@Wja - mimo że ja pewne niedociągnięcia w tekście widzę (patrz poprzednie komentarze), to akurat tutaj zgodzę się z @XXXLordem. Owszem, niby wszystko o wszystkich wiedzieli, tylko to wynikało z "ktoś coś widział, ktoś coś słyszał, ktoś coś komuś powiedział", tylko zwykle na plotkach się kończyło. Dzisiaj masz w kieszeni niezły sprzęt szpiegowski i możesz nagrać każdego nawet z odległości, a wtedy? Przecież nikt nie biegał z aparatem czy dyktafonem. Jasne - nawet plotka potrafiła mieć konkretną siłę rażenia, ale na plotkach się zazwyczaj kończyło.
Mam też wrażenie (choć mocno subiektywne), że obecnie pewne rzeczy traktuje się poważniej, a na pewno bardziej prawdopodobnie. Wtedy pierwszą reakcją na podejrznie romansu nauczycielki z uczniem byłoby święte oburzenie (a przynajmniej ze strony rodziców, grona nauczycielskiego i innych poważnych person, bo koledzy raczej gratulowaliby jurności 😉 ), ale już po chwili ci sami oburzeni stwierdziliby "eee, niemożliwe". Dziś bardzo wątpię.
A wiesz, że pisząc też o tym myślałem. O plotkach, podejrzeniach. I o ile w obecnych czasach, czy nawet dekadę temu podobną historię spuściłbym w kiblu, określając ją jako nierealną bajkę (idę o zakład, że zaraz wjechałyby fotki na mediach społecznościowych albo wulgarne zdjęcia obojga, przerabiane przez AI), o tyle 30 lat temu sytuacja wyglądała "trochę" inaczej, przynajmniej w tych kręgach, w których się obracałem, i żeby nie było, chodziłem do zwykłego, państwowego, warszawskiego liceum.
Ciężko wyobrazić mi sobie udokumentowanie romansu obojga przez innych licealistów (o komórkach można było pomarzyć, zresztą przypominały bardziej enerdowskie kalkulatory, niż obecne smartfony, a przydatnych funkcji miały dzwonienie i SMS-y), kto przy zdrowych zmysłach nosił ze sobą aparat fotograficzny do szkoły? A i ludzie byli mniej jacyś mniej wścibscy i zawistni (wiem, brzmię jak boomer 😜).
Prawie dekadę temu przeczytałem tu "Szkołę na peryferiach" @CichegoPisarza. Bardzo dobre opowiadanie, w którym właśnie podniesiona przez Ciebie kwestia mi zgrzytała. W obecnych czasach "schowanie się" przed ciekawskimi oczami tłumu wymaga umiejętności agenta wywiadu/kontrwywiadu, zdjęcie da się zrobić prawie wszystkim, co mamy pod ręką, a we wspomnianej historii szkoła zamieniła się w jedno wielkie pole romansu i seksu, co było nierealne.
Wydaje mi się (a oczywiście mogę się mylić, bo wszechwiedzący nie jestem), że 30 lat temu łatwiej było ukryć się z uczuciami i "nielegalnym" romansem, niż teraz, stąd nie do końca zgodzę się z tym, że romans zostałby szybko odkryty, a Beata z Michałem trafiliby pod publiczny pręgierz.
Chyba, że masz przykłady z tamtej epoki, świadczące na moją niekorzyść, chętnie wysłucham 😉
P.S.
Tak na koniec wykoncypowałem, że kobiety są mimo wszystko dużo bardziej ostrożne w takich sytuacjach, niż faceci i gdyby zamienić płeć bohaterów (nauczyciel - mężczyzna, uczeń - kobieta), na bank by to wypłynęło, bo rzeczony wuefista wystrzelałby się np. przed kolegami. Tutaj Beatka od początku trzymała Michała w ryzach, a i on sam był nad wiek dojrzały, stąd udało im się utrzymać uczucia w tajemnicy przed wszystkimi.
Ten tekst czytałam już kilka razy drogi @Lordzie… I w pierwotnej wersji jak i tej nigdy nie znalazłam czegoś co można byłoby ocenić źle 😉
Wcześniej nie napisałam jednak komentarza, bo obserwowałam co się z tego rozwinie po jakże ciekawych komentarzach innych…
Patrząc na relacje uczeń- nauczyciel wiele takich dawniej jak i dziś…
Rozśmieszył mnie tekst pod tytułem „że nikt nie wiedział” z komentarzy. Zazwyczaj wszyscy o wszystkich wiedzą w takich społecznościach jakimi jest szkoła 😉 Tylko niektórzy w takich relacjach myślą, że udało się, nikt nie wie itp.
Pół szkoły plotkowało i plotkuje o tego typu rzeczach… - WF-istach obmacujących dziewczyny w kantorku, nauczycielach podpijających co nie co to tu, to tam nie wytrzymujących presji…
Wybacz, że nie napisze peanów jaki ten tekst jest dobry, ale Ty sam w przecież już wiesz…
Pozdrawiam
Serdecznie dziękuje za komentarze. @W_ja - jeżeli po przeczytaniu serii, opowiadanie pozostawiło pytania co ja bym zrobiła na jej miejscu, to osiągnąłem zamierzony cel i lampkę zacnego trunku w literatce (tak @Anonie z literatem mam tyle wspólnego że z owych literatek trunek konsumuje) sobie walnę.
Zgadzam się z @Agnessą, jesteśmy w stanie poświęcić wiele, szczególnie w tych czasach, gdzie jest pogoń za pieniądzem, lepszym statusem życia. Poświęcić bliskich, swoją godność i honor ( jakże ten ostatni wyraz ostatnimi czasy stracił, gdy szumowiny zaczęły sobie nim gębę wycierać). @Anonie, przeanalizowałem Twój nick i gdy przemieści się litery w odpowiedni sposób wychodzi Onan, a kimże ów był i czy zasłynął właśnie w czasach faryzeuszów, łatwo można w czelusciach neta wygrzebać, tak że w kwestii walenia konia ... @Hart - wielki dzięki, ale z tym oceanem i wieszczem to przesadziłeś. Pisarczyk II klasy z powiatowej dziury. Błędy pewnie są, postaram się je wychwycić i poprawić, ale zawsze tak jest że inni dostrzegą je szybciej niż autor, który enty raz tekst czyta i zlewa mu się on juz w całość.
Miałem dylemat pisząc zakończenie, cholerny, bo bałem się że przedobrze z opisem orgii i uderzę w stereotyp że kobiety lubią seks grupowy ( co nie jest prawdziwe, przynajmniej dla większości z nich -moje zdanie). Dlatego owa hiszpanska mucha, żeby wypośrodkować, złagodzić odbiór, choć patrząc na większość opowiadań w Poczekalni i na Głównej to właśnie tematy zdrady kontrolowanej, seksu z wieloma partnerami, kaziorodztwa królują, jakby to były zachowania normalne i dla większośći akceptowalne, chętnie realizowane. Dlatego ciekawi mnie Wasz odbiór, szczególnie kobiet, bo męski punkt widzenia znam.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
Wiem, że fikcja literacka fikcją literacką, ale powstaje pytanie co my jesteśmy w stanie zrobić dla własnych marzeń.
Dużo, duuużo więcej, niż się nam wydaje. Zwłaszcza gdy cierpimy na permanentny deficyt niespełnionych marzeń i zaczniemy usilnie dążyć do ich realizacji za wszelką cenę, bo co złego może się stać, prawda? Prawda? Otóż może i to bardzo wiele. A wciąż mówię tylko o marzeniach natury erotycznej w rodzaju "mam ochotę na wielokąt", a nie na przykład "zacznę sprowadzać cukier puder z Kolumbii" 😉
@jamer106. No to wpłynąłeś na wielki przestwór oceanu. Jak pisał kiedyś nasz wieszcz narodowy. Nie żebym to porównywał ale skojarzenie takie. Opowiadanie bardzo dobrze oddaje te klimaty które tak bardzo budowały nasze lata młodości. Rzeczywistość i oryginalność w pigułce. Co do części erotycznej bardzo rozbudowana i spójna. Dajesz tu do wiwatu muszę przyznać. Całość bardzo miło się czyta mam oczywiście na myśli wszystkie trzy części. Lubię ten klimat i to w jaki sposób widzisz tamtą rzeczywistość. Zresztą znasz już mnie to wiesz co o tym myślę. A tak poza tym masz kilka błędów w tekście co pewnie poprawiasz reszta jak zwykle utrzymana w idealnych proporcjach. Pozdrawiam 😉
@W_ja Dziękuję za Twój głos i poświęcony czas. 🙂 Myślę, że mówienie w związku, a nawet opowiadanie, nie jest dziwne. Zresztą ta strona na "drugie imię" może mieć: nic nie jest dziwne. A historia oczywiście jest niemal prawdziwa🙂. Dobrego czytania.
Zaczęłam pisać komentarz i strona mi się odświeżyła.
Nie wiem czy zaczynać od początku czy po prostu skrócić do kilku słów.
Kilku rzeczy się nie spodziewałam - czytaj mucha.
Kilku spodziewałam - opieka nad Anią po i zlanie Włodka plus to, że ukończy dziewczyna te studia…
Wiele poświęciła żeby zdobyć to co potrzebowała, bo jednak to nie była do końca dla niej prosta sytuacja…
Wiem, że fikcja literacka fikcją literacką, ale powstaje pytanie co my jesteśmy w stanie zrobić dla własnych marzeń.
Tak wiem powtarzam się bo już takie pytanie stawiałam po przeczytaniu wcześniejszych części.
Lubie tego typu historie dające w sumie przemyśleń - jak my byśmy zrobili będąc na jej miejscu…
A zresztą tu nie do końca jest powiedziane, że ona tego na koniec chciała - bo jednak dostać afrodyzjak pobudzający, na który nijak nie ma się wpływu… No cóż…
Dzięki za dokończenie tego @jamer106
@jamer106 nie martw się @Lord jako dobry gospodarz raczej krzywdy Ci tu nie zrobi 😉
A tak na serio to jego teksty znam od lat, bo tu zaglądam raz na jakiś czas…
Konta nigdy nie miałam wcześniej, bo tak jakoś wyszło - zawsze myślałam, że jest dla tych co piszą a nie tych co połykają słowa i teksty 🙂
Co do tego co napisałam o Twoim cyklu jako brylancie - to moje wewnętrze przekonanie oraz zdanie - nie masz co liczyć, że je zmienię bo uparta ze mnie sztuka 😉
Lorda szanuje za jego teksty i zdarzało mi się go już komentować i wpadać z dyskusją co sam może potwierdzić 🙂
Ten cykl „Światło…” mi leży na sercu bo również dał mi wiele do przemyślenia i pozwolił na retrospekcje - weszły pytania o to czy w życiu celowo lub nieumyślnie kogoś swoją osobą lub czynami mogłam skrzywdzić…
Dzięki i pozdrawiam, W.
@jamer106 będę może nudna powtarzając za innymi „Kiedy?”
Jestem ciekawa losu tej dziewczyny - robi co musi, aby spełnić marzenia - każdy ocenia to po swojemu…
Z drugiej strony zaś pojawia się pytanie - co by każdy z nas zrobił, aby swoje marzenia spełnić?
Będę czekać na kontynuacje a wiem, że dużo projektów rozwijasz 🙂
@W_ja
Dzięki za dobre słowo. Życie ma to do siebie, że z reguły pisze najciekawsze scenariusze, często takie, które nie miałby szans realizacji w żadnym Holywoodzie (bo to zbyt nieprawdopodobne) i to jest chyba w nim najciekawsze i najpiękniejsze.
„człowiek patrząc na pewność siebie i cechy, których się nie ma czasem się zastanawia jak to jest być na i ich miejscu” - czasem warto wyjść ze swojej strefy komfortu i spróbować, można się o sobie samym bardzo ciekawych rzeczy dowiedzieć.
Przykuła mnie ta historia, bo znam takich, którzy rzeczywiście się widząc rzadko, tylko o tym myślą co Ty opisałeś… U Ciebie to idzie dalej pokazując jak ten związek zaczyna się rodzić w więcej i głębiej - co jest naprawdę przyjemnym zaskoczeniem.
Zastanawiam się czasem czy rzeczywiście to takie dziwne jak ktoś lubi mówić a inny tego słuchać - przecież dla wielu to niesie dodatkową przyjemność…
Pozdrawiam i dziękuję, W.
No i znów przedstawiasz życiowe sytuacje… Naprawdę lubię Cię czytać.
Anka jak to Anka - postać dość szczególna, ale i bezkompromisowa…
Spotyka się takich ludzi na swojej drodze dość często - człowiek patrząc na pewność siebie i cechy, których się nie ma czasem się zastanawia jak to jest być na i ich miejscu 🙂
Pozdrowienia i czekam na dalsze teksy, W.
@W_ja
Że @Lord mnie przeklnie, to dobrze wiem. Primo - za to że tu piszę, pod jego opowiadaniem, a secundo za nazwaniem mojej serii brylantem, bo gdybyś wpadła w jego niektóre dzieła, to moje spadają do poziomu prostego kamienia, albo i niżej. Polecam "spalam się" - perełeczkę w koronie owego, a "Króliczek" no to poezja, ale "Spalam się" traktuję jako kwintesencję owego Autora, któremu jam nie godzien rzemyka u sandała....
Polecam @Agnessę i jej kultowe dzieła, jakie, podpowiadał nie będę, ale mnie kupiła a którymi? Poszukaj w komentarzach. @MikeEcho - polecam, no i @Sensheim - coś fajnego , jego seria "sprawa Laury K" to brylant, a i "replay" i "suzi" to perełeczki. Tu masz brylanty, a nie @jamera radosną twórczość.
Cieszy mnie że założyłaś konto. Do zobaczenia na priv
"To jest info na sobotnią noc, trzeba walnąć kielonka, że coś będzie świeżego."
Słuszna koncepcja, może sam coś chlapnę przed zasiądnięciem do klawiatury 😁
"Zmartwiony jestem tylko że krótkie (rozumiem, że tak na dwie godziny czytania). I czy akcja toczyć się będzie w pociągu?"
Z tym "krótkim" to nie jestem pewien, jak wyjdzie finalnie, bo często koncepcja koncepcją, a losy bohaterów stają się rozpasane, jak kiecka żony sołtysa na lokalnej potańcówce i zamiast 1h mamy prawie 4h (patrz nieśmiertelne "Spalam się", a i z przeszłości kilka przykładów bym znalazł), więc nie martw się, drogi Jamerze. Moje gadanie to jedno, a skończy się pewnie jak zawsze (czyli kilometrowym tasiemcem).
I nic więcej nie napiszę, bo i tak już powiedziałem za dużo (tytuł) 😉
Również pozdrawiam.
@XXX_Lord
" to nie będzie dłużyzna, jeśli nie nastąpi apokalipsa w najbliższym tygodniu, do świąt powinienem opublikować. Na zajawkę - tytuł "Baltica Express". " - @Jamer się cieszyć i czekać na nowe @Lorda opowiadanie. Bardzo cieszyć i bardzo czekać. To jest info na sobotnią noc, trzeba walnąć kielonka, że coś będzie świeżego. Zmartwiony jestem tylko że krótkie (rozumiem, że tak na dwie godziny czytania). I czy akcja toczyć się będzie w pociągu?
Pozdrawiam.
"W każdej z tych rzeczy byłam średnia - dosłownie. Szlam dalej z kolejnego na kolejny szukając i szukając, ale nadal nie widziałam… Nie olśniło mnie - „Tak to jest to w czym jestem świetna, to będę rozwijać bo jest potencjał”.
Z czasem człowiek porzuca to w czym nie jest dobry i idzie dalej i dalej…"
Ponad dwadzieścia lat temu napisałem pierwsze opowiadanie, do szuflady, "Ekipę Remontową", która gdzieś tam może w otchłaniach Internetu jeszcze wisi i schowałem je na 10 lat. Wyciągnąłem po dekadzie, lekko doszlifowałem (moim mniemaniu było doskonałe 😜), opublikowałem i... przekonałem się, w jakiej d.pie są umiejętności pisarskie XXX_Lorda 😜 Mimo to pisałem dalej i udało się z koszmarnych pornopotworków, sięgających dna Poczekalni, które początkowo kleciłem, stworzyć coś na kształt uniwersum z grupą bohaterów, które nawet się ludziom podoba, plus kilka innych treści, więc chyba coś tam się udało 😉
Dlaczego o tym piszę? Fakt, że ileś tam lat temu nie miałaś odpowiednich skilli (posłużę się korpobełkotem), nie oznacza, że teraz ich Tobie zabraknie. Ludzie dojrzewają, łapią doświadczenie z różnych obszarów i zdarza się, że odkrywają w sobie umiejętności, o których dekadę czy wcześniej nie mieli pojęcia.
Popieram apel Jamera z komentarza pod jego historią w kontekście założenia konta. Dyskusja zaczyna zjeżdżać w kierunku poza opowiadanie i możnaby śmiało kontynuować ją na priv.
P.S.
Odnośnie nowego opowiadania 😉 Mam gotowy pomysł oraz przygotowany już, jeszcze czysty plik w smartfonie do pisania. Dzisiaj wieczorem chcę zacząć - to nie będzie dłużyzna, jeśli nie nastąpi apokalipsa w najbliższym tygodniu, do świąt powinienem opublikować. Na zajawkę - tytuł "Baltica Express". Na razie roboczy, ale podoba mi się i jeśli w trakcie pisania nie wpadnę na nowy = zostanie 🙂
Opowiadanie to warstwa fabularna i warsztatowa. Gdy nie fabuły, lub jest miałka, nijaka, to mamy ciąg logicznie układających się znaków nie przenoszących akcji
Taką papkę. Gdy jest dobra fabuła, a warsztat kuleje to serwujemy Czytelnikom wykwintne danie na kawałku gazety lub papierowej tacce, przez co całość wygląda nieapetycznie i jest to nieszanowanie owych, a macie, jedzcie i nie dyskutujcie, wszak bebechy napasiecie.
Moje krótsze opowiadania, pewnie Cię rozczarują, choć zaraz @Agnessa zdzierży mnie w ten stary łeb, bo nieraz twierdziła że owe mi wychodzą, tylko traktuje je jak 2 gatunek i się nie przykładam.
To moje odczucie, Czytelnicy mogą mieć inne.
Dlaczego sugeruję ten cykl, a nie np lubieznikow, no jest podobny do Rescuera, powiem więcej, dla mnie lepszy, a kontynuacja jego trwa do dzisiaj (tak mnie prosili wierni Czytelnicy z lol24, że uległem i popłynąłem z 25 odcinkami)
Z Resuerem stanąłem pod ścianą bo akcja kończy się w 2025 roku, aczkolwiek teraz mam bufor czasowy i pomysł na kontynuację, ale to daaaaleka przyszłość nim z tym ruszę.
Dajcie ludzie spokój z wydaniem książkowym, ani ja literat, ani znany influ, czy inny popapraniec z YT lub srajtoka. Amator pisarczyk 2 klasy z powiatowej mieściny.
Sugeruję założyć sobie tu konto, jako zarejestrowany Czytelnik, będziemy mogli poprzez priv dyskutować do woli, ale to sugestia. Nawet komentarze ukażą się szybciej i dostaniesz powiadomienia o nowych opowiadaniach ulubionych Autorów.
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za komentarz.
@jamer106 Nie wiem czy chce czytać remastered.
Ta wersja pomimo jak to ujęli poprzednicy w komentarzach „ma błędy” moim zdaniem ma właśnie taki urok opowieści, którą się chce wysłuchać opowiadaną, czując się tak jakby coraz bardziej ten świat był przed naszymi oczami.
Podoba mi się mimo wszystko ta prostota…
Agnieszka wf-istka, Sebastian o kręconych włosach, gdy trochę urosły mają swój urok…
Im dalej jestem w Twoich opowiadaniach tym bardziej mi się w głowie układa ten świat i to wszystko… Mam ogromne wrażenie, że to mimo wszystko składa w całość - Sebastian, Radek, Agnieszka, Lidia, Laura - pojawiają się to tu to tam….
Mam wrażenie, że pomimo różnorodności daje moi to szerszą wizje, w którą jednak pozwalasz zajrzeć 😉
Pozdrawiam i pamiętaj - nic nas nie zatrzymuje tylko my sami 😉
@jamer106 ten cykl ma duszę… dlatego napisałam, że brylant - nie każdy patrzy tylko na styl i przecinki 😉
Sama nie umiem pisać wiec przede wszystkim podziwiam 🙂
Jak mi radzisz tak uczynię - zajrzę do tego cyklu wskazanego przez Ciebie przygotowana jak wskazujesz 😉
A tak serio po tej dawcę uczuć i myśli obecnie skacze po Twoich mniejszych formach i krótszych tekstach żeby zapoznać się też z nimi 🙂
Na poważnie się zastanawiałam i jakby ktoś powiedział mi, że cykl ten konkretny zmienił się w książkę - to podejrzewam, że stałabym po nią w księgarni i polecała ludziom przeczytanie… ale jak wiadomo to moje subiektywne uczucia 😉
@W
Jest brylantem - no pojechałaś kobieto mi nieźle. Nie, nie jest brylantem, w kwestii fabuły jest bardzo dobre, w kwestii warsztatu jest dostateczne, co sumarycznie daje ocenę 4.
Usmiercilem Radka i dwa psy, za co grono Czytelników mnie przeklęło, z @Sensheiem na czele, ale fabuła się podobała, na jest spora grupa, która twierdzi że Foxtrot 01 to najlepszy mój wytwór, lecz są też głosy że wali z niego patosem, aż przykro.
Nie Ty jedna płakałas, na Lol24 przyznało się do tego kilku facetów i to w poważnym wieku.
Jeżeli zmieniłaś przez to postrzeganie świata i coś dobrego w Tobie obudziłem, to nie ma dla mnie lepszej zapłaty, teraz ja mam mokro w kącikach oczu czytając taki komentarz.
Dlaczego o przewodnikach psów? Bo to cisi bohaterowie, tam widać to porozumienie zwierząt z człowiekiem, a po drugie na temat zwykłych strażaków to filmów i opowiadań sporo, miałbym klonować Backdrafta?
Zapraszam pod kolejne opowiadania, nieśmiało polecam Bałtyckiego Rybaka Dusz, ale ostrzegam, dwie paczki husteczek minimum przygotuj.
Dziękuję za komentarz i pozdrawiam serdecznie.
@XXX_Lord nigdy nie bałam się jazdy na rowerze 😉 ale fakt, że to co w głowie nie zawsze po przejściu na papier spełnia narzucone z góry oczekiwania daje mi hamulce, które powodują, że mam świadomość o swoich brakach.
Jak widzisz nawet powyższe zdanie dla niektórych może być bez sensu 🙂
Dzięki za miłe słowa…
Jak byłam x lat młodsza próbowałam wszystkiego - malowania, pisania, śpiewania oraz innych… W każdej z tych rzeczy byłam średnia - dosłownie. Szlam dalej z kolejnego na kolejny szukając i szukając, ale nadal nie widziałam… Nie olśniło mnie - „Tak to jest to w czym jestem świetna, to będę rozwijać bo jest potencjał”.
Z czasem człowiek porzuca to w czym nie jest dobry i idzie dalej i dalej…
Moim zdaniem sama świadomość swoich braków tak nie boli w życiu jeśli ma się jakąś inną pasje lub cel do spełnienia.
Zaraz z tego wyjdzie przydługi monolog więc kończę.
Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując
się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.
Pliki cookies i polityka prywatności
Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich
danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych
parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.
Agnessa Novvak · 14 godzin temu · "Spalam się"
@Wja - mimo że ja pewne niedociągnięcia w tekście widzę (patrz poprzednie komentarze), to akurat tutaj zgodzę się z @XXXLordem. Owszem, niby wszystko o wszystkich wiedzieli, tylko to wynikało z "ktoś coś widział, ktoś coś słyszał, ktoś coś komuś powiedział", tylko zwykle na plotkach się kończyło. Dzisiaj masz w kieszeni niezły sprzęt szpiegowski i możesz nagrać każdego nawet z odległości, a wtedy? Przecież nikt nie biegał z aparatem czy dyktafonem. Jasne - nawet plotka potrafiła mieć konkretną siłę rażenia, ale na plotkach się zazwyczaj kończyło.
Mam też wrażenie (choć mocno subiektywne), że obecnie pewne rzeczy traktuje się poważniej, a na pewno bardziej prawdopodobnie. Wtedy pierwszą reakcją na podejrznie romansu nauczycielki z uczniem byłoby święte oburzenie (a przynajmniej ze strony rodziców, grona nauczycielskiego i innych poważnych person, bo koledzy raczej gratulowaliby jurności 😉 ), ale już po chwili ci sami oburzeni stwierdziliby "eee, niemożliwe". Dziś bardzo wątpię.
XXX_Lord · 14 godzin temu · "Spalam się"
@W_ja
A wiesz, że pisząc też o tym myślałem. O plotkach, podejrzeniach. I o ile w obecnych czasach, czy nawet dekadę temu podobną historię spuściłbym w kiblu, określając ją jako nierealną bajkę (idę o zakład, że zaraz wjechałyby fotki na mediach społecznościowych albo wulgarne zdjęcia obojga, przerabiane przez AI), o tyle 30 lat temu sytuacja wyglądała "trochę" inaczej, przynajmniej w tych kręgach, w których się obracałem, i żeby nie było, chodziłem do zwykłego, państwowego, warszawskiego liceum.
Ciężko wyobrazić mi sobie udokumentowanie romansu obojga przez innych licealistów (o komórkach można było pomarzyć, zresztą przypominały bardziej enerdowskie kalkulatory, niż obecne smartfony, a przydatnych funkcji miały dzwonienie i SMS-y), kto przy zdrowych zmysłach nosił ze sobą aparat fotograficzny do szkoły? A i ludzie byli mniej jacyś mniej wścibscy i zawistni (wiem, brzmię jak boomer 😜).
Prawie dekadę temu przeczytałem tu "Szkołę na peryferiach" @CichegoPisarza. Bardzo dobre opowiadanie, w którym właśnie podniesiona przez Ciebie kwestia mi zgrzytała. W obecnych czasach "schowanie się" przed ciekawskimi oczami tłumu wymaga umiejętności agenta wywiadu/kontrwywiadu, zdjęcie da się zrobić prawie wszystkim, co mamy pod ręką, a we wspomnianej historii szkoła zamieniła się w jedno wielkie pole romansu i seksu, co było nierealne.
Wydaje mi się (a oczywiście mogę się mylić, bo wszechwiedzący nie jestem), że 30 lat temu łatwiej było ukryć się z uczuciami i "nielegalnym" romansem, niż teraz, stąd nie do końca zgodzę się z tym, że romans zostałby szybko odkryty, a Beata z Michałem trafiliby pod publiczny pręgierz.
Chyba, że masz przykłady z tamtej epoki, świadczące na moją niekorzyść, chętnie wysłucham 😉
P.S.
Tak na koniec wykoncypowałem, że kobiety są mimo wszystko dużo bardziej ostrożne w takich sytuacjach, niż faceci i gdyby zamienić płeć bohaterów (nauczyciel - mężczyzna, uczeń - kobieta), na bank by to wypłynęło, bo rzeczony wuefista wystrzelałby się np. przed kolegami. Tutaj Beatka od początku trzymała Michała w ryzach, a i on sam był nad wiek dojrzały, stąd udało im się utrzymać uczucia w tajemnicy przed wszystkimi.
Dzięki za komentarz i fajny temat do dyskusji 🙂
Również pozdrawiam.
W_ja · 17 godzin temu · "Spalam się"
Ten tekst czytałam już kilka razy drogi @Lordzie… I w pierwotnej wersji jak i tej nigdy nie znalazłam czegoś co można byłoby ocenić źle 😉
Wcześniej nie napisałam jednak komentarza, bo obserwowałam co się z tego rozwinie po jakże ciekawych komentarzach innych…
Patrząc na relacje uczeń- nauczyciel wiele takich dawniej jak i dziś…
Rozśmieszył mnie tekst pod tytułem „że nikt nie wiedział” z komentarzy. Zazwyczaj wszyscy o wszystkich wiedzą w takich społecznościach jakimi jest szkoła 😉 Tylko niektórzy w takich relacjach myślą, że udało się, nikt nie wie itp.
Pół szkoły plotkowało i plotkuje o tego typu rzeczach… - WF-istach obmacujących dziewczyny w kantorku, nauczycielach podpijających co nie co to tu, to tam nie wytrzymujących presji…
Wybacz, że nie napisze peanów jaki ten tekst jest dobry, ale Ty sam w przecież już wiesz…
Pozdrawiam
W_ja · 17 godzin temu · "Spalam się"
Mój komentarz przepadł… dodam jeszcze raz 😉
jamer106 · 21 godzin temu · "Lubieżnicy (III)"
Serdecznie dziękuje za komentarze.
@W_ja - jeżeli po przeczytaniu serii, opowiadanie pozostawiło pytania co ja bym zrobiła na jej miejscu, to osiągnąłem zamierzony cel i lampkę zacnego trunku w literatce (tak @Anonie z literatem mam tyle wspólnego że z owych literatek trunek konsumuje) sobie walnę.
Zgadzam się z @Agnessą, jesteśmy w stanie poświęcić wiele, szczególnie w tych czasach, gdzie jest pogoń za pieniądzem, lepszym statusem życia. Poświęcić bliskich, swoją godność i honor ( jakże ten ostatni wyraz ostatnimi czasy stracił, gdy szumowiny zaczęły sobie nim gębę wycierać).
@Anonie, przeanalizowałem Twój nick i gdy przemieści się litery w odpowiedni sposób wychodzi Onan, a kimże ów był i czy zasłynął właśnie w czasach faryzeuszów, łatwo można w czelusciach neta wygrzebać, tak że w kwestii walenia konia ...
@Hart - wielki dzięki, ale z tym oceanem i wieszczem to przesadziłeś. Pisarczyk II klasy z powiatowej dziury. Błędy pewnie są, postaram się je wychwycić i poprawić, ale zawsze tak jest że inni dostrzegą je szybciej niż autor, który enty raz tekst czyta i zlewa mu się on juz w całość.
Miałem dylemat pisząc zakończenie, cholerny, bo bałem się że przedobrze z opisem orgii i uderzę w stereotyp że kobiety lubią seks grupowy ( co nie jest prawdziwe, przynajmniej dla większości z nich -moje zdanie). Dlatego owa hiszpanska mucha, żeby wypośrodkować, złagodzić odbiór, choć patrząc na większość opowiadań w Poczekalni i na Głównej to właśnie tematy zdrady kontrolowanej, seksu z wieloma partnerami, kaziorodztwa królują, jakby to były zachowania normalne i dla większośći akceptowalne, chętnie realizowane. Dlatego ciekawi mnie Wasz odbiór, szczególnie kobiet, bo męski punkt widzenia znam.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
Agnessa Novvak · 22 godziny temu · "Lubieżnicy (III)"
Dużo, duuużo więcej, niż się nam wydaje. Zwłaszcza gdy cierpimy na permanentny deficyt niespełnionych marzeń i zaczniemy usilnie dążyć do ich realizacji za wszelką cenę, bo co złego może się stać, prawda? Prawda? Otóż może i to bardzo wiele. A wciąż mówię tylko o marzeniach natury erotycznej w rodzaju "mam ochotę na wielokąt", a nie na przykład "zacznę sprowadzać cukier puder z Kolumbii" 😉
Diabełwgłowie · 1 dzień temu · "Koło fortuny"
@W_ja, dzięki. To trochę inne opowiadanie, niż pozostałe. Chyba sam przeczytam, bo trochę o nim zapomniałem. 😉
Hart61 · 1 dzień temu · "Lubieżnicy (III)"
@jamer106. No to wpłynąłeś na wielki przestwór oceanu. Jak pisał kiedyś nasz wieszcz narodowy. Nie żebym to porównywał ale skojarzenie takie. Opowiadanie bardzo dobrze oddaje te klimaty które tak bardzo budowały nasze lata młodości. Rzeczywistość i oryginalność w pigułce. Co do części erotycznej bardzo rozbudowana i spójna. Dajesz tu do wiwatu muszę przyznać. Całość bardzo miło się czyta mam oczywiście na myśli wszystkie trzy części. Lubię ten klimat i to w jaki sposób widzisz tamtą rzeczywistość. Zresztą znasz już mnie to wiesz co o tym myślę. A tak poza tym masz kilka błędów w tekście co pewnie poprawiasz reszta jak zwykle utrzymana w idealnych proporcjach. Pozdrawiam 😉
Anon · 1 dzień temu · "Lubieżnicy (III)"
I tym tekstem pokazujesz Jamek, że Tobie tylko pupy w głowie i walenie konia. Weź stań w prawdzie i przynajmniej nie zgrywaj literata faryzeuszku.
W_ja · 1 dzień temu · "Koło fortuny"
Niezły tekst i chyba już czytam go któryś raz…
Jakoś ostrzeżenia mnie nie odstraszyły 🙂
Dzięki
Pawel_rumpel · 1 dzień temu · "Kostka"
@W_ja Dziękuję za Twój głos i poświęcony czas. 🙂 Myślę, że mówienie w związku, a nawet opowiadanie, nie jest dziwne. Zresztą ta strona na "drugie imię" może mieć: nic nie jest dziwne. A historia oczywiście jest niemal prawdziwa🙂. Dobrego czytania.
W_ja · 1 dzień temu · "Lubieżnicy (III)" ·
Zaczęłam pisać komentarz i strona mi się odświeżyła.
Nie wiem czy zaczynać od początku czy po prostu skrócić do kilku słów.
Kilku rzeczy się nie spodziewałam - czytaj mucha.
Kilku spodziewałam - opieka nad Anią po i zlanie Włodka plus to, że ukończy dziewczyna te studia…
Wiele poświęciła żeby zdobyć to co potrzebowała, bo jednak to nie była do końca dla niej prosta sytuacja…
Wiem, że fikcja literacka fikcją literacką, ale powstaje pytanie co my jesteśmy w stanie zrobić dla własnych marzeń.
Tak wiem powtarzam się bo już takie pytanie stawiałam po przeczytaniu wcześniejszych części.
Lubie tego typu historie dające w sumie przemyśleń - jak my byśmy zrobili będąc na jej miejscu…
A zresztą tu nie do końca jest powiedziane, że ona tego na koniec chciała - bo jednak dostać afrodyzjak pobudzający, na który nijak nie ma się wpływu… No cóż…
Dzięki za dokończenie tego @jamer106
W_ja · 2 dni temu · "Światło pochodni (IV). Alaina"
@jamer106 nie martw się @Lord jako dobry gospodarz raczej krzywdy Ci tu nie zrobi 😉
A tak na serio to jego teksty znam od lat, bo tu zaglądam raz na jakiś czas…
Konta nigdy nie miałam wcześniej, bo tak jakoś wyszło - zawsze myślałam, że jest dla tych co piszą a nie tych co połykają słowa i teksty 🙂
Co do tego co napisałam o Twoim cyklu jako brylancie - to moje wewnętrze przekonanie oraz zdanie - nie masz co liczyć, że je zmienię bo uparta ze mnie sztuka 😉
Lorda szanuje za jego teksty i zdarzało mi się go już komentować i wpadać z dyskusją co sam może potwierdzić 🙂
Ten cykl „Światło…” mi leży na sercu bo również dał mi wiele do przemyślenia i pozwolił na retrospekcje - weszły pytania o to czy w życiu celowo lub nieumyślnie kogoś swoją osobą lub czynami mogłam skrzywdzić…
Dzięki i pozdrawiam, W.
jamer106 · 2 dni temu · "Lubieżnicy (II)"
@W_ja
3 część została opublikowana na Lol24
Jutro dopiescze tekst i wysyłam do moderacji.
Pozdrawiam.
W_ja · 2 dni temu · "Lubieżnicy (II)"
@jamer106 będę może nudna powtarzając za innymi „Kiedy?”
Jestem ciekawa losu tej dziewczyny - robi co musi, aby spełnić marzenia - każdy ocenia to po swojemu…
Z drugiej strony zaś pojawia się pytanie - co by każdy z nas zrobił, aby swoje marzenia spełnić?
Będę czekać na kontynuacje a wiem, że dużo projektów rozwijasz 🙂
Hakdak · 2 dni temu · "Iza i Tomek (XVIII). Historia zatacza koło"
Ale wszyscy zamarliśmy w oczekiwaniu ...
Tejot · 2 dni temu · "Kolekcjonerka"
@W_ja
Dzięki za dobre słowo. Życie ma to do siebie, że z reguły pisze najciekawsze scenariusze, często takie, które nie miałby szans realizacji w żadnym Holywoodzie (bo to zbyt nieprawdopodobne) i to jest chyba w nim najciekawsze i najpiękniejsze.
„człowiek patrząc na pewność siebie i cechy, których się nie ma czasem się zastanawia jak to jest być na i ich miejscu” - czasem warto wyjść ze swojej strefy komfortu i spróbować, można się o sobie samym bardzo ciekawych rzeczy dowiedzieć.
Pozdrawiam
Tejot
W_ja · 3 dni temu · "Rescuer (IV) "Ola""
Konto już jest 🙂
W_ja · 3 dni temu · "Kostka"
Przykuła mnie ta historia, bo znam takich, którzy rzeczywiście się widząc rzadko, tylko o tym myślą co Ty opisałeś… U Ciebie to idzie dalej pokazując jak ten związek zaczyna się rodzić w więcej i głębiej - co jest naprawdę przyjemnym zaskoczeniem.
Zastanawiam się czasem czy rzeczywiście to takie dziwne jak ktoś lubi mówić a inny tego słuchać - przecież dla wielu to niesie dodatkową przyjemność…
Pozdrawiam i dziękuję, W.
W_ja · 3 dni temu · "Kolekcjonerka"
No i znów przedstawiasz życiowe sytuacje… Naprawdę lubię Cię czytać.
Anka jak to Anka - postać dość szczególna, ale i bezkompromisowa…
Spotyka się takich ludzi na swojej drodze dość często - człowiek patrząc na pewność siebie i cechy, których się nie ma czasem się zastanawia jak to jest być na i ich miejscu 🙂
Pozdrowienia i czekam na dalsze teksy, W.
jamer106 · 3 dni temu · "Światło pochodni (IV). Alaina"
@W_ja
Że @Lord mnie przeklnie, to dobrze wiem. Primo - za to że tu piszę, pod jego opowiadaniem, a secundo za nazwaniem mojej serii brylantem, bo gdybyś wpadła w jego niektóre dzieła, to moje spadają do poziomu prostego kamienia, albo i niżej. Polecam "spalam się" - perełeczkę w koronie owego, a "Króliczek" no to poezja, ale "Spalam się" traktuję jako kwintesencję owego Autora, któremu jam nie godzien rzemyka u sandała....
Polecam @Agnessę i jej kultowe dzieła, jakie, podpowiadał nie będę, ale mnie kupiła a którymi? Poszukaj w komentarzach. @MikeEcho - polecam, no i @Sensheim - coś fajnego , jego seria "sprawa Laury K" to brylant, a i "replay" i "suzi" to perełeczki. Tu masz brylanty, a nie @jamera radosną twórczość.
Cieszy mnie że założyłaś konto. Do zobaczenia na priv
W_ja · 3 dni temu · "Światło pochodni (IV). Alaina"
No to konto założone - mam nadzieje, że bez publikacji też można je mieć 🙂
Szczerze nie przeczytałam regulaminu 🙂
Będę czekać na Twój tekst 🙂
XXX_Lord · 3 dni temu · "Światło pochodni (IV). Alaina"
"To jest info na sobotnią noc, trzeba walnąć kielonka, że coś będzie świeżego."
Słuszna koncepcja, może sam coś chlapnę przed zasiądnięciem do klawiatury 😁
"Zmartwiony jestem tylko że krótkie (rozumiem, że tak na dwie godziny czytania). I czy akcja toczyć się będzie w pociągu?"
Z tym "krótkim" to nie jestem pewien, jak wyjdzie finalnie, bo często koncepcja koncepcją, a losy bohaterów stają się rozpasane, jak kiecka żony sołtysa na lokalnej potańcówce i zamiast 1h mamy prawie 4h (patrz nieśmiertelne "Spalam się", a i z przeszłości kilka przykładów bym znalazł), więc nie martw się, drogi Jamerze. Moje gadanie to jedno, a skończy się pewnie jak zawsze (czyli kilometrowym tasiemcem).
I nic więcej nie napiszę, bo i tak już powiedziałem za dużo (tytuł) 😉
Również pozdrawiam.
jamer106 · 3 dni temu · "Światło pochodni (IV). Alaina"
@XXX_Lord
" to nie będzie dłużyzna, jeśli nie nastąpi apokalipsa w najbliższym tygodniu, do świąt powinienem opublikować. Na zajawkę - tytuł "Baltica Express". " - @Jamer się cieszyć i czekać na nowe @Lorda opowiadanie. Bardzo cieszyć i bardzo czekać. To jest info na sobotnią noc, trzeba walnąć kielonka, że coś będzie świeżego. Zmartwiony jestem tylko że krótkie (rozumiem, że tak na dwie godziny czytania). I czy akcja toczyć się będzie w pociągu?
Pozdrawiam.
XXX_Lord · 3 dni temu · "Światło pochodni (IV). Alaina" ·
@W
"W każdej z tych rzeczy byłam średnia - dosłownie. Szlam dalej z kolejnego na kolejny szukając i szukając, ale nadal nie widziałam… Nie olśniło mnie - „Tak to jest to w czym jestem świetna, to będę rozwijać bo jest potencjał”.
Z czasem człowiek porzuca to w czym nie jest dobry i idzie dalej i dalej…"
Ponad dwadzieścia lat temu napisałem pierwsze opowiadanie, do szuflady, "Ekipę Remontową", która gdzieś tam może w otchłaniach Internetu jeszcze wisi i schowałem je na 10 lat. Wyciągnąłem po dekadzie, lekko doszlifowałem (moim mniemaniu było doskonałe 😜), opublikowałem i... przekonałem się, w jakiej d.pie są umiejętności pisarskie XXX_Lorda 😜 Mimo to pisałem dalej i udało się z koszmarnych pornopotworków, sięgających dna Poczekalni, które początkowo kleciłem, stworzyć coś na kształt uniwersum z grupą bohaterów, które nawet się ludziom podoba, plus kilka innych treści, więc chyba coś tam się udało 😉
Dlaczego o tym piszę? Fakt, że ileś tam lat temu nie miałaś odpowiednich skilli (posłużę się korpobełkotem), nie oznacza, że teraz ich Tobie zabraknie. Ludzie dojrzewają, łapią doświadczenie z różnych obszarów i zdarza się, że odkrywają w sobie umiejętności, o których dekadę czy wcześniej nie mieli pojęcia.
Popieram apel Jamera z komentarza pod jego historią w kontekście założenia konta. Dyskusja zaczyna zjeżdżać w kierunku poza opowiadanie i możnaby śmiało kontynuować ją na priv.
P.S.
Odnośnie nowego opowiadania 😉 Mam gotowy pomysł oraz przygotowany już, jeszcze czysty plik w smartfonie do pisania. Dzisiaj wieczorem chcę zacząć - to nie będzie dłużyzna, jeśli nie nastąpi apokalipsa w najbliższym tygodniu, do świąt powinienem opublikować. Na zajawkę - tytuł "Baltica Express". Na razie roboczy, ale podoba mi się i jeśli w trakcie pisania nie wpadnę na nowy = zostanie 🙂
Pozdrawiam.
jamer106 · 3 dni temu · "Rescuer (IV) "Ola""
Opowiadanie to warstwa fabularna i warsztatowa. Gdy nie fabuły, lub jest miałka, nijaka, to mamy ciąg logicznie układających się znaków nie przenoszących akcji
Taką papkę. Gdy jest dobra fabuła, a warsztat kuleje to serwujemy Czytelnikom wykwintne danie na kawałku gazety lub papierowej tacce, przez co całość wygląda nieapetycznie i jest to nieszanowanie owych, a macie, jedzcie i nie dyskutujcie, wszak bebechy napasiecie.
Moje krótsze opowiadania, pewnie Cię rozczarują, choć zaraz @Agnessa zdzierży mnie w ten stary łeb, bo nieraz twierdziła że owe mi wychodzą, tylko traktuje je jak 2 gatunek i się nie przykładam.
To moje odczucie, Czytelnicy mogą mieć inne.
Dlaczego sugeruję ten cykl, a nie np lubieznikow, no jest podobny do Rescuera, powiem więcej, dla mnie lepszy, a kontynuacja jego trwa do dzisiaj (tak mnie prosili wierni Czytelnicy z lol24, że uległem i popłynąłem z 25 odcinkami)
Z Resuerem stanąłem pod ścianą bo akcja kończy się w 2025 roku, aczkolwiek teraz mam bufor czasowy i pomysł na kontynuację, ale to daaaaleka przyszłość nim z tym ruszę.
Dajcie ludzie spokój z wydaniem książkowym, ani ja literat, ani znany influ, czy inny popapraniec z YT lub srajtoka. Amator pisarczyk 2 klasy z powiatowej mieściny.
Sugeruję założyć sobie tu konto, jako zarejestrowany Czytelnik, będziemy mogli poprzez priv dyskutować do woli, ale to sugestia. Nawet komentarze ukażą się szybciej i dostaniesz powiadomienia o nowych opowiadaniach ulubionych Autorów.
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za komentarz.
W · 3 dni temu · "Utulnia"
@jamer106 Nie wiem czy chce czytać remastered.
Ta wersja pomimo jak to ujęli poprzednicy w komentarzach „ma błędy” moim zdaniem ma właśnie taki urok opowieści, którą się chce wysłuchać opowiadaną, czując się tak jakby coraz bardziej ten świat był przed naszymi oczami.
Podoba mi się mimo wszystko ta prostota…
Agnieszka wf-istka, Sebastian o kręconych włosach, gdy trochę urosły mają swój urok…
Im dalej jestem w Twoich opowiadaniach tym bardziej mi się w głowie układa ten świat i to wszystko… Mam ogromne wrażenie, że to mimo wszystko składa w całość - Sebastian, Radek, Agnieszka, Lidia, Laura - pojawiają się to tu to tam….
Mam wrażenie, że pomimo różnorodności daje moi to szerszą wizje, w którą jednak pozwalasz zajrzeć 😉
Pozdrawiam i pamiętaj - nic nas nie zatrzymuje tylko my sami 😉
W · 3 dni temu · "Rescuer (IV) "Ola""
@jamer106 ten cykl ma duszę… dlatego napisałam, że brylant - nie każdy patrzy tylko na styl i przecinki 😉
Sama nie umiem pisać wiec przede wszystkim podziwiam 🙂
Jak mi radzisz tak uczynię - zajrzę do tego cyklu wskazanego przez Ciebie przygotowana jak wskazujesz 😉
A tak serio po tej dawcę uczuć i myśli obecnie skacze po Twoich mniejszych formach i krótszych tekstach żeby zapoznać się też z nimi 🙂
Na poważnie się zastanawiałam i jakby ktoś powiedział mi, że cykl ten konkretny zmienił się w książkę - to podejrzewam, że stałabym po nią w księgarni i polecała ludziom przeczytanie… ale jak wiadomo to moje subiektywne uczucia 😉
jamer106 · 3 dni temu · "Rescuer (IV) "Ola""
@W
Jest brylantem - no pojechałaś kobieto mi nieźle. Nie, nie jest brylantem, w kwestii fabuły jest bardzo dobre, w kwestii warsztatu jest dostateczne, co sumarycznie daje ocenę 4.
Usmiercilem Radka i dwa psy, za co grono Czytelników mnie przeklęło, z @Sensheiem na czele, ale fabuła się podobała, na jest spora grupa, która twierdzi że Foxtrot 01 to najlepszy mój wytwór, lecz są też głosy że wali z niego patosem, aż przykro.
Nie Ty jedna płakałas, na Lol24 przyznało się do tego kilku facetów i to w poważnym wieku.
Jeżeli zmieniłaś przez to postrzeganie świata i coś dobrego w Tobie obudziłem, to nie ma dla mnie lepszej zapłaty, teraz ja mam mokro w kącikach oczu czytając taki komentarz.
Dlaczego o przewodnikach psów? Bo to cisi bohaterowie, tam widać to porozumienie zwierząt z człowiekiem, a po drugie na temat zwykłych strażaków to filmów i opowiadań sporo, miałbym klonować Backdrafta?
Zapraszam pod kolejne opowiadania, nieśmiało polecam Bałtyckiego Rybaka Dusz, ale ostrzegam, dwie paczki husteczek minimum przygotuj.
Dziękuję za komentarz i pozdrawiam serdecznie.
W · 4 dni temu · "Światło pochodni (IV). Alaina"
@XXX_Lord nigdy nie bałam się jazdy na rowerze 😉 ale fakt, że to co w głowie nie zawsze po przejściu na papier spełnia narzucone z góry oczekiwania daje mi hamulce, które powodują, że mam świadomość o swoich brakach.
Jak widzisz nawet powyższe zdanie dla niektórych może być bez sensu 🙂
Dzięki za miłe słowa…
Jak byłam x lat młodsza próbowałam wszystkiego - malowania, pisania, śpiewania oraz innych… W każdej z tych rzeczy byłam średnia - dosłownie. Szlam dalej z kolejnego na kolejny szukając i szukając, ale nadal nie widziałam… Nie olśniło mnie - „Tak to jest to w czym jestem świetna, to będę rozwijać bo jest potencjał”.
Z czasem człowiek porzuca to w czym nie jest dobry i idzie dalej i dalej…
Moim zdaniem sama świadomość swoich braków tak nie boli w życiu jeśli ma się jakąś inną pasje lub cel do spełnienia.
Zaraz z tego wyjdzie przydługi monolog więc kończę.
Dziękuję Ci jeszcze raz i czekam 😉
Prima aprilis, czyli niespodzianki chodzą parami…
Prima aprilis, czyli niespodzianki chodzą parami…
Lubieżnicy (III)
Wilczyca (IX-X)
Przebudzona (VII-IX)
Kolekcjonerka
Wilczyca (VIII)
Króliczek (remastered)
Wsi spokojna... (II) "Klechy"
Kostka