Agnessa Novvak · 5 minut temu · "Wilczyca (I-II)"  

+1
0

Mnie akurat takie rzeczy jak "twarz nadgryziona zębem czasu" się podobają, bo mają w sobie coś z groteski czy nawet surrealizmu. A czy są poprawne? W takich sytuacjach zawsze przywołuję ten sam argument: bo wiecie, jak "wielki pisarz" (wielki, bo HA, TFU nauczycielka polskiego tak mówi) tworzy coś niepoprawnego, to jest to celowe łamanie zasad, licęcja połetica, jemu wolno. A dla pani, pani Agnyziu, jest opierdziel i przymusowe czytanie SJP 😛

@Nadalia - powtórzę swój komentarz z jednej z kolejnych części: początek "Wilczycy" bywa... wymagający w odbiorze. Później będzie już lepiej, bo @AlexFenriis włożyła sporo pracy w to, by tak się stało.

BlueNight · 22 minuty temu · "Dzikość Karpat"  

0
0

@Nadalia dziękuję za słowa krytyki, ale i otuchy, że jest dla mnie nadzieja.

Bardzo spodobały mi się twoje przydomki dla postaci.

Mam wstępny pomysł na ciąg dalszy tej opowieści. Jeśli byłabyś zainteresowana, to bardzo chętnie podeślę
ci tekst przed oficjalną publikacją.

Sam pomysł rozbicia tekstu na dwa opowiadania jest myślę, że trafiony. Może kiedyś się o to pokuszę 🙂

AlexFenriss · 4 godziny temu · "Wilczyca (I-II)"  

0
0

@Nadalia Dziękuję za Twoje uwagi. Poodbno potem będzie lepiej, a sama historia rozwinie się i być moze zaskoczy. Tym niemniej, na niejeden błąd z pewnością jeszcze trafisz. Tekst przejdzie jeszcze lifting, ale muszę do tego dojrzec i nabrać wiecej dystansu. Ciągle uczę się.

XXX_Lord · 4 godziny temu · "Wilczyca (I-II)"  

0
0

@Nadalia

Okej, moja nadinterpretacja. Nie zmienia to faktu, że nie ma w tym zwrocie niezręczności.

Nadalia · 4 godziny temu · "Dzikość Karpat"  

+1
0

Po raz pierwszy oboje lecieliśmy samolotem do innego kraju, perspektywa odprawy, kilkugodzinnego lotu do Rumunii i odnalezienia się w obcym miejscu, znając jedynie podstawy języka, była przerażająca.



To zdanie jest bardzo niezręczne. Widzę, że koleżanki i koledzy już wytknęli błędy techniczne, toteż nie będę się na nich bardzo skupiała (tylko ociupineczkę), lecz pozwolę sobie kilka z nich wskazać.

Autobus był dosyć nowoczesny i miał klimatyzację, co okazało się zbawienne nawet o tak wczesnej porze.



Co to jest dosyć nowoczesny autobus?

Usiedliśmy z Paulą z tyłu, mając ostatnie rzędy foteli wyłącznie dla siebie. Bezczelnie rzuciliśmy plecaki na fotele obok, praktycznie zajmując cały rząd siedzeń i rozsiedliśmy się wygodnie.



Te zdania są niemal ze sobą tożsame, mógłbyś to dać jako jedno zdanie.

– Możemy chyba zdjąć te plecaki – uśmiechnęła się, zdejmując swój. Uwielbiałem jej uśmiech i drobne, urocze dołeczki.



Uśmiechnęła się, zaraz obok uśmiech. Dodatkowo: niepoprawny format dialogowy.

Pomijając kwestie techniczne, mam problem z oceną tego tekstu. Z jednej strony: totalnie mój klimat. Rumunia (piękny kraj na autostop!), nieco absurdalna fantastyka (gdzieś między grozą a fantasy), niewyjaśnione zjawiska, postacie jakby odklejone od rzeczywistości.

Sam zamysł opowiadania bardzo mi się podobał. I po pełnej lekturze mogę stwierdzić, że dobrze się bawiłam.

Natomiast to, co najmniej podobało mi się w opowiadaniu o charakterze erotycznym, to właśnie erotyczne opisy. W ogóle nie mogłam się w nie wczuć. Akcja działa się w nich zdecydowanie za szybko. Brakowało opisów przeżyć postaci, tego, jak w ogóle reagują na coś tak nieziemskiego i niespotykanego. Miałam nieco momentami wrażenie, że nasi protagoniści przeżyli już kiedyś coś podobnego, tylko im się zapomniało przez te 40 km wędrówki, dlatego też się nie zdziwili zanadto, gdy spotkali (dosłownie) zapomnianą boginię.

Mógł to być, rzecz jasna, efekt zamierzony: chaos, krótkie dialogi, rwane opisy, ogólny "rozgardiasz". Moim zdaniem był to błąd, który psuje efekt całości.

Żeby zachować ten ciekawy styl, o wiele lepiej byłoby z tego zrobić dwa, pełnoprawne opowiadania, bądź też znacząco rozpisać scenę z ową Wężową Boginią Serpentią (jak sobie zaczęłam ją nazywać) i wyraźniej oddzielić ją od tej z Vladem Palownikiem (jako sobie zaczęłam go nazywać).

Tyle ode mnie! Mam nadzieję, że Cię nie zniechęciłam, a tylko zachęciłam do dalszej pracy, bo widzę w Twoim stylu fabularnym duży potencjał :> Po prostu technika musi nadążyć za wyobraźnią!

Nadalia · 5 godzin temu · "Wilczyca (I-II)"  

0
0

@XXX_Lord

A czy ja powiedziałam, że jest niepoprawne? :>

XXX_Lord · 5 godzin temu · "Wilczyca (I-II)"  

0
0

@Nadalia

"Twarze nadgryzione zębem czasu? Niezbyt zręczne to sformułowanie. Naznaczone upływem czasu, może twarze, po których widać było upływ czasu..."

Zwrot jest prawidłowy, często stosuje się go w stosunku np. do budowli (mury nadgryzione zębem czasu), podmiana na twarz jest dozwolona i językowo poprawna.

Nadalia · 5 godzin temu · "Wilczyca (I-II)"  

0
0

Wśród nich dostrzegł kilka znajomych twarzy, ale nikogo na tyle bliskiego aby podchodzić. Część z nich lekko już nadgryzionych zębem czasu i wtedy zobaczył ją.



Twarze nadgryzione zębem czasu? Niezbyt zręczne to sformułowanie. Naznaczone upływem czasu, może twarze, po których widać było upływ czasu...

Ale to nie samo piękno przyciągało wzrok, lecz coś głębszego: niewytłumaczalne napięcie, aura, którą wokół siebie roztaczała.



"Ale" na początku zdania to błąd w tekście literackim. Możesz go używać w dialogach jako forma stylizacji językowej, lecz nie w narracji. Po drugie: to dosyć krótkie zdanie, które zaczynasz spójnikiem przeciwstawnym, po czym rozdzielasz spójnikiem przeciwstawnym.

Jestem wielką fanką długich opisów, lecz przyznam, że z Twoimi mam pewien... problem. Nie mówię, iż wszystkie są złe, aczkolwiek podczas lektury miałam silne wrażenie, iż próbujesz opisać bogato bohaterkę (super, uwielbiam), jednocześnie nie mając do końca pomysłu na to, jak to opisać.

Pozwolę to sobie wyjaśnić na przykładzie poniżej:

Była ubrana w prostą, lecz niezwykle elegancką czarną sukienkę, która idealnie podkreślała jej zgrabną sylwetkę. Materiał układał się na niej miękko, jakby stworzono go dokładnie z myślą o jej proporcjach. Sukienka była dopasowana, sięgająca tuż przed kolano, z lekko asymetrycznym dekoltem, który dodawał jej wyrafinowania i trudnej do nazwania subtelnej drapieżności. Czarne, lekko połyskujące rajstopy nadawały całości gładką linię, elegancką, ale nie przesadzoną.
Na stopach miała klasyczne czarne szpilki z czerwonymi podeszwami — i Łukasz od razu, bez zastanowienia, rozpoznał charakterystyczną linię Louboutina.



Czym jest prosta i niezwykle elegancka sukienka? Co składa się na tę eleganckość? Potem piszesz, że "idealnie podkreślała jej zgrabną sylwetkę", po czym w sumie nieco powtarzasz informację w tym samym akapicie, pisząc, iż materiał układał się na niej miękko, a sukienka była dopasowana.

Nie rozumiem też, czemu wpierw piszesz, że podkreśla sylwetkę, potem przechodzisz do tego, że sięga przed kolano, a potem, że asymetryczny dekolt dodaje jej wyrafinowania, po czym znowu wracasz w dół. Trochę to niekonsekwentne.

Przy okazji: bardzo nadużywasz słowa "jej" oraz skąpisz przecinków. Nie tylko w tym fragmencie. Stawiasz "się" na końcu zdania, co zazwyczaj uznawane jest za błąd. Nadużywasz również pauzy, zwłaszcza przy dialogach. A przy okazji odnoszę wrażenie, acz mogę się mylić, iż źle używasz spójników przeciwstawnych. Przykładowo:

Ruch był leniwy, ale rytmiczny — niemal hipnotyczny.



Używasz spójnika przeciwstawnego, tylko w sumie... po co? Czy ruch leniwy jest przeciwstawny względem rytmicznego? Moim zdaniem jest wręcz na odwrót.

Tyle z technikaliów. Odnosząc się do samej historii:

1. Postać Pauliny jest ciekawie poprowadzona. Pomijając aspekty techniczne, podoba mi się ta nutka tajemnicy, jaka dookoła niej została wykreowana. Niby od początku wiadomo, do czego będzie to zmierzało, ale dalej mi się to podoba. Przyjemne, umiejętne wykorzystanie archetypu.

2. Z jednej strony rozumiem oszczędzenie dialogów z innymi postaciami, z drugiej: spłyca to wykreowany świat. Kiedy dialogi ograniczają się tylko do dwójki protagonistów, to oczywiście historia jest bardziej skupiona na nich, ale jednocześnie świat to tylko tło. Co jest o tyle problematyczne, że do tej historii mi to zwyczajnie nie pasuje.

3. Budowanie napięcia jest bardzo przyjemne. Nie wiem, czy ten ostatni dialog nie rozwija się nazbyt szybko, lecz poza tym dobrze się bawiłam w miarę tego, jak Paulina bawiła się Łukaszem. Co z kolei przenosi mnie do ostatniego punktu...

4. Postać Łukasza jest dla mnie absolutnie nijaka. Pomijając aspekty techniczne (chodził od liceum, miał nauczyciela XYZ, koleżankę ABC), nie potrafię o nim nic powiedzieć. Czy to był celowy zabieg, mający na celu uwydatnienie postaci Pauliny?

Cóż, tyle ode mnie! Ogółem lekturę oceniam pozytywnie, bawiłam się dobrze mimo mankamentów, a na przyszłość życzę połamania wirtualnego pióra!

jamer106 · 7 godzin temu · "Starszych pań seksualne przygody (SPSP) "Janina - przyczepa""  

0
0

@rampamparam
"Czy autor pochodzi z Sądecczyzny?" -powiedzmy, że spędził tam długie lata i z sentymentem w tamte strony, średnio dwa razy w roku tam bywa. Owa linia numer 1 niezmiennie kursuje na tej samej trasie i miałem przyjemność jako szczeniak ową przyczepą się przemieszczać ( wraz z ciotką, pamiętam jak wracaliśmy trzy przystanki wstecz, bo był popsuty przycisk w niej).
Czy to się mogło wydarzyć? Zdania będą podzielone, jedni powiedzą tak, drudzy inaczej, aczkolwiek pamiętam fakt z tamtych lat, jak grupa rozwydrzonych , podchmielonych nastolatków w podobny sposób zachowała się w stosunku do konduktorki osobowego składu. Ta zgłosiła to jednak do SOK, a tamci na milicję, a czy sprawców haniebnego czynu złapano? Nie śledziłem wtedy losów tego występku.
Pozdrawiam i dziękuję za komentarz.

rampamparam · 8 godzin temu · "Starszych pań seksualne przygody (SPSP) "Janina - przyczepa""  

0
0

Czy autor pochodzi z Sądecczyzny?
Zastanawia mnie czy taka historia mogłaby się wydarzyć w tamtych czasach. Czy młodzież mogła być tak wyzudana żeby wystartować w czymś takim do starszej kobiety.

rampamparam · 8 godzin temu · "Starszych pań seksualne przygody (SPSP) "Janina - przyczepa""  

0
0

@Joystick Właśnie fajnie że tego nie było bo dzięki temu nie jest takie jak wszystkie.

jamer106 · 10 godzin temu · "Dwa serca, dwa smutki (I) "Pięć dni wojny""  

0
0

Myślę, że kontynuowanie tej serii nie ma najmniejszego sensu.
Zero zainteresowania, jeden komentujący i proszący o 11 część na innym portalu.
Słowem ma powodzenie niczym tramwaj w Boże Narodzenie.
Zastanawiam się czy nie skasować tego odcinka, pozostanie taką sierotą

Hakdak · 1 dzień temu · "Iza i Tomek (XIX)"  

0
0

Tak mi teraz przyszło do głowy… skoro to plan Izy, to czy wymyśliła też coś dla siebie przy okazji, czy będzie tylko obserwować…

Slaanesh · 1 dzień temu · "Ostatni rok (XIV). Zakończenie roku, wieczór"  

+1
0

Planuje nie tyle kontynuować serię, co losy tych postaci. Mam pewne pomysły na opowiadania z ich udziałem ( zwłaszcza jesli chodzi o poznane w niej nauczycielki).

W_ja · 2 dni temu · "Jagoda (VII). Odwilż"   ·

0
0

@Tejot nie przejmuj się już tak tą Kostką… Całość pisze się naprawdę w piękną historię - i tego się trzymajmy 😉

Jak zauważyłeś to wróciłam też do początku 😉

W_ja · 2 dni temu · "Walka z wiatrakami (III)"  

0
0

Kolejna historia za mną… masz jak najbardziej pomysły ciekawe - choć akcja jest nie do końca rozbudowana…
Może i warto było tak zastawić - zastanawiam się teraz i chyba jednak brakuje takiej małej kropki nad i
Dzięki i pozdrawiam

W_ja · 2 dni temu · "Konsternacje (III)"  

0
0

Cała historia jest dość ciekawa… czy oryginalna? Może tylko trochę…
Happy End trochę spodziewany, a trochę nie do końca.
Trochę zgubiłam się w tym zamieszaniu czasem, ale ok jeśli taka była Twoja wizja @valkan

Orbin · 2 dni temu · "Biurowe tajemnice czyli jak nie dać się kryzysowi? (I)"  

0
0

@MarekDopra kiedy będzie

W_ja · 2 dni temu · "Życiowa historia"  

0
0

Hmmm umiesz ciekawie opisywać koleje ludzkiego losu co mnie osobiście cieszy, bo nie trafiłam na wielu, którym by się tak udawało.
Tak - postanowiłam przeczytać Twoje opowiadania nie wiem jeszcze czy ponownie czy pierwszy raz, ale ciągnie mnie do tego😉
Każdy w życiu patrzy swoimi oczami na to co przed nim, za nim i w głowie…
Świat jest zlepkiem i niby każdy stara się próbować go opisywać, ale jak zwykle oczy jednego widzą zawsze inaczej

W_ja · 2 dni temu · "Wybór (III)"   ·

0
0

Trzy punkty widzenia na tą samą historie a jednak tak różne…
Czekam na więcej, bo chciałabym zobaczyć jak pokażesz to dalej.
Widzę jak wnosisz w każdej z odsłon swoje przemyślenia na testy i tematy życia.

Dzięki i czekam 🙂

W_ja · 2 dni temu · "Wybór (II)"  

0
0

Tak jak pisałam poprzednio idę dalej 🙂

Dzięki za kolejny krok w tej historii

W_ja · 2 dni temu · "Wybór (I)"  

0
0

Hmmm… pójdę dalej dowiedzieć się więcej..
Mam przemyślenia po tej części, ale zobaczymy czy się zmienia czy nie.
Dzięki i idę dalej

Tejot · 2 dni temu · "Jagoda (I). Droga do... siebie"  

0
0

@W_ja Być może kiedyś opublikuję pełną wersję "Drogi" choć wciąż uważam, że mimo pewnych niedociągnięć i niezbyt udanych cięć, wersja opublikowana jest lepsza.

Tejot · 2 dni temu · "Jagoda (VII). Odwilż"  

0
0

@Hart61 „życie to nie teatr” - Tejot niezmiernie często odnosi wrażenie, że znaczna część homo sapiens o tym zapomina, ubiera maski, gra, udaje, a przez to... nigdy tak naprawdę nie żyje i nigdy nie dowie się, kim jest.

@W_ja po prostu dziękuję za ciepłe słowa i mam nadzieję, że udało się wynagrodzić niedosyt po „Kostce lodu”.

@Agnessa może cię zaskoczę, ale od początku Tejot wychodził z założenia, że Jagoda nie ma być postacią „do lubienia” ani tym bardziej pozbawioną wad, lecz kimś, w miarę możliwości prawdziwym, ze wszystkimi tego konsekwencjami.

W_ja · 2 dni temu · "Jagoda (I). Droga do... siebie"  

0
0

Wiele przemyśleń przychodzi i wiele przemyśleń zostaje…
Szkoda, że jak mówisz musiałeś skracać… podejrzewam, że w wersji dłuższej jeszcze więcej czaru i uroku w tym by było…
Dzięki - nie wiem czemu uważacie to za długi tekst… połknęłam go w chwile i na możliwość oceny znów muszę czekać 😉
Lubię cykl Jagody - poważnie mówiąc każda część daje możliwość wejścia w jej odczucia i życie… bo tak jak Tinder daje zobaczyć jej zachowawczość tak tutaj szukając siebie otwiera ją najbardziej niż człowiek by się mógł spodziewać.
@Tejot jak zawsze dałeś coś o czym będę myśleć przez długi czas

Agnessa Novvak · 2 dni temu · "Jagoda (VII). Odwilż"  

+1
0

Przeczytane za jednym posiedzeniem (znaczy poleżeniem 😉 ), choć nie bez zawahania w paru momentach. Nie wiem, czy to celowe działanie, @Tejocie, ale jak dla mnie Jagoda w kilku momentach przekracza tutaj cienką granicę, dzielącą silną, niezależną, samoświadomą kobietę (ale taką prawdziwą, a nie tę z hasełek partii politycznych, która w prawdziwym życiu potrafi sama najwyżej kota nakarmić - hejty leco za 3...2...1...) od złośliwie pretensjonalnej bździągwy. Niemniej urok całego opowiadania sprawił, że nawet w chwilach bycia najbardziej antypatyczną kredką w piórniku Jagoda mimo wszystko daje się... może nie lubić, ale zrozumieć już tak. Czy natomiast zrozumie ją Dawid (a zwłaszcza ona sama 😛 ), to inna sprawa i czekam, by się o tym przekonać.

Dziobak · 2 dni temu · "Lato na wsi"  

0
0

Własnie tak z kuzynką spędzaliśmy wakacje ... Ona miała chłopaka a i tak uprawialiśmy regularny seks .. Trwało to bardzo długo... około 10 lat ... Zaczęliśmy jako nastolatki a zakończyliśmy nasz układ gdy ona miała męża i dziecko ..

W_ja · 3 dni temu · "Jagoda (VII). Odwilż"  

+1
0

Wow… to było wiele naraz i zaskoczyłeś 🙂
Jagoda w pełni sił i życia… pięknie

Dzięki

W_ja · 3 dni temu · "Ostatni rok (XIV). Zakończenie roku, wieczór"  

0
0

Po tylu intrygach cisza…
Dzięki za ten cykl 🙂

ann · 3 dni temu · "Włochy"  

0
0

cycuszki, pupcia, baloniki i armatka oraz fiutek. Ten tekst jest o 12 nastolatkach w okresie dojrzewania, czy właśnie do nich jest kierowany?

pokątne opowiadania erotyczne
Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.