@XXX_Lord Generalnie, zgadzam sie z tym ze wstep mozna by wydluzyc. Pomysle nad tym. Napisalem ten tekst w ramach cwiczenia i eksperymentu, glowne akcenty kladac nie na fabule, lecz na immersje, zmysly, brud i realizm. O ile sam dialog prowadzacy do seksu uwazam za sensowny tak wczesniej faktycznie mozna byloby cos rozbudowac.
Techniczne elementy omawia @jamer106, więc nie będę wchodził mu w paradę.
Od strony fabularnej jest lepiej, niż się spodziewałem. W tak krótkich opowiadaniach w Poczekalni rzadko mamy treści, które zawierają coś ponad czysty seks. Tutaj wystąpiła:
- narracja pierwszoosobowa z oczu jednego z mężczyzn + rozterki bohatera (dobrze, w końcu większość facetów na jego miejscu powinna mieć mniejsze lub większe hamulce przez przeleceniem Julii, w końcu to przyjaciółka z czasów dzieciństwa i raczej nie myślał o niej w kontekście seksualnym.
- wstęp i tło do sceny seksu (mogłoby być lepsze, ale nie od razu Rzym zbudowano, więcej o tym poniżej).
- zróżnicowanie postaci - mówią inaczej, używają charakterystycznych zwrotów (Fifi), również na plus.
Podsumowując, jak na debiut, jest nieźle.
Co bym zmienił/dodał?
- Nieco dłuższy początek. Może zamiast zbliżenia od razu tej samej nocy, dał bohaterom poprzeżywać rozterki, czy przespać się ze sobą czy nie? Trochę za szybko to nastąpiło, przynajmniej dla mnie. Tym bardziej, że nie spali ze sobą w przeszłości, więc powinni czuć strach i obawę choćby z jednego powodu - są przyjaciółmi, a ci zazwyczaj ze sobą nie sypiają (a jeszcze rzadziej robią to w trójkątach). I w głowie powinno brzęczeć pytanie "jak będziemy na siebie patrzeć, kiedy obudzimy się trzeźwi rano?".
- Wyobrażam sobie to na przykład jako sytuację, gdy noc przesypiają oddzielnie, ale rano spotykają się w kuchni, strzela "iskra pożądania" i rzucają się na siebie przy śniadaniu.
- Albo główny bohater wstaje rano, słyszy jakieś dźwięki, wchodzi do kuchni. Zastaje Julię, uprawiającą seks z Bartkiem i przyłącza się po chwili zawahania.
Albo coś innego - tu dużą rolę gra wyobraźnia Autora, możliwości jest sporo, a przetrzymywać Czytelnika i nakręcać przed seksem da się praktycznie w nieskończoność.
Sam seks jest opisany całkiem nieźle, na szczęście nie ma kretynizmów rodem z Pornhuba. Brawo.
Opowiadanie jest "pół na pół" - niby nie zasługuje na wyjście z Poczekalni, ale brakuje mu naprawdę niewiele od strony fabularnej, może właśnie rozwinięcia początku i wprowadzenia wspomnianego przeze mnie twistu. Czasem trzeba Czytelnikowi zabrać cukierek sprzed nosa (mimo, że Czytelnik już przymierzał się do jego zjedzenia), czytaj = opóźnić scenę seksu.
@Movable_Feast, a co Ty, jako Autor sądzisz o moich uwagach? Zgadzasz się, czy obstajesz przy swojej wersji?
Wracając do kwestii fabularnych, to zacznę od ujawnienia pewnej pokątnej tajemnicy 😉 Mianowicie @Nadalia podpytała mnie prywatnie, w jaki sposób powinna dzielić kolejne rozdziały pozbawione scen rozbieranych. Przyznaję, że mam z tym całkiem spory problem, ponieważ:
- z jednej strony jesteśmy przecież w miejscu, w którym wszystko kręci się dokoła erotyki. Niby dość szeroko rozumianej, bo mamy tu miejsce i na ostre porno, i tęskne spojrzenia (patrzę na Ciebie, @Tejocie, choć niekoniecznie tęsknie 😉 ), ale jednak,
- z drugiej i ja miewam problemy z zachowaniem wzajemnego stosunku seksów do nieseksów i nieraz bohaterowie zaczynają robić, co im się żywnie podoba, nie zwracając zupełnie uwagi na ramy, jakich powinni się trzymać,
- po trzecie (i nie ostatnie, jednak na tym poprzestanę), o ile tartak dla tartaku rzadko kiedy bywa dobrym pomysłem, o tyle niejednokrotnie długie fragmenty rozmów między bohaterami bywają gadaniem dla gadania, a opisy służą co najwyżej do przemycania własnych, zwykle nieobchodzących nikogo poza samymi autor(k)ami poglądów. I później czytamy kolejny akapit, czytamy i coraz niecierpliwiej czekamy jak w tym memie "ruchacie się wreszcie?" 😛
Do tego dochodzi świat, w jakim dzieje się akcja. Bardzo rzadko - co mnie po prawdzie mocno zaskakuje - autorzy decydują się na stworzenie własnego, a jeśli tak, zazwyczaj ograniczają się do absolutnego minimum. Czyli niby mamy wampiry / smoki i gołe baby* / dzidy laserowe* / historię alternatywną / łotewer, ale takie na poziomie wybitnie niskobudżetowego cosplayu (cosplaya?). A że tandetna dekoracja straszy dziurami, cały szkielet świata trzyma się na taśmie klejącej, a bohaterowie co krok robią kurtyzanę z logiki, to nieważne - krew się leje, elfy biegają, stężenie gołych cycków się zgadza, po gnoma drążyć temat?
@Nadalia natomiast idzie pod prąd tej tandecie i przedstawia nam całe uniwersum, wraz z panującymi w nim zasadami fizycznymi, relacjami społecznymi, zależnością polityczną, a nawet bardzo konkretnymi aspektami techniczno-finansowo-cywilizacyjnymi (czy jakkolwiek ich nie nazwać). W skrócie: nie działa to tak, że bohater ma wspomnianą dzidę laserową, strzela z niej, smok dostaje między jaja, można się rozejść. O nie, nie. On najpierw musi dostać pozwolenie na używanie tejże dzidy, później na nią zarobić, kupić, nauczyć się jej budowy (przeddzisie, śróddzidzie, zadzizie*) i używania w Państwowej Akademii Strzelania z Dzidy, zapamiętać, że do smoka zielonego strzelamy, ale do różowego nie, bo grozi za to obcięcie głowy przy samej dupie. Mało tego: w międzyczasie autorka serwuje nam jeszcze opis, ile śrubek ma dzida, dzięki czemu robi "jeb" i dlaczego do jej wyprodukowania jest potrzebny rzadki metal, sprowadzany z Krainy Latających Dildosów. Czyli masz rację, Elyaro, dzida to system* 😛
I tak, ktoś powie, że to nudy. Że jakby sobie chciał poczytać amatorskie światotwórstwo, to by sobie poszedł hdzie indziej, a w ogóle where cycky? Ja natomiast chylę czoła (i nie tylko) i doceniam. Nie tylko efekt ciężkiej światotwórczej pracy, nie tylko dbałość o jakość języka, ale przede wszystkim grandes cojones - choć w kontekście @Nadalii to raczej tetas - by w ogóle podjąć się czegoś takiego. Czekam na więcej. WINCYJ!
10/10 i nawet z tym nie dyskutujcie, bo z dzidy między oczy dostaniecie. Miedzy inne części ciała też możecie.
Powiedziałby Tejot, że mu kopara opadła do samej podłogi, tyle że ona już tam leży od lektury pierwszej części.
Zakrawa to na paradoks, ale nie może tejocina nie stwierdzić, że brak seksu jest jedną z najmocniejszych stron tej części, dzięki temu mamy bowiem czysty, brutalny political thriller i do tego podany w kapitalny sposób.
Ps.
Tejot nigdy specjalnym fanem klimatów okołowampirycznych nie był, ale chyba zacznie.
Na razie powiem krótko: jestem pod wrażeniem. Co najmniej tak dużym, jak zdolności magiczne, bezczelność oraz cycki Elyary razem wzięte 😛
Na temat fabuły, stylu i całej reszty jeszcze się rozpiszę, natomiast na razie mam dwie szybkie uwagi. Pierwsza:
niemieniał
Wiem, że "oniemieć" to jest raczej rzadkie słowo i trzeba nad nim usiąść i pomyśleć, ale czy to jest jego poprawna odmiana? I czy w ogóle występuje taka forma?
I druga: @XXXLordzie - nie musisz oczywiście być fanem ani tego typu wampiro-magio-fantasy-klimatów, ani stylowego rokokoka, niemniej przypatrz się, w jaki sposób @Nadalia konstruuje dialogi między postaciami, didaskalia, opisuje czynności oraz myśli, a później porównaj z tym, co zrobiłeś u siebie w "Baltica Express". I dlaczego tutaj czytelnik, pomimo znacznie bardziej pogmatwanej fabuły, na dodatek poprzeplatanej przydługimi techniczno-fantastycznymi opisami, nie gubi się w tym, co kto mówi, robi oraz myśli, a tam niestety tak. Uwierz, że nic na tym nie stracisz (a na pewno nie autorskiej dumy, rozumu i godności 😉 ), za to możesz sporo zyskać.
wszelakie podpowiedzi, są za zgodą Autora. Może je przyjąc, albo odrzucić. Jest to wstępna korekta (płytka) Niefinalna.
Ja i Bartek
- Bartek i ja, sugeruję.
rzadko, najczęściej w wakacje.
- w wakacje, bez tego rzadko.
Nasz sierpniowy pobyt udało się idealnie zgrać i znów, jak za starych dobrych czasów mogliśmy spotkać się z Julią w trójkę.
- trochę czytelnik nie wie w jaka trójkę 2 f, 1 m , czy odwrotnie ( f- female, m-male). Tu należałoby przedstawić bohaterów.
Teraz byliśmy starsi. Skończyliśmy szkoły
- konkretnie, Ukończyliśmy szkoły, bym sugerował połączenie zdań.
skoczyć do niej.
-slang, albo prowadzisz całe opowiadanie wbijając slangi, albo prowadzisz je do końca ładnie, bez tych wtrąceń ( to nie jest błąd) - wyjątek dialogi, tam masz wolne pole.
W jej domu nie było nikogo. Rodzice wyjechali kilka dni temu na wakacje zostawiając ją samą,
- sko0ro wyjechali i dom był pusty, to musiała być sama.
kręcąc biodrami opakowanymi
-jak wczewśniej wspomniałem.
butelki w magiczny sposób opróżniały się
-miałem to samo dając dziwny przymiotnik . Magiczny, czyli jaki? Znajdź magię. Gdzie ona jest, Pija , alkoholu ubywa, magii brak.
Więc ciągle szukasz.
-powinien być ?
i rozrzucając długie blond włosy na nagich plecach.
-była od pasa w górę naga? Temat do dyskusji.
tym razem
-wyrzuć tym razem.
- Biedna. Gdyby tylko nie to, że znamy się tyle lat, to pomógłbym ci bez wahania.
- i to zdanie nie wiadomo kto mówi i aż się prosi wskazanie które jest na dole. Sugeruje -rzucił/powiedział i co Ci przyjdzie do głowy Bartek.
odpowiedziała. Jej oczy świeciły a rzęsy trzepotały.
-te zdania. aż proszą się o połączenie.
Sytuacja wydała mi się odrealniona, ale poczułem w karku mrowienie, które rozlewało się po całym ciele jak wodospad. Moje tętno
- zauważ .,piszesz o bohaterze w osobie I-szej ( czyli Ty). Jeżeli dalej opisujesz to z perspektywy swojej , to nie musisz pisaz , że twoje, to samo wychodzi, pod warrukiem, że dalej jedziesz z tej perspektywy.
niego swoje różowe, lekko czerwone od wina wargi.
-nie spotkałem się nigdy, by wargi zmieniły kolor po winie. USUŃ.
– Pragnę cię – powiedziała cicho. Jej ręka sięgnęła teraz mnie a w ślad za nią poszła jej głowa. Rzuciła mi spojrzenie swoich błyszczących oczu. – I ciebie też.
- to jest nieprecyzyjne, niegramatyczne . Popraw.
razy zadzwoniły o siebie,
- tłumię swoja uszczypliwość, ale tu powinienem Ci walnąć . Zeby dzwoniło o siebie? Stuknęły się, otarły. Jamer uspokuj się.
jej talię i płaski brzuch. Jej
-powtórzenie, a kurczę wcześniej nic takiego nie dostrzegłem.
dwie średnie piersi,
- naucz się. Dwie średniej wielkości piersi, Tu masz plusa u mnie bo nie trawie opisów owych na zasadzie 70B.
Czułem się jak we śnie, choć nigdy tak o Julii nie śniłem.
- powrtórzenie.
Ta jednak, zaklinowała się powyżej głowy. Julia uwięziona w środku zaczęła się śmiać, a my z nią. Chwila minęła zanim drżącymi rękami udało nam się ją uwolnić.
-skrócić.
Włosy oplotły Julii twarz
- wlosy Julii oplotly twarz.
W końcu Bartek nie pozwolił jej odchylić się po jednym z nich.
@jamer106 - ja takie rzeczy zostawiam do uzgodnienia zainteresowanym stronom 😉 Jeśli się dogadacie i załatwicie to prywatnie, to oszczędzimy sobie czytania komentarzy "to źle, tamto źle, wszystko źle" "a nieprawda, bo dobrze". Z drugiej strony zawsze to jakaś sugestia dla innych, którzy może sami wezmą się do roboty.
Zapoznałem się pobieżnie z tekstem i widzę potencjał w Autorze, a zarazem dostrzegam, że korekta i to dość obszerna jest potrzebna.
W związku z tym pytanie do @Agnessy - czy uwagi przekazywać bezpośrednio w komentarzach, jak to bywało wcześniej (nie każdy życzy sobie moich nieraz uszczypliwości, a i ja nie dam pożywki co niektórym moim wielbicielom), czy też Autor skontaktuje się ze mną na priv i podeśle tekst na maila, bo widzę tu sporo roboty.
No i najważniejsze, czy chce bym to ja zajął się jego tekstem.
Pozdrawiam.
"Nawet interesujacy", to dobry początek:-) Tak, było AI, ale jego wkład oceniłbym na 2-3%. Poprawię się. Dlaczego tak krótko? Bo to jest opowiadanie z cyklu "Kochanie, przeczytaj mi coś sprośnego", które czyta się dla podkręcenia atmosfery w łożku ;-) A Apple? Może za dużo czytam rzeczy zza Wielkiej Wody, a tam autorzy wymieniają marki z nazwy. Może im za to płacą? Kto wie.
Pomysł nawet interesujący, wykonanie też całkiem przyzwoite (choć ponownie mam wrażenie, że AI poprawiło nie tylko przecinki), natomiast czemu tak krótko? Historia ma potencjał na rozwinięcie do objętości rzędu pół godziny, jak nie więcej, a tutaj kończy się, zanim porządnie zacznie.
A Tejot nie wnika czy i w jakim stopniu ten tekst macało Ai albo inne iA. Rozumie po części przesyt i zarzuty grona o znacznie dłuższym od Tejota stażu, ale powie tak: może to sentyment do lat młodzieńczych i wielkiej kariery naszej rodaczki za zachodnią granicą, ale przaśność powyższego tekstu ma dla Tejota jakiś urok, którego sam nie potrafię zdefiniować.
@magicfucker / @XXXLord - my tu nikogo nie obrażamy. Raczej powątpiewamy w pewne rzeczy. Zwłaszcza gdy po raz tysięczny widzimy opowiadanie (zwykle początkującego autora), w którym mężczyźni mają klatę o proporcjach telewizora, kutanga xxxl i mogą się bzykac stojąc na jednej ręce, a kobiety to przyszłe / obecne / byłe modelki, mokre od samego patrzenia. A jeśli się mylimy i pewne cechy postaci mają jednak potwierdzenie w rzeczywistości, to gratulujemy. Niemniej wciąż mamy na ten temat swoje zdanie, podparte niemałym doświadczeniem 😉
A zamiast na dzień dobry korzystać z AI, polecam po prostu nauczyć się paru rzeczy. Wbrew pozorom przecinki czy kreski stawia się tak samo w tekście o gołych dupach, co w mailu "panie szefie dej podwyżke"
"otóż pragnę wyjaśnić, że wszystkie wymiary są wymiarami mojej żony 😛"
🙃🤣 śmiechłem XD
Przeproś żonę za nazwanie ją wypacykowaną lalką z Insta. Część z nas jest mocno wyczulona na uperfekcyjnianie (uprawiam slowotwórstwo) bohaterów i ukazywanie ich jako idealnych z wyglądu seks maszyn, stąd może Twoje wrażenie, że się czepiamy. Staramy się zwracać jedynie uwagę, że czytając taką historię Czytelnik pokręci głową i stwierdzi, że to jest po prostu bzdura (mówię o wyglądzie).
Odnośnie użycia AI - o to mi dokładnie chodziło. Jeśli używasz AI jako korektora interpunkcji, to jest okej, jeśli jednak AI pisze za Ciebie fragmenty tekstu lub całość - to już nie jest okej.
Z tagami nie masz za co przepraszać - to sugestia, żeby Czytelnik przed lekturą wiedział, czego może się spodziewać. To Twoje pierwsze i mam nadzieję nie ostatnie opowiadanie tutaj, na debiutantów zawsze patrzymy przez palce, nie łajamy i staramy się pomóc, ale jeśli błędy powtarzają się, a Autor ignoruje świadomie lub nieświadomie podpowiedzi, wtedy zostaje przetyrany i wchodzimy w fazę "no mercy" 😉
Jak masz pytania, to wal śmiało w komentarzach albo na priv.
@XXX_Lord Oczywiście, przyznaję się bez bicia, że do zredagowania i podszlifowania tekstu użyłem AI. Zrobiłem to jednak tylko w celu wyłapania błędów, poprawienia interpunkcji oraz wstawienia myślników w dialogach. Dopiero zaczynam, jestem amatorem i choć mam w głowie mnóstwo scenariuszy na opowiadania, muszę jeszcze podszlifować umiejętność przelewania ich na papier. Mój błąd, że nie użyłem tagów „porno” i „fantazja”. Widzę też, że komentujący mocno punktują nienaturalne rozmiary bohaterki – otóż pragnę wyjaśnić, że wszystkie wymiary są wymiarami mojej żony 😛
Pozdrawiam autora, także czekam na kolejny ognisty odcinek w czworokącie we wszystkich możliwych konfiguracjach między kobietami i mężczyznami, na część kolejną ale może i nie ostatnią.
Na początek podejrzenie o zaangażowanie AI - koleżanka miała słuszność, oto info ze strony diagnoseo:
"Tekst wykazuje wiele cech charakterystycznych dla generacji AI, takich jak schematyczna i podręcznikowa konstrukcja zdań, nadmierne użycie myślników do wygładzania tonu oraz neutralny, pozbawiony indywidualnych emocji styl. Opisy i dialogi są powtarzalne i pozbawione naturalnych niuansów, co tworzy wrażenie tekstu wygenerowanego automatycznie. Pomimo obecności elementów narracyjnych, całość brzmi jak wzorcowy, sztuczny scenariusz."
Strona oceniła prawdopodobieństwo zaangażowania AI na 78%. Czy to dobrze, czy źle - zależy w jakim celu zostało użyte, o czym napiszę w dalszej części komentarza. Regulamin Pokątnych nic o tym nie mówi, czy wpływa to na jakość treści?
Mam nadzieję, że Autor napisał całość samodzielnie, a jedynie wspomógł się AI przy korekcie i szlifowaniu opowiadania. Od strony technicznej debiut napisany jest bardzo dobrze, natomiast scenariusz jest typowym pornosem. Jestem w stanie sobie wyobrazić tę scenę jako niemieckie porno z lat 80-tych lub amerykańskie z 90-tych, a realizmu w tym tyle, co w filmach ze Schwarzeneggerem.
Co bym poprawił?
- tagi, brakuje porno lub fantazja.
- dialogi i scenariusz. Jeśli to ma nie być tartaczny pornos, przydałoby się choć odrobinę realności, ociupinkę, Autorze. Czy za prawdopodobną uważasz sytuację opisaną w opowiadaniu? Serio bywaliście na weselach, gdzie pojawiała się dupa o wymiarach wypacykowanej, napompowanej i ponaciąganej sztucznej modelki z Insta, a koleś dysponował gabarytami tłuków z "Love Island" lub innego badziewia z tv i dymali się w plenerze po 2-3h od poznania?
W kontekście dialogów, brzmią nieco sztucznie, pisząc próbuj wcielić się w rolę obu bohaterów i "mówić ich głosem". To wymaga wprawy, ale w gruncie rzeczy jest dość proste, a najlepszym panaceum jest praktyka i pisanie jak najwięcej. Tu mam najmniej zastrzeżeń, bo na własnym przykładzie wiem, że dialogi pisze się trudno, tak aby brzmiały dobrze, a Autorzy którzy twierdzą, że nie lubią ich pisać, bo "taki mają styl", po prostu nie potrafią tego robić 😉
Podsumowując.
Historia nie wybija się ponad poczekalniową średnią, ze względu na zaangażowanie AI niemożliwa jest ocena potencjału Autora, nad czym ubolewam.
I na koniec kwestia do dyskusji, założę na ten temat posta na forum.
Wydaje mi się, że trzeba zastanowić się nad dodatkowym checkboxem przy publikacji wszystkich opowiadań, zatytułowanym "przy tworzeniu treści zostało użyte AI", tak aby czytający mieli świadomość tego faktu albo całkowicie zakazać wspomagania się sztuczną inteligencją (gorąco popieram rozwiązanie nr 2) Z WYJĄTKIEM KOREKTY TECHNICZNEJ. Pisanie (czyli tworzenie scenariusza, zdań opisowych lub dialogów) za pomocą AI osobiście uważam za oszustwo, natomiast użycie jako narzędzia do korekty (analogicznie do SentenceCheckera)? Czemu nie.
Oceny nie wystawiam, jeśli Autor ma ochotę na dyskusję, jestem otwarty. Liczę, że kolejne opowiadanie, jeśli powstanie, wyjdzie w 100% spod Twojej ręki, Autorze, tak abyśmy czytali Ciebie, a nie Chat GPT/Gemini czy Claude'a i będzie po prostu lepsze.
Pozdrawiam.
Edit: błędnie napisałem, regulamin zakazuje użycia AI...
Pozdrawiając autora zacytuję:- "To jeszcze nie koniec na dzisiaj – szepnęła mi do ucha.KONIEC CZĘŚĆI II"
Niestety w kolejnym odcinku nie bezpośredniej kontynuacji obietnicy - "To jeszcze nie koniec na dzisiaj – szepnęła mi do ucha." A przecież obietnica dalszej części wieczoru i nocy jawić się może w zajebistych fantazjach. Widzę tu wielką wyrwę między tą częścią ,a następną... A wielka to szkoda dla lektury opowiadań.
Są teksty dobre, średnie, słabe, tragiczne, aż w końcu tak złe, aż wywołują uśmiech, I ten do nich należy, choć przyznam, że do pełni satysfakcji brakuje mi jakiegoś motywu typu "kolega / wujek / pan młody nakrywa kochanków na gorącycm uczynku" i paru długich opisów dziesięciu orgazmów naraz 😛
Niemniej:
- na małomiasteczkowych weselach wszystkie dziewczyny to ogrzyce, a jak znajdzie się jakaś mniej paszczurowata, to na pewno przyjezdna,
- 178cm, 55kg, biust 70E - polecam z duuużym dystansem podchodzić z dystansem do tego, co wypisują "modelki" na instagramie,
- nie wiadomo, skąd dziewczyna się wzięła, kogo z gości/gospodarzy zna, co w ogóle robi na przyjęciu, ale jak pojawia się przed nią dorodny samiec, robi się mokra od samego patrzenia,
- niby nie chce, ale chce, i wystarczy ją pocałować, a od razu rozkłada uda. Oczywiście już mokre (patrz wyżej),
- może i wioskowe laski są brzydkie, ale wioskowe jebaki znają się na rzeczy i mają pytonga lepszego niż dyplomowany aktor filmów przyrodniczych,
- O KURWA ALE CYCE, spuszczenie się, wracamy na potańcówkę,
- kryptoreklama przydrożnego baru "Gościnny pierożek"
Choć mam pewne podejrzenia, że AI macało w tym palce (jak na debiutanta jest tu zaskakująco mało problemów z przecinkami, za to od nasrania zaimków, a dialogi są pisane długimi myślnikami, choć Word domyślnie preferuje te krótsze), to i tak polecam, by poprawić sobie humor 😉
@pepesza - mam propozycję: zmień nick na "kontynuacja69", bo domaganie się od autorów (na czele z tymi, którzy logowali się ostatni raz jeszcze w czasach, w których "wirus" domyślnie kojarzył się co najwyżej z wiosenną grypą) to chyba jedyny cel Twojego pobytu tutaj. I to nie jest złośliwość, tylko stwierdzenie faktu, na który już zwracano Ci uwagę.
(Inna sprawa, że ostatnie, czego mi tutaj potrzeba z moderatorskiego punktu widzenia, to zmartwychwstanie autorów, którzy lata temu napisali coś, co nawet na grupkach facebookowych nie wybijałoby się ponad przeciętność. Także pisać każdy może, ale czy każdy powinien, to już inna kwestia)
Pozdrawiam autora. Krótko i konkretnie zapytam - a gdzie ciąg dalszy, bo w opowiadaniach drzemie moc i potencjał na zajebistą kontynuację we dwoje, a może we troje,lub czworo- w końcu Bea i Rafał mogą też poczuć do siebie ogień pożądania .
Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując
się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.
Pliki cookies i polityka prywatności
Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich
danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych
parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.
Movable_Feast · 6 godzin temu · "Koniec lata"
@XXX_Lord Generalnie, zgadzam sie z tym ze wstep mozna by wydluzyc. Pomysle nad tym. Napisalem ten tekst w ramach cwiczenia i eksperymentu, glowne akcenty kladac nie na fabule, lecz na immersje, zmysly, brud i realizm. O ile sam dialog prowadzacy do seksu uwazam za sensowny tak wczesniej faktycznie mozna byloby cos rozbudowac.
Movable_Feast · 6 godzin temu · "Koniec lata"
@jamer106 Dzięki za komentarze, w wolnej chwili pozmieniam te framgmenty, choc nie wszystkie bo z niektorymi punktami sie nie zgadzam.
XXX_Lord · 17 godzin temu · "Koniec lata"
Techniczne elementy omawia @jamer106, więc nie będę wchodził mu w paradę.
Od strony fabularnej jest lepiej, niż się spodziewałem. W tak krótkich opowiadaniach w Poczekalni rzadko mamy treści, które zawierają coś ponad czysty seks. Tutaj wystąpiła:
- narracja pierwszoosobowa z oczu jednego z mężczyzn + rozterki bohatera (dobrze, w końcu większość facetów na jego miejscu powinna mieć mniejsze lub większe hamulce przez przeleceniem Julii, w końcu to przyjaciółka z czasów dzieciństwa i raczej nie myślał o niej w kontekście seksualnym.
- wstęp i tło do sceny seksu (mogłoby być lepsze, ale nie od razu Rzym zbudowano, więcej o tym poniżej).
- zróżnicowanie postaci - mówią inaczej, używają charakterystycznych zwrotów (Fifi), również na plus.
Podsumowując, jak na debiut, jest nieźle.
Co bym zmienił/dodał?
- Nieco dłuższy początek. Może zamiast zbliżenia od razu tej samej nocy, dał bohaterom poprzeżywać rozterki, czy przespać się ze sobą czy nie? Trochę za szybko to nastąpiło, przynajmniej dla mnie. Tym bardziej, że nie spali ze sobą w przeszłości, więc powinni czuć strach i obawę choćby z jednego powodu - są przyjaciółmi, a ci zazwyczaj ze sobą nie sypiają (a jeszcze rzadziej robią to w trójkątach). I w głowie powinno brzęczeć pytanie "jak będziemy na siebie patrzeć, kiedy obudzimy się trzeźwi rano?".
- Wyobrażam sobie to na przykład jako sytuację, gdy noc przesypiają oddzielnie, ale rano spotykają się w kuchni, strzela "iskra pożądania" i rzucają się na siebie przy śniadaniu.
- Albo główny bohater wstaje rano, słyszy jakieś dźwięki, wchodzi do kuchni. Zastaje Julię, uprawiającą seks z Bartkiem i przyłącza się po chwili zawahania.
Albo coś innego - tu dużą rolę gra wyobraźnia Autora, możliwości jest sporo, a przetrzymywać Czytelnika i nakręcać przed seksem da się praktycznie w nieskończoność.
Sam seks jest opisany całkiem nieźle, na szczęście nie ma kretynizmów rodem z Pornhuba. Brawo.
Opowiadanie jest "pół na pół" - niby nie zasługuje na wyjście z Poczekalni, ale brakuje mu naprawdę niewiele od strony fabularnej, może właśnie rozwinięcia początku i wprowadzenia wspomnianego przeze mnie twistu. Czasem trzeba Czytelnikowi zabrać cukierek sprzed nosa (mimo, że Czytelnik już przymierzał się do jego zjedzenia), czytaj = opóźnić scenę seksu.
@Movable_Feast, a co Ty, jako Autor sądzisz o moich uwagach? Zgadzasz się, czy obstajesz przy swojej wersji?
Agnessa Novvak · 20 godzin temu · "Służka Krwi i Księżyca (III) – Cień Światła" ·
Wracając do kwestii fabularnych, to zacznę od ujawnienia pewnej pokątnej tajemnicy 😉 Mianowicie @Nadalia podpytała mnie prywatnie, w jaki sposób powinna dzielić kolejne rozdziały pozbawione scen rozbieranych. Przyznaję, że mam z tym całkiem spory problem, ponieważ:
- z jednej strony jesteśmy przecież w miejscu, w którym wszystko kręci się dokoła erotyki. Niby dość szeroko rozumianej, bo mamy tu miejsce i na ostre porno, i tęskne spojrzenia (patrzę na Ciebie, @Tejocie, choć niekoniecznie tęsknie 😉 ), ale jednak,
- z drugiej i ja miewam problemy z zachowaniem wzajemnego stosunku seksów do nieseksów i nieraz bohaterowie zaczynają robić, co im się żywnie podoba, nie zwracając zupełnie uwagi na ramy, jakich powinni się trzymać,
- po trzecie (i nie ostatnie, jednak na tym poprzestanę), o ile tartak dla tartaku rzadko kiedy bywa dobrym pomysłem, o tyle niejednokrotnie długie fragmenty rozmów między bohaterami bywają gadaniem dla gadania, a opisy służą co najwyżej do przemycania własnych, zwykle nieobchodzących nikogo poza samymi autor(k)ami poglądów. I później czytamy kolejny akapit, czytamy i coraz niecierpliwiej czekamy jak w tym memie "ruchacie się wreszcie?" 😛
Do tego dochodzi świat, w jakim dzieje się akcja. Bardzo rzadko - co mnie po prawdzie mocno zaskakuje - autorzy decydują się na stworzenie własnego, a jeśli tak, zazwyczaj ograniczają się do absolutnego minimum. Czyli niby mamy wampiry / smoki i gołe baby* / dzidy laserowe* / historię alternatywną / łotewer, ale takie na poziomie wybitnie niskobudżetowego cosplayu (cosplaya?). A że tandetna dekoracja straszy dziurami, cały szkielet świata trzyma się na taśmie klejącej, a bohaterowie co krok robią kurtyzanę z logiki, to nieważne - krew się leje, elfy biegają, stężenie gołych cycków się zgadza, po gnoma drążyć temat?
@Nadalia natomiast idzie pod prąd tej tandecie i przedstawia nam całe uniwersum, wraz z panującymi w nim zasadami fizycznymi, relacjami społecznymi, zależnością polityczną, a nawet bardzo konkretnymi aspektami techniczno-finansowo-cywilizacyjnymi (czy jakkolwiek ich nie nazwać). W skrócie: nie działa to tak, że bohater ma wspomnianą dzidę laserową, strzela z niej, smok dostaje między jaja, można się rozejść. O nie, nie. On najpierw musi dostać pozwolenie na używanie tejże dzidy, później na nią zarobić, kupić, nauczyć się jej budowy (przeddzisie, śróddzidzie, zadzizie*) i używania w Państwowej Akademii Strzelania z Dzidy, zapamiętać, że do smoka zielonego strzelamy, ale do różowego nie, bo grozi za to obcięcie głowy przy samej dupie. Mało tego: w międzyczasie autorka serwuje nam jeszcze opis, ile śrubek ma dzida, dzięki czemu robi "jeb" i dlaczego do jej wyprodukowania jest potrzebny rzadki metal, sprowadzany z Krainy Latających Dildosów. Czyli masz rację, Elyaro, dzida to system* 😛
I tak, ktoś powie, że to nudy. Że jakby sobie chciał poczytać amatorskie światotwórstwo, to by sobie poszedł hdzie indziej, a w ogóle where cycky? Ja natomiast chylę czoła (i nie tylko) i doceniam. Nie tylko efekt ciężkiej światotwórczej pracy, nie tylko dbałość o jakość języka, ale przede wszystkim grandes cojones - choć w kontekście @Nadalii to raczej tetas - by w ogóle podjąć się czegoś takiego. Czekam na więcej. WINCYJ!
10/10 i nawet z tym nie dyskutujcie, bo z dzidy między oczy dostaniecie. Miedzy inne części ciała też możecie.
*kto zna, ten wie 😉
Tejot · 21 godzin temu · "Służka Krwi i Księżyca (III) – Cień Światła"
Powiedziałby Tejot, że mu kopara opadła do samej podłogi, tyle że ona już tam leży od lektury pierwszej części.
Zakrawa to na paradoks, ale nie może tejocina nie stwierdzić, że brak seksu jest jedną z najmocniejszych stron tej części, dzięki temu mamy bowiem czysty, brutalny political thriller i do tego podany w kapitalny sposób.
Ps.
Tejot nigdy specjalnym fanem klimatów okołowampirycznych nie był, ale chyba zacznie.
Agnessa Novvak · 23 godziny temu · "Służka Krwi i Księżyca (III) – Cień Światła" ·
Na razie powiem krótko: jestem pod wrażeniem. Co najmniej tak dużym, jak zdolności magiczne, bezczelność oraz cycki Elyary razem wzięte 😛
Na temat fabuły, stylu i całej reszty jeszcze się rozpiszę, natomiast na razie mam dwie szybkie uwagi. Pierwsza:
Wiem, że "oniemieć" to jest raczej rzadkie słowo i trzeba nad nim usiąść i pomyśleć, ale czy to jest jego poprawna odmiana? I czy w ogóle występuje taka forma?
I druga: @XXXLordzie - nie musisz oczywiście być fanem ani tego typu wampiro-magio-fantasy-klimatów, ani stylowego rokokoka, niemniej przypatrz się, w jaki sposób @Nadalia konstruuje dialogi między postaciami, didaskalia, opisuje czynności oraz myśli, a później porównaj z tym, co zrobiłeś u siebie w "Baltica Express". I dlaczego tutaj czytelnik, pomimo znacznie bardziej pogmatwanej fabuły, na dodatek poprzeplatanej przydługimi techniczno-fantastycznymi opisami, nie gubi się w tym, co kto mówi, robi oraz myśli, a tam niestety tak. Uwierz, że nic na tym nie stracisz (a na pewno nie autorskiej dumy, rozumu i godności 😉 ), za to możesz sporo zyskać.
jamer106 · 1 dzień temu · "Koniec lata"
wszelakie podpowiedzi, są za zgodą Autora. Może je przyjąc, albo odrzucić. Jest to wstępna korekta (płytka) Niefinalna.
- Bartek i ja, sugeruję.- w wakacje, bez tego rzadko.
- trochę czytelnik nie wie w jaka trójkę 2 f, 1 m , czy odwrotnie ( f- female, m-male). Tu należałoby przedstawić bohaterów.
- konkretnie, Ukończyliśmy szkoły, bym sugerował połączenie zdań.
-slang, albo prowadzisz całe opowiadanie wbijając slangi, albo prowadzisz je do końca ładnie, bez tych wtrąceń ( to nie jest błąd) - wyjątek dialogi, tam masz wolne pole.
- sko0ro wyjechali i dom był pusty, to musiała być sama.
-jak wczewśniej wspomniałem.
-miałem to samo dając dziwny przymiotnik . Magiczny, czyli jaki? Znajdź magię. Gdzie ona jest, Pija , alkoholu ubywa, magii brak.
-powinien być ?
-była od pasa w górę naga? Temat do dyskusji.
-wyrzuć tym razem.
- i to zdanie nie wiadomo kto mówi i aż się prosi wskazanie które jest na dole. Sugeruje -rzucił/powiedział i co Ci przyjdzie do głowy Bartek.
-te zdania. aż proszą się o połączenie.
- zauważ .,piszesz o bohaterze w osobie I-szej ( czyli Ty). Jeżeli dalej opisujesz to z perspektywy swojej , to nie musisz pisaz , że twoje, to samo wychodzi, pod warrukiem, że dalej jedziesz z tej perspektywy.
-nie spotkałem się nigdy, by wargi zmieniły kolor po winie. USUŃ.
- to jest nieprecyzyjne, niegramatyczne . Popraw.
- tłumię swoja uszczypliwość, ale tu powinienem Ci walnąć . Zeby dzwoniło o siebie? Stuknęły się, otarły. Jamer uspokuj się.
-powtórzenie, a kurczę wcześniej nic takiego nie dostrzegłem.
- naucz się. Dwie średniej wielkości piersi, Tu masz plusa u mnie bo nie trawie opisów owych na zasadzie 70B.
- powrtórzenie.
-skrócić.
- wlosy Julii oplotly twarz.
- ????
-zmiana szyku zdania.
- msastrurbowac x 2
- OMG
- całkowicie zbędne.
Na razie tyle. Popraw, podziałamy dalej.
NIceguy9206 · 2 dni temu · "Lockdown (V)"
@Niceguy_fan dziękuję, cieszę się, że Ci się podobała ostatnia część😉.
NIceguy9206 · 2 dni temu · "Lockdown (V)"
@Dżon_Staś chciałbym, ale nie wiem, czy mi się uda, zostało niewiele czasu.
Niceguy fan · 3 dni temu · "Lockdown (V)"
Hej, z niecierpliwością czekam na szóstą część piąta była znakomita
Movable_Feast · 3 dni temu · "Koniec lata"
@jamer106 możesz tu je wrzucić, nie mam z tym problemu.
Agnessa Novvak · 3 dni temu · "Koniec lata"
@jamer106 - ja takie rzeczy zostawiam do uzgodnienia zainteresowanym stronom 😉 Jeśli się dogadacie i załatwicie to prywatnie, to oszczędzimy sobie czytania komentarzy "to źle, tamto źle, wszystko źle" "a nieprawda, bo dobrze". Z drugiej strony zawsze to jakaś sugestia dla innych, którzy może sami wezmą się do roboty.
jamer106 · 3 dni temu · "Koniec lata"
Zapoznałem się pobieżnie z tekstem i widzę potencjał w Autorze, a zarazem dostrzegam, że korekta i to dość obszerna jest potrzebna.
W związku z tym pytanie do @Agnessy - czy uwagi przekazywać bezpośrednio w komentarzach, jak to bywało wcześniej (nie każdy życzy sobie moich nieraz uszczypliwości, a i ja nie dam pożywki co niektórym moim wielbicielom), czy też Autor skontaktuje się ze mną na priv i podeśle tekst na maila, bo widzę tu sporo roboty.
No i najważniejsze, czy chce bym to ja zajął się jego tekstem.
Pozdrawiam.
zabawmy_sie · 4 dni temu · "Bądź grzeczny"
"Nawet interesujacy", to dobry początek:-) Tak, było AI, ale jego wkład oceniłbym na 2-3%. Poprawię się. Dlaczego tak krótko? Bo to jest opowiadanie z cyklu "Kochanie, przeczytaj mi coś sprośnego", które czyta się dla podkręcenia atmosfery w łożku ;-) A Apple? Może za dużo czytam rzeczy zza Wielkiej Wody, a tam autorzy wymieniają marki z nazwy. Może im za to płacą? Kto wie.
Agnessa Novvak · 4 dni temu · "Bądź grzeczny"
Pomysł nawet interesujący, wykonanie też całkiem przyzwoite (choć ponownie mam wrażenie, że AI poprawiło nie tylko przecinki), natomiast czemu tak krótko? Historia ma potencjał na rozwinięcie do objętości rzędu pół godziny, jak nie więcej, a tutaj kończy się, zanim porządnie zacznie.
PS Wyczuwam kryptoreklamę Apple 😛
Tejot · 1 tydzień temu · "Wiejskie wesele"
A Tejot nie wnika czy i w jakim stopniu ten tekst macało Ai albo inne iA. Rozumie po części przesyt i zarzuty grona o znacznie dłuższym od Tejota stażu, ale powie tak: może to sentyment do lat młodzieńczych i wielkiej kariery naszej rodaczki za zachodnią granicą, ale przaśność powyższego tekstu ma dla Tejota jakiś urok, którego sam nie potrafię zdefiniować.
Agnessa Novvak · 1 tydzień temu · "Wiejskie wesele"
@magicfucker / @XXXLord - my tu nikogo nie obrażamy. Raczej powątpiewamy w pewne rzeczy. Zwłaszcza gdy po raz tysięczny widzimy opowiadanie (zwykle początkującego autora), w którym mężczyźni mają klatę o proporcjach telewizora, kutanga xxxl i mogą się bzykac stojąc na jednej ręce, a kobiety to przyszłe / obecne / byłe modelki, mokre od samego patrzenia. A jeśli się mylimy i pewne cechy postaci mają jednak potwierdzenie w rzeczywistości, to gratulujemy. Niemniej wciąż mamy na ten temat swoje zdanie, podparte niemałym doświadczeniem 😉
A zamiast na dzień dobry korzystać z AI, polecam po prostu nauczyć się paru rzeczy. Wbrew pozorom przecinki czy kreski stawia się tak samo w tekście o gołych dupach, co w mailu "panie szefie dej podwyżke"
XXX_Lord · 1 tydzień temu · "Wiejskie wesele" ·
@magicfucker
"otóż pragnę wyjaśnić, że wszystkie wymiary są wymiarami mojej żony 😛"
🙃🤣 śmiechłem XD
Przeproś żonę za nazwanie ją wypacykowaną lalką z Insta. Część z nas jest mocno wyczulona na uperfekcyjnianie (uprawiam slowotwórstwo) bohaterów i ukazywanie ich jako idealnych z wyglądu seks maszyn, stąd może Twoje wrażenie, że się czepiamy. Staramy się zwracać jedynie uwagę, że czytając taką historię Czytelnik pokręci głową i stwierdzi, że to jest po prostu bzdura (mówię o wyglądzie).
Odnośnie użycia AI - o to mi dokładnie chodziło. Jeśli używasz AI jako korektora interpunkcji, to jest okej, jeśli jednak AI pisze za Ciebie fragmenty tekstu lub całość - to już nie jest okej.
Z tagami nie masz za co przepraszać - to sugestia, żeby Czytelnik przed lekturą wiedział, czego może się spodziewać. To Twoje pierwsze i mam nadzieję nie ostatnie opowiadanie tutaj, na debiutantów zawsze patrzymy przez palce, nie łajamy i staramy się pomóc, ale jeśli błędy powtarzają się, a Autor ignoruje świadomie lub nieświadomie podpowiedzi, wtedy zostaje przetyrany i wchodzimy w fazę "no mercy" 😉
Jak masz pytania, to wal śmiało w komentarzach albo na priv.
magicfucker · 1 tydzień temu · "Wiejskie wesele"
@XXX_Lord Oczywiście, przyznaję się bez bicia, że do zredagowania i podszlifowania tekstu użyłem AI. Zrobiłem to jednak tylko w celu wyłapania błędów, poprawienia interpunkcji oraz wstawienia myślników w dialogach. Dopiero zaczynam, jestem amatorem i choć mam w głowie mnóstwo scenariuszy na opowiadania, muszę jeszcze podszlifować umiejętność przelewania ich na papier. Mój błąd, że nie użyłem tagów „porno” i „fantazja”. Widzę też, że komentujący mocno punktują nienaturalne rozmiary bohaterki – otóż pragnę wyjaśnić, że wszystkie wymiary są wymiarami mojej żony 😛
pepesza_41 · 1 tydzień temu · "Ania i Paweł - zaplanowana nauczka"
Pozdrawiam autora, także czekam na kolejny ognisty odcinek w czworokącie we wszystkich możliwych konfiguracjach między kobietami i mężczyznami, na część kolejną ale może i nie ostatnią.
XXX_Lord · 1 tydzień temu · "Wiejskie wesele" ·
W końcu ktoś ma równie krindżową ksywę, co ja 😜
A teraz odnośnie opowiadania.
Na początek podejrzenie o zaangażowanie AI - koleżanka miała słuszność, oto info ze strony diagnoseo:
"Tekst wykazuje wiele cech charakterystycznych dla generacji AI, takich jak schematyczna i podręcznikowa konstrukcja zdań, nadmierne użycie myślników do wygładzania tonu oraz neutralny, pozbawiony indywidualnych emocji styl. Opisy i dialogi są powtarzalne i pozbawione naturalnych niuansów, co tworzy wrażenie tekstu wygenerowanego automatycznie. Pomimo obecności elementów narracyjnych, całość brzmi jak wzorcowy, sztuczny scenariusz."
Strona oceniła prawdopodobieństwo zaangażowania AI na 78%. Czy to dobrze, czy źle - zależy w jakim celu zostało użyte, o czym napiszę w dalszej części komentarza. Regulamin Pokątnych nic o tym nie mówi, czy wpływa to na jakość treści?
Mam nadzieję, że Autor napisał całość samodzielnie, a jedynie wspomógł się AI przy korekcie i szlifowaniu opowiadania. Od strony technicznej debiut napisany jest bardzo dobrze, natomiast scenariusz jest typowym pornosem. Jestem w stanie sobie wyobrazić tę scenę jako niemieckie porno z lat 80-tych lub amerykańskie z 90-tych, a realizmu w tym tyle, co w filmach ze Schwarzeneggerem.
Co bym poprawił?
- tagi, brakuje porno lub fantazja.
- dialogi i scenariusz. Jeśli to ma nie być tartaczny pornos, przydałoby się choć odrobinę realności, ociupinkę, Autorze. Czy za prawdopodobną uważasz sytuację opisaną w opowiadaniu? Serio bywaliście na weselach, gdzie pojawiała się dupa o wymiarach wypacykowanej, napompowanej i ponaciąganej sztucznej modelki z Insta, a koleś dysponował gabarytami tłuków z "Love Island" lub innego badziewia z tv i dymali się w plenerze po 2-3h od poznania?
W kontekście dialogów, brzmią nieco sztucznie, pisząc próbuj wcielić się w rolę obu bohaterów i "mówić ich głosem". To wymaga wprawy, ale w gruncie rzeczy jest dość proste, a najlepszym panaceum jest praktyka i pisanie jak najwięcej. Tu mam najmniej zastrzeżeń, bo na własnym przykładzie wiem, że dialogi pisze się trudno, tak aby brzmiały dobrze, a Autorzy którzy twierdzą, że nie lubią ich pisać, bo "taki mają styl", po prostu nie potrafią tego robić 😉
Podsumowując.
Historia nie wybija się ponad poczekalniową średnią, ze względu na zaangażowanie AI niemożliwa jest ocena potencjału Autora, nad czym ubolewam.
I na koniec kwestia do dyskusji, założę na ten temat posta na forum.
Wydaje mi się, że trzeba zastanowić się nad dodatkowym checkboxem przy publikacji wszystkich opowiadań, zatytułowanym "przy tworzeniu treści zostało użyte AI", tak aby czytający mieli świadomość tego faktu albo całkowicie zakazać wspomagania się sztuczną inteligencją (gorąco popieram rozwiązanie nr 2) Z WYJĄTKIEM KOREKTY TECHNICZNEJ. Pisanie (czyli tworzenie scenariusza, zdań opisowych lub dialogów) za pomocą AI osobiście uważam za oszustwo, natomiast użycie jako narzędzia do korekty (analogicznie do SentenceCheckera)? Czemu nie.
Oceny nie wystawiam, jeśli Autor ma ochotę na dyskusję, jestem otwarty. Liczę, że kolejne opowiadanie, jeśli powstanie, wyjdzie w 100% spod Twojej ręki, Autorze, tak abyśmy czytali Ciebie, a nie Chat GPT/Gemini czy Claude'a i będzie po prostu lepsze.
Pozdrawiam.
Edit: błędnie napisałem, regulamin zakazuje użycia AI...
pepesza_41 · 1 tydzień temu · "Ania i Paweł: NiespełniOna (II)"
Pozdrawiając autora zacytuję:- "To jeszcze nie koniec na dzisiaj – szepnęła mi do ucha.KONIEC CZĘŚĆI II"
Niestety w kolejnym odcinku nie bezpośredniej kontynuacji obietnicy - "To jeszcze nie koniec na dzisiaj – szepnęła mi do ucha." A przecież obietnica dalszej części wieczoru i nocy jawić się może w zajebistych fantazjach. Widzę tu wielką wyrwę między tą częścią ,a następną... A wielka to szkoda dla lektury opowiadań.
pepesza_41 · 1 tydzień temu · "Ania i Paweł: NiespełniOna (II)"
Pozdrawiam autora, znalazłem kolejne odcinki,czas więc na czytanie...
Randomowy czytelnik · 1 tydzień temu · "Wiejskie wesele"
Mokry sen nastoletniego teoretyka seksu. Jak czytam takie wypracowanie to współczuję przyszłym partnerkom autorów.
Agnessa Novvak · 1 tydzień temu · "Wiejskie wesele" ·
Są teksty dobre, średnie, słabe, tragiczne, aż w końcu tak złe, aż wywołują uśmiech, I ten do nich należy, choć przyznam, że do pełni satysfakcji brakuje mi jakiegoś motywu typu "kolega / wujek / pan młody nakrywa kochanków na gorącycm uczynku" i paru długich opisów dziesięciu orgazmów naraz 😛
Niemniej:
- na małomiasteczkowych weselach wszystkie dziewczyny to ogrzyce, a jak znajdzie się jakaś mniej paszczurowata, to na pewno przyjezdna,
- 178cm, 55kg, biust 70E - polecam z duuużym dystansem podchodzić z dystansem do tego, co wypisują "modelki" na instagramie,
- nie wiadomo, skąd dziewczyna się wzięła, kogo z gości/gospodarzy zna, co w ogóle robi na przyjęciu, ale jak pojawia się przed nią dorodny samiec, robi się mokra od samego patrzenia,
- niby nie chce, ale chce, i wystarczy ją pocałować, a od razu rozkłada uda. Oczywiście już mokre (patrz wyżej),
- może i wioskowe laski są brzydkie, ale wioskowe jebaki znają się na rzeczy i mają pytonga lepszego niż dyplomowany aktor filmów przyrodniczych,
- O KURWA ALE CYCE, spuszczenie się, wracamy na potańcówkę,
- kryptoreklama przydrożnego baru "Gościnny pierożek"
Choć mam pewne podejrzenia, że AI macało w tym palce (jak na debiutanta jest tu zaskakująco mało problemów z przecinkami, za to od nasrania zaimków, a dialogi są pisane długimi myślnikami, choć Word domyślnie preferuje te krótsze), to i tak polecam, by poprawić sobie humor 😉
pepesza_41 · 1 tydzień temu · "Ania i Paweł: NiespełniOna (II)"
Pozdrawiam autora, opowiadanie superek, jak inni też czekam na dalsze odcinki walenia w kuperek...
Tequila75 · 1 tydzień temu · "Agnieszka i jej mężczyźni (VI)"
Mam to samo pytanie ...
pepesza_41 · 1 tydzień temu · "Zdrada... Moim okiem (I)"
Pozdrawiam autora i jednocześnie zapytuję o kontynuację...
Agnessa Novvak · 1 tydzień temu · "Część druga: Iwona spotkanie drugie"
@pepesza - mam propozycję: zmień nick na "kontynuacja69", bo domaganie się od autorów (na czele z tymi, którzy logowali się ostatni raz jeszcze w czasach, w których "wirus" domyślnie kojarzył się co najwyżej z wiosenną grypą) to chyba jedyny cel Twojego pobytu tutaj. I to nie jest złośliwość, tylko stwierdzenie faktu, na który już zwracano Ci uwagę.
(Inna sprawa, że ostatnie, czego mi tutaj potrzeba z moderatorskiego punktu widzenia, to zmartwychwstanie autorów, którzy lata temu napisali coś, co nawet na grupkach facebookowych nie wybijałoby się ponad przeciętność. Także pisać każdy może, ale czy każdy powinien, to już inna kwestia)
pepesza_41 · 1 tydzień temu · "Część druga: Iwona spotkanie drugie"
Pozdrawiam autora. Krótko i konkretnie zapytam - a gdzie ciąg dalszy, bo w opowiadaniach drzemie moc i potencjał na zajebistą kontynuację we dwoje, a może we troje,lub czworo- w końcu Bea i Rafał mogą też poczuć do siebie ogień pożądania .
Służka Krwi i Księżyca (III) –…
Koniec lata
Bądź grzeczny
Wiejskie wesele
To miało być tylko spotkanie przy…
Ciepło nieznanego
Kłopoty Patrycji (II)
Dom w górach
Kłopoty Patrycji (I)
Butelka