Sponsoringowe suczki (I)

sukabicz sukabicz

2 marca 2016

hourglass 7 min

Poniższe opowiadanie zawiera wyjątkowo kontrowersyjne sceny!

Opowiadania o świecie warszawskiego sponsoringu BDSM i zdeterminowanych młodych suczkach. Uwaga! Bardzo mocne!

Warszawa, 5:30 rano, Marta.



Wracam z peryferyjnego hotelu przez poranną, zalaną pierwszym słońcem Warszawę. Jest 5:30 rano, pomywaczki MPO myją puste ulice, nieliczni zaspani nieaktywni ludzie rozsiani po tramwaju, ekspedientki, sprzątaczki, patrzą w pustkę, ledwo obudzeni. Ja patrzę na odsłonięte kostki i pęciny młodej kobiety kasującej bilet i wyobrażam sobie jak zapinam na nich skórzane bransolety kajdan i myślę, czy suka prezentowałaby się dobrze naga, rozciągnięta, podwieszona za przeguby. W nocy miałem trzy wytryski wewnątrz ładnej skutej licealistki i dwa na jej włosy i buzię. W tylnej części tramwaju widzę smutną dziewczynę, skuloną, ledwo zapiętą. Słońce prześlizguje się między drzewami Ogrodu Saskiego oświetlając jej twarz i rozpoznaję ją, niewolnicę którą dzielimy z Waldemarem, 22-letnią studentkę teatrologii czy czegośtam, sukę spod Lublina, którą na zmianę sponsorujemy. Ma rozmazany makijaż i potargane włosy, wygląda pięknie, widać, że właśnie długo płakała.

Wiem, o co chodzi, rozpoznaję ten rodzaj spięcia mięśni twarzy, po całej nocy rżnięcia i tortur. Suczka wraca od Waldemara.

Podchodzę do niej, mówię żeby wyszła ze mną na następnym przystanku, oporuje, ma dziś ważne zajęcia, chce odespać, nalegam, wie, że jeśli odmówi, zapłaci za to dupą na najbliższym spotkaniu, zgadza się, wychodzimy, mówię:

– Idziemy do jakiegoś baru na dworcu, postawię ci kawę, a ty zrelacjonujesz, co ci się stało.

Jeszcze raz prosi o odpuszczenie, ale dokładam jej tylko nową torturę. Każę lasce zdjąć buty (wysokie obcasy) i nieść rękach. Bose stopy dotykają chodnika. Nienawidzi tego i wstydzi się. Dostrzegam przelotem, że Waldemar chłostał ją po stopach. To nieprawda, że na podeszwach nie zostają ślady.
Wchodzimy do którejś sieciówy, ludzie przesuwają się milczącym strumieniem, zamawiam, ekspedientka gapi się na moją bosą towarzyszkę.

– Mów.
– Co?
– Masz na twarzy ślady po pasku od knebla.

Pociera ręką policzek.

– Jebał cię dzisiaj?
– Tak.
– Opowiedz mi, ze szczegółami!

Marta ma dobry układ. Waldemar i ja składamy się na jej studia, mieszkanie i kieszonkowe. Płaci nam swoim mocnym, wytrzymałem ciałem i językiem za zębami. Oczywiście układ z solidnym BDSM kosztuje nas więcej niż sponsorowanie jakiejś tam obciągary.

Ale – laska na prawdę dużo wytrzymuje.

I nie ukrywajmy – trochę to lubi. Nasza suka. Przynajmniej ja sobie to w ten sposób wyobrażam.

– No co? Normalnie. Chłostał mnie. A potem zerżnął.
– Gdzie cię chłostał?
– Wszędzie. Pejczem.
– Podnieś sukienkę.

Rozglądając się, czy nikt na nas nie patrzy, podciąga luźną sukienkę pokazując kolana i uda. O Jezu, co za widok.

– Nie tylko pejczem.
– Nie. Wypróbowywał nowy bicz spleciony z pociętych dętek rowerowych.
– Leżałaś?
– Nie. Stałam. Byliśmy w jego kawalerce, tam można podwieszać. Dlatego bił mnie wszędzie.

Dotykam opuchlizn na nogach laski, ładne ślady i na długo, myślę. Rozkazuję jej mówić.

– No co. Zadzwonił już przedwczoraj, czy mogę być do dyspozycji we wtorek. Miałam się ogolić i w ogóle przygotować. Pytam, co będziemy robić, a on że grać w plantację niewolników, że jestem na wschodniej Ukrainie, że to jest obóz przejściowy dla żywego towaru z regionu i jesteśmy przeznaczone później do zagranicznych burdelów z niewolnicami. Ja niby uciekłam, złapano mnie w lesie i teraz czekam naga, aż właściciel wymierzy mi karę. Miałam przygotować odpowiedź, dlaczego uciekłam i co takiego mi robili, że nie mogłam tego znieść. Skąd jestem, jak tu trafiłam... Zwykłe przesłuchanie. A potem miałam zostać ukarana. Waldemar lubi takie narracyjne gierki.
– I co? Przygotowałaś się ładnie?
– Tak. Wymyśliłam historię Wiery, ładnej przyszłej lekarki, którą rodzina sprzedała mafii za długi, a ona, już na studiach, z horyzontami, zaznała świata, i nie może się pogodzić z tym nagłym ciosem, że nagle została zredukowana do kawałka mięsa i że wszystkie jej plany życiowe legły w sekundę w gruzach. Nie może się pogodzić z bólem i że zostawia chłopaka, który był dla niej dobry. W obozie, gdzie tresuje się przyszłe niewolnice, buntuje się, jest krnąbrna, hałaśliwa i zła, więc strażnicy szczególnie się na niej skupiają i bestialsko odpłacają za kłopoty, jakie sprawia. Pewnego razy wyżywają się na niej publicznie i zostawiają zgwałconą na dziedzińcu. Ona odzyskuje przytomność i ucieka przez uchyloną bramę. Ścigają ją jeepami, chwytają i nie bijąc odstawiają do nadzorcy. Tam zamykają... mnie... skutą w potwornej pozycji na kilka dni, bez jedzenia... potem otwierają celę, myją mnie, golą i prowadzą na karę. I to opowiedziałam Waldkowi, ze specjalnym wschodnim akcentem. I potem on... mnie chłostał.

– Tylko chłostał?
– Nie tylko.

Spuszcza oczy.

– Przypalał. Sutki. Bardzo nieprzyjemne. I rżnął w tyłek. Najpierw sam, do wytrysku, potem palcami, potem penisem z gumy. I zapinał mi żabki na dupie, po kilkanaście na każdym pośladku, wieszał na nich obciążniki, tak, że kiedy mnie chłostał i wierzgałam, cały czas czułam jak mnie szarpią za skórę.

– Też nieprzyjemne?
– To bolało. Bolało w tylu miejscach.
– A stópki?
– Stópki na koniec. Powiedział: uciekłaś na nogach i musimy upewnić się, że ten wybryk nigdy się już nie powtórzy. Strasznie wrzeszczałam przez zwykły knebel, więc założył mi kaptur kneblem z pompowanym w ustach, straciłam kontakt z czymkolwiek, i wtedy podniósł mi prawą stopę, przywiązał za kostkę do nasady uda... i...
– Aua?
– Tak. Bardzo „aua”. Potem to samo zrobił z lewą stopą.
– Ile razy dostałaś? W podeszwy.
– Nieprawdopodobnie dużo.
– Będziesz miała ślady na cyckach?
– Chyba nie. Tylko spiekł mi naskórek lekko. Ale na sutkach to wiesz, że najbardziej boli. I tak się bałam, że nie odstawi w porę papierosa i mi zostaną blizny.
– Nie. Waldemar wie jak torturować bez śladów. Trwałych śladów. Waldek wie, co robi.
– Wiem. Och, Boże, jak dobrze to wiem.
– Odsłoń pierś!

Dziewczynę zapowietrzyło. Cisza.

– Nie tutaj, proszę.
– Dlaczego nie tutaj?
– Wszyscy mnie widzą.
– Jesteś niewolnicą. To część twojego życia. Odsłoń pierś, chcę zobaczyć te ślady.

Długo patrzyła przestraszona na mnie i na przechodzących ludzi. Wreszcie jednym ruchem osunęła ramiączko sukienki i bluzki, która miała pod spodem i wyjęła sporą pokiereszowaną pierś.

– O Jezu. Nieźle.

Pierś pokreskowana była tłustymi śladami po plecionym biczu. Czerwone i niebieskie krechy przecinały skórę krzyżując się w okolicy pysznej bordowej brodawki. Aureola wokół nosiła ślady papierosa, lekko zwiędłe i przyczernione punkty na naskórku.

Za oknem stał facet i gapił się na nas. Ekspedientka porozumiewała się z kimś, dyskretnie wskazując nas palcem. Marta poczerwieniała.

– Schowaj pierś. Idziemy.

Zabrałem ją do męskiej toalety, szła boso, nierówno stawiając stopy po marmurowych posadzkach dworca. W kabinie kazałem się jej wypiąć i podziwiając masakrę, jakiej dokonał mój kolega, dołożyłem w jej tyłku swoją porcję spermy do nasienia Waldemara.

– Usiądź i wyczyść mi ustami.

Robiła to załzawiona.

– Jesteś wolna. Do soboty.

Została sama. Otarła wierzchem dłoni usta, poprawiła ubranie, założyła buty. Szybkim krokiem wyszła z toalety, ścigana spojrzeniami babci klozetowej i kilku mężczyzn.

Była już siódma. Miasto żyło. Jechałem do domu, zastanawiając się, co zrobić w sobotę z biedną dupcią Martusi, skoro Waldemar przećwiczył ją tak ostro? Patrzyłem na nogi dziewcząt w lateksowych legginsach, jadących gromadką do szkoły, myśląc o karaniu ich, i całowaniu, i karaniu, i...

c.d.n.
Dodaj do ulubionych
30,749
Podziel się ze znajomymi
6.08/10

Jak Ci się podobało?

Średnia: 6.08/10 (72 głosy oddane)

Pobierz powyższy tekst w formie ebooka

Z tej serii

Komentarze (16)

XP

XP · 2 marca 2016+0

Nie da się czytać. 3/10

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
starszy_pan

starszy_pan · 2 marca 2016+0

Czytać się da. Napisane przyzwoicie. Ale trzeba być skończonym sk[MOD]synem żeby coś takiego pisać i coś takiego publikować. Jesli to z wyobraźni, to wyobraźnia jest chora. Jesli z życia... to trzeba się leczyć.
2/10

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
MarySue

MarySue · 2 marca 2016+0

Mozliwe, ze ciut za mocne.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
paty_128

paty_128 · 2 marca 2016+0

Inne, to plus
Nie podobało mi się ale przyczyny nie są twoją winą.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
dana

dana · 3 marca 2016+0

Jeden lubi frytki saute, inny z keczupem, a jeszcze ktoś powie, że tylko z majonezem. Nie ma co się czepiać fabuły, bo takie rzeczy ludzie robią i o ile każdej ze stron to pasuje, to OK. Idźcie, przypalajcie i chłostajcie się. Lubię udziwnienia, ale przypalanie sutków... ała. Tyle prywaty. Da się przeczytać, nie czuję się gramatycznie, ani interpunkcyjnie zagłodzona. Mam problem z oceną, bo nie wiem czy mam prawo ją zaniżyć tylko dlatego, że nie gustuje w przypalaniu sutków. W końcu było wystarczająco dużo ostrzeżeń, że tekst jest taki, a nie inny.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
dana

dana · 3 marca 2016+0

Aha, jeszcze jedno. Nie zgadzam się z opinią starszy_pan, że autor jest skończonym kimś tam, bo pisze i publikuje takie coś i że powinno się go leczyć. Wyobraźnia należy do autora i ma święte prawo korzystać z niej na wszystkie możliwe sposoby. W końcu, powyżej nie było ani słowa o tym, że ktoś kogoś do czegoś przymusza. Nawet jak oponowała przed wyjęciem tego cycka w kawiarni, to nie był to jakiś specjalny sprzeciw. Mogła przykładowo dać mu w gębę i wyjść stamtąd, gdy tymczasem zrobiła to i jeszcze klęknęła w WC. Zaraz ktoś powie że przecież on ją utrzymuje, biedna, MUSI robić to by się utrzymać! Ilu mamy tu studentów lub absolwentów, włączając w to mnie samą? Ilu z nas pozwalało wiązać się, kneblować, posuwać analnie i przypalać sutki by móc studiować dalej? No, właśnie. Dziękuję, tyle w temacie bojkotu fabuły.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
GreatLover

GreatLover · 3 marca 2016+0

@dana chcesz mi powiedzieć, że w dzisiejszym świecie studenty, zamiast pójść do marnie płatnych prac wolą dać dupy i przypalić sobie suty, byle by dostać kasę na dalsze studiowanie? Nie sądzę ;]

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
dana

dana · 3 marca 2016+0

@GL: nie, właśnie wręcz przeciwnie. Chcę powiedzieć, ze nikt laski nie zmusza do godzenia się na to, co jej robią. Próbuję uświadomić wyżej komentującym, ze ona robi to bo chce i nawet fakt, ze ci faceci ja utrzymują nie oznacza że ona musi to robić. W związku z powyższym nie rozumiem skąd u komentujących taki ból dolnej części pleców o fabułę tego opowiadania. Jest odpowiednio otagowane, nawet w notce od autora jest napisane ze są tu ostre sceny. Ponadto opowiadanie jak dla mnie jest stylistycznie ok a fabuła też nie wskazuje by autora należało powiesić za nogę na zewnętrznym parapecie.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
GreatLover

GreatLover · 3 marca 2016+0

@dana moja wypowiedź dotyczyła tego fragmentu Twojego komentarza:

"Ilu mamy tu studentów lub absolwentów, włączając w to mnie samą? Ilu z nas pozwalało wiązać się, kneblować, posuwać analnie i przypalać sutki by móc studiować dalej? No, właśnie. Dziękuję, tyle w temacie bojkotu fabuły."

Sam pamiętam, że za studenciaka nie było lekko i trzeba było kombinować hajsy na czesne, warunki, czynsz itd, ale przez chwilę mi nie przeszło przez myśl, by zacząć się kurwić.

Może czasy się zmieniły i ludzie są inni ale ja jakoś nie wierzę, by większość zaczęła iść po najmniejszej linii oporu i zaczęła dawać dupy na prawo i lewo, byleby wyciągnąć hajs od bogatych sponsorów.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
sukabicz

sukabicz · Autor · 3 marca 2016+0

@greatlover
Czasy się zmieniły bardziej niż pan myśli. ok 40% studentów i studentek korzysta z jakichś form sponsoringu. Niektórzy regularnie, latami. Ok. 40% to dane statystyczne, rozmaite agencje o to wypytują. Moim zdaniem jest ich znacznie więcej. Wiem co mówię smile Autor.
PS. Aczkolwiek co właściwie w tym złego?
PS. Może nie każdy robi to tak na ostro... Ale niektórzy tak.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
dana

dana · 3 marca 2016+0

@GL: no i ja właśnie mówię o tym samym. Zacytowany przez Ciebie fragment mojego komentarza to sarkazm. Przez duże "S".

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
dana

dana · 3 marca 2016+0

To pytanie było retoryczne. Odpowiedź na "ilu z nas..." brzmi: niewielu, co jest dowodem, ze bohaterki nikt ani nic nie zmusza do robienia tego co robi. W związku tym nie wiem skąd takie święte oburzenie i niesmak czytelników wobec tego tekstu. GL, jesteś inteligentny facet, nie każ mi tłumaczyć dogłębnie każdej wypowiedzi smile

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
GreatLover

GreatLover · 4 marca 2016+0

@sukabicz - nie wiem, skąd te dane, ale jeśli są prawdziwe, to możemy jedynie w milczeniu uczcić upadającą moralność wśród części młodych ludzi. Pytanie o to, czy to coś złego że ktoś godzi się na sponsoring uznaję za retoryczne.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
Wisielec

Wisielec · 5 marca 2016+0

Mnie się podobało. Nie przepadam za tego typu opowiadaniami, jednak jeśli to wyobraźnia to rozumiem, że ona niejednokrotnie potrafi zaskoczyć. A ponieważ - oprócz mojego gustu - nic nie stanęło na drodze bym dał 10/10, to tyle właśnie daję.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
Bela

Bela · 10 lipca 2016+0

Jest dobrze, czyta się łatwo i przyjemnie. Gdyby nie wzmianka o podpalaniu sutów, nie byłoby kontrowersji. Ale niektórzy tak lubią, więc czemu mamy o tym nie pisać? Z chęcią przeczytam resztę. Opowiadanie trochę zbyt ogólnikowe.

PS. Wyobraźnia to wyobraźnia. Kazirodztwo czy milf też jest zabroniony i powinien być chory, jednak tak dużo jest tego typu filmów i opowiadań, że staje się to normą fantazji. Więc pytam; dlaczego nie?

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
PABLO

PABLO · 5 marca 2017+0

Dobre podoba mi się .. Wiem że dla wielu może zbyt ostre ale w bdsm obie strony na to się godzą

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?

lub

Inne popularne opowiadania tego autora:

opowiadania erotyczne

Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Wchodzę

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.