Agnessa Novvak · 17 godzin temu · "Służka Krwi i Księżyca (I) – Echo Tańca"  

0
0

Moje podejście do autorów, którzy z dnia na dzień znikają, zostawiając po sobie niedokończone historie, jest raczej znane. I dlatego też posypuję głowę dildosami i publicznie dziękuję @Nadalii za powrót na pokątne łamy, zaznaczając jednocześnie, że moje sugestie odnośnie tego opowiadania były właśnie sugestiami i niczym więcej. I nie widzę specjalnie powodu, by miało się to zmienić, gdyż podczas swej nieobecności @Nadalia tak bardzo się rozwinęła jako autorka, że pozostaje tylko zazdrościć. Zresztą każdy może sprawdzić to osobiście, ponieważ pierwsza wersja "Służki krwi i księżyca" z 2023 roku wciąż jest dostępna na naszych łamach.

Co mi się w nowej odsłonie podoba, to przede wszystkim zbudowany świat. O ile poprzednia odsłona "Służki" była zbudowana trochę na zasadzie "Siri, weź najbardziej oklepane motywy wampirzego fantasy i posklejaj je razem tak, żeby facetka się nie zorientowała", to tutaj mamy już pełne uniwersum. Owszem, wciąż zbudowane dość bezpiecznie, tylko czy jest w tym coś złego? Wolę już wtórne, ale jednocześnie solidne światotwórcze rzemiosło, niż silenie się na oryginalność, która rozchodzi się w szwach (patrzę na was, autorzyny, tłumaczące wszystko magicznym nomen omen słowem "magia"). Tak czy inaczej, całość ma swój klimat i choć wciąż @Nadalia zadaje więcej pytań niż udziela odpowiedzi, to z niecierpliwością czekam na więcej. Mam nadzieję, że tym razem się doczekam 😉

Doceniam także progres warsztatowy i choć oczywiście miejsce na jakieś poprawki się znajdzie, czasami zgrzytnie jakieś powtórzenie (choć przy tego typu historiach to normalne - w końcu po to bawimy się w neologizmy, żeby rzucać nimi a czytelników, a nie chować w szufladzie), to całość jest napisana bardzo spójnie. Mało tego: aż zazdroszczę, że fragmenty typu

Jakaś młoda para kilka lóż dalej zaśmiewała się histerycznie z żartu, który w ogóle nie padł. Kobiety w wielobarwnych sukniach wirowały na parkiecie, a w fioletowym, pomarańczowym i czerwonym świetle kryształów ich tańczące sylwetki zostawiały za sobą powidoki. Poważni dżentelmeni coraz bardziej gubili się w tytoniowym dymie, który niczym na akwarelowym obrazie miękko mieszał się z efemerową mgłą.



nie wyszły spod mojej klawiatury. Poważnie. Dodatkowo opisujesz sceny erotyczne jako erotyczne, nie siląc się na tanią pornograficzną dosłowność. I o ile nie mam osobiście nic przeciwko wulgarności jako takiej, bo jest to środek stylistyczny jak każdy inny, to do tej opowieści latające kutasy, cieknące cipki i inne podobne wynalazki niespecjalnie by pasowały.

W podsumowaniu: jeśli tylko na Pokątnych pojawi się druga (a najlepiej kolejne też) część tej historii i utrzyma poziom powyższej, od razu zagłosuję za odpoczekalniowaniem. I jeszcze porządną redakcjo-korektę zrobię.

pepesza_41 · 1 dzień temu · "Pierwszy trójkąt"  

0
0

Pozdrawiam autorkę. Opowiadanie fajne, krótko mówiąc i niewiele pisząc czekam na kolejne odcinki w których seks we troje,lub też większym gronie będzie płynął często i gęsto we wszystkich możliwych układach i pozycjach.

Agnessa Novvak · 1 dzień temu · "Dojrzała i młodszy"   ·

+1
0

Na początek witam serdecznie nowego autora! I żeby nie marnować czasu, od razu przejdę do konstruktywnej krytyki 😉

Mianowicie jesteś debiutantem, dlatego nie mam zamiaru się zbytnio czepiać, niemniej polecam, @Ciemnooki, żebyś spojrzał sobie na oryginalną wersję opowiadania, później na tą powyżej, porównał je i wyciągnął wnioski. Bo tak:
- powtórzenie powtórzeniem pogania. Iwona, Iwonie, Adam, Adama, jej, jego, jego, jej... Mamy scenę z dwiema osobami, na dodatek płci przeciwnej, więc nie ma potrzeby używania "jej cipka", "jego penis", "Adam to", "Iwona tamto", bo wynika to kontekstu lub formy czasowników (on robił, ona robiła). Jakby tego było mało, ewidentnie nie lubisz się ze słownikiem synonimów, więc jak już coś sobie upatrzysz, to lecisz hurtowo: bielizna, błądził, kazała, poczuł, trochę tego jest,
- interpunkcja? Jaka interpunkcja? Musisz mieć na komputerze jakiegoś wybitnie żarłocznego chochlika, bo tyle zjedzonych przecinków w tak krótkim tekście to wyczyn sam w sobie,
- pomieszałeś też w paru momentach zapis dialogów z myślami. I o ile mowa zależna ma swoje zastosowanie, o tyle jeżeli nie masz wprawy w jej używaniu (a nie masz), ogranicz się do typowych dialogów, zapisywanych od myślników, a cudzysłowy (też swoją drogą wymagające poprawy) zostaw dla zapisu myśli.

Większość z wyżej wymienionych błędów została już jako-tako ogarnięta w ramach pokątnego pakietu powitalnego, jednak zdecydowanie nie wszystko. Przede wszystkim dlatego, że wymagałoby to głębszej redakcji, polegającej na przepisywaniu całych zdań, a to zdecydowanie nie jest moja rola.

Na temat fabuły w ogóle się nie wypowiadam, bo jest ona tak uroczo naiwna, aż słodka. Iwona, choć jest samotną, pełną seksapilu kobietą, ani nie spotyka się z zainteresowanymi jej wdziękami facetami w podobnym sobie wieku, ani nawet się nie masturbuje, ale przy pierwszej lepszej okazji rozkłada nogi przed połowę młodszym kolegą córki, robiąc mu oczywiście loda, bo bez obciągania na dzień dobry się nie liczy. Natomiast on, chociaż widział wcześniej cipkę tylko na ekranie, nagle zmienia się w dyplomowanego mistrza patelni 😛

Choć zapewne nieintencjonalnie, rozbawiłeś mnie tym, @Ciemnooki. Poważnie. I właśnie dlatego dostałeś ode mnie wspomniane prezenty. Nie zmarnuj ich, bo ten sam dowcip może mnie za drugim razem już tak nie rozbawić. Ale jeśli popracujesz nad sobą, za jakiś czas możesz stać się niezłym specjalistą od małych form, a to wcale nie jest takie łatwe, jak się wydaje.

Agnessa Novvak · 1 dzień temu · "Korepetytorka (I)"  

0
0

Sądząc po nieobecności autora od prawie (brakuje dosłownie kilkunastu dni) dwóch lat, zapewne nigdy.

Swoją drogą dyskusja pod tym opowiadaniem - a właściwie to, co z niej pozostało - jest idealnym przykładem na brak elementarnej przyzwoitości, rozumu oraz godności człowieka u tych komentatorów*, którzy w pewnym momencie postanowili nie tylko odejść z Pokątnych, ale także skasować wszystko, co napisali. Co do pojedynczego słowa, także tego w komentarzach czy na forum. Czy macie do tego prawo? Macie, bo to wasza własność intelektualna, czy jak to się tam zgodnie z prawem nazywa. Czy natomiast powinniście, pozostawiając po sobie taki chlew jak powyżej, to już jest zupełnie inna para kondomów. I nie mnie robicie na złość, ale wszystkim waszym fanom, pokazując im bezczelnie środkowy palec. I przy okazji wasz prawdziwy poziom moralno-intelektualny.

*prawie zawsze są to jednocześnie autorzy / autorki, ale tutaj skupiam się tylko nad ich aktywnością w komentarzach.

Kacper · 2 dni temu · "Korepetytorka (I)"  

0
0

Kiedy będzie kolejna część?

Maciek · 3 dni temu · "Pierwszy trójkąt"  

0
0

@jamer106 Jesteś niesamowity.

XXX_Lord · 3 dni temu · "Pierwszy trójkąt"   ·

0
0

Cześć, Autorko.

Na początek - super, że odważyłaś się (po ksywie zakładam, że jesteś kobietą) na publikację. Pierwszy krok jest zawsze najtrudniejszy, choćby z obawy o krytykę, mniej lub bardziej uzasadnioną. Zanim podejdziesz emocjonalnie do naszych komentarzy (a zakładam, że to nastąpi, bo nie wiem, jak Ty, ale ja traktuję opowiadania które piszę trochę jak swoje dzieci, a rodzic zazwyczaj nie lubi, kiedy osoby trzecie źle mówią o jego dzieciach 😜), weź proszę pod uwagę fakt, że jesteśmy ludźmi i nasze komentarze są subiektywne, mimo, że staramy się być neutralni i podchodzić identycznie do wszystkich piszących tutaj.

A teraz do meritum. Historia niestety nie jest dobra. Stronę techniczną przeorał @jamer106, więc powtarzanie się nie ma większego sensu. W uzupełnieniu uwag kolegi powyżej zaproponuję magiczną kombinację CTRL + F, wpisanie w polu wyszukiwania "jej", w kolejnym kroku "jego" i przeoranie tekstu pod kątem zaimków osobowych, których jakieś 80-90% jest zbędne. Skoro w historii występuje jedna kobieta, to nie musisz każdorazowo pisać, że to jej uda, jej cipka, jej dłonie, itd.
Analogicznie do powyższego, mężczyzn jest dwóch, więc może być nieco (niewiele) trudniej, jednak najczęściej z poprzednich zdań Czytelnik dowiaduje się, o kim jest w konkretnej sentencji mowa, więc również sporo "jego" da się usunąć bez szkody dla tekstu.

Co do strony fabularnej - również zgodzę się z @jamerem. Opowiadanie to pornos (to nie zarzut, bo dobry pornos też jest spoko, nie zawsze opowiadanie musi być epopeją na kilkaset tysięcy znaków, z historią jak w "Przeminęło z Wiatrem"), jednak nawet w pornosach przydałoby się tło fabularne, żeby nakręcić Czytelnika i pokazać trochę emocji bohaterów przed zbliżeniem, powiedzieć mu, dlaczego doszło do trójkąta (w końcu współżycie w modelu 2+1 to nie jest standardowy model związku płciowego w Polszy 😉), a Ty niestety tego nie zrobiłaś. Czuć, że to debiut (i po raz kolejny to nie jest zarzut, a fakt, bo każdy kiedyś debiutuje), nie zrażaj się krytyką, bo na plus na pewno mogę zapisać dość szeroki zasób słownictwa. Pomijając wspomnianą wyżej zaimkozę, tekst jest napisany w miarę sprawnie i nie męczy w trakcie czytania.
Proponuję napisanie czegoś ciut dłuższego (ale nie historii na 1.5 h czytania, a max. 30 minut), z tłem, budowaniem napięcia. W trakcie miej proszę otwarty słownik synonimów (wierz mi, pomaga), błędów absolutnie nie poprawiaj podczas pisania - łap myśli i przelewaj na papier, a korektę wykonaj po tym, jak będziesz zadowolona z treści, po finalizacji całości.
Tę historię zostaw jako odnośnik do następnych w przyszłości - wydaje mi się, że nie ma sensu męczyć się z jej korektą, jest słaba fabularnie i nawet jeśli ją poprawisz od strony technicznej, marny scenariusz nie wypchnie opowiadania z Poczekalni. Napisz coś nowego, ale z uwzględnieniem naszych uwag i zobaczymy, co się stanie. Potencjał masz, trzeba nad nim popracować.

Podejmujesz wyzwanie?

jamer106 · 3 dni temu · "Pierwszy trójkąt"  

+1
0

gdy zasiedli do niej

- chyba u niej.

że Twoja sukienka

-twoja z małej litery.

A Twoja pupa

-jw

czując falę wstydu i podniecenia jednocześnie.

- czując jednocześnie, wyjdzie zgrabniej.

Spojrzał na Kamila

- jeżeli dobrze rozumuje . to są trzy osoby, kobitka i dwóch facetów. Dobrze byłoby rozbić, który , kto co mówi, bo tak mamy lekki chaos.

jej głowie i zaburzały porządek jej życia

- zwróc uwagę na jej i inne zaimki, bo jest tego sporo. Znajdź zamienniki ( dziewczyna, kobieta, panna ect).

, lekko ściskając, pocałował ją w usta.

-co mąż scisnął, możemy sobie dopowiedzieć, tu trzeba doprecyzować.

Mąż stanął tuż za nią,


Spojrzała na niego. Siedział przy stole, a w jego oczach wciąż rysowało się głębokie pożądanie.

- skrót, nie wiemy kto siedział, bo mąż stał, a on jest w tekście ostatnim domyślnym podmiotem. Precyzja. Jak są trzy osoby i więcej trzeba wskazać kto i gdzie.

a majtki robią się coraz bardziej wilgotne.

- @Agnesso wyjaśnij mi jedno, bo nie ogarniam, albo moja żona jest jakaś perwersyjna kobietą. Czy dziewczyny w obecnych czasach nie noszą wkładek higienicznych, moja nosi, może jest jakaś zboczona, albo nienormalna. zawsze majtki są wilgotne , tak że faceci widzą. No rozumiem lata 80/90 ubiegłego stulecia, sprawy losowe, ale tu nagminnie to się pojawia. Jakiś rytuał kobiet, które chcą kopulować, czy ki czort.

Dłoń zmierzała w kierunku biodra. Teraz czuła, jak sukienka podnosi się coraz wyżej,

- oczywista oczywistośc, nie mogła opadać w dół.

Kocham Cię, skarbie

- cię z małych liter.

zmieniając akt zdrady w akt miłości i zaufania

-naprawdę? Zdrada, miłość i zaufanie do jednego wora, dodaj jeszcze wierność. Miks stwierdzeń gwarantujący reakcję łańcuchową.

Sukienka zaczepiła się na jej biodrach i nie było już powrotu – nie wróciła już do poprzedniego stanu.


- ??? , o co się zaczepiła, o koślawe biodro? i do czego nie było powrotu?

materiał stringów

-raz wystarczy, wiemy już, że nie była w reformach.

w szaleńczym pośpiechu

- zaiwaniali kłusem, czy galopem? Sprintem czy jak Korzeniowski?

jego oczy zaszły mgłą, a on wystrzelił prosto na nią – gorąca, obfita fala spermy uderzyła w jej twarz i spłynęła na piersi.

-cos nie tak w tym zdaniu, może czasy?

Była tak wyczerpana, że pozwoliła sobie opaść na miękkie poduszki.

-nie to zdanie mnie rozwaliło. Pozwolić sobie, to wybrać jedną z opcji, a ona wyczerpana, to mogła paść, tam gdzie jest najbliżej.

@Anno Kam, chłopie bo tak powiem, bo niejeden już tu za Annę , Asię, Roksanę się podawał. Toż to pornol i tak opisany, że łeb opada. Zamysł był, tylko wykonanie nie takie. Nie wskazywałem wszystkich błędów, bo komentarz przkroczyłby czas 11 minut. Kolosalna ilość zaimków, zero podejścia w kontekście psychiki, who is who na początku, fabuła zerżnięta żywcem z pornola, czyli trójca. Warsztatowo, niektóre błędy pomijałem, ale miałem ubaw, z co niektórych zdań oraz ich konnstrukcji.
Chleba z tego nie będzie, ale podziwiam odwagę, a do odważnych świat należy. Masz do mnie kontakt przez priv. Napisz, podpowiem, doradzę, korektę zrobię. Bo ostatnio to mną tu straszą, a z podobnego poziomu startowałem, i tez mi tu ktoś pomógł.
Głowa do góry, przez krew pot i łzy Główna kiedyś osiągniesz.
Pozdrawiam.

Pokątnie uściski · 5 dni temu · "Wyprawa konna"  

0
0

Popatrzyła na mnie z dzikim spojrzeniem i odepchnęła noga pod sama ścianę za moimi plecami.

- bez "z" i samą

Hmmm... A "noga"? 🙂

Mnie, osobistycznie, zbyt bardzo drażni jeszcze to:
"Zbyt bardzo lubiłem się z nią drażnić"

Także... do roboty! 🙂

To ma być taki trochę wiersz, taki kranwał powtórzeń, ale bardziej przypomina oniryczny sen, ciężki i trudny do wytłumaczenia. Jak na erotyk, który miałby mieć zacięcie poetyckie, jest zdecydowanie za ciężki, choćby samą długością. Jak na opowiadanie erotyczne za to, za bardzo stara się grać ulotnością i niedopowiedzeniami. Mamy wgląd tylko we fragment myśli bohatera, który nie pozwala swobodnie wczuć się w sytuację, choć sytuacja mężczyzny, który zdaje się tracić zdolność logicznego myślenia w obliczu pewnych możliwości, zdaje się dobrze odwzorować męska naturę... Czy to chciałeś nam. przekazać, Autorze? 🙂

Agnessa Novvak · 1 tydzień temu · "Puszysta małżonka"   ·

0
0

Gdyby ten tekst nie był napisany na poważnie (a ewidentnie jest), za to porządnie technicznie (a niestety nie jest), byłby całkiem niezłym pastiszem, celowo nadużywającym tych wszystkich soczków, puknięć z cipeczki i innych podobnych określeń. Tym bardziej że tak skonstruowana główna bohaterka aż prosi się o nie do końca poważnie opowiedzianą historię. No ale jest, jak jest, więc spuśćmy na to zasłonę milczenia. Spuszczać co innego też oczywiście można 😉

(Tak, wiem, to staroć, autor i tak nic nie poprawi ani nie dopisze dalszego ciągu, ale skoro mnie Pokątne potrafią podsyłać takie literackie cuda, to innym zapewne też. Bo zanim się wczytamy, wygląda to obiecująco: i wysoka ocena, i sporo wyświetleń, więc można się nabrać 😛 )

Tytus · 1 tydzień temu · "Aktorska gra Patrycji (III)"  

+1
0

Niedługo miną trzy miesiące. Rozumiem, że nie będzie kontynuacji.

Nadalia · 1 tydzień temu · "De Principe (I)"  

0
0

Od razu zaznaczę, że piszę komentarz przed lekturą części drugiej.

Mimo że nie należę do fanek Bliskiego Wschodu i średniowiecznego fantasy, opowiadanie jest moim zdaniem ciekawe. Szczególnie urzekły mnie wstawki obcojęzyczne i cytaty. Mała rzecz, a cieszy i to bardzo.

Fabularnie nie wydaje mi się, aby była to bardzo skomplikowana historia. Dobrze wykorzystane archetypy, aczkolwiek jak na mój gust nieco zbyt stereotypowe. Niemniej: klimat jest przyjemny, można wsiąknąć szybko w historię, a zastosowane rozwiązania fabularne są logiczne. Nawet jeśli trochę przewidywalne.

Pod tym kątem oceniam jak najbardziej pozytywnie.

Opowiadanie jednak wymaga sporej korekty/redakcji. Powtórzenia zdarzają się często, wiele zdań jest niezręcznie zapisanych. Nie rozumiem też, czemu zdecydowałeś się, Autorze, pisać dialogi niemal tak samo, jak myśli, tj. od półpauzy dialogowej i tylko dodać kursywę? Nieco to wybija z rytmu, biorąc pod uwagę, że często używasz kursywy do wielu nazw.

"Hans kurtuazyjnie skłonił się, lecz nie do samej ziemi, by nie oddać zbyt głębokiego szacunku Wezyrowi. Pokój między Imperium a Szachatem trwał zbyt krótko, by rycerz wznieść się ponad swój honor i okazać cześć niedawnemu wrogowi. Strażnikom otaczającym Abdula wyraźnie się to nie spodobało, lecz sam dyplomata nie skomentował tego faux pas".

Z kolei tutaj widać sporo błędów niestety. Są one, rzecz jasna, do poprawy, ale cały tekst powinien zostać raz jeszcze sprawdzony pod tym kątem. A potem zapewne po raz drugi.

Henio · 1 tydzień temu · "Nieposkromione marzenia (IX) - Mihi servies"  

0
0

A moim zdaniem mogli by patrzeć, albo jego rola mogła by być bardziej podłużna żonie. Ja ewidentnie ciągnie też do oglądania swojego męża.

Czekam z niecierpliwością.

Sam impuls z pracy oceniam nieco mniej pozytywnie.

Jacek47 · 1 tydzień temu · "Nieposkromione marzenia (IX) - Mihi servies"  

0
0

Opowiadanie dobre. Ale niech ona w końcu go zdradzi. Opisz jej zdradę w kolejnej część. Daję 6.

Marek · 1 tydzień temu · "Myślę że staję się swingerką. Młoda żona (II)"  

0
-1

Pięknie, sam bym popatrzył a w pewnym momencie jak żona byłaby wypełniona dwoma batami od tyłu ja podałbym jej swojego do ust żeby obciągnęła tak bym doszedł w jej ustach a oni w tamtych dziurkach 🙂

pepesza_41 · 1 tydzień temu · "Historia C (III)"  

0
0

Pozdrawiam autora, opowiadania super. Czy w ramach kontynuacji można serię rozwinąć w oparciu o następujący scenariusz: W którymś momencie Asia odkrywa romans i seks Mariusza i Roksany - nie ważne gdzie,ale łapie ich na gorącym uczynku. Nagrywa ich seks na telefon, a potem z udawaną zazdrością proponuje mężowi,że nie zrobi z tego faktu afery towarzyskiej,zawodowej i sprawy rozwodowej,jeżeli oboje zgodzą się na regularne spotkania na seks grupowy -Mariusz,Roksana,Asia, Paweł i Olek. Mariusz i Roksana się zgadzają, a spotkania na seks grupowy się zaczynają,gdzie Asia i Roksana są ostro rżnięte na wszelkie możliwe sposoby.

pepesza · 1 tydzień temu · "Historia C (III)"  

0
0

Szanowny Adwokacie,opowiadania są ok, ale czy w ramach kontynuacji można serię rozwinąć w oparciu o następujący scenariusz: Asia w jakimś momencie odkrywa seksualną zażyłość męża i jego asystentki (gdzie nie wiem - w kancelarii,w domu,gdzieś poza domem,lub na ich wyjeździe - wersja dowolna),przygląda się,nagrywa film,na którym utrwala seks Mariusza i Roksany. Nie robi z tego wielkiej afery i sprawy rozwodowej mając na uwadze swoje grzeszki z Pawłem i Olkiem, ale wpada na pomysł wspólnych grup[owych spotkań - Paweł,Olek,Asia,Mariusz i Roksana. Mąż i Roksana się zgadzają,spotkania na których Asia i Roksana są rżnięte na wszelkie możliwe sposoby się zaczynają

Hakdak · 2 tygodnie temu · "Nieposkromione marzenia (IX) - Mihi servies"  

0
0

Nie mój klimat ... Ale dobrze mi się to czyta ...zaczynają podobać rozwijane wątki....czekam na więcej

henio · 2 tygodnie temu · "Nieposkromione marzenia (VIII) - Miłe złego początki..."  

0
0

Fajnie, że nie przyspieszasz za bardzo akcji, śledzę już jakiś czas rozwój tej serii, jest super.

Ja akurat (nawiązując do komentarzy pod poprzednimi opowiadaniami) studia zdałem, ale na języku się nie znam.

Pomijając jakiś jeden błąd, który nie miał dla mnie znaczenia w odbiorze mi się bardzo podoba.

Stopień kreatywności mi się podoba, ja nie dałbym rady wyobrazić sobie, a co dopiero spisać tego.

Vendala · 2 tygodnie temu · "Hołd dla Joanny w lesie"  

0
0

@Marcin
Dzięki za komentarz!
Piszecie o kontynuacji różnych opowiadań z tego cyklu, o dopisywaniu nowych. Z moim tempem tworzenia, chyba życia by zabrakło, żeby to wszystko spełnić 🙂
Nie wykluczam, że kiedyś coś jeszcze o niej napiszę, ale póki co, dajmy kobiecie trochę odpocząć - sporo już przeżyła 😉

jamer106 · 2 tygodnie temu · "Nieposkromione marzenia (VII) - Jeszcze tego brakowało..."  

0
0

nie mniej intensywne niż poprzedniej.

-literówka.

wieloletnią koleżankę z boksa

- co to jest boksa, może z boxu.

pomimo umiarkowanego biustu

-dość niefortunne to umiarkowane w stosunku do biustu, sugeruję zmienić.

Stracić dostęp od takiego

-do takiego.

albo się nie skapnie i wyjdzie na debilna,

- debila.

krotką chwile



Patrzyła na swoją Dagmar



trzymającą jego penisa

- tylko facet ma penisa, chyba ze trans.

do swoim jąder

- nie mogę, literówka i znów swoich jader, no chyba nie jej.

skąd pojawiły się męska ręka trzymająca ja pierś.

- literówki!!!!

Obiecujesz @Agnessie, a literówki leżą, kwiczą i robią pod siebie.
Ruszyłeś z akcją, podobało mi się, ale błagam popraw te literówki przynajmniej, Przeczytaj tekst na głos, dwa razy. Jak nie dostrzegasz, zmień czcionkę. Starasz się, ale dajesz ciała na najprostszej rzeczy. Gdyby były dwie, trzy, pal licho, każdy zrobi literówkę, nawet pięć na tekst na 0,5 godziny, ale ja nie przeleciałem nawet 1/3 i tyle znalazłem.
Nie oceniam, proszę, popraw.
Pozdrawiam.

Agnessa Novvak · 2 tygodnie temu · "Nieposkromione marzenia (VI) - Efekt motyla"  

0
0

@antechinus - tylko to nie do mnie z taką deklaracją i przede wszystkim nie teraz. Powinieneś zrobić to dawno temu, bo od pierwszego rozdziału popełniasz dokładnie te same błędy, o czym pisał m.in. @jamer106. I nie chodzi tutaj nawet o to, że masz problemy z np. interpunkcją czy zapisem dialogów, bo to się zdarza najlepszym, ale o zwyczajną bylejakość. Bo niezależnie od tego, jak ocenimy fabułę tego cyklu, bohaterów, język używanym w narracji i tego typu rzeczach, to całość jest napisana po prostu byle jak. Tak, jakby to był szkic opowiadania, poddany jedynie najbardziej podstawowym poprawkom - chociaż i tutaj mam wątpliwości, patrząc na niewłaściwą odmianę, literówki, brak spacji i tego typu rzeczy. A szkoda, bo potencjał był. Co prawda bardziej na tartak niż erotykę moralnego niepokoju, ale nie ukrywajmy - dobre struganie wiórów wcale nie jest złe 😉 Tylko zamiast tego dostaliśmy rozmokły paździerz.

W_ja · 2 tygodnie temu · "Znak (I)"  

0
0

Hmm… ciekawe podejście do tematu
Długo nad tym myślałeś autorze?
Rozumiem przesłanie, ale pytanie czy to jakoś się rozwinie czy pozostanie w tym stanie…
Pozdrawiam

antechinus · 2 tygodnie temu · "Nieposkromione marzenia (VI) - Efekt motyla"  

0
0

@Agnessa_Novvak Kajam się, wystawiam na chłostę i przystępuję do poprawek 🙂

Henio · 2 tygodnie temu · "Nieposkromione marzenia (V) - Strach ma wielkie oczy"  

0
0

Nowa seria, fajny potencjał, nie spam za szybko, ekstra

jamer106 · 2 tygodnie temu · "Nieposkromione marzenia (VI) - Efekt motyla"  

0
0

Naburmuszony dyrektor wszedł do jej gabinetu i kładąc stos papierów na biurku, pytając co zamierza z tym zrobić.

- chyba zapytał

Ostrożnie zaczęła wypytywać.

— Dyrektorze, to nasze szkolenie… to oficjalne… było tylko dla naszych pracowników? — spytała ostrożnie


- dublujesz . mamy stwierdzenie że wypytywała to po co pisać że zapytała. Ogólnie jestem zdania by w przypadku znaku zapytania w dialogu nie pisać w didaskaliach że zapytała, bo to wychodzi samo z siebie.

— Nie widzę tutaj regulaminu szkolenia. Ktoś je w ogóle zrobił?

- ktoś go, bo mówimy o regulaminie, choć w dialogach może być niegramatycznie, lecz to dyrektor a nie prosty robotnik.

Widocznie się rozluźnił, ale pilnował się ze wszystkich sił, żeby się nie uśmiechnąć,

-12 wyrazów z tego 3 x się, to trochę za dużo.

z jej nową rolą i jej polecenia

jej x 2

wiedziała co ma robić. Starała się być dokładna jak to tylko możliwe, i uważać nawet na najmniejsze błędy. Wiedziała

- wiedziała

Historie takie jak jej zdarzają się raz na milion i nie zawsze kończyły się dobrze

-niegramatycznie.

jej przewodnią rolę. Dawało jej to


i masturbowała się intensywnie na myśl tego bezimiennego mężczyzny, który w bramie wypełniał jej wypiętą dupą swoim pokaźnych chujem…

-o co chodzi?, chyba mając w myślach, bo inaczej to zdanie to OMG.

Orgazmy, które kiedyś rozluźniały ją na kilka dni, teraz, mimo, że intensywniejsze jeszcze bardziej zwielokrotniały jej pożądanie. Nawet kiedy doprowadzała się po kryjomu do czterech czy pięciu, wciąż czuła niedosyt. Może, gdyby robiła to w pełnym świetle, mogąc krzyczeć i rzucać się po łóżku, jeden, czy dwa orgazmy znowu starczyłyby na dłużej?

- cały ten fragment jest cholernie dziwny, niby wiadomo o co chodzi, ale napisane jest to tak pokracznie. Orgazm rozluźnia, ten wyraz nie pasuje, orgazm w pełnym świetle jest intensywniejszy? Ciekawa teza, w pełnym świetlne sceny, czy księżyca? Przerobiłbym i zapisał te przemyślenia prostym językiem.

przerwy. Kiedy nadeszła przerwa,


z zaparzonym rumiankiem wyszła do swojego gabinetu.

- weszła.

Uśmiechnęła się szeroko, starając się roześmiać.

- Ty czytasz co piszesz?

topniejące bryły błota,

-może lodu.

Kiedy sms zaprosił ją do czekającego auta

-proszę, bez takich skrótów myślowych.

stronę wyjścia.

Piotrek odebrał sms

- zwiększ odstęp bo zaczynasz pisać z perspektywy innej osoby i w innej lokalizacji.

Kiedy nadszedł czas , przebrał się w świeże ubrania. Kiedy stał w łazience

- kiedy x 2

Wyglądał na jakiego robola z budowy, mimo, że zęby miał w komplecie…

- jak jakiś robol, a co zęby mają tu za znaczenie to nie wiem, rozumiem gdyby porównał się do smakosza denaturatu.


machała do kogoś za nim, starsza para machała


Był w najprawdziwszym szoku.

- a jest szok nienajprawdziwszy?

Czy je się coś poprzestawiało w głowie??


czegoś. Piotrek zauważył, że też była nowa,  i o ile się na tym znał, nie była tania. Wyciągnęła komórkę i szukając czegoś


na lata w przyszłość!

- na lata, znaczy się na przyszłość, po co to dublować.

4 zastępców

- zapisz słownie.

W każde podsumowanie kosztów pokaże, że wzrosły one diametralnie.

-bez "W".

Być może chciała tylko go uspokoić i się wytłumaczyć, ale mimo wszystko zabolał.


to z zadowolenie usiadł


cienkim sznurkiem materiał


Przeglądała kolejne ofert



Stop skończyłem, bo poziom wkurzenia urósł. Liczba literówek zaczyna mnie denerwować, nie mówiąc już o powtórzeniach i niezgrabnie skleconych zdaniach. Do tego momentu opowiadanie miejscami przypomina opis, raport, Wstał, ubrał się, poszedł, pojechał, wszedł do centrum handlowego. Mamy wstawki, gdzie akcja porusza się do przodu, są jakieś zamysły by byłą interesująca, ale finalnie jest źle Czytanie tego dalej i wskazywanie błędów, może doprowadzić do tego że komentarz stanie się dłuższy niż treść opowiadania.
Miałą rację @Agnessa, za nic bierzesz sobie nasze uwagi. Jak waliłeś zaimkozę, tak dalej to robisz, styl nadal bez zmian, a o przecinkach nie wspomnę, bo choć sam mam z nimi problem, to gołym okiem dostrzegam że brakuje ich od groma.
Szkoda mojego czasu, gdy widzę że Autor za nic ma uwagi. Wole poleżeć do góry... No właśnie walisz te (...) w najmniej odpowiednich momentach, nie rozumiem tego zabiegu. Owszem można, ale w nadmiarze te (...) stają się denerwujące i nie wnoszące tego co powinny wnosić.
Pozdrawiam, z oceną się wstrzymałem , bo nie przeczytałem do końca,

Agnessa Novvak · 2 tygodnie temu · "Nieposkromione marzenia (VI) - Efekt motyla"  

+1
0

Dobrze, @Antechinusie, że kontynuujesz cykl, wprowadzasz nowe wątki, rozwijasz relację pomiędzy bohaterami. Nawet jeśli powoli zmierza to w stronę ewidentnie niezamierzonego pastiszu, a może i groteski. Gorzej, że wszystkie nasze sugestie względem stylu, warsztatu i całej reszty masz dokładnie tam, gdzie pewna pani wsadza pewne rzeczy pewnemu panu. A że ja już poprawiać cudzych błędów nie będę, to i nie będzie to także mój problem.

antechinus · 3 tygodnie temu · "Nieposkromione marzenia (III) - Światełko tuż za zakrętem"  

0
0

@Aw podaj przykłady na priv, zobaczę co da się poprawić.

antechinus · 3 tygodnie temu · "Nieposkromione marzenia (III) - Światełko tuż za zakrętem"  

0
0

@Hakdak Będzie szybciej, niż się wszyscy spodziewacie 🙂

Adam · 3 tygodnie temu · "Zakazane Pożądanie Anny (IV)"  

0
0

Mam nadzieję że pojawią się kolejne epizody

pokątne opowiadania erotyczne
Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.