Nowa Ja

entalia entalia

18 września 2021

Nowa Ja ucieka się do bezwstydu
nie łapie ręcznika, gdy ten szybuje
ku stopom, mijając wilgotne kolana
i to miejsce - centrum grawitacji spojrzeń

Nowa Ja karmi się wzruszeniem
ciekawością szczegółów
nią wyostrzasz uwagę.
Podoba się jej, jak pieścisz
i dotykasz w westchnieniach wyobraźni.

Nowa Ja podchodzi za blisko ogniska
smaruje się płomieniami, tarza w dymie
jest daleka, jest bliska
i wie, że zapał również jej minie
że nic, całkiem nic nie zyska

Nowa Ja upadła
w dolinie ciemnego pokoju
ubrania, rozrzucone mokradła
i nuci melodię swoją
komuś ją ukradła
nie jest czasem twoją?

Jak Ci się podobało?

5
0
Podziel się ze znajomymi

Komentarze (1)

Agnessa Novvak

Agnessa Novvak · 21 października 2021

+1
-1

Troszkę szkoda, że cały wiersz nie jest rymowany jak ostatnie dwie zwrotki (zwłaszcza że układ rymów nie jest tak oczywisty), niemniej miło mi Cię widzieć, Entalio.

Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?

Więcej poezji:

Kicia

Tejot

Przyszła nastroszona niepewna zdecydowaniem czułem drżenie sypialni napędzane jej mruczeniem. Wiedziałem to nie zwykła wizyta spętała jednym spojrzeniem całą dostępną przestrzeń zawładnęła tapczanem. Bez słów wzięła wszystko nadal czuję każdy ułamek czasu poświęcony chwili między oddechami. Spod opadłych myśli łowię ciche drgnienia zmiętej pościeli. Teraz wiem istnieję tym bardziej im mocniej znaczy poduszkę.

29 czerwca 2026

Poznać Ciebie całą

Troolius Rex

Myślałem, że już znam Cię całą, żeś jest odkrytą moją gwiazdą. Albo zieloną wyspą małą – znajomą, niczym rodzinne miasto. Myślałem, żeś mi jest tak znana jak w Twoich oczach me odbicie, Żeś jest jak czysta karta biała, na której swe kreślimy życie. Myślałem, że jesteś jak poemat, w którego strofy wracam znane, Czy jak utworu zasłyszany temat, albo też słońca wschód nad ranem. Znałem wszak zapach Twoich włosów i oczu kolor nieba płowy, Lub fioletowy zmierzchem wrzosów, kiedy złączone blisko głowy.…

28 maja 2026

Zachwyt

Tejot

Spojrzałem tak bardzo niewybrednie nie spodziewałaś się dotyku bezwstydnych oczu rumieniec gniewu nagrodził wysiłek. Nieskromnie nie żałuję każde muśnięcie było słodką torturą wrodzonej lubieżności. Będę patrzył co wieczór nie pomogą firanki noszę twoje piękno pod powiekami.

3 kwietnia 2026
pokątne opowiadania erotyczne
Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.