Czasu chwilę złapałem i do końca przeczytałem. Super! Ale bardzo liczę na bardzo soczyście,szczegółowo i drobiazgowo opisaną i wspomnianą kontynuację trójkąta Izy,Tomka i Klaudii w domu minuta po minucie, a potem nocy Tomka z Klaudią,którą to noc szalonego i wyuzdanego seksu tej dwójki Iza może przecież po cichu lub w porozumieniu z Tomkiem nagrać w całości,żeby mieć co podziwiać w przyszłości.
Pozdrawiam autora. Dopiero zaczynam czytać(mało wolnego czasu na spokojną lekturę), ale mam sugestię i prośbę by nie stosować w treści opowiadań zwrotów i słów- Chryste,Jezu,Boże, by nie wzywać imienia Bożego nadaremno, a zwłaszcza w opowiadaniach o treści dla czytających wiadomej. Nie zmienia to faktu,że opowiadania są super od I-XIX.
Zawsze można użyć słów - kurwa,cholera i etcetera - to po prostu bardziej pasuje. Jeszcze raz pozdrawiam.
@koko Super, że ujawniłeś nieco kuchni, bo mam frajdę, że tym razem nieźle trafiłem z interpretacją.
Ja rozumiałem to tak: od początku jest napięcie między Klaudią i Tomkiem. Pewnie mógłby ją mieć nawet bez pomocy Izy, ale wtedy byłaby to „prawdziwa" zdrada i nie wiemy, czy by się odważył. Na szczęście (dla nas i Tomka) Iza zwąchała co się święci, wyczuła szansę na nową przygodę i przy okazji rewanż wobec Tomka za jego wcześniejsze "poświęcenie". Dyskretnie dała do zrozumienia, że nie jest zbyt zazdrosna, popchnęła ich ku sobie i stworzyła odpowiednie warunki, aby sobie pogruchali. Jeżeli dziewczyny gdzieś się wprost dogadały, to chyba dopiero w gabinecie lzy. I to był ten cały spisek, ale dla Tomka to nie musi być takie oczywiste - resztę sam sobie dopowiada, szczególnie znając talent lzy do intryg. Tyle, że Iza wpuszcza lisa do kurnika. Klaudia to nie ten typ, który zgodzi się na rolę biernej zabawki, a Tomek ewidentnie nie potrafi tym razem zachować dystansu. Fenomenalny cliffhanger przed nastepnym epizodem.
Co do długości opowiadań - zawsze za krótkie!
Pozdrawiam
@Maro1 Dokładnie . Tu nie ma nic koślawego ...jest wszystko przemyślane poukładane zaplanowane i super napisane . Dla mnie im dłużej tym lepiej ... Długość rekompensuje czas oczekiwania na ciąg dalszy . Ale tym się nie stresuj . Poczekamy ile trzeba . A ta część ma potencjał równy temu z Jakubem . A może i większy . Kozwijasz się jako autor ogromnie Koko.
@koko to co piszesz ani troche nie jest koślawe i wciąga na całego nawet tych którzy nie są fanem gatunku zdrady kontrolowanej. A epizod z Klaudią ma mega potencjał żeby namieszać w całej historii.
A co do Twoich dylematów odnośnie długości to z mojej strony muszę Ci powiedzieć, że każde opowiadanie będzie za krótkie nawet jakby 2 godziny trwało.
Tworzenie atmosfery to twój żywioł. Potrafisz zainspirować każdy skrawek ciała i duszy. Czasami trzeba coś przeżyć żeby przeżyć. Brzmi banalnie ale to cała prawda o człowieczeństwie i o tym co jest w nas istotne. To tyczy się tylko tych którzy o tym myślą i poszukują własnego ja. Piękne opowiadanie i tyle w tym głębi. ,,Życie to nie teatr''. Pamiętasz te słowa? I jeszcze jedno. ,,Niezrównana jest siła wiersza.'' Każdy z nas jest czujący tylko niektórzy bardziej. Dziękuję i pozdrawiam
@Maro1 Super, że to moje koślawe pisanie potrafi wzbudzić u Was tyle emocji — szczerze mówiąc, nie spodziewałem się aż takiego gorącego odbioru 😊
Jeśli chodzi o samą fabułę, to zależało mi na tym, żeby Tomek przez cały czas był przekonany, że wchodzi w coś na kształt romansu z Klaudią. Ona faktycznie go uwodziła, bo po prostu jej się spodobał. Dziewczyna miała ułatwione zadanie, bo sama jest niezłym "ziółkiem", a dodatkowo Iza podpuszczała męża, więc ten czuł się bardziej swobodny.
Chciałem podkręcić napięcie bardziej, więc dorzuciłem wątek Izy, która przejrzała zamiary praktykantki i – jak to ona – rzuciła jakąś aluzję, pół żartem, pół serio (trochę w tym samym stylu, kiedy oddaje go w ręce Klaudii, a sama wychodzi pożegnać gości). Ale ze strony dziewczyn, to na pewno nie był żaden dopracowany plan. Klaudia sama wzięła sprawy w swoje ręce. Po prostu wszyscy skorzystali z okazji i sprawy same się rozkręciły.
Przyznam też, że motyw tego „niby spisku” wymyśliłem i dorzuciłem dopiero na samym końcu. Wydawało mi się, że taki twist — i zaskoczenie Tomka — trochę go usprawiedliwiają przed samym sobą, że zwyczajnie zgłupiał dla młodszej kobiety. No i lepiej spinają tę finałową scenę z udziałem Izy.
I nieprzypadkowo, jak zauważyłeś, Klaudia jest dziewczyną, która kusi do grzechu. Jej rolą od początku było trochę namieszać w tym związku i na pewno będzie próbowała namieszać w nim bardziej.
@koko przyznam, że z wypiekami na twarzy zobaczyłem to opowiadanie 18-go zaraz po opublikowaniu. Czekało mnie 2 godziny na lotnisku i 2 lotu. Cudem jakimś wsiadłem do właściwego samolotu taki byłem podekscytowany. Ale do sedna. Ta część sagi Izy i Tomka długo nie da mi spokoju. Nie do końca mogę jeszcze ogarnąć ile z tej histori było wyreżyserowanym przez Izę spektaklem i kiedy zaczęła Klaudia brać w tym świadomy udział. Ile z tego co Klaudia robiła z Tomkiem było faktycznie ustalone a co było tylko jej inicjatywą, bo odnoszę wrażenie, że Klaudia mogła faktrcznie się w Tomaszu zadużyć od początku. Ona autentycznie się Tomkowi spodobała i czuć było w tekście, że Tomek mimo tego, że znają się z Izą jak łyse konie nie do końca chciał pójść po bandzie na początku. Potem to akcja rozwinęła się już sama. Ale Klaudia gra już chyba swoją grę i sam nie wiem jak daleko może w tym pójść. Sądząc z jej zaangażowania bardzo daleko i tu Tomek będzie się musiał bardzo pilnować bo młoda dziewczyna trochę dobrze Izę z Tomaszem rozczytała i ta jej pewność siebie i determinacja może tu sporo namieszać. To niby podobna sytuacja jak z Magdą ale zupełnie inna i wszyscy pamiętamy jak Madzia troszkę Tokowi w głowie zamieszała. I mam wrażenie, że po Magdzie Tomek czuł się trochę inny. Przyznam się, że czytając to opowiadanie przyszła mi do głowy też Kinga i po przeczytaniu tego opowiadania już 3 razy muszę wrócić do częsci VII żeby sobie to odśwerzyć.
Druga (i ostatnia?) część historii nastolatka, może posłużyć za elementarny przykład fatalnego poziomu nauczania języka ojczystego w podstawówkach piętnaście lat temu (metody edukacji zmieniły się niewiele, więc zakładam, że obecnie jest niestety podobnie lub niewiele lepiej). Autor może i chodził na wspomniany w pierwszej części w komentarzu język polski, ale dłubał na nim w nosie albo marzył o cyckach koleżanek z klasy, bo do gargantuicznej liczby baboli z pierwszej części doszły zaimki osobowe, pisane wielką literą, więc w opozycji do komentujących przede mną lata temu stwierdzam, że zdecydowanie nie jest lepiej.
O scenariuszu, a w zasadzie kretynizmach, jakie wykreował Autor w treści nawet nie wspominam, dialogi rodem z najtańszego porno (gdzie aktorki mają pryszcze na dupie i dziury w zębach, a aktorzy nalot po szlugach na klawiaturze, włosy wystające z nosa i bęben piwny) bolą jak kanałówka bez znieczulenia, miliony powtórzeń, błędów frazeologicznych, interpunkcyjnych, gramatycznych i językowych ("skapła się") - nawet nie przymierzam się ich do cytowania, bo musiałbym wkleić w komentarzu cały tekst. Dodam, iż odcinek numer dwa, w przeciwieństwie do "jedynki", w połowie składa się ze sceny seksu, a że jej jakość nie odbiega w pozytywny sposób o reszty treści, pozwoliłem sobie nie kaleczyć oczu, przewinąłem ten top ero prozy na podglądzie i w ten smutny sposób dotarło do mnie, że nie dowiem się, jakie były dalsze losy bohatera.
Chlip, chlip.
Podsumowując, niestety druga część jest jeszcze gorsza, niż pierwsza. Tam można było przynajmniej pośmiać się z przaśnych, mających swoisty urok wulgarnych tekstów, tutaj mamy wszystkie negatywne (bez pozytywnych) elementy z jedynki plus fatalną scenę bzykania, przy której jeśli miałbym się podniecić, zostałbym impotentem.
Mimo to liczę na Czytelników Pokątnych - wynajdujecie od czasu do czasu w zakurzonych archiwach takie "perełki", a na swój sposób są one zabawne i jeśli potraktujemy je nie do końca poważnie, można się przy nich nawet nieźle bawić 😉
Pozdrawiam wszystkich, którzy zachęceni moim komentarzem, zerknęli na tę historię 😜
Przeczytałem najpierw komentarz jednego z Czytelników, później pozostałe uwagi i... postanowiłem, że muszę zapoznać się z tym, hm, no niech będzie, że opowiadaniem 😉
Nie będę znęcał się nad tekstem od strony technicznej, wszyscy wiemy, że standardy zmieniły się w okolicach 2019-2020, a im dalej wstecz, tym gorzej. Tutaj jest, no cóż, koszmarnie to grube niedopowiedzenie. Skupiłem się na tym, co historia dowozi fabularnie i gdybym chciał być bezpośredni i nieco wulgarny, stwierdzając, "gówno dowozi", oddałbym całą i jedyną prawdę 😉
Chociaż nie, nie fekalia, bo solidnie obśmiałem się, czytając tego potworka rodem ze szkolnych wypracowań uczniów wielokrotnie powtarzających szóstą klasę, mamy więc tu przynajmniej walor humorystyczny. Wątpię jednak, czy o humor Autorowi chodziło.
Bo co dostajemy?
Zasób słownictwa - bida z nędzą i mizeria, fabuła przywodzi na myśl fantazje nastoletnich onanistów, odkrywających gazety ojców/Pornhuba. I po lekturze zacząłem zastanawiać się, czy uwcześni nastolatkowie półtorej dekady temu tak ze sobą rozmawiali, hm...
Perełki, które wpadają w oko niemal od razu:
"- Stul mordę młody jeżeli ci życie miłe, to kto przyjdzie to nie twoja sprawa."
"Wtedy Marcin obrócił się do dziewczyny puścił oczko i z taką siłą wyjebał bombę w ryj dresa, że ten stracił przytomność."
"Tak więc dochody są wysokie i mogą sobie pozwolić na wielki i piękny dom z krytym basenem i nowe drogie auta (tata jeździ Saab 9-5 za 320 tysięcy a mama Fordem Mondeo za 130 tysięcy)"
Brakuje tylko zacytowania zeznania podatkowego.
Powyższe sentencje, kwiat mowy polskiej, są jedynie mikrym wycinkiem kunsztu literackiego Autora, chętni do zapoznania się z "jakosciową" prozą erotyczną na pewno znajdą coś dla siebie... 😉
Nad sceną seksu i dialogiem z ojcem na koniec mógłbym pastwić się jeszcze długo. To ostateczny dowód, że "opowiadanie" napisała osoba, której brakowało sporo do osiągnięcia wieku pełnoletniego, a na lekcjach polskiego raczej nie chłonęła wiedzy, zajmując się wszystkim, tylko nie tematem zajęć.
Jako podsumowanie mogę tylko napisać, że cieszy zniknięcie Autora, zanim nastąpiła publikacja oraz brak kontynuacji prezentowania "talentu" pisarskiego. Miejmy nadzieję, że nastoletni wtedy niedoszły pisarz przeniósł się z praktykami VooDoo w inny miejsce i dobrze mu się tam wiodło 🙂
P.S.
Żeby nie było, że tylko marudzę. Jest jeden, pozytywny aspekt opowiadania - płyty z muzyką. Kilka zacnych kapel i klasyków, za to ogromny plus, ale już do doboru utworu możnaby się przyczepić, bo "November Rain" średnio pasuje na utwór do seksu. To już jednak podpada pod narzekanie, więc oddam Autorowi cześć, że przynajmniej obok nieświadomego rozbawienia Czytelnika, umieścił w historii coś, co nie nadaje się do śmieci.
Edit: "Dżizus, k.rwa, ja p.erdolę", cytując Marka Kondrata.
Z przerażeniem odkryłem, że istnieje cześć druga!
Lecę czytać.
@koko tak tam nie było aż takich emocji u Tomka ... Był nimi zachwycony była fascynacja ale tu sam mówi że jest na skraju ...tak ja to pamiętam ale teraz trzeba odświeżyć ...
@MarkiMark Podziwiam Twoją wnikliwość. Tak, pamiętam tamto opowiadanie, chociaż dawno do niego nie zaglądałem i pisząc nowy tekst miałem z tyłu głowy Magdę i Kingę. Tutaj jednak chodziło mi nie tylko o bliskość fizyczną, ale emocjonalną. W momencie pisania tak to czułem. Mam nadzieję, że ten niuans nie wpłynie bardzo na odbiór całości. Pozdrawiam.
@Staruch_ tak miałem nadzieję że to poruszasz. To Iza rozdała karty ale i ryzykuje najwięcej . Bo Tomek może się zapomnieć odlecieć i urwać . Ale myślę że faktycznie to może być gra pod to że będzie miała alibi gdyby jej grzeszki wyplyny .Tomek nareszcie znów jest królem ale Koko delikatnie sugeruje że jest ale nie znaczy że będzie ... Narazie władca uniwersum wysłuchał głosu ludu i ... Jest bardzo ciekawie .I tak jak mówisz Iza wystawiła mu piłkę na pustą bramkę dając sygnał że jest dla niej ważny że wciąż są dla siebie najważniejsi i on też powinien się zabawić ....
"Iza nigdy nie była tak blisko, gdy posuwałem inną kobietę."
Chyba tutaj został zapomniany wątek Magdy w 4 części 🙂 Iza była obecna przy Tomku gdy ten był z Magdą 🙂
Przekozackie. Przyznam, że czekałem na coś takiego.
Raz, że lubię takie klimaty i epizody z Magdą i Kingą wciąż należą do moich ulubionych.
Dwa - to miła odmiana scenariusza, co jest zdrowe i chroni przed przesytem.
Ale najważniejsze - @koko ulitował się nad biednym Tomkiem (czy to efekt wsłuchiwania się w głos ludu, czy po prostu nadajemy na tych samych falach?) i tym razem jego uczynił królową balu 😉. @Hakdak - zauważyłeś, że Iza wciąż jest mistrzem gry i nieco manipuluje Tomkiem. Pewnie masz rację, ale przecież nie jest wstanie kontrolować wszystkiego, zwłaszcza jego emocji. Tym razem to on bawi się beztrosko, a Iza bierze na siebie całe ryzyko i emocjonalny koszt zabawy. Zamienili się rolami. Wystawiając Tomkowi piłkę na pustą bramkę dowodzi, że uznaje i szanuje jego partnerski status i że trzeba coś zrobić, by przywrócić nieco zachwianą równowagę. A nieco przy okazji, rzeczywiście zyskuje pewne alibi. Skoro Tomek potrafi tracić głowę, to przecież musi być wyrozumiały, gdy przydarzy się to jej.
Pozdrawiam
W zasadzie zgadzam się z wpisami powyżej. Zdecydowanie ten kierunek i zmiana bardziej mi odpowiada, niż całość która działa się od początków "Izy w sieci". ta zmiana rzuca jakiś powiew świeżości i role nijako się odwracają. Mam dlatego nadzieję, że ta historia za szybko się nie skończy i może trochę namiesza i 🙂
Tak Tomek dla równowagi i odzyskania pozycji potrzebuje takiej historii ... Ale to jak to prowadzisz pokazuje że ta historia jest dla niego ale też od niej . Może by poczol że wciąż są razem , a może to ma być alibi dla Izy . A ja myślę że jeszcze coś wymyślisz dla nas Koko nie jedna niespodzianka . Podoba mi się że pokazujesz że tu jesteś z nami że świat Izy i Tomka przenika do naszego fanowskiego i na odwrót .dla mnie ta historia rozwija się coraz lepiej jest coraz ciekawiej .
@Hakdak Witam i pozdrawiam. Dobrze mnie odczytujesz, Chciałem pokazać, że Tomek nie jest tylko biernym obserwatorem szaleństw żony, bo ostatnio to ona się popisywała. Musi poczuć zagrożenie, bo inaczej urwie się nam zupełnie ze smyczy. Tylko ciekawe, czy ona sama czegoś jeszcze nie wymyśli. Ja już wiem ...
Nie za długie?
Dałeś nam to co chcieliśmy chcieliśmy Tomka z kimś by Iza nie czuła się zbyt pewnie . No i pewnie przez moment się nie poczuła . Ale mamy tu już Tomka który tylko myśli że coś może i ma na coś wpływ. Iza rządzi i dzieli a teraz ma jeszcze godna siebie wspólniczkę . Powiedział bym biedny Tomek . Ale mu kurcze mimo wszystko zazdroszczę. Myślę że jak większość podświadomie chciałem by Tomek miał siłę sprawczą. Ale chyba też jak większość zbyt lubię Ize i to jej kibicuje . Między innymi za to jak gra Tomkiem z klasą . Wyrosła nam Iza mistrzyni marionetek. I w tym podcyklu będzie mega ciekawie i mega dużo możliwości w których podaży historia . Nawet widzę miejsce dla Jakuba . I Koko chyba też przypominając o makro teraz modnie się mówi niebieskiej platformie . A Kamila mniam super że nie jest to bezwolne ciele tylko kolejny mocny charakter. Koko dziękuję. Warto było czekać .a jak przeczytam kilka razy to napewno jeszcze coś znajdę fajnego
@Agnessa_Novvak
Dziękuję za poprawki. Jestem typem, któremu muzyka w tańcu nie przeszkadza i na tych walcach, rangach, to znam się... Najlepiej wychodzi mi chodzony.
Jakie były moje intencje pisząc te serię, odejść od zaszufladkowania, spróbować się w czymś innym, bo już dość strzelanin, facetów herosów ratujących femme fatale. Dość namiętności, ckliwych opowiastek. Ma być brudno, mroczna, brutalnie.
No i wladowalem się w groteskę, czy świadomie czy nie, sam nie wiem.
Może się nie nadaję w takie klimaty, ale chciałem spróbować.
Tekst obrabialem sam, żaden żywy korektor palca nie maczał. Przejechany ortografem i Ikorektorem Pro.
Dziękuję za miłe stwierdzenie o progresie.
Pozdrawiam i dziękuję za komentarz.
Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując
się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.
Pliki cookies i polityka prywatności
Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich
danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych
parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.
pepesza_41 · 1 godzina temu · "Iza i Tomek (XIX)"
Czasu chwilę złapałem i do końca przeczytałem. Super! Ale bardzo liczę na bardzo soczyście,szczegółowo i drobiazgowo opisaną i wspomnianą kontynuację trójkąta Izy,Tomka i Klaudii w domu minuta po minucie, a potem nocy Tomka z Klaudią,którą to noc szalonego i wyuzdanego seksu tej dwójki Iza może przecież po cichu lub w porozumieniu z Tomkiem nagrać w całości,żeby mieć co podziwiać w przyszłości.
pepesza_41 · 3 godziny temu · "Iza i Tomek (XIX)"
Pozdrawiam autora. Dopiero zaczynam czytać(mało wolnego czasu na spokojną lekturę), ale mam sugestię i prośbę by nie stosować w treści opowiadań zwrotów i słów- Chryste,Jezu,Boże, by nie wzywać imienia Bożego nadaremno, a zwłaszcza w opowiadaniach o treści dla czytających wiadomej. Nie zmienia to faktu,że opowiadania są super od I-XIX.
Zawsze można użyć słów - kurwa,cholera i etcetera - to po prostu bardziej pasuje. Jeszcze raz pozdrawiam.
Hakdak · 4 godziny temu · "Iza i Tomek (XIX)"
@Staruch_ i jak zwykle o to mi chodziło tylko nie umiałem tego na spokojnie z dystansem ująć . Dokładnie tak to widzę ....
Staruch_ · 6 godzin temu · "Iza i Tomek (XIX)"
@koko Super, że ujawniłeś nieco kuchni, bo mam frajdę, że tym razem nieźle trafiłem z interpretacją.
Ja rozumiałem to tak: od początku jest napięcie między Klaudią i Tomkiem. Pewnie mógłby ją mieć nawet bez pomocy Izy, ale wtedy byłaby to „prawdziwa" zdrada i nie wiemy, czy by się odważył. Na szczęście (dla nas i Tomka) Iza zwąchała co się święci, wyczuła szansę na nową przygodę i przy okazji rewanż wobec Tomka za jego wcześniejsze "poświęcenie". Dyskretnie dała do zrozumienia, że nie jest zbyt zazdrosna, popchnęła ich ku sobie i stworzyła odpowiednie warunki, aby sobie pogruchali. Jeżeli dziewczyny gdzieś się wprost dogadały, to chyba dopiero w gabinecie lzy. I to był ten cały spisek, ale dla Tomka to nie musi być takie oczywiste - resztę sam sobie dopowiada, szczególnie znając talent lzy do intryg. Tyle, że Iza wpuszcza lisa do kurnika. Klaudia to nie ten typ, który zgodzi się na rolę biernej zabawki, a Tomek ewidentnie nie potrafi tym razem zachować dystansu. Fenomenalny cliffhanger przed nastepnym epizodem.
Co do długości opowiadań - zawsze za krótkie!
Pozdrawiam
Hakdak · 7 godzin temu · "Iza i Tomek (XIX)"
@Maro1 Dokładnie . Tu nie ma nic koślawego ...jest wszystko przemyślane poukładane zaplanowane i super napisane . Dla mnie im dłużej tym lepiej ... Długość rekompensuje czas oczekiwania na ciąg dalszy . Ale tym się nie stresuj . Poczekamy ile trzeba . A ta część ma potencjał równy temu z Jakubem . A może i większy . Kozwijasz się jako autor ogromnie Koko.
XXX_Lord · 8 godzin temu · "Marcin (II)"
@Agnessa_Novvak
XD
Przeczytałaś? 😉
Maro1 · 8 godzin temu · "Iza i Tomek (XIX)"
@koko to co piszesz ani troche nie jest koślawe i wciąga na całego nawet tych którzy nie są fanem gatunku zdrady kontrolowanej. A epizod z Klaudią ma mega potencjał żeby namieszać w całej historii.
A co do Twoich dylematów odnośnie długości to z mojej strony muszę Ci powiedzieć, że każde opowiadanie będzie za krótkie nawet jakby 2 godziny trwało.
Hart61 · 9 godzin temu · "Jagoda (VII). Odwilż" ·
Tworzenie atmosfery to twój żywioł. Potrafisz zainspirować każdy skrawek ciała i duszy. Czasami trzeba coś przeżyć żeby przeżyć. Brzmi banalnie ale to cała prawda o człowieczeństwie i o tym co jest w nas istotne. To tyczy się tylko tych którzy o tym myślą i poszukują własnego ja. Piękne opowiadanie i tyle w tym głębi. ,,Życie to nie teatr''. Pamiętasz te słowa? I jeszcze jedno. ,,Niezrównana jest siła wiersza.'' Każdy z nas jest czujący tylko niektórzy bardziej. Dziękuję i pozdrawiam
koko · 17 godzin temu · "Iza i Tomek (XIX)"
@Maro1 Super, że to moje koślawe pisanie potrafi wzbudzić u Was tyle emocji — szczerze mówiąc, nie spodziewałem się aż takiego gorącego odbioru 😊
Jeśli chodzi o samą fabułę, to zależało mi na tym, żeby Tomek przez cały czas był przekonany, że wchodzi w coś na kształt romansu z Klaudią. Ona faktycznie go uwodziła, bo po prostu jej się spodobał. Dziewczyna miała ułatwione zadanie, bo sama jest niezłym "ziółkiem", a dodatkowo Iza podpuszczała męża, więc ten czuł się bardziej swobodny.
Chciałem podkręcić napięcie bardziej, więc dorzuciłem wątek Izy, która przejrzała zamiary praktykantki i – jak to ona – rzuciła jakąś aluzję, pół żartem, pół serio (trochę w tym samym stylu, kiedy oddaje go w ręce Klaudii, a sama wychodzi pożegnać gości). Ale ze strony dziewczyn, to na pewno nie był żaden dopracowany plan. Klaudia sama wzięła sprawy w swoje ręce. Po prostu wszyscy skorzystali z okazji i sprawy same się rozkręciły.
Przyznam też, że motyw tego „niby spisku” wymyśliłem i dorzuciłem dopiero na samym końcu. Wydawało mi się, że taki twist — i zaskoczenie Tomka — trochę go usprawiedliwiają przed samym sobą, że zwyczajnie zgłupiał dla młodszej kobiety. No i lepiej spinają tę finałową scenę z udziałem Izy.
I nieprzypadkowo, jak zauważyłeś, Klaudia jest dziewczyną, która kusi do grzechu. Jej rolą od początku było trochę namieszać w tym związku i na pewno będzie próbowała namieszać w nim bardziej.
Agnessa Novvak · 18 godzin temu · "Marcin (II)"
Kusisz, diable! 😁
Maro1 · 18 godzin temu · "Iza i Tomek (XIX)" ·
@koko przyznam, że z wypiekami na twarzy zobaczyłem to opowiadanie 18-go zaraz po opublikowaniu. Czekało mnie 2 godziny na lotnisku i 2 lotu. Cudem jakimś wsiadłem do właściwego samolotu taki byłem podekscytowany. Ale do sedna. Ta część sagi Izy i Tomka długo nie da mi spokoju. Nie do końca mogę jeszcze ogarnąć ile z tej histori było wyreżyserowanym przez Izę spektaklem i kiedy zaczęła Klaudia brać w tym świadomy udział. Ile z tego co Klaudia robiła z Tomkiem było faktycznie ustalone a co było tylko jej inicjatywą, bo odnoszę wrażenie, że Klaudia mogła faktrcznie się w Tomaszu zadużyć od początku. Ona autentycznie się Tomkowi spodobała i czuć było w tekście, że Tomek mimo tego, że znają się z Izą jak łyse konie nie do końca chciał pójść po bandzie na początku. Potem to akcja rozwinęła się już sama. Ale Klaudia gra już chyba swoją grę i sam nie wiem jak daleko może w tym pójść. Sądząc z jej zaangażowania bardzo daleko i tu Tomek będzie się musiał bardzo pilnować bo młoda dziewczyna trochę dobrze Izę z Tomaszem rozczytała i ta jej pewność siebie i determinacja może tu sporo namieszać. To niby podobna sytuacja jak z Magdą ale zupełnie inna i wszyscy pamiętamy jak Madzia troszkę Tokowi w głowie zamieszała. I mam wrażenie, że po Magdzie Tomek czuł się trochę inny. Przyznam się, że czytając to opowiadanie przyszła mi do głowy też Kinga i po przeczytaniu tego opowiadania już 3 razy muszę wrócić do częsci VII żeby sobie to odśwerzyć.
XXX_Lord · 20 godzin temu · "Marcin (II)"
Druga (i ostatnia?) część historii nastolatka, może posłużyć za elementarny przykład fatalnego poziomu nauczania języka ojczystego w podstawówkach piętnaście lat temu (metody edukacji zmieniły się niewiele, więc zakładam, że obecnie jest niestety podobnie lub niewiele lepiej). Autor może i chodził na wspomniany w pierwszej części w komentarzu język polski, ale dłubał na nim w nosie albo marzył o cyckach koleżanek z klasy, bo do gargantuicznej liczby baboli z pierwszej części doszły zaimki osobowe, pisane wielką literą, więc w opozycji do komentujących przede mną lata temu stwierdzam, że zdecydowanie nie jest lepiej.
O scenariuszu, a w zasadzie kretynizmach, jakie wykreował Autor w treści nawet nie wspominam, dialogi rodem z najtańszego porno (gdzie aktorki mają pryszcze na dupie i dziury w zębach, a aktorzy nalot po szlugach na klawiaturze, włosy wystające z nosa i bęben piwny) bolą jak kanałówka bez znieczulenia, miliony powtórzeń, błędów frazeologicznych, interpunkcyjnych, gramatycznych i językowych ("skapła się") - nawet nie przymierzam się ich do cytowania, bo musiałbym wkleić w komentarzu cały tekst. Dodam, iż odcinek numer dwa, w przeciwieństwie do "jedynki", w połowie składa się ze sceny seksu, a że jej jakość nie odbiega w pozytywny sposób o reszty treści, pozwoliłem sobie nie kaleczyć oczu, przewinąłem ten top ero prozy na podglądzie i w ten smutny sposób dotarło do mnie, że nie dowiem się, jakie były dalsze losy bohatera.
Chlip, chlip.
Podsumowując, niestety druga część jest jeszcze gorsza, niż pierwsza. Tam można było przynajmniej pośmiać się z przaśnych, mających swoisty urok wulgarnych tekstów, tutaj mamy wszystkie negatywne (bez pozytywnych) elementy z jedynki plus fatalną scenę bzykania, przy której jeśli miałbym się podniecić, zostałbym impotentem.
Mimo to liczę na Czytelników Pokątnych - wynajdujecie od czasu do czasu w zakurzonych archiwach takie "perełki", a na swój sposób są one zabawne i jeśli potraktujemy je nie do końca poważnie, można się przy nich nawet nieźle bawić 😉
Pozdrawiam wszystkich, którzy zachęceni moim komentarzem, zerknęli na tę historię 😜
XXX_Lord · 1 dzień temu · "Marcin (I)" ·
Przeczytałem najpierw komentarz jednego z Czytelników, później pozostałe uwagi i... postanowiłem, że muszę zapoznać się z tym, hm, no niech będzie, że opowiadaniem 😉
Nie będę znęcał się nad tekstem od strony technicznej, wszyscy wiemy, że standardy zmieniły się w okolicach 2019-2020, a im dalej wstecz, tym gorzej. Tutaj jest, no cóż, koszmarnie to grube niedopowiedzenie. Skupiłem się na tym, co historia dowozi fabularnie i gdybym chciał być bezpośredni i nieco wulgarny, stwierdzając, "gówno dowozi", oddałbym całą i jedyną prawdę 😉
Chociaż nie, nie fekalia, bo solidnie obśmiałem się, czytając tego potworka rodem ze szkolnych wypracowań uczniów wielokrotnie powtarzających szóstą klasę, mamy więc tu przynajmniej walor humorystyczny. Wątpię jednak, czy o humor Autorowi chodziło.
Bo co dostajemy?
Zasób słownictwa - bida z nędzą i mizeria, fabuła przywodzi na myśl fantazje nastoletnich onanistów, odkrywających gazety ojców/Pornhuba. I po lekturze zacząłem zastanawiać się, czy uwcześni nastolatkowie półtorej dekady temu tak ze sobą rozmawiali, hm...
Perełki, które wpadają w oko niemal od razu:
"- Stul mordę młody jeżeli ci życie miłe, to kto przyjdzie to nie twoja sprawa."
"Wtedy Marcin obrócił się do dziewczyny puścił oczko i z taką siłą wyjebał bombę w ryj dresa, że ten stracił przytomność."
"Tak więc dochody są wysokie i mogą sobie pozwolić na wielki i piękny dom z krytym basenem i nowe drogie auta (tata jeździ Saab 9-5 za 320 tysięcy a mama Fordem Mondeo za 130 tysięcy)"
Brakuje tylko zacytowania zeznania podatkowego.
Powyższe sentencje, kwiat mowy polskiej, są jedynie mikrym wycinkiem kunsztu literackiego Autora, chętni do zapoznania się z "jakosciową" prozą erotyczną na pewno znajdą coś dla siebie... 😉
Nad sceną seksu i dialogiem z ojcem na koniec mógłbym pastwić się jeszcze długo. To ostateczny dowód, że "opowiadanie" napisała osoba, której brakowało sporo do osiągnięcia wieku pełnoletniego, a na lekcjach polskiego raczej nie chłonęła wiedzy, zajmując się wszystkim, tylko nie tematem zajęć.
Jako podsumowanie mogę tylko napisać, że cieszy zniknięcie Autora, zanim nastąpiła publikacja oraz brak kontynuacji prezentowania "talentu" pisarskiego. Miejmy nadzieję, że nastoletni wtedy niedoszły pisarz przeniósł się z praktykami VooDoo w inny miejsce i dobrze mu się tam wiodło 🙂
P.S.
Żeby nie było, że tylko marudzę. Jest jeden, pozytywny aspekt opowiadania - płyty z muzyką. Kilka zacnych kapel i klasyków, za to ogromny plus, ale już do doboru utworu możnaby się przyczepić, bo "November Rain" średnio pasuje na utwór do seksu. To już jednak podpada pod narzekanie, więc oddam Autorowi cześć, że przynajmniej obok nieświadomego rozbawienia Czytelnika, umieścił w historii coś, co nie nadaje się do śmieci.
Edit: "Dżizus, k.rwa, ja p.erdolę", cytując Marka Kondrata.
Z przerażeniem odkryłem, że istnieje cześć druga!
Lecę czytać.
Hakdak · 1 dzień temu · "Iza i Tomek (XVIII). Historia zatacza koło"
@koko coś trzeba robić czekając 😀😜
Hakdak · 1 dzień temu · "Iza i Tomek (XIX)"
@koko tak tam nie było aż takich emocji u Tomka ... Był nimi zachwycony była fascynacja ale tu sam mówi że jest na skraju ...tak ja to pamiętam ale teraz trzeba odświeżyć ...
koko · 1 dzień temu · "Iza i Tomek (XIX)"
@MarkiMark Podziwiam Twoją wnikliwość. Tak, pamiętam tamto opowiadanie, chociaż dawno do niego nie zaglądałem i pisząc nowy tekst miałem z tyłu głowy Magdę i Kingę. Tutaj jednak chodziło mi nie tylko o bliskość fizyczną, ale emocjonalną. W momencie pisania tak to czułem. Mam nadzieję, że ten niuans nie wpłynie bardzo na odbiór całości. Pozdrawiam.
Hakdak · 1 dzień temu · "Iza i Tomek (XIX)"
@jamer106 chyba że masz na myśli naturalny okrzyk każdego typowego Polaka ... To wybacz powinienem wykropkowac masz rację .
Hakdak · 1 dzień temu · "Iza i Tomek (XIX)"
@Staruch_ tak miałem nadzieję że to poruszasz. To Iza rozdała karty ale i ryzykuje najwięcej . Bo Tomek może się zapomnieć odlecieć i urwać . Ale myślę że faktycznie to może być gra pod to że będzie miała alibi gdyby jej grzeszki wyplyny .Tomek nareszcie znów jest królem ale Koko delikatnie sugeruje że jest ale nie znaczy że będzie ... Narazie władca uniwersum wysłuchał głosu ludu i ... Jest bardzo ciekawie .I tak jak mówisz Iza wystawiła mu piłkę na pustą bramkę dając sygnał że jest dla niej ważny że wciąż są dla siebie najważniejsi i on też powinien się zabawić ....
Hakdak · 1 dzień temu · "Iza i Tomek (XIX)"
@jamer106 ja cos pisalem o jakis pannach nie najwyzszych lotow ? Hmmm az sprawdze
jamer106 · 1 dzień temu · "Iza i Tomek (XIX)"
@Hakdak
A kolega, to się zbyt może nie zapędził, tymi stwierdzeniami o pannach nie najwyższych lotów.
Panowie, proszę
MarkiMark · 1 dzień temu · "Iza i Tomek (XIX)"
"Iza nigdy nie była tak blisko, gdy posuwałem inną kobietę."
Chyba tutaj został zapomniany wątek Magdy w 4 części 🙂 Iza była obecna przy Tomku gdy ten był z Magdą 🙂
Staruch_ · 1 dzień temu · "Iza i Tomek (XIX)"
Przekozackie. Przyznam, że czekałem na coś takiego.
Raz, że lubię takie klimaty i epizody z Magdą i Kingą wciąż należą do moich ulubionych.
Dwa - to miła odmiana scenariusza, co jest zdrowe i chroni przed przesytem.
Ale najważniejsze - @koko ulitował się nad biednym Tomkiem (czy to efekt wsłuchiwania się w głos ludu, czy po prostu nadajemy na tych samych falach?) i tym razem jego uczynił królową balu 😉.
@Hakdak - zauważyłeś, że Iza wciąż jest mistrzem gry i nieco manipuluje Tomkiem. Pewnie masz rację, ale przecież nie jest wstanie kontrolować wszystkiego, zwłaszcza jego emocji. Tym razem to on bawi się beztrosko, a Iza bierze na siebie całe ryzyko i emocjonalny koszt zabawy. Zamienili się rolami. Wystawiając Tomkowi piłkę na pustą bramkę dowodzi, że uznaje i szanuje jego partnerski status i że trzeba coś zrobić, by przywrócić nieco zachwianą równowagę. A nieco przy okazji, rzeczywiście zyskuje pewne alibi. Skoro Tomek potrafi tracić głowę, to przecież musi być wyrozumiały, gdy przydarzy się to jej.
Pozdrawiam
Christo · 1 dzień temu · "Iza i Tomek (XIX)"
W zasadzie zgadzam się z wpisami powyżej. Zdecydowanie ten kierunek i zmiana bardziej mi odpowiada, niż całość która działa się od początków "Izy w sieci". ta zmiana rzuca jakiś powiew świeżości i role nijako się odwracają. Mam dlatego nadzieję, że ta historia za szybko się nie skończy i może trochę namiesza i 🙂
Hakdak · 1 dzień temu · "Iza i Tomek (XIX)"
Tak Tomek dla równowagi i odzyskania pozycji potrzebuje takiej historii ... Ale to jak to prowadzisz pokazuje że ta historia jest dla niego ale też od niej . Może by poczol że wciąż są razem , a może to ma być alibi dla Izy . A ja myślę że jeszcze coś wymyślisz dla nas Koko nie jedna niespodzianka . Podoba mi się że pokazujesz że tu jesteś z nami że świat Izy i Tomka przenika do naszego fanowskiego i na odwrót .dla mnie ta historia rozwija się coraz lepiej jest coraz ciekawiej .
koko · 1 dzień temu · "Iza i Tomek (XIX)"
@Hakdak Witam i pozdrawiam. Dobrze mnie odczytujesz, Chciałem pokazać, że Tomek nie jest tylko biernym obserwatorem szaleństw żony, bo ostatnio to ona się popisywała. Musi poczuć zagrożenie, bo inaczej urwie się nam zupełnie ze smyczy. Tylko ciekawe, czy ona sama czegoś jeszcze nie wymyśli. Ja już wiem ...
Nie za długie?
Hakdak · 1 dzień temu · "Iza i Tomek (XIX)"
Dałeś nam to co chcieliśmy chcieliśmy Tomka z kimś by Iza nie czuła się zbyt pewnie . No i pewnie przez moment się nie poczuła . Ale mamy tu już Tomka który tylko myśli że coś może i ma na coś wpływ. Iza rządzi i dzieli a teraz ma jeszcze godna siebie wspólniczkę . Powiedział bym biedny Tomek . Ale mu kurcze mimo wszystko zazdroszczę. Myślę że jak większość podświadomie chciałem by Tomek miał siłę sprawczą. Ale chyba też jak większość zbyt lubię Ize i to jej kibicuje . Między innymi za to jak gra Tomkiem z klasą . Wyrosła nam Iza mistrzyni marionetek. I w tym podcyklu będzie mega ciekawie i mega dużo możliwości w których podaży historia . Nawet widzę miejsce dla Jakuba . I Koko chyba też przypominając o makro teraz modnie się mówi niebieskiej platformie . A Kamila mniam super że nie jest to bezwolne ciele tylko kolejny mocny charakter. Koko dziękuję. Warto było czekać .a jak przeczytam kilka razy to napewno jeszcze coś znajdę fajnego
Bourbon64 · 2 dni temu · "Marcin (I)"
jeśli autor ma mniej niż 12 lat to całkiem niezłe🙂))))))
Hakdak · 2 dni temu · "Iza i Tomek (XIX)"
O kurwakurwakurwakurwa...o tym marzyłem . Mega. Narazie muszę ochłonąć .
jamer106 · 3 dni temu · "Wsi spokojna... (III) "Dyskoteka""
@Agnessa_Novvak
Dziękuję za poprawki. Jestem typem, któremu muzyka w tańcu nie przeszkadza i na tych walcach, rangach, to znam się... Najlepiej wychodzi mi chodzony.
Jakie były moje intencje pisząc te serię, odejść od zaszufladkowania, spróbować się w czymś innym, bo już dość strzelanin, facetów herosów ratujących femme fatale. Dość namiętności, ckliwych opowiastek. Ma być brudno, mroczna, brutalnie.
No i wladowalem się w groteskę, czy świadomie czy nie, sam nie wiem.
Może się nie nadaję w takie klimaty, ale chciałem spróbować.
Tekst obrabialem sam, żaden żywy korektor palca nie maczał. Przejechany ortografem i Ikorektorem Pro.
Dziękuję za miłe stwierdzenie o progresie.
Pozdrawiam i dziękuję za komentarz.
jamer106 · 3 dni temu · "Pieniądze za nagość (II)"
@W_ja
Tak, planuje kolejne odcinki. Czekam na komentarz od Ciebie.
Pozdrawiam.
Jagoda (VII). Odwilż
Iza i Tomek (XIX)
Wsi spokojna... (III) "Dyskoteka"
Wilczyca (XIV-XV)
Dwa serca, dwa smutki (I) "Pięć…
Wilczyca (XIII)
Dzikość Karpat
Pieniądze za nagość (II)
Wilczyca (XI-XII)
Prima aprilis, czyli niespodzianki chodzą parami…