@Staruch_ Zgadzam się takie rozbudowane formy są fajniejsze dają więcej możliwości i bardziej wciągają w opowiadana historie nawet tak irytujący fakt jak czekanie na kolejny fragment coś daje . Bo wciąga w interakcje zaczynamy myśleć i rozbudowywać nasz fanowski świat Izy i Tomka . Też myślę że ta historia ma jeszcze przed soba wiele możliwości .
@koko zgoda, że to, jak dochodzi do pierwszego skoku na głęboką wodę budzi największe emocje. Z drugiej strony, w tak krótkiej formie jak opowiadanie chyba trudno jest zbudować odpowiednie tło, nakreślić postacie i sprawić że czytelnik je polubi. Zaletą serii jest to, że można stopniowo zbudować wokół historii całe mikrouniversum dodające wiarygodności. A złudzenie, że to jest prawdziwa historia kręci czytelnika chyba bardziej. Przynajmniej mnie😉. Ponadto, trudno od bohaterów oczekiwać, że w pierwszym podejściu przekroczą wszelkie granice. Seria pozwala postaciom stopniowo dochodzić do realizacji coraz bardziej gorących fantazji w sposób „organiczny”, a nie deus ex machina. Przyznam, że początkowo nie podeszło mi, jak postanowiłeś rozpisać kolejną przygodę na kilka odcinków. Wydawało mi się, że nieco cierpi na tym wartkość narracji. Teraz widzę, że ten zabieg pozwolił wpuścić mnóstwo świeżego powietrza do będącej chyba w lekkim impasie serii. Rozbudować tło i fabułę, skomplikować intrygę. Jest bardziej „powieściowo” i pojawia się czas na przetrawienie wydarzeń i uruchomienie wyobraźni. Im dłużej budowane jest napięcie unikając przy tym znudzenia, tym większa satysfakcja na koniec. Ktoś powiedział, że naważniejszym organem w erotyce jest ludzki mózg😉. Dlatego ucieszyłbym się gdybyś dalej trzymał się tej formuły. Czyli, w moim rozumieniu, miniserii „fabularnych”. Chociaż, od czasu do czasu, szorcik nie zaszkodzi! Parę razy wspominałeś, że chciałby już wygaszać „Izę i Tomka” i zacząć coś nowego. W mojej ocenie stanowczo za wcześnie. Mają przecież jeszcze tyle fantazji do zrealizowania😎 Pozdrawiam.
@koko tak króliczek trafiony po mistrzowsku . Sam nie mam doświadczenia w tym temacie w realu ale mam pewien kontak z kimś i obserwuje że oni moga iść tą drogą jak twoi a może już nasi bohaterowie. Widzę podobieństwa są drobne różnice ale droga jest podobna nawet bardzo . Może dlatego wciągnęła mnie twoja historia tak bardzo
Witam. Przyznam szczerze, że śledzenie waszej dyskusji daje mi nie tylko sporo rozrywki, ale też całkiem dużą satysfakcję. Porównanie z króliczkiem trafione idealnie — dokładnie tak to sobie wyobrażałem.
Pisząc o zdradzie kontrolowanej, wcale nie jest łatwo sensownie i wiarygodnie wytłumaczyć różne wyskoki bohaterów, ale właśnie o to mi chodziło w przypadku Izy. Chciałem pokazać, że przesuwanie granic bywa niebezpieczne, ale ktoś z odpowiednim doświadczeniem wie, jak daleko może się posunąć i kiedy lepiej się wycofać, zanim zrobi się naprawdę drogo.
Najwięcej emocji jest zawsze przy tym pierwszym razie — w momencie, gdy zapada decyzja o zdradzie kontrolowanej. Cała droga do przekroczenia tej granicy jest dla mnie najciekawsza, najbardziej napięta i daje największe pole do interpretacji. Często to właśnie tam dzieje się najwięcej, mimo że teoretycznie „jeszcze nic się nie wydarzyło”.
Ten etap mamy już jednak za sobą — to dobre kilkanaście rozdziałów wstecz. Teraz ich dylematy są chyba o wiele prostsze,. A może się mylę.
W każdym razie mam nadzieję, ze kolejne części zapewnią wam jeszcze dużo emocji i pobudzą wyobraźnię. Pozdrawiam.
Dodam tylko że od jakiegoś czasu zmieniłem sposób zaglądania na ten portal ….. do tej pory sprawdzałem co nowego na głównym i w poczekalni później wiadomości …. A teraz zaczynam od sprawdzania nowych komentarzy
@Staruch_ idealnie to ująłeś to miałem na myśli . Tylko mniej precyzyjnie dobrałem porównanie twoje dla mnie jest w punkt . Ciekawe czy Koko równie dobrze się bawi w obu wymiarach 😜
@Hakdak cóż, wciągnęła mnie ta dyskusja. Na tyle, aby po pewnym wahaniu założyć tutaj konto. Niestety z powodu moich grubych paluchów z małym potknięciem, czego wyrazem jest nieco zmieniony nick. Wracając do rzeczy - świetne porównanie. Chociaż może z małą korektą. Iza chyba nigdy świadomie nie uciekła od Tomka. Kolejne spotkania z Jakubem były dla niej naturalną kontynuacją zabawy rozpoczętej wspólnie z Tomkiem. Wracając do metafory - piesek pobiegł za zającem, aż stracił z oczu pana. Wtedy w panice przybiegł z powrotem i patrząc mu w oczy próbował wyczytać, czy ten zauważył nieobecność pieska. Czy będzie kara? „Uff, chyba nic nie widział. Najlepiej zapomnijmy o tym. A jeszcze sprytniej będzie obrócić to w żart! Jaki jestem rozkoszny. I już nie będę nigdy biegać za zającami, bo pan się zorientuje co się wydarzyło i że cały czas marzę o zajączku.” Tyle, że pan przyszedł kiedyś do domu z zajączkiem i wydało się że piesek od tego traci głowę… @Koko - mam nadzieję, że podchodzisz z wyrozumiałością do naszych „rozważań”. Pewnie masz ubaw, jak daleko odpłynęliśmy od twojego tekstu😉. Jak zauważył Hakdak, tutaj powstał wszechświat równoległy z alternatywą wersją tego opowiadania.
@Koko najbardziej cenię u ciebie emocje jak nimi operujesz dialogi które nie są głupawe…i to że oni są partnerami , mimo dominacji Tomka to jest związek w którym coś odkrywają ale nikt nie poniża drugiej osoby …. Bo tego nie rozumiem w większości opowiadań z cuckold że odrazu jedna osoba jest jak debil bezwolny a druga bawi się jego poniżeniem chociaż chwilę wcześniej podobno się kochali … no niby dalej się kochają ale jest to tak dla mnie abstrakcyjne … nie że nie akceptowalne tylko tak jak by człowiek się zmieniał za dotknięciem różdżki pyk i jestem inny .ok można poczytać ale to nie wciąga .
@Staruch To było zerwanie ze smyczy …suczka przestała słuchać tresera . Może być że uznała że już sama wie co dla niej dobre . Ale przestraszyła się konsekwencji i wróciła do Tomka …. A on namieszał bo podszedł ambicjonalnie a nie uczuciowo
@Hakdak dziękuję, że tak plastycznie opisałeś co schodzi mi po głowie. Do momentu „samowolki” Izy z Jakubem wszystko było proste. Aż nagle pojawił się nagle koszt tej zabawy. Dla nich wszystkich.
@Staruch tak mi się wydaje że to oto chodzi . Tomek przesuwa granicę i wciągnął w to Izę , to była ich gra .. ale Iza podświadomie jej potrzebuje … Jakub wzburzył morze po którym pływali . Tomek był latarnią dla Izy na tym morzu ale jej światło przygasło i Iza nie wie czy trafi do portu . A może już nie jest pewna czy to jeszcze jest jej port.
@koko my poczekamy ile bedzie trzeba , bo warto po prostu … a ja dopiero jak zacząłem pisać tu to zrozumiałem że właśnie tego tu brakowało . Te komentarze to jak by inną płaszczyzną twojego opowiadania
@Hakdak kurczę, chyba w tym coś jest, co powinno być rozwinięte w tej historii, aby zachować psychologiczną spójność. O ile oczywiście Koko przewidział w przyszłym odcinku happy end i będzie dalszy ciąg😉. Wejdźmy w głowę Izy: z każdą przygodą posuwa się coraz dalej, a i tak Tomek bierze to na klatę. Ba, jest zachwycony. Przygoda zamienia się w rutynę. Szukając silniejszych emocji Iza traci samokontrolę i odwala numer, który sama ocenia jako przekroczenie ostatecznej granicy. A Tomek? Znowu bierze to na miękko. Jak to rozumieć? Czy granica leży jeszcze dalej? A może jej nie ma, bo Tomkowi już nie zależy na Izie, tylko na zabawie? Czy to jeszcze dzika miłość, czy już tylko sex? Iza potrzebuje dowodu, że jest jeszcze w Tomku romantyzm, że go obchodzą jej emocje, że jest gotów o nią walczyć, że jest zazdrosny. I że istnieje jakaś część Izy, której Tomek nie sprzeda za 15 minut bycia na haju. Ona chyba chce, aby została postawiona jakaś symboliczna granica. Smycz, której koniec jest w rękach Tomka. Wtedy będzie czuła się bezpieczna w uprawianiu swojego nałogu.
@Hakdak Przede wszystkim dziękuję Ci za trafne określenie tego, co dzieje się pod tym opowiadaniem, bo kiedy w pośpiechu odpisywałem, nie umiałem nazwać dokładnie, o co mi chodziło. A chodzi właśnie o to, że dzięki Waszej interakcji to miejsce naprawdę żyje i tętni emocjami. Taka wymiana myśli to ogromna dawka świeżości, która realnie wpływa na teksty autorów.
Pytasz, co u mnie oznacza „niedługo”. Powinienem wyrobić się w ciągu tygodnia. Wykorzystuję każdą wolną chwilę, żeby dopieścić szczegóły, dodać nowe elementy. Wyłapuję błędy i szlifuję całość . Wiem, że czekacie na ciąg dalszy, ale im dłużej nad tym pracuję, tym lepsza staje się ta historia, żebyście dostali coś naprawdę dopracowanego.
Dzięki za cierpliwość – obiecuję, że warto poczekać jeszcze kilka dni!
@Staruch o człowieku to jest wizja . Ta mi się najbardziej podoba . Zauważyła że coś Tomka ruszyło i podkręca grę by wreszcie poczuć jego niepewność skruszyć co skostniałe rozwalić rutynę ich związku . Bo mimo że niby są otwarci to to jest rutyna szukanie na zewnątrz tego co ma być w środku . Tak Koko też myślę że tak powinien wyglądać ten portal . Tylko wtedy będzie żył . To ma być o emocjach fantazjach i kontakt z czytelnikami
Dzięki serdeczne za wszystkie spostrzeżenia i komentarze. Bardzo się cieszę, że moje opowiadania prowokują do pytań, interpretacji i prób przewidywania, co wydarzy się dalej. Dla mnie - autora, właśnie takie reakcje są największym komplementem i podziękowaniem za trud. Naprawdę czuję się doceniony i nie kryję, że dokładnie w taki sposób wyobrażałem sobie zasady funkcjonowania tego portalu: aby czytelnicy mieli swój wpływ na losy bohaterów, utożsamiali się z nimi, przeżywali ich upadki i wzloty. Górnolotnie? Może, ale podoba mi się, że rośnie między nami ta specyficzna więź. Dziękuję Wam.
@Jorg przyszedł mi do głowy jeszcze jeden scenariusz. Pewnie zbyt makiaweliczny, aby był prawdziwy. Za to całkiem ekscytujący. A co, gdyby się okazało, że dramatyczne słowa Izy wynikają z tego, że podchwyciła grę? I chce chłopaków nakręcić do granic możliwości? Jakuba - dając mu nadzieję, Tomka - wzbudzając jego zazdrość? Może brak zazdrości Tomka od dawna boli Izę? Że mu nie zależy. Może cała historia z Jakubem temu służyła, aby wreszcie wyznaczyć granice Tomka?
Podobało mi się. Wartka akcja z lekkim przytupem i pomieszaniem. No i właściwie jak ma na imię żona Andrzeja? Jadzia czy Marta? Częściej przewija się imię Jadzi, więc pewnie takie miało być jej imię. W innym opowiadaniu Autora występuje para o imionach Piotr i Marta, więc stąd pewnie ta zamiana imion. Co ciekawe, w tym drugim opowiadaniu Piotr nagle zamienia się w Pawła.
@koko ależ właśnie to, że w przekonywujacy sposób przedstawiasz motywację i emocje bohaterów tak wyróżnia twoje opowiadania na tle tej pospolitej pornografii zalewającej portal. Chociaż każdy wie, że te historie to czyste SF i raczej nie zdarzają się w „prawdziwym” życiu, Tobie udaje się wyczarować iluzję realizmu. Dlatego Twoje opowiadania tak wciągają!
Muszę przyznać, że czytam wasze rozważania z dużym zainteresowaniem i momentami naprawdę otwierają mi się oczy ze zdumienia. Nie zdawałem sobie sprawy, że motywacje moich bohaterów można analizować aż z taką dociekliwością. Jednocześnie muszę przyznać, że wiele z tych interpretacji ma sens i w każdej z nich jest ziarno prawdy. Myślę, że kolejna odsłona opowiadania przyniesie odpowiedzi na większość poruszonych kwestii. Już niedługo.
A tak serio jako przeciętny człowiek . Mający problemy z poprawnym pisaniem . Fajne jest to że ktoś czuwa nad jakością techniczną tekstów i nie ma tu niedających się czytać potworków . A jeśli chodzi o treść opowiadań to powinny być otrzezenia że może coś kogoś urazić tak jak teraz w hasztagach wiemy co jest w opowiadaniu . Ale nikt nie powinien ingerowac w treść mamy wolności demokracje i swobodę wypowiedzi .
Oj chwilę mnie tu nie było a tu widzę takie dramy . Ludzie odrobinę dystansu . Zamiast rozmawiać to merytorycznie nad opowiadaniem rozrywkowym . To mamy tu dysputy jak byśmy mieli literackiego Nobla przyznawać . A loża pokątnych była akademikami którzy mają ja przyznać . Wow autor chyba będzie dumny że wzbudził takie emocje
Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując
się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.
Pliki cookies i polityka prywatności
Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich
danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych
parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.
Hakdak · 15 godzin temu · "Iza i Tomek (XV)"
@Staruch_ Zgadzam się takie rozbudowane formy są fajniejsze dają więcej możliwości i bardziej wciągają w opowiadana historie nawet tak irytujący fakt jak czekanie na kolejny fragment coś daje . Bo wciąga w interakcje zaczynamy myśleć i rozbudowywać nasz fanowski świat Izy i Tomka . Też myślę że ta historia ma jeszcze przed soba wiele możliwości .
Staruch_ · 17 godzin temu · "Iza i Tomek (XV)"
@koko zgoda, że to, jak dochodzi do pierwszego skoku na głęboką wodę budzi największe emocje. Z drugiej strony, w tak krótkiej formie jak opowiadanie chyba trudno jest zbudować odpowiednie tło, nakreślić postacie i sprawić że czytelnik je polubi. Zaletą serii jest to, że można stopniowo zbudować wokół historii całe mikrouniversum dodające wiarygodności. A złudzenie, że to jest prawdziwa historia kręci czytelnika chyba bardziej. Przynajmniej mnie😉. Ponadto, trudno od bohaterów oczekiwać, że w pierwszym podejściu przekroczą wszelkie granice. Seria pozwala postaciom stopniowo dochodzić do realizacji coraz bardziej gorących fantazji w sposób „organiczny”, a nie deus ex machina. Przyznam, że początkowo nie podeszło mi, jak postanowiłeś rozpisać kolejną przygodę na kilka odcinków. Wydawało mi się, że nieco cierpi na tym wartkość narracji. Teraz widzę, że ten zabieg pozwolił wpuścić mnóstwo świeżego powietrza do będącej chyba w lekkim impasie serii. Rozbudować tło i fabułę, skomplikować intrygę. Jest bardziej „powieściowo” i pojawia się czas na przetrawienie wydarzeń i uruchomienie wyobraźni. Im dłużej budowane jest napięcie unikając przy tym znudzenia, tym większa satysfakcja na koniec. Ktoś powiedział, że naważniejszym organem w erotyce jest ludzki mózg😉. Dlatego ucieszyłbym się gdybyś dalej trzymał się tej formuły. Czyli, w moim rozumieniu, miniserii „fabularnych”. Chociaż, od czasu do czasu, szorcik nie zaszkodzi! Parę razy wspominałeś, że chciałby już wygaszać „Izę i Tomka” i zacząć coś nowego. W mojej ocenie stanowczo za wcześnie. Mają przecież jeszcze tyle fantazji do zrealizowania😎 Pozdrawiam.
Hakdak · 19 godzin temu · "Iza i Tomek (XV)"
@koko tak króliczek trafiony po mistrzowsku . Sam nie mam doświadczenia w tym temacie w realu ale mam pewien kontak z kimś i obserwuje że oni moga iść tą drogą jak twoi a może już nasi bohaterowie. Widzę podobieństwa są drobne różnice ale droga jest podobna nawet bardzo . Może dlatego wciągnęła mnie twoja historia tak bardzo
koko · 19 godzin temu · "Iza i Tomek (XV)"
Witam. Przyznam szczerze, że śledzenie waszej dyskusji daje mi nie tylko sporo rozrywki, ale też całkiem dużą satysfakcję. Porównanie z króliczkiem trafione idealnie — dokładnie tak to sobie wyobrażałem.
Pisząc o zdradzie kontrolowanej, wcale nie jest łatwo sensownie i wiarygodnie wytłumaczyć różne wyskoki bohaterów, ale właśnie o to mi chodziło w przypadku Izy. Chciałem pokazać, że przesuwanie granic bywa niebezpieczne, ale ktoś z odpowiednim doświadczeniem wie, jak daleko może się posunąć i kiedy lepiej się wycofać, zanim zrobi się naprawdę drogo.
Najwięcej emocji jest zawsze przy tym pierwszym razie — w momencie, gdy zapada decyzja o zdradzie kontrolowanej. Cała droga do przekroczenia tej granicy jest dla mnie najciekawsza, najbardziej napięta i daje największe pole do interpretacji. Często to właśnie tam dzieje się najwięcej, mimo że teoretycznie „jeszcze nic się nie wydarzyło”.
Ten etap mamy już jednak za sobą — to dobre kilkanaście rozdziałów wstecz. Teraz ich dylematy są chyba o wiele prostsze,. A może się mylę.
W każdym razie mam nadzieję, ze kolejne części zapewnią wam jeszcze dużo emocji i pobudzą wyobraźnię. Pozdrawiam.
Hakdak · 22 godziny temu · "Iza i Tomek (XV)"
Dodam tylko że od jakiegoś czasu zmieniłem sposób zaglądania na ten portal ….. do tej pory sprawdzałem co nowego na głównym i w poczekalni później wiadomości …. A teraz zaczynam od sprawdzania nowych komentarzy
Hakdak · 23 godziny temu · "Iza i Tomek (XV)"
@Staruch_ idealnie to ująłeś to miałem na myśli . Tylko mniej precyzyjnie dobrałem porównanie twoje dla mnie jest w punkt . Ciekawe czy Koko równie dobrze się bawi w obu wymiarach 😜
Staruch_ · 23 godziny temu · "Iza i Tomek (XV)"
@Hakdak cóż, wciągnęła mnie ta dyskusja. Na tyle, aby po pewnym wahaniu założyć tutaj konto. Niestety z powodu moich grubych paluchów z małym potknięciem, czego wyrazem jest nieco zmieniony nick. Wracając do rzeczy - świetne porównanie. Chociaż może z małą korektą. Iza chyba nigdy świadomie nie uciekła od Tomka. Kolejne spotkania z Jakubem były dla niej naturalną kontynuacją zabawy rozpoczętej wspólnie z Tomkiem. Wracając do metafory - piesek pobiegł za zającem, aż stracił z oczu pana. Wtedy w panice przybiegł z powrotem i patrząc mu w oczy próbował wyczytać, czy ten zauważył nieobecność pieska. Czy będzie kara? „Uff, chyba nic nie widział. Najlepiej zapomnijmy o tym. A jeszcze sprytniej będzie obrócić to w żart! Jaki jestem rozkoszny. I już nie będę nigdy biegać za zającami, bo pan się zorientuje co się wydarzyło i że cały czas marzę o zajączku.” Tyle, że pan przyszedł kiedyś do domu z zajączkiem i wydało się że piesek od tego traci głowę…
@Koko - mam nadzieję, że podchodzisz z wyrozumiałością do naszych „rozważań”. Pewnie masz ubaw, jak daleko odpłynęliśmy od twojego tekstu😉. Jak zauważył Hakdak, tutaj powstał wszechświat równoległy z alternatywą wersją tego opowiadania.
Hakdak · 1 dzień temu · "Iza i Tomek (XV)"
@Staruch widzę że mamy podobne spojrzenie na wile spraw chyba
Hakdak · 1 dzień temu · "Iza i Tomek (XV)" ·
@Koko najbardziej cenię u ciebie emocje jak nimi operujesz dialogi które nie są głupawe…i to że oni są partnerami , mimo dominacji Tomka to jest związek w którym coś odkrywają ale nikt nie poniża drugiej osoby …. Bo tego nie rozumiem w większości opowiadań z cuckold że odrazu jedna osoba jest jak debil bezwolny a druga bawi się jego poniżeniem chociaż chwilę wcześniej podobno się kochali … no niby dalej się kochają ale jest to tak dla mnie abstrakcyjne … nie że nie akceptowalne tylko tak jak by człowiek się zmieniał za dotknięciem różdżki pyk i jestem inny .ok można poczytać ale to nie wciąga .
Hakdak · 1 dzień temu · "Iza i Tomek (XV)"
@Staruch To było zerwanie ze smyczy …suczka przestała słuchać tresera . Może być że uznała że już sama wie co dla niej dobre . Ale przestraszyła się konsekwencji i wróciła do Tomka …. A on namieszał bo podszedł ambicjonalnie a nie uczuciowo
Slaanesh · 1 dzień temu · "Rodzinne grzechy: Wesele (II)"
Kolejna część jest już napisana. Powoli kończę wprowadzanie poprawek i myślę, ze stosunkowo niedługo powinna sie pojawić.
Staruch · 1 dzień temu · "Iza i Tomek (XV)"
@Hakdak dziękuję, że tak plastycznie opisałeś co schodzi mi po głowie. Do momentu „samowolki” Izy z Jakubem wszystko było proste. Aż nagle pojawił się nagle koszt tej zabawy. Dla nich wszystkich.
Hakdak · 1 dzień temu · "Iza i Tomek (XV)"
@Hakdak Koko
Dzięki tobie zgromadziło się tu sporo fajnych ludzi . Dziękuję , lubię i chcę tu być .
Hakdak · 1 dzień temu · "Iza i Tomek (XV)"
@Staruch tak mi się wydaje że to oto chodzi . Tomek przesuwa granicę i wciągnął w to Izę , to była ich gra .. ale Iza podświadomie jej potrzebuje … Jakub wzburzył morze po którym pływali . Tomek był latarnią dla Izy na tym morzu ale jej światło przygasło i Iza nie wie czy trafi do portu . A może już nie jest pewna czy to jeszcze jest jej port.
Hakdak · 1 dzień temu · "Iza i Tomek (XV)"
@koko my poczekamy ile bedzie trzeba , bo warto po prostu … a ja dopiero jak zacząłem pisać tu to zrozumiałem że właśnie tego tu brakowało . Te komentarze to jak by inną płaszczyzną twojego opowiadania
Staruch · 1 dzień temu · "Iza i Tomek (XV)"
@Hakdak kurczę, chyba w tym coś jest, co powinno być rozwinięte w tej historii, aby zachować psychologiczną spójność. O ile oczywiście Koko przewidział w przyszłym odcinku happy end i będzie dalszy ciąg😉. Wejdźmy w głowę Izy: z każdą przygodą posuwa się coraz dalej, a i tak Tomek bierze to na klatę. Ba, jest zachwycony. Przygoda zamienia się w rutynę. Szukając silniejszych emocji Iza traci samokontrolę i odwala numer, który sama ocenia jako przekroczenie ostatecznej granicy. A Tomek? Znowu bierze to na miękko. Jak to rozumieć? Czy granica leży jeszcze dalej? A może jej nie ma, bo Tomkowi już nie zależy na Izie, tylko na zabawie? Czy to jeszcze dzika miłość, czy już tylko sex? Iza potrzebuje dowodu, że jest jeszcze w Tomku romantyzm, że go obchodzą jej emocje, że jest gotów o nią walczyć, że jest zazdrosny. I że istnieje jakaś część Izy, której Tomek nie sprzeda za 15 minut bycia na haju. Ona chyba chce, aby została postawiona jakaś symboliczna granica. Smycz, której koniec jest w rękach Tomka. Wtedy będzie czuła się bezpieczna w uprawianiu swojego nałogu.
Mortis · 1 dzień temu · "Higienistka"
Popłakałem się ze śmiechu. Dzięki!
koko · 1 dzień temu · "Iza i Tomek (XV)"
@Hakdak Przede wszystkim dziękuję Ci za trafne określenie tego, co dzieje się pod tym opowiadaniem, bo kiedy w pośpiechu odpisywałem, nie umiałem nazwać dokładnie, o co mi chodziło. A chodzi właśnie o to, że dzięki Waszej interakcji to miejsce naprawdę żyje i tętni emocjami. Taka wymiana myśli to ogromna dawka świeżości, która realnie wpływa na teksty autorów.
Pytasz, co u mnie oznacza „niedługo”. Powinienem wyrobić się w ciągu tygodnia. Wykorzystuję każdą wolną chwilę, żeby dopieścić szczegóły, dodać nowe elementy. Wyłapuję błędy i szlifuję całość . Wiem, że czekacie na ciąg dalszy, ale im dłużej nad tym pracuję, tym lepsza staje się ta historia, żebyście dostali coś naprawdę dopracowanego.
Dzięki za cierpliwość – obiecuję, że warto poczekać jeszcze kilka dni!
Hakdak · 1 dzień temu · "Iza i Tomek (XV)"
@koko a co to znaczy niedługo ?😜
Hakdak · 2 dni temu · "Iza i Tomek (XV)"
@koko tylko nie rób jak falanga dwa lata na ciąg dalszy czekania i chyba fani zapomnieli o nim
Hakdak · 2 dni temu · "Iza i Tomek (XV)"
@Staruch o człowieku to jest wizja . Ta mi się najbardziej podoba . Zauważyła że coś Tomka ruszyło i podkręca grę by wreszcie poczuć jego niepewność skruszyć co skostniałe rozwalić rutynę ich związku . Bo mimo że niby są otwarci to to jest rutyna szukanie na zewnątrz tego co ma być w środku . Tak Koko też myślę że tak powinien wyglądać ten portal . Tylko wtedy będzie żył . To ma być o emocjach fantazjach i kontakt z czytelnikami
Staruch · 2 dni temu · "Iza i Tomek (XV)"
@koko to jest przecież portal dla dorosłych. A dorosły, DOJRZAŁY człowiek chce wiedzieć co i dlaczego. Dla pozostałych są obrazki😉
koko · 2 dni temu · "Iza i Tomek (XV)"
Dzięki serdeczne za wszystkie spostrzeżenia i komentarze. Bardzo się cieszę, że moje opowiadania prowokują do pytań, interpretacji i prób przewidywania, co wydarzy się dalej. Dla mnie - autora, właśnie takie reakcje są największym komplementem i podziękowaniem za trud. Naprawdę czuję się doceniony i nie kryję, że dokładnie w taki sposób wyobrażałem sobie zasady funkcjonowania tego portalu: aby czytelnicy mieli swój wpływ na losy bohaterów, utożsamiali się z nimi, przeżywali ich upadki i wzloty. Górnolotnie? Może, ale podoba mi się, że rośnie między nami ta specyficzna więź. Dziękuję Wam.
Staruch · 2 dni temu · "Iza i Tomek (XV)"
@Jorg przyszedł mi do głowy jeszcze jeden scenariusz. Pewnie zbyt makiaweliczny, aby był prawdziwy. Za to całkiem ekscytujący. A co, gdyby się okazało, że dramatyczne słowa Izy wynikają z tego, że podchwyciła grę? I chce chłopaków nakręcić do granic możliwości? Jakuba - dając mu nadzieję, Tomka - wzbudzając jego zazdrość? Może brak zazdrości Tomka od dawna boli Izę? Że mu nie zależy. Może cała historia z Jakubem temu służyła, aby wreszcie wyznaczyć granice Tomka?
Hakdak · 2 dni temu · "Iza i Tomek (XV)"
Zgadzam się to że ktoś tu pisze komentuje i zastanawia się co dalej świadczy o tym że to jest coś wyjątkowego . A nie zwykłe porno wypociny
rossssw_2 · 2 dni temu · "Sąsiedzi z piaskownicy" ·
Podobało mi się. Wartka akcja z lekkim przytupem i pomieszaniem. No i właściwie jak ma na imię żona Andrzeja? Jadzia czy Marta? Częściej przewija się imię Jadzi, więc pewnie takie miało być jej imię. W innym opowiadaniu Autora występuje para o imionach Piotr i Marta, więc stąd pewnie ta zamiana imion. Co ciekawe, w tym drugim opowiadaniu Piotr nagle zamienia się w Pawła.
Staruch · 2 dni temu · "Iza i Tomek (XV)"
@koko ależ właśnie to, że w przekonywujacy sposób przedstawiasz motywację i emocje bohaterów tak wyróżnia twoje opowiadania na tle tej pospolitej pornografii zalewającej portal. Chociaż każdy wie, że te historie to czyste SF i raczej nie zdarzają się w „prawdziwym” życiu, Tobie udaje się wyczarować iluzję realizmu. Dlatego Twoje opowiadania tak wciągają!
koko · 2 dni temu · "Iza i Tomek (XV)" ·
Muszę przyznać, że czytam wasze rozważania z dużym zainteresowaniem i momentami naprawdę otwierają mi się oczy ze zdumienia. Nie zdawałem sobie sprawy, że motywacje moich bohaterów można analizować aż z taką dociekliwością. Jednocześnie muszę przyznać, że wiele z tych interpretacji ma sens i w każdej z nich jest ziarno prawdy. Myślę, że kolejna odsłona opowiadania przyniesie odpowiedzi na większość poruszonych kwestii. Już niedługo.
Jorg · 2 dni temu · "Rąbek małżeńskiej tajemnicy (IV). Na dywaniku u dyrektora - oczami jego i jej"
A tak serio jako przeciętny człowiek . Mający problemy z poprawnym pisaniem . Fajne jest to że ktoś czuwa nad jakością techniczną tekstów i nie ma tu niedających się czytać potworków . A jeśli chodzi o treść opowiadań to powinny być otrzezenia że może coś kogoś urazić tak jak teraz w hasztagach wiemy co jest w opowiadaniu . Ale nikt nie powinien ingerowac w treść mamy wolności demokracje i swobodę wypowiedzi .
Jorg · 2 dni temu · "Rąbek małżeńskiej tajemnicy (IV). Na dywaniku u dyrektora - oczami jego i jej"
Oj chwilę mnie tu nie było a tu widzę takie dramy . Ludzie odrobinę dystansu . Zamiast rozmawiać to merytorycznie nad opowiadaniem rozrywkowym . To mamy tu dysputy jak byśmy mieli literackiego Nobla przyznawać . A loża pokątnych była akademikami którzy mają ja przyznać . Wow autor chyba będzie dumny że wzbudził takie emocje
Iza i Tomek (XV)
Joanna na basenie
Fin de siècle, czyli miało być…
Domowe babeczki
Utulnia (remastered)
Opowieść Wigilijna Joanny Osińskiej
St. Grey’s High School Diaries (IV):…
St. Grey’s High School Diaries (III):…
Jagoda (V). Kostka lodu
Matka, żona i kochanka, czyli nie…