Jak to ostatnią część? Przecież Karol musi jeszcze odebrać od starszej siostry nagrodę za wygrany zakład. A od młodszej podziękowania za uratowanie jej przed gwałcicielem. 😃
Jako że tekst został (o ile dobrze rozumiem) przygotowany przez wydawnictwo, ograniczę swoje ingerencje do absolutnego minimum jak np. ujednolicenie formatowania, wyróżnienie podrozdziałów zgodnie z pokątną estetyką itp. Niczego innego nie ruszam* A gdzieś coś zgrzytnie, to już wina redaktorki / korektorki, nie moja 😛
Co do treści natomiast, to choć całość rozpoczyna się nawet interesująco (co nie znaczy, że specjalnie oryginalnie - ot, korporomans wisi w powietrzu i na razie niewiele ponadto), czekam na ciąg dalszy.
*No dobra, poza jednym wyjątkiem. "Small talk" odmieniamy bez apostrofu: "small talku", "small talkiem" itd.
Coraz silniej rysują mi się postaci, które mogłyby wystąpić w kolejnej części 🙂
A intryga wydaje mi się dość prosta - królowa podczas tej rozpoczętej z Martą rozmowy, może zażądać, żeby dla niej... szpiegowała. Żeby mężom z opozycyjnego stronnictwa pozwalała się zaciągać do ich łożnic... a rozkładając przed nimi nogi - wydobywała z nich sekretne informacje...
Tylko, czy tak prawa i cnotliwa Marta zgodziłaby się na tak uwłaczającą jej rolę?
Lordzie, dzięki stukrotne za uwagi. Absolutnie się zgadzam z zaimkami. Kiedy kolejny raz przeczytałam opowiadanie - teraz raziły mnie wyraźnie. A wcześniej ich nie dostrzegłam.
To właśnie walor spojrzenia z boku 🙂
Dzięki za uznanie, że opowiastka jest klimatyczna i wizualizująca czasy 🙂
@jamer106 Dziękuję za Twoje głosy i wsparcie. Zdublowany fragment już usunięty przez Agnessę. Ja od jutra zajrzę do kolejnych rozdziałów.
Co do tempa akcji - tak nie jest zawrotne a pierwsze rozdziały to dawny pociąg relacji Gdynia - Kościerzyna (że pozostanę przy bliższych mi okolicach) ale tak właśnie chciałam. Mocno w treść ingerować już nie będę, aczkolwiek jeśli coś rzuci mi się w oczy, nie będę miała skupółów aby ciąć.
Co do opisu szczegółów, detali, marek - uwierz mi, są osoby którym to się podoba, bo wolno pobudza wyobraźnię (chociaż porównanie do Larssona uznałam mocno, mocno na wyrost 😉). Ja co najwyżej mogę cię przeprosić z góry, bo przed Tobą jeszcze opis koszulki nocnej Pauliny...🫣
Piszę jednak tak jak piszę, trochę w opozycji do testów, gdzie w pierwszym akapicie poznaje sie dwoje nieznajomych ludzi, w drugim ona każe mu klęczeć a w trzecim posuwa strap-onem). Miałam nie raz wątpliwości czy ten portal to dobre miejsce, bo będą czysto waniliowe rozdziały albo wręcz obyczajowe. Poukrywałam jednak w tekście trochę easter egg'ów, najwytrwalsi docenią gdy dobrną (kiedyś) do końca.
Nawiązując jeszcze do tego co napisałeś - poprawię też TAGi chociaż dwa będą zawsze wspolne dla całości.
Dziękuję jeszcze raz za Twoje głosy.
@jamer106 - zdublowanie jest już usunięte. Przy okazji rzuciło mi się w oczy parę niedoróbek akapitowo-dialogowych, ale głębiej w przecinkach czy zaimkach już grzebać nie będę. Także do pracy, @AlexFenriss😉
@Agnesso, duża kawa dla mnie ( lubię taka prostą, 2 łyżeczki kawy, 2 cukru, 0,2 litra wody). Niechże mnie wspomina nasza debiutantka dobrze (ale jak nie poprawi zdublowania, dalej nie siadam).
Masz Autorko, mnie też kiedyś, ktoś (tu zobacz kto), wypromował.
Pozdrawiam
Myślę że te wszystkie Twoje zamysły znajdują ujście w następnej części. Bo jeżeli ta była taka to ta druga pięknie będzie TAKA. I myślę że nie uciekniesz od odpowiedzialności za słowa z pierwszej odsłony i tą drogą uczynisz jeszcze bardziej ekscytującą.
Bardzo wciągające te Twoje słowa Pani
@Jamer106 - mnie też nie było łatwo przebić się przez pierwsze epizody, nie mówiąc już o przekonaniu się do mocno opisowego stylu narracji (a pamiętajcie, że i ja nie stronię od tak ważnych szczegółów jak wygląd dywanu czy tapety 😛 ), nieco (momentami nawet nieco bardziej) rozwlekłych dialogów, że nie wspomnę o bardzo nierównym poziomie, zwłaszcza w tychże pierwszych rozdziałach. Niemniej uważam - i też podkreślam, że BDSM to nie jest moja bajka i zazwyczaj jak widzę kolejne "na kolana suko", to mi się widły w kieszeni otwierają - że warto docenić @AlexFenriss choćby za odwagę, by iść pod prąd trendów, promujących krótkie opowiadanka o dupie marynie. Ja doceniam i nieodmiennie namawiam (namawiam, nie przymuszam) innych do tego samego.
Witam serdecznie @AlexFenriss na stronie głównej. Niby lepiej późno niż wcale, ale... po ostatnich dyskusjach pod końcowymi epizodami przyznam, że odechciewa mi się dowcipkować na pewne tematy. Bo ten cykl już dawno (i tak, pamiętam moje własne publiczne obiekcje pod pierwszymi epizodami) powinien tutaj zagościć.
Dla informacji: autorka pracuje nad poprawkami na bieżąco, a i ja postaram się przy okazji promocji do zbioru głównego jeszcze zerknąć na tekst czujnym okiem. Niemniej o krzywy przecinek czy nadprogramowy zaimek nie mam zamiaru kruszyć dildosa, tym bardziej że dużo bardziej doświadczeni autorzy (z CLA włącznie) też ostatnimi czasy nie świecą przykładem w tej materii. Choć zdecydowanie powinni.
To chyba Twoje pierwsze opowiadanie, Historyczko, które przeczytałem, choć kojarzę, że w zamierzchłej przeszłości, chyba jeszcze w poprzednim dziesięcioleciu pod którąś z Twoich historii pozostawiłem komentarz, ale może się mylę.
Czy historia o Marcie i rycerzu to perfekcyjny tekst, dopieszczony do granic możliwości od strony technicznej i fabularnej? Pewnie nie, bo nawet taki techniczny lebiega jak ja zauważy brak dużej liczby wcięć akapitowych, problemy z przecinkami, gdzieniegdzie literówki, powtórzenia tych samych wyrazów obok siebie czy nadmiar zaimków osobowych (po co pisać o mojej cipce czy jego drągu, skoro w zbliżeniu występuje dwójka bohaterów, a Marta opowiada w pierwszej osobie?). Czy to sprawiło, że bawiłem się gorzej, niż gdyby strona techniczna była perfekcyjnie dopieszczona? Nie, bo fabuła jest na tyle interesująca, że niweluje wspomniane błędy i nie rzucają się one w oczy tak mocno, żeby zniechęcić do lektury. Dobrze byłoby jednak, żebyś poprawiła w miarę możliwości wskazane babole - Autorowi z takim stażem trochę nie przystoi sadzić byki rodem z Poczekalni 😉
Natomiast co do fabuły, to początek zalatuje sztampą i do momentu zbliżenia (które jest opisane dobrze i podoba mi się - czuć ogień w palcach i umiejętne wejście w buty bohaterki) pachnie przeciętnym, średniowiecznym romansem, jednak później, gdy bohaterka dowiaduje się o stanie błogosławionym, sytuacja zmienia się i akcja nabiera rumieńców. Szkoda, że skończyłaś tak szybko, chętnie przeczytałbym treść dwa razy dłuższą, ale z bardziej rozbudowaną częścią po zbliżeniu, opisem konsekwencji, może innych zdarzeń, spotykających bohaterkę . Chyba że końcówka to cliffhanger i w następnym opowiadaniu o Marcie pociągniesz wątek. Jestem na tak.
Dobra, przyjemna, klimatyczna i fajnie wizualizująca tamte czasy opowiastka.
P.S. Nic na to nie poradzę, ale muszę to napisać. Od kilku tygodni głównie wieczorami w TV leci często animowana reklama jednej z wielu alternatyw dla Viagry o nazwie Inventum Max. Kto widział, ten wie, dla niezaznajomionych z tematem, na dole wklejam link. A piszę o tym dlatego, że przez Twoje opowiadanie i tę cholerną reklamę, przez cały wieczór będzie chodzić mi po głowie tekst: "Ja Inventum Max dziś biorę, każdą damę zadowolę" i wizualizacja Twoje bohatera, łykajacego prochy na potencję 🤷🤦😉
Ot wyobraźnia potrafi płatać figle 😉
No mam już w głowie kilka intryg, które mogłyby pojawić się w kontynuacji... 🙂
Również brakuje mi pończoszek, ale od czego jest klimat fantasy... 🙂 Może się wszak pojawić jakiś zamorski kupiec, z jakiegoś nieznanego cesarstwa... 🙂
Hurra, @Historyczka wróciła!!!!
Tekst, w jej klimacie (choć bez pończoszek). Opowiastka ciekawa i aż prosi się o kontynuację, bo ucięłaś to w takim momencie...
Kontynuacja mile widziana, ba ja żądam by ona była i sprzeciwu nie znoszę.
Pozdrawiam
O matko 🤦🏽♂️. Trudno się czyta to wyznanie twojej ekstremalnej męskości. Opisy pomieszczeń w domu, powinny być jeszcze okraszone informacją o tym jakie to auta stoją w garażu.
Bardzo ciężki, mawet jak na standardy tego portalu, leksykon stereotypów upragnionych przez klasę średnią. 3/4 tekstu kompletnie zbędne.
@koko dokładnie to jest fajne ta zmienność bo jak w życiu raz jest więcej ochoty na nakręcanie rozmowa a innym razem jest czas na działanie i niespodzianki . To element układanki Twoich opowiadań który sprawia że są wielowarstwowe i ciekawe. Może źle to ująłem i co mi chodzi 🤣🤣🤣
@Eryk Dziękuję za miłe słowa dobry człowieku. Jak już pojawiało się w dyskusji, są opowiadania, w których małżonkowie rozmawiają ze sobą więcej, ale czasami celowo tego unikam. Chcę, aby czytelnik do samego końca nie miał pewności, w jakim kierunku potoczy się akcja.
Potwierdzam więc, że jest to zabieg w pełni zamierzony. Wydaje mi się, że dzięki temu opowiadania nie nużą i wciąż potrafią zaskoczyć — przynajmniej taką mam nadzieję.
Pozdrawiam i obiecuję, że niedługo coś się znowu pojawi.
Kiedy zobaczył Paulinę, poczuł, jak wszystko wokół traci znaczenie. Przyszła w jasnym sztucznym futrze do połowy ud, w skórzanych legginsach, które podkreślały linię jej nóg i czarnych, lśniących kozakach. Na głowie miała jasną czapkę, a szyję oplatał delikatny szal. Jego uwadze nie umknęły również a może przede wszystkim jej eleganckie czarne rękawiczki. Wyglądała bajkowo.
Przywitali się pocałunkiem w policzek. Jej skóra pachniała znajomo i ciepło. Zapamiętał ten moment.
W niewielkiej szatni obok lodowiska, Paulina spojrzała na niego z lekkim niepokojem. Mróz szczypał w policzki, a z pobliskich głośników sączyła się cicha muzyka. Stał już przy niej, trzymając w dłoniach parę białych łyżew.— Już wszystko gotowe — powiedział z uśmiechem. — Pomyślałem, że nie będziesz chciała czekać w kolejce.
Usiadła powoli na drewnianej ławeczce, poprawiając płaszcz. Spojrzała na niego z lekkim rozbawieniem.
— Naprawdę wszystko zaplanowałeś. Interesuje mnie jednak, skąd wiedziałeś, jaki mam rozmiar?
— Trzydzieści osiem — odparł bez wahania, podając jej jedną z łyżew.
— Trzydzieści osiem? Skąd ta pewność? W sobotę zjawił się przed lodowiskiem chwilę wcześniej. Chłodny dzień miał już w sobie coś świątecznego – światełka, muzyka, zapach grzanego wina z pobliskiego stoiska. Lodowisko otaczały dekoracje, a lód błyszczał niczym szkło.
- zdublowane, następny akapit zaczyna się od tego samego. Usuń.
Przebrnąłem, tak przebrnąłem, bo akcja pędzi z prędkością osobowego do Małkini. Zastrzegałem że fajny nie jestem i może się obrazisz Autorko, ale idzie to za wolno. Pisze z męskiej perspektywy, doceniam rozbudowane opisy pomieszczeń, lodowiska, inne detale na które zwracają uwagę kobiety i bardziej dociekliwi i mający inne podejście Czytelnicy. To nie "Nad Niemnem", gdzie szkolniaki dostaną na zadanie domowe opisach ich odczucia dotyczące opisów przyrody, wnętrz lub czegoś podobnego. Czuć kobiecą rękę, dbałość o szczegóły, ale musisz wypośrodkować. Nieraz to samo, parę linijek dalej opisujesz innymi słowami. To moje odczucie, jestem z tych co lubią gdy akcja toczy się szybciej (i wcale nie chodzi mi o seksualne harce). Owszem, rozmowy (choć tu @Agnessa Ci zwróciła uwagę że nieraz dialogi są nic nie wnoszące, takie by naklepać liter) i spotkania w domu, tam należy zwolnić. Po raz kolejny piszesz o samochodzie bohaterki, podając markę -to było wcześniej - proste stał i finito.
Akcja ginie nieco w tych rozbudowanych detalach opisach, czasami nadmiar przymiotników trochę kłuje w oczy. Powtarzające się opisy fascynacji kozakami, to kalka poprzednich doznań bohatera, skrócić nieco, proste, czuł to co poprzednio by wystarczyło.
No i bohater - taki niemęski dla mnie. Nie twierdzę że jazda figurowa jest tylko dla kobiet, są entuzjaści wśród mężczyzn, ale bardziej by mi tu pasowały np. kręgle. Jego dialogi i rozmowa też mi skrzypi, może ja stary jestem, nie z obecnego pokolenia, ale
— Cieszę się, że mogę być częścią tego banalnego czasu — odparł z ciepłym uśmiechem.
- no, który facet tak mówi.
— Ciepło i wygodnie. Znając ciebie, pewnie i tak znajdziesz sposób, żeby wyglądać olśniewająco. Stylowo, ale swobodnie. Chcę, żebyś mogła się skupić na zabawie, nie na tym, czy marzniesz.
- tu podobnie, dla mnie jest nieco sztywny i nienaturalny.
Tym razem tagi, po części oddają klimat, ale nie wszystkie
Dobra, koniec marudzenia bo warsztatowo jest cycuś. Rokujesz dobrze, opowiadanie ma to coś, jest inne niż większość publikowanych tutaj. Być może akcja wreszcie nieco przyspieszy, choć jak widzę że kolejna część to 99 minut, to mnie to odstrasza. Brawo Autorko, jest dobrze, a pewnie będzie jeszcze lepiej.
Pamiętaj, piszę z perspektywy Czytelnika, który lubi gwałtowną akcję i jej zwroty, to co mnie się nie widzi, może zachwycić innych.
Skasuj zdublowany opis i mój głos masz.
Pozdrawiam.
Dobry ciag dalszy, fajnie rozwinąłeś wątek. Trochę jednak brakuje mi dialogów między naszymi malzonkami, ale to detal, raz jest więcej raz mniej. No nie mówiąc o tym że sam ulegam kuszeniom Izy... Ze wszystkich motywów najbardziej lubię namowy Tomka, po czym lekkie naciągnięcie reguł przez Izę, to zawsze jest najskrytsze pragnienie. A On potem ją odzyskuje, szaleje za nią... Dzieki i czekam na więcej!
@Jamer106 Dziękuję za przeczytanie. Te tagi to trochę pochodna tego, ze 10 pierwszych rozdziałów było jako jeden tekst. Tym niemniej, pomimo braku odpowiedniej akcji na poczatku co najmniej dwa tagi muszą być stałe dla całej serii. Ogarniemy to. Rozdziałów nie chcę skracać, one właśnie mają tak bardzo powoli budować klimat.
@Jamer106 - w pierwszych częściach polecam tu i ówdzie przymykać oka (oba, bo jedno może nie wystarczyć 😉 ) na niedoróbki techniczne, nierówny styl, niekonsenwencje czy zadyszki fabularne, nawet tagi. Ile się dało poprawić na bieżąco przed publikacją, tyle poprawione zostało. Resztą zajmę się (w ramach możliwości i umiejętności) przy okazji promocji.
-ci z małej litery.
To jedyny błąd warsztatowy jaki dojrzałem.
Zachęcająca rozbiegówka, do tego co będzie się działo dalej. Dla mnie osobiście nieco przydługa, czasami Autorka rozwodzi się nad szczegółami, które przynajmniej w tej części nie mają znaczenia. Czuć że pisze to kobieta, zwracanie uwagi na detale w postaci ubrań, jak lezą, jaka kolorystyka.
Słowem, nieco bym skrócił pierwsze dwa, trzy rozdziały, do naprawdę ważnych aspektów, wnoszących jakiś ruch, potem niech akcja płynie wolno, patrz opisie spotkania, bo tam to jest właściwe i daje dobry efekt.
Największy zarzut mam do niewłaściwego otagowania opowiadania. Winno być bez seksu, delikatnie lub coś w tym stylu. Wprowadzasz Autorko w błąd Czytelnika, gdyż ten oczekuje w tekście owych treści. Z pewnością w kolejnych odcinkach, będą one , ale tutaj ich nie ma. Tagujemy opowiadania i części , zgodnie z tym co jest w tekście, a nie co zamierzamy wrzucić w kontynuacjach.
Popraw tagi i wskazany błąd, wtedy możesz liczyć na mój głos, pomimo faktu że BDSM, pejcze, chłosty, sadyzm, nie są moja bajką i opowiadania takowe omijam.
Warsztatowo bardzo dobrze, choć nie wiem ile w tym jest zasługi @Agnessy.
Pozdrawiam.
Ta seria jakoś do mnie nie przemawia. Uwielbiałem serię "Ostatni rok". Wracałem do każdej części wielokrotnie. Podobały mi się także te pojedyńcze "wybryki" np. "Zakazana gra". Czekałem na kontynuację.
Chciałbym zacząć od pozytywów, ale nie da się nie poruszając od razu pewnych niuansów. Fabuła od początku szła w dość przejaskrawiona erotycznie bajkę, osobiście mi to nie przeszkadza, co do fabuły zarzutów nie mam. Mógłbym więc napisać, że czytało się przyjemnie... Ale powtórzenia, gubienia się w zdaniu i zjadanie już nie liter, ale słów, bardzo uprzykrza pytanie. Nie jestem językowym pyrystą, ale wydaje się dobrze sformatowane, poprawnie gramatycznie i interpunkcyjne, więc jakis proces redagowania musiał być, jednak nie wychwycił licznych niuansów.
Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując
się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.
Pliki cookies i polityka prywatności
Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich
danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych
parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.
Hakdak · 19 godzin temu · "Iza i Tomek (XVI)"
Mam nadzieję że opowiadania
Hakdak · 19 godzin temu · "Rodzinne grzechy: Wesele (III)"
No i poprawiny powinny być …
Hakdak · 1 dzień temu · "Iza i Tomek (XVI)"
@Wombat Dyskusji czy opowiadania ?
xXx · 1 dzień temu · "Rodzinne grzechy: Wesele (III)"
Jak to ostatnią część? Przecież Karol musi jeszcze odebrać od starszej siostry nagrodę za wygrany zakład. A od młodszej podziękowania za uratowanie jej przed gwałcicielem. 😃
Agnessa Novvak · 2 dni temu · "Przebudzona (I)"
Witamy po przerwie 🙂
Jako że tekst został (o ile dobrze rozumiem) przygotowany przez wydawnictwo, ograniczę swoje ingerencje do absolutnego minimum jak np. ujednolicenie formatowania, wyróżnienie podrozdziałów zgodnie z pokątną estetyką itp. Niczego innego nie ruszam* A gdzieś coś zgrzytnie, to już wina redaktorki / korektorki, nie moja 😛
Co do treści natomiast, to choć całość rozpoczyna się nawet interesująco (co nie znaczy, że specjalnie oryginalnie - ot, korporomans wisi w powietrzu i na razie niewiele ponadto), czekam na ciąg dalszy.
*No dobra, poza jednym wyjątkiem. "Small talk" odmieniamy bez apostrofu: "small talku", "small talkiem" itd.
historyczka · 2 dni temu · "Marta i hebanowy rycerz"
@Hart61
Coraz silniej rysują mi się postaci, które mogłyby wystąpić w kolejnej części 🙂
A intryga wydaje mi się dość prosta - królowa podczas tej rozpoczętej z Martą rozmowy, może zażądać, żeby dla niej... szpiegowała. Żeby mężom z opozycyjnego stronnictwa pozwalała się zaciągać do ich łożnic... a rozkładając przed nimi nogi - wydobywała z nich sekretne informacje...
Tylko, czy tak prawa i cnotliwa Marta zgodziłaby się na tak uwłaczającą jej rolę?
historyczka · 2 dni temu · "Marta i hebanowy rycerz"
@XXX_Lord
Lordzie, dzięki stukrotne za uwagi. Absolutnie się zgadzam z zaimkami. Kiedy kolejny raz przeczytałam opowiadanie - teraz raziły mnie wyraźnie. A wcześniej ich nie dostrzegłam.
To właśnie walor spojrzenia z boku 🙂
Dzięki za uznanie, że opowiastka jest klimatyczna i wizualizująca czasy 🙂
Wombat · 2 dni temu · "Iza i Tomek (XVI)"
Proszę o kontynuację
AlexFenriss · 3 dni temu · "Wilczyca (III-IV)"
@jamer106 Dziękuję za Twoje głosy i wsparcie. Zdublowany fragment już usunięty przez Agnessę. Ja od jutra zajrzę do kolejnych rozdziałów.
Co do tempa akcji - tak nie jest zawrotne a pierwsze rozdziały to dawny pociąg relacji Gdynia - Kościerzyna (że pozostanę przy bliższych mi okolicach) ale tak właśnie chciałam. Mocno w treść ingerować już nie będę, aczkolwiek jeśli coś rzuci mi się w oczy, nie będę miała skupółów aby ciąć.
Co do opisu szczegółów, detali, marek - uwierz mi, są osoby którym to się podoba, bo wolno pobudza wyobraźnię (chociaż porównanie do Larssona uznałam mocno, mocno na wyrost 😉). Ja co najwyżej mogę cię przeprosić z góry, bo przed Tobą jeszcze opis koszulki nocnej Pauliny...🫣
Piszę jednak tak jak piszę, trochę w opozycji do testów, gdzie w pierwszym akapicie poznaje sie dwoje nieznajomych ludzi, w drugim ona każe mu klęczeć a w trzecim posuwa strap-onem). Miałam nie raz wątpliwości czy ten portal to dobre miejsce, bo będą czysto waniliowe rozdziały albo wręcz obyczajowe. Poukrywałam jednak w tekście trochę easter egg'ów, najwytrwalsi docenią gdy dobrną (kiedyś) do końca.
Nawiązując jeszcze do tego co napisałeś - poprawię też TAGi chociaż dwa będą zawsze wspolne dla całości.
Dziękuję jeszcze raz za Twoje głosy.
Agnessa Novvak · 3 dni temu · "Wilczyca (III-IV)"
@jamer106 - zdublowanie jest już usunięte. Przy okazji rzuciło mi się w oczy parę niedoróbek akapitowo-dialogowych, ale głębiej w przecinkach czy zaimkach już grzebać nie będę. Także do pracy, @AlexFenriss 😉
jamer106 · 4 dni temu · "Wilczyca (III-IV)"
@Agnesso, duża kawa dla mnie ( lubię taka prostą, 2 łyżeczki kawy, 2 cukru, 0,2 litra wody). Niechże mnie wspomina nasza debiutantka dobrze (ale jak nie poprawi zdublowania, dalej nie siadam).
Masz Autorko, mnie też kiedyś, ktoś (tu zobacz kto), wypromował.
Pozdrawiam
Hart61 · 4 dni temu · "Marta i hebanowy rycerz"
Myślę że te wszystkie Twoje zamysły znajdują ujście w następnej części. Bo jeżeli ta była taka to ta druga pięknie będzie TAKA. I myślę że nie uciekniesz od odpowiedzialności za słowa z pierwszej odsłony i tą drogą uczynisz jeszcze bardziej ekscytującą.
Bardzo wciągające te Twoje słowa Pani
Agnessa Novvak · 4 dni temu · "Wilczyca (III-IV)"
@Jamer106 - mnie też nie było łatwo przebić się przez pierwsze epizody, nie mówiąc już o przekonaniu się do mocno opisowego stylu narracji (a pamiętajcie, że i ja nie stronię od tak ważnych szczegółów jak wygląd dywanu czy tapety 😛 ), nieco (momentami nawet nieco bardziej) rozwlekłych dialogów, że nie wspomnę o bardzo nierównym poziomie, zwłaszcza w tychże pierwszych rozdziałach. Niemniej uważam - i też podkreślam, że BDSM to nie jest moja bajka i zazwyczaj jak widzę kolejne "na kolana suko", to mi się widły w kieszeni otwierają - że warto docenić @AlexFenriss choćby za odwagę, by iść pod prąd trendów, promujących krótkie opowiadanka o dupie marynie. Ja doceniam i nieodmiennie namawiam (namawiam, nie przymuszam) innych do tego samego.
Agnessa Novvak · 4 dni temu · "Wilczyca (I-II)"
Witam serdecznie @AlexFenriss na stronie głównej. Niby lepiej późno niż wcale, ale... po ostatnich dyskusjach pod końcowymi epizodami przyznam, że odechciewa mi się dowcipkować na pewne tematy. Bo ten cykl już dawno (i tak, pamiętam moje własne publiczne obiekcje pod pierwszymi epizodami) powinien tutaj zagościć.
Dla informacji: autorka pracuje nad poprawkami na bieżąco, a i ja postaram się przy okazji promocji do zbioru głównego jeszcze zerknąć na tekst czujnym okiem. Niemniej o krzywy przecinek czy nadprogramowy zaimek nie mam zamiaru kruszyć dildosa, tym bardziej że dużo bardziej doświadczeni autorzy (z CLA włącznie) też ostatnimi czasy nie świecą przykładem w tej materii. Choć zdecydowanie powinni.
XXX_Lord · 4 dni temu · "Marta i hebanowy rycerz"
To chyba Twoje pierwsze opowiadanie, Historyczko, które przeczytałem, choć kojarzę, że w zamierzchłej przeszłości, chyba jeszcze w poprzednim dziesięcioleciu pod którąś z Twoich historii pozostawiłem komentarz, ale może się mylę.
Czy historia o Marcie i rycerzu to perfekcyjny tekst, dopieszczony do granic możliwości od strony technicznej i fabularnej? Pewnie nie, bo nawet taki techniczny lebiega jak ja zauważy brak dużej liczby wcięć akapitowych, problemy z przecinkami, gdzieniegdzie literówki, powtórzenia tych samych wyrazów obok siebie czy nadmiar zaimków osobowych (po co pisać o mojej cipce czy jego drągu, skoro w zbliżeniu występuje dwójka bohaterów, a Marta opowiada w pierwszej osobie?). Czy to sprawiło, że bawiłem się gorzej, niż gdyby strona techniczna była perfekcyjnie dopieszczona? Nie, bo fabuła jest na tyle interesująca, że niweluje wspomniane błędy i nie rzucają się one w oczy tak mocno, żeby zniechęcić do lektury. Dobrze byłoby jednak, żebyś poprawiła w miarę możliwości wskazane babole - Autorowi z takim stażem trochę nie przystoi sadzić byki rodem z Poczekalni 😉
Natomiast co do fabuły, to początek zalatuje sztampą i do momentu zbliżenia (które jest opisane dobrze i podoba mi się - czuć ogień w palcach i umiejętne wejście w buty bohaterki) pachnie przeciętnym, średniowiecznym romansem, jednak później, gdy bohaterka dowiaduje się o stanie błogosławionym, sytuacja zmienia się i akcja nabiera rumieńców. Szkoda, że skończyłaś tak szybko, chętnie przeczytałbym treść dwa razy dłuższą, ale z bardziej rozbudowaną częścią po zbliżeniu, opisem konsekwencji, może innych zdarzeń, spotykających bohaterkę . Chyba że końcówka to cliffhanger i w następnym opowiadaniu o Marcie pociągniesz wątek. Jestem na tak.
Dobra, przyjemna, klimatyczna i fajnie wizualizująca tamte czasy opowiastka.
P.S. Nic na to nie poradzę, ale muszę to napisać. Od kilku tygodni głównie wieczorami w TV leci często animowana reklama jednej z wielu alternatyw dla Viagry o nazwie Inventum Max. Kto widział, ten wie, dla niezaznajomionych z tematem, na dole wklejam link. A piszę o tym dlatego, że przez Twoje opowiadanie i tę cholerną reklamę, przez cały wieczór będzie chodzić mi po głowie tekst: "Ja Inventum Max dziś biorę, każdą damę zadowolę" i wizualizacja Twoje bohatera, łykajacego prochy na potencję 🤷🤦😉
Ot wyobraźnia potrafi płatać figle 😉
Dobra robota, pozdrawiam.
https://m.youtube.com/watch?v=wBNAJIGc2Qg&pp=ygUUSW52ZW50dW0gbWF4IHJla2xhbWE=
historyczka · 4 dni temu · "Marta i hebanowy rycerz"
@jamer106
Dziękuję za tak miły memu sercu entuzjazm 🙂 I zwłaszcza za zachętę do kontynuacji... 🙂
historyczka · 4 dni temu · "Marta i hebanowy rycerz"
No mam już w głowie kilka intryg, które mogłyby pojawić się w kontynuacji... 🙂
Również brakuje mi pończoszek, ale od czego jest klimat fantasy... 🙂 Może się wszak pojawić jakiś zamorski kupiec, z jakiegoś nieznanego cesarstwa... 🙂
jamer106 · 4 dni temu · "Marta i hebanowy rycerz"
Hurra, @Historyczka wróciła!!!!
Tekst, w jej klimacie (choć bez pończoszek). Opowiastka ciekawa i aż prosi się o kontynuację, bo ucięłaś to w takim momencie...
Kontynuacja mile widziana, ba ja żądam by ona była i sprzeciwu nie znoszę.
Pozdrawiam
RazztaPharaon · 5 dni temu · "Rąbek małżeńskiej tajemnicy (I). Przez balkonowe okno"
O matko 🤦🏽♂️. Trudno się czyta to wyznanie twojej ekstremalnej męskości. Opisy pomieszczeń w domu, powinny być jeszcze okraszone informacją o tym jakie to auta stoją w garażu.
Bardzo ciężki, mawet jak na standardy tego portalu, leksykon stereotypów upragnionych przez klasę średnią. 3/4 tekstu kompletnie zbędne.
Sheldon · 6 dni temu · "Rodzinne grzechy: Wesele (III)"
Oczywiście miałem na myśli kontynuację losów Bartka i Dominiki lub histori z zakazanej gry 😅😅.
Pozdrawiam wszystkich 😃😃
Hakdak · 6 dni temu · "Iza i Tomek (XVI)"
@koko dokładnie to jest fajne ta zmienność bo jak w życiu raz jest więcej ochoty na nakręcanie rozmowa a innym razem jest czas na działanie i niespodzianki . To element układanki Twoich opowiadań który sprawia że są wielowarstwowe i ciekawe. Może źle to ująłem i co mi chodzi 🤣🤣🤣
koko · 6 dni temu · "Iza i Tomek (XVI)"
@Eryk Dziękuję za miłe słowa dobry człowieku. Jak już pojawiało się w dyskusji, są opowiadania, w których małżonkowie rozmawiają ze sobą więcej, ale czasami celowo tego unikam. Chcę, aby czytelnik do samego końca nie miał pewności, w jakim kierunku potoczy się akcja.
Potwierdzam więc, że jest to zabieg w pełni zamierzony. Wydaje mi się, że dzięki temu opowiadania nie nużą i wciąż potrafią zaskoczyć — przynajmniej taką mam nadzieję.
Pozdrawiam i obiecuję, że niedługo coś się znowu pojawi.
jamer106 · 6 dni temu · "Wilczyca (III-IV)"
- zdublowane, następny akapit zaczyna się od tego samego. Usuń.Przebrnąłem, tak przebrnąłem, bo akcja pędzi z prędkością osobowego do Małkini. Zastrzegałem że fajny nie jestem i może się obrazisz Autorko, ale idzie to za wolno. Pisze z męskiej perspektywy, doceniam rozbudowane opisy pomieszczeń, lodowiska, inne detale na które zwracają uwagę kobiety i bardziej dociekliwi i mający inne podejście Czytelnicy. To nie "Nad Niemnem", gdzie szkolniaki dostaną na zadanie domowe opisach ich odczucia dotyczące opisów przyrody, wnętrz lub czegoś podobnego. Czuć kobiecą rękę, dbałość o szczegóły, ale musisz wypośrodkować. Nieraz to samo, parę linijek dalej opisujesz innymi słowami. To moje odczucie, jestem z tych co lubią gdy akcja toczy się szybciej (i wcale nie chodzi mi o seksualne harce). Owszem, rozmowy (choć tu @Agnessa Ci zwróciła uwagę że nieraz dialogi są nic nie wnoszące, takie by naklepać liter) i spotkania w domu, tam należy zwolnić. Po raz kolejny piszesz o samochodzie bohaterki, podając markę -to było wcześniej - proste stał i finito.
Akcja ginie nieco w tych rozbudowanych detalach opisach, czasami nadmiar przymiotników trochę kłuje w oczy. Powtarzające się opisy fascynacji kozakami, to kalka poprzednich doznań bohatera, skrócić nieco, proste, czuł to co poprzednio by wystarczyło.
No i bohater - taki niemęski dla mnie. Nie twierdzę że jazda figurowa jest tylko dla kobiet, są entuzjaści wśród mężczyzn, ale bardziej by mi tu pasowały np. kręgle. Jego dialogi i rozmowa też mi skrzypi, może ja stary jestem, nie z obecnego pokolenia, ale
- no, który facet tak mówi.
- tu podobnie, dla mnie jest nieco sztywny i nienaturalny.
Tym razem tagi, po części oddają klimat, ale nie wszystkie
Dobra, koniec marudzenia bo warsztatowo jest cycuś. Rokujesz dobrze, opowiadanie ma to coś, jest inne niż większość publikowanych tutaj. Być może akcja wreszcie nieco przyspieszy, choć jak widzę że kolejna część to 99 minut, to mnie to odstrasza. Brawo Autorko, jest dobrze, a pewnie będzie jeszcze lepiej.
Pamiętaj, piszę z perspektywy Czytelnika, który lubi gwałtowną akcję i jej zwroty, to co mnie się nie widzi, może zachwycić innych.
Skasuj zdublowany opis i mój głos masz.
Pozdrawiam.
Eryk · 6 dni temu · "Iza i Tomek (XVI)"
Dobry ciag dalszy, fajnie rozwinąłeś wątek. Trochę jednak brakuje mi dialogów między naszymi malzonkami, ale to detal, raz jest więcej raz mniej. No nie mówiąc o tym że sam ulegam kuszeniom Izy... Ze wszystkich motywów najbardziej lubię namowy Tomka, po czym lekkie naciągnięcie reguł przez Izę, to zawsze jest najskrytsze pragnienie. A On potem ją odzyskuje, szaleje za nią... Dzieki i czekam na więcej!
AlexFenriss · 1 tydzień temu · "Wilczyca (I-II)"
@Jamer106 Dziękuję za przeczytanie. Te tagi to trochę pochodna tego, ze 10 pierwszych rozdziałów było jako jeden tekst. Tym niemniej, pomimo braku odpowiedniej akcji na poczatku co najmniej dwa tagi muszą być stałe dla całej serii. Ogarniemy to. Rozdziałów nie chcę skracać, one właśnie mają tak bardzo powoli budować klimat.
Agnessa Novvak · 1 tydzień temu · "Wilczyca (I-II)"
@Jamer106 - w pierwszych częściach polecam tu i ówdzie przymykać oka (oba, bo jedno może nie wystarczyć 😉 ) na niedoróbki techniczne, nierówny styl, niekonsenwencje czy zadyszki fabularne, nawet tagi. Ile się dało poprawić na bieżąco przed publikacją, tyle poprawione zostało. Resztą zajmę się (w ramach możliwości i umiejętności) przy okazji promocji.
jamer106 · 1 tydzień temu · "Wilczyca (I-II)"
-ci z małej litery.To jedyny błąd warsztatowy jaki dojrzałem.
Zachęcająca rozbiegówka, do tego co będzie się działo dalej. Dla mnie osobiście nieco przydługa, czasami Autorka rozwodzi się nad szczegółami, które przynajmniej w tej części nie mają znaczenia. Czuć że pisze to kobieta, zwracanie uwagi na detale w postaci ubrań, jak lezą, jaka kolorystyka.
Słowem, nieco bym skrócił pierwsze dwa, trzy rozdziały, do naprawdę ważnych aspektów, wnoszących jakiś ruch, potem niech akcja płynie wolno, patrz opisie spotkania, bo tam to jest właściwe i daje dobry efekt.
Największy zarzut mam do niewłaściwego otagowania opowiadania. Winno być bez seksu, delikatnie lub coś w tym stylu. Wprowadzasz Autorko w błąd Czytelnika, gdyż ten oczekuje w tekście owych treści. Z pewnością w kolejnych odcinkach, będą one , ale tutaj ich nie ma. Tagujemy opowiadania i części , zgodnie z tym co jest w tekście, a nie co zamierzamy wrzucić w kontynuacjach.
Popraw tagi i wskazany błąd, wtedy możesz liczyć na mój głos, pomimo faktu że BDSM, pejcze, chłosty, sadyzm, nie są moja bajką i opowiadania takowe omijam.
Warsztatowo bardzo dobrze, choć nie wiem ile w tym jest zasługi @Agnessy.
Pozdrawiam.
Sheldon · 1 tydzień temu · "Rodzinne grzechy: Wesele (III)"
Ta seria jakoś do mnie nie przemawia. Uwielbiałem serię "Ostatni rok". Wracałem do każdej części wielokrotnie. Podobały mi się także te pojedyńcze "wybryki" np. "Zakazana gra". Czekałem na kontynuację.
Karol · 1 tydzień temu · "Rodzinne grzechy: Wesele (III)"
Bardzo chętnie przeczytałbym kontynuację
Pasjonat · 1 tydzień temu · "Rodzinne grzechy: Wesele (III)"
Witam!
Chciałbym zacząć od pozytywów, ale nie da się nie poruszając od razu pewnych niuansów. Fabuła od początku szła w dość przejaskrawiona erotycznie bajkę, osobiście mi to nie przeszkadza, co do fabuły zarzutów nie mam. Mógłbym więc napisać, że czytało się przyjemnie... Ale powtórzenia, gubienia się w zdaniu i zjadanie już nie liter, ale słów, bardzo uprzykrza pytanie. Nie jestem językowym pyrystą, ale wydaje się dobrze sformatowane, poprawnie gramatycznie i interpunkcyjne, więc jakis proces redagowania musiał być, jednak nie wychwycił licznych niuansów.
Zwyczajna niezwyczajność, czyli są obrazy, jakie…
Przebudzona (I)
Wilczyca (III-IV)
Wilczyca (I-II)
Marta i hebanowy rycerz
Rodzinne grzechy: Wesele (III)
Iza i Tomek (XVI)
Gdy opadnie kurz
Iza i Tomek (XV)
Joanna na basenie