#81
10 maja 2022
10 maja 2022
Nie pamiętam kiedy byłam tak zmęczona i obolała, łydki, uda, stopy... Zawsze w górach radzę sobie doskonale kiedy idziemy w górę, tak samo było tym razem. Dolina Chochołowska - Grześ - Rakoń - Wołowiec - całą drogę w górę i po grani, to raczej ja wyrywałam do przodu i musiałam na nich czekać. Na nich, tzn. Anię i Marcina, moich znajomych. Anię znam z pracy, a Marcina, bo jest z Anią. Jak tylko zaczęło się zejście z Wołowca, a później do doliny, zaczęła się tez moja męka. Nie wiem czemu ale nie umiem…
Czytam Wasze teksty/ wyznania i tak czasami myślę czy by czegoś od siebie nie dodać zważywszy na to, że może jako ten nastolatek/ dwudziestolatek miałem dość nudne życie towarzyskie to teraz i przez ostatnie 2lata sobie to chyba mocno odbijam... (obecnie 31). Jak sięgam pamięcią to raczej nie miałem przygód z młodszymi kobietami o np. 6/8lat raczej trafiają się 1/2 lata bądź starsze o 10/15lat. Zajęte/ wolne/ mężatki/ skomplikowane, albo dopiero po spotkaniu się dowiaduje, że status był inny. Raczej…
Komentarze (0)
brak komentarzy