Witajcie, przez pewien czas byłem zafascynowany kobietami starszymi odemnie, seks lubię i często go uprawiałem z rówieśniczkami lub nieco młodszymi koleżankami ze studiów lecz zawsze marzyłem o tym aby spróbować dojrzałej kobiety. Ta myśl kiełkowała aż postanowiłem założyć sobie konto w necie i dać odpowiedni przedział, do 45 lat. Powiem szczerze, miałem tam branie. Przebolcowałem parę cipek już w pierwszym miesiącu i byłem miło zaskoczony jakością seksu, te kobiety naprawdę potrafiły zadowolić mężczyznę, szczególnie tak wymagającego jak ja. Przez dłuższy czas utrzymywałem kontakt z kobietą, która była w związku małżeńskim, lecz z powodu wypadku męża nie mogli już uprawiać seksu i świadomie korzystała z moich atutów, najpierw w hotelu a potem zaproponowała mi abym przyszedł do ich domu. Pierwszy raz w domu był dziwny, ponieważ za ścianą był jej mąż, z jednej strony ciekawił mnie i nawet podniecał ten nasz i ich układ. Ruchałem jego kobietę świadomie w pokoju obok. Parę razy odwiedziłem ją w domu i skrępowanie minęło, zapewniali mnie oboje, że jest wszystko ok. Od jakiegoś czasu moja kochanka męczyła mnie tym, że jej mąż w sumie miałby jedną fantazje, aby nas nagrać i popatrzeć z bliska na nasze wyczyny. Miałem lekki opór, ale podczas jednego spotkania bardzo mnie przekonała do tego pomysłu, w nagrodę na następnym spotkaniu mieliśmy spróbować analnych pieszczot. W zamian za to, że dam się mu poobserwować. No ok, zgodziłem się. Średnio spotykamy się dwa razy w tygodniu na igraszki, więc podczas tego spotkania mieliśmy widownię. Mąż umiejscowił się obok nas, ma problemy z poruszaniem i korzysta z kul i wózka więc jego miejscówka była bardzo blisko nas, na krawędzi łóżka. Przystąpiliśmy do akcji postawienia mojego członka, miał lekką niemoc chyba spowodowaną tą niecodzienną sytuacją, ale moja partnerka dała radę postawić mojego ogiera, zasiadła na mnie i chwilę ujeżdżała na ich prośbę, zamieniliśmy się i to ja zaczęłem ją bardzo szybko posuwać, z rozpędu członek wypadał, a ja go co jakiś czas musiałem nakierowywać na dobre tory. W jednym momencie podczas, gdy wypadł, mąż mojej partnerki wziął i wsunął go do cipki.... Na moim ciele przeszedł dreszcz, góra kilka ruchów i normalnie doszłem w mega orgazmie, jego dotyk tak bardzo mnie podniecił, że spuściłem się nie mając tego w planach. Było to coś cudownego, nigdy nie uczestniczyłem w trójkącie, ale to mnie pokonało. Raczej byłoby mi obojętne, kto mnie maca w tym momencie, sam fakt dodatkowego bodźca na moim kutasie spowodował coś czego się nie spodziewałem. W sumie byłem w takim szoku i moja partnerka również, nie wiem czy ona wogóle zarejestrowała to, co się stało. Po wszystkim spojrzałem na jej męża, a on porozumiewawczo mi kiwnął, jakby zdawał sobie sprawę, co właśnie mi zafundował. Następne spotkanie za parę dni, a ja już chyba nie mogę się doczekać, chyba spodobała mi się ta widownia. Obawiam się, że partnerce może być nieco smutno, bo ostatni seks miała bez orgazmu skończony bardzo szybko.
Komentarze (0)
brak komentarzy