Hakdak · 16 godzin temu · "Iza i Tomek (XV)"  

0
0

Każdy lubi coś innego i inaczej . Dlatego super że są autorzy jak KOKO którzy nie piszą tylko o samym finale . Ale i drodze do finału . Sex dla sexu w wersji pisanej może się znudzić ale historia o emocjach może i fikcyjnych postaci a może nie . Zawsze się obroni . Mam taką nadzieję 😁 że coraz więcej ludzi będzie tu zaglądać dla czegoś więcej niż krótkiej chwili relaksu 😜

Agnessa Novvak · 19 godzin temu · "Gdy opadnie kurz"  

0
0

No i znowu przyszedł @Tejot, nakurzył, a kto to teraz posprząta? 😛

Agnessa Novvak · 19 godzin temu · "Iza i Tomek (XV)"  

0
0

@koko - gdybyś miał otrzymać nie komplement, a jego przeciwieństwo, to na pewno nie miałbyś wątpliwości 😉

@Staruch (choć właściwie to @koko trochę też) - nie w tym rzecz, że czytelnicy nie chcą doceniać długich opowieści na zasadzie "bo nie". I powodów może być wiele. Niektórzy po prostu wolą krótsze formy, bo przychodzą tutaj tylko w jednym celu 😛 I wcale nie oznacza to, że wybierają jakieś napisane nieskładnie paździerze. Powtarzam: zwięzły tekst, w którym mimo ograniczonej objętości bohaterowie mają sens, ich motywacja ma sens i same wydarzenia mają sens, a nie są tylko cimcirimci dla cimcirimci 😉 to także jest wyczyn. Po prostu taka forma "sprzeda się" lepiej z samego swojego założenia.
Cykle mają też to do siebie, że wychodzą... cyklicznie. Jeden odcinek dziś, drugi za miesiąc, trzeci za pół roku, a czwarty może i za półtora, bo autor zrobił sobie przerwę. I nieraz należałoby zaczynać czytanie od nowa, choćby pobieżnie, bo sobie przypomnieć "kto jest kto". Ba, nawet seriom, jakie ukazują się w znacznie krótszych odstępach (np. te od @jamera106 czy aktualnie "Wilczyca"), musimy poświęcić nie pół godziny, nie godzinę, a nieraz i kilkanaście godzin. Uważnego czytania, a nie tylko odhaczania kolejnych pozycji nóg względem rąk względem dupy 😉 I wielu czytelników niestety odpuści od razu, bo wolą w tym czasie przeczytać kilka lub nawet kilkanaście mniejszych tekstów. Można się z tym zgadzać, można się nie zgadzać, ale zaprzeczać nie ma większego sensu.

koko · 20 godzin temu · "Iza i Tomek (XV)"   ·

0
0

@Agnessa_Novvak Dzięki Agnessa! Dziękuje też moim nowym "fanom", którzy tak się tu fajnie udzielają. Odbieram Twoje słowa jako komplement , bo chyba miały być komplementem, prawda? 😉 Dorzucę również do dyskusji swoje trzy grosze.

Piszę serie, bo chyba za mocno zżywam się z moimi bohaterami. Żyję ich życiem i po prostu chcę się tym z Wami dzielić. Pisanie krótkich tekstów „o samym seksie” przestało mieć dla mnie sens – zresztą, szczerze mówiąc, chyba nawet nie potrafię już tak pisać. Za każdym razem, gdy zabieram się za coś nowego, wychodzi mi z tego „kobyła”. Teraz więcej energii wkładam w to, żeby utrzymać tekst w ryzach, niż w samo pisanie.

Wydaje mi się, że przez te lata dojrzałem literacko. Uważam, że scena seksu musi mieć sens i fabularne uzasadnienie. Kręci mnie powolne budowanie napięcia i niedopowiedzenia – wolę zmusić czytelnika, żeby sam sobie wyobraził to, co wyczyta za kilka stron. Sam seks to tylko technika, zawsze mniej więcej chodzi o jedno, ale to właśnie umieszczenie go w nowej, specyficznej sytuacji sprawia, że chce się czytać dalej.

Dlatego nie zamierzam kończyć tej serii. Mam w głowie jeszcze mnóstwo rzeczy, które mogą Was zaskoczyć i, mam nadzieję, spodobają się tak samo jak poprzednie. Historia Izy i Tomka to właściwie powieść w odcinkach – każda odsłona jest jak nowy sezon serialu na Netflixie. Jeśli ktoś wpada tu przypadkiem i czyta losowy tekst, pewnie nie poczuje tego sedna, ale ci, którzy są z nimi od początku, wiedzą, co jest ich prawdziwą wartością. Polecam wszystkim nie tylko moje opowiadania, lecz wszystkich autorów i przede wszystkim zachęcam do dyskusji czytelników - oni powinni tworzyć razem z nami. Może za dużo sobie obiecuję, ale tak właśnie wyobrażam sobie ten "nasz" portal

Staruch_ · 20 godzin temu · "Iza i Tomek (XV)"  

0
0

@Agnessa_Novvak bardzo dziękuję za twój komentarz. Jest dla mnie dowodem, że angażowanie się w tę dyskusję ma sens. Dziękuję również, że w profesjonalny sposób uporządkowałaś moje spontaniczne, chaotyczne i nieco nieudolnie formułowane refleksje. Co oczywiście nie może być dla mnie zaskoczeniem😉.
Zgadzam się, że mój komentarz jest bardzo subiektywny i szczerze, nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia. Każdy jest nastrojony nieco inaczej, a Koko po prostu nadaje na mojej fali. Dlatego to właśnie tu, a nie gdzie indziej postanowiłem dołączyć do dyskusji. W żadnej mierze nie umniejsza jednak to mojego szacunku dla wysiłku innych autorów. Nie dowodzi też, że nie znam i nie cenię żadnego ich dorobku. Zaglądam tu od wielu lat, zacząłem długo przed pojawieniem się tej serii. Robię to też znacznie częściej niż ukazują się kolejne odcinki…
Trochę mnie martwi twoje spostrzeżenie, że czytelnicy nie chcą doceniać długich historii, co naturalnie demotywuje twórców od piania w ramach tej formuły. To niestety każde mi przestać mi łudzić się, że nastąpi teraz moda na długie, złożone historie. Tym bardziej wypada docenić tych, którzy podejmują wysiłek nie mogąc liczyć na adekwatną nagrodę. Trzymam za nich kciuki!
Jak rozumiem, nie byłem w błędzie uważając, że rozbudowane cykle stwarzają autorowi unikalne możliwości i właśnie to stanowi istotę pewnej zmiany, którą dostrzegam w serii o Izie i Tomku.
Wreszcie, moje szczególne uznanie dla pracy Tomka nie sprawia, że życzyłbym sobie, aby portal zapełnił się jego naśladowcami. Zawsze jest miejsce na odkrywanie różnych gatunków muzyki.
Gorąco pozdrawiam.

Agnessa Novvak · 22 godziny temu · "Iza i Tomek (XV)"  

0
0

@Staruch - pamiętaj tylko, że mamy tutaj do czynienia z dość specyficzną sytuacją.

Pierwsza: nie ukrywajmy, że jesteś fanem twórczości @koko, co widać po Twoich komentarzach, przez co z założenia masz dość subiektywny (celowo nie używam określeń typu "przekłamany") punkt widzenia.
Druga: "Iza i Tomek" są jedną z naprawdę nielicznych serii, cieszących się aż takim zainteresowaniem wśród czytelników. Czy to się komuś podoba, czy nie, to wieloczęściowe, publikowane na przestrzeni nie tylko miesięcy, ale wręcz lat cykle (pierwszy odcinek miał premierę w roku 2021) mają znacznie niższą "czytalność" niż krótsze one-shoty, nawet jeśli poruszają taką samą tematykę. Natomiast większość z nich, niezależnie od faktycznego poziomu literackiego, po prostu przepada gdzieś w czeluściach portalu i poza wąską garstką fanów mało kto o nich pamięta.
Trzecia: w tak długim tekście autor (autorka także 😉 ) może sobie pozwolić na rzeczy, na które we wspomnianych krótszych formach po prostu nie ma miejsca. Można bez porównania lepiej opisać bohaterów oraz motywacje, jakimi się kierują, można stopniować napięcie, można konstruować więcej niż tę jedną najważniejszą kulminację akcji, można przeplatać sceny erotyczne naprawdę długimi fragmentami bez seksu, i tak dalej. Oczywiście dużą rolę gra też tutaj doświadczenie autora, jego warsztat czy zwłaszcza umiejętność tworzenia dłuższych, wielowątkowych historii - mistrz opowiadań na kwadrans czytania może polec sromotnie już na godzinnym tekście, nie mówiąc o cyklu (odwrotnie zresztą też).
Po czwarte: nawiązując do pierwszego: obiektywnie @koko jest po prostu bardzo dobrym autorem, ze ścisłego podium całych Pokątnych. Udowodnił, że potrafi pisać o serie, i one-shoty, i rzeczy lżejsze, i poważniejsze, i bardziej dosłowne, i raczej subtelne. I - mówiąc najbardziej wprost - to, że jemu się coś udało, nie oznacza, że ktokolwiek inny zrobiłby to, co on i na takim poziomie, jak on. I polecam o tym pamiętać 😉

Staruch_ · 23 godziny temu · "Iza i Tomek (XV)"  

+1
0

Kiedy tak czekam na następną część, pojawiła się u mnie pewna refleksja. Wiadomo, jakie reguły rządzą opowiadaniami na tym portalu. Pisze się najczęściej dla „mięsa", a fabuła ma stworzyć uzasadnienie dla sceny seksu. Niektórzy autorzy, jak Koko, sprawiają, że fabuła staje się częścią fantazji. To emocje i nakreślone okoliczności nakręcają czytelnika, a scena zbliżenia jest kulminacją i wielkim finałem. Tym razem dzieje się chyba coś innego. Historia staje się pełnoprawnym elementem utworu. Po raz pierwszy czekam na dalszy ciąg nie dlatego, aby dowiedzieć się w jaki sposób bohaterowie będą bzykać się tym razem, ale zobaczyć, jak odegrają swoje role i jakie to będzie miało konsekwencje dla nich, dla wzajemnych relacji i dla historii. Ależ bym chciał, aby właśnie w tym kierunku poszli autorzy. Wyrazy najwyższego uznania Koko!

Hakdak · 2 dni temu · "Iza i Tomek (XV)"  

0
0

O nie podejmę się to nie ta liga

Staruch_ · 2 dni temu · "Iza i Tomek (XV)"  

0
0

@Hakdak nie poganiaj tak, bo jak nam Koko padnie z wyczerpania, to będziesz musiał sam napisać dla nas następne 15 odcinków 😉

Hakdak · 2 dni temu · "Iza i Tomek (XV)"  

0
0

Powiedz że to Piętek będzie 😜

Hakdak · 2 dni temu · "Iza i Tomek (XV)"  

0
0

Było by rewelacyjnie … na spokojnie delektować sie tą historią . Oby weekend to nie niedziela wieczorem 😜😁

koko · 2 dni temu · "Iza i Tomek (XV)"  

0
0

@Hakdak Blisko, coraz bliżej. Może na weekend?

Hakdak · 2 dni temu · "Iza i Tomek (XV)"  

+1
0

Już nie komponuje tylko spokojnie czekam … blisko coraz bliżej

Hakdak · 5 dni temu · "Iza i Tomek (XV)"  

+5
0

@Staruch_ Zgadzam się takie rozbudowane formy są fajniejsze dają więcej możliwości i bardziej wciągają w opowiadana historie nawet tak irytujący fakt jak czekanie na kolejny fragment coś daje . Bo wciąga w interakcje zaczynamy myśleć i rozbudowywać nasz fanowski świat Izy i Tomka . Też myślę że ta historia ma jeszcze przed soba wiele możliwości .

Staruch_ · 5 dni temu · "Iza i Tomek (XV)"  

+4
-1

@koko zgoda, że to, jak dochodzi do pierwszego skoku na głęboką wodę budzi największe emocje. Z drugiej strony, w tak krótkiej formie jak opowiadanie chyba trudno jest zbudować odpowiednie tło, nakreślić postacie i sprawić że czytelnik je polubi. Zaletą serii jest to, że można stopniowo zbudować wokół historii całe mikrouniversum dodające wiarygodności. A złudzenie, że to jest prawdziwa historia kręci czytelnika chyba bardziej. Przynajmniej mnie😉. Ponadto, trudno od bohaterów oczekiwać, że w pierwszym podejściu przekroczą wszelkie granice. Seria pozwala postaciom stopniowo dochodzić do realizacji coraz bardziej gorących fantazji w sposób „organiczny”, a nie deus ex machina. Przyznam, że początkowo nie podeszło mi, jak postanowiłeś rozpisać kolejną przygodę na kilka odcinków. Wydawało mi się, że nieco cierpi na tym wartkość narracji. Teraz widzę, że ten zabieg pozwolił wpuścić mnóstwo świeżego powietrza do będącej chyba w lekkim impasie serii. Rozbudować tło i fabułę, skomplikować intrygę. Jest bardziej „powieściowo” i pojawia się czas na przetrawienie wydarzeń i uruchomienie wyobraźni. Im dłużej budowane jest napięcie unikając przy tym znudzenia, tym większa satysfakcja na koniec. Ktoś powiedział, że naważniejszym organem w erotyce jest ludzki mózg😉. Dlatego ucieszyłbym się gdybyś dalej trzymał się tej formuły. Czyli, w moim rozumieniu, miniserii „fabularnych”. Chociaż, od czasu do czasu, szorcik nie zaszkodzi! Parę razy wspominałeś, że chciałby już wygaszać „Izę i Tomka” i zacząć coś nowego. W mojej ocenie stanowczo za wcześnie. Mają przecież jeszcze tyle fantazji do zrealizowania😎 Pozdrawiam.

Hakdak · 5 dni temu · "Iza i Tomek (XV)"  

+2
0

@koko tak króliczek trafiony po mistrzowsku . Sam nie mam doświadczenia w tym temacie w realu ale mam pewien kontak z kimś i obserwuje że oni moga iść tą drogą jak twoi a może już nasi bohaterowie. Widzę podobieństwa są drobne różnice ale droga jest podobna nawet bardzo . Może dlatego wciągnęła mnie twoja historia tak bardzo

koko · 5 dni temu · "Iza i Tomek (XV)"  

+3
0

Witam. Przyznam szczerze, że śledzenie waszej dyskusji daje mi nie tylko sporo rozrywki, ale też całkiem dużą satysfakcję. Porównanie z króliczkiem trafione idealnie — dokładnie tak to sobie wyobrażałem.

Pisząc o zdradzie kontrolowanej, wcale nie jest łatwo sensownie i wiarygodnie wytłumaczyć różne wyskoki bohaterów, ale właśnie o to mi chodziło w przypadku Izy. Chciałem pokazać, że przesuwanie granic bywa niebezpieczne, ale ktoś z odpowiednim doświadczeniem wie, jak daleko może się posunąć i kiedy lepiej się wycofać, zanim zrobi się naprawdę drogo.

Najwięcej emocji jest zawsze przy tym pierwszym razie — w momencie, gdy zapada decyzja o zdradzie kontrolowanej. Cała droga do przekroczenia tej granicy jest dla mnie najciekawsza, najbardziej napięta i daje największe pole do interpretacji. Często to właśnie tam dzieje się najwięcej, mimo że teoretycznie „jeszcze nic się nie wydarzyło”.

Ten etap mamy już jednak za sobą — to dobre kilkanaście rozdziałów wstecz. Teraz ich dylematy są chyba o wiele prostsze,. A może się mylę.
W każdym razie mam nadzieję, ze kolejne części zapewnią wam jeszcze dużo emocji i pobudzą wyobraźnię. Pozdrawiam.

Hakdak · 5 dni temu · "Iza i Tomek (XV)"  

+1
0

Dodam tylko że od jakiegoś czasu zmieniłem sposób zaglądania na ten portal ….. do tej pory sprawdzałem co nowego na głównym i w poczekalni później wiadomości …. A teraz zaczynam od sprawdzania nowych komentarzy

Hakdak · 5 dni temu · "Iza i Tomek (XV)"  

+2
0

@Staruch_ idealnie to ująłeś to miałem na myśli . Tylko mniej precyzyjnie dobrałem porównanie twoje dla mnie jest w punkt . Ciekawe czy Koko równie dobrze się bawi w obu wymiarach 😜

Staruch_ · 5 dni temu · "Iza i Tomek (XV)"  

+4
0

@Hakdak cóż, wciągnęła mnie ta dyskusja. Na tyle, aby po pewnym wahaniu założyć tutaj konto. Niestety z powodu moich grubych paluchów z małym potknięciem, czego wyrazem jest nieco zmieniony nick. Wracając do rzeczy - świetne porównanie. Chociaż może z małą korektą. Iza chyba nigdy świadomie nie uciekła od Tomka. Kolejne spotkania z Jakubem były dla niej naturalną kontynuacją zabawy rozpoczętej wspólnie z Tomkiem. Wracając do metafory - piesek pobiegł za zającem, aż stracił z oczu pana. Wtedy w panice przybiegł z powrotem i patrząc mu w oczy próbował wyczytać, czy ten zauważył nieobecność pieska. Czy będzie kara? „Uff, chyba nic nie widział. Najlepiej zapomnijmy o tym. A jeszcze sprytniej będzie obrócić to w żart! Jaki jestem rozkoszny. I już nie będę nigdy biegać za zającami, bo pan się zorientuje co się wydarzyło i że cały czas marzę o zajączku.” Tyle, że pan przyszedł kiedyś do domu z zajączkiem i wydało się że piesek od tego traci głowę…
@Koko - mam nadzieję, że podchodzisz z wyrozumiałością do naszych „rozważań”. Pewnie masz ubaw, jak daleko odpłynęliśmy od twojego tekstu😉. Jak zauważył Hakdak, tutaj powstał wszechświat równoległy z alternatywą wersją tego opowiadania.

Hakdak · 5 dni temu · "Iza i Tomek (XV)"  

+1
0

@Staruch widzę że mamy podobne spojrzenie na wile spraw chyba

Hakdak · 5 dni temu · "Iza i Tomek (XV)"   ·

+4
0

@Koko najbardziej cenię u ciebie emocje jak nimi operujesz dialogi które nie są głupawe…i to że oni są partnerami , mimo dominacji Tomka to jest związek w którym coś odkrywają ale nikt nie poniża drugiej osoby …. Bo tego nie rozumiem w większości opowiadań z cuckold że odrazu jedna osoba jest jak debil bezwolny a druga bawi się jego poniżeniem chociaż chwilę wcześniej podobno się kochali … no niby dalej się kochają ale jest to tak dla mnie abstrakcyjne … nie że nie akceptowalne tylko tak jak by człowiek się zmieniał za dotknięciem różdżki pyk i jestem inny .ok można poczytać ale to nie wciąga .

Hakdak · 5 dni temu · "Iza i Tomek (XV)"  

+4
-1

@Staruch To było zerwanie ze smyczy …suczka przestała słuchać tresera . Może być że uznała że już sama wie co dla niej dobre . Ale przestraszyła się konsekwencji i wróciła do Tomka …. A on namieszał bo podszedł ambicjonalnie a nie uczuciowo

Slaanesh · 5 dni temu · "Rodzinne grzechy: Wesele (II)"  

+5
0

Kolejna część jest już napisana. Powoli kończę wprowadzanie poprawek i myślę, ze stosunkowo niedługo powinna sie pojawić.

Staruch_ · 6 dni temu · "Iza i Tomek (XV)"  

+4
-1

@Hakdak dziękuję, że tak plastycznie opisałeś co schodzi mi po głowie. Do momentu „samowolki” Izy z Jakubem wszystko było proste. Aż nagle pojawił się nagle koszt tej zabawy. Dla nich wszystkich.

Hakdak · 6 dni temu · "Iza i Tomek (XV)"  

+1
-1

@Hakdak Koko
Dzięki tobie zgromadziło się tu sporo fajnych ludzi . Dziękuję , lubię i chcę tu być .

Hakdak · 6 dni temu · "Iza i Tomek (XV)"  

+2
-1

@Staruch tak mi się wydaje że to oto chodzi . Tomek przesuwa granicę i wciągnął w to Izę , to była ich gra .. ale Iza podświadomie jej potrzebuje … Jakub wzburzył morze po którym pływali . Tomek był latarnią dla Izy na tym morzu ale jej światło przygasło i Iza nie wie czy trafi do portu . A może już nie jest pewna czy to jeszcze jest jej port.

Hakdak · 6 dni temu · "Iza i Tomek (XV)"  

+1
-1

@koko my poczekamy ile bedzie trzeba , bo warto po prostu … a ja dopiero jak zacząłem pisać tu to zrozumiałem że właśnie tego tu brakowało . Te komentarze to jak by inną płaszczyzną twojego opowiadania

Staruch_ · 6 dni temu · "Iza i Tomek (XV)"  

+3
-1

@Hakdak kurczę, chyba w tym coś jest, co powinno być rozwinięte w tej historii, aby zachować psychologiczną spójność. O ile oczywiście Koko przewidział w przyszłym odcinku happy end i będzie dalszy ciąg😉. Wejdźmy w głowę Izy: z każdą przygodą posuwa się coraz dalej, a i tak Tomek bierze to na klatę. Ba, jest zachwycony. Przygoda zamienia się w rutynę. Szukając silniejszych emocji Iza traci samokontrolę i odwala numer, który sama ocenia jako przekroczenie ostatecznej granicy. A Tomek? Znowu bierze to na miękko. Jak to rozumieć? Czy granica leży jeszcze dalej? A może jej nie ma, bo Tomkowi już nie zależy na Izie, tylko na zabawie? Czy to jeszcze dzika miłość, czy już tylko sex? Iza potrzebuje dowodu, że jest jeszcze w Tomku romantyzm, że go obchodzą jej emocje, że jest gotów o nią walczyć, że jest zazdrosny. I że istnieje jakaś część Izy, której Tomek nie sprzeda za 15 minut bycia na haju. Ona chyba chce, aby została postawiona jakaś symboliczna granica. Smycz, której koniec jest w rękach Tomka. Wtedy będzie czuła się bezpieczna w uprawianiu swojego nałogu.

Mortis · 6 dni temu · "Higienistka"  

0
0

Popłakałem się ze śmiechu. Dzięki!

pokątne opowiadania erotyczne
Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.