Vee · 1 dni temu · "Oceny szkolne"  

0
0

Pomyślę. Szczerze mówiąc nie przyszło mi do głowy tworzenia opowiadań jako „seria”. Prędzej np. dzielić motywy skupione wokół jakiejś postaci, ale i to wydało mi się karkołomne. Zasadniczo każdy mój tekst ląduje u mnie w jednym i tym samym świecie. Niektóre z wymienionych nie doczekały się jeszcze dobudówki, ale i tak pojawiają się w nich te same miejscowości, wspominani są inni bohaterowie. Nie wiem na ile czytelnik to „czuje” ani czy to istotne. Do pomyślenia :-)

kielak_88 · 1 dni temu · "Barbara (II)"  

0
0

Bardzo dobre opowiadanie czekam z niecierpliwością na następne😉

Tomp · 25 lutego 2024 · "RealDoll. Epizod (V)"  

+2
-3

Potrzyj po szarym kółku. Może to zdrapka? 😉

Rascal · 25 lutego 2024 · "RealDoll. Epizod (V)"  

+2
-3

Wincyj.

Rascal · 24 lutego 2024 · "Oceny szkolne"  

+2
0

Masz na myśli przedmowy w stylu RealDoll Tompa?



Nie, wejście w Edycję Tekstów, zakładka serie, stworzenie "Veersum" i zaznaczenie "otwarta", a potem w edycji tekstów wybieranie tych, które mają należeć do niej i wybieranie "Veersum". A później, jak znów wkładasz cegiełkę do tego świata, to po prostu już automatycznie to zaznaczasz, że są one złączone z tym.

Tak jak pisałam, byłoby to raczej oznaczenie "Marvel" przed filmami MCU -> a to że w ramach tego powstał Iron Man 1, Iron Man 2, Thor i później się spotkali w Avengers to już inna bajka.
I wtedy, nawet jak ktoś by zrobił film o Thorze z Chris Hemsworthem i nie dał tego oznaczenia, wiem, że to nie jest część MCU.

Bo zakładając, że któregoś dnia się obudzisz i stwierdzisz "A dzisiaj napiszę opowiadanie w stylu bluesowych tekstów Rascal, postać będzie się nazywała Małgorzata jako nawiązanie do Bułhakowa [bo Rascal uwielbia nawiązywać do wszystkiego] i miała fioła na punkcie czarnych kotów przez swoją schizofrenię, przez którą wszędzie jej towarzyszy mający półtora metra antromorficzny kot" to nie będzie przecież tą samą Małgorzatą, co mama bohaterki Księżniczki lub ta rozprawiająca w Pułapce z Veersum, jednak czytelnik może stwierdzić "no przecież nazywa się tak samo, ma córkę to pewnie ona!".

Podczas gdy takie oznaczanie ich IMO ułatwi to rozgraniczenie, bo:

Rascalko, tak właśnie tworzę. Pomysł ten jest realizowany w zasadzie od pierwszego mojego tekstu, w którym zalążek tej idei (nazwy miast) budził emocje.



Czy wtedy Benka, Bejbe, Tytuł lub Kulturkę też traktować w ten sposób, czy raczej są to stand alony?

Stąd właśnie myślę, że spięcie tego w "serię" (chociaż tak, samo pojęcie może być mylące) wydaje mi się dobrym posunięciem dla czytelnika, który chciałby więcej historii z tymi postaciami, jak i dla ciebie, by nie musieć teraz rozpisywać szczegółów, które mają odkleić tę postać od innej lub przeciwnie, przypominać "Ej, wiecie, że ta postać pojawiła się tam i tam?" – choćby wskazywały na to pewne szczegóły z jej tożsamości.

Vee · 24 lutego 2024 · "Oceny szkolne"  

0
0

Pisząc "Seria" miałam na myśli coś al'a Marvel – po prostu postacie się przenikają w różnych historiach, a nie koniecznie teksty są chronologiczną ciągłością I, II itd.


Rascalko, tak właśnie tworzę. Pomysł ten jest realizowany w zasadzie od pierwszego mojego tekstu, w którym zalążek tej idei (nazwy miast) budził emocje.

A zrobisz to tak naprawdę w kwadrans, półtora?


Masz na myśli przedmowy w stylu RealDoll Tompa?

Na ten moment tworzenie takiego małego światka mi się sprawdza. Każde opowiadanie jest czytalne jako całość sama w sobie, a kto jest ze mną dłużej wyłapie od czasu do czasu jakieś smaczki 🙂

Rascal · 23 lutego 2024 · "Oceny szkolne"  

+1
0

Pisząc "Seria" miałam na myśli coś al'a Marvel – po prostu postacie się przenikają w różnych historiach, a nie koniecznie teksty są chronologiczną ciągłością I, II itd. Łatwiej będzie wtedy ogarnąć czytelnikom, że postać Makaronika z tekstu XYZ jest tą samą co w tekście ABC – bo tekst jest jednym z wielu w Veersum.
Reszta to po prostu postaci z podobnymi imionami.
A zrobisz to tak naprawdę w kwadrans, półtora?

Seks jest prostą czynnością


Mówimy o Simsowym "Postaraj się o dziecko"? Bo pamiętam, że bara-bara to można było zrobić w najróżniejszych miejscach, więc co do prostoty bym się kłóciła. *patum tss*

Nie no, po prostu gryzie mi się to. Z jednej strony taka cukierkowa komedyjka w stylu Highschool, fantazjowanie o chłopaku, oh ho ho, BĘC opis pierwszej masturbacji.
Na blogu, który by mogła prowadzić laska 12-15 lat.
Aż dwa razy zwalałam to na nieuwagę, bo cały dzień ślęczałam nad korektą i dosłownie mózg mi się posklejał w lodową kulkę czy ja gdzieś coś nie przegapiłam. Nie, wszystko tak samo.
I wtedy właśnie przypomniał mi się Wietnam własnej młodości i neostrady bez blokady rodzicielskiej.
Był późny wieczór. Siedziałam w gnieździe CKM, wiatr niósł się smród spalenizny od nalotów napalmem, moskity cięły zajadle moje spocone ciało okryte jedynie białą żonobijką...
Zakończenie z pytaniem czytelników o zdanie jest takie w tym właśnie guście.

Anyway, nadal jest lepiej niż w 2 poprzednich historiach. Choćby przez stylizację na wpis bloga, właśnie Julkę mogącą istnieć poza dogadzaniem się samodzielnie (czyli cukiernia!) i tym, jak zawsze dobrze jest opisana intymność.
Dej wincyj.

Vee · 23 lutego 2024 · "Oceny szkolne"  

0
0

Rascal, bez przesady z tą łopatologią. Seks jest prostą czynnością. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że sam w sobie jest szpadlem 😉 Mnie się Twój pomysł podoba i w niejednym tekście się sprawdzi, ale zależało mi właśnie na tej pikantności i uczłowieczeniu Julki. Gdyby ona się nie dotykała, w oczach czytelników wciąż byłaby cnotką. To właśnie ten akt zmienia jej postrzeganie.

Z tworzeniem serii jest u mnie problem, bo niektóre z opowiadań byłoby trudno przypasować do tej czy tamtej (takich tekstów będzie pewnie niedługo coraz więcej). Myślę, że każde opowiadanie jest czytalne z osobna, kolejność także nie ma większego znaczenia. Niemniej nazwa Veersum jest super! A znać poprzednich (następnych zresztą też) moich tekstów obowiązku rzecz jasna nie masz, więc to nic takiego. Choć wydaje mi się, że przyznawałaś się kiedyś do znajomości „Gry”, która na pewno była przed „Bejbe” 🙂

Vee · 23 lutego 2024 · "Oceny szkolne"  

0
0

@Mariusz – och, ten pomysł pojawił się już w innym miejscu Internetu, ale potrafisz sobie wyobrazić, że akurat Ulka decyduje się na taki krok? 😉

@Podaj... jeśli masz ochotę, to napisz na czym polega wyższość pierwszego tekstu nad kolejnymi. Wydaje mi się, że później też zdarzały się opowieści głębsze, też zdarzały się akcyjniaki, ale jak dowiem się czego konkretnie Tobie brakuje, to odniosę się szerzej :-)

(Posty osób nieposiadających konta pojawiają się z opóźnieniem, stąd często mi umykają.)

Rascal · 22 lutego 2024 · "Oceny szkolne"  

+1
0

Blog niestety nie mógł mieć miejsca w dawnych czasach, żeby zachować spójność z innymi opowiadaniami, ale nic straconego.


Nie chodzi, że miałby być – ma po prostu klimat i urok tamtych (utraconych) czasów dla mnie (zwłaszcza przez to właśnie typowe "moje życie").

Prawdą jest, że nie uśmiechało mi się pisać drugiego z rzędu bezseksowego opowiadania, wszak mamy tu portal erotyczny, ale najważniejsze dla mnie było dalsze uczłowieczanie Julki


Cóż, nadal "psychiczna" masturbacja i niedokładne zrozumienie "co się dzieje" byłoby (IMHO) lepsze niż takie łopatologiczne (ponownie, napisane naprawdę przyjemnym językiem – tutaj zawsze łapiesz mnie jak Nabakov i jego romantyzowanie pedofilii) dotykanie się i pisanie o tym w ten sposób. Stąd mój zarzut smrodku "fejkowych blogów seksualnych" (również produktu tamtych czasów), gdzie były treści łudząco podobne do tartaków z poczekalni.
Do dzisiaj pamiętam czytanie, jak na jednym opisano dziwną fantazję o tym, że klient wyssał krew menstruacyjną z cipki podającej się za nastoletnią prostytutkę autorki – spotkał się z nią, gdy ta miała okres. Byłam za młoda na takie rzeczy, tak jak na to, że dzisiaj nie umiem patrzeć bez rozbawienia na wiertarki udarowe…

Rozumiem wątpliwości, ale ta scena i jej infantylna fantazja dodają nieco pikanterii 😀


Tym bardziej przeżycie choćby szczątkowego orgazmu przez wyobrażanie sobie swojego crusha byłoby w moim odczuciu takim dupnięciem. Swego czasu była kontrowersja dookoła sceny z jakiegoś serialu/filmu Netflixa, że dziewczynka (7 letnia bodajże) ogląda western z siostrą i udając, że jedzie na koniu, zaczyna skakać po poduszce. I nagle jest po prostu zbliżenie na jej twarz w takim lekkim zaskoczeniu, z rozszerzonymi źrenicami. "CZY WY POKAZUJECIE ORGAZM U MAŁEJ DZIEWCZYNKI?!"
Jestem więc w stanie sobie wyobrazić, jak nieświadoma i pobudzona fantazjowaniem bohaterka zaczyna tulić poduszkę, wycierać się o nią a tarcie robi swoje.
Bo jak pisałam @Agnyzie – najfajniej pisze się o seksie bez pisania wprost o seksie. Nie chodzi o jakieś uniesione metafory, ale stworzenie klimatu, który przenika cię na wskroś i do głębi (na ciebie patrzę, @deal spoczywająca w grobie!), nawet jeśli się nie dotyka.

Pierwsze opowiadania z jej udziałem zostały opublikowane parę miesięcy przed Twoim przybyciem.


Przyznaje się do niewiedzy, swoją przygodę zaczęłam od Bejby bodajże.
Może zacznij oznaczać to jako serię? Jakieś Veersum? Z niecierpliwością będę wypatrywała dwuczęściowego crossoveru "Dildo Bez Granic" i "Ostatnie Pchnięcie".

Vee · 22 lutego 2024 · "Oceny szkolne"  

+1
-1

Teraz już wiem dlaczego facebook stał się taki popularny!

PS Trochę dziwna ta hardcopy (notes) w epoce internetu i związanych z nim środków wirtualnych.


I tak, i nie. W szkołach nauczyciele od lat pracują na e-dziennikach, a uczelnie wycofują papierowe indeksy, z drugiej jednak strony ludzie siedzący po 8h+ przed monitorem jeżdżą pod namiot, bawią się w reko. Zeszyt jako przedmiot materialny ma niewątpliwe zalety. Przekazywany z rąk do rąk buduje więzi i zaufanie w bractwie, a jego zapisana długopisem treść jest niezmywalna. Człowiek po latach nie wyprze się żadnej dychy dla "pasztetu" czy innej dziołchy, którą w międzyczasie znielubi 🙂

Tomp · 22 lutego 2024 · "Oceny szkolne"  

+1
0

Skojarzenie z Fejsbukiem jest oczywiste. I on powstał, by studenci mogli stworzyć ranking koleżanek. A czy only faces or with asses, never mind. 😉
PS Trochę dziwna ta hardcopy (notes) w epoce internetu i związanych z nim środków wirtualnych.

Vee · 22 lutego 2024 · "Oceny szkolne"  

0
-1

Rascal, dzięki za docenienie fabuły! Blog niestety nie mógł mieć miejsca w dawnych czasach, żeby zachować spójność z innymi opowiadaniami, ale nic straconego. Ludzie przecież wciąż piszą blogi. Ja niestety nie mam doświadczeń z tymi minionej epoki, ale fajnie, że chociaż odrobinkę je czujesz w tym opowiadaniu ;-)

Kwestia masturbacji. Prawdą jest, że nie uśmiechało mi się pisać drugiego z rzędu bezseksowego opowiadania, wszak mamy tu portal erotyczny, ale najważniejsze dla mnie było dalsze uczłowieczanie Julki. Pierwsze opowiadania z jej udziałem zostały opublikowane parę miesięcy przed Twoim przybyciem. Tam albo idealizuje ją zakochany chłopak, albo ona – już dorosła – skrywa się za maską. Przyznam, że nie siedzę w blogosferze i nie mam przykrych skojarzeń z nastoletnimi prostytutkami. Julka ma swój świat, a jej świat jest wyjątkowy. Rozumiem wątpliwości, ale ta scena i jej infantylna fantazja dodają nieco pikanterii 😀

Vee · 22 lutego 2024 · "Oceny szkolne"  

0
0

Historyczko! Wspaniale, że spodobał Ci się mój pomysł. Idea szkolnego notesu pewnie gdzieś się już w przeszłości pojawiła, ale nie znam innego opowiadania, w którym odgrywałby on tak fundamentalną rolę. Chcę Cię też uspokoić – co prawda Ulka nie wspomina nic o ocenianiu nauczycielek, ale nie wykluczam, że i one otrzymały swoje tabelki. Jeśli więc pojawi się jakiś fajny pomysł, to z pewnością go podejmę!

PS. Myślę, że przygody tej postaci czytałoby Ci się znacznie lepiej po zapoznaniu się z Różowymi Okularami ;-)


Agnes, pójdę nawet o krok dalej – Julka nigdy nie była tak grzeczna, na jaką się malowała… Im dłużej ją znam, tym bardziej wygląda mi na człowieka, co samo w sobie jest już godne pochwały 🙂

Podaj swoje imię · 22 lutego 2024 · "Oceny szkolne"  

0
0

Ale nudy. Co się stało z błyskotliwą Vee która napisała pierwsze opowiadanie z tej strony?

Vee · 22 lutego 2024 · "Oceny szkolne"  

0
0

Fejsbuk? 😉


Niezłe, ale obawiam się, że assbook 😉

Coś takiego! Młodzież wraca do podstaw językowych?


„Nie powinnam była” ma w sobie coś julkowego.

...a tu owa młodzież nie odróżnia stępienia od wytępienia 🙂 Nadmienię, że jeszcze może jej się pomylić z potępieniem. I co na to ks. Arek? 😉


Rzeczywiście powinno być stępienie, ale wytępienie jakoś mi się podoba. Pomyślę. Potępienie jest ekstra 😉

Proponuję zostać detektywem. Koniecznie w Londynie AD 1900. 😉 Sherlock czeka, a Enola wypatruje siostry po fachu.


To by było coś! Lubię pierwszą część przygód Enoli.

Cała Vee! 😉


Nie wiem, czy ten fragment kojarzy mi się ze sobą, ale także jest to moje ulubione miejsce w tym tekście 😀

Publiczna tajemnica, zwana dawniej tajemnicą poliszynela, jest bezpieczniejsza niż Martyna i inne realne postacie? Tak świat wirtualny stracił kontakt z realnym.



Tompie, „Julka” jest konwencją samą w sobie i pisząc jej przygody z automatu pozwalam sobie na więcej. Piszesz potem, że trochę zepsuło Ci zakończenie odbiór i to jest OK, ale jest to raczej wynik rozmijających się gustów niż jakiegoś kardynalnego błędu. Julka w sieci czuje się bezpieczna, ponieważ przedstawia się jako Ulka. Imion jej koleżanek i przyjaciół nie zmieniam, żeby czytelnik wiedział o kim mowa, zresztą wielkość julkowego bloga pozostaje zagadką.

Nie piszę teraz kolejnej „Księżniczki” czy „Tytułu”, bo muszę mierzyć siły na zamiary. Próbowanie dorównać „Klapsowi” byłoby samobójcze, ale wierzę, że udaje mi się misternie budować mój światek i piętnaste opowiadanie nie jest ani krzty mniej świeże od pierwszego :-)

Rascal · 22 lutego 2024 · "Oceny szkolne"  

+1
0

W sumie po licznych tartakach innych autorów miła, "cukiernicza" odmiana.


I pod tym mogę się podpisać.

Podoba mi się obranie stylizacji na nostalgiczny dla mnie blog nastolatki, który mógłby powstać w okolicach roku drugiej połowy dekady lat 00 (jakieś 2008-09 roki – sama wówczas prowadziłam podobny, aż wstyd przyznać), ale jak wchodzi określenie "socjalmedia" to trochę to burzy. Również fajna jest intryga trochę w stylu amerykańskich filmów dla nastolatków z tego okresu (czyli ranking ocen dziewcząt ze szkoły).

Nie mogę jednak pojąć decyzji o wstawieniu tutaj opisu masturbacji – nawet jeśli opisanej jak zwykle bardzo przyjemnym językiem. Niemal mam odczucie, jakby została tutaj wklejona na siłę, jakby z obawy, że bez niej opowiadanie przejdzie do rejonów tekstów "bez seksu". Więcej, gdyby pozostać w rejonach fantazji i stworzyć ją w przerysowanej pruderyjności, które kończy wybudzenie się Julki z transu i poczucie "to było dziwne, też kiedyś coś takiego mieliście?" byłoby zabawniejsze i stanowiło swoistą wisienkę na deserze.
Tak wchodzi w rejony tych fejkowych blogów o nastoletnich prostytutkach, których w tamtych czasach było na pęczki i stanowiły bardziej POV tartaki.

Niemniej, po tym, jak dużym zawodem była dla mnie Pułapka i chrupał mi nieco Benek, Oceny uważam za lekturę dobrą. Mam nadzieję, że inni wezmą przykład i zaczną również szukać takich eksperymentalnych zabaw i umiejętnego budowania charakteru postaci – bo jeśli miałabym oddać Cezarowi, co należy do Cezara, to fakt, że Julka potrafi istnieć poza swoją muszelką.

Agnes1709 · 22 lutego 2024 · "Oceny szkolne"   ·

+2
0

Coś innego, pomysł z ocenami wybitny. Grzeczna Julka robi się niegrzeczna i wsadza nos w nie swoje sprawy (w nie swój plecak 😁), więc może jeszcze będą z niej ludzie.🤣 Jestem z niej wręcz dumna. Dycha leci. 😜

historyczka · 22 lutego 2024 · "Oceny szkolne"  

+1
0

Za coś takiego... za taki pomysł stawiam bezapelacyjnie 10.

Chociaż brakuje mi tego, że w tej tabeli z uczennicami nie dopisano choć dwóch-trzech nauczycielek 🙂

Tomp · 22 lutego 2024 · "Oceny szkolne"  

+2
0

zamiast szkolnych stopni, chłopacy oceniali wygląd dziewczyn!


Fejsbuk? 😉

Nigdy nie miałam chłopaka. Dopiero od niedawna się nimi interesuję,


Mało młodzieżowe.

nie powinnam była


Coś takiego! Młodzież wraca do podstaw językowych?

wytępione ołówki


...a tu owa młodzież nie odróżnia stępienia od wytępienia 🙂 Nadmienię, że jeszcze może jej się pomylić z potępieniem. I co na to ks. Arek? 😉

w piersiach


Na piersi?

Odkryłam, że to taka zgaduj-zgadula


Proponuję zostać detektywem. Koniecznie w Londynie AD 1900. 😉 Sherlock czeka, a Enola wypatruje siostry po fachu.

Dociera do niego, że popełnił błąd, dając mi tylko czwórkę…


Cała Vee! 😉

Pierwszy raz, miesiące temu


Ten przecinek moim zdaniem zniekształca sens zdania.

Po południu przychodzi do mnie z zeszytami Martyna, ale boję się, że wypapla dziewczynom i wtedy znajdę się w tarapatach, [...] Wy koniecznie napiszcie, co powinnam z tym wszystkim zrobić. Jak ja się cieszę, że Was mam!


Publiczna tajemnica, zwana dawniej tajemnicą poliszynela, jest bezpieczniejsza niż Martyna i inne realne postacie? Tak świat wirtualny stracił kontakt z realnym.

Całość przyjemnie się czyta, jak Twoje inne szkolne opowiadanka, ale to takie nic. Zakończenie z szukaniem rady u followersów w kontekście zachowania tajemnicy w realu trochę naciągane i zepsuło mi odbiór. Czyli zakończenie w porównaniu do kompatybilnego Klapsa słabsze znacznie.
Kilka błędów i niedoskonałości językowych kładę na karb stylizacji na mowę młodzieżową (narracja pierwszoosobowa to całkowicie usprawiedliwia), ale w poprzek temu idzie "nie powinnam była".
W sumie po licznych tartakach innych autorów miła, "cukiernicza" odmiana.

Mariusz · 22 lutego 2024 · "Oceny szkolne"  

0
0

Tylko i wyłącznie szantaż Rafała. I dluuuuga zabawa jego kosztem.

BlaBlaBla · 22 lutego 2024 · "Chimeria"  

0
0

. Bo pierwsza stróżka nasienia zdążyła



StrUżka...

A opowiadanie - dziwne, perwersyjne i... dziwne.

Vee · 21 lutego 2024 · "Pułapka"  

0
0

Tytułem sprostowania: zapowiadany tekst się pisze, ale niestety nie będzie moim następnym 🙁

Rascal · 20 lutego 2024 · "Chimeria"   ·

0
0

Turpistyczne wiadro smoły – i nie jest to obelga, a ogromna pochwała.
Epatowanie w ten sposób obrzydliwością, a jednoczesne przyklejenie do siebie czytelnika jest naprawdę wyjątkową sztuką, a tutaj pociągnięte do perfekcji. Kojarzy mi się to trochę z czytanymi kiedyś Cząsteczkami Elementarnymi (które bardzo lubię) – nie tematem, ale stylem opowiadania. Bywa chaotyczne (ale przynajmniej nie do poziomu Nagiego Lunchu), czasem wkraczające w dziwne nurty, ale jednocześnie utrzymujące czytelnika. Trochę jak te dziwne, eksperymentalne filmy lub gry, gdzie doznawanie bodźców jest ważniejsze niż cała reszta.

Daje 9 i liczę, że duetowi wena będzie dopisywała i nadal będzie trzymał poziom tak wysokiego C.

Jedna formalna uwaga: Wcięcia robione spacjami wyglądają okrutnie. Jeśli nie był to zamierzony cel – błagam, usuńcie je i wstawcie normalnym wcięciem paragrafu.

Rascal · 20 lutego 2024 · "RealDoll. Epizod (IV)"   ·

+2
0

@Podaj swoje imię
Pozwolę sobie odpowiedzieć, gdyż podejrzewam, że podobny komentarz mógłby się pojawić pod moimi tekstami (gdybym była popularna jak @Tomp).

Powiedzcie, czy to ze mną jest coś nie tak, że nie rozumiem zachwytu nad tą serią?


Nie. Sztuka jest subiektywna. Literatura to również forma sztuki.
Ja nie rozumiem całego rozpływania się nad kolejnymi tekstami @koko czy @historyczki, które w moim odczuciu jadą na najniższych ludzkich instynktach, w tym wypadku – podnieceniu (bo enty tysięczny raz: Erotyka – widzisz i ci się podoba. Pornografia – widzisz i też chcesz). Stąd po prostu wiem, by je omijać i jedynie stracę czas na nich – nie potrzebuje tego uzasadniać pozostawianiem "1" lub nawet komentarza. Zrobią to osoby wściekłe na dane treści lub przeciwnie, zachwycone nimi.

Jest oryginalny setting opowiadań


Setting to jedno – ale to jak go wykorzystuje drugie.
Dużo też robią zabawy formą (tak naprawdę ten epizod jest pierwszym od prologu w całości zbudowanym "zwyczajnie"). Niemal każdy zabiera nas w inne, ciekawe miejsce – i utrzymuje poziom przeciwny do "no zobacz, farciarz sobie poruchał" lub "ona chciała, żeby ją zgwałcił". Nie, idzie w dosłowne przestawienie najgłębszych mroków duszy, jakim jest marzenie o męskiej dominacji i dookoła niej wszystko obudowuje.


jakoś kolory tego portalu w tle nie współgrają mi z tym co czytam. Jakby treść którą widzę była opublikowana nie w tym miejscu internetu w którym bym się jej spodziewał



Czy jeśli w kinie, w którym zwykle lecą akcyjniaki pokroju Szybkich i Wściekłych, nowego Marvela etc. nagle pojawi się plakat, informujący, że w piątek o 17 zapraszają na seans filmu dokumentalnego o ludobójstwie w Kambodży, przeżyjesz podobny szok?

Powyżej napisałam o istotnym rozgraniczeniu pornografii i erotyki, chociaż tutaj ono nie ma to aż takiego uzasadnienia. Jednakże nie ma raczej ściśle ustalonych warunków i tematów, które można lub nie można poruszać na portalu – weryfikują to jedynie czytelnicy.
Stąd mogłabym napisać opowiadanie całkowite pozbawione seksu przedstawiające ścieżkę dwojga ludzi w poznawaniu siebie nawzajem o mocno dramatycznym wydźwięku i zostać pozytywnie oceniona przez osoby, które mnie dostrzegą.
Tak samo jednak może mieć swoją publikę (a nawet lepiej, bo rzucą się na nie setki, jak nie tysiące użytkowników bo autor dosłownie wypiął dupę w ich stronę) na opowiadanie romantyzujące kazirodczą relację "jak cudownie, że mamusia pieprzy się z synkiem". Bo ich to zachwyca lub odraża. Tak działa sztuka.

Robert · 19 lutego 2024 · "Chimeria"  

+1
0

To jest przerobione opowiadanie. Czytałem je już może z rok temu na innym portalu...

Podaj swoje imię · 19 lutego 2024 · "RealDoll. Epizod (IV)"  

+1
-1

Powiedzcie, czy to ze mną jest coś nie tak, że nie rozumiem zachwytu nad tą serią? Jest oryginalny setting opowiadań ale jakoś kolory tego portalu w tle nie współgrają mi z tym co czytam. Jakby treść którą widzę była opublikowana nie w tym miejscu internetu w którym bym się jej spodziewał. Dziwne uczucie, które ciężko opisać

Podaj swoje imię · 19 lutego 2024 · "Kronika erotycznych zdarzeń z życia pewnego młodego pana od wuefu (II)"  

+1
0

Dobrze się czyta ale gdyby zmienić nazwy postaci to nie byłoby niczego co wiązałoby to opowiadanie z tym poprzednim. Zupełnie inne tempo, inne budowanie emocji, inny świat, główny bohater który nie jest sobą z 1 części i można tak wymieniać. Do opowiadania się nie czepiam ale mam mieszane uczucia co do porzucenia poprzedniego wątku bo miał duży potencjał. Jeżeli w 3 części wyjdzie powiązanie Krystyny z którąś z dziewczyn z 1 części to będzie strasznie naciągane i sztampowe. Jedyne co mnie trzyma w oczekiwaniu na 3 cześć to ciekawość jak autor z tego wybrnie żeby nie wyszła kiszka z mlekiem

koko · 19 lutego 2024 · "Kronika erotycznych zdarzeń z życia pewnego młodego pana od wuefu (II)"  

0
-1

Powiem szczerze, że miałem taki zamiar. Planowałem skomplikować sytuację jeszcze bardziej i początkowo zamiast Krystyny, dołączyć do akcji mamę Kasi. Jednak podobny wątek pojawił się już na tym portalu w opowiadaniu innego autora. Myślę, że śmiało mogę zareklamować i polecić wam teksty CichegoPisarza, którego bardzo cenię za język i budowanie emocji. Mimo że wpadłem na tę myśl zupełnie niezależnie od mojego kolegi, to nie chciałem już powielać tego pomysłu i stąd wzięła się pani Krystyna. Czyli trzecia część nadal pozostaje wielką niewiadomą.😊

pokątne opowiadania erotyczne
Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.