Od razu zaznaczę, że piszę komentarz przed lekturą części drugiej.
Mimo że nie należę do fanek Bliskiego Wschodu i średniowiecznego fantasy, opowiadanie jest moim zdaniem ciekawe. Szczególnie urzekły mnie wstawki obcojęzyczne i cytaty. Mała rzecz, a cieszy i to bardzo.
Fabularnie nie wydaje mi się, aby była to bardzo skomplikowana historia. Dobrze wykorzystane archetypy, aczkolwiek jak na mój gust nieco zbyt stereotypowe. Niemniej: klimat jest przyjemny, można wsiąknąć szybko w historię, a zastosowane rozwiązania fabularne są logiczne. Nawet jeśli trochę przewidywalne.
Pod tym kątem oceniam jak najbardziej pozytywnie.
Opowiadanie jednak wymaga sporej korekty/redakcji. Powtórzenia zdarzają się często, wiele zdań jest niezręcznie zapisanych. Nie rozumiem też, czemu zdecydowałeś się, Autorze, pisać dialogi niemal tak samo, jak myśli, tj. od półpauzy dialogowej i tylko dodać kursywę? Nieco to wybija z rytmu, biorąc pod uwagę, że często używasz kursywy do wielu nazw.
"Hans kurtuazyjnie skłonił się, lecz nie do samej ziemi, by nie oddać zbyt głębokiego szacunku Wezyrowi. Pokój między Imperium a Szachatem trwał zbyt krótko, by rycerz wznieść się ponad swój honor i okazać cześć niedawnemu wrogowi. Strażnikom otaczającym Abdula wyraźnie się to nie spodobało, lecz sam dyplomata nie skomentował tego faux pas".
Z kolei tutaj widać sporo błędów niestety. Są one, rzecz jasna, do poprawy, ale cały tekst powinien zostać raz jeszcze sprawdzony pod tym kątem. A potem zapewne po raz drugi.
Pięknie, sam bym popatrzył a w pewnym momencie jak żona byłaby wypełniona dwoma batami od tyłu ja podałbym jej swojego do ust żeby obciągnęła tak bym doszedł w jej ustach a oni w tamtych dziurkach 🙂
Pozdrawiam autora, opowiadania super. Czy w ramach kontynuacji można serię rozwinąć w oparciu o następujący scenariusz: W którymś momencie Asia odkrywa romans i seks Mariusza i Roksany - nie ważne gdzie,ale łapie ich na gorącym uczynku. Nagrywa ich seks na telefon, a potem z udawaną zazdrością proponuje mężowi,że nie zrobi z tego faktu afery towarzyskiej,zawodowej i sprawy rozwodowej,jeżeli oboje zgodzą się na regularne spotkania na seks grupowy -Mariusz,Roksana,Asia, Paweł i Olek. Mariusz i Roksana się zgadzają, a spotkania na seks grupowy się zaczynają,gdzie Asia i Roksana są ostro rżnięte na wszelkie możliwe sposoby.
Szanowny Adwokacie,opowiadania są ok, ale czy w ramach kontynuacji można serię rozwinąć w oparciu o następujący scenariusz: Asia w jakimś momencie odkrywa seksualną zażyłość męża i jego asystentki (gdzie nie wiem - w kancelarii,w domu,gdzieś poza domem,lub na ich wyjeździe - wersja dowolna),przygląda się,nagrywa film,na którym utrwala seks Mariusza i Roksany. Nie robi z tego wielkiej afery i sprawy rozwodowej mając na uwadze swoje grzeszki z Pawłem i Olkiem, ale wpada na pomysł wspólnych grup[owych spotkań - Paweł,Olek,Asia,Mariusz i Roksana. Mąż i Roksana się zgadzają,spotkania na których Asia i Roksana są rżnięte na wszelkie możliwe sposoby się zaczynają
@Marcin
Dzięki za komentarz!
Piszecie o kontynuacji różnych opowiadań z tego cyklu, o dopisywaniu nowych. Z moim tempem tworzenia, chyba życia by zabrakło, żeby to wszystko spełnić 🙂
Nie wykluczam, że kiedyś coś jeszcze o niej napiszę, ale póki co, dajmy kobiecie trochę odpocząć - sporo już przeżyła 😉
-dość niefortunne to umiarkowane w stosunku do biustu, sugeruję zmienić.
Stracić dostęp od takiego
-do takiego.
albo się nie skapnie i wyjdzie na debilna,
- debila.
krotką chwile
Patrzyła na swoją Dagmar
trzymającą jego penisa
- tylko facet ma penisa, chyba ze trans.
do swoim jąder
- nie mogę, literówka i znów swoich jader, no chyba nie jej.
skąd pojawiły się męska ręka trzymająca ja pierś.
- literówki!!!!
Obiecujesz @Agnessie, a literówki leżą, kwiczą i robią pod siebie.
Ruszyłeś z akcją, podobało mi się, ale błagam popraw te literówki przynajmniej, Przeczytaj tekst na głos, dwa razy. Jak nie dostrzegasz, zmień czcionkę. Starasz się, ale dajesz ciała na najprostszej rzeczy. Gdyby były dwie, trzy, pal licho, każdy zrobi literówkę, nawet pięć na tekst na 0,5 godziny, ale ja nie przeleciałem nawet 1/3 i tyle znalazłem.
Nie oceniam, proszę, popraw.
Pozdrawiam.
@antechinus - tylko to nie do mnie z taką deklaracją i przede wszystkim nie teraz. Powinieneś zrobić to dawno temu, bo od pierwszego rozdziału popełniasz dokładnie te same błędy, o czym pisał m.in. @jamer106. I nie chodzi tutaj nawet o to, że masz problemy z np. interpunkcją czy zapisem dialogów, bo to się zdarza najlepszym, ale o zwyczajną bylejakość. Bo niezależnie od tego, jak ocenimy fabułę tego cyklu, bohaterów, język używanym w narracji i tego typu rzeczach, to całość jest napisana po prostu byle jak. Tak, jakby to był szkic opowiadania, poddany jedynie najbardziej podstawowym poprawkom - chociaż i tutaj mam wątpliwości, patrząc na niewłaściwą odmianę, literówki, brak spacji i tego typu rzeczy. A szkoda, bo potencjał był. Co prawda bardziej na tartak niż erotykę moralnego niepokoju, ale nie ukrywajmy - dobre struganie wiórów wcale nie jest złe 😉 Tylko zamiast tego dostaliśmy rozmokły paździerz.
Hmm… ciekawe podejście do tematu
Długo nad tym myślałeś autorze?
Rozumiem przesłanie, ale pytanie czy to jakoś się rozwinie czy pozostanie w tym stanie…
Pozdrawiam
Naburmuszony dyrektor wszedł do jej gabinetu i kładąc stos papierów na biurku, pytając co zamierza z tym zrobić.
- chyba zapytał
Ostrożnie zaczęła wypytywać.
— Dyrektorze, to nasze szkolenie… to oficjalne… było tylko dla naszych pracowników? — spytała ostrożnie
- dublujesz . mamy stwierdzenie że wypytywała to po co pisać że zapytała. Ogólnie jestem zdania by w przypadku znaku zapytania w dialogu nie pisać w didaskaliach że zapytała, bo to wychodzi samo z siebie.
— Nie widzę tutaj regulaminu szkolenia. Ktoś je w ogóle zrobił?
- ktoś go, bo mówimy o regulaminie, choć w dialogach może być niegramatycznie, lecz to dyrektor a nie prosty robotnik.
Widocznie się rozluźnił, ale pilnował się ze wszystkich sił, żeby się nie uśmiechnąć,
-12 wyrazów z tego 3 x się, to trochę za dużo.
z jej nową rolą i jej polecenia
jej x 2
wiedziała co ma robić. Starała się być dokładna jak to tylko możliwe, i uważać nawet na najmniejsze błędy. Wiedziała
- wiedziała
Historie takie jak jej zdarzają się raz na milion i nie zawsze kończyły się dobrze
-niegramatycznie.
jej przewodnią rolę. Dawało jej to
i masturbowała się intensywnie na myśl tego bezimiennego mężczyzny, który w bramie wypełniał jej wypiętą dupą swoim pokaźnych chujem…
-o co chodzi?, chyba mając w myślach, bo inaczej to zdanie to OMG.
Orgazmy, które kiedyś rozluźniały ją na kilka dni, teraz, mimo, że intensywniejsze jeszcze bardziej zwielokrotniały jej pożądanie. Nawet kiedy doprowadzała się po kryjomu do czterech czy pięciu, wciąż czuła niedosyt. Może, gdyby robiła to w pełnym świetle, mogąc krzyczeć i rzucać się po łóżku, jeden, czy dwa orgazmy znowu starczyłyby na dłużej?
- cały ten fragment jest cholernie dziwny, niby wiadomo o co chodzi, ale napisane jest to tak pokracznie. Orgazm rozluźnia, ten wyraz nie pasuje, orgazm w pełnym świetle jest intensywniejszy? Ciekawa teza, w pełnym świetlne sceny, czy księżyca? Przerobiłbym i zapisał te przemyślenia prostym językiem.
przerwy. Kiedy nadeszła przerwa,
z zaparzonym rumiankiem wyszła do swojego gabinetu.
- weszła.
Uśmiechnęła się szeroko, starając się roześmiać.
- Ty czytasz co piszesz?
topniejące bryły błota,
-może lodu.
Kiedy sms zaprosił ją do czekającego auta
-proszę, bez takich skrótów myślowych.
stronę wyjścia.
Piotrek odebrał sms
- zwiększ odstęp bo zaczynasz pisać z perspektywy innej osoby i w innej lokalizacji.
Kiedy nadszedł czas , przebrał się w świeże ubrania. Kiedy stał w łazience
- kiedy x 2
Wyglądał na jakiego robola z budowy, mimo, że zęby miał w komplecie…
- jak jakiś robol, a co zęby mają tu za znaczenie to nie wiem, rozumiem gdyby porównał się do smakosza denaturatu.
machała do kogoś za nim, starsza para machała
Był w najprawdziwszym szoku.
- a jest szok nienajprawdziwszy?
Czy je się coś poprzestawiało w głowie??
czegoś. Piotrek zauważył, że też była nowa, i o ile się na tym znał, nie była tania. Wyciągnęła komórkę i szukając czegoś
na lata w przyszłość!
- na lata, znaczy się na przyszłość, po co to dublować.
4 zastępców
- zapisz słownie.
W każde podsumowanie kosztów pokaże, że wzrosły one diametralnie.
-bez "W".
Być może chciała tylko go uspokoić i się wytłumaczyć, ale mimo wszystko zabolał.
to z zadowolenie usiadł
cienkim sznurkiem materiał
Przeglądała kolejne ofert
Stop skończyłem, bo poziom wkurzenia urósł. Liczba literówek zaczyna mnie denerwować, nie mówiąc już o powtórzeniach i niezgrabnie skleconych zdaniach. Do tego momentu opowiadanie miejscami przypomina opis, raport, Wstał, ubrał się, poszedł, pojechał, wszedł do centrum handlowego. Mamy wstawki, gdzie akcja porusza się do przodu, są jakieś zamysły by byłą interesująca, ale finalnie jest źle Czytanie tego dalej i wskazywanie błędów, może doprowadzić do tego że komentarz stanie się dłuższy niż treść opowiadania.
Miałą rację @Agnessa, za nic bierzesz sobie nasze uwagi. Jak waliłeś zaimkozę, tak dalej to robisz, styl nadal bez zmian, a o przecinkach nie wspomnę, bo choć sam mam z nimi problem, to gołym okiem dostrzegam że brakuje ich od groma.
Szkoda mojego czasu, gdy widzę że Autor za nic ma uwagi. Wole poleżeć do góry... No właśnie walisz te (...) w najmniej odpowiednich momentach, nie rozumiem tego zabiegu. Owszem można, ale w nadmiarze te (...) stają się denerwujące i nie wnoszące tego co powinny wnosić.
Pozdrawiam, z oceną się wstrzymałem , bo nie przeczytałem do końca,
Dobrze, @Antechinusie, że kontynuujesz cykl, wprowadzasz nowe wątki, rozwijasz relację pomiędzy bohaterami. Nawet jeśli powoli zmierza to w stronę ewidentnie niezamierzonego pastiszu, a może i groteski. Gorzej, że wszystkie nasze sugestie względem stylu, warsztatu i całej reszty masz dokładnie tam, gdzie pewna pani wsadza pewne rzeczy pewnemu panu. A że ja już poprawiać cudzych błędów nie będę, to i nie będzie to także mój problem.
Przyznaję bez bicia (chociaż niektórzy pewnie by chcieli 😛 ), że pierwsza część opowiadania gdzieś mi umknęła, i to mimo że lubię klimaty szeroko pojętego fantasy. A szkoda, bo choć tekst idealny nie jest - o czym zaraz - to ma w sobie sporo uroku i całkiem przyjemnie się go czyta. Zwłaszcza jeśli przymkniemy oko na błędy i niedoróbki.
Po kolei więc;
- nie mam pewności, czy zapisywanie kursywą tych wszystkich tytułów jak "Landmarschall" jest słuszną decyzją. A to dlatego, że jednocześnie używasz jej, autorze, do zapisu myśli oraz wypowiedzi bohaterów w innych językach. Niemniej, skoro już tal zdecydowałeś, to się tego trzymaj do końca, pomyśl tylko nad ich ograniczeniem. A to dlatego, że:
- Dietrich, Dietrich, Moraya, Moraya, Landmarschall, Landmarschall, i tak dalej, i tak dalej. I ja wiem, że gdy mamy do czynienia z tak opowiadaną historią, ciężko jest tego uniknąć i nawet najlepsi walą powtórzeniami jak z karabinu (patrz choćby pierwsza z brzegu "Trylogia Husycka" Sapkowskiego), niemniej są momenty, w których naprawdę nie jest to nikomu potrzebne, choćby w dialogach napisanych na zasadzie "Jestem Moraya - powiedziała Moraya."
- przy okazji kolejnej części zadbaj o redakcję i korektę, bo ewidentnie jej nie było. Zdarzały się kwiatki z pomyleniem końcówek "ę / em", błędnie zapisane całe słowa ("alkowa", nie "alkawa", "pawęż" zamiast "pałęż"), cudzysłowy anglosaskie "" zamiast polskich „" i tak dalej. O krzywych przecinkach nawet nie wspomnę. Trochę za dużo tego, @Zaganiaczu, do przecież debiutantem nie jesteś.
Niemniej w podsumowaniu, pomimo wyżej wymienionych niedoróbek, oddaję głos za wyjściem z poczekalni i to w przypadku obu części. Trochę na wyrost, a wręcz na kredyt, niemniej mam nadzieję, że kolejne rozdziały historii będą już tylko lepsze. Ale jeśli znowu to mnie przyjdzie poprawiać najbardziej podstawowe rzeczy, to przypomnę już nie słowem, a czynem, że tak samo jak mogę wypromować tekst na stronę główną, tak mam prawo do jego cofnięcia do poczekalni.
Gdyby nie fakt, że jesteś debiutantem i trzeba pomóc Ci z historią, przyznaję, że nie ruszyłbym Twojego opowiadania z prostej przyczyny - mam po dziurki w nosie pierdyliarda powtarzających się historii o bdsm, cuckoldzie i zdradzie kontrolowanej. To jest po prostu nudne (przynajmniej dla mnie).
No ale przemogłem się i efekt w miarę uważnego czytania poniżej.
Na początek plusy:
1. Zastosowałeś się do zaleceń, czyli mamy zachowane wcięcia akapitowe, w miarę prawidłowa budowa dialogów (jest kilka błędów, ale bez tragedii).
2. Dysponujesz całkiem niezłym warsztatem jak na debiutanta. Może nie jest to jakość na poziomie tuzów polskiej prozy, ale od debiutanta nikt nie wymaga bycia chodzącą encyklopedią PWN i erudycji językowej na poziomie profesorów Bralczyka czy Miodka.
3. Historia jest niezła. Dobrze zwizualizowana i całkiem ciekawie opisana. Dlaczego tylko niezła? O tym poniżej.
Minusy:
1. Poza samym rżnięciem brakuje mi trochę tła, a nawet jeśli pomysłem na opowiadanie była tylko scena seksu, musi być w niej więcej emocji bohaterki. Przecież została wysłana przez kochanka do obcego faceta, któremu ma pozwolić na wszystko! Tymczasem po przełamaniu każdej z barier (anal, wytrysk we wnętrzu) następuje bezrefleksyjne "miała zgadzać się na wszystko" i już. Nie odczuwa strachu, obaw przed chorobami wenerycznymi, ciążą czy choćby zwykłej obawy o zrobienie jej krzywdy (anal potrafi zaboleć...).
2. Mimo zastosowania się do zaleceń, błędów technicznych jest bardzo dużo. Przede wszystkim ogromna liczba zbędnych zaimków osobowych (głównie "jej"), kompletnie niepotrzebnych. W historii mamy tylko jedną kobietę, więc nie musisz każdorazowo podkreślać, że to "jej" coś się dzieje. Wypisałem na dole komentarza listę poprawek, a na pewno to nie koniec, bo coś musiałem ominąć. Proponuję otwarcie tekstu w Word, CTRL+F, wpisanie "jej" i przefiltrowanie tekstu pod tym kątem.
3. Historia to pornos, o braku emocji pisałem powyżej, ale jeśli w samym scenariuszu nie ma nic poza seksem, powinien być właściwy tag (czyli po prostu porno), czego brakuje.
Podsumowując:
Popraw proszę błędy, bo to jest absolutne minimum. Co do fabuły - historia nie podoba mi się na tyle, żeby wypuścić ją do zbioru głównego, JEDNAK myślę, że masz potencjał, bo jak na debiut całkiem nieźle operujesz słowem, a błędy to standard u debiutantów (mój debiut, mimo że kilkanaście razy dłuższy niż Twój, był napisany technicznie dużo gorzej). Nie zrażaj się więc, tylko spróbuj stworzyć coś nowego, nieco dłuższego, z tłem fabularnym. Tak, aby zamiast 8 minut czytania, treść miała długość 20-30 minut. Założę się, że będzie to dużo lepsza treść, niż debiut.
Powodzenia 🙂
----
LISTA BŁĘDÓW (zbędne słowa w nawiasach kwadratowych, przy niektórych błędach = komentarze).
"O 20 już stała przed drzwiami". Dwudziestej, nie 20. O ile godzina nie jest treścią wiadomości (np. SMS-a czy z komunikatora), musi być napisana słownie.
"że [jej] pupa wyglądała jak zaproszenie."
"Serce waliło [jej] w gardle."
"Nie były to kroki [jej] partnera"
"lekko zachrypnięty głos tuż przy [jej] uchu."
"Wiem, kto cię tu przysłał i co można z Tobą dzisiaj robić." -
Tobą małą literą, jeśli to nie list czy wyznanie, zaimki osobowe ZAWSZE małymi literami.
"Palce dotknęły [jej] ramienia"
"bez tanich komplementów. Mam zamiar dziś Cię wziąć tak, jak lubię. - cię małą literą"
"Te słowa dzwoniły [jej] w głowie"
"Na kolana – powiedział spokojnie, ale w [jego] tonie nie było miejsca na negocjacje."
"Nie spieszył się. Najpierw tylko przeciągnął główką po [jej] dolnej wardze,"
"Dopiero kiedy jęknęła cicho z pełnymi ustami – zaczął poruszać biodrami, dociskając je do [jej] twarzy."
"Ślina intensywnie wyciekała z [jej] ust na nabrzmiałego penisa."
"[faktycznie] czuła się jak dziwka."
"Poprowadził ją kilka kroków. Czuła, że wchodzą do salonu. Wyczuła woń drewna i skóry kanapy."
Czuła, czuła (powtórzenie)
"Zwykle uprawiała ze swoim partnerem seks bez zabezpieczenia, co bardzo lubiła."
Swoim zbędne
"Umowa była jasna – wykonuje każde [jego] polecenie. "
"całe ciało [jej] się napięło."
"Pozwolił [jej] przyzwyczaić się do pełnego wypełnienia, do tego dziwnego"
"Brał ją mocno, głęboko, rytmicznie uderzając biodrami o [jej] pośladki."
"Zaraz dojdę. [-] Nie pytał. Stwierdzał."
Brak półpauzy.
"Wsadził jej ją do ust i kazał założyć sobie na penisa. - kiepsko wygląda jej i ją obok siebie."
Ładniej byłoby napisać: "wsadził gumkę do jej ust"
"Poczuła, jak żołądź napiera na [jej] cipkę."
"Pan kazał mi wykonywać wszystkie Twoje polecenia – szepnęła."
Twoje małą literą.
"Poczuła, jak ciepła sperma zaczyna wypływać z niej i spływać po wewnętrznej stronie ud."
Może: "Z wnętrza i cieknąć/sączyć się/zostawiać nieregularne, białawe ścieżki." ?
Gdy zacząłem czytać pierwszą część trochę byłem sceptycznie nastawiony. Wydawało mi się, że zbyt mało treści które rozgrzewały by wydarzenia. Aczkolwiek wciągnąłem się i nie mogłem oderwać od czytania. Bohaterka to ideał z moich snów. Fabuła wciągnęła mnie tak choć miałem chwilami wrażenia, że autorka się hamuje z rozpisywaniem. Myślę, że zupełnie nie potrzebnie. Podobają mi się opisy związane z samochodami chociaż mam do nich małe uwagi. Wymieniony został nawet jeden samochód bliski mojemu sercu. Całokształt podoba mi się bardzo więc @Alexfenriss czekam z niecierpliwością na kontynuowanie histori
@Jacek
Ty czytasz co piszesz, czy tak Ci się wymsknęło?
Jak babie obwisły cycki, to znajdź sobie inną. Jak facetowi nie staje to znajdź innego. Kurna, to sklep z zabawkami, czy Ty taki ułomny jesteś?
Weź się zastanów co piszesz. Najpierw pomyśl, potem pisz. W TAKIEJ kolejności.
Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując
się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.
Pliki cookies i polityka prywatności
Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich
danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych
parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.
Tytus · 4 godziny temu · "Aktorska gra Patrycji (III)"
Niedługo miną trzy miesiące. Rozumiem, że nie będzie kontynuacji.
Nadalia · 10 godzin temu · "De Principe (I)"
Od razu zaznaczę, że piszę komentarz przed lekturą części drugiej.
Mimo że nie należę do fanek Bliskiego Wschodu i średniowiecznego fantasy, opowiadanie jest moim zdaniem ciekawe. Szczególnie urzekły mnie wstawki obcojęzyczne i cytaty. Mała rzecz, a cieszy i to bardzo.
Fabularnie nie wydaje mi się, aby była to bardzo skomplikowana historia. Dobrze wykorzystane archetypy, aczkolwiek jak na mój gust nieco zbyt stereotypowe. Niemniej: klimat jest przyjemny, można wsiąknąć szybko w historię, a zastosowane rozwiązania fabularne są logiczne. Nawet jeśli trochę przewidywalne.
Pod tym kątem oceniam jak najbardziej pozytywnie.
Opowiadanie jednak wymaga sporej korekty/redakcji. Powtórzenia zdarzają się często, wiele zdań jest niezręcznie zapisanych. Nie rozumiem też, czemu zdecydowałeś się, Autorze, pisać dialogi niemal tak samo, jak myśli, tj. od półpauzy dialogowej i tylko dodać kursywę? Nieco to wybija z rytmu, biorąc pod uwagę, że często używasz kursywy do wielu nazw.
"Hans kurtuazyjnie skłonił się, lecz nie do samej ziemi, by nie oddać zbyt głębokiego szacunku Wezyrowi. Pokój między Imperium a Szachatem trwał zbyt krótko, by rycerz wznieść się ponad swój honor i okazać cześć niedawnemu wrogowi. Strażnikom otaczającym Abdula wyraźnie się to nie spodobało, lecz sam dyplomata nie skomentował tego faux pas".
Z kolei tutaj widać sporo błędów niestety. Są one, rzecz jasna, do poprawy, ale cały tekst powinien zostać raz jeszcze sprawdzony pod tym kątem. A potem zapewne po raz drugi.
Henio · 3 dni temu · "Nieposkromione marzenia (IX) - Mihi servies"
A moim zdaniem mogli by patrzeć, albo jego rola mogła by być bardziej podłużna żonie. Ja ewidentnie ciągnie też do oglądania swojego męża.
Czekam z niecierpliwością.
Sam impuls z pracy oceniam nieco mniej pozytywnie.
Jacek47 · 3 dni temu · "Nieposkromione marzenia (IX) - Mihi servies"
Opowiadanie dobre. Ale niech ona w końcu go zdradzi. Opisz jej zdradę w kolejnej część. Daję 6.
Marek · 4 dni temu · "Myślę że staję się swingerką. Młoda żona (II)"
Pięknie, sam bym popatrzył a w pewnym momencie jak żona byłaby wypełniona dwoma batami od tyłu ja podałbym jej swojego do ust żeby obciągnęła tak bym doszedł w jej ustach a oni w tamtych dziurkach 🙂
pepesza_41 · 4 dni temu · "Historia C (III)"
Pozdrawiam autora, opowiadania super. Czy w ramach kontynuacji można serię rozwinąć w oparciu o następujący scenariusz: W którymś momencie Asia odkrywa romans i seks Mariusza i Roksany - nie ważne gdzie,ale łapie ich na gorącym uczynku. Nagrywa ich seks na telefon, a potem z udawaną zazdrością proponuje mężowi,że nie zrobi z tego faktu afery towarzyskiej,zawodowej i sprawy rozwodowej,jeżeli oboje zgodzą się na regularne spotkania na seks grupowy -Mariusz,Roksana,Asia, Paweł i Olek. Mariusz i Roksana się zgadzają, a spotkania na seks grupowy się zaczynają,gdzie Asia i Roksana są ostro rżnięte na wszelkie możliwe sposoby.
pepesza · 4 dni temu · "Historia C (III)"
Szanowny Adwokacie,opowiadania są ok, ale czy w ramach kontynuacji można serię rozwinąć w oparciu o następujący scenariusz: Asia w jakimś momencie odkrywa seksualną zażyłość męża i jego asystentki (gdzie nie wiem - w kancelarii,w domu,gdzieś poza domem,lub na ich wyjeździe - wersja dowolna),przygląda się,nagrywa film,na którym utrwala seks Mariusza i Roksany. Nie robi z tego wielkiej afery i sprawy rozwodowej mając na uwadze swoje grzeszki z Pawłem i Olkiem, ale wpada na pomysł wspólnych grup[owych spotkań - Paweł,Olek,Asia,Mariusz i Roksana. Mąż i Roksana się zgadzają,spotkania na których Asia i Roksana są rżnięte na wszelkie możliwe sposoby się zaczynają
Hakdak · 5 dni temu · "Nieposkromione marzenia (IX) - Mihi servies"
Nie mój klimat ... Ale dobrze mi się to czyta ...zaczynają podobać rozwijane wątki....czekam na więcej
henio · 1 tydzień temu · "Nieposkromione marzenia (VIII) - Miłe złego początki..."
Fajnie, że nie przyspieszasz za bardzo akcji, śledzę już jakiś czas rozwój tej serii, jest super.
Ja akurat (nawiązując do komentarzy pod poprzednimi opowiadaniami) studia zdałem, ale na języku się nie znam.
Pomijając jakiś jeden błąd, który nie miał dla mnie znaczenia w odbiorze mi się bardzo podoba.
Stopień kreatywności mi się podoba, ja nie dałbym rady wyobrazić sobie, a co dopiero spisać tego.
Vendala · 1 tydzień temu · "Hołd dla Joanny w lesie"
@Marcin
Dzięki za komentarz!
Piszecie o kontynuacji różnych opowiadań z tego cyklu, o dopisywaniu nowych. Z moim tempem tworzenia, chyba życia by zabrakło, żeby to wszystko spełnić 🙂
Nie wykluczam, że kiedyś coś jeszcze o niej napiszę, ale póki co, dajmy kobiecie trochę odpocząć - sporo już przeżyła 😉
jamer106 · 1 tydzień temu · "Nieposkromione marzenia (VII) - Jeszcze tego brakowało..."
-literówka.- co to jest boksa, może z boxu.
-dość niefortunne to umiarkowane w stosunku do biustu, sugeruję zmienić.
-do takiego.
- debila.
- tylko facet ma penisa, chyba ze trans.
- nie mogę, literówka i znów swoich jader, no chyba nie jej.
- literówki!!!!
Obiecujesz @Agnessie, a literówki leżą, kwiczą i robią pod siebie.
Ruszyłeś z akcją, podobało mi się, ale błagam popraw te literówki przynajmniej, Przeczytaj tekst na głos, dwa razy. Jak nie dostrzegasz, zmień czcionkę. Starasz się, ale dajesz ciała na najprostszej rzeczy. Gdyby były dwie, trzy, pal licho, każdy zrobi literówkę, nawet pięć na tekst na 0,5 godziny, ale ja nie przeleciałem nawet 1/3 i tyle znalazłem.
Nie oceniam, proszę, popraw.
Pozdrawiam.
Agnessa Novvak · 1 tydzień temu · "Nieposkromione marzenia (VI) - Efekt motyla"
@antechinus - tylko to nie do mnie z taką deklaracją i przede wszystkim nie teraz. Powinieneś zrobić to dawno temu, bo od pierwszego rozdziału popełniasz dokładnie te same błędy, o czym pisał m.in. @jamer106. I nie chodzi tutaj nawet o to, że masz problemy z np. interpunkcją czy zapisem dialogów, bo to się zdarza najlepszym, ale o zwyczajną bylejakość. Bo niezależnie od tego, jak ocenimy fabułę tego cyklu, bohaterów, język używanym w narracji i tego typu rzeczach, to całość jest napisana po prostu byle jak. Tak, jakby to był szkic opowiadania, poddany jedynie najbardziej podstawowym poprawkom - chociaż i tutaj mam wątpliwości, patrząc na niewłaściwą odmianę, literówki, brak spacji i tego typu rzeczy. A szkoda, bo potencjał był. Co prawda bardziej na tartak niż erotykę moralnego niepokoju, ale nie ukrywajmy - dobre struganie wiórów wcale nie jest złe 😉 Tylko zamiast tego dostaliśmy rozmokły paździerz.
W_ja · 1 tydzień temu · "Znak (I)"
Hmm… ciekawe podejście do tematu
Długo nad tym myślałeś autorze?
Rozumiem przesłanie, ale pytanie czy to jakoś się rozwinie czy pozostanie w tym stanie…
Pozdrawiam
antechinus · 1 tydzień temu · "Nieposkromione marzenia (VI) - Efekt motyla"
@Agnessa_Novvak Kajam się, wystawiam na chłostę i przystępuję do poprawek 🙂
Henio · 1 tydzień temu · "Nieposkromione marzenia (V) - Strach ma wielkie oczy"
Nowa seria, fajny potencjał, nie spam za szybko, ekstra
jamer106 · 1 tydzień temu · "Nieposkromione marzenia (VI) - Efekt motyla"
- chyba zapytał- dublujesz . mamy stwierdzenie że wypytywała to po co pisać że zapytała. Ogólnie jestem zdania by w przypadku znaku zapytania w dialogu nie pisać w didaskaliach że zapytała, bo to wychodzi samo z siebie.
- ktoś go, bo mówimy o regulaminie, choć w dialogach może być niegramatycznie, lecz to dyrektor a nie prosty robotnik.
-12 wyrazów z tego 3 x się, to trochę za dużo.
jej x 2
- wiedziała
-niegramatycznie.
-o co chodzi?, chyba mając w myślach, bo inaczej to zdanie to OMG.
- cały ten fragment jest cholernie dziwny, niby wiadomo o co chodzi, ale napisane jest to tak pokracznie. Orgazm rozluźnia, ten wyraz nie pasuje, orgazm w pełnym świetle jest intensywniejszy? Ciekawa teza, w pełnym świetlne sceny, czy księżyca? Przerobiłbym i zapisał te przemyślenia prostym językiem.
- weszła.
- Ty czytasz co piszesz?
-może lodu.
-proszę, bez takich skrótów myślowych.
- zwiększ odstęp bo zaczynasz pisać z perspektywy innej osoby i w innej lokalizacji.
- kiedy x 2
- jak jakiś robol, a co zęby mają tu za znaczenie to nie wiem, rozumiem gdyby porównał się do smakosza denaturatu.
- a jest szok nienajprawdziwszy?
- na lata, znaczy się na przyszłość, po co to dublować.
- zapisz słownie.
-bez "W".
Stop skończyłem, bo poziom wkurzenia urósł. Liczba literówek zaczyna mnie denerwować, nie mówiąc już o powtórzeniach i niezgrabnie skleconych zdaniach. Do tego momentu opowiadanie miejscami przypomina opis, raport, Wstał, ubrał się, poszedł, pojechał, wszedł do centrum handlowego. Mamy wstawki, gdzie akcja porusza się do przodu, są jakieś zamysły by byłą interesująca, ale finalnie jest źle Czytanie tego dalej i wskazywanie błędów, może doprowadzić do tego że komentarz stanie się dłuższy niż treść opowiadania.
Miałą rację @Agnessa, za nic bierzesz sobie nasze uwagi. Jak waliłeś zaimkozę, tak dalej to robisz, styl nadal bez zmian, a o przecinkach nie wspomnę, bo choć sam mam z nimi problem, to gołym okiem dostrzegam że brakuje ich od groma.
Szkoda mojego czasu, gdy widzę że Autor za nic ma uwagi. Wole poleżeć do góry... No właśnie walisz te (...) w najmniej odpowiednich momentach, nie rozumiem tego zabiegu. Owszem można, ale w nadmiarze te (...) stają się denerwujące i nie wnoszące tego co powinny wnosić.
Pozdrawiam, z oceną się wstrzymałem , bo nie przeczytałem do końca,
Agnessa Novvak · 1 tydzień temu · "Nieposkromione marzenia (VI) - Efekt motyla"
Dobrze, @Antechinusie, że kontynuujesz cykl, wprowadzasz nowe wątki, rozwijasz relację pomiędzy bohaterami. Nawet jeśli powoli zmierza to w stronę ewidentnie niezamierzonego pastiszu, a może i groteski. Gorzej, że wszystkie nasze sugestie względem stylu, warsztatu i całej reszty masz dokładnie tam, gdzie pewna pani wsadza pewne rzeczy pewnemu panu. A że ja już poprawiać cudzych błędów nie będę, to i nie będzie to także mój problem.
antechinus · 1 tydzień temu · "Nieposkromione marzenia (III) - Światełko tuż za zakrętem"
@Aw podaj przykłady na priv, zobaczę co da się poprawić.
antechinus · 1 tydzień temu · "Nieposkromione marzenia (III) - Światełko tuż za zakrętem"
@Hakdak Będzie szybciej, niż się wszyscy spodziewacie 🙂
Adam · 1 tydzień temu · "Zakazane Pożądanie Anny (IV)"
Mam nadzieję że pojawią się kolejne epizody
Marcin · 1 tydzień temu · "Hołd dla Joanny w lesie"
Super. Może dalszy ciąg ze Zbyszkiem? CD kolega z dawnych lat
Agnessa Novvak · 2 tygodnie temu · "De Principe (II)"
Przyznaję bez bicia (chociaż niektórzy pewnie by chcieli 😛 ), że pierwsza część opowiadania gdzieś mi umknęła, i to mimo że lubię klimaty szeroko pojętego fantasy. A szkoda, bo choć tekst idealny nie jest - o czym zaraz - to ma w sobie sporo uroku i całkiem przyjemnie się go czyta. Zwłaszcza jeśli przymkniemy oko na błędy i niedoróbki.
Po kolei więc;
- nie mam pewności, czy zapisywanie kursywą tych wszystkich tytułów jak "Landmarschall" jest słuszną decyzją. A to dlatego, że jednocześnie używasz jej, autorze, do zapisu myśli oraz wypowiedzi bohaterów w innych językach. Niemniej, skoro już tal zdecydowałeś, to się tego trzymaj do końca, pomyśl tylko nad ich ograniczeniem. A to dlatego, że:
- Dietrich, Dietrich, Moraya, Moraya, Landmarschall, Landmarschall, i tak dalej, i tak dalej. I ja wiem, że gdy mamy do czynienia z tak opowiadaną historią, ciężko jest tego uniknąć i nawet najlepsi walą powtórzeniami jak z karabinu (patrz choćby pierwsza z brzegu "Trylogia Husycka" Sapkowskiego), niemniej są momenty, w których naprawdę nie jest to nikomu potrzebne, choćby w dialogach napisanych na zasadzie "Jestem Moraya - powiedziała Moraya."
- przy okazji kolejnej części zadbaj o redakcję i korektę, bo ewidentnie jej nie było. Zdarzały się kwiatki z pomyleniem końcówek "ę / em", błędnie zapisane całe słowa ("alkowa", nie "alkawa", "pawęż" zamiast "pałęż"), cudzysłowy anglosaskie "" zamiast polskich „" i tak dalej. O krzywych przecinkach nawet nie wspomnę. Trochę za dużo tego, @Zaganiaczu, do przecież debiutantem nie jesteś.
Niemniej w podsumowaniu, pomimo wyżej wymienionych niedoróbek, oddaję głos za wyjściem z poczekalni i to w przypadku obu części. Trochę na wyrost, a wręcz na kredyt, niemniej mam nadzieję, że kolejne rozdziały historii będą już tylko lepsze. Ale jeśli znowu to mnie przyjdzie poprawiać najbardziej podstawowe rzeczy, to przypomnę już nie słowem, a czynem, że tak samo jak mogę wypromować tekst na stronę główną, tak mam prawo do jego cofnięcia do poczekalni.
XXX_Lord · 2 tygodnie temu · "Umówione spotkanie z nieznajomym"
Cześć, Ebenezer.
Gdyby nie fakt, że jesteś debiutantem i trzeba pomóc Ci z historią, przyznaję, że nie ruszyłbym Twojego opowiadania z prostej przyczyny - mam po dziurki w nosie pierdyliarda powtarzających się historii o bdsm, cuckoldzie i zdradzie kontrolowanej. To jest po prostu nudne (przynajmniej dla mnie).
No ale przemogłem się i efekt w miarę uważnego czytania poniżej.
Na początek plusy:
1. Zastosowałeś się do zaleceń, czyli mamy zachowane wcięcia akapitowe, w miarę prawidłowa budowa dialogów (jest kilka błędów, ale bez tragedii).
2. Dysponujesz całkiem niezłym warsztatem jak na debiutanta. Może nie jest to jakość na poziomie tuzów polskiej prozy, ale od debiutanta nikt nie wymaga bycia chodzącą encyklopedią PWN i erudycji językowej na poziomie profesorów Bralczyka czy Miodka.
3. Historia jest niezła. Dobrze zwizualizowana i całkiem ciekawie opisana. Dlaczego tylko niezła? O tym poniżej.
Minusy:
1. Poza samym rżnięciem brakuje mi trochę tła, a nawet jeśli pomysłem na opowiadanie była tylko scena seksu, musi być w niej więcej emocji bohaterki. Przecież została wysłana przez kochanka do obcego faceta, któremu ma pozwolić na wszystko! Tymczasem po przełamaniu każdej z barier (anal, wytrysk we wnętrzu) następuje bezrefleksyjne "miała zgadzać się na wszystko" i już. Nie odczuwa strachu, obaw przed chorobami wenerycznymi, ciążą czy choćby zwykłej obawy o zrobienie jej krzywdy (anal potrafi zaboleć...).
2. Mimo zastosowania się do zaleceń, błędów technicznych jest bardzo dużo. Przede wszystkim ogromna liczba zbędnych zaimków osobowych (głównie "jej"), kompletnie niepotrzebnych. W historii mamy tylko jedną kobietę, więc nie musisz każdorazowo podkreślać, że to "jej" coś się dzieje. Wypisałem na dole komentarza listę poprawek, a na pewno to nie koniec, bo coś musiałem ominąć. Proponuję otwarcie tekstu w Word, CTRL+F, wpisanie "jej" i przefiltrowanie tekstu pod tym kątem.
3. Historia to pornos, o braku emocji pisałem powyżej, ale jeśli w samym scenariuszu nie ma nic poza seksem, powinien być właściwy tag (czyli po prostu porno), czego brakuje.
Podsumowując:
Popraw proszę błędy, bo to jest absolutne minimum. Co do fabuły - historia nie podoba mi się na tyle, żeby wypuścić ją do zbioru głównego, JEDNAK myślę, że masz potencjał, bo jak na debiut całkiem nieźle operujesz słowem, a błędy to standard u debiutantów (mój debiut, mimo że kilkanaście razy dłuższy niż Twój, był napisany technicznie dużo gorzej). Nie zrażaj się więc, tylko spróbuj stworzyć coś nowego, nieco dłuższego, z tłem fabularnym. Tak, aby zamiast 8 minut czytania, treść miała długość 20-30 minut. Założę się, że będzie to dużo lepsza treść, niż debiut.
Powodzenia 🙂
----
LISTA BŁĘDÓW (zbędne słowa w nawiasach kwadratowych, przy niektórych błędach = komentarze).
"O 20 już stała przed drzwiami". Dwudziestej, nie 20. O ile godzina nie jest treścią wiadomości (np. SMS-a czy z komunikatora), musi być napisana słownie.
"że [jej] pupa wyglądała jak zaproszenie."
"Serce waliło [jej] w gardle."
"Nie były to kroki [jej] partnera"
"lekko zachrypnięty głos tuż przy [jej] uchu."
"Wiem, kto cię tu przysłał i co można z Tobą dzisiaj robić." -
Tobą małą literą, jeśli to nie list czy wyznanie, zaimki osobowe ZAWSZE małymi literami.
"Palce dotknęły [jej] ramienia"
"bez tanich komplementów. Mam zamiar dziś Cię wziąć tak, jak lubię. - cię małą literą"
"Te słowa dzwoniły [jej] w głowie"
"Na kolana – powiedział spokojnie, ale w [jego] tonie nie było miejsca na negocjacje."
"Nie spieszył się. Najpierw tylko przeciągnął główką po [jej] dolnej wardze,"
"Dopiero kiedy jęknęła cicho z pełnymi ustami – zaczął poruszać biodrami, dociskając je do [jej] twarzy."
"Ślina intensywnie wyciekała z [jej] ust na nabrzmiałego penisa."
"[faktycznie] czuła się jak dziwka."
"Poprowadził ją kilka kroków. Czuła, że wchodzą do salonu. Wyczuła woń drewna i skóry kanapy."
Czuła, czuła (powtórzenie)
"Zwykle uprawiała ze swoim partnerem seks bez zabezpieczenia, co bardzo lubiła."
Swoim zbędne
"Umowa była jasna – wykonuje każde [jego] polecenie. "
"całe ciało [jej] się napięło."
"Pozwolił [jej] przyzwyczaić się do pełnego wypełnienia, do tego dziwnego"
"Brał ją mocno, głęboko, rytmicznie uderzając biodrami o [jej] pośladki."
"Zaraz dojdę. [-] Nie pytał. Stwierdzał."
Brak półpauzy.
"Wsadził jej ją do ust i kazał założyć sobie na penisa. - kiepsko wygląda jej i ją obok siebie."
Ładniej byłoby napisać: "wsadził gumkę do jej ust"
"Poczuła, jak żołądź napiera na [jej] cipkę."
"Pan kazał mi wykonywać wszystkie Twoje polecenia – szepnęła."
Twoje małą literą.
"Poczuła, jak ciepła sperma zaczyna wypływać z niej i spływać po wewnętrznej stronie ud."
Może: "Z wnętrza i cieknąć/sączyć się/zostawiać nieregularne, białawe ścieżki." ?
Aw · 2 tygodnie temu · "Nieposkromione marzenia (III) - Światełko tuż za zakrętem"
Tekst jest miejscami jak tłumaczony przez automat. Brakuje odmiany, końcówek. Dla mnie to duże niedopracowanie, źle się czyta.
Informer · 2 tygodnie temu · "Powrót do domu"
Wciągające opowiadanie. Gratuluję pomysłu i kreowania akcji, jak dla mnie bomba.
Podobnie jak Rafal1984 czekam na ciąg dalszy...
Limiks · 3 tygodnie temu · "Nieposkromione marzenia (V) - Strach ma wielkie oczy"
Pisz śmiało dalej. W ciekawą stronę to zmierza. Jak dla mnie bomba. Nie przejmuj się niepochlebnymi komentarzami.
Desmo · 3 tygodnie temu · "Wilczyca (XX)"
Gdy zacząłem czytać pierwszą część trochę byłem sceptycznie nastawiony. Wydawało mi się, że zbyt mało treści które rozgrzewały by wydarzenia. Aczkolwiek wciągnąłem się i nie mogłem oderwać od czytania. Bohaterka to ideał z moich snów. Fabuła wciągnęła mnie tak choć miałem chwilami wrażenia, że autorka się hamuje z rozpisywaniem. Myślę, że zupełnie nie potrzebnie. Podobają mi się opisy związane z samochodami chociaż mam do nich małe uwagi. Wymieniony został nawet jeden samochód bliski mojemu sercu. Całokształt podoba mi się bardzo więc @Alexfenriss czekam z niecierpliwością na kontynuowanie histori
Tytus · 4 tygodnie temu · "Aktorska gra Patrycji (III)"
Autorze żyjesz jeszcze?
jamer106 · 4 tygodnie temu · "Nieposkromione marzenia (V) - Strach ma wielkie oczy"
@Jacek
Ty czytasz co piszesz, czy tak Ci się wymsknęło?
Jak babie obwisły cycki, to znajdź sobie inną. Jak facetowi nie staje to znajdź innego. Kurna, to sklep z zabawkami, czy Ty taki ułomny jesteś?
Weź się zastanów co piszesz. Najpierw pomyśl, potem pisz. W TAKIEJ kolejności.
Anon · 4 tygodnie temu · "Wine after date"
Jak Wy komentujecie we dwoje, to mi się humor poprawia 😂
Nieposkromione marzenia (IX) - Mihi servies
Nieposkromione marzenia (VIII) - Miłe złego…
Nieposkromione marzenia (VII) - Jeszcze tego…
Nieposkromione marzenia (VI) - Efekt motyla
De Principe (II)
Wyprawa konna
Nieposkromione marzenia (V) - Strach ma…
Nieposkromione marzenia (IV) - Opór nie…
Wine after date
Nieposkromione marzenia (III) - Światełko tuż…