Urodzinowa niespodzianka

8 listopada 2026

10 min

Poniższe opowiadanie zawiera wyjątkowo kontrowersyjne sceny!

Poniższy tekst znajduje się w poczekalni!

Oto moje kolejne opowiadanie – fantazja, a może realna przygoda. Kolejna historia pełna niedomówień. Mam nadzieję, że lektura sprawi Wam wiele przyjemności i być może natchnie kogoś z Was do przeżycia czegoś podobnego?

Nadszedł dzień moich urodzin. Wylegiwałem się w łóżku, bo tamtego dnia miałem iść do pracy dopiero na drugą zmianę. Żona, jak co rano, krzątała się po domu, szykując siebie i dzieciaki do przedszkola. Jaka to ulga, że oboje są już w przedszkolu – przemknęło mi przez myśl, zanim ponownie oddałem się we władanie Morfeusza.

Obudziłem się po ósmej. Byłem wypoczęty i wyspany, choć poczułem lekki ukłucie żalu, że w łóżku leżę sam. Cóż, takie są uroki dorosłego życia. Szkoda tylko, że moje kochanie nie zrobiło mi niespodzianki i nie wzięło urlopu, żebyśmy mogli spędzić ten dzień razem. Szybki prysznic totalnie zmył ze mnie resztki senności. Owinięty ręcznikiem poszedłem do kuchni, żeby przekąsić coś na śniadanie.

Na stole czekała na mnie mała niespodzianka na osłodzenie poranka – pudełko Baryłek Wedlowskich. Doskonale wiedziała, że je uwielbiam. Od razu je otworzyłem, ale ku mojemu zaskoczeniu, w środku, tuż na czekoladkach, leżała płyta DVD z napisem: „Wszystkiego najlepszego, misiu”.

UUU… ciekawe, co to jest – pomyślałem.

Głód natychmiast odszedł na dalszy plan. Zżerany ciekawością przeszedłem do salonu i wsunąłem płytę do odtwarzacza. Usadowiłem się wygodnie w fotelu, wgryzłem w pierwszą baryłkę i nacisnąłem play.

Po chwili ciemności na ekranie telewizora pojawił się obraz. Najpierw lekko zamglony, ale po sekundzie kamera złapała ostrość. W kadrze ukazał się elegancki salon: na środku stała duża, wygodna kanapa, obok dwa fotele i stolik kawowy. Na kanapie siedział elegancko ubrany, postawny mężczyzna i powoli popijał drinka. Ktoś inny go filmował. W tle sączyła się cicha muzyka. Bohater nagrania siedział w milczeniu, od czasu do czasu spoglądając prosto w obiektyw. Był całkiem przystojny – przypominał Pierce’a Brosnana, tyle że był lepiej zbudowany i miał jednodniowy zarost.

Kamera powoli pokazała całe pomieszczenie, co tylko potwierdziło moje przypuszczenia – to był luksusowy apartament hotelowy. W kadrze przemknęły drzwi wejściowe, a potem przejścia do sypialni i łazienki. Nagle rozległo się pukanie. Obiektyw skierował się najpierw na mężczyznę, który wstał z kanapy, a potem z powrotem na drzwi. Męska dłoń chwyciła za klamkę i pociągnęła ją do siebie.

W tym momencie mało nie zadławiłem się baryłką.

W progu stała moja żona. Miała na sobie czarną, obcisłą sukienkę mini z głębokim dekoltem przesłoniętym zmysłową koronką. Wyglądała bosko. Ale co ona tam robiła? Co to za film i o co w tym wszystkim chodziło? Mój mózg wszedł na najwyższe obroty, gorączkowo szukając odpowiedzi na kłębiące się w głowie pytania.

Gdy tak tkwiłem w szoku, film leciał dalej. Nasi bohaterowie siedzieli już w salonie – on na kanapie, ona w fotelu. Podał jej drinka. Na tym etapie nagrania ktoś celowo wyciął oryginalną ścieżkę dźwiękową, zastępując ją muzyką. Kamerzysta krążył wokół mojej żony, ukazując jej ciało z każdej strony. Dopiero teraz zauważyłem, że miała na sobie czarne kabaretki i wysokie, czerwone szpilki. Na jej twarzy gościł promienny uśmiech, żywo o czymś opowiadała. Dlaczego wycięto głos? – pomyślałem z wściekłością. Cholera!

Minęło kilka minut tej sielankowej pogawędki. Nagle dźwięk wrócił, ale oni przestali mówić. Moja żona wstała powoli i przesiadła się na kanapę, tuż obok mężczyzny. On oparł się o nią i zaczął szeptać jej coś do ucha, na co znowu zareagowała uśmiechem. Wtedy jego dłoń spoczęła na jej kolanie. Zaczął gładzić jej nogę, za każdym razem przesuwając palce coraz wyżej i wyżej. Sukienka podwinęła się, odsłaniając koronkowy pas pończoch i pasmo nagiego uda.

Nagle zaczęli się całować. W ułamku sekundy racjonalne myślenie w mojej głowie całkowicie skapitulowało przed dolnymi partiami ciała. Mój penis momentalnie obudził się z letargu i nabrzmiał do granic możliwości. Szok! Dlaczego tak reagowałem?! Przecież moja żona właśnie lizała się z obcym facetem, który dłonią pieścił jej pośladki, a ja, zamiast wpaść wściekłość, pękałem z podniecenia!

Mężczyzna zsunął się z kanapy, na moment przerwał pocałunek i uklęknął na podłodze. Delikatnie rozchylił jej uda, wchodząc między te wspaniałe nogi, które przecież dotąd należały tylko do mnie. Przez chwilę jego wzrok skierował się na jej krocze delektując się tym co zobaczył, a następnie zbliżył tam swoją twarz. Ku mojemu zdumieniu nie dostrzegłem tam bielizny – jej gładko wygolona cipeczka była całkowicie odsłonięta. Ta sama, którą tak uwielbiałem lizać.

Kamerzysta zachował się jak rasowy profesjonalista, idealnie czytając w moich myślach. Od razu zrobił najazd, żebym mógł dokładnie widzieć, jak język tamtego faceta drażni jej nabrzmiałą łechtaczkę. W salonie rozbrzmiały głośne, kobiece jęki. Obiektyw znów pokazał jej twarz – głowa odrzucona na oparcie, przymknięte oczy i usta rozchylone w rozkoszy. Ależ była napalona!

Kamera zmieniła perspektywę, pokazując wstającego mężczyznę, który zsunął spodnie, uwalniając sztywnego, grubego i imponujących rozmiarów penisa. Usiadł na kanapie obok mojej spragnionej grzesznicy. Ona natychmiast pochyliła głowę i jej wilgotne usta łapczywie wchłonęły lśniący żołądź. Wiedziałem, że potrafi robić świetnego loda – sam wiele razy miałem tę przyjemność. Na moich ustach zagościł dumny uśmiech. A niech ma facet trochę radości.

Na miłości francuskiej jednak się nie skończyło. Po chwili zmysłowej zabawy, gdy jego członek był już idealnie nawilżony, żona wstała. Balansując lekko na wysokich obcasach, oparła się o ramę kanapy i poczekała, aż kamerzysta zajmie idealną pozycję za jej plecami. Uniosła się nad mężczyzną, a potem powoli zaczęła opuszczać ciało, zatrzymując się zaledwie milimetry nad jego twardym palem. Ujęła go w dłoń i przez moment jeszcze się drażniła, ocierając czubek o swoje rozgrzane, wilgotne wargi. Ten subtelny dotyk sprawił, że jego penis stał się jeszcze sztywniejszy.

W końcu powoli nabiła się na samą żołądź. Zastygła w tej pozycji, chwytając go obiema rękami za kark i patrząc prosto w jego pełną pożądania twarz. Był tak napalony, że próbował unieść biodra, by wejść głębiej, ale ona natychmiast unosiła się do góry, pozwalając mu jedynie na drażnienie samego przedsionka jej wilgotnego wnętrza.

Zaczęła pytać go prowokującym, niskim głosem:

– Chcesz wejść głębiej?

– Powiedz, jak mocno tego pragniesz…

– No dalej, powiedz to. Jak mocno chcesz, żebym na ciebie wsiadła?

Mówiąc to, poruszała się delikatnie, masując jego czubek. Facet prężył się, napinał i unosił biodra, desperacko próbując nadziać ją na swój pal i w pełni zakosztować jej ciała. W końcu jej gierki przyniosły zamierzony skutek. Mężczyzna niemal wykrzyczał, głośno sapiąc:

– Tak, zajebiście mocno cię pragnę! Jesteś niesamowita!

Jego ciało napięło się gwałtownie. Gdy poczuła pierwszą falę, natychmiast opadła w dół, nadziewając się na niego do samego końca i potęgując jego wytrysk. Penis drgał, pulsując i tryskając kolejnymi porcjami gorącego nasienia głęboko w jej wnętrze. Głowa faceta opadła na oparcie, a usta łapczywie chwytały powietrze. Ona poruszyła się jeszcze kilka razy, jakby chciała wyssać z niego wszystko do ostatniej kropli. Następnie, upewniając się, że kamerzysta wszystko filmuje, zaczęła powoli się unosić.

Na zbliżeniu obiektywu doskonale widziałem, jak uwalniający się ze skurczu krocza penis ocieka białym płynem. Gdy wstała całkowicie, z jej wnętrza wylała się obfita porcja spermy, zalewając jego podbrzusze.

Usiadła obok niego, a on przyciągnął ją do kolejnego, długiego i namiętnego pocałunku. Kamerzysta w tym czasie przyglądał się z bliska jej lekko rozchylonym nogom w kabaretkach. Widać było, że ten widok działa na niego równie mocno. Sam bym nie przepuścił takiej laski – przemknęło mi przez myśl.

Drugi mężczyzna uklęknął przed nią. Trzymając kamerę w jednej ręce, drugą zaczął nerwowo rozpinać rozporek. Nagle obraz wykonał kilka gwałtownych obrotów i aparat zmienił właściciela. Jak się domyśliłem, przejął go pan, który przed chwilą został zaspokojony. Teraz to on nagrywał dalszy ciąg akcji.

Były kamerzysta uwolnił już swojego twardego penisa. Podsunął moją żonę na sam brzeg kanapy, szeroko rozstawił jej nogi i bez zbędnych wstępów mocno zatopił się w jej gorącym, pełnym spermy poprzednika wnętrzu. Był tak napalony, że brał ją szybko i gwałtownie. Ona nie pozostała dłużna. Seks z pierwszym facetem rozgrzał ją do czerwoności, a ten szybki rytm podkręcił ją jeszcze bardziej.

To nie trwało długo. Nasz nowy ogier ewidentnie chciał szybko rozładować napięcie. Po niespełna trzech minutach szalonego galopu wydał z siebie głęboki, gardłowy okrzyk i potężnym strumieniem trysnął w głąb mojej żony.

Gdy zalała ją pierwsza fala nasienia, jej ciałem wstrząsnął gwałtowny orgazm, a wnętrze zacisnęło się mocno wokół jego członka. Skurcze jej pochwy dodatkowo spotęgowały jego rozkosz, bo z grymasem czystej rozkoszy krzyknął coś z satysfakcji i wbijając się dolewał za każdym razem kolejne porcje nasienia.  Gdy wlał już wszystko co miał spełniony osunął się na podłogę. Odsłonił tym samym leżącą na kanapie, z rozchylonymi nogami i kompletnie wyeksploatowaną moją drugą połowę. Z jej wnętrza leniwie sączyła się kolejna porcja męskiego płynu. Ten kadr trwał na ekranie przez dłuższą chwilę, po czym obraz zgasł, ustępując miejsca kolejnej scenie. Cała trójka siedziała już na kanapie, uśmiechnięta i zrelaksowana. Wznieśli toast lampkami szampana, patrząc prosto w obiektyw, i chórem zawołali: „Sto lat!”. Następnie moje kochanie dodało z diabolicznym uśmiechem:

– Mam nadzieję, że pierwsza część niespodzianki ci się podobała…

Pocałowała obiektyw, a ekran momentalnie pociemniał, wyświetlając tylko krótki napis: CDN.

Siedziałem całkowicie osłupiały, nie wiedząc, co ze sobą zrobić. Mój członek sterczał tak mocno, aż czułem bolesne napięcie. Chciałem już wziąć sprawy w swoje ręce i sobie ulżyć, gdy z transu wyrwał mnie natarczywy dzwonek do drzwi. Jakiś roznosiciel ulotek. Niech go szlag trafi, pomyślałem w pierwszej chwili, choć zaraz potem poczułem ulgę – i tak musiałem natychmiast zbierać się do pracy. Pomyślałem, że przełożę tę zabawę na wieczór. Obiecałem sobie, że zerżnę moją kusicielkę tak mocno, że popamięta te swoje harce na bardzo długo.

W pracy czas minął mi błyskawicznie. Szczerze mówiąc, ani na moment nie potrafiłem oderwać myśli od filmu i planu na wieczór – odliczane minuty ciągnęły się w nieskończoność, a w głowie miałem tylko jedno: co z nią zrobię, gdy dzieciaki pójdą spać.

Szybki powrót, taksówka i w końcu byłem w domu. Wybiła dwudziesta, więc dzieci pewnie jeszcze nie spały. Zapukałem cicho. Drzwi uchyliły się, a w progu stanęło moje kochanie – a może raczej moja prywatna aktorka porno. Ubrana w luźny szlafrok, z drapieżnym uśmieszkiem na ustach, chwyciła mnie za rękę i bez słowa poprowadziła w stronę łazienki. W całym domu panowała głęboka ciemność, jedynie tam tliły się małe, migoczące płomyki świec. A jednak się postarała. Gorąca, aromatyczna kąpiel była dokładnie tym, czego potrzebowałem po tak intensywnym dniu. Gdy zanurzyłem się w wodzie, ona wyszła z cichym szeptem, że czeka na mnie w salonie. Przez wysokie ciśnienie i buzujące we mnie emocje nie potrafiłem usiedzieć w wannie zbyt długo. Mój napięty kompas już dawno wyznaczył jedyny słuszny kierunek. Nawet się nie wycierając, mokry i ociekający wodą, wyszedłem z łazienki i ruszyłem w stronę pogrążonego w mroku salonu. Ze środka dobiegł mnie jej niski głos:

– Jestem na kanapie, chodź do mnie…

Szedłem po omacku, kierując się wyłącznie tym dźwiękiem. Kanapa była już rozłożona. Prowadzony jej dłonią, która bezbłędnie odnalazła mnie w ciemności, położyłem się na plecach, z zapartym tchem czekając na to, co się wydarzy. Nagle poczułem, jak na mój tors i brzuch wylewa się przyjemnie ciepły płyn.

– Pozwól, że cię naoliwię, kochanie – szepnęła.

Nie czekając na moją reakcję, zaczęła powoli wcierać olejek w moją skórę. Niby przypadkiem, jakby od niechcenia, muskała dłońmi mojego sztywnego członka, który od samego rana błagał o pieszczotę. I nagle przeżyłem totalny szok. Co jest?! Wyraźnie poczułem na swoim ciele kolejną rękę. Tak, nie było mowy o pomyłce. Trzy dłonie zaczęły błądzić po moich udach i brzuchu… teraz już cztery… pięć… sześć! Ja pierdolę, co tu się dzieje?!

Chciałem zerwać się na równe nogi, gdy tuż nad uchem usłyszałem jej spokojny, cichy głos:

– Spokojnie, to dopiero dalsza część niespodzianki... 

W tym samym momencie rozbłysnął płomień pierwszej świecy. Serce niemal podeszło mi do gardła, a krew uderzyła do penisa z taką siłą, że myślałem, iż go rozerwie na widok, który nagle ukazał się moim oczom.

Światło świecy wyrwało z mroku widok, który całkowicie sparaliżował moje zmysły. Obok niej klęczały nade mną dwie kolejne kobiety. Wszystkie trzy patrzyły na mnie z tym samym, hipnotyzującym uśmiechem, poruszając się w idealnej, cichej synchronii. Ich naoliwione ciała lśniły w ciepłym blasku płomienia, a zapach egzotycznych olejków wymieszany z wonią rozgrzanego wosku uderzył we mnie ze zdwojoną siłą.

Zrozumiałem, że każda z tych dłoni, które przed chwilą brałem za iluzję, należała do nich. Nim zdążyłem wykrztusić choćby słowo, ich dotyk powrócił – tym razem bez żadnych pozorów przypadkowości. Sześć delikatnych, ciepłych dłoni zaczęło jednocześnie sunąć po mojej klatce piersiowej, brzuchu i biodrach, doprowadzając moje i tak już maksymalnie napięte ciało do absolutnego szaleństwa. Byłem całkowicie na ich łasce.

Przymknąłem oczy, pozwalając, by ten obezwładniający dotyk całkowicie przejął kontrolę nad moim racjonalnym myśleniem. Gdy jedna z nich pochyliła się nad moim uchem, a jej gorący oddech stopił ostatnie resztki mojego oporu, zrozumiałem, że to dopiero początek nocy, która miała zmienić wszystko. Zanim mrok i rozkosz ostatecznie zamazały mi obraz przed oczami, usłyszałem cichy, potrójny szept:

– Teraz należysz do nas…

75
3/10

Fabuła

3/10

Erotyka

3/10

Warsztat

3/10
Podziel się ze znajomymi

Jak Ci się podobało?

Konstrukcja, prowadzenie historii, zakończenie.
Atrakcyjność scen erotycznych, napięcie, zmysłowość, sposób przedstawienia intymności.
Język, styl, dialogi, interpunkcja, technika pisania.

Komentarze (0)

Teksty o podobnej tematyce:

pokątne opowiadania erotyczne
Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.