@XXX_Lord Ależ oczywiście. Bo o ile na początku mogłem założyć jaki będzie koniec, to nie mogłem założyć jak do tego dojdzie. A to było równie ciekawe.
Przypomina mi się dawny serial kryminalny Colombo. Na początku było pokazane, kto, kogo i za co zabił. Film oglądało się po to aby zobaczyć jak do tego dochodzi porucznik. Na początku drugiego odcinka można było spekulować jaki będzie koniec. Ale najciekawsze było - jak do tego dojdzie.
Jak przeczytałem tekst i wypowiedzi bohaterki to od razu przypomniało mi się wytłumaczenie pojęcia "złośliwość" w wydaniu Mamy Muminka. Piszę z pamięci a muminki czytywałem wiele lat temu i mam nadzieję, że bardzo nie pokręcę. Przy spotkaniu z niewidzialną (w wyniku braku miłości i złośliwości dotychczasowej opiekunki) dziewczynką tłumaczy, że jeżeli ktoś obiera grzyby i poślizgnie się na jednym z nich to można okrzyczeć taką osobę i to jest normalne albo powiedzieć aby ślizgała się gdzie indziej na czymś innym i to jest złośliwość.
Ale, jak w następnym zobaczę ponownie te same błędy, to...
...to uprzejmie doniesiesz do wyższej instancji, która zorganizuje publiczną egzekucję (bo w żadne niezawisłe sądy po drodze bawić się nie będziemy) delikwenta ku uciesze gawiedzi 😛
PS Ilustracja na razie jest ze stocku, ale każdemu autorowi przysługuje wybór własnej - byle z możliwie legalnego źródła, a nie google/instagram/pinterest/deviantart i temu podobne.
Co prawda jeśli zacznę szukać, to nadal znajdę jakieś pomniejsze niedoróbki, ale bez przesady. Tekst i tak jest lepszy (co wciąż nie znaczy, że nie wiadomo jak dobry, więc polecam uważać z popadaniem w samozachwyt 😉 ) niż niejedno "dzieło" niejednego doświadczonego autora ze strony głównej. A skoro tak, oddaję swój głos za awansem.
Hej,
Mam nadzieję że wziąć jesteś aktywny.
Niesamowicie czytało się pewnego rodzaju kontynuację opowiadań z Joanną w roli głównej.
Mam nadzieję na kontynuację 🙂
Oj...pochłonęła mnie ta historia. Temat od dawna mnie fascynuje. Nie byłem nigdy w takiej sytuacji jak Łukasz, ale niekiedy byłem nawet trochę zły na niego. W sumie został Poinformowany przez Paulinę o tym co go czeka, a jednak zapomina się czasami. Po za tym, on za mało chyba stara się być prawdziwym i solidnym oparciem dla Pauliny. W każdym bądź razie jestem pod ogromnym wrażeniem tej powieści. Błagam o więcej 🙏
Dziękuję, panowie, za te niezwykle ciepłe komentarze i trafne spostrzeżenia. Byłem ostatnio mniej aktywny, ale to z powodu wyjazdy za granicę. Wróciłem i wkrótce przekonacie się, co ta Iza znów wymyśliła. Ostrzegam, będzie gorąco, jak to nasze lato w tym roku. Pozdrawiam.
@Agnessa@Tejot — dziękuję za Wasze uwagi, zajrzę do tego tekstu i zrobię korekty. On był od dawna gotowy do wysłania, musiałam mieć wtedy gorszą chwilę 😉 Nie sprawdzałam go ponownie a widać powinnam.
Witam serdecznie. Trochę późno się uaktywniam, ale urwanie głowy i nie było kiedy. @koko sznowny twórco całej tej intrygi wielkie wyrazy uznania dla Ciebie. Znowu przeszedłeś samego siebie. Niebywale dobrze się to czytało. Mam wrażenie, że każdy kolejny rozdział jest lepszy od poprzedniego a w tym konkretnym warstwa psychologiczna, że ją tak sobie pozwolę nazwać jest absolutnie fenomenalna. Już na samym początku ta rozmowa Tomka z Izą aż brak słów. Odnoszę wrażenie, że iza misternie utkała tą historię. Od razu zwróciłem na to uwagę i przypomniała mi się końcówka tej histori z Adamem. Miałem wrażenie, że Iza była wręcz zła na Tomka i finalnie zagroziła Tomkowi czego on chyba nie wziął na serio, albo już o tym zapomniał. Znając już trochę podstępność Izy jestem wręcz przekonany, że cała ta historia z Klaudią nawet jeśli początkowo nie była planowana przez Izę to zostanie przez nią doskonale wykożystana. Iza w tej rozmowie wręcz zahipnotyzowała Tomka i uśpiła jego czujność obracając wszystko w żart. Ta sugestia, że znajdzie sobie kogoś, to o wyrównaniu rachunków i o chęci poczucia tego samego co czuł Tomek. @Staruch_ stwierdziłeś, że Tomek jest w centrum zainteresowania. To prawda tak miało być (chyba) i Iza też się świetnie tym bawiła. I te Twoje rozważania co do ciągu dalszego bardzo ciekawe. Ja osobiście uważam, że Iza coś odwali @koko dał nam do myślenia swoim komentarzem. Ja trochę się skłaniam do tego, że zrealizuje swoją groźbę okazja do tego jest znakomita. Ciekawe czy tym razem Tomek też jej to puści płazem albo czy wogóle się o tym dowie. Z drugiej strony gdyby Iza skoczyła sobie w bok a Tomek miałby się nie dowiedzieć to co to by miało na celu. Nic. Tylko zdrada i oszustwo, a Iza z Tomkiem to nie taki układ. Gdyby mieli sobie robić takie rzeczy cały związek przestał by mieć sens. Ale jeśli Iza faktycznie chciała by się poczuć jak Tomek to całą historię musiałby wymyślić on i postawić Izę przed faktem dokonanym tak jak ona jego. A nie wiem czy on jest do tego zdolny. Przecież na samym początku w rozmowie z Izą mocno się zastanawiał i nie chciał żony zostawiać. Naprawdę magnetycznie rozwija się ta historia nie można się oderwać. Jeszcze raz wielkie gratulacje @koko ta opowieść wywołuje dreszcz ekscytacji przy każdym zwrocie akcji. Czekam na ciąg dalszy z elektryzującym mrowieniem.
@Agnesso.
Czyżbyś sugerowała bym stworzył jakieś opowiadanie w klimacie zoofilii?
Słyszałem o pewnej kobiecie, która w ramach badań NASA, zajmowała się delfinami i nawet z jednym kopulowala. Również czytałem o facecie, który to samo robił z delfinica.
Niestety, finał tych doświadczeń, dla zwierząt nie zakończył się szczęśliwie, oba osobniki zdechły, gdy ludzki partner opuścił ich, tak bardzo były emocjonalnie związane.
Foki (po angielsku seal) , to część nazwy elitarnej jednostki marynarki wojennej USA (Navy Seal), nasza polska Formoza, to takie polskie Navy Seal, i w tym odcinku występują, więc masz jakąś namiastkę foczek.
Pozdrawiam.
@Tejot - no właśnie nie w tym rzecz, że nagle nasza droga @Alexa zaczęła pisać tartaki trzeciej kategorii, ale tu mi coś lekko zgrzytnie w fabule, tam powtórzenie się powtórzy i temu podobne atrakcje. I teraz nie wiem czy faktycznie jakość cyklu naprawdę trochę spadła (choć wciąż wielu autorów może sobie co najwyżej o takiej pomarzyć), czy raczej udziela mi się nadczepialstwo po ostatnich wybrykach z poczekalni.
Ktoś tu coraz mocniej napina tę sprężynę, boję się, że jak w końcu odpali, to zrobi dziurę w suficie. Tejot jest pod wrażeniem kolejnej części, która jest doskonałym przykładem jak pisać etapy pośrednie, które nie aspirują do bycia czymkolwiek więcej i właśnie dzięki temu są naprawdę dobre.
Mam tylko nadzieję, że nie skończy się jak u Sapkowskiego i w finale ta góra urodzi coś więcej niż mysz.
Co do uwag @Agness, to ja jestem może ślepy (nie może, na pewno) i jakichś wielkich baboli nie widzę, jedynie drobne nierówności w warstwie psychologicznej postaci (monolog wewnętrzny Michała) oraz nieco nadmiarowe użycie przysłówków. Naprawdę nie ma sensu powtarzać po kilka razy w jednej scenie: „delikatnie... powoli... spokojnie... delikatnie... powoli... spokojnie...” to niewiele wnosi, a rozmywa narrację.
Rzuciła się również w oczy Tejota pewna maniera, z którą sam u siebie walczy od dawna (z miernym skutkiem) - "jakbowanie". To słówko jest cholernie podstępne, bo z jednej strony cholernie ułatwia budowę sceny, z drugiej wielokrotnie ciśnie się na palce, z trzeciej właściwie nie ma w języku polskim synonimu, a próba ucieczki od niego wymaga nie raz, nie dwa karkołomnych wręcz konstrukcji.
Czekam niecierpliwie na ciag dalszy. Szczerze to myślałem że nas zaskoczysz telefonem od Klaudi w następnej części, faktycznie szokując bardziej nas niż Izę, ale tak czy siak, miód!
Ocenę całości zostawiam innym, natomiast rzuciło mi się w oczy coś, czego i tak nikt inny nie zauważy:
Czuła się świetnie. Z Radeczkiem wybrali się do fokarium na Helu, a potem wodolotem do Gdyni. (...) Narzekał, że nie wzięli Reksia, ale ten źle znosił pobyt w dużych skupiskach ludzkich.
O ile mi wiadomo, psów do fokarium i tak nie wpuszczają, natomiast nie to jest największym moim zarzutem. Akcja większości wydarzeń cyklu dzieje się nad Bałtykiem (chyba że na pustyni 😛 ), bohaterowie odwiedzają nawet wyżej wymieniony ośrodek, więc WHERE FOKI? Się pytam i składam oficjalne zażalenie na brak opisów płetwiasto-wąsatych serdelów! 😀
-rozumiem niedopowiedzenia, ale tu warto wskazać co.
wsunął język między jej usta.
- mało poprawnie. Wsunąć język między wargi – najbardziej precyzyjne anatomicznie; usta to całe narzędzie mowy, a język znajduje się fizycznie między wargami (górną i dolną).
Wsunąć język między zęby – jeśli język zatrzymuje się wcześniej, przed linią warg.
Wsunąć język w usta – jeśli chodzi o pocałunek lub włożenie języka głębiej do wnętrza ust.
ona znalazła odwagę nazwać to, wokół czego wszyscy troje krążyliśmy od kolacji.
-wydaje mi się , że ona niczego nie nazwała (albo znów nieuważnym czytelnikiem jestem), raczej zainicjowała działania.
– No – powiedziała. – To mamy za sobą.
- nie za bardzo rozumiem sensu zapisywania w ten sposób dialogu. Stwierdzenie powiedziała wychodzi samo z siebie, gdyby było szepnęła zrozumiałbym. Tu aż prosi się po owym No, dać (...) - przerwała na chwilę - To mamy za sobą - dodała i nerwowo przełknęła ślinę. To tak na przykład.
Radek zaśmiał się cicho.
– Mówisz tak, jakbyśmy zdali egzamin.
- połączyć.
do mnie i usiadła bokiem na moich kolanach. Pocałowała mnie bez pośpiechu, nadal smakując herbatą i cudzymi ustami. Wiedziałem, że robi to także dla mnie: nie po to, żeby przepraszać, tylko żeby wciągnąć mnie
- zobacz ile razy jest wyraz mnie, na dodatek mamy moich. Za dużo tego.
Ujął ją i pocałował każdą kostkę palca. Potem odwrócił dłoń wnętrzem ku górze
- teraz zbyt precyzyjnie. Wystarczy napisać, ze odwrócił i reszta sama wychodzi.
Marta zadrżała
- bez Marta
Została w czarnym koronkowym biustonoszu
- chyba jesteś fetyszystą koronkowej bielizny, bo enty raz przypominasz dokładnie jaki jest to biustonosz.
Zdanie trafiło we mnie celniej, niż zamierzała.
- skąd bohater wie jaki ona miała zamiar? To atrybut narratora wszechwiedzącego w III osobie, tu mamy narratora w I osobie. Nadinterpretacja.
– Teraz patrzą obaj – powiedział.
- dziwny ten dialog Radka, ale nie zawsze dialogi muszą być logiczne.
zacisnął palce mocniej
- zacisnął mocniej palce.
Nie były próbą naśladowania młodszego ciała.
-nie rozumiem przesłania tego zdania. Kłóci się z resztą tekstu.
Marta uderzyła go lekko w ramię.
– Uważaj.
- połączyć
Kiedy stanęła przed nami zupełnie naga, Radek zrozumiał, gdzie podziała się druga połowa kompletu.
– Gdzie druga połowa? – zapytał.
- to się kłóci. Zrozumiał, a się pyta. Czyli nie wie i nie rozumie.
Marta położyła się na plecach. Mnie przyciągnęła do swojej głowy, Radka gestem skierowała między uda.
- połączyć te zdania i zmodyfikować.
wiatr i tak zabierał dźwięk w komin.
-dość niezrozumiała metafora. Wiatr hulał po domu?
Przez kilka sekund byliśmy zbyt blisko, splątani oddechem i ramionami.
- co oznacza wyraz zbyt w tym zdaniu, jaką pełni funkcję?
– Wody – powiedziała w końcu.
-nie rozumiem dlaczego w końcu, przecież ona cały czas coś mówi.
Siedzieliśmy na kocu, dając ciału wrócić.
- wrócić do czego? i czy ciału, czy ciałom.
Wstałem po prezerwatywy.
- kolejny skrót myślowy.
Na lewym barku biegła stara blizna po upadku, której nie pamiętałem.
- nie pamięta blizny, ale wie dlaczego powstała. Ciekawe.
– Kiedy?
– Trzy lata temu. Zakręt przed Pułtuskiem.
– Nic nie powiedziałeś.
– Nikt nie pytał.
- nie wiadomo kto pyta? Są trzy osoby, nie wychodzi jasno pomiędzy kim jest rozmowa.
sprawdziła ciężar i temperaturę,
- naprawdę kobieta przed kopulacją sprawdza temperaturę i ciężar męskiego organu? Chyba jakaś pracownica służby zdrowia z mocnym przekrzywieniem zawodowym.
Radek zamknął oczy.
– Patrz – poleciła.
Otworzył.
-połączyć
Usiadłem za nią na kocu. Objąłem piersi od tyłu, a ona oparła plecy o mój tors
- jedno wychodzi z drugiego. Jeżeli siedział za nią, to musiał chwycić piersi od tyłu.
drugą przesuwałem po brzuchu między uda.
- skrót myślowy (kierując ją miedzy uda)
Rozsunęła kolana, wpuszczając mnie bez przerywania.
- przerywania czego?
Radek zacisnął dłoń na krawędzi kanapy, nie na jej głowie.
- czy to ważne, że nie na głowie?
Dokończyła kilka ruchów dłonią, doprowadzając go blisko, a potem zatrzymała się zupełnie.
- ojeju, ojeju, ojeju. Co to jest?! Ale skroiłeś potworka. Straszne zdanie. Natychmiast popraw.
Ujęła mnie dłonią,
- mnie? Kobieta siłaczka? Podnosi/obejmuje całego faceta jedną dłonią?
Przyjęła mnie do końca, z długim oddechem w moją szyję.
- wsunął się cały w jej wnętrze? Znowu skróty myślowe.
Znała mój kąt i tempo
- niefortunne to.
a ona nadal prowadziła ruch.
- niefortunne stwierdzenie. Nie w opisie intymnym.
Łapała oddech w moje usta
- jest to jak najbardziej poprawne gramatycznie , ale brzmi bardzo poetycko, metaforycznie i nienaturalnie. Jeśli chcesz, aby brzmiało to bardziej naturalnie zastąp np
„Wdmuchiwała oddech w moje usta.”
„Chwytała powietrze z moich ust.”
„Zabierała mi dech swoimi ustami.”
– Źle?
- kto pyta?
Marta doszła z twarzą przy mojej.
- straszne zdanie, sensualności w nim tyle....
Ja trzymałem
-bez ja.
Przez minutę piła wodę,
-znowu ta zegarmistrzowska precyzja. Ojejku.
Napięcie wróciło do właściwej temperatury.
- napięcie i temperatura to dwa różne światy, nie można tego tak porównywać.
Nie podawała mu ust automatycznie.
-proszę bez takich stwierdzeń, to tak burzy zmysłowy nastrój, jak walonki do smokingu.
patrzyła na niego. Ja patrzyłem na jej plecy, talię i krągłe biodra w moich dłoniach. Radek patrzył
- policz wyraz patrzył/patrzyła.
Mógł dotrzeć do łechtaczki od przodu, ale nie od razu.
-ale nie zrobił tego od razu ( znów walisz skrót)
Marta jęknęła z frustracją.
– Nie drażnij.
- połączyć
To było bardziej intymne niż wszystko, co robiliśmy ciałami.
-toporne zdanie ( co wyprawiały nasze ciała).
żonę z osiemnastu lat
-a po licho po raz kolejny wrzucać te 18 lat?
Usiadła mu okrakiem,
-niegramatyczne.
Przez kilka ruchów zwolniła niemal do bezruchu.
- ruchu bezruchu, powtórzenia.
Próbował przejąć, ale Marta nacisnęła dłońmi na jego ramiona.
-kolejny skrót myślowy.
Nie wyglądała na młodszą, niż była.
- co to zdanie ma na celu?
Jego oddech rozpadł się na urwane dźwięki, a potem znieruchomiał pod nią.
-oddech znieruchomiał?
Doszedł w prezerwatywie
- wiemy , że w prezerwatywie.
Był obecny, ale zostawił nam środek.
- ???? O co chodzi?
Przez chwilę nikt nic nie mówił.
- Nastała cisza da o wiele lepszy efekt.
Napięcie rozpadło się na śmiech, a wraz z nim wrócił cały nasz dom.
- dziwne zdanie.
Była bez makijażu, miała rozczochrane włosy i twarz kobiety, która prawie nie spała. Wyglądała pięknie.
-wiem, że pojęcie piękności jest względne, ale wcześniejszy opis nie trochę idzie w kontrę z późniejszym zdaniem.
Oboje pamiętaliśmy, jak robił to Radek, i żadne z nas nie udawało, że nie.
-urwane zdanie.
Zastanawiała się uczciwie, dłużej, niż mi się podobało.
-to podobało, to raczej tak średnio pasuje.
Dobrze, dojechałem do końca. Teraz pytanie do Autora, czy życzy sobie oceny całości tutaj w komentarzu, czy tez na priv, bo jest nad czym popracować, a jak widać błędów różnego rodzaju jest sporo (to nie wszystkie, niektóre ominąłem).
Ogólnie tekst na Główna jest jeszcze za słaby. Sporo należałoby zmienić, ale to już decyzja Autora, bo moim zdaniem i delikatnie fabułę można, by podrasować.
Nie jest źle. W kwestii oceny - daje siedem, a w rozbiciu na składowe (skala 1-5). Pomysł -5, Fabuła-4, Warsztat- 3, Erotyka - cztery minus/ trzy plus.
Autorze, jak na debiut jest dobrze. Trzymam kciuki i czekam na decyzję. Skłonny jestem Ci pomóc, jeżeli tylko jesteś zainteresowany.
No i powróciła nasza szanowna pokątna Wilczyca 🙂 Co prawda pozornie baluje sobie spokojnie na zwyczajnym wycieczkowcu, ale jak się lepiej przyjrzeć, to atmosfera zagęszcza się niczym na "Titanicu", kiedy wszyscy nagle uświadomili sobie, że "Andrzej...", znaczy "Łukasz, to jebnie". Nie ukrywam, że czekam na kolejne części!
PS Niech drugi fan serii w postaci @Tejota potwierdzi (lub zaprzeczy), bo mam wrażenie, że tu i ówdzie tekst wymaga ponownego przejrzenia, gdyż pojawiły się w nim drobne, ale jednak zauważalne niedoróbki, których wcześniej nie było. Choć może być to wspomniane subiektywne wrażenie, bo ostatnimi czasy cierpię na poważny nawrót alergii na babole 😛
Dziękuję za dokładne przeczytanie opowiadania i wszystkie konkretne sugestie. Z większości z nich skorzystałem, poprawiając niejasne zdania, powtórzenia i ciągłość poszczególnych scen. Bardzo doceniam poświęcony czas i rzeczową krytykę – takie uwagi naprawdę pomagają mi się rozwijać :-) @Agnessa Novvak @jamer106.
@Henio - napisz wiadomość na maila redakcyjnego lub przez formularz "kontakt" (na dole strony po lewej).
@RandomowyCzytelnik - jak to mówią: plagiat najwyższą formą uznania 😛
@Jmalkowich - dlatego nie mam zamiaru krytykować początkujących autorów za m.in. brak wcięć akapitowych, bo mogą tego po prostu nie zauważyć. Zresztą i tak muszę przynajmniej ogólnie przejrzeć tekst przed publikacją, więc parę dodatkowych kliknięć myszką mnie nie zbawi. Przy czym nie zawsze tak będzie 😉
zaczął puszczać rzeczy, których słuchaliśmy dwadzieścia lat wcześniej.
-rzeczy, hmmm, Chodzi chyba o piosenki, bo te rzeczy to mogą być kabarety, słuchowiska i co tam jeszcze sobie czytelnik wymyśli. Doprecyzować.
po trzeciej piosence
Przez pierwszą piosenkę byliśmy tylko my.
- to trochę się tak kłuje. Czy jest ważne po której piosence zaczęli tańczyć? Najpierw trzecia, potem pierwsza. Daj trochę romantyzmu , podaj tytuł "pościelówki", lub wskaż, że to była ta piosenka, przy której np. pierwszy raz się całowali. Troszkę harlekina nie zaszkodzi. Uwierz.
Przy drugiej Radek wstał.
– Odbijany.
-połącz w całość.
Twarze znaleźli dziesięć centymetrów od siebie.
- znalazły się
Radek nie pochylił się dalej. Marta odsunęła się po kubek.
-bez jej, faceci nie noszą koronkowej bielizny w tym opowiadaniu (chyba).
uniosła brwi o milimetr.
- ależ Ty lubisz te dokładności!
Wstałem po lód do kuchni
- nie rób takich fikołków skrótowych, proszę.
Po drodze musiałem oprzeć dłoń o blat.
-chyba w kuchni, bo po drodze to chyba blatu nie było?
Marta obróciła się twarzą
- bez Marta, i tak imion Radek i Marta używasz w nadmiarze.
Przez pierwsze sekundy stałem nieruchomo, z ustami na karku. Potem zaczęła cofać biodra, więc odpowiedziałem.
- ten opis jest tak dziwaczny i nienaturalny, ze aż gryzie w oczy. Stał z ustami na karku- fatalne, cofnęła biodra więc odpowiedziałem fatalne po raz drugi. Zmień.
Jej piersi
-bez jej
Sięgnąłem dłonią do przodu i zacząłem pieścić łechtaczkę.
-prościej, bez opisów czy dłonią ruszał do przodu, czy do tyłu. Dłonią zacząłem pieścić ....
Sięgnąłem dłonią do przodu i zacząłem pieścić łechtaczkę. Marta przygryzła rękaw własnej bluzki. Brzuch stwardniał pod moją dłonią, uda zaczęły drżeć.
Doszła z cichym, urwanym jękiem. Musiałem przytrzymać ją w pasie, bo kolana zmiękły. Skurcze zaciskały się wokół mnie seriami. Kilka ruchów później doszedłem także, wciśnięty w nią, z twarzą w krótkich włosach i zapachem jej perfum.
-seria niedopowiedzeń. Czyj brzuch stwardniał? czyje uda drżały, czyje kolana zmiękły? wyraz "także" zbędny. Przerobiłbym to bo kwintesencję, czyli ich orgazm potraktowałeś tak po macoszemu, że aż przykro.
– To było od dawna potrzebne — powiedziała do blachy pralki.
- NIe, nie nie!!!! Rozmawia z blachą pralki!!!!. Na Boga, powiedziała cały czas mając wzrok utkwiony... Czy ta blacha jest aż tak ważna?
Zsunąłem jej dżinsy do połowy ud, potem bieliznę.
Podciągnęła dżinsy, ale bielizna została na podłodze. Podniosłem czarną koronkę i zacisnąłem w dłoni.
- tu występuje pewna nieścisłość, albo nie jestem zbyt dokładnym czytelnikiem. Nigdzie pomiędzy tymi akapitami nie ma , że ściągnęła spodnie i bieliznę. według mnie kochali się, ze ściągniętymi do kolan ubraniami. No chyba że ta koronkowa bielizna jest z dwóch stron rozpinana na sznurki , to wtedy tak. Do wyjaśnienia.
i wyszła do salonu bez majtek.
- to wiemy, takie stwierdzenie miałoby sens, gdyby wparowała tam ubrana tylko od pasa w górę.
w dżinsach, pod którymi nie miała nic.
- Autorze, to wiemy, nabijasz tylko znaki.
Około północy Marta wyciągnęła starą talię do tysiąca.
-znów skrót myślowy ( starą zgraną talię kart)
dało się ją rozpoznać w cudzej ręce.
- cudzej ręce wyrzucić.
Graliśmy przez godzinę jak ludzie.
-OMG, co to za stwierdzenie? , a potem grali jak zwierzęta?
i dwa rozwody.
- a czyj ten drugi rozwód, bo była mowa o jednym Radka.
Pierwsze przegrałem ja.
- przegrałem jako pierwszy/ przegrałem pierwsza partię - będzie brzmiało lepiej.
– Zero.
Odpowiedziała natychmiast.
- połączyć
Radek wyciągnął rękę.
– Wymasuję.
– Nie.
Cofnął dłoń natychmiast.
-połączyć.
Rozmawialiśmy przez następne dziesięć minut o oponach. Radek nie ponowił propozycji.
Po tych dziesięciu minutach
- znowu benedyktyńska dokładność i przez to powtórzenie owych dziesięciu minut. Jeżeli chcesz to zmień na piętnaście i dodaj kwadrans i po sprawie. I czy ważne jest , że rozmawiali o oponach?
Położyła nogi na jego kolanach sama.
- niewłaściwa budowa zdania Sama kładąc nogi na jego kolanach.
– Ja też tego chcę — powiedziałem.
– Chcę ciebie — powiedział do Marty
– No to chodźcie bliżej — powiedziała.
- trzy następujące po sobie dialogi i mamy powiedział/ła.
Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując
się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.
Pliki cookies i polityka prywatności
Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich
danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych
parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.
Wafelek91 · 9 godzin temu · "Iza I Tomek (XXI)"
Nie można się doczekać
Randomowy Czytelnik · 11 godzin temu · "Niebieska Sukienka (II)"
@XXX_Lord Ależ oczywiście. Bo o ile na początku mogłem założyć jaki będzie koniec, to nie mogłem założyć jak do tego dojdzie. A to było równie ciekawe.
XXX_Lord · 12 godzin temu · "Niebieska Sukienka (II)"
@Randomowy_Czytelnik
Zasadnicze pytanie brzmi: "Czy tak samo, jak w przypadku Columbo wytrzymałeś do końca?" 😉
Dzięki za ciekawy komentarz i oczywiście przeczytanie.
Randomowy Czytelnik · 18 godzin temu · "Niebieska Sukienka (II)"
Przypomina mi się dawny serial kryminalny Colombo. Na początku było pokazane, kto, kogo i za co zabił. Film oglądało się po to aby zobaczyć jak do tego dochodzi porucznik. Na początku drugiego odcinka można było spekulować jaki będzie koniec. Ale najciekawsze było - jak do tego dojdzie.
Paul · 18 godzin temu · "Po szkole"
Njlepsze lesbijskie opowiadanie jaki czytalem
Randomowy Czytelnik · 18 godzin temu · "Trzy spojrzenia. Anka"
Jak przeczytałem tekst i wypowiedzi bohaterki to od razu przypomniało mi się wytłumaczenie pojęcia "złośliwość" w wydaniu Mamy Muminka. Piszę z pamięci a muminki czytywałem wiele lat temu i mam nadzieję, że bardzo nie pokręcę. Przy spotkaniu z niewidzialną (w wyniku braku miłości i złośliwości dotychczasowej opiekunki) dziewczynką tłumaczy, że jeżeli ktoś obiera grzyby i poślizgnie się na jednym z nich to można okrzyczeć taką osobę i to jest normalne albo powiedzieć aby ślizgała się gdzie indziej na czymś innym i to jest złośliwość.
Agnessa Novvak · 21 godzin temu · "Zamieć – gość na noc"
...to uprzejmie doniesiesz do wyższej instancji, która zorganizuje publiczną egzekucję (bo w żadne niezawisłe sądy po drodze bawić się nie będziemy) delikwenta ku uciesze gawiedzi 😛
PS Ilustracja na razie jest ze stocku, ale każdemu autorowi przysługuje wybór własnej - byle z możliwie legalnego źródła, a nie google/instagram/pinterest/deviantart i temu podobne.
jamer106 · 22 godziny temu · "Zamieć – gość na noc"
Szykuj ilustrację Autorze.
Skoro poprawiłeś to masz mój głos.
Ale, jak w następnym zobaczę ponownie te same błędy, to...
Pozdrawiam
Agnessa Novvak · 22 godziny temu · "Zamieć – gość na noc"
Co prawda jeśli zacznę szukać, to nadal znajdę jakieś pomniejsze niedoróbki, ale bez przesady. Tekst i tak jest lepszy (co wciąż nie znaczy, że nie wiadomo jak dobry, więc polecam uważać z popadaniem w samozachwyt 😉 ) niż niejedno "dzieło" niejednego doświadczonego autora ze strony głównej. A skoro tak, oddaję swój głos za awansem.
Fan Joanny · 1 dzień temu · "Joanna na basenie"
Hej,
Mam nadzieję że wziąć jesteś aktywny.
Niesamowicie czytało się pewnego rodzaju kontynuację opowiadań z Joanną w roli głównej.
Mam nadzieję na kontynuację 🙂
Ja0505 · 1 dzień temu · "Wilczyca (XXI)"
Oj...pochłonęła mnie ta historia. Temat od dawna mnie fascynuje. Nie byłem nigdy w takiej sytuacji jak Łukasz, ale niekiedy byłem nawet trochę zły na niego. W sumie został Poinformowany przez Paulinę o tym co go czeka, a jednak zapomina się czasami. Po za tym, on za mało chyba stara się być prawdziwym i solidnym oparciem dla Pauliny. W każdym bądź razie jestem pod ogromnym wrażeniem tej powieści. Błagam o więcej 🙏
Sheldon · 2 dni temu · "Iza I Tomek (XXI)"
@koko jesteś mistrzem saspensu 😃. Wyczekujemy kolejnej części jak .... Niech każdy sobie dopowie co chce 😃😃.
Pozdrawiam serdecznie
koko · 2 dni temu · "Iza I Tomek (XXI)"
Dziękuję, panowie, za te niezwykle ciepłe komentarze i trafne spostrzeżenia. Byłem ostatnio mniej aktywny, ale to z powodu wyjazdy za granicę. Wróciłem i wkrótce przekonacie się, co ta Iza znów wymyśliła. Ostrzegam, będzie gorąco, jak to nasze lato w tym roku. Pozdrawiam.
AlexFenriss · 2 dni temu · "Wilczyca (XXI)"
@Agnessa @Tejot — dziękuję za Wasze uwagi, zajrzę do tego tekstu i zrobię korekty. On był od dawna gotowy do wysłania, musiałam mieć wtedy gorszą chwilę 😉 Nie sprawdzałam go ponownie a widać powinnam.
Maro1 · 3 dni temu · "Iza I Tomek (XXI)"
Witam serdecznie. Trochę późno się uaktywniam, ale urwanie głowy i nie było kiedy. @koko sznowny twórco całej tej intrygi wielkie wyrazy uznania dla Ciebie. Znowu przeszedłeś samego siebie. Niebywale dobrze się to czytało. Mam wrażenie, że każdy kolejny rozdział jest lepszy od poprzedniego a w tym konkretnym warstwa psychologiczna, że ją tak sobie pozwolę nazwać jest absolutnie fenomenalna. Już na samym początku ta rozmowa Tomka z Izą aż brak słów. Odnoszę wrażenie, że iza misternie utkała tą historię. Od razu zwróciłem na to uwagę i przypomniała mi się końcówka tej histori z Adamem. Miałem wrażenie, że Iza była wręcz zła na Tomka i finalnie zagroziła Tomkowi czego on chyba nie wziął na serio, albo już o tym zapomniał. Znając już trochę podstępność Izy jestem wręcz przekonany, że cała ta historia z Klaudią nawet jeśli początkowo nie była planowana przez Izę to zostanie przez nią doskonale wykożystana. Iza w tej rozmowie wręcz zahipnotyzowała Tomka i uśpiła jego czujność obracając wszystko w żart. Ta sugestia, że znajdzie sobie kogoś, to o wyrównaniu rachunków i o chęci poczucia tego samego co czuł Tomek. @Staruch_ stwierdziłeś, że Tomek jest w centrum zainteresowania. To prawda tak miało być (chyba) i Iza też się świetnie tym bawiła. I te Twoje rozważania co do ciągu dalszego bardzo ciekawe. Ja osobiście uważam, że Iza coś odwali @koko dał nam do myślenia swoim komentarzem. Ja trochę się skłaniam do tego, że zrealizuje swoją groźbę okazja do tego jest znakomita. Ciekawe czy tym razem Tomek też jej to puści płazem albo czy wogóle się o tym dowie. Z drugiej strony gdyby Iza skoczyła sobie w bok a Tomek miałby się nie dowiedzieć to co to by miało na celu. Nic. Tylko zdrada i oszustwo, a Iza z Tomkiem to nie taki układ. Gdyby mieli sobie robić takie rzeczy cały związek przestał by mieć sens. Ale jeśli Iza faktycznie chciała by się poczuć jak Tomek to całą historię musiałby wymyślić on i postawić Izę przed faktem dokonanym tak jak ona jego. A nie wiem czy on jest do tego zdolny. Przecież na samym początku w rozmowie z Izą mocno się zastanawiał i nie chciał żony zostawiać. Naprawdę magnetycznie rozwija się ta historia nie można się oderwać. Jeszcze raz wielkie gratulacje @koko ta opowieść wywołuje dreszcz ekscytacji przy każdym zwrocie akcji. Czekam na ciąg dalszy z elektryzującym mrowieniem.
darkosik · 3 dni temu · "Prima aprilis"
@XXX_Lord dziękuję za wszystkie uwagi. Poprawiłem tekst zgodnie z Twoimi zaleceniami, Mam nadzieję, że teraz bardziej odpowiada Twoim oczekiwaniom 🙂
jamer106 · 5 dni temu · "Dwa serca, dwa smutki (II) "W matni""
@Agnesso.
Czyżbyś sugerowała bym stworzył jakieś opowiadanie w klimacie zoofilii?
Słyszałem o pewnej kobiecie, która w ramach badań NASA, zajmowała się delfinami i nawet z jednym kopulowala. Również czytałem o facecie, który to samo robił z delfinica.
Niestety, finał tych doświadczeń, dla zwierząt nie zakończył się szczęśliwie, oba osobniki zdechły, gdy ludzki partner opuścił ich, tak bardzo były emocjonalnie związane.
Foki (po angielsku seal) , to część nazwy elitarnej jednostki marynarki wojennej USA (Navy Seal), nasza polska Formoza, to takie polskie Navy Seal, i w tym odcinku występują, więc masz jakąś namiastkę foczek.
Pozdrawiam.
Agnessa Novvak · 5 dni temu · "Wilczyca (XXI)"
@Tejot - no właśnie nie w tym rzecz, że nagle nasza droga @Alexa zaczęła pisać tartaki trzeciej kategorii, ale tu mi coś lekko zgrzytnie w fabule, tam powtórzenie się powtórzy i temu podobne atrakcje. I teraz nie wiem czy faktycznie jakość cyklu naprawdę trochę spadła (choć wciąż wielu autorów może sobie co najwyżej o takiej pomarzyć), czy raczej udziela mi się nadczepialstwo po ostatnich wybrykach z poczekalni.
Tejot · 5 dni temu · "Wilczyca (XXI)"
Ktoś tu coraz mocniej napina tę sprężynę, boję się, że jak w końcu odpali, to zrobi dziurę w suficie. Tejot jest pod wrażeniem kolejnej części, która jest doskonałym przykładem jak pisać etapy pośrednie, które nie aspirują do bycia czymkolwiek więcej i właśnie dzięki temu są naprawdę dobre.
Mam tylko nadzieję, że nie skończy się jak u Sapkowskiego i w finale ta góra urodzi coś więcej niż mysz.
Co do uwag @Agness, to ja jestem może ślepy (nie może, na pewno) i jakichś wielkich baboli nie widzę, jedynie drobne nierówności w warstwie psychologicznej postaci (monolog wewnętrzny Michała) oraz nieco nadmiarowe użycie przysłówków. Naprawdę nie ma sensu powtarzać po kilka razy w jednej scenie: „delikatnie... powoli... spokojnie... delikatnie... powoli... spokojnie...” to niewiele wnosi, a rozmywa narrację.
Rzuciła się również w oczy Tejota pewna maniera, z którą sam u siebie walczy od dawna (z miernym skutkiem) - "jakbowanie". To słówko jest cholernie podstępne, bo z jednej strony cholernie ułatwia budowę sceny, z drugiej wielokrotnie ciśnie się na palce, z trzeciej właściwie nie ma w języku polskim synonimu, a próba ucieczki od niego wymaga nie raz, nie dwa karkołomnych wręcz konstrukcji.
Eryk · 5 dni temu · "Iza I Tomek (XXI)"
Czekam niecierpliwie na ciag dalszy. Szczerze to myślałem że nas zaskoczysz telefonem od Klaudi w następnej części, faktycznie szokując bardziej nas niż Izę, ale tak czy siak, miód!
Agnessa Novvak · 5 dni temu · "Dwa serca, dwa smutki (II) "W matni"" ·
Ocenę całości zostawiam innym, natomiast rzuciło mi się w oczy coś, czego i tak nikt inny nie zauważy:
O ile mi wiadomo, psów do fokarium i tak nie wpuszczają, natomiast nie to jest największym moim zarzutem. Akcja większości wydarzeń cyklu dzieje się nad Bałtykiem (chyba że na pustyni 😛 ), bohaterowie odwiedzają nawet wyżej wymieniony ośrodek, więc WHERE FOKI? Się pytam i składam oficjalne zażalenie na brak opisów płetwiasto-wąsatych serdelów! 😀
(Zdjęcie ze strony rejsynafoki.eu)
XXX_Lord · 6 dni temu · "Niebieska Sukienka (II)"
@jutrzenki2
Ukrył się w klasztorze 🙂
A poważnie, to został przeze mnie wycofany ze strony.
Nie zdradzę powodu, mam nadzieję, że za niedługi czas będę mógł powiedzieć więcej 😉
jutrzenki2 · 6 dni temu · "Niebieska Sukienka (II)"
Lordzie a gdzie zniknął Mnich
pepesza_41 · 6 dni temu · "Zamieć – gość na noc"
Pozdrawiam Szanownego autora, opowiadanie czyta się bardzo przyjemnie, następne opowiadania są oczekiwane i mile widziane.
Jorg · 6 dni temu · "Zamieć – gość na noc"
Bardzo fajne….pisz człowieku bo potrafisz 😁
jamer106 · 6 dni temu · "Zamieć – gość na noc"
-rozumiem niedopowiedzenia, ale tu warto wskazać co.- mało poprawnie. Wsunąć język między wargi – najbardziej precyzyjne anatomicznie; usta to całe narzędzie mowy, a język znajduje się fizycznie między wargami (górną i dolną).
Wsunąć język między zęby – jeśli język zatrzymuje się wcześniej, przed linią warg.
Wsunąć język w usta – jeśli chodzi o pocałunek lub włożenie języka głębiej do wnętrza ust.
-wydaje mi się , że ona niczego nie nazwała (albo znów nieuważnym czytelnikiem jestem), raczej zainicjowała działania.
- nie za bardzo rozumiem sensu zapisywania w ten sposób dialogu. Stwierdzenie powiedziała wychodzi samo z siebie, gdyby było szepnęła zrozumiałbym. Tu aż prosi się po owym No, dać (...) - przerwała na chwilę - To mamy za sobą - dodała i nerwowo przełknęła ślinę. To tak na przykład.
- połączyć.
- zobacz ile razy jest wyraz mnie, na dodatek mamy moich. Za dużo tego.
- teraz zbyt precyzyjnie. Wystarczy napisać, ze odwrócił i reszta sama wychodzi.
- bez Marta
- chyba jesteś fetyszystą koronkowej bielizny, bo enty raz przypominasz dokładnie jaki jest to biustonosz.
- skąd bohater wie jaki ona miała zamiar? To atrybut narratora wszechwiedzącego w III osobie, tu mamy narratora w I osobie. Nadinterpretacja.
- dziwny ten dialog Radka, ale nie zawsze dialogi muszą być logiczne.
- zacisnął mocniej palce.
-nie rozumiem przesłania tego zdania. Kłóci się z resztą tekstu.
- połączyć
- to się kłóci. Zrozumiał, a się pyta. Czyli nie wie i nie rozumie.
- połączyć te zdania i zmodyfikować.
-dość niezrozumiała metafora. Wiatr hulał po domu?
- co oznacza wyraz zbyt w tym zdaniu, jaką pełni funkcję?
-nie rozumiem dlaczego w końcu, przecież ona cały czas coś mówi.
- wrócić do czego? i czy ciału, czy ciałom.
- kolejny skrót myślowy.
- nie pamięta blizny, ale wie dlaczego powstała. Ciekawe.
- nie wiadomo kto pyta? Są trzy osoby, nie wychodzi jasno pomiędzy kim jest rozmowa.
- naprawdę kobieta przed kopulacją sprawdza temperaturę i ciężar męskiego organu? Chyba jakaś pracownica służby zdrowia z mocnym przekrzywieniem zawodowym.
-połączyć
- jedno wychodzi z drugiego. Jeżeli siedział za nią, to musiał chwycić piersi od tyłu.
- skrót myślowy (kierując ją miedzy uda)
- przerywania czego?
- czy to ważne, że nie na głowie?
- ojeju, ojeju, ojeju. Co to jest?! Ale skroiłeś potworka. Straszne zdanie. Natychmiast popraw.
- mnie? Kobieta siłaczka? Podnosi/obejmuje całego faceta jedną dłonią?
- wsunął się cały w jej wnętrze? Znowu skróty myślowe.
- niefortunne to.
- niefortunne stwierdzenie. Nie w opisie intymnym.
- jest to jak najbardziej poprawne gramatycznie , ale brzmi bardzo poetycko, metaforycznie i nienaturalnie. Jeśli chcesz, aby brzmiało to bardziej naturalnie zastąp np
„Wdmuchiwała oddech w moje usta.”
„Chwytała powietrze z moich ust.”
„Zabierała mi dech swoimi ustami.”
- kto pyta?
- straszne zdanie, sensualności w nim tyle....
-bez ja.
-znowu ta zegarmistrzowska precyzja. Ojejku.
- napięcie i temperatura to dwa różne światy, nie można tego tak porównywać.
-proszę bez takich stwierdzeń, to tak burzy zmysłowy nastrój, jak walonki do smokingu.
- policz wyraz patrzył/patrzyła.
-ale nie zrobił tego od razu ( znów walisz skrót)
- połączyć
-toporne zdanie ( co wyprawiały nasze ciała).
-a po licho po raz kolejny wrzucać te 18 lat?
-niegramatyczne.
- ruchu bezruchu, powtórzenia.
-kolejny skrót myślowy.
- co to zdanie ma na celu?
-oddech znieruchomiał?
- wiemy , że w prezerwatywie.
- ???? O co chodzi?
- Nastała cisza da o wiele lepszy efekt.
- dziwne zdanie.
-wiem, że pojęcie piękności jest względne, ale wcześniejszy opis nie trochę idzie w kontrę z późniejszym zdaniem.
-urwane zdanie.
-to podobało, to raczej tak średnio pasuje.
Dobrze, dojechałem do końca. Teraz pytanie do Autora, czy życzy sobie oceny całości tutaj w komentarzu, czy tez na priv, bo jest nad czym popracować, a jak widać błędów różnego rodzaju jest sporo (to nie wszystkie, niektóre ominąłem).
Ogólnie tekst na Główna jest jeszcze za słaby. Sporo należałoby zmienić, ale to już decyzja Autora, bo moim zdaniem i delikatnie fabułę można, by podrasować.
Nie jest źle. W kwestii oceny - daje siedem, a w rozbiciu na składowe (skala 1-5). Pomysł -5, Fabuła-4, Warsztat- 3, Erotyka - cztery minus/ trzy plus.
Autorze, jak na debiut jest dobrze. Trzymam kciuki i czekam na decyzję. Skłonny jestem Ci pomóc, jeżeli tylko jesteś zainteresowany.
Agnessa Novvak · 6 dni temu · "Wilczyca (XXI)" ·
No i powróciła nasza szanowna pokątna Wilczyca 🙂 Co prawda pozornie baluje sobie spokojnie na zwyczajnym wycieczkowcu, ale jak się lepiej przyjrzeć, to atmosfera zagęszcza się niczym na "Titanicu", kiedy wszyscy nagle uświadomili sobie, że "Andrzej...", znaczy "Łukasz, to jebnie". Nie ukrywam, że czekam na kolejne części!
PS Niech drugi fan serii w postaci @Tejota potwierdzi (lub zaprzeczy), bo mam wrażenie, że tu i ówdzie tekst wymaga ponownego przejrzenia, gdyż pojawiły się w nim drobne, ale jednak zauważalne niedoróbki, których wcześniej nie było. Choć może być to wspomniane subiektywne wrażenie, bo ostatnimi czasy cierpię na poważny nawrót alergii na babole 😛
Jmalkowich · 1 tydzień temu · "Zamieć – gość na noc"
Dziękuję za dokładne przeczytanie opowiadania i wszystkie konkretne sugestie. Z większości z nich skorzystałem, poprawiając niejasne zdania, powtórzenia i ciągłość poszczególnych scen. Bardzo doceniam poświęcony czas i rzeczową krytykę – takie uwagi naprawdę pomagają mi się rozwijać :-) @Agnessa Novvak @jamer106.
Agnessa Novvak · 1 tydzień temu · "Zamieć – gość na noc" ·
@Henio - napisz wiadomość na maila redakcyjnego lub przez formularz "kontakt" (na dole strony po lewej).
@RandomowyCzytelnik - jak to mówią: plagiat najwyższą formą uznania 😛
@Jmalkowich - dlatego nie mam zamiaru krytykować początkujących autorów za m.in. brak wcięć akapitowych, bo mogą tego po prostu nie zauważyć. Zresztą i tak muszę przynajmniej ogólnie przejrzeć tekst przed publikacją, więc parę dodatkowych kliknięć myszką mnie nie zbawi. Przy czym nie zawsze tak będzie 😉
jamer106 · 1 tydzień temu · "Zamieć – gość na noc"
-rzeczy, hmmm, Chodzi chyba o piosenki, bo te rzeczy to mogą być kabarety, słuchowiska i co tam jeszcze sobie czytelnik wymyśli. Doprecyzować.- to trochę się tak kłuje. Czy jest ważne po której piosence zaczęli tańczyć? Najpierw trzecia, potem pierwsza. Daj trochę romantyzmu , podaj tytuł "pościelówki", lub wskaż, że to była ta piosenka, przy której np. pierwszy raz się całowali. Troszkę harlekina nie zaszkodzi. Uwierz.
-połącz w całość.
- znalazły się
- Radek x 2 (zwrócił się do mnie)
- nie bądźmy już tak dokładni, to nie apteka.
-bez jej, faceci nie noszą koronkowej bielizny w tym opowiadaniu (chyba).
- ależ Ty lubisz te dokładności!
- nie rób takich fikołków skrótowych, proszę.
-chyba w kuchni, bo po drodze to chyba blatu nie było?
- bez Marta, i tak imion Radek i Marta używasz w nadmiarze.
- ten opis jest tak dziwaczny i nienaturalny, ze aż gryzie w oczy. Stał z ustami na karku- fatalne, cofnęła biodra więc odpowiedziałem fatalne po raz drugi. Zmień.
-bez jej
-prościej, bez opisów czy dłonią ruszał do przodu, czy do tyłu. Dłonią zacząłem pieścić ....
-seria niedopowiedzeń. Czyj brzuch stwardniał? czyje uda drżały, czyje kolana zmiękły? wyraz "także" zbędny. Przerobiłbym to bo kwintesencję, czyli ich orgazm potraktowałeś tak po macoszemu, że aż przykro.
- NIe, nie nie!!!! Rozmawia z blachą pralki!!!!. Na Boga, powiedziała cały czas mając wzrok utkwiony... Czy ta blacha jest aż tak ważna?
- tu występuje pewna nieścisłość, albo nie jestem zbyt dokładnym czytelnikiem. Nigdzie pomiędzy tymi akapitami nie ma , że ściągnęła spodnie i bieliznę. według mnie kochali się, ze ściągniętymi do kolan ubraniami. No chyba że ta koronkowa bielizna jest z dwóch stron rozpinana na sznurki , to wtedy tak. Do wyjaśnienia.
- to wiemy, takie stwierdzenie miałoby sens, gdyby wparowała tam ubrana tylko od pasa w górę.
- Autorze, to wiemy, nabijasz tylko znaki.
-znów skrót myślowy ( starą zgraną talię kart)
- cudzej ręce wyrzucić.
-OMG, co to za stwierdzenie? , a potem grali jak zwierzęta?
- a czyj ten drugi rozwód, bo była mowa o jednym Radka.
- przegrałem jako pierwszy/ przegrałem pierwsza partię - będzie brzmiało lepiej.
- połączyć
-połączyć.
- znowu benedyktyńska dokładność i przez to powtórzenie owych dziesięciu minut. Jeżeli chcesz to zmień na piętnaście i dodaj kwadrans i po sprawie. I czy ważne jest , że rozmawiali o oponach?
- niewłaściwa budowa zdania Sama kładąc nogi na jego kolanach.
- trzy następujące po sobie dialogi i mamy powiedział/ła.
Zamieć – gość na noc
Trzy spojrzenia. Anka
Dwa serca, dwa smutki (II) "W…
Wilczyca (XXI)
Niebieska Sukienka (II)
Lekcja rozkoszy. Powrót zła
Prima aprilis
Łyżeczka
Niebieska Sukienka (I)
Iza I Tomek (XXI)