Jestem straszna dla mojego chłopaka. Normalnie się dogadujemy w życiu normalnym, ale jeśli idzie o seks, w ogóle mnie nie kręci. Do tego stopnia, że nawet nie straciłam z nim dziewictwa (dalej jestem dziewicą). Jednak od lat ciepie na kompulsywne zaburzenia seksualne (codzienna masturbacja, czytanie i oglądanie porno). Ponieważ mój chłopak w ogóle mnie nie podnieca, jedyne co robi to całujemy się i pozwalam mu robić minetę. Ale ponieważ cierpię na te wyżej opisane kompulsje, zaczęłam go wykorzystywać. Od jakiś dwóch miesięcy nasze spotkania muszą zaczynać się tak, że przyjeżdża do mnie (na mieszkanie studenckie) i zanim odpalimy jakiś film czy pogadamy, to każe robić mu minetę. Leżę sobie na wpółsiedząc na łóżku, a on leży na brzuchu pomiędzy moimi nogami i liże, liże, liże. Trwa to od 40 min do ponad godziny. Wiem, to nieludzkie. Ale najgorsze jest to, że ja sobie w tym czasie trzymam telefon i albo oglądam porno, albo czytam porno. Ale ostatnio i to mi przestało wystarczać i zaczęłam pisać z innymi facetami na snapie. Więc on liże, stara się, a ja sobie piszę z innymi seks-wiadomości. Ale muszę tu się przyznać do jeszcze gorszej rzeczy, jako dziewczyna nie umiałabym wymieniać takich wiadomości z jakimiś randomami z internetu, więc piszę incognito z przeróżnymi chłopakami, jakich znam (z uczelni, z sąsiedztwa, chłopakami przyjaciółek etc.). Po prostu na różne sposoby pozyskałam ich snapy najczęściej poprzez posiadanie nr tel. Chyba kręci mnie to, że oni zdradzają swoje dziewczyny ze mną. Ale to, co zrobiłam w zeszłym tygodniu, było już potworne. Zaczęłam pisać (już nie na snapie tylko na signalu z drugiego nr) z ojcem mojego chłopaka. Nie wiem, co mnie podkusiło, ale chyba po prostu mi się podobał. Nie było łatwo go przełamać, bo bał się, myślał że to jakaś podpucha. Ale parę intymnych zdjęć, rozmowa video przez telefon (na której ukrywałam twarz) go przekonała. I ostatnio doszło właśnie do tego, że on mi tak pisze, co by ze mną nie robił, a chłopak mnie liże. Rozmowa rozgrzała mnie do czerwoności i już czułam, że zaraz dojdę i wpadłam na pomysł, że zmienia pozycje. Powiedział chłopakowi, żeby położył się na plecach, a ja sobie usiadłam na jego twarzy. Wróciłam do pisania na telefonie z wypiekami na twarzy. Zaczęłam się wiercić, aż nagle odstawiłam komórkę i postanowiłam się skupić tylko na przyjemności. Chwyciłam chłopaka za włosy i przesunęłam się do przodu tak, że nagle pierwszy raz, jego język znalazł się na drugiej dziurce. Zszokowało go to chyba, bo się zatrzymał i chciał wrócić na miejsce, ale mu nie pozwoliłam. Powiedziałam tylko „liż najgłębiej jak się da", a sama sobie pomogłam z przodu paluszkami. Po paru sekundach zalała mnie fala orgazmu, a najlepsze było to, że mój chłopak jeszcze długi nie przestawał.
Komentarze (0)
brak komentarzy