Jakub · 14 minut temu · "Noblesse oblige (V) – nie wpada się dwa razy do tego samego basenu"  

0
0

Po przeczytaniu całości mam podejrzenie, że „Noblesse oblige” jest małym literackim oszustwem.

Na pierwszym planie wystawiasz seks, bezczelność Alissy, erudycyjne wygibasy Erica i swoje ukochane językowe rokoko. Czytelnik ma się śmiać, rumienić albo sprawdzać, czy właśnie naprawdę przeczytał to, co przeczytał. Tymczasem właściwa historia rozgrywa się pół piętra niżej.

Bo chyba najciekawsze jest to, że zrobiłaś z niedopasowania językowego metaforę niedopasowania społecznego i emocjonalnego. Eric i Alissa nie tylko inaczej mówią. Oni inaczej porządkują świat. Początkowo właśnie ta różnica ich przyciąga i jest źródłem komizmu, później zaczyna uwierać, a w końcu staje się jednym z powodów, dla których Alissa sama uznaje, że miłość może nie wystarczyć.

I tu zrobiłaś rzecz paskudnie dobrą: najmniej subtelnej postaci dałaś najbardziej subtelną decyzję.

Alissa przez sporą część historii wygląda jak żywioł obdarzony libido i ubogim słownikiem, a ostatecznie okazuje się kimś zdolnym do najbardziej bolesnej odmiany miłości — takiej, która potrafi powiedzieć: „chcę ciebie, ale bardziej chcę twojego szczęścia”. Nagle wcześniejsze sceny zaczynają znaczyć trochę co innego.

A potem jeszcze Eric. Może spalić fotografie, ubrania i całą materialną archeologię związku, ale wystarczy jedno jego „to przez dym”, żeby wiadomo było, że Autorka nie zamierza podarować mu wygodnego katharsis. Ogień świetnie radzi sobie z papierem. Z pamięcią — zdecydowanie gorzej.

Dlatego po pięciu częściach najbardziej imponuje mi nie erotyka, choć niewątpliwie potrafisz pisać ją bez kompleksów, ani nawet język, którym ostentacyjnie się bawisz. Najbardziej podoba mi się konstrukcja: pozwalasz czytelnikowi długo sądzić, że wie, co czyta, a dopiero pod koniec pokazujesz mu, co właściwie przeczytał.

To rzadka umiejętność.

I jest tylko jeden skutek uboczny, którego chyba nie przewidziałaś: po ostatnim zdaniu przestała mnie najbardziej interesować historia Erica, Alissy i Doro.

Zaczął mnie interesować umysł kobiety, która ją wymyśliła.

Jakub · 17 minut temu · "Noblesse oblige (V) – nie wpada się dwa razy do tego samego basenu"  

0
0

Finał zrobiłaś przewrotnie dobrze. Po basenie, Doro, przejażdżce i całym tym erotyczno-komediowym rozpasaniu kończysz nie fajerwerkiem, tylko kawałkiem papieru wsuwanym w ogień i facetem usiłującym wmówić samemu sobie, że oczy łzawią mu od dymu. I nagle wiadomo, że spalenie pamiątek jest łatwiejsze niż spalenie tego, co znaczą. Świetna klamra: dużo ognia, ale katharsis podejrzanie niepełne. Jeśli taki był zamiar — chapeau bas. Jeśli nie — tym bardziej, bo wyszło Ci coś lepszego, niż planowałaś.

Jakub · 18 minut temu · "Noblesse oblige (IV) – to nie jest rozmowa na telefon…"  

0
0

I tutaj nagle okazuje się, że pod całym tym słownym konfetti od początku leżał nabity pistolet. Alissa, którą tak łatwo było wcześniej sprowadzić do wulgarności, temperamentu i libido, okazuje się chyba najbardziej świadomą emocjonalnie postacią tej historii. Najbardziej zabolało mnie właśnie to, że jej decyzja nie wynika z braku miłości, tylko z jej nadmiaru i przekonania, że Eric zasługuje na coś lepszego. To bardzo dobry zwrot, bo zmusza do ponownego ocenienia wszystkiego, co było wcześniej. Agnesso, zaczynam podejrzewać, że te wszystkie żarty służyły głównie temu, żebyśmy nie zauważyli, kiedy zastawiłaś pułapkę.

Jakub · 18 minut temu · "Noblesse oblige (III) – gołą dupą w twarz!"  

0
0

Tytuł „Gołą dupą w twarz!” powinien właściwie uniemożliwiać napisanie pod nim czegokolwiek inteligentnego. A jednak zrobiłaś z tego rozdział, w którym roleplay działa jednocześnie jako erotyka, komedia i kolejny sposób pokazywania charakterów. Coraz bardziej podoba mi się, że u Ciebie seks nie zatrzymuje fabuły — on ją opowiada. Kto przejmuje inicjatywę, kto gra, kto udaje, kto się wycofuje mówi o bohaterach więcej niż strona deklaracji. I jeszcze znajdujesz miejsce na dowcip. Podejrzewam, że masz w głowie zdecydowanie zbyt dużo przegródek. Chętnie zobaczyłbym instrukcję obsługi.

Jakub · 19 minut temu · "Noblesse oblige (II) – big beautiful walentynka"  

0
0

No i tu mnie dopadłaś. Człowiek nastawia się na kolejną porcję językowej bezczelności, przebieranek i walentynkowego szaleństwa, a pod spodem zaczyna wyrastać całkiem czuła historia o pierwszym uczuciu. Najbardziej podoba mi się, że nie informujesz czytelnika: „uwaga, teraz będzie emocjonalnie”. Dalej żartujesz, dalej robisz słowne piruety, a tymczasem bohaterowie niepostrzeżenie przestają być figurami w erotycznej farsie. Bardzo nieładnie, Agnesso. Człowiek przyszedł się rozerwać, a Ty każesz mu jeszcze coś poczuć.

Jakub · 19 minut temu · "Noblesse oblige (I) – przerwana lekcja palcówki"  

0
0

Po pierwszych akapitach miałem wrażenie, że Autorka postanowiła sprawdzić, ile figur stylistycznych można zmieścić między dwiema częściami garderoby, zanim czytelnik wezwie pomoc. Potem zrozumiałem, że właśnie o to chodzi: Eric i Alissa nie tylko mówią inaczej — oni mieszkają w dwóch różnych językach. I nagle całe to Twoje „rokoko” przestaje być ornamentem, a zaczyna robić za charakterystykę postaci. Bezczelnie sprytne. Najgorsze, Agnesso, że człowiek zaczyna czytać dla fabuły, a po chwili łapie się na tym, że poluje na Twoje językowe wygibasy. To chyba już uzależnienie zawodowe Autorki.

Phorven · 5 godzin temu · "Wilczyca (XXIX)"  

0
0

Nadrobiłem całość i z wyczekiwaniem czekam na kolejne części

Jorg · 1 dzień temu · "Iza i Tomek (XXIII)"  

0
0

@Staruch_ ja też nie mam nic przeciwko 😁miałem na myśli tylko że dla Koko spokojniej może nie znaczyć że będzie cisza i spokój a tylko mniej akcji niż ostatnio

Staruch_ · 1 dzień temu · "Iza i Tomek (XXIII)"  

+1
0

@Jorg - a ja nie mam nic przeciwko, by jakiś kolejny rozdział był „obiektywnie” spokojny. Ba, nawet romantyczny. Już kiedyś pisałem, że dobra opowieść jest jak dobra płyta - wymaga zmian tempa. Czasem potrzeba przestrzeni, powietrza aby dać szansę na chwilę refleksji i by skontrastować to z momentami bardziej intensywnymi. Tak by uniknąć efektu znużenia.

Poza tym bohaterowie są w takim momencie fabuły, że chyba potrzebują potwierdzić sobie pewne rzeczy, odnowić intymność, zanim posuną się jeszcze dalej. Aby nie stało się zbyt „mechanicznie” i bezosobowo, jak zauważył @Tg.

Pozdrawiam

Jorg · 1 dzień temu · "Iza i Tomek (XXIII)"  

+1
0

@Maro1 nie za pominaj ze to Koko spokojniej nie znaczy że będzie spokój 😜😈

Maro1 · 1 dzień temu · "Iza i Tomek (XXIII)"  

+2
0

@koko zdecydowanie myślę tak samo jak @Jorg. Wielkie dzięki za to, że tak uważnie czytasz nasze głosy i doceniasz tę dyskusję – to świetne uczucie mieć taki kontakt z twórcą. Jeśli chodzi o presję czasu, to zupełnie się nią nie przejmuj. Nic na siłę i nic za szybko! Najlepsze historie to te, które rozwijają się naturalnie, zgodnie z pierwotnym planem autora. Realizuj swoje pomysły krok po kroku, bo to właśnie ta precyzja i realizm tak nas wciągnęły.

Twoja zapowiedź, że kolejna część przyniesie trochę spokoju, bardzo mnie cieszy. Po tak intensywnych emocjach chwila oddechu będzie dla nas wybawieniem. W końcu, jak śpiewała Budka Suflera, „a po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój”. Rób swoje @koko, a my tu będziemy czekać i umilać sobie ten czas rozmową.

Pozdrawiam serdecznie

Jorg · 1 dzień temu · "Iza i Tomek (XXIII)"  

+2
0

@koko osobiście bym wolał byś nie przyspieszał a życie w uniwersum Izy i Tomka biegło swoim rytmem . Za to mam nadzieje że zamiast przyśpieszyć powstaną kolejne części by rozwinąć sugestie które cię zainteresowały 😁

Darecki1 · 1 dzień temu · "Kasia (I)"  

0
0

@MarySue

koko · 1 dzień temu · "Iza i Tomek (XXIII)"  

0
0

Sporo tych komentarzy! Czytam je wszystkie i naprawdę aż chce się uwzględnić w kolejnych opowiadaniach zarówno Wasze wnikliwe analizy, jak i konstruktywną krytykę .
Przyznam, że czytając niektóre z nich, czuję pewną presję, żeby przyspieszyć kilka wątków. Muszę jednak najpierw zrealizować pomysły, które od dawna mam poukładane w głowie. Nie da się przeskoczyć kilku rozdziałów tylko dlatego, że już przebieracie nogami. 😉
Myślę, że kolejna część przyniesie trochę spokoju, choć moim zdaniem na tym etapie jest po prostu potrzebna, żeby rozjaśnić kilka wątpliwości.
Tak więc spokojnie — już się pisze.

Maro1 · 1 dzień temu · "Iza i Tomek (XXIII)"  

+1
-1

@Staruch_ Bardzo ciekawie i dokładnie opisałeś uniwersum, w którym znajdują się nasi bohaterowie. Tak to wygląda i dzięki temu, jak wspomniałeś, wszystko wydaje się realne. I również zgadzam się z Tobą w temacie „nakłucia bańki”. Rozmawiamy o tym, bo to, co się stało, było „ludzkie” – takie normalne i realistycznie przekazane. Te kłamstwa, wątpliwości, uczucia pozwoliły jeszcze głębiej utożsamić się z bohaterami, wspierać ich i z jeszcze większymi emocjami śledzić ich dalsze losy. Tak było przynajmniej w moim przypadku.

Co do „Tomka i ciepłych kluch” – ja to widzę trochę inaczej. Tomek jest facetem przez duże „F”. Przystojny, wysportowany, inteligentny, bystry, bardzo dobrze ustawiony finansowo. Jednym słowem – ideał. Iza to wie i dostaje dowód na to za każdym razem, kiedy obok nich zaczyna kręcić się jakaś kobieta. Każda robi do niego maślane oczy. Jedno mi w nim tylko nie pasuje (ale może tak ma być, nie wiem). Mimo że to facet z krwi i kości, w relacji z Izą kompletnie chowa swoje ego do kieszeni. I uderza mnie to, że ten silny, pewny siebie facet nie potrafi zrobić czegoś na przekór, wbrew własnym zasadom.

I tak, @Staruch_ podoba mi się Twój pomysł o „lekcji pokory”. 😉

Jorg · 2 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"  

+2
0

@Tg ja jestem za by ona nie zniknęła … niekoniecznie by miała mieszać ale by na przykład dla równowagi tak przez wielu postulowanej domek jeszcze raz teraz miał ją razem z Izą po chłopakach trójkąt z chłopakami otworzył nieco bardziej oczy na to więc może być ciekawie

Jorg · 2 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"  

0
-3

@Staruch_ to się zgadzam że byla zbyt samolubna i ściągnęła go do siebie . Nie przeczę że taka równowaga by się przydała tylko czy tak widzi ich związek koko a może Tomek uznał i napewno uznał bo wrócił że to jest ciekawsze bardziej wciągające i on nie czuje jakiejś straty . Ja mówię że my możemy patrzeć i patrzymy na nich i z naszego miejsca z naszego punktu widzenia czujemy że Tomek jest na minusie lub na plusie . Pytanie jest czy oni tak to odbierają . Może Iza mu nic nie zepsuła a dała jeszcze więcej bo przespał się z Klaudia a na deser miał jeszcze Izę i chłopaków może on nie czuć się poszkodowany . Mógł się czuć niekomfortowo wkręcony w seks z chłopakami to fakt ale czy dostał mniej niż miał a może więcej ?

Staruch_ · 2 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"  

+4
0

@Jorg - Tutaj nie chodzi o rywalizację, a o zwykłą higienę w związku. Jednak Iza nie zagrała fair. Noc z Klaudią miała być dla Tomka, a Iza nie wytrzymała i mu to zepsuła, aby postawić na swoim. Niby dała coś w zamian, ale przecież mógłby mieć i jedno i drugie! Postawiła go przed niekomfortowym wyborem. Dlatego możliwe, że jednak początkowo nie był mu w smak jej nowy wybryk. Nie zaszkodzi, jak dla równowagi, sama będzie kiedyś musiała nieco ustąpić i podporządkować się planowi Tomka. Na tym polega partnerstwo. Taka mała lekcja pokory😉

Tg · 2 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"  

+1
0

Może spin-off o Klaudii? 🙂

Jorg · 2 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"  

0
-1

@Tg zgadzam się że szkoda Klaudii jeśli zniknie … a co do do ciepłych kluch i śmiałego planu to co masz na myśli ? Bo mi się wydaje że niepotrzebnie patrzymy na bohaterów jak na rywalizację między nimi kto coś odpali. Ja odbieram teraz Tomka jako człowieka który już nic nie musi on tylko może jeśli będzie coś chciał . A dobieram go tak bo uważam że Iza jest teraz jego spełnieniem marzeń , stworzył ją taką i czerpie z tego przyjemność nie musi nic odpalać bo to co robił wcześniej było posto by Iza stała się taka jak jest i on teraz z tego czerpie . Pilnuje tylko swego terytorium jak Lew lub samiec alfa dlatego była akcja z Jakubem by zaznaczyć że on decyduje .

Staruch_ · 2 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"  

0
-3

@Tg - Co to znaczy MIAŁ korzystać? 😛 No to podliczmy:
- akcja w szkole, chyba bez dyskusji 1:0 dla Tomka
- afterparty w domu. Tomek z dwiema boginiami, dla Izy dziewczyna to jednak plan „B” - 2:0
- prywatne występy Tomka - 3:0
- Iza bawi się bez Tomka - 3:1
- wielki finał - Iza w amoku, więcej nie może już oczekiwać. Tomek ma co lubi, czerpie zarówno bezpośrednio od Izy, jak i z obserwacji spektaklu. Ale jednak musi zmierzyć się z ambiwalencją wynikającą z zazdrości i opuszczenia strefy komfortu. Z ciężkim sercem, ale uczciwie: punkt wędruje do Izy.
Ostatecznie, na punkty wygrywa Tomek🏆

Co do kluch - a jakie opcje ma gentlemen w krawacie i marynarce😉? Wpaść na imprezę z wyrzutami i pretensjami? Trochę żałosne. No i zniszczy układ na zawsze. Pięści? Chłopcy chyba by jednak uzyskali przewagę. Trudno zachować twarz z obitą twarzą 🙂. Zostaje pokazać dobrą minę do złej gry, skorzystać samemu, jeżeli się da, a docelowo - „zaplanować swój własny śmiały plan” i wziąć rewanż w przyszłości!
Pozdrawiam

pepesza_41 · 2 dni temu · "Glina pamięta (II) - Przy jednym stole"  

0
0

@Jmalkowich Tu na forum jest wiele bardzo fajnych opowiadań z grupy "swing" lub " swingers"- wystarczy kliknąć i podpowiedź jest gotowa. Pozdrawiam.

pepesza_41 · 2 dni temu · "Glina pamięta (II) - Przy jednym stole"  

0
0

@Jmalkowich Pozdrawiam wszystkich obecnych na czele z autorem. Piszcie, autorze, piszcie, bo pisanie czyni mistrza, będziemy czekać, bo "jak się nie wywrócisz, to się nie nauczysz"(cytat z filmu "wojna domowa").

Paweł · 2 dni temu · "Rąbek małżeńskiej tajemnicy (IV). Na dywaniku u dyrektora - oczami jego i jej"  

0
0

To ty jesteś autorem, to jest twoja historia i nie możesz dać się stłamsić. Wszędzie w necie spotkasz takie osoby co z niskich pobudek będą chciały wpłynąć na Ciebie. Wiadomo co do błędów takich czy innych moźna to zaakceptować ale próba kształtowania czego i ile ma zawierać opowiadanie jest już niedopuszczalna. To ocena opowiadana powinna być wyznacznikiem, to się ma podobać, wciągać i naprawdę to robi. Życie pisze róźne scenariusze a twoja historia jak najbardziej mogła się wydażyć, zwłaszcza że związek twojej źony z kochankiem jak każdy inny związek przechodzi etapy, raz jest więcej uczuć, raz sexu. Jeżeli nie widzisz możliwości dalszej publikacji tutaj napisz gdzie moźna cię odnaleźć w necie albo chociaż nie zmieniaj nazwy serii, wujek google pomoże. Naprawdę fajne opowiadania piszesz, jedne z lepszych tutaj.

Jmalkowich · 2 dni temu · "Glina pamięta (II) - Przy jednym stole"  

0
0

Po Waszych uwagach przeczytałem tekst jeszcze raz i muszę przyznać, że sam poczułem to, o czym pisaliście. Mam wrażenie, że przy kolejnych poprawkach, kiedy walczyłem z zaimkozą i powtórzeniami, gdzieś po drodze zgubiłem naturalność rozmów. Poprawiałem jedno, a przesadziłem z drugim — ech, trzeba pilnować tego balansu 😅

Wybaczcie te potknięcia. Mam nadzieję, że po ostatniej redakcji dialogi brzmią już bliżej tego, co miałem w głowie na początku. Jak zawsze dzięki za konkretne, konstruktywne uwagi — naprawdę pomagają 🙂 cc: @XXX_Lord @pepesza_41

Tg · 2 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"  

+1
0

@Jorg, @Staruch_
Dla mnie chyba już przyszedł czas na wahadło o mniejszym wychyleniu 🙂 I nie mam na myśli potulnej Izy, bo prawdą jest, że dobrze się czyta o wielu jej przygodach i to ona powinna mieć główną rolę. Ale Tomek nawet w wątku w którym to on "miał korzystać" zamienia się w kluchy.
No i trochę szkoda Klaudii 😉

Staruch_ · 3 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"  

+1
-1

@Tg - Cóż - seksualność jest, niejako „z definicji”, emanacją zwierzęcej strony naszej natury. Wszyscy mamy, ale z powodów społecznych i kulturowych staramy się trzymać ją na smyczy. Bohaterowie przestali to robić, więc mogą wydawać się bardziej zwierzęcy, ale w istocie są tylko bardziej wolni.

Co do nerwicy natręctw - oczywiście nie mam tutaj żadnej wiedzy fachowej, więc z konieczności będę bazował na obrazie przedstawionym w literaturze i kinie. Wydaje się, że chorzy nie czerpią przyjemności ze swojego stanu. Przeciwnie - cierpią czując, że nie mają kontroli nad zachowaniami. Jakoś nie wydaje mi się, że tutaj mamy taki przypadek.

Jorg · 3 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"  

+1
0

@Tg ale czy tak nie jest w życiu ? Nie można oczekiwać że po entej przygodzie Iza będzie niewinna i zawstydzona niczym dziewica to dopiero było by nieautentyczne . To urok serii dla porównania Falanga Jons. I jego Kamila . Opowiadania super ale tam są pojedyncze historie które można traktować jak osobne zamknięte tematy i mamy ten sam motyw zawstydzonej i zmuszonej do uległości . Opowiadania są mega polecam . Ale tam bohaterowie nie muszą się zmieniać mogą być wciąż tacy sami chociaż też się zmieniają . A czy zachowanie Izy jest jak jakieś natręctwo po części zapewne można tak uznać bo się zmieniła …. Może wręcz być uzależniona od coraz mocniejszych wrażeń . Ale nie musi , czy jest nudna ? Skoro opowiadania są jak sam mówisz interesujące wciąż to znaczy że bohaterka nie jest nudna . Ale wszystko zależy od tego czego oczekujemy i czego się doszukamy bo autor tak pisze że można się wiele dopatrzeć i to nawet tak że zaskoczy to samego autora co wymyśliliśmy . Pozdrawiam i dziękuję teraz rozumiem co miałeś na myśli

Jorg · 3 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"  

+1
0

@Staruch_ tak z jednej strony fajniej się czyta o Izie a z drugiej podskórnie chcemy by Tomek rządził i dzielił . Dla mnie historia jest bardziej autentyczna przez to że postaci się zmieniają że jest inny punkt Ciężkości w opowiadaniu .

Staruch_ · 3 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"  

+1
0

@Tg - Taka jest już uroda serii, że postacie przestają z czasem być tajemnicą. Najpóźniej po odcinku z motocyklistami już wiemy, co Iza oferuje w menu. Za to trudno w kilku epizodach wyskalować do takiego momentu w jakim historia jest teraz. I stworzyć tak odjechane okoliczności, w których Iza otwiera bar. Coś za coś.

Co do Tomka, to dyskusja o jego pozycji w historii wraca co jakiś czas. Ja jestem zwolennikiem teorii, że to nie tyle trend, ile wahadło. Ostatnio rzeczywiście było wychylone w stronę Izy. Co będzie dalej - pożyjemy, zobaczymy. Nie od rzeczy jest też zauważyć, że wśród fanów dominują faceci i w naturalny sposób ich oczy są zwrócone na królową balu. Stąd łatwiej autorowi zaproponować scenariusz z wybijającą się rolą Izy.

Pozdrawiam

pokątne opowiadania erotyczne
Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.