Dojrzała i młodszy
15 kwietnia 2026
10 min
Poniższy tekst znajduje się w poczekalni!
Iwona mieszkała ze swoją matką i córką na typowym blokowisku. Z mężem nie łączyła ją już żadna relacja oprócz przypominania mu o alimentach. Nie rozwiodła się formalnie, ale gdy nakryła męża w łóżku z koleżanką, postanowiła wyprowadzić się z córką. Iwona miała czterdzieści lat, była średniego wzrostu blondynką o zielonych oczach. Jej figura była normalna – kilka kilogramów więcej niż potrzeba, zadbana, zgrabna, jednak rozmiar biustu sprawiał, że była obiektem pożądania mężczyzn. Choć w jej otoczeniu byli panowie w różnym wieku, to żaden z nich nie był kimś więcej niż kolegą. Jedynie Adam, młody znajomy córki ,wpadł jej w oko, ale Iwona szybko pozbyła się sprośnych myśli. Chłopak miał osiemnaście lat, był wysoki, przystojny, szczupły, ale przede wszystkim miły i potrafił docenić wygląd kobiety. Iwona lubiła go, jednak dopiero pewnego wiosennego dnia ich relacja zmieniła się na coś, czego się nie spodziewali.
Iwona siedziała w domu sama, nie poszła tego dnia do biura, gdzie pracowała jako księgowa. Potrzebowała odpoczynku, spokoju, pustego domu. Jej matka była poza miastem, córka w szkole, a Iwona mogła w końcu się wyspać, uporządkować rzeczy, które zagracały jej pokój. Przekładała i przeglądała swoje ubrania, bieliznę, a potem układała je w szafie. W jej głowie pojawiła się smutna refleksja, że czarne pończochy, biały, seksowny komplet bielizny i jeszcze kilka rzeczy, które podkreślały jej urodę, już się nie przydadzą. Spakowała je do torby i postanowiła umieścić ją w szafie w korytarzu, ale podczas próby upchnięcia kolejnego pakunku z niepotrzebnymi rzeczami mebel postanowił powiedzieć „dość” i plecy szafy zostały wypchnięte.
„Cholera” – pomyślała Iwona lekko zirytowana wizją odsuwania szafy i wykonywania takiej pracy podczas wolnego dnia, i zostawiła to na później. Po złożeniu rzeczy stwierdziła, że ma ochotę na chwilę relaksu i postanowiła przygotować kąpiel w wannie. Ciepła woda, ulubiony płyn, trochę olejku eterycznego to było coś, co lubiła. Rozebrała się do naga przed lustrem w łazience i na chwilę się zamyśliła, patrząc na swoje odbicie. Nie była gruba, ale też nie uważała się za piękną kobietę. Nogi miała zgrabne, nawet lubiła je trochę wyeksponować, ale na brzuchu była fałdka tłuszczu, a piersi, choć miały imponujący rozmiar, były też już trochę obwisłe. Seksu nie uprawiała od wielu lat, masturbacji nie próbowała, ale o wygląd cipki dbała zawsze. Musiała być ogolona, zadbana, tak jakby Iwona miała nadzieję, że jeszcze doświadczy przyjemności. Otrząsnęła się z myśli i weszła do wody. Zamknęła oczy i oddała się wolności pozwalając wyobraźni rysować obrazy, które były kojące.
Relaks po kilku minutach został przerwany przez dźwięk smsa. Jej córka, Milena, napisała, że niedługo wpadnie do nich Adam, żeby pożyczyć książkę do matury. Milena miała zaplanowane zajęcia do wieczora, ale przecież nie musiała mu dawać tego osobiście. Iwona wyszła z wanny, osuszyła włosy i związała je w warkoczyk. Potem ubrała dresy, narzuciła na siebie zwykłą koszulkę i zrobiła sobie kawę. Po chwili zadzwonił domofon, miły głos oznajmił: „Dzień dobry, tu Adam”, a chwilę później Iwona otworzyła mu drzwi:
– Dzień dobry, pani Iwono – Adam jak zwykle był uśmiechnięty. – Ten warkoczyk bardzo do pani pasuje, jest taki wesoły.
– Dziękuję, to bardzo miłe z twojej strony, wejdź.
– Milena ma podobno jakieś dobre repetytorium do natury z historii. Prosiłem ją, żeby mi pożyczyła, ale dziś wróci dopiero wieczorem, więc zaproponowałem, że odbiorę to od pani.
– Nie ma problemu, chodź ze mną, pomożesz mi znaleźć, bo w jej książkach to ja się gubię.
Weszli do pokoju Mileny, gdzie panował bałagan – córka uważała, że sprzątanie raz w tygodniu jest wystarczające. Adam szukał na półkach interesującej go pozycji, a Iwona przeglądała rzeczy rozrzucone na biurku i łóżku. W pewnym momencie musiała schylić się by sięgnąć jakąś książkę, miała wtedy wrażenie, że Adam spojrzał na jej pupę. To ją zastanowiło, ale nie miała jak tego sprawdzić, więc zajęła się szukaniem.
– Już mam, była na półce. Dziękuję, że nie musiałem czekać do jutra.
– Nie ma problemu. Może masz chęć na herbatę albo kawę?
– Nie dziękuję, nie chce sprawiać kłopotu.
– To żaden kłopot. Rozgość się a ja zaraz przyjdę.
– Dobrze, to niech będzie herbata.
Iwona poszła do kuchni przygotować napój, a Adam postanowił trochę pokręcić się po mieszkaniu. Był zadowolony, że miał chwilę, by podziwiać pupę Iwony wypiętą w jego kierunku. Fantazjował o niej, choć był świadomy, że na nic więcej poza fantazjowaniem nie może liczyć. Ta kobieta podobała mu się. Była dojrzała, doświadczona, miła, a dodatkowo w jego ocenie seksowna. Uwielbiał wizyty u Mileny, kiedy jej matka chodziła w bluzkach z dekoltem. Żartował sobie w myślach, że jej piersi chcą z niego wyskoczyć.
Tymczasem Iwona wróciła z herbatą i zaczęła się luźna rozmowa, podczas której poruszyła temat uszkodzonej szafy. Adam zadeklarował, że to robota na chwilę, ale potrzebny będzie młotek i małe gwoździe. Iwona miała to wszystko, więc po chwili Adam odsunął szafę i wziął się do pracy. Zdjął koszulkę, bo nie chciał jej przypadkowo rozerwać przez odstające części mebla. Widok młodego chłopaka – przystojnego, szczupłego, który ostatnio zaczął trenować na siłowni – był dla Iwony powodem do sprośnych myśli. „Jezu, takie ciało… Mogłabym go schrupać. A do tego jest taki słodki Ciekawe czy już to robił?”
Iwona nie zauważyła, jak pod wpływem widoku i zapachu młodego, męskiego ciała jej sutki robią się twarde i odznaczają się na koszulce. Zauważył to Adam i kompletnie nie wiedział, co zrobić, ale poczuł, jak jego przyjaciel budzi się do życia. Postanowił szybko dokończyć pracę i zmyć się do domu. Iwona miała jednak inny plan – postanowiła spróbować go uwieść. Był dorosły, więc liczyła się z tym, że może ją odtrącić, ale chciała spróbować. Adam skończył pracę, dosunął szafę do ściany, pozbierał narzędzia i sprzątnął.
– Muszę ci się jakoś odwdzięczyć.
– Nie trzeba, damom należy pomagać.
– Słodki jesteś, ale będę miała wyrzuty sumienia, jak się nie odwdzięczę. Chodź, pomożesz mi sprawdzić, czy zajęcia z masażu faktycznie mi się przydały.
Adam założył koszulkę i usiadł na kanapie. Iwona usiadła za nim, rozłożyła nogi tak, by siedział między nimi i zaczęła delikatnie masować mu ramiona. Było to przyjemne i Adam stwierdził, że co ma być, to będzie i poddał się jej dłoniom. Po kilku minutach Iwona zaczęła delikatnie dmuchać na jego kark i głowę, a potem Adam poczuł jej język na swojej szyi.
– Co pani robi? – zapytał, ale nie wyrywał się, nie kazał przestać.
– Masuję cię, nie podoba ci się mój sposób?
– Bardzo mi się podoba.
Adam postanowił zaryzykować i położył swoje dłonie na jej nogach a potem zaczął je przesuwać. Iwona zareagowała, wsuwając ręce pod jego koszulkę i zaczęła nimi gładzić jego ciało, a jej usta delikatnie błądziły po karku i szyi. Szeptem zapytała, czy mu się to podoba, a Adam odwrócił głowę i pocałował ją w policzek. To spowodowało, że emocje i hormony wystrzeliły. Iwona zdjęła z niego koszulkę, a on odwrócił się do niej i namiętnie pocałował w usta. Jego ręce błądziły po jej ciele, łapczywie całował jej usta, w końcu dołączył do nich język. Iwona nagle przerwała pocałunek i poprosiła by wstał, a gdy sama zeszła z kanapy, delikatnie pchnęła go na siedzisko.
Chłopak był oszołomiony – stała przed nim kobieta, o której fantazjował, ale w życiu nie spodziewał się, że fantazja stanie się rzeczywistością. Iwona patrzyła na niego z uśmiechem.
– Coś ci pokażę – powiedziała i szybkim ruchem zdjęła koszulkę.
Adamowi na widok biustu Iwony zaświeciły się oczy. To było coś cudownego, ale Iwona zdjęła już spodnie i stała przed nim jedynie w białych majtkach. Po chwili podeszła do niego, złapała za głowę i delikatnie przesunęła do piersi.
Adam zaczął delikatnie je całować, dotykać sutków, w końcu masował namiętnie obie piersi i słyszał jak Iwona dyszy i zaczyna pojękiwać. Odważył się dotknąć jej pupy, wsunął rękę pod majtki i masował pośladek, ale nie trwało to długo. Dotknął jej cipki przez materiał majtek, a gdy poczuł, jak Iwona zadrżała, wsadził rękę pod bieliznę. Cipka była już wilgotna, pachniała sokami. Masował ją delikatnie, ale Iwona przerwała pieszczoty. Usiadła obok niego na kanapie, a widząc jego zdziwienie, kazała mu wstać i stanąć przed nią. Z uśmiechem rozpięła jego spodnie i poleciła je zdjąć, a potem dotknęła wybrzuszenia na bokserkach.
– No, no… Ktoś tu jest niegrzeczny – zaśmiała się.
– Wie pani… bo ja jeszcze nie robiłem tego… W sensie, że z kobietą…
– Ale chyba wiesz, na czym polega seks?
– To to wiem, to nie tak, że w ogóle nic nie robiłem, no wie pani o co chodzi…
– Wiem, wiem. No pokaż mi go…
Adam zdjął bokserki, jego penis stał już na baczność. Nie był duży, ale zadbany, włosy wokół miał przycięte. Iwona oblizała wargi na jego widok i chwyciła go w dłoń. Adam jęknął. Poczuł, że jego nogi stają się miękkie. Iwona zaczęła przesuwać dłoń na zmianę w górę i dół, patrząc mu w oczy.
– Dotknij moich piersi – szepnęła, a Adam zaczął je pieścić dłońmi.
Oczami fantazji już widział, jak skaczą, gdy Iwona go ujeżdża, albo jak robią to w pozycji misjonarskiej. Z marzeń wyrwał go dotyk Iwony – jej język dotknął penisa, a po chwili otaczały go także usta. Iwona czuła się dużo młodsza. Jako nastolatka seks oralny, była w tym naprawdę dobra. Za cel postawiła sobie bzykać się z tym małolatem, wycisnąć z niego wszystko. Lizała więc jego fiuta, brała go do ust i przytrzymywała a językiem krążyła po jego główce. Adam w pewnym momencie poprosił by przestała.
– Za chwilę dojdę… – ostrzegł.
Iwona jednak dalej robiła mu loda, a gdy poczuła, że Adam faktycznie jest coraz bliżej, przestała. Położyła się na kanapie, rozłożyła nogi i zanim zdążyła dobrze pomyśleć, Adam całował ją po udach a po chwili jego język i usta pracowały na jej cipce. „Pieprzony małolat… Jak on się tego nauczył?” – pomyślała, gdy Adam lizał ją intensywnie, a jego palec krążył wokół niej. Gdy wsadził go do środka, Iwona jęknęła, a gdy zaczął mocniej nim pracować, poczuła, że orgazm nadchodzi. Jej post trwał długo, za długo. Złapała się za piersi i zaczęła je masować.
– O tak, o tak, tak tak… – jęczała coraz głośniej. Złapała Adama za głowę i oderwała od cipki. – Wejdź we mnie, proszę…
– Ale ja nie wiem, czy będę dobry…
– Wejdź we mnie, kochaj się ze mną… Pamiętaj tylko żeby skończyć na mnie, gdzie chcesz…
Adam powoli wprowadził penisa do jej cipki, oboje głośno jęknęli, a Adam powoli przyspieszał swoje ruchy. Patrzył w jej oczy i widział, jak jest jej dobrze. Zaczął lizać i ssać jej sutki, co tylko przybliżało ją do orgazmu. W końcu jęki Iwony stały się dłuższe i głośniejsze, a jej cipka zaczęła się kurczyć. Adam pogłębił swoje ruchy i przyspieszył, co sprawiło, że Iwona zaczęła krzyczeć, a po kilku chwilach jej ciało wygięło się w spazmach. Cała zadrżała, a Adam poczuł, jak cipka zacisnęła się na fiucie. Po chwili i on zrozumiał, że za chwilę dojdzie, więc przyspieszył, kilkukrotnie wszedł w nią, po czym szybko wyciągnął fiuta i ręką doprowadził do wytrysku na brzuch Iwony. Jego dotyk i sperma na jej ciele były dla Iwony cudownym prezentem. Przyciągnęła go do siebie i namiętnie pocałowała.
– O Boże, to było cudowne… gdzie się nauczyłeś tak robić minetę?
– Oglądałem parę filmów… Ale pani jest niesamowita… Cudowna… – Adam pocałował jej piersi i usta.
– Kochany jesteś… Myślę że to będzie początek czegoś ciekawego, ale musimy to utrzymać w tajemnicy…
– Jasne. Muszę pani zdradzić, że mam wiele pomysłów na nasze spotkania.
– Oj uwierz mi że ja tez. I nie żadna „pani”, po prostu Iwona.
Jeszcze chwilę leżeli w objęciach, ale Adam musiał wracać do domu. Jechał autobusem, gdy dostał wiadomość od Iwony: „Ciągle drżę od tego orgazmu… Obudziłeś we mnie uczucia o których zapomniałam, dziękuję”.
Adam uśmiechnął się i zaczął myśleć o następnym spotkaniu…
Ciemnooki
Jak Ci się podobało?