Dlaczego mi to pachnie Jagodą i Szczypiorem… zawsze te trawy z nimi będą chyba się kojarzyć 🙂
Dzięki za kolejny kawałek dający do myślenia. Wiele jest sytuacji w życiu, gdy sami siebie w głowie pytamy czy jestem… byłam szczęśliwa…
Gdzie to się skończy i jak - to pytania o codzienność nieznaną.
Ty jak zawsze postawiłeś w tym pytaniu miłość i parę jako przemyślenia jak może wyglądać perspektywa dość swoista a zarazem nie do końca jasna
@Jamer106
Dziękuję, tak po prostu. Ma Tejot świadomość, że to tekst być może nawet nie całkiem przystający do profilu Pokątnych, tym bardziej pozytywny odbiór cieszy.
Ps.
„Miłość to powolne zabijanie samego siebie, dla tej drugiej osoby.”
Nie chcę rozpoczynać filozoficznej dyskusji, ale z takim postawieniem sprawy Tejot się zgodzić nie może. Miłość nigdy nie „zabija”, miłość pozwala żyć naprawdę.
Wreszcie Tejot wziął i siadł i przeczytał... i jak przeczytał, to wstać nie może. @XXXLordzie ty mnie na prawdę w kompleksy wpędzasz i mówię to nie pierwszy raz.
Opowiadanie jest tak klimatycznie i sugestywnie napisane, że nie trzeba wiele by usłyszeć stukot kół, dźwięki nagrań, ba nawet poczuć smrodek dziadka.
Tekst, który zapada głęboko w świadomości. Minimum słów, maksimum przekazu. Niedopowiedziane, ale wiemy o co chodzi.
Miłość to powolne zabijanie samego siebie, dla tej drugiej osoby.
@Hart61
Czy może autor usłyszeć coś piękniejszego ponad to, że ktoś nie tylko przeczytał, zrozumiał czy przeanalizował, ale przede wszystkim poczuł? Chyba nie. Tejot chyli łeb w pokorze i serdecznie dziękuje.
Wielkie i zarazem smutne jest to Tojetowe kochanie. Ale kochanie musi być takie do końca. Żeby poczuć. Żeby nie żałować że czegoś się nie przeżyło. Kochanie to przede wszystkim dawanie, bo jeżeli tylko bierzemy to nie ma w tym kochania. Piękne i poruszające jest Twoje kochanie
@Agnessa_Novvak zaczynając od rzeczy technicznych: istotnie, chyba źle odmieniłam to słowo. Poprawię!
Co do reszty: serdecznie dziękuję za tak miłe słowa! Zgrabnie ujęłaś to, jaka mi filozofia przyświeca podczas pisania tekstów. Preferuję styl fantastykę w jej "pierwotnym wydaniu", gdzie logika świata przedstawionego jest równie ważna, a niekiedy nawet ważniejsza, niż sama akcja.
Kolejne teksty powstają, łączę stare wątki, przelewam je w płynną całość. A przy okazji mała ciekawostka: pierwotnie Rocheforta w ogóle w tym rozdziale miało nie być. Uznałam jednak, że takie wprowadzenie go jest dużo, dużo ciekawsze i lepiej rzutuje na całość, niż w pierwotnej wersji.
@Tejot w końcu nie samym seksem człowiek żyje! Wampir, jak widać, też nie :> Bardzo dziękuję za wsparcie!
@Agnessa_Novvak ja nie mówię że to wina portalu to raczej cos nie zadziałało przy zmianie sprzętu z systemu na system bo gdy wróciłem do starego systemu to odzyskałem stare konto .pozdrawiam
Wracając do kwestii fabularnych, to zacznę od ujawnienia pewnej pokątnej tajemnicy 😉 Mianowicie @Nadalia podpytała mnie prywatnie, w jaki sposób powinna dzielić kolejne rozdziały pozbawione scen rozbieranych. Przyznaję, że mam z tym całkiem spory problem, ponieważ:
- z jednej strony jesteśmy przecież w miejscu, w którym wszystko kręci się dokoła erotyki. Niby dość szeroko rozumianej, bo mamy tu miejsce i na ostre porno, i tęskne spojrzenia (patrzę na Ciebie, @Tejocie, choć niekoniecznie tęsknie 😉 ), ale jednak,
- z drugiej i ja miewam problemy z zachowaniem wzajemnego stosunku seksów do nieseksów i nieraz bohaterowie zaczynają robić, co im się żywnie podoba, nie zwracając zupełnie uwagi na ramy, jakich powinni się trzymać,
- po trzecie (i nie ostatnie, jednak na tym poprzestanę), o ile tartak dla tartaku rzadko kiedy bywa dobrym pomysłem, o tyle niejednokrotnie długie fragmenty rozmów między bohaterami bywają gadaniem dla gadania, a opisy służą co najwyżej do przemycania własnych, zwykle nieobchodzących nikogo poza samymi autor(k)ami poglądów. I później czytamy kolejny akapit, czytamy i coraz niecierpliwiej czekamy jak w tym memie "ruchacie się wreszcie?" 😛
Do tego dochodzi świat, w jakim dzieje się akcja. Bardzo rzadko - co mnie po prawdzie mocno zaskakuje - autorzy decydują się na stworzenie własnego, a jeśli tak, zazwyczaj ograniczają się do absolutnego minimum. Czyli niby mamy wampiry / smoki i gołe baby* / dzidy laserowe* / historię alternatywną / łotewer, ale takie na poziomie wybitnie niskobudżetowego cosplayu (cosplaya?). A że tandetna dekoracja straszy dziurami, cały szkielet świata trzyma się na taśmie klejącej, a bohaterowie co krok robią kurtyzanę z logiki, to nieważne - krew się leje, elfy biegają, stężenie gołych cycków się zgadza, po gnoma drążyć temat?
@Nadalia natomiast idzie pod prąd tej tandecie i przedstawia nam całe uniwersum, wraz z panującymi w nim zasadami fizycznymi, relacjami społecznymi, zależnością polityczną, a nawet bardzo konkretnymi aspektami techniczno-finansowo-cywilizacyjnymi (czy jakkolwiek ich nie nazwać). W skrócie: nie działa to tak, że bohater ma wspomnianą dzidę laserową, strzela z niej, smok dostaje między jaja, można się rozejść. O nie, nie. On najpierw musi dostać pozwolenie na używanie tejże dzidy, później na nią zarobić, kupić, nauczyć się jej budowy (przeddzisie, śróddzidzie, zadzizie*) i używania w Państwowej Akademii Strzelania z Dzidy, zapamiętać, że do smoka zielonego strzelamy, ale do różowego nie, bo grozi za to obcięcie głowy przy samej dupie. Mało tego: w międzyczasie autorka serwuje nam jeszcze opis, ile śrubek ma dzida, dzięki czemu robi "jeb" i dlaczego do jej wyprodukowania jest potrzebny rzadki metal, sprowadzany z Krainy Latających Dildosów. Czyli masz rację, Elyaro, dzida to system* 😛
I tak, ktoś powie, że to nudy. Że jakby sobie chciał poczytać amatorskie światotwórstwo, to by sobie poszedł hdzie indziej, a w ogóle where cycky? Ja natomiast chylę czoła (i nie tylko) i doceniam. Nie tylko efekt ciężkiej światotwórczej pracy, nie tylko dbałość o jakość języka, ale przede wszystkim grandes cojones - choć w kontekście @Nadalii to raczej tetas - by w ogóle podjąć się czegoś takiego. Czekam na więcej. WINCYJ!
10/10 i nawet z tym nie dyskutujcie, bo z dzidy między oczy dostaniecie. Miedzy inne części ciała też możecie.
Powiedziałby Tejot, że mu kopara opadła do samej podłogi, tyle że ona już tam leży od lektury pierwszej części.
Zakrawa to na paradoks, ale nie może tejocina nie stwierdzić, że brak seksu jest jedną z najmocniejszych stron tej części, dzięki temu mamy bowiem czysty, brutalny political thriller i do tego podany w kapitalny sposób.
Ps.
Tejot nigdy specjalnym fanem klimatów okołowampirycznych nie był, ale chyba zacznie.
Na razie powiem krótko: jestem pod wrażeniem. Co najmniej tak dużym, jak zdolności magiczne, bezczelność oraz cycki Elyary razem wzięte 😛
Na temat fabuły, stylu i całej reszty jeszcze się rozpiszę, natomiast na razie mam dwie szybkie uwagi. Pierwsza:
niemieniał
Wiem, że "oniemieć" to jest raczej rzadkie słowo i trzeba nad nim usiąść i pomyśleć, ale czy to jest jego poprawna odmiana? I czy w ogóle występuje taka forma?
I druga: @XXXLordzie - nie musisz oczywiście być fanem ani tego typu wampiro-magio-fantasy-klimatów, ani stylowego rokokoka, niemniej przypatrz się, w jaki sposób @Nadalia konstruuje dialogi między postaciami, didaskalia, opisuje czynności oraz myśli, a później porównaj z tym, co zrobiłeś u siebie w "Baltica Express". I dlaczego tutaj czytelnik, pomimo znacznie bardziej pogmatwanej fabuły, na dodatek poprzeplatanej przydługimi techniczno-fantastycznymi opisami, nie gubi się w tym, co kto mówi, robi oraz myśli, a tam niestety tak. Uwierz, że nic na tym nie stracisz (a na pewno nie autorskiej dumy, rozumu i godności 😉 ), za to możesz sporo zyskać.
@Tejot - a niech się wyda! W "Wilczycy" dzieje się tak wiele, że każdy ma prawo do własnych interpretacji, które równie dobrze mogą okazać się trafione w punkt, jak i zupełnie mijać z zamysłem @AlexFenriss. Mnie ona nie raz i nie dwa wpuściła w konkretne maliny, a przecież (przynajmniej teoretycznie 😉 ) to ja czytam pojawiające się tutaj teksty uważniej niż wszyscy pozostali i nic nie powinno mi umknąć. Tymczasem okazuje się, że niekoniecznie.
Tak się jakoś poskładało że mi zniknęło hasło do konta jorga gdy zmieniłem sprzęt i powstał hakdak a teraz zniknęło hasło do niego ale udało się odzyskać do jorga więc mam nadzieję pozostać na stałe jako jorg .
Tak się poskładało, że mamy banalnie prostą procedurę odzyskiwania hasła, do której wystarczy mail. I naprawdę żadne kombinowanie z multikontami nie jest nikomu potrzebne.
Tak się jakoś poskładało że mi zniknęło hasło do konta jorga gdy zmieniłem sprzęt i powstał hakdak a teraz zniknęło hasło do niego ale udało się odzyskać do jorga więc mam nadzieję pozostać na stałe jako jorg . Jako fan Koko lubię też inne fajne klimaty wić z przyjemnością dodałem kolejnego autora do ulubionych .nie jestem fachowcem z dziedziny literatury zawsze się wypowiadam subiektywnie tylko co do historii czy mnie wciągnęła i czy się podobało .a tu jest wszystko to co lubię 😄😄😄
Pokazało mi się to opowiadanie jako zbliżone tematycznie do "Baltica Express". Zerknąłem z ciekawości - przewidywany czas czytania 7 minut, Autorka napisała jedną historię i zniknęła na dobre, a bio w profilu liczy sobie pewnie prawie tyle samo znaków, co historia, którą tu wstawiła 😉
Wnioski?
Najpierw odnośnie tekstu. Nic nadzwyczajnego, ot prosta miniaturka, w miarę dobrze przygotowana technicznie, choć mimo wielokrotnej korekty i wsparcia 3 (!) osób z CLA, baboli jest dalej sporo (choćby powtórzeń czy brakującej interpunkcji). Gdyby miał decydować, to pewnie bym kliknął za wyjściem z Poczekalni, choć to taka decyzja pół na pół, analogicznie do niektórych kontrowersyjnych decyzji sędziów piłkarskich, kiedy mówi się, że arbiter obroni się zarówno dyktując jak i nie dyktując rzutu karnego. W dodatku zgadzam się z poprzednim komentarzem użytkownika @Robert - narracja jest urwana, jakby ktoś uciął taśmę magnetofonową. Kompletnie bez sensu, psuje odbiór.
Chciałem natomiast dołożyć 3 grosze odnośnie komentarzy. Akurat tutaj jest jeszcze w miarę spoko, bo nie ma doktoryzowania się nad każdym przecinkiem, masturbacji dywizami i pierdolenia (przepraszam za wulgaryzm, ale musiałem, niech mnie moderacja i admini walną po głowie i skasują komentarz, jeśli przeginam) o deklaracji jakości (XD). A na pewno część z komentarzy zniknęła, razem ze skasowanymi kontami Autorów.
Cieszę się z jednego - że nie było mnie tu przez kilka lat, kiedy pod każdym opowiadaniem były wypisywane te nadęte pierdolety. Myślę, że mogłoby się to skończyć permanentnymi banami m.in. dla mnie oraz dla części interlokutorów, bo w język, w przeciwieństwie do 99% pozostałych użytkowników i Autorów w odpowiedzi na wylewanie ścieku na głowy piszących, na pewno bym się nie gryzł.
Ach, więc to Ty jesteś również Hakdakiem 😉 Spoko, miło że opowiadanie przypadło Tobie Jorgu/Hakdaku do gustu 🙂
@jamer106
Sorry, stary, ale nie zgadzam się z praktycznie każdą Twoją uwagą, bo wyglądają mi na przyp.erdalanie się dla samego przyp.erdalania 🙂 Sztuka dla sztuki. Dyskutujemy często o poprawności i zazwyczaj przyznaję Ci rację, bo asem pisania od strony technicznej nie jestem, tu jednak poszedłeś po bandzie.
Po kolei.
Hukiem pociągów.
Kwestia gustu, pociągi mogą stukotać, ale dźwięki wydawane przez nie w trakcie poruszania się można śmiało określić jako huk. I tyle.
---
Seks i orgazm
Bez znaczenia w kontekście zdania. Obojętne, jak to napiszesz, znaczenie będzie dokładnie takie samo, a kolejność nie wpływa na percepcję.
---
Poznała swoje ciało i głowę
No nie, nie prosi się, bo psychika nie jest ciałem, więc to nie to samo. A w przypadku bohaterki fizjologia (owulacja) wpływa na głowę.
+++
Cóż za niespodzianka.
Niech Ci będzie, choć to taka pierdoła, że szkoda odpalać na nią edytor 😉
---
Pacjent był nieprzytomny, ale żył i za chwilę otrzyma pomoc w lepszych warunkach
No niekoniecznie miał, konduktor stwierdził, że za 5 minut na najbliższej stacji czeka karetka, więc to nie przypuszczenie, a stwierdzenie faktu.
---
Stanął obok przedziału w korytarzu, oparty plecami o okno i oddychał ciężko. Resuscytacja to dość męcząca fizycznie czynność, poza tym był zdenerwowany, do jego obowiązków zazwyczaj nie należało ratowanie ludzkiego życia.
Nie do końca rozumiem Twoją uwagę. W komentarzu do Agnessy napisałem wprost, że postępowanie bohatera jest nie do końca zgodne z procedurą obowiązującą w III RP każdego lekarza przy ratowaniu życia. I to jest niezaprzeczalny fakt, moje celowe działanie, żeby prostej historii o pieprzeniu, mającej służyć za rozrywkę nie zamienić w kilometrową książkę.
---
Okurwakurwa
Jakbym był złośliwy, to bym odpisał "to idź pan do lekarza od oczu" 😜. Nie wiem, co mam powiedzieć, to nowomowa i już. Dla jednych czytelna, dla innych nie. Zostaje, bo mi się podoba, koniec i kropka.
---
"erekcję, nawet dobrze zamaskowaną."
Tu mógłbym znowu być złośliwy i pocisnąć Ci o gabarytach, ale nie zrobię tego, bo nie jestem trollem 😉 Odpowiem tak - niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto posiada urządzenie zwane penis i nie próbował choć raz w życiu ukryć erekcji, choćby "Morning Wooda" w miejscu, gdzie niekoniecznie wszyscy powinni go oglądać...
Nie muszę chyba dodawać więcej.
i tu zamiełbym kolejność, nie zawsze seks kończy się orgazmem kobiety.
Poznała swoje ciało i głowę
- tu az sięrprosi psychikę
Cóż za niespodzianka.
-dałbym ?
Pacjent był nieprzytomny, ale żył i za chwilę otrzyma pomoc w lepszych warunkach
- miał
Stanął obok przedziału w korytarzu, oparty plecami o okno i oddychał ciężko. Resuscytacja to dość męcząca fizycznie czynność, poza tym był zdenerwowany, do jego obowiązków zazwyczaj nie należało ratowanie ludzkiego życia.
- sorki, każdy lekarz medycyny składa przysięgę Hip[oktratesa. ratowanie zycia ludzkiego jest nadrzednym celem. Ratowałem (dając tylko wdechy) i JESTEM za tym, by zamiast religii wprowadzić pierwszą pomoc.
Okurwakurwa.
- nieczytelne
,
erekcję, nawet dobrze zamaskowaną.
- jak taką erekcje znalazłeś, Nie ma dobrzej zamaskowanej pełnej erekcji albo ci stoi , albo nie.
Członek o mało przebił spodni. Obserwował ją
- członek jest ostatnim domyślmym podmoiotem
Pozdrawiam
Ja lubię jeden klimat. Klimat dobrej historii. A odcienie seksu w nich już nie wszystkie😁 ale tu mi się wszystko zgadza historia , bohaterowie , odcień seksu i sposób jak to jest opowiedziane . Znów miałem problem z kontem i udało mi się wrócić jako Jorg ale Hakdak zaginął w odmętach haseł internetu 😁😁😁
Nie masz za co przepraszać, nie odebrałem Twojego komentarza jako zarzutu, ponadto zgodziłem się z nim 🙂 i zgadzam się również z tym, co dodałeś w drugim komentarzu. Z seksem jest trochę jak z muzyką - niby wszystko zostalo powiedziane, ale zawsze istnieje szansa na odkrycie czegoś nowego, a ludzie wciąż słuchają AC/DC, mimo że Australijczycy grają to samo od 50 lat 😉 I najważniejsze - to partnerzy mają się czuć zadowoleni, jeśli wystarcza im misjonarz po ciemku w ubraniach, również jest zajebiście.
@Jorg
Dziękuję 🙂 wydawało mi się, że gustujesz w trochę innych klimatach, patrząc po Twoich komentarzach 😉 tym bardziej miło mi, że opowiadanie spodobało się Tobie i zostawiłeś komentarz.
@deal
Mógłbym napisać, co mnie aktualnie gniecie, ale wyjdę na prostaka 😜 zamilknę więc 😉
@jamer106
Dzięki! 😁
Co do technicznych zmian, odniosłem się do nich w komentarzu do Agnessy - myśli poprawię na italiki, reszta zostaje 🙂
Błędy pewnie są, choć moje amatorskie oko nic już nie znalazło, jeśli coś wyłapałeś i masz czas i ochotę podesłać - podrzuć. Poprawię.
Dziękuję Wam wszystkim za przeczytanie i komentarze.
Seksualne Passodoble, tak to okresle. Brawo!!!!. Lord wymiatacz, Dałeś nam spektakl, a zakończenie, palce lizać
Kapitalnie opisane emocje, gra wciąga, czuję tę walkę z bykiem na corridzie, a byczek, to niełatwa sztuka. Wiedziałem, że wysmalisz coś ekstra, ale takiego majstersztyku się nie spodziewałem.
Ucz się jamer, ucz, boś marny puch przy tej perełce.
Zgodzę się z @Agessa, zapis mowy myśli miesza się i jest sporym mankamentem, błagam zmień na jej sugestie. Podobnie w kwestii didaskaliów, tu też ma 💯 procent racji.
Gdzieś mi mignely jakieś wyrazy, stwierdzenia które bym zmienił, ale to kosmetyka, drobnica. Wskaże jutro, bo z telefonu nie lubię poprawiać.
Czapki z głów, Pozamiatałes.
Pozdrawiam.
Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując
się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.
Pliki cookies i polityka prywatności
Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich
danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych
parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.
W_ja · 17 godzin temu · "Rodzinne grzechy: Wesele (III)"
No tak nie daj się prosić i napisz Poprawiny 😉
W_ja · 1 dzień temu · "Post mortem"
Dlaczego mi to pachnie Jagodą i Szczypiorem… zawsze te trawy z nimi będą chyba się kojarzyć 🙂
Dzięki za kolejny kawałek dający do myślenia. Wiele jest sytuacji w życiu, gdy sami siebie w głowie pytamy czy jestem… byłam szczęśliwa…
Gdzie to się skończy i jak - to pytania o codzienność nieznaną.
Ty jak zawsze postawiłeś w tym pytaniu miłość i parę jako przemyślenia jak może wyglądać perspektywa dość swoista a zarazem nie do końca jasna
Tejot · 2 dni temu · "Post mortem"
@Jamer106
Dziękuję, tak po prostu. Ma Tejot świadomość, że to tekst być może nawet nie całkiem przystający do profilu Pokątnych, tym bardziej pozytywny odbiór cieszy.
Ps.
„Miłość to powolne zabijanie samego siebie, dla tej drugiej osoby.”
Nie chcę rozpoczynać filozoficznej dyskusji, ale z takim postawieniem sprawy Tejot się zgodzić nie może. Miłość nigdy nie „zabija”, miłość pozwala żyć naprawdę.
Tejot · 2 dni temu · "Baltica Express"
Wreszcie Tejot wziął i siadł i przeczytał... i jak przeczytał, to wstać nie może. @XXXLordzie ty mnie na prawdę w kompleksy wpędzasz i mówię to nie pierwszy raz.
Opowiadanie jest tak klimatycznie i sugestywnie napisane, że nie trzeba wiele by usłyszeć stukot kół, dźwięki nagrań, ba nawet poczuć smrodek dziadka.
jamer106 · 2 dni temu · "Post mortem"
Tekst, który zapada głęboko w świadomości. Minimum słów, maksimum przekazu. Niedopowiedziane, ale wiemy o co chodzi.
Miłość to powolne zabijanie samego siebie, dla tej drugiej osoby.
Gratuluję i daje 10/10.
Pozdrawiam
Tejot · 2 dni temu · "Post mortem"
@Hart61
Czy może autor usłyszeć coś piękniejszego ponad to, że ktoś nie tylko przeczytał, zrozumiał czy przeanalizował, ale przede wszystkim poczuł? Chyba nie. Tejot chyli łeb w pokorze i serdecznie dziękuje.
Hart61 · 3 dni temu · "Post mortem"
Wielkie i zarazem smutne jest to Tojetowe kochanie. Ale kochanie musi być takie do końca. Żeby poczuć. Żeby nie żałować że czegoś się nie przeżyło. Kochanie to przede wszystkim dawanie, bo jeżeli tylko bierzemy to nie ma w tym kochania. Piękne i poruszające jest Twoje kochanie
P · 4 dni temu · "Rodzinne grzechy: Wesele (III)"
Błagam o kontynuację, najlepiej z Maja w tle😍
Riquelme · 5 dni temu · "Droga na skróty"
Się doczekać nie mogłem na kolejne opowiadanie od CB. I sie nie zawiodłem będzie czytane nieraz w celach wiadomych pozdrawiam cieplutko
M · 6 dni temu · "Domek (I)"
Wszystko ok, ale to jest stare opowiadanie - czytałem je już, wiele lat temu. Mam nadzieję, że Twoje a nie po prostu skopiowane.
karol · 1 tydzień temu · "Zaszantażowana nauczycielka"
nigdy nie doszedłem do literek, dziękuje.
Nadalia · 1 tydzień temu · "Służka Krwi i Księżyca (III) – Cień Światła"
@Agnessa_Novvak zaczynając od rzeczy technicznych: istotnie, chyba źle odmieniłam to słowo. Poprawię!
Co do reszty: serdecznie dziękuję za tak miłe słowa! Zgrabnie ujęłaś to, jaka mi filozofia przyświeca podczas pisania tekstów. Preferuję styl fantastykę w jej "pierwotnym wydaniu", gdzie logika świata przedstawionego jest równie ważna, a niekiedy nawet ważniejsza, niż sama akcja.
Kolejne teksty powstają, łączę stare wątki, przelewam je w płynną całość. A przy okazji mała ciekawostka: pierwotnie Rocheforta w ogóle w tym rozdziale miało nie być. Uznałam jednak, że takie wprowadzenie go jest dużo, dużo ciekawsze i lepiej rzutuje na całość, niż w pierwotnej wersji.
@Tejot w końcu nie samym seksem człowiek żyje! Wampir, jak widać, też nie :> Bardzo dziękuję za wsparcie!
W_ja · 1 tydzień temu · "Baltica Express"
Dzięki za ten tekst - masz racje jest różnica 😉
Jorg · 1 tydzień temu · "Baltica Express"
@Agnessa_Novvak ja nie mówię że to wina portalu to raczej cos nie zadziałało przy zmianie sprzętu z systemu na system bo gdy wróciłem do starego systemu to odzyskałem stare konto .pozdrawiam
Agnessa Novvak · 1 tydzień temu · "Wilczyca (XVIII)"
@AlexFenriss - ale że goła w wannie? Bo to mi też chyba umknęło 😉
AlexFenriss · 1 tydzień temu · "Wilczyca (XVIII)"
Bo nawet Wilczyca ma czasem ludzką twarz. W końcu Wigilia, przemówiła ludzkim głosem 😉😉
Agnessa Novvak · 1 tydzień temu · "Służka Krwi i Księżyca (III) – Cień Światła" ·
Wracając do kwestii fabularnych, to zacznę od ujawnienia pewnej pokątnej tajemnicy 😉 Mianowicie @Nadalia podpytała mnie prywatnie, w jaki sposób powinna dzielić kolejne rozdziały pozbawione scen rozbieranych. Przyznaję, że mam z tym całkiem spory problem, ponieważ:
- z jednej strony jesteśmy przecież w miejscu, w którym wszystko kręci się dokoła erotyki. Niby dość szeroko rozumianej, bo mamy tu miejsce i na ostre porno, i tęskne spojrzenia (patrzę na Ciebie, @Tejocie, choć niekoniecznie tęsknie 😉 ), ale jednak,
- z drugiej i ja miewam problemy z zachowaniem wzajemnego stosunku seksów do nieseksów i nieraz bohaterowie zaczynają robić, co im się żywnie podoba, nie zwracając zupełnie uwagi na ramy, jakich powinni się trzymać,
- po trzecie (i nie ostatnie, jednak na tym poprzestanę), o ile tartak dla tartaku rzadko kiedy bywa dobrym pomysłem, o tyle niejednokrotnie długie fragmenty rozmów między bohaterami bywają gadaniem dla gadania, a opisy służą co najwyżej do przemycania własnych, zwykle nieobchodzących nikogo poza samymi autor(k)ami poglądów. I później czytamy kolejny akapit, czytamy i coraz niecierpliwiej czekamy jak w tym memie "ruchacie się wreszcie?" 😛
Do tego dochodzi świat, w jakim dzieje się akcja. Bardzo rzadko - co mnie po prawdzie mocno zaskakuje - autorzy decydują się na stworzenie własnego, a jeśli tak, zazwyczaj ograniczają się do absolutnego minimum. Czyli niby mamy wampiry / smoki i gołe baby* / dzidy laserowe* / historię alternatywną / łotewer, ale takie na poziomie wybitnie niskobudżetowego cosplayu (cosplaya?). A że tandetna dekoracja straszy dziurami, cały szkielet świata trzyma się na taśmie klejącej, a bohaterowie co krok robią kurtyzanę z logiki, to nieważne - krew się leje, elfy biegają, stężenie gołych cycków się zgadza, po gnoma drążyć temat?
@Nadalia natomiast idzie pod prąd tej tandecie i przedstawia nam całe uniwersum, wraz z panującymi w nim zasadami fizycznymi, relacjami społecznymi, zależnością polityczną, a nawet bardzo konkretnymi aspektami techniczno-finansowo-cywilizacyjnymi (czy jakkolwiek ich nie nazwać). W skrócie: nie działa to tak, że bohater ma wspomnianą dzidę laserową, strzela z niej, smok dostaje między jaja, można się rozejść. O nie, nie. On najpierw musi dostać pozwolenie na używanie tejże dzidy, później na nią zarobić, kupić, nauczyć się jej budowy (przeddzisie, śróddzidzie, zadzizie*) i używania w Państwowej Akademii Strzelania z Dzidy, zapamiętać, że do smoka zielonego strzelamy, ale do różowego nie, bo grozi za to obcięcie głowy przy samej dupie. Mało tego: w międzyczasie autorka serwuje nam jeszcze opis, ile śrubek ma dzida, dzięki czemu robi "jeb" i dlaczego do jej wyprodukowania jest potrzebny rzadki metal, sprowadzany z Krainy Latających Dildosów. Czyli masz rację, Elyaro, dzida to system* 😛
I tak, ktoś powie, że to nudy. Że jakby sobie chciał poczytać amatorskie światotwórstwo, to by sobie poszedł hdzie indziej, a w ogóle where cycky? Ja natomiast chylę czoła (i nie tylko) i doceniam. Nie tylko efekt ciężkiej światotwórczej pracy, nie tylko dbałość o jakość języka, ale przede wszystkim grandes cojones - choć w kontekście @Nadalii to raczej tetas - by w ogóle podjąć się czegoś takiego. Czekam na więcej. WINCYJ!
10/10 i nawet z tym nie dyskutujcie, bo z dzidy między oczy dostaniecie. Miedzy inne części ciała też możecie.
*kto zna, ten wie 😉
Tejot · 1 tydzień temu · "Służka Krwi i Księżyca (III) – Cień Światła"
Powiedziałby Tejot, że mu kopara opadła do samej podłogi, tyle że ona już tam leży od lektury pierwszej części.
Zakrawa to na paradoks, ale nie może tejocina nie stwierdzić, że brak seksu jest jedną z najmocniejszych stron tej części, dzięki temu mamy bowiem czysty, brutalny political thriller i do tego podany w kapitalny sposób.
Ps.
Tejot nigdy specjalnym fanem klimatów okołowampirycznych nie był, ale chyba zacznie.
Agnessa Novvak · 1 tydzień temu · "Służka Krwi i Księżyca (III) – Cień Światła" ·
Na razie powiem krótko: jestem pod wrażeniem. Co najmniej tak dużym, jak zdolności magiczne, bezczelność oraz cycki Elyary razem wzięte 😛
Na temat fabuły, stylu i całej reszty jeszcze się rozpiszę, natomiast na razie mam dwie szybkie uwagi. Pierwsza:
Wiem, że "oniemieć" to jest raczej rzadkie słowo i trzeba nad nim usiąść i pomyśleć, ale czy to jest jego poprawna odmiana? I czy w ogóle występuje taka forma?
I druga: @XXXLordzie - nie musisz oczywiście być fanem ani tego typu wampiro-magio-fantasy-klimatów, ani stylowego rokokoka, niemniej przypatrz się, w jaki sposób @Nadalia konstruuje dialogi między postaciami, didaskalia, opisuje czynności oraz myśli, a później porównaj z tym, co zrobiłeś u siebie w "Baltica Express". I dlaczego tutaj czytelnik, pomimo znacznie bardziej pogmatwanej fabuły, na dodatek poprzeplatanej przydługimi techniczno-fantastycznymi opisami, nie gubi się w tym, co kto mówi, robi oraz myśli, a tam niestety tak. Uwierz, że nic na tym nie stracisz (a na pewno nie autorskiej dumy, rozumu i godności 😉 ), za to możesz sporo zyskać.
Agnessa Novvak · 1 tydzień temu · "Wilczyca (XVIII)"
@Tejot - a niech się wyda! W "Wilczycy" dzieje się tak wiele, że każdy ma prawo do własnych interpretacji, które równie dobrze mogą okazać się trafione w punkt, jak i zupełnie mijać z zamysłem @AlexFenriss. Mnie ona nie raz i nie dwa wpuściła w konkretne maliny, a przecież (przynajmniej teoretycznie 😉 ) to ja czytam pojawiające się tutaj teksty uważniej niż wszyscy pozostali i nic nie powinno mi umknąć. Tymczasem okazuje się, że niekoniecznie.
Agnessa Novvak · 1 tydzień temu · "Baltica Express"
Tak się poskładało, że mamy banalnie prostą procedurę odzyskiwania hasła, do której wystarczy mail. I naprawdę żadne kombinowanie z multikontami nie jest nikomu potrzebne.
Jorg · 1 tydzień temu · "Baltica Express"
Tak się jakoś poskładało że mi zniknęło hasło do konta jorga gdy zmieniłem sprzęt i powstał hakdak a teraz zniknęło hasło do niego ale udało się odzyskać do jorga więc mam nadzieję pozostać na stałe jako jorg . Jako fan Koko lubię też inne fajne klimaty wić z przyjemnością dodałem kolejnego autora do ulubionych .nie jestem fachowcem z dziedziny literatury zawsze się wypowiadam subiektywnie tylko co do historii czy mnie wciągnęła i czy się podobało .a tu jest wszystko to co lubię 😄😄😄
XXX_Lord · 1 tydzień temu · "Titanic pod Warszawą" ·
Pokazało mi się to opowiadanie jako zbliżone tematycznie do "Baltica Express". Zerknąłem z ciekawości - przewidywany czas czytania 7 minut, Autorka napisała jedną historię i zniknęła na dobre, a bio w profilu liczy sobie pewnie prawie tyle samo znaków, co historia, którą tu wstawiła 😉
Wnioski?
Najpierw odnośnie tekstu. Nic nadzwyczajnego, ot prosta miniaturka, w miarę dobrze przygotowana technicznie, choć mimo wielokrotnej korekty i wsparcia 3 (!) osób z CLA, baboli jest dalej sporo (choćby powtórzeń czy brakującej interpunkcji). Gdyby miał decydować, to pewnie bym kliknął za wyjściem z Poczekalni, choć to taka decyzja pół na pół, analogicznie do niektórych kontrowersyjnych decyzji sędziów piłkarskich, kiedy mówi się, że arbiter obroni się zarówno dyktując jak i nie dyktując rzutu karnego. W dodatku zgadzam się z poprzednim komentarzem użytkownika @Robert - narracja jest urwana, jakby ktoś uciął taśmę magnetofonową. Kompletnie bez sensu, psuje odbiór.
Chciałem natomiast dołożyć 3 grosze odnośnie komentarzy. Akurat tutaj jest jeszcze w miarę spoko, bo nie ma doktoryzowania się nad każdym przecinkiem, masturbacji dywizami i pierdolenia (przepraszam za wulgaryzm, ale musiałem, niech mnie moderacja i admini walną po głowie i skasują komentarz, jeśli przeginam) o deklaracji jakości (XD). A na pewno część z komentarzy zniknęła, razem ze skasowanymi kontami Autorów.
Cieszę się z jednego - że nie było mnie tu przez kilka lat, kiedy pod każdym opowiadaniem były wypisywane te nadęte pierdolety. Myślę, że mogłoby się to skończyć permanentnymi banami m.in. dla mnie oraz dla części interlokutorów, bo w język, w przeciwieństwie do 99% pozostałych użytkowników i Autorów w odpowiedzi na wylewanie ścieku na głowy piszących, na pewno bym się nie gryzł.
XXX_Lord · 1 tydzień temu · "Baltica Express"
@Jorg
Ach, więc to Ty jesteś również Hakdakiem 😉 Spoko, miło że opowiadanie przypadło Tobie Jorgu/Hakdaku do gustu 🙂
@jamer106
Sorry, stary, ale nie zgadzam się z praktycznie każdą Twoją uwagą, bo wyglądają mi na przyp.erdalanie się dla samego przyp.erdalania 🙂 Sztuka dla sztuki. Dyskutujemy często o poprawności i zazwyczaj przyznaję Ci rację, bo asem pisania od strony technicznej nie jestem, tu jednak poszedłeś po bandzie.
Po kolei.
Hukiem pociągów.
Kwestia gustu, pociągi mogą stukotać, ale dźwięki wydawane przez nie w trakcie poruszania się można śmiało określić jako huk. I tyle.
---
Seks i orgazm
Bez znaczenia w kontekście zdania. Obojętne, jak to napiszesz, znaczenie będzie dokładnie takie samo, a kolejność nie wpływa na percepcję.
---
Poznała swoje ciało i głowę
No nie, nie prosi się, bo psychika nie jest ciałem, więc to nie to samo. A w przypadku bohaterki fizjologia (owulacja) wpływa na głowę.
+++
Cóż za niespodzianka.
Niech Ci będzie, choć to taka pierdoła, że szkoda odpalać na nią edytor 😉
---
Pacjent był nieprzytomny, ale żył i za chwilę otrzyma pomoc w lepszych warunkach
No niekoniecznie miał, konduktor stwierdził, że za 5 minut na najbliższej stacji czeka karetka, więc to nie przypuszczenie, a stwierdzenie faktu.
---
Stanął obok przedziału w korytarzu, oparty plecami o okno i oddychał ciężko. Resuscytacja to dość męcząca fizycznie czynność, poza tym był zdenerwowany, do jego obowiązków zazwyczaj nie należało ratowanie ludzkiego życia.
Nie do końca rozumiem Twoją uwagę. W komentarzu do Agnessy napisałem wprost, że postępowanie bohatera jest nie do końca zgodne z procedurą obowiązującą w III RP każdego lekarza przy ratowaniu życia. I to jest niezaprzeczalny fakt, moje celowe działanie, żeby prostej historii o pieprzeniu, mającej służyć za rozrywkę nie zamienić w kilometrową książkę.
---
Okurwakurwa
Jakbym był złośliwy, to bym odpisał "to idź pan do lekarza od oczu" 😜. Nie wiem, co mam powiedzieć, to nowomowa i już. Dla jednych czytelna, dla innych nie. Zostaje, bo mi się podoba, koniec i kropka.
---
"erekcję, nawet dobrze zamaskowaną."
Tu mógłbym znowu być złośliwy i pocisnąć Ci o gabarytach, ale nie zrobię tego, bo nie jestem trollem 😉 Odpowiem tak - niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto posiada urządzenie zwane penis i nie próbował choć raz w życiu ukryć erekcji, choćby "Morning Wooda" w miejscu, gdzie niekoniecznie wszyscy powinni go oglądać...
Nie muszę chyba dodawać więcej.
A ostatniego komentarza nie rozumiem.
Pozdrawiam.
jamer106 · 1 tydzień temu · "Baltica Express"
- Stukotem pociagówi tu zamiełbym kolejność, nie zawsze seks kończy się orgazmem kobiety.
- tu az sięrprosi psychikę
-dałbym ?
- miał
- sorki, każdy lekarz medycyny składa przysięgę Hip[oktratesa. ratowanie zycia ludzkiego jest nadrzednym celem. Ratowałem (dając tylko wdechy) i JESTEM za tym, by zamiast religii wprowadzić pierwszą pomoc.
- nieczytelne
,
- jak taką erekcje znalazłeś, Nie ma dobrzej zamaskowanej pełnej erekcji albo ci stoi , albo nie.
- członek jest ostatnim domyślmym podmoiotem
Pozdrawiam
Jorg · 1 tydzień temu · "Baltica Express"
Ja lubię jeden klimat. Klimat dobrej historii. A odcienie seksu w nich już nie wszystkie😁 ale tu mi się wszystko zgadza historia , bohaterowie , odcień seksu i sposób jak to jest opowiedziane . Znów miałem problem z kontem i udało mi się wrócić jako Jorg ale Hakdak zaginął w odmętach haseł internetu 😁😁😁
XXX_Lord · 1 tydzień temu · "Baltica Express"
@Randomowy_Czytelnik
Nie masz za co przepraszać, nie odebrałem Twojego komentarza jako zarzutu, ponadto zgodziłem się z nim 🙂 i zgadzam się również z tym, co dodałeś w drugim komentarzu. Z seksem jest trochę jak z muzyką - niby wszystko zostalo powiedziane, ale zawsze istnieje szansa na odkrycie czegoś nowego, a ludzie wciąż słuchają AC/DC, mimo że Australijczycy grają to samo od 50 lat 😉 I najważniejsze - to partnerzy mają się czuć zadowoleni, jeśli wystarcza im misjonarz po ciemku w ubraniach, również jest zajebiście.
@Jorg
Dziękuję 🙂 wydawało mi się, że gustujesz w trochę innych klimatach, patrząc po Twoich komentarzach 😉 tym bardziej miło mi, że opowiadanie spodobało się Tobie i zostawiłeś komentarz.
@deal
Mógłbym napisać, co mnie aktualnie gniecie, ale wyjdę na prostaka 😜 zamilknę więc 😉
@jamer106
Dzięki! 😁
Co do technicznych zmian, odniosłem się do nich w komentarzu do Agnessy - myśli poprawię na italiki, reszta zostaje 🙂
Błędy pewnie są, choć moje amatorskie oko nic już nie znalazło, jeśli coś wyłapałeś i masz czas i ochotę podesłać - podrzuć. Poprawię.
Dziękuję Wam wszystkim za przeczytanie i komentarze.
jamer106 · 1 tydzień temu · "Baltica Express"
Seksualne Passodoble, tak to okresle. Brawo!!!!. Lord wymiatacz, Dałeś nam spektakl, a zakończenie, palce lizać
Kapitalnie opisane emocje, gra wciąga, czuję tę walkę z bykiem na corridzie, a byczek, to niełatwa sztuka. Wiedziałem, że wysmalisz coś ekstra, ale takiego majstersztyku się nie spodziewałem.
Ucz się jamer, ucz, boś marny puch przy tej perełce.
Zgodzę się z @Agessa, zapis mowy myśli miesza się i jest sporym mankamentem, błagam zmień na jej sugestie. Podobnie w kwestii didaskaliów, tu też ma 💯 procent racji.
Gdzieś mi mignely jakieś wyrazy, stwierdzenia które bym zmienił, ale to kosmetyka, drobnica. Wskaże jutro, bo z telefonu nie lubię poprawiać.
Czapki z głów, Pozamiatałes.
Pozdrawiam.
deal · 1 tydzień temu · "Baltica Express"
Przeczytałam! Ale nic Ci nie powiem, żeby Cię gniotło 😎
Jorg · 1 tydzień temu · "Baltica Express"
Super. Jest klimat . Historia wciąga bo jest gra na emocjach . Szkoda że jest tak mało takich opowiadań i takich autorów .
Post mortem
Służka Krwi i Księżyca (III) –…
Wilczyca (XVIII)
Przebudzona (X-XII)
Baltica Express
Droga na skróty
Wilczyca (XVII)
Służka Krwi i Księżyca (II) –…
Służka Krwi i Księżyca (I) –…
Wilczyca (XVI)