@koko to nie są wielkie zmiany ale dałeś mi do myślenia nimi . Wprowadziłeś mrok ciemnej strony to oto chodzi prawda ? Rozłożyłes może nie akcenty inaczej ale pokazałeś to przed czym się Iza broniła. jej może mroczna to źle określenie , jej inna strona natury pozwoliłeś się jej ujawnić
Hmmmm ta dyskusja zrobiła się niesmaczna
Podchodząc do tekstu nigdy nie wnikam w stylistykę więc to odpuszczam.
Za to historia jest mimo wszystko wg mnie warta kontynuacji i dalszego rozwinięcia.
Kto może powiedzieć, że nigdy nie myślał co by było gdyby…
Przeczytałem ostatnio jeszcze raz ten tekst i znalazłem parę literówek i błędów. Poprawiłem je, ale przy okazji zmieniłem parę szczegółów w finale. Myślę, że teraz jest lepiej.
„Cztery różne osoby zdają się mówić jednym głosem” – napisał Jakub. Dla mnie to też był problem – za mała różnorodność bohaterów. W zasadzie nie mogłem się połapać kto jest kim. Sam pomysł na fabułę przypadł mi do gustu, do innych rzeczy nie nan się jak przyczepić, ale tchnij w tych swoich bohaterów nieco więcej indywidualnooci 🙂
Boże ale dobre. Jedną z lepszych historii jakie przeczytałem na tej stronie choć długiego stażu na tej stronie nie mam. Wyczuwam mega talent. Z chęcią bym przeczytał twoja książkę z całą historią.
Spokojnie, z tym wywołaniem Cię do tablicy to była przekora i żart z mojej strony, w odpowiedzi na Twój komentarz odnośnie Halloween jakiś czas temu pod innym opowiadaniem 😉 Nie spodziewałem się, że odpiszesz, a jeśli zamierzasz chociaż zerknąć i przy okazji zaangażujesz w lekturę również szanowną małżonkę, będzie mi podwójnie miło.
@XXX_Lord Pozdrawiam autora. jako wywołany do tablicy postaram się zerknąć na to opowiadanie,ale nie obiecuję że zaraz, bo tak się składa, że mam w chwili obecnej trochę spraw w domu absorbujących moją uwagę, ale zerknę, raczej bardziej przeglądając niż słowo w słowo czytając. Niektóre klimaty są dla mnie, a niektóre niestety nie, a może do tego załączę osobisty komentarz mojej kochanej żonusi...
Jakubie, nie obrażam się i nie musisz przepraszać. Dzięki za rozwinięcie uwag — powtórzenia czy zbyt podobne dialogi to konkretne rzeczy, którym mogę się przyjrzeć przy poprawkach.
Twoje podejście jest bardzo metodyczne: policzyłeś wystąpienia słów, wyodrębniłeś schematy, zestawiłeś liczby. Nie wiem, czy liczyłeś to ręcznie, czy pomagałeś sobie AI. Ja podczas pisania nie prowadzę takich statystyk. Piszę, a pewne słowa i konstrukcje po prostu do mnie wracają. Niestety mam z tym problem i nie wszystko wyłapuję podczas redakcji. Przyjmuję więc uwagę o monotonii, choć nadal nie widzę w niej podstawy do przypisywania tekstu AI.
Paradoksalnie, gdybym korzystał z AI, mógłbym od razu poprosić o ograniczenie powtórzeń i zróżnicowanie sposobu mówienia postaci. Tymczasem sam ciągle muszę się tego uczyć i pilnować własnych przyzwyczajeń.
Może w końcu zacznę używać AI i wtedy moje teksty będą brzmiały bardziej „ludzko” 🙂
@Jmalkowich tylko Ty wiesz czego i jak użyłeś. Więc jeśli się pomyliłem, przepraszam. Opowiadanie jest płynne i poprawne językowo, jednak naprawdę trudno oprzeć się wrażeniu, że przy jego tworzeniu korzystano z pomocy sztucznej inteligencji. Nie chodzi o pojedyncze sformułowania, lecz o zadziwiającą regularność konstrukcji całego tekstu.
W opowiadaniu aż 106 razy występują trzy podstawowe formy prowadzenia dialogów: „powiedział/powiedziała” (38), „odpowiedział/odpowiedziała” (35) i „zapytał/zapytała” (33). Do tego dochodzą 44 użycia wybranych form „spojrzał/patrzył/popatrzył” (w obu rodzajach), 21 określeń związanych z uśmiechem, 47 odwołań do dłoni i 47 wystąpień słowa „potem”.
Jednak znacznie bardziej wymowne od statystyki słów jest powtarzanie całych schematów narracyjnych, niezależnie od miejsca, sytuacji i uczestniczących w nich postaci. Rozmowy niemal zawsze przebiegają według podobnego wzorca: krótka wymiana zdań, spojrzenie, gest, objaśnienie emocji. Podobnie konstruowane są kolejne etapy fabuły: podróż, obozowisko, posiłek, rozmowa, narastające napięcie i zbliżenie. Zmieniają się okoliczności, ale mechanizm opowiadania pozostaje ten sam.
Uderza również nadmiernie uporządkowana psychologia bohaterów. Konflikty rozwiązywane są niemal podręcznikowo, emocje starannie objaśniane, a dialogom brakuje indywidualności. Cztery różne osoby zdają się mówić jednym głosem.
Oczywiście żaden z tych elementów osobno nie dowodzi użycia AI. Jednak ich nagromadzenie, konsekwentna powtarzalność i stylistyczna jednorodność stanowią uzasadnioną podstawę takiego podejrzenia.
Literatura wymaga czegoś więcej niż poprawności i logicznej ciągłości zdarzeń. Potrzebuje indywidualnego głosu, psychologicznej wiarygodności i pewnej nieprzewidywalności ludzkiego doświadczenia. W tym opowiadaniu najbardziej brakuje mi właśnie tych cech. Tekst sprawia wrażenie starannie skonstruowanego, lecz nie zawsze autentycznie przeżytego.
Zastąpienie SentenceCheckera czy innych narzędzi do korekty przez dozwolony model AI jest w mojej opinii dopuszczalne, pod warunkiem nie ingerowania przez AI w scenariusz oraz składnię. Co jest problemem to niska skuteczność i precyzja narzędzi do weryfikacji tekstu pod kątem użycia AI, nawet jeśli podejrzewasz autora o użycie sztucznej inteligencji, udowodnić to będzie dość trudno.
@Jmalkowich
Na przyszłość po prostu napisz w nagłówku lub zakończeniu opowiadania zdanie/dwa na temat użycia AI (jeśli nie używasz, również napisz) - w dobie powszechnego użycia modeli sztucznej inteligencji (patrz - pierwsza pisarka RP i noblistka) unikniesz niepotrzebnych nerwów, pytań i podejrzeń.
Mam takie pytanie skoro pojawiła się tylu kwestia AI czy jeśli ktoś napisze własny tekst i wrzuci do AI by poprawić błędy interpunkcję czy gramatyka . To wciąż będzie jego tekst czy tocjuz za duża ingerencja . Bo według mnie jeśli pomysł i historia która opowiada jest jego to to by było dopuszczalne
Nad tekstami tworzonymi przy pomocy AI już dyskutowaliśmy i tak naprawdę to nie jest takie proste, jak się wydaje. Owszem, można wrzucić opowiadanie (albo chociaż jego próbkę) do kilku najpopularniejszych detektorów AI, ale problem jest taki, że jeden rabin... detektor powie "tak", a drugi powie "nie". Ocena "wedle własnego widzimisia" tym bardziej nie jest obiektywna, bo na podstawie czego mamy właściwie oceniać, czy autor posiłkował się AI, a jeżeli tak, to w jakim stopniu? Bo jakieś zwroty są powtórzone? Przecież każdy z nas ma swoje ulubione konstrukcje i jeśli piszemy "na żywca", później co najwyżej sprawdzając przecinki i kreski, to zawsze przepuścimy do wersji finalnej powtórzenia nie tylko pojedynczych słów, ale i całych zwrotów. "Generyczny" styl także nie będzie jednoznacznym wyznacznikiem, ponieważ bardzo wielu twórców celowo nie wychodzi poza bezpieczne ramy: żadnych zabaw słowem, żadnych zdań wielokrotnie złożonych, żadnych nietypowych zabiegów językowych, bo jeszcze odbiorca nie ogarnie - kto dostał kiedykolwiek komentarz w rodzaju "za dużo nut"*, ten wie. A to wcale nie wyczerpuje tematu, bo w jaki sposób mamy traktować używanie AI jedynie jako wspomagacza, w roli generatora pomysłów fabularnych (patrz nasza droga snoblistka) lub redaktora/korektora, usuwającego np. potknięcia gramatyczne czy prostującego kulawo podzielone zdania?
Moim zdaniem już w tym momencie, gdyby ktoś chciał używać AI i zrobił to odpowiednio inteligentnie, to udowodnienie tego procederu byłoby skrajnie trudne, o ile nie niemożliwe. Dlatego, @Jakubie, jeżeli masz konkretne dowody przeciwko @Jmalkowichowi, a nie tylko "powtórzyłeś parę razy takie i takie zdanie", to je przedstaw.
*kto zna, ten wie. A reszta niech się dokształca kulturalnie 😛
Jakubie, to opowiadanie jest mojego autorstwa i nie zostało wygenerowane przez AI. Na jakiej podstawie stwierdzasz więc, że jest „w znacznym stopniu pracą AI”? W jaki sposób zwroty „przez chwilę”, „zamiast tego” czy „nie wiedziała, co powiedzieć” mają o tym świadczyć? To zwyczajne sformułowania. Ich nadmiar może być słabością tekstu i taką uwagę przyjmuję, ale trudno uznać je za dowód na to, kto go napisał.
Kiedy zaczynałem tu publikować, widziałem już różne komentarze dotyczące jakości opowiadań, stylu czy warsztatu autorów. Liczyłem się z krytyką i z tym, że moje teksty nie każdemu przypadną do gustu. Przyznam jednak, że takie zarzuty, stawiane z podobną pewnością na podstawie kilku pospolitych zwrotów, powoli odbierają mi ochotę na dalsze publikowanie.
Dziękuję za dobre słowo o pomyśle i cieszę się, że opowieść momentami Cię wciągnęła. A skoro poruszyłeś temat możliwości AI, Jakubie, spróbuj proszę napisać z jej pomocą podobne opowiadanie. Z chęcią je przeczytam.
@Jakub
Czy jesteś pewny , że Autor posiłkował się AI? To dość poważny zarzut. Z tego co pamiętam, to regulamin strony zabrania dodawania tekstów wygenerowanych przez sztuczną inteligencję.
doczytałem na razie do połowy, ale drogi Autorze, może wypada wspomnieć, że to w znacznym stopniu praca AI? ciągle te same sformułowania:
„Przez chwilę…”
„Nie…, tylko…”
„Zamiast tego…”
„Nie zadał żadnego pytania.”
„Żadne się nie odezwało.”
„Nie wiedziała, co powiedzieć.”
Może trzeba byłoby wiecej nad gotowym przez AI tekstem popracować? nie wiem. Miejscami przez to brzmi strasznie drętwo. Chociaż pomysł świetny i momentami wciągająca opowieść.
Ważniejsze co kto powiedział, jeżeli ten dialog na początku byłby rozbudowany nie trzeba by potem a każdym razem pisać kto powiedział i co czuł, wynikało by to z prowadzonego dialogu.
Ciężko się czyta bo momentami to taka wymiana zdań nastolatek pod żabką.
Po kolei: @XXXLordzie - nawet jeśli napisałeś opowiadanie, używając potocznego języka, przesadnej stylizacji i temu podobnych środków, to wciąż nie zwalnia Cię to z przestrzegania pewnych zasad. I choć daleko mi do np. @Tompa, który potrafił czepiać się o absolutnie wszystko dla samego czepialstwa (na czele z jego ulubionymi regionalizmami), momentami muszę zgodzić się z @Jamerem i nazwać pewne rzeczy nie "swobodą artystyczną", a zwyczajną bylejakością. A wciąż odnoszę się jedynie do strony technicznej, bo od pewnego czasu uznaję, że każdy pisze, o czym chce, więc nie odnoszę się historii. Nawet jeśli uważam, że pewni autorzy powinni (także w ramach zabawy formą) trzymać poziom nieco wyższy niż pierwszy amator teges-szmeges-fą-fą-fą z poczekalni.
@Jamer106 - Ty też nie przesadzaj, bo o ile tu i ówdzie zgodzę się z Twoją argumentacją, to odbierasz krytykę swojej krytyki jak obrazę majestatu. Nie pierwszy raz zresztą. I nie bez powodu wspominam powyżej naszego byłego kolegę, bo tam schemat był taki sam:
- tu jest błąd,
- ale popełniam go celowo, ponieważ...
- kup se słownik, a w ogóle łamiesz rozdział XIII, paragraf 69, punkt 2137 regulaminu (tego, który napisał nasz drugi nieobecny już kolega i którego wszyscy mieli w dupie - zarówno regulamin, jak i autora).
Więc powiem krótko - nie przesadzaj, bo sam sobie szkodzisz. Masz oczywiście prawo do podjęcia pewnych decyzji, ale żebyś się potem nie zdziwił, że na Twoje błędy, niedoróbki, niekonsekwencje fabularne czy wymienioną już bylejakość przestaliśmy patrzeć przez palce. Bo patrzyliśmy. Zwłaszcza ja.
Nie chce mi się tego czytać. Serio. Za bardzo cenię czas i zdrowie, żeby pozwalać wylewać sobie na głowę gówno i negatywne emocje - są Twoje, zatrzymaj je sobie. Na dodatek dzieje się to w miejscu, w którym przebywanie ma z założenia relaksować, bo pisanie to hobby.
A, i oczywiście "gratulacje", w jakim tonie odpisujesz i prowadzisz rozmowę, nie tylko ze mną, a praktycznie ze wszystkimi, świadczy jedynie o tym, że nie nadajesz się do merytorycznej dyskusji, bo nie potrafisz się kontrolować. Od dłuższego czasu zauważałem coraz większą agresję, wręcz pogardę w Twoich postach (celujesz w tym zwłaszcza w komentarzach w stosunku do debiutantów, na co kilkukrotnie zwracałem Ci uwagę) i czekałem na pretekst do ataku na mnie - wydarzył się akurat teraz.
No cóż, wzruszam ramionami.
Co tam sobie wymyśliłeś w zapewne ciętej i wymuskanej do granic perfekcji ripoście, zostawiam Tobie i zainteresowanym lekturą tego tasiemca Czytelnikom.
@XXX_Lord
Przepraszam, że było Ci przykro, to się już więcej nie wydarzy. Nie taki był mój zamiar. Czego jednak można się spodziewać po półgłówku, o inteligencji pantofelka, na dodatek z kijem od szczotki w czterech literach?
"Doczepiłeś się również faktu, że to pornos. Oczywiście, że tak! Nie czytałeś tagów? Czego spodziewałeś się, mając szacowany czas historii 52 minuty i tagi "seks grupowy" oraz "połykanie"?" - tak przeczytałem tagi i co z tego? Nie znalazłem najważniejszego (porno) i kolejnego (horror). Gdybym wiedział , że to horror, nie tknąłbym tekstu bo nie lubię tego typy opowiadań. Twierdzisz, że kombinacja "grupowy" i połykanie" = porno. Być może, nie mi małemu żuczkowi dyskutować, ale nie spodziewałem się (do miejsca gdzie zakończyłem) że 75% tekstu zajmą opisy kopulacji zbiorowej rodem z Porhnuba. Nie wiem , czym godzien porównać swoje dzieło SPSP "Krystyna", które otagowałem jako gangbang i tam ów zajmuje maksymalnie 20% tekstu, ale przecież nie wiem czy takie porównanie ma sens, kudy mojej marniźnie do Twojego dzieła.
Wyznaję zasadę, że najlepiej nawet opisane porno, bez pokazania głębi psychologicznej bohaterów nie jest warte czytania, gdyż z założenia przegra z filmem.
"Miałem wstawić jako ostatni tag "horrorporno", ale po pierwsze, to mogłoby popsuć odbiór (spoiler)" - a "grupowy" nie spojleruje o czym będzie opowiastka?
W swoich komentarzach często sztorcujesz debiutantów, że nie dali tagu "porno", a sam o nim zapomniałeś. Tagi są po to by ktoś, kto nie lubi danych klimatów , nie czyta danego dzieła. Ale, co ja tam wiem!
"Bo tu o treść głównie chodzi, a nie o technikalia, do których masz zarzuty. " - w swoim ptasim móżdżku, ubzdurałem sobie że zarówno jedno, jak i drugie jest ważne i na oba aspekty zwracam uwagę. Typy o niskim ilorazie inteligencji najzwyczajniej tak mają.
"A może skoro nie pasuje Ci krótka forma w moim wykonaniu, to może po prostu nie czytaj? To nie pokazanie środkowego palca, a wypowiedź na zasadzie: "Nie zmuszam, to wolny kraj". " - wyleczyłem się z pisania komentarzy pod Twoimi opowiadaniami. Jak sam stwierdziłeś na końcu i w tekście nie mam ku temu kompetencji, wiedzy i odpowiedniego doświadczenia (nieznajomość zasad pisania lub figur stylistycznych, niedoczytanie lub czytanie po łebkach, szukanie dziury w całym,, itp ).
W związku z tym, że oceniłeś moje kompetencje w ogólnodostępnym komentarzu, świadomie lub nieświadomie dałeś mi do zrozumienia, że komentowaniem mam się nie zajmować. Taką informację dostałem nie od randomowego czytelnika lecz od szanowanego członka CLA, a milczenie pozostałych traktuje jako zgodę pozostałych członków CLA. W związku z powyższym daruje sobie wnikliwe komentowanie jakichkolwiek obcych opowiadań, ograniczając się do rozbudowanych komentarzy pod swoimi. Pod obcymi ograniczę się do kilku zdań.
Rozumiem też, że zarzucając mi szukanie "dziury w całym" stajesz razem z tymi, którym wcześniej odpowiedziałem w komentarzu dotyczącym "dochrzaniania się". Więc już dochrzaniał się nie będę i rezygnuje z zaszczytnej roli CLA. ( nie strzeliłem focha, sam się zrzekłeś i jakoś nikt dramy z tego nie robił). Wolny kraj, wolna moja decyzja. Uzmysłowiłeś mi, że do CLA się nie nadaję.
W kwestii porównań opowiadań, chodziło mi o porównanie WARSZTATU. Być może nieprecyzyjnie to ująłem, ale głupcy już tak mają.
Sprawa inwersji tekstu, hiperbol i innych wyników.
Nie uwierzysz, ale dostrzegłem je w Twoim tekście i te które wydawały mi się użyte właściwie nie wskazałem. Wskazując błędy ( a być może te błędy były tylko według mnie) miałem w głowie trzy złote zasady inwersji tekstu:
• Używaj jak przyprawy: Jeśli całe opowiadanie napiszesz inwersją, tekst stanie się niezrozumiały, a czytelnik szybko się zmęczy.
• Rezerwuj na kluczowe momenty: Stosuj ją w opisach przyrody budujących nastrój, w monologach wewnętrznych bohaterów przeżywających silne emocje lub w zdaniach zamykających dany rozdział.
• Przeczytaj na głos: Inwersja musi dobrze brzmieć. Jeśli czytając zdanie na głos, potykasz się o własny język, zmień szyk na prostszy.
Jak widać, taki pawian jak ja inaczej postrzega Twoje dzieło. Twoje jest właściwe, bo Ty jako Autor wiesz najlepiej co chciałeś przekazać.
W sprawie hiperbol, figur stylistycznych i innych wymyków kierowałem się analizując tekst 4 złotymi zasadami:
1. Zasada umiaru (Mniej znaczy więcej): Przeładowanie tekstu metaforami i epitetami (tzw. styl barokowy) męczy czytelnika i sztucznie zwalnia akcję.
2. Dopasowanie do perspektywy (POV): Jeśli piszesz z perspektywy 10-letniego chłopca, jego metafory i porównania muszą być dziecięce. Profesor uniwersytetu będzie używał zupełnie innych figur.
3. Funkcja zamiast ozdoby: Każda figura musi czemuś służyć – albo podkręcać emocje, albo zdradzać coś o bohaterze, albo ukrywać wskazówkę dla fabuły.
4. Kontekst tempa: W scenach akcji skracaj zdania i unikaj rozbudowanych porównań. Na metafory i barwne epitety przyjdzie czas w opisach miejsc i chwilach refleksji.
Teraz spróbuj podziałać zmieniając szyki ostatnich wskazanych zdań (w poprzednim moim poście) w dowolny sposób. Może Tobie uda się stworzyć bez zamiany żadnego ze słów logiczne zdanie. Półgłówkowi, takiemu jak ja, niestety to się nie udało.
Kwestie zapisu dialogów i mowy myśli :
Fantazmaty dają bodajże cztery poprawne formy (odsyłam tam), warunek jest jeden - od początku do końca trzymamy się jednego. Niestety, u Ciebie zauważyłem pewną dowolność. Podobnie sprawa ma się z didaskaliami do dialogów, tez miałeś zwrócona uwagę nie przez taka marnote jak ja , a przez @Agnesse (Domino dancing), tu cytuje jej uwagę "Co się zaś tyczy spraw technicznych, to na przykład nie bardzo rozumiem, czemu On, Jej itp. jest pisane dużymi literami. Ani to list, więc formy grzecznościowe nie obowiązują (inna sprawa, że kto ich dzisiaj używa?), ani nie ma tu konwencji w rodzaju BDSM, gdzie często przyjmuje się taki właśnie zapis dla Pan / Pani / On / Ona. O przecinkach czy didaskaliach dialogowych też przydałoby się wspomnieć, bo jeśli już krytykujemy początkujące autorki w poczekalni, to i doświadczonych autorów na stronie głównej powinniśmy. Choćby: (i tu następuje analiza fragmentu Twojego tekstu).
Duże litery w tym tekście też Ci się zdarzały, wyrazy w cudzysłowie bez wyraźniej przyczyny także.
Więc jak jest? Od siebie nie wymagasz, choć zwraca Ci uwagę Szanowna Moderatorka z ogromna wiedzą, a w swoich komentarzach zwracasz innym uwagi na warsztatowe, nieraz na swoją modłę wskazując jak mają zapisać dość spore kawałki tekstu. Zadam Ci proste pytanie - Skąd wiesz, że to nie jest celowe ich działanie, użycie imwersji, hiperbol i wymyków. Czy Ty masz tylko monopol, na ich używanie i zgłębiłeś jedyny tę tajemną dla nowicjuszy wiedzę?
Mam wrażenie że Ty piszesz, tak jak się Tobie podoba i jak masz ochotę. Możesz tak, nikt Ci nie zabroni, tylko nie wymagaj przestrzegania zasad warsztatowych przez debiutantów bo być może któryś na wstępie wpisze poniższe stwierdzenie (darmowa porada dla 'Poczekalnianych")
"Celowe nadużywanie zaimków i częste powtórzenia wyrazów w opowiadaniu to celowy zabieg stylistyczny który służy wzmocnieniu przekazu, budowaniu rytmu i wywołaniu emocji u Czytelnika. Swobodna interpunkcja służy zaś do wywołania u Czytelnika (tu wpisać jakiś banał). I co mu wtedy zrobisz?
Nie zaznaczyłem też innych drobnych rzeczy np. córeczka-jedynaczka (chyba znamy płeć bohaterki), odwróciła się tyłkiem (do kogo/ czego) i zdań rozbudowanych kończących się na się (chyba 3 lub 4) gdyż uznałem to za drobnice i celowy zabieg, oraz inne naprawdę kosmetyczne rzeczy do omówienia.
Ostatnia sprawa - ocena po przeczytaniu części opowiadania. Mam takie prawo i kto mi zabroni. Nie zdarzyło Ci się czytając chałturę przerwać i wyrobić sobie zdanie? Ostatnio @Agnessa napisała komentarz do mojego opowiadania przyznając się , że przeczytała go po części lub pobieżnie. Pod którąś z Wilczyca walnąłeś swoje credo, jasno określając, że nit nie zmusi Cię do pewnych działań i nudzą Cię długie serie, oraz wolisz jeden długi cykl w całości niż krótkie odcinki i nie masz na takie tasiemce czasu. Postępuję podobnie, nie mam zamiaru tracić czasu na horror, którego nie lubię, a katować ten rodzaj opowiadania, tylko po to aby zachwycić się nagłym zwrotem akcji uznaje za stratę czasu. Wolny kraj, wolnym człowiekiem jestem i sam decyduje co będę czytał i dokąd. Niejeden z zacnych Autorów z AA i CLA tworzył komentarze nie liznąwszy nawet dzieła (nawet ja sam), były one oderwane od fabuły, niezwiązane z nią, takie luźne gadki ( jak Wasze ostatnie o muzyce z @Agnessą).
Pozdrawiam.
Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując
się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.
Pliki cookies i polityka prywatności
Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich
danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych
parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.
JorgdeJoong · 3 godziny temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
@koko to nie są wielkie zmiany ale dałeś mi do myślenia nimi . Wprowadziłeś mrok ciemnej strony to oto chodzi prawda ? Rozłożyłes może nie akcenty inaczej ale pokazałeś to przed czym się Iza broniła. jej może mroczna to źle określenie , jej inna strona natury pozwoliłeś się jej ujawnić
koko · 5 godzin temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
@JorgdeJoong Ciekawe, czy dopatrzysz się zmian.
JorgdeJoong · 6 godzin temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
@koko a zastanawiałem się co tu dziś poczytać dzieki przyjacielu 😁😁😁😁
W_ja · 8 godzin temu · "Swalloween"
Hmmmm ta dyskusja zrobiła się niesmaczna
Podchodząc do tekstu nigdy nie wnikam w stylistykę więc to odpuszczam.
Za to historia jest mimo wszystko wg mnie warta kontynuacji i dalszego rozwinięcia.
Kto może powiedzieć, że nigdy nie myślał co by było gdyby…
W_ja · 10 godzin temu · "Strona „B”"
Podoba mi się ten tekst. Nic w nim wymuszonego ani na siłę. Dwoje ludzi połączonych w ciekawy sposób. Gramofon… tak ostatnie lata drugie życie…
koko · 11 godzin temu · "Iza i Tomek (XXIV)"
Przeczytałem ostatnio jeszcze raz ten tekst i znalazłem parę literówek i błędów. Poprawiłem je, ale przy okazji zmieniłem parę szczegółów w finale. Myślę, że teraz jest lepiej.
Jakub · 14 godzin temu · "Ku światłu"
Świetny pomysł, osobiście dość wcześnie zrozumiałem sens, nie wiem jak inni czytelnicy. Mocniej byłoby, gdyby ostatnie zdania wyjaśniały sytuację.
Tomasz · 16 godzin temu · "Przebudzona (II)"
Zbyt dużo opisu emocji. Myśli, gadanie, gadanie i nic.
Chociaż dobrze się zapowiadało.
Jednolicie · 18 godzin temu · "Dwa namioty"
„Cztery różne osoby zdają się mówić jednym głosem” – napisał Jakub. Dla mnie to też był problem – za mała różnorodność bohaterów. W zasadzie nie mogłem się połapać kto jest kim. Sam pomysł na fabułę przypadł mi do gustu, do innych rzeczy nie nan się jak przyczepić, ale tchnij w tych swoich bohaterów nieco więcej indywidualnooci 🙂
Artur · 1 dzień temu · "Ku światłu"
Boże ale dobre. Jedną z lepszych historii jakie przeczytałem na tej stronie choć długiego stażu na tej stronie nie mam. Wyczuwam mega talent. Z chęcią bym przeczytał twoja książkę z całą historią.
XXX_Lord · 2 dni temu · "Swalloween"
@pepesza_41
Spokojnie, z tym wywołaniem Cię do tablicy to była przekora i żart z mojej strony, w odpowiedzi na Twój komentarz odnośnie Halloween jakiś czas temu pod innym opowiadaniem 😉 Nie spodziewałem się, że odpiszesz, a jeśli zamierzasz chociaż zerknąć i przy okazji zaangażujesz w lekturę również szanowną małżonkę, będzie mi podwójnie miło.
Również pozdrawiam.
pepesza_41 · 2 dni temu · "Swalloween"
@XXX_Lord Pozdrawiam autora. jako wywołany do tablicy postaram się zerknąć na to opowiadanie,ale nie obiecuję że zaraz, bo tak się składa, że mam w chwili obecnej trochę spraw w domu absorbujących moją uwagę, ale zerknę, raczej bardziej przeglądając niż słowo w słowo czytając. Niektóre klimaty są dla mnie, a niektóre niestety nie, a może do tego załączę osobisty komentarz mojej kochanej żonusi...
Jmalkowich · 2 dni temu · "Dwa namioty"
Jakubie, nie obrażam się i nie musisz przepraszać. Dzięki za rozwinięcie uwag — powtórzenia czy zbyt podobne dialogi to konkretne rzeczy, którym mogę się przyjrzeć przy poprawkach.
Twoje podejście jest bardzo metodyczne: policzyłeś wystąpienia słów, wyodrębniłeś schematy, zestawiłeś liczby. Nie wiem, czy liczyłeś to ręcznie, czy pomagałeś sobie AI. Ja podczas pisania nie prowadzę takich statystyk. Piszę, a pewne słowa i konstrukcje po prostu do mnie wracają. Niestety mam z tym problem i nie wszystko wyłapuję podczas redakcji. Przyjmuję więc uwagę o monotonii, choć nadal nie widzę w niej podstawy do przypisywania tekstu AI.
Paradoksalnie, gdybym korzystał z AI, mógłbym od razu poprosić o ograniczenie powtórzeń i zróżnicowanie sposobu mówienia postaci. Tymczasem sam ciągle muszę się tego uczyć i pilnować własnych przyzwyczajeń.
Może w końcu zacznę używać AI i wtedy moje teksty będą brzmiały bardziej „ludzko” 🙂
Jakub · 2 dni temu · "Dwa namioty"
@Jmalkowich tylko Ty wiesz czego i jak użyłeś. Więc jeśli się pomyliłem, przepraszam. Opowiadanie jest płynne i poprawne językowo, jednak naprawdę trudno oprzeć się wrażeniu, że przy jego tworzeniu korzystano z pomocy sztucznej inteligencji. Nie chodzi o pojedyncze sformułowania, lecz o zadziwiającą regularność konstrukcji całego tekstu.
W opowiadaniu aż 106 razy występują trzy podstawowe formy prowadzenia dialogów: „powiedział/powiedziała” (38), „odpowiedział/odpowiedziała” (35) i „zapytał/zapytała” (33). Do tego dochodzą 44 użycia wybranych form „spojrzał/patrzył/popatrzył” (w obu rodzajach), 21 określeń związanych z uśmiechem, 47 odwołań do dłoni i 47 wystąpień słowa „potem”.
Jednak znacznie bardziej wymowne od statystyki słów jest powtarzanie całych schematów narracyjnych, niezależnie od miejsca, sytuacji i uczestniczących w nich postaci. Rozmowy niemal zawsze przebiegają według podobnego wzorca: krótka wymiana zdań, spojrzenie, gest, objaśnienie emocji. Podobnie konstruowane są kolejne etapy fabuły: podróż, obozowisko, posiłek, rozmowa, narastające napięcie i zbliżenie. Zmieniają się okoliczności, ale mechanizm opowiadania pozostaje ten sam.
Uderza również nadmiernie uporządkowana psychologia bohaterów. Konflikty rozwiązywane są niemal podręcznikowo, emocje starannie objaśniane, a dialogom brakuje indywidualności. Cztery różne osoby zdają się mówić jednym głosem.
Oczywiście żaden z tych elementów osobno nie dowodzi użycia AI. Jednak ich nagromadzenie, konsekwentna powtarzalność i stylistyczna jednorodność stanowią uzasadnioną podstawę takiego podejrzenia.
Literatura wymaga czegoś więcej niż poprawności i logicznej ciągłości zdarzeń. Potrzebuje indywidualnego głosu, psychologicznej wiarygodności i pewnej nieprzewidywalności ludzkiego doświadczenia. W tym opowiadaniu najbardziej brakuje mi właśnie tych cech. Tekst sprawia wrażenie starannie skonstruowanego, lecz nie zawsze autentycznie przeżytego.
JorgdeJoong · 2 dni temu · "Dwa namioty"
@Jakub ja zapytałem poza tematem. Na temat. Zy to jest stworzone czy nie przez AI nie wypowiadam się bo dopiero będę czytał opowiadanie
Jakub · 2 dni temu · "Dwa namioty"
@JorgdeJoong tu nie chodzi o poprawienie interpunkcji czy ortografii bo to jest wręcz wskazane.
JorgdeJoong · 2 dni temu · "Dwa namioty"
Ja nie podejrzewam o nic nikogo tylko kiedyś się zastanawiałem nad tym a trafiła się okazja zapytać 😁
XXX_Lord · 2 dni temu · "Dwa namioty"
@JorgdeJoong
Zastąpienie SentenceCheckera czy innych narzędzi do korekty przez dozwolony model AI jest w mojej opinii dopuszczalne, pod warunkiem nie ingerowania przez AI w scenariusz oraz składnię. Co jest problemem to niska skuteczność i precyzja narzędzi do weryfikacji tekstu pod kątem użycia AI, nawet jeśli podejrzewasz autora o użycie sztucznej inteligencji, udowodnić to będzie dość trudno.
@Jmalkowich
Na przyszłość po prostu napisz w nagłówku lub zakończeniu opowiadania zdanie/dwa na temat użycia AI (jeśli nie używasz, również napisz) - w dobie powszechnego użycia modeli sztucznej inteligencji (patrz - pierwsza pisarka RP i noblistka) unikniesz niepotrzebnych nerwów, pytań i podejrzeń.
JorgdeJoong · 2 dni temu · "Dwa namioty"
Mam takie pytanie skoro pojawiła się tylu kwestia AI czy jeśli ktoś napisze własny tekst i wrzuci do AI by poprawić błędy interpunkcję czy gramatyka . To wciąż będzie jego tekst czy tocjuz za duża ingerencja . Bo według mnie jeśli pomysł i historia która opowiada jest jego to to by było dopuszczalne
Agnessa Novvak · 2 dni temu · "Dwa namioty"
Nad tekstami tworzonymi przy pomocy AI już dyskutowaliśmy i tak naprawdę to nie jest takie proste, jak się wydaje. Owszem, można wrzucić opowiadanie (albo chociaż jego próbkę) do kilku najpopularniejszych detektorów AI, ale problem jest taki, że jeden rabin... detektor powie "tak", a drugi powie "nie". Ocena "wedle własnego widzimisia" tym bardziej nie jest obiektywna, bo na podstawie czego mamy właściwie oceniać, czy autor posiłkował się AI, a jeżeli tak, to w jakim stopniu? Bo jakieś zwroty są powtórzone? Przecież każdy z nas ma swoje ulubione konstrukcje i jeśli piszemy "na żywca", później co najwyżej sprawdzając przecinki i kreski, to zawsze przepuścimy do wersji finalnej powtórzenia nie tylko pojedynczych słów, ale i całych zwrotów. "Generyczny" styl także nie będzie jednoznacznym wyznacznikiem, ponieważ bardzo wielu twórców celowo nie wychodzi poza bezpieczne ramy: żadnych zabaw słowem, żadnych zdań wielokrotnie złożonych, żadnych nietypowych zabiegów językowych, bo jeszcze odbiorca nie ogarnie - kto dostał kiedykolwiek komentarz w rodzaju "za dużo nut"*, ten wie. A to wcale nie wyczerpuje tematu, bo w jaki sposób mamy traktować używanie AI jedynie jako wspomagacza, w roli generatora pomysłów fabularnych (patrz nasza droga snoblistka) lub redaktora/korektora, usuwającego np. potknięcia gramatyczne czy prostującego kulawo podzielone zdania?
Moim zdaniem już w tym momencie, gdyby ktoś chciał używać AI i zrobił to odpowiednio inteligentnie, to udowodnienie tego procederu byłoby skrajnie trudne, o ile nie niemożliwe. Dlatego, @Jakubie, jeżeli masz konkretne dowody przeciwko @Jmalkowichowi, a nie tylko "powtórzyłeś parę razy takie i takie zdanie", to je przedstaw.
*kto zna, ten wie. A reszta niech się dokształca kulturalnie 😛
Jmalkowich · 3 dni temu · "Dwa namioty"
Jakubie, to opowiadanie jest mojego autorstwa i nie zostało wygenerowane przez AI. Na jakiej podstawie stwierdzasz więc, że jest „w znacznym stopniu pracą AI”? W jaki sposób zwroty „przez chwilę”, „zamiast tego” czy „nie wiedziała, co powiedzieć” mają o tym świadczyć? To zwyczajne sformułowania. Ich nadmiar może być słabością tekstu i taką uwagę przyjmuję, ale trudno uznać je za dowód na to, kto go napisał.
Kiedy zaczynałem tu publikować, widziałem już różne komentarze dotyczące jakości opowiadań, stylu czy warsztatu autorów. Liczyłem się z krytyką i z tym, że moje teksty nie każdemu przypadną do gustu. Przyznam jednak, że takie zarzuty, stawiane z podobną pewnością na podstawie kilku pospolitych zwrotów, powoli odbierają mi ochotę na dalsze publikowanie.
Dziękuję za dobre słowo o pomyśle i cieszę się, że opowieść momentami Cię wciągnęła. A skoro poruszyłeś temat możliwości AI, Jakubie, spróbuj proszę napisać z jej pomocą podobne opowiadanie. Z chęcią je przeczytam.
jamer106 · 3 dni temu · "Dwa namioty"
@Jakub
Czy jesteś pewny , że Autor posiłkował się AI? To dość poważny zarzut. Z tego co pamiętam, to regulamin strony zabrania dodawania tekstów wygenerowanych przez sztuczną inteligencję.
Jakub · 3 dni temu · "Dwa namioty" ·
doczytałem na razie do połowy, ale drogi Autorze, może wypada wspomnieć, że to w znacznym stopniu praca AI? ciągle te same sformułowania:
„Przez chwilę…”
„Nie…, tylko…”
„Zamiast tego…”
„Nie zadał żadnego pytania.”
„Żadne się nie odezwało.”
„Nie wiedziała, co powiedzieć.”
Może trzeba byłoby wiecej nad gotowym przez AI tekstem popracować? nie wiem. Miejscami przez to brzmi strasznie drętwo. Chociaż pomysł świetny i momentami wciągająca opowieść.
sie macie ludzie !!!! · 3 dni temu · "Nauka"
Mi się podoba, ale trochę za krótkie pisz dalej proszę dalszy ciąg, bo jestem ciekawy jak dalej się wszystko potoczyło.
Henio · 4 dni temu · "Dwa namioty"
Te dialogi i narracja, sam pomysł jest spoko, ale...
Widziałam, ładne, usuń, co, ja, ja, ja, nieźle, możesz - potem zdanie "powiedział, powiedziała" etc.`
Ważniejsze co kto powiedział, jeżeli ten dialog na początku byłby rozbudowany nie trzeba by potem a każdym razem pisać kto powiedział i co czuł, wynikało by to z prowadzonego dialogu.
Ciężko się czyta bo momentami to taka wymiana zdań nastolatek pod żabką.
XXX_Lord · 5 dni temu · "Swalloween"
@Agnessa_Novvak
Dla mnie temat jest zamknięty i nie zamierzam się ponownie do niego odnosić. I tyle.
Agnessa Novvak · 5 dni temu · "Swalloween" ·
Zostawić Was na chwilę samych...
Po kolei: @XXXLordzie - nawet jeśli napisałeś opowiadanie, używając potocznego języka, przesadnej stylizacji i temu podobnych środków, to wciąż nie zwalnia Cię to z przestrzegania pewnych zasad. I choć daleko mi do np. @Tompa, który potrafił czepiać się o absolutnie wszystko dla samego czepialstwa (na czele z jego ulubionymi regionalizmami), momentami muszę zgodzić się z @Jamerem i nazwać pewne rzeczy nie "swobodą artystyczną", a zwyczajną bylejakością. A wciąż odnoszę się jedynie do strony technicznej, bo od pewnego czasu uznaję, że każdy pisze, o czym chce, więc nie odnoszę się historii. Nawet jeśli uważam, że pewni autorzy powinni (także w ramach zabawy formą) trzymać poziom nieco wyższy niż pierwszy amator teges-szmeges-fą-fą-fą z poczekalni.
@Jamer106 - Ty też nie przesadzaj, bo o ile tu i ówdzie zgodzę się z Twoją argumentacją, to odbierasz krytykę swojej krytyki jak obrazę majestatu. Nie pierwszy raz zresztą. I nie bez powodu wspominam powyżej naszego byłego kolegę, bo tam schemat był taki sam:
- tu jest błąd,
- ale popełniam go celowo, ponieważ...
- kup se słownik, a w ogóle łamiesz rozdział XIII, paragraf 69, punkt 2137 regulaminu (tego, który napisał nasz drugi nieobecny już kolega i którego wszyscy mieli w dupie - zarówno regulamin, jak i autora).
Więc powiem krótko - nie przesadzaj, bo sam sobie szkodzisz. Masz oczywiście prawo do podjęcia pewnych decyzji, ale żebyś się potem nie zdziwił, że na Twoje błędy, niedoróbki, niekonsekwencje fabularne czy wymienioną już bylejakość przestaliśmy patrzeć przez palce. Bo patrzyliśmy. Zwłaszcza ja.
XXX_Lord · 5 dni temu · "Swalloween"
@jamer106
Nie chce mi się tego czytać. Serio. Za bardzo cenię czas i zdrowie, żeby pozwalać wylewać sobie na głowę gówno i negatywne emocje - są Twoje, zatrzymaj je sobie. Na dodatek dzieje się to w miejscu, w którym przebywanie ma z założenia relaksować, bo pisanie to hobby.
A, i oczywiście "gratulacje", w jakim tonie odpisujesz i prowadzisz rozmowę, nie tylko ze mną, a praktycznie ze wszystkimi, świadczy jedynie o tym, że nie nadajesz się do merytorycznej dyskusji, bo nie potrafisz się kontrolować. Od dłuższego czasu zauważałem coraz większą agresję, wręcz pogardę w Twoich postach (celujesz w tym zwłaszcza w komentarzach w stosunku do debiutantów, na co kilkukrotnie zwracałem Ci uwagę) i czekałem na pretekst do ataku na mnie - wydarzył się akurat teraz.
No cóż, wzruszam ramionami.
Co tam sobie wymyśliłeś w zapewne ciętej i wymuskanej do granic perfekcji ripoście, zostawiam Tobie i zainteresowanym lekturą tego tasiemca Czytelnikom.
jamer106 · 6 dni temu · "Swalloween" ·
@XXX_Lord
Przepraszam, że było Ci przykro, to się już więcej nie wydarzy. Nie taki był mój zamiar. Czego jednak można się spodziewać po półgłówku, o inteligencji pantofelka, na dodatek z kijem od szczotki w czterech literach?
"Doczepiłeś się również faktu, że to pornos. Oczywiście, że tak! Nie czytałeś tagów? Czego spodziewałeś się, mając szacowany czas historii 52 minuty i tagi "seks grupowy" oraz "połykanie"?" - tak przeczytałem tagi i co z tego? Nie znalazłem najważniejszego (porno) i kolejnego (horror). Gdybym wiedział , że to horror, nie tknąłbym tekstu bo nie lubię tego typy opowiadań. Twierdzisz, że kombinacja "grupowy" i połykanie" = porno. Być może, nie mi małemu żuczkowi dyskutować, ale nie spodziewałem się (do miejsca gdzie zakończyłem) że 75% tekstu zajmą opisy kopulacji zbiorowej rodem z Porhnuba. Nie wiem , czym godzien porównać swoje dzieło SPSP "Krystyna", które otagowałem jako gangbang i tam ów zajmuje maksymalnie 20% tekstu, ale przecież nie wiem czy takie porównanie ma sens, kudy mojej marniźnie do Twojego dzieła.
Wyznaję zasadę, że najlepiej nawet opisane porno, bez pokazania głębi psychologicznej bohaterów nie jest warte czytania, gdyż z założenia przegra z filmem.
"Miałem wstawić jako ostatni tag "horrorporno", ale po pierwsze, to mogłoby popsuć odbiór (spoiler)" - a "grupowy" nie spojleruje o czym będzie opowiastka?
W swoich komentarzach często sztorcujesz debiutantów, że nie dali tagu "porno", a sam o nim zapomniałeś. Tagi są po to by ktoś, kto nie lubi danych klimatów , nie czyta danego dzieła. Ale, co ja tam wiem!
"Bo tu o treść głównie chodzi, a nie o technikalia, do których masz zarzuty. " - w swoim ptasim móżdżku, ubzdurałem sobie że zarówno jedno, jak i drugie jest ważne i na oba aspekty zwracam uwagę. Typy o niskim ilorazie inteligencji najzwyczajniej tak mają.
"A może skoro nie pasuje Ci krótka forma w moim wykonaniu, to może po prostu nie czytaj? To nie pokazanie środkowego palca, a wypowiedź na zasadzie: "Nie zmuszam, to wolny kraj". " - wyleczyłem się z pisania komentarzy pod Twoimi opowiadaniami. Jak sam stwierdziłeś na końcu i w tekście nie mam ku temu kompetencji, wiedzy i odpowiedniego doświadczenia (nieznajomość zasad pisania lub figur stylistycznych, niedoczytanie lub czytanie po łebkach, szukanie dziury w całym,, itp ).
W związku z tym, że oceniłeś moje kompetencje w ogólnodostępnym komentarzu, świadomie lub nieświadomie dałeś mi do zrozumienia, że komentowaniem mam się nie zajmować. Taką informację dostałem nie od randomowego czytelnika lecz od szanowanego członka CLA, a milczenie pozostałych traktuje jako zgodę pozostałych członków CLA. W związku z powyższym daruje sobie wnikliwe komentowanie jakichkolwiek obcych opowiadań, ograniczając się do rozbudowanych komentarzy pod swoimi. Pod obcymi ograniczę się do kilku zdań.
Rozumiem też, że zarzucając mi szukanie "dziury w całym" stajesz razem z tymi, którym wcześniej odpowiedziałem w komentarzu dotyczącym "dochrzaniania się". Więc już dochrzaniał się nie będę i rezygnuje z zaszczytnej roli CLA. ( nie strzeliłem focha, sam się zrzekłeś i jakoś nikt dramy z tego nie robił). Wolny kraj, wolna moja decyzja. Uzmysłowiłeś mi, że do CLA się nie nadaję.
W kwestii porównań opowiadań, chodziło mi o porównanie WARSZTATU. Być może nieprecyzyjnie to ująłem, ale głupcy już tak mają.
Sprawa inwersji tekstu, hiperbol i innych wyników.
Nie uwierzysz, ale dostrzegłem je w Twoim tekście i te które wydawały mi się użyte właściwie nie wskazałem. Wskazując błędy ( a być może te błędy były tylko według mnie) miałem w głowie trzy złote zasady inwersji tekstu:
• Używaj jak przyprawy: Jeśli całe opowiadanie napiszesz inwersją, tekst stanie się niezrozumiały, a czytelnik szybko się zmęczy.
• Rezerwuj na kluczowe momenty: Stosuj ją w opisach przyrody budujących nastrój, w monologach wewnętrznych bohaterów przeżywających silne emocje lub w zdaniach zamykających dany rozdział.
• Przeczytaj na głos: Inwersja musi dobrze brzmieć. Jeśli czytając zdanie na głos, potykasz się o własny język, zmień szyk na prostszy.
Jak widać, taki pawian jak ja inaczej postrzega Twoje dzieło. Twoje jest właściwe, bo Ty jako Autor wiesz najlepiej co chciałeś przekazać.
W sprawie hiperbol, figur stylistycznych i innych wymyków kierowałem się analizując tekst 4 złotymi zasadami:
1. Zasada umiaru (Mniej znaczy więcej): Przeładowanie tekstu metaforami i epitetami (tzw. styl barokowy) męczy czytelnika i sztucznie zwalnia akcję.
2. Dopasowanie do perspektywy (POV): Jeśli piszesz z perspektywy 10-letniego chłopca, jego metafory i porównania muszą być dziecięce. Profesor uniwersytetu będzie używał zupełnie innych figur.
3. Funkcja zamiast ozdoby: Każda figura musi czemuś służyć – albo podkręcać emocje, albo zdradzać coś o bohaterze, albo ukrywać wskazówkę dla fabuły.
4. Kontekst tempa: W scenach akcji skracaj zdania i unikaj rozbudowanych porównań. Na metafory i barwne epitety przyjdzie czas w opisach miejsc i chwilach refleksji.
Teraz spróbuj podziałać zmieniając szyki ostatnich wskazanych zdań (w poprzednim moim poście) w dowolny sposób. Może Tobie uda się stworzyć bez zamiany żadnego ze słów logiczne zdanie. Półgłówkowi, takiemu jak ja, niestety to się nie udało.
Kwestie zapisu dialogów i mowy myśli :
Fantazmaty dają bodajże cztery poprawne formy (odsyłam tam), warunek jest jeden - od początku do końca trzymamy się jednego. Niestety, u Ciebie zauważyłem pewną dowolność. Podobnie sprawa ma się z didaskaliami do dialogów, tez miałeś zwrócona uwagę nie przez taka marnote jak ja , a przez @Agnesse (Domino dancing), tu cytuje jej uwagę "Co się zaś tyczy spraw technicznych, to na przykład nie bardzo rozumiem, czemu On, Jej itp. jest pisane dużymi literami. Ani to list, więc formy grzecznościowe nie obowiązują (inna sprawa, że kto ich dzisiaj używa?), ani nie ma tu konwencji w rodzaju BDSM, gdzie często przyjmuje się taki właśnie zapis dla Pan / Pani / On / Ona. O przecinkach czy didaskaliach dialogowych też przydałoby się wspomnieć, bo jeśli już krytykujemy początkujące autorki w poczekalni, to i doświadczonych autorów na stronie głównej powinniśmy. Choćby: (i tu następuje analiza fragmentu Twojego tekstu).
Duże litery w tym tekście też Ci się zdarzały, wyrazy w cudzysłowie bez wyraźniej przyczyny także.
Więc jak jest? Od siebie nie wymagasz, choć zwraca Ci uwagę Szanowna Moderatorka z ogromna wiedzą, a w swoich komentarzach zwracasz innym uwagi na warsztatowe, nieraz na swoją modłę wskazując jak mają zapisać dość spore kawałki tekstu. Zadam Ci proste pytanie - Skąd wiesz, że to nie jest celowe ich działanie, użycie imwersji, hiperbol i wymyków. Czy Ty masz tylko monopol, na ich używanie i zgłębiłeś jedyny tę tajemną dla nowicjuszy wiedzę?
Mam wrażenie że Ty piszesz, tak jak się Tobie podoba i jak masz ochotę. Możesz tak, nikt Ci nie zabroni, tylko nie wymagaj przestrzegania zasad warsztatowych przez debiutantów bo być może któryś na wstępie wpisze poniższe stwierdzenie (darmowa porada dla 'Poczekalnianych")
"Celowe nadużywanie zaimków i częste powtórzenia wyrazów w opowiadaniu to celowy zabieg stylistyczny który służy wzmocnieniu przekazu, budowaniu rytmu i wywołaniu emocji u Czytelnika. Swobodna interpunkcja służy zaś do wywołania u Czytelnika (tu wpisać jakiś banał). I co mu wtedy zrobisz?
Nie zaznaczyłem też innych drobnych rzeczy np. córeczka-jedynaczka (chyba znamy płeć bohaterki), odwróciła się tyłkiem (do kogo/ czego) i zdań rozbudowanych kończących się na się (chyba 3 lub 4) gdyż uznałem to za drobnice i celowy zabieg, oraz inne naprawdę kosmetyczne rzeczy do omówienia.
Ostatnia sprawa - ocena po przeczytaniu części opowiadania. Mam takie prawo i kto mi zabroni. Nie zdarzyło Ci się czytając chałturę przerwać i wyrobić sobie zdanie? Ostatnio @Agnessa napisała komentarz do mojego opowiadania przyznając się , że przeczytała go po części lub pobieżnie. Pod którąś z Wilczyca walnąłeś swoje credo, jasno określając, że nit nie zmusi Cię do pewnych działań i nudzą Cię długie serie, oraz wolisz jeden długi cykl w całości niż krótkie odcinki i nie masz na takie tasiemce czasu. Postępuję podobnie, nie mam zamiaru tracić czasu na horror, którego nie lubię, a katować ten rodzaj opowiadania, tylko po to aby zachwycić się nagłym zwrotem akcji uznaje za stratę czasu. Wolny kraj, wolnym człowiekiem jestem i sam decyduje co będę czytał i dokąd. Niejeden z zacnych Autorów z AA i CLA tworzył komentarze nie liznąwszy nawet dzieła (nawet ja sam), były one oderwane od fabuły, niezwiązane z nią, takie luźne gadki ( jak Wasze ostatnie o muzyce z @Agnessą).
Pozdrawiam.
JorgdeJoong · 6 dni temu · "Przymknięte oczy"
Jak zawsze super w typowym dl Ciebie klimacie opowiadania
Ku światłu
Dwa namioty
Przymknięte oczy
Swalloween
Przebudzona (XVI, XII, XIII) - część…
Dwa serca, dwa smutki (IV) "Hunter-Killer"
Iza i Tomek (XXIV)
Początek drogi (I)
Między stacjami
Pokój gościnny