@StagNVixen A właśnie dziś zajrzałem na portal i mam dobrą wiadomość. Przez weekend dopieszczę tekst i może w sobotę lub w niedzielę pójdzie do publikacji. Jeszcze odrobinę cierpliwości.
Tekst o którym, można pisać więcej niż on sam zajmuje miejsce. O miłości, która polega na dawaniu. O miłości, która nie umie brać. O miłości chce być wsparciem ale nie umie być obciążeniem. O starzeniu się i odchodzeniu. O znajdowaniu nowej formuły dla związku w którym już nie jesteśmy młodzi, sprawni i piękni.
Siadam przed klawiaturą i nic nie umiem napisać.
Dziękuję za opowiadanie.
Dlaczego mi to pachnie Jagodą i Szczypiorem… zawsze te trawy z nimi będą chyba się kojarzyć 🙂
Dzięki za kolejny kawałek dający do myślenia. Wiele jest sytuacji w życiu, gdy sami siebie w głowie pytamy czy jestem… byłam szczęśliwa…
Gdzie to się skończy i jak - to pytania o codzienność nieznaną.
Ty jak zawsze postawiłeś w tym pytaniu miłość i parę jako przemyślenia jak może wyglądać perspektywa dość swoista a zarazem nie do końca jasna
@Jamer106
Dziękuję, tak po prostu. Ma Tejot świadomość, że to tekst być może nawet nie całkiem przystający do profilu Pokątnych, tym bardziej pozytywny odbiór cieszy.
Ps.
„Miłość to powolne zabijanie samego siebie, dla tej drugiej osoby.”
Nie chcę rozpoczynać filozoficznej dyskusji, ale z takim postawieniem sprawy Tejot się zgodzić nie może. Miłość nigdy nie „zabija”, miłość pozwala żyć naprawdę.
Wreszcie Tejot wziął i siadł i przeczytał... i jak przeczytał, to wstać nie może. @XXXLordzie ty mnie na prawdę w kompleksy wpędzasz i mówię to nie pierwszy raz.
Opowiadanie jest tak klimatycznie i sugestywnie napisane, że nie trzeba wiele by usłyszeć stukot kół, dźwięki nagrań, ba nawet poczuć smrodek dziadka.
Tekst, który zapada głęboko w świadomości. Minimum słów, maksimum przekazu. Niedopowiedziane, ale wiemy o co chodzi.
Miłość to powolne zabijanie samego siebie, dla tej drugiej osoby.
@Hart61
Czy może autor usłyszeć coś piękniejszego ponad to, że ktoś nie tylko przeczytał, zrozumiał czy przeanalizował, ale przede wszystkim poczuł? Chyba nie. Tejot chyli łeb w pokorze i serdecznie dziękuje.
Wielkie i zarazem smutne jest to Tojetowe kochanie. Ale kochanie musi być takie do końca. Żeby poczuć. Żeby nie żałować że czegoś się nie przeżyło. Kochanie to przede wszystkim dawanie, bo jeżeli tylko bierzemy to nie ma w tym kochania. Piękne i poruszające jest Twoje kochanie
@Agnessa_Novvak zaczynając od rzeczy technicznych: istotnie, chyba źle odmieniłam to słowo. Poprawię!
Co do reszty: serdecznie dziękuję za tak miłe słowa! Zgrabnie ujęłaś to, jaka mi filozofia przyświeca podczas pisania tekstów. Preferuję styl fantastykę w jej "pierwotnym wydaniu", gdzie logika świata przedstawionego jest równie ważna, a niekiedy nawet ważniejsza, niż sama akcja.
Kolejne teksty powstają, łączę stare wątki, przelewam je w płynną całość. A przy okazji mała ciekawostka: pierwotnie Rocheforta w ogóle w tym rozdziale miało nie być. Uznałam jednak, że takie wprowadzenie go jest dużo, dużo ciekawsze i lepiej rzutuje na całość, niż w pierwotnej wersji.
@Tejot w końcu nie samym seksem człowiek żyje! Wampir, jak widać, też nie :> Bardzo dziękuję za wsparcie!
@Agnessa_Novvak ja nie mówię że to wina portalu to raczej cos nie zadziałało przy zmianie sprzętu z systemu na system bo gdy wróciłem do starego systemu to odzyskałem stare konto .pozdrawiam
Wracając do kwestii fabularnych, to zacznę od ujawnienia pewnej pokątnej tajemnicy 😉 Mianowicie @Nadalia podpytała mnie prywatnie, w jaki sposób powinna dzielić kolejne rozdziały pozbawione scen rozbieranych. Przyznaję, że mam z tym całkiem spory problem, ponieważ:
- z jednej strony jesteśmy przecież w miejscu, w którym wszystko kręci się dokoła erotyki. Niby dość szeroko rozumianej, bo mamy tu miejsce i na ostre porno, i tęskne spojrzenia (patrzę na Ciebie, @Tejocie, choć niekoniecznie tęsknie 😉 ), ale jednak,
- z drugiej i ja miewam problemy z zachowaniem wzajemnego stosunku seksów do nieseksów i nieraz bohaterowie zaczynają robić, co im się żywnie podoba, nie zwracając zupełnie uwagi na ramy, jakich powinni się trzymać,
- po trzecie (i nie ostatnie, jednak na tym poprzestanę), o ile tartak dla tartaku rzadko kiedy bywa dobrym pomysłem, o tyle niejednokrotnie długie fragmenty rozmów między bohaterami bywają gadaniem dla gadania, a opisy służą co najwyżej do przemycania własnych, zwykle nieobchodzących nikogo poza samymi autor(k)ami poglądów. I później czytamy kolejny akapit, czytamy i coraz niecierpliwiej czekamy jak w tym memie "ruchacie się wreszcie?" 😛
Do tego dochodzi świat, w jakim dzieje się akcja. Bardzo rzadko - co mnie po prawdzie mocno zaskakuje - autorzy decydują się na stworzenie własnego, a jeśli tak, zazwyczaj ograniczają się do absolutnego minimum. Czyli niby mamy wampiry / smoki i gołe baby* / dzidy laserowe* / historię alternatywną / łotewer, ale takie na poziomie wybitnie niskobudżetowego cosplayu (cosplaya?). A że tandetna dekoracja straszy dziurami, cały szkielet świata trzyma się na taśmie klejącej, a bohaterowie co krok robią kurtyzanę z logiki, to nieważne - krew się leje, elfy biegają, stężenie gołych cycków się zgadza, po gnoma drążyć temat?
@Nadalia natomiast idzie pod prąd tej tandecie i przedstawia nam całe uniwersum, wraz z panującymi w nim zasadami fizycznymi, relacjami społecznymi, zależnością polityczną, a nawet bardzo konkretnymi aspektami techniczno-finansowo-cywilizacyjnymi (czy jakkolwiek ich nie nazwać). W skrócie: nie działa to tak, że bohater ma wspomnianą dzidę laserową, strzela z niej, smok dostaje między jaja, można się rozejść. O nie, nie. On najpierw musi dostać pozwolenie na używanie tejże dzidy, później na nią zarobić, kupić, nauczyć się jej budowy (przeddzisie, śróddzidzie, zadzizie*) i używania w Państwowej Akademii Strzelania z Dzidy, zapamiętać, że do smoka zielonego strzelamy, ale do różowego nie, bo grozi za to obcięcie głowy przy samej dupie. Mało tego: w międzyczasie autorka serwuje nam jeszcze opis, ile śrubek ma dzida, dzięki czemu robi "jeb" i dlaczego do jej wyprodukowania jest potrzebny rzadki metal, sprowadzany z Krainy Latających Dildosów. Czyli masz rację, Elyaro, dzida to system* 😛
I tak, ktoś powie, że to nudy. Że jakby sobie chciał poczytać amatorskie światotwórstwo, to by sobie poszedł hdzie indziej, a w ogóle where cycky? Ja natomiast chylę czoła (i nie tylko) i doceniam. Nie tylko efekt ciężkiej światotwórczej pracy, nie tylko dbałość o jakość języka, ale przede wszystkim grandes cojones - choć w kontekście @Nadalii to raczej tetas - by w ogóle podjąć się czegoś takiego. Czekam na więcej. WINCYJ!
10/10 i nawet z tym nie dyskutujcie, bo z dzidy między oczy dostaniecie. Miedzy inne części ciała też możecie.
Powiedziałby Tejot, że mu kopara opadła do samej podłogi, tyle że ona już tam leży od lektury pierwszej części.
Zakrawa to na paradoks, ale nie może tejocina nie stwierdzić, że brak seksu jest jedną z najmocniejszych stron tej części, dzięki temu mamy bowiem czysty, brutalny political thriller i do tego podany w kapitalny sposób.
Ps.
Tejot nigdy specjalnym fanem klimatów okołowampirycznych nie był, ale chyba zacznie.
Na razie powiem krótko: jestem pod wrażeniem. Co najmniej tak dużym, jak zdolności magiczne, bezczelność oraz cycki Elyary razem wzięte 😛
Na temat fabuły, stylu i całej reszty jeszcze się rozpiszę, natomiast na razie mam dwie szybkie uwagi. Pierwsza:
niemieniał
Wiem, że "oniemieć" to jest raczej rzadkie słowo i trzeba nad nim usiąść i pomyśleć, ale czy to jest jego poprawna odmiana? I czy w ogóle występuje taka forma?
I druga: @XXXLordzie - nie musisz oczywiście być fanem ani tego typu wampiro-magio-fantasy-klimatów, ani stylowego rokokoka, niemniej przypatrz się, w jaki sposób @Nadalia konstruuje dialogi między postaciami, didaskalia, opisuje czynności oraz myśli, a później porównaj z tym, co zrobiłeś u siebie w "Baltica Express". I dlaczego tutaj czytelnik, pomimo znacznie bardziej pogmatwanej fabuły, na dodatek poprzeplatanej przydługimi techniczno-fantastycznymi opisami, nie gubi się w tym, co kto mówi, robi oraz myśli, a tam niestety tak. Uwierz, że nic na tym nie stracisz (a na pewno nie autorskiej dumy, rozumu i godności 😉 ), za to możesz sporo zyskać.
Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując
się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.
Pliki cookies i polityka prywatności
Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich
danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych
parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.
Jorg · 21 godzin temu · "Iza i Tomek (XIX)"
@koko dopieszczaj ile trzeba 😄
Jorg · 21 godzin temu · "Iza i Tomek (XIX)"
@StagNVixen witamy w klubie 😁👍
koko · 1 dzień temu · "Iza i Tomek (XIX)"
@StagNVixen A właśnie dziś zajrzałem na portal i mam dobrą wiadomość. Przez weekend dopieszczę tekst i może w sobotę lub w niedzielę pójdzie do publikacji. Jeszcze odrobinę cierpliwości.
StagNVixen · 2 dni temu · "Iza i Tomek (XIX)"
Przeczytałem wszystkie części, kilkukrotnie... cudowne!
Czekam grzecznie na więcej😉
Tejot · 3 dni temu · "Post mortem"
@Randomowy Czytelnik
Serdecznie dziękuję, za docenienie i komentarz.
Minionek · 4 dni temu · "Głębokie westchnienie (II) – plaża (alternatywne zakończenie)"
Jestem, chyba częściej i bardziej aktywnie...
Minionek · 4 dni temu · "Dwa małżeństwa (II)"
Bardzo dziękuję za ciepłe słowa, dawno tu nie zakładałem. Wznowie aktywność. Obiecuję.
Minionek · 4 dni temu · "Dwa małżeństwa (II)"
Doczeka się... mam pomysł zarysowany ale czasu brak, a nie chcę pisać w pośpiechu i bylejakości.
Minionek · 4 dni temu · "Mokra Włoszka (III)"
Ehhh tak wiele czasu upłynęło, temat zaparkowałem i leży, spisany na brudno... Obiecuję sobie, że serię w sposób elegancki zakończę. W tym roku.
Randomowy Czytelnik · 4 dni temu · "Post mortem"
Tekst o którym, można pisać więcej niż on sam zajmuje miejsce. O miłości, która polega na dawaniu. O miłości, która nie umie brać. O miłości chce być wsparciem ale nie umie być obciążeniem. O starzeniu się i odchodzeniu. O znajdowaniu nowej formuły dla związku w którym już nie jesteśmy młodzi, sprawni i piękni.
Siadam przed klawiaturą i nic nie umiem napisać.
Dziękuję za opowiadanie.
Tejot · 5 dni temu · "Post mortem"
"Dlaczego mi to pachnie Jagodą i Szczypiorem… zawsze te trawy z nimi będą chyba się kojarzyć 🙂"
@W_ja pewnie to efekt przesadnej "łąkowatości" Tejota, problem w tym, że ani łąki nie chcą wyjść z Tejota, ani Tejot za bardzo z łąki zejść.
A co do pytań i przemyśleń, seksy dla seksów są fajne, ale (zdaniem Tejota) seksy po coś, dla czegoś, przez coś, lub nawet dla kogoś, są ciekawsze.
W_ja · 6 dni temu · "Rodzinne grzechy: Wesele (III)"
No tak nie daj się prosić i napisz Poprawiny 😉
W_ja · 1 tydzień temu · "Post mortem"
Dlaczego mi to pachnie Jagodą i Szczypiorem… zawsze te trawy z nimi będą chyba się kojarzyć 🙂
Dzięki za kolejny kawałek dający do myślenia. Wiele jest sytuacji w życiu, gdy sami siebie w głowie pytamy czy jestem… byłam szczęśliwa…
Gdzie to się skończy i jak - to pytania o codzienność nieznaną.
Ty jak zawsze postawiłeś w tym pytaniu miłość i parę jako przemyślenia jak może wyglądać perspektywa dość swoista a zarazem nie do końca jasna
Tejot · 1 tydzień temu · "Post mortem"
@Jamer106
Dziękuję, tak po prostu. Ma Tejot świadomość, że to tekst być może nawet nie całkiem przystający do profilu Pokątnych, tym bardziej pozytywny odbiór cieszy.
Ps.
„Miłość to powolne zabijanie samego siebie, dla tej drugiej osoby.”
Nie chcę rozpoczynać filozoficznej dyskusji, ale z takim postawieniem sprawy Tejot się zgodzić nie może. Miłość nigdy nie „zabija”, miłość pozwala żyć naprawdę.
Tejot · 1 tydzień temu · "Baltica Express"
Wreszcie Tejot wziął i siadł i przeczytał... i jak przeczytał, to wstać nie może. @XXXLordzie ty mnie na prawdę w kompleksy wpędzasz i mówię to nie pierwszy raz.
Opowiadanie jest tak klimatycznie i sugestywnie napisane, że nie trzeba wiele by usłyszeć stukot kół, dźwięki nagrań, ba nawet poczuć smrodek dziadka.
jamer106 · 1 tydzień temu · "Post mortem"
Tekst, który zapada głęboko w świadomości. Minimum słów, maksimum przekazu. Niedopowiedziane, ale wiemy o co chodzi.
Miłość to powolne zabijanie samego siebie, dla tej drugiej osoby.
Gratuluję i daje 10/10.
Pozdrawiam
Tejot · 1 tydzień temu · "Post mortem"
@Hart61
Czy może autor usłyszeć coś piękniejszego ponad to, że ktoś nie tylko przeczytał, zrozumiał czy przeanalizował, ale przede wszystkim poczuł? Chyba nie. Tejot chyli łeb w pokorze i serdecznie dziękuje.
Hart61 · 1 tydzień temu · "Post mortem"
Wielkie i zarazem smutne jest to Tojetowe kochanie. Ale kochanie musi być takie do końca. Żeby poczuć. Żeby nie żałować że czegoś się nie przeżyło. Kochanie to przede wszystkim dawanie, bo jeżeli tylko bierzemy to nie ma w tym kochania. Piękne i poruszające jest Twoje kochanie
P · 1 tydzień temu · "Rodzinne grzechy: Wesele (III)"
Błagam o kontynuację, najlepiej z Maja w tle😍
Riquelme · 1 tydzień temu · "Droga na skróty"
Się doczekać nie mogłem na kolejne opowiadanie od CB. I sie nie zawiodłem będzie czytane nieraz w celach wiadomych pozdrawiam cieplutko
M · 1 tydzień temu · "Domek (I)"
Wszystko ok, ale to jest stare opowiadanie - czytałem je już, wiele lat temu. Mam nadzieję, że Twoje a nie po prostu skopiowane.
karol · 1 tydzień temu · "Zaszantażowana nauczycielka"
nigdy nie doszedłem do literek, dziękuje.
Nadalia · 2 tygodnie temu · "Służka Krwi i Księżyca (III) – Cień Światła"
@Agnessa_Novvak zaczynając od rzeczy technicznych: istotnie, chyba źle odmieniłam to słowo. Poprawię!
Co do reszty: serdecznie dziękuję za tak miłe słowa! Zgrabnie ujęłaś to, jaka mi filozofia przyświeca podczas pisania tekstów. Preferuję styl fantastykę w jej "pierwotnym wydaniu", gdzie logika świata przedstawionego jest równie ważna, a niekiedy nawet ważniejsza, niż sama akcja.
Kolejne teksty powstają, łączę stare wątki, przelewam je w płynną całość. A przy okazji mała ciekawostka: pierwotnie Rocheforta w ogóle w tym rozdziale miało nie być. Uznałam jednak, że takie wprowadzenie go jest dużo, dużo ciekawsze i lepiej rzutuje na całość, niż w pierwotnej wersji.
@Tejot w końcu nie samym seksem człowiek żyje! Wampir, jak widać, też nie :> Bardzo dziękuję za wsparcie!
W_ja · 2 tygodnie temu · "Baltica Express"
Dzięki za ten tekst - masz racje jest różnica 😉
Jorg · 2 tygodnie temu · "Baltica Express"
@Agnessa_Novvak ja nie mówię że to wina portalu to raczej cos nie zadziałało przy zmianie sprzętu z systemu na system bo gdy wróciłem do starego systemu to odzyskałem stare konto .pozdrawiam
Agnessa Novvak · 2 tygodnie temu · "Wilczyca (XVIII)"
@AlexFenriss - ale że goła w wannie? Bo to mi też chyba umknęło 😉
AlexFenriss · 2 tygodnie temu · "Wilczyca (XVIII)"
Bo nawet Wilczyca ma czasem ludzką twarz. W końcu Wigilia, przemówiła ludzkim głosem 😉😉
Agnessa Novvak · 2 tygodnie temu · "Służka Krwi i Księżyca (III) – Cień Światła" ·
Wracając do kwestii fabularnych, to zacznę od ujawnienia pewnej pokątnej tajemnicy 😉 Mianowicie @Nadalia podpytała mnie prywatnie, w jaki sposób powinna dzielić kolejne rozdziały pozbawione scen rozbieranych. Przyznaję, że mam z tym całkiem spory problem, ponieważ:
- z jednej strony jesteśmy przecież w miejscu, w którym wszystko kręci się dokoła erotyki. Niby dość szeroko rozumianej, bo mamy tu miejsce i na ostre porno, i tęskne spojrzenia (patrzę na Ciebie, @Tejocie, choć niekoniecznie tęsknie 😉 ), ale jednak,
- z drugiej i ja miewam problemy z zachowaniem wzajemnego stosunku seksów do nieseksów i nieraz bohaterowie zaczynają robić, co im się żywnie podoba, nie zwracając zupełnie uwagi na ramy, jakich powinni się trzymać,
- po trzecie (i nie ostatnie, jednak na tym poprzestanę), o ile tartak dla tartaku rzadko kiedy bywa dobrym pomysłem, o tyle niejednokrotnie długie fragmenty rozmów między bohaterami bywają gadaniem dla gadania, a opisy służą co najwyżej do przemycania własnych, zwykle nieobchodzących nikogo poza samymi autor(k)ami poglądów. I później czytamy kolejny akapit, czytamy i coraz niecierpliwiej czekamy jak w tym memie "ruchacie się wreszcie?" 😛
Do tego dochodzi świat, w jakim dzieje się akcja. Bardzo rzadko - co mnie po prawdzie mocno zaskakuje - autorzy decydują się na stworzenie własnego, a jeśli tak, zazwyczaj ograniczają się do absolutnego minimum. Czyli niby mamy wampiry / smoki i gołe baby* / dzidy laserowe* / historię alternatywną / łotewer, ale takie na poziomie wybitnie niskobudżetowego cosplayu (cosplaya?). A że tandetna dekoracja straszy dziurami, cały szkielet świata trzyma się na taśmie klejącej, a bohaterowie co krok robią kurtyzanę z logiki, to nieważne - krew się leje, elfy biegają, stężenie gołych cycków się zgadza, po gnoma drążyć temat?
@Nadalia natomiast idzie pod prąd tej tandecie i przedstawia nam całe uniwersum, wraz z panującymi w nim zasadami fizycznymi, relacjami społecznymi, zależnością polityczną, a nawet bardzo konkretnymi aspektami techniczno-finansowo-cywilizacyjnymi (czy jakkolwiek ich nie nazwać). W skrócie: nie działa to tak, że bohater ma wspomnianą dzidę laserową, strzela z niej, smok dostaje między jaja, można się rozejść. O nie, nie. On najpierw musi dostać pozwolenie na używanie tejże dzidy, później na nią zarobić, kupić, nauczyć się jej budowy (przeddzisie, śróddzidzie, zadzizie*) i używania w Państwowej Akademii Strzelania z Dzidy, zapamiętać, że do smoka zielonego strzelamy, ale do różowego nie, bo grozi za to obcięcie głowy przy samej dupie. Mało tego: w międzyczasie autorka serwuje nam jeszcze opis, ile śrubek ma dzida, dzięki czemu robi "jeb" i dlaczego do jej wyprodukowania jest potrzebny rzadki metal, sprowadzany z Krainy Latających Dildosów. Czyli masz rację, Elyaro, dzida to system* 😛
I tak, ktoś powie, że to nudy. Że jakby sobie chciał poczytać amatorskie światotwórstwo, to by sobie poszedł hdzie indziej, a w ogóle where cycky? Ja natomiast chylę czoła (i nie tylko) i doceniam. Nie tylko efekt ciężkiej światotwórczej pracy, nie tylko dbałość o jakość języka, ale przede wszystkim grandes cojones - choć w kontekście @Nadalii to raczej tetas - by w ogóle podjąć się czegoś takiego. Czekam na więcej. WINCYJ!
10/10 i nawet z tym nie dyskutujcie, bo z dzidy między oczy dostaniecie. Miedzy inne części ciała też możecie.
*kto zna, ten wie 😉
Tejot · 2 tygodnie temu · "Służka Krwi i Księżyca (III) – Cień Światła"
Powiedziałby Tejot, że mu kopara opadła do samej podłogi, tyle że ona już tam leży od lektury pierwszej części.
Zakrawa to na paradoks, ale nie może tejocina nie stwierdzić, że brak seksu jest jedną z najmocniejszych stron tej części, dzięki temu mamy bowiem czysty, brutalny political thriller i do tego podany w kapitalny sposób.
Ps.
Tejot nigdy specjalnym fanem klimatów okołowampirycznych nie był, ale chyba zacznie.
Agnessa Novvak · 2 tygodnie temu · "Służka Krwi i Księżyca (III) – Cień Światła" ·
Na razie powiem krótko: jestem pod wrażeniem. Co najmniej tak dużym, jak zdolności magiczne, bezczelność oraz cycki Elyary razem wzięte 😛
Na temat fabuły, stylu i całej reszty jeszcze się rozpiszę, natomiast na razie mam dwie szybkie uwagi. Pierwsza:
Wiem, że "oniemieć" to jest raczej rzadkie słowo i trzeba nad nim usiąść i pomyśleć, ale czy to jest jego poprawna odmiana? I czy w ogóle występuje taka forma?
I druga: @XXXLordzie - nie musisz oczywiście być fanem ani tego typu wampiro-magio-fantasy-klimatów, ani stylowego rokokoka, niemniej przypatrz się, w jaki sposób @Nadalia konstruuje dialogi między postaciami, didaskalia, opisuje czynności oraz myśli, a później porównaj z tym, co zrobiłeś u siebie w "Baltica Express". I dlaczego tutaj czytelnik, pomimo znacznie bardziej pogmatwanej fabuły, na dodatek poprzeplatanej przydługimi techniczno-fantastycznymi opisami, nie gubi się w tym, co kto mówi, robi oraz myśli, a tam niestety tak. Uwierz, że nic na tym nie stracisz (a na pewno nie autorskiej dumy, rozumu i godności 😉 ), za to możesz sporo zyskać.
Post mortem
Służka Krwi i Księżyca (III) –…
Wilczyca (XVIII)
Przebudzona (X-XII)
Baltica Express
Droga na skróty
Wilczyca (XVII)
Służka Krwi i Księżyca (II) –…
Służka Krwi i Księżyca (I) –…
Wilczyca (XVI)