#342
20 listopada 2025
Kilka lat temu wkręciłem się w temat femdom, posiadam dominę, z którą zgłębiłem tajniki seksu poprzez upokorzenie mnie. Bardzo mi się to podoba, od pewnego czasu zaczęliśmy stosować klatkę. Na początku zapięła mnie na tydzień i potem doszło do spotkania, lecz zostałem doprowadzony do wzwodu i nagle schłodzony kostkami lodu i ponownie zapięty. Powiedziała, że widzimy się tym razem za 2 tyg. Tylko jest taki mały problem, minęło już 3.5 tyg od tego spotkania, a laska nie odbiera telefonu, ale nie odpisuje na maile. Czy ktoś posiada dominę i powie mi czy takie praktyki są może celowe, bo trochę zaczynam panikować, nie mam keyholdera. Klucz do kłódki ma tylko domina. Słabi mnie myśl, że ktoś mi to będzie musiał rozcinać, jeśli się moja Pani nie odezwie.
Komentarze (8)
Jad · 20 listopada 2025
Ale że ty tak powaznie
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Anonimowe · 20 listopada 2025
Co to znaczy zapiąć klatkę? Czy jest to co myślę, cały czas chodzisz z tym w dziurze?
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Energetyk · 20 listopada 2025
@Anonimowe_ raczej na fujarze, a nie w dziurze.
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Energetyk · 20 listopada 2025
A wracając do Ciebie... To chyba musiałbyś z tym coś zrobić. 3,5 tygodnia nie myć wacka to chyba już hardcore.
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Ferry · 21 listopada 2025
@Energetyk teraz są takie syntetyczne z dużymi otworami, spokojnie można się myć. Tylko stanąć bez zgody mojej pani nie może i taki musi być zamysł założenia klatki
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Ferry · 21 listopada 2025
@Anonimowe_ klatka zamocowana jest na penisie
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Ferry · 21 listopada 2025
@Jad tak, to co opisałem to naprawdę soft tego co robiłem i tego o czym marzę
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Anonymous · 30 listopada 2025
Rozumiem, że ludzie mają różne fetysze, ale jak laska jest tak nierzetelna, to ja bym zakończył współpracę. Jeżeli wstydzisz się iść z tym do lekarza i klatka nie jest z kevlaru, to większość syntetyków da się przy odrobinie cierpliwości przepiłować nożykiem do papieru. Mimo wszystko polecam konsultację ze specjalistą-lekarza wiąże tajemnica zawodowa (a uwierz, na SORach mają dziwniejsze przypadki), bo jedyne co to tylko sam musisz przełamać barierę wstydu, a możesz uniknąć poważnego uszczerbku na zdrowiu.
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?