#511

Foto

8 października 2026

Opiszę Wam jedno z moich wspomnień, do którego po latach wracam z sentymentem.
Miałem około 25 lat i pracowałem jako fotograf. Jeździłem po szkołach, przedszkolach i robiłem dzieciom zdjęcia: standardowe do legitymacji, koleżeńskie, grupowe i tak dalej. Fajna praca i miło wspominam tamte lata.
Szczególnie zapadła mi w pamięci jedna szkoła z oddziałem przedszkolnym, w której miałem zrobić zdjęcia legitymacyjne. Przedszkolanki kazały mi rozłożyć sprzęt w głównej sali, gdzie akurat bawiły się dzieci. Miejsce było kiepskie, bo człowiek pracuje, a dookoła cały czas biegają maluchy i trzeba bardzo uważać. Na szczęście salka był duża, wiec w rogu znalazłem miejsce.
Same zdjęcia legitymacyjne to prosta sprawa i poszło szybko. Na końcu miałem jeszcze zrobić zdjęcia pani przedszkolance oraz pani dyrektor. I to właśnie pani dyrektor została w mojej pamięci.
Była bardzo atrakcyjną, około pięćdziesięcioletnią kobietą. Jak na dyrektorkę przystało, była elegancko ubrana i ewidentnie w świetnym humorze. Może przeze mnie? :) Podeszła do mnie i pełna radości powiedziała: „Pan to mógłby ze mną zrobić wszystko”. Uśmiechnąłem się tylko, nie odpowiadając na taki „żarcik”. Podczas jeżdżenia po szkołach i przedszkolach panie dość często żartowały dwuznacznie. Ale to był dopiero początek…
Pani dyrektor usiadła na krześle, założyła nogę na nogę i patrzyła mi w oczy tak głęboko, że aż zrobiło mi się gorąco. Ten wzrok mówił wszystko, aż mnie prowokowała. Poddałem się tej pozytywnej atmosferze i pozwoliłem sobie na odrobinę więcej. Podszedłem do niej, lekko położyłem rękę na jej kolanie i poprosiłem, żeby opuściła nogę. Nie spuszczając ze mnie wzroku, grzecznie to zrobiła, a uśmiech nie schodził z jej twarzy.
Potem chciałem ustawić jej głowę w odpowiedniej pozycji. W zdjęciach legitymacyjnych często trzeba poprawiać klientów, bo nie potrafią sami się ustawić. Tutaj jednak zrobiłem to mocno niestandardowo. Siedziała na krześle, a ja stałem tuż nad nią, objąłem niemal całą dłonią jej szyję i delikatnie zacząłem ustawiać głowę. Zajęło mi to sporo czasu, bo te ruchy bardziej przypominały erotyczną grę wstępną niż ustawianie do zdjęcia… Pani dyrektor odchyliła się do tyłu, zamknęła oczy i ewidentnie dała mi do zrozumienia, że ten dotyk jej się podoba. Lekko rozchyliła usta i usłyszałem ciche westchnienie. Dlatego nie śpieszyłem się, podobało mi się jej prowokacyjne zachowanie.
Do perfekcyjnego zdjęcia trzeba było jeszcze idealnie ustawić nogi. Stojąc obok, poprosiłem, żeby złączyła kolana, a ona odpowiedziała: „Wolałabym je rozłożyć” :) Oczywiście musiałem jej pomóc, po tak miłym wyznaniu. Kucnąłem przy niej i ponownie lekko chwyciłem za kolano, a drugą ręką delikatnie przesunąłem po wewnętrznej stronie uda i ustawiłem niesforną nogę. Cały czas patrzyłem w oczy uśmiechniętej pani dyrektor. Aż chciałem pozwolić sobie na więcej, wsunąć rękę aż do jej majtek i sprawić, żeby znów westchnęła. Bardzo wtedy żałowałem, że nie byliśmy w sali sami i musiałem się pilnować. Do dziś nie mogę sobie tego wybaczyć, że zgodziłem się na tak beznadzieje miejsce na zdjęcia :)
Może na zdjęciu by się nie skończyło? Mogłem zaprosić ją na kawę, ale zabrakło mi odwagi. Myślicie, że pani dyrektor, liczyła na coś więcej? Czy tylko bawiła się w pracy?

Jak Ci się podobało?

5
1
Podziel się ze znajomymi

Komentarze (1)

Elkun88

Elkun88 · 2 godziny temu

0
0

Widzisz, takie sygnały odczytuje się z doświadczeniem. Straciłeś szanse na fajna milfetkę. Ale nie przejmuj się każdy z nas może pochwalić się podobnymi gafami.

Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?

Inne wyznania:

#510

Ewa (piąte)

Kochaliście się kiedyś zaraz po przebudzeniu, z samego rana? Pewnie tak. Obudziłam się, mąż jeszcze spał. Położyłam na boku i patrzyłam na niego. Leżał na wznak. Spokojny oddech leciutko unosił jego klatkę. Nie był całkowicie przykryty kołdrą, właściwie leżała tylko na jego torsie, resztą zawładnęłam ja. Popatrzyłam na jego przystojną twarz, powiodłam spojrzeniem po całej sylwetce. I moje oczy zatrzymały się na wysokości bioder. I chyba domyślacie się dlaczego? Poranna erekcja napinała materiał…

7 października 2026

#509

Antek

Ciąg dalszy mojego wyznania nr 498: Po przemyśleniu odezwałem się do tej pary i może rzeczywiście lepiej było mi napisać niż na żywo powiedzieć o swoich odczuciach, mąż przeprosił mnie i zarzekał, że z jego strony żaden dotyk już nie nastąpi. Dostałem też parę pochwał od żony i dalszą chęć spędzania czasu. Spotkaliśmy się ponownie, tym razem w wynajętym mieszkaniu. Gdy dotarłem na miejsce, wszystko było już gotowe, wskoczyłem pod szybki prysznic, a para rozgrzewała się już do tego, co się wydarzy.…

7 października 2026
pokątne opowiadania erotyczne
Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.