Koleżanka z internetu

17 października 2026

13 min

Poniższy tekst znajduje się w poczekalni!

Jak zwykle wszystko zaczyna się od przypadku. Zacząłem grać w nową grę online, nie spodziewałem się w sumie niczego, poza poznaniem kilku ludzi, spędzenia wspólnego czasu na grze i tylko tyle. Wszystko zmieniło się, gdy pewnego dnia zaproszono mnie na gildyjny komunikator głosowy, tam, choć sam się tego nie spodziewałem, usłyszałem najsłodszy głos na świecie. Kobiecy, wibrujący i jednocześnie miękki, ale przeszywający każdą komórkę ciała. Od tamtego czasu zauważyłem, że kolezanka wchodzi na komunikator dość często, nawet sama, czekają aż ktoś do niej dołączy. Po kilku wspólnie spędzonych godzinach odważyłem się wejść na kanał, kiedy była sama. Jej otwarta natura sprawiła, że poczułem się śmielej – zacząłem żartować, dopytywać o szczegóły jej życia itd. Okazało się, że jest z dość odległych okolic, ale mamy XXI wiek, odległość to niemal nie przeszkoda. Rozmawialiśmy teraz często, niemal codziennie, a dzięki temu, że wymieniliśmy się numerami mogliśmy utrzymywać kontakt nawet jak oboje byliśmy w pracy.

Tygodnie mijały, a nasza znajomość rozkwitała, do czasu aż zaproponowałem, że odwiedzę ją na wakacje. Ku mojemu zdumieniu – zgodziła się, powiedziała mi, kiedy ma urlop, żebym mógł dopasować swoje wolne. I tak oto początek lipca oznaczał dla mnie podróż w okolice Bydgoszczy. Nigdy tam nie byłem, ale do odważnych świat należy. Umówiliśmy się, że odbierze mnie z dworca PKP, a że mieszkała sama to zaoferowała mi nocleg w pokoju gościnnym. Jeszcze nie wiedziałem, że te wakacje odmienią moje życie.

Zaczęło się od spotkania na dworcu, żadne z nas nie widziało siebie nawzajem wcześniej, więc pierwsze spotkanie było pełne emocji. Nie wiem, jak wypadłem w jej oczach, ale ona oczarowała mnie od pierwszego wejrzenia. Wysoka kobieta, o długich kręconych włosach, delikatnych rysach twarzy i promiennym uśmiechu. Jako mężczyzna nie mogę ukryć, że jednym z pierwszych co zobaczyłem, były jej ogromne piersi. Jak się później dowiedziałem była to miseczka „G”! Nie ukrywam, że była o niebo ładniejsza niż się spodziewałem. Przytuliła mnie na powitanie a ja niemal utonąłem w tych dwóch wypukłościach na jej przedzie. Krótka rozmowa i ruszyliśmy w drogę do niej. Jak się okazało miała własne mieszkanie z dwiema sypialniami i pięknym oliwkowo-beżowym salonem.

Rozpakowałem się na tyle, ile mężczyzna potrzebuje, czyli szczoteczka do zębów, golarka i majtki na zmianę, a potem rozpocząłem zwiedzanie domu. Aneta – bo tak miała na imię koleżanka, miała psa, ale na szczęście łagodnego i przyjaznego, który od razu mnie polubił. Milena zaproponowała coś na ząb, a potem mieliśmy udać się do kina na film, który ona wybrała. Kanapki, które zrobiła były smaczne, ale mój wzrok bardziej przyciągała jej budowa, niż jedzenie. Była mojego wzrostu, więc jak na kobietę bardzo wysoka, do tego miała normalną, kobiecą budowę ciała, z wielkimi piersiami, szerokimi biodrami i definitywnie ponadprzeciętną twarzą. Nie ukrywam, że była to kobieta bliska moim ideałom kanonu piękna kobiet.


Weszliśmy do kina sporo przed czasem więc siedliśmy na kanapach przed salą i rozmawialiśmy o pierdołach. Dowiedziałem się, że już dłuższy czas jest sama, co przyznam szczerze bardzo mnie zdziwiło – Albo była taka wybredna, albo w jej otoczeniu nie ma faceta z jajami który ją poderwie. Ja postanowiłem nie czekać, w końcu przyjechałem tylko na kilka dni. Zaproponowałem, że skoro ona zapłaciła za bilety, to ja zapłacę za przekąski. Każde wzięło co chciało i poszliśmy zająć miejsca.

Już na reklamach korciło mnie by działać, ale wolałem poczekać aż będzie ciemno. Moja ręka i tak spoczywała blisko jej uda – jak to w kinie – jeden podłokietnik na dwa fotele. Na szczęście miała sukienkę do kolan, bardzo zwiewną. Zkiedy tylko na ekranie było trochę akcji ja zbliżałem się, niby przypadkowo, do jej kolana. W pewnym momencie, widać znużona tym jak wolno mi to idzie, ona sama podniosła moją rękę i położyła ją na swoim kolanie, jednocześnie wykonując lekki ruch ku górze. Odebrałem to jako zaproszenie więc, poruszając powoli dłonią po jej udzie. Moje ciekawskie palce rozpoczęły swoją wędrówkę po jej gładkim udzie. Im wyżej wędrowałem tym cieplej się robiło… ciągnąłem za sobą lekki materiał jej sukienki, kiedy już myślałem, że dalej się nie dostanę, jej uda nagle rozchyliły się lekko, jakby mimochodem. Nie czekając poszedłem za ciosem od razu do końca, do delikatnej materii jej majteczek. Spojrzałem się na jej twarz, ale ona wpatrzona była w ekran, więc pozwoliłem palcom zabłądzić głębiej, pod materię bielizny. Było tam gorąco i nadspodziewanie mokro. Palcem wskazującym przejechałem od dołu przez wargi sromowe, przez łechtaczkę, do perfekcyjnie wygolonego wzgórka. Widziałem jak zadrżała … „A więc jestem na dobrej drodze” – pomyślałem i odsuwając jej majtki na bok ruszyłem śmielej, wkładając jej najpierw jednego, a potem drugiego paluszka. Przyłożona ręka niemal natychmiast stłumiła jęk, który wydobył się z jej ust. Na szczęście film był na tyle głośny, że nikt nic nie zauważył.

Wyjąłem palce i bezczelnie na jej oczach oblizałem je rozkoszując się jej smakiem, a potem umieściłem je z powrotem tam, gdzie powinienem. Zacząłem masaż, powolny, rytmiczny i nieubłagany: mniejsze i większe wargi sromowe, łechtaczka i wejście do pochwy… Jej wilgoć ułatwiała robotę. Wsłuchiwałem się w jej przyspieszony oddech i czułem się wspaniale. Zabawa trwała może ze 20 minut, w pewnym momencie zostawiłem jej ciało drżące i chcące dalszych pieszczot tylko po to, by budować napięcie na później. Jej ręka śmiało, niemal bezczelnie spoczęła na moim kroczu, na twardym członku, który również, od dawna, był gotowy do akcji… Ale najwyraźniej moja partnerka uznała, że wszystko przyjdzie w swoim czasie, bo po chwili masowania przez spodnie cofnęła rękę i do końca filmu już nic więcej się nie wydarzyło.

Wracaliśmy do niej samochodem rozmawiając o niczym ani na chwilę nie nawiązując do tego co się stało. Ponieważ film skończył się wcześnie mieliśmy większość wieczoru przed sobą. Powiedziałem, że może po kolacji obejrzymy coś w telewizji, ale wcześniej muszę się wykąpać. Nie protestowała, powiedziała tylko, że ma dla mnie przygotowany ręcznik. Wziąłem szybki prysznic i poszedłem do siebie, słysząc jak z kolei ona wchodzi do łazienki i zamyka drzwi. Trochę zawiedziony ubrałem się lekko i zszedłem do salonu, włączyłem TV i szukałem co ciekawego można obejrzeć. Aneta skończyła ceregiele w łazience i zeszła na dół w szlafroku. Oczywiście moja wyobraźnia natychmiast zaczęła wyobrażać sobie to, co było pod tym szlafrokiem, ale nie dałem tego po sobie poznać. W TV leciały głównie nudne filmy, więc pstrykaliśmy po kanałach, aż trafiliśmy na jakiś niszowy francuski albo włoski film, w którym wiele się działo, ale nie strzelania, ale raczej macania i sexu, widząc śmiałe sceny nawet ja dostałem wypieków na twarzy.

Postanowiłem wykorzystać to na moją korzyść, ponieważ Aneta pół leżała po mojej prawej, wziąłem jej nogi na swoje kolana i zacząłem je masować. Miałem w tym sporo doświadczenia, więc zacząłem od stóp, powoli przemieszczając się na łydki, potem uda, nie widząc oporu z jej strony brnąłem wyżej – kiedy położyła się na plecach zacząłem masować jej brzuch ( celowo omijając jej kobiecość) a potem brutalnie mijając piersi poszedłem prosto do ramion i karku. Oczywiście taka bezczelność nie mogła zostać niezauważona, Jej spojrzenie i podniesione brwi sprawiły, że od razu wiedziałem czego oczekuje. Rozsznurowałem jej szlafrok, wziąłem potężną ilość oliwki na dłonie i zacząłem energicznie masować jej ogromne piersi z okolicami. Było to niesamowicie przyjemne, ale nie dała mi długo się cieszyć tymi cudami, po kilku minutach zaczęła znacząco chrząkać, co odebrałem jako sygnał by zejść niżej. Wędrując przez jej brzuszek dotarłem rękoma znowu do jej kobiecości, ale tym razem uznałem, że to za mało. Bez wahania ukląkłem na podłodze i zbliżyłem twarz do jej wzgórka. Oczywiście nie miałem zamiaru dać jej satysfakcji zbyt szybko, więc przeniosłem swoje usta na wewnętrzną stronę jej ud. Ciągnąc językiem od niemal kolana w górę czułem, jak drży w oczekiwaniu i niecierpliwości, ale nie ze mną te numery. Kiedy niemal byłem u wejścia do jej groty zadbałem o to by poczuła mój oddech, a potem brutalnie wycofałem się niemal do kolana drugiej nogi i rozpocząłem swoją podróż od nowa, całus przy całusie, powoli i metodycznie do celu … Nogi miała szeroko rozłożone i czekała na pieszczotę, więc po ostatnim pocałunku na jej wzgórku łonowym bezczelnie przejechałem językiem od wejścia do jej groty, przez wargi sromowe większe i mniejsze aż do łechtaczki. Zatrzepotała jak wyciągnięta na ląd ryba … zacząłem językiem kręcić kółka wokół jej guziczka, a potem, zachęcony jej energiczną reakcją, wziąłem jej łechtaczkę do ust i mocno zasysając zacząłem wykonywać rytmiczne ruchy w przód i tył.

Głośne jęki sprawiały mi szaloną radość i nakręcały mnie by działać dalej. Nie przerywając zabawy językiem wsadziłem jej palec, wykorzystując jej własne soczki jako lubrykant. Do jednego dołączył drugi paluszek, a potem trzeci… Jej jęki i westchnienia stawały się coraz szybsze, a jej ręka znalazła się na mojej głowie, dociskając ją i nadając tempo. Poczułem drgania jej ciała, które falą przeszły przez nią od głowy aż do stóp, a jej pochwa mocno zacisnęła się na moich palcach… Jej orgazm zakończony głośnym jękiem sprawił mi ogromną radość. Pozwoliłem jej chwilę ochłonąć, a potem położyłem się obok niej i wsłuchując się w jej przyspieszony oddech zasnąłem.


Kiedy się obudziłem było już rano. W powietrzu pachniało kawą, a coś smakowitego smażyło się na patelni. Wiedziony nosem poszedłem do kuchni, gdzie zastałem Anetę w czerwonej, koronkowej koszuli nocnej i słodkich misiowych klapkach. Kiedy się odwróciła od razu zauważyłem, że nie ma nic więcej na sobie. Uśmiechnęła się, powiedziała: „Dzień dobry” i wróciła do gotowania. Promienny uśmiech jaki mi posłała był super, aż się cieplej na sercu zrobiło. Jajecznica na boczku którą przygotowała, była pyszna. Zapytałem o plan na dzisiaj, ale ona tylko się zaśmiała i nic nie powiedziała. Po śniadaniu poprosiła, żebym wziął jej psa na spacer, że będę miał okazję zobaczyć okolicę a ona się spokojnie przygotuje. Zgodziłem się. Pies na szczęście był niemal tak leniwy jak ja, zrobiliśmy jakieś 10 kroków od domu i już zrobił swoje. Postanowiłem się usiąść na ławce przed domem i pooddychać powietrzem.  Poczekałem jeszcze 15 minut i wszedłem do domu. Ledwie zdążyłem zdjąć buty Aneta zawołała mnie na górę. Wiedziony ciekawością poszedłem w stronę jej głosu. Drzwi do sypialni były otwarte, ale jej głos dobiegał z łazienki, zapukałem i usłyszałem głos, żeby wejść. Aneta stała przy kabinie prysznicowej, w szlafroku i z ręcznikiem w ręku.

– Nie braliśmy wczoraj prysznica, ale nie będziemy marnować wody, więc idziemy razem jeśli chcesz. No i ktoś musi mi umyć plecy – mrugnęła porozumiewawczo, odłożyła ręcznik na brzeg umywalki po czym rozwiązała szlafrok, który opadł na ziemię ukazując mi Ją w pełnej krasie.

Było co podziwiać. Nawet nago i na boso była mojego wzrostu, długie nogi, mocne uda, wyraźnie zarysowany wzgórek łonowy tuż pod brzuchem, a wyżej? A dalej raj utracony i ziemia obiecana: ogromne kształtne piersi z dużymi brodawkami i sterczącymi sutkami. Nie dała mi się napatrzeć tylko obróciła się, pokazując równie piękny rewers, i weszła do kabiny. Nie czekałem długo tylko natychmiast pozbyłem się całej odzieży… i wstydu, bo jakby nie było miałem stanąć nagi przed kobietą, której aż tak długo i dobrze nie znałem. Nie próbowałem nawet ukryć erekcji, nie było sensu.

Wszedłem do kabiny, Aneta stojąc do mnie tyłem podała mi żel do mycia i powiedziała abym umył jej plecy. Oczywiście jak na porządnego faceta przystało myłem jej plecy jakąś minutę, potem moje nażelowane dłonie powędrowały na jej pośladki, a potem, zaspokajając moją ciekawość, na jej piersi. Ściskając te śliczności westchnąłem lekko. Mam spore dłonie, ale nie miałem szans pomieścić ich całych w jednej ręce. W czasie, kiedy ja bawiłem się jej skarbami ona wsunęła rękę między nas łapiąc mnie za członka. Nie był to olbrzym, ale 13 cm z których i tak byłem dumny, a był też dość gruby. Jej namydlona dłoń przesuwała się po nim w górę i w dół, co doprowadzało mnie do wrzenia. Nie chciałem tak szybko kończyć tej zabawy więc złapałem za jej dłoń i wstrzymałem, a potem ścisnąłem trzon penisa – stara sztuczka pozwalająca opóźnić wytrysk. Aneta obróciła się do mnie przodem i pocałowała w usta, krótko, mocno i namiętnie. Oddałem pocałunek, łapiąc ją mocno za biodra przyparłem ją do ściany. Pisnęła, bo płytki były zimne mimo wszystko, ale zaraz się opanowała i pocałowała mnie ponownie. Ja chciałem zbadać jej strefy erogenne, więc przeniosłem usta na jej ucho, a potem na szyję. To był strzał w dziesiątkę, bo słyszalnie westchnęła. Przypomniałem sobie jeszcze coś, obróciłem ją tyłem do siebie, złapałem lewą ręką za pierś, a prawą ręką pociągnąłem jej głowę do tyłu i lekko w prawo, całując jednocześnie jej szyję z drugiej strony. Aż zadrżała. Ale nie zatrzymałem się tam, zjechałem ręką do jej kobiecości, zebrałem po drodze trochę piany i zacząłem ją masować po wargach sromowych i łechtaczce, a jednocześnie wsadziłem penisa między jej uda, wykonując rytmiczne ruchy i ocierając się o gorące wejście do jej groty.

Nasze oddechy były głośniejsze nawet od lecącej wody. Długo nie wytrzymałem tak intensywnych pieszczot, wystrzeliłem między jej udami, zalewając strugą ścianę i jej nogi. Skupiłem się teraz na pieszczeniu jej ciała, czułem, że też jest blisko. Masowałem jej cipkę i jednocześnie piersi, przenosząc prawą rękę z jednej na drugą. Poczułem, że Aneta porusza miednicą, więc dopasowałem się do jej tempa, okrężnymi ruchami masując jej wargi. Zaczęła drżeć, a ja uznałem, że to idealny moment by włożyć w nią moje palce. Jęknęła z satysfakcji i poczułem jak fala orgazmu przetacza się przez jej ciało. Staliśmy tak jeszcze chwilę spleceni, stygnąc i uspokajając się.

Szybko wytarliśmy się ręcznikami, ale Aneta nie dała mi się ubrać, sama też nic nie założyła. Pociągnęła mnie do sypialni i niemal przemocą rzuciła na łóżko. Przyznam, że podobało mi się to. Sama weszła na nie na czworaka, zbliżająca się lampart do ofiary.  Zatrzymała się tuż nad moim penisem, widać dotarła do celu bo pochyliła się, przejechała swoim języczkiem od podstawy aż po główkę, a potem wzięła go do buzi. Mój jęk rozkoszy był o wiele głośniejszy niż myślałem, bo podniosła oczy i nie wypuszczając prącia z ust uśmiechnęła się, a potem wciąż patrząc na mnie zaczęła go ssać poruszając powoli głową. Przyznam, że byłem w niebie. Wiedziałem też, że długo takich pieszczot nie wytrzymam, o czym powiedziałem jej szeptem. Jednak ona znała się na rzeczy, ciągle obciągając złapała członka u podstawy i mocno ścisnęła po bokach. Podziałało, a Aneta wzięła całego do gardła, a wysuniętym językiem sięgnęła na mosznę i jądra. W trakcie tej zabawy nazbierało się sporo śliny zmieszanej z ejakulatem. Wyjmując twardy znów członek z ust zebrała ręką tą maź i roztarła na prąciu, a potem podchodząc wyżej na kolanach zawisła swoją miednicą nad moimi biodrami. Uniosła się do góry, tak, że znów mogłem podziwiać ją i jej niesamowite piersi w całej okazałości, a potem szybko opuściła się w dół, nadziewając się na sterczącego kutasa. Była tak ciepła i wilgotna, że wszedł w sią jak w masło. Zaczęła poruszać biodrami przód tył, z początku wolno, delikatnie, a zaraz potem opuściła górną część swojego ciała tuż nade mnie, jej piersi oparły się o moją klatkę piersiową, a jej spragnione doznań usta znalazły moje wargi. Utonąłem w pocałunku i przyjemności z jej ruchów na moim członku. Aneta jednak miała chęć na coś ostrzejszego, bo zwiększała co chwilę tempo, szybciej, coraz szybciej, to już był niemal galop. Uderzające o siebie ciała wydawały klaszczące dźwięki, oboje dyszeliśmy głośno, a do tego dołączyło stukanie ramy lóżka o ścianę.

Skończyłem głęboko w jej środku, był to największy orgazm w życiu. Strzał za strzałem opróżniałem swoje jądra prosto w jej pochwie wydając przy tym nieziemskie jęki. Aneta też szczytowała, jej krzyk zgrał się z moimi dźwiękami. Kakofonia na 100% obudziła sąsiadów. Opadliśmy z sił i ja, i ona. Opuściła się na mnie przyciskając swoimi wielkimi piersiami do materaca, pocałowała mnie w usta i położyła głowę na mojej klatce piersiowej. Nigdy w życiu nie przeżyłem czegoś takiego. Wyjazd wart był każdego grosza i każdej chwili. Wiedziałem, że to dopiero początek niesamowitej znajomości, nie wiedziałem tylko, że aż tak nas oboje weźmie.

60
8/10

Fabuła

8/10

Erotyka

8/10

Warsztat

8/10
Podziel się ze znajomymi

Jak Ci się podobało?

Konstrukcja, prowadzenie historii, zakończenie.
Atrakcyjność scen erotycznych, napięcie, zmysłowość, sposób przedstawienia intymności.
Język, styl, dialogi, interpunkcja, technika pisania.

Teksty o podobnej tematyce:

pokątne opowiadania erotyczne
Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.