Wizyta u wujostwa (I)

26 maja 2026

23 min

Poniższe opowiadanie zawiera wyjątkowo kontrowersyjne sceny!

Poniższy tekst znajduje się w poczekalni!

Jest to pierwsze napisane przeze mnie opowiadanie. Kilka razy poprawiane, aż w końcu nabrało kształtu jakiego oczekiwałem. Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu i zechcecie, bym udostępnił kolejne części.

Jak miałem w zwyczaju w okresie wakacyjnym, wybrałem się na wieś w odwiedziny do wujostwa. Na wstępie powiem tylko, że to nie moja rodzina, a bliscy znajomi mojej matki. Zawsze jednak byli dla mnie ciotką i wujkiem i tak już zostało. Przyjechałem w południe i wysiadłem na jedynym przystanku w okolicy. Do domu, w którym mieszka moja ciotka i wuj miałem około 15 minut piechotą. Szybko zabrałem torbę oraz plecak i ruszyłem na krótki spacer. Przyglądałem się budynkom i podwórzom i przypominałem sobie jak kilkanaście lat temu, kiedy byłem jeszcze nastolatkiem, spędzałem tutaj całe dni na zabawie. Teraz jednak zmęczony studiami i pracą w korporacji, szukałem chwili wytchnienia w wiejskiej ciszy, która pozwalała zapomnieć o codziennych obowiązkach. Dodatkowo głowę zaprzątały mi myśli o Elizie. Miesiąc temu zacząłem się z nią spotykać. Poznałem ją na aplikacji randkowej i świetnie nam się pisało, a później rozmawiało na żywo. Zastanawiałem się, czy zaangażować się bardziej, jestem młody i chciałbym korzystać z życia. Eliza chyba szuka ustatkowania się, a ja nie mam jeszcze na to ochoty. Poza tym jest jeszcze jedna sprawa… Seks w ciągu tego miesiąca pojawił się raz, po imprezie, na której nie brakowało alkoholu. Choć miałem wielką nadzieję, że to wypali, to było dosyć słabo. Hamulce Elizy niemal w ogóle nie puściły, ciągle twierdzi, że na więcej facet może liczyć po ślubie. Serio? Ja chciałem tylko rozkręcić naszą zabawę delikatnym lodem, a dla niej to był problem… Trochę odbiegłem od tematu, ale intensywnie rozmyślałem o tym wszystkim, idąc przez wioskę.

Ciocia Aneta i wujek Mariusz wyprowadzili się z Warszawy kilka lat temu. Wujek przez lata swojej pracy awansował szczebel po szczeblu, aż wreszcie został prezesem dobrze prosperującej firmy w branży IT. Często wyjeżdżał w sprawach służbowych, na co ciocia narzekała w naszych rozmowach, ale na końcu zawsze dodawała „jakoś sobie z tym radzę”. Nie do końca rozumiałem o co jej chodzi, kiedy o tym mówiła, ale nigdy też nie dopytywałem. Może kiedyś przyjdzie ten moment, że zdradzi mi sekret i powie jak leczy swoją samotność.

Na horyzoncie było już widać duże podwórze z podjazdem i nowoczesny dom. Kiedy do niego doszedłem, przywitał mnie zapach pysznej zupy pomidorowej. Minęło już kilka lat, ale ciocia dalej doskonale pamiętała co lubię najbardziej.

- Dzień dobry Rafał! – przywitał mnie miły głos.

- Cześć ciociu! Długo mnie u was nie było!

- No właśnie! – odparła ciocia i przywitała mnie przytuleniem – Zostaw te torby w korytarzu i chodź szybko, przygotowałam Twoją ulubioną zupę pomidorową!

Ciężko powiedzieć coś innego, zupa jak zawsze była wyśmienita. Ciocia przygotowała dwa talerze i usiadła ze mną do stołu. Podczas obiadu opowiedziałem jej o mojej nowej pracy, studiach i sytuacji z Elizą. Wiedziałem, że mogę się wygadać bez żadnego problemu, często powierzałem jej swoje sekrety, a ona nigdy nie nadwyrężyła mojego zaufania. Po chwili naszych rozmów zorientowałem się jednak, że nigdzie nie widziałem wujka.

- A co z wujkiem Mariuszem? Nie widzę go na podwórku ani w domu.

- Mariusz pojechał w delegację z pracy, ale dzisiaj wieczorem wróci. Ma teraz dużo obowiązków, otwiera kolejne biuro, tym razem w Gdańsku i ciągle wyjeżdża.

- Pewnie jest Ci smutno, kiedy musisz siedzieć sama w tym wielkim domu! Mimo wszystko dobrze, że dzisiaj wraca, bo długo się nie widzieliśmy.

Po obiedzie ciocia zaprowadziła mnie do pokoju na piętrze. Zawsze w nim mieszkałem, kiedy spędzałem u nich wakacje, można powiedzieć, że był „mój”. Powoli zacząłem się rozpakowywać i układać swoje rzeczy w komodzie. Z okna miałem widok na ogród z altaną, grillem i leżakami. Usłyszałem, że ktoś właśnie się tam krząta więc mimowolnie wyjrzałem przez okno. Wtedy zobaczyłem jak ciocia rozkłada leżak i obok niego stawia kieliszek wina. Przyglądałem się jej uważnie, bo pomimo wielu lat znajomości chyba nigdy wcześniej nie widziałem jej w takiej sytuacji. Ciocia miała na sobie prześwitującą białą koszulę, która sięgała do połowy jej ud. Pod koszulą natomiast znajdowało się czarne bikini. Kiedy odstawiła kieliszek, ściągnęła z siebie koszulę i rzuciła ją na trawnik. Stałem w oknie i nie mogłem oderwać wzroku od ciotki, która właśnie wygodnie położyła się na leżaku i wzięła łyk wina. Układanie ubrań musiało zaczekać, bo widok, jaki miałem przed sobą zrobił ze mną coś dziwnego… Coś, czego nigdy nie poczułem, gdy myślałem o cioci.

Aneta ma 45 lat, a jej szerokie biodra i wąska talia tworzą połączenie idealne, którego z pewnością zazdroszczą jej inne kobiety. Jest wysoka, ma piękne długie brązowe włosy i zawsze nienaganny makijaż. Kiedy tak bacznie przyglądałem się cioci, udało mi się również dostrzec jej pupę. Pomyślałem, że wygląda na dosyć jędrną, a na siłowni ciocia pewnie robi sporo przysiadów, bo w żadnym stopniu nie jest płaska. Nie mogłem jednak przyjrzeć się jej lepiej, bo ciocia dosyć szybko położyła się na leżaku. Stojąc tak w oknie i podziwiając ją, poczułem, że mój członek staje się powoli nieco twardszy, a widok cioci Anety w samym bikini bardzo mi się podoba. Właśnie to miałem na myśli, kiedy zrozumiałem, że dzieje się ze mną coś dziwnego. Cała sytuacja trochę mnie zawstydziła i odruchowo schowałem się za firanką. Po chwili obserwacji opamiętałem się i wróciłem do układania rzeczy… Nie mogłem jednak odrzucić od siebie widoku, który przed chwilą widziałem, a który siedział teraz głęboko w mojej głowie i powodował natłok myśli.

Popołudnie mijało mi powoli, kręciłem się w domu, zerkając ukradkiem na moją ciocię, która niczego nieświadoma leżała na leżaku. Jej cudowne, duże piersi wyglądały tak jakby same chciały wyskoczyć z biustonosza i dać się skąpać w promieniach słońca. Jej ciało miało lekko brązowy kolor i zaczynało się pocić, co sprawiało, że wyglądała bardzo seksownie z kroplami wody na skórze. Choć próbowałem zająć się czytaniem książki, a potem oglądaniem filmu ciągle zerkałem za okno. Miałem wrażenie, że jakaś wewnętrzna siła nie pozwala mi oderwać od niej wzroku. Pomyślałem nawet, że skoro jestem teraz sam w domu to szybko sobie ulżę i podniecenie minie. Odrzuciłem od siebie tę myśl. To przecież moja ciotka, nawet jeśli jest tylko przybrana, to nie powinienem tego robić. Kiedy jeszcze ten jeden ostatni raz chciałem zerknąć na ciocię, a potem zająć swoją głowę czymś innym, zobaczyłem, że leżak jest pusty, a ogród w większości pokryty cieniem rzucanym przez okalające go drzewa.

Około 17.00 usłyszałem dźwięk auta. Przez okno zobaczyłem, że na podjeździe stoi samochód, a po chwili wysiadł z niego wujek Mariusz. Zszedłem więc na dół, by się z nim przywitać.

- Siema młody! Aneta mówiła mi, że już jesteś. Dobrze Cię widzieć!

Przywitaliśmy się serdecznie i zamieniliśmy kilka słów. Potem szybko zabraliśmy się za robienie kolacji, przy czym było dużo żartów i śmiechu. W tym wszystkim myśl o cioci i jej pięknym ciele nawet na chwile mnie nie odstępowała. Przyglądałem się jej uważnie w kuchni. Miała na sobie czerwoną sukienkę z głębokim dekoltem, zauważyłem też, że nie ma pod nią biustonosza co jeszcze bardziej mnie podnieciło, bo kiedy tak patrzyłem zdawało mi się, że dostrzegam jej sutki, które odznaczały się na sukience. Nie mogłem oderwać od niej wzroku, a ona chyba to zauważyła i za każdym razem kiedy zerkałem w kierunku jej biustu uśmiechała się i patrzyła prosto w moje oczy.

Przygotowaliśmy makaron i kilka przystawek, a następnie usiedliśmy przy dużym stole. Wujek wyciągnął kilka butelek wina, które jedna po drugiej znikały ze stołu. Alkohol sprawił, że wszyscy dość mocno się rozluźnili i pozostałą część wieczoru spędziliśmy na rozmowie. Opowiadaliśmy sobie wspólnie o pracy, planach na przyszłość i żartowaliśmy, śmiejąc się przy tym głośno. Około północy posprzątaliśmy wszystkie naczynia, a ja poszedłem do swojego pokoju. Następnego dnia rano miałem pomóc wujkowi Mariuszowi w kilku ogrodowych pracach więc wspólnie stwierdziliśmy, że powinniśmy się przed tym wyspać, by mieć siłę do działania, a kolejnego wieczora rozpalimy grilla i posiedzimy nieco dłużej.

Przyznam szczerze, że po kilku lampkach wina lekko kręciło mi się w głowie, przez co nie mogłem usnąć. Pomyślałem, że szklanka wody dobrze mi zrobi. Zszedłem więc do kuchni, a kiedy tam już byłem usłyszałem ciche pojękiwanie, które po chwili ustało. Nie wiedziałem czyj to dokładnie głos i skąd dochodzi. Wyjrzałem z kuchni na korytarz, a mój wzrok przykuło delikatne światło, które wychodziło z lekko uchylonych drzwi od sypialni wujostwa. Kiedy patrzyłem w ich stronę, znów usłyszałem cichy jęk… Dochodził ze środka.

To było silniejsze ode mnie, niewiele myśląc podszedłem po cichu do uchylonych drzwi. Usłyszałem delikatne i rytmiczne skrzypienie i ciche jęki. Kiedy zajrzałem do środka zobaczyłem jak ciotka Aneta ujeżdża wuja Mariusza. Pojękiwała co chwilę i ciężko wzdychała, były to jednak dźwięki pełne rozkoszy, które razem z lekko skrzypiącym łóżkiem wypełniały ich ogromną sypialnię. Ciocia skakała na nim jednocześnie odchylając głowę i masując swoje piersi… Wtedy pierwszy raz zobaczyłem je w pełni, były naprawdę duże i bardzo jędrne, prawie takie jak na filmach, które często oglądam. Twarde i spore sutki sterczały sztywno z delikatnie podskakujących piersi. Ten widok sprawił, że moich spodenkach od razu zrobiło się twardo. Stałem za drzwiami jak zamurowany przyglądając się przez szparę wszystkiemu, co się tam działo. Jedna ręka mimowolnie chwyciła za krocze. Zacząłem dotykać mojego członka przez spodnie i poczułem wtedy jaki jest twardy. Byłem jak zahipnotyzowany ale męski głos wyrwał mnie z oszołomienia.

- Nie stój jak kołek, wejdź.

W pokoju nastała cisza, wzrok wujka i cioci był utkwiony w drzwiach. Lekko je pchnąłem i wyjąkałem z siebie:

- Bardzo was przepraszam, ale zszedłem po szkla…

- Dobrze już – powiedziała ciocia spokojnym głosem ciągle siedząc na sztywnym penisie wujka – podejdź do nas.

Zrobiłem kilka kroków w stronę ich dużego łóżka. W tym czasie ciocia wstała. Kiedy podszedłem, położyła rękę na moim ramieniu.

- To nic złego, że się przyglądałeś, jesteś już przecież dorosły i to normalne, że takie sprawy Cię interesują. Mnie i Mariusza wcale nie dziwi Twoja ciekawość, możesz czuć się przy nas swobodnie.

Gdy to mówiła, spojrzała w dół i zobaczyła, że moje krocze zrobiło się nieco większe i cały czas trzymam na nim rękę.

- Możemy Ci z tym pomóc – położyła swoją dłoń na mojej. Trzymając ją, odwróciła się do wuja Mariusza.

- Zdecydowanie przyda Ci się pomoc, a my już trochę potrafimy! – mówiąc to, podszedł do ciotki, objął ją ramieniem i uśmiechnął się.

Byłem tak zszokowany, że zdążyłem wybełkotać tylko:

- Tak, chyba macie rację, przyda mi się pomoc.

Ciocia odsunęła moją dłoń na bok i najpierw delikatnie, przez spodenki dotknęła mojego twardego penisa, chwilę go masowała i dotykała swoją dłonią, oblizując przy tym usta, na których ciągle znajdowała się czerwona szminka. Nie miała tak intensywnego koloru, jak jeszcze chwilę temu, gdy jedliśmy kolację, ale rozumiałem, dlaczego tak było. Stała przede mną i patrzyła mi prosto w oczy. W tej chwili w mojej głowie było tysiąc myśli, ale jedna z nich wybijała się ponad wszystkie inne. „Ja chyba śnię”. Takie rzeczy widziałem tylko na filmach pornograficznych, a teraz jestem w samym środku akcji. Położyłem swoje dłonie na biodrach ciotki Anety, a ona przysunęła się do mnie. Jedną dłonią chwyciła moją rękę i z biodra sprowadziła ją na swój pośladek. Zbliżyła swoje usta do moich i namiętnie mnie pocałowała. Ścisnąłem jej pośladek i wtedy poczułem, jak przybliża się do mnie jeszcze bardziej i jej krocze ociera się o mojego penisa. Ciocia jęknęła delikatnie, spojrzała na mnie, a w jej oczach widziałem iskierki podniecenia. Wzrok, który na mnie skierowała był hipnotyzujący. Klęknęła przede mną i sprawnym ruchem ściągnęła moje spodenki. Zaczęła masować mojego penisa przez majtki, na których pojawiła się morka plama od preejakulatu. Dreszcze przechodziły przez moje ciało, nie wiedziałem, czy to co teraz robimy jest dobre, ale kierowały mną tylko ciekawość i podniecenie. Spróbowałem lekko się rozluźnić. Ciocia masowała mojego twardego penisa, a ja krążąc wzrokiem po całej sypialni zauważyłem, że wujek siadł w fotelu przed nami i przyglądając się wszystkiemu delikatnie masował swojego członka, by cały czas był twardy. Dopiero wtedy zauważyłem, jaki jest duży.

- Ciociu… wujek przy mnie to King Kong! – byłem pod wrażeniem jego penisa.

- To prawda, Twój wujek ma dobry sprzęt… Ale czuję, że Ty wcale nie jesteś gorszy… Poza tym nie ma to, jak dwa dobre sprzęty! – powiedziała ciocia z wielkim uśmiechem.

W tym momencie ściągnęła moje majtki i chwyciła za fallusa.

- Miałam rację! Piękny, duży i twardy kutas. Takie. Lubię. Najbardziej.

Kilka razy poruszyła ręką i zaczęła go ssać. Brała go głęboko do buzi i trzymała przez kilka sekund. Czułem ciepło jej ust, a sprawny język doprowadzał mnie do rozkoszy. Lizała go namiętnie i ssała, jej język krążył po nabrzmiałym żołędziu jak szalony, by chwilę później znaleźć się przy samych jajach i wariować na nich. Muszę przyznać, że doskonale wiedziała co robi. Zerkała na mnie z dołu, a jej oczy aż się świeciły. Miałem wrażenie, że ta sytuacja działa na nią bardzo podniecająco. Jej dłoń zawędrowała do cipki, widziałem, że masuje ją energicznie i co jakiś czas wkłada do niej dwa palce. Chwyciłem ciocię za włosy, a mój cały kutas utonął w jej ustach. Lekko się zakrztusiła, ale nie przerwała, a ja poczułem, jak mój penis sięga jej gardła. Dopiero po chwili wyjęła go z ust zostawiając na nim dużo ciągnącej się śliny. Zaśmiała się na głos i bez namysłu znowu włożyła go sobie do buzi, krztusząc się przy tym nieco głośniej niż za pierwszym razem. Nie mogłem się opanować i pod nosem wyszeptałem jedynie „o kurwa, jak dobrze”. Rozkosz, jakiej doznawałem była nie do opisania. Ciocia jeszcze przez chwilę lizała i ssała mojego twardego kutasa, ślina ciągnęła się z niego i lądowała na jej ustach, brodzie i policzkach, a w połączeniu z wydzieliną jakiej miałem sporo, tworzyła na jej buzi cudowny, lekko błyszczący makijaż.

- Ale pięknie stoi! – powiedziała ciocia, patrząc na mojego członka – Czas go rozruszać jeszcze bardziej.

Po tych słowach wstała i położyła się na łóżku. Wujek podszedł do niej i zaczął lekko masować jej ciało. Ja też podszedłem bliżej i położyłem swoje ręce na jej gładkiej skórze. Wujek zajął się jej piersiami, masował je energicznie, ściskał w dłoniach i całował. Co chwilę przystawiał swoje usta do twardych sutków i na zmianę ssał i podgryzał je delikatnie. Ja natomiast zająłem się zgrabnymi nogami ciotki Anety. Masaż zacząłem od stóp, by stopniowo przechodzić coraz wyżej. Całowałem jej całe nogi i masowałem jej uda od środka ściskając je podobnie do tego, jak wujek ściskał jej piersi. Ciocia delikatnie wiła się pod naciskiem naszych dłoni, ale oddała się nam w pełni. Nie protestowała, kiedy zacząłem masować jej cipkę. W sypialni było słychać tylko delikatne pojękiwania i ciężki oddech. Rozchyliłem jej nogi i zobaczyłem, jaka jest mokra. Masowałem ją przez jakiś czas i wkładałem do środka dwa palce, delikatnie rozszerzając jej wargi sromowe i powoli ruszając nimi w środku. Nie mogłem już dłużej wytrzymać, cipka cioci Anety wyglądała cudownie, a w mojej głowie nie było innej myśli jak tylko ta, by przybliżyć do niej swoje usta i lizać ją spijając jednocześnie wszystkie soczki, jakie tylko z niej wypłynął.

Pomimo tego, co ciocia zrobiła wcześniej z moim kutasem, miałem pewną obawę jak zareaguje na mój ruch. Podniecenie wzięło jednak górę, przysunąłem się i końcem języka zlizałem delikatnie słonawy soczek. Podniosłem wzrok, by zobaczyć reakcję ciotki. Spojrzała na mnie i położyła swoją dłoń na mojej głowie wplatając palce we włosy i przysunęła ją bliżej. Wiedziałem już, że mam kontynuować. Moje palce wylądowały w środku i rytmicznie masowały jej cipkę, a mój język szalał wszędzie, gdzie tylko byłem w stanie sięgnąć. Była cudowna, mokra i gorąca, a każda kropelka jej soku znalazła się na moim języku. Kosztowałem ciocię i nie chciałem oderwać od niej swoich ust. Zerkałem co jakiś czas, by sprawdzić co robi wujek i widziałem, jak ściska jej duże piersi i całuje się z nią namiętnie. Widziałem również jego twardego członka, był naprawdę duży i nabrzmiały. Ciocia jedną rękę trzymała na mojej głowie, ale drugą sprawnie masowała kutasa wujkowi. Jej dłoń schodziła też na jaja i również dawała im rozkosz sprawnym masażem. Po pewnym czasie nasza pozycja nieco się zmieniła. Leżałem już wygodnie między nogami cioci i ochoczo lizałem jej cipkę. Wujek natomiast skończył masaż piersi i klęczał na łóżku, podłożył pod głowę cioci poduszkę i nie pytając o nic, wpakował swojego kutasa w jej usta. Ciotka szybko zabrała się do pracy i jej głowa rytmicznie ruszała się podczas energicznego ssania. Co jakiś czas wypuszczała penisa z ust by językiem oblizać go od góry do dołu. Kilka razy wujek chwytał głowę cioci i jej usta służyły mu do ostrej zabawy, szybkimi ruchami dopychał swojego penisa coraz głębiej i głębiej do gardła ciotki Anety. A ta krztusiła się nim i prosiła o więcej. Taka zabawa trwała jeszcze przez chwilę. Szminka z ust cioci praktycznie zniknęła. Kutas wujka skutecznie ją starł, kiedy ssała go i lizała jak szalona. Jej nienaganny wcześniej makijaż delikatnie się rozmazał. Ślina połączona z wydzieliną z naszych kutasów znajdowała się już na całej jej buzi i błyszczała w delikatnym świetle, które pochodziło z łapmy stojącej w rogu sypialni. Był to cudowny widok, który do tej pory widziałem tylko w internecie. Nie sądziłem, że takie rzeczy dzieją się na żywo. W tym momencie ciocia spojrzała na nas i powiedziała:

- Chłopcy nie czekajcie już dłużej, weźcie mnie… – wydając przy tym delikatny dźwięk mruczenia.

Dopiero teraz zobaczyłem, jak cała ta sytuacja bardzo ją podnieca. Ciotka przysunęła się do krawędzi łóżka i położyła się na plecach, uniosła nogi i szeroko je rozłożyła. Jej cipka była mokra i podobnie jak jej buzia mieniła się w delikatnym świetle. Spojrzałem na wujka, a ten skinieniem głowy pozwolił, bym jako pierwszy zajął się dziurką ciotki Anety. Stanąłem więc przed nią, łóżko było wysokie więc kiedy tak leżała z rozłożonymi nogami miałem idealny dostęp do jej wspaniałej i gładkiej muszelki. Chwyciłem swojego penisa i lekko ocierałem się nią, nasze soczki mieszały się ze sobą na jej wargach sromowych, ciotka wzdychała, aż wreszcie jednym ruchem wszedłem do środka i zacząłem się w niej poruszać. Łóżko znów zaczęło wydawać delikatne skrzypienie. Duże i jędrne piersi falowały rytmicznie, chwyciłem jedną z nich i zacząłem swoim palcem pieścić jej twardy sutek. W tym samym czasie wchodziłem głęboko do mokrej i ciepłej cipki i poruszałem się w niej powoli, dopychając swojego kutasa tak głęboko jak tylko mogłem, by dać cioci rozkosz. Wujek znów klęknął koło jej twarzy i długo nie musiał czekać, bo jego penis szybko wylądował w ustach ciotki Anety.

Powtórka z rozrywki, tym razem bez delikatnej zabawy. Wujek chwycił pewnie głowę ciotki i zaczął mocnym ruchem posuwać jej usta. Przytrzymywał jej głowę blisko swojego ciała, a ciotka krztusiła się i kaszlała, ale ani razu nie pozwolił jej wyciągnął kutasa z buzi. Nigdy nie spodziewałem się, że ten na ogół spokojny i stonowany facet potrafi tak ostro działać. Zaimponowało mi to i mimowolnie przyspieszyłem swoje ruchy. Łóżko mocno ruszało się pod nami podczas tej gwałtownej zabawy. Ciotka, trzymając w ustach penisa lekko ciągle krztusiła się, jęczała i wzdychała. Próbowała też coś mówić, ale wujek bardzo sprytnie jej na to nie pozwalał, bo jego wielki i żylasty kutas zajmował jej całą buzię. Po kilku minutach takiej zabawy przyszedł czas na zmianę. Wyciągnęliśmy kutasy z dziurek, a ciocia wypięła się do wujka. Nie zdążyłem się obejrzeć, a jego mokry od śliny fiut penetrował ciasną cipkę żony. Mój penis natomiast wylądował w jej ustach. Rozgrzane gardło szybko połykało mojego kutasa, który co chwilę znikał w całości. Patrzyłem na wujka Mariusza, który ostrymi i szybkimi ruchami dawał ogrom przyjemności ciotce. Kolokwialnie mówiąc: wujek ruchał ciotkę, a ta chciała tylko więcej i więcej, bo sama też rytmicznie poruszała swoim tyłkiem, nabijając się mocno na sztywnego kutasa. W pewnym momencie tej zabawy Aneta wyjęła mojego członka z buzi i jęcząc wykrzyczała…

- O tak Mariusz.. Rżnij mnie mocno! – spojrzała mi w oczy, chwyciła penisa i poruszając na nim ręką wyszeptała – Ciebie też zaraz tam wpuszczę… Zerżnij dobrze swoją ciocię…

Wsadziła go sobie z powrotem do ust i ssała intensywnie. Wujek oddychał już naprawdę szybko. W końcu wyskoczył na zewnątrz i wydał z siebie dźwięk zmęczenia. Nie oznaczało to jednak końca naszych wspólnych igraszek. Po prostu przyszedł czas na zmianę. Wszyscy wspólnie spojrzeliśmy na siebie.

- Kurwa, ale jazda! – powiedział wujek – Gorąco tu, może pójdziemy na taras?

- Świeże powietrze dobrze nam zrobi. Przed wami jeszcze trochę roboty, jestem cała rozpalona! – mówiła to i patrzyła na nasze sterczące sprzęty.

Obok łóżka znajdowały się przeszklone drzwi, a za nimi był taras, który znajdował się z tyłu domu przy granicy działki. Dalej był już tylko niewielki las więc nikt nie był w stanie dostrzec co będziemy tam robić. Poza tym była jeszcze noc. Wstaliśmy z łóżka, a ciocia chwyciła nasze penisy i zaczęła prowadzić nas do drzwi. Otworzyła je i wyszliśmy na drewniany taras. Letni wiatr smagał nasze spocone i rozgrzane ciała, dając im chwilę ostudzenia. W tle słychać było cichy szum rzeki przepływającej za laskiem i cykanie świerszczy. Popatrzyłem z tyłu na ciocię i położyłem swoją dłoń na jej jędrnym tyłu. Odwróciła się do mnie i lekko pchnęła na dużą i wygodną kanapę, która stała za mną. Usiadła na mnie i przyłożyła swoje piersi do mojej twarzy. Całowałem je, lizałem i ssałem twarde od podniecenia sutki. Czułem jak powoli mój kutas wsuwa się do jej mokrej cipki. Zacząłem poruszać się w niej, a ona lekko i zgrabnie falowała swoim tyłkiem, co pozwalało mi sięgać czubkiem penisa bardzo głęboko.

- Tak, tak, tak! Mocno… proszę… mocno… – mówiła ciocia, odchylając delikatnie głowę i patrząc w niebo.

Nasza zabawa znów nabrała tempa. Ciotka wyprostowała się i skakała na moim kutasie, wyginała się i pochylała. Przez jej ciało co chwilę przechodziły dreszcze, a krzyk rozkoszy pewnie było słychać nad rzeką.

- Dochodzę! Ale Ty mnie dobrze dymasz… Mocno! Nie przestawaj! O tak! O tak!

Ciotka Aneta przestała skakać, opadła na mnie a jej ciało przeszły jakieś spazmy, o których wcześniej nie miałem pojęcia. Całe jej ciało drżało, a ona wzdychała i powtarzała pod nosem:

- O jak mi dobrze…

Wujek przyglądał się temu wszystkiemu z tyłu i masował swojego żylastego kutasa. Widziałem uśmiech na jego twarzy, lubił patrzeć, kiedy inny kutas sprawia przyjemność jego żonie. Nie wiedziałem co będzie dalej, ciocia cały czas leżała na mnie i głośno oddychała ale mój kutas jeszcze nie trysnął. Wujek też miał jeszcze pełne jaja i nie było po nim widać, by miał ochotę kończyć zabawę. Zagadka jednak szybko się rozwiązała. Tej nocy po raz kolejny ciotka Aneta mnie zaskoczyła. Przybliżyła swoje usta do mojego ucha i chyba czytając mi w myślach wyszeptała:

- Chcę więcej. Jestem ciągle podniecona, dotknij tylko mojej cipki.

Ciocia delikatnie zsunęła się z mojego twardego kutasa i rozłożonymi nogami siedziała na moich kolanach. Złapała moją dłoń i przysunęła do swojej mokrej muszelki. Dotknąłem jej i wsunąłem do środka dwa palce. Jęknęła delikatnie i wyjęła je z siebie. Moje palce ociekały jej słonymi sokami, otworzyła buzię i oblizala je nie pozostawiając nawet kropelki.

- A może wejdziecie we mnie we dwóch? – odwróciła się do wujka i spojrzała prosto w jego oczy.

- Patrzę na was i nie mogę się nadziwić jak młody sobie używa w Twojej ciasnej cipce. Jest naprawdę dobry, prawda Aneta?

- Oj tak! Ma dorodnego kutasa, a jaja pewnie pełne gorącej spermy… Ale do tego jeszcze dojdziemy. Ciekawe jakby sobie poradził…

Ciotka przerwała, sprawnym ruchem obróciła się i wygięła dosyć mocno, nie widziałem już jej twarzy i cudownych piersi. Jej głowa wisiała nad moją, nogi były oparte o kanapę i szeroko rozłożone, cała prężyła się i teraz to stojący przed nią wujek widział ją w pełni. Trwało to może trzy sekundy i nagle poczułem na czubku swojego kutasa coś bardzo ciasnego, co nie końca pozwalało mi wejść do środka. Wtedy ciotka dokończyła zdanie:

- Ciekawe jakby sobie poradził w mojej dupce. Anal to pewnie dla niego nowość – delikatnie się zaśmiała.

Nie wierzyłem własnym oczom i uszom. Ta noc była jak sen. Historia rodem z filmu porno dzieje się naprawdę, a ja biorę w niej udział. Marzyłem o ostrym seksie, ba często oglądając filmy, chciałem na swojej drodze spotkać jakąś wyuzdaną mamuśkę. Seks grupowy też mnie podniecał i sesje masturbacji często poświęcałem tej tematyce, gapiąc się godzinami w ekran i patrząc jak kilka kutasów jednocześnie penetruje jedną aktorkę. Nigdy bym nie przypuszczał, że będę brał udział w takiej akcji i to z ciotką i wujkiem. Ok, wiem, że to nie moja prawdziwa rodzina tylko przybrana, ale nadal sytuacja nie mieściła się w mojej głowie. Czasu na takie myślenie jednak nie było. Potem sprawdzę czy to nie sen, ale teraz napalona i rozgrzana ciotka chciała dwóch na raz.

Aneta zauważyła, że jestem trochę zaskoczony.

- Wepchnij go mocno, jest duży, ale moja dupka mu ulegnie… Mocno!

W tym momencie wydała z siebie krzyk, a mój kutas przełamał zaciśniętą dziurkę i znalazł się w środku. Poczułem mocne ściśnięcie na całym penisie. Te wrażenia były nie do opisania. Każdy ruch sprawiał, że było mi przyjemnie. Kiedy wskoczyłem już do dupki ciotki Anety, wujek też wykonał swój ruch i zatopił swojego żylastego kutasa w jej mokrej cipce. Jęczała głośno i krzyczała:

- Tego właśnie chciałam, o tak, rżnijcie mnie!

Zsynchronizowaliśmy ruchy i wspólnie penetrowaliśmy obie dziurki ciotki szybkimi posunięciami. Dostosowałem się do wujka, jego tempo było zabójcze, ale dawałem radę, nasze twarde fiuty nie pozwoliły na wytchnienia drżącej od rozkoszy Anecie.

W trakcie tej podwójnej penetracji wujek chwycił ciotkę za szyję i ścisnął ją, patrzył jej prosto w oczy i powiedział:

- Pięknie się na oddałaś kochanie.

- Wiesz, że do takich zabaw nie trzeba mnie długo namawiać, uwielbiam to!

Seks w tej pozycji trwał jeszcze przez krótką chwilę. Ciało Anety znów zaczęło drżeć. Pomyślałem, że to chyba jej drugi orgazm i nie myliłem się. Jęczała głośno i trzęsła się tak, jakby przez jej ciało przepływał prąd. Nasze twarde fiuty ciągle w niej były, ale ona wiła się tak energicznie, że nie byliśmy już w stanie równo jej posuwać. W końcu opadła na mnie, a mój fiut wysunął się z jej odbytu. Poczułem, że finał jest blisko. Spojrzałem jeszcze na wujka, który właśnie złapał ciotkę za rękę i z kanapy sprowadził na deski tarasu. Klęczała przed nim, a on szybkimi ruchami masował penisa. Doskoczyłem do nich i również zacząłem energicznie się masturbować. Ciocia zerkała raz na wujka, a raz na mnie i wyczekiwała skąd nadejdzie strzał. Mój oddech przyspieszył, a Aneta, mając doświadczenie w takich sprawach otworzyła szeroko swoją buzię i rękami uniosła jędrne cycki. Nie mogłem już dłużej wytrzymać, przymknąłem oczy i poczułem, jak z mojego twardego kutasa następuje ogromny wystrzał gorącej spermy. Chyba nigdy w życiu nie czułem tak wielkiej rozkoszy. Kolejne strzały były równie obfite co pierwszy, a lepka maź wylądowała we włosach ciotki i na jej twarzy.

Spływający po ustach ejakulat zlizywała i połykała, a to co wylądowało na jej cyckach rozcierała energicznie dłońmi i zlizywała resztki, które zostały na jej palach. Stałem tak nad nią i przyglądałem się temu wszystkiemu z podziwem i czekałem na wystrzał wujka. Ciocia też na to czekała, bo odwróciła twarz w jego stronę i chwyciła kutasa. Masowała coraz szybciej i szybciej. Miałem wrażenie, że żylasty penis wujka staje się jeszcze grubszy, a jego żołądź nabrzmiewa. Aneta znowu otworzyła usta i wystawiła język, a oddech Mariusza przyspieszył. Odchylił głowę, a ciotka przystawiła się jeszcze bliżej jego penisa. Wystrzał był ogromny! Wujek jęczał, a z jego kutasa płynęła rzeka spermy, oblewając ponownie twarz klęczącej przed nami ciotki. Kilka kropel dosięgnęło również mnie i spadło na mojego na wpół sztywnego penisa. Szybko z niego zniknęły pod wpływem sprawnego języka Anety. Palcami sprowadziła resztę spermy z twarzy prosto do buzi i połknęła ją, uśmiechając się przy tym szeroko. Patrzyliśmy na nią, a ona delikatnie swoim językiem zlizywała ostatnie krople z naszych penisów, które nie były już sztywne. Wreszcie wstała z kolan i pocałowała mnie i wu7jka w policzek.

- Dziękuję wam moi panowie za tak cudowną noc.

Uśmiechnęła się do nas i przeszła przez próg drzwi, a my obserwowaliśmy, jak jej jędrne pośladki znikają w mroku sypialni. 

186
9/10
Podziel się ze znajomymi

Jak Ci się podobało?

Średnia: 9/10 (2 głosy oddane)

Teksty o podobnej tematyce:

pokątne opowiadania erotyczne
Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.