Poznać Ciebie całą
28 maja 2026
Albo zieloną wyspą małą – znajomą, niczym rodzinne miasto.
Myślałem, żeś mi jest tak znana jak w Twoich oczach me odbicie,
Żeś jest jak czysta karta biała, na której swe kreślimy życie.
Myślałem, że jesteś jak poemat, w którego strofy wracam znane,
Czy jak utworu zasłyszany temat, albo też słońca wschód nad ranem.
Znałem wszak zapach Twoich włosów i oczu kolor nieba płowy,
Lub fioletowy zmierzchem wrzosów, kiedy złączone blisko głowy.
Znałem w mej dłoni ciepło Twojej, Twe odpowiedzi, Twe pytania,
Wiedziałem, żeś jest mym spokojem, jak wierzba, co się rzece kłania.
Nim pomyślałaś żeby odejść, ja już to czułem, już wiedziałem.
Pozostał ból, samotność, smutek… teraz już wiem, że nigdy Cię nie znałem.
Komentarze (0)
brak komentarzy