Dziękuję za miły odbiór. Faktycznie długo nic nie wrzucałem, też dlatego że mam głowę w różnych "szufladowych" projektach, które pewnie nie za bardzo by się tutaj nadawały.
Kolejna część pewnie będzie, ale ciężko powiedzieć kiedy. Ze mną jest taki problem, że muszę najpierw "zobaczyć" historię w głowie, choćby z grubsza, żeby móc zacząć pisać.
Jeśli chodzi o postacie, których dawno nie było, a mogą wrócić, to mam przygotowane od jakiegoś czasu opowiadanie będące kontynuacją dwóch historii, które już się tutaj ukazały dawno temu ("Kilka małych błędów" i "Pomocnik"). Jest szansa, że pojawi się niedługo.
@darkosik i @Jorg - otóż to, polska religijność i generalnie podejście do wiary jest smutne jak p.zda starej prostytutki z Poznańskiej w Warszawie, a kieckowi dziwią się, że młodzi i generalnie obywatele odchodzą z kościoła. Pomijając oczywiste fakty związane z oskarżeniami pedofilskimi i unikaniem odpowiedzialności prawnej, kościół ma zero do zaoferowania w obecnych czasach i nie wystarcza już straszenie piekłem, szatanem i tego typu bzdurami.
A "Coco" to piękny film, o miłości, przywiązaniu, tęsknocie, uczący o tym, że rodzina jest bardzo ważna - to też Twoim zdaniem , @pepesza_41, obraz nakręcony pod pieczą szatana?
Fanatyzm religijny nigdy nie przestanie mnie zadziwiać.
Powiem tak, cytując jednego z bohaterów moich opowiadań: "Weź duży rozbieg, najlepiej taki kilkunastometrowy i z całej pety załaduj baranka w ścianę".
Z tym religijnym bełkotem najprawdopodobniej już nic Ci nie pomoże, choć nawet w najgorszych przypadkach tli się iskierka nadziei, ale przynajmniej będzie kupa śmiechu.
@Jmalkowich - wtedy to była wyjątkowa sytuacja, bo trafiłeś na sam koniec kolejki, a wcześniej nawet sam uprzedziłeś, że nigdzie Ci się nie spieszy. Normalnie teksty oczekują na publikację nie dłużej niż dwa, maksymalnie trzy dni.
A co do tartaczności, to rozwinę myśl z wiadomości prywatnej. Mianowicie w pisaniu seksuw dla seksuw nie ma niczego złego, podobnie jak w uproszczeniu warstwy językowej. Problem zaczyna się po przekroczeniu granicy, za którą "proste" zamienia się w "prostackie" a "naturalnie surowe" w "byle jakie". To jakbyś chciał zrobić stołek z desek prosto z... tartaku 😉 Wystarczy je odpowiednio równo dociąć, porządnie zbić, przeciągnąć hebelkiem tu i ówdzie, a na koniec zabezpieczyć olejem, by mebel nadal wyglądał jak autentyczne dzieło pijanego górala 😛 a jednocześnie dało się na nim normalnie siedzieć. Tymczasem u Ciebie drzazgi w dupę włażą, chociaż wcale nie musiały. I to jest ta subtelna różnica.
@Jmalkowich ten wstęp natłok informacji w tych krótkich zdaniach jakoś mnie zniechęca , nie mówię że to źle czy dobrze to mój osobisty odbiór zniechęca ale dam szansę i przeczytam do końca . Jest sucho bezosobowo i mechanicznie jest to to wciągający wstęp jak opis biustu miała biust w rozmiarze 38 d . Ale zaraz biorę się za czytanie dalej .
@XXX_Lord Wywołany do tablicy odpowiem tak: Halloween to największe święto wyznawców szatana na ziemi. A kto w Halloween z diabłem się bawi ,duszy swej nie zbawi i w piekle wyląduje, jeśli w porę się nie zresetuje... unikajcie wszystkiego co ma pozory zła.
@darkosik tak w sumie to dziwne że się smuci większość wierzących Polaków skoro zmarli odeszli w lepsze miejsce … hmmm mam pewną koncepcejecslecto zbyt obrazoburcze jak myślę 😉😈🤣
@XXX_Lord Coco jest genialnie, uwielbiam. Pokazuje w sumie to, w co wierzy nasza kultura. Tylko, że my smucimy na Święto Zmarłych pomimo, że mamy nadzieję, że po śmierci jest lepsze życie. A Latynosi to święto przeżywają na wesoło, bo przecież zmarli są w tym lepszym świecie.
A propos wody święconej - badania naukowców polskich sprzed kilku lat dowodzą, że w wodzie święconej w chrzcielnicach kościelnych jest tyle bakterii kałowych, że gdyby ktoś się postarał, to mógłby wywołać całkiem sporych gabarytów epidemię... Traktowanie "tych złych" wodą święconą przyniesie odwrotny skutek do oczekiwanego przez Ciebie 😉
Halloween to ciekawa odmiana kulturalna dla polskich smutasów z 1 i 2 listopada oraz wiecznego umartwiania się, narzucanego przez kościół katolicki. Zatwardziałym antyhelołinowcom polecam obejrzeć animację "Coco", osobom względnie otwartym, bez zabetonowanego punktu widzenia umysłem, potrafi zmienić pogląd i daje perspektywę, że nie wszędzie jest tak, jak "u nas" i nie nasze jest zawsze najlepsze... 🙂
Pozdrawiam autora. Nie zgłębiałem treści, czekam na inne opowiadania,ale już bez atmosfery Hallo....n, bo uczestników i wielbicieli tego klimatu traktuję wodą święconą. Przy okazji pozdrawiam wszystkich komentujących.
Dzięki, Jorg! Podpowiedz tylko, co konkretnie masz na myśli, a chętnie to przetrawię 🙂 Jak mawiał mój dziadek: „Kto nie zna nocy, ten nie doceni słońca”. A może to był Coelho… 😀 Anyway 😉
Przeczytałem wstęp na przerwie w pracy i chyba nie wrócę do dalszego czytania tego opowiadania … coś się nie zgrywa . Coś jest inaczej i nie podoba mi się ten sposób opowiadania . Sorry jestem na nie .
No dobra, należało mi się 😀 Wrzuciłem tekst do kolejki, choć jeszcze nad nim pracowałem. Ostatnio czekałem na publikację ponad tydzień, więc założyłem, że spokojnie zdążę z poprawkami. A tu zaglądam — już opublikowane 🙂 Mój błąd, najpierw powinienem dopiąć tekst, a dopiero potem go wysyłać.
Jak zawsze przyjmuję uwagi z pokorą i dzięki za konkrety. Podmieniłem już wersję na aktualną — moim zdaniem czyta się ją trochę lepiej, choć po ostatnich doświadczeniach ostrożnie z ogłaszaniem sukcesu 😉
Zgadzam się z komentarzem @Agnessy.
Mam wrażenie, że Autor poszedł na ilość, kosztem jakości, aby nie prowokować "obrońców uciśnionych" daruję sobie wskazywania "kwiatków".
Pozdrawiam Autora.
Jeśli już mam się czepiać, @Jmalkowichu, to nie tyle stężenia tartaku w tartaku, co spadku ogólnego poziomu językowego. Bo wygląda to tak, jakbyś z góry założył, że takie seksy dla seksów i tak przypadną do gustu raczej niespecjalnie wyrobionej widowni, więc skroiłeś całość pod tę grupę odbiorców. A skoro mam drzeć łacha z autorszczy, których "styl" składa się ze zdań pojedynczych (i wyrazów nie dłuższych niż trzy sylaby), a w scenach posuwisto-zwrotnych należy im co chwila powtarzać, czyja jest ręka, noga, a tym bardziej dupa, to będzie to darcie ze wszystkich po równo. Także z Ciebie. Bo już wstęp nie zachęca, a później mamy takie kwiatki:
Jej paznokcie rysowały jego plecy. Opuścił jej nogi z ramion, położył się na niej
Litości...
A szkoda, bo fabuła, chociaż mało odkrywcza, jako tako się broni. Powiem więcej: mogłaby posłużyć jako pretekst do zabawy formą i dekonstrukcji opowiastek w rodzaju "Ania ma 40 lat, wygląda na 30, ma wielkie cyce i zaraz przeleci swojego ucznia". Ale została opowiedziana na takim właśnie "Aniowym" poziomie.
Rozumiem że brak emocji wynika z lekkości opowiadania czyli bardziej pastiszu chyba … tym razem mnie nie wciągnęła ta historia niestety … pierwszy raz u tego Autora 😉
oryginalnie, halołinowo. Jak dla mnie trochę za szybkie i krótkie, za mało emocji. Sam wątek pobudzający.. bliżniaczki, spódniczka czarownicy. Dzięki za kolejny tekst.
Przez wszystkie wspomniane tutaj problemy ja zawsze wstrzymuję się z komentarzem do zakończenia. Nie wiem czy przez to, że tak wciągnąłem się w tą historię czy faktycznie robisz postępy i pisanie wychodzi Ci coraz lepiej. To przeplatanie w czasie może i jest trochę drażniące ale jak dla mnie ma też swój urok i wciąga w tą historie jeszcze bardziej. Dodatkowo zmusza do myślenia i kojarzenia faktów. Podziwiam za przesadną szczegółowość w niektórych kwestiach, którą myślę, że zauważą i docenią nieliczni. Czekam z niecierpliwością na dalsze części. Trochę nie rozumiem jednak tego ostrzeżenia no ale tym bardziej, iż sceny erotyczne pisane ze smakiem i bez przesadnej wulgarności.
@XXXLord - @AlexFenriss planowała na początku publikować w takich właśnie wielkich rozdziałach, ale najzwyczajniej w świecie edytor tego nie wytrzymał - nawet proste pojedyncze poprawki, nie mówiąc o formatowaniu większej porcji akapitów, potrafiły zawiesić cały panel moderatorski. O wątpliwej przyjemności czytania takiego textwalla nie wspomnę - i choć wielokrotnie próbowałeś 😛 to nadal mi nie wmówisz, że obcowanie z jednym rozdziałem na 5 godzin jest tak samo wygodne co z 5 po 1 godzinie. Zwłaszcza w wersji mobilnej.
Dlatego ostatecznie całość przybrała taką, a nie inną formę. Czy idealną? Nie. Czy najlepszą możliwą w naszej bieżącej pokątnek sytuacji? Moim zdaniem tak.
Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując
się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.
Pliki cookies i polityka prywatności
Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich
danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych
parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.
Jorg · 9 godzin temu · "Bliźniaczy urok"
@Jorg polecisz coś ?
Jorg · 9 godzin temu · "Zakazana gra (II)"
Na twoje opowiadania warto czekać … a co do projektów z szuflady jeśli jakiegoś tu nie wstawisz to nie nie przekonasz czy tu pasują
Slaanesh · 11 godzin temu · "Zakazana gra (II)" ·
Dziękuję za miły odbiór. Faktycznie długo nic nie wrzucałem, też dlatego że mam głowę w różnych "szufladowych" projektach, które pewnie nie za bardzo by się tutaj nadawały.
Kolejna część pewnie będzie, ale ciężko powiedzieć kiedy. Ze mną jest taki problem, że muszę najpierw "zobaczyć" historię w głowie, choćby z grubsza, żeby móc zacząć pisać.
Jeśli chodzi o postacie, których dawno nie było, a mogą wrócić, to mam przygotowane od jakiegoś czasu opowiadanie będące kontynuacją dwóch historii, które już się tutaj ukazały dawno temu ("Kilka małych błędów" i "Pomocnik"). Jest szansa, że pojawi się niedługo.
Jakub · 11 godzin temu · "Pokój gościnny"
Czy to czasem nie jest próba nawiązania do Marty - Historyczki?
Jorg · 12 godzin temu · "Bliźniaczy urok"
@XXX_Lord ok dzięki
Pozdrawiam i chętnie bym coś nowego przeczytał 😜
XXX_Lord · 12 godzin temu · "Bliźniaczy urok"
@Jorg
W ramach abonamentu na Disney, do wypożyczenia jednorazowo na kilku stronach. Na Filmwebie znajdziesz w których w dwie minuty.
Jorg · 13 godzin temu · "Bliźniaczy urok"
@XXX_Lord gdzie znajdę ten film ? Chętnie zobaczę
XXX_Lord · 13 godzin temu · "Bliźniaczy urok"
@darkosik i @Jorg - otóż to, polska religijność i generalnie podejście do wiary jest smutne jak p.zda starej prostytutki z Poznańskiej w Warszawie, a kieckowi dziwią się, że młodzi i generalnie obywatele odchodzą z kościoła. Pomijając oczywiste fakty związane z oskarżeniami pedofilskimi i unikaniem odpowiedzialności prawnej, kościół ma zero do zaoferowania w obecnych czasach i nie wystarcza już straszenie piekłem, szatanem i tego typu bzdurami.
A "Coco" to piękny film, o miłości, przywiązaniu, tęsknocie, uczący o tym, że rodzina jest bardzo ważna - to też Twoim zdaniem , @pepesza_41, obraz nakręcony pod pieczą szatana?
Fanatyzm religijny nigdy nie przestanie mnie zadziwiać.
XXX_Lord · 13 godzin temu · "Bliźniaczy urok"
@pepesza_41
Powiem tak, cytując jednego z bohaterów moich opowiadań: "Weź duży rozbieg, najlepiej taki kilkunastometrowy i z całej pety załaduj baranka w ścianę".
Z tym religijnym bełkotem najprawdopodobniej już nic Ci nie pomoże, choć nawet w najgorszych przypadkach tli się iskierka nadziei, ale przynajmniej będzie kupa śmiechu.
Agnessa Novvak · 14 godzin temu · "Pokój gościnny"
@Jmalkowich - wtedy to była wyjątkowa sytuacja, bo trafiłeś na sam koniec kolejki, a wcześniej nawet sam uprzedziłeś, że nigdzie Ci się nie spieszy. Normalnie teksty oczekują na publikację nie dłużej niż dwa, maksymalnie trzy dni.
A co do tartaczności, to rozwinę myśl z wiadomości prywatnej. Mianowicie w pisaniu seksuw dla seksuw nie ma niczego złego, podobnie jak w uproszczeniu warstwy językowej. Problem zaczyna się po przekroczeniu granicy, za którą "proste" zamienia się w "prostackie" a "naturalnie surowe" w "byle jakie". To jakbyś chciał zrobić stołek z desek prosto z... tartaku 😉 Wystarczy je odpowiednio równo dociąć, porządnie zbić, przeciągnąć hebelkiem tu i ówdzie, a na koniec zabezpieczyć olejem, by mebel nadal wyglądał jak autentyczne dzieło pijanego górala 😛 a jednocześnie dało się na nim normalnie siedzieć. Tymczasem u Ciebie drzazgi w dupę włażą, chociaż wcale nie musiały. I to jest ta subtelna różnica.
Jorg · 14 godzin temu · "Bliźniaczy urok"
@pepesza_41 ty tak serio ? Dlaczego to ma byc święto szatana ?
Jorg · 14 godzin temu · "Pokój gościnny"
Ale dalej jest już dużo lepiej … warto było dać drugą szansę
Jorg · 14 godzin temu · "Pokój gościnny"
@Jmalkowich ten wstęp natłok informacji w tych krótkich zdaniach jakoś mnie zniechęca , nie mówię że to źle czy dobrze to mój osobisty odbiór zniechęca ale dam szansę i przeczytam do końca . Jest sucho bezosobowo i mechanicznie jest to to wciągający wstęp jak opis biustu miała biust w rozmiarze 38 d . Ale zaraz biorę się za czytanie dalej .
pepesza_41 · 14 godzin temu · "Bliźniaczy urok"
@XXX_Lord Wywołany do tablicy odpowiem tak: Halloween to największe święto wyznawców szatana na ziemi. A kto w Halloween z diabłem się bawi ,duszy swej nie zbawi i w piekle wyląduje, jeśli w porę się nie zresetuje... unikajcie wszystkiego co ma pozory zła.
pepesza_41 · 14 godzin temu · "Pokój gościnny"
Pozdrawiam autora i pozostałych komentujących. opowiadanie nie jest może i doskonałe, ale doczytałem do końca i może doczekam się jakiejś kontynuacji.
Jorg · 16 godzin temu · "Bliźniaczy urok"
@darkosik tak w sumie to dziwne że się smuci większość wierzących Polaków skoro zmarli odeszli w lepsze miejsce … hmmm mam pewną koncepcejecslecto zbyt obrazoburcze jak myślę 😉😈🤣
darkosik · 16 godzin temu · "Bliźniaczy urok"
@XXX_Lord Coco jest genialnie, uwielbiam. Pokazuje w sumie to, w co wierzy nasza kultura. Tylko, że my smucimy na Święto Zmarłych pomimo, że mamy nadzieję, że po śmierci jest lepsze życie. A Latynosi to święto przeżywają na wesoło, bo przecież zmarli są w tym lepszym świecie.
XXX_Lord · 17 godzin temu · "Bliźniaczy urok" ·
@pepesza_41
A propos wody święconej - badania naukowców polskich sprzed kilku lat dowodzą, że w wodzie święconej w chrzcielnicach kościelnych jest tyle bakterii kałowych, że gdyby ktoś się postarał, to mógłby wywołać całkiem sporych gabarytów epidemię... Traktowanie "tych złych" wodą święconą przyniesie odwrotny skutek do oczekiwanego przez Ciebie 😉
Halloween to ciekawa odmiana kulturalna dla polskich smutasów z 1 i 2 listopada oraz wiecznego umartwiania się, narzucanego przez kościół katolicki. Zatwardziałym antyhelołinowcom polecam obejrzeć animację "Coco", osobom względnie otwartym, bez zabetonowanego punktu widzenia umysłem, potrafi zmienić pogląd i daje perspektywę, że nie wszędzie jest tak, jak "u nas" i nie nasze jest zawsze najlepsze... 🙂
pepesza_41 · 17 godzin temu · "Bliźniaczy urok"
Pozdrawiam autora. Nie zgłębiałem treści, czekam na inne opowiadania,ale już bez atmosfery Hallo....n, bo uczestników i wielbicieli tego klimatu traktuję wodą święconą. Przy okazji pozdrawiam wszystkich komentujących.
Jmalkowich · 18 godzin temu · "Pokój gościnny"
Dzięki, Jorg! Podpowiedz tylko, co konkretnie masz na myśli, a chętnie to przetrawię 🙂 Jak mawiał mój dziadek: „Kto nie zna nocy, ten nie doceni słońca”. A może to był Coelho… 😀 Anyway 😉
Jorg · 19 godzin temu · "Pokój gościnny"
Przeczytałem wstęp na przerwie w pracy i chyba nie wrócę do dalszego czytania tego opowiadania … coś się nie zgrywa . Coś jest inaczej i nie podoba mi się ten sposób opowiadania . Sorry jestem na nie .
Jorg · 20 godzin temu · "Bliźniaczy urok"
@darkosik no to w takim razie jest ok 😉
darkosik · 20 godzin temu · "Bliźniaczy urok"
@Jorg @Jakub - tak miało być, coś o mniejszym kalibrze, dla rozluźnienia na Halloween.
Jmalkowich · 21 godzin temu · "Pokój gościnny"
No dobra, należało mi się 😀 Wrzuciłem tekst do kolejki, choć jeszcze nad nim pracowałem. Ostatnio czekałem na publikację ponad tydzień, więc założyłem, że spokojnie zdążę z poprawkami. A tu zaglądam — już opublikowane 🙂 Mój błąd, najpierw powinienem dopiąć tekst, a dopiero potem go wysyłać.
Jak zawsze przyjmuję uwagi z pokorą i dzięki za konkrety. Podmieniłem już wersję na aktualną — moim zdaniem czyta się ją trochę lepiej, choć po ostatnich doświadczeniach ostrożnie z ogłaszaniem sukcesu 😉
jamer106 · 23 godziny temu · "Pokój gościnny"
Zgadzam się z komentarzem @Agnessy.
Mam wrażenie, że Autor poszedł na ilość, kosztem jakości, aby nie prowokować "obrońców uciśnionych" daruję sobie wskazywania "kwiatków".
Pozdrawiam Autora.
Agnessa Novvak · 23 godziny temu · "Pokój gościnny" ·
Jeśli już mam się czepiać, @Jmalkowichu, to nie tyle stężenia tartaku w tartaku, co spadku ogólnego poziomu językowego. Bo wygląda to tak, jakbyś z góry założył, że takie seksy dla seksów i tak przypadną do gustu raczej niespecjalnie wyrobionej widowni, więc skroiłeś całość pod tę grupę odbiorców. A skoro mam drzeć łacha z autorszczy, których "styl" składa się ze zdań pojedynczych (i wyrazów nie dłuższych niż trzy sylaby), a w scenach posuwisto-zwrotnych należy im co chwila powtarzać, czyja jest ręka, noga, a tym bardziej dupa, to będzie to darcie ze wszystkich po równo. Także z Ciebie. Bo już wstęp nie zachęca, a później mamy takie kwiatki:
Litości...
A szkoda, bo fabuła, chociaż mało odkrywcza, jako tako się broni. Powiem więcej: mogłaby posłużyć jako pretekst do zabawy formą i dekonstrukcji opowiastek w rodzaju "Ania ma 40 lat, wygląda na 30, ma wielkie cyce i zaraz przeleci swojego ucznia". Ale została opowiedziana na takim właśnie "Aniowym" poziomie.
Jorg · 1 dzień temu · "Bliźniaczy urok"
Rozumiem że brak emocji wynika z lekkości opowiadania czyli bardziej pastiszu chyba … tym razem mnie nie wciągnęła ta historia niestety … pierwszy raz u tego Autora 😉
Jakub · 1 dzień temu · "Bliźniaczy urok"
oryginalnie, halołinowo. Jak dla mnie trochę za szybkie i krótkie, za mało emocji. Sam wątek pobudzający.. bliżniaczki, spódniczka czarownicy. Dzięki za kolejny tekst.
Desmo · 1 dzień temu · "Wilczyca (XXX)"
Przez wszystkie wspomniane tutaj problemy ja zawsze wstrzymuję się z komentarzem do zakończenia. Nie wiem czy przez to, że tak wciągnąłem się w tą historię czy faktycznie robisz postępy i pisanie wychodzi Ci coraz lepiej. To przeplatanie w czasie może i jest trochę drażniące ale jak dla mnie ma też swój urok i wciąga w tą historie jeszcze bardziej. Dodatkowo zmusza do myślenia i kojarzenia faktów. Podziwiam za przesadną szczegółowość w niektórych kwestiach, którą myślę, że zauważą i docenią nieliczni. Czekam z niecierpliwością na dalsze części. Trochę nie rozumiem jednak tego ostrzeżenia no ale tym bardziej, iż sceny erotyczne pisane ze smakiem i bez przesadnej wulgarności.
Agnessa Novvak · 1 dzień temu · "Wilczyca (XXX)" ·
@XXXLord - @AlexFenriss planowała na początku publikować w takich właśnie wielkich rozdziałach, ale najzwyczajniej w świecie edytor tego nie wytrzymał - nawet proste pojedyncze poprawki, nie mówiąc o formatowaniu większej porcji akapitów, potrafiły zawiesić cały panel moderatorski. O wątpliwej przyjemności czytania takiego textwalla nie wspomnę - i choć wielokrotnie próbowałeś 😛 to nadal mi nie wmówisz, że obcowanie z jednym rozdziałem na 5 godzin jest tak samo wygodne co z 5 po 1 godzinie. Zwłaszcza w wersji mobilnej.
Dlatego ostatecznie całość przybrała taką, a nie inną formę. Czy idealną? Nie. Czy najlepszą możliwą w naszej bieżącej pokątnek sytuacji? Moim zdaniem tak.
Pokój gościnny
Bliźniaczy urok
Wilczyca (XXX)
Zakazana gra (II)
Tym razem na miejscu
Po drugiej stronie lustra
Strona „B”
Wilczyca (XXIX)
Noblesse oblige (V) – nie wpada…
Noblesse oblige (IV) – to nie…