#416
9 maja 2026
Po kolejnym prawie roku zjawiła sie ponownie i tym razem przy wspólnej kolacji stwierdziła, że chce wrócić do naszych spotkań.
Moja radość była krótka bo M znowu zniknęła zanim spotkaliśmy się. Był to marzec.
W maju, czystym przypadkiem (to skomplikowana historia) trafiłem na nią na portalu. Udałem kogoś innego. Zaczęliśmy rozmawiać i bardzo szybko okazało się, że M jest zainteresowana spotkaniami ze mną, a raczej Michałem, którego udawałem.
W naszych rozmowach bardzo nakręcaliśmy się. Muszę się przyznać, że znając M wiedziałem jak poprowadzić nasze rozmowy, ale ona z chęcią podążała tą ścieżką.
Oczywiście umawialiśmy się, że pierwsze spotkanie to tylko zapoznawczy drink, ale jak zaproponowałem ten drink w hotelu niedaleko jej mieszkania, to nie protestowała.
W dniu spotkania napięcie u mnie rosło z godziny na godzinę.
Nie wiedziałem jak M się zachowa na mój widok. W sumie obstawiałem, że odwróci się na pięcie i ucieknie.
Byliśmy w kontakcie, więc wiedziałem dokładnie kiedy wchodzi do hotelu. Obserwowałem ją z antresoli gdy usiadła przy stoliku.
Po chwili dosiadłem się do niej . Ku mojemu zdziwieniu napięcie jakie widziałem na jej twarzy gdy szła zastąpił uśmiech na mój widok.
Próbowaliśmy rozmawiać, ale szło to ciężko. W powietrzu było było za dużo niechęci do otwartej rozmowy i w tym samym czasie tej elektryczności erotycznej między dwoma osobami.
Gdy tylko powiedziałem, że chcę ją zerżnąć, bo takie emocje w sobie miałem, zobaczyłem w jej oczach zgodę. Zapłaciłem szybko za wypite wino i w parę minut dotarliśmy do pokoju.
Rzuciliśmy się na siebie. Moja koszula została porwana, rzeczy na blacie nad mini barem porozwalane. Moje palce ścigały się by przedrzeć się przez dziwny "gorset" który miała założony.
Gdy już nasze ciała były całkowicie swobodne przez godzinę robiliśmy to, co pamiętały. Nie trzeba było niczego ustalać. nie zapomnieliśmy siebie po prawie dwóch latach.
Seks - najlepszy w życiu.
M w pewnym momencie wstała i powiedziała, że musi iść.
Nie wiedziałem jej od tego czasu. Znowu zniknęła.
STB5
Komentarze (1)
STB5 · Autor · 2 minuty temu
Zachęcam do dyskusji
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?