@Agnessa_Novvak Dzięki za komentarz i uwagi. Przyznaję się bez bicia, że nie dopatrzyłem wcięć akapitowych. Jeśli chodzi o fabułę, w zamyśle chciałem trzymać się głównego, zawodowego wątku. Ale rozumiem zapotrzebowanie też na te poboczne, na przykład kryminalną historię Waldka. Kto wie, może w przyszłości pojawi się jeszcze w życiu naszego prostytutka.
A Monika... no właśnie, Monika. Wiele rzeczy o niej nie wiemy i możemy się tylko domyślać. Tak samo jak może się ich tylko domyślać bohater.
Na wstępie zaznaczę, że na etapie przygotowania tekstu do publikacji zostały wykonane: wcięcia akapitowe, poprawki zapisu niektórych dialogów i didaskaliów (przy czym te błędy wyglądały nie tyle na niechlujstwo czy brak wiedzy w tym temacie, a raczej na efekty dopisywania czegoś w ostatniej chwili i rozjechania się formatowania), a także zapisanie bodaj trzech liczb słownie. Poza tym cała reszta co do pojedynczego przecinka pozostała bez zmian.
Przechodząc do tekstu, to przyznam, że mam mocno mieszane uczucia wobec niego. Całość jest napisana poprawnie, ale jakoś tak "generycznie", jakby powiedziała dzisiejsza młodzież, choć mnie bardziej pasuje określenie "do przesady bezpiecznie". Przykłady? Ależ proszę:
- niby mamy do czynienia z realistycznym, opowiedzianym całkowicie na serio (bo np. humoru sytuacyjnego w zasadzie nigdzie nie uświadczymy) wyznaniem, natomiast w kilku miejscach coś takiego jak logika przyczynowo-skutkowa i towarzyszące jej konsekwencje po prostu nie istnieją. Najbardziej jaskrawym przykładem jest chyba motyw Beaty i Waldka, którzy najpierw są przedstawiani dosłownie jak postacie z jakiegoś romansu mafijnego, co to mogą zrobić bohaterowi jesień średniowiecza z wiadomo czego, po czym... wystarczy zmienić kartę SIM, żeby zniknąć im z horyzontu? Żeby gdzieś po drodze Waldek faktycznie dojechał bohatera i dał mu chociaż po ryju, a Beata nie tylko zagroziła, ale i opublikowała jakieś kompromitujące szczegóły ich relacji, ale temat kończy się jak nożem uciął. Czemu? Nie interesuj się,
- relacje dojrzałych kobiet z młodszymi mężczyznami są dość popularnym tematem opowiadań, natomiast większość autorów opisuje je na zasadzie "miała 50, wyglądała na 30". @Nuwandadwa na szczęście nie idzie tą drogą (poza jednym przykładem), co nie oznacza, że miejscami aż nie prosi się o więcej. Takie bardzo konkretne, dosłowne, soczyste WINCYJ!
- ogólnie przedstawiona w tych 30 minutach historia nie tylko mogłaby, ale wręcz powinna zostać rozwinięta do co najmniej godziny, niemniej czepiać się nie mam zamiaru, bo w końcu to debiut. A że zakończenie sugeruje możliwą kontynuację, to może kiedyś doczekamy się nie tylko ciągu dalszego, ale i jakichś retrospekcji, ujawniających szczegóły wydarzeń z Beatą, Waldkiem czy choćby Renatą, bo krótka wzmianka "została nagrana, Monika to obejrzała, była zadowolona" to też zdecydowanie za mało. Zresztą sama Monika też zasługuje na dokładniejsze przedstawienie, gdyż niby wie bardzo wiele o swoich koleżankach, ale skąd, to już pozostaje wiedzą tajemną 😉
W sumie: mimo powyższej krytyki poważnie rozważam głosowanie za promocją na stronę główną, choć wolę na razie poczekać na ustosunkowanie się autora do ww. uwag i sugestii.
Stagnacja łączy się z upadkiem.
Im bardziej am bitne texty, tym turdniejsze korekty i mniej opowiadań które wdodatku, stają się nie zrozumiałe dla kaszdego. A tżeba wincyj ruchu nas tronie - więc "pu szczajcie w szystkich potem, sprawdzisz się kim SA".
Takom mam kącepcje.
Przecinki moge porawic. 🙂
@Henio dziękuję za feedback 💋🍬
Mialo być potargane, tak jak główny BihaterX.
Co do mojego Substacka to wersja "po angielsku" czyli GLOBAL jest dla anglojęzycznych CzytelnikX. Strona główna (czyli ta zaraz po wejściu) jest dla CzytelnikX polskojęzycznych.
@Randomowy_Czytelnik Pozdrawiam, ja jestem zwolennikiem relacji na zasadach zdrady kontrolowanej, ale na zasadach sensownych - obecność męża w trakcie spotkania bierna(obserwator), lub czynna(uczestnik). jednak nie akceptuję poniżania i dyskredytowania męża -za zgodę dla żony powinien być tylko wywyższony, nigdy poniżony. Poniżenie wszystko psuje, wywyższenie za to relacje buduje. No chyba, że mąż wszelkie poniżenie akceptuje i że takowe poniżenie sprawia mu przyjemność, a może i też podnieca- ale to już inna para kaloszy. Jeszcze raz pozdrawiam.
Cześć! To moja pierwsza historia, która wydarzyła się naprawdę.
Chciałby w to wierzyć Autorze, i gdybyśmy to przekonwertowali w takie wyznanie "To moja pierwsza historia, chciałbym, by wydarzyła się naprawdę" to tutaj mamy pełna prawdę... ale niech Ci będzie. @Agnessa "przeorała" i wskazała główne bolączki i niedociągnięcia. , z którymi w 100% się zgadzam.
Tak, tekst jest na swój sposób "uroczy", ma swoją niewinność i spory ładunek chłopięcych fantazji. Czy to źle? Jak na debiut wystarczająco. Nikt tu nie wymaga epopei narodowych, ma być lekko, łatwo i "pieprznie".
Zacznę od pozytywów.
Porwałeś się na niszowy temat "przebieranek/crossdresingu" i to się chwali. Mało jest tego typu opowiadań i przykładając się możesz zyskać grono wielbicieli (w tym równiez mnie).
Uderzyłeś w klimat softowy, bez "trójcy", jęków, ogromu orgazmów, monstrualnych członków i wytrysków jak ze strażackiego węża. Kolejny plus (przynajmniej u mnie). Bohater nie jest przedstawiony jako napalony młodzian, co to kopuluje ze wszystkim co nie zdąży mu uciec. Ba, jest bardziej zaskoczony tym wszystkim, wzbrania się, próbuje coś zdziałać, kapituluje jednak stopniowo, aż w końcu damskie fatałaszki "przemawiają do niego". Tu postarałeś się, nie ma, że po założeniu od razu mu się spodobało. Wychodzi ten proces prawie naturalnie... Prawie.
Bardzo zaplusowałeś tym, że pomimo wcześniejszego odrzucenia tekstu, poprawiłeś go i ponownie podesłałeś. Brawo, postawa godna wskazania innym. Dostrzegasz mankamenty tekstu, CHCESZ go poprawić, a co za tym idzie dowiedzieliśmy się, że nasze uwagi padają na żyzny grunt. Na tym jednak pochwały zakończyć trzeba.
Być może fabuła byłaby bardziej "do przyjęcia", "realistyczna" tylko wszystko psuje wykreowana postać cioci. Jej zachowania w stosunku do bohatera i córki są irracjonalne. Gdybyś zamiast niej dorzucił siostrę/drugą kuzynkę/ koleżankę kuzynki, to mój odbiór byłby inny. Ciocia, koncertowo psuje cały Twój pomysł. Ani nie kreujesz ja na "kobietę wyzwoloną" dla której takie zachowania to norma, ani na jakąś dewiantkę, która lubuje się widokiem chłopaka w damskich fatałaszkach. Jest przedstawiona jako normalna kobieta, tylko te zachowania i dialogi takie... Toleruje wypady córki do łóżka bohatera. To wszystko to się tak nie klei i jest fantazją i to taką wybujałą.
O dialogach wspomniała już @Agnessa, staraj się "wsadzać" bohaterom naturalną konwersację , bo tu wszystkim bohaterom czasami wsadzasz tak nienaturalne, że aż zęby bolą.
Główny bohater to też trochę taki dziwny w wiadomych sprawach. Nie kreujesz go jako nastolatka , gdzie hormony buzują. Wpada mu do wyra dziewucha, robi ręczną robotę, a on taki kloc. Gdyby go jeszcze czymś szantażowała to pal sześć. Po raz kolejny realizm tej opowiastki jest na niskim poziomie.
Czuć , że końcówka była pisana, by szybciej skończyć opowiadanie i tu już te dialogi o kucaniu, że dziewczyny tak nie robią itp. są naprawdę bardzo sztuczne i to widać.
Pominę kwestie przepierek i to , że zawsze jego ubrania, dziwnym trafem nie są prane. Tu @Agessa się wypowiedziała, powtarzał się nie będę.
I ostatnia kwestia - tagi. Cześć nie pasuje bo ani on trans, a już feminizm to całkowita pomyłka. Pozostawić te trzy i będzie dobrze.
Warsztat - jak nigdy spłycę ten temat, choć ostatnimi czasy wskazywałem konkretne błędy w tekście. Szału nie ma, ale do dramatu daleko. Słowem, jest nad czym popracować ( nieszczęsna tabliczka znamionowa bohatera na przykład).
Głowa do góry, jak na debiut nie jest źle. Podszlifuj styl jak radzi @Agnessa i będzie good.
Pozdrawiam.
@Agnessa_Novvak Dzięki za opinie! Tak, pomagam sobie różnymi programami, bo mam zaawansowaną dysleksję i dysortografia . pisanie idzie mi trudno (i tylko wykorzystuję to do poprawiania tekstu, a nie pisania za mnie). Co do fabuły, szukałem czegoś ciekawego na start i wiem, że trochę z tym poleciałem, ale chętnie przyjmę każdą radę i krytykę na moje pierwsze opowiadanie. A co do wieści, jest już jakiś pomysł?
@pepesza_41 Jeszcze jedna rzecz przyszła mi do głowy a'propos akceptacji lub nieakceptacji opowiadania. Czechow kiedyś napisał, że jeżeli w pierwszym akcie pojawia się strzelba, to w którymś z następnych części sztuki powinna ona wypalić. Nie chciałbym być w związku opisanym przez autora ale z niecierpliwością czekam na to, co autor wymyślił dla ich małżeństwa. Biorąc pod uwagę ilość pracy, którą autor włożył w utworzenie opowiadania i rozwijania wątku ewolucji małżeństwa, nie wierzę że skończy się ono beznamiętnym, pozbawionym emocji rozwodem. Czyżby zasada strzelby Czechowa nie miała zastosowania?
Na początek witam nowego autora (?) na Pokątnych i od razu muszę docenić, że nie poddał się po pierwszym odrzuceniu tekstu. Powiem więcej: nawet jeśli w ewentualnych poprawkach brało udział AI (aczkolwiek nie wiem, czy chcę wiedzieć), to efekt jest nawet lepszy niż można było oczekiwać. Owszem, parę drobiazgów wymagało poprawy, na przykład zapis liczb w pierwszym zdaniu - inna sprawa, że zaczynając opowiadanie od zdania na poziomie "Mam na imię Wojtek i też mam 13 lat"* od razu strzelamy sobie nawet nie w stopę, a w kolano - jednak całość jest zapisana zaskakująco sprawnie, choć faktycznie czegoś takiego jak "styl" raczej próżno tu szukać.
Co się tyczy fabuły, to jeżeli odrzucimy pomniejsze bzdurki (torba z ubraniami zaginęła, ale nawet nie spróbujemy jej poszukać, mokre ubrania przy takiej pogodzie schną od samego patrzenia, więc można było je uprać nawet w umywalce przy użyciu mydła i rano byłyby suche, rozmowy między bohaterami też niespecjalnie pasują do ich wieku i tego, co się dokoła nich dzieje), to opowiadanie czyta się całkiem przyjemnie. Tym bardziej że mamy do czynienia z mocno niszową tematyką, w której bardzo łatwo jest niechcący (chcący tym bardziej) skręcić w wulgarne kontrowersje dla kontrowersji. Tymczasem mamy tu w zasadzie softowy erotyk, jakich zdecydowanie brakuje na Pokątnych.
Nie ukrywam, że czekam na więcej, @KasiuTS. Z pewna obawą, ale zawsze 😉
*kto pamięta, ten wie. To ten sam poziom "miało być poważne, wyszło niezamierzenie zabawne", co "zupa była za słona".
zaczyna się interesująco... pytanie czy spotkanie w kontekście Pan plus Pan zohydzi wszystkim całą historię, czy będzie w takim klimacie ze damy radę to znieść🙂
- to zdanie mi skrzypi. Uczył swoje. Może uczył swojego przedmiotu.
te młode panny.
- wyraz "te" można pominąć.
ruchami dłoni obsługiwał gwałtowne skurcze
- przekombinowane, ten wyraz obsługiwał mi nie pasuje.
Buchającą gorącem, napięta twarz milczała jednak głupio.
-to głupio mi nie pasuje. Lepszy efekt dałoby krótkie "milczał"
Złapał przez kieszeń porzucone prącie.
- to porzucone, tak mi średnio leży.
Wkręcała miękką podeszwę w ziemię
- sugeruję w podłogę, jest w budynku, a tam nie ma chyba klepiska. Drobnostka, w ostateczności może pozostać.
półdupki.
- operujesz ładnym językiem. Wiem, że dupa to nie jest wulgaryzm, ale tu aż się proszą pośladki.
założyła bieliznę, jak bardzo wpija się to gorące ciało
- bielizna jest rodzaju żeńskiego i wtedy właściwym jest ona, druga opcja "w to gorące ciało".
Zdyszana Natalia dobiegła na miejsce!
- zastanawiam się czy (!) jest potrzebny.
Za moment stanie przed nimi odważna, wyniosła, obojętna na ich prośby.
- czy aby na pewno prośby? To raczej polecenia/rozkazy.
– Na biurko. Kładź się – warknął.
- tu pasuje dodać (!)
Kompletnie zażenowana
- wyraz kompletnie to taki wypełniacz nic nie wnoszący w tym zdaniu, bez niego też będzie dobrze. Do rozważenia.
nie wierząc, jak mocno piecze.
- nie wierząc, że to może tak piec, nie wierząc, że tak to piecze. że to tak mocno zapiecze. Tak bym zmienił.
– Kładź się.
- aż się prosi wykrzyknik.
Trzaskające drewno wbiło w nią od tyłu stalową chmurę rozpalonych gwoździ!
- jeżeli to metafora to tak trochę niezrozumiała. Odczytałem, że ta deseczka była naćwiekowana gwoździami. Nie czytałem wcześniejszych częsci, jeżeli tak jest to OK.
Oszołomiona chciała bezmyślnie wstać, ale przytrzymał ją w talii!
-pasuje wskazać kto? Niby, ostatnia domyślna osoba to Dyrektor, ale to kilka zdań wcześniej. Gdyby byli tylko sami to OK, Tu mamy kilka osób. Można bezosobowo ( silna dłoń). Do rozważenia.
Skąpane we wrzącym kleju półdupki
-te półdupki znów, no i klej jest dla mnie enigmatyczny.
Pragnęła się dotknąć
-czy aby nie" je".
Nie dawała rady.
-to stwierdzenie jest takie do wszystkiego pasujące. Szczególnie gdy składa się z tych trzech wyrazów. zamieniłbym na poddałą się/ skapitulowała/ była u kresu wytrzymałości. Coś w tym stylu. Możesz zostawić, też będzie OK.
Dyrektor obszedł biurko. Po czerwonej buzi ciekły łzy. Spojrzała na niego pełna gniewu i przerażenia.
- o takich przeskokach możemy porozmawiać na priv, bo "szkoły" i "mentorzy" różnie o tym mówią. Jest OK, ale można by takie przeskoki poprawić. Twoja decyzja ( przyznam się, że ja też na początku takie przeskoki robiłem, spoko).
Tam, gdzie niedawno wżynały się majtki, ciągnął się długi otworek, ściśnięty owłosionymi wałeczkami.
- czy to zdanie jest na pewno potrzebne? Wyrzuciłbym.
Spojrzała na niego z pogardą!
- to stwierdzenie nie niesie za sobą emocjonalnego przekazu i ten wykrzyknik to tak sobie. "Jakże ona na niego spojrzała!" - tu mamy pewne nacechowanie, nie sądzisz?
gdy brała porządnie w tyłek
-dostawała razy. lub w cudzysłowie. Przez większość tekstu operujesz ładnym językiem, takie slangi, no niby tak, ale trochę kłują.
uczennice pisały swoje wypracowania
- "swoje" bym wyrzucił.
Nie wiem, czy o takie podpowiedzi Ci chodziło? To tak, na szybko.
Zastanowiłby się w kwestii (!), bo dla mnie w niektórych miejscach ów nie daje zamierzonego efektu.
Niby nie mój klimat, ale Ci powiem, że zasób słownictwa, prowadzenie akcji, no jest w porzo.
Resztę, jeżeli chcesz możemy obgadać na priv, bo jakieś tam drobnicowe sprawy jeszcze wychwyciłem.
Pozdrawiam.
@pepesza_41 Czytając zamieszczone tutaj opowiadania należy, jak sądzę, odróżnić klimat czy treść od jakości opowiadania (od strony fabularnej czy gramatyczno-ortograficznej). Opowiadanie może nam nie odpowiadać bo nie lubimy BDSM ale może posiadać interesującą fabułę. Z drugiej strony, może być napisane super poprawnie ale być o niczym.
Twoje opowiadania są fenomenalne, siedzę i czytam z zapartym tchem (i ze wzwodem w spodniach). Totalnie.moje klimaty, nie przestawaj pisać bo jesteś w tym świetna.
Dlatego napisałem Agnessie, żeby nie publikować takich treści i odrzucać je na poziomie moderatorskim. To jest poziom opowiadania "Marcin" sprzed 11 lat, które komentowałem kilka miesięcy temu. Tyle że mamy rok 2026, a nie 2015, opisane precyzyjnie dla nowicjuszy wytyczne (które Autor olał ciepłym moczem), nieobecne tu ponad dekadę temu i ogromne możliwości wsparcia w Internecie, z których nie skorzystał. Zgadzam się z Tobą co do jakości i kierunku, nie zgadzam się z tonem wypowiedzi 😉, ale sens Twojej opinii jest dla mnie okej.
Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując
się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.
Pliki cookies i polityka prywatności
Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich
danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych
parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.
Nuwandadwa · 6 godzin temu · "Jak zostałem prostytutką" ·
@Agnessa_Novvak Dzięki za komentarz i uwagi. Przyznaję się bez bicia, że nie dopatrzyłem wcięć akapitowych. Jeśli chodzi o fabułę, w zamyśle chciałem trzymać się głównego, zawodowego wątku. Ale rozumiem zapotrzebowanie też na te poboczne, na przykład kryminalną historię Waldka. Kto wie, może w przyszłości pojawi się jeszcze w życiu naszego prostytutka.
A Monika... no właśnie, Monika. Wiele rzeczy o niej nie wiemy i możemy się tylko domyślać. Tak samo jak może się ich tylko domyślać bohater.
pepesza_41 · 21 godzin temu · "Niedopowiedzenia (II)" ·
Pozdrawiam autora. No nieźle... nieźle to się toczy i rozkręca. Kolejne odcinki mile widziane. Pierwszy odcinek intrygujący, drugi rozpalający.
Agnessa Novvak · 22 godziny temu · "Jak zostałem prostytutką"
Witam serdecznie nowego autora na Pokątnych 🙂
Na wstępie zaznaczę, że na etapie przygotowania tekstu do publikacji zostały wykonane: wcięcia akapitowe, poprawki zapisu niektórych dialogów i didaskaliów (przy czym te błędy wyglądały nie tyle na niechlujstwo czy brak wiedzy w tym temacie, a raczej na efekty dopisywania czegoś w ostatniej chwili i rozjechania się formatowania), a także zapisanie bodaj trzech liczb słownie. Poza tym cała reszta co do pojedynczego przecinka pozostała bez zmian.
Przechodząc do tekstu, to przyznam, że mam mocno mieszane uczucia wobec niego. Całość jest napisana poprawnie, ale jakoś tak "generycznie", jakby powiedziała dzisiejsza młodzież, choć mnie bardziej pasuje określenie "do przesady bezpiecznie". Przykłady? Ależ proszę:
- niby mamy do czynienia z realistycznym, opowiedzianym całkowicie na serio (bo np. humoru sytuacyjnego w zasadzie nigdzie nie uświadczymy) wyznaniem, natomiast w kilku miejscach coś takiego jak logika przyczynowo-skutkowa i towarzyszące jej konsekwencje po prostu nie istnieją. Najbardziej jaskrawym przykładem jest chyba motyw Beaty i Waldka, którzy najpierw są przedstawiani dosłownie jak postacie z jakiegoś romansu mafijnego, co to mogą zrobić bohaterowi jesień średniowiecza z wiadomo czego, po czym... wystarczy zmienić kartę SIM, żeby zniknąć im z horyzontu? Żeby gdzieś po drodze Waldek faktycznie dojechał bohatera i dał mu chociaż po ryju, a Beata nie tylko zagroziła, ale i opublikowała jakieś kompromitujące szczegóły ich relacji, ale temat kończy się jak nożem uciął. Czemu? Nie interesuj się,
- relacje dojrzałych kobiet z młodszymi mężczyznami są dość popularnym tematem opowiadań, natomiast większość autorów opisuje je na zasadzie "miała 50, wyglądała na 30". @Nuwandadwa na szczęście nie idzie tą drogą (poza jednym przykładem), co nie oznacza, że miejscami aż nie prosi się o więcej. Takie bardzo konkretne, dosłowne, soczyste WINCYJ!
- ogólnie przedstawiona w tych 30 minutach historia nie tylko mogłaby, ale wręcz powinna zostać rozwinięta do co najmniej godziny, niemniej czepiać się nie mam zamiaru, bo w końcu to debiut. A że zakończenie sugeruje możliwą kontynuację, to może kiedyś doczekamy się nie tylko ciągu dalszego, ale i jakichś retrospekcji, ujawniających szczegóły wydarzeń z Beatą, Waldkiem czy choćby Renatą, bo krótka wzmianka "została nagrana, Monika to obejrzała, była zadowolona" to też zdecydowanie za mało. Zresztą sama Monika też zasługuje na dokładniejsze przedstawienie, gdyż niby wie bardzo wiele o swoich koleżankach, ale skąd, to już pozostaje wiedzą tajemną 😉
W sumie: mimo powyższej krytyki poważnie rozważam głosowanie za promocją na stronę główną, choć wolę na razie poczekać na ustosunkowanie się autora do ww. uwag i sugestii.
XXX_Lord · 3 dni temu · "Poniedziałek z młodszą siostrą"
@Michal
Autor logował się po raz ostatni 3 lutego 2025 (dzień przed publikacją opowiadania), wątpliwe żeby pojawiła się kontynuacja.
Michal · 4 dni temu · "Poniedziałek z młodszą siostrą"
Gdzie, druga część nie, robi się tak ;(
NIceguy9206 · 6 dni temu · "Lockdown (V)"
@Miro dzięki. Zamierzam w niedługim czasie zasiąść do pisania, bo już mnie męczy to, że zostawiłem akcje w takim punkcie😉
Miro · 1 tydzień temu · "Lockdown (V)"
Dawaj kolejną część. Nie zostawiaj tego tak... ciekawy pomysł, fabuła, postacie... pisz i zamieszczak tutaj
Pokątnie uściski · 1 tydzień temu · "Spacer wieczorową porą"
Stagnacja łączy się z upadkiem.
Im bardziej am bitne texty, tym turdniejsze korekty i mniej opowiadań które wdodatku, stają się nie zrozumiałe dla kaszdego. A tżeba wincyj ruchu nas tronie - więc "pu szczajcie w szystkich potem, sprawdzisz się kim SA".
Takom mam kącepcje.
Przecinki moge porawic. 🙂
Midnight_Candy_Stories · 1 tydzień temu · "You Are My Driver: Przystawka"
@Henio dziękuję za feedback 💋🍬
Mialo być potargane, tak jak główny BihaterX.
Co do mojego Substacka to wersja "po angielsku" czyli GLOBAL jest dla anglojęzycznych CzytelnikX. Strona główna (czyli ta zaraz po wejściu) jest dla CzytelnikX polskojęzycznych.
Henio · 1 tydzień temu · "Nieposkromione marzenia (XII) - Torsade de pointes"
Również czekam
Henio · 1 tydzień temu · "You Are My Driver: Przystawka"
Strasznie wyrwane to wszystko z kontekstu, ciężko wejść w to opowiadanie.
Próbowąłem tez odnaleźć się na tej polecanej www, część po angielsku, części nie widać - może blogspot byłby lepszy jednak.
pepesza_41 · 1 tydzień temu · "Nieposkromione marzenia (XIV) - Oczy szeroko otwarte"
@Randomowy_Czytelnik Pozdrawiam i dziękuję za wymianę opinii.
pepesza_41 · 1 tydzień temu · "Nieposkromione marzenia (XIV) - Oczy szeroko otwarte"
@Randomowy_Czytelnik Pozdrawiam, ja jestem zwolennikiem relacji na zasadach zdrady kontrolowanej, ale na zasadach sensownych - obecność męża w trakcie spotkania bierna(obserwator), lub czynna(uczestnik). jednak nie akceptuję poniżania i dyskredytowania męża -za zgodę dla żony powinien być tylko wywyższony, nigdy poniżony. Poniżenie wszystko psuje, wywyższenie za to relacje buduje. No chyba, że mąż wszelkie poniżenie akceptuje i że takowe poniżenie sprawia mu przyjemność, a może i też podnieca- ale to już inna para kaloszy. Jeszcze raz pozdrawiam.
Henio · 1 tydzień temu · "Intryga profesorki (I)"
Szybko się akcja rozwija, ale też z chęcią zobaczę następną część
Krzys · 1 tydzień temu · "Intryga profesorki (I)"
Zapowiada się ciekawie.
Czekam na więcej.
Midnight_Candy_Stories · 1 tydzień temu · "Kurier Maksym. Cash on Delivery"
@Marek To co tu opisałX to dopiero początek... 💋🍬😉
Marek · 1 tydzień temu · "Kurier Maksym. Cash on Delivery"
Ciekawe....zastanawiam sie czy takie pary istnieja naprawde...
Oczekujący · 2 tygodnie temu · "Aktorska gra Patrycji (III)"
Come on, autorze wróć.
jamer106 · 2 tygodnie temu · "Z Marką do Kasi"
Chciałby w to wierzyć Autorze, i gdybyśmy to przekonwertowali w takie wyznanie "To moja pierwsza historia, chciałbym, by wydarzyła się naprawdę" to tutaj mamy pełna prawdę... ale niech Ci będzie.
@Agnessa "przeorała" i wskazała główne bolączki i niedociągnięcia. , z którymi w 100% się zgadzam.
Tak, tekst jest na swój sposób "uroczy", ma swoją niewinność i spory ładunek chłopięcych fantazji. Czy to źle? Jak na debiut wystarczająco. Nikt tu nie wymaga epopei narodowych, ma być lekko, łatwo i "pieprznie".
Zacznę od pozytywów.
Porwałeś się na niszowy temat "przebieranek/crossdresingu" i to się chwali. Mało jest tego typu opowiadań i przykładając się możesz zyskać grono wielbicieli (w tym równiez mnie).
Uderzyłeś w klimat softowy, bez "trójcy", jęków, ogromu orgazmów, monstrualnych członków i wytrysków jak ze strażackiego węża. Kolejny plus (przynajmniej u mnie). Bohater nie jest przedstawiony jako napalony młodzian, co to kopuluje ze wszystkim co nie zdąży mu uciec. Ba, jest bardziej zaskoczony tym wszystkim, wzbrania się, próbuje coś zdziałać, kapituluje jednak stopniowo, aż w końcu damskie fatałaszki "przemawiają do niego". Tu postarałeś się, nie ma, że po założeniu od razu mu się spodobało. Wychodzi ten proces prawie naturalnie... Prawie.
Bardzo zaplusowałeś tym, że pomimo wcześniejszego odrzucenia tekstu, poprawiłeś go i ponownie podesłałeś. Brawo, postawa godna wskazania innym. Dostrzegasz mankamenty tekstu, CHCESZ go poprawić, a co za tym idzie dowiedzieliśmy się, że nasze uwagi padają na żyzny grunt. Na tym jednak pochwały zakończyć trzeba.
Być może fabuła byłaby bardziej "do przyjęcia", "realistyczna" tylko wszystko psuje wykreowana postać cioci. Jej zachowania w stosunku do bohatera i córki są irracjonalne. Gdybyś zamiast niej dorzucił siostrę/drugą kuzynkę/ koleżankę kuzynki, to mój odbiór byłby inny. Ciocia, koncertowo psuje cały Twój pomysł. Ani nie kreujesz ja na "kobietę wyzwoloną" dla której takie zachowania to norma, ani na jakąś dewiantkę, która lubuje się widokiem chłopaka w damskich fatałaszkach. Jest przedstawiona jako normalna kobieta, tylko te zachowania i dialogi takie... Toleruje wypady córki do łóżka bohatera. To wszystko to się tak nie klei i jest fantazją i to taką wybujałą.
O dialogach wspomniała już @Agnessa, staraj się "wsadzać" bohaterom naturalną konwersację , bo tu wszystkim bohaterom czasami wsadzasz tak nienaturalne, że aż zęby bolą.
Główny bohater to też trochę taki dziwny w wiadomych sprawach. Nie kreujesz go jako nastolatka , gdzie hormony buzują. Wpada mu do wyra dziewucha, robi ręczną robotę, a on taki kloc. Gdyby go jeszcze czymś szantażowała to pal sześć. Po raz kolejny realizm tej opowiastki jest na niskim poziomie.
Czuć , że końcówka była pisana, by szybciej skończyć opowiadanie i tu już te dialogi o kucaniu, że dziewczyny tak nie robią itp. są naprawdę bardzo sztuczne i to widać.
Pominę kwestie przepierek i to , że zawsze jego ubrania, dziwnym trafem nie są prane. Tu @Agessa się wypowiedziała, powtarzał się nie będę.
I ostatnia kwestia - tagi. Cześć nie pasuje bo ani on trans, a już feminizm to całkowita pomyłka. Pozostawić te trzy i będzie dobrze.
Warsztat - jak nigdy spłycę ten temat, choć ostatnimi czasy wskazywałem konkretne błędy w tekście. Szału nie ma, ale do dramatu daleko. Słowem, jest nad czym popracować ( nieszczęsna tabliczka znamionowa bohatera na przykład).
Głowa do góry, jak na debiut nie jest źle. Podszlifuj styl jak radzi @Agnessa i będzie good.
Pozdrawiam.
Kasia_TS · 2 tygodnie temu · "Z Marką do Kasi"
@Agnessa_Novvak Dzięki za opinie! Tak, pomagam sobie różnymi programami, bo mam zaawansowaną dysleksję i dysortografia . pisanie idzie mi trudno (i tylko wykorzystuję to do poprawiania tekstu, a nie pisania za mnie). Co do fabuły, szukałem czegoś ciekawego na start i wiem, że trochę z tym poleciałem, ale chętnie przyjmę każdą radę i krytykę na moje pierwsze opowiadanie. A co do wieści, jest już jakiś pomysł?
Randomowy Czytelnik · 2 tygodnie temu · "Nieposkromione marzenia (XIV) - Oczy szeroko otwarte"
@pepesza_41 Jeszcze jedna rzecz przyszła mi do głowy a'propos akceptacji lub nieakceptacji opowiadania. Czechow kiedyś napisał, że jeżeli w pierwszym akcie pojawia się strzelba, to w którymś z następnych części sztuki powinna ona wypalić. Nie chciałbym być w związku opisanym przez autora ale z niecierpliwością czekam na to, co autor wymyślił dla ich małżeństwa. Biorąc pod uwagę ilość pracy, którą autor włożył w utworzenie opowiadania i rozwijania wątku ewolucji małżeństwa, nie wierzę że skończy się ono beznamiętnym, pozbawionym emocji rozwodem. Czyżby zasada strzelby Czechowa nie miała zastosowania?
Agnessa Novvak · 2 tygodnie temu · "Z Marką do Kasi"
Na początek witam nowego autora (?) na Pokątnych i od razu muszę docenić, że nie poddał się po pierwszym odrzuceniu tekstu. Powiem więcej: nawet jeśli w ewentualnych poprawkach brało udział AI (aczkolwiek nie wiem, czy chcę wiedzieć), to efekt jest nawet lepszy niż można było oczekiwać. Owszem, parę drobiazgów wymagało poprawy, na przykład zapis liczb w pierwszym zdaniu - inna sprawa, że zaczynając opowiadanie od zdania na poziomie "Mam na imię Wojtek i też mam 13 lat"* od razu strzelamy sobie nawet nie w stopę, a w kolano - jednak całość jest zapisana zaskakująco sprawnie, choć faktycznie czegoś takiego jak "styl" raczej próżno tu szukać.
Co się tyczy fabuły, to jeżeli odrzucimy pomniejsze bzdurki (torba z ubraniami zaginęła, ale nawet nie spróbujemy jej poszukać, mokre ubrania przy takiej pogodzie schną od samego patrzenia, więc można było je uprać nawet w umywalce przy użyciu mydła i rano byłyby suche, rozmowy między bohaterami też niespecjalnie pasują do ich wieku i tego, co się dokoła nich dzieje), to opowiadanie czyta się całkiem przyjemnie. Tym bardziej że mamy do czynienia z mocno niszową tematyką, w której bardzo łatwo jest niechcący (chcący tym bardziej) skręcić w wulgarne kontrowersje dla kontrowersji. Tymczasem mamy tu w zasadzie softowy erotyk, jakich zdecydowanie brakuje na Pokątnych.
Nie ukrywam, że czekam na więcej, @KasiuTS. Z pewna obawą, ale zawsze 😉
*kto pamięta, ten wie. To ten sam poziom "miało być poważne, wyszło niezamierzenie zabawne", co "zupa była za słona".
Jakub · 2 tygodnie temu · "Intryga profesorki (I)"
zaczyna się interesująco... pytanie czy spotkanie w kontekście Pan plus Pan zohydzi wszystkim całą historię, czy będzie w takim klimacie ze damy radę to znieść🙂
Marek · 2 tygodnie temu · "Intryga profesorki (I)"
Czekam na ciag dalszy...lubie podobne klimaty...
jamer106 · 2 tygodnie temu · "Cnoty i wybryki (V)"
- to zdanie mi skrzypi. Uczył swoje. Może uczył swojego przedmiotu.- wyraz "te" można pominąć.
- przekombinowane, ten wyraz obsługiwał mi nie pasuje.
-to głupio mi nie pasuje. Lepszy efekt dałoby krótkie "milczał"
- to porzucone, tak mi średnio leży.
- sugeruję w podłogę, jest w budynku, a tam nie ma chyba klepiska. Drobnostka, w ostateczności może pozostać.
- operujesz ładnym językiem. Wiem, że dupa to nie jest wulgaryzm, ale tu aż się proszą pośladki.
- bielizna jest rodzaju żeńskiego i wtedy właściwym jest ona, druga opcja "w to gorące ciało".
- zastanawiam się czy (!) jest potrzebny.
- czy aby na pewno prośby? To raczej polecenia/rozkazy.
- tu pasuje dodać (!)
- wyraz kompletnie to taki wypełniacz nic nie wnoszący w tym zdaniu, bez niego też będzie dobrze. Do rozważenia.
- nie wierząc, że to może tak piec, nie wierząc, że tak to piecze. że to tak mocno zapiecze. Tak bym zmienił.
- aż się prosi wykrzyknik.
- jeżeli to metafora to tak trochę niezrozumiała. Odczytałem, że ta deseczka była naćwiekowana gwoździami. Nie czytałem wcześniejszych częsci, jeżeli tak jest to OK.
-pasuje wskazać kto? Niby, ostatnia domyślna osoba to Dyrektor, ale to kilka zdań wcześniej. Gdyby byli tylko sami to OK, Tu mamy kilka osób. Można bezosobowo ( silna dłoń). Do rozważenia.
-te półdupki znów, no i klej jest dla mnie enigmatyczny.
-czy aby nie" je".
-to stwierdzenie jest takie do wszystkiego pasujące. Szczególnie gdy składa się z tych trzech wyrazów. zamieniłbym na poddałą się/ skapitulowała/ była u kresu wytrzymałości. Coś w tym stylu. Możesz zostawić, też będzie OK.
- o takich przeskokach możemy porozmawiać na priv, bo "szkoły" i "mentorzy" różnie o tym mówią. Jest OK, ale można by takie przeskoki poprawić. Twoja decyzja ( przyznam się, że ja też na początku takie przeskoki robiłem, spoko).
- czy to zdanie jest na pewno potrzebne? Wyrzuciłbym.
- to stwierdzenie nie niesie za sobą emocjonalnego przekazu i ten wykrzyknik to tak sobie. "Jakże ona na niego spojrzała!" - tu mamy pewne nacechowanie, nie sądzisz?
-dostawała razy. lub w cudzysłowie. Przez większość tekstu operujesz ładnym językiem, takie slangi, no niby tak, ale trochę kłują.
- "swoje" bym wyrzucił.
Nie wiem, czy o takie podpowiedzi Ci chodziło? To tak, na szybko.
Zastanowiłby się w kwestii (!), bo dla mnie w niektórych miejscach ów nie daje zamierzonego efektu.
Niby nie mój klimat, ale Ci powiem, że zasób słownictwa, prowadzenie akcji, no jest w porzo.
Resztę, jeżeli chcesz możemy obgadać na priv, bo jakieś tam drobnicowe sprawy jeszcze wychwyciłem.
Pozdrawiam.
Randomowy Czytelnik · 2 tygodnie temu · "Nieposkromione marzenia (XIV) - Oczy szeroko otwarte"
@pepesza_41 Czytając zamieszczone tutaj opowiadania należy, jak sądzę, odróżnić klimat czy treść od jakości opowiadania (od strony fabularnej czy gramatyczno-ortograficznej). Opowiadanie może nam nie odpowiadać bo nie lubimy BDSM ale może posiadać interesującą fabułę. Z drugiej strony, może być napisane super poprawnie ale być o niczym.
xxxedko · 2 tygodnie temu · "Wizyta u wujostwa (II)"
@Dominik Oczywiście! Miałem sporo pracy ale część trzecia powoli powstaje 🙂
anon · 2 tygodnie temu · "Spacer wieczorową porą"
Tomek · 2 tygodnie temu · "Agnieszka i jej mężczyźni (VI)"
Twoje opowiadania są fenomenalne, siedzę i czytam z zapartym tchem (i ze wzwodem w spodniach). Totalnie.moje klimaty, nie przestawaj pisać bo jesteś w tym świetna.
XXX_Lord · 2 tygodnie temu · "Spacer wieczorową porą"
@jamer106
Dlatego napisałem Agnessie, żeby nie publikować takich treści i odrzucać je na poziomie moderatorskim. To jest poziom opowiadania "Marcin" sprzed 11 lat, które komentowałem kilka miesięcy temu. Tyle że mamy rok 2026, a nie 2015, opisane precyzyjnie dla nowicjuszy wytyczne (które Autor olał ciepłym moczem), nieobecne tu ponad dekadę temu i ogromne możliwości wsparcia w Internecie, z których nie skorzystał. Zgadzam się z Tobą co do jakości i kierunku, nie zgadzam się z tonem wypowiedzi 😉, ale sens Twojej opinii jest dla mnie okej.
Jak zostałem prostytutką
Niedopowiedzenia (II)
Niedopowiedzenia (I)
You Are My Driver: Przystawka
Tomek z piekła rodem. Tommy Hellfigure
Kurier Maksym. Cash on Delivery
Z Marką do Kasi
Intryga profesorki (I)
Cnoty i wybryki (VIII)
Cnoty i wybryki (VII)