Każdy zarejestrowany Użytkownik klikając w nazwę innego Użytkownika/Autora może sprawdzić szczegółowe dane, w tym datę założenia konta oraz datę ostatniego logowania. W przypadku tego Autora wypada ona na rok 2023, dodatkowo info o nie działającym linku zewnętrznym do profilu na innej stronie sugeruje, za Autor zakończył karierę pisarską (przynajmniej pod tym nickiem) i nie spodziewałbym się odpowiedzi na Twoje pytanie...
Pozdrawiam autora lub autorkę tej serii, opowiadania coraz lepsze, podobnie jak inni czekam na więcej opowiadań i liczę, że będzie dużo ciekawiej, a seks grupowy będzie bardziej urozmaicony w gronie które się poznało.
No dobra.
Komentarz dotyczy obu części, różnych od siebie.
Pierwsza to tylko emocje. Erotyka i emocje bohaterki. Początek jedynki, bardzo plastyczny, przypomniał mi trochę styl @deal, zanim zabrała się za pisanie tasiemców o Koreańcach (zastosowany choćby w opowiadaniu "Orzechowe"). To było naprawdę dobre i weszło bez popity.
Cześć druga zawiera scenę seksu i nie zgodzę się z @Tejotem, że jest to tartak. Być może zostałaby odebrana inaczej, gdyby połączyć ją z częścią pierwszą, natomiast nawet "solo" jest dobra i na pewno wybija się ponad Poczekalnię fabularnie i narracyjnie. Mamy emocje, mamy strach, mamy przemoc (tak, szantaż to przemoc i tu zgadzam się z @Tejotem), mamy uzasadnienie tych emocji, niezłą wizualizację seksu, realizm - szantażyści mają małe pindole, więc nie występuje syndrom "macho", jakże popularny wśród debiutantów, gdzie bohaterowie są zbudowani jak greccy bogowie i tryskają ejakulatami na kilka metrów po efektownym rżnięciu. Jest brzydota (też na plus) - choćby penis jednego z nich, smakujący papierosami.
Swoją drogą, to jest realne? Niech ktoś z Pań się wypowie. Dla mnie to jakaś abstrakcja, żeby członek smiedział fajami, ile ten palacz musi kopcić dziennie? Dwie ramki?
Uważam, że masz potencjał i powinnaś kontynuować serię, skupiając się na tym, co dobrze Ci wychodzi, czyli plastyczne opisy emocji oraz ciekawe, realistyczne sceny seksu bez sztampy.
Natomiast:
- obie części scaliłbym w jedną, są powiązane fabularnie, odbyłoby się to bez szkody dla treści i flow historii, a i odbiór byłby lepszy (tak mi się zdaje, choć to oczywiście całkowicie subiektywna opinia i mogę nie mieć racji).
- w kolejnych częściach (zakładam, że jednak powstaną) zadbałbym o długość, tak, aby nie były krótsze niż ~ 20 minut. Dla tego typu narracji wydaje się to być optymalny czas czytania, ale to Autorka decyduje oczywiście i prowadzi historię wedle swojego pomysłu.
- No i na koniec, błędy techniczne do poprawy. Nie skupiałem się nad tym zbytnio, zwłaszcza że obie części przeorał @jamer106, jednak nieprawidłowy zapis dialogów i gdzieniegdzie literówki wpadają w oczy. Popraw je, proszę, Patrycjo.
Chętnie zagłosuję na wyjście z Poczekalni, warunek minimalny - poprawienie baboli, warunek opcjonalny - scalenie obu części w jedną.
@Agnessa_Novvak No właśnie ja zauważyłem ... Że poświęcacie czas staracie się . A później ktoś to olewa i domyślam się że to co widzę na puplucnych komentarzach to nic w porównaniu z prywatnymi wiadomościami .i właśnie boli ten brak szacunku do innego człowieka do waszej pracy . Ale i do czytelnika , bo nie każdy wchodzi tu tylko dla tartaku ale szuka też czegoś więcej
@Hakdak - to jest mocno niejednoznaczny temat i wbrew pozorom zarówno @jamer106, jak i @XXXLord opisali go na tyle uczciwie, na ile potrafili. A uwierz, że da się duuużo mniej kulturalnie.
A wiesz, co jest najgorsze nie z punktu widzenia czytelników, tylko innych autorów, że o administracji nie wspomnę? Nie to, jak przyleci kolejna kometa, wrzuci kilka tekścików na poziomie "30% jak dla obcego", które nikogo nie zainteresują, zostawi trzy komentarze na krzyż, z czego dwa o urażonej dumie, po czym poleci dalej i tyle ją widzieli. Oj, nie. Najbardziej boli sytuacja, gdy raz na jakiś czas trafi się ktoś, kto naprawdę wyrasta ponad przeciętność. Owszem, zazwyczaj ma braki warsztatowe, ale jednocześnie może mieć - i niejednokrotnie także ma - coś ważnego do powiedzenia. A nawet jeśli nie ważnego, to przynajmniej przyciągającego uwagę. Dostaje w międzyczasie pomoc ode mnie, od innych autorów i czytelników, wprowadza poprawki, otrzymuje głosy promujące na stronę główną, komentarz goni komentarz, licznik odsłon bije, pojawia się następny tekst, jakaś zapowiedź cyklu, kolejny awans na główną. A naprawdę statystyki bywają nieraz takie, że każdy, nawet doświadczony autor, by pozazdrościł - ja na przykład zazdroszczę, kiedy widzę, jak w gruncie rzeczy całkiem przeciętne opowiadanie debiutantki zbiera w ciągu roku niemal 40000 wyświetleń i kilkadziesiąt, w większości bardzo przychylnych komentarzy, podczas gdy ja się bujam na poziomie błędu statystycznego. I naprawdę nie jest mi łatwo zachować wówczas obiektywizm, choć baaardzo się staram.
I wszystko jest pięknie, ptaszki ćwierkają, jednorożce pierdzą tęczą, aż tu nagle dostaję wiadomość "chcę skasować konto, chce skasować teksty". Bez wcześniejszego ostrzeżenia, bez wytłumaczenia, bez podziękowania za pomoc, bez niczego. Czy autor/ka ma do tego prawo? Tak, a my je respektujemy. Czy jednocześnie pokazuje wszystkim, którzy poświęcili swój prywatny czas, wysiłek, zaangażowanie, a nieraz i zdrowie psychiczne* (naprawdę nie chcecie wiedzieć, co ludzie potrafią wypisywać prywatnie, ale niektórzy naprawdę zamiast na portal z gołymi cyckami powinni iść do specjalisty i to więcej niż jednego) wielki, wyciągnięty wprost z dupy, środkowy paluch? Tak, tak i jeszcze raz tak! I to jest nic innego jak zwyczajne kures... aż nie dokończę. I właśnie dlatego, @Hakdaku, mamy takie, a nie inne podejście do pewnych spraw. Zwłaszcza gdy widzimy po raz kolejny dokładnie ten sam schemat działania, prowadzący do dokładnie tych samych efektów.
*a wbrew temu, co niektórzy twierdzą, autorzy dostają tutaj naprawdę konkretne wsparcie. Okej, jeśli trafi się kompletny paździerz, zostaje zjechany w komentarzach lub w ogóle zutylizowany na etapie publikacji, bo tylko do tego się nadaje. Ale nawet w słabszych opowiadaniach staramy się znaleźć pozytywy, a jeśli krytykujemy, to konstruktywnie, na zasadzie "popraw to, naucz się tego, będzie lepiej". A ledwie kilkanaście miesięcy temu autor takiego "dzieła" dostałby od samozwańczych specjalistów od poprawnej polszczyzny co najwyżej wiadrem pomyj po łbie. I mało kogo by obchodziło, że się płatek śniegu poczuł urażony. Napisałeś byle co, to napisałeś byle co, jak się nauczysz, to wróć, albo i nie - taka byłaby reakcja. Ale nie jest. Szkoda tylko, że i tak mało kto potrafi to docenić.
Czepianie się to pikuś, w końcu na tym polega nasze zadanie, wyeksponować ewentualne błędy. Rozwalają mnie teksty o "klice w Loży Autorskiej", wzajemnym poklepywaniu się po plecach doświadczonych Autorów oraz rzekomym niedopuszczeniu nowych osób do Strony Głównej. Jak ktoś jest dobry (a na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy sporo opowiadań i debiutantów trafiło na Stronę Główną), to tam trafi, bo nam również zależy, żeby był dopływ świeżej krwi.
Problem polega na tym, że nowi Autorzy w większości mają nie wiadomo jakie oczekiwania, a umiejętności mikre i po zderzeniu się ze ścianą uwag przy debiucie:
1. Rejterują (kasują konto).
2. Znikają, zostawiając po sobie jedno opowiadanie wątpliwej jakości.
3. Strzelają focha w komentarzach albo mają w dupie uwagi, pisząc kolejne opowiadania z tymi samymi babolami (Konstanty) i narzekając, że nikt nie chce ich czytać.
4. Reagują agresją, było tu kilku delikwentów, których na szczęście już nie ma (wystarczy wspomnieć niejakiego Indygo czy lata temu Rafaello).
Jamerowi czy mnie nikt nie płaci za dawanie uwag czy porad, mimo to działamy, poświęcamy czas, a później, no cóż, Jamer wyjaśnił wcześniej wszystko, więc nie będę, cytując niejakiego Stonogę, strzępił ryja.
Wiem że czasem czasu nie ma albo zabrakło pomysłu … ale zawsze można by coś napisać że znudziło mnie to a nie bum … nie fajnie a zwłaszcza tak jak mówisz konsultujesz poprawiasz wejdzie na główną i bum cisza albo jeszcze usuną
@jamer106 syzyfowa praca i jeszcze na koniec usłyszysz że się czepiasz …mnie zawsze ciekawi dlaczego właśnie przestają pisać …. Czasem sos jest naprawdę ciekawego i bum cisza …
@Hakdak
Chcieć to się coraz mniej chce. Pomożesz człowieku, stracisz czas, który mógłbyś spożytkować na co innego, a potem jedna z drugą autorka, która wypromowałeś na Główną wykasuje swoje opowiadania, nawet nie mówiąc dlaczego to robi. Wskazujesz konkretnie miejsca, gdzie cos jest nie tak, sugerujesz jak to zmienić, a większość ma to w czterech literach. Wysmaruje kolejne opowiadanie, powielając błędy. Ręce opadają nieraz.
@XXX_Lord Tak wiem że są trafiłem na kilka ale to nic w porównaniu do innych miejsc , żadem trudno zrozumieć treść a napewno nie mają sensu . Tu jest inaczej bo jest odsiew właśnie takich potwornych mutantów . Ja nie widzę błędów wiem że sam ich robię mnóstwo . Ale gdy ja je zaczynam widzieć to muszą być mega wielkie .
Zdziwiłbyś się 😉 Potworków jest mnóstwo, tylko część z nich w ogóle nie jest publikowana i odpada na etapie filtrowania przez moderację (tu @Agnessa mogłaby powiedzieć więcej), a te przepuszczone do Poczekalni gniją w niej bez szans na wyjście dalej (jeśli chcesz przykładów, przejrzyj Poczekalnię kilka miesięcy wstecz, kilka "perełek" znajdziesz).
– Poczekam, aż odjadą i pójdę dalej – pomyślałam. Usiadłam na ławce.
- jw i za dużo didaskaliów.
poza tym miałam tam wszystkie swoje kontakty, zdjęcia
- miałam w nim.
stronę swojego kumpla. – Gardzisz takimi jak my, co? – rzucił w moją stronę.
- stronę x 2
to pyk cegłą w szybę
i chodu.
- tu się coś wysypało.
mnie wymownie.
Znów ogarnęła mnie wściekłość.
- mnie x 2
kolega rozmownego. Rozmowny
- rozmowny x 2
– Boże… Naprawdę to robię… – pomyślałam.
- zły zapis mowy myśli.
ich przyrodzenia
- tylko oni je mają, to ich jest zbędne.
– Tu jest taka świetna pizzeria – rozmowny odezwał się do swojego kolegi – dobrą pizzę tu robią. W sumie zjadłbym, bo głodny się zrobiłem – uśmiechnął się lubieżnie i przeciągnął. Jego kumpel zarechotał. – Dobry jesteś – chciałbyś żreć pizzę z kutasem w ustach tej zdziry? To musisz chyba se sam zrobić, bo pizzeria jest już zamknięta. – Obaj głośno i obleśnie zarechotali, patrząc na mnie z pogardą. Ostentacyjne okazywali mi lekceważenie. Grali twardzieli… małe chujki, ja wam pokażę… Mocniej ścisnęłam ich małe fiuty. Skórka obsuwała się na nich z głośnym, obrzydliwym mlaskaniem. Przyśpieszyłam ruchy. – Zmusili mnie. Mój telefon… to ich wina, nienawidzę ich, ale klęczę i robię im laski. I czuję, jak robię się coraz bardziej mokra. Nienawidzę siebie…
-rozbij to, bo ta taki zwał ze trudno się połapać. Pomieszanie przemyśleń z ich stwierdzeniami.
się
w akademikach rżną jak króliki.
- znów się coś wysypało.
ich kutasy.
- tylko oni je mają, ich zbędne.
więc teraz weźmiesz mnie do buzi.
-ma go zjeść, czy co?
Zmieścił się cały, aż do jajek. Śmierdział papierosami i tanim mydłem.
-ostatni domyślny podmiot to fiut, fiut śmierdział papierosami?
Złe zapisy mowy myśli, zbyt dużo didaskaliów po dialogach i przemyśleniach. Wyraz rozmowny , nawet nie liczyłem ile razy został użyty a to kłuje w oczy. Prosty trik z tym że jeden z karków zwraca się do drugiego po imieniu lub ksywce już by załatwiło sprawę. Sporo powtórzeń, gdzieś tam brakuje przecinków. Tyle w kwestii warsztatowej.
Fabularnie - spodziewałem się podobnego rozwoju akcji i nie jestem zaskoczony. Nawet tartak może być napisany ciekawie, a tu przebłysk tego mamy. Zaskoczyłaś mnie in plus że nie mamy klasycznej trójcy - oral-klasyk-anal. Pozostajemy przy klasycznym lodzie i ręcznej robótce, a panom nie leje się nasienie jak z ogrodowego węża, a klasycznym spustem na twarz lub piersi kobiety. Nie ma pojękiwań, kilku wystrzałów, nieziemskich orgazmów - to też uznaję in plus.
Nie wiem gdzie @Tejot dostrzega elementy przemocy, bardziej to szantaż, a kobieta godzi się na to i nie zgodzę się też, że to sztampowy tartak.
Czy pasuje na Główną? Według mnie jeszcze nie. Należy poprawić wskazane błędy i jeżeli to koniec, to sugerowałbym połączyć w całość co da przyjemny czas czytania.
Na zachętę daje osiem.
Pozdrawiam.
@XXX_Lord okładnie i to mi się podoba że jesteście ... Doradzacie pokazujecie i ze wam się chce .i nie pojawiają się tu takie potworki jak niektóre na LOL 24
@Hakdak
Pewnie, że nikt się nie rodzi idealny, dlatego Autorka/Autor dostaje wskazówki, co poprawić żeby było lepiej. A czy z nich skorzysta, to inna sprawa i na to Loża Autorska wpływu nie ma.
@XXX_Lord Dokładnie masz rację napewno bym nie czytał a może bym czytał tylko bym nie komentowal. Masz rację jest potrzebny realizm . Dajmy jednak szansę . Nikt się nie rodzi idealny .
Z natury jestem optymistą i widzę szklankę do połowy pełną. Ruble to "nieco" zdewaluowana waluta, poszedłbym bardziej w kierunku Euro, więc stawiam Euro przeciwko dolcom na Autorkę/Autora i liczę, że jeśli opowiadanie nr 3 powstanie, będzie po prostu lepsze technicznie i udoskonalone fabularnie. Łatwiej niż obecnie nowi Autorzy nigdy nie mieli. Nie dość, że dostają w zasadzie od ręki wskazówki, co poprawić fabularnie i technicznie, to jeszcze odbywa się to w znośnej atmosferze, bez tyrania, terroryzowania, szydzenia i gnębienia. Żyć nie umierać.
"Tutaj powinienem wstawić boomerski tekst o tym, że 10 lat temu nie było praktycznie żadnej korekty i pomocy, a uczyć się pisać musiałem sam, posługując się opowiadaniami innych Autorów, książkami oraz Internetem". Oszczędzę emeryckiego pi.przenia sobie i Wam 😉
@Hakdak
"Czy akcja jest prawdopodobna czy nie to nie jest reportaż ani dokument a tylko opowiadanie erotyczne".
Każdy ma inne gusta, jeden oczekuje realizmu, drugiemu wystarczy opis ejakulatów wypływających z różnych otworów i jest zadowolony, więc nie masz racji.
A tak nawiasem mówiąc, przecież seria @koko opiera się głównie na tym - realizmie emocji płynących między bohaterami. Czytałbyś ją i komentował z takim zaangażowaniem, gdyby akcja i fabuła były bezemocjonalnym, tartacznym pornolem w kilkunastu odcinkach?
Wątpię.
Ja mam wszelkie Dys jesli chodzi o ortografie gramatykę czy interpunkcję. Nie ważne czy jesteś facetem czy kobietą . Pisz bo czyta się spoko. Czy akcja jest prawdopodobna czy nie to nie jest reportaż ani dokument a tylko opowiadanie erotyczne… mogło to być zaplanowane . Nie ważne . Napewno było by ciekawiej gdyby wolniej się rozwinęło … ale można to nadrobić w kolejnych częściach . Gdzie pierwsza euforia mija . Potencjał jest i to duży oby autor autorka nie zniknęła zniknął jak SMOKE.
@XXX_Lord
"Idę o zakład, że Twoje opowiadanie numer 3 będzie gotowe na wyjście z Poczekalni. Podejmujesz wyzwanie, żeby potwierdzić tę hipotezę?" i @jamer stawia ruble przeciwko dolarom, ze bez korektora tak się nie stanie. Ile stawiasz @Lordzie?
"Ja Wam rzemyków u sandała, nigodziem całować"
Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując
się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.
Pliki cookies i polityka prywatności
Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich
danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych
parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.
XXX_Lord · 1 dzień temu · "Wyrwa - fragment"
@pepesza_41
Każdy zarejestrowany Użytkownik klikając w nazwę innego Użytkownika/Autora może sprawdzić szczegółowe dane, w tym datę założenia konta oraz datę ostatniego logowania. W przypadku tego Autora wypada ona na rok 2023, dodatkowo info o nie działającym linku zewnętrznym do profilu na innej stronie sugeruje, za Autor zakończył karierę pisarską (przynajmniej pod tym nickiem) i nie spodziewałbym się odpowiedzi na Twoje pytanie...
pepesza_41 · 1 dzień temu · "Wyrwa - fragment"
Czy to chodzi na allegro o książkę Wojciecha Chmielarza"Wyrwa" ?
pepesza_41 · 1 dzień temu · "Wyrwa - fragment"
Pozdrawiam, niestety podany link do bloga się nie otwiera- poproszę o aktualny namiar.
pepesza_41 · 1 dzień temu · "W końcu weekend (VIII) - Sukcesy"
Pozdrawiam autora lub autorkę tej serii, opowiadania coraz lepsze, podobnie jak inni czekam na więcej opowiadań i liczę, że będzie dużo ciekawiej, a seks grupowy będzie bardziej urozmaicony w gronie które się poznało.
XXX_Lord · 1 dzień temu · "Kłopoty Patrycji (II)"
No dobra.
Komentarz dotyczy obu części, różnych od siebie.
Pierwsza to tylko emocje. Erotyka i emocje bohaterki. Początek jedynki, bardzo plastyczny, przypomniał mi trochę styl @deal, zanim zabrała się za pisanie tasiemców o Koreańcach (zastosowany choćby w opowiadaniu "Orzechowe"). To było naprawdę dobre i weszło bez popity.
Cześć druga zawiera scenę seksu i nie zgodzę się z @Tejotem, że jest to tartak. Być może zostałaby odebrana inaczej, gdyby połączyć ją z częścią pierwszą, natomiast nawet "solo" jest dobra i na pewno wybija się ponad Poczekalnię fabularnie i narracyjnie. Mamy emocje, mamy strach, mamy przemoc (tak, szantaż to przemoc i tu zgadzam się z @Tejotem), mamy uzasadnienie tych emocji, niezłą wizualizację seksu, realizm - szantażyści mają małe pindole, więc nie występuje syndrom "macho", jakże popularny wśród debiutantów, gdzie bohaterowie są zbudowani jak greccy bogowie i tryskają ejakulatami na kilka metrów po efektownym rżnięciu. Jest brzydota (też na plus) - choćby penis jednego z nich, smakujący papierosami.
Swoją drogą, to jest realne? Niech ktoś z Pań się wypowie. Dla mnie to jakaś abstrakcja, żeby członek smiedział fajami, ile ten palacz musi kopcić dziennie? Dwie ramki?
Uważam, że masz potencjał i powinnaś kontynuować serię, skupiając się na tym, co dobrze Ci wychodzi, czyli plastyczne opisy emocji oraz ciekawe, realistyczne sceny seksu bez sztampy.
Natomiast:
- obie części scaliłbym w jedną, są powiązane fabularnie, odbyłoby się to bez szkody dla treści i flow historii, a i odbiór byłby lepszy (tak mi się zdaje, choć to oczywiście całkowicie subiektywna opinia i mogę nie mieć racji).
- w kolejnych częściach (zakładam, że jednak powstaną) zadbałbym o długość, tak, aby nie były krótsze niż ~ 20 minut. Dla tego typu narracji wydaje się to być optymalny czas czytania, ale to Autorka decyduje oczywiście i prowadzi historię wedle swojego pomysłu.
- No i na koniec, błędy techniczne do poprawy. Nie skupiałem się nad tym zbytnio, zwłaszcza że obie części przeorał @jamer106, jednak nieprawidłowy zapis dialogów i gdzieniegdzie literówki wpadają w oczy. Popraw je, proszę, Patrycjo.
Chętnie zagłosuję na wyjście z Poczekalni, warunek minimalny - poprawienie baboli, warunek opcjonalny - scalenie obu części w jedną.
Powodzenia 🙂
antechinus · 2 dni temu · "Nieposkromione marzenia (IX) - Mihi servies"
@Amadeusz mam półtora odcinka do zrobienia, zaraz potem prawdopodobnie wjadą dwa dalsze, już napisane 🙂
Hakdak · 2 dni temu · "Dom w górach"
A wystarczyło by napisać było fajnie tu być ale zmieniły mi się priorytety interesuje mnie coś innego żegnajcie
Hakdak · 2 dni temu · "Dom w górach"
@Agnessa_Novvak No właśnie ja zauważyłem ... Że poświęcacie czas staracie się . A później ktoś to olewa i domyślam się że to co widzę na puplucnych komentarzach to nic w porównaniu z prywatnymi wiadomościami .i właśnie boli ten brak szacunku do innego człowieka do waszej pracy . Ale i do czytelnika , bo nie każdy wchodzi tu tylko dla tartaku ale szuka też czegoś więcej
Dżon Staś · 2 dni temu · "Lockdown (V)"
To co. Może chociaż na rocznicę się wyrobisz z następną częścią?
Agnessa Novvak · 2 dni temu · "Dom w górach" ·
@Hakdak - to jest mocno niejednoznaczny temat i wbrew pozorom zarówno @jamer106, jak i @XXXLord opisali go na tyle uczciwie, na ile potrafili. A uwierz, że da się duuużo mniej kulturalnie.
A wiesz, co jest najgorsze nie z punktu widzenia czytelników, tylko innych autorów, że o administracji nie wspomnę? Nie to, jak przyleci kolejna kometa, wrzuci kilka tekścików na poziomie "30% jak dla obcego", które nikogo nie zainteresują, zostawi trzy komentarze na krzyż, z czego dwa o urażonej dumie, po czym poleci dalej i tyle ją widzieli. Oj, nie. Najbardziej boli sytuacja, gdy raz na jakiś czas trafi się ktoś, kto naprawdę wyrasta ponad przeciętność. Owszem, zazwyczaj ma braki warsztatowe, ale jednocześnie może mieć - i niejednokrotnie także ma - coś ważnego do powiedzenia. A nawet jeśli nie ważnego, to przynajmniej przyciągającego uwagę. Dostaje w międzyczasie pomoc ode mnie, od innych autorów i czytelników, wprowadza poprawki, otrzymuje głosy promujące na stronę główną, komentarz goni komentarz, licznik odsłon bije, pojawia się następny tekst, jakaś zapowiedź cyklu, kolejny awans na główną. A naprawdę statystyki bywają nieraz takie, że każdy, nawet doświadczony autor, by pozazdrościł - ja na przykład zazdroszczę, kiedy widzę, jak w gruncie rzeczy całkiem przeciętne opowiadanie debiutantki zbiera w ciągu roku niemal 40000 wyświetleń i kilkadziesiąt, w większości bardzo przychylnych komentarzy, podczas gdy ja się bujam na poziomie błędu statystycznego. I naprawdę nie jest mi łatwo zachować wówczas obiektywizm, choć baaardzo się staram.
I wszystko jest pięknie, ptaszki ćwierkają, jednorożce pierdzą tęczą, aż tu nagle dostaję wiadomość "chcę skasować konto, chce skasować teksty". Bez wcześniejszego ostrzeżenia, bez wytłumaczenia, bez podziękowania za pomoc, bez niczego. Czy autor/ka ma do tego prawo? Tak, a my je respektujemy. Czy jednocześnie pokazuje wszystkim, którzy poświęcili swój prywatny czas, wysiłek, zaangażowanie, a nieraz i zdrowie psychiczne* (naprawdę nie chcecie wiedzieć, co ludzie potrafią wypisywać prywatnie, ale niektórzy naprawdę zamiast na portal z gołymi cyckami powinni iść do specjalisty i to więcej niż jednego) wielki, wyciągnięty wprost z dupy, środkowy paluch? Tak, tak i jeszcze raz tak! I to jest nic innego jak zwyczajne kures... aż nie dokończę. I właśnie dlatego, @Hakdaku, mamy takie, a nie inne podejście do pewnych spraw. Zwłaszcza gdy widzimy po raz kolejny dokładnie ten sam schemat działania, prowadzący do dokładnie tych samych efektów.
*a wbrew temu, co niektórzy twierdzą, autorzy dostają tutaj naprawdę konkretne wsparcie. Okej, jeśli trafi się kompletny paździerz, zostaje zjechany w komentarzach lub w ogóle zutylizowany na etapie publikacji, bo tylko do tego się nadaje. Ale nawet w słabszych opowiadaniach staramy się znaleźć pozytywy, a jeśli krytykujemy, to konstruktywnie, na zasadzie "popraw to, naucz się tego, będzie lepiej". A ledwie kilkanaście miesięcy temu autor takiego "dzieła" dostałby od samozwańczych specjalistów od poprawnej polszczyzny co najwyżej wiadrem pomyj po łbie. I mało kogo by obchodziło, że się płatek śniegu poczuł urażony. Napisałeś byle co, to napisałeś byle co, jak się nauczysz, to wróć, albo i nie - taka byłaby reakcja. Ale nie jest. Szkoda tylko, że i tak mało kto potrafi to docenić.
XXX_Lord · 2 dni temu · "Dom w górach"
@Hakdak
Czepianie się to pikuś, w końcu na tym polega nasze zadanie, wyeksponować ewentualne błędy. Rozwalają mnie teksty o "klice w Loży Autorskiej", wzajemnym poklepywaniu się po plecach doświadczonych Autorów oraz rzekomym niedopuszczeniu nowych osób do Strony Głównej. Jak ktoś jest dobry (a na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy sporo opowiadań i debiutantów trafiło na Stronę Główną), to tam trafi, bo nam również zależy, żeby był dopływ świeżej krwi.
Problem polega na tym, że nowi Autorzy w większości mają nie wiadomo jakie oczekiwania, a umiejętności mikre i po zderzeniu się ze ścianą uwag przy debiucie:
1. Rejterują (kasują konto).
2. Znikają, zostawiając po sobie jedno opowiadanie wątpliwej jakości.
3. Strzelają focha w komentarzach albo mają w dupie uwagi, pisząc kolejne opowiadania z tymi samymi babolami (Konstanty) i narzekając, że nikt nie chce ich czytać.
4. Reagują agresją, było tu kilku delikwentów, których na szczęście już nie ma (wystarczy wspomnieć niejakiego Indygo czy lata temu Rafaello).
Jamerowi czy mnie nikt nie płaci za dawanie uwag czy porad, mimo to działamy, poświęcamy czas, a później, no cóż, Jamer wyjaśnił wcześniej wszystko, więc nie będę, cytując niejakiego Stonogę, strzępił ryja.
Hakdak · 3 dni temu · "Dom w górach"
Wiem że czasem czasu nie ma albo zabrakło pomysłu … ale zawsze można by coś napisać że znudziło mnie to a nie bum … nie fajnie a zwłaszcza tak jak mówisz konsultujesz poprawiasz wejdzie na główną i bum cisza albo jeszcze usuną
Hakdak · 3 dni temu · "Dom w górach"
@jamer106 syzyfowa praca i jeszcze na koniec usłyszysz że się czepiasz …mnie zawsze ciekawi dlaczego właśnie przestają pisać …. Czasem sos jest naprawdę ciekawego i bum cisza …
Tejot · 3 dni temu · "Kłopoty Patrycji (II)"
@jamer106 szantaż to też przemoc.
Hakdak · 3 dni temu · "Kłopoty Patrycji (II)"
@patrycjao02 mamy nadzieję że będzie długi ….
jamer106 · 3 dni temu · "Dom w górach"
@Hakdak
Chcieć to się coraz mniej chce. Pomożesz człowieku, stracisz czas, który mógłbyś spożytkować na co innego, a potem jedna z drugą autorka, która wypromowałeś na Główną wykasuje swoje opowiadania, nawet nie mówiąc dlaczego to robi. Wskazujesz konkretnie miejsca, gdzie cos jest nie tak, sugerujesz jak to zmienić, a większość ma to w czterech literach. Wysmaruje kolejne opowiadanie, powielając błędy. Ręce opadają nieraz.
Hakdak · 3 dni temu · "Dom w górach"
@XXX_Lord Tak wiem że są trafiłem na kilka ale to nic w porównaniu do innych miejsc , żadem trudno zrozumieć treść a napewno nie mają sensu . Tu jest inaczej bo jest odsiew właśnie takich potwornych mutantów . Ja nie widzę błędów wiem że sam ich robię mnóstwo . Ale gdy ja je zaczynam widzieć to muszą być mega wielkie .
XXX_Lord · 3 dni temu · "Dom w górach"
@Hakdak
Zdziwiłbyś się 😉 Potworków jest mnóstwo, tylko część z nich w ogóle nie jest publikowana i odpada na etapie filtrowania przez moderację (tu @Agnessa mogłaby powiedzieć więcej), a te przepuszczone do Poczekalni gniją w niej bez szans na wyjście dalej (jeśli chcesz przykładów, przejrzyj Poczekalnię kilka miesięcy wstecz, kilka "perełek" znajdziesz).
patrycjao02 · 3 dni temu · "Kłopoty Patrycji (II)"
@jamer106 Dziękuję za konstruktywną krytykę. Będę pracowała nad ulepszeniem tekstu. No i to jeszcze nie koniec "spaceru" 🙂
jamer106 · 3 dni temu · "Kłopoty Patrycji (II)"
- błędny zapis mowy myśli.- jw i za dużo didaskaliów.
- miałam w nim.
- stronę x 2
- tu się coś wysypało.
- mnie x 2
- rozmowny x 2
- zły zapis mowy myśli.
- tylko oni je mają, to ich jest zbędne.
-rozbij to, bo ta taki zwał ze trudno się połapać. Pomieszanie przemyśleń z ich stwierdzeniami.
- znów się coś wysypało.
- tylko oni je mają, ich zbędne.
-ma go zjeść, czy co?
-ostatni domyślny podmiot to fiut, fiut śmierdział papierosami?
Złe zapisy mowy myśli, zbyt dużo didaskaliów po dialogach i przemyśleniach. Wyraz rozmowny , nawet nie liczyłem ile razy został użyty a to kłuje w oczy. Prosty trik z tym że jeden z karków zwraca się do drugiego po imieniu lub ksywce już by załatwiło sprawę. Sporo powtórzeń, gdzieś tam brakuje przecinków. Tyle w kwestii warsztatowej.
Fabularnie - spodziewałem się podobnego rozwoju akcji i nie jestem zaskoczony. Nawet tartak może być napisany ciekawie, a tu przebłysk tego mamy. Zaskoczyłaś mnie in plus że nie mamy klasycznej trójcy - oral-klasyk-anal. Pozostajemy przy klasycznym lodzie i ręcznej robótce, a panom nie leje się nasienie jak z ogrodowego węża, a klasycznym spustem na twarz lub piersi kobiety. Nie ma pojękiwań, kilku wystrzałów, nieziemskich orgazmów - to też uznaję in plus.
Nie wiem gdzie @Tejot dostrzega elementy przemocy, bardziej to szantaż, a kobieta godzi się na to i nie zgodzę się też, że to sztampowy tartak.
Czy pasuje na Główną? Według mnie jeszcze nie. Należy poprawić wskazane błędy i jeżeli to koniec, to sugerowałbym połączyć w całość co da przyjemny czas czytania.
Na zachętę daje osiem.
Pozdrawiam.
Hakdak · 3 dni temu · "Dom w górach"
@XXX_Lord okładnie i to mi się podoba że jesteście ... Doradzacie pokazujecie i ze wam się chce .i nie pojawiają się tu takie potworki jak niektóre na LOL 24
Tejot · 3 dni temu · "Kłopoty Patrycji (II)"
Niestety z całkiem intrygującej i ciekawej miniaturki zrobił się sztampowy tartak, z elementami przemocy, szkoda.
patrycjao02 · 3 dni temu · "Kłopoty Patrycji (I)"
@Tejot dziekuję 🙂
Tejot · 3 dni temu · "Kłopoty Patrycji (I)"
Naprawdę zgrabnie i fajnie napisana miniaturka, do tego ciekawy i daleki od sztampy pomysł, brawo.
XXX_Lord · 3 dni temu · "Dom w górach" ·
@Hakdak
Pewnie, że nikt się nie rodzi idealny, dlatego Autorka/Autor dostaje wskazówki, co poprawić żeby było lepiej. A czy z nich skorzysta, to inna sprawa i na to Loża Autorska wpływu nie ma.
Hakdak · 3 dni temu · "Dom w górach" ·
@XXX_Lord Dokładnie masz rację napewno bym nie czytał a może bym czytał tylko bym nie komentowal. Masz rację jest potrzebny realizm . Dajmy jednak szansę . Nikt się nie rodzi idealny .
XXX_Lord · 4 dni temu · "Dom w górach" ·
@jamer106
Z natury jestem optymistą i widzę szklankę do połowy pełną. Ruble to "nieco" zdewaluowana waluta, poszedłbym bardziej w kierunku Euro, więc stawiam Euro przeciwko dolcom na Autorkę/Autora i liczę, że jeśli opowiadanie nr 3 powstanie, będzie po prostu lepsze technicznie i udoskonalone fabularnie. Łatwiej niż obecnie nowi Autorzy nigdy nie mieli. Nie dość, że dostają w zasadzie od ręki wskazówki, co poprawić fabularnie i technicznie, to jeszcze odbywa się to w znośnej atmosferze, bez tyrania, terroryzowania, szydzenia i gnębienia. Żyć nie umierać.
"Tutaj powinienem wstawić boomerski tekst o tym, że 10 lat temu nie było praktycznie żadnej korekty i pomocy, a uczyć się pisać musiałem sam, posługując się opowiadaniami innych Autorów, książkami oraz Internetem". Oszczędzę emeryckiego pi.przenia sobie i Wam 😉
@Hakdak
"Czy akcja jest prawdopodobna czy nie to nie jest reportaż ani dokument a tylko opowiadanie erotyczne".
Każdy ma inne gusta, jeden oczekuje realizmu, drugiemu wystarczy opis ejakulatów wypływających z różnych otworów i jest zadowolony, więc nie masz racji.
A tak nawiasem mówiąc, przecież seria @koko opiera się głównie na tym - realizmie emocji płynących między bohaterami. Czytałbyś ją i komentował z takim zaangażowaniem, gdyby akcja i fabuła były bezemocjonalnym, tartacznym pornolem w kilkunastu odcinkach?
Wątpię.
Hakdak · 4 dni temu · "Dom w górach"
Ja mam wszelkie Dys jesli chodzi o ortografie gramatykę czy interpunkcję. Nie ważne czy jesteś facetem czy kobietą . Pisz bo czyta się spoko. Czy akcja jest prawdopodobna czy nie to nie jest reportaż ani dokument a tylko opowiadanie erotyczne… mogło to być zaplanowane . Nie ważne . Napewno było by ciekawiej gdyby wolniej się rozwinęło … ale można to nadrobić w kolejnych częściach . Gdzie pierwsza euforia mija . Potencjał jest i to duży oby autor autorka nie zniknęła zniknął jak SMOKE.
pepesza_41 · 4 dni temu · "Dom w górach"
Pozdrawiam autorkę, opowiadanie ekstra, czekam na więcej ...w podobnym scenariuszu grupowym.
jamer106 · 4 dni temu · "Dom w górach"
@XXX_Lord
"Idę o zakład, że Twoje opowiadanie numer 3 będzie gotowe na wyjście z Poczekalni. Podejmujesz wyzwanie, żeby potwierdzić tę hipotezę?" i @jamer stawia ruble przeciwko dolarom, ze bez korektora tak się nie stanie. Ile stawiasz @Lordzie?
"Ja Wam rzemyków u sandała, nigodziem całować"
Kłopoty Patrycji (II)
Dom w górach
Kłopoty Patrycji (I)
Butelka
Dojrzała i młodszy
Pierwszy trójkąt
Nieposkromione marzenia (IX) - Mihi servies
Nieposkromione marzenia (VIII) - Miłe złego…
Nieposkromione marzenia (VII) - Jeszcze tego…
Nieposkromione marzenia (VI) - Efekt motyla