Wizyta u wujostwa (II)

31 maja 2026

Opowiadanie z serii:
Wizyta u wujostwa

17 min

Poniższe opowiadanie zawiera wyjątkowo kontrowersyjne sceny!

Poniższy tekst znajduje się w poczekalni!

Plan na drugą część zmienił się trochę w trakcie pisania, ale postanowiłem dodać trochę emocji zachowując jednocześnie klimat scenariusza filmu porno. Pierwsza część trochę wyznaczyła kierunek, a że została przyjęta raczej pozytywnie (tak mi się przynajmniej wydaje) to nie zmieniałem koncepcji i ta seria będzie miała taki klimat już do końca. Liczę na to, że spodoba Wam się druga część wizyty u wujostwa. W przygotowaniu jest część trzecia i kolejna nowa seria, która będzie miała inny klimat, mniej pornograficzny :)

Moje powieki były ciężkie, z trudem otworzyłem oczy. Chwyciłem powoli za telefon znajdujący się pod poduszką i sprawdziłem, która jest godzina. „Już prawie południe, późno” – pomyślałem. Dopiero teraz – kilka chwil po przebudzeniu – zrozumiałem, że boli mnie głowa, a na dodatek… to dziwne uczucie w kroczu.

„Dziwne uczucie w kroczu?!” – przerażony włożyłem rękę pod kołdrę i dotknąłem majtek. Całe były mokre od lepiącej się mazi. No tak, klasyczny numer po alkoholu. Jak za dużo wypiję, to moja głowa uruchamia tryb erotycznych snów i wszystko, co widziałem na filmach pornograficznych, odtwarza we wspomnieniach, ale zamiast aktorów mózg podsuwa mi osoby, które znam.

Ze smutkiem musiałem uznać, że wszystkie te wydarzenia były wytworem mojej wyobraźni, a ostra i długa akcja rodem z filmów, jakie bardzo często oglądam, niestety nigdy nie wydarzyła się naprawdę. Szkoda, bo wszystko było niezwykle realistyczne, miałem nawet wrażenie, że mięśnie bolą mnie od wysiłku. „Nie wytrzymałbym tak długo” – przyszło mi na myśl, kiedy próbowałem złączyć w całość fragmenty snu.

Kiedy trochę doszedłem do siebie, a pościel razem z moją bielizną wylądowała w pralce, postanowiłem zejść na dół i sprawdzić, jak się mają ciocia i wujek. Tak żwawo, jak tylko mogłem, zszedłem schodek po schodku i przy kuchennej wyspie zobaczyłem siedzącego wujka Mariusza. Uśmiechnąłem się na jego widok, bo od razu zauważyłem, że kac nie męczył tylko mnie. Jedynie ciocia Aneta była w wyśmienitej formie.

– Imprezowicze w komplecie! – powiedziała z uśmiechem, kiedy usiadłem obok wujka.

– Wypiliśmy o jeden kieliszek wina za dużo – odpowiedziałem i spróbowałem unieść kąciki ust, by odwzajemnić uśmiech, ale nawet tak prosta czynność sprawiała mi ból.

Wujek wymamrotał coś pod nosem, ale ani ja, ani ciocia nie zrozumieliśmy, co mówi. Aneta popatrzyła na nas z politowaniem, chwyciła szklankę z wodą i skwitowała to słowami:

– O jeden za dużo? Chyba o całą beczkę wina za dużo! Najpierw ledwo Was powstrzymałam, bo chcieliście jechać do Warszawy – udawała poważną, ale jej oczy śmiały się, kiedy to mówiła – pięćdziesiąt kilometrów stąd! Oszaleliście! A potem te śpiewy w ogrodzie?! Sąsiedzi nas zabiją za te hałasy!

Po tych słowach energicznym krokiem wyszła z kuchni i już za chwilę widzieliśmy przez okno, jak rozkłada leżak w ogrodzie i kładzie się na nim, by skorzystać z promieni słonecznych.

– Reprymenda musi być – powiedział po chwili namysłu wujek, mówiąc bardzo chrypiącym głosem. Podsunął mi listek z tabletkami na ból głowy, poklepał po plecach w geście męskiej solidarności i ruszył do sypialni.

Połknąłem tabletkę, która ledwo przeszła mi przez gardło. Zawsze miałem z tym problem, ale nie miałem innego wyjścia bo bez wspomagaczy cały dzień zmarnowałbym na patrzeniu w ścianę i narzekaniu, jak mi źle. Wróciłem do swojego pokoju, by jeszcze chwilę poleżeć i odpocząć. Idąc w kierunku łóżka, wyjrzałem przez okno i zachwyciłem się widokiem ciotki Anety. Przechadzała się teraz po ogrodzie i rozmawiała przez telefon. Miała na sobie białe szorty, które odsłaniały dolną część pośladków. Kiedy rozmawialiśmy w kuchni, góra była zasłonięta przez biały T-shirt, lecz teraz widziałem niemalże nagie plecy. Dwa cienkie sznureczki splecione w kokardki trzymały błękitny biustonosz. Jakież było moje zdziwienie, kiedy ciotka odwróciła się, a ja dostrzegłem, że ten błękitny biustonosz to tak naprawdę dwu centymetrowe paseczki materiału, które ledwo zasłaniały sutki i brodawki. Stałem jak zamurowany i przyglądałem się prawie nagim piersiom. Nie wiem, czy to ten widok, czy działanie leku, ale głowa przestała mnie boleć, pojawił się za to inny problem. Poczułem, jak mój przyjaciel budzi się do życia. Położyłem rękę na kroczu, ale w majtkach było już za ciasno. „Czy powinienem to robić?” – zastanawiałem się przez chwilę, a czas tylko potęgował uczucie uwierania. Wreszcie skapitulowałem i moje podniecenie wzięło górę. Spodenki i majtki opadły na podłogę, a mój penis mógł już swobodnie sterczeć. Spojrzałem szybko na niego – żyły uwydatniły się delikatnie, a główka w kolorach czerwieni i fioletu nabrzmiała do granic możliwości.

Podekscytowanie nasiliło się, kiedy chwyciłem go i powolnymi ruchami zacząłem masować od podstawy aż do główki. Robiłem to niespiesznie, ale taki był mój cel – chciałem napawać się widokiem dużych piersi, które widziałem niemalże w całości. Zamykałem oczy i wyobrażałem sobie, jak wyglądają bez skrawka materiału, który okrywał niewielką, ale ważną ich część. Przypominałem sobie też sceny ze snu i choć nie umiałem złożyć z nich całej historii, to sprawiały one, że zwiększała się intensywność mojego masażu. Pod palcami poczułem lepką wydzielinę, dokładnie rozsmarowałem ją po penisie, a resztki zlizałem z palców. Często tak robiłem podczas masturbacji. Wyjrzałem za okno i zobaczyłem, jak te dwa nieziemsko wyglądające cycuszki mienią się w pełnym słońcu. Znów przymknąłem oczy, wyobrażając sobie twarde i sterczące sutki. „Och, jak one muszą cudownie wyglądać z bliska, ileż bym dał, żeby teraz drażnić je palcami i podgryzać”. Sekundy mijały, penis pulsował coraz mocniej. Gdybym się wczoraj nie upił, pewnie byłoby już po wszystkim, ale kac zawsze wydłużał moje doznania. Przyjemność narastała, aż nagle usłyszałem dźwięk kroków stawianych na drewnianych schodach i charakterystyczne skrzypienie stopni. Otworzyłem oczy. Leżak był pusty.

W panice rzuciłem się na łóżko i przykryłem kołdrą. Na podłodze leżały spodenki i majtki, na których zapewne widniał wilgotny ślad. Nie było jednak czasu na zbieranie rzeczy, bo w tym momencie drzwi do pokoju delikatnie się uchyliły. Udawałem, że śpię. Przez przymrużone oczy zerknąłem szybko, co się działo. Ciocia patrzyła w głąb pokoju, ale chyba nie mogła dostrzec, czy tylko leżę i odpoczywam, czy rzeczywiście usnąłem. Po cichu weszła do środka, a ja zamknąłem oczy, by nie dać się złapać. Mój plan się powiódł, nic nie powiedziała, najprawdopodobniej przyjrzała mi się i stwierdziła, że naprawdę śpię. Starała się nie wydawać zbyt wielu dźwięków, gdy wychodziła z pokoju. Usłyszałem jedynie ciche kliknięcie, jakie wydała zapadka, kiedy zamknęła za sobą drzwi.

Obudziłem się po dwóch godzinach, słońce zachodziło, barwiąc niebo na czerwono. Ogród przykryty był cieniem drzew. Zauważyłem, że nie ma samochodu wujka. „Ta tabletka działa cuda, chyba stanął na nogi” – pomyślałem i zorientowałem się, że ja też czuję się już dobrze, a po południowym kacu nie ma już śladu. Co więcej, odczuwałem głód, co nie było tak oczywiste jeszcze kilka godzin temu.

Zszedłem na dół. Ciocia, ubrana w szary dres, krzątała się w kuchni i właśnie szykowała kolację, więc trafiłem w idealny moment. Zaproponowałem swoją pomoc i wspólnie przygotowaliśmy dwa pyszne dania. Na początku było mi głupio, kiedy patrzyłem na ciotkę. Była nieświadoma mojego wcześniejszego zachowania, a kierował mną zwierzęcy popęd, którego nie byłem w stanie powstrzymać. Z czasem jednak zawstydzenie minęło. Choć jej wizyta w pokoju wydała mi się dziwna i przeszło mi przez myśl, że mogła widzieć, co robiłem stojąc w oknie, to nie poruszyła tego tematu i zachowywała się tak, jakby rzeczywiście o niczym nie miała pojęcia.

Usiedliśmy na kanapie w salonie i włączyliśmy telewizor, by do wspólnej kolacji obejrzeć jakiś ciekawy film. Padło na kino akcji, ale tytuł całkowicie wypadł mi z głowy. Kanapa była naprawdę duża i miała kształt litery „U”. My jednak usiedliśmy na jej środku, dosyć blisko siebie, by mieć jak najlepszą pozycję do oglądania. Kiedy tak siedzieliśmy, przeanalizowałem całą sytuację. Dochodziła dwudziesta, wujek wyjechał o niecodziennej porze i gdyby nie moja obecność, ciocia spędziłaby ten wieczór samotnie… Nie wytrzymałem, wyrwałem ciocię ze skupienia, które miała wymalowane na twarzy jeszcze przed chwilą.

– Dlaczego wujek wyjeżdża w takich nietypowych godzinach i zostawia Cię samą w domu? – zapytałem zaciekawiony, ale w odpowiedzi dostałem ciszę. Twarz ciotki Anety wyraźnie posmutniała – przepraszam, nie chciałem sprawić Ci przykrości…

– Spokojnie – odparła po chwili namysłu – taką ma pracę. Wzywają, to jedzie, a jak nie wzywają, to też… Rusza w drogę…

– Hmm, chyba bym tak nie potrafił, doceniam moje stałe godziny w robocie – odpowiedziałem i zerknąłem na ciocię.

Jej wzrok był we mnie wbity niczym gwóźdź w deskę. Wyglądała, jakby chciała coś jeszcze powiedzieć, ale czekała na odpowiednie pytanie. Udało mi się tylko wyrzucić z siebie:

– Zrobiłem coś nie tak, jak trzeba? – co za idiotyczne pytanie, ale tylko to przychodziło mi do głowy.

– Nie… Ja… Ja po prostu…

– Co takiego? Powiedz, przecież widzę, że coś jest na rzeczy.

Zakryła twarz dłońmi, rozsunęła tylko delikatnie palce i patrzyła na mnie bezradnym wzrokiem.

– Mogłeś zapytać o wszystko, dlaczego akurat ten temat?

– Jestem po prostu ciekawy, ale nie do końca rozumiem Twoją reakcję. Powiedz mi, o co chodzi, co takiego się stało?

Ciotka opuściła dłonie i położyła je na kolanach. Patrzyłem, jak delikatnie drżą od stresu. Jej policzki stały się różowe, a pozycja, jaką przyjęła na kanapie, wskazywała, że jest zawstydzona. Doskonale widziałem, że burza emocji przechodzi przez jej ciało i umysł ale nie wiedziałem dlaczego tak się dzieje. 

– Czy ja Ci się podobam? – zapytała po chwili milczenia.

– Ale… No… Bo ja… – nie wiedziałem, co odpowiedzieć, nagle ciotka wystrzeliła jak z procy.

– Czy podobam Ci się fizycznie? Lubisz na mnie patrzeć? – dopytywała, wbijając we mnie swój przenikliwy wzrok, a ja, choć siedziałem na wygodnej kanapie, to czułem, jakbym był przyparty do ściany.

– Ta… – ekhm – tak.

– Naprawdę? – przysunęła się nieco bliżej, jej twarz pojaśniała, a kąciki ust nieco się podniosły, sugerując zadowolenie z takiej odpowiedzi.

– Tak, ale skąd w ogóle to pytanie? – szybko odpowiedziałem, by zyskać chwilę i ochłonąć.

– Jesteś już dorosły, powinieneś coś wiedzieć. Razem z wujkiem prowadzimy otwarty związek… – opuściła nieco głowę, tak jakby znowu posmutniała.

– Słucham?! – nie mogłem uwierzyć w to, co słyszę!

– Kilka lat temu poznaliśmy pewną parę, trafiliśmy wspólnie do klubu dla swingersów i od spotkania do spotkania, od rozmowy do rozmowy ustaliliśmy pewne zasady i obojgu nam to pasowało. Twój wujek wyjeżdża o tak dziwnych porach, bo ma jeszcze kogoś – to jego asystentka Dagmara. Oprócz pracy w nietypowych godzinach, spotyka się też z nią na seks. A ja… – przerwała nagle, a po policzku spłynęła jej łza. Szybko ją wytarła licząc, że nie zauważyłem jej zdenerwowania.

– Czujesz się odrzucona? – dopytywałem. Choć dalej nie wiedziałem, czy w ogóle rozumiem, o czym ciotka do mnie mówi, to był dla mnie szok.

– Może trochę. Trzy lata temu rzuciłam pracę, zarobki wujka pozwoliły nam na to. Miałam podróżować, poznawać nowych ludzi, korzystać z ustalonych zasad, a tak naprawdę… Siedzę ciągle w tym domu, a on… On cieszy się życiem, kiedy ja jestem tutaj sama, smutna, tylko że… – znów przerwała, jej głos lekko się załamywał, kiedy mówiła to wszystko.

– Ciociu, jestem w lekkim szoku. Otwarty związek, wujek, Dagmara, ja tego chyba nie ogarniam… – odparłem.

– Rozumiem, że to dla Ciebie dosyć dziwne, ale skoro zabrnęliśmy już tak daleko, to muszę powiedzieć Ci coś jeszcze. Obawiam się tylko, że możesz nie być na to gotowy…

– Mów, chyba nic już dzisiaj nie jest w stanie zaskoczyć mnie bardziej.

Ciotka usiadła jeszcze bliżej, nasze uda lekko ocierały się o siebie, a na moim położyła swoją dłoń.

– Ja wszystko widziałam – patrzyła mi prosto w oczy, a mnie zalewała fala wstydu, kontynuowała jednak, nie zważając na nic – Widziałam, jak patrzysz z okna, jak zerkałeś w kuchni na mój biust, jak dziś… Jak masowałeś się, kiedy się opalałam.

– O mój Boże… Co ja narobiłem… – zacząłem wpadać w lekką panikę, ale ciotka delikatnie mną potrząsnęła i uśmiechnęła się.

– Ale spokojnie, mi się to wszystko bardzo podobało… Jesteś bardzo przystojnym facetem, dobrze obdarzonym – lekko przygryzła wargę – niczego Ci nie brakuje!

Szok, stres, niedowierzanie i nie wiem jakie jeszcze inne uczucia przechodziły przez moje ciało po tych słowach. Kiedy patrzyłem na ciotkę z okna, marzyłem o tym, ale kiedy to się działo, nie byłem tak naprawdę na to gotowy.

Ciotka przysunęła się do mnie, czułem jej perfumy, były przepiękne. Teraz nie tylko nasze uda się dotykały – czułem jej ciało, piersi opierały się o moją rękę, ponieważ byłem zwrócony bokiem do ciotki Anety. Lewą ręką odchyliła delikatnie moją głowę i w tym momencie poczułem, jak swoimi pełnymi, gorącymi ustami składa pocałunek na mojej szyi. Nie wiedziałem, co się tak naprawdę dzieje. Ciotka znów na mnie spojrzała, ciągle wciskając swoje ciało w moje.

– To jak? Podobam Ci się? Pociągam Cię? – mówiła nieco ciszej, namiętnym i pociągającym głosem.

– Tak, bardzo – odpowiedziałem jak zahipnotyzowany.

– Mmm, jak miło mi to słyszeć. Widzę, że ciągle jesteś spięty, masz jakieś obawy?

– Bo ja… No wiesz, bo Ty jesteś moją ciocią – wydukałem łamiącym się głosem.

– No tak, jestem, ale przecież nie jesteśmy rodziną, głuptasie – wypowiadając to zdanie usiadła na mnie, delikatnie się przy tym śmiejąc, tak jakby właśnie coś zdobywała i była z siebie naprawdę dumna.

Sprawnym ruchem ściągnęła gumkę ze swoich włosów i uniosła się delikatnie z moich ud tak, że jej głowa znalazła się nad moją, a włosy opadły i odcięły otaczający nas świat. Byliśmy tylko my, iskierki w oczach ciotki nie pozwalały oderwać od niej wzroku, można było zatopić się w tym gorącym, namiętnym, a jednocześnie opiekuńczym i delikatnym spojrzeniu.

– Trzy lata sama. Mariusz sobie używał, a ja… taka zamknięta, samotna, a przecież też mam swoje potrzeby, seks z mężem to nie wszystko… – szeptała – teraz jesteś mój, rozumiesz?

– Tak, jestem – odpowiedziałem bez wahania, a ona zbliżyła swoje usta do moich. 

Pocałowaliśmy się powoli, nasze języki tańczyły ze sobą namiętnie, podnosząc skalę podniecenia, która rosła jak szalona. Zmysły wyostrzyły się, czułem zapach skóry i włosów ciotki jak nigdy wcześniej. Nawet przez dres czułem, jak delikatna jest jej skóra, moje palce toczyły okręgi na jej biodrach i plecach, czasami uciskając nieco mocniej. Poczułem, jak twardnieje, a i ciocia to wyczuła, bo podsunęła się nieco bliżej, poruszając biodrami i ocierając się o wzgórek, jaki powstał w moim kroczu. Przerwaliśmy pocałunek, ciocia uśmiechała się pociągająco i znów wyszeptała:

– Chcesz dotknąć moich piersi?

Pokiwałem głową, a ciotka powoli i z gracją wstała i wyciągnęła do mnie dłoń. Chwyciłem ją i również wstałem z kanapy. Patrzyliśmy na siebie tak, jakby nic innego nie istniało – tylko my. Choć ciągle nie docierało do mnie, co się dzieje, to ciocia prowadziła mnie przez ten labirynt doznań.

– Zdejmij ze mnie bluzkę – brzmiało to tak, że nie mogłem jej odmówić, ale w gruncie rzeczy nie chciałem.

Uniosła swoje ręce, a ja rozpiąłem suwaka jej bluzy, którą szybko z siebie zrzuciła, następnie chwyciłem T-shirt i pociągnąłem do góry. Przede mną stała przepiękna, seksowna ciotka w biustonoszu. Jego krawędzie były wykończone srebrnymi, koronkowymi elementami, a środek wypełniała gęsta, biała siateczka, przez którą, przyglądając się uważnie, można było dostrzec sutek. Ciotka odwróciła się i zebrała dłońmi swoje włosy, przerzucając je na jedno ramię i odsłaniając zapięcie. Był to dla mnie jasny sygnał. Rozpiąłem je drżącymi rękami, a ciotka znów obróciła się i stała przodem do mnie, przytrzymując biustonosz na piersiach. Spojrzała na ramiączka, a ja swoimi dłońmi zdjąłem je z niej – wtedy opuściła ręce, a bielizna znalazła się na ziemi.
Nie wierzyłem w to, co widziałem. Pomyślałem, że to sen, ale tym razem wszystko działo się naprawdę.

– Są cudowne – wyszeptałem z zachwytem.

– Naprawdę Ci się podobają? – dopytywała spragniona komplementów.

– Tak, są idealne – odpowiedziałem i poruszyłem dłonią, by ich dotknąć, ale zawahałem się.
Ciotka złapała moją dłoń i położyła ją na swojej piersi, to samo zrobiła z drugą. Jej skóra była delikatna jak aksamit.

– Czujesz, jaka jestem rozpalona?

Nie odpowiedziałem. Ściskałem jej piersi coraz mocniej i drażniłem sutki. W pewnym momencie poczułem jej dłoń na moich biodrach – palce drażniły moje ciało i pchała je delikatnie niżej i niżej, aż wreszcie spodenki postawiły opór. Jednak nie na długo, pociągnęła je mocniej i uwolniła mojego penisa, twardego i gotowego do działania. Pchnęła mnie na kanapę i zdjęła swoje spodnie pod którymi nie miała nic wiecej. Była naga, a ja patrzyłem na jej ciało jak na dzieło sztuki – z zachwytem i podziwem. Usiadła na mnie i nasze usta znów złączyły się w namiętnym pocałunku. Uniosła swoje biodra, a mój żołądź poczuł, że coś ciepłego i bardzo przyjemnego napiera na niego. Drażniła się tak przez chwilę, ale w końcu nie wytrzymała i docisnęła swoją mokrą muszelkę. Wsunąłem się bez problemu do miękkiego i ciepłego środka. Ciotka przejęła całą inicjatywę. Zmysłowo i bez pośpiechu poruszała się na mnie. Chwyciła moją koszulkę i zdjęła ją ze mnie. Całowaliśmy nasze ciała naprzemiennie. Ciotka odchylała się i powoli ujeżdżała mojego twardego penisa. Oddychała głęboko, a ja podziwiałem jej cudowne ciało. Nigdy nie widziałem tak wspaniałej i zmysłowej kobiety. Całowaliśmy się długo, a kiedy zbliżała usta do mojego ucha, słyszałem ciche pojękiwanie i szept:

– O tak… Ale mi dobrze… Jesteś mój, tylko mój…

Po pewnym czasie przerwała – czułem, że jestem blisko. We śnie mogłem robić to wręcz bez przerwy, jednak podniecenie, jakie czułem przy niej, było tak duże, że niemalże doszedłem po jej zmysłowym ujeżdżaniu. Zeszła ze mnie i położyła się wzdłuż kanapy, opierając swoją głowę o sztywną poduszkę. Rozłożyła swoje nogi i zaczęła się delikatnie masować, patrząc prosto w moje oczy.

– No chodź tu, chyba że nie chcesz pomóc swojej cioci poradzić sobie z samotnością? – powiedziała to pociągającym tonem.

– Bardzo chcę pomóc! – odpowiedziałem i niemalże rzuciłem się na nią pełen ekstazy.

– Nie tak ostro, kochany, bo zaraz mi tu dojdziesz – uśmiechnęła się i chwyciła za klatkę piersiową, kiedy na niej leżałem. Odepchnęła mnie lekko i kontynuowała: – Chcę poczuć Twoje usta… – znów szeptała i wyginała się z podniecenia.

Zszedłem więc niżej i położyłem się między jej nogami. Ona zabrała rękę, którą się masowała, i przed moimi oczami była już rozpalona cipka. Nie zwlekałem – czułem, że to powoli doprowadza mnie na skraj i długo już nie wytrzymam. Zacząłem powoli i delikatnie lizać. Czułem jej zapach i słony smak i dziś już wiem, że to najlepsze, czego w życiu spróbowałem. Mój język toczył okręgi na wargach sromowych i łechtaczce. Co pewien czas przerywałem, by włożyć do mokrego środka dwa palce i poruszać nimi, stymulując jej wnętrze. Po ich wyjęciu dokładnie wszystko zlizywałem i kontynuowałem zabawę ustami. Ciocia pojękiwała cicho i prosiła, abym nie przerywał. Nasze pieszczoty trwały w najlepsze, kiedy powiedziała:
Szybko wstałem i już po chwili robiliśmy to w pozycji na misjonarza. Poruszałem swoimi biodrami szybciej i szybciej, całowałem jej szyję i piersi, a sutki podgryzałem i lizałem. Wreszcie usłyszałem głośne jęknięcie i poczułem, jak ciotka obejmuje mnie swoimi nogami i dociska do siebie, a jej wnętrze zaciska się na moim penisie. Jej ciało wygięło się niczym łuk. Mógłbym nazwać go łukiem triumfalnym, bo właśnie doprowadziłem ją do orgazmu. Co więcej, kiedy zacisnęła się na mnie, wygięła w spazmie i szczytowała, poczułem tak ogromne podniecenie, że mój członek zaczął pulsować jak szalony. Ciotka opadła na kanapę i zamknęła oczy, oddychając głośno z rozkoszy, a ja wyskoczyłem z niej i wystrzeliłem strumieniem gorącej spermy prosto na jej brzuch i piersi.

– Ooo taaak! – krzyknęła podniecona i uradowana. – Jaki obfity, piękny wytrysk!

Moje ciało drżało, opadłem na ciotkę i nie potrafiłem się podnieść. Choć uprawiałem już seks, to jeszcze nigdy nie przeżyłem takiego uniesienia. Doświadczenie ciotki Anety doprowadziło moje doznania do miejsca, w którym jeszcze nigdy nie byłem. W końcu usiadłem na kanapie, a ona obok mnie. Oboje mieliśmy na sobie nasze soki. Położyła dłoń na mojej nodze i pocałowaliśmy się namiętnie.

– Podobało Ci się? – zapytała z wymalowanym na twarzy szczęściem.

– Bardzo, to było coś cudownego, jeszcze nigdy czegoś takiego nie przeżyłem – odpowiedziałem szczerze.

– To dobrze, teraz będziesz musiał mnie regularnie odwiedzać, bo inaczej będę bardzo smutna.

– Zapewniam, że będę!

– I to mi się podoba. Musisz mi jeszcze dzisiaj pomóc w organizacji przyjęcia urodzinowego dla Mariusza. Ale najpierw chodźmy pod prysznic, taki z Ciebie posłuszny chłopiec, że może dostaniesz coś jeszcze – uśmiechnęła się wiedząc, że ma nade mną przewagę i będę wobec niej uległy.

Wstałem, a ona chwyciła moją dłoń i szła przede mną. Przyglądałem się jej pięknej figurze, lekko podskakującym pośladkom i długim włosom, które przykrywały jej plecy. Zauważyłem, że nawet na nich znalazły się krople mojej spermy i sprawiało to, że czułem się dumny.

Wpuściła mnie pierwszego do łazienki i zamknęła za nami drzwi, a pusty korytarz wypełnił dźwięk mocno zasuwanego rygla.

158
8/10
Podziel się ze znajomymi

Jak Ci się podobało?

Średnia: 8/10 (1 głosy oddane)

Komentarze (0)

Teksty o podobnej tematyce:

pokątne opowiadania erotyczne
Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.