Kawał drania
6 lutego 2026
cham i kawał drania.
Ubieram się, gdy jeszcze
leżysz w łóżku naga.
Zapinam koszulę.
Patrzę na twe ciało.
Jeszcze po nim widać,
że przed chwilą drżało.
Zapinam rozporek.
Widzę usta słodkie.
Były blisko, kiedy
mi zsuwałaś spodnie.
Śpisz, czy to udajesz?
Tak lepiej. Bez słowa
wychodząc spoglądam.
Zostajesz. Zraniona.
Komentarze (0)
brak komentarzy