Dziękuję bardzo @AgnessaNovvak i cieszę się że się spodobało.
Niestety nie mam nikogo kto by się bawił w rysowanie fantasy furry. Jeśli jest więc w waszym towarzystwie ktoś taki to śmiało można wykorzystać.
Nie wiem, @LaugningCoffinie, na ile w przygotowaniu tego tekstu pomógł Ci ktoś z naszych kolegów-autorów, względnie jakaś koleżanka-AI 😉 ale widzę zdecydowaną poprawę jakościową. Bo o ile pomysły miałeś już wcześniej, tak wykonanie kulało i nawet wypromowana na stronę główną "Biblioteka" nie była wolna od wad. Tymczasem tutaj technicznie zrobiłeś duży postęp, a do tego dołożyłeś historię, która ma swój niezaprzeczalny urok. Owszem, jest może nieco cukierkowa, brakuje w niej jakiejś chwili zawahania / zagrożenia / czegokolwiek, co goryczą przerywałoby nieco zbyt lepką słodycz, niemniej... no cóż, #mniesiępodoba 🙂 A napisanie jej z formie delikatnego erotyku, a nie dosłownego porno, tylko dodaje jej uroku. Choć przyznam, że jak sobie pomyślę o tym, co by się mogło dziać w sypialni bohaterów, to mi się futro jeży. Niekoniecznie na ogonie 😛
Oddaję swój głos za odpoczekalniowaniem i przy okazji przypominam, że w takiej sytuacji autorzy mają prawo wybrać własną ilustrację. Może znasz kogoś, kto się bawi w fantasy furasy i chciałby się za darmo wypromować? 😉
@chameleoon - cóż, moim zdaniem też brakuje pewnego tagu (lub chociaż wstępu, sugerującego, co się będzie działo i przede wszystkim między kim a kim 😉 ), jednak widocznie autor chciał celowo zrobić niespodziankę czytelnikom. Czy udaną, czy nie, nie mnie oceniać 😛
Moim skromnym zdaniem powinien być opis, słowa kluczowe aby Ci których nie interesują stosunki męsko męskie nie ładowali się na tą tematykę. Opowiadanie składnię napisane ale absolutnie nie moja tematyka
Witam serdecznie na Pokątnych, @Xedosie. Gratuluję też odwagi, bo nawet doświadczeni autorzy nieczęsto sięgają po taką tematykę. I... tyle, jeśli chodzi o pochwały, bo o ile pomysł miałeś, to wykonanie ewidentnie za nim nie nadążyło. A i tak (mimo moich własnych deklaracji, że już się tym nie zajmuję) dostałeś w prezencie pakiet poprawek technicznych, bo bez niego było jeszcze gorzej.
Od siebie zalecam, byś przepuścił tekstu przez ortograf.pl / sentencechecker.com, przyjrzał się powtórzeniom i przy okazji zastanowił nad tym, czy słownictwo typu "brał do buzi" czy "wypływało z dziurki" pasuje do takiego tekstu.
Witam serdecznie nowego autora (?) na Pokątnych! I żeby nie przedłużać, od razu pochwalę, bo jest za co. Owszem, do detali można się tu i ówdzie doczepić, niemniej historia jest zwarta i bez niepotrzebnych dłużyzn, a jednocześnie napisana bardzo sprawnie. Widać całkiem solidny warsztat i może nawet pewną świadomość pisarską, o czym świadczą zmiany czasu narracji, bardzo rzadko spotykane w tak krótkich tekstach.
Przyznaję, że czekam na kolejną opowieść - najlepiej nieco dłuższą i tym razem koniecznie sformatowaną zgodnie z pokątnymi standardami 😉
Witam serdecznie na Pokątnych, @JanieCzarny. Doceniam też, że postanowiłeś samodzielnie poprawić powyższy tekst po odrzuceniu pierwszej wersji. Nawet jeśli wciąż jest mu daleko nie tylko do ideału, ale i momentami przyzwoitości. Przy czym wypisywanie "to źle, tamto jeszcze gorzej" zostawiam innym.
Sama fabuła nie jest może wybitnie oryginalna, a mocno naturszczykowy styl momentami kłuje w oczy (i inne części ciała też), niemniej takie prosty, chwilami niemal prostacki język pasuje do klimatu opowieści. Dostajesz też plusik za Wiercika - kto zna, ten wie 😉
W podsumowaniu - jeśli będziesz miał zamiar kontynuować historię i jednocześnie przysiądziesz nad warsztatem, może z tego wyjść co najmniej solidny średniak, o ile nie więcej.
- nie było miłością, ładniej zabrzmi i mamy czasy w porządku.
Ten sam bar co zawsze
Sędzia Alfred, który zawsze
- dwa zdania po sobie i wyraz zawsze. Zamień.
Starszy Pan,
-pan z dużej litery według mnie nie pasuje, pomimo tego , że to pamiętnik.
Odpowiedziałam cicho:
— Tak…
- zmieniłbym , na - Tak - odpowiedziałam cicho.
Po chwili dodałam:
— Jeśli tylko mnie puścisz.
-jw
To, co wtedy czułam, dziś nazwałabym podnieceniem.
- ile lat ma bohaterka? Jeżeli ponad naście, to chyba wie co jest podnieceniem. Takie stwierdzenie lokuje bohaterkę jako nastolatkę (15-16 lat), która nigdy nie zaznałą podniecenia.
Szukając herbaty po szafkach
- w szafkach będzie lepiej.
Emocje buzowały we mnie tak mocno, że nie potrafiłam ich opanować.
- bez "we mnie", wiadomo w kim.
Mimo rozrywającej ciekawości
-niefortunne to "rozrywajace", zmień.
— Przyda się Panu. Proszę ogrzać sobie ręce — odszepnęłam.
- i tu mam problem, czy w dialogach zapisywanych jako pamiętnik używać dużych liter. Badacze pisma mają zdania rozbieżne. Według mnie ( nie jest to wyrocznia), zapisywałbym małymi literami, ale mogę się mylić.
Znów zabrakło mi tchu.
- albo jestem niedokładnym czytelnikiem, albo wcześniej nie ma wspomnienia, że wcześniej zabrakło jej tchu.
W domu czekał na mnie mąż i nasze małe dziecko. Nasz mały cud.
-nasz, nasze, powtórzenie.
zamknąć bar wcześniej i wrócić do domu. Kiedy wyszłam na salę, nikogo już nie było. Zamknęłam
- zamknąć, zamknęłam - powtórzenie.
ale nie umiałam krzyczeć
-to umiałam jest niefortunne, niemowlę umie krzyczeć , zmienić.
mojego biustu
- facet nie ma biustu, to mojego jest zbędne.
Ciało samo dostosowało się do panujących zasad.
- niefortunne zdanie, wyrzuciłbym, albo opisał jak to ciało zareagowało. Ciało dostosowuje się samo do konkretnych bodźców (ciepło, zimno), tu nie ma zdefiniowanych owych zasad.
- no pisanie o męskim organie z dużej litery to chyba przesada.
zrywając opaskę
-jaką opaskę? Wcześniej nie doczytałem, albo znów nieuważny jestem.
tę grę
-bez 'tę", zbytni wyraz.
unieść do góry
-uniesienie z założenia jest do góry.
Dolną szczęką odchylił moją twarz do tyłu
-zamień, bo to nie brzmi ładnie.
prawdziwie przyjemne
-wyrzuciłbym wyraz prawdziwie.
Zsunął je
-ale co? Bo ostatnim domyślnym męskim organem są usta.
Nogami owinęłam pośladki
-oplotłam, owinąć brzmi niefortunnie.
W tym doznaniu zapomniałam o wszystkim, co miałam w życiu.
-ojojoj , zmień, to brzmi bardzo źle.
Chciałam czuć Jego przenikliwe spojrzenie, On czytał moją duszę.
-nadinterpretacja , bohaterka nie może wiedzieć co on ma w głowie i że czyta jej duszę.
A ja coraz
-zaczynanie zdania od ja....
Niespodziewanie uniósł się na rękach.
- co jest niespodziewanego, że facet po stosunku, leżący na partnerce unosi się na rękach? Dla mnie normalność.
— Maluj się i do domu myszeczko. Do zobaczenia. – i po prostu wyszedł.
I, z dużej litery.
Wbiegł mój mały amorek, chłopczyk z blond kręconymi włosami. Zamykam więc pamiętnik
Zamykam pamiętnik w osobnym akapicie.
No i mam Autorze dylemat, gdyż jest to coś innego w Poczekalni. Fajnego, bez "trójcy" i w miarę poprawnego. Gdyby nie drobne błędy, które wskazałem i według mnie niepotrzebnie wrzucone dialogi ( zamienić na typowo pamiętnikowy zapis - ale to nie jest błędem, bo pamiętnikowe zapisy mogą mieć dialogi) to miałbyś mój głos na tak, bo warsztat jak na debiut jest OK.
Szczerze - popraw wskazane usterki, a daję swój glos i czekam na więcej.
Pozdrawiam serdecznie.
Jamer106.
Pokątne schodzi na psy,coraz większy chłam publikuje ,co za amator dopuszcza takie bzdety ? Nie trzeba się wysilić by takiego gniota napisać ,wystarczy przeczytać kilka poprzednio opublikowanych tu niby opowieści by pseudo ekspert takiego gniota pozwala opublikować ,zero ,banalne , płytkie, czytać się nie da ,nie wiem komu to się może podobać,autor niech już nie pisze ,lepiej niech kopie rowy ,najlepiej ramię w ramię z ekspertem które to gówno dopuścił do publikacji .
Mateusz byli parą od 7 lat. Wielkimi krokami zbliżał się dzień ich ślubu. To miało być ich wielkie święto.
- 7 zapisz słownie, powtórzenie ich.
Panny Młodej
- po co z dużych liter?
Była ona drobną, 26-letnią blondynką, 161 cm, szczupła o miłych rysach twarzy, zgrabnych nogach, szerszych biodrach i biuście 75 B.
-tabliczka znamionowa jak widać nadal króluje , biodrach chyba szerokich bo nie ma porównaniu szerszych od czego.
Suknia, którą wybrała na ślub,
- Poprawne określenie to suknia ślubna (lub suknia do ślubu). Formę „na ślub” stosujemy zazwyczaj w odniesieniu do gości weselnych
swojemu przyszłemu mężowi
-swojemu wydaje się zbędne.
koło godz. 9
- 9. sugeruje dziewiąty, godziny zapisujemy słownie lub 09:00, przy czym w przypadku godzin pełnych sugerowana jest forma pisemna, w przypadku innym np 09;47 ta druga.
swojej przyszłej żony
- swojej zbędne.
Justyna, kiedy usłyszała podjeżdżający samochód Mateusza, była już prawie gotowa.
- ten samochód wydawał jakiś specyficzny odgłos? Usłyszała i wiedziała że to jego?
Do tego odważna, ale jakże zjawiskowa suknia z głębokim dekoltem, który odsłaniał wiele i nie pozostawiał za dużo dla wyobraźni.
-opis sukni mamy wcześniej, wydaje mi się to zbędne. Gdyby jeszcze to było oczami pana młodego to można przyjąć.
była jej świadkową, pomogła zapiąć jej łańcuszek na szyi.
- już mamy grubo zaimkozy, tu jej jest o 1 raz za dużo.
Kiedy Mateusz ją zobaczył, zamurowało go.
Kiedy Mateusz zobaczył swoją przyszłą żonę w pełnej kreacji, przez chwilę zaniemówił.
- dublujesz, to to samo.
- Postarała się — powiedział do siebie w głowie.
- zły zapis mowy myśli i nie w głowie, tylko w myślach .
Po dłuższej chwili, w której jej się przyglądał,
- to zdanie jest niegramatyczne.
pocałował. Po pocałunku
-powtórzenie.
niekończące się toasty mocno nadwyrężyły zdrowie obojga. Trzeba było to wytańczyć.
- nadwyrężyły zdrowie?, a potem trzeba to wytańczyć? Nie rozumiem, skrót myślowy, który tylko chyba Autor rozumie.
faceci trochę nieśmiało, ale na tyle intensywnie, że nie da się tego nie zauważyć, podczas tańca gapią jej się w dekolt. Młodsi faceci
-faceci x 2
nie specjalnie
- błąd ortograficzny
Szybka rozmowa wychowawcza
- niefortunna ta "rozmowa wychowawcza", bardziej pasuje do szkolnych tematów lub stosunku podległości (rodzic/dziecko, przełożony/ podwładny).
Czuł, że jest już na limicie
- Wyrażenie „być na limicie” oznacza znalezienie się na skraju wytrzymałości psychicznej, fizycznej lub finansowej. To stan, w którym dana osoba wykorzystała już prawie wszystkie swoje zasoby (np. cierpliwość, siły czy budżet) i nie jest w stanie dłużej znieść obecnej sytuacji lub podjąć dodatkowego wysiłku. Pan młody chyba przedobrzył z alkoholem i to stwierdzenie średnio pasuje.
Pana Młodego
-z małych liter
kilka rozchodniaczków.
- Rozchodniak to potoczne określenie na ostatni kieliszek alkoholu pity wspólnie w gronie znajomych przed rozejściem się do domów. więc z definicji jest jeden.
Poirytowana Justyna zadzwoniła do swojej siostry, aby ta pomogła jej z suknią i fryzurą. Było to bardzo czasochłonne, dziewczyny męczyły się prawie godzinę, a bohater wieczoru przepadł. Wściekła, pijana i zmęczona Justyna postanowiła już dłużej na niego nie czekać i położyła się spać.
Sama nie wie, ile spała, ale po jakimś czasie usłyszała otwierane drzwi. Leżała na łóżku w samej sukni ślubnej, bez bielizny, bo liczyła na pierwsze małżeńskie igraszki.
- Autorze, męczyła się z suknią przez godzinę, co one tam robiły z siostrą? , a w końcu śpi w niej. O co tu chodzi, bo nie uwierzę , że ściągnięcie bielizny spod sukni ślubnej, to takie wyzwanie. Poplątałeś wątki, szkoda gadać.
Dj
- ???
bo Pan Młody miał szybko dość
że Ci
- ci z małej litery.
Autorze, nie będę się pastwił, napisze tylko, że opowiadanie jest słabe. Najniższy poziom Poczekalni. Nie budujesz napięcia, przechodzisz w mieszaną narrację, a ta ma swoje zasady, których Ty nie przestrzegasz. Wątki są pomieszane, akcja czasami niespójna i zagubiona, nie wiem po co są niektóre wtrącenia, gdyż nic one nie wnoszą, napisane, ot, po to, żeby były.
Zasób słownictwa ubogi, mnogość zaimkozy i powtórzeń, zdania proste, często niegramatyczne. Całość wygląda, nie obraź się, jak zapis piętnastolatka i ma charakter raportu, sprawozdania, a nie opowiadania, jakbyś opisywał suche fakty i to z róznych perspektyw pokazując nam to samo.
Fabuła - prosta, ale i w takich klimatach można sklecić dobre opowiadanie. Postacie jakie kreujesz, są nijakie, może jest ciut emocji w nich na początku, potem idziemy w sieczkę, a sam opis stosunku to typowa mechanika, która w żaden sposób nie daje efektu. Wsadził, poruchał wyjął, potarmosił cycki.
Miałeś pomysł, ale wykonanie słabe. Poczytaj opowiadania w podobnym klimacie, zobacz jak robią to inni, bo długa droga przed Tobą.
Pozdrawiam.
@Agnessa_Novvak to było jak najbardziej zamierzone. Miałem ochotę napisać pornola dla siebie. Podoba mi się taka konwencja i w przyszłości pewnie jeszcze coś podobnie minimalistycznego opublikuję. Ale nie wyłącznie - po głowie chodzą mi też pomysły na opowiadania przypominające to pierwsze.
Przyznam, @Wszechwszeteczny, że mało brakło, a zostałbyś powitany jako debiutant, a przecież opublikowałeś już u nas jedno opowiadanie. O ile mogę stwierdzić po jego szybkim przejrzeniu, zaskakująco dobre, a być może nawet niesłusznie tkwiące w poczekalni.
Tutaj jednak tak dobrze nie jest, bo o ile technicznie nie mam się za bardzo do czego przyczepić, o tyle cała reszta podoba mi się znacznie mniej. Udowodniłeś już przecież, że potrafisz napisać nieco dłuższą historię z interesującymi bohaterami, więc nie bardzo rozumiem, dlaczego tutaj zaprezentowałeś nam scenę, wyglądającą na wyciętą żywcem z większej całości. Bez kontekstu, bez budowania napięcia, za to z opisami jak z podręcznika do seksu - poprawnymi językowo, momentami wręcz przesadnie dokładnymi, lecz z emocjami na poziomie instrukcji składania mebli: "weź klucz numer 2 i przykręć nim śruby numer A8 do płyty X15". A przynajmniej jak tak to widzę.
Dziękuję więc @jamier106 za poprawę, nie zauważyłem tego błędu, cieszę się, że Tobie się udało.
Tobie również @PióroAteny, jak ponownie przeczytałem to na głos również zauważyłem że jest to dość rozpraszające, postaram się to w najbliższym czasie poprawić. Cieszę się również, że Ci się podoba
Mnie się bardzo podobało, choć zmiana z czasu przeszłego na teraźniejszy i znów na przeszły mnie trochę wytrąciły z rytmu, opowiadanie jest solidne, historia mroczna i wciągająca, powodzenia w dalszym pisaniu!
Na spokojnie, nie mam żadnych zastrzeżeń co do pracy moderatorów. Nie śmiał bym też oczekiwać, że tekst będzie jakoś specjalnie poprawiany no chyba że był by to rażący błąd jak chociażby ortograficzny czy powtórzenia.
Nie mniej jednak dziękuję za wszystko.
To że Autor wyraził zgodę nie znaczy, że rzuci tu się grupa z CLA i będzie sobie tekst wyrywać i poprawiać ochoczy. Poprawiam jak widzę, że Autor robi postępy i eliminuje w kolejnych opowiadaniach wskazane błędy. Znów zaimkoza, a już" jej własnej cipki", to lekka przesada
Mogła mieć niewlasna, obcą?
Nie mam zamiaru tracić czasu na korekty, gdy Autor ma to gdzieś.
Pozdrawiam.
No i co ja mam z Tobą zrobić, @LaughingCoffinie? Widać, że masz chęci, by wciąż pisać, masz coraz to nowe pomysły i coraz bardziej oryginalne ("Biblioteka" mogłaby być tekstem @Darjima lub @Historyczki, a ten powyżej pasowałby klimatem do uniwersum @AlexFenriss), jednak nijak nie chcesz się postarać na więcej niż mocne 30%, a i to niekoniecznie. Szkoda, ale to nie mój wybór.
(Uprzedzając komentarze, odnoszące się do tej nowej funkcji "Autor powyższego tekstu wyraził zgodę na korektę oraz udzielenie pomocy w poprawieniu swojego tekstu" - nie mylmy poprawek z koniecznością przepisywania całych zdań.)
@xxxedko - witamy serdecznie na Pokątnych! A skoro twierdzisz, że jesteś debiutantem nie tylko tutaj, ale w ogóle, to ograniczę się jedynie do ogólnych sugestii, a nie krytyki 😉
Po kolei:
1. Mieszasz czas przeszły z teraźniejszym w narracji, na przykład już na początku:
Eliza chyba szuka ustatkowania się, a ja nie mam jeszcze na to ochoty. Poza tym jest jeszcze jedna sprawa… (...) Hamulce Elizy niemal w ogóle nie puściły, ciągle twierdzi, że na więcej facet może liczyć po ślubie.
Nie ma żadnego powodu, by użyć "szuka/mam/jest/twierdzi" zamiast "szukała/miałem/była/twierdziła".
2. Podział zdań i interpunkcję robiła chyba maszyna losująca, bo momentami nie trzymają się one ani logiki, ani poprawności, a jeśli dołożymy do tego nadmiar jej/jego, zapis liczb cyframi oraz niespecjalnie wyrafinowane opisy seksu, dostajemy typowy pakiet startowy początkującego autora 😉 Aha, trafiają się jeszcze zabawne literówki typu:
morka plama
3. Fabuła jest... no cóż, jak się widzi po raz setny "cipeczka cioteczki była mokra od soczków po tym, jak wujek wyciągnął z niej swojego king-konga", to jedyną możliwą reakcją jest uśmieszek politowania. Przy czym wyzłośliwiać się nie będę, bo po pierwsze: nadto jest amatorów tego typu treści, a po drugie: niejeden doświadczony autor zbudował na podobnych treściach całą swoją karierę, więc dlaczego mam za to ganić debiutanta?
W sumie: "not great, not terrible". Chociaż, gdyby poprawić stronę techniczną oraz zastanowić się nad koniecznością używania określeń rodem z gimbazjum, byłby to całkiem solidny tekst, choć wciąż nie w moim klimacie. I szczerze mnie ciekawi, czy następne części przyniosą jakąkolwiek poprawę, czy będzie to samo, tylko gorzej, co niestety zdarza się zdecydowanie zbyt często.
Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując
się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.
Pliki cookies i polityka prywatności
Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich
danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych
parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.
LaughingCoffin · 14 godzin temu · "Ciepło nieznanego" ·
Dziękuję bardzo @AgnessaNovvak i cieszę się że się spodobało.
Niestety nie mam nikogo kto by się bawił w rysowanie fantasy furry. Jeśli jest więc w waszym towarzystwie ktoś taki to śmiało można wykorzystać.
Agnessa Novvak · 18 godzin temu · "Ciepło nieznanego" ·
Nie wiem, @LaugningCoffinie, na ile w przygotowaniu tego tekstu pomógł Ci ktoś z naszych kolegów-autorów, względnie jakaś koleżanka-AI 😉 ale widzę zdecydowaną poprawę jakościową. Bo o ile pomysły miałeś już wcześniej, tak wykonanie kulało i nawet wypromowana na stronę główną "Biblioteka" nie była wolna od wad. Tymczasem tutaj technicznie zrobiłeś duży postęp, a do tego dołożyłeś historię, która ma swój niezaprzeczalny urok. Owszem, jest może nieco cukierkowa, brakuje w niej jakiejś chwili zawahania / zagrożenia / czegokolwiek, co goryczą przerywałoby nieco zbyt lepką słodycz, niemniej... no cóż, #mniesiępodoba 🙂 A napisanie jej z formie delikatnego erotyku, a nie dosłownego porno, tylko dodaje jej uroku. Choć przyznam, że jak sobie pomyślę o tym, co by się mogło dziać w sypialni bohaterów, to mi się futro jeży. Niekoniecznie na ogonie 😛
Oddaję swój głos za odpoczekalniowaniem i przy okazji przypominam, że w takiej sytuacji autorzy mają prawo wybrać własną ilustrację. Może znasz kogoś, kto się bawi w fantasy furasy i chciałby się za darmo wypromować? 😉
Agnessa Novvak · 18 godzin temu · "Takie urozmaicenie..."
@chameleoon - cóż, moim zdaniem też brakuje pewnego tagu (lub chociaż wstępu, sugerującego, co się będzie działo i przede wszystkim między kim a kim 😉 ), jednak widocznie autor chciał celowo zrobić niespodziankę czytelnikom. Czy udaną, czy nie, nie mnie oceniać 😛
chameleon · 19 godzin temu · "Takie urozmaicenie..."
Moim skromnym zdaniem powinien być opis, słowa kluczowe aby Ci których nie interesują stosunki męsko męskie nie ładowali się na tą tematykę. Opowiadanie składnię napisane ale absolutnie nie moja tematyka
Agnessa Novvak · 23 godziny temu · "Takie urozmaicenie..."
Witam serdecznie na Pokątnych, @Xedosie. Gratuluję też odwagi, bo nawet doświadczeni autorzy nieczęsto sięgają po taką tematykę. I... tyle, jeśli chodzi o pochwały, bo o ile pomysł miałeś, to wykonanie ewidentnie za nim nie nadążyło. A i tak (mimo moich własnych deklaracji, że już się tym nie zajmuję) dostałeś w prezencie pakiet poprawek technicznych, bo bez niego było jeszcze gorzej.
Od siebie zalecam, byś przepuścił tekstu przez ortograf.pl / sentencechecker.com, przyjrzał się powtórzeniom i przy okazji zastanowił nad tym, czy słownictwo typu "brał do buzi" czy "wypływało z dziurki" pasuje do takiego tekstu.
Agnessa Novvak · 1 dzień temu · "Niegrzeczna dziewczynka"
Witam serdecznie nowego autora (?) na Pokątnych! I żeby nie przedłużać, od razu pochwalę, bo jest za co. Owszem, do detali można się tu i ówdzie doczepić, niemniej historia jest zwarta i bez niepotrzebnych dłużyzn, a jednocześnie napisana bardzo sprawnie. Widać całkiem solidny warsztat i może nawet pewną świadomość pisarską, o czym świadczą zmiany czasu narracji, bardzo rzadko spotykane w tak krótkich tekstach.
Przyznaję, że czekam na kolejną opowieść - najlepiej nieco dłuższą i tym razem koniecznie sformatowaną zgodnie z pokątnymi standardami 😉
Agnessa Novvak · 1 dzień temu · "Anhedonia"
Witam serdecznie na Pokątnych, @JanieCzarny. Doceniam też, że postanowiłeś samodzielnie poprawić powyższy tekst po odrzuceniu pierwszej wersji. Nawet jeśli wciąż jest mu daleko nie tylko do ideału, ale i momentami przyzwoitości. Przy czym wypisywanie "to źle, tamto jeszcze gorzej" zostawiam innym.
Sama fabuła nie jest może wybitnie oryginalna, a mocno naturszczykowy styl momentami kłuje w oczy (i inne części ciała też), niemniej takie prosty, chwilami niemal prostacki język pasuje do klimatu opowieści. Dostajesz też plusik za Wiercika - kto zna, ten wie 😉
W podsumowaniu - jeśli będziesz miał zamiar kontynuować historię i jednocześnie przysiądziesz nad warsztatem, może z tego wyjść co najmniej solidny średniak, o ile nie więcej.
Anżu · 4 dni temu · "Wizyta u wujostwa (I)"
Domyślam się ,tylko jest coś takiego jak kosz i tam jest miejsce na tego typu wypociny.
jamer106 · 5 dni temu · "Kartka z pamiętnika"
- nie było miłością, ładniej zabrzmi i mamy czasy w porządku.- dwa zdania po sobie i wyraz zawsze. Zamień.
-pan z dużej litery według mnie nie pasuje, pomimo tego , że to pamiętnik.
- zmieniłbym , na - Tak - odpowiedziałam cicho.
-jw
- ile lat ma bohaterka? Jeżeli ponad naście, to chyba wie co jest podnieceniem. Takie stwierdzenie lokuje bohaterkę jako nastolatkę (15-16 lat), która nigdy nie zaznałą podniecenia.
- w szafkach będzie lepiej.
- bez "we mnie", wiadomo w kim.
-niefortunne to "rozrywajace", zmień.
- i tu mam problem, czy w dialogach zapisywanych jako pamiętnik używać dużych liter. Badacze pisma mają zdania rozbieżne. Według mnie ( nie jest to wyrocznia), zapisywałbym małymi literami, ale mogę się mylić.
- albo jestem niedokładnym czytelnikiem, albo wcześniej nie ma wspomnienia, że wcześniej zabrakło jej tchu.
-nasz, nasze, powtórzenie.
- zamknąć, zamknęłam - powtórzenie.
-to umiałam jest niefortunne, niemowlę umie krzyczeć , zmienić.
- facet nie ma biustu, to mojego jest zbędne.
- niefortunne zdanie, wyrzuciłbym, albo opisał jak to ciało zareagowało. Ciało dostosowuje się samo do konkretnych bodźców (ciepło, zimno), tu nie ma zdefiniowanych owych zasad.
- trzymaj się czasu, bo teraz mieszasz.
-niefortunne zdanie. Wystarczy - chciałam uciekać.
- ??? , świetlówki dają specyficzny odgłos, lampy sodowe, ale żarówki?
- no pisanie o męskim organie z dużej litery to chyba przesada.
-jaką opaskę? Wcześniej nie doczytałem, albo znów nieuważny jestem.
-bez 'tę", zbytni wyraz.
-uniesienie z założenia jest do góry.
-zamień, bo to nie brzmi ładnie.
-wyrzuciłbym wyraz prawdziwie.
-ale co? Bo ostatnim domyślnym męskim organem są usta.
-oplotłam, owinąć brzmi niefortunnie.
-ojojoj , zmień, to brzmi bardzo źle.
-nadinterpretacja , bohaterka nie może wiedzieć co on ma w głowie i że czyta jej duszę.
-zaczynanie zdania od ja....
- co jest niespodziewanego, że facet po stosunku, leżący na partnerce unosi się na rękach? Dla mnie normalność.
I, z dużej litery.
Zamykam pamiętnik w osobnym akapicie.
No i mam Autorze dylemat, gdyż jest to coś innego w Poczekalni. Fajnego, bez "trójcy" i w miarę poprawnego. Gdyby nie drobne błędy, które wskazałem i według mnie niepotrzebnie wrzucone dialogi ( zamienić na typowo pamiętnikowy zapis - ale to nie jest błędem, bo pamiętnikowe zapisy mogą mieć dialogi) to miałbyś mój głos na tak, bo warsztat jak na debiut jest OK.
Szczerze - popraw wskazane usterki, a daję swój glos i czekam na więcej.
Pozdrawiam serdecznie.
Jamer106.
Agnessa Novvak · 1 tydzień temu · "Wizyta u wujostwa (I)"
@Anżu - żebyś ty wiedział, co nam tu ludzie (?) przysyłają, to byś zwątpił w istnienie inteligentnych form życia na planecie 😛
Jacek47 · 1 tydzień temu · "Justyna i Mateusz. Wesele (I)"
Doskonale opowiadanie.Doskonala akcja i dialogi.Czekam na ciąg dalszy .Tylko niech będzie więcej scen rozbieranych z ubrania bohaterki.Daje 10
Anżu · 1 tydzień temu · "Wizyta u wujostwa (I)" ·
Pokątne schodzi na psy,coraz większy chłam publikuje ,co za amator dopuszcza takie bzdety ? Nie trzeba się wysilić by takiego gniota napisać ,wystarczy przeczytać kilka poprzednio opublikowanych tu niby opowieści by pseudo ekspert takiego gniota pozwala opublikować ,zero ,banalne , płytkie, czytać się nie da ,nie wiem komu to się może podobać,autor niech już nie pisze ,lepiej niech kopie rowy ,najlepiej ramię w ramię z ekspertem które to gówno dopuścił do publikacji .
Jorg · 1 tydzień temu · "Justyna i Mateusz. Wesele (I)"
Dałem osiem na na dużą zachętę . Chociaż za ten biust 75b to to …odrazu mi się odechciało czytać . Pisz rozwijaj się i korzystaj z dobrych rad.
jamer106 · 1 tydzień temu · "Justyna i Mateusz. Wesele (I)"
- 7 zapisz słownie, powtórzenie ich.- po co z dużych liter?
-tabliczka znamionowa jak widać nadal króluje , biodrach chyba szerokich bo nie ma porównaniu szerszych od czego.
- Poprawne określenie to suknia ślubna (lub suknia do ślubu). Formę „na ślub” stosujemy zazwyczaj w odniesieniu do gości weselnych
-swojemu wydaje się zbędne.
- 9. sugeruje dziewiąty, godziny zapisujemy słownie lub 09:00, przy czym w przypadku godzin pełnych sugerowana jest forma pisemna, w przypadku innym np 09;47 ta druga.
- swojej zbędne.
- ten samochód wydawał jakiś specyficzny odgłos? Usłyszała i wiedziała że to jego?
-opis sukni mamy wcześniej, wydaje mi się to zbędne. Gdyby jeszcze to było oczami pana młodego to można przyjąć.
- już mamy grubo zaimkozy, tu jej jest o 1 raz za dużo.
- dublujesz, to to samo.
- zły zapis mowy myśli i nie w głowie, tylko w myślach .
- to zdanie jest niegramatyczne.
-powtórzenie.
- nadwyrężyły zdrowie?, a potem trzeba to wytańczyć? Nie rozumiem, skrót myślowy, który tylko chyba Autor rozumie.
-faceci x 2
- błąd ortograficzny
- niefortunna ta "rozmowa wychowawcza", bardziej pasuje do szkolnych tematów lub stosunku podległości (rodzic/dziecko, przełożony/ podwładny).
- Wyrażenie „być na limicie” oznacza znalezienie się na skraju wytrzymałości psychicznej, fizycznej lub finansowej. To stan, w którym dana osoba wykorzystała już prawie wszystkie swoje zasoby (np. cierpliwość, siły czy budżet) i nie jest w stanie dłużej znieść obecnej sytuacji lub podjąć dodatkowego wysiłku. Pan młody chyba przedobrzył z alkoholem i to stwierdzenie średnio pasuje.
-z małych liter
- Rozchodniak to potoczne określenie na ostatni kieliszek alkoholu pity wspólnie w gronie znajomych przed rozejściem się do domów. więc z definicji jest jeden.
- Autorze, męczyła się z suknią przez godzinę, co one tam robiły z siostrą? , a w końcu śpi w niej. O co tu chodzi, bo nie uwierzę , że ściągnięcie bielizny spod sukni ślubnej, to takie wyzwanie. Poplątałeś wątki, szkoda gadać.
- ???
- ci z małej litery.
Autorze, nie będę się pastwił, napisze tylko, że opowiadanie jest słabe. Najniższy poziom Poczekalni. Nie budujesz napięcia, przechodzisz w mieszaną narrację, a ta ma swoje zasady, których Ty nie przestrzegasz. Wątki są pomieszane, akcja czasami niespójna i zagubiona, nie wiem po co są niektóre wtrącenia, gdyż nic one nie wnoszą, napisane, ot, po to, żeby były.
Zasób słownictwa ubogi, mnogość zaimkozy i powtórzeń, zdania proste, często niegramatyczne. Całość wygląda, nie obraź się, jak zapis piętnastolatka i ma charakter raportu, sprawozdania, a nie opowiadania, jakbyś opisywał suche fakty i to z róznych perspektyw pokazując nam to samo.
Fabuła - prosta, ale i w takich klimatach można sklecić dobre opowiadanie. Postacie jakie kreujesz, są nijakie, może jest ciut emocji w nich na początku, potem idziemy w sieczkę, a sam opis stosunku to typowa mechanika, która w żaden sposób nie daje efektu. Wsadził, poruchał wyjął, potarmosił cycki.
Miałeś pomysł, ale wykonanie słabe. Poczytaj opowiadania w podobnym klimacie, zobacz jak robią to inni, bo długa droga przed Tobą.
Pozdrawiam.
xxxedko · 1 tydzień temu · "Wizyta u wujostwa (I)"
@Zboy Już niedługo będzie wiadomo, sporo pracy mam ostatnio ale w weekend powinienem skończyć kolejną część 🙂
Zboy · 1 tydzień temu · "Wizyta u wujostwa (I)"
Ciekawe co będzie dalej....?
xxxedko · 2 tygodnie temu · "Wizyta u wujostwa (I)"
@Zboy Cieszę się, że pierwsza część przypadła Ci do gustu! 🙂
xxxedko · 2 tygodnie temu · "Wizyta u wujostwa (I)"
@Henio Dziękuję za uwagi, wezmę poprawkę na emocje bohaterów 🙂
Zboy · 2 tygodnie temu · "Wizyta u wujostwa (I)"
A dla mnie petarda, czytałem i robiłem sobie dobrze. 🫣😅😉
Wszechwszeteczny · 2 tygodnie temu · "Po lekcjach"
@Agnessa_Novvak to było jak najbardziej zamierzone. Miałem ochotę napisać pornola dla siebie. Podoba mi się taka konwencja i w przyszłości pewnie jeszcze coś podobnie minimalistycznego opublikuję. Ale nie wyłącznie - po głowie chodzą mi też pomysły na opowiadania przypominające to pierwsze.
Agnessa Novvak · 2 tygodnie temu · "Po lekcjach"
Przyznam, @Wszechwszeteczny, że mało brakło, a zostałbyś powitany jako debiutant, a przecież opublikowałeś już u nas jedno opowiadanie. O ile mogę stwierdzić po jego szybkim przejrzeniu, zaskakująco dobre, a być może nawet niesłusznie tkwiące w poczekalni.
Tutaj jednak tak dobrze nie jest, bo o ile technicznie nie mam się za bardzo do czego przyczepić, o tyle cała reszta podoba mi się znacznie mniej. Udowodniłeś już przecież, że potrafisz napisać nieco dłuższą historię z interesującymi bohaterami, więc nie bardzo rozumiem, dlaczego tutaj zaprezentowałeś nam scenę, wyglądającą na wyciętą żywcem z większej całości. Bez kontekstu, bez budowania napięcia, za to z opisami jak z podręcznika do seksu - poprawnymi językowo, momentami wręcz przesadnie dokładnymi, lecz z emocjami na poziomie instrukcji składania mebli: "weź klucz numer 2 i przykręć nim śruby numer A8 do płyty X15". A przynajmniej jak tak to widzę.
LaughingCoffin · 2 tygodnie temu · "Dziedzictwo Cienia" ·
Dziękuję więc @jamier106 za poprawę, nie zauważyłem tego błędu, cieszę się, że Tobie się udało.
Tobie również @PióroAteny, jak ponownie przeczytałem to na głos również zauważyłem że jest to dość rozpraszające, postaram się to w najbliższym czasie poprawić. Cieszę się również, że Ci się podoba
Henio · 2 tygodnie temu · "Wizyta u wujostwa (I)"
Ej, dobre to. Ja tam lubię takie klimaciki. Fajnie jakbyśmy poznali ciotkę i wujka. I zabrakło emocji wujka i ciotki. Zbyt płaskie. Sukcesów
PióroAteny · 2 tygodnie temu · "Dziedzictwo Cienia"
Mnie się bardzo podobało, choć zmiana z czasu przeszłego na teraźniejszy i znów na przeszły mnie trochę wytrąciły z rytmu, opowiadanie jest solidne, historia mroczna i wciągająca, powodzenia w dalszym pisaniu!
jamer106 · 2 tygodnie temu · "Dziedzictwo Cienia"
@LaughingCoffin
Ortograficzny błąd też mamy
Potrafilbys piszemy razem, a nie potrafił byś, tak ma marginesie.
LaughingCoffin · 2 tygodnie temu · "Dziedzictwo Cienia"
Na spokojnie, nie mam żadnych zastrzeżeń co do pracy moderatorów. Nie śmiał bym też oczekiwać, że tekst będzie jakoś specjalnie poprawiany no chyba że był by to rażący błąd jak chociażby ortograficzny czy powtórzenia.
Nie mniej jednak dziękuję za wszystko.
jamer106 · 2 tygodnie temu · "Dziedzictwo Cienia"
To że Autor wyraził zgodę nie znaczy, że rzuci tu się grupa z CLA i będzie sobie tekst wyrywać i poprawiać ochoczy. Poprawiam jak widzę, że Autor robi postępy i eliminuje w kolejnych opowiadaniach wskazane błędy. Znów zaimkoza, a już" jej własnej cipki", to lekka przesada
Mogła mieć niewlasna, obcą?
Nie mam zamiaru tracić czasu na korekty, gdy Autor ma to gdzieś.
Pozdrawiam.
Agnessa Novvak · 2 tygodnie temu · "Dziedzictwo Cienia"
No i co ja mam z Tobą zrobić, @LaughingCoffinie? Widać, że masz chęci, by wciąż pisać, masz coraz to nowe pomysły i coraz bardziej oryginalne ("Biblioteka" mogłaby być tekstem @Darjima lub @Historyczki, a ten powyżej pasowałby klimatem do uniwersum @AlexFenriss), jednak nijak nie chcesz się postarać na więcej niż mocne 30%, a i to niekoniecznie. Szkoda, ale to nie mój wybór.
(Uprzedzając komentarze, odnoszące się do tej nowej funkcji "Autor powyższego tekstu wyraził zgodę na korektę oraz udzielenie pomocy w poprawieniu swojego tekstu" - nie mylmy poprawek z koniecznością przepisywania całych zdań.)
xxxedko · 2 tygodnie temu · "Wizyta u wujostwa (I)"
@Agnessa_Novvak Dziękuję za te uwagi! Postaram się żeby kolejne teksty były lepsze 🙂
Agnessa Novvak · 2 tygodnie temu · "Wizyta u wujostwa (I)"
@xxxedko - witamy serdecznie na Pokątnych! A skoro twierdzisz, że jesteś debiutantem nie tylko tutaj, ale w ogóle, to ograniczę się jedynie do ogólnych sugestii, a nie krytyki 😉
Po kolei:
1. Mieszasz czas przeszły z teraźniejszym w narracji, na przykład już na początku:
Nie ma żadnego powodu, by użyć "szuka/mam/jest/twierdzi" zamiast "szukała/miałem/była/twierdziła".
2. Podział zdań i interpunkcję robiła chyba maszyna losująca, bo momentami nie trzymają się one ani logiki, ani poprawności, a jeśli dołożymy do tego nadmiar jej/jego, zapis liczb cyframi oraz niespecjalnie wyrafinowane opisy seksu, dostajemy typowy pakiet startowy początkującego autora 😉 Aha, trafiają się jeszcze zabawne literówki typu:
3. Fabuła jest... no cóż, jak się widzi po raz setny "cipeczka cioteczki była mokra od soczków po tym, jak wujek wyciągnął z niej swojego king-konga", to jedyną możliwą reakcją jest uśmieszek politowania. Przy czym wyzłośliwiać się nie będę, bo po pierwsze: nadto jest amatorów tego typu treści, a po drugie: niejeden doświadczony autor zbudował na podobnych treściach całą swoją karierę, więc dlaczego mam za to ganić debiutanta?
W sumie: "not great, not terrible". Chociaż, gdyby poprawić stronę techniczną oraz zastanowić się nad koniecznością używania określeń rodem z gimbazjum, byłby to całkiem solidny tekst, choć wciąż nie w moim klimacie. I szczerze mnie ciekawi, czy następne części przyniosą jakąkolwiek poprawę, czy będzie to samo, tylko gorzej, co niestety zdarza się zdecydowanie zbyt często.
Takie urozmaicenie...
Anhedonia
Kartka z pamiętnika
Niegrzeczna dziewczynka
Wizyta u wujostwa (II)
Justyna i Mateusz. Wesele (I)
Po lekcjach
Dziedzictwo Cienia
Wizyta u wujostwa (I)
Koniec lata