XXX_Lord · 8 godzin temu · "Wyrwa - fragment"  

0
0

@pepesza_41

Każdy zarejestrowany Użytkownik klikając w nazwę innego Użytkownika/Autora może sprawdzić szczegółowe dane, w tym datę założenia konta oraz datę ostatniego logowania. W przypadku tego Autora wypada ona na rok 2023, dodatkowo info o nie działającym linku zewnętrznym do profilu na innej stronie sugeruje, za Autor zakończył karierę pisarską (przynajmniej pod tym nickiem) i nie spodziewałbym się odpowiedzi na Twoje pytanie...

pepesza_41 · 10 godzin temu · "Wyrwa - fragment"  

0
0

Czy to chodzi na allegro o książkę Wojciecha Chmielarza"Wyrwa" ?

pepesza_41 · 10 godzin temu · "Wyrwa - fragment"  

0
0

Pozdrawiam, niestety podany link do bloga się nie otwiera- poproszę o aktualny namiar.

pepesza_41 · 10 godzin temu · "W końcu weekend (VIII) - Sukcesy"  

0
0

Pozdrawiam autora lub autorkę tej serii, opowiadania coraz lepsze, podobnie jak inni czekam na więcej opowiadań i liczę, że będzie dużo ciekawiej, a seks grupowy będzie bardziej urozmaicony w gronie które się poznało.

XXX_Lord · 22 godziny temu · "Kłopoty Patrycji (II)"  

0
0

No dobra.
Komentarz dotyczy obu części, różnych od siebie.

Pierwsza to tylko emocje. Erotyka i emocje bohaterki. Początek jedynki, bardzo plastyczny, przypomniał mi trochę styl @deal, zanim zabrała się za pisanie tasiemców o Koreańcach (zastosowany choćby w opowiadaniu "Orzechowe"). To było naprawdę dobre i weszło bez popity.

Cześć druga zawiera scenę seksu i nie zgodzę się z @Tejotem, że jest to tartak. Być może zostałaby odebrana inaczej, gdyby połączyć ją z częścią pierwszą, natomiast nawet "solo" jest dobra i na pewno wybija się ponad Poczekalnię fabularnie i narracyjnie. Mamy emocje, mamy strach, mamy przemoc (tak, szantaż to przemoc i tu zgadzam się z @Tejotem), mamy uzasadnienie tych emocji, niezłą wizualizację seksu, realizm - szantażyści mają małe pindole, więc nie występuje syndrom "macho", jakże popularny wśród debiutantów, gdzie bohaterowie są zbudowani jak greccy bogowie i tryskają ejakulatami na kilka metrów po efektownym rżnięciu. Jest brzydota (też na plus) - choćby penis jednego z nich, smakujący papierosami.

Swoją drogą, to jest realne? Niech ktoś z Pań się wypowie. Dla mnie to jakaś abstrakcja, żeby członek smiedział fajami, ile ten palacz musi kopcić dziennie? Dwie ramki?

Uważam, że masz potencjał i powinnaś kontynuować serię, skupiając się na tym, co dobrze Ci wychodzi, czyli plastyczne opisy emocji oraz ciekawe, realistyczne sceny seksu bez sztampy.

Natomiast:

- obie części scaliłbym w jedną, są powiązane fabularnie, odbyłoby się to bez szkody dla treści i flow historii, a i odbiór byłby lepszy (tak mi się zdaje, choć to oczywiście całkowicie subiektywna opinia i mogę nie mieć racji).
- w kolejnych częściach (zakładam, że jednak powstaną) zadbałbym o długość, tak, aby nie były krótsze niż ~ 20 minut. Dla tego typu narracji wydaje się to być optymalny czas czytania, ale to Autorka decyduje oczywiście i prowadzi historię wedle swojego pomysłu.
- No i na koniec, błędy techniczne do poprawy. Nie skupiałem się nad tym zbytnio, zwłaszcza że obie części przeorał @jamer106, jednak nieprawidłowy zapis dialogów i gdzieniegdzie literówki wpadają w oczy. Popraw je, proszę, Patrycjo.

Chętnie zagłosuję na wyjście z Poczekalni, warunek minimalny - poprawienie baboli, warunek opcjonalny - scalenie obu części w jedną.

Powodzenia 🙂

Nadalia · 1 dzień temu · "Służka Krwi i Księżyca (II) – Ułuda Dnia"  

0
0

@Agnessa_Novvak

Ach, ach, raz jeszcze dziękuję :> Odnośnie do dialogów, mimo wszystko obstaję przy swoich didaskaliach, ale na pewno postaram się zwrócić na to uwagę, coby wszystko było czytelne, wyraźne i zrozumiałe dla odbiorczyń. I dla odbiorców również.

Co do obaw wyrażonych przez Ciebie, a także @jamer106 oraz @Tejotem mogę tylko rzec, że absolutnie rozumiem i się nie dziwię. Niemniej postaram się Waszych oczekiwań nie zawieźć, a nawet je powieźć do literackiego zwycięstwa. Hip hip, hura!

Ach i oczywiście last, but not least @Tejotem – ślicznie dziękuje i jednak liczę na dużo słodyczy! Cieszę cię, że Becca przypadła Ci do gustu :>

antechinus · 1 dzień temu · "Nieposkromione marzenia (IX) - Mihi servies"  

0
0

@Amadeusz mam półtora odcinka do zrobienia, zaraz potem prawdopodobnie wjadą dwa dalsze, już napisane 🙂

jamer106 · 1 dzień temu · "Służka Krwi i Księżyca (II) – Ułuda Dnia"  

0
0

@Agnessa_Novvak
Wiem że masz obawy, ale...
Myślę że to temat na priv lub na czat CLA, bo Autorka może się pogniewać, że polemizujemy nie na temat opowiadania.
Pozdrawiam.

Agnessa Novvak · 1 dzień temu · "Służka Krwi i Księżyca (II) – Ułuda Dnia"  

0
0

@jamer106 - zdaję sobie sprawę z tego ryzyka tak samo dobrze. A nawet bardziej, bo ile czasu i nerwów kosztowało mnie wspieranie niektórych z wymienionych przez Ciebie osób (innych zresztą też, bo zaczęło się to jeszcze długo przed nadaniem mi oficjalnych zaszczytóe 😉 ), to tylko ja wiem. Niemniej mam nadzieję, że najgorsze mamy już za sobą. A jeśli nie... powiedzmy, że założymy z @Tejotem spółkę egzekucyjną w trybie przyspieszonym 😛

jamer106 · 1 dzień temu · "Służka Krwi i Księżyca (II) – Ułuda Dnia"  

0
0

Cieszy mnie że Autorzy,/ki z Poczekalni tworzą tak dopracowane warsztatowo i fabularnie teksty, zawstydzając nieraz tych z CLA, co osiadłszy na laurach, walą masowo potworki rodem z Watpada, a madrza się w komentarzach i zwracają uwagę na błędy , które sami w tekstach walą ( dla jasności o tych z CLA, żeby ktoś z nich się nie obraził, piszę o sobie). Serce się raduje, widząc nowych kandydatów na Główną, tylko...
Zawsze rozważam najgorsze scenariusze, a że nie raz trafiłem, to przypomnę co niektórym fascynację @Aria, @Klara, o @Vee i @Rascal już nie wspominając. Były, wybiły się wychwalane pod niebiosa i skasowały swą twórczość mając czytelników w czterech literach. Aria jeżeli mnie pamięć nie myli była w CLA, po 3 opowiadaniach.
Dwie pierwsze, prócz publikacji opowiadania i odpowiedziami na komentarze pod nimi nie wniosły nic, i gdy zniknęły wcale nie płakałem, bo przewidywałem że tak się stanie.
@Alex wygenerowała 26 komentarzy, proszę zgadnąć, czy choćby 1 jest nie pod jej opowiadaniem?
Nadalia owszem angażuje się i to dostrzegam.
Wiem, zaraz usłyszę, że ja to się nie znam i inne wykręty. Przepraszam, a ja się znam? Facet po technicznej szkole.
Oby moje przemyślenia się nie sprawdziły.
Serdecznie pozdrawiam Autorkę.

Tejot · 1 dzień temu · "Służka Krwi i Księżyca (II) – Ułuda Dnia"  

+1
0

Chciałby Tejot napisać coś równie błyskotliwego i mądrego jak @Agnessa, ale... najpierw musi pozbierać szczękę z podłogi i przypomnieć sobie jak się myśli, powie więc krótko:
wordbuilding - 10
fabuła - 10
postacie - 10
Wrona - 15
PS.
Aby nie było za słodko. Tejot uczciwie ostrzega, że jeśli ta opowieść zostanie porzucona na jakimś etapie pisania, to się bardzo mocno wkurzy, będzie wkurzony i mu tak zostanie, a wkurzony Tejot to nie jest coś, co świat chciałby oglądać. Proszę tę groźbę potraktować bardzo poważnie.

Hakdak · 1 dzień temu · "Dom w górach"  

0
0

A wystarczyło by napisać było fajnie tu być ale zmieniły mi się priorytety interesuje mnie coś innego żegnajcie

Hakdak · 1 dzień temu · "Dom w górach"  

0
0

@Agnessa_Novvak No właśnie ja zauważyłem ... Że poświęcacie czas staracie się . A później ktoś to olewa i domyślam się że to co widzę na puplucnych komentarzach to nic w porównaniu z prywatnymi wiadomościami .i właśnie boli ten brak szacunku do innego człowieka do waszej pracy . Ale i do czytelnika , bo nie każdy wchodzi tu tylko dla tartaku ale szuka też czegoś więcej

Dżon Staś · 1 dzień temu · "Lockdown (V)"  

0
0

To co. Może chociaż na rocznicę się wyrobisz z następną częścią?

Agnessa Novvak · 1 dzień temu · "Dom w górach"   ·

0
0

@Hakdak - to jest mocno niejednoznaczny temat i wbrew pozorom zarówno @jamer106, jak i @XXXLord opisali go na tyle uczciwie, na ile potrafili. A uwierz, że da się duuużo mniej kulturalnie.

A wiesz, co jest najgorsze nie z punktu widzenia czytelników, tylko innych autorów, że o administracji nie wspomnę? Nie to, jak przyleci kolejna kometa, wrzuci kilka tekścików na poziomie "30% jak dla obcego", które nikogo nie zainteresują, zostawi trzy komentarze na krzyż, z czego dwa o urażonej dumie, po czym poleci dalej i tyle ją widzieli. Oj, nie. Najbardziej boli sytuacja, gdy raz na jakiś czas trafi się ktoś, kto naprawdę wyrasta ponad przeciętność. Owszem, zazwyczaj ma braki warsztatowe, ale jednocześnie może mieć - i niejednokrotnie także ma - coś ważnego do powiedzenia. A nawet jeśli nie ważnego, to przynajmniej przyciągającego uwagę. Dostaje w międzyczasie pomoc ode mnie, od innych autorów i czytelników, wprowadza poprawki, otrzymuje głosy promujące na stronę główną, komentarz goni komentarz, licznik odsłon bije, pojawia się następny tekst, jakaś zapowiedź cyklu, kolejny awans na główną. A naprawdę statystyki bywają nieraz takie, że każdy, nawet doświadczony autor, by pozazdrościł - ja na przykład zazdroszczę, kiedy widzę, jak w gruncie rzeczy całkiem przeciętne opowiadanie debiutantki zbiera w ciągu roku niemal 40000 wyświetleń i kilkadziesiąt, w większości bardzo przychylnych komentarzy, podczas gdy ja się bujam na poziomie błędu statystycznego. I naprawdę nie jest mi łatwo zachować wówczas obiektywizm, choć baaardzo się staram.

I wszystko jest pięknie, ptaszki ćwierkają, jednorożce pierdzą tęczą, aż tu nagle dostaję wiadomość "chcę skasować konto, chce skasować teksty". Bez wcześniejszego ostrzeżenia, bez wytłumaczenia, bez podziękowania za pomoc, bez niczego. Czy autor/ka ma do tego prawo? Tak, a my je respektujemy. Czy jednocześnie pokazuje wszystkim, którzy poświęcili swój prywatny czas, wysiłek, zaangażowanie, a nieraz i zdrowie psychiczne* (naprawdę nie chcecie wiedzieć, co ludzie potrafią wypisywać prywatnie, ale niektórzy naprawdę zamiast na portal z gołymi cyckami powinni iść do specjalisty i to więcej niż jednego) wielki, wyciągnięty wprost z dupy, środkowy paluch? Tak, tak i jeszcze raz tak! I to jest nic innego jak zwyczajne kures... aż nie dokończę. I właśnie dlatego, @Hakdaku, mamy takie, a nie inne podejście do pewnych spraw. Zwłaszcza gdy widzimy po raz kolejny dokładnie ten sam schemat działania, prowadzący do dokładnie tych samych efektów.

*a wbrew temu, co niektórzy twierdzą, autorzy dostają tutaj naprawdę konkretne wsparcie. Okej, jeśli trafi się kompletny paździerz, zostaje zjechany w komentarzach lub w ogóle zutylizowany na etapie publikacji, bo tylko do tego się nadaje. Ale nawet w słabszych opowiadaniach staramy się znaleźć pozytywy, a jeśli krytykujemy, to konstruktywnie, na zasadzie "popraw to, naucz się tego, będzie lepiej". A ledwie kilkanaście miesięcy temu autor takiego "dzieła" dostałby od samozwańczych specjalistów od poprawnej polszczyzny co najwyżej wiadrem pomyj po łbie. I mało kogo by obchodziło, że się płatek śniegu poczuł urażony. Napisałeś byle co, to napisałeś byle co, jak się nauczysz, to wróć, albo i nie - taka byłaby reakcja. Ale nie jest. Szkoda tylko, że i tak mało kto potrafi to docenić.

Agnessa Novvak · 1 dzień temu · "Służka Krwi i Księżyca (II) – Ułuda Dnia"  

+1
0

Nie chcę, żeby to brzmiało jak słodzenie jednym autor(k)om, przy jednoczesnym wytykaniu innych dildosem 😛 natomiast szczerze sobie życzę, by chociaż połowa z publikujących wykazywała takie zaangażowanie w swoją pracę jak @Nadalia czy wspominana przeze mnie wcześniej @AlexFenriss. Bo widzę na ich przykładzie, jak wiele można osiągnąć, jeśli tylko się chce (no i nie jest takim antytalenciem jak jakieś Agnyzy i im podobne 😉 ).

Ale do rzeczy: co się tyczy strony technicznej, to w zasadzie nie mam powodu, by jakoś szczególnie w nią ingerować. Owszem, coś mi czasami gdzieś zgrzytnie, jednak są to rzeczy mocno uznaniowe (niektóre zdania wielokrotnie złożone można by podzielić nieco inaczej, jakiś dialog jest na tyle długi, że powoduje problemy z didaskaliami i tego typu rzeczy), a nie "jest źle, bo jest źle i trzeba poprawić". Co oczywiście nie oznacza, że ktoś nie znajdzie i nie wypisze błędów jako takich, bo te przy uważnym czytaniu na pewno się znajdą. Przymykam jednak na to oko, ze względu na to co się w opowieści dzieje, a dzieje się... dużo.

Raz: światotwórstwo. Powtarzam: gdyby coś takiego wyszło spod ręki choćby Wielkiego Grafomana (i to w czasach, w których mu się chciało coś więcej niż tylko odgrzewać dawno zdechłego kotleta), to publika klaskałaby uszami. I choć nie wszystko ogarniam - np. nie bardzo wiem, dlaczego Słońce jest pisane duża literą: czy chodzi o jakiś jego kult, czy coś mi umknęło? - to bardzo pozytywnie zaskoczyło mnie tłumaczenie mechaniki tego uniwersum. Nie "to jest magia, tak to działa, nie interesuj się" (nie pozdrawiam w tym miejscu pisarzyn z pewnego forum o fantastyce), nie łopatologiczne "to się włącza, tamto się wyłącza", ale w formie scen, które pchają akcję do przodu. Bo nie ukrywajmy - cały ten fragment dotyczący "Widma" mógłby być duuużo krótszy, ale dzięki jego rozbudowaniu dostajemy całkiem sporą porcję informacji o tym, w jaki sposób działa ten cały "eter". Podobnie rzecz ma się w przypadku "efemeru", opisanego na przykładzie zachowania kochanka. Doceniam takie rzeczy, bo i ja unikam jak ognia łopatologii "to jest Kasia, ma 30 lat i blond włosy". Choć czy poza mną ktoś to doceni, czy nie, to już inna kwestia.

Do tego dochodzi nieskrępowane literackie rokokoko. Ja wiem, zaraz ktoś się przyczepi, że za dużo nut... znaczy słów, że taka ilość epitetów bywa męcząca, że jest to sztuka dla sztuki i popis dla popisu. Aaa tam, cicho byćta i wracajta do czytania "Madzia wstała z łóżka. Napiła się herbaty. Włożyła majtki. Zdjęła majtki. Włączyła pralkę. Wyłączyła pralkę." i innych podobnie ambitnych dzieł. Macie ich aż za dużo, więc zostawcie nam, miłośnikom i miłośniczkom literackiego rozpasania, takie perełki jak ta.

Żeby jednak nie było tak słodko, to mimo deklaracji autorki wciąż obawiam się o ciąg dalszy historii. Niestety, ale nawet najlepsze chęci mogą bardzo szybko zamienić się w słomiany zapał, a do tego podobne fabuły potrafią zacząć żyć własnym życiem, prowadząc nie tylko czytelników, ale i samych autorów donikąd (czego zresztą jestem dowodem, jakby ktoś pytał). Niemniej głosuję już teraz za wyjściem z poczekalni obu części i mam nadzieję, że się nie zawiodę. Bo jak tak, to nawet cała flota napędzanych tęczowymi wyziewami jednorożców mnie nie powstrzyma 😛

XXX_Lord · 1 dzień temu · "Dom w górach"  

0
0

@Hakdak

Czepianie się to pikuś, w końcu na tym polega nasze zadanie, wyeksponować ewentualne błędy. Rozwalają mnie teksty o "klice w Loży Autorskiej", wzajemnym poklepywaniu się po plecach doświadczonych Autorów oraz rzekomym niedopuszczeniu nowych osób do Strony Głównej. Jak ktoś jest dobry (a na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy sporo opowiadań i debiutantów trafiło na Stronę Główną), to tam trafi, bo nam również zależy, żeby był dopływ świeżej krwi.
Problem polega na tym, że nowi Autorzy w większości mają nie wiadomo jakie oczekiwania, a umiejętności mikre i po zderzeniu się ze ścianą uwag przy debiucie:
1. Rejterują (kasują konto).
2. Znikają, zostawiając po sobie jedno opowiadanie wątpliwej jakości.
3. Strzelają focha w komentarzach albo mają w dupie uwagi, pisząc kolejne opowiadania z tymi samymi babolami (Konstanty) i narzekając, że nikt nie chce ich czytać.
4. Reagują agresją, było tu kilku delikwentów, których na szczęście już nie ma (wystarczy wspomnieć niejakiego Indygo czy lata temu Rafaello).
Jamerowi czy mnie nikt nie płaci za dawanie uwag czy porad, mimo to działamy, poświęcamy czas, a później, no cóż, Jamer wyjaśnił wcześniej wszystko, więc nie będę, cytując niejakiego Stonogę, strzępił ryja.

Hakdak · 2 dni temu · "Dom w górach"  

0
0

Wiem że czasem czasu nie ma albo zabrakło pomysłu … ale zawsze można by coś napisać że znudziło mnie to a nie bum … nie fajnie a zwłaszcza tak jak mówisz konsultujesz poprawiasz wejdzie na główną i bum cisza albo jeszcze usuną

Hakdak · 2 dni temu · "Dom w górach"  

0
0

@jamer106 syzyfowa praca i jeszcze na koniec usłyszysz że się czepiasz …mnie zawsze ciekawi dlaczego właśnie przestają pisać …. Czasem sos jest naprawdę ciekawego i bum cisza …

Tejot · 2 dni temu · "Kłopoty Patrycji (II)"  

+1
0

@jamer106 szantaż to też przemoc.

Hakdak · 2 dni temu · "Kłopoty Patrycji (II)"  

0
0

@patrycjao02 mamy nadzieję że będzie długi ….

jamer106 · 2 dni temu · "Dom w górach"  

0
0

@Hakdak
Chcieć to się coraz mniej chce. Pomożesz człowieku, stracisz czas, który mógłbyś spożytkować na co innego, a potem jedna z drugą autorka, która wypromowałeś na Główną wykasuje swoje opowiadania, nawet nie mówiąc dlaczego to robi. Wskazujesz konkretnie miejsca, gdzie cos jest nie tak, sugerujesz jak to zmienić, a większość ma to w czterech literach. Wysmaruje kolejne opowiadanie, powielając błędy. Ręce opadają nieraz.

Hakdak · 2 dni temu · "Dom w górach"  

0
0

@XXX_Lord Tak wiem że są trafiłem na kilka ale to nic w porównaniu do innych miejsc , żadem trudno zrozumieć treść a napewno nie mają sensu . Tu jest inaczej bo jest odsiew właśnie takich potwornych mutantów . Ja nie widzę błędów wiem że sam ich robię mnóstwo . Ale gdy ja je zaczynam widzieć to muszą być mega wielkie .

XXX_Lord · 2 dni temu · "Dom w górach"  

0
0

@Hakdak

Zdziwiłbyś się 😉 Potworków jest mnóstwo, tylko część z nich w ogóle nie jest publikowana i odpada na etapie filtrowania przez moderację (tu @Agnessa mogłaby powiedzieć więcej), a te przepuszczone do Poczekalni gniją w niej bez szans na wyjście dalej (jeśli chcesz przykładów, przejrzyj Poczekalnię kilka miesięcy wstecz, kilka "perełek" znajdziesz).

patrycjao02 · 2 dni temu · "Kłopoty Patrycji (II)"  

0
0

@jamer106 Dziękuję za konstruktywną krytykę. Będę pracowała nad ulepszeniem tekstu. No i to jeszcze nie koniec "spaceru" 🙂

jamer106 · 2 dni temu · "Kłopoty Patrycji (II)"  

0
0

– Boże, zobaczą mnie! – przeraziłam się.

- błędny zapis mowy myśli.

– Poczekam, aż odjadą i pójdę dalej – pomyślałam. Usiadłam na ławce.

- jw i za dużo didaskaliów.

poza tym miałam tam wszystkie swoje kontakty, zdjęcia

- miałam w nim.

stronę swojego kumpla. – Gardzisz takimi jak my, co? – rzucił w moją stronę.

- stronę x 2

to pyk cegłą w szybę
i chodu.

- tu się coś wysypało.

mnie wymownie.

Znów ogarnęła mnie wściekłość.

- mnie x 2

kolega rozmownego. Rozmowny

- rozmowny x 2

– Boże… Naprawdę to robię… – pomyślałam.

- zły zapis mowy myśli.

ich przyrodzenia

- tylko oni je mają, to ich jest zbędne.

– Tu jest taka świetna pizzeria – rozmowny odezwał się do swojego kolegi – dobrą pizzę tu robią. W sumie zjadłbym, bo głodny się zrobiłem – uśmiechnął się lubieżnie i przeciągnął. Jego kumpel zarechotał. – Dobry jesteś – chciałbyś żreć pizzę z kutasem w ustach tej zdziry? To musisz chyba se sam zrobić, bo pizzeria jest już zamknięta. – Obaj głośno i obleśnie zarechotali, patrząc na mnie z pogardą. Ostentacyjne okazywali mi lekceważenie. Grali twardzieli… małe chujki, ja wam pokażę… Mocniej ścisnęłam ich małe fiuty.  Skórka obsuwała się na nich z głośnym, obrzydliwym mlaskaniem. Przyśpieszyłam ruchy. – Zmusili mnie. Mój telefon… to ich wina, nienawidzę ich, ale klęczę i robię im laski. I czuję, jak robię się coraz bardziej mokra. Nienawidzę siebie…

-rozbij to, bo ta taki zwał ze trudno się połapać. Pomieszanie przemyśleń z ich stwierdzeniami.

się
w akademikach rżną jak króliki.

- znów się coś wysypało.

ich kutasy.

- tylko oni je mają, ich zbędne.

więc teraz weźmiesz mnie do buzi.

-ma go zjeść, czy co?

Zmieścił się cały, aż do jajek. Śmierdział papierosami i tanim mydłem.

-ostatni domyślny podmiot to fiut, fiut śmierdział papierosami?

Złe zapisy mowy myśli, zbyt dużo didaskaliów po dialogach i przemyśleniach. Wyraz rozmowny , nawet nie liczyłem ile razy został użyty a to kłuje w oczy. Prosty trik z tym że jeden z karków zwraca się do drugiego po imieniu lub ksywce już by załatwiło sprawę. Sporo powtórzeń, gdzieś tam brakuje przecinków. Tyle w kwestii warsztatowej.
Fabularnie - spodziewałem się podobnego rozwoju akcji i nie jestem zaskoczony. Nawet tartak może być napisany ciekawie, a tu przebłysk tego mamy. Zaskoczyłaś mnie in plus że nie mamy klasycznej trójcy - oral-klasyk-anal. Pozostajemy przy klasycznym lodzie i ręcznej robótce, a panom nie leje się nasienie jak z ogrodowego węża, a klasycznym spustem na twarz lub piersi kobiety. Nie ma pojękiwań, kilku wystrzałów, nieziemskich orgazmów - to też uznaję in plus.
Nie wiem gdzie @Tejot dostrzega elementy przemocy, bardziej to szantaż, a kobieta godzi się na to i nie zgodzę się też, że to sztampowy tartak.
Czy pasuje na Główną? Według mnie jeszcze nie. Należy poprawić wskazane błędy i jeżeli to koniec, to sugerowałbym połączyć w całość co da przyjemny czas czytania.
Na zachętę daje osiem.
Pozdrawiam.

Hakdak · 2 dni temu · "Dom w górach"  

0
0

@XXX_Lord okładnie i to mi się podoba że jesteście ... Doradzacie pokazujecie i ze wam się chce .i nie pojawiają się tu takie potworki jak niektóre na LOL 24

Tejot · 2 dni temu · "Kłopoty Patrycji (II)"  

+1
0

Niestety z całkiem intrygującej i ciekawej miniaturki zrobił się sztampowy tartak, z elementami przemocy, szkoda.

patrycjao02 · 2 dni temu · "Kłopoty Patrycji (I)"  

0
0

@Tejot dziekuję 🙂

Tejot · 2 dni temu · "Kłopoty Patrycji (I)"  

+1
0

Naprawdę zgrabnie i fajnie napisana miniaturka, do tego ciekawy i daleki od sztampy pomysł, brawo.

pokątne opowiadania erotyczne
Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.