says, "Beware"
Try to move in closer if you dare
So I will sit and play my waiting game
And for a while, I know she'll do the same
Watches like an eagle from its eyrie
Then like a bird of prey, she captures me
But I am older, and more wise than you
Bird of prey straight into me, you flew
Now every time I try to set her free
I'm glad to say she comes right back to me
But if I knew she didn't want to stay
I wouldn't try to keep that lovely bird of prey”
Pozdrawiam
KlaraN · 1 dzień temu · "Zakazane pragnienia (II)"
@jamer106 Dziękuję, pełna merytoryka, z większością się zgadzam. Pracuje nad 3 częścią i chętnie podeślę do wstępnej oceny. Pozdrawiam
jamer106 · 2 dni temu · "Zakazane pragnienia (II)"
- mamy powtórzenie ( że to tkwiło w jej mózgu/myślach itp)- w końcu zablokowałem, bo wiemy kogo, lub zablokowałem delikenta/typa.
- czego ( zaręczyn, ślubu, czy czego innego), warto doprecyzować.
- 3 x jej , o 2 x za dużo.
- no ciężko włożyć dildo jak się leży na plecach i nie uniesie się bioder, do góry zbędny tekst.
- wyciąłbym to "we mnie".
- jak dobrze rozumiem opowiadanie jest pisane w I osobie, stwierdzenia typu wiedziałem należy używać z rozwagą . Słowo klucz to byłem/pewny itp. Nie siedzisz w głowie innej osoby, piszesz ze swojej perspektywy, możesz domniemywać . To zaszczyt III osoby i opowiadacza wszechwiedzącego.
- trudno mi sobie wyobrazić powolny, głodny uśmiech, ale niech Ci będzie. ( zamiast głodny może spragniony).
mamy jej x 2.
- usta, jak mi się wydaje, nie stają się wilgotne od szminki, ale facetem jestem, Dla mnie zbędne zdanie.
- kurczę, mocno, namiętnie, ale soczyście?! Zbędny przymiotnik. Jak się łapie soczyście?
- podnosi się z założenia do góry, nie słyszałem by ktoś podnosił w dół.
- to ostanie zdanie jest niefortunne, gdyż ostatnim domyślnym podmiotem jest łózko. Czy bohater był przy krawędzi łóżka? Zmienić, albo wyrzucić.
- Co Autor chciał mi przekazać? Nie wiem. Dla mnie upokarzająca to zrozumiem.
- to jest cholernie niefortunne zdania, że bym się go pozbył. Ewentualnie rozbudować o kwestie psychiki.
- Ty z małej litery.
- troszkę zbyt śmiałe stwierdzenie, bo czy skośnoocy nie są stworzeni do dominacji. Polecam zapoznać się japońskimi "stronami". Walisz stereotyp, nie mający umocowania w realu.
- tego zdania nie rozum iem. Miała zamiar im dać tylko handjob?
- jeżeli tłumiła każdy, to również ten. Każdy = wszystki, nawet opinaczy
- ona jest w sukience, nie on, to jej jest zbędne.
- te przymiotniki tu pasują , jak świni kamizela. Przynajmniej ten drugi. Zmieniłbym. Erekcja = sztywność, twardość członka.
- a który to powiedział, bo chyba jestem gapą.
- Fantazja ludzka nie zna granic. Dla mnie do SF w pełnej krasie. Dodaj jeszcze że race sygnałowe mieli w dupie, a mąż podpalił lont. Szczerze -Bita śmietana na kutasie, ale świeczki. Tak to realne jak petarda w cipie, z założeniem że wybuch pójdzie w kierunku macicy. WYWAL TO NATYCHMIAST.!!!!
- jej x 2
- niefortunny wyraz, można trwać na wyznaczonych pozycjach, tkwiła lepiej zabrzmi.
- nie ich tylko jego, bo smakowała pierwszego i nie próbowali , tylko próbowała.
- płaci Ci ta firma, czy jak, bo po raz czwarty chyba wrzucasz tę nazwę.
- po raz enty, ona jest w sukience nie faceci, że jest jedwabna te z to wiemy, bo chyba dwukrotnie to było wspomniane.
- znów po raz enty. Nie dostrzegłem w tekście by zmieliła je na walonki. Znów lokowanie produktu.
- jej x 2
- Nie tracił cierpliwości, nie traciła czasu. Toz to to samo.
- tu chyba jej, ją jego, osiągnęły apogeum.
- WTF , chyba że łączymy sromowe z tymi od ust , to sorry.
- Boże, ja wiem o co chodzi. ale tyły? N ie można inaczej.
- proszę, swoim ciałem.
- autorko, to że ona jest rasy białej wiemy, to że on i czarnej również.
WTF , rozrzucone na pościeli ciało to dla mnie zwłoki po wybuchu . Sama definicja rozrzrucone.
- zmierzyłem swoje ramię i powiem szczerze . OMG. Weź przestań.
To jest part 1. Bo analizuje tekst, a nie tylko czytam. Jest tam parę jeszcze uwag, ale to kosmetyka.
Nie przerażał się błędami. To tylko sugestie. Pisz po swojemu.
A tak na koniec, chciałaś to masz. Niedużo Ci brakuje by wejść do AA. Kupiłaś mnie, pomogę jak trzeba z trzecim tekstem.
Pozdrawiam.
XXX_Lord · 2 dni temu · "Światło pochodni (I). Lilianna"
@Hart61 & @Tejot
Panowie, dzięki za przeczytanie i komentarze. Pozostałe 3 części pojawią się w czwartek (dzisiaj), piątek i sobotę (druga już jest dostępna). Jakie będą, to już Wam i innym czytającym pozostawiam do oceny 😉
Tejot · 2 dni temu · "Światło pochodni (I). Lilianna"
W całej swej metafizyce, to jest tak brutalnie życiowe, że aż boli.
WyrobnikNormy · 3 dni temu · "Lepszy od wycieraczki (III)"
Każdy z was za tę gadaninę nie na temat powinien w ramach zadośćuczynienia napisać jakiś komentarz wobec Lepszego od wycieraczki. Bo inaczej będziecie gorsi od niego 🤣
Hart61 · 3 dni temu · "Światło pochodni (I). Lilianna"
No to pojechałeś na całego . Jestem pod wrażeniem. Bardzo wciągająca lektura. Jeżeli druga odsłona będzie tak samo inspirująca to szykujesz bestseller i to z mocnym przesłaniem. Dzięki za tą część i czekam w napięciu na kolejną odsłonę. Pozdrawiam
Agnessa Novvak · 3 dni temu · "Lepszy od wycieraczki (III)"
@AlexFenriss, @jamer106, @XXXLord i cała reszta - amen.
Serio zakończmy, bo co miało zostać powiedziane, zostało. Ja jestem w kontakcie z autorką i ogarniemy sytuację z jej tekstem. Tutaj, o ile zajdzie taka potrzeba, porozmawiajmy o opowiadaniu @WyrobnikaNormy, natomiast sprawy związane z poczekalnią jako taką, podejściem CLA i podobnymi kwestiami i tak poruszajmy na forum. Dziękuję.
AlexFenriss · 3 dni temu · "Lepszy od wycieraczki (III)"
@jamer106 Dziękuję za Twoje cenne wskazówki, obawiam się jednak, że są już trochę "po czasie", ponieważ poprosiłam dziś o usunięcie większości opublikowanego przeze mnie kontentu.
Odnosząc się jednak na szybko do tego co napisałeś (bo komantarz był jak zawsze ostry :
- Tak, zagrałam w grę, której reguł nie do końca rozumiałam. Dlaczego "nawaliłam" tego tyle? Bo usłyszałam obawę, że większość serii nie zostało dokończonych i urywa się gdzieś w polu. Pomyślałam sobie, spoko, co mi szkodzi, mogę pokazać, że jak biorę się za coś, to doprowadzam to do końca. Więc tak, poza tym, że wrzucałam po 2 rozdziały tygodniowo to rzeczywiście nic nie dałam od siebie. Tylko ja to rozumiałam jako dawanie czegoś czytelnikom a Ty sugerujesz mi, że dawanie czegoś od siebie to coś zupełnie innego.
- Tak, nie udzielam się na forum, nie komentuję pod opowiadaniami. Dlaczego nie komentuję? Bo nie uważam siebie za kogoś, kto może komentować czyjąś twórczość samej mając wszystko a potem prawie wszystko w poczekalni.
- Nie wiem na ile moje wyobrażenie o "głównej" jest błędne a na ile nie, ale wolę aby to co piszę było tam a nie w poczekalni. Natomiast, jeśli ktoś woli inaczej - szanuję to. Ocen też nie boję się, bo jakoś średnia tych moich dwóch części nie poleciała na łeb od dwóch tygodni, choć jak znam życie zaraz może coś ruszyć się.
- Zasugerowałeś mi abym pisała na priv do członków CLA. Jeśli Agnessa - mimo tego, że namawiała Was wielokrotnie i w wielu miejscach nie osiągnęła zamierzonego efektu to na pewno taki "no name" jak ja pisząc na priv to osiągnie. A wiesz co mi się wydaje? Wydaje mi się, że gdybym zaczęła pisać, to szybko usłyszałabym, że jestem jakaś nawiedzona i zawracam ludziom głowę. Bo jeśli autorytet Agnessy i jej liczne apele to było za mało aby zachęcić choćby najmniejsze grono do oddania głosu, to na pewno wiadomości na priv byłyby skuteczne. Na pewno.
I tu dochodzę do sedna, że mam wrażenie, że ciężko Wam dogodzić. Dla jednej osoby to co piszę jest za długie, komuś innemu przeszkadza przemoc, ktoś inny nie lubi klamerek. I ja to wszystko rozumiem, stąd moja decyzja.
Zmartwię Cię, nie jestem w opałach. Nie piszę spanikowana prosząc o pomoc, raczej mam przed oczami duży znak zapytania i trzy litery: WTF?
Tak, wiem, zagrałam w grę i przegrałam, umiem przyznać się do porażki. Mam nadzieję, że w ferworze walki nie obraziłam ani nie uraziłam nikogo. Starałam się.
Moim czytelnikom nie robię na złość, oni mnie znajdą. Nie jest ich zresztą tak dużo. To cudowne uczucie mieć świadomość, że ktoś czeka na każde kolejne słowo, które napiszesz i dzięki temu portalowi dane było mi to przeżyć 🙂
Światło pochodni (IV). Alaina
Światło pochodni (III). Julia
Światło pochodni (II). Grażyna
Światło pochodni (I). Lilianna
Lepszy od wycieraczki (III)
Zakazane pragnienia (II)
Iza i Tomek (XVII). Historia zatacza…
Przebudzona (II)
Kamila i senne marzenia (XLIII). Następny…
Iza i Tomek (I) [remastered]