@Jakub - ja to wiem nie od dziś, nie od wczoraj i nie od trzech, a nawet i pięciu lat. Tyle że wielokrotnie różne osoby mi radziły: pisz oszczędniej, pisz krócej, nie baw się formą dla samej zabawy, nie rzucaj tyloma żarcikami w czytelników, długo by wymieniać. I faktycznie kilka moich opowiadań powstało zgodnie z takimi instrukcjami. Z jakim efektem? Takim, że ci sami czytelnicy mieli je w jeszcze głębszym poważaniu niż rozpasane literackie rokokoko. Więc po co mam się ograniczać? I dla kogo? Bo na pewno nie dla siebie. I nawet jeśli nikt poza mną nie zgadnie na przykład, skąd się wzięły imiona (i jedno nazwisko, które się pojawi za jakiś czas) postaci, to ja i tak nadal mam zamiar grać w takie gierki choćby dla własnej satysfakcji.
Tutaj natomiasy stylistyka ma dość konkretny cel: narracja Erica (choć nie tylko jego) jest bardziej kwiecista,l i pozbawiona wulgaryzmów, za to pełna odniesień do kultury, sztuki itp. Alissa natomiast rzuca mięsem, rwie zdania i zachowuje się jak stereotypowa napalona małolata. I o ile w filmie wystarczy komuś podłożyć inny akcent i inaczej go ubrać, to jak to zrobić w tekście? Macie lepszy pomysł niż przestylizowanie? Bo ja nie.
Co nie zmienia faktu, że oczywiście każdy ma swoje zdanie na temat mojego pisania. Zarówno czołobitne, jak i na wskroś krytyczne.
piszesz świetne zdania Dziewczyno, jesteś inteligentna, oczytana - zachwycasz erudycją. Zastanawiałem się, czemu zatem tak ciężko się czyta Twoje teksty. Moim zdaniem giniesz w chaosie swojej przepięknej i wybujałej natury. Trudno ogarnąć o co chodzi. Każde zdanie jest perełką, a jednak ich stos nie daje się ogarnąć. Gdy ktoś przebrnie z uwagą przez cały tekst (a na pewno wielu da radę) może zrozumie o co chodzi. Dla całej reszty jesteś geniuszem, ale tekstu nie da się przełknąć. Może powinnaś rysować mapę swoich myśli?
Jak zwykle przeczytałem z ogromną satysfakcją🙂 Jak zawsze z wielką niecierpliwością oczekuję na ciąg dalszy. W tej części zawiódł mnie trochę Andrzej. Ale z tego co pamiętam z wcześniejszych części o czasach obecnych, to chyba relacja Pauliny z Andrzejem z powrotem się ociepli. No nic....uzbrajam się w cierpliwość i grzecznie czekam na ciąg dalszy. 🙂
- które opowiadania z Poczekalni Twoim zdaniem zasługują na promocję na Stronę Główną?
- które treści ze Strony Głównej są nudne i słabsze od Poczekalni.
@Henio - jeśli zauważysz jakiekolwiek opowiadanie w poczekalni, które Twoim zdaniem jest godne uwagi i warto byłoby wypromować go na stronę główną, masz pełne prawo napisać o tym w komentarzu. Nawet jeśli nie jesteś zarejestrowanym użyszkodnikiem 😉 to i tak to zobaczymy, przyjrzymy się, przeczytamy i zastanowimy, co dalej.
Weź tylko pod uwagę, że nawet jeśli jakiś tekst ma interesującą fabułę, ciekawych bohaterów czy wreszcie wciągające sceny erotyczne, to i tak musi spełnić pewne standardy techniczne przed awansem. I o ile możemy w pewnym zakresie pomóc autorom (i pomagamy, choć niektórzy z uporem maniaka twierdzą inaczej), to nie będziemy za nikogo przepisywać całej ściany tekstu, bo to nie nasza rola.
A skoro twierdzisz, że coraz więcej opowiadań wygląda jak wytwory AI, a stworzenie tekstu przy ich użyciu to piczka z masłem 😉 to dlaczego dziwnym trafem korzystają z tego jedynie ci bardziej doświadczeni autorzy, którzy tak czy inaczej awansowaliby na stronę główną? Przecież to początkującym powinno na tym bardziej zależeć, a tymczasem nie potrafią napisać czegoś na poziomie zarówno sami, jak i przy pomocy ejaja.
Jest pewien problem ostatnio w opowiadaniach na głównej.
Są bez polotu w porównaniu do opowiadań na poczekalni.
Tak jakby administracja serwisu doceniała jedynie stronę techniczną, którą dzisiaj może zrobić AI (swoją drogą nie wiem dlaczego autorzy po prostu nie wrzucą do DziPiTi tekstu i nie każą mu "Popraw według uwag z komentarzy pokatne.pl, żeby administracja nie musiała tworzyć kolejnej dyskusji pod moim tekstem na ten temat")
Ja tak poprawiłem komentarz:
Jest pewien problem ostatnio w opowiadaniach na głównej.
Są bez polotu w porównaniu do tych z poczekalni.
Tak jakby administracja serwisu doceniała jedynie stronę techniczną, którą dzisiaj może zrobić AI (swoją drogą, nie wiem, dlaczego autorzy po prostu nie wrzucą tekstu do ChataGPT i nie każą mu: „Popraw według uwag z komentarzy pokatne.pl, żeby administracja nie musiała tworzyć kolejnej dyskusji pod moim tekstem na ten temat”).
@Maro1 - twój ostatni post dał mi w paru miejscach do myślenia. Pomysły, że motywacją Tomka jest krypto-masochizm, a Iza ucieka do przodu, bo boi się sytuacji, w której Tomek odzyskujący inicjatywę mógłby zrobić coś, co ją zrani, są bardzo oryginalne i świeże, ale też nieco brawurowe. Z drugiej strony, nie potrafię teraz obronić poglądu przeciwnego. Musze się z tym trochę przespać.
Na pewno zgadzamy się co do tego, w którym miejscu Iza w istocie dała ciała. I że tylko ona o tym wie i tylko ona zdecyduje, czy i kiedy to wyzna. No i trafiłeś w punkt, że przydało się to opowieści. Parafrazując - nic tak nie ożywia historii jak trup (w szafie)😉.
Nie kupuję natomiast interpretacji, że zakończenie historii z dyrektorem ma jakikolwiek związek z tym, jak Tomek skomentował „wyczyny” Adama. Oczywiście szybko (i może z pewną złością) ucięła wypowiedź Tomka, bo czuła, że to zaboli gościa, a nie było jej intencją krzywdzenie kogokolwiek. Jak zawsze zresztą. Ale nie ma za co realnie gniewać się, a w dodatku wspominanie takiej pierdoły po kilku godzinach, w czasie których po Tomku przebiegło stado bizonów i to w momencie rytualnego „ponownego zjednoczenia” - jakoś nie gra mi. Wątpię, czy w ogóle wtedy o tym jeszcze pamiętała. Myślę, że „grożąc” Tomkowi, chciała przekazać coś takiego: „wiem, że pojechałam po bandzie, ale miej pretensje tylko do siebie. To ty mnie zmieniłeś. A teraz nie potrafię zrezygnować, jest zajebiście i chcę więcej. Proszę, pogódź się z tym, bo to twoja wina i za karę teraz będziesz musiał znosić moje wybryki. Nie zamierzam się wycofywać. Ale jak dasz radę i dotrzymasz mi kroku, obiecuję, że będziesz zachwycony”
Kto wie, może jak emocje opadły, też się trochę zastanawiała czy takie akcje nie są zbyt ostre dla Tomka, nieco gryzło ją sumienie i chciała podzielić odpowiedzialnością. No i zbadać, czy może nie będzie miał ochoty pociągnąć za hamulec?
@Staruch_ To prawda. Skupiamy się na tym „trupie w szafie”, bo to chyba najbardziej ekscytujący jak dotąd moment całej tej historii. Potencjał fabularny jest ogromny. Co do samego Jakuba, to Iza musi być szczęśliwa, że tak to się skończyło. Tomek nie wie wszystkiego i może faktycznie przesadzam, nazbyt często wspominając tych dwóch pozostałych facetów, którzy dla Tomka – gdyby znał całą prawdę o Jakubie – byliby zapewne zupełnie nieistotni.
Co do samej Izy i przeczołgania jej w ramach jakiejś pokuty, to nie do końca o to mi chodzi. Powiem Wam, co myślę o Izie. Przede wszystkim taki związek to nie był jej pomysł. Zaczęło się od Adama dyrektora (którego notabene w moich ostatnich wypowiedziach pomyliłem z Adamem fotografem – mój błąd) i Iza tak bardzo kocha Tomka, że poszła w to wszystko, żeby tylko sprawić mu przyjemność. Po barmanie i fotografie, czyli tych dwóch pierwszych, stosunkowo niewinnych przygodach, wszystko zaczęło się coraz bardziej rozkręcać. Iza wbrew pozorom jest bardzo wrażliwa, czuła i opiekuńcza.
Teraz parę ważnych rzeczy o Tomku. Widzę go jako pewnego rodzaju masochistę o bardzo silnej psychice. Potrafi stawiać sobie granice i ustalać dla siebie reguły, których nie jest w stanie złamać. Mimo że wydawać by się mogło, iż z Magdą, Kingą lub Klaudią się „zapomniał”, bardzo szybko karci się w myślach i przywraca do ustawień fabrycznych. Jest do bólu lojalny i na żaden romans ani nawet jego cień sobie nie pozwoli.
Wracam do Izy. Jej się wydaje, że kontroluje wszystko od początku do końca i do Jakuba faktycznie chyba tak było. W nim się zadurzyła, a oprócz niej nikt inny o tym nie wie i raczej się nie dowie. To jego pierwszego zrobiło jej się żal, że go tak przeczołgała. I dlatego dała mu tak wiele; i dlatego zamknęła go w szufladce „było, minęło”; i dlatego wreszcie – mówiąc o koncertowym skomplikowaniu im życia – myślała głównie o sobie (tak uważam).
Kolejnym facetem, którego zrobiło jej się żal, był Adam dyrektor, ich wspólny przyjaciel. Po tym, jak się zorientował, że jest nagrywany i że Tomek śledził to live, przeżył ciężki szok. Tomek, zafascynowany i komplementujący Adama, nieświadomie odarł go z męskiej godności, zamieniając go z triumfującego kochanka w nieświadomego aktora filmu erotycznego. To dlatego jestem prawie pewien, że Iza w ostatniej rozmowie w tym rozdziale była wkurzona na Tomka i dlatego jej teksty o groźbie i karze wydały mi się tak cholernie realistyczne i poważne.
I jeszcze jedno o Izie. Ona nie jest taką psychiczną masochistką jak Tomek. Nie potrafi czerpać przyjemności – tak jak on – z oglądania albo tylko wyobrażania sobie pewnych rzeczy. Ona natychmiast panikuje, wariuje z zazdrości i niepewności. Nie ogląda się za siebie i biegnie do przodu, łamiąc coraz to nowe granice, z nadzieją na to, że Tomek pobiegnie za nią. W końcu zawsze powie mu: „Tomeczku, przecież robię to wszystko dla Ciebie”, a on w to uwierzy, bo jej bezgranicznie ufa. A tak naprawdę Iza to robi, bo boi się tego, co by się stało, gdyby Tomek choćby na jakiś czas stał się taki jak ona.
Świetny tekst, czyta się dobrze chociaz nie do końca od początku zrozumiały o co chodzi.. moze stąd tyle powtórzeń imion, bo w połowie tekstu nadal wracałem do początku bo nie wiedziałem kto jest z kim małżeństwem i czy to zdrada czy nie. TO pasowałoby od początku jakoś czytelnikowi jaśniej pokazać. Mam nadzieję, ze to nie koniec, bo mamy na razie: warsztaty z garncarstwa, dwa małżeństwa, małżonkowie po kryjomu się zdradzaja, potem o tym sobie mówią, nie wiedzą co dalej i zapraszają na kolację tych drugich. Czy coś pominąłem..?
Cos mi mówi, że mimo wszystko, ostatnio zbyt skupiamy się na trupie w szafie, którego trzyma Iza i aż czuję się w obowiązku tym razem stanąć trochę w jej obronie. To jasne, że nie do końca rozliczyła się przeszłością i to zostawia pewną lukę w historii, ale też korzystne napięcie i potencjał fabularny. Dla nas to duży plus.
Przesadą jest domagać się jakiegoś upokarzającego „Walk of shame”, we włosienicy i niezbędnymi w takim przypadku wieśniakami z widłami, rzucającymi zgniłymi rzepami😉. Ludzie robią błędy, a żyć dalej trzeba. Zresztą przypomnijmy sobie jak do tego doszło. W ostatniej wyprawie do Jakuba nawet nie chodziło o seks, a raczej o odwet za zranione ego i poczucie, że została wykorzystana. Fakt, pomysł na „zemstę” był zbyt hardcorowy by omówić to wcześniej z Tomkiem (przynajmniej na etapie, na którym wtedy byli). Ale pamiętajmy - dwaj kolesie byli tylko rekwizytem, który miał pomóc przeczołgać i upokorzyć Jakuba. Niestety, nie przewidziała, że gość się tak rozklei wskutek czego sama od tego też zmięknie. No i poszło aż za dobrze. To już nie była część planu, a nieprzewidziany skutek. Stało się i już, ważne co potem. Widać oceniła, chyba słusznie, że wszystkiego wyznać bezpiecznie się nie da, ale można wyciągnąć wnioski na przyszłość. I w mojej ocenie teraz mocno się pilnuje by sytuacja się nie powtórzyła. Niby daje czadu, ale nie pozwala sobie wejść w układ, który mógłby zacząć przeradzać się w romans, jak z Jakubem, a Tomkowi zawsze daje do ręki wyłącznik bezpieczeństwa (chociaż czasami potrzebujemy trochę czasu, aby to dostrzec). Przy okazji Tomek nie wie, że ma dodatkowe „życie” w tej grze, na wypadek gdyby coś zmalował😛.
Pozdrawiam
@XXX_Lord ale twój realizm w połączeniu z tym jak piszesz mistrzu jest tak wyjątkowy że aż piękny ….chetnie poznał bym nową dawkę tego wyjątkowego realizmu …ale czasem potrzebna jest też taka dawka idealnego świata jak tu …bo lubię to co dobre w każdej wersji
@Jorg masz rację. Miłość jest ślepa. I Tomek ufa Izie bezgranicznie. Ona go okłamała. Analizuję sobie właśnie części od 9 do 16, to trochę potrwa. Nie mogę sobie wyobrazić momentu, w którym Tomek dowie się całej prawdy. Jedno jest pewne. Ani Iza nie znajdzie takiego faceta jak Tomek, ani on nie znajdzie takiej kobiety jak Iza. To po prostu musi trwać. Odnoszę wrażenie, że Iza cały czas szuka coraz bardziej ekscytujących przygód po to, żeby zapomnieć (to chyba niemożliwe) albo spowodować, żeby Tomek się zapomniał i odwalił coś grubego. Co w jego przypadku, z jego paraliżującym autokrytycyzmem, wydaje się być nierealne zwłaszcza że ona nie jest chyba na tyle silna psychicznie, żeby go do takiego stanu doprowadzić.
@Jorg Zastanawiam się też czasami, czy ich „wspólne dobro” jest faktycznie ich wspólnym dobrem?
"(...) ale realizmu i szaroburych wrażeń mamy w nadmiarze w realu więc nie ma się co czepiać.(...)"
Łamiesz me serce 😉 Toć u mnie większość historii się na tym opiera, na polaryzacji realizmu i szarości, brudu i negatywnych uczuć z erotyką/miłością, itd., etc.
I co ja mam teraz zrobić, hę? 🤷
Jak żyć, panie premierze? 🤔
Nie czytałem opowiadania we wcześniejszych wersjach, ciężko mi się więc odnieść do zastrzeżeń os strony technicznej. W wersji czytanej dzisiaj interpunkcja po pobieżnym sprawdzeniu jest okej, nie rzucają się w oczy znaczące błędy dotyczące powtórzeń, zaimków osobowych czy nadmiaru imion. Kilka możnaby poprawić, ale nie ma co popadać w paranoję i czepiać się każdego babola - to nie konkurs imienia profesora Miodka na najlepszego polonistę wśród autorów eroprozy, tylko amatorska historia erotyczna, całkiem sprawnie napisana.
Fabuła - ciekawa, choć raczej nierealistyczna. Rozumiem jednak przyjętą konwencję i zamysł Autora. Ewidentnie pozostawiony cliffhanger na cześć drugą (i może kolejne, choć mam nadzieję, że skończy się na maks. trzech, czterech, żeby nie robić z opowiadania tasiemca na kilkanaście części), w której spodziewam się (SPOILER ALERT!) taga "swingersi" i pewnie czegoś więcej...
Opowiadanie zdecydowanie zasługuje na wyjście z Poczekalni i z chęcią za tym zagłosuję. Nie jest to coś wyjątkowego, co zapadnie na dłużej w pamięci, jednak poziom historii jest na tyle wysoki (zarówno fabularnie jak i technicznie), że trzymanie jej w zamrażarce byłoby niesprawiedliwe wobec Autora i czekających na więcej dzieł @Jmalkowicha Czytelników.
Edit: początkowo myślałem, sugerując się tytułem, że bohaterem historii będzie policjant 🫣 to dowód, świadczący po raz n-ty najprawdziwszej prawdzie (celowa figura etymologiczna) - nie należy oceniać książki po okładce.
@Agnessa_Novvak dokładnie fajnie gdy historia jest w miarę wiarygodna ale realizmu i szaroburych wrażeń mamy w nadmiarze w realu więc nie ma się co czepiać . Zwłaszcza gdy jest to fajnie opowiedziane
@Tru / @Jakub - taki urok fikcji literackiej. Możecie oczywiście napisać w stu procentach realistyczne opowiadanie, wliczając w ten realizm piwny brzuszek męża, zmarszczki żony, nudną pracę obojga, rozwydrzone dzieci, wkurzającego sąsiada z bloku i powtórki w telewizji, ale zainteresowanie takim tekstem będzie co najwyżej średnie. Dlatego większość autorów celowo mniej lub bardziej odkleja się od rzeczywistości, czemu głośno przyklaskują czytelnicy. I w sumie, póki nie mamy do czynienia z fabułami na poziomie pomarańczowego jutuba, pokroju "dostawca pizzy przyjechał, będzie obciąganie jeszcze w przedpokoju", nie ma co się irytować. A czasami nawet tekst tak głupi, że aż zabawny, dostarcza nam niespodziewanej porcji rozrywki 😉
@Tru_ przecież 95% historii z tego portalu jest naiwnie niewiarygodnych.. większość fantazji powinna pozostać fantazjami itd.. a mimo to dobrze czyta się te historie..
sympatyczny tekst i daje pole do rozbudowania o kolejne wątki.. aż się nasuwa myśl o drugim dnie, tak wspaniale opiekuje sie dziećmi, a Ania akurat tego dnia chce by Piotr w niej skończył..
@Maro1 miłość to wiara że druga osoba jest idealna według nas … Tomek ją kocha więc będzie ostatnia osoba która uwierzy …że Iza coś kręci zataja …a jeśli się dowiecie i tak uzna że to dla ich wspólnego dobra . Ciekawe co nam Koko przygotuje za ucztę 😁
@Staruch_ Ja nie do końca jestem pewien, czy Iza wtedy żartowała. Różne gierki i różne emocje rodzą się w głowach Izy i Tomka. Może ja źle je odczytuję, ale wydaje mi się, że Iza wtedy była wkurzona. Przyznam się, że czytam tę historię jeszcze raz od samego początku i dochodzę do wniosku, że nie jestem fanem, tylko fanatykiem tej opowieści. Mam nawet specjalny zeszyt, w którym notuję różne dziwne rzeczy.
Co do tych dwóch chłopaków, to nie sądzę, żeby tak mogło się stać. Najważniejszą chyba rzeczą, na której zależało Izie, była dyskrecja. I Ula pomogła takich wybrać. Iza wyznająca prawdę to najbardziej komfortowy scenariusz. Mniejsza o powody, chociaż najbezpieczniejszym i najbardziej empatycznym jest faktycznie troska Izy o Tomka.
Odnośnie Klaudii, to bardzo świeży temat. I faktycznie, gdyby była zdolna do zaakceptowania swojej roli, to byłaby idealnym uzupełnieniem. Myślę, że ona wie, że jeżeli chce być blisko Tomka, to musi zaakceptować zasady, które zapewne wyznaczy Iza.
Co do „dwóch kolesi i książki”, to Tomek na sto procent ma świadomość, co tam się znalazło. Może moja wyobraźnia nie jest zbyt kreatywna, ale Tomek chyba nie jest w stanie uwierzyć w zatajenie prawdy przez Izę.
@Jorg - a nie jest tak, że książka już się ukazała i Tomek zna treść? Jeżeli tam cos jest o tych dwóch kolesiach, to pewnie by podrążył nieco temat. No chyba, że uznał to za fikcję, bo przecież Izunia nigdy by go nie okłamała prawda? 😉
@Agnessa_Novvak Szanowna Pani, na gramatykę i interpunkcję zwracam uwagę wtedy gdy w istotny sposób przeszkadzają w lekturze opowiadania. A co do kontynuacji opowiadania to zawsze na nią liczę zwłaszcza jeśli się dobrze zapowiada i ma odpowiedni soczysty potencjał. Podobnie jest w tym przypadku- czekam na wieloosobową kontynuację. Pozdrawiam.
Bardzo fajny tekst . Klimat sposób opowiadania sama historia . Ciekawe gdzie ich by to zaprowadziło dalej . Ale czasem fajnie nie zamykać takiej historii w opowiadaniu
Może trochę na kredyt, ale po poprawkach głosuję za wyjściem z poczekalni. Tym bardziej że za rogiem czai się już druga część i jej publikacja na stronie głównej bez awansu pierwszej byłaby co najmniej niezręczna.
@Staruch_ dokładnie Klaudia zasłużyła na kilka słów i myślę że wcale nie ma tam jakiejś animozji między nimi … a czy nie myślicie że książka Jakuba mogła by być takim katalizatorem ? Może umieści w niej tą scenę z chłopakami i Tomek się tym zainteresuje czy to fikcja tylko ? I Iza będzie musiała wybrać kłamstwo czy się przyznać ?
Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując
się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.
Pliki cookies i polityka prywatności
Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich
danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych
parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.
Agnessa Novvak · 7 godzin temu · "Noblesse oblige (I) – przerwana lekcja palcówki"
@Jakub - ja to wiem nie od dziś, nie od wczoraj i nie od trzech, a nawet i pięciu lat. Tyle że wielokrotnie różne osoby mi radziły: pisz oszczędniej, pisz krócej, nie baw się formą dla samej zabawy, nie rzucaj tyloma żarcikami w czytelników, długo by wymieniać. I faktycznie kilka moich opowiadań powstało zgodnie z takimi instrukcjami. Z jakim efektem? Takim, że ci sami czytelnicy mieli je w jeszcze głębszym poważaniu niż rozpasane literackie rokokoko. Więc po co mam się ograniczać? I dla kogo? Bo na pewno nie dla siebie. I nawet jeśli nikt poza mną nie zgadnie na przykład, skąd się wzięły imiona (i jedno nazwisko, które się pojawi za jakiś czas) postaci, to ja i tak nadal mam zamiar grać w takie gierki choćby dla własnej satysfakcji.
Tutaj natomiasy stylistyka ma dość konkretny cel: narracja Erica (choć nie tylko jego) jest bardziej kwiecista,l i pozbawiona wulgaryzmów, za to pełna odniesień do kultury, sztuki itp. Alissa natomiast rzuca mięsem, rwie zdania i zachowuje się jak stereotypowa napalona małolata. I o ile w filmie wystarczy komuś podłożyć inny akcent i inaczej go ubrać, to jak to zrobić w tekście? Macie lepszy pomysł niż przestylizowanie? Bo ja nie.
Co nie zmienia faktu, że oczywiście każdy ma swoje zdanie na temat mojego pisania. Zarówno czołobitne, jak i na wskroś krytyczne.
Jakub · 8 godzin temu · "Noblesse oblige (I) – przerwana lekcja palcówki"
piszesz świetne zdania Dziewczyno, jesteś inteligentna, oczytana - zachwycasz erudycją. Zastanawiałem się, czemu zatem tak ciężko się czyta Twoje teksty. Moim zdaniem giniesz w chaosie swojej przepięknej i wybujałej natury. Trudno ogarnąć o co chodzi. Każde zdanie jest perełką, a jednak ich stos nie daje się ogarnąć. Gdy ktoś przebrnie z uwagą przez cały tekst (a na pewno wielu da radę) może zrozumie o co chodzi. Dla całej reszty jesteś geniuszem, ale tekstu nie da się przełknąć. Może powinnaś rysować mapę swoich myśli?
Ja0505 · 19 godzin temu · "Wilczyca (XXVIII)"
Jak zwykle przeczytałem z ogromną satysfakcją🙂 Jak zawsze z wielką niecierpliwością oczekuję na ciąg dalszy. W tej części zawiódł mnie trochę Andrzej. Ale z tego co pamiętam z wcześniejszych części o czasach obecnych, to chyba relacja Pauliny z Andrzejem z powrotem się ociepli. No nic....uzbrajam się w cierpliwość i grzecznie czekam na ciąg dalszy. 🙂
XXX_Lord · 21 godzin temu · "Glina pamięta (I) - Za zamkniętymi drzwiami"
@Henio
Skoro powiedziałeś "A", to powiedz też "B" 🙂
- które opowiadania z Poczekalni Twoim zdaniem zasługują na promocję na Stronę Główną?
- które treści ze Strony Głównej są nudne i słabsze od Poczekalni.
Operujmy na konkretach, a nie ogólnikach.
Agnessa Novvak · 22 godziny temu · "Glina pamięta (I) - Za zamkniętymi drzwiami"
@Henio - jeśli zauważysz jakiekolwiek opowiadanie w poczekalni, które Twoim zdaniem jest godne uwagi i warto byłoby wypromować go na stronę główną, masz pełne prawo napisać o tym w komentarzu. Nawet jeśli nie jesteś zarejestrowanym użyszkodnikiem 😉 to i tak to zobaczymy, przyjrzymy się, przeczytamy i zastanowimy, co dalej.
Weź tylko pod uwagę, że nawet jeśli jakiś tekst ma interesującą fabułę, ciekawych bohaterów czy wreszcie wciągające sceny erotyczne, to i tak musi spełnić pewne standardy techniczne przed awansem. I o ile możemy w pewnym zakresie pomóc autorom (i pomagamy, choć niektórzy z uporem maniaka twierdzą inaczej), to nie będziemy za nikogo przepisywać całej ściany tekstu, bo to nie nasza rola.
A skoro twierdzisz, że coraz więcej opowiadań wygląda jak wytwory AI, a stworzenie tekstu przy ich użyciu to piczka z masłem 😉 to dlaczego dziwnym trafem korzystają z tego jedynie ci bardziej doświadczeni autorzy, którzy tak czy inaczej awansowaliby na stronę główną? Przecież to początkującym powinno na tym bardziej zależeć, a tymczasem nie potrafią napisać czegoś na poziomie zarówno sami, jak i przy pomocy ejaja.
Henio · 1 dzień temu · "Glina pamięta (I) - Za zamkniętymi drzwiami"
Jest pewien problem ostatnio w opowiadaniach na głównej.
Są bez polotu w porównaniu do opowiadań na poczekalni.
Tak jakby administracja serwisu doceniała jedynie stronę techniczną, którą dzisiaj może zrobić AI (swoją drogą nie wiem dlaczego autorzy po prostu nie wrzucą do DziPiTi tekstu i nie każą mu "Popraw według uwag z komentarzy pokatne.pl, żeby administracja nie musiała tworzyć kolejnej dyskusji pod moim tekstem na ten temat")
Ja tak poprawiłem komentarz:
Jest pewien problem ostatnio w opowiadaniach na głównej.
Są bez polotu w porównaniu do tych z poczekalni.
Tak jakby administracja serwisu doceniała jedynie stronę techniczną, którą dzisiaj może zrobić AI (swoją drogą, nie wiem, dlaczego autorzy po prostu nie wrzucą tekstu do ChataGPT i nie każą mu: „Popraw według uwag z komentarzy pokatne.pl, żeby administracja nie musiała tworzyć kolejnej dyskusji pod moim tekstem na ten temat”).
Jorg · 1 dzień temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
@Staruch_ dokładnie to Tomek ja taką stworzył … więc taka ja ma
darkosik · 1 dzień temu · "Wypożyczony mąż"
Dziękuję za pozytywne głosy.
@Jmalkowich dziękuję za uwagi. Nurtuje mnie ten ubiór, gdzie znalazłeś tam nieścisłości?
Staruch_ · 1 dzień temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
@Maro1 - twój ostatni post dał mi w paru miejscach do myślenia. Pomysły, że motywacją Tomka jest krypto-masochizm, a Iza ucieka do przodu, bo boi się sytuacji, w której Tomek odzyskujący inicjatywę mógłby zrobić coś, co ją zrani, są bardzo oryginalne i świeże, ale też nieco brawurowe. Z drugiej strony, nie potrafię teraz obronić poglądu przeciwnego. Musze się z tym trochę przespać.
Na pewno zgadzamy się co do tego, w którym miejscu Iza w istocie dała ciała. I że tylko ona o tym wie i tylko ona zdecyduje, czy i kiedy to wyzna. No i trafiłeś w punkt, że przydało się to opowieści. Parafrazując - nic tak nie ożywia historii jak trup (w szafie)😉.
Nie kupuję natomiast interpretacji, że zakończenie historii z dyrektorem ma jakikolwiek związek z tym, jak Tomek skomentował „wyczyny” Adama. Oczywiście szybko (i może z pewną złością) ucięła wypowiedź Tomka, bo czuła, że to zaboli gościa, a nie było jej intencją krzywdzenie kogokolwiek. Jak zawsze zresztą. Ale nie ma za co realnie gniewać się, a w dodatku wspominanie takiej pierdoły po kilku godzinach, w czasie których po Tomku przebiegło stado bizonów i to w momencie rytualnego „ponownego zjednoczenia” - jakoś nie gra mi. Wątpię, czy w ogóle wtedy o tym jeszcze pamiętała. Myślę, że „grożąc” Tomkowi, chciała przekazać coś takiego: „wiem, że pojechałam po bandzie, ale miej pretensje tylko do siebie. To ty mnie zmieniłeś. A teraz nie potrafię zrezygnować, jest zajebiście i chcę więcej. Proszę, pogódź się z tym, bo to twoja wina i za karę teraz będziesz musiał znosić moje wybryki. Nie zamierzam się wycofywać. Ale jak dasz radę i dotrzymasz mi kroku, obiecuję, że będziesz zachwycony”
Kto wie, może jak emocje opadły, też się trochę zastanawiała czy takie akcje nie są zbyt ostre dla Tomka, nieco gryzło ją sumienie i chciała podzielić odpowiedzialnością. No i zbadać, czy może nie będzie miał ochoty pociągnąć za hamulec?
Pozdrawiam
Maro1 · 2 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
@Staruch_ To prawda. Skupiamy się na tym „trupie w szafie”, bo to chyba najbardziej ekscytujący jak dotąd moment całej tej historii. Potencjał fabularny jest ogromny. Co do samego Jakuba, to Iza musi być szczęśliwa, że tak to się skończyło. Tomek nie wie wszystkiego i może faktycznie przesadzam, nazbyt często wspominając tych dwóch pozostałych facetów, którzy dla Tomka – gdyby znał całą prawdę o Jakubie – byliby zapewne zupełnie nieistotni.
Co do samej Izy i przeczołgania jej w ramach jakiejś pokuty, to nie do końca o to mi chodzi. Powiem Wam, co myślę o Izie. Przede wszystkim taki związek to nie był jej pomysł. Zaczęło się od Adama dyrektora (którego notabene w moich ostatnich wypowiedziach pomyliłem z Adamem fotografem – mój błąd) i Iza tak bardzo kocha Tomka, że poszła w to wszystko, żeby tylko sprawić mu przyjemność. Po barmanie i fotografie, czyli tych dwóch pierwszych, stosunkowo niewinnych przygodach, wszystko zaczęło się coraz bardziej rozkręcać. Iza wbrew pozorom jest bardzo wrażliwa, czuła i opiekuńcza.
Teraz parę ważnych rzeczy o Tomku. Widzę go jako pewnego rodzaju masochistę o bardzo silnej psychice. Potrafi stawiać sobie granice i ustalać dla siebie reguły, których nie jest w stanie złamać. Mimo że wydawać by się mogło, iż z Magdą, Kingą lub Klaudią się „zapomniał”, bardzo szybko karci się w myślach i przywraca do ustawień fabrycznych. Jest do bólu lojalny i na żaden romans ani nawet jego cień sobie nie pozwoli.
Wracam do Izy. Jej się wydaje, że kontroluje wszystko od początku do końca i do Jakuba faktycznie chyba tak było. W nim się zadurzyła, a oprócz niej nikt inny o tym nie wie i raczej się nie dowie. To jego pierwszego zrobiło jej się żal, że go tak przeczołgała. I dlatego dała mu tak wiele; i dlatego zamknęła go w szufladce „było, minęło”; i dlatego wreszcie – mówiąc o koncertowym skomplikowaniu im życia – myślała głównie o sobie (tak uważam).
Kolejnym facetem, którego zrobiło jej się żal, był Adam dyrektor, ich wspólny przyjaciel. Po tym, jak się zorientował, że jest nagrywany i że Tomek śledził to live, przeżył ciężki szok. Tomek, zafascynowany i komplementujący Adama, nieświadomie odarł go z męskiej godności, zamieniając go z triumfującego kochanka w nieświadomego aktora filmu erotycznego. To dlatego jestem prawie pewien, że Iza w ostatniej rozmowie w tym rozdziale była wkurzona na Tomka i dlatego jej teksty o groźbie i karze wydały mi się tak cholernie realistyczne i poważne.
I jeszcze jedno o Izie. Ona nie jest taką psychiczną masochistką jak Tomek. Nie potrafi czerpać przyjemności – tak jak on – z oglądania albo tylko wyobrażania sobie pewnych rzeczy. Ona natychmiast panikuje, wariuje z zazdrości i niepewności. Nie ogląda się za siebie i biegnie do przodu, łamiąc coraz to nowe granice, z nadzieją na to, że Tomek pobiegnie za nią. W końcu zawsze powie mu: „Tomeczku, przecież robię to wszystko dla Ciebie”, a on w to uwierzy, bo jej bezgranicznie ufa. A tak naprawdę Iza to robi, bo boi się tego, co by się stało, gdyby Tomek choćby na jakiś czas stał się taki jak ona.
Jakub · 2 dni temu · "Glina pamięta (I) - Za zamkniętymi drzwiami"
Świetny tekst, czyta się dobrze chociaz nie do końca od początku zrozumiały o co chodzi.. moze stąd tyle powtórzeń imion, bo w połowie tekstu nadal wracałem do początku bo nie wiedziałem kto jest z kim małżeństwem i czy to zdrada czy nie. TO pasowałoby od początku jakoś czytelnikowi jaśniej pokazać. Mam nadzieję, ze to nie koniec, bo mamy na razie: warsztaty z garncarstwa, dwa małżeństwa, małżonkowie po kryjomu się zdradzaja, potem o tym sobie mówią, nie wiedzą co dalej i zapraszają na kolację tych drugich. Czy coś pominąłem..?
Staruch_ · 2 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
Cos mi mówi, że mimo wszystko, ostatnio zbyt skupiamy się na trupie w szafie, którego trzyma Iza i aż czuję się w obowiązku tym razem stanąć trochę w jej obronie. To jasne, że nie do końca rozliczyła się przeszłością i to zostawia pewną lukę w historii, ale też korzystne napięcie i potencjał fabularny. Dla nas to duży plus.
Przesadą jest domagać się jakiegoś upokarzającego „Walk of shame”, we włosienicy i niezbędnymi w takim przypadku wieśniakami z widłami, rzucającymi zgniłymi rzepami😉. Ludzie robią błędy, a żyć dalej trzeba. Zresztą przypomnijmy sobie jak do tego doszło. W ostatniej wyprawie do Jakuba nawet nie chodziło o seks, a raczej o odwet za zranione ego i poczucie, że została wykorzystana. Fakt, pomysł na „zemstę” był zbyt hardcorowy by omówić to wcześniej z Tomkiem (przynajmniej na etapie, na którym wtedy byli). Ale pamiętajmy - dwaj kolesie byli tylko rekwizytem, który miał pomóc przeczołgać i upokorzyć Jakuba. Niestety, nie przewidziała, że gość się tak rozklei wskutek czego sama od tego też zmięknie. No i poszło aż za dobrze. To już nie była część planu, a nieprzewidziany skutek. Stało się i już, ważne co potem. Widać oceniła, chyba słusznie, że wszystkiego wyznać bezpiecznie się nie da, ale można wyciągnąć wnioski na przyszłość. I w mojej ocenie teraz mocno się pilnuje by sytuacja się nie powtórzyła. Niby daje czadu, ale nie pozwala sobie wejść w układ, który mógłby zacząć przeradzać się w romans, jak z Jakubem, a Tomkowi zawsze daje do ręki wyłącznik bezpieczeństwa (chociaż czasami potrzebujemy trochę czasu, aby to dostrzec). Przy okazji Tomek nie wie, że ma dodatkowe „życie” w tej grze, na wypadek gdyby coś zmalował😛.
Pozdrawiam
Jorg · 3 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
@Maro1 mnie ciekawi gdzie ja ta gra zaprowadzi … jakim człowiekiem się staje i jakim stanie ….
Jorg · 3 dni temu · "Wypożyczony mąż"
@XXX_Lord ale twój realizm w połączeniu z tym jak piszesz mistrzu jest tak wyjątkowy że aż piękny ….chetnie poznał bym nową dawkę tego wyjątkowego realizmu …ale czasem potrzebna jest też taka dawka idealnego świata jak tu …bo lubię to co dobre w każdej wersji
Maro1 · 4 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
@Jorg masz rację. Miłość jest ślepa. I Tomek ufa Izie bezgranicznie. Ona go okłamała. Analizuję sobie właśnie części od 9 do 16, to trochę potrwa. Nie mogę sobie wyobrazić momentu, w którym Tomek dowie się całej prawdy. Jedno jest pewne. Ani Iza nie znajdzie takiego faceta jak Tomek, ani on nie znajdzie takiej kobiety jak Iza. To po prostu musi trwać. Odnoszę wrażenie, że Iza cały czas szuka coraz bardziej ekscytujących przygód po to, żeby zapomnieć (to chyba niemożliwe) albo spowodować, żeby Tomek się zapomniał i odwalił coś grubego. Co w jego przypadku, z jego paraliżującym autokrytycyzmem, wydaje się być nierealne zwłaszcza że ona nie jest chyba na tyle silna psychicznie, żeby go do takiego stanu doprowadzić.
@Jorg Zastanawiam się też czasami, czy ich „wspólne dobro” jest faktycznie ich wspólnym dobrem?
XXX_Lord · 4 dni temu · "Wypożyczony mąż"
@Jorg
"(...) ale realizmu i szaroburych wrażeń mamy w nadmiarze w realu więc nie ma się co czepiać.(...)"
Łamiesz me serce 😉 Toć u mnie większość historii się na tym opiera, na polaryzacji realizmu i szarości, brudu i negatywnych uczuć z erotyką/miłością, itd., etc.
I co ja mam teraz zrobić, hę? 🤷
Jak żyć, panie premierze? 🤔
XXX_Lord · 4 dni temu · "Glina pamięta (I) - Za zamkniętymi drzwiami" ·
Nie czytałem opowiadania we wcześniejszych wersjach, ciężko mi się więc odnieść do zastrzeżeń os strony technicznej. W wersji czytanej dzisiaj interpunkcja po pobieżnym sprawdzeniu jest okej, nie rzucają się w oczy znaczące błędy dotyczące powtórzeń, zaimków osobowych czy nadmiaru imion. Kilka możnaby poprawić, ale nie ma co popadać w paranoję i czepiać się każdego babola - to nie konkurs imienia profesora Miodka na najlepszego polonistę wśród autorów eroprozy, tylko amatorska historia erotyczna, całkiem sprawnie napisana.
Fabuła - ciekawa, choć raczej nierealistyczna. Rozumiem jednak przyjętą konwencję i zamysł Autora. Ewidentnie pozostawiony cliffhanger na cześć drugą (i może kolejne, choć mam nadzieję, że skończy się na maks. trzech, czterech, żeby nie robić z opowiadania tasiemca na kilkanaście części), w której spodziewam się (SPOILER ALERT!) taga "swingersi" i pewnie czegoś więcej...
Opowiadanie zdecydowanie zasługuje na wyjście z Poczekalni i z chęcią za tym zagłosuję. Nie jest to coś wyjątkowego, co zapadnie na dłużej w pamięci, jednak poziom historii jest na tyle wysoki (zarówno fabularnie jak i technicznie), że trzymanie jej w zamrażarce byłoby niesprawiedliwe wobec Autora i czekających na więcej dzieł @Jmalkowicha Czytelników.
Edit: początkowo myślałem, sugerując się tytułem, że bohaterem historii będzie policjant 🫣 to dowód, świadczący po raz n-ty najprawdziwszej prawdzie (celowa figura etymologiczna) - nie należy oceniać książki po okładce.
Jorg · 4 dni temu · "Wypożyczony mąż"
@Agnessa_Novvak dokładnie fajnie gdy historia jest w miarę wiarygodna ale realizmu i szaroburych wrażeń mamy w nadmiarze w realu więc nie ma się co czepiać . Zwłaszcza gdy jest to fajnie opowiedziane
Agnessa Novvak · 4 dni temu · "Wypożyczony mąż"
@Tru / @Jakub - taki urok fikcji literackiej. Możecie oczywiście napisać w stu procentach realistyczne opowiadanie, wliczając w ten realizm piwny brzuszek męża, zmarszczki żony, nudną pracę obojga, rozwydrzone dzieci, wkurzającego sąsiada z bloku i powtórki w telewizji, ale zainteresowanie takim tekstem będzie co najwyżej średnie. Dlatego większość autorów celowo mniej lub bardziej odkleja się od rzeczywistości, czemu głośno przyklaskują czytelnicy. I w sumie, póki nie mamy do czynienia z fabułami na poziomie pomarańczowego jutuba, pokroju "dostawca pizzy przyjechał, będzie obciąganie jeszcze w przedpokoju", nie ma co się irytować. A czasami nawet tekst tak głupi, że aż zabawny, dostarcza nam niespodziewanej porcji rozrywki 😉
Jakub · 4 dni temu · "Wypożyczony mąż"
@Tru_ przecież 95% historii z tego portalu jest naiwnie niewiarygodnych.. większość fantazji powinna pozostać fantazjami itd.. a mimo to dobrze czyta się te historie..
Jakub · 4 dni temu · "Wypożyczony mąż"
sympatyczny tekst i daje pole do rozbudowania o kolejne wątki.. aż się nasuwa myśl o drugim dnie, tak wspaniale opiekuje sie dziećmi, a Ania akurat tego dnia chce by Piotr w niej skończył..
Jorg · 4 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
@Maro1 miłość to wiara że druga osoba jest idealna według nas … Tomek ją kocha więc będzie ostatnia osoba która uwierzy …że Iza coś kręci zataja …a jeśli się dowiecie i tak uzna że to dla ich wspólnego dobra . Ciekawe co nam Koko przygotuje za ucztę 😁
Jorg · 4 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
@Staruch_ no właśnie umknęło mi czy się ukazała, aż sprawdzę , no właśnie był by powód by mógł drążyć …
dexter1122 · 5 dni temu · "Mój mąż i ja (I)"
Bardzo fajnie się rozkręca
Maro1 · 5 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
@Staruch_ Ja nie do końca jestem pewien, czy Iza wtedy żartowała. Różne gierki i różne emocje rodzą się w głowach Izy i Tomka. Może ja źle je odczytuję, ale wydaje mi się, że Iza wtedy była wkurzona. Przyznam się, że czytam tę historię jeszcze raz od samego początku i dochodzę do wniosku, że nie jestem fanem, tylko fanatykiem tej opowieści. Mam nawet specjalny zeszyt, w którym notuję różne dziwne rzeczy.
Co do tych dwóch chłopaków, to nie sądzę, żeby tak mogło się stać. Najważniejszą chyba rzeczą, na której zależało Izie, była dyskrecja. I Ula pomogła takich wybrać. Iza wyznająca prawdę to najbardziej komfortowy scenariusz. Mniejsza o powody, chociaż najbezpieczniejszym i najbardziej empatycznym jest faktycznie troska Izy o Tomka.
Odnośnie Klaudii, to bardzo świeży temat. I faktycznie, gdyby była zdolna do zaakceptowania swojej roli, to byłaby idealnym uzupełnieniem. Myślę, że ona wie, że jeżeli chce być blisko Tomka, to musi zaakceptować zasady, które zapewne wyznaczy Iza.
Co do „dwóch kolesi i książki”, to Tomek na sto procent ma świadomość, co tam się znalazło. Może moja wyobraźnia nie jest zbyt kreatywna, ale Tomek chyba nie jest w stanie uwierzyć w zatajenie prawdy przez Izę.
Staruch_ · 5 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
@Jorg - a nie jest tak, że książka już się ukazała i Tomek zna treść? Jeżeli tam cos jest o tych dwóch kolesiach, to pewnie by podrążył nieco temat. No chyba, że uznał to za fikcję, bo przecież Izunia nigdy by go nie okłamała prawda? 😉
pepesza_41 · 5 dni temu · "Cena milczenia"
@Agnessa_Novvak Szanowna Pani, na gramatykę i interpunkcję zwracam uwagę wtedy gdy w istotny sposób przeszkadzają w lekturze opowiadania. A co do kontynuacji opowiadania to zawsze na nią liczę zwłaszcza jeśli się dobrze zapowiada i ma odpowiedni soczysty potencjał. Podobnie jest w tym przypadku- czekam na wieloosobową kontynuację. Pozdrawiam.
Jorg · 5 dni temu · "Wypożyczony mąż"
Bardzo fajny tekst . Klimat sposób opowiadania sama historia . Ciekawe gdzie ich by to zaprowadziło dalej . Ale czasem fajnie nie zamykać takiej historii w opowiadaniu
Agnessa Novvak · 5 dni temu · "Glina pamięta (I) - Za zamkniętymi drzwiami"
Może trochę na kredyt, ale po poprawkach głosuję za wyjściem z poczekalni. Tym bardziej że za rogiem czai się już druga część i jej publikacja na stronie głównej bez awansu pierwszej byłaby co najmniej niezręczna.
Jorg · 5 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
@Staruch_ dokładnie Klaudia zasłużyła na kilka słów i myślę że wcale nie ma tam jakiejś animozji między nimi … a czy nie myślicie że książka Jakuba mogła by być takim katalizatorem ? Może umieści w niej tą scenę z chłopakami i Tomek się tym zainteresuje czy to fikcja tylko ? I Iza będzie musiała wybrać kłamstwo czy się przyznać ?
Noblesse oblige (I) – przerwana lekcja…
Glina pamięta (II) - Przy jednym…
Glina pamięta (I) - Za zamkniętymi…
Wilczyca (XXVIII)
Cena milczenia
Wypożyczony mąż
Wilczyca (XXVII)
Iza i Tomek (XXIII)
Ostatni goście
Wilczyca (XXVI)