#425
7 czerwca 2026
To prowadziło do tego, że bardziej zacząłem interesować się damskimi zapasami (czy bardziej walkami) w błocie, kisielu czy oleju. Bardzo chciałem coś takiego zobaczyć na żywo, a najlepiej, żeby jeszcze moja dziewczyna (której wtedy nie miałem :)) sama walczyła ;). Tak drążąc w Internecie odkryłem Ultimate Surrender (zakładam, że większość wie co to jest, natomiast jeśli nie to już tłumaczę - dwie dziewczyny bardzo skąpo odziane walczą w zapasach na macie. Ważnym elementem są czynności erotyczne - całowanie, lizanie, siadanie tyłkiem czy cipką na przeciwniczce, a przede wszystkim palcowanie cipy i doprowadzanie przeciwniczki do ograzmów na macie. Po meczu który składa się z trzech rund zapasów, po osiem minut każda, ta z dziewczyn, która zdobyła więcej punktów, wygrywa i w nagrodę rucha przegraną przy pomocy strap-ona, czyli wielkiego dildosa noszonym na pasie. Dwie gorące laski, nagość, seks, duży strap-on i 15-latek to oglądający... Połączenie ekstremalne.
W 2007 (mając 16 lat) poszedłem do liceum, gdzie poznałem pewną dziewczynę. Ponieważ dobrze nam się gadało to się zakumplowaliśmy. Okazało się, że zna trochę wrestlingu, widziała też jakieś walki w błocie ;) i chętnie by spróbowała. Nie pytałem o Ultimate Surrender, ale szybko wyczuła, że coś ukryłem. Dość szybko trafił nam się projekt w parach, a że w dzienniku byliśmy obok siebie, to zostaliśmy połączeni w parę. W sobotę przyjechałem PKS-em do jej miejscowości i poszedłem do domu. W trakcie pracy jej mama wyszła na jakiś czas, i zostaliśmy sami. Wtedy powiedziała:
- Pokaż te pornosy, co Cię kręcą.
Zatem pokazałem, a jej reakcja była zupełnie inna niż się spodziewałem.
- To jest zajebiste! Boże, ale ona ją rżnie!
Oboje się napaliliśmy, ona szybko zdjęła bluzeczkę i staniczek a potem uwolniła mojego nabrzmiałego penisa. I znowu zupełnie inna reakcja:
- No, no, całkiem spory.
Skończyło się tym, że po raz pierwszy macałem kobiece piersi, był to także mój pierwszy lodzik oraz titjob. Pierwszy wytrysk skończył na jej twarzy, drugi na cyckach. Po około godzinie zrobiła mi drugiego loda, tym razem z połykiem, ale tym razem chwyciłem ją za włosy i nadziewałem jej usta na mojego penisa.
Po wszystkim powiedziała, że chce, żebym to ja ją rozdziewiczył, kiedy będziemy gotowi, a jako zapewnienie czy zaliczkę dała mi wtedy swoje mokre, różowe stringi.
Tutaj kończy się wyznanie.
P.S Po dziś dzień zastanawiam się czy jej mama wtedy specjalnie wyszła, by dać nam czas na te figle, czy jednak nie (chociaż sam uważam, że tak). Mam też do Was pytanie - czy chcecie poczytać może o kilku walkach owej dziewczyny? Rozbierane walki w bikini w oleju, błocie, kisielu, boks topless, i dwie walki w stylu Ultimate Surrender?
Komentarze (0)
brak komentarzy