Moja obecna partnerka lubi seks i dobrze się bawimy. Ma co prawda swoje granice, ale nie o tym tym razem.
A nie chce bym doprowadzał ją do orgazmu. Zawsze, gdy jest on już blisko, na przykład przy moim pieszczeniu jej oralnie, "ucieka" od niego. Nie chce "iść do końca".
Gdy pytam czemu tako robi odpowiada, że nie chce stracić kontroli. Odpowiedź jest trochę dłuższa i z większą liczbą słów, ale do tego się sprowadza.
I teraz mam dwa pytania;
1. Czy to częste? Czy też tak macie?
2. Jak to zmienić? Mam pewien pomysł, ale chciałbym przeczytać Wasze opinie