Natalia i jej córka - tajemne porozumienie

XeeleeFirst XeeleeFirst

27 marca 2019

hourglass 20 min

Treść opowiadania może skłaniać do kontynuowania rozważań, czy dana opowieść jest realistyczna i jakie jest prawdopodobieństwo, iż opisane wydarzenie rzeczywiście zaistniały

– Hallo! Mówi Aga! Mamo? – czy mogę wpaść do ciebie dzisiaj, bo mam pewną sprawę?
– Dobrze córuniu, ale nie później niż do szesnastej, bo potem wychodzę!

Mam tylko jedną córkę. Mieszka już oddzielnie, w swoim małym, ale przytulnym mieszkaniu. Agnieszka ma dwadzieścia cztery lata, jest średniego wzrostu, ma kruczoczarne, długie włosy, zielone oczy i filigranową budowę ciała. Mężczyźni oglądają się za nią na ulicy bardzo często. Prowokuje ich ubiorem i zachowaniem. Jej reakcje są spontaniczne i wyzywające.

Agnieszka mieszka teraz z Jarkiem, jej chłopakiem starszym o dwa lata. Twierdzi jednak, że na razie nie chce wychodzić za mąż.

Moja córka wdała się we mnie. Ma także wysoki temperament… jakkolwiek zawdzięcza to zapewne także swojemu ojcu. Urodziłam ją, gdy miałam dwadzieścia lat.

Nie mieszkam już z byłym mężem, ale czuję się z tym dobrze. Jestem wolna jak ptak i wreszcie robię to, co mi się podoba. Liczę sobie już teraz czterdzieści pięć lat, ale nadal mam powodzenie u mężczyzn. Nawet nie potrafię tego wytłumaczyć, dlaczego wyzwalam w nich takie emocje, a ściślej pożądanie. Moim aktualnym partnerem jest Mariusz. Lubię go, jakkolwiek czasami mnie wkurza. Nie potrafi skoncentrować się wyłącznie na mnie i ma stale rozbiegane oczy. Mówię to w sensie dosłownym. Gdy spaceruje ze mną, nie potrafi się opanować, aby nie rozglądać się za innymi kobietami. Ma też jednak zalety. Jest bardzo opiekuńczy i bardzo sprawny w łóżku. Mariusz twierdzi, że jestem podobna do Julianny Margulies, która w serialu ”Good wife” odgrywa rolę Alicii Florrick.

Właśnie słyszę dzwonek do drzwi. Zapewne Aga już przyszła… otworzę jej.

– Mamo, jak ty pięknie dzisiaj wyglądasz! O… ho… ho… Taka krótka, biała sukienka i czarne, samonośne pończochy. Pięknie pachniesz! Jakie perfumy sobie kupiłaś?
Wybierasz się na randkę?
– Owszem, jestem umówiona z Mariuszem… mamy mało czasu. Jaka to sprawa?
– Być może ta sprawa wymagałaby bardzo spokojnej, dłuższej rozmowy, no, ale jeśli się spieszysz, to przedstawię ją krótko. Nie wiem zresztą, czy tak nie jest lepiej, aby zapytać wprost, bezpośrednio, bez ogródek.
– Pytaj więc!
– Byłam wczoraj z Jarkiem na przyjęciu. Towarzystwo było doborowe. Kilka pięknych dziewcząt i przystojni mężczyźni. Urżnęliśmy się. Gdy wróciliśmy do mnie, byliśmy bardzo rozochoceni. Kochaliśmy się jak najęci. No i wtedy Jarek wyjawił mi swoje najskrytsze marzenia erotyczne, treść swoich najbardziej poruszających fantazji. Powiedział, że owszem miał już w życiu kilka kobiet, ale nie przespał się jeszcze
nigdy z kobietą o wiele starszą od siebie. Stwierdził, że właśnie starsze kobiety go kręcą. Zapytałam go, czy może mi to przybliżyć, wskazać kogoś, kto go rajcuje. Od słowa do słowa… no i wyobraź sobie, on zaczął mówić jak nakręcony o tobie. Gorzej, po chwili on przemienił to luźne gadanie w postulat. Poprosił, abym zapytała cię, czy nie zechciałabyś oddać się mu… przynajmniej jeden raz. O dziwo, rano, już całkowicie na trzeźwo, Jarek wrócił do tematu, tak iż ta wizja została uszczegółowiona. On chciałby, abym była przy tym i patrzała, jak on się pieprzy z tobą. Powiedziałaś, że masz dzisiaj mało czasu, a więc pytam, bez dalszych wyjaśnień: co ty Natalia na to?

Moja córka mówi do mnie czasami per ty, to znaczy używa mojego imienia zamiast słowa „mama”. Dzieje się tak wtedy, gdy treścią rozmowy stają się sprawy intymne. Dodam, że owszem, często prowadzę z Agą rozmowy na tematy delikatne. Nie unikamy trudnych dylematów.

– Aga… hi… szok i podniecenie! Przemyślę to! Wiesz, że nie reaguję alergiczne na żadne dziwne gadanie. Muszę już wychodzić, bo się spóźnię na spotkanie z Mariuszem. Ano właśnie, zapytam go o jego zdanie! Zadzwonię do ciebie jutro. Kocham cię Aga! Wychodzimy!
– Wiedziałam, że mnie nie zakrzyczysz. Natalia jesteś wdechowa! Do jutra!

Randka z Mariuszem była udana. Powtórzyłam mu treść rozmowy z Agnieszką. Jego reakcja była możliwa do przewidzenia, gdyż on, podobnie do mojego byłego męża, też jest chyba erotomanem. Zamiast słów oburzenia, powiedział, że potrafi wyobrazić sobie to moje spotkanie z Agą i Jarkiem. Stwierdził, że wizja taka jest niesłychanie stymulująca.
Seks z nim wczoraj, jak zwykle zresztą, był wyśmienity. Pod koniec wieczoru Mariusz powiedział coś zadziwiającego. Symetryczność jakaś, czy co? Po powrocie do siebie byłam skołowana i zmęczona. Spałam jak suseł dziesięć godzin. Z rozmyślań wyrwał mnie dźwięk telefonu.

– Hallo! Przy telefonie znowu Aga! No i co Natalia? Jaka jest twoja decyzja?
– Zgadzam się, odpowiada mi to! Chcę, aby twój Jarek mnie zerżnął i chcę, abyś na to patrzyła. Na kiedy się umówimy?
– Jak najszybciej, bo myślenie o tym roznosi mnie! Może już dzisiaj wieczorem?
– Ojej… Aga, ale zapomniałam, że jest warunek!
– Jaki warunek?
– Symetryczny! Oddam się Jarkowi, ale tylko pod warunkiem, że ty pozwolisz się zerżnąć Mariuszowi. Okazuje się, że on jest takim samym samcem, jak twój Jarek. Nie wiem zresztą, o co mu dokładnie chodzi. On twierdzi, że śnisz mu się po nocach. Także chce, abym się patrzyła, a raczej wręcz uczestniczyła w takim erotycznym seansie! Dostrzegam, przy tym różnicę. On ma chrapkę na młodą dziewczynę, która jest moją córką. Taki seans w trójkę to jest chyba na pograniczu jakiejś relacji kazirodczej? To jest chyba niemoralne?

– Nie, to jest etycznie w porządku. I jedno i drugie. Nie widzę, aby ktoś zamierzał zrobić komuś krzywdę, albo nawet okłamać. Odwrotnie, chodzi o sprawienie przyjemności. Zgadzam się na postulat Mariusza. Z przyjemnością dam mu dupy! Tak więc, czy wszystko jest już uzgodnione? Kiedy się spotkamy?
– OK, czekam na was u mnie, około godziny dwudziestej!
– Będziemy na pewno, pa!

Pogrążyłam się w dziwnym stanie ducha, rodzaju odrętwienia i bezmyślności. Nie rozważałam już przeciwwskazań i uzasadnień. Wiedziałam jedynie, że muszę tego dokonać, gdyż chcę przeżyć coś takiego, aby mieć mocne, dobitne wspomnienie.

Długo taplałam się wannie, zrobiłam sobie wyrazisty makijaż, ubrałam się szykownie, włożyłam jasnoniebieski sweterek, dopasowaną kolorystycznie, rozkloszowaną kremową spódnicę i ciemnobrązowe pończochy, uruchomiłam odtwarzacz mojej ulubionej, romantycznej muzyki, otworzyłam butelkę białego wina i sącząc je, czekałam.

Aga i Jarek zjawili się punktualnie. Gdy weszli i usiedli, odezwałam się pierwsza.

– Jarek, wszystko jest jasne i uzgodnione, nie są potrzebne żadne dodatkowe słowa, będziesz mnie dzisiaj miał. Będziesz mógł zrobić ze mną wszystko, co zechcesz. Kąpałeś się już teraz wieczorem? Jeśli chcesz, to weź prysznic!
– Jak mam się do Pani odzywać, czy tak jak do tej pory?
– Nie! Mów do mnie Natalia!
– Seks jest odjazdowy tylko wtedy, gdy jest dość brutalny. Natalia rozbierz się! Nie, inaczej! Zostań na tym fotelu, ale rozchyl szeroko uda! Podwinę ci spódniczkę! Chcę zobaczyć najpierw, jak wyglądasz w majtkach.
– Jarek! W przeciwieństwie do kobiet z podciągniętą sukienką i rozłożonymi udami, mężczyźni, którzy rozebrali się tylko częściowo, wyglądają komicznie. Rozbierz się więc od razu do naga.
– Dobrze ty też się rozbierz, chodź, przeniesiemy się na to twoje szerokie łoże, które masz w sypialni! Czy ty wiesz, że ja mam w telefonie wiele twoich zdjęć, dostałem je od Agi i często na nie patrzę! Nie wiem, dlaczego twoja sylwetka i twarz, tak mnie podnieca? – Aga chodź z nami do sypialni. Koniecznie chcę, abyś patrzała na wszystko, co się będzie działo. Nie pożałujesz tego.

Muszę przyznać, że fala podniecenia ogarniała mnie coraz bardziej. Byłam mokra. Gdy Jarek, popchnął mnie i przewrócił na łóżko… gdy rozchylił mi uda i zaczął wsuwać mi palce do pochwy i wodzić nimi u samego dna przeżyłam pierwsze małe szczytowanie. Jestem tak skonstruowana, iż mogę mieć orgazmy raz za razem. Następne gorące chwile przeżyłam, gdy chłopak zaczął mnie lizać. Językiem rozsuwał te moje kobiece płatki i ssał każdy z nich oddzielnie, po czym skoncentrował się na łechtaczce tak bardzo, że znowu byłam na krawędzi. Widziałam, że jego twarz jest zmoczona moimi płynami. Nie mogłam się doczekać momentu, gdy wsunie wreszcie fiuta w moje wnętrze. Gdy wszedł we mnie, krzyknęłam:

– Jarek… ale teraz długo! Chcę co najmniej pół godziny posuwania mnie. Tak to mam, że dopiero przeciągłe ujeżdżanie rozpala moje namiętności i w końcu odczuwam to, o co mi chodzi. Jest mi wtedy rozkosznie.

Chłopak posłuchał mojej prośby, wdzierał się we mnie rytmicznie. Już wcześniej dostrzegłam, że jego kutas jest bardzo gruby u nasady i zagięty. Taki kształt sprzyja tarciu po przedniej ścianie pochwy tam, gdzie mam to wrażliwe miejsce. Było mi dobrze. Po pewnym czasie Jarek zrobił coś dziwnego. Leżąc na mnie i wsuwając rytmicznie penisa, sięgnął ręką do mojego krocza i po chwili wsunął mi palec do pupy. Przez owe cienkie ścianki wyczuwał zapewne palcem swojego poruszającego się w pochwie kutasa. Stymulacja taka była niezwykła i po pewnej chwili powodowała przenikliwą rozkosz.

– Ależ z was kochankowie, co wy robicie? Można pozazdrościć! Podnieca mnie to – odezwała się Aga.

Zauważyłam kątem oka, że Aga, siedząc na brzegu łóżka, podciągnęła i rozchyliła uda… Pod ciemnozieloną sukienką widać było jej białe majtki, które właśnie zdjęła… po czym zaczęła z wolna dotykać łechtaczki. Aga się nie depiluje. Widziałam, z dala, estetyczny trójkąt jej włosów łonowych. Podnieciło mnie to jeszcze bardziej.

– Natalia, będziesz miała mnie w sobie długo, dowolnie długo. Rozumiem takie upodobanie.
Aga też tak lubi. Okazuje się ponadto… jak widzisz, że odpowiada jej przypatrywanie się nam, gdy cię posuwam – stwierdził Jarek.

– Jarek – odezwała się Aga – sądzę, że rajcuje mnie to podwójnie dlatego, że robisz to właśnie z Natalią. Prawdę powiedziawszy, odczuwam teraz zachwyt, uniesienie i przyjemne napięcie zarówno w podbrzuszu, jak i w głowie. Czuję się jak po marihuanie. Nie przestawajcie, ja też chcę jeszcze pół godziny.

– Jak chcesz skończyć Jarek? – zapytałam jednak już teraz. Spuścisz się do środka, czy chcesz, abym wzięła ci kutasa do ust, tak abyś widział, że połykam twoją spermę?
– Natalia, jeszcze chwilę… Aga to ty powiedz co mam teraz zrobić!
– Chcę, abyś włożył Natalii kutasa do ust, to będzie bardziej zmysłowe. Chcę być podniecona do granic możliwości.

Doznania z wnętrza ciała, to przyjemne tarcie w pochwie, te perwersyjne dialogi, świadomość, że pieprzę się z chłopakiem mojej córki… rozpłomieniły mnie. Czułam się wspaniale. Gdy Jarek wysunął się ze mnie i włożył mi fiuta do ust, byłam w siódmym niebie. Po chwili miałam usta pełne tej jego mazi. Ponieważ akceptowałam tego młodego faceta w pełni, bez obrzydzenia połknęłam jego spermę. Pomieszany zapach nas trojga był czarowny. Było to wszystko bardzo przyjemne. Wkrótce, leżeliśmy na wznak, na moim szerokim łóżku. Aga siedziała na jego brzegu i bacznie się nam przypatrywała. Nagle szczerze skomentowała wydarzenia:

– Żałuję, że nie rozebrałam się też do naga. Mogłam położyć się koło was i się onanizować. Ogólnie było jednak urzekająco. Nie żałuję tego, co zrobiliśmy. To były estetyczne, przyjazne i pogodne doznania. Jarek zbieramy się… wracamy do siebie. Mam nadzieję, że będziesz miał dzisiaj jeszcze ochotę też na mnie.
– Już się zbieram, mam jednak jeszcze jedną, małą prośbę! Natalia pozwól mi zrobić kilka intymnych zdjęć, to znaczy zdjęcie twojej kobiecości, gdy rozkładasz uda. Dołożę je do mojego albumu zdjęć twojej twarzy i sylwetki.
– Po co ci takie zdjęcia? – zapytałam.
– Aby się skutecznie podniecać – odparł Jarek, bez zażenowania.
– Dobrze, zrób sobie te fotki, ale w kadrze nie może być mojej twarzy!

Bezwstydnie rozchyliłam uda i wystawiłam pupę, wierciłam się, zwijałam, podciągałam uda, wkładałam sobie palce do cipki i drażniłam łechtaczkę, Jarek trzaskał zdjęcia jedno za drugim. W końcu zapytałam?
– Zadowolony?
– Jestem ci wdzięczny Natalia, nie zdawałem sobie sprawy, że mam taką przebojową, bezpruderyjną, potencjalną teściową.
– Oj… daleko ci Jarek do tego, aby Natalia była twoją teściową, bo najpierw ja musiałabym zgodzić się, aby wyjść za ciebie, a na to, jak wiesz, nie mam ochoty – Natalia, dziękujemy ci! Umowa stoi. Możesz na mnie liczyć. Opowiem o naszym uzgodnieniu Jarkowi. Jeśli ustalisz już termin tego spotkania, to zadzwoń. Zgłoszę się bez wahania.

Minęło kilka dni. Seksualna abstynencja powodowała już narastanie napięcia w moim podbrzuszu i coraz częstsze myśli o scenariuszu nowego, trójkowego spotkania.

Wspominanie spotkania z Jarkiem i Agą powodowało potężne fale podekscytowania. Próbowałam wyjaśnić to sobie. Owszem, Jarek jest przystojnym, wysportowanym chłopakiem. Ma wielkiego, zagiętego kutasa, który był twardy jak korzeń tropikalnego krzewu. Gdy rozpychał mi nim pochwę i ślizgał się po najbardziej wrażliwych miejscach mojego wnętrza, czułam ogromną satysfakcję. Sądzę jednak, że przywoływanie tych obrazów sprawia mi taką radochę, bo uświadamiam sobie, że patrzyła na to wszystko moja córka. To jest myśl perwersyjna, jakkolwiek zniewalająca. Ja też wtedy, zerkałam na nią. Gdy przypominam sobie ten moment, gdy zdjęła majtki, aby się drażnić, to wilgotnieję, jestem po chwili mokra.

Omawiałam sprawę planowanego spotkania z Mariuszem. Mówiłam mu o moich obawach.
On mnie uspokaja, twierdząc, że nasz wspólny zamiar nie prowadzi do relacji kazirodczej. Mówi mi, że zadba, aby mój kontakt z córką był jedynie duchowy i wzrokowy, co sprawi, iż z definicji nie będzie to incest. Mariusz nie przeczy natomiast, że usilnie stara się zrealizować marzenie każdego mężczyzny, aby pieprzyć się jednocześnie z dwoma kobietami, a ściślej z pewną matką i jej córką. No dobrze! Trafiło mu się! W końcu to Aga była pomysłodawcą!

Nadszedł zaplanowany, krytyczny piątek. Wypiliśmy już z Mariuszem butelkę białego wina. Gdy nabraliśmy pewności, że atmosfera dzisiejszego dnia, włączając w to piękny zachód słońca, widoczny z okien mojego mieszkania jest sprzyjająca oraz że jesteśmy obydwoje w dobrych nastrojach – zadzwoniłam do Agi.

– Aga, no i jak? Nie zmieniłaś zdania? Masz ochotę tu przyjść?
– Ależ oczywiście! Właśnie drepczę po mieszkaniu, wszystko przemyślałam. Sądzę, że warto spróbować, nic się złego nie stanie. Będę za pół godziny.
– Mariusz, załatwione, będziesz miał dzisiaj… za chwilę, dwie kobiety.

Zachowanie Agnieszki, już od momentu jej przybycia było imponujące. Była całkowicie wyluzowana. Usiadła na kanapie, założyła nogę na nogę, demonstrując kształtne uda, piękne samonośne białe pończochy, które dobrze kontrastowały z granatową, obcisłą sukienką. Mignęły mi także jej śnieżnobiałe majtki. Po chwili zapytała:
– Panie Mariuszu, znamy się tylko ze słyszenia, jak się do Pana zwracać?
– Przejdźmy na ty!
– OK, zapytam bez ogródek, chcesz się ze mną pieprzyć, ale na czym ci najbardziej zależy?
– Chcę wszystko, chcę być w tobie!
– Zapewne kąpałeś się przed chwilą i jesteś czyściutki. Stań tu przede mną, Wezmę ci kutasa do ust. Chociaż nie… trochę inaczej… rozbierz się najpierw do naga.

Patrzałam na swojego partnera, gdy się rozbierał, aby się bzykać z moją córką. Jest przystojnym mężczyzną. Jest podobny do owego Dominika Westa, odtwarzającego rolę Noaha Sollowaya, w serialu „The Affair”, który zapewne oglądaliście. Zauważyłam, że moje myślenie przestawiam, coraz bardziej na tryb rzeczywistości wyimaginowanej, w której wszystko jest łatwiejsze. Dostrzegłam w związku z tym, iż Agnieszka jest bardzo podobna do Julii Goldani Telles, odgrywającej w „The Affair” rolę Whitney Solloway. Też jest szczupła, zgrabna i nosi krótkie sukienki.

Właśnie owa filigranowa kobieta, ciągle jeszcze siedząc na brzegu kanapy, zabierała się solennie do tego, aby w pełni zadowolić mojego partnera.

Aga wkrótce, nie tylko wprowadziła czubek kutasa do ust, ale ujęła dłonią jądra Noaha, więcej zaczęła dotykać także jego krocze i okolicę odbytu. Słyszałam jego głośne wdechy w momencie, kiedy nagle Noah odsunął się od mojej córki. Widać obronił się. Nie chciał już teraz spuścić się do ust Agi… a to mu groziło. Popchnął Agnieszkę na kanapę i rozchylił szeroko jej uda.
– Masz piękne, białe majtki. Zdejmij je!
– Dobrze zdejmę, ale wpierw Natalia powinna wziąć ci fiuta do ust. Przecież widzę, że tobie Mariusz chodzi o to, aby zaliczyć jednocześnie mamę i córkę. Kompletuj więc doznania. Wszyscy mężczyźni delektują się tym. Bez tego nie uznasz, iż osiągnąłeś swój cel.
– Masz rację! – Natalia posłuchaj swojej córki, zrób mi to! – stwierdził Mariusz.
– Niech ci będzie, zapewne chcesz zademonstrować Agnieszce, jak twoja kobieta ssie ci fiuta, to taki festiwal ekshibicjonizmu.

Po kilku minutach odezwałam się do Whitney:
– No i jak? Podobało ci się? Rozochociło cię to?
– Owszem, było to zajmujące… no dobrze… ale chodźmy teraz wszyscy do twojej sypialni na szerokie łoże, będzie nam wszystkim wygodniej – odparła Whitney.

Na moim łożu, wszyscy byliśmy już rozebrani do naga. Dostrzegłam, iż Agnieszka, postanowiła oddawać się Noahowi w sposób wyuzdany. Nie tylko, że rozchyliła maksymalnie szeroko uda, ale przycisnęła je do pościeli swoimi łokciami, tak iż zapraszała swoją rozwartą, i mokrą kobiecością. Mówiła przy tym nieprzystojne rzeczy. Powiedziała:

– Mariusz, masz niepowtarzalną okazję, wykorzystaj ją, masz mnie całą, jak na dłoni, rżnij mnie… będę piszczała… chcę, abyś zapamiętał mnie na całe życie… lubię zaleźć za skórę mężczyznom. Ujmując to lepiej – jest moją ambicją, aby wspomnienie o mnie nigdy już ich nie opuściło, aby co trochę nachodziła ich przemożna ochota, aby mnie odszukać i pieprzyć się ze mną znowu – będziesz ode mnie uzależniony… ostrzegam cię… no dalej jeszcze… jeszcze… uuaa... euuooee… jęczała głośno Whitney.

– Skoro dzisiaj spełniają się moje marzenia – to Natalia, mam prośbę – odezwał się Noah. Połóż się blisko, koło Agnieszki. Wiesz, co chciałbym przeżyć? Będę ją posuwał i chcę jednocześnie wkładać ci palce do pochwy. Będę miał wtedy wrażenie, że zaspakajam jednocześnie dwie kobiety, córkę i matkę.

– Natalia posłuchaj go, niech ma dzisiaj swoje święto, ja go rozumie – odezwała się Aga.

Leżąc więc blisko, z konieczności dotykałam nieco ciała Agnieszki. Starałam się jednak nie wchodzić z nią w kontakt erotyczny. Owszem, taki seans przekonuje mnie do spotkań w trójkę, jednak wolę nie przekraczać owej cienkiej, czerwonej linii kazirodczej. Myślę sobie, że zorganizuję kiedyś spotkanie z udziałem Noaha i jakiejś pięknej dziewczyny. Sądzę przy tym jednak, że zmysłowy, a nawet erotyczny kontakt z córką jest dopuszczalny, jeśli ma charakter jedynie duchowy. Tak się właśnie dzisiaj działo.

Aga zarządziła wkrótce zmianę pozycji. Noah znalazł się pod nią. Ona natomiast w pozycji na jeźdźca zaczęła go intensywnie ujeżdżać. Jej głowa co chwilę była blisko mojej twarzy, gdyż ja nadal leżałam, koło nich na wznak. Aga patrzała mi w oczy i uśmiechała się do mnie. Czułam jej oddech i widziałam błyski w jej zielonych oczach. Zapach wokół nas był upojny. To było cudowne, że wiedziałam już, iż dzisiejsze nasze spotkanie było udane. Psychicznie odbieraliśmy je korzystnie. Więcej, odczuwałam tkliwość wobec córki, którą kocham. Natomiast moja obecność w trakcie jej stosunku z moim partnerem, była wspaniałym przeżyciem duchowym. Jest chyba właściwe, że dodam, iż było to także intensywne przeżycie erotyczne, to znaczy czas niezwykłego podniecenia, takiego, iż motyle latały mi po całym brzuchu i odczuwałam rozkoszną wibrację w całym mózgu. Wywołuje to naoczna, namacalna sytuacja rzeczywista, a nie medialna, iż tuż obok, Aga pieprzy się z moim ukochanym partnerem, któremu wielce to odpowiada.

– Mariusz, jakie wybierasz zakończenie? Chcesz się spuścić teraz, od razu we mnie, czy wolisz wyładować spermę do moich ust? – odezwała się Aga.
– Wyrzucę spermę na twój brzuch i karzę Natalii to wylizać – powiedział Mariusz.
– Nie! Protestuję Noah! Chcę inaczej! Chciałeś mieć dwie kobiety równocześnie, no to teraz wsuń kutasa we mnie i spuść się mi do środka. Tak chcę!

Po kilku już minutach leżeliśmy wszyscy, kompletnie wyczerpani emocjonalnie. Rozmowa była formą pożegnania się. Mariusz stwierdził nadzwyczaj szczerze, że chętnie spotkałby się sam na sam z Agnieszką oraz że potrzebowałby w tym celu numer jej telefonu. Powiedział także, że chciałby mieć jej zdjęcia.
– Poproszę, aby Natalia użyczyła mi numeru twojego telefonu i wyślę ci moje zdjęcia.
Odparłam jednak:
– No tak, zarysowała się tendencja do prób ukradkowych spotkań, nie tylko w konstelacji Mariusz – Agnieszka, ale i Natalia – Jarek!

Aga zauważyła jednak natychmiast przytomnie, że spotkania ukradkiem nie są potrzebne, bo możemy się umówić na seans w dwie pary, po czym dodała.
– Jarkowi, marzy się takie właśnie spotkanie. Codziennie ogląda zdjęcia Natalii. Powiedział mi wczoraj, że chciałby zrobić zdjęcia, na których widać, jak ty Mariusz wsuwasz mi kutasa najpierw do ust, a potem do mojej cipki. Ma też nadzieję, że to ja cyknę zdjęcia w chwili, gdy on dopiero co zaczyna zanurzać swojego kutasa w ciało Natalii.

Dywagacje te zakończyłam stwierdzeniem, że nawet jeśli spotkalibyśmy się w dwie pary, to tylko jeden raz, gdyż inaczej przekształcałoby się to w sytuację patologiczną.

Aga podsumowała te rozważania i powiedziała:
– Racja, przecież później, po wypróbowaniu spotkania czwórkowego, to lepiej umówić się z jakaś obcą, analogiczną parą.


Dodaj do ulubionych
24,876
Podziel się ze znajomymi
5.41/10

Jak Ci się podobało?

Średnia: 5.41/10 (70 głosy oddane)

Pobierz powyższy tekst w formie ebooka

Komentarze (16)

keno

keno · 17 sierpnia 2018+5

Te dialogi są tak niesamowicie drętwe, że odpadłem. Nikt tak przecież nie mówi,.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
XeeleeFirst

XeeleeFirst · Autor · 17 sierpnia 2018-3

@ keno
W takim razie polecam najlepiej sprzedające się obecnie książki erotyczne, na przykład:

(1) L. Marie Adeline. S.E.K.R.E.T (Published by Doubleday Canada , Grupa Wydawnicza Foksal)

Dialog dotyczący tak zwanej "pierwszej fantazji":

– Zrzuć ten recznik. Niech na ciebie popatrzę – polecił łagodnym tonem.
Zawahałam się. Jak mogłabym się obnażyć przed tak atrakcyjnym mężczyzną?
– Chcę cię zobaczyć.
...
– Widzę, że będę miał przyjemność zająć się naprawdę piękną kobietą – stwierdził. – Połóż się, proszę. Zrobię ci masaż.

Położyłam sie na plecach. Nad soba widziałam sufit. Zakryłam twarz dłonmi.
– Nie wierzę, że to się dzieje naprawdę.
– Dzieję się. Wszystko dla ciebie.
...
– Już dobrze – powiedział, a jego brązowe oczy śmiały się do mnie.
– Nie stanie ci się nic złego. A nawet wręcz przeciwnie, Cassie.
Czułam sie wspaniale. Jego ręce na mojej spragnionej skórze.
Ile czasu upłynęło, odkąd ktoś mnie dotykał, nie mówiąć już o takim dotyku? Nie umiałam sobie przypomnieć.
– Obróć się, proszę, na brzuch.
Zawahałam się. A potem odwróciłam się, wcisnąwszy trzęsące się ręce pod siebie, żeby je uspokoić, odwróciwszy głowę na bok. Delikatnie przykrył moje ciało prześcieradłem.
– Dziękuję – powiedziałam.
...........
(2) Ewentualnie polecam dialogi z aktualnego bestsellera Blanki Lipińskiej pt.: "365 dni"

De gustibus non est disputandum. Pozdrawiam.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
Falanga JONS

Falanga JONS · 5 września 2018+1

Naprawdę uważasz, że "najlepiej sprzedające się książki" jest równoznaczne z "najlepsze książki"?

Nie, nie jest. Nawet nie chce mi się pisać o erotycznych "bestsellerach". I o książce Lipińskiej też. Wystarczyła mi fabuła i recenzja by stwierdzić, że to badziewie jakich mało.

Tym samym, chcąc pozostać w tematyce dialogowej a jednocześnie zrobić krótkie streszczenie i recenzję Twojego opowiadania, to wygląda to tak:
- Mamo, mój chłopak chce Cię przelecieć!
- Spoko, nie widzę problemu, dam mu się zerżnąć.

Sorry, nie kupuję tego. Motyw całkiem niezły, ale wprowadzenie do tematu bardzo słabiutkie, rodem z pornosa. Nie dziw się, że dalej nie czytałem.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
XeeleeFirst

XeeleeFirst · Autor · 7 września 2018+0

Falanga Johns
Twoja opinia o wydanych ostatnio bestsellerach erotycznych jest ciekawa. Wynikałoby...że niektóre opowiadania w pokatne są na wyższym poziomie. Też tak sądzę. Szkoda tylko że nikt nie próbuje ich opublikować w postaci konwencjonalnych książek. .. a propos mojego opowiadania to twoje streszczenie jest dobre, ale dotyczy tylko pierwszej części.. polemizowalbym.. to nie jest pornos... skupiam się na procesach psychicznych a nie na narzadach płciowych... na konstrukcji możliwych sytuacjach ... wielu może spróbować je odtworzyć...
odpowiadam Ci w skrócie, bo jestem na urlopie ..po powrocie skomentuje twoje ostatnie opowiadanie... Ale już teraz podkreślę, że ja nie pisze tekstów przygnebiajacych..

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
drew

drew · 30 marca 2019+0

Dialogów nie da się czytać.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
XeeleeFirst

XeeleeFirst · Autor · 30 marca 2019+0

@ drew
Dziękuję za komentarz. Piszesz "dialogów nie da się czytac". Kiedy tak się składa, że moje dialogi lubi czytać wiele osób (vide: ilość odwiedzajacych). Dialogi są specyficzne, gdyż na ogół konstruuje wyimaginowane sytuacje, które jednak łatwo jest odtworzyć samemu osobiście.

Zawsze moje teksty mają pogodny wydźwięk i kończą się happy endem. Dialogi spełniają więc wyznaczone zadanie. Osoby które preferują realistyczne rozmowy o rozmaitych, możliwych nieszczesciach powinny więc unikać moich tekstów.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
Falanga JONS

Falanga JONS · 30 marca 2019+3

Nie bardzo wiem co wspólnego ma jakość dialogów do licznika wejść. Czy istnieje jakiś magiczny sposób by ocenić jakość dialogów (jak i przede wszystkim całego opowiadania) przed wejściem i przeczytaniem?

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
XeeleeFirst

XeeleeFirst · Autor · 31 marca 2019+0

@ Falanga JONS

Ludzie mają różne upodobania. Nie istnieje ścisła zależność ilości odsłon od przeciętnej oceny. Jesteś bardzo płodnym autorem. Twoje opowiadanie "Kamila nauczycielka (I). Urugwajski wywiad" czytało 133350 osób, a Twoje opowiadanie "Oliwia JONS na Dzikim Zachodzie (I). Pojedynek w słońcu" czytało 10300 osób. Sam więc możesz sformułować hipotezę - co od czego zależy.

Podoba mi się ponadto Twoje stwierdzenie... W dniu 6 listopada 2013 napisałeś: "Szarooka, komunizm padł dawno temu. Nie ma już przymusu. Nie ma przymusu oglądania żadnego serialu, czytania opowiadań. Nie chcesz, nie wchodzisz, nie czytasz. Proste?"

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
Falanga JONS

Falanga JONS · 4 kwietnia 2019+0

Oczywiście, że można sformułować hipotezę a nawet kilka hipotez. I licznik wejść zależy od miliona rzeczy - od autora, stylu, popularności danego portalu, tagów i wielu innych. Od tego wszystkiego zależą także spadki, albo wzrosty w wejściach na kolejne teksty.
Jak widać, moje opowiadania mają sporą liczbę wejść, mimo tego, że dialogi w moim odczuciu są słabe, albo co najwyżej średnie.
Cieszę się, że podoba Ci się mój komentarz.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
Fabio Grosso

Fabio Grosso · 5 kwietnia 2019+0

Stanął mi, więc w zasadzie cel spełniony. Ale to jedyna pozytywna rzecz jaką da się powiedzieć o tym opowiadaniu.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
XeeleeFirst

XeeleeFirst · Autor · 5 kwietnia 2019+0

@ Falanga JONS. Dziękuję za komentarz. Kilka razy przeczytałem twoje, bijące rekordy "czytalności" opowiadanie "....urugwajski wywiad". Musze przyznac ze w kategori "flirt poprzez rozmowę zdalna" osiągnąles mistrzostwo. Gratuluję!

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
XeeleeFirst

XeeleeFirst · Autor · 7 kwietnia 2019+0

@ Fabio Grosso

Dziękuję za komentarz. Wynikałoby z niego, że mój tekst działa jak Viagra.

Natomiast do Twoich odczuć, iż opowiadanie nie zawiera żadnych "głębszych wartości"
dołączyłbym moją obawę, czy ów "tekstowy Sildenafil" działa także na kobiety?

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
Pisarz777

Pisarz777 · 19 kwietnia 2019+0

Świetne opowiadania! Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości pojawią sie kolejne

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
XeeleeFirst

XeeleeFirst · Autor · 20 kwietnia 2019+0

@ Pisarz777
Dziekuje za komentarz. Pozytywna ocena moich opowiedan zdarza sie rzadko. Piszesz "...pojawia sie kolejne ". Owszem mam kilka nowych szkicow, jakkolwiek kontynuowanie pisania moich opowiesci wymaga niebywalej odpornosci. Okazuje sie bowiem, ze mimo zawartej w nich emapatii, z jakis powodow sa one jakos "pod prad". Pozdrawiam.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
Raijin

Raijin · 22 kwietnia 2019+0

Mocno obstawiam, że to leciało przez google translator.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
XeeleeFirst

XeeleeFirst · Autor · 23 kwietnia 2019+0

@ Raijin
Czy to komplement ? Poddaj analizie inne moje opowiadania: M31, Techologia zmartwychwstania. Sissi - kosmitaka. Tak, to nie komplement, to obelga!

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?

lub

Inne popularne opowiadania tego autora:

opowiadania erotyczne

Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Wchodzę

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.