Krople nad jeziorem

9 sierpnia 2018

9 min

Poniższy tekst znajduje się w poczekalni!

Niech w gorące letnie dni, spragnieni wytchnienia, ochłodzą się kroplami z jeziora. Jedno z moich pierwszych krótkich opowiadań.

- Piękny poranek, nie uważasz? - Rzekł zbliżając się do niej z filiżanką jej ukochanej kawy, gdy ona stała przy pomoście.

- Nie mogę zaprzeczyć, dziękuję - Mówiąc to poprawiła delikatne prześcieradło, które osłaniało jej aksamitne ciało, od chłodu poranka.

- Ten wyjazd do domku nad jeziorem, by złapać chwilę wytchnienia to był naprawdę świetny pomysł. Nigdy bym nie pomyślała, że uda mi się tak bardzo oderwać od rzeczywistości.

Jego dłoń spoczęła na jej odkrytym ramieniu. Ciepło palców owijających się w okuł niego, pobudziło jej skórę miłym dreszczem.

- Wiedziałem, że Ci się spodoba. Sądzę, że nie tylko to... - Przysunął się do niej bliżej, otulając ją czule.

Wyczuła wyraźnie, że jej ukochany rozbudził się już nie tylko na umyślę, lecz także i na ciele. Ostatnia noc była wyjątkowo upojna. Prześcieradło, którym się zakrywała wciąż jeszcze nosiło ślady ciepła ich ciał.

- Tak a co jeszcze chciałbyś mi pokazać? - Rzekła figlarnie. Jej twarz spowił lekki rumieniec, czy to z ciepła, które zaczęło po niej krążyć czy też może z podniecenia.

Przycisnął ją jeszcze mocniej do siebie, muskając jej jędrne pośladki swoim potężnym, nabrzmiałym już przyrodzeniem.

- Chciałbym pokazać Ci jezioro.

- Jezioro?! Ale chyba nie chcesz mnie do niego wrzucić? - Spytała przerażona. Jej ukochany bywał szalony, ale miała nadzieję, że nie aż tak i nie koniecznie w taki sposób.

Schwycił jej dłoń i zaczął prowadzić po pomoście.

- Zaufaj mi.

Gdy tylko wypowiedział te słowa, cały jej lęk zniknął niczym za dotknięciem magicznej różdżki. Od razu poczuła się bezpiecznie i niczym we śnie zaczęła kroczyć za nim, omamiona tymi dwoma słowami.

Szli w kierunku samej krawędzi. Jej oddech przyśpieszał z każdym krokiem. Wciąż nie wiedziała co planuje. Jej widok przesłaniało jego niemalże całkiem nagie, wysportowane ciało, które w tej chwili osłaniały tylko bokserki. Widziała jak jego mięśnie napinają się z każdym krokiem. Czuła, jak mieszają się w niej emocje. Podniecenie, zaciekawienie, szybsze bicie serca i jej skóra napinająca się z ekscytacji. Jej sutki były już twarde i to zdecydowanie nie z zimna.

W końcu doszli do ostatniej deski. Czuła jak jej szyja silnie pulsuje od tętna. Musiał to chyba zauważyć, bo po chwili złożył na niej pocałunek i przygryzł lekko jej skórę niczym wampir. W jednej chwili potężny dreszcz przeszył całe jej ciało w skroś. Było to na tyle silne, że nawet nie spostrzegła, gdy jej ukochany szybkim ruchem, pozbawił jej prześcieradła. Tej jedynej, cienkiej tkaniny, która oddzielała ich od siebie. Poranek był dość chłodny, lecz żar jego ciała całkowicie wystarczał by tego nie odczuwała.

Jej dłonie spoczęły na jego plecach, wodząc, czegoś poszukując i nagle zaciskając się, gdy on znów, namiętnie począł całować jej szyje. Jedna z jego dłoni delikatnie schwyciła jej pierś, muskając jej nabrzmiały sutek między czułymi palcami. Druga zaś przeczesywała jej włosy, co jakiś czas mocniej zaciskając w nich pięść. Teraz trzyma ją mocno i całuje namiętnie. Przez chwilę jeszcze szyje, lecz zaraz potem jej rozpalone usta. Ich języki splątują się w namiętnym tańcu rozkoszy. On przysuwa się bliżej. Teraz całe jego rozgrzane, silne ciało przylega do jej smukłej sylwetki. Dotyk jego skóry ponownie zalewa ją falą dreszczy niczym iskry sypiące się z zimnego ognia. Lecz ten ogień zdecydowanie zimny nie był. Czuła, jak żar rozlewa się między jej nogami. Chciała by zrobił więcej, by wziął ją już teraz, tutaj. Lecz on nagle przestał.

- Spokojnie kochanie, jeszcze nie czas na to - Jego ciemne, głębokie oczy zdawały się przewiercać jej duszę. Nie była pewna czego będzie od niej oczekiwał, lecz wiedziała, że w tym momencie, zgodzi się praktycznie na wszystko. Tak bardzo go teraz pragnęła.

Ponownie chwycił jej dłoń i delikatnie pociągnął w dół pokazując by położyła się na deskach. Przez moment jej uwagę rozproszył chłód wilgotnego podestu, jednak już po chwili przestała się nimi przejmować. Spoglądała teraz w piękne, błękitne niebo. Wokół słychać było cichy śpiew ptaków. Dźwięk ten na chwilę zagłuszył odgłos rozchlapującej się wody. Zastanawiała się co robi jej ukochany, lecz ten jednym, krótkim, władczym “leż”, zakazał jej się podnosić.

Chwilę później widok nieba przesłoniła jej jego przystojna twarz. Znów zagłębiał w niej to mroczne spojrzenie. Tajemnicze, kryjące w sobie tyle pasji i żądzy, którą tak kochał na nią przelewać. Jej odkryte ciało delikatnie muskała poranna bryza. Czuła jak jej skóra się napina. Całe jej ciało przeszywały dreszcze. Nagle poczuła jego silną dłoń na wnętrzu swojego uda. Była taka gorąca. Jednym, szybkim ruchem rozchylił jej nogi. Była gotowa na wszystko. Jej wnętrze zalewała już wilgoć pożądania. Pragnęła by ją posiadł. On jednak tego robił. Patrzył na nią cały czas bez słowa.

Wtem, na jej rozgrzaną łechtaczkę upadła zimna kropla wody. Jak gdyby okruch lodu, topiący się na jej rozgrzanym ciele, rozpłynęła się między jej nogami, wędrując w dół. Uczucie było tak nagłe i intensywne, że aż poczuła w sobie silny, skurcz wywołany czystą przyjemnością. Domyślała się co będzie za chwilę, lecz i tak oczekiwanie wprowadzało ją w trans. Sekundy zdawały się ciągnąć niczym godziny. Nagle kolejna chłodna kropka spadła na jej kwiat rozkoszy. Kolejny silny dreszcz, kolejny skurcz.

- Proszę weź mnie, nie wytrzymam dłużej. Jestem cała Twoja - Mówiąc to uniosła swe biodra wyżej, próbując go zachęcić. Spoglądała błagalnie w jego oczy, lecz te niczym głębia oceanu, pozostawały ciemne i nie wzruszone. Kochał patrzeć jak jego ukochana wije się w rozkoszy. Jak go pragnie, pożąda i jest gotowa niemalże na wszystko by tylko poczuć jego męskość.

Kolejne krople spadały dręcząc jego ukochaną. Wilgotna dłoń wędrowała co jakiś czas wyżej. Wilgoć rozlewała się po jej brzuchu, nabrzmiałych sutkach, szyi. Później znów zaczynała powracać w stronę łona jego kochanki.

W pewnym momencie jego twarz zniżyła się w jej stronę. Ich usta niemalże się stykały, lecz czuła tylko jego gorący oddech. Uniosła lekko głowę pragnąć pocałunku, lecz i tego nie mogła otrzymać. Cofał się za każdym razem, uraczając ją tylko swym szelmowskim uśmieszkiem. Bawił się jej rozkoszą a ona nie mogła mu tego zabronić. Nie była w stanie. W tej chwili jedyne do czego była zdolna, to oddać mu się w pełni.

Nagle jego usta powędrowały niżej. Dotknęły jej szyi tam, gdzie dopiero co spadła jedna z kropli. Spijał ją z niej. Czuła jak żar w jej ciele kumuluje się pod naciskiem jego miękkich ust. Kolejne pocałunki wędrowały w ślad kropki opadających na jej rozgrzaną skórę. W końcu ponownie odczuła tak na, jak i wewnątrz swojego ciała, rozpływającą się wilgoć. Od razu w jej głowie pojawiła się myśl, że za chwilę jej kochanek znajdzie się między jej udami. Tak się też stało. Pocałunki wędrowały po jej piersiach i sutkach, delikatnie mieszając się z dotykiem jego języka i lekkim przygryzaniem zębów. Każdy taki moment sprawiał, że wiła się z przyjemności tuż pod nim. W końcu dotarł do jej upragnionego celu podróży.

Wpił się w nią ustami niczym spragniony podróżnik. Czuła jak silnie ssie jej łechtaczkę. Jego język w ułamku chwili wsunął się w jej wnętrze, wwiercając się niesamowicie głęboko. Czuła go w sobie wyraźnie, lecz wciąż chciała więcej. Męczył ją tak długo, nie zważając na jej błagania by pozwolił jej odczuć w sobie, jego nabrzmiałą męskość. Widziała, jak delektuje się jej podnieceniem. Jak je z niej spija i wysysa.

W końcu uniósł się nad nią. Znów widok nieba przesłoniły jego ciemne oczy. Jej wzrok był już zamglony z rozkoszy. Nie wiedziała co się dzieje, nie mogła skupić myśli nawet na chwilę. W końcu złożył na jej ustach namiętny pocałunek. Poczuła swój smak na jego języku. Chciała się delektować tą chwilę w nieskończoność. W tamtym momencie, nie była w stanie sobie wyobrazić większej przyjemności.

Chwilę później jednak poczuła jak jego twardy, niczym skała kutas, wślizguję się w nią jednym potężnym ruchem. W tym momencie jej postrzeganie rzeczywistości przestało mieć jakikolwiek sens. Była niczym w głębokim śnie. Jedyne zaś co czuła to czystą, niczym nie zmąconą rozkosz. Każdy jego kolejny potężny ruch pozbawiał ją resztek świadomości. Raz za razem, mocno, głęboko. Czuła go dokładnie w sobie. Jak ją wypełniał, do ostatniego milimetra. Zaciskała się na nim ze wszystkich sił. Trwali w tym transie tak długo aż ciała obojga nie splotły się w spazmach wspólnego finiszu. Czuła jak gorąco zalewa jej wnętrze. Jak jej ukochany porusza się w niej wolniej i spokojniej, lecz nadal nie wypuszczała go ze swych ramion ani na chwilę. Oplatała go swoimi nogami chcąc by ta chwila trwała wiecznie.

Mogła trwać tak długo jak tylko zechcieli. Tego dnia, czas odmierzały krople z jeziora.

8,380
6.47/10
Dodaj do ulubionych
Podziel się ze znajomymi

Jak Ci się podobało?

Średnia: 6.47/10 (9 głosy oddane)

Komentarze (10)

Indragor · 19 lipca 2018

0
0
Jedno pytanie na dzień dobry: umieściłeś opowiadanie w Warsztacie celowo, czy tylko przez przypadek?

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?

Krystyna · 20 lipca 2018 ·

+1
0
Indragor nie zadawaj zbędnych pytań, tylko bierz się do pracy i szlifuj tekst 🙂 bo jest tego sporo.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?

JPCannon · Autor · 20 lipca 2018 ·

0
0
Jestem nowy na stronie. Wysłałem tekst do opublikowania ale czytałem, że w takim wypadku jak mój może być przesłany do warsztatu. Tak czy siak chętnie przyjmę wszelkie uwagi i opinie 🙂 Także sam go tu celowo nie umieściłem ale strzelam, że zrobiła to za mnie obsługa.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?

MrHyde · 20 lipca 2018

+1
0
Ładna fantazja.
Na dobry początek garść poprawek do ostatniego akapitu:

Chwilę później jednak poczuła [,] jak jego twardy, [bez przecinka] niczym skała kutas [proponuję znaleźć synonim z bardziej romantycznych rejestrów języka], wślizgujE się w nią jednym potężnym [czy ruch może być potężny? silnym, energicznym?] ruchem. W tym momencie jej postrzeganie rzeczywistości przestało mieć jakikolwiek sens. Była niczym w głębokim śnie [Była jak we śnie? Zdało jej się, że śniła?]. Jedyne zaś [bez "zaś"] co czuła [,] to czystą, niczym nie zmąconA [niezmącona razem] rozkosz. Każdy jego kolejny potężnyruch [za dużo określeń; Każdy ruch kochanka?] pozbawiał ją resztek świadomości. Raz za razem, mocno, głęboko. Czuła go dokładnie w sobie. Jak ją wypełniał, [bez przecinka? Jak chcesz spowolnić czytanie, to może postawić tu kropkę?] do ostatniego milimetra. Zaciskała się na nim ze wszystkich sił. Trwali w tym transie tak długo [,] aż ciała obojga [aż ich ciała?] nie splotły się w spazmach wspólnego finiszu. Czuła [,] jak gorąco zalewa jej wnętrze. Jak jej ukochany porusza się w niej wolniej i spokojniej, lecz nadal nie wypuszczała go ze swych ramion [z ramion; wiadomo, że ze swoich] ani na chwilę. Oplatała go swoimi [bez "swoimi"] nogami [,] chcąc [pragnąć?] by ta chwila trwała wiecznie.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?

Krystyna · 20 lipca 2018

+1
0
Tak na początek... Zapoznaj się z poprawnym zapisywaniem dialogów. Tu jedna z podpowiedzi https://www.ekorekta24.pl/interpunkcja-w-dialogach-czyli-jak-poprawnie-zapisywac-dialogi/ Przyda się nie tylko przy poprawie tego opowiadania ale też na przyszłość.

owijających się w okuł niego


wokół

ukochany rozbudził się już nie tylko na umyślę


niefortunnie to brzmi, zastąp, a jeszcze lepiej całkiem pomiń

- Tak a co jeszcze chciałbyś mi pokazać? - Rzekła figlarnie. Jej twarz spowił lekki rumieniec, czy to z ciepła, które zaczęło po niej krążyć czy też może z podniecenia.


- Tak(,) a co jeszcze chciałbyś mi pokazać? - Rzekła figlarnie. Jej twarz spowił lekki rumieniec, czy to z ciepła, które zaczęło po niej krążyć(,) czy też może z podniecenia.

muskając jej jędrne pośladki swoim potężnym, nabrzmiałym już przyrodzeniem.


bez swoim i ja pominęłabym potężnym-dla mnie wystarczające jest w tym miejscu nabrzmiałym już

Widziała jak jego mięśnie


Widziała(,) jak jego mięśnie

Czuła jak jej szyja


dokładnie to samo, co wyżej 🙂
Czuła(,) jak jej szyja

dreszcz przeszył całe jej ciało w skroś.


na wskroś

, że nawet nie spostrzegła, gdy jej ukochany szybkim ruchem, pozbawił jej prześcieradła.


że nawet nie spostrzegła, kiedy (tu bardziej pasuje) jej ukochany szybkim ruchem (bez przecinka) pozbawił prześcieradła.

całkowicie wystarczał by tego nie odczuwała.


całkowicie wystarczał(,) by tego nie odczuwała

począł całować jej szyje.


szyję

Jedna z jego dłoni delikatnie schwyciła jej pierś, muskając jej nabrzmiały sutek między czułymi palcami.


proponuję zmianę tego zdania: Jedną dłonią delikatnie chwycił jej pierś i zaczął muskać nabrzmiały sutek czułymi palcami.

Druga zaś przeczesywała jej włosy, co jakiś czas mocniej zaciskając w nich pięść.


jeżeli, zgodnie z moją sugestią, zmienisz pierwsze zdanie, musisz zmienić też kolejne: Drugą (zaś) przeczesywał włosy (np. kochanki/kobiety... byle juz nie jej). Druga część zdania powinna być usunięta lub co najmniej zmieniona.

Teraz trzyma ją mocno i całuje namiętnie. Przez chwilę jeszcze szyje, lecz zaraz potem jej rozpalone usta. Ich języki splątują się w namiętnym tańcu rozkoszy. On przysuwa się bliżej. Teraz całe jego rozgrzane, silne ciało przylega do jej smukłej sylwetki. Dotyk jego skóry ponownie zalewa ją falą dreszczy niczym iskry sypiące się z zimnego ognia.


tu w całym fragmencie zmieniasz czas na teraźniejszy... popraw!

Chciała by zrobił więce


Chciała(,) by zrobił więcej

Nie była pewna czego będzie od niej oczekiwał.


Nie była pewna(,) czego będzie od niej oczekiwał.
Do tego momentu ja, dalej przekazuję pałeczkę innym.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?

Indragor · 21 lipca 2018

+1
0
To ja polecę dalej 🙂

Problem z przecinkami (i nie tylko) pozwoli Ci w znacznym stopniu uporządkować ta strona: https://languagetool.org/pl/ .

Usuń tłusty druk w dialogach. To się źle czyta.

Język polski to nie angielski. Nie wtyka się, gdzie popadnie dużej litery. Dlatego zaimki osobowe należy pisać małą literą (są wyjątki, ale nie w tym przypadku). A jak jesteśmy przy zaimkach, to trzymaj je w ryzach, bo lubią wyskakiwać w nadmiernej ilości, co psuje efekt opowiadania. Stosuj je tylko tam, gdzie są konieczne.

Od „lecz” nie należy zaczynać zdania. Przy okazji zastanów się, czy nie nadużywasz tego słówka. Pisząc opowiadanie, zawsze warto mieć pod ręką słownik synonimów; jest ich kilka w sieci. Ja korzystam z tego: https://www.synonimy.pl/szukaj/ .

Pilnuj czasu. Zwróciła Ci na to uwagę Krystyna. Nie zmienia się go w trakcie tej samej sceny.

Druga zaś przeczesywała jej włosy, co jakiś czas mocniej zaciskając w nich pięść.


Drugą zaś przeczesywał jej włosy, co jakiś czas mocniej je ściskając.
To taka moja podpowiedź, co do tego zdania.

ciemne i nie wzruszone


niewzruszone

Cofał się za każdym razem, uraczając


racząc

Męczył ją tak długo, nie zważając na jej błagania by pozwolił jej odczuć w sobie, jego nabrzmiałą męskość.


W tym zdani coś mi nie trybi. Przemyśl je.

Poczuła swój smak na jego języku.


Eee… jak to poczuła swój smak na cudzym języku???

Swoją drogą chyba nadużywasz słowa „poczuła”. W przedostatnim akapicie pojawia się cztery razy. To zaczyna być monotonne.

Oplatała go swoimi nogami chcąc by ta chwila trwała wiecznie.

Mogła trwać tak długo jak tylko zechcieli. Tego dnia, czas odmierzały krople z jeziora.


A nie lepiej:
Oplatała go swoimi nogami chcąc by ta chwila trwała wiecznie. Mogła trwać tak długo, jak tylko by zechcieli.

Tego dnia czas odmierzały krople z jeziora.


Może się wydawać, że poprawek jest dużo. I tak jest 🙂 , ale warto to opowiadanie uczynić lepszym, a tym samym ciekawszym.

Witam na Pokątne.pl. To dobre miejsce dla wszystkich, którzy chcą doskonalić swój warsztat w dziedzinie amatorskiego pisania. No i czekam na poprawki 🙂

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?

JPCannon · Autor · 23 lipca 2018

0
0
Boski feedback! Ogromne dzięki 😀 Czy poprawiony tekst można tu wrzucać ponownie, czy po prostu edytuje się ten?

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?

Krystyna · 23 lipca 2018

0
0
Wystarczy nanieść w już wstawionym 🙂

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?

paty_128 · 14 sierpnia 2018

0
0
Zedytuj go zgodnie ze wskazówkami poprzedników, a oddam głos na ten sympatyczny tekst. Mimo błędów czytało się przyjemnie 🙂

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?

Indragor · 20 września 2018

0
0
Szkoda, że nie zdecydowałeś się na poprawki 🙁

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?

Teksty o podobnej tematyce:

pokątne opowiadania erotyczne
Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.