A Tejot nie wnika czy i w jakim stopniu ten tekst macało Ai albo inne iA. Rozumie po części przesyt i zarzuty grona o znacznie dłuższym od Tejota stażu, ale powie tak: może to sentyment do lat młodzieńczych i wielkiej kariery naszej rodaczki za zachodnią granicą, ale przaśność powyższego tekstu ma dla Tejota jakiś urok, którego sam nie potrafię zdefiniować.
@magicfucker / @XXXLord - my tu nikogo nie obrażamy. Raczej powątpiewamy w pewne rzeczy. Zwłaszcza gdy po raz tysięczny widzimy opowiadanie (zwykle początkującego autora), w którym mężczyźni mają klatę o proporcjach telewizora, kutanga xxxl i mogą się bzykac stojąc na jednej ręce, a kobiety to przyszłe / obecne / byłe modelki, mokre od samego patrzenia. A jeśli się mylimy i pewne cechy postaci mają jednak potwierdzenie w rzeczywistości, to gratulujemy. Niemniej wciąż mamy na ten temat swoje zdanie, podparte niemałym doświadczeniem 😉
A zamiast na dzień dobry korzystać z AI, polecam po prostu nauczyć się paru rzeczy. Wbrew pozorom przecinki czy kreski stawia się tak samo w tekście o gołych dupach, co w mailu "panie szefie dej podwyżke"
"otóż pragnę wyjaśnić, że wszystkie wymiary są wymiarami mojej żony 😛"
🙃🤣 śmiechłem XD
Przeproś żonę za nazwanie ją wypacykowaną lalką z Insta. Część z nas jest mocno wyczulona na uperfekcyjnianie (uprawiam slowotwórstwo) bohaterów i ukazywanie ich jako idealnych z wyglądu seks maszyn, stąd może Twoje wrażenie, że się czepiamy. Staramy się zwracać jedynie uwagę, że czytając taką historię Czytelnik pokręci głową i stwierdzi, że to jest po prostu bzdura (mówię o wyglądzie).
Odnośnie użycia AI - o to mi dokładnie chodziło. Jeśli używasz AI jako korektora interpunkcji, to jest okej, jeśli jednak AI pisze za Ciebie fragmenty tekstu lub całość - to już nie jest okej.
Z tagami nie masz za co przepraszać - to sugestia, żeby Czytelnik przed lekturą wiedział, czego może się spodziewać. To Twoje pierwsze i mam nadzieję nie ostatnie opowiadanie tutaj, na debiutantów zawsze patrzymy przez palce, nie łajamy i staramy się pomóc, ale jeśli błędy powtarzają się, a Autor ignoruje świadomie lub nieświadomie podpowiedzi, wtedy zostaje przetyrany i wchodzimy w fazę "no mercy" 😉
Jak masz pytania, to wal śmiało w komentarzach albo na priv.
@XXX_Lord Oczywiście, przyznaję się bez bicia, że do zredagowania i podszlifowania tekstu użyłem AI. Zrobiłem to jednak tylko w celu wyłapania błędów, poprawienia interpunkcji oraz wstawienia myślników w dialogach. Dopiero zaczynam, jestem amatorem i choć mam w głowie mnóstwo scenariuszy na opowiadania, muszę jeszcze podszlifować umiejętność przelewania ich na papier. Mój błąd, że nie użyłem tagów „porno” i „fantazja”. Widzę też, że komentujący mocno punktują nienaturalne rozmiary bohaterki – otóż pragnę wyjaśnić, że wszystkie wymiary są wymiarami mojej żony 😛
Pozdrawiam autora, także czekam na kolejny ognisty odcinek w czworokącie we wszystkich możliwych konfiguracjach między kobietami i mężczyznami, na część kolejną ale może i nie ostatnią.
Na początek podejrzenie o zaangażowanie AI - koleżanka miała słuszność, oto info ze strony diagnoseo:
"Tekst wykazuje wiele cech charakterystycznych dla generacji AI, takich jak schematyczna i podręcznikowa konstrukcja zdań, nadmierne użycie myślników do wygładzania tonu oraz neutralny, pozbawiony indywidualnych emocji styl. Opisy i dialogi są powtarzalne i pozbawione naturalnych niuansów, co tworzy wrażenie tekstu wygenerowanego automatycznie. Pomimo obecności elementów narracyjnych, całość brzmi jak wzorcowy, sztuczny scenariusz."
Strona oceniła prawdopodobieństwo zaangażowania AI na 78%. Czy to dobrze, czy źle - zależy w jakim celu zostało użyte, o czym napiszę w dalszej części komentarza. Regulamin Pokątnych nic o tym nie mówi, czy wpływa to na jakość treści?
Mam nadzieję, że Autor napisał całość samodzielnie, a jedynie wspomógł się AI przy korekcie i szlifowaniu opowiadania. Od strony technicznej debiut napisany jest bardzo dobrze, natomiast scenariusz jest typowym pornosem. Jestem w stanie sobie wyobrazić tę scenę jako niemieckie porno z lat 80-tych lub amerykańskie z 90-tych, a realizmu w tym tyle, co w filmach ze Schwarzeneggerem.
Co bym poprawił?
- tagi, brakuje porno lub fantazja.
- dialogi i scenariusz. Jeśli to ma nie być tartaczny pornos, przydałoby się choć odrobinę realności, ociupinkę, Autorze. Czy za prawdopodobną uważasz sytuację opisaną w opowiadaniu? Serio bywaliście na weselach, gdzie pojawiała się dupa o wymiarach wypacykowanej, napompowanej i ponaciąganej sztucznej modelki z Insta, a koleś dysponował gabarytami tłuków z "Love Island" lub innego badziewia z tv i dymali się w plenerze po 2-3h od poznania?
W kontekście dialogów, brzmią nieco sztucznie, pisząc próbuj wcielić się w rolę obu bohaterów i "mówić ich głosem". To wymaga wprawy, ale w gruncie rzeczy jest dość proste, a najlepszym panaceum jest praktyka i pisanie jak najwięcej. Tu mam najmniej zastrzeżeń, bo na własnym przykładzie wiem, że dialogi pisze się trudno, tak aby brzmiały dobrze, a Autorzy którzy twierdzą, że nie lubią ich pisać, bo "taki mają styl", po prostu nie potrafią tego robić 😉
Podsumowując.
Historia nie wybija się ponad poczekalniową średnią, ze względu na zaangażowanie AI niemożliwa jest ocena potencjału Autora, nad czym ubolewam.
I na koniec kwestia do dyskusji, założę na ten temat posta na forum.
Wydaje mi się, że trzeba zastanowić się nad dodatkowym checkboxem przy publikacji wszystkich opowiadań, zatytułowanym "przy tworzeniu treści zostało użyte AI", tak aby czytający mieli świadomość tego faktu albo całkowicie zakazać wspomagania się sztuczną inteligencją (gorąco popieram rozwiązanie nr 2) Z WYJĄTKIEM KOREKTY TECHNICZNEJ. Pisanie (czyli tworzenie scenariusza, zdań opisowych lub dialogów) za pomocą AI osobiście uważam za oszustwo, natomiast użycie jako narzędzia do korekty (analogicznie do SentenceCheckera)? Czemu nie.
Oceny nie wystawiam, jeśli Autor ma ochotę na dyskusję, jestem otwarty. Liczę, że kolejne opowiadanie, jeśli powstanie, wyjdzie w 100% spod Twojej ręki, Autorze, tak abyśmy czytali Ciebie, a nie Chat GPT/Gemini czy Claude'a i będzie po prostu lepsze.
Pozdrawiam.
Edit: błędnie napisałem, regulamin zakazuje użycia AI...
Pozdrawiając autora zacytuję:- "To jeszcze nie koniec na dzisiaj – szepnęła mi do ucha.KONIEC CZĘŚĆI II"
Niestety w kolejnym odcinku nie bezpośredniej kontynuacji obietnicy - "To jeszcze nie koniec na dzisiaj – szepnęła mi do ucha." A przecież obietnica dalszej części wieczoru i nocy jawić się może w zajebistych fantazjach. Widzę tu wielką wyrwę między tą częścią ,a następną... A wielka to szkoda dla lektury opowiadań.
Są teksty dobre, średnie, słabe, tragiczne, aż w końcu tak złe, aż wywołują uśmiech, I ten do nich należy, choć przyznam, że do pełni satysfakcji brakuje mi jakiegoś motywu typu "kolega / wujek / pan młody nakrywa kochanków na gorącycm uczynku" i paru długich opisów dziesięciu orgazmów naraz 😛
Niemniej:
- na małomiasteczkowych weselach wszystkie dziewczyny to ogrzyce, a jak znajdzie się jakaś mniej paszczurowata, to na pewno przyjezdna,
- 178cm, 55kg, biust 70E - polecam z duuużym dystansem podchodzić z dystansem do tego, co wypisują "modelki" na instagramie,
- nie wiadomo, skąd dziewczyna się wzięła, kogo z gości/gospodarzy zna, co w ogóle robi na przyjęciu, ale jak pojawia się przed nią dorodny samiec, robi się mokra od samego patrzenia,
- niby nie chce, ale chce, i wystarczy ją pocałować, a od razu rozkłada uda. Oczywiście już mokre (patrz wyżej),
- może i wioskowe laski są brzydkie, ale wioskowe jebaki znają się na rzeczy i mają pytonga lepszego niż dyplomowany aktor filmów przyrodniczych,
- O KURWA ALE CYCE, spuszczenie się, wracamy na potańcówkę,
- kryptoreklama przydrożnego baru "Gościnny pierożek"
Choć mam pewne podejrzenia, że AI macało w tym palce (jak na debiutanta jest tu zaskakująco mało problemów z przecinkami, za to od nasrania zaimków, a dialogi są pisane długimi myślnikami, choć Word domyślnie preferuje te krótsze), to i tak polecam, by poprawić sobie humor 😉
@pepesza - mam propozycję: zmień nick na "kontynuacja69", bo domaganie się od autorów (na czele z tymi, którzy logowali się ostatni raz jeszcze w czasach, w których "wirus" domyślnie kojarzył się co najwyżej z wiosenną grypą) to chyba jedyny cel Twojego pobytu tutaj. I to nie jest złośliwość, tylko stwierdzenie faktu, na który już zwracano Ci uwagę.
(Inna sprawa, że ostatnie, czego mi tutaj potrzeba z moderatorskiego punktu widzenia, to zmartwychwstanie autorów, którzy lata temu napisali coś, co nawet na grupkach facebookowych nie wybijałoby się ponad przeciętność. Także pisać każdy może, ale czy każdy powinien, to już inna kwestia)
Pozdrawiam autora. Krótko i konkretnie zapytam - a gdzie ciąg dalszy, bo w opowiadaniach drzemie moc i potencjał na zajebistą kontynuację we dwoje, a może we troje,lub czworo- w końcu Bea i Rafał mogą też poczuć do siebie ogień pożądania .
Pozdrawiam autora. Zapowiadało się zajebiście, ale od 15ej do rana bardzo dużo czasu jeszcze... ze względu na zapał do seksu obu osób z którym się nie kryją oczekuję na gorącą i obfitą kontynuację pełną ognistego seksu, bo tak się zapowiadało.
Zanim coś napiszesz, przeczytaj ze 2-3 razy, czy to ma sens, bo wyprodukowałeś takie bzdury, że ekran smartfona mi pociemniał z poczucia żenady...
A jak nie potrafisz, to użyj AI.
Jak widać, komentarz ukazał się i nawet dostałeś na niego trzy odpowiedzi, na pewno bardziej merytoryczne i brzmiące z sensem, niż Twój oskarżycielski bełkot. Wystarczy absolutne minimum wysiłku, żeby zorientować się, że nie ma tu żadnej "kliki", ale żeby dokonać tego przełomowego odkrycia na miarę złamania kodu Enigmy, należy posiąść jakże skomplikowaną i sekretną wiedzę czytania ze zrozumieniem, co jak obrazuje się na Twoim przykładzie, niestety zbyt powszechne w społeczeństwie nie jest.
@Anon
Ty czytasz że zrozumieniem o czym ja piszę w komentarzu, czy ułomny umysłowo jakiś jesteś?
Co ma pisanie o młodych, starych, niskich, wysokich, kulawych, czy garbatych do tego? Autor może pisać nawet o seksie niepełnosprawnych umysłowo, o stosunku karlicy z olbrzymem, tylko niech to ma ręce i nogi w sferze warsztatowej i fabularnej i do tego mam uwagi, a nie do wieku bohaterów. Widzę że mam cichego wielbiciela w Twojej osobie, niestety nie odwzajemnie Twojego uczucia.
I przestań już z tym kółkiem adoracji, bo się powtarzasz.
Piszesz te komentarze, nie związane z opowiadaniem w żaden sposób, zdobądź się wreszcie na jakiś konstruktywny komentarz oceniajacy opowiadanie, a nie szczeniackie zaczepki.
@Anon - tu nie chodzi o kółka, kwadraty czy inne stożki wzajemnej adoracji, ale o proste stwierdzenie: tekst jest napisany dobrze / źle / tak sobie / wybierz, co chcesz. A ten wyżej jest słaby nawet jak na początkującą autorkę (?).
Co się zaś tyczy @jamera, to sam ostatnio zebrał zasłużoną krytykę za opowiadanie, jakiego przy swoim dorobku nie powinien w ogóle publikować. Więc wierz lub nie, ale naprawdę przeganiamy stąd święte krowy, a już na pewno te samozwańcze.
PS A jeśli chcesz już komentować, bo przecież pojawiasz się na Pokątnych nie po raz pierwszy, to się zarejestruj. Bo ostatnie, czego nam tu potrzeba, to anonimowe "stare autory to sie tylko chwalom, a nowych szkalujom bo dom leprze HURRDURR". I zatwierdzenie (lub nie) następnego takiego komentarza będzie nie tyle dowodem odwagi (lub nie), co zwyczajnej przyzwoitości.
Pozdrawiam autora. Opowiadanie zajefajne i wciągające- super się czyta. w tym ostatnim odcinku pojawił się wątek i sugestia seksu w trójkącie z innym facetem. Osobiście proponuję by tym drugim został mąż. Po umiejętnie przeprowadzonych rozmowach z żoną dałby się namówić na trójkąt, odkryłby głęboko skrywane perwersyjne i wyuzdane fascynacje widokiem żony rżniętej przez innego, ale już nie obcego faceta. A żona miałaby z mężem więcej odkrytego i dzikiego seksu. Proszę o pozytywne rozpatrzenie mojej sugestii. Przeszłość żony stałaby się nie tak ważna, jak dzikie odkrywanie i uprawianie wspólnego seksu - mąż odkryłby to co wcześniej nieodkryte, żona miałaby do dyspozycji dwóch napalonych na nią samców.
Jeżeli Autorowi wystarcza Poczekalnia, to chyba nie ma ambicji.
A może po prostu mierzy siły na zamiary? I żeby było jasne: nie jest to uwaga dotycząca konkretnie @LaughingCoffina, ale raczej autorów, którzy po prostu piszą "tak se". Niespecjalnie interesuje ich stylistyka, powtórzenia, struktura opowiadania (w tym sensie, że np. połowa tekstu to pitolenie o niczym, a druga tartak dla tartaku) i tak dalej. Czy mogliby pisać lepiej? Zapewne tak, gdyby tylko chcieli. Ale nie chcą, bo nie jest im to do niczego potrzebne. I ani ja, ani Ty, ani ktokolwiek inny nie będzie ich na siłę ciągnął za uszy.
No bo żeby, ona/on się nie zniechęcił (patrz uwagi o plecakach -występujące raz, no i nieszczęśliwa lancia Lybra ( dwa razy wystąpiła w tekście, mającym grubo ponad 40k znaków), jakoś jej nie przeszkadzają dwu, czy trzykrtotne stwierdzenia o marce szpilek, czy marce pojazdu bohaterki "Wilczycy". U mnie nie raziło ją wielokrotne stwierdzenie subkarabinek, AK-74UB, czy podobne.
A to jest akurat bardzo subiektywna sprawa. Akurat Lancia rzuciła mi się w oczy o tyle, że w moim garażu też stoi przedstawicielka włoskiej motoryzacji 😉 ale gdybyś napisał, że bohater jeździ np. E36, to zapewne nijak by mnie to nie obeszło*. Chyba że miałoby to znaczenie w kontekście budowania postaci, typu "jeździ Mercedesem, nosi Rolexa, stołuje się u Gesslerowej". To samo zresztą dotyczyło wspomnianej "Wilczycy", za którą autorka także dostała ode mnie po głowie, tyle że niekoniecznie publicznie. Przy czym od pewnego czasu nie zwracam już specjalnej uwagi na takie rzeczy jak setne powtórzenie, bo nie do mnie należy zachowanie dbałości o tekst, a właśnie autora / autorki / osoby autorszczej. Chyba że jest to naprawdę coś bezczelnego, w rodzaju podkreślania modelu telefonu co drugi akapit** lub rzucania kutasami / cipkami jak gnojem po polu, jakby inne określenia nie istniały. Ale to też nie mój cyrk, nie moje pindole.
*kojarzysz zapewne taki polski serial jak "Belfer". W pierwszym sezonie występuje tam postać lokalnego biznesmena, granego przez Joachima Lamżę. I o ile dobrze pamiętam, jeździ on Citroenem C6. Problem jest taki, że taki małomiasteczkowy, wywodzący się z czasów przełomu ustrojowego, sportretowany aż do przesady stereotypowo cwaniaczek, woziłby się Mercedesem, może Audi, względnie jakimś Jaguarem. Citroenem C6 nigdy, bo to byłoby dla niego jak założenie nabijanej cekinami czapeczki z daszkiem do garnituru. Ale zapewne scenograf uznał, że to duża czarna limuzyna, więc wystarczy, po co drążyć temat. Przy czym jest to moja subiektywna interpretacja i oczywiście wszyscy inni mogą gremialnie orzec, iż Agnyza znów bredzi 😛 (aczkolwiek krytyka tego, że akcja dzieje się w jednym miejscu, a samochody mają rejestrację skąd inąd, była podnoszona publicznie)
**ciekawostka: zauważ, jak często w filmach pokazywane jest ujęcie postaci korzystających z komputera w taki sposób, by było widać logo producenta. Okej, product placement, z czegoś trzeba żyć. Ale prawie zawsze jest to laptop z nadgryzionym jabłkiem, niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z najpodlejszym robolem, czy prezesem banku. Ponoć ktoś kiedyś policzył, że nijak się to ma do faktycznego udziału Apple na rynku. No ale jest prawda czasu i prawda ekranu.
Bardzo dziękuję za komentarze ale chciał bym wyjaśnić kilka kwestii
@ XXX_Lord i @jamer106 zgadza się nigdy nie miałem ambicji by być na głównej, piszę tylko jeśli już znajdę na to wolną chwilę a w mojej głowie zagości pomysł, kiedyś też pisałem specjalnie dla kogoś więc dopóki tej osobie się podobało to reszta nie miała znaczenia. Nie oczekuję też by ktokolwiek prowadził mnie za rękę choć jestem oczywiście wdzięczny za chęć pomocy.
Jeśli którąkolwiek z powieści będzie wystarczająco dobra to szanowne grono je doceni, jeśli nie to pozostanie w poczekalni. Nic mniej i nic wiecej.
Nie mniej jednak wierzę że nasza dalsza współpracą będzie jakkolwiek owocna.
Pozdrawiam wszystkich
O proszę, a tu mamy delikwenta (w domyśle, Autora), który od razu dał do zrozumienia, że ma głęboko w poważaniu korektę i stan techniczny publikowanych historii. I takiemu podejściu mogę częściowo przyklasnąć, bo gdyby opublikował cokolwiek w przyszłości, wiem czyje tytuły omijać szerokim łukiem...
A poważnie, to ludzie naprawdę są dziwni (że bezczelni i chamscy, to inna sprawa i zdążyłem się do tego przyzwyczaić, nie tylko tutaj...) - wbijasz tu, pisać umiesz na poziomie średnio zaawansowanego, początkującego licealisty, dostajesz darmową chęć pomocy i odszczekujesz się pseudobłyskotliwymi ripostami rodem z piaskownicy...
Dno.
Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując
się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.
Pliki cookies i polityka prywatności
Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich
danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych
parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.
Tejot · 1 dzień temu · "Wiejskie wesele"
A Tejot nie wnika czy i w jakim stopniu ten tekst macało Ai albo inne iA. Rozumie po części przesyt i zarzuty grona o znacznie dłuższym od Tejota stażu, ale powie tak: może to sentyment do lat młodzieńczych i wielkiej kariery naszej rodaczki za zachodnią granicą, ale przaśność powyższego tekstu ma dla Tejota jakiś urok, którego sam nie potrafię zdefiniować.
Agnessa Novvak · 2 dni temu · "Wiejskie wesele"
@magicfucker / @XXXLord - my tu nikogo nie obrażamy. Raczej powątpiewamy w pewne rzeczy. Zwłaszcza gdy po raz tysięczny widzimy opowiadanie (zwykle początkującego autora), w którym mężczyźni mają klatę o proporcjach telewizora, kutanga xxxl i mogą się bzykac stojąc na jednej ręce, a kobiety to przyszłe / obecne / byłe modelki, mokre od samego patrzenia. A jeśli się mylimy i pewne cechy postaci mają jednak potwierdzenie w rzeczywistości, to gratulujemy. Niemniej wciąż mamy na ten temat swoje zdanie, podparte niemałym doświadczeniem 😉
A zamiast na dzień dobry korzystać z AI, polecam po prostu nauczyć się paru rzeczy. Wbrew pozorom przecinki czy kreski stawia się tak samo w tekście o gołych dupach, co w mailu "panie szefie dej podwyżke"
XXX_Lord · 2 dni temu · "Wiejskie wesele" ·
@magicfucker
"otóż pragnę wyjaśnić, że wszystkie wymiary są wymiarami mojej żony 😛"
🙃🤣 śmiechłem XD
Przeproś żonę za nazwanie ją wypacykowaną lalką z Insta. Część z nas jest mocno wyczulona na uperfekcyjnianie (uprawiam slowotwórstwo) bohaterów i ukazywanie ich jako idealnych z wyglądu seks maszyn, stąd może Twoje wrażenie, że się czepiamy. Staramy się zwracać jedynie uwagę, że czytając taką historię Czytelnik pokręci głową i stwierdzi, że to jest po prostu bzdura (mówię o wyglądzie).
Odnośnie użycia AI - o to mi dokładnie chodziło. Jeśli używasz AI jako korektora interpunkcji, to jest okej, jeśli jednak AI pisze za Ciebie fragmenty tekstu lub całość - to już nie jest okej.
Z tagami nie masz za co przepraszać - to sugestia, żeby Czytelnik przed lekturą wiedział, czego może się spodziewać. To Twoje pierwsze i mam nadzieję nie ostatnie opowiadanie tutaj, na debiutantów zawsze patrzymy przez palce, nie łajamy i staramy się pomóc, ale jeśli błędy powtarzają się, a Autor ignoruje świadomie lub nieświadomie podpowiedzi, wtedy zostaje przetyrany i wchodzimy w fazę "no mercy" 😉
Jak masz pytania, to wal śmiało w komentarzach albo na priv.
magicfucker · 2 dni temu · "Wiejskie wesele"
@XXX_Lord Oczywiście, przyznaję się bez bicia, że do zredagowania i podszlifowania tekstu użyłem AI. Zrobiłem to jednak tylko w celu wyłapania błędów, poprawienia interpunkcji oraz wstawienia myślników w dialogach. Dopiero zaczynam, jestem amatorem i choć mam w głowie mnóstwo scenariuszy na opowiadania, muszę jeszcze podszlifować umiejętność przelewania ich na papier. Mój błąd, że nie użyłem tagów „porno” i „fantazja”. Widzę też, że komentujący mocno punktują nienaturalne rozmiary bohaterki – otóż pragnę wyjaśnić, że wszystkie wymiary są wymiarami mojej żony 😛
pepesza_41 · 2 dni temu · "Ania i Paweł - zaplanowana nauczka"
Pozdrawiam autora, także czekam na kolejny ognisty odcinek w czworokącie we wszystkich możliwych konfiguracjach między kobietami i mężczyznami, na część kolejną ale może i nie ostatnią.
XXX_Lord · 2 dni temu · "Wiejskie wesele" ·
W końcu ktoś ma równie krindżową ksywę, co ja 😜
A teraz odnośnie opowiadania.
Na początek podejrzenie o zaangażowanie AI - koleżanka miała słuszność, oto info ze strony diagnoseo:
"Tekst wykazuje wiele cech charakterystycznych dla generacji AI, takich jak schematyczna i podręcznikowa konstrukcja zdań, nadmierne użycie myślników do wygładzania tonu oraz neutralny, pozbawiony indywidualnych emocji styl. Opisy i dialogi są powtarzalne i pozbawione naturalnych niuansów, co tworzy wrażenie tekstu wygenerowanego automatycznie. Pomimo obecności elementów narracyjnych, całość brzmi jak wzorcowy, sztuczny scenariusz."
Strona oceniła prawdopodobieństwo zaangażowania AI na 78%. Czy to dobrze, czy źle - zależy w jakim celu zostało użyte, o czym napiszę w dalszej części komentarza. Regulamin Pokątnych nic o tym nie mówi, czy wpływa to na jakość treści?
Mam nadzieję, że Autor napisał całość samodzielnie, a jedynie wspomógł się AI przy korekcie i szlifowaniu opowiadania. Od strony technicznej debiut napisany jest bardzo dobrze, natomiast scenariusz jest typowym pornosem. Jestem w stanie sobie wyobrazić tę scenę jako niemieckie porno z lat 80-tych lub amerykańskie z 90-tych, a realizmu w tym tyle, co w filmach ze Schwarzeneggerem.
Co bym poprawił?
- tagi, brakuje porno lub fantazja.
- dialogi i scenariusz. Jeśli to ma nie być tartaczny pornos, przydałoby się choć odrobinę realności, ociupinkę, Autorze. Czy za prawdopodobną uważasz sytuację opisaną w opowiadaniu? Serio bywaliście na weselach, gdzie pojawiała się dupa o wymiarach wypacykowanej, napompowanej i ponaciąganej sztucznej modelki z Insta, a koleś dysponował gabarytami tłuków z "Love Island" lub innego badziewia z tv i dymali się w plenerze po 2-3h od poznania?
W kontekście dialogów, brzmią nieco sztucznie, pisząc próbuj wcielić się w rolę obu bohaterów i "mówić ich głosem". To wymaga wprawy, ale w gruncie rzeczy jest dość proste, a najlepszym panaceum jest praktyka i pisanie jak najwięcej. Tu mam najmniej zastrzeżeń, bo na własnym przykładzie wiem, że dialogi pisze się trudno, tak aby brzmiały dobrze, a Autorzy którzy twierdzą, że nie lubią ich pisać, bo "taki mają styl", po prostu nie potrafią tego robić 😉
Podsumowując.
Historia nie wybija się ponad poczekalniową średnią, ze względu na zaangażowanie AI niemożliwa jest ocena potencjału Autora, nad czym ubolewam.
I na koniec kwestia do dyskusji, założę na ten temat posta na forum.
Wydaje mi się, że trzeba zastanowić się nad dodatkowym checkboxem przy publikacji wszystkich opowiadań, zatytułowanym "przy tworzeniu treści zostało użyte AI", tak aby czytający mieli świadomość tego faktu albo całkowicie zakazać wspomagania się sztuczną inteligencją (gorąco popieram rozwiązanie nr 2) Z WYJĄTKIEM KOREKTY TECHNICZNEJ. Pisanie (czyli tworzenie scenariusza, zdań opisowych lub dialogów) za pomocą AI osobiście uważam za oszustwo, natomiast użycie jako narzędzia do korekty (analogicznie do SentenceCheckera)? Czemu nie.
Oceny nie wystawiam, jeśli Autor ma ochotę na dyskusję, jestem otwarty. Liczę, że kolejne opowiadanie, jeśli powstanie, wyjdzie w 100% spod Twojej ręki, Autorze, tak abyśmy czytali Ciebie, a nie Chat GPT/Gemini czy Claude'a i będzie po prostu lepsze.
Pozdrawiam.
Edit: błędnie napisałem, regulamin zakazuje użycia AI...
pepesza_41 · 2 dni temu · "Ania i Paweł: NiespełniOna (II)"
Pozdrawiając autora zacytuję:- "To jeszcze nie koniec na dzisiaj – szepnęła mi do ucha.KONIEC CZĘŚĆI II"
Niestety w kolejnym odcinku nie bezpośredniej kontynuacji obietnicy - "To jeszcze nie koniec na dzisiaj – szepnęła mi do ucha." A przecież obietnica dalszej części wieczoru i nocy jawić się może w zajebistych fantazjach. Widzę tu wielką wyrwę między tą częścią ,a następną... A wielka to szkoda dla lektury opowiadań.
pepesza_41 · 2 dni temu · "Ania i Paweł: NiespełniOna (II)"
Pozdrawiam autora, znalazłem kolejne odcinki,czas więc na czytanie...
Randomowy czytelnik · 2 dni temu · "Wiejskie wesele"
Mokry sen nastoletniego teoretyka seksu. Jak czytam takie wypracowanie to współczuję przyszłym partnerkom autorów.
Agnessa Novvak · 2 dni temu · "Wiejskie wesele" ·
Są teksty dobre, średnie, słabe, tragiczne, aż w końcu tak złe, aż wywołują uśmiech, I ten do nich należy, choć przyznam, że do pełni satysfakcji brakuje mi jakiegoś motywu typu "kolega / wujek / pan młody nakrywa kochanków na gorącycm uczynku" i paru długich opisów dziesięciu orgazmów naraz 😛
Niemniej:
- na małomiasteczkowych weselach wszystkie dziewczyny to ogrzyce, a jak znajdzie się jakaś mniej paszczurowata, to na pewno przyjezdna,
- 178cm, 55kg, biust 70E - polecam z duuużym dystansem podchodzić z dystansem do tego, co wypisują "modelki" na instagramie,
- nie wiadomo, skąd dziewczyna się wzięła, kogo z gości/gospodarzy zna, co w ogóle robi na przyjęciu, ale jak pojawia się przed nią dorodny samiec, robi się mokra od samego patrzenia,
- niby nie chce, ale chce, i wystarczy ją pocałować, a od razu rozkłada uda. Oczywiście już mokre (patrz wyżej),
- może i wioskowe laski są brzydkie, ale wioskowe jebaki znają się na rzeczy i mają pytonga lepszego niż dyplomowany aktor filmów przyrodniczych,
- O KURWA ALE CYCE, spuszczenie się, wracamy na potańcówkę,
- kryptoreklama przydrożnego baru "Gościnny pierożek"
Choć mam pewne podejrzenia, że AI macało w tym palce (jak na debiutanta jest tu zaskakująco mało problemów z przecinkami, za to od nasrania zaimków, a dialogi są pisane długimi myślnikami, choć Word domyślnie preferuje te krótsze), to i tak polecam, by poprawić sobie humor 😉
pepesza_41 · 3 dni temu · "Ania i Paweł: NiespełniOna (II)"
Pozdrawiam autora, opowiadanie superek, jak inni też czekam na dalsze odcinki walenia w kuperek...
Tequila75 · 3 dni temu · "Agnieszka i jej mężczyźni (VI)"
Mam to samo pytanie ...
pepesza_41 · 4 dni temu · "Zdrada... Moim okiem (I)"
Pozdrawiam autora i jednocześnie zapytuję o kontynuację...
Agnessa Novvak · 4 dni temu · "Część druga: Iwona spotkanie drugie"
@pepesza - mam propozycję: zmień nick na "kontynuacja69", bo domaganie się od autorów (na czele z tymi, którzy logowali się ostatni raz jeszcze w czasach, w których "wirus" domyślnie kojarzył się co najwyżej z wiosenną grypą) to chyba jedyny cel Twojego pobytu tutaj. I to nie jest złośliwość, tylko stwierdzenie faktu, na który już zwracano Ci uwagę.
(Inna sprawa, że ostatnie, czego mi tutaj potrzeba z moderatorskiego punktu widzenia, to zmartwychwstanie autorów, którzy lata temu napisali coś, co nawet na grupkach facebookowych nie wybijałoby się ponad przeciętność. Także pisać każdy może, ale czy każdy powinien, to już inna kwestia)
pepesza_41 · 4 dni temu · "Część druga: Iwona spotkanie drugie"
Pozdrawiam autora. Krótko i konkretnie zapytam - a gdzie ciąg dalszy, bo w opowiadaniach drzemie moc i potencjał na zajebistą kontynuację we dwoje, a może we troje,lub czworo- w końcu Bea i Rafał mogą też poczuć do siebie ogień pożądania .
pepesza_41 · 4 dni temu · "Anita - usłużna nauczycielka (III)"
@jamer106 Pozdrawiam. Mam nadzieję że się obudzi,że nie zasnął na wieki, że dzieła dokończy.
pepesza_41 · 4 dni temu · "Pierwszy raz z młodszym"
Pozdrawiam autora. Zapowiadało się zajebiście, ale od 15ej do rana bardzo dużo czasu jeszcze... ze względu na zapał do seksu obu osób z którym się nie kryją oczekuję na gorącą i obfitą kontynuację pełną ognistego seksu, bo tak się zapowiadało.
XXX_Lord · 4 dni temu · "To miało być tylko spotkanie przy winie" ·
@Anon
Zanim coś napiszesz, przeczytaj ze 2-3 razy, czy to ma sens, bo wyprodukowałeś takie bzdury, że ekran smartfona mi pociemniał z poczucia żenady...
A jak nie potrafisz, to użyj AI.
Jak widać, komentarz ukazał się i nawet dostałeś na niego trzy odpowiedzi, na pewno bardziej merytoryczne i brzmiące z sensem, niż Twój oskarżycielski bełkot. Wystarczy absolutne minimum wysiłku, żeby zorientować się, że nie ma tu żadnej "kliki", ale żeby dokonać tego przełomowego odkrycia na miarę złamania kodu Enigmy, należy posiąść jakże skomplikowaną i sekretną wiedzę czytania ze zrozumieniem, co jak obrazuje się na Twoim przykładzie, niestety zbyt powszechne w społeczeństwie nie jest.
jamer106 · 5 dni temu · "To miało być tylko spotkanie przy winie"
@Anon
Ty czytasz że zrozumieniem o czym ja piszę w komentarzu, czy ułomny umysłowo jakiś jesteś?
Co ma pisanie o młodych, starych, niskich, wysokich, kulawych, czy garbatych do tego? Autor może pisać nawet o seksie niepełnosprawnych umysłowo, o stosunku karlicy z olbrzymem, tylko niech to ma ręce i nogi w sferze warsztatowej i fabularnej i do tego mam uwagi, a nie do wieku bohaterów. Widzę że mam cichego wielbiciela w Twojej osobie, niestety nie odwzajemnie Twojego uczucia.
I przestań już z tym kółkiem adoracji, bo się powtarzasz.
Piszesz te komentarze, nie związane z opowiadaniem w żaden sposób, zdobądź się wreszcie na jakiś konstruktywny komentarz oceniajacy opowiadanie, a nie szczeniackie zaczepki.
Agnessa Novvak · 5 dni temu · "To miało być tylko spotkanie przy winie" ·
@Anon - tu nie chodzi o kółka, kwadraty czy inne stożki wzajemnej adoracji, ale o proste stwierdzenie: tekst jest napisany dobrze / źle / tak sobie / wybierz, co chcesz. A ten wyżej jest słaby nawet jak na początkującą autorkę (?).
Co się zaś tyczy @jamera, to sam ostatnio zebrał zasłużoną krytykę za opowiadanie, jakiego przy swoim dorobku nie powinien w ogóle publikować. Więc wierz lub nie, ale naprawdę przeganiamy stąd święte krowy, a już na pewno te samozwańcze.
PS A jeśli chcesz już komentować, bo przecież pojawiasz się na Pokątnych nie po raz pierwszy, to się zarejestruj. Bo ostatnie, czego nam tu potrzeba, to anonimowe "stare autory to sie tylko chwalom, a nowych szkalujom bo dom leprze HURRDURR". I zatwierdzenie (lub nie) następnego takiego komentarza będzie nie tyle dowodem odwagi (lub nie), co zwyczajnej przyzwoitości.
Anon · 5 dni temu · "To miało być tylko spotkanie przy winie"
Jamek, jak Ty piszesz pornosy o starych dziadach i babach, to spoko, ale inni jak piszą o młodszych to już nie.
Takie kółko wzajemnej adoracji że fuj.
Będziecie mieć odwagę puścić ten komentarz...?
jamer106 · 5 dni temu · "Anita - usłużna nauczycielka (III)"
@pepesza_41
Raczej nie liczyłbym na kontynuację. Autor milczy już ponad dwa lata. Ostatnia aktywność to 30.04.2024.
pepesza_41 · 1 tydzień temu · "Anita - usłużna nauczycielka (III)"
Pozdrawiam autora, opowiadania coraz lepsze, podobnie jak i inni czytający też czekam na kolejne części...
pepesza_41 · 1 tydzień temu · "Szkolny praktykant"
Pozdrawiam autora. Opowiadanie fajne, dobre i wciągające. Czekam na więcej- i w szkole,i w domowej atmosferze.
pepesza_41 · 1 tydzień temu · "Wyjątkowa przyjaźń (I). Spotkanie przy grillu"
Pozdrawiam autora.Opowiadanie super, oczekuję kontynuacji w wariancie swingersowego czworokąta.
pepesza_41 · 1 tydzień temu · "Delegacja - Praca (V)"
Pozdrawiam autora. Opowiadanie zajefajne i wciągające- super się czyta. w tym ostatnim odcinku pojawił się wątek i sugestia seksu w trójkącie z innym facetem. Osobiście proponuję by tym drugim został mąż. Po umiejętnie przeprowadzonych rozmowach z żoną dałby się namówić na trójkąt, odkryłby głęboko skrywane perwersyjne i wyuzdane fascynacje widokiem żony rżniętej przez innego, ale już nie obcego faceta. A żona miałaby z mężem więcej odkrytego i dzikiego seksu. Proszę o pozytywne rozpatrzenie mojej sugestii. Przeszłość żony stałaby się nie tak ważna, jak dzikie odkrywanie i uprawianie wspólnego seksu - mąż odkryłby to co wcześniej nieodkryte, żona miałaby do dyspozycji dwóch napalonych na nią samców.
Agnessa Novvak · 1 tydzień temu · "Ciepło nieznanego"
A może po prostu mierzy siły na zamiary? I żeby było jasne: nie jest to uwaga dotycząca konkretnie @LaughingCoffina, ale raczej autorów, którzy po prostu piszą "tak se". Niespecjalnie interesuje ich stylistyka, powtórzenia, struktura opowiadania (w tym sensie, że np. połowa tekstu to pitolenie o niczym, a druga tartak dla tartaku) i tak dalej. Czy mogliby pisać lepiej? Zapewne tak, gdyby tylko chcieli. Ale nie chcą, bo nie jest im to do niczego potrzebne. I ani ja, ani Ty, ani ktokolwiek inny nie będzie ich na siłę ciągnął za uszy.
A to jest akurat bardzo subiektywna sprawa. Akurat Lancia rzuciła mi się w oczy o tyle, że w moim garażu też stoi przedstawicielka włoskiej motoryzacji 😉 ale gdybyś napisał, że bohater jeździ np. E36, to zapewne nijak by mnie to nie obeszło*. Chyba że miałoby to znaczenie w kontekście budowania postaci, typu "jeździ Mercedesem, nosi Rolexa, stołuje się u Gesslerowej". To samo zresztą dotyczyło wspomnianej "Wilczycy", za którą autorka także dostała ode mnie po głowie, tyle że niekoniecznie publicznie. Przy czym od pewnego czasu nie zwracam już specjalnej uwagi na takie rzeczy jak setne powtórzenie, bo nie do mnie należy zachowanie dbałości o tekst, a właśnie autora / autorki / osoby autorszczej. Chyba że jest to naprawdę coś bezczelnego, w rodzaju podkreślania modelu telefonu co drugi akapit** lub rzucania kutasami / cipkami jak gnojem po polu, jakby inne określenia nie istniały. Ale to też nie mój cyrk, nie moje pindole.
*kojarzysz zapewne taki polski serial jak "Belfer". W pierwszym sezonie występuje tam postać lokalnego biznesmena, granego przez Joachima Lamżę. I o ile dobrze pamiętam, jeździ on Citroenem C6. Problem jest taki, że taki małomiasteczkowy, wywodzący się z czasów przełomu ustrojowego, sportretowany aż do przesady stereotypowo cwaniaczek, woziłby się Mercedesem, może Audi, względnie jakimś Jaguarem. Citroenem C6 nigdy, bo to byłoby dla niego jak założenie nabijanej cekinami czapeczki z daszkiem do garnituru. Ale zapewne scenograf uznał, że to duża czarna limuzyna, więc wystarczy, po co drążyć temat. Przy czym jest to moja subiektywna interpretacja i oczywiście wszyscy inni mogą gremialnie orzec, iż Agnyza znów bredzi 😛 (aczkolwiek krytyka tego, że akcja dzieje się w jednym miejscu, a samochody mają rejestrację skąd inąd, była podnoszona publicznie)
**ciekawostka: zauważ, jak często w filmach pokazywane jest ujęcie postaci korzystających z komputera w taki sposób, by było widać logo producenta. Okej, product placement, z czegoś trzeba żyć. Ale prawie zawsze jest to laptop z nadgryzionym jabłkiem, niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z najpodlejszym robolem, czy prezesem banku. Ponoć ktoś kiedyś policzył, że nijak się to ma do faktycznego udziału Apple na rynku. No ale jest prawda czasu i prawda ekranu.
LaughingCoffin · 1 tydzień temu · "Ciepło nieznanego"
Bardzo dziękuję za komentarze ale chciał bym wyjaśnić kilka kwestii
@ XXX_Lord i @jamer106 zgadza się nigdy nie miałem ambicji by być na głównej, piszę tylko jeśli już znajdę na to wolną chwilę a w mojej głowie zagości pomysł, kiedyś też pisałem specjalnie dla kogoś więc dopóki tej osobie się podobało to reszta nie miała znaczenia. Nie oczekuję też by ktokolwiek prowadził mnie za rękę choć jestem oczywiście wdzięczny za chęć pomocy.
Jeśli którąkolwiek z powieści będzie wystarczająco dobra to szanowne grono je doceni, jeśli nie to pozostanie w poczekalni. Nic mniej i nic wiecej.
Nie mniej jednak wierzę że nasza dalsza współpracą będzie jakkolwiek owocna.
Pozdrawiam wszystkich
XXX_Lord · 1 tydzień temu · "Ciepło nieznanego"
@jamer106
"(...) no i nieszczęśliwa lancia Lybra (...)".
Do mnie też się przyczepiła o Escorta zamiast bodajże Focusa w "Spalam się", koleżanka chyba fetysz poprawności motoryzacyjnej ma 😜
XXX_Lord · 1 tydzień temu · "Dzikie żądze"
O proszę, a tu mamy delikwenta (w domyśle, Autora), który od razu dał do zrozumienia, że ma głęboko w poważaniu korektę i stan techniczny publikowanych historii. I takiemu podejściu mogę częściowo przyklasnąć, bo gdyby opublikował cokolwiek w przyszłości, wiem czyje tytuły omijać szerokim łukiem...
A poważnie, to ludzie naprawdę są dziwni (że bezczelni i chamscy, to inna sprawa i zdążyłem się do tego przyzwyczaić, nie tylko tutaj...) - wbijasz tu, pisać umiesz na poziomie średnio zaawansowanego, początkującego licealisty, dostajesz darmową chęć pomocy i odszczekujesz się pseudobłyskotliwymi ripostami rodem z piaskownicy...
Dno.
Wiejskie wesele
To miało być tylko spotkanie przy…
Ciepło nieznanego
Kłopoty Patrycji (II)
Dom w górach
Kłopoty Patrycji (I)
Butelka
Dojrzała i młodszy
Pierwszy trójkąt
Nieposkromione marzenia (IX) - Mihi servies