Ilustracja: Sergio Lopez

Prima aprilis

18 lipca 2026

14 min

Spojrzałem przez okno, doglądając jednocześnie patelni na kuchence. Boczek i jajka skwierczały smakowicie. 

Poranne promienie słońca oświetlały pączkujące drzewa na podwórku, a ja delektowałem się powrotem ptasiego śpiewu do mojego codziennego życia.

Asia, moja żona, wyszła z sypialni w szlafroku, którego nawet nie kłopotała się przewiązać paskiem. Jej piękne piersi kołysały się przy każdym kroku.

— Dzień dobry, Kochanie — powiedziała, stając na palcach, żeby pocałować mnie w policzek. — Jak spałeś?

— Tak, jak można było — mruknąłem, przewracając boczek na patelni.

— Interesujące — powiedziała Asia, przeciągając „r” zalotnie.

— Co? — spytałem.

— Po prostu dziwi mnie, że nie mogłeś spać, skoro wcześniej porządnie się zaspokoiłeś przy pomocy tego.

Odwróciłem się gwałtownie. Oczy rozszerzyły mi się ze zdumienia. W ręce trzymała kartonowe pudełko po sztucznej pochwie, którą kupiłem kilka dni wcześniej.

„Cholera” — pomyślałem. „Miałem je rano wyrzucić. Jak to znalazła?”

— Kochanie, pozwól mi wyjaśnić.

— Nie dostajesz dość seksu, żeby ci wystarczało? — zapytała.

— Kochanie, to nie tak.

Spojrzała na pudełko, na którym widniała Natalia Starr, moja ulubiona gwiazda filmów pornograficznych, ubrana w skąpą bieliznę.

— „Odlane z prawdziwej waginy Natalii Starr!” — przeczytała slogan na głos. — „Ciasne wnętrze i perełki rozkoszy!”

Zaśmiała się i wrzuciła pudełko do kosza. Poczułem zapach przypalającego się boczku i szybko wyłączyłem kuchenkę.

— Kochanie, to nie znaczy, że nie uwielbiam naszego życia seksualnego. Po prostu nie zawsze chcę ci przeszkadzać, kiedy mam ochotę.

— A co ta kobieta ma, czego ja nie mam? — spytała, opierając dłoń na nagim biodrze. Jej pełne piersi patrzyły prosto na mnie.

— Kupiłem go tylko dlatego, że jest do ciebie podobna.

— Mhm. Niezłe ratowanie sytuacji. — Uśmiechnęła się kpiąco. — Gdybyś miał wybór, z kim wolałbyś uprawiać seks? Ze mną czy z nią?

— Hmm… — podszedłem bliżej. — To bardzo trudny wybór.

Mówiąc to, podsadziłem ją na blat, rozchyliłem jej nogi i uklęknąłem między nimi. Pisnęła z zaskoczenia.

— Ty draniu.

— Przyznaję się do winy — odpowiedziałem, gdy mój język musnął jej wilgotną skórę.

— Jedz śniadanie, Kochanie — powiedziała, po cichu pojękując. — Masz za co przepraszać.

 


Wstałem z łóżka, na którym leżała wyczerpana i ciężko oddychająca, po czym szybko udałem się pod prysznic.

— Przeprosiny przyjęte, Kochanie. I żebym nie przyłapała cię na zabawie z gumową pochwą Natalii Starr.

— Nigdy, Kochanie! — krzyknąłem z łazienki.

Wszedłem pod parujący prysznic i szybko namydliłem penisa oraz jądra. Lekkie zawstydzenie ustąpiło miejsca przyjemnemu uczuciu zadowolenia. Wiosna rozkwitała i we mnie.

Wyszedłem spod prysznica i żartobliwie klepnąłem Asię w pośladek, gdy myła zęby.

— Nie zapomnij, że dziś wieczorem jest bal maskowy — powiedziała.

— Co takiego? — spytałem.

Westchnęła z lekką irytacją.

— Bal maskowy organizowany w Nagrzanych. Obiecałeś, że pójdziesz ze mną.

— Ach, racja! — powiedziałem, klepiąc się w czoło.

Nagrzani był klubem swingersów, do którego dołączyliśmy rok wcześniej. Nic szczególnie ekstremalnego — po prostu grupa par, które lubiły się napić i poflirtować. Nigdy tak naprawdę nie zamienialiśmy się partnerami, ale ciekawił nas ten styl życia i wydawało nam się, że sama możliwość flirtu z innymi trochę urozmaici nasze życie seksualne. W praktyce kończyło się na tym, że jeszcze bardziej pragnęliśmy siebie nawzajem i wymykaliśmy się wcześniej do domu, żeby uprawiać seks.

— Tylko zapomniałem kupić kostium.

Położyła dłoń na moim ramieniu i pocałowała mnie.

— Nie przejmuj się tym. Mam już dla ciebie maskę. Załóż tylko smoking z wesela mojej siostry. Spotkamy się na miejscu, bo mam mnóstwo rzeczy do zrobienia przed imprezą i obiecałam Kamili, że pojadę z nią na zakupy.

Podeszła do szafy i wyciągnęła białą maskę w stylu „Upiora w operze”, lśniącą od błyszczącej farby.

— A ty co założysz? — spytałem.

Uniosła podobną maskę, zasłaniającą jedynie oczy i policzki.

— To i moją małą czarną sukienkę, oczywiście. — Założyła maskę i spojrzała na mnie uwodzicielsko. — Bez bielizny — wyszeptała.

Dzień dłużył się niemiłosiernie, a ja nie mogłem przestać myśleć o tym, w jakie szaleństwo wpakuję się z Asią, kiedy spotkam ją na imprezie. Jedno spotkanie w pracy przechodziło płynnie w kolejne, a monotonia całego dnia nie pomagała.

Około szesnastej trzydzieści dostałem wiadomość od Asi — zdjęcie, na którym stała przed lustrem w naszej łazience ubrana w koronkową czarną suknię wieczorową z głębokim dekoltem, który praktycznie niczego nie pozostawiał wyobraźni, jeśli chodzi o jej pełne, jędrne piersi. Na twarzy miała białą maskę balową.

„Myślę o tobie, Kochanie! Całuski!”

Tego wieczoru musiałem zostać w pracy trochę dłużej, niż planowałem. Kowal po raz kolejny dał ciała w swoim stylu, a mnie polecono naprawić jego błędy przed porannym terminem. Na szczęście poszło mi całkiem sprawnie. O osiemnastej pięćdziesiąt pięć odbiłem kartę i pognałem do domu, żeby się przebrać.

Niedługo później, ubrany w smoking, spryskany wodą kolońską i trzymając maskę upiora, stałem przed domem, czekając na taksówkę, która miała zawieźć mnie przez miasto do Nagrzanych. Czułem się trochę głupio, podając nazwę klubu, biorąc pod uwagę jego reputację — zwłaszcza że wyglądałem jak statysta z filmu porno. Ale cóż, nie codziennie żona przyłapuje cię na posiadaniu sztucznej pochwy, a potem chce z tobą zaszaleć w klubie.

Zignorowałem uniesioną brew taksówkarza i patrzyłem przez okno, jak świat przesuwa się obok mnie.

— Hej, kolego — odezwał się kierowca. — Dzisiaj jest pierwszy czy drugi?

Zastanowiłem się chwilę.

— Pierwszy kwietnia.

Taksówka wjechała na parking. Nagrzani było klasycznym klubem dla swingersów, schowanym w rogu nijakiego pasażu handlowego na obrzeżach miasta, z niepozornym szyldem. Sam parking zdradzał jednak, że coś się tam dzieje — samochody stały gęsto wokół wejścia, podczas gdy wszystkie pozostałe lokale były już zamknięte.

Zapłaciłem kierowcy i wysiadłem, szybko zakładając maskę przed podejściem do wejścia. Zapukałem ciężką mosiężną kołatką w drewniane drzwi. Otworzyła się mała klapka.

— Tak? — warknął szorstki głos z drugiej strony.

— Ananas — odpowiedziałem.

Usłyszałem kliknięcie zamka i drzwi się otworzyły. Dudnienie muzyki z parkietu uderzyło we mnie jak podmuch wiatru. Dałem odźwiernemu napiwek i wszedłem do środka.

Atmosfera była elektryzująca, a całe miejsce wręcz ociekało seksualnym napięciem. Pary w wymyślnych strojach — od klasycznych weneckich masek po kostiumy w stylu steampunk — mieszały się ze sobą. Na stołkach przy ścianach siedzieli mężczyźni i kobiety całujący się lub szepczący sobie do uszu dwuznaczne rzeczy. W lożach i przy wysokich stolikach ludzie pozwalali sobie na coraz śmielsze dotyki. Parkiet pulsował energią. Wszyscy byli w przebraniach, afiszowali się pożądaniem.

— A teraz, specjalnie dla Was! — oznajmił głos przez klubowe głośniki.

Głowy wszystkich zwróciły się w stronę sceny w rogu kubu, ozdobionej trzema rurami do tańca i linami do akrobacji.

— Misha Cross!

Przez lokal przetoczyła się fala oklasków.

— Alexis Sin!

Tym razem aplauz był jeszcze głośniejszy. Obie kobiety były prawdziwymi gwiazdami branży filmów dla dorosłych. Kiedy wyszły na scenę, mając na sobie jedynie maski, stało się jasne, że w rzeczywistości są jeszcze piękniejsze niż na ekranie.

— Natalia Starr!

Odwróciłem głowę błyskawicznie.

„O mój Boże” — pomyślałem. — „Asia nigdy nie da mi o tym zapomnieć.”

Rozejrzałem się nerwowo za żoną, ale nigdzie jej nie było widać. Telefon zawibrował mi w kieszeni. Dostałem wiadomość od żony.

„Spóźnię się, Skarbie! Bardzo przepraszam!”

Westchnąłem ciężko.

Usiadłem przy barze, zamówiłem gin z tonikiem i zapatrzyłem się na Natalię, gdy wyszła na scenę. Jej brązowa skóra, idealnie okrągłe piersi, jędrne umięśnione pośladki…

„Kurwa, jest niesamowita. Za każdym razem, gdy ją widzę, mam jeszcze większą ochotę przelecieć Asię.”

Patrzyłem, jak światła tańczą po jej ciele, gdy wirowała wokół rury. Była niemal sobowtórem mojej żony. Nawet mały pieprzyk na lewej piersi miała prawie identyczny jak Asia.

Czułem, jak ten widok lekko mnie podnieca.

Sączyłem drinka, podczas gdy gwiazdy porno tańczyły dla tłumu. Przyglądałem się kilku atrakcyjnym parom i postanowiłem, że przedstawimy się im, kiedy Asia w końcu przyjedzie.

Spojrzałem na zegarek.

„To do niej niepodobne” — pomyślałem. — „Czekała na ten wieczór od miesięcy.”

— Kochanie! Tak bardzo przepraszam, że się spóźniłam!

Odwróciłem się i zobaczyłem Asię w masce. Wyglądała oszałamiająco.

— Nie martw się. Warto było czekać.

— Mam nadzieję, że żadna para nie wciągnęła cię do zabawy beze mnie.

— Nie ma mowy — zaśmiałem się.

Spojrzała na scenę.

— Czy to nie ta kobieta z twojej sztucznej pochwy? — spytała z przekąsem.

— Tak… ale i tak nie dorasta ci do pięt.

— Pochlebstwa, to właściwa droga.

Sięgnęła po kieliszek szampana z tacy przechodzącego obok kelnera i ścisnęła moje udo.

— Kto by pomyślał, że moje poranne pytanie urzeczywistni się? Teraz zobaczymy, jak sobie poradzisz, mając przed sobą prawdziwy wybór.

— Nie bądź śmieszna — zaśmiałem się. — Wiesz, że chcę tylko ciebie.

— Ale muszę przyznać, że jest niesamowicie seksowna.

Patrzyła, jak Natalia zwisa do góry nogami na rurze, trzymając się jedną nogą.

— Aż żałuję, że nie mam penisa, żeby móc przelecieć ten cudowny tyłeczek.

— Naprawdę? — spytałem.

— Mmm, tak, Kochanie. — Nachyliła się bliżej mnie. — Z tyłu jest pokój z dużą skórzaną sofą. Jestem taka mokra, kiedy myślę o tym poranku i o tym, że wybrałeś mnie zamiast swojej celebryckiej obsesji. Zabierz mnie tam i wypieprz mnie na oczach wszystkich.

Spojrzałem na nią z niedowierzaniem.

— Serio?

Uśmiechnęła się szeroko i skinęła głową twierdząco.

Nie wahałem się ani chwili. Chwyciłem ją za rękę i ruszyliśmy przez bar, mijając parkiet i scenę, kierując się w stronę pokoi na zapleczu. Przechodziliśmy blisko miejsca, gdzie tańczyła Natalia, i przysięgam, że przez moment wydawało mi się, że mrugnęła do mnie zza swojej maski.

Zaprowadziłem ją do jednego z pokoi na zapleczu. Nie miały drzwi. Gdy próbowałem zdjąć jej maskę, zatrzymała mnie.

— Nie. Zostawmy maski.

Skinąłem głową z aprobatą i pocałowałem ją. Jej usta smakowały truskawkami, a kiedy nasze języki się spotkały, jęknęła cicho prosto w moje usta. Uniosłem dłoń, by pieścić jej piersi, a ona sięgnęła do tyłu i figlarnie ścisnęła mój pośladek.

Przeszliśmy w stronę sofy. Gdy usiedliśmy, zdążyłem już wysunąć jej piersi z sukienki, a ona rozpięła moje spodnie. Jej dłoń pieściła mojego penisa przez bokserki, po chwili zsunęła je w dół. Chwyciła mojego członka i zaczęła drażnić wargami jego główkę.

— Mmmm, kurwa. Tak uwielbiam twojego penisa!

Pocałowała czubek i delikatnie przesunęła językiem po szczelinie. Jej oczy powędrowały ku moim, po czym prowokacyjnie splunęła na mojego kutasa. Pozwoliła ślinie spłynąć po trzonie, zanim zassała ją z powrotem do ust i powtórzyła to. Potem rozchyliła wargi i zaczęła poruszać głową w górę i w dół.

— Och, kurwa, Kochanie!

Jej język i usta oplatające mojego twardego penisa były oszałamiająco przyjemne. Coraz głębiej wsuwała go do ust, aż w końcu do gardła. Lekko się krztusiła, drżąc, gdy trzymała go całego w ustach. Widziałem łzy spływające po jej policzkach spod maski. W końcu odsunęła się z głośnym westchnieniem.

— Kochanie, jesteś taki ogromny. Wypieprz moje usta.

Chwyciłem jej czarne włosy i zacząłem poruszać biodrami. Dźwięki krztuszenia, które wydawała, gdy raz po raz wbijałem się głęboko w jej gardło, przeszywały moje ciało falami rozkoszy. Jej paznokcie wbijały się w miękką skórę moich ud, gdy wchodziłem coraz głębiej.

Przy wejściu do pokoju zebrał się niewielki tłum. Jedna z kobiet zagwizdała z aprobatą, gdy posuwałem usta Asi. Zatrzymałem się na chwilę, żeby mogła złapać oddech, a ona zebrała nitki śliny zwisające z mojego penisa i delikatnie rozprowadziła je po trzonie, patrząc na mnie z uwielbieniem w oczach.

— Jesteś taki cholernie twardy. Teraz wypieprz mokrą cipkę swojej lubieżnej żony na oczach wszystkich. Pokaż, że jestem twoja. Spuść się w moją ciasną dziurkę.

Pomogłem jej wstać. Podciągnęła sukienkę i uklękła na sofie na czworakach. Kusząco wypięła swoje piękne pośladki.

— Proszę! Pieprz mnie jak dziwkę.

Ustawiłem się za nią i podrażniłem główką penisa jej ociekające wilgocią wargi sromowe. Lśniły z podniecenia.

— Ogoliłaś się dla mnie?

— Tylko dla ciebie, Kochanie. Włóż go we mnie w końcu!

Wsunąłem się w nią, a ona jęknęła z rozkoszy. Potem zacząłem poruszać biodrami.

— O kurwa, Kochanie! Właśnie tak, pieprz moją mokrą cipkę!

Klepnąłem ją w pośladek. Wbijałem się w nią mocnymi, głębokimi pchnięciami. Spojrzałem w lustra na ścianie, obserwując jej cudowne piersi kołyszące się w rytm naszych ruchów.

— Tak, mocniej! Pieprz swoją dziwkę!

Pociągnąłem ją za włosy, wyginając jej plecy, i przyspieszyłem jeszcze bardziej. Jej cipka zaciskała się na moim penisie jak imadło. To było niesamowite. Nie wiem, czy była po prostu bardziej mokra niż rano, czy chodziło o to, że świeżo się ogoliła, ale mój penis wchodzący w nią raz za razem doprowadzał mnie do szaleństwa.

— Tak, Kochanie. Właśnie tak… zaraz dojdę. Spraw, żeby twoja mała dziwka doszła na twoim pięknym penisie, proszę! O Boże… zaraz dojdę!

Oblała mojego penisa strumieniem swoich soków. Spłynęły po moich jądrach i pobrudziły spodnie od smokingu. Ale kompletnie mnie to nie obchodziło.

— O ja pierdolę, Kochanie! Nigdy wcześniej tak nie tryskałaś!

— O kurwa! — powiedziała, zsuwając się z mojego penisa, żeby jeszcze trochę go possać. — Nigdy wcześniej tak dobrze mnie nie wypieprzyłeś.

Zlizała swoje soki z mojego członka, po czym popchnęła mnie na sofę. Usiadła okrakiem na mnie, przyciskając piersi do mojej twarzy, jednocześnie wprowadzając mojego penisa z powrotem do swojej ociekającej wilgocią cipki.

— Teraz moja kolej. Wyssę z ciebie całą spermę.

Pocałowała mnie głęboko i zaczęła unosić się i opadać na moim penisie.

— O kurwa, tak jest jeszcze głębiej!

Pieprzyliśmy się tak przez wydawało się wieczność. Raz za razem oblewała mnie swoimi sokami. Tłum obserwatorów dopingował nas z entuzjazmem. W pewnym momencie jeden odważniejszy widz rozpiął spodnie i podszedł bliżej; Asia zaczęła go masturbować, nie odrywając ode mnie wzroku.

— Kocham twojego pieprzonego penisa, Kochanie. Ten mały kutasek nawet nie ma porównania z tobą. Kurwa, kurwa, kurwa… znowu zaraz dojdę!

Intensywność całej sytuacji była przytłaczająca. Po całym wieczorze powstrzymywania orgazmu wiedziałem już, że dłużej nie wytrzymam.

— Boże, zaraz dojdę!

— Mmmm, tak. Daj mi tę gorącą porcję spermy. Spuść się do mojej ciasnej cipki! Ale dojdźmy razem. Jestem tak blisko… jeszcze chwilkę.

Zaczęła poruszać się jeszcze gwałtowniej, ocierając biodrami o mnie, jej dolna warga zaczęła drżeć w znajomym objawie nadchodzącego orgazmu. Przytuliła mnie mocno, przyciskając piersi do mojej twarzy.

— O kurwa, o kurwa! — krzyczała.

Mój penis eksplodował, wypełniając ją gorącymi strumieniami spermy, podczas gdy ściany jej cipki zaciskały się na mnie w spazmach orgazmu. Gdy wszystko powoli opadło, spojrzała na mnie i roześmiała się cicho.

— Mmmm, łał. To było niesamowite.

Pocałowała mnie głęboko. Byłem całkowicie oszołomiony. Przez wszystkie lata spędzone z tą kobietą, to właśnie był absolutny szczyt naszego życia seksualnego. Przytuliłem ją mocno, pozwalając swojemu penisowi powoli zmięknąć w jej wnętrzu.

Spojrzałem na tłum, który zaczynał się rozchodzić do innych par w pozostałych pokojach. Ale pośród obserwatorów zauważyłem Natalię Starr stojącą w wejściu i uśmiechającą się do nas szeroko.

— Ale daliście niesamowity pokaz — powiedziała Natalia.

Asia odwróciła się, zauważając ją przy wejściu.

— Dziękuję. Mój mąż ma naprawdę wspaniałego penisa.

Natalia spojrzała w dół, gdzie mój penis wciąż tkwił w cipce Asi.

— Widzę. I wygląda na to, że miał jądra pełne spermy. Wszystko właśnie wypływa z tej twojej ślicznej cipki — powiedziała.

— Wiesz — odezwała się Asia — Jacek od bardzo dawna ma na twoim punkcie obsesję. Kupił nawet jedną z tych gumowych pochew z twoją twarzą na pudełku.

— Aśka! — zawołałem, zawstydzony bardziej niż kiedykolwiek.

 Natalia roześmiała się.

— Ha, ha! Jestem Zaszczycona.

— Wiesz, dziś rano zapytałam męża, którą z nas wolałby przelecieć — ciebie czy mnie. Oczywiście wybrał mnie, ale umieram z ciekawości, którą cipkę naprawdę wolałby bardziej.

Natalia spojrzała na nią z pożądaniem.

— Co masz na myśli?

— Może zechciałabyś przejechać się na jego penisie? — spytała Asia.

— Mmmm, po tym, co właśnie widziałam, jak robił to z tobą. Bardzo chętnie sama go wypróbuję.

Szczęka opadła mi z szoku i niedowierzania.

— Asiu, Kochanie, nie musisz tego robić. To była tylko zabawka erotyczna. Nie potrzebuję ani nie chcę nikogo innego. Chcę tylko ciebie. Jesteś jedyną kobietą, która potrafi doprowadzić mnie do szaleństwa, i jedyną, o której pragnę. Po tym, co wydarzyło się dzisiaj, chyba już nigdy w życiu nie będę chciał żadnej innej kobiety.

— Och, doprawdy? — odpowiedziała Natalia ostrym, wściekłym tonem.

Tyle że… nie brzmiała jak Natalia. Głos bardzo przypominał głos Asi.

Spojrzałem na nie obie, kompletnie zdezorientowany, nie wiedząc, skąd właściwie dochodził ten głos.  Natalia uniosła rękę do twarzy i zdjęła maskę.

To była Asia. Moja żona. Patrzyła na mnie z furią w oczach.

— Co do cholery? — wyrwało mi się. — Asiul, co tu się dzieje? Myślałem, że pieprzyłem się z tobą.

Kobieta siedząca na moich kolanach wybuchnęła niskim śmiechem i również zdjęła maskę. Tym razem naprawdę była to Natalia Starr — kobieta siedząca na moim penisie.

— Prima aprilis, kochanie — powiedziała Asia. — A teraz, na twoim miejscu, zastanowiłabym się, jak znowu postawić tego penisa do pionu, bo czeka cię jeszcze niezła przeprawa tej nocy.

 Natalia powoli zsunęła się z mojego członka. Moje nasienie wypłynęło na spodnie od smokingu.

— Miło było cię poznać, przystojniaku — powiedziała.

Odwróciła się do Asi.

— Ale jeśli nie masz nic przeciwko, chętnie zostanę i popatrzę, jak rozwinie się ten mały dramat.

Oczy Asi płonęły, gdy szła w moją stronę powoli. Nie potrafiłem stwierdzić, czy naprawdę była zła, czy po prostu świetnie się bawiła całą tą grą. Tak czy inaczej, miałem wyraźne przeczucie, że tej nocy przyjdzie mi za wszystko zapłacić. I to w sposób, którego długo nie zapomnę.


 

182
8/10
Podziel się ze znajomymi

Jak Ci się podobało?

Średnia: 8/10 (1 głosy oddane)

Pobierz powyższy tekst w formie ebooka

Komentarze (0)

Teksty o podobnej tematyce:

pokątne opowiadania erotyczne
Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.