Przemyśle - pierwotnie tekst był z wskazywaniem „powiedział pierwszy”, „pomyślałam zanim zrobiłam”, „zrobił drugi”, ale tyle się naczytałam, że nie powinno się wrzucać co chwile „kto co” bo to powinno być logiczne czytając bez wskazywania - a tu wychodzi, że nie do końca. Dziękuje Ci za te wskazówki @Agnessa bo ja serio nie uważam, że umiem pisać. Nadal to jest eksperyment dla mnie jako osoby o umyśle ścisłym 😉
@W_ja - pamiętaj, że sentencechecker to wbrew pozorom proste narzędzie, które dobrze radzi sobie z prostymi zdaniami złożonymi, ale w takich bardziej zaawansowanych potrafi się zgubić, na przykład na siłę szukając orzeczenia, którego nie ma. Choć wciąż lepiej jest go używać, zwłaszcza gdy zaczynamy przygodę z pisaniem lub po prostu jesteśmy świadomi własnych ograniczeń.
Jednak największym problemem były nie przecinki czy nawet powtórzenia, a posklejane ze sobą fragmenty narracji oraz dialogów, które wyglądały mniej więcej (mniej więcej, bo nie podam z pamięci, czy zaczynały się i kończyły dokładnie na tych zdaniach, czy na przykład jedno wcześniej / dwa później):
– Zasłoń jej oczy i zwiąż tam dokładnie – usłyszałam po chwili cichy głos. Szarpałam się i chciałam ugryźć w rękę tego, który mnie trzymał. – Nie wierć się, bo nie dojedziemy. Trzesz tak ładnie dupką po kutasie, że już mi stoi – szepnął do ucha, zanim poczuł zęby. Popchnął mnie po chwili twarzą w siedzenie i dał kilka klapsów w wypięty tyłek. – To za rzucanie się, to za ugryzienie. Jeden za drugim lądował na tyłku. Lekko jęknęłam, nie wiedząc co zrobić, bo nie mogłam już złapać oddechu. – Inhalator… – Udało mi się wyszeptać.
I domyśl się teraz, czytelniku, o co tu chodzi...
Dlatego zaznaczam jeszcze raz: moje poprawki mogą być i zapewne miejscami są obarczone błędami i najlepiej, jak sama przejrzysz całość raz jeszcze. A w przypadku ewentualnych niejednoznaczności (pamiętaj, że nawet jeśli Ty wiesz, co się dzieje, to odbiorca wcale nie musi i należy mu to jednoznacznie przedstawić) dopisz na przykład jakieś didaskalia dialogowe, by było na sto procent jasne, kto co powiedział. Chociaż uprzedzam, że czasami ciężko jest wybrnąć z sytuacji w rodzaju "jedna osoba mówi jedno, potem coś robi, druga dodaje drugie, wracamy do pierwszej, do akcji wchodzi trzecia..." i wówczas zawsze proponuję rozbić coś takiego na na przykład dwie mniejsze scenki, podzielone na przykład kilkoma zdaniami narracji. Ale to do Ciebie będzie należała ostateczna decyzja.
Ad. Przecinków Sentence checker wrzucał mi je nawet tam gdzie ich nie chciałam - a że nie do końca ze mnie osoba z umiejętnością pisania poddałam się 🙂 - pozwoliłam mu wstawić gdzie tam chciał 😉
Poprawie bo sama widzę czytając, że to nie do końca to. Nie wiem czy to moja wyobraźnia czy tylko jakieś wrażenie dziwne, ale czytając tutaj w oczy mi się rzuca gdzie są błędy 😉
@W_ja - gratuluję odwagi, podzielenia się z nami własną twórczością i mam nadzieję, że pierwszy raz nie będzie ostatnim 🙂
Jeśli chodzi o fabułę, to pierwsza część (ta do kreski podziału) niespecjalnie jest w moim klimacie, ale przynajmniej stanowi całość. Nie bardzo rozumiem natomiast roli tej drugiej - chyba że faktycznie ma ona wprowadzić inny punkt widzenia i przygotować czytelnika na ciąg dalszy.
Co do warsztatu, to mamy tu obowiązkowy zestaw początkującej autorki: krzywe przecinki, powtórzenia, nie do końca zgrabnie podzielone zdania, zgrzytający dialog. Problemem jest natomiast co innego, a mianowicie oryginalna wersja, jaką dostaliśmy, w której narracja była zupełnie pomieszana z rozmowami i przemyśleniami bohaterki-narratorki. Tak naprawdę do teraz nie mam pewności, czy wszystko wygląda w taki sposób, w jaki wyglądać powinno i czy na przykład jakiś fragment na pewno miał być dialogiem, czy jednak nie. Sprawdź to proszę i ewentualnie popraw (edytor jest dostępny na pełnej wersji strony). A następnym razem koniecznie zrób to przed wysłaniem - zwłaszcza że jako tak doświadczona czytelniczka powinnaś wiedzieć, co zrobić i w jaki sposób.
@JorgdeJoong
I właśnie cala dyskusja jest o tym, jakie kryteria wprowadzić w kwestii fabuły. Nie jest to tak łatwe jak w sprawach warsztatu pisarskiego
Jest dyskusja na forum, zapraszam gdyż pewne pomysły są tam już przedstawione.
W kwestii wczoraj wolno, dzisiaj nie tej tematyki. Jeżeli zostanie podana tematyka, wymogi fabularne i jasno określone czego nie publikujemy to tak jak z prawem - nie działa wstecz, nowe wytyczne wchodzą np. Od 01.01.2027 i wszystko co było wcześniej pozostaje bez zmian. Zauważ że stare opowiadania (2012-2019) są bez wcięć akapitowych, dialogi są ze złymi kreskami, a i mowa myśli jest nieraz źle zapisana. I nie jest to błąd, bo wtedy takie były tu zasady.
Być może teraz co niektórzy zrozumieją dlaczego skupiałem się głównie na tych warsztatowych rzeczach - mogłem mieć uwagi bo jak przygotować tekst jasno i precyzyjnie określała zakładka Jak przygotować tekst. Fabularnie, prócz wiadomych tematów nie masakrowalem, bo podstaw nie było. Owszem nieraz wyraziłem swoje zdanie co sądzę w komentarzach, ale za to że Autor pisze proste pornolki do moderacji uwag nie miałem, przy czym w większości marny warsztat,=marna fabuła.
Mam nadzieję że nieco rozjaśniłem.
Pozdrawiam.
@jamer106 i tu też powinny dostawać bana nawet jeśli były by wupyjatkowe pod każdym innym względem . Tylko powinno to być właśnie określone. W zasadach i wtedy nawetvpopieram odbiór osobisty moderatora że jest dla niego tego typu tekst i ban ale nie takie widzimisię dziś jest spoko ale jutro nawet jak będzie lepszy technicznie to już nie bo to ten sam temat .
@JorgdeJoong - niby każdy czyta, na co ma ochotę, a po to mamy tagi, żeby wybrać sobie czy wolimy "delikatnie", "grupowy", "wakacje", "matka i syn" i tak dalej. Tyle że najpierw ktoś musi zdecydować, czy w ogóle dopuścić tekst do publikacji. I to spada na mnie, @JustINe oraz @Marca. I nie raz i nie dziesięć dyskutowaliśmy zawzięcie o tym, na co powinniśmy pozwolić, a na co nie. Wy jako czytelnicy (mniejsza już z jakim doświadczeniem) dostajecie treści już przefiltrowane i przygotowane tak, by spełniały chociaż minimalne standardy. I coraz częściej waszą reakcję można podsumować jako "ale chcemy inaczej". Jak nie ingerujemy w tekst i puszczamy niedoróbki - źle, poprawiamy za kogoś - źle, tolerujemy tematykę ma granicy dobrego smaku, moralności oraz rozumu i godności człowieka - źle, krytykujemy publicznie autorów za przeginanie pałki (lub w ogóle wstrzymujemy ich teksty) - źle, dopuszczamy do bardziej energicznych dyskusji w komentarzach/forum - źle, uciszamy kłótnie w zarodku - źle. I tak dalej. A przypominam, że absolutnie każda aktywność na Polątnych wymaga od nas poświęcenia prywatnego czasu, odpowiedniego skupienia i zaangażowania, nerwów, długo by wymieniać. A postronni widzą tylko wspomniany wierzchołek góry lodowej. Albo minetkowej, co kto uważa 😉
A wracając do właściego tematu - ja swojego zdania w kwestii pewnej tematyki nie zmienię. Zwłaszcza wtedy, gdy widzę, jak autorzy urządzają sobie jakieś zawody w "kto napisze większy badziew". I tak naprawde już dawno temu powinniśmy przerwać ten wybitnie nieśmieszny kabaret.
@Rafal1984
Było tu frywolne opowiadanie o gwałcie dla gwałtu i ofiara jeżeli dobrze kojarzę jeszcze odczuwała z tego wielką przyjemność. Techniczny , mięsisty opis gwałtu zbiorowego, tak że mnie tu nic nie zdziwi. Nie znaczy to że tej tematyki unikać jak ognia, sam sięgałem po to, ale nie była to (według mnie) epatacja, a opis przeżyć ofiary pokazywał spustoszenie w jej psychice.
Przynajmniej taki był mój zamysł.
Bardzo dobrze, wręcz kapitalnie temat ten jest poruszony w Serbskimi Reportażu, bodajże Ravenharta, szczerze polecam, ale tekst na długo pozostaje w pamięci. Na granicy operuje też chyba Barman Raven z cyklem (mogę tytuł przekręcić) Ilse wilczyca z Buchenwaldu), za mocne dla mnie.
Czy były tu próby przemycenia tekstów pdf, na to pytanie odpowiedzieć mogą moderatorzy, na Lol24 takowe były i szybko społeczność tamta je zgłosiła, a Autorzy dostali bana.
Pozdrawiam.
@jamer106 no są tematy za które autor powinien być banowany z automatu. Po prostu mi nie przyszło do głowy by ktoś mógłby mieć tak pokręcony umysł bo takie tematy poruszać.
@jamer106 proste pytanie bo nie wiem czy są o tym informacje w regulaminie ? Jeśli tak to powinny być tam wymienione tematy na które portal się nie zgadza . I nie było by tematu. . Zwłaszcza. Typu jeszcze jeden tekst o tym temacie i go nie publikuje dlaczego raz można a drugi lub trzeci już nie będzie można ? Zgadzam się z Tobą że są tematy które nie powinny być poruszane i automatyczne blokowane bez dyskusji ale coś jest nie tak jeśli w poniedziałek coś można a we wtorek już nie
@Rafal1984
Otóż nie, nie można publikować wszystkiego. Są pewne granice.
Pierwszą narzuca ustawodawca i za propagowanie dzieł o charakterze np. pedofilskim lub innych wymienionych w kk (kodeks karny) można dostać wyrok, a tutaj pewnie dożywotniego bana.
Druga kategoria tyczy się jawnego pochwalania, gloryfikowania, oraz co za tym idzie tworzenia nieprawdziwych stereotypów. Jeżeli napiszesz opowiadanie w którym gwałt na kobiecie będzie tylko po to by go opisać z detalami, a na dodatek jasno z Twojego przekazu wynikać będzie, że to pochwalasz, a wszystkie kobiety tego tak naprawdę chcą i daje im to niezapomniane nieziemskie doznania to również nie zostanie opublikowane.
Powielanie nieprawdziwych, krzywdzących innych stereotypów, to nie ten adres.
Ten drugi przykład, to jeden z wielu. W każdej materii można ostro przegiąć, zachowanie zdrowego rozsądku i odpowiedni balast w wielu aspektach to podstawa.
Ty nie przekroczyłeś tej granicy, więc nie bierz tego do siebie. Wszystko było w granicach normy.
Pozdrawiam serdecznie.
@JorgdeJoong Komentarz czyta się gorzej niż opowiadanie.
W przechodząc do meritum. Zadziwia mnie fakt, że odniesienia do prostytutek (nie tylko w tym opowiadaniu) stanową najwyższy stopień przymiotnika/stopnia podniecenia/orgazmu itp - patrz wyrażenie "Płynie ci z pizdy jak płatnej dziwce". Przecież płatna dziwka (jak rozumiem prostytutka) wykonuje/uskutecznia itp sex bo taki jest jej zawód. Jęczy, udaje orgazm, rzuca się na klienta nie dlatego, że osiąga wysoki stopień podniecenia tylko dlatego, że klient za to zapłacił. Bardziej prawdziwe byłoby wyrażenie np - fałszywie jęczy/udaje orgazm jak płatna dziwka.
@Randomowy_czytelnik
Wydaje mi się, że można. Sam publikowałem dawno temu na portalu gdzie cenzurowane były słowa o mocno wulgarnym zabarwieniu (określające wiadome organy i panie lekkich obyczajów). Nawet te użyte w dialogach.
Czy zapis w regulaminie strony o treści "Opowiadania o treściach kazirodczych/zoofilskich/o czerwonoarmista / żołnierzach Waffen SS/gestapo i co tam sobie właściciel wymyśli nie byłoby pewną formą cenzury?
Oczywiście nie podlega dyskusji kwestia pdf i innych, które ustawodawca z urzędu penalizuje w momencie rozpowszechniania (np gloryfikowanie faszyzmu). Temat rzeka, tylko czy to miejsce jest właściwym do dyskusji?
Z pozostałymi elementami Twojej wypowiedzi się zgadzam. Warsztatowo na pięć, głębia duchowa na dwa i odwrotnie.
Pozdrawiam serdecznie.
@jamer106 Cenzura lub pseudo cenzura jest niewykonalna, biorąc pod uwagę tematykę portalu. Dokładne określenie co można a czego nie można prowadzi do pisania Kodeksu Haysa na nowo. Tylko że opowiadanie, oględnie mówiąc, mocno erotyczne można napisać ładnie a przeżycia duchowe bohaterów kiepsko. Weźmy na przykład "Maję nagą" Francisco Goyi. Uwzględniając język tego portalu i porównanie z "Mają ubraną" to tartak. A jednak godnie wisi w madryckim Prado.
@Agnessa_Novvak lubisz przejaskrawiac tam gdzie nie trzeba a zasłaniać tam gdzie chcesz by nie było widać Agnessa . Chodzi o Twoje stwierdzenie że będzie chodziło o treść właśnie jeśli nie chce właściciel twórca portalu by nie było takich treści to wstawiam do regulaminu nie dla treści takich takich czy takich i nie ma problemu . Ale jeśli nie ma ograniczeń co do treści to ma prawo wstawić jeśli jest odpowiedni poziomu . Są tagi kto nie chce nie czyta. I tyle podobnie z rozwojem autora jeśli nie chce nie czuję potrzeby rozwoju to jego decyzja i wybór jego drogi że tak powiem artystycznej . Kryterium powinno być tylko czy jest na poziomie wystarczającym do puplikacji . A nie ciągle w komentarzu ostatni raz jak nie poprawisz to …. Albo się nadaje albo nie a takie info powinno być na priv bo tam rozumiem odbywa się cała procedura dopuszczenia . Więc albo wszystko jest tam co dotyczy tej procedury albo wszystko publiczne . Takie jest moje prywatne zdanie do którego mam prawo . Nie są to jakieś złośliwości by zaczynać wojnę o nic . Tylko subiektywne spojrzenie osoby która jest tu praktyczne codziennie . Podobnie słabo wypadają prywatne wycieczki członków łoży w komentarzach . Mają prawo jak każdy komentować i oceniać ale mogli by zachować czasem trochę dystansu do siebie i ubliżać sobie w prywatnych wiadomościach .to jest moje prywatne zdanie i jeśli ktoś chce z nim dyskutować zapraszam tylko bez wyzwisk poproszę .
Podobieństwa @EliKaszewskiej do @Historyczki (oczywiście biorąc pod uwagę cały ich dorobek, staż pisarski, rozpoznawalność i i tak dalej) także dostrzegam. I powtórzę: nie mam zamiaru ani deprecjonować naszej bardziej doświadczonej koleżanki, ani obiecywać nowej złotych gór, niemniej uważam, że gdyby @Ela wzięła się świadomie za siebie, porządnie podszkoliła warsztat i zaczęła przepuszczać pomysły przez sporo gęstsze sito niż teraz, osiągnęłaby więcej, niż jej się wydaje.
Podobnie jak znam nadto przypadków autorów (a zwłaszcza autorek), którzy na kontrowersjach zbudowały całą własną karierę - bo przecież nieważne, jak mówią, byle mówili, nieprawdaż? W takim razie zapytam publicznie: do czego to ma prowadzić? Tekst @Eli puszczę tylko dlatego, że jest napisany lepiej, a @Rafała zatrzymam z tego samego powodu? Czyli co, znowu mają decydować kropki, kreski i przecinki? A jeżeli pojawi się ktoś, kto zaprezentuje nam opowiadanie napisane idealnie (tak na serio, aż @Tomp by zaklaskał uszami) i zgodne z prawem (czyli nie poruszające tematyki typu seks nieletnich), a jednocześnie będące najzwyczajniej w świecie szkodliwe moralnie i epatujące obrazami jak z najgorszej patologii, to wtedy też mam go zatwierdzić, ponieważ inaczej będzie to cenzura z mojej strony? Jeżeli chcecie, to w porządku. Tylko później nawet nie próbujcie mnie o nic prosić, niczego ode mnie wymagać, a już na pewno nie bierzcie pod włos tekstami "Agnyza znowu puściła paździerz". Bo niby chcecie, żeby było lepiej, ale w zasadzie to nie, bo przecież pisać każdy może i nie można niczego nikomu zabraniać.
@Agnessa_Novvak Każdy ma prawo pisać, co mu się żywnie podoba, i publikować to. Do czytelników należy decyzja, czy to przeczytają, czy nie – oraz czy im się podoba, czy nie.
Skoro ty zamierzasz decydować, co nam wolno czytać, a czego nie, to ja to pie.. są inne portale. Ja już niczego więcej tu nie opublikuję.
Dokładni jeszcze nie czytałem więc nie wiem o czym jest ale rozumiem że jest gdzieś zapisane o. Zim mógł być opowiadania lub nie mogą ? Bo inaczej nie rozumiem tego komentarza Agnessa . Bo gdyby poz był za niski i ne spełniał wymaganego poziomucyechnicznego rozumie ale jeśli nie ma sztywno określonych tematów w jakich się mogą poruszać autorzy to nie rozumiem .nie kręcą mnie tego typu tematy chyba że są naprawdę dobrze napisane i mają coś więcej do przekazania . Ale dlaczego od lat inni mogą publikować octem tematyce a ona nie ?
@Agnessa_Novvak
Może stanę się adwokatem @Eli, ale dostrzegam pewne podobieństwa do znanych z tego portalu i nie tylko Autorów, którzy w "erotyczno -pornograficznym światku" mają dość ugruntowaną silną pozycję i nikt im z tego, że piszą w podobnym stylu wyrzutów nie czyni.
1. LaVenda i jego kultowa, co dla niektórych saga o Joannie. Możemy się spierać, ale jego twórczość zainspirowała co niektórych i nadal ma wielbicieli. Toż na naszym portalu można znaleźć naśladowców, których opowiadania cieszą się nawet sporym zainteresowaniem. Czy bohaterowie owego mają rozbudowany wątek psychologiczny. Może troszeczkę, Joanna kopuluje z każdym, wszędzie, a najmniej to z mężem. Incest, grupowe harce, zabawki, nawet jeden z odcinków ociera się o zoofilię (węgorz w wiadomym miejscu), brakuje tylko niepełnosprawnych, karłów i jednorożców. Najciekawsze jest, że zawsze w kolejnym odcinku powraca do ustawień systemowych i nadal dziwi się że jest wykorzystywana/gwalcona.
U @Eli mamy jakiś logiczny ciąg, odwołanie do poprzednich odcinków ( tu mój zarzut, że nie jest to seria, bo aby zrozumieć należy cofnąć się do pozostałych odcinków, ale podobny zabieg robiła @Vee, więc może to sprytny celowy zabieg).
2. @Historyczka i jej Marta. Z kim ta nie kopulował i w jakich okolicznościach! Znak rozpoznawczy pończochy i Martunia nauczycielka zawsze wykorzystywana, a jednak... @Historyczka jest CLA i ma ugruntowaną pozycję tutaj, a na Lol24 jest grupa naśladowców. Większość przyjmuje jej opowiadania z entuzjazmem i nikomu nie przyszło do głowy ich skancelowac , zrobić z tego poważny zarzut.
Obu twórców łączy jedno - poziom realizmu jest niski, fabuła łatwa do przewidzenia, każdy odcinek to kalka. Po prostu taki mają styl i co najważniejsze, nikt nie ma do nich pretensji, że tworzą sztampy, choć stać ich na więcej.
Wiem, naszej @Eli daleko jeszcze do wskazanych twórców. Warsztat jeszcze wymaga doszlifowania, mamy powtórzenia i inne choroby wieku poczekalnianego, ale zauważam specyficzny styl Autorki i dostrzegam potencjał. Słowem, dobrze rokuje.
Nie zmuszajmy debiutantów (bo dla mnie nadal jest debiutantką) na siłę do tworzenia na początku swojej twórczości czegoś ambitniejszego. Jeżeli dobrze czuje się w takich opowiastkach rodem z pornhuba to niech tworzy. Jeżeli opowiadanie spełnia wymogi z wiadomej zakładki to niegodziwością ( choć mam z Tobą Agnesso spójne zdanie dot. fabuł) byłoby go nie opublikować ,bo jest zbyt proste.
Pozdrawiam serdecznie.
Myślę, że nie tędy droga. Jeśli historia spełnia wymagania techniczne oraz podstawowe wymogi dla scenariusza, nie powinniśmy jako CLA lub Ty jako moderator decydować, czy wpuścić treść do Poczekalni.
Otworzę temat na forum.
@Agnessa_Novvak
No właśnie, nie tylko Ty decydujesz i tu jest przysłowiowy pies pogrzebany.
Możesz postawić debiutantom i Autorom wysoko poprzeczkę, według kryteriów wskazanych przez Ciebie pod opowiadaniem Pilsko, tylko jeżeli mamy więcej kanałów dystrybucji opowiadań i tam nie będzie tak rygorystycznie, to cała para pójdzie w gwizdek. Słabe opowiastki wejdą tamtędy i ... Trochę będzie to jak z tymi co przychodzą do spowiedzi: Ci co mają najwięcej na sumieniu wybierają najstarszego i najbardziej głuchego spowiednika i wyznają swe grzechy jak najciszej. Cel zostanie osiągnięty, mogą przyjąć komunię, analogicznie - słabe opowiastki w ten sposób lądują na stronie.
Tylko jasno wypracowane kryteria, które wszyscy z moderacji będą przestrzegać gwarantują, że marnej jakości dzieła nie dostaną się na stronę.
Nie wiem, czy jest możliwość wyboru moderatora, bo przytoczony przykład spowiedzi na takiej opcji bazuje. Jeśli tak, to co niektórzy debiutanci z pewnością z tego skorzystają.
Pozdrawiam.
Jednolita ściana tekstu, gdzie nic nie pomaga - nie poprawiać, odbić tekst do Autora, w kwestii chaosu dialogowego - patrz wyżej, i tutaj bez bycia dobrą ciocią, gdyż robiąc to po swojemu ingerujesz w tekst.
Od dłuższego czasu moja ingerencja w tekst ogranicza się jedynie do kwestii czysto technicznych. Wyprostuję akapit, zamienię krótką kreskę na długą (względnie odwrotnie), czasami usunę jakiś wybitnie rzucający się w oczy błąd (zazwyczaj coś na poziomie "poprostu" czy braku ogonka w ą/ę w końcówkach wyrazów), ale nic poza tym. I robię to nie dla siebie czy nawet nie dla autorów, ale czytelników. Ewentualnie - choć dotyczy to właściwie wyłącznie debiutantów - poprawię np. cały zapis dialogu czy podzielę parę zdań od nowa, ale tylko i wyłącznie po to, by nauczyć takiego świeżaka dobrych nawyków na przyszłość. Z jakim skutkiem, to już temat na inną rozmowę.
Sceny z nastolatkami, tu mam odmienne zdanie. Postarzając bohaterów nie zawsze możemy osiągnąć efekt jego niesforności, braku doświadczenia w tych sprawach, uczucia wstydu. Jest to jednak broń obosieczna, bo łatwo wpaść w pułapkę, że z 16 latka robimy rasowego samca , co samo w sobie staje się nierealne. 20 latek dziewica, rumieniacy się na widok cycka, staje się tak samo odrealniony jak 15 letni super samiec
Jeżeli mamy do czynienia z dobrym (a przynajmniej średnim) twórcą i tekstem na takim samym poziomie, to wówczas masz rację: ingerencja w wiek bohatera może zmienić bardzo wiele w jego odbiorze, w skrajnych przypadkach czyniąc go całkowicie niewiarygodnym w oczach czytelnika. Choć i tutaj mamy przecież spore pole manewru, bo przecież wychuchany płatek śniegu z wielkomiejskiego establishmentu będzie zupełnie innym człowiekiem (nie wnikam czy lepszym, czy gorszym w jakimkolwiek kontekście - po prostu innym) niż ktoś, kto dostał w pakiecie startowym biedę, nędzę, patologocznych rodziców i resztki upadłego pegieeru za oknem. A wciąż mówię o tej samej, aktualnej rzeczywistości, a nie odnoszę się do postaci z minionych epok. I żeby rzucić pierwszym przykładem z brzegu: czy uważasz, że takie postacie jak Tomek Wilimowski czy Staś Tarkowski zachowują się, jak na ich wiek przystało? Bo ja mam bardzo poważne wątpliwości.
Ale ja nie o tym, a o "relacjach rodzinnych", choć w zasadzie mój problem z nimi polega na dokładnie tym samym, czyli kłującej w oczy sztuczności i epatowaniu kontrowersją dla kontrowersji. Oczywiście możesz mieć i na ten temat inne zdanie, ale zrób pewien eksperyment: zamień choćby w powyższym opowiadaniu ojca i córkę na osoby o tak samo dużej różnicy wieku, tylko niespokrewnione. Usuń te wszystkie "córeczko / tatusiu", a w zamian dodaj określenia podkreślające ten kontrast, lecz wciąż dość neutralne, w rodzaju "jesteś moją małą dziewczynką" czy "zawsze podobali mi się dojrzali mężczyźni". Czy to coś zmieni? No właśnie nie. Nie będzie to miało wpływu ani na fabułę jako taką, ani na sposób postępowania bohaterów. I tutaj jest incest pogrzebany: większość takich tekstów jak powyższy jest równie autentyczna, co dobiegające trzydziestki aktorki filmów przyrodniczych, które zwiążą sobie włosy w warkoczyki, ubiorą pończoszki z kokardką i myślą, że wyglądają na dekadę mniej. No nie, nie wyglądają.
I zanim ktoś napisze, że przecież o to właśnie chodzi: no wiem 😉 Wystarczyło, że w moim ostatnim cyklu w dwóch częściach pojawiły się tagi (zgodne z prawdą) typu "rodzina / rodzeństwo" i nagle te części, które zostały nimi oznaczone, zebrały zauważalnie więcej wyświetleń niż reszta, choć przecież chronologia działa na ich niekorzyść. I dokładnie taki sam cel przyświeca zdecydowanej większości autorów, którzy zabierają się za "mamusiu masz super cycki": rzucić w publikę prostackim clickbaitem i czekać, aż się spragnieni taniej sensacji koniobijcy zlecą. Tylko czy naprawdę o to chodzi? Czy mamy robić z Pokątnych drugiego LOLa? Moim zdaniem nie. I biorę na siebie odpowiedzialność za tę decyzję, nawet jeśli niektórzy będą (a będą) jej przeciwni i głośno przeciwko temu zaprotestują.
@Jamer106 - przypominam, że nie tylko ja decyduję o tym, co się pojawi na Pokątnych, a co nie. I moje ewentualne uwagi odnośnie tego tekstu są dokładnie tyle samo warte, co Twoje, @XXXLorda, @JorgadeJoonga i każdego innego czytelnika.
@ElaKaszewska - dopuszczam ten tekst do publikacji z tego samego powodu, co opowiadanie @Rafała1984, mianowicie by dać Ci ostrzeżenie. Pierwsze i ostatnie. Ja oczywiście rozumiem, że to Twoi bohaterowie, Twoje uniwersum, Twój wybór tematów, Twoja stylówka i tak dalej, natomiast jeżeli wyślesz mi jeszcze raz opowiadanie o podobnej treści, to go nie zatwierdzę. Bez dram, bez kłótni, bez robienia z tego sprawy wagi państwowej - po prostu kliknę "odrzuć" w zaciszu panelu moderatorskiego i na tym się skończy. I powtarzam Ci po raz chyba trzeci - stać Cię na więcej niż tanią kontrowersję, osiąganą równie prostackimi środkami. Więcej, niż Tobie samej może się wydawać.
A na razie, poza ostrzeżeniem, głosuję profilaktycznie za pozostawieniem w poczekalni.
Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując
się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.
Pliki cookies i polityka prywatności
Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich
danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych
parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.
W_ja · 27 minut temu · "Myśli przebudzone"
Przemyśle - pierwotnie tekst był z wskazywaniem „powiedział pierwszy”, „pomyślałam zanim zrobiłam”, „zrobił drugi”, ale tyle się naczytałam, że nie powinno się wrzucać co chwile „kto co” bo to powinno być logiczne czytając bez wskazywania - a tu wychodzi, że nie do końca. Dziękuje Ci za te wskazówki @Agnessa bo ja serio nie uważam, że umiem pisać. Nadal to jest eksperyment dla mnie jako osoby o umyśle ścisłym 😉
Agnessa Novvak · 38 minut temu · "Myśli przebudzone"
@W_ja - pamiętaj, że sentencechecker to wbrew pozorom proste narzędzie, które dobrze radzi sobie z prostymi zdaniami złożonymi, ale w takich bardziej zaawansowanych potrafi się zgubić, na przykład na siłę szukając orzeczenia, którego nie ma. Choć wciąż lepiej jest go używać, zwłaszcza gdy zaczynamy przygodę z pisaniem lub po prostu jesteśmy świadomi własnych ograniczeń.
Jednak największym problemem były nie przecinki czy nawet powtórzenia, a posklejane ze sobą fragmenty narracji oraz dialogów, które wyglądały mniej więcej (mniej więcej, bo nie podam z pamięci, czy zaczynały się i kończyły dokładnie na tych zdaniach, czy na przykład jedno wcześniej / dwa później):
I domyśl się teraz, czytelniku, o co tu chodzi...
Dlatego zaznaczam jeszcze raz: moje poprawki mogą być i zapewne miejscami są obarczone błędami i najlepiej, jak sama przejrzysz całość raz jeszcze. A w przypadku ewentualnych niejednoznaczności (pamiętaj, że nawet jeśli Ty wiesz, co się dzieje, to odbiorca wcale nie musi i należy mu to jednoznacznie przedstawić) dopisz na przykład jakieś didaskalia dialogowe, by było na sto procent jasne, kto co powiedział. Chociaż uprzedzam, że czasami ciężko jest wybrnąć z sytuacji w rodzaju "jedna osoba mówi jedno, potem coś robi, druga dodaje drugie, wracamy do pierwszej, do akcji wchodzi trzecia..." i wówczas zawsze proponuję rozbić coś takiego na na przykład dwie mniejsze scenki, podzielone na przykład kilkoma zdaniami narracji. Ale to do Ciebie będzie należała ostateczna decyzja.
W_ja · 58 minut temu · "Myśli przebudzone"
Ad. Przecinków Sentence checker wrzucał mi je nawet tam gdzie ich nie chciałam - a że nie do końca ze mnie osoba z umiejętnością pisania poddałam się 🙂 - pozwoliłam mu wstawić gdzie tam chciał 😉
W_ja · 1 godzina temu · "Myśli przebudzone"
Poprawie bo sama widzę czytając, że to nie do końca to. Nie wiem czy to moja wyobraźnia czy tylko jakieś wrażenie dziwne, ale czytając tutaj w oczy mi się rzuca gdzie są błędy 😉
Agnessa Novvak · 1 godzina temu · "Myśli przebudzone"
@W_ja - gratuluję odwagi, podzielenia się z nami własną twórczością i mam nadzieję, że pierwszy raz nie będzie ostatnim 🙂
Jeśli chodzi o fabułę, to pierwsza część (ta do kreski podziału) niespecjalnie jest w moim klimacie, ale przynajmniej stanowi całość. Nie bardzo rozumiem natomiast roli tej drugiej - chyba że faktycznie ma ona wprowadzić inny punkt widzenia i przygotować czytelnika na ciąg dalszy.
Co do warsztatu, to mamy tu obowiązkowy zestaw początkującej autorki: krzywe przecinki, powtórzenia, nie do końca zgrabnie podzielone zdania, zgrzytający dialog. Problemem jest natomiast co innego, a mianowicie oryginalna wersja, jaką dostaliśmy, w której narracja była zupełnie pomieszana z rozmowami i przemyśleniami bohaterki-narratorki. Tak naprawdę do teraz nie mam pewności, czy wszystko wygląda w taki sposób, w jaki wyglądać powinno i czy na przykład jakiś fragment na pewno miał być dialogiem, czy jednak nie. Sprawdź to proszę i ewentualnie popraw (edytor jest dostępny na pełnej wersji strony). A następnym razem koniecznie zrób to przed wysłaniem - zwłaszcza że jako tak doświadczona czytelniczka powinnaś wiedzieć, co zrobić i w jaki sposób.
W_ja · 12 godzin temu · "Wakacje u babci (I)"
Straszny chaos - poddałam się w czytaniu.
jamer106 · 13 godzin temu · "Matczyna opieka"
@JorgdeJoong
I właśnie cala dyskusja jest o tym, jakie kryteria wprowadzić w kwestii fabuły. Nie jest to tak łatwe jak w sprawach warsztatu pisarskiego
Jest dyskusja na forum, zapraszam gdyż pewne pomysły są tam już przedstawione.
W kwestii wczoraj wolno, dzisiaj nie tej tematyki. Jeżeli zostanie podana tematyka, wymogi fabularne i jasno określone czego nie publikujemy to tak jak z prawem - nie działa wstecz, nowe wytyczne wchodzą np. Od 01.01.2027 i wszystko co było wcześniej pozostaje bez zmian. Zauważ że stare opowiadania (2012-2019) są bez wcięć akapitowych, dialogi są ze złymi kreskami, a i mowa myśli jest nieraz źle zapisana. I nie jest to błąd, bo wtedy takie były tu zasady.
Być może teraz co niektórzy zrozumieją dlaczego skupiałem się głównie na tych warsztatowych rzeczach - mogłem mieć uwagi bo jak przygotować tekst jasno i precyzyjnie określała zakładka Jak przygotować tekst. Fabularnie, prócz wiadomych tematów nie masakrowalem, bo podstaw nie było. Owszem nieraz wyraziłem swoje zdanie co sądzę w komentarzach, ale za to że Autor pisze proste pornolki do moderacji uwag nie miałem, przy czym w większości marny warsztat,=marna fabuła.
Mam nadzieję że nieco rozjaśniłem.
Pozdrawiam.
JorgdeJoong · 13 godzin temu · "Matczyna opieka"
@jamer106 i tu też powinny dostawać bana nawet jeśli były by wupyjatkowe pod każdym innym względem . Tylko powinno to być właśnie określone. W zasadach i wtedy nawetvpopieram odbiór osobisty moderatora że jest dla niego tego typu tekst i ban ale nie takie widzimisię dziś jest spoko ale jutro nawet jak będzie lepszy technicznie to już nie bo to ten sam temat .
Agnessa Novvak · 13 godzin temu · "Matczyna opieka"
@JorgdeJoong - niby każdy czyta, na co ma ochotę, a po to mamy tagi, żeby wybrać sobie czy wolimy "delikatnie", "grupowy", "wakacje", "matka i syn" i tak dalej. Tyle że najpierw ktoś musi zdecydować, czy w ogóle dopuścić tekst do publikacji. I to spada na mnie, @JustINe oraz @Marca. I nie raz i nie dziesięć dyskutowaliśmy zawzięcie o tym, na co powinniśmy pozwolić, a na co nie. Wy jako czytelnicy (mniejsza już z jakim doświadczeniem) dostajecie treści już przefiltrowane i przygotowane tak, by spełniały chociaż minimalne standardy. I coraz częściej waszą reakcję można podsumować jako "ale chcemy inaczej". Jak nie ingerujemy w tekst i puszczamy niedoróbki - źle, poprawiamy za kogoś - źle, tolerujemy tematykę ma granicy dobrego smaku, moralności oraz rozumu i godności człowieka - źle, krytykujemy publicznie autorów za przeginanie pałki (lub w ogóle wstrzymujemy ich teksty) - źle, dopuszczamy do bardziej energicznych dyskusji w komentarzach/forum - źle, uciszamy kłótnie w zarodku - źle. I tak dalej. A przypominam, że absolutnie każda aktywność na Polątnych wymaga od nas poświęcenia prywatnego czasu, odpowiedniego skupienia i zaangażowania, nerwów, długo by wymieniać. A postronni widzą tylko wspomniany wierzchołek góry lodowej. Albo minetkowej, co kto uważa 😉
A wracając do właściego tematu - ja swojego zdania w kwestii pewnej tematyki nie zmienię. Zwłaszcza wtedy, gdy widzę, jak autorzy urządzają sobie jakieś zawody w "kto napisze większy badziew". I tak naprawde już dawno temu powinniśmy przerwać ten wybitnie nieśmieszny kabaret.
jamer106 · 14 godzin temu · "Matczyna opieka"
@Rafal1984
Było tu frywolne opowiadanie o gwałcie dla gwałtu i ofiara jeżeli dobrze kojarzę jeszcze odczuwała z tego wielką przyjemność. Techniczny , mięsisty opis gwałtu zbiorowego, tak że mnie tu nic nie zdziwi. Nie znaczy to że tej tematyki unikać jak ognia, sam sięgałem po to, ale nie była to (według mnie) epatacja, a opis przeżyć ofiary pokazywał spustoszenie w jej psychice.
Przynajmniej taki był mój zamysł.
Bardzo dobrze, wręcz kapitalnie temat ten jest poruszony w Serbskimi Reportażu, bodajże Ravenharta, szczerze polecam, ale tekst na długo pozostaje w pamięci. Na granicy operuje też chyba Barman Raven z cyklem (mogę tytuł przekręcić) Ilse wilczyca z Buchenwaldu), za mocne dla mnie.
Czy były tu próby przemycenia tekstów pdf, na to pytanie odpowiedzieć mogą moderatorzy, na Lol24 takowe były i szybko społeczność tamta je zgłosiła, a Autorzy dostali bana.
Pozdrawiam.
Marcus · 14 godzin temu · "Wakacje u babci (V)"
@Wojteq Szkoda
Rafal1984 · 15 godzin temu · "Matczyna opieka"
@jamer106 no są tematy za które autor powinien być banowany z automatu. Po prostu mi nie przyszło do głowy by ktoś mógłby mieć tak pokręcony umysł bo takie tematy poruszać.
JorgdeJoong · 15 godzin temu · "Matczyna opieka" ·
@jamer106 proste pytanie bo nie wiem czy są o tym informacje w regulaminie ? Jeśli tak to powinny być tam wymienione tematy na które portal się nie zgadza . I nie było by tematu. . Zwłaszcza. Typu jeszcze jeden tekst o tym temacie i go nie publikuje dlaczego raz można a drugi lub trzeci już nie będzie można ? Zgadzam się z Tobą że są tematy które nie powinny być poruszane i automatyczne blokowane bez dyskusji ale coś jest nie tak jeśli w poniedziałek coś można a we wtorek już nie
jamer106 · 15 godzin temu · "Matczyna opieka"
@Rafal1984
Otóż nie, nie można publikować wszystkiego. Są pewne granice.
Pierwszą narzuca ustawodawca i za propagowanie dzieł o charakterze np. pedofilskim lub innych wymienionych w kk (kodeks karny) można dostać wyrok, a tutaj pewnie dożywotniego bana.
Druga kategoria tyczy się jawnego pochwalania, gloryfikowania, oraz co za tym idzie tworzenia nieprawdziwych stereotypów. Jeżeli napiszesz opowiadanie w którym gwałt na kobiecie będzie tylko po to by go opisać z detalami, a na dodatek jasno z Twojego przekazu wynikać będzie, że to pochwalasz, a wszystkie kobiety tego tak naprawdę chcą i daje im to niezapomniane nieziemskie doznania to również nie zostanie opublikowane.
Powielanie nieprawdziwych, krzywdzących innych stereotypów, to nie ten adres.
Ten drugi przykład, to jeden z wielu. W każdej materii można ostro przegiąć, zachowanie zdrowego rozsądku i odpowiedni balast w wielu aspektach to podstawa.
Ty nie przekroczyłeś tej granicy, więc nie bierz tego do siebie. Wszystko było w granicach normy.
Pozdrawiam serdecznie.
JorgdeJoong · 15 godzin temu · "Matczyna opieka"
@Randomowy_Czytelnik a jaki jest sens pytania ? Nie mam zastrzeżeń do twojego toku rozumowania .
Peterek · 16 godzin temu · "Firmowa impreza. Materiały promocyjne i testy jakości"
Pisz więcej i publikuj czesciej! Bardzo nie moge się doczekać kolejnych przygód :d
Randomowy Czytelnik · 16 godzin temu · "Matczyna opieka"
@JorgdeJoong Komentarz czyta się gorzej niż opowiadanie.
W przechodząc do meritum. Zadziwia mnie fakt, że odniesienia do prostytutek (nie tylko w tym opowiadaniu) stanową najwyższy stopień przymiotnika/stopnia podniecenia/orgazmu itp - patrz wyrażenie "Płynie ci z pizdy jak płatnej dziwce". Przecież płatna dziwka (jak rozumiem prostytutka) wykonuje/uskutecznia itp sex bo taki jest jej zawód. Jęczy, udaje orgazm, rzuca się na klienta nie dlatego, że osiąga wysoki stopień podniecenia tylko dlatego, że klient za to zapłacił. Bardziej prawdziwe byłoby wyrażenie np - fałszywie jęczy/udaje orgazm jak płatna dziwka.
jamer106 · 16 godzin temu · "Pilsko"
@Randomowy_czytelnik
Wydaje mi się, że można. Sam publikowałem dawno temu na portalu gdzie cenzurowane były słowa o mocno wulgarnym zabarwieniu (określające wiadome organy i panie lekkich obyczajów). Nawet te użyte w dialogach.
Czy zapis w regulaminie strony o treści "Opowiadania o treściach kazirodczych/zoofilskich/o czerwonoarmista / żołnierzach Waffen SS/gestapo i co tam sobie właściciel wymyśli nie byłoby pewną formą cenzury?
Oczywiście nie podlega dyskusji kwestia pdf i innych, które ustawodawca z urzędu penalizuje w momencie rozpowszechniania (np gloryfikowanie faszyzmu). Temat rzeka, tylko czy to miejsce jest właściwym do dyskusji?
Z pozostałymi elementami Twojej wypowiedzi się zgadzam. Warsztatowo na pięć, głębia duchowa na dwa i odwrotnie.
Pozdrawiam serdecznie.
Randomowy czytelnik · 17 godzin temu · "Pilsko"
@jamer106 Cenzura lub pseudo cenzura jest niewykonalna, biorąc pod uwagę tematykę portalu. Dokładne określenie co można a czego nie można prowadzi do pisania Kodeksu Haysa na nowo. Tylko że opowiadanie, oględnie mówiąc, mocno erotyczne można napisać ładnie a przeżycia duchowe bohaterów kiepsko. Weźmy na przykład "Maję nagą" Francisco Goyi. Uwzględniając język tego portalu i porównanie z "Mają ubraną" to tartak. A jednak godnie wisi w madryckim Prado.
JorgdeJoong · 17 godzin temu · "Matczyna opieka" ·
@Agnessa_Novvak lubisz przejaskrawiac tam gdzie nie trzeba a zasłaniać tam gdzie chcesz by nie było widać Agnessa . Chodzi o Twoje stwierdzenie że będzie chodziło o treść właśnie jeśli nie chce właściciel twórca portalu by nie było takich treści to wstawiam do regulaminu nie dla treści takich takich czy takich i nie ma problemu . Ale jeśli nie ma ograniczeń co do treści to ma prawo wstawić jeśli jest odpowiedni poziomu . Są tagi kto nie chce nie czyta. I tyle podobnie z rozwojem autora jeśli nie chce nie czuję potrzeby rozwoju to jego decyzja i wybór jego drogi że tak powiem artystycznej . Kryterium powinno być tylko czy jest na poziomie wystarczającym do puplikacji . A nie ciągle w komentarzu ostatni raz jak nie poprawisz to …. Albo się nadaje albo nie a takie info powinno być na priv bo tam rozumiem odbywa się cała procedura dopuszczenia . Więc albo wszystko jest tam co dotyczy tej procedury albo wszystko publiczne . Takie jest moje prywatne zdanie do którego mam prawo . Nie są to jakieś złośliwości by zaczynać wojnę o nic . Tylko subiektywne spojrzenie osoby która jest tu praktyczne codziennie . Podobnie słabo wypadają prywatne wycieczki członków łoży w komentarzach . Mają prawo jak każdy komentować i oceniać ale mogli by zachować czasem trochę dystansu do siebie i ubliżać sobie w prywatnych wiadomościach .to jest moje prywatne zdanie i jeśli ktoś chce z nim dyskutować zapraszam tylko bez wyzwisk poproszę .
Wojteq · 18 godzin temu · "Wakacje u babci (V)"
To ostatnia część tej serii. Co prawda nigdy nie mów nigdy, ale na ten moment nie planuję kontynuacji.
Agnessa Novvak · 19 godzin temu · "Matczyna opieka" ·
Podobieństwa @EliKaszewskiej do @Historyczki (oczywiście biorąc pod uwagę cały ich dorobek, staż pisarski, rozpoznawalność i i tak dalej) także dostrzegam. I powtórzę: nie mam zamiaru ani deprecjonować naszej bardziej doświadczonej koleżanki, ani obiecywać nowej złotych gór, niemniej uważam, że gdyby @Ela wzięła się świadomie za siebie, porządnie podszkoliła warsztat i zaczęła przepuszczać pomysły przez sporo gęstsze sito niż teraz, osiągnęłaby więcej, niż jej się wydaje.
Podobnie jak znam nadto przypadków autorów (a zwłaszcza autorek), którzy na kontrowersjach zbudowały całą własną karierę - bo przecież nieważne, jak mówią, byle mówili, nieprawdaż? W takim razie zapytam publicznie: do czego to ma prowadzić? Tekst @Eli puszczę tylko dlatego, że jest napisany lepiej, a @Rafała zatrzymam z tego samego powodu? Czyli co, znowu mają decydować kropki, kreski i przecinki? A jeżeli pojawi się ktoś, kto zaprezentuje nam opowiadanie napisane idealnie (tak na serio, aż @Tomp by zaklaskał uszami) i zgodne z prawem (czyli nie poruszające tematyki typu seks nieletnich), a jednocześnie będące najzwyczajniej w świecie szkodliwe moralnie i epatujące obrazami jak z najgorszej patologii, to wtedy też mam go zatwierdzić, ponieważ inaczej będzie to cenzura z mojej strony? Jeżeli chcecie, to w porządku. Tylko później nawet nie próbujcie mnie o nic prosić, niczego ode mnie wymagać, a już na pewno nie bierzcie pod włos tekstami "Agnyza znowu puściła paździerz". Bo niby chcecie, żeby było lepiej, ale w zasadzie to nie, bo przecież pisać każdy może i nie można niczego nikomu zabraniać.
Rafal1984 · 19 godzin temu · "Matczyna opieka" ·
@Agnessa_Novvak Każdy ma prawo pisać, co mu się żywnie podoba, i publikować to. Do czytelników należy decyzja, czy to przeczytają, czy nie – oraz czy im się podoba, czy nie.
Skoro ty zamierzasz decydować, co nam wolno czytać, a czego nie, to ja to pie.. są inne portale. Ja już niczego więcej tu nie opublikuję.
JorgdeJoong · 20 godzin temu · "Matczyna opieka" ·
Dokładni jeszcze nie czytałem więc nie wiem o czym jest ale rozumiem że jest gdzieś zapisane o. Zim mógł być opowiadania lub nie mogą ? Bo inaczej nie rozumiem tego komentarza Agnessa . Bo gdyby poz był za niski i ne spełniał wymaganego poziomucyechnicznego rozumie ale jeśli nie ma sztywno określonych tematów w jakich się mogą poruszać autorzy to nie rozumiem .nie kręcą mnie tego typu tematy chyba że są naprawdę dobrze napisane i mają coś więcej do przekazania . Ale dlaczego od lat inni mogą publikować octem tematyce a ona nie ?
jamer106 · 22 godziny temu · "Matczyna opieka"
@Agnessa_Novvak
Może stanę się adwokatem @Eli, ale dostrzegam pewne podobieństwa do znanych z tego portalu i nie tylko Autorów, którzy w "erotyczno -pornograficznym światku" mają dość ugruntowaną silną pozycję i nikt im z tego, że piszą w podobnym stylu wyrzutów nie czyni.
1. LaVenda i jego kultowa, co dla niektórych saga o Joannie. Możemy się spierać, ale jego twórczość zainspirowała co niektórych i nadal ma wielbicieli. Toż na naszym portalu można znaleźć naśladowców, których opowiadania cieszą się nawet sporym zainteresowaniem. Czy bohaterowie owego mają rozbudowany wątek psychologiczny. Może troszeczkę, Joanna kopuluje z każdym, wszędzie, a najmniej to z mężem. Incest, grupowe harce, zabawki, nawet jeden z odcinków ociera się o zoofilię (węgorz w wiadomym miejscu), brakuje tylko niepełnosprawnych, karłów i jednorożców. Najciekawsze jest, że zawsze w kolejnym odcinku powraca do ustawień systemowych i nadal dziwi się że jest wykorzystywana/gwalcona.
U @Eli mamy jakiś logiczny ciąg, odwołanie do poprzednich odcinków ( tu mój zarzut, że nie jest to seria, bo aby zrozumieć należy cofnąć się do pozostałych odcinków, ale podobny zabieg robiła @Vee, więc może to sprytny celowy zabieg).
2. @Historyczka i jej Marta. Z kim ta nie kopulował i w jakich okolicznościach! Znak rozpoznawczy pończochy i Martunia nauczycielka zawsze wykorzystywana, a jednak... @Historyczka jest CLA i ma ugruntowaną pozycję tutaj, a na Lol24 jest grupa naśladowców. Większość przyjmuje jej opowiadania z entuzjazmem i nikomu nie przyszło do głowy ich skancelowac , zrobić z tego poważny zarzut.
Obu twórców łączy jedno - poziom realizmu jest niski, fabuła łatwa do przewidzenia, każdy odcinek to kalka. Po prostu taki mają styl i co najważniejsze, nikt nie ma do nich pretensji, że tworzą sztampy, choć stać ich na więcej.
Wiem, naszej @Eli daleko jeszcze do wskazanych twórców. Warsztat jeszcze wymaga doszlifowania, mamy powtórzenia i inne choroby wieku poczekalnianego, ale zauważam specyficzny styl Autorki i dostrzegam potencjał. Słowem, dobrze rokuje.
Nie zmuszajmy debiutantów (bo dla mnie nadal jest debiutantką) na siłę do tworzenia na początku swojej twórczości czegoś ambitniejszego. Jeżeli dobrze czuje się w takich opowiastkach rodem z pornhuba to niech tworzy. Jeżeli opowiadanie spełnia wymogi z wiadomej zakładki to niegodziwością ( choć mam z Tobą Agnesso spójne zdanie dot. fabuł) byłoby go nie opublikować ,bo jest zbyt proste.
Pozdrawiam serdecznie.
XXX_Lord · 22 godziny temu · "Matczyna opieka"
@Agnessa_Novvak
Myślę, że nie tędy droga. Jeśli historia spełnia wymagania techniczne oraz podstawowe wymogi dla scenariusza, nie powinniśmy jako CLA lub Ty jako moderator decydować, czy wpuścić treść do Poczekalni.
Otworzę temat na forum.
jamer106 · 22 godziny temu · "Ja, Iga i olbrzym (I)"
@Agnessa_Novvak
No właśnie, nie tylko Ty decydujesz i tu jest przysłowiowy pies pogrzebany.
Możesz postawić debiutantom i Autorom wysoko poprzeczkę, według kryteriów wskazanych przez Ciebie pod opowiadaniem Pilsko, tylko jeżeli mamy więcej kanałów dystrybucji opowiadań i tam nie będzie tak rygorystycznie, to cała para pójdzie w gwizdek. Słabe opowiastki wejdą tamtędy i ... Trochę będzie to jak z tymi co przychodzą do spowiedzi: Ci co mają najwięcej na sumieniu wybierają najstarszego i najbardziej głuchego spowiednika i wyznają swe grzechy jak najciszej. Cel zostanie osiągnięty, mogą przyjąć komunię, analogicznie - słabe opowiastki w ten sposób lądują na stronie.
Tylko jasno wypracowane kryteria, które wszyscy z moderacji będą przestrzegać gwarantują, że marnej jakości dzieła nie dostaną się na stronę.
Nie wiem, czy jest możliwość wyboru moderatora, bo przytoczony przykład spowiedzi na takiej opcji bazuje. Jeśli tak, to co niektórzy debiutanci z pewnością z tego skorzystają.
Pozdrawiam.
Agnessa Novvak · 1 dzień temu · "Pilsko" ·
@Jamer106 - po kolei:
Od dłuższego czasu moja ingerencja w tekst ogranicza się jedynie do kwestii czysto technicznych. Wyprostuję akapit, zamienię krótką kreskę na długą (względnie odwrotnie), czasami usunę jakiś wybitnie rzucający się w oczy błąd (zazwyczaj coś na poziomie "poprostu" czy braku ogonka w ą/ę w końcówkach wyrazów), ale nic poza tym. I robię to nie dla siebie czy nawet nie dla autorów, ale czytelników. Ewentualnie - choć dotyczy to właściwie wyłącznie debiutantów - poprawię np. cały zapis dialogu czy podzielę parę zdań od nowa, ale tylko i wyłącznie po to, by nauczyć takiego świeżaka dobrych nawyków na przyszłość. Z jakim skutkiem, to już temat na inną rozmowę.
Jeżeli mamy do czynienia z dobrym (a przynajmniej średnim) twórcą i tekstem na takim samym poziomie, to wówczas masz rację: ingerencja w wiek bohatera może zmienić bardzo wiele w jego odbiorze, w skrajnych przypadkach czyniąc go całkowicie niewiarygodnym w oczach czytelnika. Choć i tutaj mamy przecież spore pole manewru, bo przecież wychuchany płatek śniegu z wielkomiejskiego establishmentu będzie zupełnie innym człowiekiem (nie wnikam czy lepszym, czy gorszym w jakimkolwiek kontekście - po prostu innym) niż ktoś, kto dostał w pakiecie startowym biedę, nędzę, patologocznych rodziców i resztki upadłego pegieeru za oknem. A wciąż mówię o tej samej, aktualnej rzeczywistości, a nie odnoszę się do postaci z minionych epok. I żeby rzucić pierwszym przykładem z brzegu: czy uważasz, że takie postacie jak Tomek Wilimowski czy Staś Tarkowski zachowują się, jak na ich wiek przystało? Bo ja mam bardzo poważne wątpliwości.
Ale ja nie o tym, a o "relacjach rodzinnych", choć w zasadzie mój problem z nimi polega na dokładnie tym samym, czyli kłującej w oczy sztuczności i epatowaniu kontrowersją dla kontrowersji. Oczywiście możesz mieć i na ten temat inne zdanie, ale zrób pewien eksperyment: zamień choćby w powyższym opowiadaniu ojca i córkę na osoby o tak samo dużej różnicy wieku, tylko niespokrewnione. Usuń te wszystkie "córeczko / tatusiu", a w zamian dodaj określenia podkreślające ten kontrast, lecz wciąż dość neutralne, w rodzaju "jesteś moją małą dziewczynką" czy "zawsze podobali mi się dojrzali mężczyźni". Czy to coś zmieni? No właśnie nie. Nie będzie to miało wpływu ani na fabułę jako taką, ani na sposób postępowania bohaterów. I tutaj jest incest pogrzebany: większość takich tekstów jak powyższy jest równie autentyczna, co dobiegające trzydziestki aktorki filmów przyrodniczych, które zwiążą sobie włosy w warkoczyki, ubiorą pończoszki z kokardką i myślą, że wyglądają na dekadę mniej. No nie, nie wyglądają.
I zanim ktoś napisze, że przecież o to właśnie chodzi: no wiem 😉 Wystarczyło, że w moim ostatnim cyklu w dwóch częściach pojawiły się tagi (zgodne z prawdą) typu "rodzina / rodzeństwo" i nagle te części, które zostały nimi oznaczone, zebrały zauważalnie więcej wyświetleń niż reszta, choć przecież chronologia działa na ich niekorzyść. I dokładnie taki sam cel przyświeca zdecydowanej większości autorów, którzy zabierają się za "mamusiu masz super cycki": rzucić w publikę prostackim clickbaitem i czekać, aż się spragnieni taniej sensacji koniobijcy zlecą. Tylko czy naprawdę o to chodzi? Czy mamy robić z Pokątnych drugiego LOLa? Moim zdaniem nie. I biorę na siebie odpowiedzialność za tę decyzję, nawet jeśli niektórzy będą (a będą) jej przeciwni i głośno przeciwko temu zaprotestują.
Agnessa Novvak · 1 dzień temu · "Ja, Iga i olbrzym (I)"
@Jamer106 - przypominam, że nie tylko ja decyduję o tym, co się pojawi na Pokątnych, a co nie. I moje ewentualne uwagi odnośnie tego tekstu są dokładnie tyle samo warte, co Twoje, @XXXLorda, @JorgadeJoonga i każdego innego czytelnika.
Agnessa Novvak · 1 dzień temu · "Matczyna opieka"
@ElaKaszewska - dopuszczam ten tekst do publikacji z tego samego powodu, co opowiadanie @Rafała1984, mianowicie by dać Ci ostrzeżenie. Pierwsze i ostatnie. Ja oczywiście rozumiem, że to Twoi bohaterowie, Twoje uniwersum, Twój wybór tematów, Twoja stylówka i tak dalej, natomiast jeżeli wyślesz mi jeszcze raz opowiadanie o podobnej treści, to go nie zatwierdzę. Bez dram, bez kłótni, bez robienia z tego sprawy wagi państwowej - po prostu kliknę "odrzuć" w zaciszu panelu moderatorskiego i na tym się skończy. I powtarzam Ci po raz chyba trzeci - stać Cię na więcej niż tanią kontrowersję, osiąganą równie prostackimi środkami. Więcej, niż Tobie samej może się wydawać.
A na razie, poza ostrzeżeniem, głosuję profilaktycznie za pozostawieniem w poczekalni.
Myśli przebudzone
Wakacje u babci (V)
Matczyna opieka
Ja, Iga i olbrzym (I)
Pilsko
Nocne szepty
Dług
Firmowa impreza. Materiały promocyjne i testy…
Prezent
Wakacyjny czas. Jak to z celebrytami…