Noce z gwiazdami

podbrzoząpisane podbrzoząpisane

26 marca 2021

Prawie każdy facet- wiek nie ma znaczenia.
Ani nawet rozmiar jego interesu.
Od czasu do czasu ma takie marzenia.
Że się kocha z jakąś gwiazdą show-biznesu.

Młoda piosenkarka czy jakaś aktorka
Lub prosto z wybiegu ponętna modelka.
Zawartością bawi się jego rozporka
I czuje go w sobie jej mokra muszelka.

Każdy może zrobić to z największą gwiazdą,
Mając wyobraźnię to żadna udręka,
Bo cudowne chwile może spędzić z każdą,
Wystarczy jej zdjęcie oraz własna ręka.

Panie też tak mogą robić wieczorami,
Z jakimś piosenkarzem lub boskim aktorem.
Podniecając siebie swymi paluszkami,
Albo jeszcze lepiej, jakimś wibratorem.

Lecz ja bym to nazwał zmysłową chorobą,
Bo tak bym określił te psychiczne stany.
Ja wolę się kochać z realną osobą,
Zwłaszcza jeśli jestem też przez nią kochany.

W sypialni więc z żoną wspólnie czas spędzamy
I, że tak wciąż będzie, nie ma o to strachu.
Bo jedno przysłowie sobie powtarzamy:
Lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu !

Jak Ci się podobało?

5
0
Podziel się ze znajomymi

Komentarze (1)

Krystyna

Krystyna · 27 marca 2021

0
0

cha cha cha Przewrotnie to zakończyłeś; ten wróbel w garści...

Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?

Więcej poezji:

CIEĆ

BadyMartin

I już mi nie doskwiera to całe odśnieżanie placu, na którym twoje auto za chwile stanie. Przez drzwi wystawisz nogi w kozakach za kolana. Zobaczę uda, które rozpięty płaszcz odsłania. ​A kiedy płatki śniegu spłyną Twymi włosami, uśmiechniesz się odchodząc i kołysząc biodrami. Później przy oknie staniesz w samej tylko podomce. Spojrzysz na - mimo mrozu - Rozgrzanego dozorcę.

26 lutego 2026

Kawał drania

BadyMartin

​Kreatura podła, cham i kawał drania. Ubieram się, gdy jeszcze leżysz w łóżku naga. ​Zapinam koszulę. Patrzę na twe ciało. Jeszcze po nim widać, że przed chwilą drżało. ​Zapinam rozporek. Widzę usta słodkie. Były blisko, kiedy mi zsuwałaś spodnie. ​Śpisz, czy to udajesz? Tak lepiej. Bez słowa wychodząc spoglądam. Zostajesz. Zraniona.

6 lutego 2026

Pierwszy raz

Tejot

Karmin zmysłowo muśnięty szeptu bryzą rozchylił nadzieją późny wieczór ćmy ciekawskie wędrują po szybie zaglądając bezwstydnie pod firankę zrozpaczone kieliszki cierpią tęsknotą porzucone w otchłani zwyczajności cisza półmrok ciepło zamknięte w oczekiwaniu nadchodzi noc litościwym mrokiem kryjąc rozedrgane zawstydzenie

7 stycznia 2026
pokątne opowiadania erotyczne
Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.