Dawno nie czytałem coś tak dobrego w Poczekalni. Wreszcie coś innego od oklepanych kazirodztw, BDSM, jęczących po 7 orgazmie panienek, ładunku spermy tryskającej z fallusa, która napełnić by mogła beczkowóz.
Brawo Autorze, w sposób sensualny, delikatny przekazales to mnie.
Nie pozostaje mi nic innego, jak oddać swój głos i sio mi stąd na Główną.
Pozdrawiam.
Na początek - proponuję tag "mało seksu" lub uprzedzenie we wstępie o tym. To zdecydowanie nie jest treść dla jednorękich Czytelników, nie mają tu czego szukać - unikniesz rozczarowania kiepskimi ocenami i negatywnymi komentarzami.
Historia to sprawnie napisany erotyk. Emocjonalny, introspektywny i łagodny. Nie ma w nim brutalności, ostrości, mocnego seksu, pornografii czy detalicznych opisów zbliżeń - treść opiera się na emocjach obojga bohaterów, ich wyobrażeniach, oczekiwaniach oraz uczuciach. Czy podoba mi się? Tak. Zasób słownictwa jest wystarczający, nie ma powtórzeń, operujesz sprawnie piórem. Minusem jest brak dialogów - tekst jest zwarty, zbity w ścianę i niekiedy ciężko przebić się przez niego, w pewnych momentach przestałem płynąć przez treść, musząc mocniej skupić się na tym, co czytam. Błędów technicznych specjalnie dużo nie zauważyłem, choć ekspertem nie jestem, więc pewnie coś tam mi umknęło - wcięcia akapitowe są, interpunkcja również nie kłuje (choć tu mam wątpliwości i na wszelki wypadek poproszę Cię, Autorze, o przepuszczenie treści przez SentenceCheckera, ortograf.pl lub inny korektor online), w oczy rzuciły mi się błędy na samym początku:
"(...)Dokładnie osiem i kawałeczek. Każda z nich ma 16 cm szerokości…(...)"
Szesnaście centymetrów szerokości.
"(...) że jednak oni już od dawna zmniejszyli dystans między sobą o ten minimum metr, a może i nawet metr i trzydzieści cm.(...)".
Trzydzieści centymetrów.
Kilka analogicznych baboli występuje również później - liczebniki piszemy słownie, a miary nie skrótami, a pełnymi słowami.
Podsumowując - przyjemna, erotyczna miniaturka, w zasadzie bez seksu, jednak z pewnym lekko niepokojącym napięciem. Podobało mi się, bo poszedłeś pod prąd i w dobie publikowania zazwyczaj ostrych, wulgarnych i mocno pornograficznych historii, wrzucasz coś, co raczej popularności nie zdobędzie i... może to i dobrze, bo ta historia nie jest dla wszystkich.
Popraw proszę wskazane błędy, jednak nie są one na tyle znaczące, aby trzymać opowiadanie w Poczekalni.
Mój głos za wyjściem na Stronę Główną masz. Powodzenia.
i musieli sobie wyjaśnić kilka rzeczy. Tak naprawdę to Dorota musiała wyjaśnić jemu kilka rzeczy.
- wyjaśnić x 2
Przyjęcie więc domowych obowiązków — sprzątania, prania, gotowania było upokarzające
- bardzo kontrowersyjna teza, nie mówił bym tegho na głos przy żonie. Nie wiem co jest upokarzającego w gotowaniu.
Wszedł do domu i zabrał się gotowanie jakiejś zapiekanki z internetowego przepisu.
- za gotowanie.
Zawróciła, przekopała kurczowo trzymają przy piersi
- trzymając
Było tam trochę naciągana,
-chyba naciągania
Kiedyś oglądałam taki film i więzieniu i mi się przypomniały te rozmowy.
-o więzieniu.
— dwadzieścia tysięcy?
- z dużej litery.
Cóż, jak się tępym, albo chciwym to się za to płaci
- jak się jest.
Spojrzała na niego i natychmiast zrozumiał swój błąd, momentalnie się zarumienił i szybko zmienił temat.
- albo mieszasz narrację, albo wszędzie brakuje a ( zarumieniła itp).
Wzięła plik pieniędzy i obróciła go w ręku. Widział, że powoli oswaja się z sytuacją.
- jednak mieszasz narrację. Staraj się w jednym akapicie opisywać to jej oczami, jeżeli przechodzisz do jego odczuć, rozpocznij to od nowego akapitu, bo wkrada się nieporządek i źle się czyta.
Ona potrzebowała prawdziwych ubrań z górnej półki,
- to prawdziwych jest zbędne, są ubrania nieprawdziwe,
Puściła go i odsunęła się na krok obserwując go uważnie.
- go x 2
ale całą sytuacja nie dawała
- cała.
od której strony zacząć…
Z pomocą przyszedł jak zwykle
-rozdziel, bo to jakby nowy rozdział, a zlało się w całość.
Szukała słów do określenia, ale pomoc ze strony lekarz nadeszła nadspodziewanie szybko.
[quote]Z dużą niechęcią i ociąganiem ruszył w jej stronę poszli z drogą koło apteki.
Wstała, szybko wytarła cipkę, która była zamieniła się właśnie w górski strumyk,
Ogólnie słabo. O ile fabuła na początku mnie zaciekawiła to rozmowa z lekarzem i jego tłumaczenia - to nudy i jeszcze raz nudy. Te ich dialogi na końcu, tłumaczenia też są sztuczne, bez polotu, takie na siłę wepchane bohaterom w usta i cholernie długie bez didaskaliów, jakbyś przerzucił wersy z poradnika medycznego.
Warsztatowo - tyle razy zwracano Ci uwagę, a Ty swoje. Powtórzenia, kolosalna ilość jej, jego, zdania proste. mieszana narracja, interpunkcja.
Słowem słabo, choć początek był ciekawy, a akcja wartka.
Przysiądź Autorze, popraw błędy, pchnij akcję w ruch.
Wszystkich błędów nie wskazałem.
Pozdrawiam.
@Piotr_Konon Dziękuję za komentarz! Cieszę się, że się podobało 🙂
Rozumiem, że może Ci chodzić o Roberta, jej siostrzeńca. Chyba, że masz na myśli kogoś nowego, kto jeszcze się w serii nie pojawił.
Póki co, nie planuję wrzucać kolejnych opowiadań o Joannie. Mogę jedynie zachęcić do przeczytania "Joanny na basenie".
Teraz pracuję nad czymś w nieco innym klimacie, choć doceniam poczytność "kontynuacji" 😉
@C47 ja też mam taką nadzieję, tym bardziej, że pierwotnie miałem plan na naprawdę dużą serię. Na razie jeszcze nie mogę powiedzieć, kiedy pojawi się najbliższa część, ale nie ukrywam, że ostatnio przyszedł mi pewien plan, jak pociągnąć fabułę dalej. Pozdrawiam😉
Podoba mi się kierunek w jakim idzie ta historia . Może są jakieś błędy techniczne ale mi nie przeszkadzają w odbiorze więc ich nie widzę . Dobrze misie czyta bo ważnie opowiadasz . Więc. Zerkam z ciekawością na ciąg dalszy
Podobało mi się to ale jakoś nie widzę dalszych części. Może napiszesz o Joannie i jej zbliżeniach z niepełnoletnim swoim siostrzeńcem lub bratankiem albo z kimś takim z rodziny męża.
Zazwyczaj witam serdecznie początkujących autorów i daję im duuuży kredyt zaufania. Zazwyczaj, bo przy tekście powyżej zaczęły mi się przepalać bezpieczniki.
Ale na początek plusy opowiadania: fabularnie nie jest takie złe. Wtórne owszem, tragiczne nie. I koniec.
Minusy natomiast... brak polskich znaków. Nieistniejąca interpunkcja. Powtórzenia powtórzeniami poganiają. Zaimkoza tak zaawansowana, że daje już przerzuty. Zapis dialogów bez ładu i składu. Chaios w narracji. I coś, czego w tej wersji już nie widać, bo została przeze mnie poprawiona, ale sam podział akapitów to była kompletna sieczka, jakby tekst został skopiowany ze źle sformatowanego notatnika albo jakiejś strony, która sztywno dzieli wiersze.
Dlatego powiem otwartym tekstem, @DWCreatorze - na razie nie zatwierdzam drugiego Twojego opowiadania, żebyś mógł do wyedytować (jest taka funkcja w pełnej wersji serwisu w panelu użytkownika w prawym górnym rogu) i poprawić. Jeśli będziesz miał problemy, to po prostu wrzuć już poprawiony tekst raz jeszcze jako nowy. Nie wymagam zaraz nie wiadomo jakiego poziomu, ale żeby chociaż dało się to przeczytać bez bólu oczy oraz egzystencji, bo ja za Ciebie mogę ogarnąć co najwyżej jakieś wcięcia akapitowe i temu podobne techniczne sprawy. I nic poza tym.
Przy czym powyższe opowiadanie także jest do poprawy według wymienionych powyżej punktów, żeby było jasne. I drugi raz przypominać nie będę.
Co do postaci suba (znaczy przydu...) to jest właśnie taki jaki chciałam W jego przypadku do historia o konfrontacji fantazji z (brutalną) rzeczywistością.
Co do bohaterki - starałam się jednak aby nie była jednowymiarowa - zwłaszcza w restrospekcjach starałam się przedstawić różne targające nią emocje i emocjonalne reakcje w przypadku utraty kontroli (np ucieczka z hotelu). Jako dojrzała osoba jest zimna i opanowana - stąd może wydawać się trochę płaska.
Mam sporo mieszanych odczuć względem tego opowiadania. Najpierw może jednak zacznijmy od pozytywów. Podoba mi się to powolne tempo, pasuje do koncepcji i tematu (o panowaniu nad popędami). Historia i przedstawienie świata też są niczego sobie, pojawiają się nowe osoby, a aura niepewności podczas niektórych rozmów nadaje dziełu magii. Nie odpowiada mi za to trochę przedstawienie niektórych postaci, w tym głównej bohaterki i jej przyd... tzn. "partnera". W kontekście jej, zarówno narrator, jak i inne postaci, podniecają się jej władczością i tym jak owija sobie wokół palca mężczyzn... i w sumie nie dostrzegłem nic poza tym. Jeszcze bardziej płaski wydaje się jej sub, który... oprócz wielbienia swojej pani, nie ma nic do zaoferowania. Niczym się nie wyróżnia, nic szczególnego nie potrafi. Ja wiem, że to nie on jest tutaj głównym bohaterem i nie on powinien błyszczeć, ale na jego tle ten gość, co wielbi whisky, prezentuje się na ciekawą postać. Co do suba, to nawet kwestia oddawania czci wychodzi mu nieudolnie, panuje nad swymi popędami gorzej niż niewytresowany pies, i to pomimo otrzymania kilku naprawdę - zdaje się - bolesnych lekcji.
To na razie tyle. Mam nadzieję, że te wszystkie kwestie wynikają raczej z tego, że jeszcze sporo fabuły przed nami i będzie jeszcze czas to naprostować 😉 Życzę płodności w pisaniu i nie mogę doczekać się kolejnych rozdziałów. Pozdrawiam.
@Adwokat - łączenie dialogu z opisem to nie jest błąd jako taki, ale sam spójrz na niektóre twoje konstrukcje, które wyglądają mniej więcej tak:
- Jest mi dobrze oooooochaaaaachsuuuuper - powiedziała Ania. Marek wsadził jej kutasa do dupy. Michał w tym czasie wszedł do pokoju i powiedział - Ale się ruchacie widzę że się dogadujecie jak mnie nie ma - Zenek wziął wtedy auto i zaczął zawracać na parkingu. Noc była młoda. W Żabce rzucili promocję zapłać za 5 parówek weź 2 a dostaniesz 2137 żappsów na konto. - O tak taaaak ruchaj mnie jeszcze - rzuciła Magda...
I tak dalej. Naprawdę niejednokrotnie trzeba czytać takie bloki tekstu więcej niż raz, żeby w ogóle zrozumieć, co się tam dzieje. A celowo nie poruszam jakości samych rozmów, bo jesteś początkującym autorem i jako taki masz nad sobą parasol ochronny. Ale naprawdę czasami najlepiej by było, jakby bohaterowie nic nie mówili.
A co do formatowania, to powtórzę po raz kolejny: nie zastanowiłeś się do tej pory ani razu, dlaczego Twój tekst wyglądał inaczej przed publikacją, a inaczej po niej? I dlaczego te wszystkie zmiany się w nim pojawiły? No to teraz już wiesz.
Cieszy mnie, że kolejny cykl doczekał się kontynuacji zgodnie z zapewnieniami autora. Nawet jeśli miejscami to i owo w tejże kontynuacji zgrzyta, a wcale zgrzytać nie musiało 😉
Listę rzeczy do poprawek masz w wiadomości prywatnej, @antechinusie, natomiast co do fabuły... cóż, przypomniały mi się nie tak wcale dawne czasy, w których niejeden "wielki biznes" w ciągu ledwie paru tygodni się przewrócił i sobie ten głupi ryj rozwalił.
Wcięcie akapitów jak najbardziej rozumiem, nie sądziłem tylko, ze to wymóg.
Rozpoczęcie dialogów od dywizów, ok też do zapamiętania.
Co do dialogów. Przeczytałem w życiu dość sporo książek, z ciekawości przewertowałem kilka w trakcie pisania opowiadania. -Dialog - opis - Dialog w jednym akapicie pojawiał się praktycznie we wszystkich pozycjach.
Tak, poprawiłeś błędy językowe, ale tych technicznych już nie. Przyjrzyj się (bo przecież masz pierwotną wersję tekstu), jak wyglądał on wtedy, a jak teraz. Raz: nie zrobiłeś wcięć akapitowych - w edytorze jest taka funkcja, wystarczy zaznaczyć wszystko i kliknąć. Dwa: dialogi zaczynały się od krótkich dywizów, a nie myślników. I trzy: mieszasz rozmowy z opisem tego, co się dzieje w taki sposób:
- Kilka słów rozmowy - dłuuugie opisywanie wydarzeń, przemyśleń bohaterów, coś o wystroju wnętrza, ogólnie ładnych parę linijek narracji - Kilka słów rozmowy.
I to wszystko w jednym bloku. Ja wiem, że pisanie długich dialogów, przeplatanych długimi opisami, to nie jest prosta sprawa i nawet w normalnie wydawanych książkach widzę takie kolubryny, ale serio można zrobić to czytelniej. Tym bardziej że... no cóż - naprawdę czasami byłoby lepiej, jakby bohaterowie się nie odzywali 😛
O ile dobrze pamiętam, zdarzyło się też coś takiego:
Normalny akapit z narracją, coś tam się dzieje, a na końcu bohaterka mówi: - I tutaj jej wypowiedź.
Pomimo że powinna się ona zaczynać od nowego akapitu, a nie być sklejona ze starym.
Tak, wykonałeś sporo pracy, natomiast nie oznacza to, że wszystko jest dobrze. A wystarczyło tylko spojrzeć na dwie wersje i się zastanowić, dlaczego się różnią. Ja i tak robię nadto roboty, jaka do mnie nie do końca należy. A gdybyś debiutował tu kilkanaście miesięcy temu, to zamiast moich poprawek, robionych grzecznościowo na zapleczu portalu, dostałbyś publiczną litanię: to źle, to źle, tamto źle, wszystko źle.
@Agness Novvak - nie rozumiem komentarza. Przeciwnie wręcz, zastosowałem się do Twoich uwag. Zacząłem korzystać z ortografa, poprawiłem przecinki, usunąłem powtórzenia.
Zapisy dialogów też weryfikowałem i są poprawne.
Nie bardzo rozumiem kwestii formatowania akapitów, jest podobie do Historii B, do której uwag nie miałaś.
Nie wiem jak ocenić Twój komentarz, ponieważ wskazujesz, że coś jest nie tak, ale nie robisz tego dość precyzyjnie, vide uwaga o przenikaniu się narracji.
Szanowny @Adwokacie - przy okazji "Historii A" dostałeś ode mnie całą listę rzeczy, jakie należałoby poprawić w kolejnych częściach, m.in. formatowanie akapitów, zapis dialogów czy wzajemne ich przenikanie się z narracją w taki sposób, że nie do końca wiadomo, co kto mówi, a co kto robi. I... nic. Dlatego powiem otwarcie: jeżeli część czwarta pojawi się na Pokątnych w takiej postaci, w jakiej trzy poprzednie, czyli jednej ściany tekstu, w której ciężko jest się w ogóle połapać, co się dzieje, to jej nie zatwierdzę, póki sam nie naprawisz błędów. I ani na przeczekanie, ani na litość mnie nie weźmiesz.
@AlexFenriss łatwo mówić.. cierpliwości, jak mi się Paulina śni po nocach 😉 mogę tylko domniemywać, że problem zatem leży po stronie moderacji i władz tej strony, że ociągają się z przepuszczeniem na główną stronę Twojej poczytnej powieści. No cóż, wiem w kogo strzelać, jak mi cierpliwość się skończy 😀 a tak na serio, to trochę nie poważne, gdyż to jakby świadczy, że nie zależy tutaj na nowych autorach, którzy chętni są dzielić się swoją twórczością i mało tego, chętni do tego by dawać więcej i konsekwentnie wrzucają więcej. Aż mi z Gry o Tron scena się przypomina kiedy pomyśle o tym co za ten brak powagi powinno być jak Cersei Lannister, szła nago przez miasto i wszyscy krzyczyli shame.. shame.. shame...
@Bożydar ale to dosłownie każdy mógłby się pod nią podszyć, czemu nie jest to dla ludzi oczywiste? ja też mógłbym napisać opowiadanie i wrzucić link do profilu kalisza czy kogokolwiek tak naprawdę z internetu, ale to nie znaczy, że nagle on staje się autorem mojego tekstu
Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując
się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.
Pliki cookies i polityka prywatności
Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich
danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych
parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.
Pawel_rumpel · 3 godziny temu · "Kostka"
@jamer106 , taki był zamysł – nieco mniej nachalny niż w innych tekstach. Dziękuję za rekomendację.🙂
Pawel_rumpel · 3 godziny temu · "Kostka"
@XXX_Lord, dziękuję bardzo. To bardzo miłe🙂
jamer106 · 11 godzin temu · "Kostka"
Dawno nie czytałem coś tak dobrego w Poczekalni. Wreszcie coś innego od oklepanych kazirodztw, BDSM, jęczących po 7 orgazmie panienek, ładunku spermy tryskającej z fallusa, która napełnić by mogła beczkowóz.
Brawo Autorze, w sposób sensualny, delikatny przekazales to mnie.
Nie pozostaje mi nic innego, jak oddać swój głos i sio mi stąd na Główną.
Pozdrawiam.
XXX_Lord · 13 godzin temu · "Kostka"
Na początek - proponuję tag "mało seksu" lub uprzedzenie we wstępie o tym. To zdecydowanie nie jest treść dla jednorękich Czytelników, nie mają tu czego szukać - unikniesz rozczarowania kiepskimi ocenami i negatywnymi komentarzami.
Historia to sprawnie napisany erotyk. Emocjonalny, introspektywny i łagodny. Nie ma w nim brutalności, ostrości, mocnego seksu, pornografii czy detalicznych opisów zbliżeń - treść opiera się na emocjach obojga bohaterów, ich wyobrażeniach, oczekiwaniach oraz uczuciach. Czy podoba mi się? Tak. Zasób słownictwa jest wystarczający, nie ma powtórzeń, operujesz sprawnie piórem. Minusem jest brak dialogów - tekst jest zwarty, zbity w ścianę i niekiedy ciężko przebić się przez niego, w pewnych momentach przestałem płynąć przez treść, musząc mocniej skupić się na tym, co czytam. Błędów technicznych specjalnie dużo nie zauważyłem, choć ekspertem nie jestem, więc pewnie coś tam mi umknęło - wcięcia akapitowe są, interpunkcja również nie kłuje (choć tu mam wątpliwości i na wszelki wypadek poproszę Cię, Autorze, o przepuszczenie treści przez SentenceCheckera, ortograf.pl lub inny korektor online), w oczy rzuciły mi się błędy na samym początku:
"(...)Dokładnie osiem i kawałeczek. Każda z nich ma 16 cm szerokości…(...)"
Szesnaście centymetrów szerokości.
"(...) że jednak oni już od dawna zmniejszyli dystans między sobą o ten minimum metr, a może i nawet metr i trzydzieści cm.(...)".
Trzydzieści centymetrów.
Kilka analogicznych baboli występuje również później - liczebniki piszemy słownie, a miary nie skrótami, a pełnymi słowami.
Podsumowując - przyjemna, erotyczna miniaturka, w zasadzie bez seksu, jednak z pewnym lekko niepokojącym napięciem. Podobało mi się, bo poszedłeś pod prąd i w dobie publikowania zazwyczaj ostrych, wulgarnych i mocno pornograficznych historii, wrzucasz coś, co raczej popularności nie zdobędzie i... może to i dobrze, bo ta historia nie jest dla wszystkich.
Popraw proszę wskazane błędy, jednak nie są one na tyle znaczące, aby trzymać opowiadanie w Poczekalni.
Mój głos za wyjściem na Stronę Główną masz. Powodzenia.
Hakdak · 21 godzin temu · "Delegacja - Praca (V)"
To moja ulubiona seria … szkoda że już nie piszesz autorze
Hakdak · 2 dni temu · "Nieposkromione marzenia (V) - Strach ma wielkie oczy"
Pisz spokojnie dalej błędy błędami ale nie jest tak źle
jamer106 · 2 dni temu · "Nieposkromione marzenia (V) - Strach ma wielkie oczy"
- wyjaśnić x 2- bardzo kontrowersyjna teza, nie mówił bym tegho na głos przy żonie. Nie wiem co jest upokarzającego w gotowaniu.
- za gotowanie.
- trzymając
-chyba naciągania
-o więzieniu.
- z dużej litery.
- jak się jest.
- albo mieszasz narrację, albo wszędzie brakuje a ( zarumieniła itp).
- jednak mieszasz narrację. Staraj się w jednym akapicie opisywać to jej oczami, jeżeli przechodzisz do jego odczuć, rozpocznij to od nowego akapitu, bo wkrada się nieporządek i źle się czyta.
- to prawdziwych jest zbędne, są ubrania nieprawdziwe,
- go x 2
- cała.
-rozdziel, bo to jakby nowy rozdział, a zlało się w całość.
Ogólnie słabo. O ile fabuła na początku mnie zaciekawiła to rozmowa z lekarzem i jego tłumaczenia - to nudy i jeszcze raz nudy. Te ich dialogi na końcu, tłumaczenia też są sztuczne, bez polotu, takie na siłę wepchane bohaterom w usta i cholernie długie bez didaskaliów, jakbyś przerzucił wersy z poradnika medycznego.
Warsztatowo - tyle razy zwracano Ci uwagę, a Ty swoje. Powtórzenia, kolosalna ilość jej, jego, zdania proste. mieszana narracja, interpunkcja.
Słowem słabo, choć początek był ciekawy, a akcja wartka.
Przysiądź Autorze, popraw błędy, pchnij akcję w ruch.
Wszystkich błędów nie wskazałem.
Pozdrawiam.
Vendala · 5 dni temu · "Hołd dla Joanny w lesie"
@Piotr_Konon Dziękuję za komentarz! Cieszę się, że się podobało 🙂
Rozumiem, że może Ci chodzić o Roberta, jej siostrzeńca. Chyba, że masz na myśli kogoś nowego, kto jeszcze się w serii nie pojawił.
Póki co, nie planuję wrzucać kolejnych opowiadań o Joannie. Mogę jedynie zachęcić do przeczytania "Joanny na basenie".
Teraz pracuję nad czymś w nieco innym klimacie, choć doceniam poczytność "kontynuacji" 😉
NIceguy9206 · 6 dni temu · "Lockdown (V)"
@C47 ja też mam taką nadzieję, tym bardziej, że pierwotnie miałem plan na naprawdę dużą serię. Na razie jeszcze nie mogę powiedzieć, kiedy pojawi się najbliższa część, ale nie ukrywam, że ostatnio przyszedł mi pewien plan, jak pociągnąć fabułę dalej. Pozdrawiam😉
Xxxx · 6 dni temu · "Trzy dziewczyny. Zośka (I)"
Będzie kontynuacja?
Piotr Konon · 6 dni temu · "Święta"
Kiedy kolejna część tego opowiadania bo jestem ciekaw w jakich okolicznościach nastąpiła ta powtórka.
Hakdak · 6 dni temu · "Nieposkromione marzenia (IV) - Opór nie ma sensu"
Podoba mi się kierunek w jakim idzie ta historia . Może są jakieś błędy techniczne ale mi nie przeszkadzają w odbiorze więc ich nie widzę . Dobrze misie czyta bo ważnie opowiadasz . Więc. Zerkam z ciekawością na ciąg dalszy
Piotr Konon · 1 tydzień temu · "Hołd dla Joanny w lesie"
Podobało mi się to ale jakoś nie widzę dalszych części. Może napiszesz o Joannie i jej zbliżeniach z niepełnoletnim swoim siostrzeńcem lub bratankiem albo z kimś takim z rodziny męża.
C47 · 1 tydzień temu · "Lockdown (V)"
Cześć!
Super, że jesteś dalej aktywny, bo już myślałem że Cie nie ma, nie logujesz się itd.
Dużo fajnych serii zostało porzuconych "w trakcie", mam nadzieję że u Ciebie tak nie będzie...
Tytus · 1 tydzień temu · "Aktorska gra Patrycji (III)"
@simonxx7 dwa tygodnie to już długo. Autorze kiedy będzie ciąg dalszy?
Agnessa Novvak · 1 tydzień temu · "Wine after date" ·
Zazwyczaj witam serdecznie początkujących autorów i daję im duuuży kredyt zaufania. Zazwyczaj, bo przy tekście powyżej zaczęły mi się przepalać bezpieczniki.
Ale na początek plusy opowiadania: fabularnie nie jest takie złe. Wtórne owszem, tragiczne nie. I koniec.
Minusy natomiast... brak polskich znaków. Nieistniejąca interpunkcja. Powtórzenia powtórzeniami poganiają. Zaimkoza tak zaawansowana, że daje już przerzuty. Zapis dialogów bez ładu i składu. Chaios w narracji. I coś, czego w tej wersji już nie widać, bo została przeze mnie poprawiona, ale sam podział akapitów to była kompletna sieczka, jakby tekst został skopiowany ze źle sformatowanego notatnika albo jakiejś strony, która sztywno dzieli wiersze.
Dlatego powiem otwartym tekstem, @DWCreatorze - na razie nie zatwierdzam drugiego Twojego opowiadania, żebyś mógł do wyedytować (jest taka funkcja w pełnej wersji serwisu w panelu użytkownika w prawym górnym rogu) i poprawić. Jeśli będziesz miał problemy, to po prostu wrzuć już poprawiony tekst raz jeszcze jako nowy. Nie wymagam zaraz nie wiadomo jakiego poziomu, ale żeby chociaż dało się to przeczytać bez bólu oczy oraz egzystencji, bo ja za Ciebie mogę ogarnąć co najwyżej jakieś wcięcia akapitowe i temu podobne techniczne sprawy. I nic poza tym.
Przy czym powyższe opowiadanie także jest do poprawy według wymienionych powyżej punktów, żeby było jasne. I drugi raz przypominać nie będę.
AlexFenriss · 1 tydzień temu · "Wilczyca (XX)"
@DaemonINC616 Dziękuję, że doczytałeś aż tu. :-)
Co do postaci suba (znaczy przydu...) to jest właśnie taki jaki chciałam W jego przypadku do historia o konfrontacji fantazji z (brutalną) rzeczywistością.
Co do bohaterki - starałam się jednak aby nie była jednowymiarowa - zwłaszcza w restrospekcjach starałam się przedstawić różne targające nią emocje i emocjonalne reakcje w przypadku utraty kontroli (np ucieczka z hotelu). Jako dojrzała osoba jest zimna i opanowana - stąd może wydawać się trochę płaska.
DaemonINC616 · 1 tydzień temu · "Wilczyca (XX)"
Mam sporo mieszanych odczuć względem tego opowiadania. Najpierw może jednak zacznijmy od pozytywów. Podoba mi się to powolne tempo, pasuje do koncepcji i tematu (o panowaniu nad popędami). Historia i przedstawienie świata też są niczego sobie, pojawiają się nowe osoby, a aura niepewności podczas niektórych rozmów nadaje dziełu magii. Nie odpowiada mi za to trochę przedstawienie niektórych postaci, w tym głównej bohaterki i jej przyd... tzn. "partnera". W kontekście jej, zarówno narrator, jak i inne postaci, podniecają się jej władczością i tym jak owija sobie wokół palca mężczyzn... i w sumie nie dostrzegłem nic poza tym. Jeszcze bardziej płaski wydaje się jej sub, który... oprócz wielbienia swojej pani, nie ma nic do zaoferowania. Niczym się nie wyróżnia, nic szczególnego nie potrafi. Ja wiem, że to nie on jest tutaj głównym bohaterem i nie on powinien błyszczeć, ale na jego tle ten gość, co wielbi whisky, prezentuje się na ciekawą postać. Co do suba, to nawet kwestia oddawania czci wychodzi mu nieudolnie, panuje nad swymi popędami gorzej niż niewytresowany pies, i to pomimo otrzymania kilku naprawdę - zdaje się - bolesnych lekcji.
To na razie tyle. Mam nadzieję, że te wszystkie kwestie wynikają raczej z tego, że jeszcze sporo fabuły przed nami i będzie jeszcze czas to naprostować 😉 Życzę płodności w pisaniu i nie mogę doczekać się kolejnych rozdziałów. Pozdrawiam.
Hakdak · 1 tydzień temu · "Nieposkromione marzenia (III) - Światełko tuż za zakrętem"
Mam nadzieję że będzie ciąg dalszy … bo coraz bardziej mi się podoba
Agnessa Novvak · 1 tydzień temu · "Historia C (III)"
@Adwokat - łączenie dialogu z opisem to nie jest błąd jako taki, ale sam spójrz na niektóre twoje konstrukcje, które wyglądają mniej więcej tak:
- Jest mi dobrze oooooochaaaaachsuuuuper - powiedziała Ania. Marek wsadził jej kutasa do dupy. Michał w tym czasie wszedł do pokoju i powiedział - Ale się ruchacie widzę że się dogadujecie jak mnie nie ma - Zenek wziął wtedy auto i zaczął zawracać na parkingu. Noc była młoda. W Żabce rzucili promocję zapłać za 5 parówek weź 2 a dostaniesz 2137 żappsów na konto. - O tak taaaak ruchaj mnie jeszcze - rzuciła Magda...
I tak dalej. Naprawdę niejednokrotnie trzeba czytać takie bloki tekstu więcej niż raz, żeby w ogóle zrozumieć, co się tam dzieje. A celowo nie poruszam jakości samych rozmów, bo jesteś początkującym autorem i jako taki masz nad sobą parasol ochronny. Ale naprawdę czasami najlepiej by było, jakby bohaterowie nic nie mówili.
A co do formatowania, to powtórzę po raz kolejny: nie zastanowiłeś się do tej pory ani razu, dlaczego Twój tekst wyglądał inaczej przed publikacją, a inaczej po niej? I dlaczego te wszystkie zmiany się w nim pojawiły? No to teraz już wiesz.
Agnessa Novvak · 1 tydzień temu · "Nieposkromione marzenia (II) - Armageddon"
Cieszy mnie, że kolejny cykl doczekał się kontynuacji zgodnie z zapewnieniami autora. Nawet jeśli miejscami to i owo w tejże kontynuacji zgrzyta, a wcale zgrzytać nie musiało 😉
Listę rzeczy do poprawek masz w wiadomości prywatnej, @antechinusie, natomiast co do fabuły... cóż, przypomniały mi się nie tak wcale dawne czasy, w których niejeden "wielki biznes" w ciągu ledwie paru tygodni się przewrócił i sobie ten głupi ryj rozwalił.
Hakdak · 1 tydzień temu · "Historia C (III)"
Ale poza techniką którą mam w nosie jest fajnie … czekam na D
Adwokat_Diabla · 1 tydzień temu · "Historia C (III)"
@Agnessa_Novvak dzięki za rozjaśnienie.
Wcięcie akapitów jak najbardziej rozumiem, nie sądziłem tylko, ze to wymóg.
Rozpoczęcie dialogów od dywizów, ok też do zapamiętania.
Co do dialogów. Przeczytałem w życiu dość sporo książek, z ciekawości przewertowałem kilka w trakcie pisania opowiadania. -Dialog - opis - Dialog w jednym akapicie pojawiał się praktycznie we wszystkich pozycjach.
Rozumiem jednak, że można to zrobić czytelniej.
Dziękuję
Klaudozaurus_67 · 1 tydzień temu · "Pikantne uniesienia w Tunezji"
Klaudia pozdrowisz? Wysłałem galaktykę.
Agnessa Novvak · 1 tydzień temu · "Historia C (III)" ·
Tak, poprawiłeś błędy językowe, ale tych technicznych już nie. Przyjrzyj się (bo przecież masz pierwotną wersję tekstu), jak wyglądał on wtedy, a jak teraz. Raz: nie zrobiłeś wcięć akapitowych - w edytorze jest taka funkcja, wystarczy zaznaczyć wszystko i kliknąć. Dwa: dialogi zaczynały się od krótkich dywizów, a nie myślników. I trzy: mieszasz rozmowy z opisem tego, co się dzieje w taki sposób:
- Kilka słów rozmowy - dłuuugie opisywanie wydarzeń, przemyśleń bohaterów, coś o wystroju wnętrza, ogólnie ładnych parę linijek narracji - Kilka słów rozmowy.
I to wszystko w jednym bloku. Ja wiem, że pisanie długich dialogów, przeplatanych długimi opisami, to nie jest prosta sprawa i nawet w normalnie wydawanych książkach widzę takie kolubryny, ale serio można zrobić to czytelniej. Tym bardziej że... no cóż - naprawdę czasami byłoby lepiej, jakby bohaterowie się nie odzywali 😛
O ile dobrze pamiętam, zdarzyło się też coś takiego:
Normalny akapit z narracją, coś tam się dzieje, a na końcu bohaterka mówi: - I tutaj jej wypowiedź.
Pomimo że powinna się ona zaczynać od nowego akapitu, a nie być sklejona ze starym.
Tak, wykonałeś sporo pracy, natomiast nie oznacza to, że wszystko jest dobrze. A wystarczyło tylko spojrzeć na dwie wersje i się zastanowić, dlaczego się różnią. Ja i tak robię nadto roboty, jaka do mnie nie do końca należy. A gdybyś debiutował tu kilkanaście miesięcy temu, to zamiast moich poprawek, robionych grzecznościowo na zapleczu portalu, dostałbyś publiczną litanię: to źle, to źle, tamto źle, wszystko źle.
Adwokat_Diabla · 1 tydzień temu · "Historia C (III)"
@Agness Novvak - nie rozumiem komentarza. Przeciwnie wręcz, zastosowałem się do Twoich uwag. Zacząłem korzystać z ortografa, poprawiłem przecinki, usunąłem powtórzenia.
Zapisy dialogów też weryfikowałem i są poprawne.
Nie bardzo rozumiem kwestii formatowania akapitów, jest podobie do Historii B, do której uwag nie miałaś.
Nie wiem jak ocenić Twój komentarz, ponieważ wskazujesz, że coś jest nie tak, ale nie robisz tego dość precyzyjnie, vide uwaga o przenikaniu się narracji.
Agnessa Novvak · 1 tydzień temu · "Historia C (III)"
Szanowny @Adwokacie - przy okazji "Historii A" dostałeś ode mnie całą listę rzeczy, jakie należałoby poprawić w kolejnych częściach, m.in. formatowanie akapitów, zapis dialogów czy wzajemne ich przenikanie się z narracją w taki sposób, że nie do końca wiadomo, co kto mówi, a co kto robi. I... nic. Dlatego powiem otwarcie: jeżeli część czwarta pojawi się na Pokątnych w takiej postaci, w jakiej trzy poprzednie, czyli jednej ściany tekstu, w której ciężko jest się w ogóle połapać, co się dzieje, to jej nie zatwierdzę, póki sam nie naprawisz błędów. I ani na przeczekanie, ani na litość mnie nie weźmiesz.
AlexFenriss · 1 tydzień temu · "Wilczyca (XX)"
Pomidor 🍅
Art44 · 1 tydzień temu · "Wilczyca (XX)"
@AlexFenriss łatwo mówić.. cierpliwości, jak mi się Paulina śni po nocach 😉 mogę tylko domniemywać, że problem zatem leży po stronie moderacji i władz tej strony, że ociągają się z przepuszczeniem na główną stronę Twojej poczytnej powieści. No cóż, wiem w kogo strzelać, jak mi cierpliwość się skończy 😀 a tak na serio, to trochę nie poważne, gdyż to jakby świadczy, że nie zależy tutaj na nowych autorach, którzy chętni są dzielić się swoją twórczością i mało tego, chętni do tego by dawać więcej i konsekwentnie wrzucają więcej. Aż mi z Gry o Tron scena się przypomina kiedy pomyśle o tym co za ten brak powagi powinno być jak Cersei Lannister, szła nago przez miasto i wszyscy krzyczyli shame.. shame.. shame...
Kuba · 1 tydzień temu · "Pikantne uniesienia w Tunezji"
@Bożydar ale to dosłownie każdy mógłby się pod nią podszyć, czemu nie jest to dla ludzi oczywiste? ja też mógłbym napisać opowiadanie i wrzucić link do profilu kalisza czy kogokolwiek tak naprawdę z internetu, ale to nie znaczy, że nagle on staje się autorem mojego tekstu
Kostka
Nieposkromione marzenia (V) - Strach ma…
Nieposkromione marzenia (IV) - Opór nie…
Wine after date
Nieposkromione marzenia (III) - Światełko tuż…
Nieposkromione marzenia (II) - Armageddon
Historia C (III)
Ostatni taniec
Historia B (II)
Warto się dzielić (I)