Art44 · 18 godzin temu · "Wilczyca (XI-XII)"  

0
0

@AlexFenriss hah, rozumiem, dziękuję 🙂

AlexFenriss · 1 dzień temu · "Wilczyca (XI-XII)"  

+1
0

@Art44 - na Twoje pytanie mogę odpowiedzieć jedynie: POMIDOR i dodać, że nie zabieram już glosu w dyskusjach filozoficznych 😉😉

Renata · 1 dzień temu · "Zakazane pragnienia (II)"  

0
0

Naprawdę dobrze się to czyta, chce więcej! Mąż jest trochę taką ciapą, za to żona wie czego chce... Widać taka jego rola... Ciekawi mnie rozwój tej fabuły, chciałabym zobaczyć spojrzenie od strony żony...

Art44 · 2 dni temu · "Wilczyca (XI-XII)"  

0
0

Zastanawiam się co pchnęło do takiego zachowania Adama, by w sumie tak bezczelnie odpowiedzieć z tym Nietzchem. Alkohol może, ale tak jakby to przez tą Bachę.. ahh Basię. To chyba wszystko przez te zdrobnienia.. 😀 @AlexFenriss - ciekawie się to czyta, bohaterowie są bardzo przekonywujący, skąd czerpała Pani inspiracje, dużo jest z własnych przeżyć?

Agnessa Novvak · 2 dni temu · "Przypadkowa nieznajoma (II)"   ·

0
0

Tu nie o to chodzi, że jesteś amatorką, bo na całych Pokątnych nawet farbowanych zawodowców ze świecą szukać. Po prostu popełniłaś błędy, których naprawdę można było łatwo uniknąć - tu poprawić parę najbardziej rażących błędów, tam wygładzić kilka zdań, a na koniec podzielić tę część na dwie albo po scenie tatuowania, albo nawet na początku przyjęcia, zaraz przed prezentacją Agnieszki szerszej publiczności. Przy czym do ostatniego wciąż namawiam, bo to chwila roboty (wytnij, stwórz nowy tekst, wklej), a w razie czego pomogę w ogarnięciu.

PS Sprawdź proszę prywatne wiadomości.

julita38 · 2 dni temu · "Przypadkowa nieznajoma (II)"  

0
0

Bardzo dziękuje za konstruktywna krytykę. Robie co mogę ale nie jestem zawodową pisarką. Z zawodu zajmuje sie zupełnie czymś innym wieć trudno odemnie wymagać super profesjonalizmu. Wezme wszystki uwagi do siebie i postaram się je wdrożyć w następnym opowiadaniu. Dziękuje 🙂

NIceguy9206 · 2 dni temu · "Lockdown (V)"  

0
0

@X_perfect myślę nad takim rozwiązaniem. Równocześnie opracowuję inną serię.
Pozdrawiam,
Niceguy

AlexFenriss · 2 dni temu · "Wilczyca (XI-XII)"  

0
-1

Dziękuję 🙂 Akcja moze zwalnia, ale kabel od gitary ją ożywia 😉

To nie do końca tak, że ktoś mi pomagał w pisaniu. Poprosiłam tylko o sprawdzenie błędów. Mam niestety (stety) ten problem, że kiedyś nauczyłam się szybkiego czytania i gdy zaczynam sprawdzać tekst dosć szybko przyspieszam i potrafię ominąć coś.

Agnessa Novvak · 2 dni temu · "Wilczyca (XI-XII)"  

0
0

Widać, droga @AlexFenriss, że wzięłaś do serca nasze wcześniejsze sugestie i przysiadłaś nad warsztatem. I nawet jeśli w ostatecznych poprawkach pomagał Ci ktoś zaufany, mający jeszcze większą wiedzę i umiejętności, to niczego Ci to nie ujmuje jako autorce.

Sama historia natomiast nieco zwalnia, ale to może i dobrze po kumulacji emocji z poprzedniego rozdziału. Dowiadujemy się także coraz więcej o przeszłości Pauliny i o tym, dlaczego stała się tym, kim jest. I nawet jeśli wciąż zdarzają się momenty nieco przegadane, to najwidoczniej taki jest urok tej serii i jeśli ktoś oczekuje piętrowych seksów dla seksów... cóż, to jego problem. Ja tę konwencję kupuję i obiecuję już się za bardzo nie czepiać 😉 No i głosuję, podobnie jak poprzednio, za wyjściem z poczekalni.

Marcin sztorc · 3 dni temu · "Na plaży bez stanika i męża"  

+1
0

podobało mi się proszę ciąg dalszy mężatki z dwoma kolegami
bez męża

Agnessa Novvak · 3 dni temu · "Powiatowe Życia: Jan Dziąsło"  

0
0

@XXXLord - można i czasami nawet warto, bo jest to hard reset, ale zjada wtedy np. kursywę czy pogrubienia, co czasami jest istotne dla autorów.

XXX_Lord · 3 dni temu · "Powiatowe Życia: Jan Dziąsło"  

0
0

Uzupełniając instrukcje od Agnessy, formatowanie "na czysto" można też wykonać przeklejając treść do notatnika z Windows.

Agnessa Novvak · 3 dni temu · "Powiatowe Życia: Jan Dziąsło"  

0
0

@Zamiatacz - akurat edytor na Pokątnych wygląda i działa jak word z czasów Windozy 95, obrany ze wszystkich funkcji poza najbardziej podstawowymi. I robisz tak:
- w czasie pisania nie używasz żadnych tabulatorów, żadnych spacji, żadnych twardych spacji,
- bierzesz gotowy już tekst ze swojego worda (może być microsoft, libre, open, inne pewnie też, choć te trzy znam z autopsji) i robisz mu całkowity format, najlepiej używając pierwszego podstawowego stylu,
- wklejasz go do edytora na Pokątnych, powinna być wtedy widoczna równa ściana tekstu, wyrównanego do lewej, z nieco większymi przerwami pomiędzy akapitami,
- justujesz (wyrównujesz obustronnie),
- klikasz drugi przycisk od prawej w dolnym rzędzie, ten obok czterech strzałek,
- gotowe,
- jeśli wcięć nadal nie ma, to na 99% coś zostało źle sformatowane przed skopiowaniem na Pokątne i formaty się gryzą,

jamer106 · 3 dni temu · "Na plaży bez stanika i męża"   ·

+2
-1

Opowiadania owszem, owszem, tylko, realia obowiązujące na plaży naturystycznej, trochę się rozjechały.
Obiekty go pro, lornetka, podglądanie z boku. Tam obowiązują inne kanony ( dla naturystów z prawdziwego znaczenia, podglądacze są przeganiani, a erekcja niezbyt mile widziana, a już kopulacja...
Pojechał Autor trochę za bardzo, za dużo tej fantastyki.
Ktoś powie - jamer, ale Twoja Naturystyczna przygoda to co? No właśnie tam akcja dzieje się bez obecności innych, tylko podglądacze i zaskoczony nastolatek.
Mam hopla na punkcie realizmu, ów sobie bardzo cenię. Nie twierdzę że tak nie mogło być, ale prawdopodobieństwo określam jako niskie.
Jednakże dostrzegam potencjał u Autora, bo rzeczywiście akcja jest poprowadzona dobrze, mamy pokazane odczucia bohaterów.
Gdyby realia były mi bliższe to dałbym na zachętę 9, pomimo błędów wskazanych przez @Agnesse, tak, oczko w dół.
Pozdrawiam.

Zamiatacz · 3 dni temu · "Powiatowe Życia: Jan Dziąsło"  

0
0

@Agnessa_Novvak z pokorą przyjmuję uwagi!

Jestem jedynie zdziwiony tymi odstępami z spacją... myślałem, że akapit poprzez tabulator załatwia sprawę. Rozumiem, że mogę wyłącznie tworzyć odstępy poprzez ten "stronowy" edytor? Nie chciałem Ci dorabiać problemu, zwyczajnie dalej trochę nie kumam opcji tej strony 😅

Agnessa Novvak · 3 dni temu · "Na plaży bez stanika i męża"  

+1
-2

Na początek witam serdecznie nowego autora! Przyznam też, że choć powyższe opowiadanie nie jest ani specjalnie odkrywcze, ani tym bardziej wybitnie napisane (o czym później), to czyta się go całkiem przyjemnie. Ot, taka wakacyjna historyjka w sam raz na choćby chwilowe oderwanie się od mrozu za oknem.

Wracając natomiast do strony technicznej, to gdyby chodziło tylko przecinki żyjące własnym życiem, niepoprawne zapisy w rodzaju "40-latki" i inne podobne błędy typowe dla początkujących, nie byłoby źle. Ostatecznie wszyscy kiedyś zaczynaliśmy i nie wymagajmy cudów od debiutanta - choć moim zdaniem nie jest to pierwsza Twoja fabuła, @PanieSypialniany, bo historia jako taka jest całkiem zgrabnie poprowadzona. Podstawowym problemem było (bo udało mi się to jako tako ogarnąć, choć nie bez problemów) zlanie się narracji, akapitów i myśli bohaterów w jedną całość, co praktycznie uniemożliwiało normalne czytanie. Nie wiem, czy był to jakiś błąd w kopiowaniu z notatnika, czy po prostu sam napisałeś to źle, i po prawdzie nie chcę wiedzieć. Ostrzegam natomiast, że drugi raz nie zatwierdzę takiego tekstu, póki nie zostanie poprawnie sformatowany.

Jednocześnie zaznaczam, że mój wybór zapisu myśli w cudzysłowie możesz zmienić na inny, np. kursywą (bez konieczności stawiania myślnika przed wypowiedzią), by odróżnić go np. od korespondencji sms. Niemniej zostawiam decyzję Tobie.

Diabełwgłowie · 4 dni temu · "Kaja i Marek (I)"  

0
0

Oczywiście, miałem "tekst" na myśli. Zauważyłem zjedzoną literę za późno, żeby edytować.

Diabełwgłowie · 4 dni temu · "Kaja i Marek (I)"  

0
0

Opowiadanie napisane jakoś tak inaczej, niż te, które czytałem do tej pory. Może odrobinę za słodko, jak dla mnie. Opis sceny seksu wciągający. Ciekawie opisane emocje. Mam nadzieję, że jeśli pojawi się jakaś kontynuacja, to zrobi się trochę bardziej niegrzecznie. Nie widzę powodu, aby trzymać ten teks w poczekalni. Powodzenia 🙂

Agnessa Novvak · 4 dni temu · "Przypadkowa nieznajoma (II)"   ·

0
0

Dość często miewam problemy z jednoznaczną oceną tekstów, zwłaszcza w przypadku początkujących autorów, u których umiejętności ewidentnie nie nadążają za chęciami, natomiast tutaj to już jest cały kalejdoskop pytań bez odpowiedzi.

Z jednej strony jest to po prostu dobre opowiadanie. Bardzo dobre. Chwilami być może nawet rewelacyjne, bo naprawdę rzadko trafiam na takie spojrzenie na dominację i uległość - zmysłowe, momentami niemalże delikatne, z niespiesznie budowanym napięciem, za to bez zbędnej wulgarności i pójścia po jakże typowej linii najmniejszego oporu pt. "na kolana suko". Owszem, mamy i sukę, i kolana, jednak nikt mi nie powie, że to to samo.

Z drugiej natomiast jest to tekst bardzo nierówny. Obok autentycznie podniecających (i, co było szczerze zaskakujące, także wzruszających) scen mamy wtórne wodolejstwo i powtarzanie się. Obok solidnie napisanych fragmentów, w których widzę prawdziwy progres stylu i warsztatu, nagle pojawia się akapit, który byłby słaby nawet jak na pierwszy draft, a co dopiero wersję ostateczną - np. raz był MarKus, a raz MarCus, jakbyś tego nawet nie przeczytała na koniec, autorko. Mamy też narrację prowadzoną przy pomocy długich, wielokrotnie złożonych zdań, co doceniam, lecz w wielu przypadkach są one równie schematyczne (zwłaszcza boli nadużywanie porównań z "jak"), co zupełnie niepotrzebnie tak rozwleczone i aż prosi się o ich podzielenie. Dialogi też były napisane momentami niespecjalnie zgodnie z zasadami. No i wciąż widzę kalki z angielskiego - np. w scenie, w której Agnieszka widzi Ewę, były użyte zaraz obok siebie "skórzany kostium / druga skóra", które u nas opisywane są tym samym słowem, podczas gdy w angielskim byłoby to "leather suit / second skin". Natomiast nie będę w to wnikać, bo nie mam na to ani chęci, ani ochoty.

No i na koniec pytanie: dlaczego ta część jest prawie dwa razy dłuższa od pierwszej? Przecież mniej więcej w środku mamy idealny moment na podzielenie historii na motyw związany z piercingiem i tatuażem, a później ze spotkaniem. Może nie jest to idealna połowa, lecz wciąż lepsze byłoby takie rozwiązanie niż półtoragodzinna kolubryna.

W sumie: masz potencjał, @julito, masz pomysł na siebie, lecz mam wrażenie (graniczące z pewnością), że chcesz zbyt wiele i zbyt szybko, gdy ewidentnie brakuje Ci biegłości pisarskiej. Nie spiesz się. Serio. A w razie czego pisz prywatnie, bo naprawdę ta opowieść ma szansę na dumne zaprezentowanie się na stronie głównej, tylko trzeba nad nią odpowiednio popracować. Mniej więcej tak samo jak nad Agnieszką, choć przy użyciu innych metod 😉

Jakub · 5 dni temu · "Kaja i Marek (I)"  

+1
0

Opowiadanie bardzo wciągające, super się czytało. Mam nadzieję, że na drugą część nie trzeba będzie czekać 2 miesięce. Pisz i nie przestawaj!

Agnessa Novvak · 6 dni temu · "Powiatowe Życia: Jan Dziąsło"   ·

0
0

Szczerze? Ależ proszę.

Z jednej strony opowiadanie czyta się całkiem przyjemnie - już po nazwisku bohatera widać, że jest to pastisz i w tej roli sprawdza się nieźle, choć sceny seksu są opisane mocno zdawkowo w porównaniu do reszty wydarzeń.

Z drugiej natomiast... rozgrzebujesz, autorze, trzecią juz serię (tekst nie ma numeru, ale w przedmowie zapowiedziałeś, że nie będzie to pojedyncza opowieść), zamiast napisać kontynuację poprzednich. Do tego robisz wciąż dokładnie te same błędy, które nawet u debiutantów potrafią zirytować (zapis dialogów i myśli był miejscami chaotyczny i prawie na pewno nie wszystko udało mi się poprawić, powtórzeń jest zbyt dużo, a co gorsza akapity zrobiłeś spacją, co w ogóle jest poza wszelka krytyką), a Ty nim nie jesteś. Przyznam, że "trochę" mnie to irytuje, bo ewidentnie mógłbyś - i powinieneś - ogarnać to wszystko sam, a tego nie zrobiłeś, ponieważ... no właśnie nie bardzo wiem dlaczego. Nie idź tą drogą.

X_perfect · 1 tydzień temu · "Lockdown (V)"  

+2
0

Może spróbuj pominąć wydarzenia z części 5 i zrobić alternatywną wersję. Myślę że pomogło by to ruszyć serię do przodu.

Marek · 1 tydzień temu · "Aktorska gra Patrycji (I)"  

+3
-1

Perwersyjnie i podniecajaco... czekam na ciag dalszy!

Agnessa Novvak · 1 tydzień temu · "Wirtualny świat (I)"  

0
0

Następne części są już wstawione tak więc będę się stosował w przyszłych dziełach.



Pamiętaj, że możesz (a w razie wskazania konkretnych poprawek wręcz powinieneś) edytować teksty już po publikacji. I jak najbardziej to zalecam, bo o ile awans "Bibliotekarki" dostałes nieco na wyrost, to promocja już się skończyła. I tak, @PióroAteny ma rację - powyższy cykl ma swój klimat, dobrze się go czyta i widać, że jesteś bardziej świadomym twórcą niż na początku i miewasz naprawdę dobre momenty, ale nad warsztatem przysiąść Ci się ewidentnie nie chce. No to lepiej, żeby się zachciało. Już teraz, a nie kiedyś tam w przyszłości. Bo zaczyna mi to wyglądać na klasyczny przykład "uczeń zdolny, ale leniwy". A leniwizmu (leninizmu tym bardziej 😛 ) tu nie promujemy.

Agnessa Novvak · 1 tydzień temu · "Podwójna gra w ciemności"   ·

+1
0

Po pierwsze: witamy serdecznie nowego autora!

Po drugie: pomysł na opowiadanie niby nie jest specjalnie oryginalny (powiem więcej: za czasów licealno-studenckich słyszało się podobne historie "z pierwszej ręki", w przeciwieństwie do np. fantazji typu "przeleciałem nauczycielkę", które zdecydowanie częściej żyją w wyobraźni autorów niż w realnym świecie), a jednak nie przypominam sobie, by ktoś go wcześniej zrealizował. Czyli jak zwykle - najciemniej pod latarnią i czasami wystarczy się schylić, by znaleźć ciekawy temat.

Po trzecie natomiast... no cóż, wykonanie jest już typowo debiutanckie: za krótkie, wypełnione powtórzeniami (naprawdę nie ma w słowniku synonimów męskiego organu?), bez dialogów (choć to może i lepiej) i ogólnie raczej koślawo - zresztą @XXXLord już się rozpisał obszerniej. Niemniej liczę na kolejne teksty i mam nadzieję miło się zaskoczyć 🙂

XXX_Lord · 1 tydzień temu · "Podwójna gra w ciemności"   ·

+2
0

Cześć Autorze.

Jesteś debiutantem, a w dodatku Czytelnikiem - chwała Ci za to, że odważyłeś się opublikować własną twórczość, czytając nas uprzednio tutaj (podobną drogę przechodziłem prawie 10 lat temu). Najtrudniejsze są początki, a zwłaszcza uświadomienie sobie, że debiutanci w 95 na 100 przypadków piszą po prostu słabiutko (uwzględniając w 95% interlokutora, który zaczął tu od opowiadania, będącego dnem dna 😁). I nie mówię tu o osobach, które debiutują na Pokątnych, mający historię wydawniczą w innych miejscach (choć są tu i na innych stronach obecni Autorzy, którzy mimo publikowania dziesiątek treści w różnych miejscach w sieci i nawet wydania książek, dalej męczą i nudzą), a totalnych debiutantach, tracących dziewictwo pisarskie na Pokątnych 😉

Na początek wkleiłem Twój tekst do licznika znaków, żeby sprawdzić, czy mamy wymagane 5k i... zabrakło niewiele, bo licznik zatrzymał się dokładnie na 5103. Naprawdę rozumiem, że do pisania trzeba mieć wprawę, czuć zajawkę, a debiutant często ma problem z panowaniem nad treścią, scenariuszem i chce jak najszybciej skończyć (coś jak prawiczek w trakcie seksu 😉) ale 5103 znaki? Serio? To jazda po linii najmniejszego oporu.
Da się napisać krótkie opowiadanie, "trwające" 15-20 minut, które jest ciekawe, nie wymaga nie wiadomo jak ogromnego wysiłku pisarskiego i korektorskiego, a nie zalatuje lenistwem. 4 minuty to zdecydowanie zbyt mało.
Bo jak potraktować miniaturkę? Tak krótki tekst powinien być na maksa dopieszczony, pozbawiony powtórzeń, nadmiaru zaimków osobowych, z rozwiniętą frazeologią i (jeśli Autor potrafi) ciekawą historią. Ja bym się nie odważył, bo aby zmieścić sensowną treść w 5k znaków, trzeba świetnie operować piórem.
Czy Tobie się udało?
Oczywiście dalej oceniam Cię jako debiutanta, więc na pewne kwestie spojrzę przez palce, wskażę, co bym zmienił, ale nie oczekuj redakcji całego opowiadania, poprawienia wszystkich błędów interpunkcyjnych, językowych czy składniowych - musisz wykonać to ćwiczenie samodzielnie, choćby na potrzebę nauki pisania oraz wyrabiania w sobie cierpliwości.

Do rzeczy.

"Kasia była w ostatniej klasie liceum – szczupła blondynka z długimi włosami, zawsze uśmiechnięta i pełna energii. Tego wieczoru wybrała się do kina z dwoma kolegami z klasy: Tomkiem i Bartkiem. Obaj byli jej dobrymi znajomymi od lat, zawsze żartowali razem na przerwach, pomagali sobie z lekcjami. Nie miała pojęcia, że obaj skrycie się w niej podkochiwali – Tomek marzył o niej od miesięcy, podobnie jak Bartek, który nie mógł oderwać od niej wzroku. Co gorsza, żaden z nich nie wiedział o uczuciach drugiego. Myśleli, że mają wolną drogę."

Powtórzenia "był", "obaj", użycie "co gorsza" brzmi, jakby brak wiedzy miał skutkować czymś negatywnym, użyłbym tu "paradoksalnie".

Proponowana wersja:

"Kasia to szczupła blondynka z długimi włosami, zawsze uśmiechnięta i pełna energii, uczęszczająca do ostatniej klasy liceum. Pewnego wieczoru wybrała się z dwoma kolegami z klasy, Tomkiem i Bartkiem, do kina. Znali się od lat, w zasadzie od początku liceum - często spędzali razem czas na przerwach i poza nimi, jednak tylko na stopie koleżeńskiej a dziewczyna nie domyślała się, że obaj koledzy dyskretnie się w niej podkochują. Tomek, podobnie jak Bartek marzył o niej od wielu miesięcy, a paradoksalnie, nie wiedzieli, że są konkurentami i liczyli, że droga przed nimi jest wolna."

To propozycja "na szybko", spisana na kolanie. Oczywiście potraktuj to proszę jako sugestię, a nie nakaz, bo to Twoje opowiadanie i zrobisz, jak chcesz.
Konkluzja:

- sprawdzanie powtórzeń ("obaj" rzuca się w oczy od razu, podobnie jak "był").
- słownik synonimów powinien być ZAWSZE uruchomiony w trakcie korekty (a może też pomoc w trakcie pisania, poszerzy zasób słownictwa).

Analogicznie ćwiczenie trzeba wykonać w odniesieniu do całego tekstu. Tyle z mojej strony kwestii technicznych, w temacie których ekspertem się nie czuję, więc nie zamierzam się mądrzyć. Oczywiście przed publikacją - zawsze musi być grany SentenceChecker lub ortograf.pl (jeśli nie wiesz, co to => Google).

Co do fabuły - tak jak przypuszczałem, to niestety pornos. Bez wprowadzenia, bez fabuły. Ot jeden akapit o tym, kim była Kasia i jej chłopcy, po czym przystąpienie do akcji. A można napisać tekst na 15-20 minut, nawet jeśli to będzie pornos (o czym uprzedziłbym mimo wszystko w tagach), przed seksem stworzyć tło i trochę nakręcić Czytelnika, poprzez wizualizację myśli obu chłopaków oraz Kasi. Przecież to nastolatkowie, buzują w nich hormony, odkrywają seksualność i nie chce mi się wierzyć, że dziewczyna nie podłapie spojrzeń obu panów, tym bardziej, że spędzają wspólnie dużo czasu. Można wprowadzić wątek masturbacji całej trójki, będący fantazjami o Kasi lub chłopcach, co stanie się tłem i dodatkowym triggerem do sceny w kinie, nakręcającym Czytelnika.
A tak niestety fabuła wygląda tak, że:

- mamy jeden akapit o nich.
- lądują w kinie.
- następuje opisane w sposób szybki walenie konia.
- na tym szlus.

Historia jest zdecydowanie zbyt krótka, żeby stała się wartościową treścią, nawet dla jednorękich Czytelników.

Podsumowując:

- 15-20 minut czytania (czyli jakieś 20-25k znaków) to "must have".
- na początku pisz nie zwracając uwagi na błędy i powtórzenia, bo lepiej spisywać myśli w trakcie weny, niż skupiać się na poprawianiu błędów na bieżąco. Jak nabierzesz wprawy w pisaniu, to będziesz już w jego trakcie poprawiać treść.
- Słownik synonimów to kolejny "must have".
- podobnie jak kombinacja CTRL+F i wyłapanie w tekście powtórzeń (najczęściej popularne czasowniki oraz zbędne zaimki osobowe - jej, jego, ich, etc.).
- Polecam poczytanie krótkich historii tutaj, aby nieco się pouczyć (nie traktuj proszę tej uwagi jako bycia protekcjonalnym przeze mnie, sam do tej pory to robię, czytając inne opowiadania uczę się warsztatu, mimo że wyplułem z siebie miliony znaków w różnych treściach przez prawie 10 lat). A uczyć się jest naprawdę od kogo - nie będę wskazywał personalnie, żeby żaden z Autorów nie czuł się pominięty.
- dodaj urozmaicenia do fabuły, tło, może jakiś rys psychologiczny bohaterów (ale bez szału, to ma być krótka forma, a nie 4h kolos).

I najważniejsze - bez pisania nic z tego nie będzie, jeśli podejmujesz czelendż, musisz ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć. Pisać jak najwięcej, nawet do szuflady. Z doświadczenia mogę podpowiedzieć pisanie w smartfonie, bo czasu w ciągu dnia zazwyczaj jest mało i niewiele kto może usiąść swobodnie do laptopa. Używam Worda pod Android i naprawdę daje radę, poza tym często wpadają do głowy różne pomysły w naprawdę dziwnych miejscach (vide kolejka do kasy samoobsługowej w markecie czy posiedzenie na kiblu 😉), więc masz duże pole do popisu i natychmiastowego spisywania tego, co urodzi się w głowie.

Powodzenia 🙂

jamer106 · 1 tydzień temu · "Wirtualny świat (I)"  

0
0

@LaughingCoffin
W głowie brzmi, a wystarczy proste Ctrl+F i wpisanie frazy ( jej, jego itp). Mam tak samo. Ta operacja nazywa się odchwaszczanie ( wiesz jakie wyrazy wrzucasz najczęściej i patrzysz gdzie są), jak za blisko , to zamiennik.
Autorze, nie tworzysz w klimatach gangbangu, lub orgii ludzi dzikich, gdzie nie wiadomo kogo penis, czyja vagina.
Jedna kobita, jeden facet. Masz fabularny talent, a Twoje dzieła na tak prostych (i łatwych do zwalczenia), pierdółkach warsztatowych kuleją.
Popraw się w 2026, czego Ci serdecznie życzę.

LaughingCoffin · 1 tydzień temu · "Wirtualny świat (I)"  

0
0

Dziękuję bardzo wszystkim za komentarze.
Zapewniam, że za każdym razem kiedy coś tworzę staram się chociaż trochę poprawiać swoje dzieła. Bez bicia przyznaje że ilość jej/jego i imion jest zatrważająco duża. Nie mniej jednak za każdym razem jak pisze to w mojej głowie tak dobrze brzmi ...😅
Następne części są już wstawione tak więc będę się stosował w przyszłych dziełach.
Pozdrawiam wszystkich i szczęśliwego nowego roku

jamer106 · 1 tydzień temu · "Wirtualny świat (I)"  

+1
0

@Agnessa_Novvak
Nie sposób się nie zgodzić z @Agnessą.
Przecież mamy typową przeplatankę w kolejnych akapitach. Adam/Weronika, jakby nie było można użyć zamienników.
A już tutaj to kalka:

Adam, z uśmiechem na twarzy, zaczął się w niej poruszać. Ich ciała kołysały się w harmonii, ich oddechy mieszały się w gorącym pocałunku. W końcu, po minutach rosnącej namiętności, ciało Adama napięło się, a następne zadrżało w orgazmie. Jego nasienie wypełniło Weronikę, wyrywając z niej jęk przyjemności, przez co zareagowała na jego wytrysk również osiągając szczyt.

Adam, z uśmiechem na twarzy, położył się obok niej, jego dłonie delikatnie

- no to "Adam z uśmiechem na twarzy", no sami oceńcie.
Autor ostatnio dostał porcję uwag i czort gdyby to było 50k znaków i opowiastka na 40 minut czytania, lub wyrazy. które trudno zamienić (przytoczę swój przykład - łódź podwodna), ale tutaj substytutów jest od groma.
Autorze - aspirujesz kolejnym opowiadaniem na Główną, tam już tak lekko nie będzie, oczka sita mniejsze. To co przejdzie w poczekalni, nie przystoi AA (Autoryzowanemu Autorowi).
Opowiadanie fabularnie dobre. Przypasiło mi.

Agnessa Novvak · 1 tydzień temu · "Wirtualny świat (I)"  

+1
0

Podsumowując, ja jestem jak najbardziej na tak, żeby puścić to opowiadanie na główną. <3



Ja na razie nie (choć innym nie bronię głosować "za", żeby było jasne), a to z jednego podstawowego powodu - o ile autor wyraźnie podszkolił się fabularnie, o tyle robi praktycznie te same błędy warsztatowe. Jej, jego, jej, jego, Adam, Weronika, Adam, Weronika. I to w najprostszej do napisania damsko-męskiej scenie, gdzie bardzo wiele rzeczy wynika z kontekstu, a inne załatwiamy odmianą. O tym, że znów na mnie spadło formatowanie akapitów, nie wspomnę.

Pamiętaj, @LaughingCoffinie, że zgodnie z regulaminem wystarczą Ci już tylko dwie promocje na stronę główną, by kolejne Twoje teksty pojawiły się tam z automatu. Jest więc możliwe, że już III część cyklu nawet nie zobaczy poczekalni. A skoro tak, to najwyższa pora przysiąść nad brakami, na które do tej pory przymykaliśmy oko. Bo już niedługo nie będziemy.

pokątne opowiadania erotyczne
Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.