Zapamiętałam w szczególności film "The Voyeur" (polski tytuł "Mężczyzna, któy patrzy") z 1994. Jeden z pierwszych i niewielu filmów erotycznych, jakie widziałam. Poza tym te Teresy Orlowskie i reszta rypaniny bez ładu i składu. Co ciekawe, ten Voyeur spotykałam później w okrojonych, ugrzecznionych wersjach. Nigdy nie odnalazłam tej pierwszej, odważnej. Tak jak Tinto, nikt nie umiał pokazać kobiety naturalnej, niemodyfikowanej chirurgicznie. Wydaje mi się, że znaczna część bohaterek jego filmów rekrutowała się z Europy Słowiańskiej.
Chcesz wziąć udział w dyskusji?
Zaloguj się