Wstyd

Doubletrouble Doubletrouble

29 listopada 2021

Lubię ten wstyd, co wciąż mi zabrania
posiąść Cię tak, jakbym tego chciała.
Lubię ten wstyd, co wciąż mi zabrania
by przyznać się do mojego pożądania.
Lubię ten wstyd, co wciąż mi nakazuje
udawać, że przecież ja wciąż tylko żartuje.
Lubię ten wstyd, co wciąż mi nakazuje
myśleć i mieć nadzieję, że to Ty kiedyś spróbujesz,
a ja nie będę rozmyślać do rana, co by było gdybym się przyznała.

Jak Ci się podobało?

13
2
Podziel się ze znajomymi

Komentarze (3)

Indragor

Indragor · 4 grudnia 2021

0
-1

"żartuję", a nie "żartuje". I dlaczego "cię" i "ty" dużą literą?
W tak krótkim tekście naprawdę już można uniknąć błędów, które psują cały urok.

Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
BadyMartin

BadyMartin · 5 grudnia 2021

0
-2

Z wielkiej litery, bo w listach zwraca się do kogoś konkretnego grzecznosciowo, a wiersz ten listem według mnie jest. I to Pięknym.

Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Indragor

Indragor · 5 grudnia 2021

+1
-1

@BadyMartin, wiersz jest wierszem, a nie listem. Tak napisany wygląda jak pismo urzędowe. Naużywanie wielkiej litery jest dość powszechne, co nie znaczy, że należy to zjawisko akceptować.

Jest mi dzisiaj źle bardzo, jest mi bardzo smutno,
Myśli mam zwiędłe, chore, jak kwiaty na grobie,
Za oknami wisi niebo niby szare płótno.
Nie mogę dziś cię kochać i myśleć o tobie.

Między nami jest przepaść, przepaść niezgłębiona,
I choćbyśmy wykochać po brzeg duszę chcieli,
To wszystko, co nas łączy, jest miłość szalona,
A wszystko, co jest prawdą, na wieki nas dzieli.

Wiem teraz: to jest jasne jak słońce na niebie,
I musi skonać serce pod ciężką żałobą,
Bo nigdy cię nie wezmę na wieczność dla siebie.
Ty nigdy mną nie będziesz, a ja nigdy tobą.


Jan Lechoń, "Zazdrość".

Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?

Więcej poezji:

Kawał drania

BadyMartin

​Kreatura podła, cham i kawał drania. Ubieram się, gdy jeszcze leżysz w łóżku naga. ​Zapinam koszulę. Patrzę na twe ciało. Jeszcze po nim widać, że przed chwilą drżało. ​Zapinam rozporek. Widzę usta słodkie. Były blisko, kiedy mi zsuwałaś spodnie. ​Śpisz, czy to udajesz? Tak lepiej. Bez słowa wychodząc spoglądam. Zostajesz. Zraniona.

6 lutego 2026

Pierwszy raz

Tejot

Karmin zmysłowo muśnięty szeptu bryzą rozchylił nadzieją późny wieczór ćmy ciekawskie wędrują po szybie zaglądając bezwstydnie pod firankę zrozpaczone kieliszki cierpią tęsknotą porzucone w otchłani zwyczajności cisza półmrok ciepło zamknięte w oczekiwaniu nadchodzi noc litościwym mrokiem kryjąc rozedrgane zawstydzenie

7 stycznia 2026

Ulotna chwila ukojenia

BadyMartin

Niezmiernie dłuży się czas do wieczora. Zakończyć może czekania udrękę Jedynie chwila, gdy się z Tobą spotkam I w końcu z Twych ramion zsunę sukienkę. Za to nocą za szybko czas ucieka. Tak nie oddałaś się jeszcze nikomu. Pomagam Ci zapiąć zamek na plecach, Znowu musimy wrócić do swych domów.

7 stycznia 2026
pokątne opowiadania erotyczne
Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.