#419
15 maja 2026
W ubiegłym roku wybraliśmy się z żoną na romantyczny wypad do hotelu ze SPA. Oczywiście było dużo seksu i wspólnej zabawy. Któregoś dnia, wczesnym popołudniem, udaliśmy się do sauny. Spodziewaliśmy się, że będzie pusta, bo w kompleksie były cztery sauny i łaźnia, więc był to dość spory obiekt.
W jednej z saun zauważyliśmy faceta leżącego w rogu, co nas trochę zaskoczyło. Od razu dostrzegłem, że ma niechlujnie położony ręcznik na kroczu, spod którego wyraźnie odznaczał się jego penis. Usiedliśmy i doszedłem do wniosku, że ma erekcję. Szybko przeanalizowałem sytuację i uznałem, że wyjdę, pozwalając wydarzeniom się rozwijać. Dałem znać żonie, żeby została, i tak też zrobiła.
Wyszedłem i przez szklane drzwi obserwowałem, co się dzieje, ale widziałem tylko moją żonę. Powiedziała mi później, że kiedy wchodziła, facet był zupełnie nagi i leżał ze sterczącym penisem – najprawdopodobniej robił sobie dobrze, a kiedy weszliśmy, szybko się zakrył. Sytuacja rozwinęła się tak, że moja żona zdjęła ręcznik i została nago. Facet również się odkrył i kontynuował pieszczoty, czego ja nie widziałem, bo z mojego punktu widzenia dostrzegałem tylko żonę. Widziałem jednak, jak ona zaczyna pieścić swoją cipkę i w końcu doszła.
Okazało się, że po drugiej stronie facet też się spuścił, po czym wyszedł, mijając mnie. Widziałem wtedy jeszcze jego na wpół stojącego dużego penisa.
Kaer
Komentarze (0)
brak komentarzy