#521
24 października 2026
Jestem młodą dziewczyną na dorobku, która wyrwała się z małej miejscowości i próbuje sił w wielkim mieście, rodzina mi nie sprzyjała w tym pomyśle, bo zawsze chcieli, żebym została w domu i zajmowała się rodzinnym małym biznesem. Poszłam na głęboką wodę i wyjechałam do Warszawy, tutaj rozpoczęłam życie, lecz szybko stan mojego konta zweryfikował mi plany. Z czasem stałam się dziewczyną do towarzystwa za gotówkę, wyjście na kolację lub ekskluzywne eventy. Nie narzekałam na listę klientów, byłam polecana w towarzystwie. Pocztą pantoflową trafił do mnie dojrzały mężczyzna, samotny szef ogromnej firmy. Generalnie mówiąc był bardzo bogaty, spotykaliśmy się początkowo na neutralnym gruncie, aby zobaczyć swoje preferencje i ewentualnie ja i on mieliśmy się określić czy nam pasuje ta znajomość. Dla mnie było ok i bardzo cieszyłam się, że on też wyraził chęć dalszych seks - spotkań już nieco na bardziej zaufanym gruncie. Po jakimś czasie bardzo regularnych spotkań zaproponował mi czy możemy odgrywać jakieś role, nie mam z tym problemu, więc się zgodziłam. Liczyłam na coś powszechnego, ale nie, okazało się że mężczyzna w swoim domu posiada pokój przystosowany do określonej zabawy. Mój klient jest miłośnikiem historii wschodu i całej tej orientalnej otoczki typu Sułtan Sulejman i jego harem. Zaproponował mi powiększenie zapłaty w zamian za to, że odpowiednio przygotuje się do swojej roli, chciał najbardziej odwzorowanej kreacji na tamte czasy, nalegał wręcz abym skorzystała z pomocy krawcowej - nie ma sprawy! Płaci to i wymaga.
Kolejne spotkanie odbyło się już wg wizji mojego klienta, ja obejrzałam klika odcinków serialu w tv bo takie coś nakręcono i chciałam wczuć się w rolę najlepiej jak potrafię. Pokrótce przyszłam do urządzonej komnaty w stylu orientalnym zrobionej w jednym z pokoi w domu, natarłam się przygotowanymi na stole olejkami itd.
Mój klient wszedł też w stylizowanym stroju, byłam pod wielkim wrażeniem, ile zadał sobie trudu. A ja jako posłuszna nałożnica przywitałam Sułtana zmysłowym tańcem (bardzo improwizowany), ale mojemu panu i władcy widać spodobała się ta gra, bo natychmiast spod szaty widziałam zarys napiętego penisa. Więc nie przestawałam kusić, w pokoju znajdowało się coś w stylu leżanki z baldachimem, zaczęłam wywijać się wśród kotar, a mój pan gestem pokazał, że czas, abym pokazała coś więcej spod stroju, i takim sposobem dłużej niż zwykle pieprzyliśmy się dobrych parę godzin, ja oczywiście jako zmysłowa sułtanka i mój pan, sułtan wspaniały. Po wszystkim przekazał mi kolczyki, a ja zrobiłam mu jeszcze masaż.
Było super, pierwszy raz coś takiego przeżyłam i byłam chętna na więcej!
Przez dłuższy okres czasu moja sytuacja w pracy również się mocno poprawiła i nie biorę już dużo zleceń, a nowych klientów już wcale nie przyjmuje, a gdy spotykam się z "moim sułtanem" czuję jakieś dziwne uczucie. Boję się, że zaczynam się zakochiwać w tym namiętnym mężczyźnie i robić się zazdrosna. Po jednym ze spotkań w komnacie zasugerował, że może miałabym kogoś, z kim mogłabym powiększyć jego harem, to pytanie naprawdę zakuło mnie w serce i nie potrafiłam wydukać nic z siebie. W końcu stwierdziłam, że nie mam odpowiedniej osoby, która by sprostała zadaniu, a mój pan powiedział, że on w takim razie pomyśli - bardzo mnie zasmuciło. Nigdy nie spodziewałam się, że taka znajomość i takie okoliczności obudzą we mnie początek jakiegoś zauroczenia. Teraz nasze zabawy odbywają się tylko w komnacie, boję się że sułtan wymieni mnie na inną, a wtedy serce mi pęknie.
Komentarze (0)
brak komentarzy