Karina i Grzegorz (VIII)

Cremon Cremon

7 grudnia 2016

hourglass 16 min

Karina ujęła przyjaciółkę pod ramię i odprowadziła na wersalkę. Usiadła obok niej, gładziła ją po policzku i trzymała jej prawą dłoń.

- Podajcie nam coś do picia – powiedziała do zgromadzonych w salonie.

Pierwsza z pomocą ruszyła Ewa, która podała Magdzie szklankę wody. Grzegorz przyniósł Karinie kieliszek czerwonego wina. Magda powoli zaczęła dochodzić do siebie. Jej piękne oczy zaczynały znów patrzeć przytomnie. Spoglądała nimi to na Karinę to na Grzegorza. Pozostałe kobiety nie bardzo wiedziały, czy mogą w tej sytuacji kontynuować zabawę. Pierwsza przytomność umysłu odzyskała ponownie Ewa, która powiedziała:

- Proponuję zostawić Madzię pod opieką Karinki, niech powoli dojdzie do siebie, a my drogie Panie będziemy się powoli żegnać.
- No coś ty, Ewa! - zaprotestowała Karina – Magda oczywiście może tu zostać ile tylko zechce, żeby odzyskać siły, ale wy przecież możecie przenieść się do sypialni albo kuchni – mówiąc to mrugnęła porozumiewawczo okiem.
- Dobrze, to niech każda decyduje sama, w końcu to duże dziewczynki, na mnie jednak już pora.

To mówiąc Ewa podeszła do Kariny i pocałowała ją w usta, a po chwili przytuliła Magdę.

- Trzymaj się piękna i zrewanżuj się jakoś temu ogierowi – powiedziała i zaczęła żegnać się zresztą kobiet wymieniając z nimi namiętne uściski i pocałunki.

Przyjaciółki miały taki zwyczaj, że każda wychodząca z imprezy musiała na pożegnanie possać choćby przez chwilę sutki pozostających lub pomasować łono każdej uczestniczącej w zabawie kobiety. Uczyniwszy to Ewa pożegnała się także bardzo seksownie z Grzegorzem. Bez słowa uklękła przed nim i wzięła do buzi jego członek. Wykonała kilka powolnych ruchów rozkoszując się tym jak zaczyna znów nabrzmiewać w jej ustach. Nie próbowała jednak doprowadzać go do końca, to nie był już ten czas. Wstała z kolan i zaczęła się ubierać, mówiąc:

- Resztę zostawiam wam drogie panie.
- Ewuniu, my też już pójdziemy – powiedziały niemal jednocześnie Kasia, Beata i Karolina rozpoczęły ten sam rytuał pożegnania, w sposób szczególny żegnając Karinę i Magdę. Wszystkie po kolei klękały przez koleżankami i pieściły językami ich cipki. Podobnie jak Ewa pożegnały Grzegorza biorąc na krótko jego penis do ust. Odchodząc Beata powiedziała do Magdy:

- Madziu, mam nadzieję, że niedługo usłyszę opowieść o tym, jak wyglądał rewanż?

Z sześciu kobiet, które tego wieczora wystawiły męskość Grzegorza na dużą próbę została połowa. Oprócz jego Kariny, jej najbliższa przyjaciółka Magda oraz blondwłosa dwudziestoparoletnia Ania. Spoglądała wciąż zalotnie na mężczyznę obserwując jak jego członek zwiększał swoje rozmiary, kiedy pozostałe trzy kobiety dopełniały rytuału pożegnania. Ania poczuła, że będzie miała okazję mieć go przez chwilę chociaż tylko dla siebie. Nie miała jeszcze ochoty wychodzić z imprezy. Zdawała sobie sprawę, że Karina będzie jeszcze przez jakiś czas czuwała nad Magdą, która wciąż jeszcze odczuwała konsekwencje bardzo ostrego posuwania, jakie zapewnił jej Grzegorz. Postanowiła więc wykorzystać ten moment i wychodząc do kuchni niby przypadkiem trąciła ręką stojący już penis mężczyzny. Nie umknęło to uwadze Kariny, która przenosząc na chwilę wzrok z Magdy na Grzegorza powiedziała do niego:

- No, na co czekasz? Idź za nią i spraw, żeby była zadowolona. Ania też zasługuje na porządne posuwanie.

Grzegorzowi nie trzeba było dwa razy powtarzać. Po chwili był już w kuchni, gdzie jego oczom ukazał się nadzwyczaj kuszący widok. Oto naga Ania przy otwartej lodówce, w której poszukiwała czegoś smacznego do zjedzenia, stała pochylona z wypiętą w jego stronę pupą. Mężczyzna spojrzał tylko na swój penis, przeciągnął po nim dwa razy zaciśniętą dłoń i nie czekając ruszył w stronę Ani. Kiedy zbliżył się na tyle, że jego członek dotknął jej pośladków, kobieta nie odwracając się powiedziała:

- Gdybyś nie przyszedł, musiałabym wyciągnąć z lodówki jakąś zimną parówkę.
- Na szczęście nie musisz, dostaniesz za to gorącą kiełbaskę – odpowiedział jej Grzegorz, po czym stanowczym pchnięciem wszedł w nią.

Ania natychmiast wyprostowała się i zamknęła lodówkę. Grzegorz bez słowa wskazał jej stół kuchenny i kazał się jej oprzeć o niego, mówiąc:

- A teraz wypnij się znów ładnie.

Słysząc to polecenie, Ania przywarła piersiami i twarzą do stołu, objęła go rękami i rozszerzyła nogi, aby ułatwić mu dostęp do pochwy. Po chwili czuła już w sobie wielki penis Grzegorza, który wykonywał w niej serię mocnych i szybkich ruchów. O coś takiego jej chodziło, kiedy patrzyła zazdrośnie jak rżnął Magdę. Tak, mówiła w myślach „rżnął” bo żadne inne słowo nie przyszło jej na myśl, żeby opisać to co widziała. Teraz sama czuła się rżnięta i sprawiało jej to niemałą przyjemność.

- Tego chciałaś, mała suczko? - zaczepił ją Grzegorz.
- Taaaak... - odpowiedziała przeciągłym szeptem, bo głos już wiązł jej w gardle – tego właśnie chciałam.
- To dostaniesz jeszcze więcej – Grzegorz jeszcze przyspieszył ruchy mieszcząc cały członek we wnętrzu kobiety. Pochylił się i złapał ją za twarz, wkładając jej do ust środkowy palec. Po chwili podniósł ją ze stołu, wyprostował i zwalniając nieco tempo posuwania zaczął pieścić jej piersi. Ugniatał jej masował, co dodatkowo przysparzało jej rozkoszy. Po dłuższej chwili tych pieszczot Ania zaczęła cicho pojękiwać.

Głosy dochodzące z kuchni zainteresowały Karinę i Magdę, która już odzyskała siły na tyle, że razem z przyjaciółką zakradła się cicho i opierając się o ramę drzwi kuchennych razem z nią dyskretnie podglądała parę kochanków.

Grzegorz ponownie pchnął Anię na stół, ale tym razem podniósł prawą nogę Ani i oparł ją o niego. Uzyskał w ten sposób jeszcze lepszy dostęp do jej mokrej już cipki. Ograniczył jej swobodę ruchów splatając jej dłonie na plecach. Zniewolona Ania posłusznie poddawała się pchnięciom Grzegorza, które znów stawały się coraz głębsze i mocniejsze. Znów czuła go całego w sobie i czuła zbliżający się orgazm. Po jeszcze kilku pchnięciach wydała z siebie głośniejszy i dłuższy niż zwykle jęk, który znamionował przeżywaną chwilę spełnienia.

Grzegorz postanowił dać jej chwilę odpoczynku, ale nie wysunął swojego członka z pochwy Ani. Uczynił to dopiero wtedy, kiedy kobieta dała znać, że chce podnieść się ze stołu. Nie zamierzał jednak całkowicie kończyć zabawy, ponieważ zasłonił jej drogę odejścia od stołu dając do zrozumienia, że oczekuje, by wzięła jego penis do ust.

- A co jeśli tego nie zrobię? - zapytał Ania.
- Cóż, masz jeszcze jedną dziurkę – powiedział mężczyzna i znów bardzo stanowczym ruchem obrócił ją plecami do siebie, dając wyraźnie do zrozumienia, że w przeciwnym razie zacznie posuwać jej pupę.
- Nie dajesz mi wyboru – Ania nie chciała seksu analnego, dlatego posłusznie obróciła się przodem do Grzegorza, uklękła przed nim i zaczęła całować i lizać językiem jego męskość. Dłońmi masowała jego jądra, ugniatając je delikatnie. Po chwili już cały penis mężczyzny znalazł się w jej ustach. Grzegorz złapał ją za głowę i przejął kontrolę nad jej ruchami. Wpychał się aż do gardła kobiety. Sprawiało mu to przyjemność tak wielką, że nie był w stanie kontynuować zbyt długo tej oralnej przygody. Po chwili wytrysnął w usta Ani całym zapasem wyprodukowanego nasienia.

Po przeżytym orgazmie Grzegorz na powrót stał się czułym i delikatnym mężczyzną. Pomógł jej wstać z kolan i wytrzeć usta i twarz, na którą spływała sperma, która nie zmieściła się w ustach Ani. Podał jej wodę do picia i przytulił. Dopiero teraz zorientował się, że ich cały niemal akt oglądały Karina z Magdą. Kobiety pod wpływem oglądanych scen zaczęły wzajemnie pieścić swoje cipki i obdarowywały się namiętnymi pocałunkami.

- Teraz już mogę iść – powiedziała zaspokojona Ania. Karina z Magdą uściskały ją serdecznie, a ona tradycyjnie possała ich sutki oraz jeszcze raz, na pożegnanie, wzięła do ust penis Grzegorza.

Po chwili w mieszkaniu Kariny zostały już tylko trzy osoby. Nastała chwila milczenia, w której kobiety z nie dość dobrze ukrywanym zachwytem patrzyły na stojący jeszcze członek mężczyzny, a on kontemplował piękno ich nagich ciał. Podniecało go to, że są tak do siebie podobne. Gdyby nie wiedział jak jest naprawdę, mógłby pomyśleć, że są siostrami. Magda, trzydziestoczteroletnia brunetka o kruczoczarnych włosach i opadającej na czoło grzywce, zwróciła jego uwagę od pierwszego momentu, w którym ją zauważył. Miał nawet momentami wyrzuty sumienia, że chwilami odwracał swoją uwagę od również kruczoczarnej i długowłosej, równie szczupłej i atrakcyjnej Kariny, która patrzyła teraz na niego swoimi szmaragdowymi oczyma. Jeszcze większy niepokój odczuł, gdy nieświadomie zaczął porównywać ich piersi. Biust Magdy pociągał go równie mocno jak piersi Kariny. Uwielbiał pieścić je obie. Cieszył się, że zostali sami. Miał nadzieję, że jeszcze tej nocy będzie miał je obie, że będzie wchodził w ich cipki i pupy, że będzie ugniatał ich piersi. Sam się zadziwiał, że rozmyślał w tej chwili o obu kobietach. Do tej pory Karina mu wystarczała... Ale poznał Magdę, i to z inicjatywy swojej kochanki... To ona zaprosiła Magdę, podobnie jak i pozostałe kobiety, które z którymi kochał się tego wieczoru. W końcu głos Kariny rozproszył jego wyrzuty sumienia.

- Kochanie, może zrobisz nam coś do jedzenia?
- Oczywiście skarbie, zaraz podam wam sushi.
- Czekamy w sypialni – to mówiąc Karina wzięła Magdę za rękę i wyszły razem z kuchni.

Widząc, że obie kobiety zmierzają rzeczywiście do sypialni, Grzegorz ucieszył się, bo spodziewał się dalszego ciągu tej szalonej nocy. Szybko przygotował poczęstunek, nalał wina do kieliszków i również udał się do wskazanego przez Karinę pokoju.

Tu czekało go niemałe zaskoczenie. Karina siedziała w fotelu stojącym naprzeciwko łóżka, a Magda stała obok niego trzymając w rękach linę okrętową.

- Postaw jedzenie na stoliku i połóż się na łóżku – powiedziała tonem, który nie dopuszczał nawet odrobiny sprzeciwu.

Grzegorz spojrzał na Karinę, ale jego kochanka odpowiedziała równie stanowczo:

- Masz robić wszystko, co każe ci Magda. Macie swoje porachunki, w które nie będę ingerowała.

Zaskoczony Grzegorz posłusznie odstawił tacę z sushi i winem na stolik, który stał przy fotelu Kariny. Kobieta zatrzymała go na krótką chwilę chwytając w dłoń jego penis. Wykonała na nim kilka szybkich ruchów, po czym drugą ręką dała mu znać, że ma położyć się na łóżku, zgodnie z poleceniem Magdy.

- Ręce! - powiedziała stanowczo druga z kobiet znajdujących się w sypialni. Kiedy rozłożył je do boków łóżka, Magda przywiązała je do oparć po obu stronach, pochylając się przy tym bardzo zmysłowo, w taki sposób, że jej piersi ocierały się o dłonie mężczyzny. Ale Grzegorz już czuł się poddany jej woli, dlatego nawet nie próbował ich dotykać.

- Nogi! - teraz przyszła kolej na kończyny dolne, które Magda również przywiązała do łóżka, ale uczyniła to w niezwykle seksowny sposób. Sama weszła na łóżko, kucnęła nad nogą Grzegorza wypinając pupę w jego stronę tak, że jej cipka ocierała się o jego kończynę. Dopiero po chwili przywiązała ją do oparcia. W ten sam sposób przywiązała drugą nogę. Grzegorz widział jak Karina z wrażenia zaczęła pieścić swoje piersi.

Następnie Magda wzięła chustkę i stając u wezgłowia łóżka zawiązała Grzegorzowi oczy.

- No to koniec patrzenia – powiedziała kończąc krępowanie mężczyzny i usiadła na łóżku obok niego. Przez dłuższą chwilę w milczeniu i bezruchu przyglądała się stojącemu penisowi. Ta niepewność podniecała Grzegorza coraz bardziej, bo członek z każdą chwilą robił się większy.

- Trzeba cię schłodzić, mój mały – powiedziała Magda. Wstała i podeszła do fotela zajmowanego przez Karinę, bez słowa pocałowała ją i pogłaskała jej cipkę, a ze stolika wzięła kieliszek wina. Wróciła do leżącego bezradnie na łóżku Grzegorza i zaczęła powoli wylewać wino na jego penis, jądra, uda i podbrzusze. Odstawiła kieliszek i przystąpiła do zlizywania trunku, który pozostał na ciele mężczyzny.

- Nie masz prawa nic mówić – powiedziała do niego, po czym spojrzała na Karinę i pochyliła się nad męskością Grzegorza. Odgarnęła włosy z czoła i wzięła go do ust, pochłaniając krople wina, które na nim pozostały. Wyraźnie chciała go podrażnić, bo ilekroć tylko poczuła, że jej oralne pieszczoty zaczynają sprawiać mu przyjemność natychmiast je przerywała. Powracała do ich wykonywania dopiero po dłuższej chwili, kiedy wydawało się, że członek mężczyzny zaczyna przechodzić w stan spoczynku. Wiedziała, że doprowadza go tym do szaleństwa, ale o to jej chodziło.

Kiedy miała już dość pieszczot oralnych, znów weszła na łóżko i pochyliła się nad Grzegorzem w taki sposób, że jej swobodnie zwisające piersi uderzały w jego penis. Za którymś razem chwyciła swój biust w dłonie i objęła nimi członek mężczyzny. Zacisnęła je na nim i zaczęła go masować swoimi dużymi, jędrnymi piersiami, co sprawiało mu wielką przyjemność. Żałował, że nie może tego wszystkiego widzieć, ale i tak był zadowolony z tego, co robiła Magda.

- No to teraz zobaczymy jaki jesteś twardy – powiedziała nagle przyjaciółka Kariny i weszła na niego. Usiadła okrakiem tak, że miała przed sobą jego penis. Oglądała go i masowała dłońmi przez chwilę tak, jakby zastanawiała się co dalej z nim zrobić.

- Podobno bardzo lubisz posuwać nas w pupy, no teraz dostaniesz to co tak ci się podoba – znów zaskoczyła go Magda, która chwyciła członek u nasady i nadziała na niego swoją pupę. Karina w tym momencie jęknęła na zajmowanym fotelu, a dwa palce jej dłoni znalazły się natychmiast w jej pochwie.

Magda zaczęła poruszać się w górę i opadać na Grzegorza, kręciła też pupą na boki, jakby chciała zrobić mu w niej jak najwięcej miejsca. Wypięła swoje ciało w łuk, wystawiając ku oczom Kariny swój pokaźnych rozmiarów biust. Dla Kariny to było jak zaproszenie. Podeszła do łóżka i zaczęła pieścić piersi Magdy. Ujęła je w swoje drobne dłonie i ugniatała, delikatnie szczypała jej sutki i oblizywała je swoim językiem. Nie chciała jednak rozpraszać przyjaciółki i po chwili powróciła na fotel.

Wydawało się, ze Magda, która poruszała się coraz szybciej, zaczyna dochodzić, ale jej plan był inny. Wiedziała, że sposób w jaki ujeżdża Grzegorza rozpali jego zmysły maksymalnie. Nie chciała jednak dopuścić, aby osiągnął spełnienie. Kiedy więc zorientowała się, że mężczyzna jest bliski orgazmu wypuściła jego członek ze swojej pupy, pozostawiając go swobodnym. Grzegorzowi bardzo się to nie podobało, czemu dał wyraz poruszając się nerwowo. Starał się jednak grać fair i nie chciał łamać zasad, które ustaliła Magda, zabraniając mu mówić cokolwiek. Kobieta zauważyła to i powiedziała:

- No co ogierze? Chciałoby się trysnąć w moją pupę, co? Ale nie tym razem. Teraz musisz trochę pocierpieć – to mówiąc Magda zdjęła opaskę z jego oczu.

Grzegorz nie wiedział oczywiście, jaka teraz czeka go tortura. Magda nie zamierzała mu odpuszczać, dlatego znów zbliżyła się do Kariny i zaczęła ją całować. Karina nie pozostawała bierna i odwzajemniała pieszczoty Magdy. Piersi obu kobiet przylgnęły do siebie w niesamowicie zmysłowym tańcu. Ich dłonie błądziły po ich pośladkach, a usta zatracały się w coraz to bardziej seksowych pocałunkach. Widząc to Grzegorz ledwo panował nad podnieceniem.

Nagle Magda spojrzała pytająco na Karinę. Mężczyzna nie wiedział o co chodzi, ale domyślił się co nastąpi, gdy Karina skinęła porozumiewawczo głową. Magda podeszła do łóżka i odwiązała jedną rękę Grzegorza.

- Teraz możesz skończyć, ale sam ze sobą – rozkazującym tonem powiedziała Magda, po czy przysiadła razem z Kariną w rogu łóżka, patrząc jak Grzegorz przymuszony okolicznościami doprowadza się do orgazmu. Był bardzo podniecony więc nie trwało to zbyt długo. Po chwili oblał dłoń i całe przyrodzenie nasieniem, które znów trysnęło z jego wnętrza. Karina spojrzała na Magdę i zapytała:

- Zadowolona?
- Tak, kochana, dziękuję... - odpowiedziała Magda, po czym złożyła kolejny namiętny pocałunek na ustach przyjaciółki.
Dodaj do ulubionych
18,459
Podziel się ze znajomymi
9.52/10

Jak Ci się podobało?

Średnia: 9.52/10 (21 głosy oddane)

Pobierz powyższy tekst w formie ebooka

Z tej serii

Komentarze (6)

Marta

Marta · 7 grudnia 2016+0

Kilka dni przerwy by się przydało dla nich wink Fajnie by było gdybyś pociągnął to dalej w stronę dominacji kobiet, ale dodał parę gadżetów i trochę rozbudował fabułę o inne ciekawe rzeczy wink Ale fajnie jest przeczytać coś odświeżającego wink
W jakim kierunku zamierzasz ciągnąć serie? wink Ostatnio ci szybko poszło wink Liczę na ciebie dalej.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
Cremon

Cremon · 8 grudnia 2016+0

Marto, bardzo dziękuję za sympatyczny komentarz. Czuję się zaszczycony, że czytasz te opowiadania. Odnośnie przerwy... konwencja jest taka, że opowieść ciągnie się w czasie "prawie-rzeczywistym", tzn. od pierwszej części minęło 48 godzin, wszystko jest więc "świeże", bohaterowie są póki co tak zafascynowani sobą, że nie mogą się jeszcze sobą nasycić. W jakim kierunku ma to pójść? Hmm... rysuje się chyba fascynacja Grzegorza Magdą... może w tą stronę? Ale nie wiem na pewno... Pozdrawiam!

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
Marta

Marta · 8 grudnia 2016+0

Proponowałabym wprowadzić jakiś element tajemniczości, trochę bardziej perpektywę Grzegorza jako biednego faceta zdanego na łaskę kobiet, ale także jakieś niesztampowe rzeczy typu gryzienie, drapanie, lód, świecę, subtelne szczegóły.
Rozbuduj swoje opowiadania o uczucia i emocje, detale i bieliznę, jakieś dłuższe wstawki psychologiczne, a nie tylko samą esencję wink Kiedy nowa część ? smile

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
Cremon

Cremon · 8 grudnia 2016+0

Marto, dziękuję za odpowiedź. Spróbuję uwzględnić Twoje sugestie w kolejnej części. Choć łatwo nie będzie, albowiem poprzeczkę postawiłaś dość wysoko smile uczucia, emocje, czyli z jednej strony to co najważniejsze w relacjach, ale i najtrudniejsze zarazem... niemniej jednak obiecuję, że spróbuję smile Pozdrawiam!

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
Marcelina

Marcelina · 8 stycznia 2017-1

Bardzo podniecający jest Grzegorz i jego wielki,twardy i sprawny penis.Ja przejściowo /mam nadzieję/ muszę zadowolić się moim dildo i wibratorem do łechtaczki.Wczoraj podglądał mnie przez lornetkę sąsiad z naprzeciwka.Chyba odkryłam,że jestem ekshibicjonistką, bo lubię być podglądana.Lubię też podglądać.Myślę,że przyjemnie byłoby spędzić urlop na plaży dla swingersów.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
Cremon

Cremon · 14 lutego 2017+0

Marcelino, jak mówi przysłowie "dla chcącego nic trudnego" smile

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?

lub