Dojdź dla mnie mała

Onaczyon Onaczyon

16 lipca 2020

10 min

Poniższy tekst znajduje się w poczekalni!

Witam! To moje pierwsze opowiadanie tutaj, więc proszę o wyrozumiałość. Dziękuję za wszelką konstruktywną krytykę.

Godzina 2 w nocy. Wysiedliśmy z taksówki, wracając z bardzo udanej randki. Pyszne jedzenie w połączeniu z pysznym winem, zdecydowanie poprawiło nam humory. Zaczęła uciekać przede mną, eh w tej sukience i wysokich szpilkach wyglądała bardzo seksownie. Cały wieczór mnie prowokowała, więc wiedziała co się szykuje. Gdy wchodziliśmy po schodach, nie mogłem się oprzeć i pierwszy klaps wylądował na jej tyłeczku. Odwróciła się i powiedziała, równocześnie grożąc mi palcem:

- Cicho, pobudzisz sąsiadów. Nie możesz poczekać, aż wejdziemy do mieszkania?

Nie, nie mogłem. Zaczęliśmy się całować, dobrze że do pokonania było jeszcze tylko kilka schodów i byliśmy już prawie pod drzwiami mieszkania. Gdyby nie kamery na korytarzu, mógłbym ją przelecieć tu i teraz.

- Nie wiedziałem, że w tak małej torebce można zgubić klucze. Wyszeptałem jej do ucha.

A może nie mogła się skupić, bo moje usta wędrowały po jej szyi, a dłonie już podciągały sukienkę do góry. Może dlatego tyle trwało to szukanie. No nie wiem. Możliwe.

- Mam! – w końcu się znalazły.

- Ciekawe, czy trafisz. - przygryzłem lekko jej płatek ucha.

- A to już powinna być Twoja specjalność, a nie moja. – odgryzła się i wypięła pośladki, przez co mogła poczuć jak bardzo już jestem podniecony.

Weszliśmy do mieszkania. Przekręciła zamek w drzwiach i oparła się o nie, wpatrując się we mnie jak zdejmowałem marynarkę. Jej dłonie złapały za moją koszulę i za chwilę na płytkach słychać było guziki. Nasze usta złączyły się znów w namiętnym pocałunku. Podciągnąłem jeszcze wyżej jej sukienkę. Hmmm…kiedy ta przebiegła mała kotka zdążyła zdjąć majtki? Nieważne, jedyne o czym teraz myślę to żeby w nią wejść. Była już bardziej niż gotowa, soki spływały po wewnętrznej stronie uda. Moja i tylko moja. Zawsze szybko gotowa do zabawy. Chyba dzisiaj grę wstępną sobie odpuścimy. Jej dłonie już dobierały się do mojego rozporka i po chwili szarpania się z paskiem, mój „mały” był już w jej dłoniach.

- Chcę go już poczuć w sobie.

- Tak? Chcieć to móc.

Uniosłem ją, owinęła swoje nogi wokół moich bioder i po chwili jedyne co było słychać to nasze jęki i uderzanie ciała o ciało. Nie trwało to długo, nim poczułem jak jej wnętrze zaciska się, a krzyki świadczą o pierwszym z wielu tego dnia orgazmów. Całowałem ją po szyi, wchodząc cały czas bardzo intensywnie i głęboko. Jeszcze pierwszy orgazm nie zdążył przejść, kiedy uderzyła druga fala. Już cała drżała i nie panowała nad swoim ciałem. Uwielbiam jak krzyczy.

Postawiłem ją na podłogę i odwróciłem tyłem do mnie. Jedną ręką złapałem jej dłonie na wysokości nadgarstków i przycisnąłem do drzwi. Drugą ręką dałem kilka klapsów w wypięte w moją stronę pośladki. Jej nogi, w tych niebotycznie wysokich szpilkach, prezentowały się znakomicie. Wszystkie mięśnie czekając w napięciu na kolejną dawkę przyjemności. Nie mogłem dłużej przeciągać, kto by się powstrzymywał mając raj na wyciągnięcie ręki – czy w tym przypadku włożenie członka. Wszedłem w nią jednym mocnym ruchem. Krzyknęła, ale wiedziałem, że jest zbyt mokra by mogło ją to zaboleć. Powoli wyszedłem, by znów wejść głęboko, do końca. Robiłem to bardzo powoli co widocznie jej się nie spodobało. Sama próbowała nadawać tempo.

- O nie nie Mała, dzisiaj to ja rządzę. Będę Panem Twojej przyjemności i będę to robił w tempie na jakie akurat mam ochotę. – Każde słowo rozdzielało kolejne głębokie pchnięcie.

- Będziesz się nade mną znęcał? Widzisz, ze ja tutaj już płonę.

- Tylko dla obustronnej przyjemności.

Poddała się, bo wiedziała, że nie wygra. Poza tym lubiła tę grę. Powoli wchodziłem i wychodziłem, całując i przygryzając jej kark.

- Nie mogę już. – wyszeptała.

- Czego nie możesz?

- Daj mi już dojść. Nie wytrzymam już dłużej. Proszę!

Nie chciałem już dłużej czekać. Puściłem jej dłonie, złapałem za biodra i przyspieszyłem tempo. Kolejny orgazm przeżyliśmy razem, a ja zalałem jej wnętrze porządną dawką spermy. Wyszedłem z niej. Ledwo stała na nogach, więc wziąłem ją na ręce i zaniosłem do łazienki. Zdjęliśmy pozostałe ubrania i weszliśmy pod prysznic. Umyliśmy wzajemnie swoje ciała. Boże, jak ona na mnie działa. Kilka ruchów jej ręki i znów byłem gotowy do kolejnych zabaw. Zamknąłem oczy i oparłem się o ścianę. Na jego czubku poczułem najpierw jej język, a później usta. Oddałem się zupełnie tej pieszczocie, którą ona teraz z takim zaangażowaniem mi dawała. Otworzyłem oczy i spojrzałem w dół, by spotkać jej wzrok akurat w momencie kiedy miała go głęboko w swoich ustach. To dodatkowo spotęgowało doznania i byłem już bardzo blisko końca.  Ona też to wyczuła i zastąpiła usta ręką. Wystarczyło kilka szybkich ruchów i sperma pokryła jej buzię i piersi. Piękny widok, już dawno chciałem to zrobić, ale nigdy się nie zgadzała. A dziś sama to zrobiła. Dokończyliśmy prysznic, owinąłem ją na chwile ręcznikiem i zaniosłem do łózka.

Pora żebym to ja odwdzięczył się pieszczotami. Z szafy wyciągnąłem apaszki i  jedną z nich zawiązałem jej oczy.

- O to dzisiaj tak się bawimy? Podoba mi się. - uśmiechnęła się i przygryzła wargę.

Drugą apaszkę zawiązałem wokół nadgarstków i unieruchomiłem ręce przywiązując do wezgłowia łózka.

- Spróbujemy dzisiaj czegoś nowego. – powiedziałem wychodząc do kuchni po kostki lodu.

Wziąłem jedną i zacząłem moją wycieczkę od szyi. W chwili gdy zimno kostki lodu spotkało się z jej gorącą skórą od razu pojawiła się na całym ciele gęsia skórka. Wygięła się w łuk i szarpnęła, próbując uciec od tego uczucia zimna. Przytrzymując ją, w talii kontynuowałem swoją wędrówkę, docierając do sutka. Wykonałem kilka kolistych ruchów wokół niego, co sprawiło, że momentalnie stał się twardy jak kamyczek. Przygryzłem go lekko, co wydobyło z jej ust miły dla ucha pomruk. To samo zrobiłem z drugim sutkiem. Widząc, że moje działania już przynoszą pożądany efekt postanowiłem się z nią trochę podroczyć. Zjechałem więc kostką lodu do jej pępka i ją tam zostawiłem.

- A teraz uważaj. Jesteś taka gorąca, że szybko się topi, więc nie możesz się poruszyć, bo zrobisz bałagan. A wtedy będzie kara. – dałem jej krótkiego buziaka.

- Jaka kara? – zapytała zdziwiona.

- Obyś nie musiała się przekonać, bo Ci się nie spodoba. – odparłem.

- Klapsy przecież lubię. – zachichotała.

- Wiem, dlatego to na pewno nie będą klapsy.

Muszę teraz szybko wymyślić coś co faktycznie mogłoby być dla niej karą.

- Będę Cię doprowadzał na skraj orgazmu ale nie dam Ci dojść. Jak Ci się podoba taka kara?

- Yyymmm nie zrobisz mi tego. – oburzyła się.

- Może lepiej nie sprawdzaj. – wziąłem kolejną kostkę i zacząłem wędrówkę od kolana w górę jednocześnie całując skórę.

Dotarłem do mojego ulubionego miejsca, ale postanowiłem jeszcze zostawić je w spokoju. Choć była już cała błyszcząca od soków. Mmm moja, pomyślałem uśmiechając się pod nosem, zaraz do Ciebie wrócę. Powtórzyłem czynność na drugiej nodze, ale tym razem lód zakończył swoją podróż na jej guziczku. Wzdrygnęła się, ale starała się opanować, żeby nie dostać kary. Nie mogłem już dłużej wytrzymać i musiałem ją posmakować. Najpierw delikatnie lizałem tylko wargi, nie dotykając środka czy guziczka. Próbowała mnie naprowadzić i przysuwała się ciałem do mojego języka. Przerwałem pieszczoty.

- O tak to my się nie będziemy bawić młoda damo. – powiedziałem, lekko wzburzony.

- Ale ja już nie mogę wytrzymać. Nie zrobiłam bałaganu więc nie możesz mnie tak torturować. Wejdź we mnie, proszę. – odparła, a w sumie to błagała, żebym dał jej ten orgazm.

- Wszystko w swoim czasie Mała. Oddaj się temu, nie analizuj, daj mi się prowadzić, a zobaczysz jak może być przyjemnie.

Wróciłem do pieszczot jej skarbu, dołączyłem jeszcze palce i po kilku chwilach poczułem jak zaciska się na nich. Jej ciało wygięło się w łuk, a cały pokój wypełniły jej krzyki.

- O właśnie tak, dojdź dla mnie Mała, jeszcze raz.

Gdy ona dochodziła po prostu w nią wszedłem, co jeszcze spotęgowało orgazm. Zdjąłem opaskę z jej oczu, by móc patrzeć jak przeżywa tę rozkosz. Zaczęła się jazda bez trzymanki. Oplotła mnie nogami jeszcze przyspieszając moje ruchy. Sypialnie wypełniały nasze jęki i dźwięk uderzających o siebie ciał. Kiedy poczułem jak pulsuje i zaciska się na nim nie mogłem już dłużej wytrzymać i doszedłem kolejny już dziś raz, w tym samym momencie co ona, wypełniając jej wnętrze. Oswobodziłem ją z więzów i opadłem na łózko ciężko oddychając. Wykończeni zabawą zasnęliśmy, przytuleni na łyżeczkę.

 

 

 

7,133
8/10
Dodaj do ulubionych
Podziel się ze znajomymi

Jak Ci się podobało?

Średnia: 8/10 (10 głosy oddane)

Komentarze (1)

Gambit

Gambit · 25 sierpnia 2020

0
0

Nie jestem stylistą ani wytrawnym polonistą więc nie będę wytykał błędów tudzież braku/zbyt wielu przecinków.
Opowiadanie całkiem ciekawe, treściwe i nie wulgarne. Mnie się podobało 9/10 🙂

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?

Opowiadania o podobnej tematyce:

Pokątne opowiadania erotyczne
Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.