Gdy kota nie ma (VI). List

2 października 2013

Opowiadanie z serii:
Gdy kota nie ma

13 min

Poniższe opowiadanie zawiera wyjątkowo kontrowersyjne sceny!

Obudziła się pierwsza. Po swojej prawej stronie dostrzegła sylwetkę swojej przyjaciółki, która po wczorajszej ulewie zdecydowała się zostać na noc. Wyczerpane zabawą pod prysznicem zasnęły w jej łóżku. Zsunęła ze swojej piersi ramię Natalii i delikatnie podniosła się z łóżka. Spojrzała na śpiącą przyjaciółkę, ale ta nie zareagowała na ciche skrzypnięcie mebla.

Spojrzała w lustro. Rozczesała włosy i założyła czerwoną podomkę, które zakryły jej ciało. Przyglądała się chwilę w odbicie, po czym mrugnęła oczko do patrzącej jej oczy dziewczynie, która również odpowiedziała mrugnięciem i wyszła na korytarz. Drzwi do sypialni brata były uchylone. Zajrzała przez szparę. Przy oknie dostrzegła Marcina siedzącego przy biurku i spoglądał w laptopa. Nie było czymś wyjątkowym, że siedział nago. W ostatnich dniach zapomnieli o wstydzie nagiego ciała, a ich relacje bardzo się zbliżyły. Dużo bardziej aniżeli tradycyjne relacje rodzeństwa. Dostrzegła rytmicznie poruszającą się lewą rękę. Głośny oddech świadczył o szybszym rytmie bicia jego serca.

On się masturbuje, pomyślała. No tak, wczoraj miał w domu dwie nagie laski, ale zajęta zabawą z Natalią zapomniała zająć się nim. Miała sobie to szczególnie za złe, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, jak wielką przyjemność dał jej wczorajszego poranka.

Drugą dłonią operował myszką, którą przełączał kolejne zdjęcia. Choć nie widziała wyraźnie zdjęć, dostrzegła nagie kobiece ciała. Chłopak raz zmniejszał, a raz zwiększał tempo masowania swojego przyrodzenia. Przyglądała się jeszcze chwilę i postanowiła wkroczyć.

Natalia, krzyknęła w myślach gdy miała otworzyć uchylone lekko drzwi do sypialni Marcina. W pokoju obok spała jej przyjaciółka. Nie mogła przecież zabawiającą się z własnym bratem. Po cichu podeszła do drzwi własnej sypialni i zajrzała do środka. Tam zobaczyła leżącą dziewczynę w dokładnie w tej samej pozycji jaką zostawiła ją przed kilkoma minutami. Ostrożnie zamknęła drzwi i wróciła do drzwi Marcina. Ten otworzył kolejną galerię i powrócił do zabawy.

– Pozwól mi się tym zająć – powiedziała otwierając drzwi.

– Eee – przerwał nagle. – Jaa...

– Nic nie mów – podeszła do niego. – Rozluźnij się.

Klęknęła przed nim. Jego penis stał na baczność gotowy do kontynuowania zabawy. Pochyliła się na nim i koniuszkiem języka dotknęła jego wierzchołka. Lewą dłonią chwyciła jego przyrodzenie i odchyliła go do tyłu. Polizała jego jądra, potem wzdłuż prącia dojechała aż do czubka. Marcin poruszył się na krześle. Niewiele mu brakowało. Wzięła do ust jego wcale nie małego przyjaciela.

To był niesamowity wieczór, pomyślała. Naga leżała w łóżku, samotnie. Postanowiła znaleźć swoją kochankę. Wstała z łóżka. Zatrzymała się na krótko przy lustrze. Poprawiła fryzurę i wyszła na korytarz. Łazienka była pusta. Idąc w kierunku schodów usłyszała dziwny dźwięk z sypialni Marcina. Podeszła bliżej. Zamarła. Przez niedomknięte drzwi zobaczyła chłopaka siedzącego na krześle i poruszający się czubek głowy Julii. Mlaskanie – to był dźwięk, który zwrócił jej uwagę.

Chłopak miał odchyloną ku górze głowę. Na bokach jego pośladkach dostrzegła delikatne dziewczęce dłonie. To Julia delikatnie masowała ciało swojego brata. Po kilkunastu ruchach, przerwała i głośno oblizała penisa. Przynajmniej tak się Natalii wydawało, bo widziała tylko plecy chłopaka i głowę przyjaciółki która teraz zatrzymała się.

Obciąga laskę własnemu bratu, pomyślała zszokowana. Najpierw sauna, nagie opalanie, lesbijskie lizanie na tarasie i pod prysznicem. Teraz to. Co jeszcze zobaczę w tym domu?

Nie wiedziała co zrobić. Z jednej strony z chęcią sama sprawdziłaby się w robieniu loda, ale z drugiej strony cała ta sytuacja mogła być zbyt krępująca. Przyłapanie przyjaciółki na zabawianiu się penisem brata nie należało do zwykłych wydarzeń.

– Już! – usłyszała krzyk Marcina.

Głowa Julii przestała ujeżdżać kutaska.

– Ohhh!

Usłyszała głośne przełknięcie. Ciekawe jak smakuje sperma, pomyślała. Zrozumiała że to koniec przedstawienia. Wycofała się. Szybkim krokiem poszła do łazienki.

Wstała i oblizała usta. Pochylił się nad nią i ucałował w czoło. W ten sposób brat podziękował jej za oralną przyjemność.

– Weź prysznic – poleciła. – Ja obudzę Natalię. A następnym razem, daj znać zanim zechcesz się zabawić – uśmiechnęła się zalotnie a po korytarzu rozległ się dźwięk klapsa jakim obdarzyła swojego brata.

Wyszli razem i ruszyli korytarzem. Julia skręciła do swojej sypialni. Stanęła w drzwiach i dostrzegła puste łóżko.

– O! – usłyszała głos Marcina stojącego w drzwiach łazienki. – Już wstałaś?

Kiedy spojrzała w jego kierunku dostrzegła jego nagi pośladek znikający za drzwiami. Podeszła do drzwi i w środku dostrzegła Natalię i przechodzącego obok Marcina. Chłopak bez słowa wszedł do kabiny, a oczy przyjaciółek się spotkały. Julia poprawiła satynową podomkę, której pasek rozwiązał się gdy jej usta zajmowały się penisem Marcina. Nie pomyślała by poprawić nakrycie. Podeszła do Natalii i otworzyła szafkę wiszącą nad umywalką.

– Proszę – wręczyła jej opakowanie nieużywanej szczoteczki do zębów, po czym obie w akompaniamencie prysznica zajęły się poranną toaletą.

Po śniadaniu we troje znów poddali się promieniom słońca na przydomowym tarasie. Wzajemnie nakremowali się by uchronić skórę przed zbytnim opaleniem. Julia dostrzegła jak przy każdej nadarzającej się okazji jej przyjaciółka przygląda się penisowi jej brata. Ten, choć nie we wzwodzie, dorodnie prezentował się na tle jąder.

Błogie lenistwo przerwał dźwięk telefonu Natalii. Zerwała się z leżaka i pobiegła do salonu.

– Cały czas patrzy na twojego penisa – zwróciła się do brata.

– Zauważyłem – uśmiechnął się.

Po chwili z salonu dobiegł pisk. Julia podniosła się i zobaczyła skaczącą dziewczynę.

– Super! – krzyczała do telefonu.

Wstała z leżaka i poszła do salonu.

– Nie uwierzysz! – zwróciła się do Julii podniesionym głosem gdy tylko rozłączyła telefon. – Przyszło pismo z uniwersytetu. Dostałam się!

– Super! – objęły się.

– No, no – odezwał się Marcin na widok ściskających się dwóch nagich dziewczyn. – Prawie jak peep show – zaśmiał się.

– Skoro ty już dostałaś list – odezwała się Julia – to ja też powinnam już dostać.

I natychmiast pobiegła do drzwi i nie zwracając uwagi na brak ubrania wybiegła przed dom. Ich dom stał na niezabudowanej jeszcze ulicy, co mogło ochronić ją przed wzrokiem obcych ludzi. W skrzynce dostrzegła białą kopertę. Szybko ją wyjęła. Nadawcą był warszawski uniwersytet. Miała nadzieję, że zostanie tam przyjęta. Podobnie jak brat rok temu, tak i ona chciała wyprowadzić się z domu i zacząć samodzielne życie. Może nie do końca samodzielne. Rodzice nadal finansowali mieszkanie i utrzymanie Marcina, ale w żaden sposób nie wtrącali się do podejmowanych przez niego decyzji.

Sprawnym ruchem rozdarła kopertę i wzrokiem wyszukała frazy „... że została Pani przyjęta w poczet studentów...”. Podskoczyła z radości. Poniosła z ziemi kopertę, która wypadła jej wcześniej z dłoni i pobiegła do domu.

– Udało się! – wrzasnęła.

– Jedziemy do Warszawy!

Chwyciły się za ręce i piszcząc podskakiwały przez chwilę.

– Gratuluję dziewczyny – odezwał się Marcin. – Trzeba to oblać.

Z zamrażarki wyjął butelkę wina musującego, a z szafki trzy kieliszki. Dziewczyny szybko do niego podbiegły i niecierpliwie stały za jego plecami.

– Szybciej – usłyszał głos Natalii i w tej samej chwili dłoń jednej z dziewczyn na swoich pośladkach.

– Spokojnie, bo rozbiję butelkę – zaśmiał się.

Rozlał napój i podał świeżo upieczonym studentom kieliszki.

– Gratuluję siostrzyczko – objął ją i ucałował w czoło. Lewą dłonią klepnął ją w tyłeczek.

– Tobie również – przytulił ją.

Wargami musnął jej policzka. Poczuł jak jego penis lekko drgnął. Dziewczyny to szybko zauważyły. Uśmiechnęły się i wszyscy troje opróżnili kieliszki.

– Jeszcze – odezwała się Natalia i obie podały mu puste kieliszki.

Wkrótce opróżnili całą butelkę. Do obiadu spędzili czas na graniu w Monopoly.

Wreszcie Marcin wstał i poszedł do kuchni. Dziś również to on przygotowywał obiad. Dziewczyny posprzątały grę.

– Widziałam was rano – wypaliła.

– To znaczy? – zapytała, choć znała odpowiedź na to pytanie.

– Jak mu robiłaś loda.

– Tak? – udała zaskoczoną. – I jak? Podobało się?

– Yyy. Tak – odpowiedziała. – Tak się zastanawiam... – nie dokończyła.

– Słucham – powiedziała przerywając ciszę.

– Nigdy nie miałam penisa w ustach – powiedziała w końcu. – Nigdy też nie smakowałam spermy.

– No i?

– Zastanawiam się, czy nie miałabyś przeciwko, że i ja bym obciągnęła Marcinowi.

– Yyyyy – zdębiała. Nie spodziewała się takiej prośby od Natalii. – Nie mam nic przeciwko. Marcin pewnie też nie – uśmiechnęła się.

Już po obiedzie, gdy popijali sok z marchwi Julia przerwała milczenie i zwróciła się do brata:

– Natalia chciałaby by zrobić ci lodzika.

Zarówno jej brat jak i przyjaciółka wstrzymali oddech.

– Słucham? – odpowiedział zdezorientowany.

– To co słyszałeś. Widziała nas rano i sama chciałaby spróbować męskiej spermy.

– Twojej spermy – poprawiła ja Natalia.

– Mojej spermy? – zakrztusił się.

– Mogę?

– Teraz?!

– Jeżeli nie masz nic przeciwko.

Wstała od stołu i podeszła do Marcina. Julia przyglądała się, jak jej przyjaciółka klęka przed jej bratem i po raz pierwszy w życiu chwyta w swoje dłonie męskiego członka. Poruszała dłonią parę razy i jak na zawołanie kutasek robił się co raz większy. Natalia pocierała penisa wykonując jednostajne ruchy.

Julia przyglądała się reakcji brata na te pieszczoty. Ten najpierw z niedowierzaniem patrzył na głowę dziewczyny, a następnie spojrzał na swoją siostrę. Ich wzrok się spotkał. W pierwszej chwili Marcina speszył wzrok Julii i spojrzał ponownie na Natalię. Ale pierwszy wstyd minął i znowu spojrzał na swoją siostrę. Na jego twarzy dostrzegła uśmiech i zadowolenie. Miał w domu dwie laski, chętne brać w usta jego penisa.

Wstała i cicho zebrała brudne talerze. Zabrała je do kuchni i umyła je. Była nieco zazdrosna o swoja przyjaciółkę, bo sama miałaby ochotę pobawić się ze swoim bratem. Zabawy oralne powoli przestały jej wystarczać.

Z uśmiechem wróciła na taras, gdzie zastała ich w zmienionej pozycji. Natalia siedziała pochylona nad penisem Marcina. Jej brat przejął inicjatywę i szybkimi ruchami posuwał usta jej przyjaciółki. Krztusiła się gdy zanurzał swojego członka w jej buzi. Natalia całkowicie poddała się chłopakowi. Jego wzrok był skierowany w niebo. Jęczał cały czas.

To było dla Julii nowym doświadczeniem. Obserwować osobę osiągającą orgazm, samej nie być w to bezpośrednio zaangażowaną. A widok jej przyjaciółki zdominowanej przez jej brata dostarczał jej nowych doznań. Swoją dłoń skierowała na swoje krocze. Delikatnie włożyła palec do swojej dziurki. Poczuła wilgoć. Usiadła na krześle i zaczęła intensywniej nim poruszać. Drugą dłonią masowała swoją pierś.

Ale nie zdążyła zająć się sobą. Mlaskanie umilkło i dostrzegła jak jej brat wystrzelił skromny ładunek spermy na jej twarz. Przerwała. Oblizała swój palec z soków ze swojej pochwy. Choć masturbowała się od wielu lat, nigdy wcześniej nie spróbowała jak smakuje jej własna wagina.

Który to już „pierwszy raz” w tym tygodniu, pomyślała.

Liżąc palec obserwowała Natalię. Ta również pracowała językiem nad pozbyciem się spermy ze swojej twarzy. Spermę spływającą jej po nosie ściągnęła dłonią i również zlizała.

– Wyliż do końca – Maciej przystawił Natalii pod twarz swojego penisa.

Łakomie chwyciła kutasa w dłoń i nakierowała do swoich ust. Lizała go z każdej strony. Nie przestała gdy połknęła ostatnie krople.

– Podaj rękę – rozkazał. – Ściśnij tutaj. I przeciągnij. W ten sposób wypłyną resztki.

I rzeczywiście, u ujścia cewki moczowej pojawiło się jeszcze trochę eliksiru miłości. I te krople szybko zniknęły w ustach dziewczyny.

Z salonu dobiegł dźwięk telefonu Natalii. Puściła kutasa Marcina i bez słowa pobiegła do domu. Julia spojrzała w oczy brata i zobaczyła coś więcej niż tylko zadowolenie.

– Tak, mamo – usłyszeli głos Natalii. – Zaraz będę wychodzić. Będę w domu za dwie godziny. Cześć – zakończyła rozmowę, po czym zwróciła się do Julii – Idziemy pod prysznic?

– Oczywiście.

Leżał na tarasie przez kwadrans. Zastanawiał się co robią pod prysznicem tak długo. Plotkują o nim? Ciekawiło go czy Natalii smakowała jego sperma. Czy ona również była z tego zadowolona?

- Marcin, ja już idę – usłyszał głos z salonu.

Chwilę później stał już w domu gdzie zastał Natalia ubraną była w szorty i bluzeczkę, tę samą w której przyjechała zeszłego dnia. Obok stała Julia w podomce, tej samej której rano przyszła do jego pokoju. Nie wiedział jednak czy ma na sobie majteczki. Był jedynym w towarzystwie bez ubrania.

– Cieszę się, że tu byłaś – podszedł do Natalii. – Świetnie się bawiłem.

– Ja też.

Zaraz po tym jak Natalia pojechała, poszedł pod prysznic. Choć Julia nadal miała na sobie seksowną podomkę, on sam nie zakładał na siebie ubrania. Było mu z tym dobrze.

– Więc od października jedziemy we troje do Warszawy – przypomniał.

– Tak. Spytałam co myśli o wynajęciu wspólnego mieszkania.

– I co?

– Musiało się jej baaaardzo spodobać wasza zabawa, bo od razu się zgodziła – odpowiedziała z entuzjazmem.

Wkrótce oboje siedzieli przed komputerem i przeglądali internetowe ogłoszenia wynajmu mieszkań. Chcieli przeprowadzić wstępną selekcję i zorientować się w cenach.

46,812
9.1/10
Dodaj do ulubionych
Podziel się ze znajomymi

Jak Ci się podobało?

Średnia: 9.1/10 (65 głosy oddane)

Pobierz powyższy tekst w formie ebooka

Z tej serii

Komentarze (14)

Incroy · 2 października 2013

0
-1

Błędy, błędy..

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?

GreatLover · 2 października 2013

0
-1

a największym z nich jest kontynuowanie tej serii...

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?

X-czytacz · 2 października 2013

0
0

A teraz usiądź, spokojnie przeczytaj i popraw błędy z imionami lub spraw, żeby nie trzeba było się zastanawiać jak która ma na imię. Poza tym może być. Fajnie się czytało.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?

Oskar · 2 października 2013

0
0

A mi się podoba. wg. mnie przerywanie w takim momencie byłoby dla fanów tej serii wręcz brutalne. Mam również nadzieje że te opowiadania niedługo będą mieć swój finał, bo ciekawy jestem zakończenia.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?

Suravi · 3 października 2013

0
-1

Zgadzam się z GreatLover'em.
Jeżeli lubisz pisać to lepiej pisz jedynie dla siebie...

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?

Blodi · 3 października 2013

0
0

A moim zdaniem bardzo dobra kontynuacja i oby tak dalej.

@@upyyy Jak wam przeszkadzaja błedy to sobie skopiujcie tekst, poprawcie sami i przeczytajcie wtedy, mi to nie przeszkadza 😉

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?

onomatopeja · 3 października 2013

0
0

To jest straszne! W opowiadaniach incest, chodzi o tajemnicę, o to balansowanie na granicy, o to niebezpieczeństwo i dziwność tych relacji, a ty kompletnie usunąłeś z tego rodziców, w ogóle sąsiadów... WSZYSTKICH! i jest to już tylko typowy bolec! bez sensu, zmień kategorię... to się nie nadaje. TO NIE JEST JUŻ INCEST! i to już od 5 części???

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?

gep · 3 października 2013

0
0

Czytam wasze opinie i zastanawiam się czy ktoś z was drodzy KRYTYCY potrafi opisać, nie winem czy prawdziwe, czy też fantazyjne historie. Sam od wielu lat mieszkam poza granicami kraju i pisząc tekst po polsku korzystam z Microsoft Office Word po uprzednim tłumaczeniu z j. angielskiego. Nie wiem jak to wygląda po polsku, myślę że OK. Co do ciebie drogi GNB jeśli mój tekst jest OK , spróbuj podobnie i proszę pisz dalej! Dodam tylko że będąc w wielu miejscach na świecie poznałem podobne historie, znam osobiście małżeństwa np. BRAT – SIOSTRA. Kochani takie oburzenie jakie spotyka się w Polsce na ten temat to tylko niestety w Polsce! Pozdrawiam.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?

GreatLover · 3 października 2013

0
0

Przecież człowiek napisał, że nie mieszka w Polsce i korzysta z Worda przy tłumaczeniu swoim tekstów na nasz język🙂 Echh, srarski, daj żyć! 🙂 Ty pewnie wkurzasz się na swoją żonę gdy zostawia ci listę zakupów pisząc krótko: mleko chleb jajka mąka a ty wkurwiasz się o przecinki, akapity i brak narracji 🙂

Nie zdziwiłbym się, gdybś zostawił taką listę zakupów przyczepioną do lodówki, z odręcznie dopisanym komentarzem: "K**a mać, kobieto!!! Czy ty się uważasz za profesjonalną pisarkę!?" 🙂

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?

Suravi · 4 października 2013

0
0

To opowiadanie nie tylko zawiera masę błędów, ale również jest strasznie banalne...
Pierwsza część była dobra.
Później było coraz gorzej.
Zaskocz mnie, w następnej części (częściach), to cofnę to co powiedziałam :]

P.S Starski jest jaki jest i nic tego nie zmieni! 😀

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?

Gawron · 4 października 2013

0
0

Jestem za segregacją odpadów... Serio, po co puszczać takie chłamy?

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?

Nergal · 21 października 2013

0
0

Kiedy nastepna część 🙂

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?

Elvira · 15 grudnia 2013

0
0

czy będzie kolejna część? Bo opowiadanie jest fajne 🙂

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?

Pablo · 25 grudnia 2014

0
0

Pomimo drobnych błędów, z chęcią wyczekuję kolejnej części. Mam nadzieję, że kiedyś się pojawi.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?

Opowiadania o podobnej tematyce:

pokątne opowiadania erotyczne
Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.