Tak się jakoś poskładało że mi zniknęło hasło do konta jorga gdy zmieniłem sprzęt i powstał hakdak a teraz zniknęło hasło do niego ale udało się odzyskać do jorga więc mam nadzieję pozostać na stałe jako jorg . Jako fan Koko lubię też inne fajne klimaty wić z przyjemnością dodałem kolejnego autora do ulubionych .nie jestem fachowcem z dziedziny literatury zawsze się wypowiadam subiektywnie tylko co do historii czy mnie wciągnęła i czy się podobało .a tu jest wszystko to co lubię 😄😄😄
Pokazało mi się to opowiadanie jako zbliżone tematycznie do "Baltica Express". Zerknąłem z ciekawości - przewidywany czas czytania 7 minut, Autorka napisała jedną historię i zniknęła na dobre, a bio w profilu liczy sobie pewnie prawie tyle samo znaków, co historia, którą tu wstawiła 😉
Wnioski?
Najpierw odnośnie tekstu. Nic nadzwyczajnego, ot prosta miniaturka, w miarę dobrze przygotowana technicznie, choć mimo wielokrotnej korekty i wsparcia 3 (!) osób z CLA, baboli jest dalej sporo (choćby powtórzeń czy brakującej interpunkcji). Gdyby miał decydować, to pewnie bym kliknął za wyjściem z Poczekalni, choć to taka decyzja pół na pół, analogicznie do niektórych kontrowersyjnych decyzji sędziów piłkarskich, kiedy mówi się, że arbiter obroni się zarówno dyktując jak i nie dyktując rzutu karnego. W dodatku zgadzam się z poprzednim komentarzem użytkownika @Robert - narracja jest urwana, jakby ktoś uciął taśmę magnetofonową. Kompletnie bez sensu, psuje odbiór.
Chciałem natomiast dołożyć 3 grosze odnośnie komentarzy. Akurat tutaj jest jeszcze w miarę spoko, bo nie ma doktoryzowania się nad każdym przecinkiem, masturbacji dywizami i pierdolenia (przepraszam za wulgaryzm, ale musiałem, niech mnie moderacja i admini walną po głowie i skasują komentarz, jeśli przeginam) o deklaracji jakości (XD). A na pewno część z komentarzy zniknęła, razem ze skasowanymi kontami Autorów.
Cieszę się z jednego - że nie było mnie tu przez kilka lat, kiedy pod każdym opowiadaniem były wypisywane te nadęte pierdolety. Myślę, że mogłoby się to skończyć permanentnymi banami m.in. dla mnie oraz dla części interlokutorów, bo w język, w przeciwieństwie do 99% pozostałych użytkowników i Autorów w odpowiedzi na wylewanie ścieku na głowy piszących, na pewno bym się nie gryzł.
Ach, więc to Ty jesteś również Hakdakiem 😉 Spoko, miło że opowiadanie przypadło Tobie Jorgu/Hakdaku do gustu 🙂
@jamer106
Sorry, stary, ale nie zgadzam się z praktycznie każdą Twoją uwagą, bo wyglądają mi na przyp.erdalanie się dla samego przyp.erdalania 🙂 Sztuka dla sztuki. Dyskutujemy często o poprawności i zazwyczaj przyznaję Ci rację, bo asem pisania od strony technicznej nie jestem, tu jednak poszedłeś po bandzie.
Po kolei.
Hukiem pociągów.
Kwestia gustu, pociągi mogą stukotać, ale dźwięki wydawane przez nie w trakcie poruszania się można śmiało określić jako huk. I tyle.
---
Seks i orgazm
Bez znaczenia w kontekście zdania. Obojętne, jak to napiszesz, znaczenie będzie dokładnie takie samo, a kolejność nie wpływa na percepcję.
---
Poznała swoje ciało i głowę
No nie, nie prosi się, bo psychika nie jest ciałem, więc to nie to samo. A w przypadku bohaterki fizjologia (owulacja) wpływa na głowę.
+++
Cóż za niespodzianka.
Niech Ci będzie, choć to taka pierdoła, że szkoda odpalać na nią edytor 😉
---
Pacjent był nieprzytomny, ale żył i za chwilę otrzyma pomoc w lepszych warunkach
No niekoniecznie miał, konduktor stwierdził, że za 5 minut na najbliższej stacji czeka karetka, więc to nie przypuszczenie, a stwierdzenie faktu.
---
Stanął obok przedziału w korytarzu, oparty plecami o okno i oddychał ciężko. Resuscytacja to dość męcząca fizycznie czynność, poza tym był zdenerwowany, do jego obowiązków zazwyczaj nie należało ratowanie ludzkiego życia.
Nie do końca rozumiem Twoją uwagę. W komentarzu do Agnessy napisałem wprost, że postępowanie bohatera jest nie do końca zgodne z procedurą obowiązującą w III RP każdego lekarza przy ratowaniu życia. I to jest niezaprzeczalny fakt, moje celowe działanie, żeby prostej historii o pieprzeniu, mającej służyć za rozrywkę nie zamienić w kilometrową książkę.
---
Okurwakurwa
Jakbym był złośliwy, to bym odpisał "to idź pan do lekarza od oczu" 😜. Nie wiem, co mam powiedzieć, to nowomowa i już. Dla jednych czytelna, dla innych nie. Zostaje, bo mi się podoba, koniec i kropka.
---
"erekcję, nawet dobrze zamaskowaną."
Tu mógłbym znowu być złośliwy i pocisnąć Ci o gabarytach, ale nie zrobię tego, bo nie jestem trollem 😉 Odpowiem tak - niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto posiada urządzenie zwane penis i nie próbował choć raz w życiu ukryć erekcji, choćby "Morning Wooda" w miejscu, gdzie niekoniecznie wszyscy powinni go oglądać...
Nie muszę chyba dodawać więcej.
i tu zamiełbym kolejność, nie zawsze seks kończy się orgazmem kobiety.
Poznała swoje ciało i głowę
- tu az sięrprosi psychikę
Cóż za niespodzianka.
-dałbym ?
Pacjent był nieprzytomny, ale żył i za chwilę otrzyma pomoc w lepszych warunkach
- miał
Stanął obok przedziału w korytarzu, oparty plecami o okno i oddychał ciężko. Resuscytacja to dość męcząca fizycznie czynność, poza tym był zdenerwowany, do jego obowiązków zazwyczaj nie należało ratowanie ludzkiego życia.
- sorki, każdy lekarz medycyny składa przysięgę Hip[oktratesa. ratowanie zycia ludzkiego jest nadrzednym celem. Ratowałem (dając tylko wdechy) i JESTEM za tym, by zamiast religii wprowadzić pierwszą pomoc.
Okurwakurwa.
- nieczytelne
,
erekcję, nawet dobrze zamaskowaną.
- jak taką erekcje znalazłeś, Nie ma dobrzej zamaskowanej pełnej erekcji albo ci stoi , albo nie.
Członek o mało przebił spodni. Obserwował ją
- członek jest ostatnim domyślmym podmoiotem
Pozdrawiam
Ja lubię jeden klimat. Klimat dobrej historii. A odcienie seksu w nich już nie wszystkie😁 ale tu mi się wszystko zgadza historia , bohaterowie , odcień seksu i sposób jak to jest opowiedziane . Znów miałem problem z kontem i udało mi się wrócić jako Jorg ale Hakdak zaginął w odmętach haseł internetu 😁😁😁
Nie masz za co przepraszać, nie odebrałem Twojego komentarza jako zarzutu, ponadto zgodziłem się z nim 🙂 i zgadzam się również z tym, co dodałeś w drugim komentarzu. Z seksem jest trochę jak z muzyką - niby wszystko zostalo powiedziane, ale zawsze istnieje szansa na odkrycie czegoś nowego, a ludzie wciąż słuchają AC/DC, mimo że Australijczycy grają to samo od 50 lat 😉 I najważniejsze - to partnerzy mają się czuć zadowoleni, jeśli wystarcza im misjonarz po ciemku w ubraniach, również jest zajebiście.
@Jorg
Dziękuję 🙂 wydawało mi się, że gustujesz w trochę innych klimatach, patrząc po Twoich komentarzach 😉 tym bardziej miło mi, że opowiadanie spodobało się Tobie i zostawiłeś komentarz.
@deal
Mógłbym napisać, co mnie aktualnie gniecie, ale wyjdę na prostaka 😜 zamilknę więc 😉
@jamer106
Dzięki! 😁
Co do technicznych zmian, odniosłem się do nich w komentarzu do Agnessy - myśli poprawię na italiki, reszta zostaje 🙂
Błędy pewnie są, choć moje amatorskie oko nic już nie znalazło, jeśli coś wyłapałeś i masz czas i ochotę podesłać - podrzuć. Poprawię.
Dziękuję Wam wszystkim za przeczytanie i komentarze.
Seksualne Passodoble, tak to okresle. Brawo!!!!. Lord wymiatacz, Dałeś nam spektakl, a zakończenie, palce lizać
Kapitalnie opisane emocje, gra wciąga, czuję tę walkę z bykiem na corridzie, a byczek, to niełatwa sztuka. Wiedziałem, że wysmalisz coś ekstra, ale takiego majstersztyku się nie spodziewałem.
Ucz się jamer, ucz, boś marny puch przy tej perełce.
Zgodzę się z @Agessa, zapis mowy myśli miesza się i jest sporym mankamentem, błagam zmień na jej sugestie. Podobnie w kwestii didaskaliów, tu też ma 💯 procent racji.
Gdzieś mi mignely jakieś wyrazy, stwierdzenia które bym zmienił, ale to kosmetyka, drobnica. Wskaże jutro, bo z telefonu nie lubię poprawiać.
Czapki z głów, Pozamiatałes.
Pozdrawiam.
@XXX_Lord Przepraszam, jeżeli nie napisałem jasno. Sztampowo wcale nie oznacza źle. To co robię z moją partnerką jest czymś co robiły i będą robiły miliony ludzi. Nie wymyślamy czegoś, czego nie dałoby się znaleźć gdzieś wcześniej. I szczerze mówiąc, mam to gdzieś. Ważne, że dostarcza nam dużo przyjemności.
Dzięki za lekturę i za komentarz, bo na to zawsze liczę po publikacji (nie na oceny).
Czy opowiadanie jest sztampowe w kontekście scenariusza? Pewnie tak, bo historii o parach odgrywających różnego rodzaju role z motywem seksualnym pojawiło się tutaj pewnie z kilkadziesiąt. Romantyczna kolacja z wibrującym jajeczkiem we wnętrzu kobiety, wyjście na imprezę bez bielizny, prowokowanie partnera czy w podobnym klimacie - wspólne wyjście do klubu i podrywanie nieznajomych na oczach partnera + potencjalny seks z nieznajomym - pamiętam tego typu treści, a na pewno jest ich więcej. Nie zamierzam też udawać, że to wybitne dzieło, zasługujące na top Pokątnych, bo tak nie jest i być nie miało.
Opowiadanie ma na celu przede wszystkim dać dobrą rozrywkę, tych którzy szukają emocji seksualnych - podniecić, no i być może zainspirować do podobnych działań z własnej inicjatywy 😉 Jest pozytywne, bez negatywnych emocji, dramatów, płaczu, rozstań, pokątnych romansów, intryg. Krótkie, zwarte i konkretne. Tak, abyście mogli przeczytać je w trakcie posiłku na przerwie w pracy, jadąc komunikacją do pracy/na zajęcia w szkole/na uczelni czy podczas posiadówki na kiblu 😉
Odnośnie budowania napięcia - "sprzedaję" Wam to, co sam lubię czytać i oglądać, czyli zaskoczenie i niespodzianki, napisane w takim stylu, aby Czytelnik płynął przez tekst.
Dziękuję za opowiadanie. Za całą atmosferę, która narasta. To jest jak długa wycieczka górska, gdzie wchodzi się kilka godzin a samo stanięcie na szczycie to tylko chwila. I za zakończenie. Początkowo myślałem, że jest ono trochę sztampowe - fantazja małżonków, którzy udają kogoś innego, to ich podnieca, realizują się a potem o tym rozmawiają. Kilka razy coś takiego czytałem. Ale z drugiej strony - dwie osoby miały mnóstwo przyjemności, nikt nikogo nie oszukał, nie skrzywdził. Nie było to anonimowe, bezosobowe. Dlaczego nie?
Tag "bez głębszej fabuły" to informacja dla tych, którzy w historii na niecałe 30 minut czytania oczekiwali nie wiadomo jak rozbudowanego tła (dostałem podobnie brzmiące zarzuty w przeszłości pod króciutkim "Defloratio Anale"...). Jeśli Twoim zdaniem tag jest zbędny - rozumiem to, bo gdybym czytał to jako osoba stojąca z boku, pewnie bym go nie oczekiwał. To jednak bufor dla mnie, żebym nie musiał tłumaczyć Czytelnikom, dlaczego nie poznaliśmy dziadka i babci bohatera, nie byliśmy na imprezie u znajomych, w pracy i dlaczego nie wiemy, jak oboje mają na imię 😉
Tak, nad resuscytacją zastanawiałem się, czy faktycznie scena nie kończy się za szybko (w rzeczywistości faktycznie musiałby zaczekać, aż karetka "odbierze" pacjenta i zdać relację z wykonywanych czynności). Uznałem jednak, że to proste opowiadanie, które niekoniecznie musi być mega realistyczne, a jego celem nie jest precyzyjna prezentacja procedur lekarskich, a co innego (chyba wszyscy wiemy, co)...
Nad zapisem myśli zastanowię się, przejrzę tekst i może faktycznie zmienię myśli na italiki. Do weryfikacji.
Natomiast zapis dialogów - tutaj poprawiać już nic nie zamierzam, może kosmetyczne zmiany wykonam. Wykształciłem taki styl, często linia dialogowa zawiera czynność, wykonywaną przez osobę nr 1, a opis dialogu to reakcja na tę czynność osoby nr 2 lub kolejna/równoległa czynność tejże osoby. To może być faktycznie chwilami nieczytelne, jest to jednak działanie celowe - wprowadza dynamikę w dialogach i (przynajmniej mnie) daje poczucie pewnej unikalności tekstu (taki mój trademark, a co 😜). Zerknę na to jeszcze w godzinach popołudniowych w celu poprawienia detali, bo pewnie takie się znajdą, ale ogół i sposób zapisu dialogów na pewno się nie zmieni.
I na koniec - bliżej mi wiekiem do tego starego dziada, niż do bohatera, rozumiem jednak Twoje podejście, bo niezależnie od wieku o higienę trzeba dbać i szlag mnie trafia, jak do komunikacji wsiada osoba, od której śmierdzi niemytym długo ciałem (a to da się wyczuć, bo inną woń wydziela choćby pocący się cukrzyk, który higieny przestrzega).
Przyznam, że już na wstępnie nie zgadzam się z tagiem "bez głębszej fabuły". Owszem, nie mamy tutaj do czynienia z epopeją rodzinną na pięć pokoleń, ale bez przesady - mimo mocno ograniczonego czasu, miejsca akcji oraz długości samego tekstu, dzieje się całkiem sporo. Nawet jeśli motyw z zasłabnięciem jest dla mnie osobiście nieco przesadzony (wystarczyłoby np. opatrzenie jakiejś poważniejszej kontuzji, a nie zaraz ratowanie życia - zresztą w takiej sytuacji bohater zostałby chyba poproszony o zaczekanie, aż pogotowie zabierze pacjenta, złożenie jakichś wyjaśnień czy coś, a nie sobie wraca do wagonu jakby nigdy nic), to końcowy plot twist wynagradza wszystkie ewentualne niedociągnięcia.
Ze strony technicznej nie mam większych uwag poza jedną, no może dwiema. Pierwsza to zapis myśli - okej, jest prawidłowy technicznie, jednak gdy opowiadanie zawiera zarówno dużo dialogów, jak i monologów wewnętrznych bohaterów, które różnią się jedynie obecnością (lub nie) myślnika na początku wypowiedzi, to momentami się to miesza. Zdecydowanie preferuję wtedy zapis w cudzysłowie lub kursywą: https://www.jezykowedylematy.pl/2014/08/jak-zapisac-mysli-bohaterow/
Druga natomiast dotyczy samych rozmów. Typowych didaskaliów (powiedział, zapytał, odparła itp.) jest niewiele, za to mamy dużo opisów czynności (mrugnął, zignorował, kobiecy głos wybrzmiał nad głową itd.), nieraz dłuższych niż sama rozmowa. I miejscami chyba byłoby lepiej tak przekonstruować wypowiedzi, by dialog był dialogiem, a czynność znalazła się w osobnym akapicie. Przy czym jest to jedynie moja sugestia, a nie żadne "jest źle, bo jest źle", @XXXLordzie. I jeśli tak to zostawisz, nic się nie stanie.
PS Pokazywanie starym dziadom (starym babom tym bardziej) ich miejsca w szeregu to nie tylko obowiązek, ale i przyjemność 😉
@Anon
Ty jednak, jak potrafisz to błędy znajdziesz. Wreszcie konstruktywny komentarz, wskazujący błędy w tekście, a nie tak jak wcześniej zaczepki.
Czy wszystkie są zasadne, otóż nie:
„Przestańcie, przepraszam” - co tu jest nie tak? To dialog, w dialogach może być coś powiedziane niegramatycznie, zapis musi być zgodny z ortografią i interpunkcją. Zbyt gramatyczne i wygładzone dialogi prowadzą do wrażenia ich "sztuczności"
"„Nie ty nasz będziesz pouczać” błąd gramatyczny" - jw
"„Już ja ci pokaże” powinno brzmieć „pokażę”" - jw
"„reszta mężczyzn” jest niekonsekwentne wobec wcześniejszego „nastolatków”" - nie zgadzam się , nastolatek to osoba od 11-19 lat, w opowiadaniu występują osoby pełnoletnie i wymienność tych wyrazów jest jak najbardziej właściwa.
„Tkwiła na pętli” jest zbyt kolokwialne" - dla Ciebie zbyt kolokwialne, dla mnie normalne.
"„Dobrze dobrane czółenka” powtórzenie „dobr-”" - przeczytaj definicję powtórzeń, bo za chwile zaczniesz skracać wszystko do do- i doszczętny i dokładny potraktujesz jako powtórzenie. Oba wyrazy znaczą co innego.
"„Nie mając deficytu czasu"_ - istnieje takie pojęcie jak deficyt czasu.
„Tam, gdzie znajdowały się stoiska z ciuchami” nie jest pełnym zdaniem" -jest pełnym zdaniem.
"„królujące (...) króliki” jebitnie niezręczne powtórzenie" - pierwszy wyraz znaczy co innego (przymiotnik), drugi to rzeczownik określający zwierzę, to nie jest żadne powtórzenie. Czy z zdaniu "Może jutro pojedziemy nad morze?" też znajdziesz powtórzenie?
„szarą długą spódnicę” ma niezgrabną kolejność przymiotników - dla Ciebie niezgrabną, dla mnie właściwą.
Brawo znalazłeś kilkanaście brakujących przecinków, jakieś tam niedoróbki gramatyczne, literówki, wskazałeś mi. Dziękuję, poprawię w wolnej chwili. W ten sposób należy pochodzić do analizy tekstu pod względem warsztatu. Takiego, dobrze byłoby Cię widzieć - wskazującego merytoryczne błędy, a gdybyś jeszcze napisał jak to zmienić,, byłoby super.
Nie wiem co było przyczyną skasowania Twoich komentarzy, nie zdołałem ich przeczytać (i może dobrze), podejrzewam jednak, że było grubo.
Pozdrawiam.
Uwaga moderatorska: pod własnym tekstem jeszcze zdzierżę pewne zachowania, bo to mój cyrk i moje małpy, ale zobaczę jeszcze raz obrażanie innych autorów (nie krytykę, nawet ostrą, ale jawne obrzucanie błotem, połączone z najbardziej prymitywnym prowokatorstwem), to zacznę kasować komentarze bez ostrzeżenia. Czy to gościa, czy zalogowanego użyszkodnika, gdyby i tacy postanowili pajacować.
Pojawiasz się tutaj regularnie, choć nikt na ciebie nie czeka, skomentujesz jakieś opowiadanie w taki sposób, by sprowokować kłótnię, nagle znikasz, znów wracasz, rzucisz jakimś ragebaitem, i tak w kółko. I tak, na tym polega twoja aktywność tutaj - na szukaniu dziury w całym, a nie żadnych "wizjach, myślach i uczuciach". Do tego nawet nie raczyłeś się zarejestrować (bo co, nie zasługujemy na poznanie maila ważnego pana z wykształceniem i kompetencjami?), po czym się użalasz, że zatwierdzamy od razu twoich komentarzy. Uwierz, mamy lepsze rzeczy do roboty w niedzielne popołudnia. Ale nie martw się - jeśli na serio ci się tu nie podoba, bo jesteśmy tylko drugorzędnym portalem dla koniobijców i piczomiziajek, to nikt nikogo tu na siłę nie trzyma. Czytaj: wiesz, gdzie są drzwi.
A jeżeli chcesz, żebyśmy cię traktowali na poziomie, to sam się tak zachowuj. Bo na razie odgrywasz rolę takiego klasowego pajaca, któremu się wydaje, że jego uwagi są zabawne, inteligentne, wnoszą coś do dyskusji, etc. No nie, nie są. Tylko że w szkole się takich jak ty zwykle się toleruje, bo nie ma innego wyjścia, natomiast tutaj jest to nasza piaskownica, nasze grabki i nasze zasady, w kogo rzucać piaskiem. A jak nie - patrz wyżej.
Natomiast moje podejście do własnej twórczości jest publicznie znane i przedstawione już w pierwszym zdaniu podpisu profilowego. I tak, jest to kładzenie cegły na cegle, ochlapanej cementem z wyprzedaży, bo inaczej widocznie nie umiem. Czego ani nie ukrywam, ani temu nie zaprzeczam, bo wszyscy to widzą. Widzą, jeśli umieją patrzeć, a nie udowadniają własną wyższość na każdym kroku.
PS Tekst został sprawdzony na pełnej wersji strony. Owszem, część błędów wymagało poprawy (a przynajmniej tych, z którymi się zgadzam), ale nie widzę na przykład żadnych twardych/podwójnych spacji. Więc to nie u mnie leży problem.
Usuń sobie, usuń... Posprzątaj swój safe space, wymieć śmieci takie jak ja... Znowu będzie wrażenie ładu.
Nie wiesz kim jestem, jakie mam kompetencje, wykształcenie... Ale wiesz, co nas różni? Ja umiem coś więcej, niż trzymanie kija. Pozwalam na błędy, sobie i innym. Ja na literaturę patrzę na architekt, a Ty jak murarz. Ja widzę wizję, myśli, uczucia, a Ty przecinki i spacje... Wszystko co tu piszecie, jest tylko po to, żeby ktoś zwalił sobie konia. Możesz poprawiać sobie humor pozując na wielką literatkę. Ale w literaturze widzisz tylko cegły i zaprawę...
@Anon - co do puszczania (lub nie) komentarzy, to powtarzam, że nie jesteśmy tutaj 24/7 i nawet dłuższe poślizgi się zdarzają nie z naszej złośliwości, ale zwykłej bezwładności systemu. Jednocześnie przypominam o nieprzeciąganiu struny. Bo jak mnie wkurzysz kolejną tanią prowokacją na poziomie "Agniesia puść komcia hehe bądź odważna hehe" to deklaruję publicznie, że usunę stąd każdą pojedynczą kropkę, jaką kiedykolwiek postawiłeś. A o postawieniu kolejnych nie będziesz nawet miał co marzyć ani z poziomu użytkownika niezalogowanego, ani po rejestracji, bo i takie rzeczy można wyłapać.
Co do uwag to powiem tak:
- podwójne i twarde spacje sprawdzę, bo nie powinno ich być i nie mam pojęcia, skąd się wzięły. Na telefonie ich nie widzę, może coś się posypało w pełnej wersji?
- rzeczy typu czat/Czat GPT też poprawię, bo faktycznie często mi umyka, co jest nazwą własną i jakie obecnie zasady obowiązują w tej kwestii,
- natomiast o przypadkach typu
[quote]"ma perwersyjna kochanica” — chyba "moja”, żyjemy w XXI w.
"no gdzie mnie z tymi ręcoma?" - z czym?
"Jej, jej i jeszcze raz jej!"[quote]
nawet nie dyskutuję, bo nie ma o czym. Gdybyś czytał mnie choć trochę uważniej, wiedziałbyś, że wrzucam w swoje teksty cytatu z innych dzieł literacko-filmowych (np. ten z "ręcoma" jest z "Kilera" a "wiadomo-co z wiadomo-czym" to nawiązanie do Sam-Wiesz-Kogo 😉 ), bawię się przesadną stylizacją na dawniejszy język, mniej lub bardziej ambitne słowotwórstwo w rodzaju "(s)ekscesów" i tak dalej. I mam w poważaniu poprawność (lub nie) takich zabiegów. Ostatnie, czego mi trzeba, to przerzucanie się zasadami SJP. Ale jeśli już zaczynamy, to napisałeś w uwagach "z wielkiej litery", co jest rusycyzmem i powinno być "wielką literą", a w co najmniej jednej poprawce najzwyczajniej nie masz racji. Więc nie polecam zaczynać, bo ten kij ma dwa końce i wierz lub nie, ale to ja trzymam go mocniej. I nie mam większych oporów przed używaniem broni masowej zagłady.
A skoro zapytałeś o zasadność użycia określenia "sztuczny penis" to znaczy, że nie zrozumiałeś całego fragmentu, w którym odkrywana jest tożsamość seksualna bohaterki. I tak, równie dobrze mógłby on być sztuczny (w postaci strapona / strapless dildo), gdyby taki był mój wybór. Ale nie był. Dlatego podkreślenie "naturalny" jest jak najbardziej celowe.
@Ernste - znając twórczość @Historyczki, powstał raczej przy pomocy "napisz to samo, ale tak, żeby facetka się nie kapnęła". A szkoda, bo autorka jak chce, to umie.
Komentarz dla Jamera pisałem jakieś pół godziny wcześniej niż ten, tamten się pojawił rano, a ten po kilku godzinach (i kilku moich sygnałach, żeby go puścić).
Nie moje opowiadanie, do błędów niech się odniesie Autor. Interesuje mnie jedno zdanie.
"Bo Wy innym te przecinki wypominacie, a sobie jakoś nie."
Wy, czyli kto? Konkrety, chłopcze. Kto nie wypomina innym błędów? Skoro powiedziałeś "a" i walisz z armaty do Jamera (w kwestii błędów - słusznie), to powiedz "b" i wskaż z łaski swojej, kto Twoim zdaniem tak postępuje + przykłady? Masz jaja, czy jesteś miękką fają robionym manipulantem?
I na koniec - przestań p.eprzyć te bzdury o nie puszczaniu komentarzy, bo brzmisz żałośnie, niczym PiS krzyczący o łamaniu Konstytucji. Jedyna cenzura tu obowiązującą to regulamin strony i dopóki go nie łamiesz, komentarze są publikowane, gdybyśmy chcieli cenzurować negatywne wypowiedzi w stosunku do Autorów, wszystkie Twoje posty po prostu by się nie pojawiły.
Dobra Agniesia, teraz Ty. Nie bój się, puść tego komenta. Ja dla Ciebie nie śpię w nocy ;-*
„odpowiadam najsłodziej” — nienaturalne to najsłodziej („najmilej/najczulej”)
„nędzną podróbę” — zbędna podwójna spacja, znów
„Mam się szykować na niespodziankę?” — to dialog, czy narracja wewnętrzna?
„– Być może – droczę się.” — „droczyć się” w tym kontekście nie może być samodzielną reakcją
„takie oczekiwanie mnie irytuje” — podwójna spacja, ZNÓW
„dziękuję opatrzności za te chociaż parę dodatkowych minut” — kolokwialne „te chociaż” + podwójna spacja
„Nie wiem, którego bardziej.” — błąd logiczny (brak jasnego odniesienia)
„ostatni poprawiam włosy” — powinno: „na koniec”
„Zresztą nie tylko je.” — elipsa znaczeniowa
„przy moich proporcjach pończochy okazują się jak zwykle nieco za krótkie” — podwójna spacja, dobra, więcej ich nie daję
„Nie skupiam się jednak na sobie, tylko stającej w drzwiach” — brak przecinka po „tylko” i powinno być chyba: „tylko na”
„bladobłękitnej koszuli, zapiętej na pojedynczy guzik” — zbędna spacja w środku słowa (twarda spacja)
„Te same, które oczarowały mnie lata temu.” — urwany zapis
„Mogę… bardzo by mi zależało” — brak ciągłości zdania
"no gdzie mnie z tymi ręcoma?" - z czym?
„spinam się tak mocno, aż nie pozostaje to niezauważone” — błąd logiczny
„jak bardzo było mi wówczas przyjemnie” - tautologia emocji
„Czym prędzej przerywam to samobiczowanie. Samo-bitchowanie.” — hybryda językowa, niepoprawna jak dla mnie
„Czy to, jakieś „Trudne sprawy” dzisiaj mamy?” — zbędny przecinek po „to”
„Tak, „Aj em sory”, odcinek dwa-jeden-trzy-siedem” — błędna transkrypcja liczebników
„z naprzeciwka” — brak konsekwencji stylistycznej
„No jajco. A nawet dwa. Jak berety.” — luźne, niepowiązane frazy, dużo ich tu...
„Do kibla znaczy idę” — brak przecinków i chaotyczna składnia
„(s)ekscesy” — sama to wymyśliłaś? graficzny zabieg niezgodny z powszechna normą edytorską
„jak sama powiedziała: pierdolić” — błędna rekcja
„co to, czat GPT pisze nam dialogi” — albo "czat", albo "Czat GPT", bo to nazwa własna
„w pełni naturalnym penisem” — a jakim? Sztucznym...? Pleonazm
„Zgodnie z wcześniejszym, wyrażonym jakże subtelnie życzeniem” — redundancja stylistyczna
„wydzielanie nasienia na dywanik” — błąd leksykalny, bo nasienia się nie wydziela
„Resztką resztek sił” — pleonazm
„wiadomo-co z wiadomo-czego wiadomo-kogo” — za dużo tych elips
„O ile ja jestem w stanie… wziąć… w całości do ust” — niezręczna składnia, bardzo wielokrotnie złożona
„ma perwersyjna kochanica” — chyba moja”, żyjemy w XXI w
„na świeżo wypranym kocu” — emfatyka stylistyczna
Dobra, kończę bo mi się spać chce. Wiesz, wszyscy robią błędy, Tylko Wy się zachowujecie tak, jakbyście ich nie robili. A innym je wytykacie i to bardzo nieprzyjemnie.
Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując
się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.
Pliki cookies i polityka prywatności
Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich
danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych
parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.
Jorg · 39 minut temu · "Baltica Express"
Tak się jakoś poskładało że mi zniknęło hasło do konta jorga gdy zmieniłem sprzęt i powstał hakdak a teraz zniknęło hasło do niego ale udało się odzyskać do jorga więc mam nadzieję pozostać na stałe jako jorg . Jako fan Koko lubię też inne fajne klimaty wić z przyjemnością dodałem kolejnego autora do ulubionych .nie jestem fachowcem z dziedziny literatury zawsze się wypowiadam subiektywnie tylko co do historii czy mnie wciągnęła i czy się podobało .a tu jest wszystko to co lubię 😄😄😄
XXX_Lord · 3 godziny temu · "Titanic pod Warszawą" ·
Pokazało mi się to opowiadanie jako zbliżone tematycznie do "Baltica Express". Zerknąłem z ciekawości - przewidywany czas czytania 7 minut, Autorka napisała jedną historię i zniknęła na dobre, a bio w profilu liczy sobie pewnie prawie tyle samo znaków, co historia, którą tu wstawiła 😉
Wnioski?
Najpierw odnośnie tekstu. Nic nadzwyczajnego, ot prosta miniaturka, w miarę dobrze przygotowana technicznie, choć mimo wielokrotnej korekty i wsparcia 3 (!) osób z CLA, baboli jest dalej sporo (choćby powtórzeń czy brakującej interpunkcji). Gdyby miał decydować, to pewnie bym kliknął za wyjściem z Poczekalni, choć to taka decyzja pół na pół, analogicznie do niektórych kontrowersyjnych decyzji sędziów piłkarskich, kiedy mówi się, że arbiter obroni się zarówno dyktując jak i nie dyktując rzutu karnego. W dodatku zgadzam się z poprzednim komentarzem użytkownika @Robert - narracja jest urwana, jakby ktoś uciął taśmę magnetofonową. Kompletnie bez sensu, psuje odbiór.
Chciałem natomiast dołożyć 3 grosze odnośnie komentarzy. Akurat tutaj jest jeszcze w miarę spoko, bo nie ma doktoryzowania się nad każdym przecinkiem, masturbacji dywizami i pierdolenia (przepraszam za wulgaryzm, ale musiałem, niech mnie moderacja i admini walną po głowie i skasują komentarz, jeśli przeginam) o deklaracji jakości (XD). A na pewno część z komentarzy zniknęła, razem ze skasowanymi kontami Autorów.
Cieszę się z jednego - że nie było mnie tu przez kilka lat, kiedy pod każdym opowiadaniem były wypisywane te nadęte pierdolety. Myślę, że mogłoby się to skończyć permanentnymi banami m.in. dla mnie oraz dla części interlokutorów, bo w język, w przeciwieństwie do 99% pozostałych użytkowników i Autorów w odpowiedzi na wylewanie ścieku na głowy piszących, na pewno bym się nie gryzł.
XXX_Lord · 5 godzin temu · "Baltica Express"
@Jorg
Ach, więc to Ty jesteś również Hakdakiem 😉 Spoko, miło że opowiadanie przypadło Tobie Jorgu/Hakdaku do gustu 🙂
@jamer106
Sorry, stary, ale nie zgadzam się z praktycznie każdą Twoją uwagą, bo wyglądają mi na przyp.erdalanie się dla samego przyp.erdalania 🙂 Sztuka dla sztuki. Dyskutujemy często o poprawności i zazwyczaj przyznaję Ci rację, bo asem pisania od strony technicznej nie jestem, tu jednak poszedłeś po bandzie.
Po kolei.
Hukiem pociągów.
Kwestia gustu, pociągi mogą stukotać, ale dźwięki wydawane przez nie w trakcie poruszania się można śmiało określić jako huk. I tyle.
---
Seks i orgazm
Bez znaczenia w kontekście zdania. Obojętne, jak to napiszesz, znaczenie będzie dokładnie takie samo, a kolejność nie wpływa na percepcję.
---
Poznała swoje ciało i głowę
No nie, nie prosi się, bo psychika nie jest ciałem, więc to nie to samo. A w przypadku bohaterki fizjologia (owulacja) wpływa na głowę.
+++
Cóż za niespodzianka.
Niech Ci będzie, choć to taka pierdoła, że szkoda odpalać na nią edytor 😉
---
Pacjent był nieprzytomny, ale żył i za chwilę otrzyma pomoc w lepszych warunkach
No niekoniecznie miał, konduktor stwierdził, że za 5 minut na najbliższej stacji czeka karetka, więc to nie przypuszczenie, a stwierdzenie faktu.
---
Stanął obok przedziału w korytarzu, oparty plecami o okno i oddychał ciężko. Resuscytacja to dość męcząca fizycznie czynność, poza tym był zdenerwowany, do jego obowiązków zazwyczaj nie należało ratowanie ludzkiego życia.
Nie do końca rozumiem Twoją uwagę. W komentarzu do Agnessy napisałem wprost, że postępowanie bohatera jest nie do końca zgodne z procedurą obowiązującą w III RP każdego lekarza przy ratowaniu życia. I to jest niezaprzeczalny fakt, moje celowe działanie, żeby prostej historii o pieprzeniu, mającej służyć za rozrywkę nie zamienić w kilometrową książkę.
---
Okurwakurwa
Jakbym był złośliwy, to bym odpisał "to idź pan do lekarza od oczu" 😜. Nie wiem, co mam powiedzieć, to nowomowa i już. Dla jednych czytelna, dla innych nie. Zostaje, bo mi się podoba, koniec i kropka.
---
"erekcję, nawet dobrze zamaskowaną."
Tu mógłbym znowu być złośliwy i pocisnąć Ci o gabarytach, ale nie zrobię tego, bo nie jestem trollem 😉 Odpowiem tak - niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto posiada urządzenie zwane penis i nie próbował choć raz w życiu ukryć erekcji, choćby "Morning Wooda" w miejscu, gdzie niekoniecznie wszyscy powinni go oglądać...
Nie muszę chyba dodawać więcej.
A ostatniego komentarza nie rozumiem.
Pozdrawiam.
jamer106 · 7 godzin temu · "Baltica Express"
- Stukotem pociagówi tu zamiełbym kolejność, nie zawsze seks kończy się orgazmem kobiety.
- tu az sięrprosi psychikę
-dałbym ?
- miał
- sorki, każdy lekarz medycyny składa przysięgę Hip[oktratesa. ratowanie zycia ludzkiego jest nadrzednym celem. Ratowałem (dając tylko wdechy) i JESTEM za tym, by zamiast religii wprowadzić pierwszą pomoc.
- nieczytelne
,
- jak taką erekcje znalazłeś, Nie ma dobrzej zamaskowanej pełnej erekcji albo ci stoi , albo nie.
- członek jest ostatnim domyślmym podmoiotem
Pozdrawiam
Jorg · 12 godzin temu · "Baltica Express"
Ja lubię jeden klimat. Klimat dobrej historii. A odcienie seksu w nich już nie wszystkie😁 ale tu mi się wszystko zgadza historia , bohaterowie , odcień seksu i sposób jak to jest opowiedziane . Znów miałem problem z kontem i udało mi się wrócić jako Jorg ale Hakdak zaginął w odmętach haseł internetu 😁😁😁
XXX_Lord · 13 godzin temu · "Baltica Express"
@Randomowy_Czytelnik
Nie masz za co przepraszać, nie odebrałem Twojego komentarza jako zarzutu, ponadto zgodziłem się z nim 🙂 i zgadzam się również z tym, co dodałeś w drugim komentarzu. Z seksem jest trochę jak z muzyką - niby wszystko zostalo powiedziane, ale zawsze istnieje szansa na odkrycie czegoś nowego, a ludzie wciąż słuchają AC/DC, mimo że Australijczycy grają to samo od 50 lat 😉 I najważniejsze - to partnerzy mają się czuć zadowoleni, jeśli wystarcza im misjonarz po ciemku w ubraniach, również jest zajebiście.
@Jorg
Dziękuję 🙂 wydawało mi się, że gustujesz w trochę innych klimatach, patrząc po Twoich komentarzach 😉 tym bardziej miło mi, że opowiadanie spodobało się Tobie i zostawiłeś komentarz.
@deal
Mógłbym napisać, co mnie aktualnie gniecie, ale wyjdę na prostaka 😜 zamilknę więc 😉
@jamer106
Dzięki! 😁
Co do technicznych zmian, odniosłem się do nich w komentarzu do Agnessy - myśli poprawię na italiki, reszta zostaje 🙂
Błędy pewnie są, choć moje amatorskie oko nic już nie znalazło, jeśli coś wyłapałeś i masz czas i ochotę podesłać - podrzuć. Poprawię.
Dziękuję Wam wszystkim za przeczytanie i komentarze.
jamer106 · 1 dzień temu · "Baltica Express"
Seksualne Passodoble, tak to okresle. Brawo!!!!. Lord wymiatacz, Dałeś nam spektakl, a zakończenie, palce lizać
Kapitalnie opisane emocje, gra wciąga, czuję tę walkę z bykiem na corridzie, a byczek, to niełatwa sztuka. Wiedziałem, że wysmalisz coś ekstra, ale takiego majstersztyku się nie spodziewałem.
Ucz się jamer, ucz, boś marny puch przy tej perełce.
Zgodzę się z @Agessa, zapis mowy myśli miesza się i jest sporym mankamentem, błagam zmień na jej sugestie. Podobnie w kwestii didaskaliów, tu też ma 💯 procent racji.
Gdzieś mi mignely jakieś wyrazy, stwierdzenia które bym zmienił, ale to kosmetyka, drobnica. Wskaże jutro, bo z telefonu nie lubię poprawiać.
Czapki z głów, Pozamiatałes.
Pozdrawiam.
deal · 1 dzień temu · "Baltica Express"
Przeczytałam! Ale nic Ci nie powiem, żeby Cię gniotło 😎
Jorg · 1 dzień temu · "Baltica Express"
Super. Jest klimat . Historia wciąga bo jest gra na emocjach . Szkoda że jest tak mało takich opowiadań i takich autorów .
ROB · 1 dzień temu · "Nie tak cudowne życie"
Kiedy coś nowego?
Randomowy Czytelnik · 1 dzień temu · "Baltica Express"
@XXX_Lord Przepraszam, jeżeli nie napisałem jasno. Sztampowo wcale nie oznacza źle. To co robię z moją partnerką jest czymś co robiły i będą robiły miliony ludzi. Nie wymyślamy czegoś, czego nie dałoby się znaleźć gdzieś wcześniej. I szczerze mówiąc, mam to gdzieś. Ważne, że dostarcza nam dużo przyjemności.
XXX_Lord · 1 dzień temu · "Baltica Express" ·
@Randomowy_Czytelnik
Dzięki za lekturę i za komentarz, bo na to zawsze liczę po publikacji (nie na oceny).
Czy opowiadanie jest sztampowe w kontekście scenariusza? Pewnie tak, bo historii o parach odgrywających różnego rodzaju role z motywem seksualnym pojawiło się tutaj pewnie z kilkadziesiąt. Romantyczna kolacja z wibrującym jajeczkiem we wnętrzu kobiety, wyjście na imprezę bez bielizny, prowokowanie partnera czy w podobnym klimacie - wspólne wyjście do klubu i podrywanie nieznajomych na oczach partnera + potencjalny seks z nieznajomym - pamiętam tego typu treści, a na pewno jest ich więcej. Nie zamierzam też udawać, że to wybitne dzieło, zasługujące na top Pokątnych, bo tak nie jest i być nie miało.
Opowiadanie ma na celu przede wszystkim dać dobrą rozrywkę, tych którzy szukają emocji seksualnych - podniecić, no i być może zainspirować do podobnych działań z własnej inicjatywy 😉 Jest pozytywne, bez negatywnych emocji, dramatów, płaczu, rozstań, pokątnych romansów, intryg. Krótkie, zwarte i konkretne. Tak, abyście mogli przeczytać je w trakcie posiłku na przerwie w pracy, jadąc komunikacją do pracy/na zajęcia w szkole/na uczelni czy podczas posiadówki na kiblu 😉
Odnośnie budowania napięcia - "sprzedaję" Wam to, co sam lubię czytać i oglądać, czyli zaskoczenie i niespodzianki, napisane w takim stylu, aby Czytelnik płynął przez tekst.
Pozdrawiam.
Randomowy Czytelnik · 1 dzień temu · "Baltica Express"
Dziękuję za opowiadanie. Za całą atmosferę, która narasta. To jest jak długa wycieczka górska, gdzie wchodzi się kilka godzin a samo stanięcie na szczycie to tylko chwila. I za zakończenie. Początkowo myślałem, że jest ono trochę sztampowe - fantazja małżonków, którzy udają kogoś innego, to ich podnieca, realizują się a potem o tym rozmawiają. Kilka razy coś takiego czytałem. Ale z drugiej strony - dwie osoby miały mnóstwo przyjemności, nikt nikogo nie oszukał, nie skrzywdził. Nie było to anonimowe, bezosobowe. Dlaczego nie?
XXX_Lord · 1 dzień temu · "Baltica Express"
@Agnessa
Dzięki za lekturę i komentarz.
Tag "bez głębszej fabuły" to informacja dla tych, którzy w historii na niecałe 30 minut czytania oczekiwali nie wiadomo jak rozbudowanego tła (dostałem podobnie brzmiące zarzuty w przeszłości pod króciutkim "Defloratio Anale"...). Jeśli Twoim zdaniem tag jest zbędny - rozumiem to, bo gdybym czytał to jako osoba stojąca z boku, pewnie bym go nie oczekiwał. To jednak bufor dla mnie, żebym nie musiał tłumaczyć Czytelnikom, dlaczego nie poznaliśmy dziadka i babci bohatera, nie byliśmy na imprezie u znajomych, w pracy i dlaczego nie wiemy, jak oboje mają na imię 😉
Tak, nad resuscytacją zastanawiałem się, czy faktycznie scena nie kończy się za szybko (w rzeczywistości faktycznie musiałby zaczekać, aż karetka "odbierze" pacjenta i zdać relację z wykonywanych czynności). Uznałem jednak, że to proste opowiadanie, które niekoniecznie musi być mega realistyczne, a jego celem nie jest precyzyjna prezentacja procedur lekarskich, a co innego (chyba wszyscy wiemy, co)...
Nad zapisem myśli zastanowię się, przejrzę tekst i może faktycznie zmienię myśli na italiki. Do weryfikacji.
Natomiast zapis dialogów - tutaj poprawiać już nic nie zamierzam, może kosmetyczne zmiany wykonam. Wykształciłem taki styl, często linia dialogowa zawiera czynność, wykonywaną przez osobę nr 1, a opis dialogu to reakcja na tę czynność osoby nr 2 lub kolejna/równoległa czynność tejże osoby. To może być faktycznie chwilami nieczytelne, jest to jednak działanie celowe - wprowadza dynamikę w dialogach i (przynajmniej mnie) daje poczucie pewnej unikalności tekstu (taki mój trademark, a co 😜). Zerknę na to jeszcze w godzinach popołudniowych w celu poprawienia detali, bo pewnie takie się znajdą, ale ogół i sposób zapisu dialogów na pewno się nie zmieni.
I na koniec - bliżej mi wiekiem do tego starego dziada, niż do bohatera, rozumiem jednak Twoje podejście, bo niezależnie od wieku o higienę trzeba dbać i szlag mnie trafia, jak do komunikacji wsiada osoba, od której śmierdzi niemytym długo ciałem (a to da się wyczuć, bo inną woń wydziela choćby pocący się cukrzyk, który higieny przestrzega).
Agnessa Novvak · 1 dzień temu · "Baltica Express"
Przyznam, że już na wstępnie nie zgadzam się z tagiem "bez głębszej fabuły". Owszem, nie mamy tutaj do czynienia z epopeją rodzinną na pięć pokoleń, ale bez przesady - mimo mocno ograniczonego czasu, miejsca akcji oraz długości samego tekstu, dzieje się całkiem sporo. Nawet jeśli motyw z zasłabnięciem jest dla mnie osobiście nieco przesadzony (wystarczyłoby np. opatrzenie jakiejś poważniejszej kontuzji, a nie zaraz ratowanie życia - zresztą w takiej sytuacji bohater zostałby chyba poproszony o zaczekanie, aż pogotowie zabierze pacjenta, złożenie jakichś wyjaśnień czy coś, a nie sobie wraca do wagonu jakby nigdy nic), to końcowy plot twist wynagradza wszystkie ewentualne niedociągnięcia.
Ze strony technicznej nie mam większych uwag poza jedną, no może dwiema. Pierwsza to zapis myśli - okej, jest prawidłowy technicznie, jednak gdy opowiadanie zawiera zarówno dużo dialogów, jak i monologów wewnętrznych bohaterów, które różnią się jedynie obecnością (lub nie) myślnika na początku wypowiedzi, to momentami się to miesza. Zdecydowanie preferuję wtedy zapis w cudzysłowie lub kursywą: https://www.jezykowedylematy.pl/2014/08/jak-zapisac-mysli-bohaterow/
Druga natomiast dotyczy samych rozmów. Typowych didaskaliów (powiedział, zapytał, odparła itp.) jest niewiele, za to mamy dużo opisów czynności (mrugnął, zignorował, kobiecy głos wybrzmiał nad głową itd.), nieraz dłuższych niż sama rozmowa. I miejscami chyba byłoby lepiej tak przekonstruować wypowiedzi, by dialog był dialogiem, a czynność znalazła się w osobnym akapicie. Przy czym jest to jedynie moja sugestia, a nie żadne "jest źle, bo jest źle", @XXXLordzie. I jeśli tak to zostawisz, nic się nie stanie.
PS Pokazywanie starym dziadom (starym babom tym bardziej) ich miejsca w szeregu to nie tylko obowiązek, ale i przyjemność 😉
jamer106 · 3 dni temu · "Starszych pań seksualne przygody (SPSP) "Janina - przyczepa""
@Anon
Ty jednak, jak potrafisz to błędy znajdziesz. Wreszcie konstruktywny komentarz, wskazujący błędy w tekście, a nie tak jak wcześniej zaczepki.
Czy wszystkie są zasadne, otóż nie:
„Przestańcie, przepraszam” - co tu jest nie tak? To dialog, w dialogach może być coś powiedziane niegramatycznie, zapis musi być zgodny z ortografią i interpunkcją. Zbyt gramatyczne i wygładzone dialogi prowadzą do wrażenia ich "sztuczności"
"„Nie ty nasz będziesz pouczać” błąd gramatyczny" - jw
"„Już ja ci pokaże” powinno brzmieć „pokażę”" - jw
"„reszta mężczyzn” jest niekonsekwentne wobec wcześniejszego „nastolatków”" - nie zgadzam się , nastolatek to osoba od 11-19 lat, w opowiadaniu występują osoby pełnoletnie i wymienność tych wyrazów jest jak najbardziej właściwa.
„Tkwiła na pętli” jest zbyt kolokwialne" - dla Ciebie zbyt kolokwialne, dla mnie normalne.
"„Dobrze dobrane czółenka” powtórzenie „dobr-”" - przeczytaj definicję powtórzeń, bo za chwile zaczniesz skracać wszystko do do- i doszczętny i dokładny potraktujesz jako powtórzenie. Oba wyrazy znaczą co innego.
"„Nie mając deficytu czasu"_ - istnieje takie pojęcie jak deficyt czasu.
„Tam, gdzie znajdowały się stoiska z ciuchami” nie jest pełnym zdaniem" -jest pełnym zdaniem.
"„królujące (...) króliki” jebitnie niezręczne powtórzenie" - pierwszy wyraz znaczy co innego (przymiotnik), drugi to rzeczownik określający zwierzę, to nie jest żadne powtórzenie. Czy z zdaniu "Może jutro pojedziemy nad morze?" też znajdziesz powtórzenie?
„szarą długą spódnicę” ma niezgrabną kolejność przymiotników - dla Ciebie niezgrabną, dla mnie właściwą.
Brawo znalazłeś kilkanaście brakujących przecinków, jakieś tam niedoróbki gramatyczne, literówki, wskazałeś mi. Dziękuję, poprawię w wolnej chwili. W ten sposób należy pochodzić do analizy tekstu pod względem warsztatu. Takiego, dobrze byłoby Cię widzieć - wskazującego merytoryczne błędy, a gdybyś jeszcze napisał jak to zmienić,, byłoby super.
Nie wiem co było przyczyną skasowania Twoich komentarzy, nie zdołałem ich przeczytać (i może dobrze), podejrzewam jednak, że było grubo.
Pozdrawiam.
Agnessa Novvak · 3 dni temu · "Starszych pań seksualne przygody (SPSP) "Janina - przyczepa"" ·
Uwaga moderatorska: pod własnym tekstem jeszcze zdzierżę pewne zachowania, bo to mój cyrk i moje małpy, ale zobaczę jeszcze raz obrażanie innych autorów (nie krytykę, nawet ostrą, ale jawne obrzucanie błotem, połączone z najbardziej prymitywnym prowokatorstwem), to zacznę kasować komentarze bez ostrzeżenia. Czy to gościa, czy zalogowanego użyszkodnika, gdyby i tacy postanowili pajacować.
Agnessa Novvak · 4 dni temu · "Prima aprilis, czyli niespodzianki chodzą parami (II) – Żeby życie miało smaczek, raz dziewczynka, raz... chłopaczek?" ·
@Anon - ale to ty dzwonisz.
Pojawiasz się tutaj regularnie, choć nikt na ciebie nie czeka, skomentujesz jakieś opowiadanie w taki sposób, by sprowokować kłótnię, nagle znikasz, znów wracasz, rzucisz jakimś ragebaitem, i tak w kółko. I tak, na tym polega twoja aktywność tutaj - na szukaniu dziury w całym, a nie żadnych "wizjach, myślach i uczuciach". Do tego nawet nie raczyłeś się zarejestrować (bo co, nie zasługujemy na poznanie maila ważnego pana z wykształceniem i kompetencjami?), po czym się użalasz, że zatwierdzamy od razu twoich komentarzy. Uwierz, mamy lepsze rzeczy do roboty w niedzielne popołudnia. Ale nie martw się - jeśli na serio ci się tu nie podoba, bo jesteśmy tylko drugorzędnym portalem dla koniobijców i piczomiziajek, to nikt nikogo tu na siłę nie trzyma. Czytaj: wiesz, gdzie są drzwi.
A jeżeli chcesz, żebyśmy cię traktowali na poziomie, to sam się tak zachowuj. Bo na razie odgrywasz rolę takiego klasowego pajaca, któremu się wydaje, że jego uwagi są zabawne, inteligentne, wnoszą coś do dyskusji, etc. No nie, nie są. Tylko że w szkole się takich jak ty zwykle się toleruje, bo nie ma innego wyjścia, natomiast tutaj jest to nasza piaskownica, nasze grabki i nasze zasady, w kogo rzucać piaskiem. A jak nie - patrz wyżej.
Natomiast moje podejście do własnej twórczości jest publicznie znane i przedstawione już w pierwszym zdaniu podpisu profilowego. I tak, jest to kładzenie cegły na cegle, ochlapanej cementem z wyprzedaży, bo inaczej widocznie nie umiem. Czego ani nie ukrywam, ani temu nie zaprzeczam, bo wszyscy to widzą. Widzą, jeśli umieją patrzeć, a nie udowadniają własną wyższość na każdym kroku.
PS Tekst został sprawdzony na pełnej wersji strony. Owszem, część błędów wymagało poprawy (a przynajmniej tych, z którymi się zgadzam), ale nie widzę na przykład żadnych twardych/podwójnych spacji. Więc to nie u mnie leży problem.
Anon · 4 dni temu · "Prima aprilis, czyli niespodzianki chodzą parami (II) – Żeby życie miało smaczek, raz dziewczynka, raz... chłopaczek?"
Usuń sobie, usuń... Posprzątaj swój safe space, wymieć śmieci takie jak ja... Znowu będzie wrażenie ładu.
Nie wiesz kim jestem, jakie mam kompetencje, wykształcenie... Ale wiesz, co nas różni? Ja umiem coś więcej, niż trzymanie kija. Pozwalam na błędy, sobie i innym. Ja na literaturę patrzę na architekt, a Ty jak murarz. Ja widzę wizję, myśli, uczucia, a Ty przecinki i spacje... Wszystko co tu piszecie, jest tylko po to, żeby ktoś zwalił sobie konia. Możesz poprawiać sobie humor pozując na wielką literatkę. Ale w literaturze widzisz tylko cegły i zaprawę...
Trzymaj sobie tego kija 😘
Agnessa Novvak · 4 dni temu · "Prima aprilis, czyli niespodzianki chodzą parami (II) – Żeby życie miało smaczek, raz dziewczynka, raz... chłopaczek?" ·
@Anon - co do puszczania (lub nie) komentarzy, to powtarzam, że nie jesteśmy tutaj 24/7 i nawet dłuższe poślizgi się zdarzają nie z naszej złośliwości, ale zwykłej bezwładności systemu. Jednocześnie przypominam o nieprzeciąganiu struny. Bo jak mnie wkurzysz kolejną tanią prowokacją na poziomie "Agniesia puść komcia hehe bądź odważna hehe" to deklaruję publicznie, że usunę stąd każdą pojedynczą kropkę, jaką kiedykolwiek postawiłeś. A o postawieniu kolejnych nie będziesz nawet miał co marzyć ani z poziomu użytkownika niezalogowanego, ani po rejestracji, bo i takie rzeczy można wyłapać.
Co do uwag to powiem tak:
- podwójne i twarde spacje sprawdzę, bo nie powinno ich być i nie mam pojęcia, skąd się wzięły. Na telefonie ich nie widzę, może coś się posypało w pełnej wersji?
- rzeczy typu czat/Czat GPT też poprawię, bo faktycznie często mi umyka, co jest nazwą własną i jakie obecnie zasady obowiązują w tej kwestii,
- natomiast o przypadkach typu
[quote]"ma perwersyjna kochanica” — chyba "moja”, żyjemy w XXI w.
"no gdzie mnie z tymi ręcoma?" - z czym?
"Jej, jej i jeszcze raz jej!"[quote]
nawet nie dyskutuję, bo nie ma o czym. Gdybyś czytał mnie choć trochę uważniej, wiedziałbyś, że wrzucam w swoje teksty cytatu z innych dzieł literacko-filmowych (np. ten z "ręcoma" jest z "Kilera" a "wiadomo-co z wiadomo-czym" to nawiązanie do Sam-Wiesz-Kogo 😉 ), bawię się przesadną stylizacją na dawniejszy język, mniej lub bardziej ambitne słowotwórstwo w rodzaju "(s)ekscesów" i tak dalej. I mam w poważaniu poprawność (lub nie) takich zabiegów. Ostatnie, czego mi trzeba, to przerzucanie się zasadami SJP. Ale jeśli już zaczynamy, to napisałeś w uwagach "z wielkiej litery", co jest rusycyzmem i powinno być "wielką literą", a w co najmniej jednej poprawce najzwyczajniej nie masz racji. Więc nie polecam zaczynać, bo ten kij ma dwa końce i wierz lub nie, ale to ja trzymam go mocniej. I nie mam większych oporów przed używaniem broni masowej zagłady.
A skoro zapytałeś o zasadność użycia określenia "sztuczny penis" to znaczy, że nie zrozumiałeś całego fragmentu, w którym odkrywana jest tożsamość seksualna bohaterki. I tak, równie dobrze mógłby on być sztuczny (w postaci strapona / strapless dildo), gdyby taki był mój wybór. Ale nie był. Dlatego podkreślenie "naturalny" jest jak najbardziej celowe.
Agnessa Novvak · 4 dni temu · "Droga na skróty"
@Ernste - znając twórczość @Historyczki, powstał raczej przy pomocy "napisz to samo, ale tak, żeby facetka się nie kapnęła". A szkoda, bo autorka jak chce, to umie.
Anon · 4 dni temu · "Prima aprilis, czyli niespodzianki chodzą parami (II) – Żeby życie miało smaczek, raz dziewczynka, raz... chłopaczek?"
Ale jaja 😂😂😂
Komentarz dla Jamera pisałem jakieś pół godziny wcześniej niż ten, tamten się pojawił rano, a ten po kilku godzinach (i kilku moich sygnałach, żeby go puścić).
Oj dzieci, dzieci... 🙂
Ernste · 4 dni temu · "Droga na skróty"
Fatalny tekst, pełen powtórzeń i nielogiczności. Prawdopodobnie powstał przy pomocy AI.
Anon · 4 dni temu · "Starszych pań seksualne przygody (SPSP) "Janina - przyczepa""
Anon · 4 dni temu · "Starszych pań seksualne przygody (SPSP) "Janina - przyczepa""
Anon · 4 dni temu · "Starszych pań seksualne przygody (SPSP) "Janina - przyczepa""
XXX_Lord · 4 dni temu · "Starszych pań seksualne przygody (SPSP) "Janina - przyczepa""
@Anon
Nie moje opowiadanie, do błędów niech się odniesie Autor. Interesuje mnie jedno zdanie.
"Bo Wy innym te przecinki wypominacie, a sobie jakoś nie."
Wy, czyli kto? Konkrety, chłopcze. Kto nie wypomina innym błędów? Skoro powiedziałeś "a" i walisz z armaty do Jamera (w kwestii błędów - słusznie), to powiedz "b" i wskaż z łaski swojej, kto Twoim zdaniem tak postępuje + przykłady? Masz jaja, czy jesteś miękką fają robionym manipulantem?
I na koniec - przestań p.eprzyć te bzdury o nie puszczaniu komentarzy, bo brzmisz żałośnie, niczym PiS krzyczący o łamaniu Konstytucji. Jedyna cenzura tu obowiązującą to regulamin strony i dopóki go nie łamiesz, komentarze są publikowane, gdybyśmy chcieli cenzurować negatywne wypowiedzi w stosunku do Autorów, wszystkie Twoje posty po prostu by się nie pojawiły.
Anon · 4 dni temu · "Prima aprilis, czyli niespodzianki chodzą parami (II) – Żeby życie miało smaczek, raz dziewczynka, raz... chłopaczek?"
Dobra Agniesia, teraz Ty. Nie bój się, puść tego komenta. Ja dla Ciebie nie śpię w nocy ;-*
„odpowiadam najsłodziej” — nienaturalne to najsłodziej („najmilej/najczulej”)
„nędzną podróbę” — zbędna podwójna spacja, znów
„Mam się szykować na niespodziankę?” — to dialog, czy narracja wewnętrzna?
„– Być może – droczę się.” — „droczyć się” w tym kontekście nie może być samodzielną reakcją
„takie oczekiwanie mnie irytuje” — podwójna spacja, ZNÓW
„dziękuję opatrzności za te chociaż parę dodatkowych minut” — kolokwialne „te chociaż” + podwójna spacja
„Nie wiem, którego bardziej.” — błąd logiczny (brak jasnego odniesienia)
„ostatni poprawiam włosy” — powinno: „na koniec”
„Zresztą nie tylko je.” — elipsa znaczeniowa
„przy moich proporcjach pończochy okazują się jak zwykle nieco za krótkie” — podwójna spacja, dobra, więcej ich nie daję
„Nie skupiam się jednak na sobie, tylko stającej w drzwiach” — brak przecinka po „tylko” i powinno być chyba: „tylko na”
„bladobłękitnej koszuli, zapiętej na pojedynczy guzik” — zbędna spacja w środku słowa (twarda spacja)
„Te same, które oczarowały mnie lata temu.” — urwany zapis
„Mogę… bardzo by mi zależało” — brak ciągłości zdania
"no gdzie mnie z tymi ręcoma?" - z czym?
„spinam się tak mocno, aż nie pozostaje to niezauważone” — błąd logiczny
„jak bardzo było mi wówczas przyjemnie” - tautologia emocji
„Czym prędzej przerywam to samobiczowanie. Samo-bitchowanie.” — hybryda językowa, niepoprawna jak dla mnie
„Czy to, jakieś „Trudne sprawy” dzisiaj mamy?” — zbędny przecinek po „to”
„Tak, „Aj em sory”, odcinek dwa-jeden-trzy-siedem” — błędna transkrypcja liczebników
„z naprzeciwka” — brak konsekwencji stylistycznej
„No jajco. A nawet dwa. Jak berety.” — luźne, niepowiązane frazy, dużo ich tu...
„Do kibla znaczy idę” — brak przecinków i chaotyczna składnia
„(s)ekscesy” — sama to wymyśliłaś? graficzny zabieg niezgodny z powszechna normą edytorską
„jak sama powiedziała: pierdolić” — błędna rekcja
„co to, czat GPT pisze nam dialogi” — albo "czat", albo "Czat GPT", bo to nazwa własna
„w pełni naturalnym penisem” — a jakim? Sztucznym...? Pleonazm
„Zgodnie z wcześniejszym, wyrażonym jakże subtelnie życzeniem” — redundancja stylistyczna
„Moja jedyna miłość” — powtórzenie emfatyczne (redundancja narracyjna)
„Jej, jej i jeszcze raz jej!” — przeciążenie tą ekspresją
„wystarcza wystylizowana fryzura” — powtórzenie rdzenia „wyst-”
„na czacie GPT” — Z wielkiej litery
„wydzielanie nasienia na dywanik” — błąd leksykalny, bo nasienia się nie wydziela
„Resztką resztek sił” — pleonazm
„wiadomo-co z wiadomo-czego wiadomo-kogo” — za dużo tych elips
„O ile ja jestem w stanie… wziąć… w całości do ust” — niezręczna składnia, bardzo wielokrotnie złożona
„ma perwersyjna kochanica” — chyba moja”, żyjemy w XXI w
„na świeżo wypranym kocu” — emfatyka stylistyczna
Dobra, kończę bo mi się spać chce. Wiesz, wszyscy robią błędy, Tylko Wy się zachowujecie tak, jakbyście ich nie robili. A innym je wytykacie i to bardzo nieprzyjemnie.
Puść ten komentarz Agniesia, nie bój się!
Anon · 4 dni temu · "Starszych pań seksualne przygody (SPSP) "Janina - przyczepa""
Poświęciłem się i przeczytałem wszystkie komentarze, ja znalazłem sporo błędów czysto językowych. Nikt się o nich nie zająknął.
Jamek, mordko... Nic do Ciebie nie mam, to taki przykład po prostu. Bo Wy innym te przecinki wypominacie, a sobie jakoś nie.
To co, puszczamy komentarze Anonka..? Czy udajemy, że ich nie było?
Anon · 4 dni temu · "Starszych pań seksualne przygody (SPSP) "Janina - przyczepa""
Coś nie mogę spać dzisiaj... No to jedziemy:
- możemy tylko młodym ludziom opowiedzieć” błędny szyk
-
„Było już to po stanie wojennym” znowu błędny szyk zdania
zbędny przecinek przed „czy” w „Nowy Sącz, czy Krosno”
zbędny przecinek po „1” w „linia o numerze „1”, obsługiwała”
„królujące (...) króliki” jebitnie niezręczne powtórzenie
„za protekcją” powinno być "dzięki protekcji
„jak to się wtedy szumnie nazywało” - gdzie przecinek?
„szarą długą spódnicę” ma niezgrabną kolejność przymiotników - nie ma przecinka
„prześwitujący w kolorze lekkiego różu pas” wtf?? Błąd składni
„Dobrze dobrane czółenka” powtórzenie „dobr-”
„umalowała się właściwie, co do jej wieku” błąd frazeologiczny
„siadała do przyłączonej, do autobusu przyczepy” zbędny przecinek
„Nie mając deficytu czasu" - co??
„Pogoda była względna” to błędny dobór słowa
brak kropki po „zimno”
„Tam, gdzie znajdowały się stoiska z ciuchami” nie jest pełnym zdaniem
„sprzed jej nosem” powinno być „sprzed jej nosa”
„Tkwiła na pętli” jest zbyt kolokwialne
„na drugim lub trzeci przystanku” powinno być "trzecim"
„Nie ty nasz będziesz pouczać” błąd gramatyczny
„Już ja ci pokaże” powinno brzmieć „pokażę”
„reszta mężczyzn” jest niekonsekwentne wobec wcześniejszego „nastolatków”
„zagłębia się w pod majtki” - co?
„Przestańcie, przepraszam”
„dojrzał wolne miejsca” ma niepoprawny dobór czasownika
zbędny przecinek po „czując”
„paliczek młodzieńca” - co to znaczy?
zbędny przecinek po „ochoty”
błędny zapis pauzy dialogowej „—-”
„pozostałą dwójkę” nie zgadza się liczebnie z opisem sceny
„przyśpieszył” powinno być „przyspieszył”
brak przecinka przed „jak” w „dostrzegła jak członek”
zbędny przecinek przed „jednak”
zbędny przecinek w „Drażniona cipka i łechtaczka, spowodowały”
„ocierał się o kutasem o wargi sromowe" błąd składniowy i niepotrzebne "o"
Podsumowując - wypominamy wszystkim przecinki, czy niektórym nie?
Ten komentarz też będziecie mieć odwagę opublikować...?
Przebudzona (X-XII)
Baltica Express
Droga na skróty
Wilczyca (XVII)
Służka Krwi i Księżyca (II) –…
Służka Krwi i Księżyca (I) –…
Wilczyca (XVI)
Starszych pań seksualne przygody (SPSP) "Janina…
Jagoda (I). Droga do... siebie
Jagoda (VII). Odwilż