#515
17 października 2026
Historia, którą chce się podzielić, działa się w 2 klasie liceum. Moja luba nabawiła się problemów z kolanem i miała cały rok i jeszcze kawałek kolejnego zwolnienie z wf-u. Czasem załatwiałem sobie zwolnienie albo zrywałem, żeby też z nią posiedzieć.
To był jeden z tych dni, kiedy się zerwałem, żeby z nią powiedzieć. Siedzieliśmy w szatniach i gadaliśmy, trzymaliśmy za ręce. W pewnym momencie wzięła mój telefon i zaczęła uciekać. Powiedziałem, że i tak tam niczego nie znajdzie, więc niech śmiało biegnie. Na co ona mi odpowiedziała, że jak jej nie będę gonił, to pożałuje tego. Uciekła do zakątka, który znajdował się w szatniach i kiedyś prowadził na parter szkoły, a obecnie kończył się ślepym zaułkiem. Sam jeszcze nie wiedziałem, co mnie tam czeka.
Wdrapałem się powoli na schody, a ona czekała. Podszedłem, żeby zabrać jej mój telefon, a ona wtedy... Zrzuciła sukienkę, którą miała na sobie. Byłem w szoku. Stała przede mną prawie naga, bo miała na sobie tylko stringi - jak mi później wyznała - specjalnie nie założyła stanika. Uśmiechnęła się, a ja wziąłem od niej telefon. Zaczęliśmy się całować, a nasze ręce powędrowały na nasze ciała, aby się wzajemnie pieścić. Dobrze wiedzieliśmy, jak to robić, bo jak przystało na nastolatków, już częściowo poznaliśmy swoje ciała. Jednej rzeczy, jednak się nie spodziewałem. Chwilę później zaczęła mnie całować, a w międzyczasie rozpięła mi spodnie. Spojrzała na dół i zobaczyła, że jestem bardzo podniecony i jeszcze bardziej twardy. Wzięła mojego przyjaciela w rękę i zaśmiała się cicho, po czym wyszeptała mi do ucha, że teraz wiem, czego bym żałował. Ja też zacząłem masować jej wilgotną dziurkę. Cicho jęczała. Po chwili takiej zabawy klęknęła i wzięła go do ust. Muszę przyznać, że to wszystko było na tyle podniecające, że prawie od razu skończyłem jej w ustach - oczywiście najpierw ostrzegłem, ale ona sobie nic z tego nie zrobiła. Po chwili stała zadowolona z siebie, dumnie prezentując, że dała radę. Byłem zaskoczony i bardzo podniecony, bo to był pierwszy raz, kiedy mi połknęła. Odwróciła się do mnie plecami, oparła i jedną rękę skierowała na biust, a drugą na dziurkę, po czym kazała mi odpracować. Starałem się, jak mogłem, żeby odwdzięczyć się jej za to wspaniałe przeżycie. Wydaje mi się, że nieźle mi poszło, bo całkiem szybko doszła.
Po wszystkim chwilę się całowaliśmy, a później od razu ubraliśmy. Wróciliśmy na dół. Oboje z twarzami czerwonymi od podniecenia i przyjemności, z uśmiechami od ucha do ucha.
Nadal często wracam do tej chwili i kilku innych, podobnych. W głębi ducha bardzo żałuję, że nie poznałem jej w "prawdziwym" seksie. Często o tym dyskutowaliśmy, ale ona nie była gotowa.
Komentarze (0)
brak komentarzy