#244
1 czerwca 2025
1 czerwca 2025
Witam wszystkich. Chciałabym napisać tutaj pewną historię o sobie. A konkretnie o tym jak z cnotki albo dziewicy stałam się seksbombą. Gdyby ktoś kto zna mnie od małego pomyślałby, że jest to niemożliwe a jednak. A więc odkąd pamiętam miałam problem jeśli chodzi o seksualność i ogólnie życie intymne. Głównie dlatego, że po pierwsze za moich szkolnych czasów nigdy nie był temat choćby jakichkolwiek poza okresem i ciąża był poruszany w kwestii seksu i dojrzewania a po drugie wychowywałam się w bardzo…
Witam Wszystkich, licząc na na komentarze odnośnie mojego wpisu. Jesteśmy małżeństwem z dość długim stażem z udanym życiem seksualnym, ale jest coś, co mnie zastanawia i czego nie potrafię zrozumieć. Moja żona podczas pieszczot gry wstępnej nie pozwala abym penetrował jej cipkę palcem, a tym bardziej kilkoma lub dildem. Uparcie twierdzi, że tam mogę wkładać wyłącznie kutasa. Nie uzasadnia tego jakimś konkretnym powodem, po prostu - nie., bo nie. Przecież próbuję robić to delikatnie z użyciem lubrykantu,…
Komentarze (2)
VerryMerry · 4 czerwca 2025
Może się to wydawać nieco kontrowersyjne, ale wydaje mi się, że szczerość w takiej sytuacji mogłaby pomóc. Podczas pierwszej ciąży mocno przybrałam na wadze. Mąż w ogóle nie miał ochoty na seks ze mną i nawet pomimo tego, że próbowałam go zachęcać, nie chciał mu stawać, nie ważne, czego bym nie robiła. Zazwyczaj po prostu zamykał oczy, odwracał głowę, nic nie mówił. Widziałam, że coś jest nie tak i próbowałam go wypytać, na spokojnie, nie obwiniając go. Jak pytałam czy mu się taka nie podobam, to zaprzeczał i twierdził, że urodzę i na pewno wrócę do formy. A ja nie chciałam, żeby myślał w ten sposób, tylko kochał tu i teraz, taką, jaka jestem. Poruszałam temat chyba przez jakiś miesiąc, zanim w końcu pękł, przyznał się szczerze do tego, że bardzo mu się taka nie podobam, wypłakał swoje poczucie winy tym spowodowane i tamtego wieczoru mieliśmy najlepszy seks ever (do tamtej pory, oczywiście, bo rozszerzamy horyzonty 😀). Nie wiem, jaka jest Twoja żona, ale myślę, że skoro się szczerze kochacie, powinna to zrozumieć. 🙂 Wiem, jak bardzo trudna jest to sytuacja i trzymam kciuki, że uda Ci się patrzeć na swoją ukochaną tu i teraz, taką, jaka jest, z uwielbieniem i pożądaniem. I że będzie to dla Was obojga uwalniające (a nie obciążające), jeżeli zdecydujesz się jej o tym powiedzieć.
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Zawstydzony · 2 lipca 2025
Niestety, ale w przypadku mojej żony nie wchodzi to w grę. Zawsze była i nadal jest bardzo wrażliwa na punkcie wyglądu. Kiedyś jedna z ciotek skomentowała, że przez te leki strasznie przytyła. Przez tydzień chodziła załamana, zamykała się w łazience i płakała. Nie mogę zrobić jej tego samego, bo wiem, że byłby to dla niej straszny cios. Szczególnie, że obecnie nie jest w stanie nic na to poradzić.
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?