– Wiesz, Paulina – mówił z błyskiem w oku – jeśli nauczysz się mówić standardem, bez dialektu, zrozumie cię każdy Niemiec. I żaden nie zapyta, skąd jesteś.
Pamiętam, jak w liceum mieliśmy w ramach "zadania z gwiazdką" przetłumaczyć fragment tekstu w dialekcie berlińskim. Bez słownika nikt nic nie rozumiał. Ze słownikiem było niewiele lepiej 😛
(Przypominam, że to internet był wtedy na wiaderka, a "AI" kojarzyło się co najwyżej z filmem Spielberga)
Dziękuję za tak szczegółowy i wnikliwy komentarz ,naprawdę cieszę się, że historia Cię wciąga i podnieca, bo to dla mnie jeden z najważniejszych celów przy pisaniu.
Rzeczywiście, masz sporo racji, jeśli chodzi o Patrycję i jej wewnętrzne rozterki, to coś, nad czym stale pracuję. Staram się pisać ją tak, jakby naprawdę czuła to wszystko na własnej skórze, i dodawać elementy literackie, które ubarwiają jej przeżycia, ale też trochę je urozmaicają. Może dlatego momentami pewne wątki wydają się powtarzalne, np. „ciało ją zdradzało”, bo chcę mocno podkreślić kontrast między jej cielesnością a tym, co myśli i czuje w środku. To oczywiście nie oznacza, że nie mogę popracować nad stopniową ewolucją jej charakteru i pogłębić konfliktu wewnętrznego w kolejnych częściach. Twój komentarz podsunął kilka świetnych pomysłów w tym kierunku.
Co do Roberta i jego roli, to też bardzo cenna uwaga. Zamysł był taki, by jego obecność była wyraźnie odróżniająca się od innych mężczyzn, ale faktycznie mogłem nie wykorzystać w pełni potencjału tej postaci i dynamiki między nimi. Twoje sugestie: orgasm denial, stopniowe zwiększanie kontroli, zaznaczenie bólu i zależności, brzmią bardzo inspirująco i zdecydowanie dają pole do ciekawszych emocji i przemiany Patrycji.
Przepraszam też za chaos i błędy w tekście, to moje pierwsze opowiadania i czasem trudno mi utrzymać pełną spójność przy fantazji przenoszonej na słowa. Ale każde takie spostrzeżenie daje mi możliwość poprawy i dopracowania kolejnych części.
Jeszcze raz dzięki za uwagi, naprawdę dają mi dużo do myślenia i motywują, żeby rozwijać zarówno postacie, jak i samą historię.
Mam jednak problem z twoimi opisami uczuć Partycji. Nie dostrzegłem zmiany w jej przemyśleniach pomiędzy częścią drugą i trzecią. Ciągle tylko opisujesz jak jej ciało ją zdradza, jak czuje do siebie obrzydzenie, jak wini się bardziej niż swoich oprawców. To ostatnie jest dość absurdalne, zwłaszcza na tak wczesnym etapie, natomiast chciałbym przeczytać coś o jej zagłębianiu się coraz bardziej w tym szaleństwie. U Ciebie nie postępuje to z czasem lecz w trakcie stosunków wskakuje na pewien poziom i utrzymuje się tam tak długo jak stosunek trwa. Potem wyrzuty sumienia i tak w kółko. Nie wiem czy chciałoby Ci się remasterować te dwie części by wrzucić w to nieco ciekawszy konflikt wewnętrzny i postępującą stopniowo zmianę charakteru. Czym różni się stosunek w tej części historii od tego na początku? Przecież tam też koniec końców "ciało ją zdradziło". Powtarzasz ten zwrot bardzo często i mimo że bardzo roznicujesz opisy jej uczuć przez to wydają się wtórne.
Uważam że temat Roberta też został niewykorzystany. BDSM daje naprawdę spore możliwości by ukazać przemianę ludzkiej natury. Gość miał ją dla siebie na cały dzień i poszedł spać? Poza zabawą z ostrzem nie pokazał nam niczego czego nie spodziewałbym się po innych męskich uczestnikach opowieści. Zaczęło się porządnie od chłostania ale później trochę tej brutalności zabrakło. Myślę że temat orgasm denial sprawdziłby się tutaj świetnie, jeśli Patrycja przez wiele godzin była zmuszona pozostawać na skraju orgazmu w końcu sama z siebie musiałaby zacząć o niego błagać. Przemiana charakteru i duże pole do opisu jej uczuć w jednym. Postawiłbym też bardziej na ból podczas całego doświadczenia jako coś co miałoby go totalnie odróżniać od innych. Czy jego i jej orgazm to właściwie zakończenie takiej sesji? Czy może kolejna chłosta, próba naznaczenia kobiety swoimi czynami. Czy Robert powinien spróbować przejąć kontrolę nad sytuacją? Może jakiś konflikt w zespole powinien się pojawić. Sytuacja w której ta kobieta jest przekazywana z rąk do rąk bez konfliktów między mężczyznami ma sens w jasno ustalonej hierarchii, ale czy taki Robert nie zechciałby ustawić jej, uzależnić Patrycję tylko od siebie? Sporo naobiecywales kreśląc jego charakter, sposób wysławiania się dobrze to podkreślał ale koniec końców się zawiodłem. A widzę tu potencjał nawet na kontynuację wątku Robert Patrycja nawet po zakończeniu wyjazdu.
Ale z pozytywów, pomysł na sesję w poprzednim odcinku był bardzo dobry.
Robisz sporo błędów i tekstowi przydałaby się korekta ale no nie przeszkadza to koniec końców w zabawie jaką mam czytając tę serię.
1. Warto dodać tag "bez seksu". Uprzedzi jednorękich, że to miejsce nie dla nich 😉
2. Fabuła świetna, bardzo mi się podoba, wreszcie czytam coś innego, niż n-ty cuckold, incest, zdrada kontrolowana albo BDSM.
3. Dlaczego świetna? Twój styl, mimo że technicznie zawiera wady, o czym poniżej, wciąga i zachęca do czytania.
4. A scenariusz jest z życia wzięty. Dla trzydziesto i czterdziestolatków, chwilami zabawna, czasem słodko-gorzka historia, mogącą spotkać każdego z nas.
5. Mam nadzieję, że nie stracisz zapału i wrzucisz kolejne części (nie krótsze!).
A teraz technikalia:
1. O ile w krótszej wersji interpunkcja nie kłuła, o tyle w dwudziestoczterominutowej niestety rzuca się w oczy. Najbardziej w przypadku braku przecinków przed spójnikami (jak, że), ale nie tylko. Wykonaj proszę korektę (Sentencechecker, ortograf.pl kłaniają się). To nie zajmuje dużo czasu, ba, tekst jest na tyle krótki, że jest spora szansa na korektę przez Chat GPT lub inny model AI w darmowej wersji (mają limit w liczbie znaków).
2. Błędy związane z narodowością (np. rzeczowniki Arab), wskazane przeze mnie w pierwszym wpisie w dalszym ciągu występują (a nawet jest ich więcej).
3. Zbyt wiele zaimków osobowych, określających główną bohaterkę lub mężczyzn, z którymi się spotyka. Historia jest pisana w pierwszej osobie, więc nie ma potrzeby każdorazowo podkreślania, kogo dotyczy czynność lub opis w zdaniu. Skrócić można już pierwszy akapit, poniżej przykładowa propozycja:
Nigdy nie zapomnę, jak to jest czuć się brzydką, codziennie słyszeć "Jestem za gruba, chuda, głupia, idiotka. Że piersi zmalały po ciąży, zrobił się cellulitis. Że już nikt mnie nie pokocha i nie będzie chciał Polki z dzieckiem". Te kłamstwa powtarzane codziennie, wwiercają się w głowę, wchodzą do krwioobiegu, zaczynamy w nie z całego serca wierzyć. Również uwierzyłam. Jakiś przygruby, jebnięty, zakompleksiony chłop był w stanie mi to wszystko wmówić. Jak? Wykorzystał moment słabości. Długą, niesprawiedliwą część gry rozgrywał naszym dzieckiem. Coś, czego nie chciałam i nie byłam w stanie robić, dlatego przegrałam bitwę z kretesem. Wykończona nie spałam, wymiotowałam z nerwów, a on codziennie wymyślał nowe kłamstwa, aż straciłam dziesięć kilo i połowę włosów z głowy. Ludzie pytali, czy na coś zachorowałam.
Zdania można również wydłużać, stosując wielokrotnie złożone - takie modyfikacje urozmaicają tekst i ułatwiają immersję z treścią.
4. Na początku rozdziału drugiego inne wyrównanie tekstu, niż w pozostałej części. Na pewno miało tak być? Bo wygląda to na błąd edytorski.
5. Mignęły mi jeszcze pozjadane końcówki (a, e zamiast ą, ę) + w pierwszym akapicie tą zamiast tę. To jednak szczegóły, bo nie jest ich na szczęście zbyt dużo.
Błędy 1,2 i 4 muszą zostać poprawione, jeśli tekst ma opuścić Poczekalnię (a bardzo bym nie chciał, żeby w niej utknął, naprawdę fajnie się to czyta). Gdybyś była całkowitym debiutantem, przymknąłbym na nie oko, ale nie jesteś, więc nie mogę. W kwestii zaimków osobowych czepiać się nie będę w tym tekście, ale w przypadku kolejnych już taki łagodny nie będę 😉 tym bardziej, że jeśli wyżej wymieniony opuści Poczekalnię, kolejne Twoje historie będą trafiać bezpośrednio na Stronę Główną.
Czekam na korektę i po poprawieniu wskazanych nieprawidłowości, kliknę za wyjściem z Poczekalni.
Podoba mi się to opowiadanie. Cała seria z resztą też. Ciekaw jestem jak się potoczą losy P. Może nie skończą się na tych dwóch tygodniach.
Czekam na kolejną część 😀
Skąd tam sie nagle jakaś Magda wzięła jak nie było o niej żadnego słowa wstępu
"Zaczęłam wiercić powoli palcem w swoim wnętrzu, druga ręka powędrowała pod koszulkę i rozpięła stanik, zaczęłam drażnić na zmianę sutki, które domagały się coraz większej ilości dotyku. Wizja w mojej głowie zmieniła się, teraz leżałam na jakimś materacu do ćwiczeń, a Magda lizała moje uda, nieuchronnie zbliżając się do mojej cipki."
"Zaczęłam głośno jęczeć, byłam pewna, że nikt nie słyszy, Magda wierciła swoim języczkiem we wnętrzu mojej muszelki, wyłapując wszystkie kropelki moich soczków."
Zgadzam się z Diabełwgłowie. Opowiadanie o zdradzie kontrolowanej napisane zupełnie inaczej. Do pewnego momentu wyglądało na wręcz mechaniczne, zupełnie wyzute z uczuć. Planowanie na chłodno, długie dyskusje i planowanie, przypomina jest zaskakujące. Spotkanie w hotelu zmienia narrację i sam opis seksu wciągający i dynamiczny. Spodziewałem się ujawnienia emocji Kaji na zakończenie spotkania i tutaj postawa bohaterki mnie zaskoczyła. Na pewno jest miejsce na kontynuację w której pojawią się emocje Marka i rozpalone żądze Kaji, pragnącej powtórki. Byłoby super przeczytać jak autor chce rozwinąć losy bohaterów.
Przyznam, że z początku postać Andrzeja była dla mnie takim... może nie tyle wypełniaczem, co typowym bohaterem epizodycznym, który został wprowadzony tylko po to, żeby Paulina mogła porównać do niego Łukasza. Tymczasem dostajemy tutaj całą ich historię, opartą o chyba nawet solidniejsze podstawy niż w przypadku relacji Paulina-Łukasz. Czekam na ciąg dalszy! 🙂
Cześć! Dziękuję Ci za tak merytoryczną i konstruktywną recenzję! Wszystkie uwagi wzięłam sobie do serca, błędy poprawione i jest trochę dłużej, ale do końca jeszcze daleko 😉 Mam nadzieję, że z poprawkami bardziej się spodoba. Pozdrawiam serdecznie.
K.
Opis sprawia, że widzę te obrazy przed moimi oczami, super oddane emocje i mąż jest po prostu targany swoimi żądzami. Daje to wszystko do myślenia o tym, gdzie mogą zajść ludzkie relacje jeśli podda się swoim demonom. Dlatego choć sam bym chciał czegoś takiego spróbować, wolę o tym czytać i za to dziękuję autorce. Jak dla mnie tak jak pierwsza część nadaj się na główną.
Niby te ogłoszenia to fikcja literacka, ale kto był kiedykolwiek na jakiejś grupie towarzystko-erotycznej, ten wie, że nie takie dyrdymały ludzie potrafią wypisywać. Zwłaszcza napaleni faceci. Różnica jest tylko taka, że zazwyczaj są one napisane z błędami 😛
Super napisane. Zgadzam się z Renatą, że mąż ciapa...i trochę mi go nawet szkoda, ale pewnie jeszcze sporo będzie musiał znieść. Może żona powinna go umieścić w klatce czystości na jakiś czas i podeprzeć to jakimiś dobrymi, pocieszającymi argumentami dla męża? Ale nie wiem co na to autorka. Pozdrawiam i czekamy na ciąg dalszy.... ; )
Zgadzam się z Renatą. Bardzo dobrze się to czyta i pewnie jeszcze nie raz żona będzie musiała pocieszyć męża przed tym co go czeka i po tym co się stanie. Może dla męża klatka na ptaszka na jakiś czas?
Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując
się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.
Pliki cookies i polityka prywatności
Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich
danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych
parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.
AlexFenriss · 2 minuty temu · "Wilczyca (XVII)"
Znam ten ból, miałam w liceum zajęcia z native speakerem, który koniecznie chciał nas nauczyć trochę cockney'a. Do dziś pamiętam kilka słów.
Agnessa Novvak · 1 godzina temu · "Wilczyca (XVII)"
Pamiętam, jak w liceum mieliśmy w ramach "zadania z gwiazdką" przetłumaczyć fragment tekstu w dialekcie berlińskim. Bez słownika nikt nic nie rozumiał. Ze słownikiem było niewiele lepiej 😛
(Przypominam, że to internet był wtedy na wiaderka, a "AI" kojarzyło się co najwyżej z filmem Spielberga)
Hakdak · 16 godzin temu · "Aktorska gra Patrycji (III)"
Ewolucja jest wskazana i napewno sprawi ze bedzie jeszcze ciekawiej
simonxx7 · 16 godzin temu · "Aktorska gra Patrycji (III)"
@Anon19 Cześć!
Dziękuję za tak szczegółowy i wnikliwy komentarz ,naprawdę cieszę się, że historia Cię wciąga i podnieca, bo to dla mnie jeden z najważniejszych celów przy pisaniu.
Rzeczywiście, masz sporo racji, jeśli chodzi o Patrycję i jej wewnętrzne rozterki, to coś, nad czym stale pracuję. Staram się pisać ją tak, jakby naprawdę czuła to wszystko na własnej skórze, i dodawać elementy literackie, które ubarwiają jej przeżycia, ale też trochę je urozmaicają. Może dlatego momentami pewne wątki wydają się powtarzalne, np. „ciało ją zdradzało”, bo chcę mocno podkreślić kontrast między jej cielesnością a tym, co myśli i czuje w środku. To oczywiście nie oznacza, że nie mogę popracować nad stopniową ewolucją jej charakteru i pogłębić konfliktu wewnętrznego w kolejnych częściach. Twój komentarz podsunął kilka świetnych pomysłów w tym kierunku.
Co do Roberta i jego roli, to też bardzo cenna uwaga. Zamysł był taki, by jego obecność była wyraźnie odróżniająca się od innych mężczyzn, ale faktycznie mogłem nie wykorzystać w pełni potencjału tej postaci i dynamiki między nimi. Twoje sugestie: orgasm denial, stopniowe zwiększanie kontroli, zaznaczenie bólu i zależności, brzmią bardzo inspirująco i zdecydowanie dają pole do ciekawszych emocji i przemiany Patrycji.
Przepraszam też za chaos i błędy w tekście, to moje pierwsze opowiadania i czasem trudno mi utrzymać pełną spójność przy fantazji przenoszonej na słowa. Ale każde takie spostrzeżenie daje mi możliwość poprawy i dopracowania kolejnych części.
Jeszcze raz dzięki za uwagi, naprawdę dają mi dużo do myślenia i motywują, żeby rozwijać zarówno postacie, jak i samą historię.
Anon19 · 20 godzin temu · "Aktorska gra Patrycji (III)"
Historia ciekawi i podnieca. To na pewno na plus.
Mam jednak problem z twoimi opisami uczuć Partycji. Nie dostrzegłem zmiany w jej przemyśleniach pomiędzy częścią drugą i trzecią. Ciągle tylko opisujesz jak jej ciało ją zdradza, jak czuje do siebie obrzydzenie, jak wini się bardziej niż swoich oprawców. To ostatnie jest dość absurdalne, zwłaszcza na tak wczesnym etapie, natomiast chciałbym przeczytać coś o jej zagłębianiu się coraz bardziej w tym szaleństwie. U Ciebie nie postępuje to z czasem lecz w trakcie stosunków wskakuje na pewien poziom i utrzymuje się tam tak długo jak stosunek trwa. Potem wyrzuty sumienia i tak w kółko. Nie wiem czy chciałoby Ci się remasterować te dwie części by wrzucić w to nieco ciekawszy konflikt wewnętrzny i postępującą stopniowo zmianę charakteru. Czym różni się stosunek w tej części historii od tego na początku? Przecież tam też koniec końców "ciało ją zdradziło". Powtarzasz ten zwrot bardzo często i mimo że bardzo roznicujesz opisy jej uczuć przez to wydają się wtórne.
Uważam że temat Roberta też został niewykorzystany. BDSM daje naprawdę spore możliwości by ukazać przemianę ludzkiej natury. Gość miał ją dla siebie na cały dzień i poszedł spać? Poza zabawą z ostrzem nie pokazał nam niczego czego nie spodziewałbym się po innych męskich uczestnikach opowieści. Zaczęło się porządnie od chłostania ale później trochę tej brutalności zabrakło. Myślę że temat orgasm denial sprawdziłby się tutaj świetnie, jeśli Patrycja przez wiele godzin była zmuszona pozostawać na skraju orgazmu w końcu sama z siebie musiałaby zacząć o niego błagać. Przemiana charakteru i duże pole do opisu jej uczuć w jednym. Postawiłbym też bardziej na ból podczas całego doświadczenia jako coś co miałoby go totalnie odróżniać od innych. Czy jego i jej orgazm to właściwie zakończenie takiej sesji? Czy może kolejna chłosta, próba naznaczenia kobiety swoimi czynami. Czy Robert powinien spróbować przejąć kontrolę nad sytuacją? Może jakiś konflikt w zespole powinien się pojawić. Sytuacja w której ta kobieta jest przekazywana z rąk do rąk bez konfliktów między mężczyznami ma sens w jasno ustalonej hierarchii, ale czy taki Robert nie zechciałby ustawić jej, uzależnić Patrycję tylko od siebie? Sporo naobiecywales kreśląc jego charakter, sposób wysławiania się dobrze to podkreślał ale koniec końców się zawiodłem. A widzę tu potencjał nawet na kontynuację wątku Robert Patrycja nawet po zakończeniu wyjazdu.
Ale z pozytywów, pomysł na sesję w poprzednim odcinku był bardzo dobry.
Robisz sporo błędów i tekstowi przydałaby się korekta ale no nie przeszkadza to koniec końców w zabawie jaką mam czytając tę serię.
XXX_Lord · 1 dzień temu · "Mężczyźni: Wstęp plus pierwsza randka"
Okej, przeczytałem.
Najpierw odnośnie fabuły.
1. Warto dodać tag "bez seksu". Uprzedzi jednorękich, że to miejsce nie dla nich 😉
2. Fabuła świetna, bardzo mi się podoba, wreszcie czytam coś innego, niż n-ty cuckold, incest, zdrada kontrolowana albo BDSM.
3. Dlaczego świetna? Twój styl, mimo że technicznie zawiera wady, o czym poniżej, wciąga i zachęca do czytania.
4. A scenariusz jest z życia wzięty. Dla trzydziesto i czterdziestolatków, chwilami zabawna, czasem słodko-gorzka historia, mogącą spotkać każdego z nas.
5. Mam nadzieję, że nie stracisz zapału i wrzucisz kolejne części (nie krótsze!).
A teraz technikalia:
1. O ile w krótszej wersji interpunkcja nie kłuła, o tyle w dwudziestoczterominutowej niestety rzuca się w oczy. Najbardziej w przypadku braku przecinków przed spójnikami (jak, że), ale nie tylko. Wykonaj proszę korektę (Sentencechecker, ortograf.pl kłaniają się). To nie zajmuje dużo czasu, ba, tekst jest na tyle krótki, że jest spora szansa na korektę przez Chat GPT lub inny model AI w darmowej wersji (mają limit w liczbie znaków).
2. Błędy związane z narodowością (np. rzeczowniki Arab), wskazane przeze mnie w pierwszym wpisie w dalszym ciągu występują (a nawet jest ich więcej).
3. Zbyt wiele zaimków osobowych, określających główną bohaterkę lub mężczyzn, z którymi się spotyka. Historia jest pisana w pierwszej osobie, więc nie ma potrzeby każdorazowo podkreślania, kogo dotyczy czynność lub opis w zdaniu. Skrócić można już pierwszy akapit, poniżej przykładowa propozycja:
Nigdy nie zapomnę, jak to jest czuć się brzydką, codziennie słyszeć "Jestem za gruba, chuda, głupia, idiotka. Że piersi zmalały po ciąży, zrobił się cellulitis. Że już nikt mnie nie pokocha i nie będzie chciał Polki z dzieckiem". Te kłamstwa powtarzane codziennie, wwiercają się w głowę, wchodzą do krwioobiegu, zaczynamy w nie z całego serca wierzyć. Również uwierzyłam. Jakiś przygruby, jebnięty, zakompleksiony chłop był w stanie mi to wszystko wmówić. Jak? Wykorzystał moment słabości. Długą, niesprawiedliwą część gry rozgrywał naszym dzieckiem. Coś, czego nie chciałam i nie byłam w stanie robić, dlatego przegrałam bitwę z kretesem. Wykończona nie spałam, wymiotowałam z nerwów, a on codziennie wymyślał nowe kłamstwa, aż straciłam dziesięć kilo i połowę włosów z głowy. Ludzie pytali, czy na coś zachorowałam.
Zdania można również wydłużać, stosując wielokrotnie złożone - takie modyfikacje urozmaicają tekst i ułatwiają immersję z treścią.
4. Na początku rozdziału drugiego inne wyrównanie tekstu, niż w pozostałej części. Na pewno miało tak być? Bo wygląda to na błąd edytorski.
5. Mignęły mi jeszcze pozjadane końcówki (a, e zamiast ą, ę) + w pierwszym akapicie tą zamiast tę. To jednak szczegóły, bo nie jest ich na szczęście zbyt dużo.
Błędy 1,2 i 4 muszą zostać poprawione, jeśli tekst ma opuścić Poczekalnię (a bardzo bym nie chciał, żeby w niej utknął, naprawdę fajnie się to czyta). Gdybyś była całkowitym debiutantem, przymknąłbym na nie oko, ale nie jesteś, więc nie mogę. W kwestii zaimków osobowych czepiać się nie będę w tym tekście, ale w przypadku kolejnych już taki łagodny nie będę 😉 tym bardziej, że jeśli wyżej wymieniony opuści Poczekalnię, kolejne Twoje historie będą trafiać bezpośrednio na Stronę Główną.
Czekam na korektę i po poprawieniu wskazanych nieprawidłowości, kliknę za wyjściem z Poczekalni.
chameleon · 1 dzień temu · "Aktorska gra Patrycji (III)"
Naprawdę kawał dobrej literatury. Podniecające i porywające a przede wszystkim nieszablonowe
Hakdak · 1 dzień temu · "Aktorska gra Patrycji (III)"
Coraz fajniejsza ta seria … pisz nie przestawaj
Sheldon · 1 dzień temu · "Aktorska gra Patrycji (III)"
Podoba mi się to opowiadanie. Cała seria z resztą też. Ciekaw jestem jak się potoczą losy P. Może nie skończą się na tych dwóch tygodniach.
Czekam na kolejną część 😀
Ok · 2 dni temu · "Bliźniaczki"
Skąd tam sie nagle jakaś Magda wzięła jak nie było o niej żadnego słowa wstępu
"Zaczęłam wiercić powoli palcem w swoim wnętrzu, druga ręka powędrowała pod koszulkę i rozpięła stanik, zaczęłam drażnić na zmianę sutki, które domagały się coraz większej ilości dotyku. Wizja w mojej głowie zmieniła się, teraz leżałam na jakimś materacu do ćwiczeń, a Magda lizała moje uda, nieuchronnie zbliżając się do mojej cipki."
"Zaczęłam głośno jęczeć, byłam pewna, że nikt nie słyszy, Magda wierciła swoim języczkiem we wnętrzu mojej muszelki, wyłapując wszystkie kropelki moich soczków."
Puenta404 · 4 dni temu · "Kaja i Marek (I)"
Zgadzam się z Diabełwgłowie. Opowiadanie o zdradzie kontrolowanej napisane zupełnie inaczej. Do pewnego momentu wyglądało na wręcz mechaniczne, zupełnie wyzute z uczuć. Planowanie na chłodno, długie dyskusje i planowanie, przypomina jest zaskakujące. Spotkanie w hotelu zmienia narrację i sam opis seksu wciągający i dynamiczny. Spodziewałem się ujawnienia emocji Kaji na zakończenie spotkania i tutaj postawa bohaterki mnie zaskoczyła. Na pewno jest miejsce na kontynuację w której pojawią się emocje Marka i rozpalone żądze Kaji, pragnącej powtórki. Byłoby super przeczytać jak autor chce rozwinąć losy bohaterów.
Marta i Łukasz · 5 dni temu · "Aktorska gra Patrycji (II)"
Więcej!
Agnessa Novvak · 6 dni temu · "Wilczyca (XIV - XV)"
Przyznam, że z początku postać Andrzeja była dla mnie takim... może nie tyle wypełniaczem, co typowym bohaterem epizodycznym, który został wprowadzony tylko po to, żeby Paulina mogła porównać do niego Łukasza. Tymczasem dostajemy tutaj całą ich historię, opartą o chyba nawet solidniejsze podstawy niż w przypadku relacji Paulina-Łukasz. Czekam na ciąg dalszy! 🙂
gotcha · 6 dni temu · "Mężczyźni: Wstęp plus pierwsza randka"
Tak! Zapraszam 🙂
Joystick · 6 dni temu · "Ostatni rok (XIII) Zakończenie roku, szkoła."
Obiecanki cacanki 🙂
mftired · 1 tydzień temu · "Zakazane pragnienia (II)"
Fenomenalne.
XXX_Lord · 1 tydzień temu · "Mężczyźni: Wstęp plus pierwsza randka"
@gotcha
Widzę, że cały czas poprawiasz tekst (rano był oszacowany na 19 minut, teraz mamy 24). Czy to jest ostateczna wersja i mogę zasiąść do lektury?
gotcha · 1 tydzień temu · "Mężczyźni: Wstęp plus pierwsza randka"
Cześć! Dziękuję Ci za tak merytoryczną i konstruktywną recenzję! Wszystkie uwagi wzięłam sobie do serca, błędy poprawione i jest trochę dłużej, ale do końca jeszcze daleko 😉 Mam nadzieję, że z poprawkami bardziej się spodoba. Pozdrawiam serdecznie.
K.
KlaraN · 1 tydzień temu · "Zakazane pragnienia (II)"
@Agnessa_Novvak dziękuję, uwagi tak kreatywnej twórczyni są zawsze mile widziane🙂
Agnessa Novvak · 1 tydzień temu · "Zakazane pragnienia (II)" ·
@KlaraN - przyjrzymy się, przeczytamy, damy znać. W razie potrzeby przygotowania tekstu do ewentualnego awansu odezwę się prywatnie.
Ada · 1 tydzień temu · "Zakazane pragnienia (II)"
Coś bardzo podniecającego jest w Twoim sposobie opisywania prostych czynności seksualnych. Masz moją uwagę!
KlaraN · 1 tydzień temu · "Zakazane pragnienia (II)" ·
@Witek dziękuję za ciepłe słowa, nie mi decydować czy znajdę się na głównej, ale jeśli Wam- czytelnikom się podoba, to jest na to szansa. Pozdrawiam.
Witek · 1 tydzień temu · "Zakazane pragnienia (II)"
Opis sprawia, że widzę te obrazy przed moimi oczami, super oddane emocje i mąż jest po prostu targany swoimi żądzami. Daje to wszystko do myślenia o tym, gdzie mogą zajść ludzkie relacje jeśli podda się swoim demonom. Dlatego choć sam bym chciał czegoś takiego spróbować, wolę o tym czytać i za to dziękuję autorce. Jak dla mnie tak jak pierwsza część nadaj się na główną.
Agnessa Novvak · 1 tydzień temu · "Wilczyca (XIII)"
Niby te ogłoszenia to fikcja literacka, ale kto był kiedykolwiek na jakiejś grupie towarzystko-erotycznej, ten wie, że nie takie dyrdymały ludzie potrafią wypisywać. Zwłaszcza napaleni faceci. Różnica jest tylko taka, że zazwyczaj są one napisane z błędami 😛
Sheldon · 1 tydzień temu · "Aktorska gra Patrycji (II)"
Także czekam na więcej...
Igor · 1 tydzień temu · "Aktorska gra Patrycji (I)"
Bardzo szybki przeskok z prozaicznej historii do rżnięcia, a zachowania bohaterki oczywiste i do przewidzenia.
Marek · 1 tydzień temu · "Aktorska gra Patrycji (II)"
Czekam na ciag dalszy...
Sheldon · 1 tydzień temu · "Aktorska gra Patrycji (I)"
Bardzo mi się podoba 🤓💪.
Nie przestawaj
Pawel32 · 1 tydzień temu · "Zakazane pragnienia (II)"
Super napisane. Zgadzam się z Renatą, że mąż ciapa...i trochę mi go nawet szkoda, ale pewnie jeszcze sporo będzie musiał znieść. Może żona powinna go umieścić w klatce czystości na jakiś czas i podeprzeć to jakimiś dobrymi, pocieszającymi argumentami dla męża? Ale nie wiem co na to autorka. Pozdrawiam i czekamy na ciąg dalszy.... ; )
Paweł · 1 tydzień temu · "Zakazane pragnienia (II)"
Zgadzam się z Renatą. Bardzo dobrze się to czyta i pewnie jeszcze nie raz żona będzie musiała pocieszyć męża przed tym co go czeka i po tym co się stanie. Może dla męża klatka na ptaszka na jakiś czas?
Wilczyca (XVIII)
Aktorska gra Patrycji (III)
Wilczyca (XVII)
Wilczyca (XVI)
Wilczyca (XIV - XV)
Umówione spotkanie z nieznajomym
Wilczyca (XIII)
Aktorska gra Patrycji (II)
Zakazane pragnienia (II)
Wilczyca (XI-XII)