@XXX_Lord Dokładnie masz rację napewno bym nie czytał a może bym czytał tylko bym nie komentowal. Masz rację jest potrzebny realizm . Dajmy jednak szansę . Nikt się nie rodzi idealny .
Z natury jestem optymistą i widzę szklankę do połowy pełną. Ruble to "nieco" zdewaluowana waluta, poszedłbym bardziej w kierunku Euro, więc stawiam Euro przeciwko dolcom na Autorkę/Autora i liczę, że jeśli opowiadanie nr 3 powstanie, będzie po prostu lepsze technicznie i udoskonalone fabularnie. Łatwiej niż obecnie nowi Autorzy nigdy nie mieli. Nie dość, że dostają w zasadzie od ręki wskazówki, co poprawić fabularnie i technicznie, to jeszcze odbywa się to w znośnej atmosferze, bez tyrania, terroryzowania, szydzenia i gnębienia. Żyć nie umierać.
"Tutaj powinienem wstawić boomerski tekst o tym, że 10 lat temu nie było praktycznie żadnej korekty i pomocy, a uczyć się pisać musiałem sam, posługując się opowiadaniami innych Autorów, książkami oraz Internetem". Oszczędzę emeryckiego pi.przenia sobie i Wam 😉
@Hakdak
"Czy akcja jest prawdopodobna czy nie to nie jest reportaż ani dokument a tylko opowiadanie erotyczne".
Każdy ma inne gusta, jeden oczekuje realizmu, drugiemu wystarczy opis ejakulatów wypływających z różnych otworów i jest zadowolony, więc nie masz racji.
A tak nawiasem mówiąc, przecież seria @koko opiera się głównie na tym - realizmie emocji płynących między bohaterami. Czytałbyś ją i komentował z takim zaangażowaniem, gdyby akcja i fabuła były bezemocjonalnym, tartacznym pornolem w kilkunastu odcinkach?
Wątpię.
Ja mam wszelkie Dys jesli chodzi o ortografie gramatykę czy interpunkcję. Nie ważne czy jesteś facetem czy kobietą . Pisz bo czyta się spoko. Czy akcja jest prawdopodobna czy nie to nie jest reportaż ani dokument a tylko opowiadanie erotyczne… mogło to być zaplanowane . Nie ważne . Napewno było by ciekawiej gdyby wolniej się rozwinęło … ale można to nadrobić w kolejnych częściach . Gdzie pierwsza euforia mija . Potencjał jest i to duży oby autor autorka nie zniknęła zniknął jak SMOKE.
@XXX_Lord
"Idę o zakład, że Twoje opowiadanie numer 3 będzie gotowe na wyjście z Poczekalni. Podejmujesz wyzwanie, żeby potwierdzić tę hipotezę?" i @jamer stawia ruble przeciwko dolarom, ze bez korektora tak się nie stanie. Ile stawiasz @Lordzie?
"Ja Wam rzemyków u sandała, nigodziem całować"
Tak, zgadzam się z Agnessą. Progres jest, bo tekst jest bardziej rozbudowany i mamy nieco fabuły, obok dominującego seksu. Całości omawiać jednak od strony technicznej nie będę, poniżej zauważony jeden z błędów.
Pogubiłem się kto tu kogo całował.
"Kolejne okrążenie. Butelka wskazała na Tomka.
— Pocałuj mnie w usta.
Anna zamarła. Spojrzała na Kamila. W jego oczach widziała zazdrość, połączoną z ciekawością. Nie powiedział „nie”. Tylko patrzył na nią gorącym spojrzeniem. Anna poczuła, jak żołądek zaciska się jej w supeł. Wstyd i podniecenie stanowiły mieszankę wybuchową. Adam podszedł do niej, a gdy tylko wstała ich usta spotkały się."
I za chwilę.
"Kamil patrzył na nią tak, jakby widział ją po raz pierwszy. W pokoju zapanowała cisza, którą przerwał odgłos ponownie kręcącej się butelki. Tym razem wskazała Adama.
Adam nie czekał."
Pierwszy całował jak rozumiem Tomek, a nie Adam?
W tekście mamy sporo zbędnych imion i zaimków osobowych. Kobieta w opowiadaniu jest jedna, więc nie ma potrzeby w każdym zdaniu wymieniać imię "Anna", ponadto kombinacja CTRL+F, wpisanie "jej" i przefiltrowanie tekstu pod tym kątem na pewno mu pomoże.
Poniżej przykładowy akapit, uwzględniający propozycje moich poprawek, w nawiasach kwadratowych słowa do usunięcia.
"Tym razem wskazała Adama, który
[Adam] nie czekał. Podszedł bliżej, jego dłoń dotknęła jej pasa, tuż nad pupą. Delikatnie, ale zdecydowanie pocałował [jej] usta. Język musnął [jej] wargę – raz, drugi. Anna poczuła, [jak kolana jej miękną] mięknące kolana. To już nie była niewinna gra. To było coś więcej. Coś, czego się nie spodziewała. Kiedy Adam się odsunął, w chatce zrobiło się bardzo cicho. Kamil patrzył na Annę. Nie przypuszczał że tego wieczoru zobaczy, jak żona całuje się z innymi mężczyznami. Anna poczuła, jak serce wali jej w piersi. Wstyd palił ją żywym ogniem, ale między udami było już mokro. Spojrzała na męża i wyszeptała mu do ucha cicho, prawie bezgłośnie: (...)".
Błędów technicznych jest sporo, tekst musi być przepuszczony przez korektor online.
Odnośnie fabuły, pobawiłbym się jeszcze trochę z Czytelnikiem i zamiast wmontować całą czwórkę niemal od razu w seks, "nakazałbym" ucieczkę Annie przed nimi do łóżka, wstydliwą rozmowę z Kamilem, konsekwencje tego mogłyby być różne - od przepraszania, przez nocny seks pary po rozmowie, który slyszeliby obaj koledzy i dołączyli do nich lub cokolwiek innego, co doprowadziłoby do seksu w nocy, nas ranem lub już w ciągu dnia, przed wyjazdem kolegów Kamila - ogranicza Cię jedynie wyobraźnia i zdrowy rozsądek. To rada na przyszłość, bo nie zawsze od razu trzeba przechodzić do konkretów, tak w opowiadaniu, jak i łóżku, prawda? 🙂
Idę o zakład, że Twoje opowiadanie numer 3 będzie gotowe na wyjście z Poczekalni. Podejmujesz wyzwanie, żeby potwierdzić tę hipotezę?
tym samym uprzejmym uśmiechem, który zawsze zakładała,
- zakładać uśmiech? Dla mnie trochę za bardzo...
ale Anna od razu poczuła się…nieswojo.
-po raz drugi zastanawiam się po co te (...), ale niech Ci będzie.
Kamil podszedł do niej od tyłu i objął w pasie.
— Wszystko dobrze? — zapytał cicho, muskając ustami jej skroń.
Anna kiwnęła głową, ale nie spojrzała mu w oczy.
- troche to trudne do realizacji. On od tyłu, całuje skroń, a ona ma mu spojrzeć prosto w oczy. Wykonalne, ale karkołomne.
w jej brzuchu zaczęło się zmieniać.
- to stwierdzenie jest trochę niefortunne bo mi osobiście sugeruje gazy , albo to cos gdy w te pędy biegnę do ubikacji.
Różowy, subtelny lakier na paznokciach
-było wcześniej o kolorze, nie pomalowała ich w tym czasie na niebiesko.
Wstyd mieszał się z dziwną, niepokojącą ciekawością, której absolutnie nie chciała przyznać.
- o co w tym zdaniu chodzi, to nie wiem.
Kilka następnych kolejek zadawali sobie pytania, które stawały się coraz bardziej bezpośrednie i pikantne.
-przez kilka.
Nie przypuszczał że tego wieczoru zobaczy, jak żona całuje się z innymi mężczyznami.
-to zdanie stoi w opozycji do jego poprzednich działań. Zgodził sie na grę, a ona plotła prze dobre kilka minut o całowaniu.
— Kamil… co my robimy? On tylko przełknął ślinę, a jego dłoń ponownie spoczęła na jej udzie i zaczęła ją delikatnie pieścić:
-zły zapis dialogu i jeżeli pieścił udo to je, a nie ją.
Gra dopiero się zaczynała.
- nieprawda, gra trwa juz bardzoooo długo.
Wino, które wcześniej tylko przyjemnie szumiało, nagle uderzyło mocniej.
- znam wina wytrwane/półwtrawne/słodkie/półsłodkie, o kolorystyce nie wspomnę, ale szumiące? Skrót myślowy. Szumiało jej w głowie.
Jego dłoń wciąż spoczywała na jej udzie
- enty raz o tym wspominasz, gdyby zdjął dłoń i położył ponownie to ten zapis byłby na miejscu.
Jego usta były pewne
????
Tomek nie ograniczył się do pocałunku. Jedną ręką objął ją w talii, drugą delikatnie, ale zdecydowanie wsunął pod rąbek jej bluzki. Palce musnęły nagą skórę brzucha, potem powędrowały wyżej, aż zatrzymały się tuż pod piersiami, po czym jego kciuk przejechał po dolnej krawędzi stanika. Pocałunek był głęboki i pewny. Tomek smakował ją powoli, dokładnie, jakby chciał zapamiętać każdy szczegół. Jego dłoń na jej brzuchu przesunęła się jeszcze wyżej, dotykając stanika.
- dojechał dłońmi do piersi, a potem znów te dłonie są na brzuchu i idą do góry WTF.
Palce musnęły wewnętrzną stronę uda, bardzo blisko jej cipki.
Pocałował ją w szyję, potem w ucho.
— Jesteś taka gorąca… — wyszeptał. — Czuję, jak drżysz.
Jego palce przesunęły się jeszcze trochę wyżej, zahaczając o brzeg spodenek.
-kurczę, co to za spodenki, to chyba stringi Były blisko cipki, przesunęły się wyżej...
Chyba wystarczy, bo to 2/3 tekstu i co się stanie dalej to przewiduję - w żopu, w piczu i w paszczu .
Wskazałem błędy merytoryczne i trochę warsztatowych bo o zaimkozie, powtórzeniach i warsztatowych błędach wypowiedziała się @Agnessa. @Agnessa widzi progres, ja równiez, ale tylko i wyłącznie w warstwie fabularnej. Jest pomysł, akcja się toczy, tylko warsztat zabija cały postęp fabularny.
Zastanawia mnie zawsze, dlaczego niektórzy Autorzy, dając jedno opowiadanie, za wszelką cenę chcą w nim ująć wszelakiego rodzaju aktywności seksualne. Dla mnie, gdyby to spotkanie zakończyło się striptizem zony, miałoby w sobie więcej erotyki, niż kopulowanie trójki z dziewczyną, bo primo, ani to zbyt realne, a sekundo, żeby napisać dobre pornograficzne opowiadanie, to naprawdę trzeba się przyłozyć.
Po Twoim pierwszym opowiadaniu proponowałem kontakt na priv, i nie po to by Cię zbałamucic, tylko by omówić pewne rzeczy, dać podpowiedzi (choć @Agnessa i @XXXL_Lord pomogliby więcej), a nawet zredagować kolejne opowiadanie. Nie skorzystałaś/eś ( bo dalej twierdze że jesteś facetem), pewnie twierdząc, co tam te stare zgredy się znają. Twój wybór.
Oferta nadal aktualna, a zrobisz co uważasz.
Pozdrawiam.
Opowiadanie jest widocznie lepsze niż "Pierwszy trójkąt" zarówno pod względem fabularnym, jak i technicznym. Przy czym do ideału wciąż sporo brakuje, bo jest to bardziej długi tartak niż ambitniejsza historia, a i krzywy przecinek (mała porada: jeśli nie masz wprawy z tworzeniu długich zdań złożonych, lepiej dziel je na kilka krótszych), nadmiar zaimków )wiemy, że to jego penis, jej cipka itp.) czy te nieszczęsne zaimki pisane duża literą potrafią boleśnie zakłuć w oczy. Część już została przeze mnie ogarnięta przy okazji formatowania, ale pole do dalszych poprawek zdecydowanie wciąż masz, @Anno.
Niemniej, jeśli taki progres się utrzyma, to może za tekst-dwa dostaniemy coś, co będzie wymagało jedynie lekkiego przypudrowania przed awansem na stronę główną i po prawdzie na to liczę. Co nijak nie znaczy, że obiecuję, bo różnie już bywało.
@patrycjao02 - w takim razie daj kolejną część do publikacji (jak skończysz oczywiście), a jeśli Ci się nie spieszy, a masz w planach kolejne, to nawet i do następnej możesz poczekać. Wtedy przygotuję je razem, włącznie z tą powyżej.
@Agnessa_Novvak Dziękuje, za konstruktywną ocenę. Tak, będzie kontynuacja - w zasadzie już jest gotowa, tyle ze redakcja tekstu zajmuje mi dużo czasu. 😁
Jeżeli autorka zadeklaruje się (po czym przekuje słowa w czyny 😉 ), że będzie kontynuowała opowieść, to z technikaliami pomogę, a nawet i oddania głosu nie wykluczam. Przy czym poza marchewką mam też dzidę laserową i o tym także warto pamiętać.
Przyznam się, że podoba mi się ta miniatura. Lubię klimaty fetyszu, a nylonu w szczególności.
Warsztat dobry, nawet bardzo. Drobne literówki, połączone wyrazy, to normalka. Dziwi mnie zapis mowy myśli, według mnie niewłaściwy, podobnie zapis godziny, ale to drobny szczegół.
Fabuła ciekawie poprowadzona, w dobrym tempie. Widzę potencjał w opowiadaniu.
Popraw błędy, a masz mój głos.
W razie pytań służę pomocą na priv.
Brawo.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam autora ( lub autorkę ). Z każdą częścią opowiadanie jest coraz lepsze, nabiera formy i treści. Podobnie jak osoby wcześniej piszące pytam o ciąg dalszy, bo scenariusz ma moc i możliwości. Marek i Magda, Mariusz i Monika, Asia i Michał - z tych trzech par można stworzyć kilka trójkątów, czworokątów łóżkowych, a nawet sześciokąt. Pozdrawiam i czekam na następne opowiadania o relacjach małżeńsko-towarzyskich tych par w łóżku... może być baaardzo ciekawie.
Wkleję treść, bo najwyraźniej nie do końca zrozumiałeś.
Napisałem "nie wiem, kto postawił minusa przy komentarzu (Autor czy ktoś inny) i szczerze mówiąc, mam to gdzieś 😉 jeśli to Autor, to zamiast minusować jak dzieci na Fejsie, wypadałoby odnieść się do uwag, ale cóż..."
Gdzie tu jest oskarżenie? To przypuszczenie, na które Autor nie raczył zareagować.
Szkoda mi czasu na dziecinne przepychanki, a do tego widzę dyskusja zaczyna zmierzać.
I nie, zazwyczaj nie zwracam uwagi na plusy i minusy, ale akurat teraz zwróciłem - zabronisz?
Co robili Darjjm z Tompem w przeszłości - ich sprawa.
Wszyscy zrobili się strasznie wrażliwi na swoim punkcie, biedaczki.
@XXX_Lord
Naprawdę Ciebie te plusy i minusy przy komentarzach tak rajcują? Ja to zlewam ciepłym moczem. Nawet nie patrzę. Podejrzenia na Autora? Nie wyciągałbym tak daleko idących oskarżeń. Toż to ja, kiedyś, nieopatrznie, chcąc dać plusik dałem minus jakiemuś komentarzowi, myszka się przesunęła i ... Pojechałeś po Autorze, bez dowodów, na zasadzie bo pewnie on. Nieładnie, oj nieładnie. Tak się @Lordzie nie godzi, no chyba że masz niezbite dowody, to odszczekam.
Kiedyś tu była drama ( Tomp kontra Darjim). Jeden drugiemu zarzucał że ten mu 1 wystawił i szczerze Ci powiem za Tompem stanąłem bo miał chłopina rację. Podejrzenia. proces po0szlakowy, marne szanse.
Pozdrawiam.
Praktycznie wszystko napisali przedmówcy. Masz dobry warsztat, co nie jest w Poczekalni tak częstym przypadkiem, był pomysł i uwierz mi że z tematu gry w butelkę można zrobić opowiadanie cycuć-glanuś , tylko Ty wolałeś pojechać po bandzie. Mamy tu zero, psychologicznych odczuć bohaterów i przez to fabuła jest rodem z pornola klasy C, a szkoda, bo obudować nieco i byłby kandydat na Główną.
Ponad rok temu opublikowałem tutaj opowiadanie "Gra w rozbieranego", w którym nastolatki grają w karty. Fakt , czytania 53 minuty, ale to karty, nie pokręcenie butelką. Gracze tracą swoje części garderoby, opisuje ich odczucia, obawy, jak podniecenie rośnie i dopiero finalnie mamy to...
Ty walisz z grubej rury, wypadło - liz vaginę, wypadło znów- wal konia. Dlaczego tak robią, znali się wcześniej, sypaili z sobą? Raczej nie bo dziewczyny wiedziałyby że mają malutkie ptaszki. Gdybyś obudował tekst emocjami, to myślę że czas 15-20 minut czytania byłby wystarczający.
Podziwiam w tekście na 4 minuty stworzyć trzy podrozdziały, przedstawić czytelnikowi mix wszystkiego w pigułce, bo mamy tu femdom, upokorzenie, facesitting, oral, palcówkę. Do szczęścia brakuje by odbyli homoseksualny stosunek z sobą, a one na sam koniec walną na nich piss i scat.
Takimi opowiadaniami nie zawojujesz, czytelnik sięgnie po lepszego pornola , tego na ekranie. Obraz po części przedstawia emocje, nie pokazuje warstwy psychicznej, przemysleń, tego co dzieje się w głowie bohatera i dając taką dobudowę, jesteś w stanie wygrać z filmikami.
Masz warsztat, naprawdę dobry jak na start. Zastosuj się do naszych wskazówek i podpowiedzi, a widzę sporą szansę że wyjdziesz na Główną.
Pozdrawiam.
Przeczytałem Twoje opowiadanie i mam mieszane uczucia. Dlaczego mieszane?
Na początek plusy - potrafisz operować słowem i jeśli to debiut - masz talent. Może nie jest to jakość na poziomie tuzów prozy (tak jak każdego z nas tutaj, w końcu jesteśmy amatorami), jednak podczas czytania nie bolą oczy i nie mam ochoty wykonać rzutu smartfonem przez okno, jak choćby w przypadku czytanego przeze mnie ostatnio tutaj opowiadania zatytułowanego "Marcin". Zaskakująco mało jest również błędów technicznych (pobieżny rzut oka na interpunkcję nie wykazał baboli), wystąpiły dwa, które wskażę poniżej. Tekst czyta się przyjemnie, a dla osób szukających podniety w erotyce, może zadziałać właściwie.
Natomiast in minus zdecydowanie wskazuję dwie kwestie.
Pierwsza to długość - nieco ponad 5k znaków to jazda po bandzie i, co by nie mówić, zwykle lenistwo. Twój tekst wygląda na wyciętą z dłuższej historii scenę, a jeśli tak nie jest - uważam, że popełniłeś błąd, marnując tę historię, która ma dużo większy potencjał. Wystarczyło dobudować tło i nakręcić Czytelnika - tutaj w drugim (!) akapicie mamy już rżnięcie. Rozumiem, że to strona z szeroko rozumianymi opowiadaniami erotycznymi i nie każdy ma ambicję oraz umiejętności na zbudowanie scenariusza na kilka godzin czytania, ale to jest przesada, przynajmniej dla mnie.
Kwestia numer dwa. Jeśli celem publikacji tak krótkiej historii jest pokazanie umiejętności techniki pisania - egzamin zdałeś częściowo, bo nie zastosowałeś się do zaleceń, które widzi każdy Autor publikujący tutaj. Brakuje wcięć akapitowych (wystarczy w edytorze na stronie zaznaczyć cały tekst i jednym przyciskiem wstawić wcięcia), ponadto liczebniki piszemy słownie (wiek bohaterek), a nie cyframi.
Podsumowanie:
Strona techniczna do lekkiej poprawy, fabularna - do przemyślenia i zastanowienia się, czy chcesz pisać mało ambitne, mikre porno opowiastki na kilka minut czytania, czy mając możliwości i umiejętności, sklecić coś dłuższego, co obuduje scenę seksu wprowadzeniem, emocjami i czymś więcej, niż tylko bezrefleksyjne, pozbawione podstaw rżnięcie.
Oceny nie wystawiam, nie klikam za wyjściem z Poczekalni. Przeczytam jednak Twoją kolejną historię, jeśli opublikujesz ją tutaj, mam nadzieję że dłuższą i pozbawioną wymienionych wyżej wad.
Pozdrawiam.
Edit: nie wiem, kto postawił minusa przy komentarzu (Autor czy ktoś inny) i szczerze mówiąc, mam to gdzieś 😉 jeśli to Autor, to zamiast minusować jak dzieci na Fejsie, wypadałoby odnieść się do uwag, ale cóż...
W uzupełnieniu dodam, że tagi są fatalnie dobrane, bo gry zmysłów w opowiadaniu mamy jak na lekarstwo, a właściwym tagiem na pierwszym miejscu powinno być po prostu porno i tyle.
„Aczkolwiek wyjaśnię jedną rzecz: nie chodziło mi tyle o pogłębienie informacji o świecie, a raczej nieco, ciutkę, delikatnie wprowadzić psychologię Elyary, która wielokrotnie zwraca uwagę na te same rzeczy i odbiera świat nieco inaczej, niż wszyscy dookoła niej”.
Ależ ja to doskonale rozumiem. Jak wspomniałem, sam wręcz namiętnie wpadam w tę pułapkę, a ponadto wydaje mi się, że zaznaczyłem w poprzednim komentarzu (być może zbyt słabo) to w żadnym stopniu nie wpłynęło na ocenę tekstu jako takiego. Tejot niezmiennie pozostaje pod naprawdę ogromnym wrażeniem i czeka na ciąg dalszy.
Ps.
Lovecraft jakoś mnie nigdy do siebie nie przekonał, więc jego twórczości (w odróżnieniu od Ione) po prostu zbyt dobrze nie znam. Stąd i cytat dla Tejota nieoczywisty i inspirację widział gdzie indziej.
Chciałby Tejot napisać, że jest pod wrażeniem, ale niestety nie jest. Wybacz drogi Autorze ale to nie jest zgrabna i krótka miniaturka, lecz po prostu ordynarny pornol, w dodatku dość słaby tak fabularnie (nawet jak na minimalne wymagania pornola, w tym zakresie), jak i technicznie.
@Tejot dziękuję bardzo! Komplementy dotyczące postępu zawsze najmilej mi się czyta, zdecydowanie!
Odnośnie do barokizacji: znam ten termin, a przynajmniej wiem, o co Ci chodzi. Zresztą Agnessa już mi to wcześniej nieco wytknęła. Aczkolwiek wyjaśnię jedną rzecz: nie chodziło mi tyle o pogłębienie informacji o świecie, a raczej nieco, ciutkę, delikatnie wprowadzić psychologię Elyary, która wielokrotnie zwraca uwagę na te same rzeczy i odbiera świat nieco inaczej, niż wszyscy dookoła niej. To ma znaczenie fabularne i będzie szerzej wyjaśniane.
Rzecz jasna jednak krytykę przyjmuję i w drugiej części już dokonuję pewnych cięć opisowych :>
Co zaś do Larissy Ione... przyznam, że cały cykl Służka Krwi i Księżyca jest bezczelnie inspirowany Lovecraftem. Sam cytat na początku jest oczywistą oczywistością, ale fragmenty tego typu:
„Nic dziwnego zatem, że każdy w Lumerii upatrywał w sojuszu magii i technologii remedium na wszelkie bolączki tego świata. Jednak Elyara, mimo młodego wyglądu, nie była nowoczesna i myślała inaczej niż oni. Podczas gdy czarodzieje i inżynierowie próbowali odrzeć życie z mistycznych szat, starając się pojąć trybiki maszyny, którą zwali rzeczywistością, ona poszukiwała sił, których nie dało się obudzić do życia ani żelazem, ani parą”
to jest bezczelna kalka z mojej strony. Gdyby Lovecraft dzisiaj żył, mógłby mi za to opowiadanie wytoczyć proces.
@Agnessa_Novvak Cóż mi pozostaje powiedzieć więcej, jak raz jeszcze podziękować za miłe słowa i korektę? Zwłaszcza komplement dotyczący rozwoju jako pisarki mile łechce moje spragnione ego, niemal tak mocno, jak efemer pieścił gości Triady w opowiadaniu!
Odnośnie do pytań, które sama zadaję swojej historii: zapewniam, że na część z nich znajdzie się odpowiedź już niedługo. Aczkolwiek, aby nie było nazbyt prosto i wesoło, pojawią się kolejne! W końcu życie bez pytań byłoby li tylko marną egzystencją, nieprawdaż?
A przy okazji: ostrzegam, że szlifująca się właśnie druga część będzie także wymagała porządnej redakcjo-korekty :>
Tejot przeczytał obie wersje i jest pod wrażeniem postępu, jakiego droga @Nadalio dokonałaś. Nowa wersja, choć utraciła nieco na lekkości i humorze, jest pod każdym względem dojrzalsza, pełniejsza, sprawia wrażenie bardziej przemyślanej i dopieszczonej.
Gdybym miał się czegoś czepić, to ewentualnie czegoś, co Tejot nazywa nadmierną „barokizacją” tekstu, która jest mi o tyle dobrze znana, że sam mam z nią problem. O co się Tejotowi rozchodzi? Weźmy na tapet efemer i mgłę. Pojawiają się w tekście kilkanaście razy i prawie zawsze z nowym przymiotnikiem (np. fioletowa, purpurowa, efemeryczna, gęstniejąca etc.). Doskonale rozumiem, o co Ci chodziło, tyle tylko, że wbrew oczekiwaniom te powtórzenia nie pogłębiają informacji zawartych w pierwszym opisie (powietrze klubu jest przesycone narkotykiem, sprawiającym, że gościom łatwiej „puszczają hamulce”), lecz je rozwadniają. Czytelnik „kuma, o co biega” już po pierwszym akapicie dot. efemeru i mgły (który, tak na marginesie, jest świetny).
Ale to tylko tejotowe marudzenie, trochę na zasadzie: „przyganiał kocioł garnkowi”.
Na koniec. Nie wiem, czy to inspiracja świadoma, czy czysty przypadek, ale powyższe opowiadanie konwencją i architekturą postaci przywołuje skojarzenia z cyklem „Demonica” Larissy Ione — a to sprawia, że Tejot jest pod jeszcze większym wrażeniem.
Pozdrawiam. Dobre,nawet bardzo, więc bardzo liczę na kolejne polowania bohaterki,na zdobycze pojedyncze, lub kilku jednocześnie,na konsumowanie zapoznanych mężczyzn w obecności męża,na jego oczach,przy jego współuczestnictwie, z nagrywaniem tych spotkań .
Moje podejście do autorów, którzy z dnia na dzień znikają, zostawiając po sobie niedokończone historie, jest raczej znane. I dlatego też posypuję głowę dildosami i publicznie dziękuję @Nadalii za powrót na pokątne łamy, zaznaczając jednocześnie, że moje sugestie odnośnie tego opowiadania były właśnie sugestiami i niczym więcej. I nie widzę specjalnie powodu, by miało się to zmienić, gdyż podczas swej nieobecności @Nadalia tak bardzo się rozwinęła jako autorka, że pozostaje tylko zazdrościć. Zresztą każdy może sprawdzić to osobiście, ponieważ pierwsza wersja "Służki krwi i księżyca" z 2023 roku wciąż jest dostępna na naszych łamach.
Co mi się w nowej odsłonie podoba, to przede wszystkim zbudowany świat. O ile poprzednia odsłona "Służki" była zbudowana trochę na zasadzie "Siri, weź najbardziej oklepane motywy wampirzego fantasy i posklejaj je razem tak, żeby facetka się nie zorientowała", to tutaj mamy już pełne uniwersum. Owszem, wciąż zbudowane dość bezpiecznie, tylko czy jest w tym coś złego? Wolę już wtórne, ale jednocześnie solidne światotwórcze rzemiosło, niż silenie się na oryginalność, która rozchodzi się w szwach (patrzę na was, autorzyny, tłumaczące wszystko magicznym nomen omen słowem "magia"). Tak czy inaczej, całość ma swój klimat i choć wciąż @Nadalia zadaje więcej pytań niż udziela odpowiedzi, to z niecierpliwością czekam na więcej. Mam nadzieję, że tym razem się doczekam 😉
Doceniam także progres warsztatowy i choć oczywiście miejsce na jakieś poprawki się znajdzie, czasami zgrzytnie jakieś powtórzenie (choć przy tego typu historiach to normalne - w końcu po to bawimy się w neologizmy, żeby rzucać nimi a czytelników, a nie chować w szufladzie), to całość jest napisana bardzo spójnie. Mało tego: aż zazdroszczę, że fragmenty typu
Jakaś młoda para kilka lóż dalej zaśmiewała się histerycznie z żartu, który w ogóle nie padł. Kobiety w wielobarwnych sukniach wirowały na parkiecie, a w fioletowym, pomarańczowym i czerwonym świetle kryształów ich tańczące sylwetki zostawiały za sobą powidoki. Poważni dżentelmeni coraz bardziej gubili się w tytoniowym dymie, który niczym na akwarelowym obrazie miękko mieszał się z efemerową mgłą.
nie wyszły spod mojej klawiatury. Poważnie. Dodatkowo opisujesz sceny erotyczne jako erotyczne, nie siląc się na tanią pornograficzną dosłowność. I o ile nie mam osobiście nic przeciwko wulgarności jako takiej, bo jest to środek stylistyczny jak każdy inny, to do tej opowieści latające kutasy, cieknące cipki i inne podobne wynalazki niespecjalnie by pasowały.
W podsumowaniu: jeśli tylko na Pokątnych pojawi się druga (a najlepiej kolejne też) część tej historii i utrzyma poziom powyższej, od razu zagłosuję za odpoczekalniowaniem. I jeszcze porządną redakcjo-korektę zrobię.
Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując
się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.
Pliki cookies i polityka prywatności
Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich
danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych
parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.
Hakdak · 6 godzin temu · "Dom w górach" ·
@XXX_Lord Dokładnie masz rację napewno bym nie czytał a może bym czytał tylko bym nie komentowal. Masz rację jest potrzebny realizm . Dajmy jednak szansę . Nikt się nie rodzi idealny .
XXX_Lord · 8 godzin temu · "Dom w górach" ·
@jamer106
Z natury jestem optymistą i widzę szklankę do połowy pełną. Ruble to "nieco" zdewaluowana waluta, poszedłbym bardziej w kierunku Euro, więc stawiam Euro przeciwko dolcom na Autorkę/Autora i liczę, że jeśli opowiadanie nr 3 powstanie, będzie po prostu lepsze technicznie i udoskonalone fabularnie. Łatwiej niż obecnie nowi Autorzy nigdy nie mieli. Nie dość, że dostają w zasadzie od ręki wskazówki, co poprawić fabularnie i technicznie, to jeszcze odbywa się to w znośnej atmosferze, bez tyrania, terroryzowania, szydzenia i gnębienia. Żyć nie umierać.
"Tutaj powinienem wstawić boomerski tekst o tym, że 10 lat temu nie było praktycznie żadnej korekty i pomocy, a uczyć się pisać musiałem sam, posługując się opowiadaniami innych Autorów, książkami oraz Internetem". Oszczędzę emeryckiego pi.przenia sobie i Wam 😉
@Hakdak
"Czy akcja jest prawdopodobna czy nie to nie jest reportaż ani dokument a tylko opowiadanie erotyczne".
Każdy ma inne gusta, jeden oczekuje realizmu, drugiemu wystarczy opis ejakulatów wypływających z różnych otworów i jest zadowolony, więc nie masz racji.
A tak nawiasem mówiąc, przecież seria @koko opiera się głównie na tym - realizmie emocji płynących między bohaterami. Czytałbyś ją i komentował z takim zaangażowaniem, gdyby akcja i fabuła były bezemocjonalnym, tartacznym pornolem w kilkunastu odcinkach?
Wątpię.
Hakdak · 8 godzin temu · "Dom w górach"
Ja mam wszelkie Dys jesli chodzi o ortografie gramatykę czy interpunkcję. Nie ważne czy jesteś facetem czy kobietą . Pisz bo czyta się spoko. Czy akcja jest prawdopodobna czy nie to nie jest reportaż ani dokument a tylko opowiadanie erotyczne… mogło to być zaplanowane . Nie ważne . Napewno było by ciekawiej gdyby wolniej się rozwinęło … ale można to nadrobić w kolejnych częściach . Gdzie pierwsza euforia mija . Potencjał jest i to duży oby autor autorka nie zniknęła zniknął jak SMOKE.
pepesza_41 · 12 godzin temu · "Dom w górach"
Pozdrawiam autorkę, opowiadanie ekstra, czekam na więcej ...w podobnym scenariuszu grupowym.
jamer106 · 12 godzin temu · "Dom w górach"
@XXX_Lord
"Idę o zakład, że Twoje opowiadanie numer 3 będzie gotowe na wyjście z Poczekalni. Podejmujesz wyzwanie, żeby potwierdzić tę hipotezę?" i @jamer stawia ruble przeciwko dolarom, ze bez korektora tak się nie stanie. Ile stawiasz @Lordzie?
"Ja Wam rzemyków u sandała, nigodziem całować"
XXX_Lord · 16 godzin temu · "Dom w górach"
Tak, zgadzam się z Agnessą. Progres jest, bo tekst jest bardziej rozbudowany i mamy nieco fabuły, obok dominującego seksu. Całości omawiać jednak od strony technicznej nie będę, poniżej zauważony jeden z błędów.
Pogubiłem się kto tu kogo całował.
"Kolejne okrążenie. Butelka wskazała na Tomka.
— Pocałuj mnie w usta.
Anna zamarła. Spojrzała na Kamila. W jego oczach widziała zazdrość, połączoną z ciekawością. Nie powiedział „nie”. Tylko patrzył na nią gorącym spojrzeniem. Anna poczuła, jak żołądek zaciska się jej w supeł. Wstyd i podniecenie stanowiły mieszankę wybuchową. Adam podszedł do niej, a gdy tylko wstała ich usta spotkały się."
I za chwilę.
"Kamil patrzył na nią tak, jakby widział ją po raz pierwszy. W pokoju zapanowała cisza, którą przerwał odgłos ponownie kręcącej się butelki. Tym razem wskazała Adama.
Adam nie czekał."
Pierwszy całował jak rozumiem Tomek, a nie Adam?
W tekście mamy sporo zbędnych imion i zaimków osobowych. Kobieta w opowiadaniu jest jedna, więc nie ma potrzeby w każdym zdaniu wymieniać imię "Anna", ponadto kombinacja CTRL+F, wpisanie "jej" i przefiltrowanie tekstu pod tym kątem na pewno mu pomoże.
Poniżej przykładowy akapit, uwzględniający propozycje moich poprawek, w nawiasach kwadratowych słowa do usunięcia.
"Tym razem wskazała Adama, który
[Adam] nie czekał. Podszedł bliżej, jego dłoń dotknęła jej pasa, tuż nad pupą. Delikatnie, ale zdecydowanie pocałował [jej] usta. Język musnął [jej] wargę – raz, drugi. Anna poczuła, [jak kolana jej miękną] mięknące kolana. To już nie była niewinna gra. To było coś więcej. Coś, czego się nie spodziewała. Kiedy Adam się odsunął, w chatce zrobiło się bardzo cicho. Kamil patrzył na Annę. Nie przypuszczał że tego wieczoru zobaczy, jak żona całuje się z innymi mężczyznami. Anna poczuła, jak serce wali jej w piersi. Wstyd palił ją żywym ogniem, ale między udami było już mokro. Spojrzała na męża i wyszeptała mu do ucha cicho, prawie bezgłośnie: (...)".
Błędów technicznych jest sporo, tekst musi być przepuszczony przez korektor online.
Odnośnie fabuły, pobawiłbym się jeszcze trochę z Czytelnikiem i zamiast wmontować całą czwórkę niemal od razu w seks, "nakazałbym" ucieczkę Annie przed nimi do łóżka, wstydliwą rozmowę z Kamilem, konsekwencje tego mogłyby być różne - od przepraszania, przez nocny seks pary po rozmowie, który slyszeliby obaj koledzy i dołączyli do nich lub cokolwiek innego, co doprowadziłoby do seksu w nocy, nas ranem lub już w ciągu dnia, przed wyjazdem kolegów Kamila - ogranicza Cię jedynie wyobraźnia i zdrowy rozsądek. To rada na przyszłość, bo nie zawsze od razu trzeba przechodzić do konkretów, tak w opowiadaniu, jak i łóżku, prawda? 🙂
Idę o zakład, że Twoje opowiadanie numer 3 będzie gotowe na wyjście z Poczekalni. Podejmujesz wyzwanie, żeby potwierdzić tę hipotezę?
jamer106 · 16 godzin temu · "Dom w górach"
-tylko ich dwoje.- zakładać uśmiech? Dla mnie trochę za bardzo...
-po raz drugi zastanawiam się po co te (...), ale niech Ci będzie.
- troche to trudne do realizacji. On od tyłu, całuje skroń, a ona ma mu spojrzeć prosto w oczy. Wykonalne, ale karkołomne.
- to stwierdzenie jest trochę niefortunne bo mi osobiście sugeruje gazy , albo to cos gdy w te pędy biegnę do ubikacji.
-było wcześniej o kolorze, nie pomalowała ich w tym czasie na niebiesko.
- o co w tym zdaniu chodzi, to nie wiem.
-przez kilka.
-to zdanie stoi w opozycji do jego poprzednich działań. Zgodził sie na grę, a ona plotła prze dobre kilka minut o całowaniu.
-zły zapis dialogu i jeżeli pieścił udo to je, a nie ją.
- nieprawda, gra trwa juz bardzoooo długo.
- znam wina wytrwane/półwtrawne/słodkie/półsłodkie, o kolorystyce nie wspomnę, ale szumiące? Skrót myślowy. Szumiało jej w głowie.
- enty raz o tym wspominasz, gdyby zdjął dłoń i położył ponownie to ten zapis byłby na miejscu.
????
- dojechał dłońmi do piersi, a potem znów te dłonie są na brzuchu i idą do góry WTF.
-kurczę, co to za spodenki, to chyba stringi Były blisko cipki, przesunęły się wyżej...
Chyba wystarczy, bo to 2/3 tekstu i co się stanie dalej to przewiduję - w żopu, w piczu i w paszczu .
Wskazałem błędy merytoryczne i trochę warsztatowych bo o zaimkozie, powtórzeniach i warsztatowych błędach wypowiedziała się @Agnessa.
@Agnessa widzi progres, ja równiez, ale tylko i wyłącznie w warstwie fabularnej. Jest pomysł, akcja się toczy, tylko warsztat zabija cały postęp fabularny.
Zastanawia mnie zawsze, dlaczego niektórzy Autorzy, dając jedno opowiadanie, za wszelką cenę chcą w nim ująć wszelakiego rodzaju aktywności seksualne. Dla mnie, gdyby to spotkanie zakończyło się striptizem zony, miałoby w sobie więcej erotyki, niż kopulowanie trójki z dziewczyną, bo primo, ani to zbyt realne, a sekundo, żeby napisać dobre pornograficzne opowiadanie, to naprawdę trzeba się przyłozyć.
Po Twoim pierwszym opowiadaniu proponowałem kontakt na priv, i nie po to by Cię zbałamucic, tylko by omówić pewne rzeczy, dać podpowiedzi (choć @Agnessa i @XXXL_Lord pomogliby więcej), a nawet zredagować kolejne opowiadanie. Nie skorzystałaś/eś ( bo dalej twierdze że jesteś facetem), pewnie twierdząc, co tam te stare zgredy się znają. Twój wybór.
Oferta nadal aktualna, a zrobisz co uważasz.
Pozdrawiam.
Agnessa Novvak · 18 godzin temu · "Dom w górach"
Opowiadanie jest widocznie lepsze niż "Pierwszy trójkąt" zarówno pod względem fabularnym, jak i technicznym. Przy czym do ideału wciąż sporo brakuje, bo jest to bardziej długi tartak niż ambitniejsza historia, a i krzywy przecinek (mała porada: jeśli nie masz wprawy z tworzeniu długich zdań złożonych, lepiej dziel je na kilka krótszych), nadmiar zaimków )wiemy, że to jego penis, jej cipka itp.) czy te nieszczęsne zaimki pisane duża literą potrafią boleśnie zakłuć w oczy. Część już została przeze mnie ogarnięta przy okazji formatowania, ale pole do dalszych poprawek zdecydowanie wciąż masz, @Anno.
Niemniej, jeśli taki progres się utrzyma, to może za tekst-dwa dostaniemy coś, co będzie wymagało jedynie lekkiego przypudrowania przed awansem na stronę główną i po prawdzie na to liczę. Co nijak nie znaczy, że obiecuję, bo różnie już bywało.
Agnessa Novvak · 2 dni temu · "Kłopoty Patrycji (I)"
@patrycjao02 - w takim razie daj kolejną część do publikacji (jak skończysz oczywiście), a jeśli Ci się nie spieszy, a masz w planach kolejne, to nawet i do następnej możesz poczekać. Wtedy przygotuję je razem, włącznie z tą powyżej.
patrycjao02 · 2 dni temu · "Kłopoty Patrycji (I)"
@Agnessa_Novvak Dziękuje, za konstruktywną ocenę. Tak, będzie kontynuacja - w zasadzie już jest gotowa, tyle ze redakcja tekstu zajmuje mi dużo czasu. 😁
Agnessa Novvak · 2 dni temu · "Kłopoty Patrycji (I)"
Jeżeli autorka zadeklaruje się (po czym przekuje słowa w czyny 😉 ), że będzie kontynuowała opowieść, to z technikaliami pomogę, a nawet i oddania głosu nie wykluczam. Przy czym poza marchewką mam też dzidę laserową i o tym także warto pamiętać.
Hakdak · 2 dni temu · "Kłopoty Patrycji (I)"
Tak jest , fajnie się czyta jest klimat zapowiada się fajna historia
jamer106 · 2 dni temu · "Kłopoty Patrycji (I)"
Przyznam się, że podoba mi się ta miniatura. Lubię klimaty fetyszu, a nylonu w szczególności.
Warsztat dobry, nawet bardzo. Drobne literówki, połączone wyrazy, to normalka. Dziwi mnie zapis mowy myśli, według mnie niewłaściwy, podobnie zapis godziny, ale to drobny szczegół.
Fabuła ciekawie poprowadzona, w dobrym tempie. Widzę potencjał w opowiadaniu.
Popraw błędy, a masz mój głos.
W razie pytań służę pomocą na priv.
Brawo.
Pozdrawiam.
pepesza_41 · 3 dni temu · "Powrót do domu"
Pozdrawiam autora ( lub autorkę ). Z każdą częścią opowiadanie jest coraz lepsze, nabiera formy i treści. Podobnie jak osoby wcześniej piszące pytam o ciąg dalszy, bo scenariusz ma moc i możliwości. Marek i Magda, Mariusz i Monika, Asia i Michał - z tych trzech par można stworzyć kilka trójkątów, czworokątów łóżkowych, a nawet sześciokąt. Pozdrawiam i czekam na następne opowiadania o relacjach małżeńsko-towarzyskich tych par w łóżku... może być baaardzo ciekawie.
W_ja · 4 dni temu · "Historia A (I)"
Popraw w tej historii imiona i kto kiedy bo jest ciężko
XXX_Lord · 4 dni temu · "Butelka"
@jamer106
Czytanie ze zrozumieniem się kłania? 😉
Wkleję treść, bo najwyraźniej nie do końca zrozumiałeś.
Napisałem "nie wiem, kto postawił minusa przy komentarzu (Autor czy ktoś inny) i szczerze mówiąc, mam to gdzieś 😉 jeśli to Autor, to zamiast minusować jak dzieci na Fejsie, wypadałoby odnieść się do uwag, ale cóż..."
Gdzie tu jest oskarżenie? To przypuszczenie, na które Autor nie raczył zareagować.
Szkoda mi czasu na dziecinne przepychanki, a do tego widzę dyskusja zaczyna zmierzać.
I nie, zazwyczaj nie zwracam uwagi na plusy i minusy, ale akurat teraz zwróciłem - zabronisz?
Co robili Darjjm z Tompem w przeszłości - ich sprawa.
Wszyscy zrobili się strasznie wrażliwi na swoim punkcie, biedaczki.
Pozdrawiam.
jamer106 · 4 dni temu · "Butelka"
@XXX_Lord
Naprawdę Ciebie te plusy i minusy przy komentarzach tak rajcują? Ja to zlewam ciepłym moczem. Nawet nie patrzę. Podejrzenia na Autora? Nie wyciągałbym tak daleko idących oskarżeń. Toż to ja, kiedyś, nieopatrznie, chcąc dać plusik dałem minus jakiemuś komentarzowi, myszka się przesunęła i ... Pojechałeś po Autorze, bez dowodów, na zasadzie bo pewnie on. Nieładnie, oj nieładnie. Tak się @Lordzie nie godzi, no chyba że masz niezbite dowody, to odszczekam.
Kiedyś tu była drama ( Tomp kontra Darjim). Jeden drugiemu zarzucał że ten mu 1 wystawił i szczerze Ci powiem za Tompem stanąłem bo miał chłopina rację. Podejrzenia. proces po0szlakowy, marne szanse.
Pozdrawiam.
jamer106 · 4 dni temu · "Butelka"
Praktycznie wszystko napisali przedmówcy. Masz dobry warsztat, co nie jest w Poczekalni tak częstym przypadkiem, był pomysł i uwierz mi że z tematu gry w butelkę można zrobić opowiadanie cycuć-glanuś , tylko Ty wolałeś pojechać po bandzie. Mamy tu zero, psychologicznych odczuć bohaterów i przez to fabuła jest rodem z pornola klasy C, a szkoda, bo obudować nieco i byłby kandydat na Główną.
Ponad rok temu opublikowałem tutaj opowiadanie "Gra w rozbieranego", w którym nastolatki grają w karty. Fakt , czytania 53 minuty, ale to karty, nie pokręcenie butelką. Gracze tracą swoje części garderoby, opisuje ich odczucia, obawy, jak podniecenie rośnie i dopiero finalnie mamy to...
Ty walisz z grubej rury, wypadło - liz vaginę, wypadło znów- wal konia. Dlaczego tak robią, znali się wcześniej, sypaili z sobą? Raczej nie bo dziewczyny wiedziałyby że mają malutkie ptaszki. Gdybyś obudował tekst emocjami, to myślę że czas 15-20 minut czytania byłby wystarczający.
Podziwiam w tekście na 4 minuty stworzyć trzy podrozdziały, przedstawić czytelnikowi mix wszystkiego w pigułce, bo mamy tu femdom, upokorzenie, facesitting, oral, palcówkę. Do szczęścia brakuje by odbyli homoseksualny stosunek z sobą, a one na sam koniec walną na nich piss i scat.
Takimi opowiadaniami nie zawojujesz, czytelnik sięgnie po lepszego pornola , tego na ekranie. Obraz po części przedstawia emocje, nie pokazuje warstwy psychicznej, przemysleń, tego co dzieje się w głowie bohatera i dając taką dobudowę, jesteś w stanie wygrać z filmikami.
Masz warsztat, naprawdę dobry jak na start. Zastosuj się do naszych wskazówek i podpowiedzi, a widzę sporą szansę że wyjdziesz na Główną.
Pozdrawiam.
Amadeusz · 4 dni temu · "Nieposkromione marzenia (IX) - Mihi servies"
Jak tam prace nad kolejną częścią?
Agnessa Novvak · 4 dni temu · "Służka Krwi i Księżyca (I) – Echo Tańca"
Pani spocznie, pani usiądzie, pani poczeka, się załatwi 😛
XXX_Lord · 5 dni temu · "Butelka" ·
Cześć, Autorze.
Przeczytałem Twoje opowiadanie i mam mieszane uczucia. Dlaczego mieszane?
Na początek plusy - potrafisz operować słowem i jeśli to debiut - masz talent. Może nie jest to jakość na poziomie tuzów prozy (tak jak każdego z nas tutaj, w końcu jesteśmy amatorami), jednak podczas czytania nie bolą oczy i nie mam ochoty wykonać rzutu smartfonem przez okno, jak choćby w przypadku czytanego przeze mnie ostatnio tutaj opowiadania zatytułowanego "Marcin". Zaskakująco mało jest również błędów technicznych (pobieżny rzut oka na interpunkcję nie wykazał baboli), wystąpiły dwa, które wskażę poniżej. Tekst czyta się przyjemnie, a dla osób szukających podniety w erotyce, może zadziałać właściwie.
Natomiast in minus zdecydowanie wskazuję dwie kwestie.
Pierwsza to długość - nieco ponad 5k znaków to jazda po bandzie i, co by nie mówić, zwykle lenistwo. Twój tekst wygląda na wyciętą z dłuższej historii scenę, a jeśli tak nie jest - uważam, że popełniłeś błąd, marnując tę historię, która ma dużo większy potencjał. Wystarczyło dobudować tło i nakręcić Czytelnika - tutaj w drugim (!) akapicie mamy już rżnięcie. Rozumiem, że to strona z szeroko rozumianymi opowiadaniami erotycznymi i nie każdy ma ambicję oraz umiejętności na zbudowanie scenariusza na kilka godzin czytania, ale to jest przesada, przynajmniej dla mnie.
Kwestia numer dwa. Jeśli celem publikacji tak krótkiej historii jest pokazanie umiejętności techniki pisania - egzamin zdałeś częściowo, bo nie zastosowałeś się do zaleceń, które widzi każdy Autor publikujący tutaj. Brakuje wcięć akapitowych (wystarczy w edytorze na stronie zaznaczyć cały tekst i jednym przyciskiem wstawić wcięcia), ponadto liczebniki piszemy słownie (wiek bohaterek), a nie cyframi.
Podsumowanie:
Strona techniczna do lekkiej poprawy, fabularna - do przemyślenia i zastanowienia się, czy chcesz pisać mało ambitne, mikre porno opowiastki na kilka minut czytania, czy mając możliwości i umiejętności, sklecić coś dłuższego, co obuduje scenę seksu wprowadzeniem, emocjami i czymś więcej, niż tylko bezrefleksyjne, pozbawione podstaw rżnięcie.
Oceny nie wystawiam, nie klikam za wyjściem z Poczekalni. Przeczytam jednak Twoją kolejną historię, jeśli opublikujesz ją tutaj, mam nadzieję że dłuższą i pozbawioną wymienionych wyżej wad.
Pozdrawiam.
Edit: nie wiem, kto postawił minusa przy komentarzu (Autor czy ktoś inny) i szczerze mówiąc, mam to gdzieś 😉 jeśli to Autor, to zamiast minusować jak dzieci na Fejsie, wypadałoby odnieść się do uwag, ale cóż...
W uzupełnieniu dodam, że tagi są fatalnie dobrane, bo gry zmysłów w opowiadaniu mamy jak na lekarstwo, a właściwym tagiem na pierwszym miejscu powinno być po prostu porno i tyle.
Tejot · 5 dni temu · "Służka Krwi i Księżyca (I) – Echo Tańca" ·
„Aczkolwiek wyjaśnię jedną rzecz: nie chodziło mi tyle o pogłębienie informacji o świecie, a raczej nieco, ciutkę, delikatnie wprowadzić psychologię Elyary, która wielokrotnie zwraca uwagę na te same rzeczy i odbiera świat nieco inaczej, niż wszyscy dookoła niej”.
Ależ ja to doskonale rozumiem. Jak wspomniałem, sam wręcz namiętnie wpadam w tę pułapkę, a ponadto wydaje mi się, że zaznaczyłem w poprzednim komentarzu (być może zbyt słabo) to w żadnym stopniu nie wpłynęło na ocenę tekstu jako takiego. Tejot niezmiennie pozostaje pod naprawdę ogromnym wrażeniem i czeka na ciąg dalszy.
Ps.
Lovecraft jakoś mnie nigdy do siebie nie przekonał, więc jego twórczości (w odróżnieniu od Ione) po prostu zbyt dobrze nie znam. Stąd i cytat dla Tejota nieoczywisty i inspirację widział gdzie indziej.
Tejot · 5 dni temu · "Butelka"
Chciałby Tejot napisać, że jest pod wrażeniem, ale niestety nie jest. Wybacz drogi Autorze ale to nie jest zgrabna i krótka miniaturka, lecz po prostu ordynarny pornol, w dodatku dość słaby tak fabularnie (nawet jak na minimalne wymagania pornola, w tym zakresie), jak i technicznie.
Nadalia · 6 dni temu · "Służka Krwi i Księżyca (I) – Echo Tańca"
@Tejot dziękuję bardzo! Komplementy dotyczące postępu zawsze najmilej mi się czyta, zdecydowanie!
Odnośnie do barokizacji: znam ten termin, a przynajmniej wiem, o co Ci chodzi. Zresztą Agnessa już mi to wcześniej nieco wytknęła. Aczkolwiek wyjaśnię jedną rzecz: nie chodziło mi tyle o pogłębienie informacji o świecie, a raczej nieco, ciutkę, delikatnie wprowadzić psychologię Elyary, która wielokrotnie zwraca uwagę na te same rzeczy i odbiera świat nieco inaczej, niż wszyscy dookoła niej. To ma znaczenie fabularne i będzie szerzej wyjaśniane.
Rzecz jasna jednak krytykę przyjmuję i w drugiej części już dokonuję pewnych cięć opisowych :>
Co zaś do Larissy Ione... przyznam, że cały cykl Służka Krwi i Księżyca jest bezczelnie inspirowany Lovecraftem. Sam cytat na początku jest oczywistą oczywistością, ale fragmenty tego typu:
„Nic dziwnego zatem, że każdy w Lumerii upatrywał w sojuszu magii i technologii remedium na wszelkie bolączki tego świata. Jednak Elyara, mimo młodego wyglądu, nie była nowoczesna i myślała inaczej niż oni. Podczas gdy czarodzieje i inżynierowie próbowali odrzeć życie z mistycznych szat, starając się pojąć trybiki maszyny, którą zwali rzeczywistością, ona poszukiwała sił, których nie dało się obudzić do życia ani żelazem, ani parą”
to jest bezczelna kalka z mojej strony. Gdyby Lovecraft dzisiaj żył, mógłby mi za to opowiadanie wytoczyć proces.
Nadalia · 6 dni temu · "Służka Krwi i Księżyca (I) – Echo Tańca"
@Agnessa_Novvak Cóż mi pozostaje powiedzieć więcej, jak raz jeszcze podziękować za miłe słowa i korektę? Zwłaszcza komplement dotyczący rozwoju jako pisarki mile łechce moje spragnione ego, niemal tak mocno, jak efemer pieścił gości Triady w opowiadaniu!
Odnośnie do pytań, które sama zadaję swojej historii: zapewniam, że na część z nich znajdzie się odpowiedź już niedługo. Aczkolwiek, aby nie było nazbyt prosto i wesoło, pojawią się kolejne! W końcu życie bez pytań byłoby li tylko marną egzystencją, nieprawdaż?
A przy okazji: ostrzegam, że szlifująca się właśnie druga część będzie także wymagała porządnej redakcjo-korekty :>
Tejot · 1 tydzień temu · "Służka Krwi i Księżyca (I) – Echo Tańca"
Tejot przeczytał obie wersje i jest pod wrażeniem postępu, jakiego droga @Nadalio dokonałaś. Nowa wersja, choć utraciła nieco na lekkości i humorze, jest pod każdym względem dojrzalsza, pełniejsza, sprawia wrażenie bardziej przemyślanej i dopieszczonej.
Gdybym miał się czegoś czepić, to ewentualnie czegoś, co Tejot nazywa nadmierną „barokizacją” tekstu, która jest mi o tyle dobrze znana, że sam mam z nią problem. O co się Tejotowi rozchodzi? Weźmy na tapet efemer i mgłę. Pojawiają się w tekście kilkanaście razy i prawie zawsze z nowym przymiotnikiem (np. fioletowa, purpurowa, efemeryczna, gęstniejąca etc.). Doskonale rozumiem, o co Ci chodziło, tyle tylko, że wbrew oczekiwaniom te powtórzenia nie pogłębiają informacji zawartych w pierwszym opisie (powietrze klubu jest przesycone narkotykiem, sprawiającym, że gościom łatwiej „puszczają hamulce”), lecz je rozwadniają. Czytelnik „kuma, o co biega” już po pierwszym akapicie dot. efemeru i mgły (który, tak na marginesie, jest świetny).
Ale to tylko tejotowe marudzenie, trochę na zasadzie: „przyganiał kocioł garnkowi”.
Na koniec. Nie wiem, czy to inspiracja świadoma, czy czysty przypadek, ale powyższe opowiadanie konwencją i architekturą postaci przywołuje skojarzenia z cyklem „Demonica” Larissy Ione — a to sprawia, że Tejot jest pod jeszcze większym wrażeniem.
Ebenezer · 1 tydzień temu · "Umówione spotkanie z nieznajomym"
@XXX_Lord Dziekuje za poświęcony czas i konstruktywną krytykę. Bardzo to doceniam i zastosuje Twoje wskazówki. Pozdrawiam 🙂
L · 1 tydzień temu · "Aktorska gra Patrycji (III)"
Czekam na kontynuację…
pepesza_41 · 1 tydzień temu · "Hotelowy bar"
Pozdrawiam. Dobre,nawet bardzo, więc bardzo liczę na kolejne polowania bohaterki,na zdobycze pojedyncze, lub kilku jednocześnie,na konsumowanie zapoznanych mężczyzn w obecności męża,na jego oczach,przy jego współuczestnictwie, z nagrywaniem tych spotkań .
Agnessa Novvak · 1 tydzień temu · "Służka Krwi i Księżyca (I) – Echo Tańca"
Moje podejście do autorów, którzy z dnia na dzień znikają, zostawiając po sobie niedokończone historie, jest raczej znane. I dlatego też posypuję głowę dildosami i publicznie dziękuję @Nadalii za powrót na pokątne łamy, zaznaczając jednocześnie, że moje sugestie odnośnie tego opowiadania były właśnie sugestiami i niczym więcej. I nie widzę specjalnie powodu, by miało się to zmienić, gdyż podczas swej nieobecności @Nadalia tak bardzo się rozwinęła jako autorka, że pozostaje tylko zazdrościć. Zresztą każdy może sprawdzić to osobiście, ponieważ pierwsza wersja "Służki krwi i księżyca" z 2023 roku wciąż jest dostępna na naszych łamach.
Co mi się w nowej odsłonie podoba, to przede wszystkim zbudowany świat. O ile poprzednia odsłona "Służki" była zbudowana trochę na zasadzie "Siri, weź najbardziej oklepane motywy wampirzego fantasy i posklejaj je razem tak, żeby facetka się nie zorientowała", to tutaj mamy już pełne uniwersum. Owszem, wciąż zbudowane dość bezpiecznie, tylko czy jest w tym coś złego? Wolę już wtórne, ale jednocześnie solidne światotwórcze rzemiosło, niż silenie się na oryginalność, która rozchodzi się w szwach (patrzę na was, autorzyny, tłumaczące wszystko magicznym nomen omen słowem "magia"). Tak czy inaczej, całość ma swój klimat i choć wciąż @Nadalia zadaje więcej pytań niż udziela odpowiedzi, to z niecierpliwością czekam na więcej. Mam nadzieję, że tym razem się doczekam 😉
Doceniam także progres warsztatowy i choć oczywiście miejsce na jakieś poprawki się znajdzie, czasami zgrzytnie jakieś powtórzenie (choć przy tego typu historiach to normalne - w końcu po to bawimy się w neologizmy, żeby rzucać nimi a czytelników, a nie chować w szufladzie), to całość jest napisana bardzo spójnie. Mało tego: aż zazdroszczę, że fragmenty typu
nie wyszły spod mojej klawiatury. Poważnie. Dodatkowo opisujesz sceny erotyczne jako erotyczne, nie siląc się na tanią pornograficzną dosłowność. I o ile nie mam osobiście nic przeciwko wulgarności jako takiej, bo jest to środek stylistyczny jak każdy inny, to do tej opowieści latające kutasy, cieknące cipki i inne podobne wynalazki niespecjalnie by pasowały.
W podsumowaniu: jeśli tylko na Pokątnych pojawi się druga (a najlepiej kolejne też) część tej historii i utrzyma poziom powyższej, od razu zagłosuję za odpoczekalniowaniem. I jeszcze porządną redakcjo-korektę zrobię.
Dom w górach
Kłopoty Patrycji (I)
Butelka
Służka Krwi i Księżyca (I) –…
Dojrzała i młodszy
Pierwszy trójkąt
Nieposkromione marzenia (IX) - Mihi servies
Nieposkromione marzenia (VIII) - Miłe złego…
Nieposkromione marzenia (VII) - Jeszcze tego…
Nieposkromione marzenia (VI) - Efekt motyla