Takie urozmaicenie...

11 czerwca 2026

26 min

Poniższe opowiadanie zawiera wyjątkowo kontrowersyjne sceny!

Poniższy tekst znajduje się w poczekalni!

Lato 2001 roku było duszne i leniwe. Powietrze drgało od upału, a osiedle wydawało się niemal wymarłe. Bardzo ale to bardzo nastoletni wtedy Tomek szedł znajomą drogą do domu Mateusza – swojego rówieśnika i najlepszego kolegi jeszcze z czasów podstawówki. Szedł szybkim krokiem czując przyjemne napięcie w brzuchu. Wiedział, że znowu będą sami.

Rodzice Mateusza wracali późno z pracy, Marta – 2 lata starsza od nich siostra Mateusza wyjechała nad morze ze swoim chłopakiem, a cały dom należał dziś tylko do nich. Dokładnie tak, jak lubili.

— Stary, ojciec kupił nowego pornola na DVD — rzucił Mateusz od progu z szerokim uśmiechem.

Tomek zaśmiał się nerwowo i wszedł do środka. Znał ten rytuał niemal na pamięć. Zasłonięte rolety w pokoju, rozświetlający ciemność ekran telewizora , szklanki coli na biurku i lekki zapach potu zmieszany z męskimi perfumami.

Film ruszył po chwili. Migające światło telewizora odbijało się na ścianach, a Tomek jak zwykle udawał, że patrzy na aktorki dokładnie tak samo jak Mateusz. Ale prawda była inna.

Jego wzrok zatrzymywał się na koronkowych stanikach, pończochach i delikatnych majteczkach bardziej niż na samych kobietach. Wyobrażał sobie miękki materiał na własnej skórze. Wyobrażał sobie siebie po drugiej stronie ekranu — nie jako chłopaka oglądającego film, ale jako osobę, na którą ktoś patrzy z pożądaniem.

Mateusz siedział obok niego rozluźniony, jakby wszystko było całkowicie normalne. Dla niego to była zwykła zabawa dwóch kumpli. Dla Tomka — coś znacznie bardziej skomplikowanego.

W pewnym momencie Mateusz ściszył telewizor i spojrzał na niego uważniej niż zwykle.

— Ty czasem jesteś dziwny, wiesz? — powiedział półżartem.

Tomek poczuł nagłe ukłucie strachu.

— W sensie?

Mateusz wzruszył ramionami.

— Nie wiem. Jak oglądasz te filmy, to patrzysz trochę inaczej niż inni.

Zapadła cisza. Gdzieś za oknem przejechał samochód i tylko napęd dvd cicho buczał w pokoju.

Tomek pierwszy raz pomyślał, że może ktoś naprawdę go widzi. Nie tylko jego ciało czy zakłopotanie, ale też wszystkie sekrety, które chował głęboko od lat.

Mateusz nachylił się trochę bliżej.

— Nie musisz przede mną udawać — powiedział cicho.

Serce Tomka zaczęło bić szybciej. Atmosfera w dusznym pokoju nagle stała się cięższa, bardziej intymna niż kiedykolwiek wcześniej. I choć żaden z nich jeszcze nie wiedział, dokąd ich to zaprowadzi, obaj czuli, że to lato właśnie zaczyna zmieniać wszystko.

Mateusz przesunął się bliżej na kanapie, a między nimi pojawiło się napięcie, którego wcześniej Tomek nigdy nie czuł tak mocno. Telewizor dalej mrugał kolorowym światłem, lecz obaj coraz mniej zwracali uwagę na film.

Dla Tomka wszystko wydawało się nierzeczywiste. Zawsze był przekonany, że jego myśli i fantazje pozostaną tajemnicą ukrytą głęboko przed światem. A teraz siedział obok swojego najlepszego kumpla i czuł, że dzieje się coś, co zmieni ich relację na zawsze.

— Zwalmy sobie nawzajem — powiedział Mateusz.

— Ja Tobie a Ty mi? – zapytał lekko zakłopotany ale podniecony Tomek

— No dokładnie, takie urozmaicenie… No chyba że nie chcesz?

Dla Tomka wszystko wydawało się nierzeczywiste. Siedział spięty, ale jednocześnie nie chciał, żeby ten moment się kończył.

— Nigdy wcześniej tego nie robiłem z chłopakiem — powiedział półgłosem.

Mateusz spojrzał na niego zaskoczony.

— Ja też nie.

To krótkie wyznanie sprawiło, że napięcie między nimi stało się bardziej prawdziwe. Już nie chodziło tylko o wakacyjną ciekawość czy głupi eksperyment. Obaj byli równie zagubieni i równie ciekawi tego, co właściwie czują.

— No to dawaj — powiedział Tomek.

Mateusz odchylił głowę na oparcie kanapy i uśmiechnął się lekko.

Tomek poczuł, jak robi mu się gorąco bardziej niż od letniego powietrza. Przez chwilę miał ochotę powiedzieć o wszystkich sekretach, o tym, że od dawna czuł się inny. Ale tu jeszcze zabrakło mu odwagi.

Dosłownie w mgnieniu oka zdjęli spodnie i majtki.  Siedzieli w pół nadzy przed telewizorem w prawie mocno zaciemnionym pokoju. Lecący pornos bombardował ich ostrym trójkątem ale Ich spojrzenia coraz częściej uciekały od telewizora do siebie nawzajem. To Mateusz zrobił pierwszy krok i chwycił Tomka za stojącego kutasa. Zaczął delikatnie poruszać nim góra dół.

Tomek nie pozostał dłużny i dokładnie to samo robił z jego członkiem. Co ciekawe mimo że w tym momencie nie było to najważniejsze ale wyraźnie zauważył że jego penis jest trochę grubszy niż Mateusza. I stał dużo bardziej. Był wręcz twardy jak kość.

Mateusz zauważył że ze sztywnością u Tomka mimo większej grubości jest nieco słabiej.

— Nie stresuj się. Będzie fajnie — powiedział cicho do Tomka.

— Mateusz… — zaczął ostrożnie. — Mogę ci coś powiedzieć?

Mateusz nie się zawahał i przestał robić dobrze Tomkowi. 

— No pewnie.

Tomek zawahał się jeszcze chwilę i po cichu powiedzia….

— Czasem… podoba mi się noszenie damskich rzeczy.

Mateusz uniósł brwi, ale nie wyglądał na zszokowanego. Bardziej zaciekawionego. Nieruchoma przez chwilę jego ręka przestała poruszać się góra dół i zaczęła delikatnie dotykać jądra Tomka.

— Serio?

Tomek skinął głową, unikając jego wzroku.

— Nigdy nikomu o tym nie mówiłem… ale od dawna mnie to kręci.

Tomek czuł że musi to z siebie wyrzucić. Że to jest ten moment.

— Kiedyś w łazience na suszarce był biały stanik mojej mamy, to go założyłem. Tak mnie to wtedy podnieciło że musiałem sobie zwalić. Innego razu były czarne rajstopy i majteczki… to samo. Normalnie nie wiesz jak na mnie to działa. Czasem przebieram się w rzeczy mojej mamy… wiesz majteczki, stanik, rajstopy…. Jakaś sukienka i sobie walę — nagle przerwał.

Przez chwilę w pokoju było zupełnie cicho. Tomek już przygotowywał się  najgorszą w życiu niezręczność, ale Mateusz tylko oparł się wygodniej i dalej masując jajeczka Tomka zapytał spokojnie

— To dlatego tak patrzysz na bieliznę w tych filmach?

— Chyba tak. — cichutko odpowiedział Tomek.

Mateusz przez moment myślał, po czym uśmiechnął się lekko. Widać było że w jego głowie był iście diabelski pomysł. Spojrzał w stronę drzwi pokoju Marty swojej od niedawna pełnoletniej siostry

— Marta i tak zabrała pół szafy nad morze. Jak chcesz… możesz coś przymierzyć.

Tomek spojrzał na niego z niedowierzaniem.

— Naprawdę?

— Przecież jesteśmy sami — odpowiedział Mateusz.

Tomek też spojrzał w stronę drzwi pokoju Marty. Serce zabiło mu szybciej.

— No dawaj — dodał Mateusz. — Takie urozmaicenie, tylko szybko bo mi mega stoi i jak nie wrócisz to zwalę do pornosa.

Tomek wstał i poszedł w stronę pokoju Marty, jeszcze przez chwilę przystanął, zanim w końcu nacisnął klamkę. Serce biło mu szybko, jakby robił coś całkowicie zakazanego. Mateusz został w salonie.

Pokój Marty pachniał perfumami i letnim balsamem do ciała. Na krześle leżały porzucone ubrania, a na półkach stały kosmetyki i kolorowe magazyny. Tomek podszedł powoli do uchylonej szafy.

Przez chwilę tylko patrzył.

Delikatne bluzki, krótkie spódniczki, cienkie materiały i koronki wyglądały dokładnie tak, jak wyobrażał sobie podczas samotnych wieczorów u siebie w domu. Niektóre rzeczy znał już wcześniej — kilka razy, gdy był sam, zakładał po kryjomu ubrania swojej mamy. Ale teraz było inaczej. Te rzeczy były kipiące erotyką, jak to u imprezowej nastolatki. I było jeszcze coś… Teraz ktoś wiedział.

Drżącymi rękoma przeglądał szafę. Serce mu waliło a emocje sięgały zenitu. Odwrócił się i sięgnął do szuflady a tam była jej bielizna. Czuł że zaraz wybuchnie.

— Wiesz co? Marta ma chyba tam bardzo odjechane rzeczy — powiedział z głośniej salonu Mateusz.

— Jakie? — zapytał Tomek ostrożnie otwierając drzwi pokoju i stojąc tak aby Mateusz nie widział go całkiem nagiego. Było to dziwne bo jeszcze chwilę wcześniej walili sobie konia a Mateusz pieścił jego jajeczka.

— No takie bardziej sexy. Koronki, jakieś pończoszki… coś ze studniówki … sam nie wiem.  Dziewczyny mają tego pełno.

Tomek poczuł nagłe gorąco na twarzy.

— Przestań…

— No co? — Mateusz wzruszył ramionami. — Skoro już się bawimy, to może wybierz coś naprawdę odważnego.

Przez chwilę Tomek stał, próbując ocenić, czy Mateusz żartuje. Ale w jego głosie nie było kpiny. Raczej ciekawość i ekscytacja sytuacją. Powoli przymknął drzwi pokoju Marty.

Za drzwiami słyszał, jak Mateusz woła żartobliwie:

— No dawaj, modelko….

Tomek jeszcze raz uklęknął przy szufladzie Marty. Tym razem odsunął na bok zwykłą i codzienną bieliznę, zaglądając głębiej, tam gdzie wszystko wyglądało bardziej elegancko i intymnie. Serce biło mu coraz szybciej. Na końcu szuflady była część którą dotychczas znał pewnie tylko chłopak Marty. To było to o czym marzył oglądając filmy.

Na samym końcu leżał komplet czarnej koronkowej bielizny — delikatny, lekko połyskujący materiał, cienkie paski i subtelne hafty. Delikatnie chwycił stanik. Był inny niż ten który znał z domu. To była erotyka w czystym wydaniu. Usztywniony push-up z obłędem koronek. Majteczki były olśniewające. Czarne stringi z koronkowym, prześwitującym przodem.  Obok znajdowały się czarne samonośne pończochy z koronkowym wykończeniem. To właśnie takie rzeczy widywał w filmach i magazynach. To o nich myślał wieczorami, kiedy wyobrażał sobie siebie w zupełnie innej roli. Nie chodziło nawet wyłącznie o wygląd — bardziej o uczucie bycia kimś odważniejszym, bardziej pewnym siebie, kimś, kto nie musi niczego ukrywać. Ostrożnie wziął komplet do rąk i zamknął na moment oczy. Materiał był miękki i chłodny. W pokoju panowała cisza, przerywana tylko odległym głosem telewizora z salonu. Po chwili zaczął się przebierać powoli, niemal ceremonialnie. Kiedy podciągał pończochy wyżej i poprawiał koronkowy materiał, czuł mieszaninę stresu i ekscytacji. Spojrzał w lustro stojące obok szafy. Szczupła sylwetka, odkryte ramiona, ciemna koronka kontrastująca z jasną skórą — wyglądał inaczej niż na co dzień. Delikatniej. Odważniej.

Przez moment po prostu patrzył na swoje odbicie, jakby pierwszy raz widział część siebie, którą przez lata ukrywał nawet przed samym sobą.

W salonie Mateusz znów zawołał:

— Żyjesz tam jeszcze?

— Już… jeszcze dosłownie chwila – odpowiedział Tomek.

Tomek jeszcze raz zajrzał do szafy Marty. Czuł, że sam komplet bielizny to za mało — skoro już pozwolił sobie przekroczyć tę granicę, chciał zobaczyć pełny efekt. Coś odważniejszego. Mocniejszego.

Między wieszakami znalazł czarną rozkloszowaną mini spódniczkę z materiału przypominającego skórę. Obok wisiał czarny, koronkowy top z głębszym dekoltem w serek, wiązany na szyi i odsłaniający całe plecy. Tomek przełknął ślinę i ostrożnie zdjął oba ubrania z wieszaka.

Dobrze, że był tak szczupły — a fakt że Marta była od niego starsza, sprawiał że rzeczy pasowały zaskakująco dobrze. Gdy założył top i poprawił spódniczkę przed lustrem, przez chwilę aż trudno było mu oderwać od siebie wzrok. Spódniczka ledwo zakrywała koronkę od pończoch.

Na dole szafy zauważył jeszcze czarne sandały na wysokim obcasie. Miały cienkie paski, błyszczący nosek i około dziewięciocentymetrowy obcas. Wiedział, że Marta nosi mniejszy rozmiar, ale brak zapiętka sprawił, że po chwili udało mu się je wsunąć na stopy.

Kiedy wstał, poczuł lekką niepewność, ale też dziwną satysfakcję. Obcasy zmieniały całość. Jego zgrabna noga i pupa wyglądały lepiej niż u tych lasek z pornosa.

Kątem oka zauważył szkatułkę stojącą na komodzie. W środku leżała biżuteria Marty. Tomek bez większego zastanowienia założył srebrną bransoletkę z małymi serduszkami i cienki łańcuszek na kostkę. Delikatny błysk metalu świetnie komponował się z czarnymi pończochami i w sumie nie najgorszą szpileczką.

Spojrzał na swoje odbicie jeszcze raz.

Rozpuszczone włosy opadały mu lekko na czoło, żałował że nie ma ich długich. Koronka odsłaniała szczupłe ramiona, a błyszcząca spódniczka podkreślała długie nogi w pończochach. Czuł się jednocześnie zawstydzony i dziwnie pewny siebie.

Wziął głęboki oddech.

Był gotowy.

Powoli otworzył drzwi pokoju Marty i wyszedł do salonu.

Mateusz odwrócił głowę w stronę korytarza i dosłownie zamarł.

Tomek stał w progu niepewnie, próbując jednocześnie utrzymać równowagę na obcasach

Przez kilka sekund w salonie panowała kompletna cisza. Na film gdzie trzech kolesie dymało laskę we wszystkie dziury już nikt nie patrzył.

— Ja pierdziele… — wydusił w końcu Mateusz, nie odrywając wzroku.

Tomek momentalnie poczuł gorąco na twarzy.

— Wyglądam głupio?

Mateusz pokręcił głową powoli.

— Nie. Po prostu… serio się tego nie spodziewałem.

Tomek zrobił kilka ostrożnych kroków po panelach, przyzwyczajając się do wysokich obcasów. Serce waliło mu jak szalone. Spodziewał się niezręcznej ciszy, ale Mateusz wyglądał bardziej na zafascynowanego i podnieconego.

— Ja pierdole ale suka z Ciebie — powiedział.

— A weź się przejdź ….

Tomek zrobił kilka ostrożnych kroków po panelach, przyzwyczajając się do wysokich obcasów. Serce waliło mu jak szalone. Czarna spódniczka lekko poruszała się przy każdym kroku, koronka topu odsłaniała kpiący sexem stanik, a srebrny łańcuszek błyszczał na kostce.

— Chodź tutaj — powiedział nieco ciszej Mateusz.

Tomek usiadł obok niego na kanapie, poprawiając nerwowo spódniczkę. Mateusz siedział bardzo blisko. Tak blisko, że Tomek czuł jego ciepło i zapach letniego dezodorantu zmieszanego z dusznym powietrzem pokoju.

— Od dawna chciałeś tak wyglądać? — zapytał Mateusz spokojnie.

Tomek przez chwilę milczał.

— Chyba od zawsze — odpowiedział cicho. — Tylko nikomu nie potrafiłem powiedzieć.

Mateusz skinął głową, jakby próbował to wszystko poukładać sobie w głowie. Ale Tomek czuł też jego spojrzenie na sobie niemal bez przerwy — na pończochach, staniku i dłoniach nerwowo wygładzających spódniczkę.

W końcu Mateusz wyciągnął rękę i delikatnie dotknął jego kolana.

Tomek zadrżał lekko, ale się nie odsunął.

— Mogę? — zapytał Mateusz ciszej niż wcześniej.

Tomek tylko skinął głową.

Dłoń Mateusza przesunęła się powoli wyżej, ostrożnie, jakby sam nie był pewien, co właściwie robią. Tomek czuł przyspieszone bicie serca i gorąco rozchodzące się po całym ciele. Każdy dotyk wydawał się nowy i intensywniejszy niż wszystko, czego wcześniej doświadczał.

Mateusz nachylił się bliżej.

— Wyglądasz naprawdę dobrze — powiedział cicho.

Tomek spuścił wzrok, próbując ukryć zawstydzony uśmiech. Nigdy wcześniej nikt nie powiedział mu czegoś podobnego w taki sposób. Ręka Mateusza weszła pod spódniczkę. Tomek lekko, jakoś instynktownie zacisną nogi jakby chciał coś uchronić.

Mateusz przyciągnął go bliżej siebie, a Tomek oparł głowę o jego ramię, czując się jednocześnie zawstydzony i podniecony. Rozchylił nogi a ręka Mateusza weszła do końca zaczęła dotykać skrytego pod koronkowymi majteczkami nabuzowanego tym razem członka. Tomasz coraz mocnej rozkładał  nogi, podwinięta  spódniczka odsłaniała gładki materiał pończoch wykończonych koronką. Widać zrobiło to wrażenie na Mateuszu bo jego zachowanie stało się bardziej stanowcze. Wysunął z pod majteczek stojącego kutasa Tomka i nagle bez ostrzeżenia gwałtownie się pochylając wziął go do buzi. Tomek był w szoku. Mateusz totalnie nie wiedział, jak zresztą większość z osób w ich wieku jak właściwie robić loda. Ale starał się bardzo. Poruszał głową mocno zaciskając usta jednocześnie macając Tomka na przemian po skrytymi pod pończochami udami jak i schowanym pod topem stanikiem. W tym momencie Tomek poczuł się jak gwiazda porno na którą właśnie spojrzał w telewizorze. Scena na którą patrzył ociekała ostrym rżnięciem więc w jego głowie zaświtał kolejny etap.

Tomek jeszcze raz spojrzał na ekran. Laska na filmie była ostro ruchana.

— Mati mam pomysł …. – zawahał się chwilę bo nie był w stanie myśleć logicznie, gdyż usta Mateusza robiły co mogły żeby dać rozkosz Tomkowi.

— Mati , przerwij proszę mam pomysł.

Mateusz był jak w transie, powoli podniósł głowę wyjmując z buzi stojącego na sztywno kutasa. Tomek zauważył że, najwyraźniej podobało mu się to co robił bo już powoli ponownie zaczął pochylać w stronę jego mokrego członka.

—  Mati czekaj teraz Ty,  Twoja kolej , zobacz tam…

Tomek wskazał na ostrą analną akcję w pornosie i tym razem bez wahania powiedział do Mateusza — chcesz wejść we mnie?

— Tak – odparł Mateusz bez najmniejszego zawahania, i od razu dodał.

— Ale jak ?

— Masz jakiś krem albo coś? — z lekkim stresem zapytał Tomek.

Mati zerwał się i wybiegł z salonu. Słychać było ze szuka czego po całym domu. Tomek w tym czasie patrzył jak zahipnotyzowany na posuwaną w dupę aktorkę i jak komputer analizował jak on ma  to zrobić żeby było jak w filmie.

Nagle Mateusz wszedł do pokoju.

— Mam tylko to — pokazał jakiś krem czy tez balsam w tubce. Pewnie nie był idealny ale Tomasz nie myślał na tym długo.

— Dobrze będzie — powiedział Tomek i bez zawahania podniósł się z kanapy. Poprawił czarne majteczki, podciągnął  pończochy i na koniec jakby to miało mieć jakiekolwiek znaczenie, opuścił i wygładził podniesiona spodniczkę. Następnie już na czworaka ostrożnie , nadal będąc w szpilkach wszedł na kanapę i przyjął idealna  wręcz w jego wyobrażeniu pozycje na pieska mocno wypinając pupę. Czuł ze to co zaraz się wydarzy zmieni wszystko.

 A Mateusz, podniecony całym tym przedstawieniem, nie czekał ani chwili. Już po sekundzie klęczał tuż za nim , czując przyspieszony oddech i narastające napięcie. Jego wzrok powoli przesunął się po jego sylwetce — czarna, połyskująca minispódniczka z imitacji skóry idealnie opinała krągłości jej bioder. Spod spódniczki wychodziły zgrabne nóżki w czarnych pończochach, które idealnie podkreślały kształt jego nóg. Jego wzrok doszedł do seksownych szpilek, dodających niezwykle kuszącego uroku. Uwagę Mateusza ponownie przykuł delikatny, srebrny łańcuszek oplatający jego kostkę — drobny detal, który działał na wyobraźnię bardziej, niż powinien.

Mateusz przełknął ślinę i wolnym ruchem wsunął dłonie pod krawędź spódniczki, unosząc ją wysoko. Atmosfera między nimi gęstniała z każdą sekundą, a niedopowiedziane pragnienie wisiało w powietrzu niczym iskra gotowa wywołać pożar

— O kurwa ale dupeczka — powiedział po cichu jednak nie umknęło to uwadze Tomka.

Dupeczka rzeczywiście prezentowała się idealnie, czarne koronkowe stringi  podkreślały szczupłą budowę Tomasza a bogato zdobione koronki  pończoch subtelnie podkreślały obraz. Powoli opuścił majteczki, ale nie całkiem tak do polowy uda. Użyl balsam i powoli zbliżył się do dziurki Tomka.

— Włóż powoli proszę — powiedział cicho Tomek

Czuł ze do jego dupci próbuje wejść mega twardy kutas Mateusza. Dziwne bo w tym momencie wydawał mu się ostry, jakby szpiczasty, Mateusz jednak nadal napierał i nagle Tomek go poczuł całkiem inaczej. Był w środku – co za dziwne uczucie, z jednej strony bolesne z drugiej dziko podniecające. Jeszcze raz katem oka spojrzał w telewizor i przez zaciśnięte zęby powiedział:

— Tak mi zrób… — jego głos jakby się urwał.

Mati tylko na ułamek sekundy spojrzał na film,  scena była mocno jednoznaczna z ta różnica ze w pornosie jakiś ciemnoskóry facet z olbrzymim kutasem ruchał od tylu laskę przebrana za uczennicę.

I to był ten moment którego nie już nie można było cofnąć. Członek Mateusza cała swoją objętością i długością powoli wszedł w ciasna, dziewicza dotychczas pupcie Tomka.

— Aaahh — Tomek westchnął z bólu i rozkoszy zarazem,

— Delikatnie… nie tak głęboko.

Te słowa jednak chyba nie dotarły do będącego w ekstazie Mateusza.

Jego ręce mocno chwyciły Tomka za biodra a ten docisnął do siebie jego pośladki. Poruszał się powoli ale głęboko, chyba do samego końca. Tomasz czuł go prawie w brzuchu ale już nie bolało, było niesamowicie. Ręce Mateusza od  wędrowały od bioder po schowane pod stanikiem mikroskopijne  piersi, czasem próbowały chwytać za wiszącego fiuta Tomka.

Robili to w ciszy, nikt nic nie mówił a  w tle było słychać jedynie ciche jęki z filmu porno na który co chwilę zerkał Tomek próbując wypaść jak te aktorki… a może jak te poczuć się jak te kurwy. W jego głowie był straszne mętlik, chciał dużo więcej ale sytuacja napięta od samego początku tego spotkania nie mogła wpłynąć inaczej niż szybki finał tego zbliżenia.

Tomek poczuł jak będący w nim członek jakby grubieje, nagle rozlewa się takie jakby ciepło a ruchy się zatrzymują. Mati mocno z całej siły przytrzymał na koniec pupcię i wystrzelił w środku. Tomek wiedział że zalał go w środku niczym powódź.

— Doszedłem — powiedział dysząc Mateusz.

— Wiem, poczułem — cicho powiedział Tomek

Nadal nabrzmiały i pulsujący członek powoli wysunął się ze środka.

Mati wyraźnie opadł z sił, ciężko dyszał. Siedział na kanapie tępo patrząc w telewizor, jakby nie rozumiał do czego właśnie miedzy nimi doszło. Nie zwrócił nawet uwagi na to ze Tomasz podniósł się z lekkim trudem. Takie przeżycie na pierwszy raz było bardzo wyczerpujące. Stanął przed kanapą tuż obok rozłożonego Mateusza, spodniczka dalej była podwinięta do góry a majteczki w połowie uda. Stojąc poczuł jak z jego pupy wypływa gęsty nektar. Nie wiedział co zrobić, a nie chciał ubrudzić rzeczy Marty i nie zastanawiając się dłużej ruszył tupiąc szpilkami w stronę łazienki.

— Tomek daj mi chwile! — krzyknął nadal ciężko oddychając Mateusz który zauważył wychodzącego przyjaciela, a po chwili dodał: 

—   Ja też Ci zaraz zrobię dobrze… tylko zaraz, za sekundę, odpocznę no chyba że – zawahał się chwile i zamilkł. Ta chwila trwała trochę, bo sperma musiała opuścić dziurkę która na szczęście była już rozciągnięta.

—  No chyba ze co ? — zapytał Tomek który wracając z łazienki, był ubrany już nienagannie.

Delikatnie gładził dłońmi spodniczkę jakby nie chciał widzieć lekkich zagnieceń na imitacji czarnej skóry powstałych po tym erotycznym uniesieniu. Co jednak ważne nadal stał przebrany za nią, czuł się nią i chciał tak czuć się dłużej, dużo dłużej niż trwało to co właśnie się wydarzyło.

—  No chyba ze teraz Ty chcesz we mnie? Zapytał cicho bez pewności w głosie Mateusz

—  A Ty tego chcesz Mati? — zapytał Tomek stojący na środku salonu tym razem poprawiając pończoszki.

—  No nie wiem, nie myślałem że do tego dojdzie że ja ciebie… – chwilę pomyślał i dokończył —  ja nie wiem ….  chyba nie, nie chce, no ale jak Ty chcesz to spróbujmy.

—  Wiesz, czego ja chce ? — odparł Tomek

—  Czuć się tak częściej, być dziewczyną i ja wole…  —  na chwile zamilkł — ja wole czuć się dziewczyną.

Mateusz ewidentnie poczuł ulgę choć nie dał tego po sobie znać. Jednak niezależnie od tej decyzji wyraźnie chciał zrobić dobrze Tomkowi a widać siły powoli zaczęły mu wracać. Oddech się uspokoił i oczy ponownie wędrowały po ciele Tomka, co zresztą on szybko zauważył.

Mateusz nie potrafił oderwać od niego wzroku. Tomek doskonale to widział i ewidentnie bawił się tą sytuacją. Uśmiechnął się prowokująco, powoli przesuwając dłonią po biodrze, po czym lekko uniósł rożek spódniczki w kokieteryjnym geście. Jego spojrzenie było wyzywające, pełne pewności siebie i świadome własnego uroku.

— Tomek, Ciebie to kreci a mnie kręcisz taki Ty. Idź do Marty i załóż coś innego i znów mnie zaskocz. Mamy dużo czasu a ja chcę więcej.

Uśmiech na twarzy Tomka był jednoznaczny… który od razu skierował się do pokoju Marty.

Oj gdyby ona wiedziała, co się dzieje z jej rzeczami pewnie nie byłaby zadowolona.

Tomek ponownie wszedł do pokoju Marty i z większą pewnością podszedł do komody. Zdjął szpileczki odstawiając je do szafy, delikatnie zsunął spódniczkę oraz top. Czarna bielizna wylądowała w szufladzie na miejscu. Przez chwilę zastanowił się czy wszystko jest czyste, czy nie pozostawi jakiś śladów, nadal czuł że nie wszystko z jego środka opuściło go idealnie. A może to było tylko takie wrażenie.

Stoją nago w jej pokoju po chwili zaczął ponownie przeszukiwać szufladę z bielizną, wyciągając kolejne elementy garderoby z coraz większym zainteresowaniem. Tym razem jego uwagę przykuł biały stanik — może mniej finezyjny niż poprzedni, ale nadal elegancki, ozdobiony delikatną koronką i wyraźnie zaprojektowany tak, by podkreślać dekolt mocnym efektem push-up. Marta widać wiedziała jak nadrobić braki grubą wkładką.

Obok znalazł białe koronkowe stringi, subtelne ale bardzo odważne, z cienkimi paseczkami z tyłu dodającymi im prowokującego charakteru. Jakby tego było mało, tuż obok leżały śliczne białe pończochy samonośne z koronkowym wykończeniem.

Tomek uśmiechnął się pod nosem, przesuwając dłonią po miękkim materiale. Wszystko było starannie dobrane, kobiece i niezwykle zmysłowe. Nietrudno było zauważyć, że Marta lubiła bawić się modą i swoim wyglądem, dbając o każdy detal.

Następnie ponownie podszedł do szafy, zamykając na chwilę oczy, jakby próbował wyobrazić sobie cały efekt. Tym razem jego wizja była zupełnie inna — bardziej niewinna, subtelna, ale wciąż niezwykle kusząca. Skupiał się głównie na dwóch kolorach: bieli lub różu.

Przesuwał dłonią po wiszących ubraniach, wybierając lekkie materiały, delikatne koronki i miękkie tkaniny. W końcu trafił na to, czego szukał — jasną różową, letnią sukienkę. Była na cienkich ramiączkach, które dodawały jej lekkości i subtelnego uroku. Delikatny materiał miękko opływał sylwetkę, a pastelowy róż sprawiał, że sukienka wyglądała niezwykle dziewczęco i niewinnie. Wiedział że przy każdym ruchu tkanina będzie falowała, podkreślając zwiewny, letni charakter stroju a lekko rozkloszowany krój nadawał jej niewinnego, dziewczęcego uroku. Cienkie ramiączka i subtelny dekolt sprawiały, że całość wyglądała bardzo kokieteryjnie.

Tomek uniósł sukienkę przed siebie i uśmiechnął się z zadowoleniem. W jego głowie idealnie pasowała do białej koronki, pończoch i subtelnych dodatków, które wcześniej znalazł. Wyobrażał sobie cały efekt — słodki, niewinny na pierwszy rzut oka, ale jednocześnie pełen prowokującego wdzięk.

Jeszcze szybki rzut oka do pudełek z butami — i tym razem aż go zamurowało. W jednym z nich znalazł śliczne czerwone otwarte szpilki wiązane wokół łydki.  Smukłe, niezwykle zmysłowe, z odkrytą piętą, dzięki czemu bez problemu mogły dopasować się także do jego stopy.

Bez wahania ubrał wszystko, co wcześniej przygotował. Biała koronka delikatnie kontrastowała z jego skórą, różowa sukienka na cienkich ramiączkach miękko układała się na sylwetce, a czerwone szpilki wiązane wokół łydek dodawały całości odważnego charakteru. Tomek spojrzał na swoje odbicie w lustrze. Tym razem nie było w nim niepewności. Wyszedł z pokoju pewnym krokiem.  

Słysząc stuk obcasów o podłogę Mateusz czekał już w salonie, wyraźnie zaciekawiony tym, co zobaczy za chwilę. Kiedy Tomek pojawił się w drzwiach, na moment zapadła cisza. Delikatna sukienka, pończochy i wyraziste czerwone szpilki tworzyły razem obraz jednocześnie niewinny i prowokujący. Tomek zatrzymał się na chwilę, świadomie pozwalając Mateuszowi nacieszyć wzrok, po czym z lekkim, kokieteryjnym uśmiechem zrobił kilka powolnych kroków w jego stronę, jakby celowo podsycał napięcie między nimi.

— Tym razem najpierw TY – powiedział stanowczo całkiem nagi Mateusz.

Tomek chwilę stał i lekko zaskoczony czekał na rozwój wydarzeń który nastąpił błyskawicznie. Mati wstał podszedł do niego wziął go za rękę i podprowadził do kanapy.

— Tomek proszę połóż się na plecach i rozłóż nogi.

Polecenie Mateusza spodobało się Tomkowi który wykonał je posłusznie oczywiście nadal dbając o sukienkę, kładąc się na plecach ponownie ją poprawiał by leżała idealnie.

— Skoro jesteś dziewczyną to zrobię ci to tak byś poczuł się jak dziewczyna – stwierdził i wskazał palcem nadal lecący film porno tym razem ze sceną robienia minetki pięknej aktorce.

Mateusz chwycił nogi Tomka i rozłożył je na boki i nie czekając chwili położył się poniżej tak by w jego ustach znalazł się członek Tomka.

Widać lecący w tle film coś mu dał do myślenia bo tym razem szło mu idealnie. Pomagał sobie jedną ręką rękom, drugą  czasem obmacywał schowane pod mocno wypchniętym stanikiem piersi, jedno z ramiączek sukienki i stanika opuścił na ramię co uwolniło małą pierś i pozwoliło bawić się sutkiem. Dłoń wędrowała po całym ciele by w końcu zjechać na dół i krążyć wokół dziurki Tomka. To zadziałało i Tomek poczuł że dochodzi, Mateusz tak skupiony na odwdzięczeniu się za wcześniejszą akcję być może celowo nie przerywał. W końcu Tomasz trysnął prosto w usta Mateusza. Ten nie dał rady przełknąć i od razu wypluł wszystko do chusteczki. Był mocno zmieszany ale widać że nadal był napalony.

Tomek nie czekając długo podniósł nogi i położył je na ramionach Matiego który już w ręce trzymał  balsam.

Tym razem majteczki poszły w bok, paseczek zakrywający pupę był cieniutki i nie stanowił żadnej przeszkody. Mati wszedł ostrzej bo rozciągnięta dziurka Tomka nie stawiała takiego oporu. Włożył go całego, głęboko i bardzo mocno aż do samych jąder. Sprawiło to że Tomasz ponownie poczuł go chyba w brzuchu i cicho zajęknął.

Mati czując że ma kontrole nad Tomkiem chwycił dłońmi opięte w białe pończochy łydki spoczywające na jego ramionach i jakby uniósł je w górę. Tym samym cieniutkie rzemyki szpilek opijające nogi były tuż przy jego twarzy. Nie przestając posuwać Tomka zaczął delikatnie całować łydki, jego język lizał białą pończochę zostawiając ślad mokrej śliny na cienkim materiale. Tomek wzdychał coraz głośniej gdyż tym razem Mati już bez ceregieli ruchał go pierwszorzędnie.

 — Ale mi dobrze – sapiąc powiedział Tomek i dodał ledwo łapiąc oddech – podoba Ci się ?

Mati lekko zwolnił a wręcz na chwilę docisnął mocniej i tak się zatrzymał. Spojrzał prosto w oczy Tomka i powiedział:

— Tak, jesteś zajebisty – ponownie lekko wyszedł i jeszcze raz wszedł głęboko do samego końca, tak że na twarzy Tomka widać było ból.

— A wiesz co mnie najbardziej kręci? – wyszeptał Mateusz.

Tomek delikatnie pokręcił głową czekając tym razem na wyznanie swojego przyjaciela. Fakt że właśnie go posuwał sprawił że przez jego ciało przeszedł dreszcz emocji.

Mateusz mocno wciskając swojego penisa w pupę Tomka jeszcze bardziej skupiając wzrok na twarzy Tomka powiedział:

— Czuje że jak posuwam Ciebie przebranego za laskę spełniam jakieś moje dzikie rządze … chyba zawsze mnie kręcił ten zakazany owoc.

Tomek lekko się zaszokował słysząc takie słowa. Zaimponowało mu to że przyjaciel widzi w nim dziewczynę.

— Zerżnij mnie mocno – wyszeptał zaciskając oczy.

Te słowa sprawiły że w Mateuszu odezwał się prawdziwy potwór. Chwycił nogi Tomka i silnym ruchem rozłożył je na boki. Sprawiło to że wszedł bardzo głęboko i teraz już bardziej agresywnie zaczął pieprzyć swojego przyjaciela. Po chwili nagle przestał i wyjął swojego napęczniałego go granic możliwości kutasa z mocno rozciągniętej pupci Tomka.

— Odwróć się i wypnij – stwierdził kategorycznie — ja lubię od tyłu… ty chyba zresztą też…

Tomasz z bólem podniósł się i posłusznie wykonał polecenie. Tym razem był już mocno zmęczony więc położył głowę na kanapie wyciągnął ręce   przed siebie i klęcząc mocno wypiął swój tyłeczek.

Mati stał się brutalem, bez chwili z pełną siłą zapakował swój interes w ciepły otwór Tomka.

— Ohh teraz Cię zerżnę w dupę jak kurwę… – powiedział zaciskając zęby.

Tomek słysząc to wyszeptał dla przekory ciche :

— Nie… nie możesz ahhhh….

Ten sex był brutalny, Mati dosłownie tak jak na filmie który oglądali posuwał przyjaciela w dupcię.

Za każdym razem wchodził głęboko, aż jego jądra dobijały do wypiętego jak struna ciała Tomasza.

Ruchy były szybkie i coraz bardziej czuć było zbliżający się finał. Jego penis podobnie jak wcześniej stał się nagle jakby grubszy – co nie uszło uwadze Tomka który wyszeptał:

— Spuść się we mnie.

Te słowa idealnie zgrały się z chwilą wytrysku. Mati jeszcze kilka razy, jakby dla pewności że wszystko wyleci posunął Tomka i powoli wyjął swojego pulsującego kutasa z rozciągniętej pupci.

— Ale zajebiście — westchnął Mateusz i osunął się na kanapę.

Tomek jeszcze przez chwilę leżał w tej samej pozycji. Czuł jak ciepło spermy rozlewa się w nim.

Mati spojrzał na wypięty tyłeczek kolegi i zapytał :

— Dobrze Ci było ?

Tomek powoli zaczynał się podnosić, wstał  i czuł jak sperma zaczyna z niego wypływać.

— Zajebiście, zawsze o tym marzyłem… idę się ogarnąć.

Podobnie jak wcześniej ruszył chwiejnym krokiem wzdłuż pokoju w stronę łazienki.

— Chodzenie na szpilkach po takim bzykaniu nie jest najłatwiejsze – stwierdził wychodząc.

Tym razem potrzebował więcej czasu, dziurka bolała a gęsty sok wypływał chyba bez końca. Po powrocie do pokoju zastał już ubranego Mateusza. To wprawiło go w lekkie osłupianie.

— Ja już nie mam siły – powiedział  Mati patrząc w oczy Tomka.

— Zdejmij rzeczy Marty i odłóż na miejsce.

Te słowa wyraźnie były lekko oschłe. Tomek miał wrażenie że moment w którym Mati że posuwał swojego najlepszego przyjaciela w sumie mocno go teraz męczył i wpłynął na lekko napiętą sytuację. Nie protestował wiec i skierował się do pokoju Marty. Rozebrał się i starannie odłożył wszystkie rzeczy na miejsce. Kusiło go zabrać choćby jedne majteczki jako swoiste trofeum ale bał się że wszystko może się przez to wydać. Ubrał się w swoje ubranie i poszedł do salonu.

Mati spojrzał na niego i stwierdził:

— Bardziej mi się podobałeś w przebraniu.

Te słowa pocieszyły Tomka który lekko się uśmiechnął i podszedł do kanapy. Usiał z lekkim bólem, pupcia nadal bolała ale był szczęśliwy. Spełnił swoją fantazję i jak się okazuje demoniczne pragnienie swojego przyjaciela.  Siedzieli nic nie mówiąc i nadal oglądali film porno.

— Następnym razem zrobimy tak – wskazał na ekran Mateusz i spojrzał głęboko w oczy Tomka który w głębi duszy nie mógł już się doczekać kolejnego razu.

— Mogę cię o coś zapytać? — powiedział Mati

— No.

— Ty chyba od dawna o tym myślałeś… prawda?

Tomek długo milczał. W końcu tylko skinął głową.

To popołudnie spędzili już w spokoju. Nie wracali do tego co właśnie zrobili choć można przypuszczać że w ich głowach było tysiące myśli. Marta wracała za dwa tygodnie więc było jeszcze dużo namiętnych chwil przed nimi.

159
10/10
Podziel się ze znajomymi

Jak Ci się podobało?

Średnia: 10/10 (1 głosy oddane)

Teksty o podobnej tematyce:

pokątne opowiadania erotyczne
Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.