Wojteq · 2 godziny temu · "Wakacje u babci (I)"  

0
0

@XXX_Lord Dziękuję za komentarz i za to, że poświęciłeś na to swój czas. Co do uwag to jeśli chodzi o fabułę, to pierwsza część większej całości. To co się dzieje w pierwszej części jest potrzebne by lepiej zrozumić ciąg dalszy.

XXX_Lord · 3 godziny temu · "Wakacje u babci (I)"  

0
0

Dobra, to tak.

Na początek - incest jest gatunkiem mi obcym, więc nie wzbudza we mnie emocji erotycznych, natomiast jestem w stanie ocenić, czy poziom erotyki i pornografii w opowiadaniu może zadziałać odpowiednio dla Czytelników, poszukujących podniety w historiach czytanych.

Zgodnie z trzystopniową skalą ocen, na pierwszy ogień leci:

Fabuła: 5

Początek jest świetny, dobrze zbudowane napięcie, przedstawione myśli nastolatka, wahanie, reakcje matki, wszystko gra i treść mega wciąga, mimo że to incest (i tak nie najlepiej technicznie napisany, o czym mowa poniżej). Natomiast później historia z brudnego, emocjonalnego pornosa (całkiem dobrego, nawiasem mówiąc), zmienia się w przeciętny tartak. Za dużo jednostajnej młócki, sceny seksu są bardzo podobne do siebie i zlewają się jedną w drugą, niewiele różniąc. Można śmiało pominąć połowę z nich, nasycając większą ilością emocji pozostałe, a niestety tak nie jest i połowę opowiadania przewinąłem "na podglądzie" zerkając pobieżnie. Jest zbyt długo, zbyt monotonnie i jednostajnie. Coraz bardziej ekstremalne i wymyślne miejsca, gdzie bzykają się matka z synem wyglądają z boku jak stworzone trochę na siłę, aby zapełnić opowiadanie i napisać treść o odpowiedniej długości (żeby nie było za krótko), a to nie do końca na tym polega. Może to niezbyt trafne porównanie, ale jeśli do pizzy dasz sam sos, bez sera i mięsa, to dostaniesz placek z sosem pomidorowym, a nie pizzę. Nawet, jeśli będzie on gabarytów XXL.

Brakuje przełamania scen seksu jakimkolwiek innym zdarzeniem, kłótnią, przyjazdem ojca/ojczyma, prawie przyłapaniem przez wścibskiego sąsiada (i strachem matki przed kontynuacją romansu, zaprzestaniem uprawiania seksu na jakiś czas). To tylko przykłady - ogranicza Cię wyobraźnia im zdrowy rozsądek.

I jeszcze jedna rzecz mi nie gra - chłopak zachowuje się, za przeproszeniem, jak doświadczony jebaka - skąd takie skille u szesnastolatka, który najprawdopodobniej jest prawiczkiem? Tłumaczenie, że jest dobrze wyedukowany teoretycznie do mnie nie trafia - każdy facet na początku zachowuje się w myśl zasady: "Cztery ruchy, worek suchy", a z doświadczeniem łóżkowym uczy się opanowania emocji i kontroli własnego ciała.
Tyle w kontekście fabuły.

Erotyka: 8

Najmocniejszy punkt historii. Scen seksu (jak wspomniałem wyżej) jest zbyt dużo i są zbyt często podobne do siebie, ale odmówić im odpowiedniego poziomu zdecydowanie nie można. Autor ma "ogień w palcach" i potrafi sprawnie napisać pornosa (bo ta historia to pornos, powiedzmy sobie to wprost), który odpowiednio zadziała na właściwy "target". To, co bym zalecił na przyszłość, to ograniczenie i większe zróżnicowanie scen seksu, od połowy opowiadania niestety wkrada się monotonia.

Warsztat i technikalia: 5

Tragedii nie ma, ale podniecać się też nie ma czym. Są wcięcia akapitowe, interpunkcja nie zawiera zauważalnych przy pobieżnej weryfikacji błędów, mamy trochę baboli składniowych i powtórzeń. To, co znacząco powoduje obniżenie oceny, to zalew zbędnych zaimków osobowych (mój penis, jej cipka, jej piersi/cycki). Przecież jest ich dwójka i to różnych płci - jak napiszesz kutas, to będzie wiadomo, że należy on do syna, a jak cycki, to do matki. Ich nadmiar (momentami w jednym akapicie da się ich wywalić kilka/kilkanaście) powoduje znaczące obniżenie komfortu czytania. Magiczna kombinacja CTRL+ F oraz przefiltrowanie tekstu po zaimkach osobowych to must have, a na przyszłość, jeśli chcesz opuścić Poczekalnię (A może nie chcesz? Niektórzy nie mają ambicji pójść nieco wyżej 😉), musisz to poprawić. To warunek brzegowy, bez ograniczenia zaimkozy Twoje opowiadania będą gnić w czyśćcu.

Po komentarzu @Jorga wnoszę, że debiutantem nie jesteś i to czuć, że doświadczenie w pisaniu masz. Będzie łatwiej doszlifować stronę techniczną i fabularną.

Pozdrawiam.

Jorg · 8 godzin temu · "Wakacje u babci (I)"  

0
0

Czytałem tam a tu tylko przeglądałem ale jakościami mk sieciowe lepiej tu podobało . Może to subiektywne wrażenie bo jest inny układ strony. Bardziej pod telefon . Generalnie sama opowieść i sposób jak opowiadasz mi się podoba pod koniec trochę wyszło jak by nic nie robili tylo non sto psie bzykali a koleś mógł 24h na dobę . Ale generalnie jeśli to twoje początki to są spoko 😁

Wojteq · 8 godzin temu · "Wakacje u babci (I)"  

0
0

@Jorg To raczej ta sama wersja, chyba że coś pomyliłem. Historia jest pomyślana, jako dłuższa opowieść. Do finału jeszcze daleko 😉

Jorg · 8 godzin temu · "Wakacje u babci (I)"  

0
0

Publikujesz pod różnymi nickami ? Ta wersja jest lepsza niż ta na innym portalu . Ale wciąż nie moja bajka . Finał psuje efekt całości. Bo początek jest całkiem fajny …

Jorg · 2 dni temu · "Koleżanka z internetu"  

0
0

@Agnessa_Novvak tak dziś ja mam dyżur …. Podpadłaś dziś ale jak dobry belfer dziś wam daruję bo mówiliście o miłych mi sprawach 😉

Agnessa Novvak · 2 dni temu · "Koleżanka z internetu"  

0
0

@jamer106 - obiecujemy się poprawić 😉

Tylko sami sobie wystawimy uwagi do dzienniczka za złe zachowanie, czy mamy oddać do nauczyciela?

PS @XXXLord - no właśnie "Huta Luna". Słuchana na niczym szałowym, ale skoro na tym samym słyszę na jednej płycie w miarę ładną czytelność, a na drugiej nie, to zawsze jest to jakieś porównanie. Poświęcę się i jak znajdę czas, wrzucę na coś lepszego 🙂

jamer106 · 2 dni temu · "Koleżanka z internetu"  

0
0

@XXX_Lord
Szanowni CLA i moderatorko. Czy to kącik melomana? Innych sztorcujecie za takie komentarze, a sami dajecie taki przykład. Nieładnie.
I żebym to ja musiał Wam zwracać uwagę.
O tempora, o mores!

XXX_Lord · 2 dni temu · "Koleżanka z internetu"   ·

0
0

"Akurat moim pierwszym skojarzeniem był pewien naczelny szatanista RP 😉 Chociaż takich twórców (bo nie tylko muzyków) jest bardzo wielu, na czele z pewną snoblistką, dla której wszyscy jesteśmy zbyt prymitywni 😛"

Nie no, Nergal jest muzykiem przez duże M, tyle że głowa nie dojeżdża (za dużo białego proszku).

"(...) a na Furię udało mi się tylko pobieżnie rzucić uchem*, ale i tak to wystarcza, by uznać to porównanie za bezzasadne."

Nie do końca, teoretycznie punktów wspólnych brak, ale ostatnia płyta Furii jest nawiązaniem do tradycji i różnego rodzaju tańców polskich (brzmi dziwacznie i abstrakcyjnie, ale tak jest). Panowie skomponowali 30 minut blastów, inspirowanych rytmiką tańców ludowych, a następnie 30 minut ambientu, dźwięków z huty, etc.

"(...)np. u Furi zlewają się w jedno "brdźźźźźź"? Tylko bez opowiadania bajek, że do tego trzeba dzisiaj walizki szmalcu i pół roku w studio."

A to dziwne, bo Furia ma zazwyczaj świetnie wyprodukowane albumy (z wyłączeniem "Huty Luna", mającej spieprzony miks i tam perkusja faktycznie potrafi zlewać się z resztą instrumentów). Jednak pozostałe płyty brzmiały dobrze, najlepiej chyba "Martwa Polska Jesień" i genialny "Nocel".
A na czym słuchałaś?

pepesza_41 · 2 dni temu · "Dalsze losy mamy policjantki (I)"  

0
0

@Jorg Pozdrawiam Ciebie i wszystkich innych komentujących. Namiar na stronę znalazłem, potwierdzam, trzeba tylko ustawić chronologię opowiadań.

Agnessa Novvak · 2 dni temu · "Koleżanka z internetu"   ·

0
0

Sabaton?



Akurat moim pierwszym skojarzeniem był pewien naczelny szatanista RP 😉 Chociaż takich twórców (bo nie tylko muzyków) jest bardzo wielu, na czele z pewną snoblistką, dla której wszyscy jesteśmy zbyt prymitywni 😛

Furia - Huta Luna, która mimo że nie jest najlepszą płytą chorzowian, to w porównaniu z Sabatonem błyszczy oryginalnością i puszcza co chwila oko do słuchacza



Sabatonu znam o tyle, ile puszczali go w mainstreamie (plus jeden koncert z Woodstocku, obejrzany raczej z ciekawości, bo swego czasu było o nim głośno), a na Furię udało mi się tylko pobieżnie rzucić uchem*, ale i tak to wystarcza, by uznać to porównanie za bezzasadne. To tak, jakby postawić obok siebie np. "Łowcę androidów" i "Więźnia labiryntu", bo przecież w oba filmy to saj-faj z dystopijną wizją przyszłości. No nie da się, choćby nie wiadomo jak się starać.

Taki mały OT, @XXXLordzie - ja rozumiem, że pewne gatunki muzyczne rządzą się swoimi prawami i np. TRV KVLT BLACK METAL musi brzmieć tak, jakby nagrywać go w obsrane stodole przy pomocy zardzewiałem brony 😛 ale weź mi powiedz, dlaczego choćby w pierwszym z brzegu Kanonenfieber (i pierdylionie innych zespołów, ale jakoś ten pierwszy przyszedł mi do głowy) blasty perkusji czy gęste tremola gitar mogą brzmieć czytelnie, a np. u Furi zlewają się w jedno "brdźźźźźź"? Tylko bez opowiadania bajek, że do tego trzeba dzisiaj walizki szmalcu i pół roku w studio.

XXX_Lord · 3 dni temu · "Koleżanka z internetu"  

0
0

@Jakub

Nie kumam, o co Ci chodzi.
Majonezów użyłem jako tematu generującego gównoburzę "o nic", tak jak PiS vs PO, aborcja na tak/nie, czy milion innych, o które można się pokłócić. Napisałem to, aby pokazać, że się zamykam i nie rozkręcam awantury o muzykę, a Ty "zgasiłeś" ognisko... benzyną 😉

Nie mam pojęcia, o jakim chińskim produkcie piszesz, jak masz ochotę pogadać o kulinariach, to z chęcią, ale może otwórzmy temat na forum w kategorii "Pokątnia", żeby nie zaśmiecać walla pod opowiadaniem.

Jakub · 3 dni temu · "Koleżanka z internetu"   ·

0
0

@XXX_Lord co do majonezu to chyba sprawa jest jasna... Chiński majonez składający się z samych dodatków, miałby być lepszy bo ktoś dał wiecej cukru, od majonezu składającego się z trzech składników plus woda? Pomijam kwestie smakowe, bo tu może nie każdy potrafi rozpoznać to co dobre.

Agnessa Novvak · 3 dni temu · "Dalsze losy mamy policjantki (I)"  

0
0

Ja osobiście nie blokuję linków do opowiadań na innych portalach, co nie znaczy, że nie można ich albo przesłać prywatnie (jeśli mamy założone konto), albo opisać na zasadzie: LO24 / NE / dowolne inne miejsce, "Tytuł".

Chcący i tak znajdzie, a omijamy tym wszystkie problemy prostego "kopiuj-wklej", na czele z "rozsypaniem się" linku, który przez to i tak będzie nieaktywny.

XXX_Lord · 3 dni temu · "Koleżanka z internetu"   ·

0
0

@Jorg

Mógłbym popłynąć (😉), ale tego nie zrobię. Metalu słucham od mniej więcej czterech dekad. Dotknąłem chyba wszystkich możliwych gatunków, w tym naprawdę ekstremalnych rzeczy (goregrind, drone/black plus milion dziwacznych, będących miszmaszem wszelkich możliwych wyziewów) i stwierdzam wprost - Sabaton to krindż, takie metalowe disco polo, tyle że z tekstami o polskich (i być może innych, tego nie wiem, bo aż tak ich nie znam) wojnach, powstaniach, etc. Nie przekonasz mnie, że tak nie jest. Anthrax z "Big Four" znam najmniej, więc się nie odniosę.
Jeśli szukasz czegoś naprawdę ambitnego, z drugim dnem, nawiązującego do polskiej (w tym przypadku śląskiej) kultury i tożsamości, lepiej wrzucić naszą Furię - Huta Luna, która mimo że nie jest najlepszą płytą chorzowian, to w porównaniu z Sabatonem błyszczy oryginalnością i puszcza co chwila oko do słuchacza 🙂I nie jest to ich flagowa pozycja, bo "Nocel" czy "Księżyc Milczy Luty" są klasykami światowej muzyki ekstremalnej.

I tak, @Jorgu, rozumiem Sabaton, nie napiszę jednak słowa więcej, żeby nie rozkręcać shitstormu na miarę awantury, który majonez jest lepszy, Winiary czy Kielecki... 😁

Jorg · 3 dni temu · "Dalsze losy mamy policjantki (I)"  

0
0

@Ten nazwę puścił więc poszukam

Ten · 3 dni temu · "Dalsze losy mamy policjantki (I)"  

0
0

Wątpię żeby link przeszedł, ale może admini puszczą nazwę lol24, w opowiadaniach dużą rolę odgrywa również siostra

Jorg · 3 dni temu · "Koleżanka z internetu"   ·

0
0

@XXX_Lord powinieneś posłuchać anthrax 😉 muzyka metalowa uznawana jest za najbardziej inteligentną o tekstach z najbardziej rozbudowanym słownictwem i inteligentnymi tekstami …. Jak wszędzie trafiaja się wyjątki … a sabaton mistrzowsko bawi się konwencja oprawa gra z tym o czym śpiewają. A głównie są o historii wojen między innymi i naszej . Napewno jest to ciekawsza muzyka niż nasze typowo polskie disco Polo czy ogólnie pojęty pop gdzie większość nie ma pojęcia o czym śpiewa bo ani nie komponuje ani nie pisze tekstu a często też nie śpiewa . 😉nawet sabaton nie zasłużył by go porównywać do tak słabego tekstu 😜a jak przewrotnie brzmi refren uprising śpiewany przez niemieckich fanów na koncercie w Niemczech ? Jak ma brzmieć utwór o ataku husarii pod Wiedniem ? Abo o bitwie pod Wizna ? Tak ze Lordzie że czegoś nie rozumiemy lub nie lubimy nie znaczy że jest zle . Ale to wszystko o muzyce metalowej nie o tym wyjątkowo kiepskim opowiadaniu 🤣🤣🤣pozdrawiam

XXX_Lord · 4 dni temu · "Koleżanka z internetu"   ·

+1
0

@jamer106

Nie miałem siły i ochoty czytać oraz pastwić się nad tym tekstem, stąd być może nie wypisałem wszystkich błędów. Opowiadanie spełnia dolne kryteria pojawienia się w Poczekalni, ale dalej nie pójdzie. Nie ma na to szans.

XXX_Lord · 4 dni temu · "Koleżanka z internetu"   ·

0
0

@Agnessa_Novvak

"To działa na tej samej zasadzie, jak np. metalowe zespoły "tak strasznie poważne, że aż śmieszne"."

Sabaton?

Edit:

""Koleżanka z internetu" nadawałaby się na zabawę w (nie tylko) męskim gronie typu "każdy zbędny zaimek / powtórzenie / określenie seksualne rodem z gimbazy = kielon, buszek lub wyzwanie"."

Zajebisty pomysł 😉

Agnessa Novvak · 4 dni temu · "Koleżanka z internetu"  

+1
0

@jamer106 - są teksty słabe, są złe, są tragiczne (przy czym dwa ostatnie rodzaje odrzucamy od razu), ale także takie, których paździerzowość jest na swój sposób zabawna. To działa na tej samej zasadzie, jak np. metalowe zespoły "tak strasznie poważne, że aż śmieszne".

"Koleżanka z internetu" nadawałaby się na zabawę w (nie tylko) męskim gronie typu "każdy zbędny zaimek / powtórzenie / określenie seksualne rodem z gimbazy = kielon, buszek lub wyzwanie". Chociaż najdalej w połowie wszyscy byliby albo schlani jak świnie, albo skuci do nieprzytomności, albo skompromitowani na resztę życia, więc może lepiej nie próbujmy... 😛

jamer106 · 4 dni temu · "Koleżanka z internetu"  

+1
0

Nie będę kopał leżącego i wskazywał błędów (wszelakiego rodzaju). @Lordzie, w swoich uwagach nie dopatrzyłes się jeszcze paru "kwiatków" , ale to w tej sytuacji drobny szczegół.
Ilość "jej" pobiła chyba rekord tej strony. Praktycznie jest wszędzie, gdzie można ten wyraz wcisnąć.
Rozumiem, że @Agnessa przepuściła to opowiadanie na zasadzie przerywnika lub z okazji dnia nauczyciela, przymykając swe oko belfra.
Ocena 2-2-2 i tak jest na wyrost i mam nadzieję, że nie muszę pisać epistoły, dlaczego tak postąpiłem.

XXX_Lord · 4 dni temu · "Koleżanka z internetu"   ·

+1
0

Na początek pokaźna lista błędów z uwagami.

"Zacząłem grać w nową grę online, nie spodziewałem się w sumie niczego, poza poznaniem kilku ludzi, spędzenia wspólnego czasu na grze i tylko tyle."

"na grze" - do usunięcia, wcześniej w zdaniu jest mowa o grze, nie trzeba o tym ponownie pisać


"czekają aż ktoś do niej dołączy." - czekając, aż ktoś do niej dołączy.


"Jej otwarta natura sprawiła, że poczułem się śmielej – zacząłem żartować, dopytywać o szczegóły jej życia itd."

Drugie "jej" zbędne, wiadomo że chodzi o tę specyficzną koleżankę.


"odległość to niemal nie przeszkoda. Rozmawialiśmy teraz często, niemal codziennie,"

Niemal, niemal - powtórzenie obok siebie, zbędne "teraz", wiadomo że poznał ją niedawno i opisuje bieżący czas, a nie odległą przeszłość, gdyby uprzeć się, można zamiast "teraz" dać "obecnie", ale najlepiej zostawić bez niczego.


"Ku mojemu zdumieniu – zgodziła się, powiedziała mi, kiedy ma urlop, żebym mógł dopasować swoje wolne."

Zbędne "mojemu" - przecież opisujesz własne wrażenia, kto inny mógłby być zdumiony?
"Swoje" również zbędne - to Ty bierzesz wolne, prawda? Nie musisz tego podkreślać.


"Zaczęło się od spotkania na dworcu, żadne z nas nie widziało siebie nawzajem wcześniej, więc pierwsze spotkanie było pełne emocji."

2x "spotkanie", drugi zwrot do wywalenia lub zastąpienia.


"Przytuliła mnie na powitanie a ja niemal utonąłem w tych dwóch wypukłościach na jej przedzie."

Zbędne "jej" na koniec, przeca to cycki tej kobitki, a nie zakonnicy z pobliskiego kościoła, co nie? 😉


I 2 zdania wcześniej (nie zauważyłem)

"Jako mężczyzna nie mogę ukryć, że jednym z pierwszych co zobaczyłem, były jej ogromne piersi."

Bez "jej" - patrz uwaga powyżej.


"Aneta – bo tak miała na imię koleżanka, miała psa, ale na szczęście łagodnego i przyjaznego, który od razu mnie polubił. Milena zaproponowała coś na ząb, (...)"

Coś tu chyba się nie skleiło z imionami...


'Kanapki, które zrobiła były smaczne, ale mój wzrok bardziej przyciągała jej budowa, niż jedzenie."

Bez "mój", przyciągała wzrok, po prostu. Byłeś tam jedynym obserwującym.
"Budowa" - trochę nie pasuje, lepiej sylwetka.


"Dowiedziałem się, że już dłuższy czas jest sama, co przyznam szczerze bardzo mnie zdziwiło – Albo była taka wybredna, albo w jej otoczeniu nie ma faceta z jajami który ją poderwie."

Kropka po zdziwiło - dziwna konstrukcja.


"Ja postanowiłem nie czekać, w końcu przyjechałem tylko na kilka dni."

Po co tu "ja"? Skoro postanowiłeś w pierwszej osobie, to musiałeś być Ty.


"Zkiedy tylko na ekranie było trochę akcji ja zbliżałem się, niby przypadkowo, do jej kolana."

Literówka w "kiedy", znowu niepotrzebne ja i niepotrzebne jej (przecież to kolana Anety/Mileny, a nie cioci Joli z Koluszek).


"W pewnym momencie, widać znużona tym jak wolno mi to idzie, ona sama podniosła moją rękę i położyła ją na swoim kolanie, jednocześnie wykonując lekki ruch ku górze."

Zbędne "widać"
To idzie - zbędne "to"
Ona sama - zbędne "ona"
Swoim kolanie - zbędne "swoim"


Zmęczyłem się, a to dopiero połowa. Szkoda mi życia na ciąg dalszy - ani to zabawne, podniecające, a z każdym błędem Czytelnik traci impet i chęć do lektury.

Sugeruję:

- poprawić interpunkcję SentenceCheckerem lub przy pomocy ortograf.pl
- przeorać tekst, używając kombinacji CTRL+F i czyszcząc zbędne zaimki osobowe (jej, jego, mój, etc.), większość z nich nie powinna pojawić się w treści.
- Dużo pisać, bo ewidentnie brakuje wprawy.

Pomijając fakt błędów, których nawet jak na debiutanta jest dużo, fabuła nie zachęca do lektury. Nie ma zbudowania napięcia, brakuje emocji, a narracja daje Czytelnikowi jasne przesłanie od pierwszych zdań, co się wydarzy. Brakuje zaskoczenia, suspensu, czegokolwiek co zburzy liniowość treści i zaskoczy czytającego.

Im dalej czytałem, tym dopadało mnie coraz mocniejsze przekonanie, że cofnąłem się w czasie o mniej więcej 10 lat - treść przypomina opowiadania, publikowane dekadę temu, gdzie panowała wolna amerykanka i na techniczną stronę nikt poza kilkoma wyjątkami nie patrzył, a i scenariusze często były liniowymi historyjkami, gdzie po dwóch zdaniach czytający wiedział, co wydarzy się na końcu. Jako że mamy rok 2026 i obowiązują inne zasady, nie mogę niestety wystawić oceny pozytywnej.

Fabuła: 3

Momentami zabawna, ale to raczej śmiech przez łzy.

Erotyka: 3

Klasyczny tartak, @Agnessa napisała wszystko.

Technika: 2

Dodałem jeden punkt za wcięcia akapitowe.

Opowiadanie nie zasługuje na opuszczenie Poczekalni.

Pozdrawiam.

Agnessa Novvak · 4 dni temu · "Koleżanka z internetu"  

+1
-1

To jest tak uroczo złe, aż zabawne. Groty, wchodzenie jak w masło, cycki rodem z hentajców, branie do buzi i wiele, wiele innych podobnych określeń rodem z twórczości piwnicznego nastolatka + przegląd błędów wszelakich = róbcie cockporn... popcorn, siadajcie w fotelach i nieskrępowanie radujcie lekturą takiego tartaku, że nie tylko drzazgi, ale i paździerze lecą 😄

pepesza_41 · 5 dni temu · "Dalsze losy mamy policjantki (I)"  

0
0

@Ten_ Pozdrawiam, poproszę o namiar na ten portal

Jorg · 5 dni temu · "Dalsze losy mamy policjantki (I)"  

0
0

@Ten_ na jakim ?daj linka

pepesza_41 · 5 dni temu · "Dalsze losy mamy policjantki (I)"  

0
0

@Marcinhist Pozdrawiając z tego miejsca zapytam jak można odezwać się na priv - poproszę o szczegółową mapę trasy 🙂😉

pepesza_41 · 5 dni temu · "Dalsze losy mamy policjantki (I)"  

0
0

@Jorg Pozdrawiam przy kolejnej okazji do komentarzy.

pepesza_41 · 5 dni temu · "Dalsze losy mamy policjantki (I)"  

+1
0

Pozdrawiam autora. Pomysł na kontynuację opowiadania bardzo dobry. Co prawda wiek Jarka się nie zgadza(u dana8866 ma 16 lat,tutaj ma 18),ale to szczegół. Opowiadanie dobre, soczyste, ma potężną moc do wszelakiej kontynuacji, zarówno w wariancie 1+1, jak i większym, grupowym, skoro Kuba pisze do Jarka, że jego mama uwielbia, jak się o nią kłócą- a więc rozumiem, że niejeden facet których zna z pracy i poza pracą ma ochotę ją soczyście zerżnąć. Stąd też wielki potencjał i moc w opowiadaniu na więcej soczystych odcinków. A poza tym, skoro zaznaczony jest cuckold, to i mąż może odegrać swoją rolę aktywnie uczestnicząc, lub też pasywnie oglądając nagrane dla niego filmy, lub słuchając szczegółowych opowiadań swojej hotki, czyli napalonej żony. Czekam na więcej, dużo więcej, na ostrą jazdę bez trzymanki w przeróżnych konfiguracjach.

Ten · 5 dni temu · "Dalsze losy mamy policjantki (I)"  

0
0

Seria jest znacznie dłuższa, została jednak opublikowana na innym portalu

pokątne opowiadania erotyczne
Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.