#244
1 czerwca 2025
1 czerwca 2025
Na prośbę Jim-a z wyznania 478, mogę opisać mój pierwszy raz z dwoma chłopakami. Przynajmniej mogę napisać to co pamiętam, bo trochę wtedy wypiłam 😅. Miałam wtedy 19 lat, moja psiapsi poznała jakiegoś faceta, który zaprosił ją na imprezkę. Poprosiła mnie czy pójdę z nimi (dla bezpieczeństwa, bo to była krótka znajomość), zgodziłam się. Podjechałyśmy pod blok, gdzie ten facet wynajmował mieszkanie z kolegą. Zaprosił nas do siebie na górę na chwilę, bo jeszcze nie był gotowy do wyjścia. W mieszkaniu…
Cześć. Każdy miał ten etap eksperymentów w swoim życiu. Moje zaczęły się dość wcześnie. Byłem zwykłym chłopakiem, dość mikrej postury i raczej kujonem. Wychowywałem się w małym miasteczku, jednym z tych, gdzie większość się wzajemnie dobrze zna. Moja historia pewnie nigdy, by się nie wydarzyła, gdybym nie trafił do lokalnego zastępu harcerskiego. Zastęp rozpadł się po pierwszym obozie. Pasja we mnie została. Na szczęście nie byłem jedynym. Znałem Dawida od podstawówki. Potem chodziliśmy do tej samej…
Komentarze (2)
VerryMerry · 4 czerwca 2025
Może się to wydawać nieco kontrowersyjne, ale wydaje mi się, że szczerość w takiej sytuacji mogłaby pomóc. Podczas pierwszej ciąży mocno przybrałam na wadze. Mąż w ogóle nie miał ochoty na seks ze mną i nawet pomimo tego, że próbowałam go zachęcać, nie chciał mu stawać, nie ważne, czego bym nie robiła. Zazwyczaj po prostu zamykał oczy, odwracał głowę, nic nie mówił. Widziałam, że coś jest nie tak i próbowałam go wypytać, na spokojnie, nie obwiniając go. Jak pytałam czy mu się taka nie podobam, to zaprzeczał i twierdził, że urodzę i na pewno wrócę do formy. A ja nie chciałam, żeby myślał w ten sposób, tylko kochał tu i teraz, taką, jaka jestem. Poruszałam temat chyba przez jakiś miesiąc, zanim w końcu pękł, przyznał się szczerze do tego, że bardzo mu się taka nie podobam, wypłakał swoje poczucie winy tym spowodowane i tamtego wieczoru mieliśmy najlepszy seks ever (do tamtej pory, oczywiście, bo rozszerzamy horyzonty 😀). Nie wiem, jaka jest Twoja żona, ale myślę, że skoro się szczerze kochacie, powinna to zrozumieć. 🙂 Wiem, jak bardzo trudna jest to sytuacja i trzymam kciuki, że uda Ci się patrzeć na swoją ukochaną tu i teraz, taką, jaka jest, z uwielbieniem i pożądaniem. I że będzie to dla Was obojga uwalniające (a nie obciążające), jeżeli zdecydujesz się jej o tym powiedzieć.
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Zawstydzony · 2 lipca 2025
Niestety, ale w przypadku mojej żony nie wchodzi to w grę. Zawsze była i nadal jest bardzo wrażliwa na punkcie wyglądu. Kiedyś jedna z ciotek skomentowała, że przez te leki strasznie przytyła. Przez tydzień chodziła załamana, zamykała się w łazience i płakała. Nie mogę zrobić jej tego samego, bo wiem, że byłby to dla niej straszny cios. Szczególnie, że obecnie nie jest w stanie nic na to poradzić.
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?