Bardzo przyjemnie się czytało, może pomyślisz o dalszym ciągu, a może coś w podobnym klimacie. Przyjemna erotyka, a nie ostre porno, jak to wcześniej zauważył Randomowy Czytelnik.
To może "Strona A"... 😉
Opowiadanie bez szału. Za długie i nienaturalne dialogi. Brak jakiegokolwiek opisu dziewczyny. Od nieznajomej do dziewczyny w pięć minut. Sorry, ale nie.
Błędy, które mnie zabolały:
a wtedy czeka mnie spory, objazd przez pół miasta.
Po co tutaj przecinek?
a bębniący o dach deszcz tylko odcinał nas od reszty świata.
Odcinał - jakoś dziwnie brzmi tutaj.
tępo w cztery czerwone światła aut przed nami
Cztery tutaj niepotrzebne.
stabilizacji to żaden wstyd, Klaudia.
Imię Klaudia się odmienia, tutaj i nie tylko.
żadenj
Literówka.
zapytała nagle, opierając podbródek na dłoni i patrzyła na mnie z iskierką rozbawienia w oczach.
Patrzyła - chyba popatrzyła.
a wieczorem po prostu napić się wina i przytulić na kanapie.
Przytulić czy potulić ?
A tak serio, u twojej przyszłej laski jest jakaś dolna albo górna granica wieku?
– A co do wieku kobiety… Wiesz co, wiek to dla mnie głównie cyfra na papierze.
A co do wieku kobiety - skoro się o to pyta to czemu tak zaczynasz odpowiedź?
Krótka rozmowa sprawiła, że Klaudia trochę doszła do siebie i wraciła myślami do auta.
Wraciła - literówka
– Czyli nogi mam gładkie, a resztę mogłabym całkowicie odpuścić i dla ciebie byłabym ideałem?
W tym zdaniu "mam" i "mogłabym" nie pasują razem.
Wychyliła się w moją stronę, położyła dłoń na moim ramieniu i pocałowała mnie czule w usta.
Dziękuję.
Dziękuję - chyba to dialog.
Po niecałych pięciu minutach zaparkowałem, gasząc radio i silnik. No dobra, o co chciałaś mnie zapytać.
Tak jak napisała @Agnessa Novvak tekst napisany dobrze, ale za dużo powtórzeń. Co do treści, momentami zastanawiałem się czy to nie S-F, w którym opisywana jest miłość androidów. Opowiadanie dobre, ale nie wybitne.
@Rafał1984 - to nawet nie w tym rzecz, że masz zaraz pisać śmiertelnie poważnie, wkładać bohaterom w usta cytaty z Schopenhauera, a w tle rzucać dygresjami o upadku cywilizacji. Ale zobacz sam: narrator spotyka transseksualną bohaterkę, co już samo w sobie nie jest łatwym tematem, a do tego dostaje wykład o chorobach genetycznych (bo zespół Klinefeltera jest jednostką chorobową i nie ma co się obrażać na to okreslenie). I mógłbyś wykorzystać to jako punkt wyjścia do przełamywania stereotypów oraz barier kulturowych, poznawania siebie, poszerzania erotycznej strefy komfortu, długo by wymieniać. A tymczasem momentalnie dostajemy scenę rodem z taniego pornosa, która niszczy wszelkie obietnice, ktorych zdążylismy sobie w międzyczasie narobić.
A co się tyczy języka, to wiadomo, że osoba 20-letnia ma swoją "stylówkę", tylko czy trzeba zaraz robić z niej infantylnego kretyna? I to jeszcze w takiej scenie? Jakby oni się już dłużej znali, siedzieli przy ognisku po paru browarkach, to spoko - w końcu wszyscy mamy zestaw żałosnych dowcipasów, z których rechotamy w jednym towarzystwie, a w drugim spalilibyśmy się przez nie ze wstydu - no ale nie siedzą.
To tak ogólnie dla przemyślenia.
PS W kilku miejscach chyba coś dopisywałeś na telefonie w ostatniej chwili, bo brakowało formatowania dialogów i polskich znaków. Jest to już ogarnięte, ale polecam pilnować takich rzeczy.
No i co ja mam z Tobą zrobić, @Rafale1984? Bo naprawdę doceniam, że poruszasz nietypową tematykę, że w porównaniu do pierwszych swoich tekstów poprawiłeś warsztat i widać, że masz jakiś pomysł na siebie, ale... no właśnie: bardzo duże "ale". Choćby takie, że niby robisz nam tu wykład z ludzkiej seksualności, ale wybierasz z niego to, co chcesz, a nie to, co powinieneś - np. pierwszą z brzegu cechą osób z zespołem Klinefelteltera jest ponadnormatywny wzrost, a Twoja bohaterka jest bardzo niska, a nie wysoka. Tak, jakbyś chciał od początku zrobić z niej "lolitkę z peniskiem", a później dopiero doklejał do tego teorie naukowe.
To jednak dałoby się (nomen omen 😉 ) przełknąć, bo w końcu Pokątne to nie encyklopedia, gdyby nie kompletne niedostosowanie stylu do treści. Bo piszesz o rzeczach ważnych, ale w sposób taki, jakby to była kolejna opowiastka o pijanych nastolatkach na imprezie w akademiku - on jej obciąga, ona jemu obciąga, ona się idzie odlać, on się idzie odlać, rozmawiają o paróweczkach i kiełbachach (brakuje tylko "opierdalanych kosmitom" - przeczytane głosem Otyłego Pana 😛 ). Póki tego nie przemyślisz, będziesz się do końca świata bujał po poczekalni, chociaż już dawno mógłbyś z niej wyjść.
Wciąż nie wiem, w jaki sposób ocenić ten tekst. Z jednej strony jest on napisany całkiem sprawnie, natomiast z drugiej co chwila potykamy się o "Riley to, Riley tamto, Blair to, Blair tamto", gdzie co najmniej połowy tych powtórzeń można by uniknąć dzięki zmianie budowy zdania lub użyciu najprostszego synonimu. Fabuła niby zaczyna dokądś zmierzać, ale dokąd dokładnie, nadal nie wiemy, bo rozdziały liczą sobie ledwie kilka minut i kończą się, zanim porządnie zaczną. Czy coś się zmieni w epizodzie trzecim, tego nie wiem, choć niestety się domyślam. A szkoda.
Mój komentarz,Szanowna autorko - mąż Błażej to "cienki Bolek" ze skłonnościami sadystycznymi, a opis męskich czułości homoseksualnych jest absolutnie nie dla mnie....ciekawe co przyniesie epilog.
Pozdrawiam autorkę. W piątek teorię o Maksymie miałem, dzisiaj o nim prtzeczytałem- trafiłem koncepcyjnie prosto w dychę. Ten odcinek to kolejny stopień emocji i perwersji... co przyniosą kolejne odcinki ?
Pozdrawiam autorkę. Piszę z opóźnieniem, bo w weekend nie było czasu i dostępu do kompa. Czytając ten odcinek w piątek ok 18ej pomyślałem sobie- ale byłby numer, gdyby tym nocnym mężczyzną o godzinie 2.40 był Maksym...
Starałem się, ale poległem. Z trudem przeczytałem, mijając niektóre fragmenty. Domyślam się co chciał osiągnąć autor, ale nie potrafię się wczuć. Bardzo chaotyczne. Błędy np. słowo "twoje" pojawiające się co chwilę. Niestety bardzo słabo.
Co do naturalności dialogów — uczciwa uwaga, można je miejscami wygładzić. Natomiast z tym, że te informacje później nic nie znaczą, już bym polemizował. Adrian przy kolejnym oglądaniu sprawdza kuchnię i miejsce na zapasy, Igor prosi o pokazanie pomieszczenia technicznego, a potrzeba prywatności decyduje o odrzuceniu pierwszego domu.
Te szczegóły pokazują, kim są i czego szukają. Adrian nie musi później ugotować trzydaniowego obiadu, a Igor wymienić instalacji, żeby wcześniejsza rozmowa miała sens 😉
Wolniejsze tempo może Ci przeszkadzać — rozumiem. Ale «mnie to nie interesuje» i «to niczemu nie służy» to jednak dwie różne uwagi 🙂
@Jmalkowich początkowe dialogi, są momentami na silę, "zajmujesz się tym, tamtym". Kolejna sprawa, piszesz, że ten będzie gotował, tamten pracował, ale później już to nie ma znaczenia. Rozumiem, że chciałeś, by akcja płynęła powoli, ale takie spowalniacze, które później nic nie znaczą, tylko zaburzają historię. Mi to przeszkadza.
„Zamrażarka” to i tak nie tak źle. W niektórych przypadkach wypadałoby użyć określenia „cmentarz”😉. I dobrze, bo czasami na świat przychodzą takie kreatury, które zasługują tylko na osikowy kołek. Ty masz prawo patrzeć na przyszłość z optymizmem👍
@darkosik Dzięki za przeczytanie i ocenę — cenię Twoje zdanie jako doświadczonego autora. Mógłbyś wskazać choć jeden czy dwa momenty, w których zabrakło logiki albo zdanie zatrzymało Cię przy czytaniu? To dałoby mi konkretny punkt zaczepienia, bo na razie wiem, że coś zgrzyta, ale nie bardzo wiem gdzie 🙂
Nie chodzi mi o obietnicę awansu po poprawkach, tylko o możliwość popracowania nad tekstem. Łatwiej poprawić konkretne zdanie niż zgadywać, które miałeś na myśli. A chciałbym wierzyć, że Poczekalnia daje jeszcze szansę na dalszy ruch — inaczej „Zamrażarka” byłaby chyba trafniejszą nazwą 😉
Opowiadanie dobre, Jak dla mnie trochę przegadane na początku. Można znaleźć pewne nielogiczności. Momentami nie czytało się płynnie, musiałem się zatrzymać, przeanalizować jedno czy drugie zdanie.
Reasumując, nie jest na tyle dobre by wydobyć je z Poczekalni.
Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując
się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.
Pliki cookies i polityka prywatności
Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich
danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych
parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.
Informer · 9 godzin temu · "Strona „B”"
Bardzo przyjemnie się czytało, może pomyślisz o dalszym ciągu, a może coś w podobnym klimacie. Przyjemna erotyka, a nie ostre porno, jak to wcześniej zauważył Randomowy Czytelnik.
To może "Strona A"... 😉
darkosik · 11 godzin temu · "Czy wiek ma znaczenie?"
Opowiadanie bez szału. Za długie i nienaturalne dialogi. Brak jakiegokolwiek opisu dziewczyny. Od nieznajomej do dziewczyny w pięć minut. Sorry, ale nie.
Błędy, które mnie zabolały:
Po co tutaj przecinek?
Odcinał - jakoś dziwnie brzmi tutaj.
Cztery tutaj niepotrzebne.
Imię Klaudia się odmienia, tutaj i nie tylko.
Literówka.
Patrzyła - chyba popatrzyła.
Przytulić czy potulić ?
A co do wieku kobiety - skoro się o to pyta to czemu tak zaczynasz odpowiedź?
Wraciła - literówka
W tym zdaniu "mam" i "mogłabym" nie pasują razem.
Dziękuję - chyba to dialog.
Dialog?
Bezsiłowo?
Jak będzie pamiętał o pizzy to i o niej też.
darkosik · 11 godzin temu · "Tryb ciemny (II)" ·
Tak jak napisała @Agnessa Novvak tekst napisany dobrze, ale za dużo powtórzeń. Co do treści, momentami zastanawiałem się czy to nie S-F, w którym opisywana jest miłość androidów. Opowiadanie dobre, ale nie wybitne.
Agnessa Novvak · 15 godzin temu · "Randka z niespodzianką" ·
@Rafał1984 - to nawet nie w tym rzecz, że masz zaraz pisać śmiertelnie poważnie, wkładać bohaterom w usta cytaty z Schopenhauera, a w tle rzucać dygresjami o upadku cywilizacji. Ale zobacz sam: narrator spotyka transseksualną bohaterkę, co już samo w sobie nie jest łatwym tematem, a do tego dostaje wykład o chorobach genetycznych (bo zespół Klinefeltera jest jednostką chorobową i nie ma co się obrażać na to okreslenie). I mógłbyś wykorzystać to jako punkt wyjścia do przełamywania stereotypów oraz barier kulturowych, poznawania siebie, poszerzania erotycznej strefy komfortu, długo by wymieniać. A tymczasem momentalnie dostajemy scenę rodem z taniego pornosa, która niszczy wszelkie obietnice, ktorych zdążylismy sobie w międzyczasie narobić.
A co się tyczy języka, to wiadomo, że osoba 20-letnia ma swoją "stylówkę", tylko czy trzeba zaraz robić z niej infantylnego kretyna? I to jeszcze w takiej scenie? Jakby oni się już dłużej znali, siedzieli przy ognisku po paru browarkach, to spoko - w końcu wszyscy mamy zestaw żałosnych dowcipasów, z których rechotamy w jednym towarzystwie, a w drugim spalilibyśmy się przez nie ze wstydu - no ale nie siedzą.
To tak ogólnie dla przemyślenia.
PS W kilku miejscach chyba coś dopisywałeś na telefonie w ostatniej chwili, bo brakowało formatowania dialogów i polskich znaków. Jest to już ogarnięte, ale polecam pilnować takich rzeczy.
Rafal1984 · 17 godzin temu · "Randka z niespodzianką"
Dziękuję, dałaś mi do myślenia postaram sie by kolejny tekst by dojrzalszy.
Agnessa Novvak · 19 godzin temu · "Randka z niespodzianką"
No i co ja mam z Tobą zrobić, @Rafale1984? Bo naprawdę doceniam, że poruszasz nietypową tematykę, że w porównaniu do pierwszych swoich tekstów poprawiłeś warsztat i widać, że masz jakiś pomysł na siebie, ale... no właśnie: bardzo duże "ale". Choćby takie, że niby robisz nam tu wykład z ludzkiej seksualności, ale wybierasz z niego to, co chcesz, a nie to, co powinieneś - np. pierwszą z brzegu cechą osób z zespołem Klinefelteltera jest ponadnormatywny wzrost, a Twoja bohaterka jest bardzo niska, a nie wysoka. Tak, jakbyś chciał od początku zrobić z niej "lolitkę z peniskiem", a później dopiero doklejał do tego teorie naukowe.
To jednak dałoby się (nomen omen 😉 ) przełknąć, bo w końcu Pokątne to nie encyklopedia, gdyby nie kompletne niedostosowanie stylu do treści. Bo piszesz o rzeczach ważnych, ale w sposób taki, jakby to była kolejna opowiastka o pijanych nastolatkach na imprezie w akademiku - on jej obciąga, ona jemu obciąga, ona się idzie odlać, on się idzie odlać, rozmawiają o paróweczkach i kiełbachach (brakuje tylko "opierdalanych kosmitom" - przeczytane głosem Otyłego Pana 😛 ). Póki tego nie przemyślisz, będziesz się do końca świata bujał po poczekalni, chociaż już dawno mógłbyś z niej wyjść.
Rafal1984 · 1 dzień temu · "Tryb ciemny (II)"
Jak na mój gust za dużo tych wtrąceń z informatyki. Jak bym czytał romans dwóch robotów.
Agnessa Novvak · 1 dzień temu · "Tryb ciemny (II)"
Wciąż nie wiem, w jaki sposób ocenić ten tekst. Z jednej strony jest on napisany całkiem sprawnie, natomiast z drugiej co chwila potykamy się o "Riley to, Riley tamto, Blair to, Blair tamto", gdzie co najmniej połowy tych powtórzeń można by uniknąć dzięki zmianie budowy zdania lub użyciu najprostszego synonimu. Fabuła niby zaczyna dokądś zmierzać, ale dokąd dokładnie, nadal nie wiemy, bo rozdziały liczą sobie ledwie kilka minut i kończą się, zanim porządnie zaczną. Czy coś się zmieni w epizodzie trzecim, tego nie wiem, choć niestety się domyślam. A szkoda.
Jakub · 3 dni temu · "Strona „B”"
świetne..
Tejot · 3 dni temu · "Strona „B”"
Powiem krótko. Tak Tejotowi dobrze, tak Tejotowi pisz.
Jacek2233 · 4 dni temu · "Lockdown (V)"
Będzie coś w najbliższym czasie M powiedzmy w tym roku?
Midnight_Candy_Stories · 4 dni temu · "Kurier Maksym. Cash on Delivery (epilog)"
@pepesza_41 dziękuję 💋 każda historia ma w pewien sposób otwarte zakończenie 🍬🍬🍬
sabala · 4 dni temu · "Strona „B”"
Sympatyczne i miłe.
pepesza_41 · 4 dni temu · "Kurier Maksym. Cash on Delivery (epilog)"
Pozdrawiam autorkę. Epilog z perspektywą kolejnych odcinków... zobaczymy co czas przyniesie.
Randomowy Czytelnik · 4 dni temu · "Strona „B”"
Ciepłe, przytulne, nieśpieszne, bez pieprzenia, wciskania kutasa, dyszenia itp. Dziękuję.
Ardor · 4 dni temu · "W cieniu dominacji"
Dzięki za opinie .
Jorg · 4 dni temu · "Strona „B”"
Bardzo lubię ten niespieszny rytm … aż szkoda że to już koniec
Midnight_Candy_Stories · 5 dni temu · "Kurier Maksym. Cash on Delivery (VI, cz. 2)"
@pepesza_41 💋🍬
Midnight_Candy_Stories · 5 dni temu · "Kurier Maksym. Cash on Delivery (VI, cz. 1)"
@pepesza_41 droga w stronę perwersji jest (w moim przypadku) tylko w jedną stronę💋🍬🍬🍬
pepesza_41 · 5 dni temu · "Kurier Maksym. Cash on Delivery (VI, cz. 2)"
Mój komentarz,Szanowna autorko - mąż Błażej to "cienki Bolek" ze skłonnościami sadystycznymi, a opis męskich czułości homoseksualnych jest absolutnie nie dla mnie....ciekawe co przyniesie epilog.
pepesza_41 · 5 dni temu · "Kurier Maksym. Cash on Delivery (VI, cz. 1)"
Pozdrawiam autorkę. W piątek teorię o Maksymie miałem, dzisiaj o nim prtzeczytałem- trafiłem koncepcyjnie prosto w dychę. Ten odcinek to kolejny stopień emocji i perwersji... co przyniosą kolejne odcinki ?
Midnight_Candy_Stories · 5 dni temu · "Kurier Maksym. Cash on Delivery (V, cz. 2)"
@pepesza_41 Kurierzy mają wiele twarzy 😉
Dziękuję za pozdrowienia 💋
Do opublikowania został jeszcze epilog.
SamX 🍬🍬🍬
pepesza_41 · 5 dni temu · "Kurier Maksym. Cash on Delivery (V, cz. 2)"
Pozdrawiam autorkę. Piszę z opóźnieniem, bo w weekend nie było czasu i dostępu do kompa. Czytając ten odcinek w piątek ok 18ej pomyślałem sobie- ale byłby numer, gdyby tym nocnym mężczyzną o godzinie 2.40 był Maksym...
darkosik · 6 dni temu · "W cieniu dominacji"
Starałem się, ale poległem. Z trudem przeczytałem, mijając niektóre fragmenty. Domyślam się co chciał osiągnąć autor, ale nie potrafię się wczuć. Bardzo chaotyczne. Błędy np. słowo "twoje" pojawiające się co chwilę. Niestety bardzo słabo.
Jmalkowich · 6 dni temu · "Poza ofertą"
Co do naturalności dialogów — uczciwa uwaga, można je miejscami wygładzić. Natomiast z tym, że te informacje później nic nie znaczą, już bym polemizował. Adrian przy kolejnym oglądaniu sprawdza kuchnię i miejsce na zapasy, Igor prosi o pokazanie pomieszczenia technicznego, a potrzeba prywatności decyduje o odrzuceniu pierwszego domu.
Te szczegóły pokazują, kim są i czego szukają. Adrian nie musi później ugotować trzydaniowego obiadu, a Igor wymienić instalacji, żeby wcześniejsza rozmowa miała sens 😉
Wolniejsze tempo może Ci przeszkadzać — rozumiem. Ale «mnie to nie interesuje» i «to niczemu nie służy» to jednak dwie różne uwagi 🙂
darkosik · 6 dni temu · "Poza ofertą"
@Jmalkowich początkowe dialogi, są momentami na silę, "zajmujesz się tym, tamtym". Kolejna sprawa, piszesz, że ten będzie gotował, tamten pracował, ale później już to nie ma znaczenia. Rozumiem, że chciałeś, by akcja płynęła powoli, ale takie spowalniacze, które później nic nie znaczą, tylko zaburzają historię. Mi to przeszkadza.
Staruch_ · 6 dni temu · "Poza ofertą"
„Zamrażarka” to i tak nie tak źle. W niektórych przypadkach wypadałoby użyć określenia „cmentarz”😉. I dobrze, bo czasami na świat przychodzą takie kreatury, które zasługują tylko na osikowy kołek. Ty masz prawo patrzeć na przyszłość z optymizmem👍
Alex · 6 dni temu · "Na weselu z mamą"
Fajne ale takie rzeczy sie zdarzaja wiem to miałem to samo tylko moja była sama
Jmalkowich · 1 tydzień temu · "Poza ofertą"
@darkosik Dzięki za przeczytanie i ocenę — cenię Twoje zdanie jako doświadczonego autora. Mógłbyś wskazać choć jeden czy dwa momenty, w których zabrakło logiki albo zdanie zatrzymało Cię przy czytaniu? To dałoby mi konkretny punkt zaczepienia, bo na razie wiem, że coś zgrzyta, ale nie bardzo wiem gdzie 🙂
Nie chodzi mi o obietnicę awansu po poprawkach, tylko o możliwość popracowania nad tekstem. Łatwiej poprawić konkretne zdanie niż zgadywać, które miałeś na myśli. A chciałbym wierzyć, że Poczekalnia daje jeszcze szansę na dalszy ruch — inaczej „Zamrażarka” byłaby chyba trafniejszą nazwą 😉
darkosik · 1 tydzień temu · "Poza ofertą"
Opowiadanie dobre, Jak dla mnie trochę przegadane na początku. Można znaleźć pewne nielogiczności. Momentami nie czytało się płynnie, musiałem się zatrzymać, przeanalizować jedno czy drugie zdanie.
Reasumując, nie jest na tyle dobre by wydobyć je z Poczekalni.
Randka z niespodzianką
Tryb ciemny (II)
Czy wiek ma znaczenie?
Strona „B”
Kurier Maksym. Cash on Delivery (epilog)
Kurier Maksym. Cash on Delivery (VI,…
Kurier Maksym. Cash on Delivery (VI,…
W cieniu dominacji
Poza ofertą
Kurier Maksym. Cash on Delivery (V,…