Karina i Grzegorz (II)

Cremon Cremon

21 października 2015

hourglass 11 min

Karina poczuła, że coś próbuje dostać się pomiędzy jej złączone uda. Czuła, że to coś dużego, twardego i ciepłego. Jej myśli nie potrafiły jeszcze ustalić co to takiego. Nie chciała jeszcze otworzyć oczu, ani też zmienić pozycji, w której leżała. Po dłuższej chwili dotarło do niej, że za jej plecami leży Grzegorz, a to coś to z pewnością jego penis, którym młody kochanek chciał zaznaczyć swoją obecność.

Spojrzała na wiszący na ścianie zegar. Nie minęła nawet godzina snu, który ogarnął ją po pierwszym przeżytym wspólnie z nim spełnieniu. Członek Grzegorza nie dawał jej spokoju. Napinając się co jakiś czas wykonywał delikatne ruchy pomiędzy jej udami. Zacisnęła je mocniej dając tym samym do zrozumienia, że sprawia jej to przyjemność. Po chwili włożyła między uda swoją dłoń, którą zacisnęła na męskości partnera. Po raz pierwszy w pełni świadomie mogła ocenić jego rozmiary. Jakież było zdziwienie Kariny, gdy uświadomiła sobie, że jej zaciśnięta dłoń obejmuje zaledwie połowę jego długości. Postanowiła, że drugą dłonią obejmie go w całości.

Kiedy to zrobiła Grzegorz zaczął posuwać się w dłoniach Kariny. Wtedy odezwała się do niego pierwszy raz od przebudzenia:
- Zawsze jesteś gotowy?
- Przy tobie zawsze – odparł Grzegorz.

Po tych słowach Karina usiadła, ale przez cały czas jedną dłoń zaciskała na członku swojego kochanka. Dopiła kieliszek różowego wina i podnosząc się z podłogi powiedziała:
- Wstań, idziemy pod prysznic.
Grzegorz posłusznie podążył za nią, choć specjalnie nie miał innego wyboru, ponieważ lewa dłoń Kariny cały czas pozostawała zaciśnięta na jego męskości. Oderwała się od niej dopiero gdy znaleźli się w kabinie. Karina bez słowa podała mu mydło i odkręciła ciepłą wodę, która niczym bystry potok spływała po ich nagich ciałach.

Karina pozwoliła, by namydlił ją całą oraz by woda obmyła ją od głowy po stopy. Następnie sama zaczęła obmywać ciało Grzegorza. Najwięcej uwagi poświęciła członkowi będącemu cały czas w stanie gotowości do spełniania jej życzeń. Dużo przyjemności sprawiło jej osuszanie go ręcznikiem. Kiedy to robiła rozanielony wzrok Grzegorza wyrażał wszystko.

W zasadzie spodziewała się, że partner przerwie te zabiegi i weźmie ją jeszcze w kabinie prysznicowej. On jednak nie chciał się spieszyć. Wziął z jej rąk ręcznik i zaczął powoli wycierać piękne ciało kochanki. Kiedy skończył, znów złapała go za penisa i powiedziała:
- Chodź, pokażę ci resztę mieszkania.

Przeszli przez pokój gościnny, w którym rozpoczęli swoje namiętne igraszki. Zatrzymali się na chwilę, by jeszcze raz skosztować wina. Grzegorza nie zdziwiło zupełnie, że następnym punktem zwiedzania lokum Kariny była sypialnia.

Karina usiadła na brzegu łóżka pociągając go za sobą. Zaciśnięta na członku dłoń zdawała się mówić „ja jestem teraz twoją panią”. Jednak Grzegorz nie miał nic przeciwko temu. Dłoń Kariny była ciepła i delikatna. Co jakiś czas przesuwała się po nim, co dodatkowo wzmagało przyjemne odczucia. Wiedział, że to dopiero początek, że może liczyć na znacznie więcej. Zapytał jednak:
- Długo tak jeszcze będziesz go trzymać?
Odpowiedź Kariny mimo wszystko go zaskoczyła:
- Chcę żeby cały czas był taki jak teraz.

Po tych słowach pchnęła Grzegorza na łóżko, po czym dosiadła go tyłem tak, że widział tylko jej pupę, plecy oraz opadające po nich długie, czarne włosy. Po chwili włożyła sobie jego wielki członek i zaczęła go ujeżdżać. Zamknęła oczy i rozpoczęła swój niezwykły taniec. Wchodził w nią cały, jednak to ona miała wszystko pod kontrolą i regulowała tempo tego wspaniałego galopu. Ręce Grzegorza wędrowały po jej pośladkach, a dosięgając od czas do czasu końcówek jej mokrych jeszcze włosów, ciągnęły je delikatnie. Powodowało to, że Karina odchylała głowę, pojękując coraz głośniej.

Nie chciała jednak kończyć zbyt szybko, dlatego zsunęła się z niego i rozpoczęła coś, czego jeszcze nigdy nie doświadczył. Postanowiła zrobić mu masaż piersiami. Jej duży, jędrny biust wędrował po całym jego ciele wywołując najwięcej drgań w okolicach męskiego przyrodzenia. W tym momencie znów włożyła wielki członek Grzegorza między piersi, przyciskając go tak, że jego główka znalazła się przy jej ustach. Dzięki temu mogła go lizać i drażnić ustami, a nawet leciutko przygryzać.

Miała wrażenie, że staje się on przez to jeszcze większy. Wykorzystała okazję i dosiadła go raz jeszcze, tym razem przodem do Grzegorza. Widok, który przed nim roztoczyła zapierał dech w piersiach. Piękna, długowłosa kobieta z dużymi, jędrnymi piersiami poruszała się rytmicznie wprawiając w drżenie każdy fragment jego ciała. Dosięgnął rękami jej piersi i zaczął je zmysłowo ugniatać. Zaciskał palce na sutkach starając się odwrócić swoją uwagę od tego, że jego penis osiągnął już granice wytrzymałości.

Grzegorz nie chciał sprawić zawodu swojej partnerce, dlatego wspiął się na wyżyny wstrzemięźliwości i nadludzkim wysiłkiem doprowadził siebie i ją do pozycji siedzącej. Całował ją namiętnie odgarniając jej mokre, długie włosy. Dłonie Kariny błądziły po jego ramionach, a paznokcie od czasu do czasu próbowały wbić się w skórę kochanka. Uspokoiwszy nieco swoje pożądanie Grzegorz pozostając cały czas w Karinie, obrócił ją na plecy i przykrył swoim ciałem. Będąc na górze mógł patrzeć w jej oczy i śledzić każdą malującą się w nich zmianę powodowaną doznaniami, które były udziałem jej pochwy.

Teraz to on miał wszystko pod kontrolą. Już wcześniej zauważył, że tej nocy Karina nie będzie w stanie stawić mu żadnego oporu. Czuł, że może pozwolić sobie i jej na wszystko. Dlatego jego ruchy stawały się coraz bardziej stanowcze i szybsze. Podciągnął jej nogi do góry i założył je sobie na ramiona. Jego członek mógł teraz jeszcze głębiej wchodzić we wnętrze Kariny. Zmysłowa partnerka odpowiadała na każdy jego ruch najpierw cichym, a później coraz głośniejszym westchnieniem. Pobudzał ją coraz bardziej, podpierając się tylko jedną ręką, drugą masował na zmianę jej piersi, co dodatkowo wzmagało jej doznania.

Po każdej kolejnej chwili, w której przyspieszał posuwanie Kariny, zwalniał dając jej i sobie chwilę wytchnienia. Pomimo młodego wieku i dość nikłego doświadczenia w sferze seksualnej, Grzegorz okazał się być sprawnym kochankiem. Potrafił płynnie zmieniać pozycje. Teraz wyprostował jej nogi łapiąc je za kostki tak, że stopy Kariny znalazły się na wysokości jego twarzy. Podziwiał gładką skórę jej długich, wydepilowanych nóg. Gładził je od stóp po uda. Coraz bardziej kusiło go, by dłonią pobudzać okolice drugiej dziurki, przygotowując ją tym samym na to, co chciał uczynić na koniec tego namiętnego zbliżenia.

Kiedy zbliżył tam swoje palce Karina natychmiast zrozumiała, co zamierza Grzegorz. Nie chciała jednak oddawać mu tak szybko wszystkiego. Mimo że była już prawie nieprzytomna z rozkoszy jakiej jej dostarczał zdołała wykonać szybki ruch, którym rozłożyła szeroko nogi, co z jednej strony dało mu dostęp do wszystkich przednich części jej ciała, a z drugiej utrudniło realizację wcześniejszego postanowienia.

Nie zmierzał jednak teraz droczyć się ze swoją kochanką. Pozycja, którą teraz przybrała zdawała się przecież mówić: „teraz jestem cała twoja”. Mógł przecież dzięki temu spełnić inne swoje pragnienie, jakim było skończyć w jej środku. Tak też zrobił. Wszedł w nią mocno, szybkimi, głębokimi ruchami, które wywołały w jej ciele po raz kolejny spazmatyczne drgania i głośne westchnienia. Przyspieszał coraz bardziej, by po jeszcze kilku ruchach wytrysnąć w nią wszystkim co pomieściła jego męskość.

Jego członek po raz kolejny pokazał, że miał tę rzadką właściwość, która polegała na tym, że po dojściu do końca, nie tracił zbyt wiele ani ze sztywności, ani z osiągniętych w stanie podniecenia rozmiarów. Dzięki temu Karina wykonując kilka mocnych pchnięć od spodu również przeżywała po chwili orgazm, czemu dała wyraz dość głośnym krzykiem.

Grzegorz podniósł głowę i spojrzał raz jeszcze na drgające ciało Kariny. Słowa, które wypowiedział nieco ją zaskoczyły:
- Wiesz, że chciałem skończyć to inaczej?
- Wiem, ale musisz zostawić coś na deser. Noc jest długa – Karina odpowiedziała mu równie zaskakująco.
- Bardzo pociąga mnie twoja pupa – kontynuował Grzegorz.
- Bardziej niż inne miejsca?
- Tak sądzę – mówiąc to obrócił ją i siebie na bok, a jego dłonie zaczęły masować pośladki Kariny.
- A ja sądzę, że to dlatego, że jeszcze tam nie byłeś.
- Ale bardzo chciałbym być.
- Nie wszystko od razu. Jeszcze wczoraj mogłeś tylko o mnie marzyć i podniecać się rozmową na czacie.
- Apetyt rośnie w miarę jedzenia.
- A co będzie kiedy spełnisz swoje pragnienie i przelecisz mój tyłek?
- Mam nadzieję, że zaczniemy wszystko od początku – mówiąc to ścisnął jej pupę bardzo mocno, dając do zrozumienia, że nie zamierza poprzestać na słowach.

Karina nie odpowiedziała, tylko usiadła na brzegu łóżka i zaczęła dłonią masować jego członek.
- Skoro tak musisz być gotowy – uśmiechnęła się i schylając się pocałowała jego główkę.
Jej słowa zabrzmiały w uszach Grzegorza nie tylko jak zachęta, ale i obietnica, która wkrótce miała się spełnić. Pamiętał, że w rozmowach Karina pozwalała mu na takie fantazje. Nie był jednak do końca pewien, czy zdobędzie się na to również w rzeczywistości. Podczas gdy rozmyślał o tym, co ma się za chwilę stać, Karina zabawiała się jego członkiem pieszcząc go językiem i ssąc ustami. Pomagał jej odgarniając długie włosy, które co chwila opadały na jej piękną twarz.

Gdy poczuł, że jest już w pełni gotowy, przerwał jej pieszczoty i wstał z łózka mówiąc:
- Odwróć się skarbie. Przyszedł czas na deser.
Karina posłusznie odwróciła się klęcząc na łóżku i wypięła swoją pupę w jego stronę. To był jeden z tych momentów, w których Grzegorz pokazywał, że potrafi być władczy i stanowczy. Złapał ją za biodra i przysunął do siebie. Przez chwilę tylko drażnił penisem okolice jej odbytu, po czym wsunął swojego członka w jej pupę. Karina wydała z siebie jeden stłumiony okrzyk, by już po chwili dostosować się do tempa ruchów Grzegorza. Na początku były powolne i delikatne, by po chwili stać się szybkie i mocne. Jedna ręka Grzegorza pozostała na jej pupie i masowała ją zapamiętale. Druga powędrowała na podbrzusze, a w końcu jeszcze niżej, by palcami penetrować pochwę Kariny.

Podwójna stymulacja dawała jej po raz kolejny nieopisaną rozkosz. Bardzo cieszyło ją to, że Grzegorz, którego w sumie przecież nie znała, z taką łatwością odczytywał jej pragnienia. Nie czuła bólu, kiedy posuwał jej pupę. Byli stosunkowo dobrze dopasowani anatomicznie, co pozwalało jej sądzić, że ta znajomość przetrwa dłużej niż tę jedną noc. Chciała dodać mu animuszu dlatego powiedziała:
- Posuwaj mój tyłek szybciej.
- Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem pani – odparł Grzegorz i jeszcze mocniej zaczął wchodzić w jej pupę. Niestety jego członek nie był w stanie dłużej wytrzymać tego szalonego tempa i po raz kolejny tej nocy trysnął zaliczając tym samym kolejną dziurkę Kariny.

Oboje zmęczeni opadli na łóżko, które było niemym świadkiem ich namiętności. Zapadając w sen, przytuleni do siebie, resztkami świadomości zastanawiali się dokąd jeszcze zaprowadzi ich tej nocy pożądanie?
Dodaj do ulubionych
15,297
Podziel się ze znajomymi
8.97/10

Jak Ci się podobało?

Średnia: 8.97/10 (32 głosy oddane)

Pobierz powyższy tekst w formie ebooka

Z tej serii

Komentarze (3)

Misio

Misio · 23 października 2015+0

To może czas na stalowe kajdanki i apaszkę ze strony kobiety wink

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
Cremon

Cremon · 24 października 2015+0

Do Misio: to byłoby dość standardowe raczej. Skłaniałbym się raczej do porannego joggingu w parku lub zabawie w chowanego smile

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
Misio

Misio · 25 października 2015+1

Zawsze możesz połączyć klasykę z elementami dominacji wink Jogging romantyczna zabawa w chowanego, a potem ciąg dalszy w domku tongue Ponoć tlen i spacery sprzyjają dobrym pomysłom i fantazjom wink A chciałbym przeczytać jak byś widział dominację w roli kobiety ...

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?

lub